|
|||||||
| Notka |
|
| Forum plotkowe Zapraszamy do plotkowania. Na forum plotkowym nie musisz się trzymać tematyki urodowej. Tutaj porozmawiasz o wszystkim co cię interesuje, denerwuje i zadziwia. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#481 | |
|
Wtajemniczenie
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#482 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 7 286
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
no podobnie
tylko on jeszcze mówił wszystko tak wooolno, więc niestety zdążyła mnie zawsze napaść fala śmiechu.. co ciekawe, ten ksiądz przeniósł się na jakieś 8 lat do innej parafii i potem w liceum pojawił się znowu, i za pierwszym razem też mi się chciało śmiać ale już oczywiście nie rżałam jak w podstawówce ![]() Samara - pamiętam te konfesjonały, pamiętam jak raz chłopak z takim impetem uklęknął że konfesjonał poleciał na księdza
|
|
|
|
|
#483 | |
|
Wtajemniczenie
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#484 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 7 286
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
żebyś wiedziała
|
|
|
|
|
#485 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: White Chocolate Heaven
Wiadomości: 122
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
Na studniówce, oczywiście rozdawanie kwiatków nauczycielom itd.
Moja kumpela podchodzi do jednego z nich i zamiast powiedzieć : " Dziękujemy za przybycie ", powiedziała " Dziękujemy za przeżycie"
__________________
There's so many different worlds So many different suns And we have just one world But we live in different ones |
|
|
|
|
#486 | |
|
astro-loszka
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 7 479
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
Cytat:
Podczas zakończenia roku w klasie maturalnej rozdawaliśmy kwiatki nauczycielom, z podziękowaniami. Zostało nam kilka nadliczbowych kwiatków i ktoś wpadł na pomysł, żeby rozdać je nauczycielom, którzy nas nie uczyli, ale znają nasza klasę. Wysłaliśmy w tym celu do pokoju nauczycielskiego naszego kolegę. Akurat trafił na sroga wicedyrektorkę, zatkało go, ale wręczył jej kwiatek. Ona uśmiechnęła się, patrząc wyczekująco, w końcu powiedziała: - Zapewne chcesz w imieniu klasy podziękować? on bez namysłu wypalił: - Nie, po prostu zostały nam kwiatki i nie mieliśmy co z nimi zrobić!
__________________
Kpię i o drogę nie pytam. |
|
|
|
|
|
#487 | |
|
Kasia o...
Zarejestrowany: 2006-09
Lokalizacja: kraków
Wiadomości: 721
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
Cytat:
![]() ![]() chcialbym widziec jej mine!
__________________
Blogerka z totalnie porąbanym poczuciem humoru http://www.kasiaosiecka.pl/2018/03/i...-pod-oczy.html
|
|
|
|
|
|
#488 | |
|
Zadomowienie
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
Cytat:
To sie pewnie ucieszyła
__________________
Każdemu zdarza się być głupcem Przynajmniej przez pięć minut dziennie.Mądrość polega na tym, by nie przekroczyć tego limitu. |
|
|
|
|
|
#489 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 7 340
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#490 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: krk
Wiadomości: 40
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
Kiedys jezdzilysmy na rolkach z kumpela po krk bloniach, przy samym ich koncu jest zakret o 90st. a doslownie tuz przed samym zakretem stoja dzwonki. Tak wiec my sobie spokojnie jedziemy i gadamy, wyjezdzamy zza tych dzwonkow i ciagniemy dluga prosta. zas z przeciwnej strony jechal jakis mlody koles, minal nas i chcial skrecic w drozke z ktorej wyjechalysmy. Nagle slyszymy gromkie 'łubudu...' odwracamy sie a tam miedzy dzwonkami lezy koles ktory dopiero co nas minal... oj...
