Po poronieniu - kiedy okres, kolejna ciąża? - Strona 60 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem

Notka

Być rodzicem Forum dla osób, które starają się o dziecko, czekają na poród lub już posiadają potomstwo. Rozmawiamy o blaskach i cieniach macierzyństwa.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2010-06-18, 16:31   #1771
ewurka
Wtajemniczenie
 
Avatar ewurka
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Kraków/UK
Wiadomości: 2 975
Dot.: Po poronieniu - kiedy okres, kolejna ciąża?

Cytat:
Napisane przez adamonika Pokaż wiadomość
A tak w ogóle to czuję się dzisiaj dość dziwnie. Nie psychicznie, a fizycznie. Coś czuję, że chyba się zbliża @. Jakaś rozdrażniona jestem, głowa mnie boli i jakieś kłucie czuję w podbrzuszu. Zawsze tak miałam przed @. Tyle, że jeszcze piersi mnie bolały zawsze, a teraz to ja już sama nie wiem. Czasem mi się wydaje ze bolą a czasem ze nie. He! Chyba tak barrdzo chce miec @, ze sobie juz wymyślam Mam nadzieje, że to ona. Ucieszyłabym się z niej jak nigdy dotąd

---------- Dopisano o 17:26 ---------- Poprzedni post napisano o 17:19 ----------

Oj, Ewa mam nadzieje że będzie milusi weekend. Dziś już się chyba nigdzie nie wybieram. Nie dość ze zaraz będzie padac to naprawdę źle się czuję. Pamiętam że tak samo się czułam jak zafasolkowałam z Majką. Przez 3 tygodnie chodzilam jak struta i ciągle spałam. Dzis tak kolo poludnia u siostry opadlam z sil. I tak mi zostalo nawet kawa nie pomogla

Dorcia duża buzia dla córeczki z okazji urodzin
Ja nawet nie wiem kiedy pojawi się u mnie pierwsza @ ... chociaż się na nią szykuje, mam już zapas tabletek i wcinam olej z wiesiołka na złagodzenie. Mam strasznie bolesne @, więc ta pierwsza może mnie powalić na kolana
Może faktycznie czujesz się tak przed @ wiem jakie to męczące i niezbyt komfortowe. Poczekaj pewnie za kilka dni się pojawi i będziesz spokojniejsza nie martw się i nie smutaskuj
__________________

* Aniołek 3.06.2010 [*]


słodkości





ewurka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-06-18, 16:53   #1772
adamonika
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: podkarpackie
Wiadomości: 130
Dot.: Po poronieniu - kiedy okres, kolejna ciąża?

Cytat:
Napisane przez ewurka Pokaż wiadomość
Ja nawet nie wiem kiedy pojawi się u mnie pierwsza @ ... chociaż się na nią szykuje, mam już zapas tabletek i wcinam olej z wiesiołka na złagodzenie. Mam strasznie bolesne @, więc ta pierwsza może mnie powalić na kolana
Może faktycznie czujesz się tak przed @ wiem jakie to męczące i niezbyt komfortowe. Poczekaj pewnie za kilka dni się pojawi i będziesz spokojniejsza nie martw się i nie smutaskuj
ooo, a o tym oleju z wiesiołka nie słyszałam, widać człowiek uczy się przez całe życie ja na szczęście nie mam bolesnych @ i wolałabym żeby tak zostało czasem nawet nie wiedziałam że ją mam no może pierwsze 2 dni czuję pewien dyskomfort, ale kolejne 2 mijaja bezboleśnie. Nie wiem teraz czego mam się spodziewać po swoim organizmie, czy to co czuję jest faktycznie zapowiedzią @, czy po prostu gorszy dzień Bo o tym że coś się może dziać ze mną niedobrego to już w ogóle nie myślę. Odganiam te myśli daaaalekoooo

No to się profesjonalnie rozpadało buuuu......
__________________
Chwilkę byłaś ze mną.
Chwilkę pobądź sama.
Niedługo się spotkamy Majeczko kochana[*] 20.04.2010r.


Wiktoria jest już z nami i ma dwa ząbki

adamonika jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-06-18, 18:03   #1773
ewurka
Wtajemniczenie
 
Avatar ewurka
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Kraków/UK
Wiadomości: 2 975
Dot.: Po poronieniu - kiedy okres, kolejna ciąża?

Cytat:
Napisane przez adamonika Pokaż wiadomość
ooo, a o tym oleju z wiesiołka nie słyszałam, widać człowiek uczy się przez całe życie ja na szczęście nie mam bolesnych @ i wolałabym żeby tak zostało czasem nawet nie wiedziałam że ją mam no może pierwsze 2 dni czuję pewien dyskomfort, ale kolejne 2 mijaja bezboleśnie. Nie wiem teraz czego mam się spodziewać po swoim organizmie, czy to co czuję jest faktycznie zapowiedzią @, czy po prostu gorszy dzień Bo o tym że coś się może dziać ze mną niedobrego to już w ogóle nie myślę. Odganiam te myśli daaaalekoooo

No to się profesjonalnie rozpadało buuuu......
Moje @ to istny koszmar ból czasami nie do opisania, nie mogę się podnieść, wymiotuje, mam biegunke, dramat!!!! Może to jest powodem tego co się stało, muszę sprawdzic. Ja się zdżemnęłam troszke ale czuje się jeszcze gorzej I chyba mam dziś owulacje...mam jakiś taki śluz jak białko jajka, mam nadzieje, że po naszym przytulanku nic się nie stało
__________________

* Aniołek 3.06.2010 [*]


słodkości






Edytowane przez ewurka
Czas edycji: 2010-06-18 o 18:30
ewurka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-06-18, 19:34   #1774
adamonika
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: podkarpackie
Wiadomości: 130
Dot.: Po poronieniu - kiedy okres, kolejna ciąża?

Cytat:
Napisane przez ewurka Pokaż wiadomość
Moje @ to istny koszmar ból czasami nie do opisania, nie mogę się podnieść, wymiotuje, mam biegunke, dramat!!!! Może to jest powodem tego co się stało, muszę sprawdzic. Ja się zdżemnęłam troszke ale czuje się jeszcze gorzej I chyba mam dziś owulacje...mam jakiś taki śluz jak białko jajka, mam nadzieje, że po naszym przytulanku nic się nie stało
a ja zjadłam zaległy obiadek współczuję Ci tych potwornych dolegliwości i myślisz że to mogłoby byc przyczyną, hm.. no nie wiem. Ale możesz zapytac gin, chociaz wątpię.

a co do owulacji to taki jest w dniach płodnych
A co mogłoby się stać po przytulankach ? Na pewno nic złego


---------- Dopisano o 19:42 ---------- Poprzedni post napisano o 19:37 ----------

A mnie zaczął boleć brzuch i chyba jajnik mnie kłóje tak jakbym miała mieć @ jeśli się zbliża to niech już przyjdzie. Z chwilą nadejścia wszytskie dolegliwości mi zawsze mijały

---------- Dopisano o 20:34 ---------- Poprzedni post napisano o 19:42 ----------

chyba się położe juz z tego wszystkiego buziaki
__________________
Chwilkę byłaś ze mną.
Chwilkę pobądź sama.
Niedługo się spotkamy Majeczko kochana[*] 20.04.2010r.


Wiktoria jest już z nami i ma dwa ząbki


Edytowane przez adamonika
Czas edycji: 2010-06-18 o 18:44
adamonika jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-06-19, 10:46   #1775
edytaolb
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: N.S.
Wiadomości: 172
Dot.: Po poronieniu - kiedy okres, kolejna ciąża?

Cytat:
Napisane przez ewurka Pokaż wiadomość
Moje @ to istny koszmar ból czasami nie do opisania, nie mogę się podnieść, wymiotuje, mam biegunke, dramat!!!! Może to jest powodem tego co się stało, muszę sprawdzic. Ja się zdżemnęłam troszke ale czuje się jeszcze gorzej I chyba mam dziś owulacje...mam jakiś taki śluz jak białko jajka, mam nadzieje, że po naszym przytulanku nic się nie stało

Ja miałąm takie same dolegliwości przy @ tj. pierwsze 3 dni bolesne i obfite a następne mniej bolesne i prawie nic się nie lało.. Co do dolegliwości to też zdarzały się biegunki, parę razy wymioty i prawie omdlenia (ale to chyba dziedziczne po Mamie). Po ciąży z Grzesiem jest trochę lepiej - brak omdleń i wymiotów, biegunki sporadycznie...

Także Ewka, głowa do góry, będzie na pewno lepiej

---------- Dopisano o 11:46 ---------- Poprzedni post napisano o 11:36 ----------

Cytat:
Napisane przez adamonika Pokaż wiadomość
Ja czekałam ponad 6 tygodni na wyniki badania sekcyjnego małej, a miały być już po 2 góra 3 tygodniach każdego dnia dzwonilismy i nic. Dopiero potem się okazało że nazwiska pomylili. Zamiast nazwiska Majki napisali moje. ( bo my z TZ jeszcze nie jestesmy po slubie ) I tak przez 4 tygodnie wyniki sobie lezaly, a nikt o tym nie wiedział, ech...

Czasem się dziwię jak oni w tych szpitalach mogą działać i pracować, gdy taki bałagan mają
Ale dobrze, że się pozytywnie skończyło (chodzi mi o wyniki)


Ja długo nie czekałam, już trzy tygodnie po mieliśmy za sobą pierwszy raz czyli przed pierwszą @. pozdrawiam
To wychodzi na to, że my z TŻ już możemy się przytulać!!!: jupi:
edytaolb jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-06-19, 20:25   #1776
ewurka
Wtajemniczenie
 
Avatar ewurka
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Kraków/UK
Wiadomości: 2 975
Dot.: Po poronieniu - kiedy okres, kolejna ciąża?

