|
|||||||
| Notka |
|
| Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#3991 | ||
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 526
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
Cytat:
) aleniech któraś coś działa może jeszcze ciotce Sylwii prezent urodzinowy któraś zrobi )---------- Dopisano o 21:44 ---------- Poprzedni post napisano o 21:24 ---------- Cytat:
)---------- Dopisano o 21:52 ---------- Poprzedni post napisano o 21:44 ---------- Dobra dziewczyny zmykam Proszę trzymajcie za mnie kciuki. Jak coś to napiszę - Basiu nie masz nic przeciwko - mam do Ciebie numer więc... )Boję się i idę spać )buziaki ) A i jeszcze jedno- Mamuśki BRAĆ SIĘ ZA WYWOŁANIE!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!! Buziaki nie wiem kiedy się odezwę, ale już się nie mogę doczekać córci )
|
||
|
|
|
#3992 |
|
Wtajemniczenie
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
Sms od Mini12:
"Witam, przepraszam, że tak późno odp! U mnie bez zmian, nic mnie nie chce wziąć ;( ale jak mnie nic nie weźmie to 31 lipca idę na wywoływanie a co u Was?"Ja się kładę spać. Chociaż jakoś mi się nie chce. Pooglądam sobie jeszcze tv. Dobranoc
__________________
Miłość ma nowe owocowe imię- Jagoda |
|
|
|
#3993 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Szczecin/Bydgoszcz
Wiadomości: 3 841
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
Niezawsze widzę Cię
![]() Jak się czujecie?
__________________
Wituś przyszedł na świat 18.09.2013; (33Hbd) Aliska przyszła na świat 18.08.2010. Witaj Kochanie Aniołki 05.2009 i 08.2009 oraz Aniołek bliźniak 03.2013 |
|
|
|
#3994 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 5 991
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
Gratuluje innym mamusia rozpakowanym
Nie nadrabiam was na razie, ale opisze swoj porod, bo pewnie nie rozpakowane jestescie ciekawe.Przyszlam o 9 rano na izbe przyjec jak mi kazali 7 dni po tp. lekarz mnie zbadal i powiedzial, ze warunki sa cokolwiek mial na mysli, polozna przyjmujaca mnie z nim podeszla do mnie i szepnela, ze jest super zmiana i bede miec dzidziusia ze soba jeszcze dzisiaj 'raczej jej nie wierzylam myslalam, ze zrobia mi probe oksy i poloza na patologii. Polozyli mnie do sali przedporodowej pod ktg lezalam tam dziewczyna przed cc tez pod ktg, wiec sobie gadalysmy, przyszla moja polozna i podlaczyla mnie pod kroplowke wzmacniajaca, po jakims czasie znow wrocila i zrobila mi masaz szyjki ble nieprzyjemne, ale nie bolesne, pozniej po 1h znow masaz i co nagle wody chlust przebila mi wody ja zaczelam panikowac i mowie do niej" o pani mi zrobila? prosze mnie naprawic bo ja niegotowa jeszcze" to sie ma puste jelitka) i przyjechal jak juz bylam pod kroplowa z oksy i ktg. Generalnie siedzielismy(jana pilce) sobie w sali porodowej znuzeni brakiem akcji, skurcze mnie zawiodly, bo nie bolaly, ale i tak mowilam caly czas, ze chce zzo na wypadek jakby zaczelo bolec ;P przy 4cm podali mi zzo. Zzo polecam smieszne uczucie jest takie rozpychanie, troszke zdretwialy mi nogi, ale po ok15-20 min wstalam i sobie znow skakalam na pileczce by rozwarcie postepowalo, polozna znow masaz mi zrobila, ktory nie byl juz tak nieprzyjemny, bo zzo dzialalo i dalej wrocilam na pilke. Czulam skurcze, ale nie bolaly po prostu brzuch mi twardnial, przy kolejnym masazyku polozna powiedziala, ze juz 8cm i ze niedlugo bede rodzic Podlaczyla mnie pod ktg i juz nie kazala skakac na pilce, po masazu jeszcze siusiu chcialam i polozna powiedziala, ze moge isc, ale nie moge przec Dziwilam sie skad przec jak ja nic nie czuje? Parte mialy wygladac jakby mi sie kupke chcialo a ja tak tego nie czulam. Tz wszedl ze mna i mnie pilnowal(nie musial) wrocilam z kibelka wrocila polozna i mowi do mnie ok to rodzimy ja krzycze, ze nie jestem gotowa w szoku, ze to juz a ja nawet nie poczulam porodu, tz mowi: "ok to ja wychodze"(tak sie