jakis facet jechal za nami i szybko nam skomentowal cala sytuacje, 'dziewczyny dziewczyny to na was sie tak zagapil ze nie trafil w ta dróżkę i walnął dzwona' ![]() ![]() lałyśmy pół dnia z tego
|
|
|
|
|
#491 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 7 286
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
dziś sobie zrobiłam niezłą siarę, miałam iść oddać pracę mgr do promotora i recenzenta... i wszystko byłoby w porządku gdyby nie to że nie wiedziałam jak ten drugi wygląda, no nie uczył mnie nigdy, nie był u nas na seminarium, nic
cała grupa poszła, ja się spóźniłam 10 minut i musiałam iść sama. No to pukam do katedry, wchodzę a tam jakiś facet ma egzamin no to przeprosiłam i wyszłam. Poszłam pozałatwiać jakieś sprawy, myślę "pewnie pan X wróci później, gdzieś wyszedł". Pukam drugi raz do sali, ten sam facet, jeszcze pyta jakieś studentki.... a obok zauważyłam stos prac magisterskich Weszłam, oddałam pracę mówiąc od jakiego promotora jestem i wyszłam pewnie pomyślał że jakaś głupia, puka puka i zdecydować się nie może |
|
|
|
|
#492 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 7 340
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
Cytat:
Albo pomyslal ze go podrywasz .Tak zagląda, nie wchodzi, wchodzi, taki bajer robi |
|
|
|
|
|
#493 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 7 286
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
kurcze, jak ja się pokażę na obronie
|
|
|
|
|
#494 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 19 620
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
|
|
|
|
|
#495 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 2 419
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
Wstyd z wczoraj - jestem w piekarni i chciałam zobaczyć, ile kosztuje pączek, bo kartka do dołu się przechyliła. Nie zauważyłam tylko szyby i rąbnęłam czołem o szkło, aż się zatrzęsła cała... wzrok sprzedawczyni [skąd cię wypuścili?
] i rechot mojej mamy - koniec. Aż guza miałam.I pechowo dzisiaj była ta sama kobieta. |
|
|
|
|
#496 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 5 098
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
Sytuacja, której obserwatorką była kumpela...
poszła ze swoimi koleżankami z grupy skserować notatki z wykładów. Jedna bierze zeszyt i podaje go Panu od ksera. Ale nie zauważyła gumy do żucia przyklejonej na okładce. Za to facet ją zauważył i mówi do niej "ale bez gumy". Na to dziewczyna oburzona: Ale ja mam chłopaka!!!
|
|
|
|
|
#497 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
Moi rodzice są po rozwodzie, tata ma nową żonę i w czasach, gdy jeszcze rozwód nie nastąpił, byłam z ojcem na urodzinach mojego "przyszywanego" wujka. Byłam niezapowiedzianym gościem, w dodatku w ciągu 2 lat, gdy byłam u owego wujka ostatnio, bardzo się zmieniłam. Wyrosłam, urosły mi piersi, zaczęłam nosić okulary, do tego miałam kilka kg nadwagi, co sprawiło jedynie, ze miałam bardzo kobiece kształty. Można powiedzieć, że wyglądałam wtedy o wiele "poważniej", niż teraz. Wujek i towarzystwo wiedziało, że ojciec kogoś ma, tylko jeszcze nie wiedzieli, kto to, ile ma lat, itd. A poniewaz faceci w srednim wieku przeważnie biora się za młode laski, więc ja zostałam wzięta za... kochankę ojca. Wujaszek słynie z lubieżnych zarcików, na temat seksu wchodzi chętnie pod wpływem % i nigdy nie zapomnę, gdy zaczął się wypytywać, jakie zalety przemawiają za seksem ze starszym facetem (w znaczeniu, że nie równolatkiem)... Normalnie szczeka mi opadła, bo nie wiedziałam, że mnie ludzie nie poznali i cały czas myślałam, że wiedzą, z kim mają do czynienia... Ojciec czerwony, ja blada, a wujek prawie padł, gdy dowiedział się, ze nie jestem żadną kochanką, tylko córką! Minęło kilka lat, a jego zachowanie w stosunku do mnie jest zupełnie inne. Kiedyś lubił ze mną żartować, taki luzak... Teraz zawsze jest poważny, dystyngowany... Chyba wstyd mu do teraz.
|
|
|
|
|
#498 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 7 286
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
o dzizas
|
|
|
|
|
#499 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 3 380
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
Cytat:
__________________
należy kochac rzeczywistość, a nie urojenia... ![]() Przerzuć kartkę, zaryzykuj, bądź dziwakiem
Nie idź ścieżką, własną depcz, otwórz głowę Zanim powiesz, zrozum, bądź Nigdy nie burz, buduj, twórz Smakuj, milcz, myśl i czuj |
|
|
|
|
|
#500 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: ww
Wiadomości: 539
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
podczas przyjmowania komunii w czasie mszy składa sie przyrzeczenia, na poczatku kilka razy powtarze sie "wyrzekamy sie" potem jest zdanie "czy wierzecie..." a my wszyscy(moj rocznik) w glos "wyrzekamy sie"!, komunie zapamiętam do końca życia...