Ale tu cisza dzisiaj Witajcie dziewczyny
W sumie to się cieszę, że jesteście zajęte i mam nadzieje, że spędzacie miło sobotni wieczór
ja niestety byłam w pracy, dość wyczerpujący dzień, jutro czeka mnie kolejny, a wolne dopiero mam we środe i czwartek chyba padne
Właśnie oglądam meczyk z TŻ i ekscytuje się tak samo jak on
Miłej nocki Misiaki do usłyszenia niebawem
__________________

* Aniołek 3.06.2010 [*]


słodkości





ewurka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-06-19, 20:43   #1777
adamonika
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: podkarpackie
Wiadomości: 130
Dot.: Po poronieniu - kiedy okres, kolejna ciąża?

witam drogie Panie

dzień chociaż pochmurny i deszczowy jakoś sympatycznie minął
W przerwach między deszczami poszwędaliśmy się z bratem po mieście. Nawet sympatycznie było nadrobiliśmy wszystko chyba porozmawialiśmy sobie, pośmialiśmy się i co najważniejsze przez chwilkę byłam z daleka od problemów
Teraz czekam aż mi się placek upiecze i pewnie będę się zbierać do spania.

Ślę Wam duże
Całuski
Ciasteczka
Cukierki
__________________
Chwilkę byłaś ze mną.
Chwilkę pobądź sama.
Niedługo się spotkamy Majeczko kochana[*] 20.04.2010r.


Wiktoria jest już z nami i ma dwa ząbki

adamonika jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-06-20, 12:09   #1778
edytaolb
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: N.S.
Wiadomości: 172
Dot.: Po poronieniu - kiedy okres, kolejna ciąża?

My rodzinką byliśmy u znajomych na grillu - czas minął miło i przyjemnie.

A dziś smętna i paskudna pogoda - od rana pada i szans na słoneczko nie ma żadnych

---------- Dopisano o 13:09 ---------- Poprzedni post napisano o 11:45 ----------

Teraz czekam aż mi się placek upiecze i pewnie będę się zbierać do spania.

A jakiego placuszka piekłaś?
edytaolb jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-06-20, 12:24   #1779
adamonika
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: podkarpackie
Wiadomości: 130
Dot.: Po poronieniu - kiedy okres, kolejna ciąża?

witam Drogie Panie

Cisza jak makiem zasiał dziś na forum. Niedzielne popołudnie mija Wam spokojnie
a ja znów mam totalną bańkę w głowie. Wczoraj całkiem przypadkowo natknęłam się na artykuł mówiący o zjawisku cholestazy w ciąży. Jest to choroba wątroby ciężarnych i po porodzie mija. Czytałam coś o zastoju żółci ech... W każdym razie nie leczona jest zagrożeniem dla płodu. Może dojść do przedwczesnego porodu lub nawet nagłego i bezobjawowego wewnątrzmacicznego obumarcia płodu!! (a ja tak miałam przecież) Jej objawem jest świąd skóry. Ja pamiętam że mnie przez jakiś czas swędziała skóra, ale nie wiedziałam że coś takiego istnieje i że ma to jakiś związek z ciążą zmieniłam balsam na ten dla kobiet w ciąży i myślałam że to dlatego. Potem mi przeszło, ale czytałam też, że ten swąd mija im bardziej ciąża jest zaawansowana. Ja już sama nie wiem, ale może to miałam i sama o tym nie wiedziałam ech... a teraz żeby to sprawdzic jest juz za późno bo kilka dni po porodzi choroba znika nie wiem czy powiedziec o tym mojej gin na kolejnej wizycie, zeby sie nie osmieszyc czy coś
ech.. niby mi powiedzieli ze to jakis gen letalny spowodował zgon Małej ale ja w to nie bardzo chcę wierzyć. Im dłużej o tym myślę tym bardziej się przekonuję, że skąd oni to wiedzą?? Żadnych badań mi nie robili genetycznych, więc skoro nie znaleźli przyczyny to ostatnia była to właśnie ta o tym genie letalnym. ech... i znowu to samo, a już miałam chwilkę spokoju Wiem że to niczego teraz nie zmieni, ale chciałabym wiedziec, żeby się tego ustrzec w kolejnej ciąży, w którą niebawem mam zamiar zajść przecież ech...
Buziaki wielkie

---------- Dopisano o 13:24 ---------- Poprzedni post napisano o 13:22 ----------

Cytat:
Napisane przez edytaolb Pokaż wiadomość
My rodzinką byliśmy u znajomych na grillu - czas minął miło i przyjemnie.

A dziś smętna i paskudna pogoda - od rana pada i szans na słoneczko nie ma żadnych

---------- Dopisano o 13:09 ---------- Poprzedni post napisano o 11:45 ----------

Teraz czekam aż mi się placek upiecze i pewnie będę się zbierać do spania.

A jakiego placuszka piekłaś?
witaj

z truskawkami pychotka rodzinka spałaszowała już i nic nie zostało

U nas Edytka też jest zimno, deszczowo i nawet przez moment słoneczka nie widać
__________________
Chwilkę byłaś ze mną.
Chwilkę pobądź sama.
Niedługo się spotkamy Majeczko kochana[*] 20.04.2010r.


Wiktoria jest już z nami i ma dwa ząbki


Edytowane przez adamonika
Czas edycji: 2010-06-20 o 12:28
adamonika jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-06-20, 13:01   #1780
edytaolb
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: N.S.
Wiadomości: 172
Dot.: Po poronieniu - kiedy okres, kolejna ciąża?

Cytat:
Napisane przez adamonika Pokaż wiadomość
witam Drogie Panie


Wczoraj całkiem przypadkowo natknęłam się na artykuł mówiący o zjawisku cholestazy w ciąży. Jest to choroba wątroby ciężarnych i po porodzie mija. Czytałam coś o zastoju żółci ech... W każdym razie nie leczona jest zagrożeniem dla płodu. Może dojść do przedwczesnego porodu lub nawet nagłego i bezobjawowego wewnątrzmacicznego obumarcia płodu!! (a ja tak miałam przecież) Jej objawem jest świąd skóry. Ja pamiętam że mnie przez jakiś czas swędziała skóra, ale nie wiedziałam że coś takiego istnieje i że ma to jakiś związek z ciążą zmieniłam balsam na ten dla kobiet w ciąży i myślałam że to dlatego. Potem mi przeszło, ale czytałam też, że ten swąd mija im bardziej ciąża jest zaawansowana. Ja już sama nie wiem, ale może to miałam i sama o tym nie wiedziałam ech... a teraz żeby to sprawdzic jest juz za późno bo kilka dni po porodzi choroba znika nie wiem czy powiedziec o tym mojej gin na kolejnej wizycie, zeby sie nie osmieszyc czy coś
ech.. niby mi powiedzieli ze to jakis gen letalny spowodował zgon Małej ale ja w to nie bardzo chcę wierzyć. Im dłużej o tym myślę tym bardziej się przekonuję, że skąd oni to wiedzą?? Żadnych badań mi nie robili genetycznych, więc skoro nie znaleźli przyczyny to ostatnia była to właśnie ta o tym genie letalnym. ech... i znowu to samo, a już miałam chwilkę spokoju Wiem że to niczego teraz nie zmieni, ale chciałabym wiedziec, żeby się tego ustrzec w kolejnej ciąży, w którą niebawem mam zamiar zajść przecież ech...

Rozumiem, że chcesz wiedzieć, co i czy akurat cholestaza w Twoim przypadku była powodem śmierci Majeczki, ja sama też chętnie bym się dowiedziałą, dlaczego ciąża u mnie obumarła (ale nie wiadomo, gin powiedział że tak sie zdarza, że była Kruszynka za słaba albo z wadą)..
Dlatego myślę, że na Twoim miejscu zapytałabym lekarza/ lekarki jakie mam podejrzenia, porozmawiałabym, poradziła się na przyszłość..
Bo ja bym chciała wiedzieć, sama dla siebie
No i objawy (świąd skóry) miałaś też.. mnie by to spokoju nie dawało i musiałabym wiedzieć
Także zapytaj Będziesz spokojniejsza i rozwiejesz wątpliwości
..
---------- Dopisano o 13:24 ---------- Poprzedni post napisano o 13:22 ----------



witaj

z truskawkami pychotka rodzinka spałaszowała już i nic nie zostało

U nas Edytka też jest zimno, deszczowo i nawet przez moment słoneczka nie widać

Wow!! uwielbiam truskawki w każdym wydaniu (synek pałaszuje najchętniej z cukrem ale ciastem też nie pogardzi ) Niestety piec z nim ciasto to jest msakra, bo wszystko chce robić i pomagać, w rezultacie zamiast 1 godzinki to my 3 godzinki spędzamy w kuchni (bo jeszcze posprzątać trzeba) Także na razie się nie zdecyduje na pieczenie (kupuję w cukierni)

---------- Dopisano o 14:00 ---------- Poprzedni post napisano o 14:00 ----------

Rozumiem, że chcesz wiedzieć, co i czy akurat cholestaza w Twoim przypadku była powodem śmierci Majeczki, ja sama też chętnie bym się dowiedziałą, dlaczego ciąża u mnie obumarła (ale nie wiadomo, gin powiedział że tak sie zdarza, że była Kruszynka za słaba albo z wadą)..
Dlatego myślę, że na Twoim miejscu zapytałabym lekarza/ lekarki jakie mam podejrzenia, porozmawiałabym, poradziła się na przyszłość..
Bo ja bym chciała wiedzieć, sama dla siebie
No i objawy (świąd skóry) miałaś też.. mnie by to spokoju nie dawało i musiałabym wiedzieć
Także zapytaj Będziesz spokojniejsza i rozwiejesz wątpliwości
..

---------- Dopisano o 14:01 ---------- Poprzedni post napisano o 14:00 ----------

Coś mi z cytatem nie wyszło.. i pokazało się jako tekst adamonika
edytaolb jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-06-20, 13:06   #1781
Renessme1985
Rozeznanie
 
Avatar Renessme1985
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 826
Dot.: Po poronieniu - kiedy okres, kolejna ciąża?