umawialismy, bo nie chcial byc na II fazie porodu przy partych itd.ja go nie zmuszalam) a polozna do niego, ze nigdzie nie idzie, bo jej pomoze, mu bylo glupio odmowic i zostal ona trzymala jedna noge on druga przy partych a ja mialam przec. Wszystko byloby ok, ale parlam 1h 15min i bylam okropnie zmeczona (3 parcia na 1 skurcz) nie bolalo mnie to nic a nic ja po prostu opadalam z sil, chcialam zeby juz mnie nie meczyli bo bylam padnieta a tu ciagle skurcz i musialam przec pod koniec nic nie slyszalam, nic nie widzialam bo opadalam z sil, polozna zawolala druga polozna, tz mi ocieral czolo caly czas mokrym gazikiem gladzil, wspieral. Obie polozne zlapaly mnie za kolana, jedna wsadzila mi reke i poszerzala szyjke i nagle pyk nogi m oparly o cos, jedna naciela mi krocze, duga nacisnela brzuch ja parlam i za 3 razem zobaczylam juz corke na brzuchu. Ulge jaka poczulam nie da sie opisac, ja juz krzyczalam, ze chce cc, ze nie dam rady! Tz przecial pepowine i poszedl na mierzenie i wazenie z cora a ja zostalam rodzic lozysko, czekalismy kilka minut az sie odklei( mialam oddychac brzuchem) jednym, lekkim pchnieciem wyszlo cale lozysko(smieszny worek jak watroba wygladajacy), pozniej lekarz przyszedl i mnie szyl dosc dlugo, nieprzyjemne uczucie, ale nie bolalo. Ogolnie caly porod nic nie bolal!!!!!! Jestem super zadowolona od poczatku do konca ze szpitala brodnowskiego a tak sie przed nim zapieralam, opieka po i w trakcie super!!!!! Teraz mnie boli bardziej niz porod, ale to szwy ciagna. Wiem, ze porody sa rozne, ale moj byl super, porod to pikus!Ogolnie pierwsza faza 5h a druga 1,15h mam wpisane. Caly porod wywolywany i z oksy, wiec nie ma sie czego bac. Jutro was troche nadrobie teraz chce pogadac z tz o imieniu, bo mala wygladala po porodzie na Magde, ale teraz na Maje wyglada ;P Edytowane przez niezawsze Czas edycji: 2010-07-25 o 22:32 |
|
|
|
#3995 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: TOP/GD
Wiadomości: 5 948
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
niezawsze alez ci zazdroszcze. no i madra kobieta z ciebie ze wzielas zzo wczesniej, jak mnie zaczelo bolec to juz mi nie zdazyli podac
![]() dzielna mama z ciebie. daj znac na jakim imieniu stanelo no i na odchowalni czekamy na was a z nacieciem i blokada w kibelku masz racje, ja w szpitalu sie meczylam strasznie, jak wyszlismy to po drodze damian mi czopki kupil ale nie byly potzrebne bo wystarczylo do domku wrocic
|
|
|
|
#3996 | |||
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 648
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
Cytat:
Cytat:
Coś mi się zdaje, że maluszki też dzisiejszy dzień zgrabnie ominą ![]() Cytat:
![]()
__________________
Zapuszczanie naturalek od 30.12.13
|
|||
|
|
|
#3997 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Będzin
Wiadomości: 4 683
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
niezawsze -
super opis i super poród! Gratulacje! Jesteś mega odporna skoro nic cię nie bolało wariatko ![]() Czekamy na foty na odchowalni Magdy/Majki
__________________
http://www.suwaczki.com/tickers/82down155vemfnqi.png "I Panie Boże spraw żeby te wszystkie kilogramy poszły mi w cycki... "Wzrost 175cm. Start: 90,2 Plan minimum: 70 Satysfakcja maksymalna: 61,4(max wg Dukana choć nie Dukam) Obecnie: 74,2kg |
|
|
|
#3998 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: TOP/GD
Wiadomości: 5 948
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
Cytat:
a co do wyciskania to laska ktora rodzila w tym samym czasie i potem na sali ze mna byla tez miala dzidziusia wycisnietego z brzucha bo nie dawala rady.ja tez sie przed porodem zapieralam ze nie dam sie naciac itd. ale kiedy w gre wchodzi zdrowie dziecka to to nie ma znaczenia btw nawet nie wiem kiedy mnie nacieli |
|
|
|
|
#3999 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 648
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