![]() a teraz przypal mojej znajomej która podczas jazdy z instruktorem zamiast złapać za drążek skrzyni biegów zlapala goscia za kolano![]() ![]() a watek boski, banan na twarzy ![]()
__________________
life is brutal and full of zasadzkas |
|
|
|
|
#501 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 24 504
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
1.co do kościoła przypomnialo mi się coś
![]() nie pamiętam dokładnie co to było ale chyba jakies święto przed wielkanocą. poszłam z kumplem do kościoła i staneliśmy sobie tak za boczną ścianą gdzie jest złożony dywan (kładziony jets na jakies wielkie uroczystościa środku kościoła) wiec z okazji ze nas tam nie widac jak zwykłe usiedlismy sobie na tym złożonym dywanie siedzielismy tak cała mszę i niedaleko nas stało 2 chłopaków obok konfesjonału, i zaczeło się już pod koniec jakieś śpiewanie i dzwonik rozbrzmiały i tak siedzimy i ci kolesie tak odeszli na bok, a my dalej czekamy na zakonczenie mszy... i te dzwoneczki coraz bliżej my tak lukamy za tą ścianą a tam ksiadz pomyka z całą bandą ministrantów itp. w nasza strone bo akurat tam było tabernakulum(chyba dobrze mówie? )noo i ze głupio tak było tam sobie klękać to tak wyszlismy jakby z tej naszej kryjówki takie dwa buraki, bo ksiadz na nas się dziwnie spojrzał ale cóż mieliśmy zorbić na widoku miała nas więkość ludzi w kościele którzy siedzieli bliżej tyłu, mina rodziców mojego kumpla którzy siedzieli obok bezcenna ![]() 2.a teraz coś innego z czego się śmieje do teraz moja kumpela ![]() ![]() z 4 lata temu wracają z festynu podpite jak się patrzy wracałyśmy koło domu parafialnego.. i nie wiem co wtedy we mnie wstapiło (dobrze ze było grubo po północy i wszyscy spali ) uklękłam i zaczęłam sie modlić w strone domostwa księdza |
|
|
|
|
#502 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 4 899
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
Cytat:
mój kumpel poszedł na pierwszym roku zebrał wszystkie indeksy, poszedł do wykładowcy po wpis (po półrocznych wykładach, na których nie był ani razu..) nie wiedząc, jak wygląda owy wykładowca się wkurzył chłopinaaa
__________________
"from delusion lead me to the truth.." mam orta w poście? daj znać, nie obrażę się ![]() |
|
|
|
|
|
#503 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: krk
Wiadomości: 40
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
Przypomniala mi sie wlasnie matura... bylo to dokladnie 5 lat temu. Pierwszy pisemny - polski. Oczywiscie zbiorka przed szkola, kazdy w stresie wymienia sie jakimis spostrzezeniami na to ja pytam kumpeli, czy ma te naklejki z nr-em pesel co to wprowadzilo OKE jako nowosc do matur. Ona: cholera, zapomnialam... ze dziewczyna mieszka 3 ul. od szkoly to biegiem poleciala, mnie zaczepila nasza wychowawczyni wiec pogadalam z nia chwile. Matura o 9.00... godz. 8.50 K. przylatuje w koncu zdyszana. Nasza wych. pyta jej no i jak K. masz wszystko już? ta mówi że tak, to dziewczynki posprawdzajcie sobie jeszcze raz wszystko, naklejki, dowody osobiste... a ta na to zdziwiona: 'to dowód też trzeba??'