Witajcie Dziewczyny,
Przydarzyło mi się to samo, co Wam.
W dużym skrócie 8 miesięcy staraliśmy się o zajście w ciążę. Kiedy w końcu okazało się, że prawdopodobnie przyczyną była podwyższona prl, dostałam Bromergon i Duphaston i zaszłam w ciążę w pierwszym cyklu ich stosowania. Także suma sumarum Bromergon używałam dosłownie parę dni. Po zobaczeniu dwóch kresek ginka kazała mi odstawić od razu Bromergon, a Duphaston dalej przyjmować na wszelki wypadek i przyjść do niej koło 7-8 tyg, bo wtedy będzie już coś widać na USG. Od początku mialam kiepskie przeczucia, zrobiłam od razu podwójny pomiar bety (48h) i przyrost był ponad dwukrotny, więc uznałam, że wszystko ok. Potem pojawiło się lekkie plamienie, szybka wizyta w nocy w szpitalu, USG i wszystko w porządku. Lekarz widział już nawet serduszko jak bije, a to był 6 tydzień. Kazał zwiększyć dawkę Duphastonu i się nie przemęczać. Potem znowu plamienie, znowu wizyta w szpitalu i niby wszystko nadal ok. Potem wizyta u lekarza w 8 tygodniu, USG i wszystko niby ok, serduszko bije, dzidzia dobry rozmiar ale wykonany wynika bety wskazywał już bardzo mały przyrost, bo tylko 10%. Ginka powiedziała, że na USG wszystko jest ok, rozmiar dobry i że przy wysokich wynikach tego hormonu przyrost nie musi być już bardzo duży i żeby się nie sugerować, bo obraz pokazuje, że wszystko ok. Potem USG w 10 tyg, które wykonałam mając intuicyjnie złe przeczucie, choć nic się nie działo szczególnego i straszna wiadomość... serduszko już nie biło od ok 1,5 tygodnia i dzidzia od tamtego momentu przestała się rozwijać Następnego dnia szpital, zabieg, noc w szpitalu i pustka... To wszystko wydarzyło się ponad 4 tygodnie temu. Dziś już nie zastanawiam się cały czas, dlaczego tak się stało. Badania hist-pat nic nie wykazały, badania na toksoplazmozę, cytomegalię, chlamydię też nie. Możliwe, że to stres związany z pracą, bo mam bardzo odpowiedzialne i stresujące stanowisko, a nie potrafiłam sobie w odpowiednim momencie odpuścić. Nie byłam chora, przeziębiona, żadnych dolegliwości... Widocznie tak miało być. Dziś mogę o tym otwarcie mówić, chyba szybko pogodziłam się z tym, co się stało. Uważam, że jeśli dziecko miałoby się urodzić chore na jakąś ciężką genetyczną chorobę, to lepiej, że stało się tak, jak się stało. Tak staram to sobie tłumaczyć, że genetycznie coś się źle połączyło i to był błąd natury. Mój TŻ uważa, że to trochę nauczka dla Nas, bo byliśmy bardzo nastawieni na pieniądze, a ja nawet w ciąży nie potrafiłam sobie odpuścić pracy. Przykre, że życie musi Nas tak doświadczać boleśnie, abyśmy niektóre rzeczy zrozumieli, że to co jest najważniejsze często spychamy na drugi plan. Podczytywałam Was od samego początku ale jakoś nie mogłam napisać. Nawiąże więc do paru tematów, które były tutaj poruszone. Odnośnie szpitala, to muszę powiedzieć, że mnie traktowano z wyjątkową delikatnością. Oczywiście pojawiały się teksty typu, że nie ja pierwsza nie ostatnia i żeby nie lamentować, bo młoda jest a to się bardzo często zdarza itp... ale generalnie lekarze byli bardzo wyrozumiali i pielęgniarki również. Nie mogę powiedzieć złego słowa. Czytając niektóre z Waszych historii, to aż ciarki przechodzą po plecach. Odnośnie zaleceń poszpitalnych, to ja dostałam je wraz z wypisem ze szpitala i było tam napisane, żeby nie współżyć przez okres 2 tyg po zabiegu, nie kąpać się w wannie w okresie 2 tyg po zabiegu i przyjmować antybiotyk przepisany przez lekarza, odebrać wyniki hist-pat i zgłosić się z wynikami do lekarza na kontrolę. Co do kolejnych staranek, to lekarz, który przeprowadzał u mnie zabieg (tak w ogóle to on teraz będzie moim lekarzem prowadzącym) powiedział tak jak większość 3-6 miesięcy, ale ja nie zamierzam aż tyle czekać. Po pierwszej @ chce się zabrać do działania No i właśnie dochodzimy do sedna sprawy - pierwsza @ po zabiegu. U mnie dzisiaj jest 32 dc licząc, że pierwszy dzień cyklu, to dzień zabiegu. @ jeszcze nie mam i absolutnie żadnych objawów też :/ Kompletnie nic mi nie jest, ani piersi nie mam tkliwych, a żadnego napięcia, dyskomfortu... Wiem, że @ może nastąpić od 4 do 6 tyg ale miałam nadzieję, że dostanę w normalnym terminie, a tu znowu coś nie tak :/ Jutro mam wizytę u gina (tego, który przeprowadzał zabieg) tylko na bardzo dziwną godzinę, bo na 21.30 :/ On ma bardzo duże obłożenie i stąd ta godzina. Chciałam czekać aż dostanę @ i potem po skończeniu do niego iść ale jakoś w piątek mnie natchnęło, żeby jednak się umówić, bo może coś jest nie tak i warto sprawdzić... Wiem, że zbyt dużo mi nie powie... ale przynajmniej zobaczy czy wszystko jest dobrze Mam nadzieję, że Was nie zanudziłam moim postem ale musiałam trochę zrzucić z siebie. pozdrawiam serdecznie
Renessme1985 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2010-06-20, 13:37   #1782
adamonika
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: podkarpackie
Wiadomości: 130
Dot.: Po poronieniu - kiedy okres, kolejna ciąża?

Cytat:
Napisane przez edytaolb Pokaż wiadomość
Wow!! uwielbiam truskawki w każdym wydaniu (synek pałaszuje najchętniej z cukrem ale ciastem też nie pogardzi ) Niestety piec z nim ciasto to jest msakra, bo wszystko chce robić i pomagać, w rezultacie zamiast 1 godzinki to my 3 godzinki spędzamy w kuchni (bo jeszcze posprzątać trzeba) Także na razie się nie zdecyduje na pieczenie (kupuję w cukierni)

---------- Dopisano o 14:00 ---------- Poprzedni post napisano o 14:00 ----------

Rozumiem, że chcesz wiedzieć, co i czy akurat cholestaza w Twoim przypadku była powodem śmierci Majeczki, ja sama też chętnie bym się dowiedziałą, dlaczego ciąża u mnie obumarła (ale nie wiadomo, gin powiedział że tak sie zdarza, że była Kruszynka za słaba albo z wadą)..
Dlatego myślę, że na Twoim miejscu zapytałabym lekarza/ lekarki jakie mam podejrzenia, porozmawiałabym, poradziła się na przyszłość..
Bo ja bym chciała wiedzieć, sama dla siebie
No i objawy (świąd skóry) miałaś też.. mnie by to spokoju nie dawało i musiałabym wiedzieć
Także zapytaj Będziesz spokojniejsza i rozwiejesz wątpliwości
..

---------- Dopisano o 14:01 ---------- Poprzedni post napisano o 14:00 ----------

Coś mi z cytatem nie wyszło.. i pokazało się jako tekst adamonika
Wszysko dobrze Ci wyszło z tym cytatem

Ja tez chyba tak mysle ze sie zapytam gin o to, bo mi to spac i zyc nie pozwoli juz do konca jak nie bede miala pewnosci. Tylko ze sie boje ze mnie okrzyczy ze nie przyszlam do niej z tym wczesniej. Tyle za ja nie mialam fijołkowego pojecia ze cos takie w ogole istnieje. Taka stara jestem a tak mało wiem głuptak ze mnie

A co do truskawek to ja lubię pod każdą postacia. Ostatno nwet z maślanką sobie robię koktajl i pyszotka

---------- Dopisano o 14:28 ---------- Poprzedni post napisano o 14:15 ----------