Cytat:
__________________
Zapuszczanie naturalek od 30.12.13
|
|
|
|
|
#4000 |
|
Zadomowienie
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
Dziękuję Wam za pocieszenie.Powiem Wam że strasznie mi źle z powodu tego że nie mogę karmić mojej córeczki, bardzo mocno to przeżywam i odbiło się to na mojej psychice i poczuciu bycia dobrą matką, chodzę i wyję o kryjomu a M za mną i ciągle tylko tuli i pociesza ale to jest silniejsze ode mnie.Jak może tak być że mając tyle mleka muszę podawać dziecku mleko w proszku
![]() Nawet ostatnio rozryczałam się ,jak mała płakała a Martynka powiedziała: mamo czemu ona płacze, daj jej cycusia ![]() Trudno mi się z tym pogodzić.Pocieszeniem dla mnie było dziś tylko to że udało mi się po 7 godzinach ściągnąć TYLKO 30 ml a nie jak wcześniej co 5-6 godzin po 75ml, czyli zmniejsza się jednak produkcja |
|
|
|
#4001 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 648
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
Godzina 4 a ja nawet śpiąca nie jestem...
__________________
Zapuszczanie naturalek od 30.12.13
|
|
|
|
#4002 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: wcześniej Mysłowice, teraz Jaworzno
Wiadomości: 11 357
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
Mi znowu dziś bardzo biodra dokuczały przez noc,do tego jeszcze lekki ból w dole brzucha,głowa mnie pobolewala i ogólnie nie mogłam sobie miejsca w nocy znaleźć. Po godz 3 spacerowałam po pokoju i ćwiczyłam,by coś z biodrami zrobić i moc jeszcze usnąć. Po każdej nocy jestem coraz to bardziej zmęczona
|
|
|
|
#4003 | ||||
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: dolnyśląsk
Wiadomości: 950
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
__________________
25.02.1997 24.12.2006 20.06.2009 10.08.2010http://www.suwaczki.com/tickers/km5stv734rjke2qp.png |
||||
|
|
|
#4004 | ||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 1 988
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
Cytat:
Cytat:
Patrycja jest przesliczna! niezawsze |
||
|
|
|
#4005 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: wcześniej Mysłowice, teraz Jaworzno
Wiadomości: 11 357
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
ALUTKA nocki to dla mnie coś okropnego,jak już przychodzi ranek to o wiele lepiej,i nieraz nawet uda się twardziej usnąc,choć dziś dupa. Dziś wieczorem wizyta u gin,ciekawa jestem czy nadal jestem pozamykana czy jak
|
|
|
|
#4006 |
|
Wtajemniczenie
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
Dzień dobry.
Wypiłam herbatę i zjadłam 3 cukierki kasztankowe... I nadal się nie obudziłam... Mam na dziś trochę rzeczy do zrobienia... a coś czuję, że ciężko będzie mi się za to zabrać... Niezawsze- dzięki za opis porodu
__________________
Miłość ma nowe owocowe imię- Jagoda |
|
|
|
#4007 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: wcześniej Mysłowice, teraz Jaworzno
Wiadomości: 11 357
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
Lazurowa ja też planuje co nieco dzisiaj zrobić. Na pewno odkurzyć mieszkanie, poprasować pranie, przejść się z Łucją na zakupy no i obiad trzeba zrobić. Chciałabym jeszcze pranie jakieś puścić i łazienkę umyć, ale nie wiem czy to nie za dużo jak dla mnie... bo wszystko przecież schodzi mi teraz dwa albo trzy razy dłużej
|
|
|
|
#4008 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 1 802
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
niezawsze gratulacje i dzięki za opis porodu
![]() Ja nie urodziłam dziś mimo pełni Wczoraj rano wyleciał ze mnie taki glut o konsystencji kurzego białka, prześwitująco-biały, dużo tego było tak jakby bialko z całego jaja. Potem jeszcze dwa razy ilość czereśni wyleciała. Czy to mógł być czop? |
|
|
|
#4009 |
|
Zadomowienie
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
Dzień dobru mamusie, a co tam u naszej papi wiadomo coś???