kilka minut po 9 matura teoretycznie powinna sie rozpoczac ale czekamy na nasza sklerotyczke, wpada czerwona z chichotem, ja tam juz nie moge w tej ławce, jak tylko sie popatrzylysmy na siebie to non stop w brecht ![]() Dzien drugi matur: język angielski. Oczywiscie niemal spoznione, losujemy ławki. Zostały 2 wolne ławki do wylosowania. Pierwsza i ostatnia. Mowie jej bierz ta ostatnia, cos spiszesz ja sobie w pierwszej dam spokojnie rade. Tak tez usiadlysmy. Pech chcial ze ta pierwsza wolna ławka byla tuz przy oknie, gdzie za oknem ulica a na niej ruch jak 150. Babeczka cos tłumaczy ja cichaczem chcialam sie podniesc z ławki i długopisem pchnąć okno by sie ciut przymknelo bo kompletnie nic nie slyszalam. Po czym unoszac sie podnioslam jakos ze soba ławkę i wszystko co na niej mialam spadlo z wielkim hukiem. No to ja nura pod ławke i zbieram to wszystko. Nagle slysze ze puszczaja juz pierwszy tekst do sluchania to chcialam sie szybko wygramolic i pacnelam głową w tą ławkę. Guz jak cholera, wszyscy w śmiech, patrze do tyłu. K. czerwona, łzy sie kapią, patrze na nauczyciela ktory w przeddzien tez nas pilnowal, pomruczal tylko pod nosem 'oj dziewczyny dziewczyny...' i schowal twarz za swoja dłonią trzęsąc sie ze smiechu. Ale jakos calosc poszla i zdalam śpiewająco, koleżanka też Co moge dodac to dziewczyn było nas całe 3 szt. w klasie i 30 chłopa więc zawsze było rozrywkowo ![]() Co mi sie jeszcze przypomnialo za czasow szkolnych. jak mialam takie spodnie a na calej dlugosci nogawek mialam powplatane rzemyki, bylo to z 7-8 lat temu a takie z rzemykami byly wtedy modne. I coz koledzy chcieli mi zrobic psikusa, zlapali mnie, wyciagneli rzemyki i przywiazali do krzesla, nie musze mowic co bylo jak zobaczyl to facet od historii ktory mial wlasnie miec z niami lekcje (notabene ten sam ktory nas pilnowal na maturze ) przynajmniej nie wzial mnie do odpowiedzi ale i kazal sie natychmiast odwiazac, skoro sie przywiazalam to mam sie natychmiast odwiazac ![]() Kolejna rzecz. mialam takie fajne czarne śliskie spodnie, byly na mnie troche przyciasnawe ale tak je lubilam ze wcisnelam je na tylek i jeszcze troche w nich pochodzilam, do czasu... kiedys po wf-ie usiadlam na lawce patrzac jak nasi chlopcy jeszcze graja, po czym K. poprosila mnie bym cos tam jej poszukala no to ja sie schylilam na siedzaco do plecaka i nagle 'prrryyys' spodnie strzelily mi na dobre 10cm na szwie na tyłku wszyscy mysleli ze pewnie owadzik ulecial, ale jak zobaczyli ze niczym Adam zamiast zaslaniac krocza zasłaniam tyłek to wiedzieli o co chodzi
|
|
|
|
|
#504 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: Dziura pod Poznaniem
Wiadomości: 114
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
Kiedy miałam jakieś 16 lat, zakochałam się na zabój w moim sąsiedzie. (Jak o nim teraz pomyślę to rzecz jasna nie mogę w to uwierzyć). Chłopak był starszy ode mnie i kompletnie mnie olewał. Ja szalałam z miłości jednak nie dawałam nic po sobie poznać i traktowałam go zupełnie obojętnie. Z moich trosk zwierzałam się ówczesnej najlepszej przyjaciółce. Pewnego razu odprowadzała mnie do domu i stanęłyśmy pod oknem tego chłopaka żeby jeszcze trochę pogadać. Jego samochodu nie było przed domem więc byłam pewna, że gdzieś pojechał. No i zaczęłam mówić, jaki jest wspaniały i pytac, co mam zrobić, żeby go zdobyć. Całkiem się rozkręciłam i nie pamiętam juz, co dokłandie mówiłam ale na pewno coś w stylu, że płone z miłości do niego i czego to ja bym z nim nie chciała robić.
![]() W pewnym momencie dostałam od niego głuchacza ale oczywiście(!) nie wydało mi się to podejrzane. I gadałam dalej. Po chwili dostałam kolejnego. Wtedy zobaczyłam, że okno jest na wpół otwarte...Ale i to jakims cudem nie dało mi do myslenia ![]() Na koniec ustaliłysmy plan działania, polegający na traktowaniu go z dystansem i czekaniu na jego ruch. Spojrzałam w jego okno i zobaczyłam za firanka ruch- naturalnie on stał tam cały czas i wszystko słyszał, mając niezły ubaw z moich wynurzeń ![]() Do dzis go unikam, co teraz jest łatwe, bo mieszkam w innym mieście, ale dawniej spotykałam go codziennie i nigdy nie stac mnie było nawet na cześć, tak mi było głupio.... ![]() Ech, dzis wspominam to ze śmiechem i z łezką w oku Ale kiedyś był to dla mnie prawdziwy dramat.