Cytat:
Napisane przez Renessme1985 Pokaż wiadomość
Witajcie Dziewczyny,
Przydarzyło mi się to samo, co Wam.
W dużym skrócie 8 miesięcy staraliśmy się o zajście w ciążę. Kiedy w końcu okazało się, że prawdopodobnie przyczyną była podwyższona prl, dostałam Bromergon i Duphaston i zaszłam w ciążę w pierwszym cyklu ich stosowania. Także suma sumarum Bromergon używałam dosłownie parę dni. Po zobaczeniu dwóch kresek ginka kazała mi odstawić od razu Bromergon, a Duphaston dalej przyjmować na wszelki wypadek i przyjść do niej koło 7-8 tyg, bo wtedy będzie już coś widać na USG. Od początku mialam kiepskie przeczucia, zrobiłam od razu podwójny pomiar bety (48h) i przyrost był ponad dwukrotny, więc uznałam, że wszystko ok. Potem pojawiło się lekkie plamienie, szybka wizyta w nocy w szpitalu, USG i wszystko w porządku. Lekarz widział już nawet serduszko jak bije, a to był 6 tydzień. Kazał zwiększyć dawkę Duphastonu i się nie przemęczać. Potem znowu plamienie, znowu wizyta w szpitalu i niby wszystko nadal ok. Potem wizyta u lekarza w 8 tygodniu, USG i wszystko niby ok, serduszko bije, dzidzia dobry rozmiar ale wykonany wynika bety wskazywał już bardzo mały przyrost, bo tylko 10%. Ginka powiedziała, że na USG wszystko jest ok, rozmiar dobry i że przy wysokich wynikach tego hormonu przyrost nie musi być już bardzo duży i żeby się nie sugerować, bo obraz pokazuje, że wszystko ok. Potem USG w 10 tyg, które wykonałam mając intuicyjnie złe przeczucie, choć nic się nie działo szczególnego i straszna wiadomość... serduszko już nie biło od ok 1,5 tygodnia i dzidzia od tamtego momentu przestała się rozwijać Następnego dnia szpital, zabieg, noc w szpitalu i pustka... To wszystko wydarzyło się ponad 4 tygodnie temu. Dziś już nie zastanawiam się cały czas, dlaczego tak się stało. Badania hist-pat nic nie wykazały, badania na toksoplazmozę, cytomegalię, chlamydię też nie. Możliwe, że to stres związany z pracą, bo mam bardzo odpowiedzialne i stresujące stanowisko, a nie potrafiłam sobie w odpowiednim momencie odpuścić. Nie byłam chora, przeziębiona, żadnych dolegliwości... Widocznie tak miało być. Dziś mogę o tym otwarcie mówić, chyba szybko pogodziłam się z tym, co się stało. Uważam, że jeśli dziecko miałoby się urodzić chore na jakąś ciężką genetyczną chorobę, to lepiej, że stało się tak, jak się stało. Tak staram to sobie tłumaczyć, że genetycznie coś się źle połączyło i to był błąd natury. Mój TŻ uważa, że to trochę nauczka dla Nas, bo byliśmy bardzo nastawieni na pieniądze, a ja nawet w ciąży nie potrafiłam sobie odpuścić pracy. Przykre, że życie musi Nas tak doświadczać boleśnie, abyśmy niektóre rzeczy zrozumieli, że to co jest najważniejsze często spychamy na drugi plan. Podczytywałam Was od samego początku ale jakoś nie mogłam napisać. Nawiąże więc do paru tematów, które były tutaj poruszone. Odnośnie szpitala, to muszę powiedzieć, że mnie traktowano z wyjątkową delikatnością. Oczywiście pojawiały się teksty typu, że nie ja pierwsza nie ostatnia i żeby nie lamentować, bo młoda jest a to się bardzo często zdarza itp... ale generalnie lekarze byli bardzo wyrozumiali i pielęgniarki również. Nie mogę powiedzieć złego słowa. Czytając niektóre z Waszych historii, to aż ciarki przechodzą po plecach. Odnośnie zaleceń poszpitalnych, to ja dostałam je wraz z wypisem ze szpitala i było tam napisane, żeby nie współżyć przez okres 2 tyg po zabiegu, nie kąpać się w wannie w okresie 2 tyg po zabiegu i przyjmować antybiotyk przepisany przez lekarza, odebrać wyniki hist-pat i zgłosić się z wynikami do lekarza na kontrolę. Co do kolejnych staranek, to lekarz, który przeprowadzał u mnie zabieg (tak w ogóle to on teraz będzie moim lekarzem prowadzącym) powiedział tak jak większość 3-6 miesięcy, ale ja nie zamierzam aż tyle czekać. Po pierwszej @ chce się zabrać do działania No i właśnie dochodzimy do sedna sprawy - pierwsza @ po zabiegu. U mnie dzisiaj jest 32 dc licząc, że pierwszy dzień cyklu, to dzień zabiegu. @ jeszcze nie mam i absolutnie żadnych objawów też :/ Kompletnie nic mi nie jest, ani piersi nie mam tkliwych, a żadnego napięcia, dyskomfortu... Wiem, że @ może nastąpić od 4 do 6 tyg ale miałam nadzieję, że dostanę w normalnym terminie, a tu znowu coś nie tak :/ Jutro mam wizytę u gina (tego, który przeprowadzał zabieg) tylko na bardzo dziwną godzinę, bo na 21.30 :/ On ma bardzo duże obłożenie i stąd ta godzina. Chciałam czekać aż dostanę @ i potem po skończeniu do niego iść ale jakoś w piątek mnie natchnęło, żeby jednak się umówić, bo może coś jest nie tak i warto sprawdzić... Wiem, że zbyt dużo mi nie powie... ale przynajmniej zobaczy czy wszystko jest dobrze Mam nadzieję, że Was nie zanudziłam moim postem ale musiałam trochę zrzucić z siebie. pozdrawiam serdecznie

Witam
na samym początku bardzo Ci współczuję tego co Wam się przydarzyło i tule Cię mocno. To dobrze, że już się z tym jakoś pogodziłaś. I masz rację myśląc, że lepiej dla tego dzieciątka że tak się stało niż potem miałoby cierpieć. Wiem, że łatwo się o tym mówi, ale serce wie swoje ech.. Ono ma jakby swój świat. Głowa swoje, serce swoje. Ech.. Skąd ja to znam co do @ to jest to indywidualna sprawa, hormony już zadziałały z chwilą zafasolkowania, więc myślę, że nie powinnaś jeszcze panikować, ale wizyta u gin jest wskazana. Stres nie zadziała dobrze na te sprawy. Poza tym ja na Twoim miejscu poczekałabym te 3 cykle minimum. Wiem, że chciałabyś najchętniej być już, tu i teraz w ciąży. Każda z nas po stracie tego pragnęła. Ale to ryzyko kolejnej utraty maleństwa, a tego byś chyba nie chciała. Ja bym nie poradziła sobie tak łatwo... Więc dla bezpieczeństwa swojego i dziecka wolę poczekać te 3 minimalne miesiące i cykle niż narażać siebie i maleństwo. Niech wszystko się zagoi i wróci no normy.
Życzę owocnych starań i duuuużoooo siły

---------- Dopisano o 14:37 ---------- Poprzedni post napisano o 14:28 ----------

Cytat:
Napisane przez ewurka Pokaż wiadomość
Ale tu cisza dzisiaj Witajcie dziewczyny
W sumie to się cieszę, że jesteście zajęte i mam nadzieje, że spędzacie miło sobotni wieczór
ja niestety byłam w pracy, dość wyczerpujący dzień, jutro czeka mnie kolejny, a wolne dopiero mam we środe i czwartek chyba padne
Właśnie oglądam meczyk z TŻ i ekscytuje się tak samo jak on
Miłej nocki Misiaki do usłyszenia niebawem
A Ewa dziś ciężko pracuje ale może wieczorkiem będzie jakiś meczyk i się zrelaksujesz z TŻ

Jeśli pogoda dopisze (bo pada na okrągło dziś) bliźniaczki przyjdą dziś do mnie
pozdrawiam
__________________
Chwilkę byłaś ze mną.
Chwilkę pobądź sama.
Niedługo się spotkamy Majeczko kochana[*] 20.04.2010r.


Wiktoria jest już z nami i ma dwa ząbki


Edytowane przez adamonika
Czas edycji: 2010-06-20 o 13:40
adamonika jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-06-20, 15:57   #1783
edytaolb
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: N.S.
Wiadomości: 172
Dot.: Po poronieniu - kiedy okres, kolejna ciąża?

Cytat:
Napisane przez Renessme1985 Pokaż wiadomość
Witajcie Dziewczyny,
Przydarzyło mi się to samo, co Wam.
W dużym skrócie 8 miesięcy staraliśmy się o zajście w ciążę. Kiedy w końcu okazało się, że prawdopodobnie przyczyną była podwyższona prl, dostałam Bromergon i Duphaston i zaszłam w ciążę w pierwszym cyklu ich stosowania. Także suma sumarum Bromergon używałam dosłownie parę dni. Po zobaczeniu dwóch kresek ginka kazała mi odstawić od razu Bromergon, a Duphaston dalej przyjmować na wszelki wypadek i przyjść do niej koło 7-8 tyg, bo wtedy będzie już coś widać na USG. Od początku mialam kiepskie przeczucia, zrobiłam od razu podwójny pomiar bety (48h) i przyrost był ponad dwukrotny, więc uznałam, że wszystko ok. Potem pojawiło się lekkie plamienie, szybka wizyta w nocy w szpitalu, USG i wszystko w porządku. Lekarz widział już nawet serduszko jak bije, a to był 6 tydzień. Kazał zwiększyć dawkę Duphastonu i się nie przemęczać. Potem znowu plamienie, znowu wizyta w szpitalu i niby wszystko nadal ok. Potem wizyta u lekarza w 8 tygodniu, USG i wszystko niby ok, serduszko bije, dzidzia dobry rozmiar ale wykonany wynika bety wskazywał już bardzo mały przyrost, bo tylko 10%. Ginka powiedziała, że na USG wszystko jest ok, rozmiar dobry i że przy wysokich wynikach tego hormonu przyrost nie musi być już bardzo duży i żeby się nie sugerować, bo obraz pokazuje, że wszystko ok. Potem USG w 10 tyg, które wykonałam mając intuicyjnie złe przeczucie, choć nic się nie działo szczególnego i straszna wiadomość... serduszko już nie biło od ok 1,5 tygodnia i dzidzia od tamtego momentu przestała się rozwijać Następnego dnia szpital, zabieg, noc w szpitalu i pustka... To wszystko wydarzyło się ponad 4 tygodnie temu. Dziś już nie zastanawiam się cały czas, dlaczego tak się stało. Badania hist-pat nic nie wykazały, badania na toksoplazmozę, cytomegalię, chlamydię też nie. Możliwe, że to stres związany z pracą, bo mam bardzo odpowiedzialne i stresujące stanowisko, a nie potrafiłam sobie w odpowiednim momencie odpuścić. Nie byłam chora, przeziębiona, żadnych dolegliwości... Widocznie tak miało być. Dziś mogę o tym otwarcie mówić, chyba szybko pogodziłam się z tym, co się stało. Uważam, że jeśli dziecko miałoby się urodzić chore na jakąś ciężką genetyczną chorobę, to lepiej, że stało się tak, jak się stało. Tak staram to sobie tłumaczyć, że genetycznie coś się źle połączyło i to był błąd natury. Mój TŻ uważa, że to trochę nauczka dla Nas, bo byliśmy bardzo nastawieni na pieniądze, a ja nawet w ciąży nie potrafiłam sobie odpuścić pracy. Przykre, że życie musi Nas tak doświadczać boleśnie, abyśmy niektóre rzeczy zrozumieli, że to co jest najważniejsze często spychamy na drugi plan. Podczytywałam Was od samego początku ale jakoś nie mogłam napisać. Nawiąże więc do paru tematów, które były tutaj poruszone. Odnośnie szpitala, to muszę powiedzieć, że mnie traktowano z wyjątkową delikatnością. Oczywiście pojawiały się teksty typu, że nie ja pierwsza nie ostatnia i żeby nie lamentować, bo młoda jest a to się bardzo często zdarza itp... ale generalnie lekarze byli bardzo wyrozumiali i pielęgniarki również. Nie mogę powiedzieć złego słowa. Czytając niektóre z Waszych historii, to aż ciarki przechodzą po plecach. Odnośnie zaleceń poszpitalnych, to ja dostałam je wraz z wypisem ze szpitala i było tam napisane, żeby nie współżyć przez okres 2 tyg po zabiegu, nie kąpać się w wannie w okresie 2 tyg po zabiegu i przyjmować antybiotyk przepisany przez lekarza, odebrać wyniki hist-pat i zgłosić się z wynikami do lekarza na kontrolę. Co do kolejnych staranek, to lekarz, który przeprowadzał u mnie zabieg (tak w ogóle to on teraz będzie moim lekarzem prowadzącym) powiedział tak jak większość 3-6 miesięcy, ale ja nie zamierzam aż tyle czekać. Po pierwszej @ chce się zabrać do działania No i właśnie dochodzimy do sedna sprawy - pierwsza @ po zabiegu. U mnie dzisiaj jest 32 dc licząc, że pierwszy dzień cyklu, to dzień zabiegu. @ jeszcze nie mam i absolutnie żadnych objawów też :/ Kompletnie nic mi nie jest, ani piersi nie mam tkliwych, a żadnego napięcia, dyskomfortu... Wiem, że @ może nastąpić od 4 do 6 tyg ale miałam nadzieję, że dostanę w normalnym terminie, a tu znowu coś nie tak :/ Jutro mam wizytę u gina (tego, który przeprowadzał zabieg) tylko na bardzo dziwną godzinę, bo na 21.30 :/ On ma bardzo duże obłożenie i stąd ta godzina. Chciałam czekać aż dostanę @ i potem po skończeniu do niego iść ale jakoś w piątek mnie natchnęło, żeby jednak się umówić, bo może coś jest nie tak i warto sprawdzić... Wiem, że zbyt dużo mi nie powie... ale przynajmniej zobaczy czy wszystko jest dobrze Mam nadzieję, że Was nie zanudziłam moim postem ale musiałam trochę zrzucić z siebie. pozdrawiam serdecznie
Witaj,