__________________
http://www.suwaczki.com/tickers/ug37df9h12fl2n2e.png 29tc - 1230g 33tc - 1919g 37tc - 2538g 40t3d - 3440g, 54cm http://www.suwaczki.com/tickers/xnw4pc0z1lc1asm8.png |
|
|
|
#4010 | ||
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Po drugiej stronie lustra
Wiadomości: 877
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
Cytat:
Cytat:
__________________
To jest życie- tu nie ma sentymentów
|
||
|
|
|
#4011 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: wcześniej Mysłowice, teraz Jaworzno
Wiadomości: 11 357
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
Cytat:
Nie mam pojęcia, zaraz napiszę jej smska Cytat:
MAM INFO OD SYLVIASOL: "Jestem w szpitalu, dostałam stos papierów do wypełnienia, pobrali mi 3 strzykawki krwi i ktg zrobili. Na sali leżę sama, a na całym oddziale jest tylko jedno dzieciątko z mamą. Więc troszkę tu smutno. Jutro CC. Buziaki Sylwia. To która ze mną umawia się na jutro?" |
||
|
|
|
#4012 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: TOP/GD
Wiadomości: 5 948
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
dzien dobry
![]() ja chcialabym zyczyc wszystkiego najlepszego swietujacym dzis Aniom ![]() ---------- Dopisano o 09:55 ---------- Poprzedni post napisano o 09:54 ---------- Cytat:
trzymamy kciuki za jutro
|
|
|
|
|
#4013 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Po drugiej stronie lustra
Wiadomości: 877
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
Cytat:
Kurcze wam to czopy ochodzą, brzuchy pobolewają i w ogóle coś się dzieje, a u mnie kompletna cisza. Ani czopu, ani nie mam wrażenia żeby mi brzuch opadł, w ogóle nic a nic.
__________________
To jest życie- tu nie ma sentymentów
|
|
|
|
|
#4014 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
hej dziewczynki
Jestem dziś taka głodna, że szok!!! Sama siebie nie poznaję! Zjadłam już z 30 dag ciastek, bułkę z pasztetem i pomidorem i ciągle mnie ssie! Co jest grane?? Pierwszy raz mi się cos takiego zdarza, bo z reguły rano mogłabym nie jeść nic!WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA WSZYSTKICH AŃ ![]() niezawsze no faktycznie nie ma się czego bać, ale czego tu się bać jak nic nie boli? Dzięki za opis porodu ![]() jusdan nie możesz się obwiniać za to, że nie możesz karmić malutkiej piersią To nie znaczy, że jesteś gorszą matką, przecież najważniejsza jest miłość i opieka, którą dajesz córci. Głowa do góry Kochana!sylwia ![]() ---------- Dopisano o 10:08 ---------- Poprzedni post napisano o 10:07 ---------- Cytat:
![]() I nawzajem!! ![]() ---------- Dopisano o 10:11 ---------- Poprzedni post napisano o 10:08 ---------- W ogóle to dziś śniło mi się, że urodziłam chłopczyka i był taki wielki, że jak położyłam go na przewijaku to łóżeczko się zarwało |
|
|
|
|
#4015 | |||||
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 520
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
Cytat:
Cytat:
Cytat:
![]() umow sie na jutro z Sylwią u nas maluszki parami wychodzą heheCytat:
Cytat:
![]() w piatek kupowalam podpaski do szpitala w sklepie medycznym i kobietka sie pyta kiedy rodze wiec mowie jej, ze moglabym juz - ale sie nie zanosi bo brzuch wysoko, zadnych w sumie objawow - a ona do mnie, ze ona tez tak miala z dwójką swoich dzieci - smigala, nic ją nie bolalo i brzucho miala bardzo wysoko i nagle skurczy dostala, pojechala do szpitala i dopiero przed samym porodem brzuch na sali jej opadl! i mowi, ze i z jednym dzieckiem tak miala i z drugim ![]() a ja chyba opracowalam metode na lepszy sen - bo drugą noc w miarę pospalam... OBY tylko to skutkowalo dalej spię na dwoch poduszkach - tak bardzo wysoko (wczesniej prawie na plasko) i staram się jeść bardzo lekką kolację i jak najwcześniej..
