|
|||||||
| Notka |
|
| Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#3751 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Toruń
Wiadomości: 629
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
Cześć dziewczyny.
Nadrobiłam Was tylko tak pobieżnie. Przede wszystkim GRATULACJE dla Niezawsze i Kolandry. Agravka, byłąś dzielna, a mała śliczna ![]() Co do dyskusji o karmieniu, generalnie mam zdanie podobne do Dzidzi. Jednak wiem, że nie zawsze jest łatwo i lekko. Na szczęście modyfikowane mleko jest dzisiaj tak dobrej jakości, że mamy nie muszą sie męczyć, jeśli nie idzie im karmienie. Dobra mama to szczęśliwa mama ![]() Byłam dzisiaj u fryzjera i tak z blondynki stałam sie szatynką Potrzebowałam takiej zmiany ![]() Martysek, byłam dzisiaj w MSWiA. Oprowadziła mnie bardzo miła położna. Wszystko robi tam miłe i kamaeralne wrażenie. Pytałam o ich zaplecze medyczne dla dziecka. Powiedziała, że są przygotowani na wszelkie standardowe komplikacje, mają neonatologów, leki i dwa inkubatorki. W razie jakiś mega skomplkownych zaburzeń faktycznie odsyłają. Co wiesz nt. Miejskiego? A tak wogóle to mnie dzisiaj męczą biezbolesne skurcze- to chyba te przepowiadające. Przez jakiś czas były nawet co 10 minut. Widać, że już coraz mniej czasu do porodu ![]() Pozdrawiam Was kochane! Jestem tak padnięta, że chyba idę już spać. Dobranoc! Edytowane przez justynacz80 Czas edycji: 2010-07-23 o 21:26 |
|
|
|
#3752 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Będzin
Wiadomości: 4 683
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
Niezawsze -
gratulacje!!!Cytat:
Cytat:
![]() żeby wybrać te dwa to zrobiłam ich 20 xD Cytat:
![]() Mamunia zrobi selekcję na najlepszą synową
__________________
http://www.suwaczki.com/tickers/82down155vemfnqi.png "I Panie Boże spraw żeby te wszystkie kilogramy poszły mi w cycki... "Wzrost 175cm. Start: 90,2 Plan minimum: 70 Satysfakcja maksymalna: 61,4(max wg Dukana choć nie Dukam) Obecnie: 74,2kg |
|||
|
|
|
#3753 | ||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: TOP/GD
Wiadomości: 5 948
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
Cytat:
Cytat:
![]() Cytat:
Cytat:
GRATULACJE!!!!!!!!!! super ze nie bolalo, a pomoc niestety czasem potrzebna, ja bez naciecia tez bym nie dala rady...
|
||||
|
|
|
#3754 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Toruń
Wiadomości: 4 159
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
kolandra, niezawsze
ogromne gratulacje, super ze macie juz maluszki ![]() agravka, siala, aniaa sliczne dzieciaczki ![]() dwie fotki na szybko z dzisiaj Załącznik 3275121 Załącznik 3275122
__________________
Nasz synek Antoś |
|
|
|
#3755 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 1 375
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
w ogóle przed chwila napisała do mnie moja była kierowniczka z pracy... pytała się co słychac itd... ona była kierownikiem w moim oddziale a jej mąż dyrektorem oddzialu w słupsku.. Ona zaszła w ciążę a jej mąż w tym czasie awansowal na dyrektora całego rynku Szczecin... no i tak się zdarzyło że ona poroniła w 12 tyg no i nie miała juz powrotu do pracy bo nasze procedury bankowe są takie że mąż nie może byc jej przełożonym... W każdym bąź razie napisała mi że odpowiednio mnie zareklamowała i że po porodzie robota murowana