bardzo Ci współczuję
Po to tu jesteśmy, by się wygadać(tj. napisać co nas gryzie..), bo straciłyśmy nasze kochane Kruszynki..
Idz koniecznie do lekarza, jeśli masz wątpliwości i pytania!!!i jeśli chcesz zacząć starania!!
Wcale nie czuję się znudzona Twoim postem - pisz częściej i zobaczysz, że będzie dobrze

Pozdrawiam

edytaolb jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-06-20, 20:33   #1784
ewurka
Wtajemniczenie
 
Avatar ewurka
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Kraków/UK
Wiadomości: 2 975
Dot.: Po poronieniu - kiedy okres, kolejna ciąża?

WWWWIIITTTAAAMMM stęskniłam się za Wami
Ciężki dzień miałam w pracy, ale o tym za chwilke
Moniś...kochana moja, na pewno zastanawiasz się czy mogłaś coś zrobić z tym swędzeniem, ale misia skąd mogłaś wiedzieć, że z płodem jest coś nie tak, musiałybyśmy czytać o wszystkich objawach jakie są w ciąży, chorobach, albo mieć książke chorób w ciąży i z każdym objawem jaki nas niepokoi iść do lekarza...tak miało być Misia ja wiem, że jest Ci ciężko, mnie jest ciężko razem z Tobą, uwierz mi. I na Twoim miejscu poszła bym do tej pani doktor i zapytała jej o to, bo spokoju Ci to widzę nie da. Smutno mi z Twojego powodu, bo chciała bym Ci pomóc
Edytka w sumie takie pieczenie ciast z maluchem musi być ciekawe i bardzo pracochłonne
Renessme Przykro mi, że straciliście swoją kruszynke jeden pozytyw widzę u Ciebie, zdrowe podejście i mnóstwo siły w nowe życie za nowe staranka i jesteśmy z Tobą, pamiętaj
Tak przy okazji, takie ciasto z truskawkami to bym wciągła jest szansa na takie ciacho w sierpniu to podskocze do Cię
Dziś przeżyłam straszny dzień w pracy, dość że ruch był straszny, ledwo żyje...to jeszcze mój kolega złamał sobie na moich oczach noge w kolanie...!!!!! Poślizgnął się na podłodze w kuchni, bo była mokra!!!! Masakra, nadal o nim myśle, trzęsłam się cała, ręce, ciało, nie mogłam dojść do siebie, dawali mi herbate z dużą ilością cukru tak mi go szkoda
Zastanawiam się nad tym, że przecież to może się zdarzyć każdemu z nas.... ehhh
__________________

* Aniołek 3.06.2010 [*]


słodkości





ewurka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-06-20, 22:29   #1785
Lili 83
Zakorzenienie
 
Avatar Lili 83
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 3 884
Dot.: Po poronieniu - kiedy okres, kolejna ciąża?

Cytat:
Napisane przez edytaolb Pokaż wiadomość
Witam po długiej chwili zniknięcia z mojej strony..
Miałam dużo pracy - jestem nauczycielką i koniec roku się zbliża więc mnóstwo papierkowej roboty (jestem też wychowawczynią i z tego powodu mam jeszcze więcej papierków)
W poniedziałek miałam mieć wyniki hist no i wyobraźcie sobie, że dzwoniliśmy z TŻ codziennie i nic..Wczoraj dzwoniłam do mojego gina a ten zdziwiony, że jeszcze nie ma tych wyników..Więc dziś sam sprawdził i okazało się, że gdzieś tam sobie zakopane leżały ale na szczęście okazało się że wszystko jest w porządku (po tylu dniach nerwów że wyniki zniknęły) a na nast wizytę dopiero mam się pokazać po @
A Wy kiedy się wybieracie do swoich ginów?

Postaram się częściej do Was zaglądać, choć pogoda ładna i synek chce ciągle po po świeżym powietrzu chodzić..


Pozdrawiam Was wszystkie!!!i Dołączam buziaki

---------- Dopisano o 15:10 ---------- Poprzedni post napisano o 14:20 ----------

Dziewczyny, a ile czekałyście z pierwszym razem 'PO"???do pierwszej @ czy dłużej/ krócej??
ja pierwszą @ dostałam trzy tygodnie po zabiegu...na drugą czekam już prawie sześć tygodni..... i nie wiem ... czy to normalne?

---------- Dopisano o 23:25 ---------- Poprzedni post napisano o 23:19 ----------

A jeśli chodzi o współżycie to najlepiej się wstrzymać do pierwszej @. Tak zalecają lekarze.

---------- Dopisano o 23:29 ---------- Poprzedni post napisano o 23:25 ----------

Współczuję wszystkim, którym przydarzyła się taka tragedia i trzymam kciuki za wszystkie którym się udało
Zaglądałam tu regularnie ale dam sobie na jakiś czas spokój. Przynajmniej do momentu w którym ewurka i adamonika przeniosą się chociażby na gg ze swoimi sprawami osobistymi. Bez urazy, ale mam Was dziewczyny dość. Uważam, że trochę przesadzacie i nie jesteście tutaj same, o czym chyba zapominacie.
Lili 83 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-06-21, 13:04   #1786
dorcia1465
Rozeznanie
 
Avatar dorcia1465
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: mazury
Wiadomości: 643
Dot.: Po poronieniu - kiedy okres, kolejna ciąża?

Cytat:
Napisane przez ewurka Pokaż wiadomość
Ojjj dziękuje za kwiatuszka
Balsamu nie zakupiłam, nie było mi po drodze po niego jechać, ale kupię, kupię w najbliższym czasie Fajnie, że zapowiada Ci się ciekawy weekend, cieszę się z tego bardzo mam nadzieje, że milusio spędzisz czas z bliskimi
Ja po pracy troszke padnięta jestem, nogi mi spuchły i bolą...ehh juz nie te lata...
Dorcia udanego leżakowania na basenie, wskocz w jakiś fajny kostium i opal troszke swoje ciałko, witamina D podobno dobrze działa na wszystko ale Wam fajnie... ja weekend spędzę w pracy
Edytka ja jeszcze nie miałam @ a już jesteśmy "po" byliśmy tak za sobą stęsknieni i przez to co się stało, chyba potrzebowaliśmy swoje bliskości. Zrobiliśmy to po 2 tyg. nic mnie nie bolało, nie plamiłam. Mam nadzieje, że wszystko się ładnie goi.
Witamina "D" troszkę mnie naładowała. Z kostiumem było gorzej bo jednak trochę fałdek zostało, ale ogólnie warto było no i pogodziłam się z moim kochanym TŻ. Jeszcze będzie dobrze Buziaki

---------- Dopisano o 14:04 ---------- Poprzedni post napisano o 13:51 ----------

Cytat:
Napisane przez adamonika Pokaż wiadomość
A tak w ogóle to czuję się dzisiaj dość dziwnie. Nie psychicznie, a fizycznie. Coś czuję, że chyba się zbliża @. Jakaś rozdrażniona jestem, głowa mnie boli i jakieś kłucie czuję w podbrzuszu. Zawsze tak miałam przed @. Tyle, że jeszcze piersi mnie bolały zawsze, a teraz to ja już sama nie wiem. Czasem mi się wydaje ze bolą a czasem ze nie. He! Chyba tak barrdzo chce miec @, ze sobie juz wymyślam Mam nadzieje, że to ona. Ucieszyłabym się z niej jak nigdy dotąd

---------- Dopisano o 17:26 ---------- Poprzedni post napisano o 17:19 ----------

Oj, Ewa mam nadzieje że będzie milusi weekend. Dziś już się chyba nigdzie nie wybieram. Nie dość ze zaraz będzie padac to naprawdę źle się czuję. Pamiętam że tak samo się czułam jak zafasolkowałam z Majką. Przez 3 tygodnie chodzilam jak struta i ciągle spałam. Dzis tak kolo poludnia u siostry opadlam z sil. I tak mi zostalo nawet kawa nie pomogla

Dorcia duża buzia dla córeczki z okazji urodzin
Bardzo dziękuję w imieniu Oli. wszystko wyszło dobrze. Nawet tort mi wyszedł palce lizać. Zaczynam się podnosić. Na początku lipca idę do mojego gina i wierzę że wszystko będzie dobrze a po wakacjach już będziemy mogli zacząć starania, które zakończą sie sukcesem. Miłego dnia zyczę.
dorcia1465 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-06-21, 15:45   #1787
adamonika
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: podkarpackie
Wiadomości: 130
Dot.: Po poronieniu - kiedy okres, kolejna ciąża?