|
|
|
|
|
#505 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 5 934
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
znalazłam ten wątek przypadkiem i nie mogę przestać go czytać, niesamowicie polepsza humor
to i ja opowiem, co zrobiłam parę tygodni temu. godzina 20:00, wracam do domu z pracy, a właściwie to ze sklepu, bo po pracy poszłam zrobić zakupki. schodzę do metra (Kabaty, ostatnia stacja). zawsze wchodzę do pierwszego wagonu, bo wtedy mam bliżej do wyjścia na mojej stacji docelowej. zeszłam więc schodami i czekam. chciałam spojrzeć na monitor, zobaczyć za ile to metro przyjedzie, a tu monitora nima. popsuł się to zdjęli - pomyślałam. podjeżdża wreszcie metro, ja patrzę, a tam w środku ludzie! no jak to, nie wypuścił ich po drugiej stronie? pojechali sobie do zajezdni?? ale im fajnie (mój mózg tego dnia chyba zastrajkował...) więc wysiedli, ja wsiadłam, choć nikt oprócz mnie tego nie zrobił, ale co tam, życie jest nieprzewidywalne i już dawno przestało mnie dziwić. siedzę sobie z zakupami, aż tu nagle podchodzi do mnie kolo i pyta, czy mogłabym wysiąść. na co ja, że mogłabym i wysiadłam, a on wrócił do kokpitu (okazał się kierowcą) i odjechał. stoję więc na tym peronie i śmieję się sama do siebie, że nie zauważyłam pewnie jakiegoś komunikatu. z drugiej strony stało metro i o dziwo ludzie do niego wsiadali. a ja się dziwię, że co oni robią?? chcą do zajezdni pojechać czy co?? i wtedy - OLŚNIENIE! stoję po złej stronie... z pracy schodzę innymi schodami do metra - z drugiej strony, a gdy wracam z Tesco, schodzę tymi drugimi... niezły ubaw mieli ludzie z peronu. ale kurcze, tyle znaków dawał mi wszechświat, a ja jak ta debilka nic nie kumałam. mam teraz taką teorię, że w Tesco rozpylają jakieś ogłupiacze, żeby ludzie brali bez zastanowienia co się da i szli z tym do kasy. i mnie ogłupiło ostro
|
|
|
|
|
#506 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 7 340
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#507 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 465
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
AstonDB9 przyjaźnisz się dalej z "K."? Bo ewidentnie pasujecie do siebie pod względem przyjaźni.Na prawdę zazdroszczę
![]() Niezły macie ubaw ze sobą. Ja to bym tam lała równo, i to na maturze!! rewelka, tak się odstresować.
__________________
Jak zrobię błąd w pisowni, popraw mnie, jeśli możesz.
|
|
|
|
|
#508 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
Dziś... 2 godziny temu... Udzielałam ostatnich korków z chemii przed wakacjami. Trafiła mi się dziewczyna 21 - letnia. Przyszłam, powitanie, kulturka... Przywitała mnie ona i starszy około 15 - 20 lat przystojny facet. Korkujemy się, facet co jakiś czas wpada z: "może kawy?, "jak jej (dziewczynie) idzie?", "może zrobicie sobie przerwę?"... To ja z uśmiechem - ale masz troskliwego tatę
A ona jakoś tak półgębkiem - to mój chłopak. Ja, jako stara baba, niedosłyszałam (klima chodziła i szumiała) i powiedziałam - hę?
Edytowane przez limonka1983 Czas edycji: 2010-06-18 o 23:15 |
|
|
|
|
#509 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 1 290
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
limonka1983 auć!
|
|
|
|
|
#510 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 7 286
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
o kurcze, no ale skąd miałaś w sumie wiedzieć
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Forum plotkowe
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 02:27.





ksiądz nie był Polakiem, i miał taką wymowę że mówił np. "Pamiętaj Posze o naszym Papieszu...", strasznie nas to rozśmieszyło i chichotałyśmy całą mszę, a najgorsze jest to że siedziałyśmy w ławkach które były widoczne z dowolnego miejsca w kościele
ale wstyd..


tylko on jeszcze mówił wszystko tak wooolno, więc niestety zdążyła mnie zawsze napaść fala śmiechu.. co ciekawe, ten ksiądz przeniósł się na jakieś 8 lat do innej parafii i potem w liceum pojawił się znowu, i za pierwszym razem też mi się chciało śmiać 






poszła ze swoimi koleżankami z grupy skserować notatki z wykładów. Jedna bierze zeszyt i podaje go Panu od ksera. Ale nie zauważyła gumy do żucia przyklejonej na okładce. Za to facet ją zauważył i mówi do niej "ale bez gumy". Na to dziewczyna oburzona: Ale ja mam chłopaka!!! 
)noo i ze głupio tak było tam sobie klękać to tak wyszlismy jakby z tej naszej kryjówki takie dwa buraki, bo ksiadz na nas się dziwnie spojrzał ale cóż mieliśmy zorbić na widoku miała nas więkość ludzi w kościele którzy siedzieli bliżej tyłu, mina rodziców mojego kumpla którzy siedzieli obok bezcenna