hehe.. bardzio cieszą takie slowa... w ogóle przed ciążą ja za nią dużo roboty odwalalam, robiłam takie rzeczy które nie dość że nie należaly do moich obowiązków to jeszcze których nie powinnam robić bo moje stanowisko mnie do tego nie uprawniało... i wkurzałam się strasznie bo nic z tego nie mialam a wszystkich przyzwyczailam do tego że wszystko można na mnie zrzucić.... no ale teraz widze że się opłacilo, bo gdyby nie to to nie wiem czy miałabym pracę po macierzyńskim ... ale wiecie co?? ja zawsze uważałam siebie za takiego średniego, przeciętnego pracownika... nie czułam się jakos pewnie... mialam wrażenie że przełożeni nie są ze mnie jakoś super zadowoleni... a teraz jak przychodzę czasem w odwiedziny to wszyscy mi mówią że tęsknią za mną.. że dziewczyna ktora jest za mnie na zastępstwie nie daje rady i w ogóle jak było fajnie jak ja byłam... czuję się dowartościowana a zawsze myślałam że jestem taka beznadziejna... no i jeszcze ta dzisiejsza wiadomośc od mojej byłej przełozonej
__________________
Marcinek jest już z nami!!! http://www.suwaczki.com/tickers/zem33e5emyht23vm.png [U] |
|
|
|
#3756 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
Cytat:
![]() Kolendra - gartulacje ![]() Ania. siala, agrava, itakaska - sliczne bobaski ![]() Siala masz racje to chyba z wygody, by miec czas na inne rzeczy ![]() Ania - paznokcie mam to moja jedyna slabosc w zyciu...no i musze isc do fryzjera, umowie sie na przyszy tydzien puki tz ma urlop
__________________
______Karolinka i Iruś______ Nasz ślub-08.09.2007 ...Anastazja-ur.07.07.2010.... http://s6.suwaczek.com/20070908640517.png...Nasz Aniołek...20.08.2009... http://www.suwaczki.com/tickers/bl9cuay3rd5gps6p.png |
|
|
|
|
#3757 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Toruń
Wiadomości: 4 159
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
justynacz
moje spostrzezenia z miejskiego z ostatniego porodu: - lekarz i polozne na porodowce rewelacja, mili, pomocni, zyczliwi itp. atmosfera wesola ale profesjonalnie - poloznictwo - lekarze mili, wszystko ok, pediatra - super, bardzo fajna kobieta, zaangazowana - robili Zosi badania czy nie ma infekcji chociaz nie miala zadnych oznak ( ze wzgledu na moj dodatni gbs), jakies cztery parametry sprawdzali, trzy wyszly ok a jeden w gornej granicy normy i pediatra zadbala zeby powtorzyc badania zeby miec 1000% pewnosci ze wszystko ok, poza tym niezwykle kontaktowa, lezalam na sali z dziewczyna ktora urodzila dziecko z rozszczepem wargi i podejrzeniem wady serca i widzialam jak z nia rozmawiala, bardzo delikatnie i rzeczowo, byla bardzo pomocna. jedynie 2 pielegniarki noworodkowe mnie wkurzaly . takie pepki swiata. ale ja je olewalam
__________________
Nasz synek Antoś |
|
|
|
#3758 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 751
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
|
|
|
|
#3759 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
matysiek - po CC leci naprawdę nie wiele, ale miałam podkłady bo na obchód kazali zakładać, odkąd jestem w domu nosze tylko wkładki i nic prawie nie leci
__________________
______Karolinka i Iruś______ Nasz ślub-08.09.2007 ...Anastazja-ur.07.07.2010.... http://s6.suwaczek.com/20070908640517.png...Nasz Aniołek...20.08.2009... http://www.suwaczki.com/tickers/bl9cuay3rd5gps6p.png |
|
|
|
#3760 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 1 375
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
uciekam dziewczynki... pewnie będę jakoś w przyszłym tyg na chwilkę.. chyba że wcześniej urodzę
ale wtedy będę pisać smsy do dzidzi abyscie wiedziały co się u mnie dzieje buziaki
__________________
Marcinek jest już z nami!!! http://www.suwaczki.com/tickers/zem33e5emyht23vm.png [U] |
|
|
|
#3761 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Będzin
Wiadomości: 4 683
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
No i gitara, ja to rozumiem i nie potępiam.
I moim zdaniem bardzo fajnie, że potrafisz się do tego otwarcie przyznać, bez sensu szukać wytłumaczenia na siłę bo i po co, mamy karmiące butlą nie są gorsze i tyle tak samo kochają, tak samo się martwią, tak samo dbają i pielęgnują.