Cytat:
Napisane przez dorcia1465 Pokaż wiadomość
Witamina "D" troszkę mnie naładowała. Z kostiumem było gorzej bo jednak trochę fałdek zostało, ale ogólnie warto było no i pogodziłam się z moim kochanym TŻ. Jeszcze będzie dobrze Buziaki

---------- Dopisano o 14:04 ---------- Poprzedni post napisano o 13:51 ----------



Bardzo dziękuję w imieniu Oli. wszystko wyszło dobrze. Nawet tort mi wyszedł palce lizać. Zaczynam się podnosić. Na początku lipca idę do mojego gina i wierzę że wszystko będzie dobrze a po wakacjach już będziemy mogli zacząć starania, które zakończą sie sukcesem. Miłego dnia zyczę.
Dorcia jednak witamina "D" pomocna na wszystko Fajnie że się pogodziłaś z TŻ . A fałdkami się nie martw, mnie po Majce też się pojawiły, ale co tam podobno kochanego ciałka nigdy za wiele mój TŻ nie narzeka bynajmniej hehe!
Cieszę się, że pomału się podnosisz, jak to napisałaś Teraz trzeba nam dużo siły, a co z tym idzie duzo wiary, w to że wszystko się dobrze ułoży życzę powodzenia i owocnych starań My zaczynamy w sierpniu, jeśli TŻ przyjedzie na urlop A licze na to, że przyjedzie i wszystko pójdzie po naszej myśli. Trzyma za Was Dorcia mooocnooo kciuki I informuj nas na bieżąco, czekamy z niecierpliwością. Dobrych wiadomości nam tutaj trzeba
A tego torta Oli troszeczkę bym uskubała chociaż wiem, że nie wpłynie to za dobrze na fałdki
Pozdrawiam

---------- Dopisano o 16:45 ---------- Poprzedni post napisano o 16:32 ----------

Cytat:
Napisane przez ewurka Pokaż wiadomość
WWWWIIITTTAAAMMM stęskniłam się za Wami
Ciężki dzień miałam w pracy, ale o tym za chwilke
Moniś...kochana moja, na pewno zastanawiasz się czy mogłaś coś zrobić z tym swędzeniem, ale misia skąd mogłaś wiedzieć, że z płodem jest coś nie tak, musiałybyśmy czytać o wszystkich objawach jakie są w ciąży, chorobach, albo mieć książke chorób w ciąży i z każdym objawem jaki nas niepokoi iść do lekarza...tak miało być Misia ja wiem, że jest Ci ciężko, mnie jest ciężko razem z Tobą, uwierz mi. I na Twoim miejscu poszła bym do tej pani doktor i zapytała jej o to, bo spokoju Ci to widzę nie da. Smutno mi z Twojego powodu, bo chciała bym Ci pomóc
Edytka w sumie takie pieczenie ciast z maluchem musi być ciekawe i bardzo pracochłonne
Renessme Przykro mi, że straciliście swoją kruszynke jeden pozytyw widzę u Ciebie, zdrowe podejście i mnóstwo siły w nowe życie za nowe staranka i jesteśmy z Tobą, pamiętaj
Tak przy okazji, takie ciasto z truskawkami to bym wciągła jest szansa na takie ciacho w sierpniu to podskocze do Cię
Dziś przeżyłam straszny dzień w pracy, dość że ruch był straszny, ledwo żyje...to jeszcze mój kolega złamał sobie na moich oczach noge w kolanie...!!!!! Poślizgnął się na podłodze w kuchni, bo była mokra!!!! Masakra, nadal o nim myśle, trzęsłam się cała, ręce, ciało, nie mogłam dojść do siebie, dawali mi herbate z dużą ilością cukru tak mi go szkoda
Zastanawiam się nad tym, że przecież to może się zdarzyć każdemu z nas.... ehhh
Wiem Ewa, że tak miało być i taki scenariusz dla mnie Bóg napisał, godzę się powoli z tym, ale jak się o tym dowiedziałam jakoś tak przykro mi się zrobiło, że Majka mogła się urodzić i żyć W lipcu mam pójść na kontrolną wizytę do mojej gin to się zapytam o to, tyle, że mogę się spodziewać odpowiedzi. Bo skoro ta choroba znika po porodzie, gdzieś czytałam ze w ciągu 7 dni, to teraz i tak nie da się tego sprawdzić. Ale przy kolejnej ciąży na pewno będę ostrożniejsza i chyba z każdą dolegliwością będę się kontaktować z gin.
Buziaki wielkie
A widoku kolegi wcale nie zazdroszczę Twojemu koledze również. Jak nie bardziej Delikatna jestem jeśli chodzi o takie widoki i pewnie mnie by też musieli zbierac z tej podłogi pozdrawiam ciepło
__________________
Chwilkę byłaś ze mną.
Chwilkę pobądź sama.
Niedługo się spotkamy Majeczko kochana[*] 20.04.2010r.


Wiktoria jest już z nami i ma dwa ząbki


Edytowane przez adamonika
Czas edycji: 2010-06-21 o 15:53
adamonika jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-06-21, 16:17   #1788
ewurka
Wtajemniczenie
 
Avatar ewurka
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Kraków/UK
Wiadomości: 2 975
Dot.: Po poronieniu - kiedy okres, kolejna ciąża?

Cześć Dziewczyny
Po pierwsze Lili... chyba to Ty przesadzasz!!! To forum jest ogólnie dla wszystkich, więc każdy pisze o tym o czym ma ochote, a to, że w taki a nie inny sposób radzimy sobie z bólem jaki przezyłysmy i przezywamy to już inna sprawa!!! Może nie chcemy w kółko pisać o bólu, o płaczu i chcemy się wziąść w garść po tym co się stało pisząc o czymś innym... wspierając się nawzajem, co niektórym pomaga (np. mnie) Także daruj sobie takie posty, jak masz tak pisać, w ogóle nie pisz...możesz tym kogoś urazić.
Dorcia za mile spędzony dzień, cieszę się, że witaminka D jednak pomogła, czasami to słoneczko potrafi zdziałać cuda, wiem coś o tym Super, że pogodziłaś się z TŻ Kochacie się, a to najważniejsze i myślę, że dla każdej z nas te wakacje szybko miną
__________________

* Aniołek 3.06.2010 [*]


słodkości





ewurka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-06-21, 16:53   #1789
adamonika
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: podkarpackie
Wiadomości: 130
Dot.: Po poronieniu - kiedy okres, kolejna ciąża?

Ewuś masz rację
Lili...
początkowo miałam nie komentować Twojego postu, ale dlaczego nie... Chcę żebyś wiedziała, że nie było to przyjemne co napisałaś. Zaczęłam pisać tutaj, ponieważ potrzebowałam wsparcia, które tu znalazłam A to co napisałaś... to tak jakbyś nas wyprosiła stąd, bo Ci nie pasuje nasze towarzystwo. Hm... i przez chwilkę faktycznie poczułam się jak nieproszony gość. Ale szybko mi to minęło. I tu buziak właśnie dla Ewy i nie będę tego pisała na gg (tak jak sobie tego życzysz)tylko dlatego, że Tobie się ta prywata nie podoba. Nie zastanowiłaś się chyba ani przez minutki, że nie każdy chce się użalać nad tym co się stało. Przeżyłyśmy taką samą tragedię jak Ty i bardzo Ci współczuje. Ale to nie znaczy, że każda z nas musi w kółko drążyć ten sam temat. Jesteśmy tu po to by się wspierać w taki czy inny sposób. My akurat wybrałyśmy taki... Jeśli nie masz ochoty na tą konwersację, to po prostu się nie przyłączaj do rozmowy. A tak poza tym prowadząc luźną rozmowę, niekoniecznie dotyczącą jednego problemu, przecież nie ignorujemy problemów innych dziewczyn Zastanów się nad tym i następnym razem, mimo że jesteś anonimowa, oszczędź niepotrzebnych słów. Czasem lepiej powiedzieć mniej... Pozdrawiam.
__________________
Chwilkę byłaś ze mną.
Chwilkę pobądź sama.
Niedługo się spotkamy Majeczko kochana[*] 20.04.2010r.


Wiktoria jest już z nami i ma dwa ząbki

adamonika jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2010-06-21, 17:17   #1790
ewurka
Wtajemniczenie
 
Avatar ewurka
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Kraków/UK
Wiadomości: 2 975
Dot.: Po poronieniu - kiedy okres, kolejna ciąża?

Ostatnio śnią mi się dziwne rzeczy i wstając rano jestem taka przytłoczona, wydaje mi się, że czasami podświadomie myślę o tym co się stało...i mój organizm, mózg tak reaguje zawsze śni mi się krew... dużo krwi...niepokoi mnie to troszke. Ale może minie samo.
Ale, ale dziś dostałam angielski prezent...chlebek imbirowy i dżem z chili hmmm nie wiem jak te cuda smakują i powiem Wam, że się boję spróbować
Ale chlebek jest chyba słodkawy, bo dziubnęłam troszke ale dżemu się nie tykam
__________________

* Aniołek 3.06.2010 [*]


słodkości





ewurka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-06-21, 17:22   #1791
ry-bcia
Zadomowienie
 
Avatar ry-bcia
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 1 182
Dot.: Po poronieniu - kiedy okres, kolejna ciąża?

Renessme1985
Nie stresuj się że @ jeszcze nie przyszła - ja 1@ dostałam równiutko 8 tyg (56 dni!!) po zabiegu, następny był cykl bezowulacyjny i @ po 25 dniach a teraz w 3 cyklu idealnie jak w zegarku owulacja przyszła po 14 dniach i mam nadzieje ze @ już nie przylezie
a co do objawów, przed ciąża zawsze bolały mnie piersi przed @ a teraz nic
Myślę że wizyta u gina to dobry pomysł bo nie zaszkodzi a zawsze Cie uspokoi
Czytając Twojego posta mogłabym się podpisać pod każdym zdaniem, ja sie bardzo szybko z tym wszystkim pogodziłam jeśli to w ogóle dobre słowo, i też w pewnym momencie myślałam że życie dało mi nauczke (w moim przypadku za to że wcale mi nie zależało na byciu w ciąży)
Teraz po 3 miesiącach od # rozmawiam o tym bez żadnych emocji, wiem dla wielu z Was to bardzo dziwne, ale ja tak mam , nie cierpie , nie tęsknie, nie myślę o tym dziecku, wtedy czułam żal, teraz jest to dla mnie kolejne życiowe doświadczenie i jedyne co pozostało to strach czy w następnej ciąży się to nie powtórzy

Edytowane przez ry-bcia
Czas edycji: 2010-06-21 o 17:33
ry-bcia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-06-21, 17:36   #1792
adamonika
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: podkarpackie
Wiadomości: 130
Dot.: Po poronieniu - kiedy okres, kolejna ciąża?

Cytat:
Napisane przez ewurka Pokaż wiadomość
Ostatnio śnią mi się dziwne rzeczy i wstając rano jestem taka przytłoczona, wydaje mi się, że czasami podświadomie myślę o tym co się stało...i mój organizm, mózg tak reaguje zawsze śni mi się krew... dużo krwi...niepokoi mnie to troszke. Ale może minie samo.
Ale, ale dziś dostałam angielski prezent...chlebek imbirowy i dżem z chili hmmm nie wiem jak te cuda smakują i powiem Wam, że się boję spróbować
Ale chlebek jest chyba słodkawy, bo dziubnęłam troszke ale dżemu się nie tykam
Myślę, że to Ci minie Mnie minęlo na szczęście. W prawdzie krew mi sie nie śniła, ale szpital w którym leże i peeełnoooo dzieci. Jak TŻ wyjechał przestało mi się to śnić. Teraz śni mi się właśnie on

A co do prezentu, to obawiasz się, że ktoś chce Cie otruć ?

---------- Dopisano o 18:36 ---------- Poprzedni post napisano o 18:26 ----------

Cytat:
Napisane przez ry-bcia Pokaż wiadomość
Renessme1985
Nie stresuj się że @ jeszcze nie przyszła - ja 1@ dostałam równiutko po 8 tyg (56 dni!!) po zabiegu, następny był cykl bezowulacyjny i @ po 25 dniach a teraz w 3 cyklu idealnie jak w zegarku owulacja przyszła po 14 dniach i mam nadzieje ze @ już nie przylezie
a co do objawów @ przed ciąża zawsze bolały mnie piersi przed @ a teraz nic
Myślę że wizyta u gina to dobry pomysł bo nie zaszkodzi a zawsze Cie uspokoi
Czytając Twojego posta mogłabym się podpisać pod każdym zadaniem, ja sie bardzo szybko z tym wszystkim pogodziłam jeśli to w ogóle dobre słowo, i też w pewnym momencie myślałam że życie dało mi nauczke (w moim przypadku za to że wcale mi nie zależało na byciu w ciąży)
Teraz po 3 miesiącach od # rozmawiam o tym bez żadnych emocji, wiem dla wielu z Was to bardzo dziwne, ale ja tak mam , nie cierpie , nie tęsknie, nie myślę o tym dziecku, wtedy czułam żal, teraz jest to dla mnie kolejne życiowe doświadczenie i jedyne co pozostało to strach czy w następnej ciąży się to nie powtórzy
ja się nie dziwie Tobie ze teraz mozesz o tym mowic tak latwo. U mnie minelo 2 miesiace od tej traagedii. Podchodzę do tego juz z innymi emocjami. Fakt ze zdarza sie ze jeszcze wspomne z lezka w oku Majke, ale nie jest to juz ta sama laza co kiedys. Myślę o przyszłości i o tym by kolejna ciaza zakonczyla sie szczesliwie. Staram sie nie bac, chociaz to nieuniknione niestety Tez sie boje, boje sie ze nie bede umiala sie cieszyc nowa ciaza, tylko ciagle bede sie wsluchiwac w siebie czy wszystko aby jest ok. Martwie sie cichutko w duchu o moje @, zeby sie szybko uregulowały jak dawniej No ale zniose wszystko dla dzidziusia Trzymam za Ciebie mocno kciuki
__________________
Chwilkę byłaś ze mną.
Chwilkę pobądź sama.
Niedługo się spotkamy Majeczko kochana[*] 20.04.2010r.


Wiktoria jest już z nami i ma dwa ząbki


Edytowane przez adamonika
Czas edycji: 2010-06-21 o 17:30
adamonika jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-06-21, 17:39   #1793
ewurka
Wtajemniczenie
 
Avatar ewurka
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Kraków/UK
Wiadomości: 2 975
Dot.: Po poronieniu - kiedy okres, kolejna ciąża?

Cytat:
Napisane przez adamonika Pokaż wiadomość
Myślę, że to Ci minie Mnie minęlo na szczęście. W prawdzie krew mi sie nie śniła, ale szpital w którym leże i peeełnoooo dzieci. Jak TŻ wyjechał przestało mi się to śnić. Teraz śni mi się właśnie on

A co do prezentu, to obawiasz się, że ktoś chce Cie otruć ?

---------- Dopisano o 18:36 ---------- Poprzedni post napisano o 18:26 ----------



ja się nie dziwie Tobie ze teraz mozesz o tym mowic tak latwo. U mnie minelo 2 miesiace od tej traagedii. Podchodzę do tego juz z innymi emocjami. Fakt ze zdarza sie ze jeszcze wspomne z lezka w oku Majke, ale nie jest to juz ta sama laza co kiedys. Myślę o przyszłości i o tym by kolejna ciaza zakonczyla sie szczesliwie. Staram sie nie bac, chociaz to nieuniknione niestety Tez sie boje, boje sie ze nie bede umiala sie cieszyc nowa ciaza, tylko ciagle bede sie wsluchiwac w siebie czy wszystko aby jest ok. Martwie sie cichutko w duchu o moje @, zeby sie szybko uregulowały jak dawniej No ale zniose wszystko dla dzidziusia Trzymam za Ciebie mocno kciuki
Myślę, że otruć to niee, ale po raz kolejny odsłonić sekrety angielskich zwyczajów....hmmm ciekawe, ciekawe
Rybcia myślę, że każda z nas przeżywa swoją stratę na swój sposób, ja jestem spokojna, ale kiedy obcy ludzie, jak dzisiaj w pracy taka kadrowa podeszła do mnie i zapytała jak się czuje, miałam już łzy w oczach, powiedziała że rozumie i odeszła, na koniec powiedziała, że wszystko będzie dobrze. Ja o tym wiem, ale potrzebuje więcej czasu. My bardzo chcieliśmy tego dzieciątka, Tż snuł plany, układał mu karierę piłkarską wymyślał imiona, choć była to kilku milimetrowa kruszynka, ale dla niego wielka nadzieja.
Rozumiem Twoje trzeżwe podejście i ja też je mam w jakimś stopniu. Nie poddam się, nie będę się rozczulać, rozpamiętywać, tylko kiedy nadejdzie odpowiednia pora ruszymy do działania, tak jak ty i trzymam za brak @
__________________

* Aniołek 3.06.2010 [*]


słodkości





ewurka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe

REKLAMA
Stary 2010-06-21, 17:55   #1794
adamonika
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: podkarpackie
Wiadomości: 130
Dot.: Po poronieniu - kiedy okres, kolejna ciąża?

Cytat:
Napisane przez ewurka Pokaż wiadomość
Myślę, że otruć to niee, ale po raz kolejny odsłonić sekrety angielskich zwyczajów....hmmm ciekawe, ciekawe
Rybcia myślę, że każda z nas przeżywa swoją stratę na swój sposób, ja jestem spokojna, ale kiedy obcy ludzie, jak dzisiaj w pracy taka kadrowa podeszła do mnie i zapytała jak się czuje, miałam już łzy w oczach, powiedziała że rozumie i odeszła, na koniec powiedziała, że wszystko będzie dobrze. Ja o tym wiem, ale potrzebuje więcej czasu. My bardzo chcieliśmy tego dzieciątka, Tż snuł plany, układał mu karierę piłkarską wymyślał imiona, choć była to kilku milimetrowa kruszynka, ale dla niego wielka nadzieja.
Rozumiem Twoje trzeżwe podejście i ja też je mam w jakimś stopniu. Nie poddam się, nie będę się rozczulać, rozpamiętywać, tylko kiedy nadejdzie odpowiednia pora ruszymy do działania, tak jak ty i trzymam za brak @

hmmm... chlebek imbirowy i marmolada z chili. brzmi ciekawie, ja bym od razu próbowała obydwa wydaja mi sie slodko-ostre a takie smaki fajnie współgrają ze sobą.

Jak się okazało TŻ nie wróci 20 lipca.. do sierpnia musi siedziec w Niemczech tyle ze nie wiem do ktorego sierpnia, a jak sie okaze ze do 31 Na week tez nie moze rzyjechac bo poracuje od 7 rano do 7 wieczór 7 dni w tygodniu. Olaboga! ile tych siódemek tracę powoli nadzieje... ech..
__________________
Chwilkę byłaś ze mną.
Chwilkę pobądź sama.
Niedługo się spotkamy Majeczko kochana[*] 20.04.2010r.


Wiktoria jest już z nami i ma dwa ząbki

adamonika jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-06-21, 18:07   #1795
ewurka
Wtajemniczenie
 
Avatar ewurka
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Kraków/UK
Wiadomości: 2 975
Dot.: Po poronieniu - kiedy okres, kolejna ciąża?