__________________
http://www.suwaczki.com/tickers/82down155vemfnqi.png "I Panie Boże spraw żeby te wszystkie kilogramy poszły mi w cycki... "Wzrost 175cm. Start: 90,2 Plan minimum: 70 Satysfakcja maksymalna: 61,4(max wg Dukana choć nie Dukam) Obecnie: 74,2kg |
|
|
|
#3762 | |||
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 648
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
Cytat:
A tp mam kilka dni przed Tobą także jest nas co najmniej dwie ![]() Cytat:
, ale przez tą pogodę nie miałam siły pisać... Jeszcze w weekend zaczęło się u mnie coś dziać - skurcze co 3min (a w zasadzie takie prawie minutowe spinanie brzuszka) a ja u rodziców siedziałam i ani męża, ani torby do szpitala Skutkiem tego w poniedziałek rano wróciłam do domku i tak jak w poniedziałek źle się czułam (w końcu zaczęło też boleć a nie tylko się spinać) tak do teraz cisza Wczoraj byłam u gina na wizycie i stwierdził tylko, że od ostatniej wizyty nic się nie zmieniło Także póki co ani wiesiołek, ani liście malin, ani molestowanie tżta nie działczą na mnie Wytrwałą mam dzidzię nie ma co Coraz bardziej nastawiam się na przeterminowanie Ehh... no to sobie pomarudziłam ![]() Ps. Dziękuje wam dziewczyny za pamięć Cytat:
![]() Tak w ogóle to gratulacje dla wszystkich świeżo upieczonych mamuś. Wszystkie wasze dzieciaczki są takie słodkie ![]() pilotka_f16 bezbłędna ta sukieneczka --> http://www.wizaz.pl/forum/attachment...5&d=1279632884
__________________
Zapuszczanie naturalek od 30.12.13
Edytowane przez roztrzepaniec989 Czas edycji: 2010-07-23 o 23:13 |
|||
|
|
|
#3763 | |||||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 2 378
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
Cytat:
po tych ogorkach i wodzie-sraka murowana ![]() Cytat:
Cytat:
![]() Cytat:
Cytat:
alutka-powodzenia na wizycie! pszczolka -papa ---------- Dopisano o 23:23 ---------- Poprzedni post napisano o 23:22 ---------- ja tez ide spac. sorki ze moja wczesniejsza wypowiedz taka lakoniczna, ale mala na cycu wisiala i jedna reka pisalam dobrej nocki kochane!!! |
|||||
|
|
|
#3764 |
|
Zadomowienie
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
prawie cały dzień była burza na forum
a teraz taka cisza i spokój ![]() a mnie jak na złość nie chce się spać chociaż z tego upału jestem wykończona i ledwo dycham... po za tym jakiś ,,myśliciel'' mi się włączył...itakasia Twoja Zosieńka jest cudna tak w ogóle to na tym forum wszystkie dzieciaczki są cudne urocze i jedyne w swoim rodzaju
__________________
http://www.suwaczki.com/tickers/f2wlzbmhfwta0n05.png 09.08.2010r.g.7.35 2490g 51cm -Karolinka Nasze szczęście
Edytowane przez AGAMARCIO Czas edycji: 2010-07-23 o 23:34 |
|
|
|
#3765 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Będzin
Wiadomości: 4 683
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
Cytat:
![]() O czym tak myślisz myślicielu złoty?
__________________
http://www.suwaczki.com/tickers/82down155vemfnqi.png "I Panie Boże spraw żeby te wszystkie kilogramy poszły mi w cycki... "Wzrost 175cm. Start: 90,2 Plan minimum: 70 Satysfakcja maksymalna: 61,4(max wg Dukana choć nie Dukam) Obecnie: 74,2kg |
|
|
|
|
#3766 | |
|
Zadomowienie
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
Cytat:
![]() ---------- Dopisano o 23:57 ---------- Poprzedni post napisano o 23:54 ---------- zwłaszcza że mój tż pracuje ponad 100km od Lublina i boję się że go nie będzie jak się zacznie a teściowa rodzice czy brat to nie to samo bez urazy dla Nich oczywiście
__________________
http://www.suwaczki.com/tickers/f2wlzbmhfwta0n05.png 09.08.2010r.g.7.35 2490g 51cm -Karolinka Nasze szczęście
|
|
|
|
|
#3767 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Będzin
Wiadomości: 4 683
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
Cytat:
![]() Do mnie chyba dopiero na porodówce dotarło tak naprawdę, że rodzę i że wyjdzie ze mnie nowy mały człowiek ![]() Dziś tak przy karmieniu na niego patrzyłam i się nadziwić nie mogłam, że tyle czasu siedział sobie w środku mnie