Cytat:
Napisane przez adamonika Pokaż wiadomość
hmmm... chlebek imbirowy i marmolada z chili. brzmi ciekawie, ja bym od razu próbowała obydwa wydaja mi sie slodko-ostre a takie smaki fajnie współgrają ze sobą.

Jak się okazało TŻ nie wróci 20 lipca.. do sierpnia musi siedziec w Niemczech tyle ze nie wiem do ktorego sierpnia, a jak sie okaze ze do 31 Na week tez nie moze rzyjechac bo poracuje od 7 rano do 7 wieczór 7 dni w tygodniu. Olaboga! ile tych siódemek tracę powoli nadzieje... ech..
chlebek spróbuje muszę herbatke z mlekiem do tego sobie zaserwować, ale dżemu nieee tykam Ojjjj ależ on ciężko pracuje bidulko ja chyba nie umiała bym tak żyć na odległość, raz mi wystarczy ale nadziei nie tracimy Wierzymy, tak?
__________________

* Aniołek 3.06.2010 [*]


słodkości






Edytowane przez ewurka
Czas edycji: 2010-06-21 o 18:10
ewurka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-06-21, 19:33   #1796
ry-bcia
Zadomowienie
 
Avatar ry-bcia
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 1 182
Dot.: Po poronieniu - kiedy okres, kolejna ciąża?

Cytat:
Napisane przez adamonika Pokaż wiadomość
u mnie minelo 2 miesiace od tej traagedii. Podchodzę do tego juz z innymi emocjami. Fakt ze zdarza sie ze jeszcze wspomne z lezka w oku Majke, ale nie jest to juz ta sama laza co kiedys.
tak jak kiedys wspominałam bez obrazy dla pozostałych dziewczyn jesteś przypadkiem wyjątkowym wśród nas po przeszłaś prawie całą ciąże i uważam że zuch dziewczyna z Ciebie
ry-bcia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-06-21, 19:56   #1797
Lili 83
Zakorzenienie
 
Avatar Lili 83
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 3 884
Dot.: Po poronieniu - kiedy okres, kolejna ciąża?

Cytat:
Napisane przez ewurka Pokaż wiadomość
Cześć Dziewczyny
Po pierwsze Lili... chyba to Ty przesadzasz!!! To forum jest ogólnie dla wszystkich, więc każdy pisze o tym o czym ma ochote, a to, że w taki a nie inny sposób radzimy sobie z bólem jaki przezyłysmy i przezywamy to już inna sprawa!!! Może nie chcemy w kółko pisać o bólu, o płaczu i chcemy się wziąść w garść po tym co się stało pisząc o czymś innym... wspierając się nawzajem, co niektórym pomaga (np. mnie) Także daruj sobie takie posty, jak masz tak pisać, w ogóle nie pisz...możesz tym kogoś urazić.
Dorcia za mile spędzony dzień, cieszę się, że witaminka D jednak pomogła, czasami to słoneczko potrafi zdziałać cuda, wiem coś o tym Super, że pogodziłaś się z TŻ Kochacie się, a to najważniejsze i myślę, że dla każdej z nas te wakacje szybko miną
Ja widzę właśnie, że nie chcecie pisać w kółko bólu... więc piszecie w kółko o waszych TŻ i jak jednego dnia masz doła a drugiego nie....no sorry, to forum jest z jakiegoś powodu i widzę, że Wy nie rozumiecie tak do końca z jakiego.....

---------- Dopisano o 20:56 ---------- Poprzedni post napisano o 20:50 ----------

Cytat:
Napisane przez adamonika Pokaż wiadomość
Ewuś masz rację
Lili...
początkowo miałam nie komentować Twojego postu, ale dlaczego nie... Chcę żebyś wiedziała, że nie było to przyjemne co napisałaś. Zaczęłam pisać tutaj, ponieważ potrzebowałam wsparcia, które tu znalazłam A to co napisałaś... to tak jakbyś nas wyprosiła stąd, bo Ci nie pasuje nasze towarzystwo. Hm... i przez chwilkę faktycznie poczułam się jak nieproszony gość. Ale szybko mi to minęło. I tu buziak właśnie dla Ewy i nie będę tego pisała na gg (tak jak sobie tego życzysz)tylko dlatego, że Tobie się ta prywata nie podoba. Nie zastanowiłaś się chyba ani przez minutki, że nie każdy chce się użalać nad tym co się stało. Przeżyłyśmy taką samą tragedię jak Ty i bardzo Ci współczuje. Ale to nie znaczy, że każda z nas musi w kółko drążyć ten sam temat. Jesteśmy tu po to by się wspierać w taki czy inny sposób. My akurat wybrałyśmy taki... Jeśli nie masz ochoty na tą konwersację, to po prostu się nie przyłączaj do rozmowy. A tak poza tym prowadząc luźną rozmowę, niekoniecznie dotyczącą jednego problemu, przecież nie ignorujemy problemów innych dziewczyn Zastanów się nad tym i następnym razem, mimo że jesteś anonimowa, oszczędź niepotrzebnych słów. Czasem lepiej powiedzieć mniej... Pozdrawiam.
Skomentowałaś moją wiadomość tylko dlatego, że tak też zrobiła ewurka..... i szkoda, że uczucie nieproszonego gościa tak szybko Ci minęło, uważam, ze parę dni bez Ciebie i ewurki nikomu nie zaszkodzi.
Nie rozumiem też, dlaczego z góry zakładasz, że ja chcę pisać tylko o bólu....
Zaglądam tutaj, żeby pytać o rzeczy których nie jestem pewna, bo mimo, że każda przeżyła podobną tragedię, to wszystkie się różnią.
Ja chce porozmawiać o tym co każda z nas przeżyła, jak się wspierać, pocieszać a nie czytać Wasze prywatne opowieści.
Sorry jeśli czujecie się urażone ale naprawdę... nie jesteście tutaj same.
Lili 83 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-06-21, 20:08   #1798
ewurka
Wtajemniczenie
 
Avatar ewurka
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Kraków/UK
Wiadomości: 2 975
Dot.: Po poronieniu - kiedy okres, kolejna ciąża?

Cytat:
Napisane przez Lili 83 Pokaż wiadomość
Ja widzę właśnie, że nie chcecie pisać w kółko bólu... więc piszecie w kółko o waszych TŻ i jak jednego dnia masz doła a drugiego nie....no sorry, to forum jest z jakiegoś powodu i widzę, że Wy nie rozumiecie tak do końca z jakiego.....

---------- Dopisano o 20:56 ---------- Poprzedni post napisano o 20:50 ----------


Skomentowałaś moją wiadomość tylko dlatego, że tak też zrobiła ewurka..... i szkoda, że uczucie nieproszonego gościa tak szybko Ci minęło, uważam, ze parę dni bez Ciebie i ewurki nikomu nie zaszkodzi.
Nie rozumiem też, dlaczego z góry zakładasz, że ja chcę pisać tylko o bólu....
Zaglądam tutaj, żeby pytać o rzeczy których nie jestem pewna, bo mimo, że każda przeżyła podobną tragedię, to wszystkie się różnią.
Ja chce porozmawiać o tym co każda z nas przeżyła, jak się wspierać, pocieszać a nie czytać Wasze prywatne opowieści.
Sorry jeśli czujecie się urażone ale naprawdę... nie jesteście tutaj same.
Aż się uśmiechnęłam....szkoda mi się z Tobą użerać, zignoruje to co napisałaś. I nie będziesz mi mówić o czym powinnam pisać a o czym nie! Nie Ty tu od tego jestes....
__________________

* Aniołek 3.06.2010 [*]


słodkości






Edytowane przez ewurka
Czas edycji: 2010-06-21 o 20:10
ewurka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-06-21, 20:51   #1799
ry-bcia
Zadomowienie
 
Avatar ry-bcia
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 1 182
Dot.: Po poronieniu - kiedy okres, kolejna ciąża?

Może nie powinnam się wtrącać ale niestety kochane troszkę zawładnęłyście forum... przyznam się bez bicia że wchodzę tu żeby zobaczyć co nowego się pojawiło i wychodzę bo widze że rozmowa toczy się głównie między Wami. Jesli chcecie to piszcie mi to nie przeszkadza
ry-bcia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-06-21, 20:56   #1800
adamonika
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: podkarpackie
Wiadomości: 130
Dot.: Po poronieniu - kiedy okres, kolejna ciąża?

Cytat:
Napisane przez Lili 83 Pokaż wiadomość
Ja widzę właśnie, że nie chcecie pisać w kółko bólu... więc piszecie w kółko o waszych TŻ i jak jednego dnia masz doła a drugiego nie....no sorry, to forum jest z jakiegoś powodu i widzę, że Wy nie rozumiecie tak do końca z jakiego.....

---------- Dopisano o 20:56 ---------- Poprzedni post napisano o 20:50 ----------


Skomentowałaś moją wiadomość tylko dlatego, że tak też zrobiła ewurka..... i szkoda, że uczucie nieproszonego gościa tak szybko Ci minęło, uważam, ze parę dni bez Ciebie i ewurki nikomu nie zaszkodzi.
Nie rozumiem też, dlaczego z góry zakładasz, że ja chcę pisać tylko o bólu....
Zaglądam tutaj, żeby pytać o rzeczy których nie jestem pewna, bo mimo, że każda przeżyła podobną tragedię, to wszystkie się różnią.
Ja chce porozmawiać o tym co każda z nas przeżyła, jak się wspierać, pocieszać a nie czytać Wasze prywatne opowieści.
Sorry jeśli czujecie się urażone ale naprawdę... nie jesteście tutaj same.

ale nikt nie zmusza cie do tego żebys tu zagladala. Jesli masz z tym jakis problem to nie zaglądaj i juz.
__________________
Chwilkę byłaś ze mną.
Chwilkę pobądź sama.
Niedługo się spotkamy Majeczko kochana[*] 20.04.2010r.


Wiktoria jest już z nami i ma dwa ząbki

adamonika jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Być rodzicem


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-03-21 12:42:37


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 13:51.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.