__________________
http://www.suwaczki.com/tickers/82down155vemfnqi.png "I Panie Boże spraw żeby te wszystkie kilogramy poszły mi w cycki... "Wzrost 175cm. Start: 90,2 Plan minimum: 70 Satysfakcja maksymalna: 61,4(max wg Dukana choć nie Dukam) Obecnie: 74,2kg |
|
|
|
|
#3768 | |
|
Zadomowienie
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
Cytat:
dosyć kurcze bo zaraz się rozczule i po jaką cholere od tygodnia nie płakałam i niech tak zostanie![]() ---------- Dopisano o 00:08 ---------- Poprzedni post napisano o 00:05 ---------- siala a powiedz jak tam Twoja opuchlizna? bo ja też już tak mam że jak napuchną mi stopy kostki i paluszki to aż sobie odgniatam jak np.trzymam jedną stope na drugiej ![]() ---------- Dopisano o 00:19 ---------- Poprzedni post napisano o 00:08 ---------- idę się położyć czas najwyższy trochę odpocząć Życzę Dobrej Nocki
__________________
http://www.suwaczki.com/tickers/f2wlzbmhfwta0n05.png 09.08.2010r.g.7.35 2490g 51cm -Karolinka Nasze szczęście
|
|
|
|
|
#3769 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Będzin
Wiadomości: 4 683
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
Cytat:
Od 3 dni jestem mniej spuchnięta Zeszczuplały mi stopy, widzę swoje kostki i ścięgna jak kiedyś Mam nadzieję, że ta reszta co mi zostala to przewaga wody ![]() Dwa dni po porodzie miałam 7 kilo mniej tylko... strasznie ciekawa jestem ile ważę teraz ale nie mam wagi - może w niedzielę mi się uda wybrac do babci to tam się zważę. Może i tłuszczyk się ruszył bo od porodu ciągle mam srakę.. cokolwiek bym nie zjadła to mega bóle żołądka i zaraz ląduję na porcelanowym tronie. Nie wiem w sumie dlaczego i czy nie powinnam się martwić ... odczekam jeszcze trochę i zacznę główkować, póki co się cieszę, ze w ten sposób raczej nie przytyję ![]() Do porodu było +30kg i dzięki utracie tych zaledwie 7kg czuję się jak młody bóg kręgosłup jest mi wdzięczny
__________________
http://www.suwaczki.com/tickers/82down155vemfnqi.png "I Panie Boże spraw żeby te wszystkie kilogramy poszły mi w cycki... "Wzrost 175cm. Start: 90,2 Plan minimum: 70 Satysfakcja maksymalna: 61,4(max wg Dukana choć nie Dukam) Obecnie: 74,2kg |
|
|
|
|
#3770 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Legnica
Wiadomości: 196
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
Dzień dobry!
Coś nie mogę spać, obudził mnie głód i ciągle padający deszcz- pada non stop od ok 02:00 z taką samą siłą..w sumie fajnie bo chłodek ![]() Idealan pogoda do porodu To która się dziś wybiera ?? ![]() Dobra idę coś zjeść ![]() Miłego dzionka
__________________
WIKTORIA - 05.08.2010 ![]() [ori_bas]402798[/ori_bas] |
|
|
|
#3771 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: wcześniej Mysłowice, teraz Jaworzno
Wiadomości: 11 357
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
No w taka pogodę można rodzic,to prawda. U nas z upałnych 34stopni spadło na niska temperaturę,poniżej 20dziś ma być,szaro,buro i deszczowo,a w dodatku wietrznie i burzowo. Ze skrajności w skrajność! U mnie wszyscy jeszcze śpią,a ja leże. Chyba dziś wrócimy do domu,bo pogoda nie sprzyja siedzeniu tu na ośrodku. Wrócimy jeśli nie urodzimy jak będzie lepsza pogoda. A rodzic jestem chętna ja,bo wg pierwszych ruchów termin na dzisiaj.
|
|
|
|
#3772 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 4 061
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
Dzień dobry!
Pogoda wyśmienita-wreszcie! Nic tylko rodzić,ale niestety,moje dziecko jakieś takie niechętne w tym kierunku . Choć wczoraj już myślałam,że pojedziemy do szpitala,bo tak mnie coś łamało,ale na razie cisza
|
|
|
|
#3773 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 520
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
czesc Kochane
![]() a ja dzis w nocy najadlam sie troche strachu - bo obudzil mnie bol brzucha i kregoslupa! nigdy w zyciu kregoslup mnie nie bolal wiec nie wiem co mu sie stalo i juz mialam czarne mysli, ze rodze.. a tu jeszcze 9 dni musze wytrzymać.. ale polezalam i z tego wszystkiego zasnelam a teraz czuje się świetnie, więc ide kończyć pakowanie torby do szpitala ![]() pozdrawiam Was w ten cudny, pochmurny, szaro-bury, deszczowy i chłodny dzionek!!
__________________
jeśli masz ochotę, kliknij ![]() http://r12.bloodwars.interia.pl/r.php?r=33256 http://s9.suwaczek.com/201008024565.png |
|
|
|
#3774 |
|
Wtajemniczenie
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
Na dzień dobry zdjęcie córeczki Niezawsze:
Załącznik 3275527 P.s. Jak będę dzisiaj jakaś dziwna, albo upierdliwa czy złośliwa to się na mnie nie gniewajcie. Miałam wczoraj ciężki wieczór. Wylałam morze łez. Zadzwoniłam do M. I znów płakałam, aż mnie ta burza w nocy zastała. Nawet nie wiem, która była godzina. Chcę żeby już była środa, żeby gin wyciągnął mi ten krążek i żeby Mała już była ze mną. Cholernie się tego boję... Tak, że aż mi się wszystko trzęsie, ale jak już ma być to niech będzie JUŻ, bo ja zwariuję przez ten strach, lęk i niepewność. Zbieram się na zakupy. W selgrosie mają jakąś dobrą ofertę na torby, dokupię drugą. W jedną spakuję siebie, w drugą Małą. I jeszcze jakieś pierdółki mi zostały do dokupienia.
__________________
Miłość ma nowe owocowe imię- Jagoda |
|
|
|
#3775 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 520
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
Cytat:
Lazurka bedzie dobrze!! zobacz juz niedlugo bedziesz miala takiego fajnego, swojego człowieczka jak na tym zdjęciu od Niezawsze albo fajniejszego
__________________
jeśli masz ochotę, kliknij ![]() http://r12.bloodwars.interia.pl/r.php?r=33256 http://s9.suwaczek.com/201008024565.png |
|
|
|
|
#3776 |
|
Wtajemniczenie
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
Uwaga!!! Uwaga!!!
SMS OD WIOLEK: "HEJ TU WIOLEK. ALEKS URODZIŁ SIĘ DZISIAJ O 01:50 PRZEZ CC, MA 55CM I WAŻY 3200G. TO JEST 38 TYDZIEŃ 3 DZIEŃ. OD 8 WIECZOREM JĘCZAŁAM, OD 23 JUŻ PŁAKAŁAM I SIĘ DARŁAM NA CAŁY SZPITAL. SKURCZE MIAŁAM CIĄGLE CO MINUTĘ WIĘC NIE ZDĄŻAŁAM ODPOCZĄĆ, DOSZLIŚMY DO ROZWARCIA NA 4 PALCE I NIE DAŁO RADY DALEJ BO MIAŁAM JAKĄŚ DZIWNĄ SZYJKĘ, JAKĄŚ OBRĘCZ CZY COŚ A PRÓBOWALI NA WSZYSTKIE SPOSOBY, CIĄGLE JAKIEŚ KROPLÓWKI I ZASTRZYKI NA ROZWARCIE, ALE NIE DAŁO RADY. WTEDY JUŻ PŁAKAŁAM I WSZYSTKO MI BYŁO JEDNO I ZDECYDOWALI SIĘ NA CESARKĘ, Z KTÓREJ NIC NIE PAMIĘTAM BO BYŁAM TAK NIEŻYWA, ŻE PRAKTYCZNIE SPAŁAM. MALEŃKIEGO MI PRZYNIEŚLI Z GODZINĘ TEMU I SOBIE LEŻYMY. JEST CUDOWNY NIE WYŚLĘ WAM NIESTETY ZDJĘCIA BO MAM STARY TELEFON, NOWY W NAPRAWIE."
__________________
Miłość ma nowe owocowe imię- Jagoda |
|
|
|
#3777 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 520
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
Cytat:
GRATULACJE!!
__________________
jeśli masz ochotę, kliknij ![]() http://r12.bloodwars.interia.pl/r.php?r=33256 http://s9.suwaczek.com/201008024565.png |
|
|
|
|
#3778 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2005-03
Lokalizacja: Bydgoszcz
Wiadomości: 1 081
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
Cytat:
Zaskoczę Cię, że o ogórkach i wodzie nic mnie nie pogoniło. Mogłabym je nawet zsiadłym mlekiem popić i byłby spokój Agamarcio, też tak mam, że mimo iż tyle razy widziałam Malutką na usg,czuję i widzę jej ruchy, to i tak do mnie nie dociera, że ona naprawdę sobie mieszka w moim brzuchu. A już w ogóle, że potrafi łykać wody, ssać palec, bawić się pępowiną, itp. No bo gdzie i jak to możliwe? Na szczęście mój TŻ tak samo to postrzega, bo jak komuś o tym mówię, to na mnie jak na wariatkę patrzą. Wiecie co jeszcze do mnie nie dociera? Że nie tylko urodzę i będę miała takiego maluszka, ale że to dziecko będzie rosło, rozwijało się i będzie już zawsze ze mną. Mama nadzieję, że któraś zrozumie, co mam na myśli. Justynacz, co mama to inne opinie o Szpitalu Miejskim. Itakasia ma bardzo dobre wspomnienia, a moja przyjaciółka, która rok temu tam rodziła wręcz odwrotnie. Miała bardzo ciężki poród, jak lekarza przychodzili ją badać, to nawet "dzień dobry" nie mówili. Na bóle pomagało jej chodzenie po korytarzu, to się na nią położne darły, że nie ma łazić, bo inne pacjentki pobudzi. Pod prysznicem i w łazience brudno, skrzepy i pootwierane na oścież okna, bo położne tam sobie fartuchy suszyły. Rodziła z mężem, to przez 2 dni mu krzesła normalnego nie dali, tylko na takim stołku starym siedział. Mówi też, że płakała z bezsilności i powodu złego traktowania, a nie z bólu. Później była inna zmiana położnych i lekarzy i było o wiele lepiej. Położna ją uspokajała, niestety skończyło się porodem kleszczowym, bo taka słaba już była. Brzmi starsznie, ale wiem, że mówiła prawdę, bo pamiętam jak jej się ciężko pozbierać było. Może miała pecha, że trafiła na taką, nie inną zmianę, ale ja już wybrałam MSWiA. Niezawsze, śliczna córeczka i jakie włsoki ma długie Wiolek, współczuję takich przeżyć, ale gratuluję, że masz już synka przy sobie. Edytowane przez martysek Czas edycji: 2010-07-24 o 10:07 |
|
|
|
|
#3779 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: Norwegia - Warszawa
Wiadomości: 497
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
niezawsze GRATULACJE! Sliczna coreczka! Napisz jak wrazenia z brodnowskiego ,moze ja tez tam nastepnym razem bede rodzic
.wiolek GRATULACJE! Wspolczuje ,ze az tak bolalo. pszczolka to super ,ze juz nie musisz sie martwic o prace po macierzynskim. Ja mialam podobnie ,tez myslalam ,ze jestem srednim pracownikiem i jakos nie czulam sie doceniana do tego mialam kiepski kontakt z szefem ,a jak poszlam na zwolnienie to nagle wszyscy mnie docenili i za kazdym razem jak przychodzilam w odwiedziny to mowili ,ze mnie brakuje. Tak juz jest ,ze najczesciej docenia sie jak kogos juz nie ma...
__________________
Szymon 09.07.2010 31tc
|
|
|
|
#3780 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 520
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
Cytat:
co do szpitali, to w kazdym moga sie zdarzyc takie 'ewenementy' ale najwazniejsze ze wybralas taki, w ktorym bedziesz czula sie bezpiecznie dobre nastawienie to polowa sukcesu
__________________
jeśli masz ochotę, kliknij ![]() http://r12.bloodwars.interia.pl/r.php?r=33256 http://s9.suwaczek.com/201008024565.png |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 20:08.





gratulacje!!!

sesja ciążowa =super pamiątka a Wasz kot nieziemski

. takie pepki swiata. ale ja je olewalam






, ale przez tą pogodę nie miałam siły pisać...
Jeszcze w weekend zaczęło się u mnie coś dziać - skurcze co 3min (a w zasadzie takie prawie minutowe spinanie brzuszka) a ja u rodziców siedziałam i ani męża, ani torby do szpitala
Skutkiem tego w poniedziałek rano wróciłam do domku i tak jak w poniedziałek źle się czułam (w końcu zaczęło też boleć a nie tylko się spinać) tak do teraz cisza
Wczoraj byłam u gina na wizycie i stwierdził tylko, że od ostatniej wizyty nic się nie zmieniło
Wytrwałą mam dzidzię nie ma co 
i ledwo dycham... po za tym jakiś ,,myśliciel'' mi się włączył...