__________________
jeśli masz ochotę, kliknij ![]() http://r12.bloodwars.interia.pl/r.php?r=33256 http://s9.suwaczek.com/201008024565.png |
|||||
|
|
|
#4016 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Toruń
Wiadomości: 4 159
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
witam
wspolczuje dziewczyny ciezkich nocek ![]() anuszka mi nie odszedl zaden czop a skurcze jak sie pojawily to juz byly te wlasciwe, i pamietam ze jak o 15 zjadlam duuuzy obiad to poszlam sobie zrobic kawe i zjadlam talerz czekoladowych ciasteczek bo bylam wciaz glodna ![]() ale mam ubaw dziewczyny, snikersy
__________________
Nasz synek Antoś |
|
|
|
#4017 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 520
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
Cytat:
100 lat ANIE ![]() niezle z tym snem
__________________
jeśli masz ochotę, kliknij ![]() http://r12.bloodwars.interia.pl/r.php?r=33256 http://s9.suwaczek.com/201008024565.png |
|
|
|
|
#4018 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2005-03
Lokalizacja: Bydgoszcz
Wiadomości: 1 081
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
Cytat:
Brawa dla M., że jest dla Ciebie wsparciem. Ja też jestem z Tobą całym sercem ![]() Niezawsze, dzięki za opis porodu. Fajnie, że nie bolało. Podejście do zzo miałam takie, że jak będzie bolało, to poproszę, ale widzę, że chyba lepiej od razu wołać. Co do wyciskania dziecka, to fakt, już nie powinno się tego robić, ale czasem są sytuacje, gdzie najważniejsze jest jak najszybsze jego "wydobycie". Sylvia, trzymamy kciuki! |
|
|
|
|
#4019 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 5 991
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
Cytat:
![]() Ja tez przed porodem po pierwsze nie chcialam byc nacinana i po drugie wypychanie to sobie wyobrazalam cuda na kiju,ale polozna mi tylko nacisnela brzucha i dla mnie to bylo najwieksze zbawienie na swiecie i jej dziekowalam za to bo naprawde juz stracilam wiare w to, ze mi sie uda i sil tez nie mialam bywa. Wierz mi jak przychodzi co do czego...tez wolalabym porod aby sie sam zaczal, ale sie nie zaczal. Ciesze sie, ze nie trzymali mnie dluzej. Mimo indukcji moj porod byl cudowny dla mnie, nie mam traumy i jak o nim mysle to mysle o czyms wspanialym, bo wtedy przyszla na swiat moja kruszyna, ktora jest najcudowniejsza na swiecie. Wczoraj losowalismy(4 kartki byly) ja wyciagnelam Magde, tz Maje, wiec stwierdzilam, ze bedzie Maja Magdalena. W domu jest super z mala, tz sie cudownie sprawuje normalnie zaczynam myslec o nim jak o bohaterze mala spala z nami dzisiaj. Ja mam malo pokarmu jeszcze i bola mnie piersi to sciagam laktatorem pokarm aby choc troche go mala miala, reszte dokarmiam Nanem. Mam nadzieje, ze wkrotce sam moj sciagniety wystarczy, jak brodawki mnie przestana bolec to sprobuje znow ja przystawic do piersi na razie nie mam odwagi.---------- Dopisano o 10:43 ---------- Poprzedni post napisano o 10:40 ---------- Wszystkiego naj naj Anie ![]() W ogole powiem wam, ze czekam na tego baby bluesa i nic paszczeka mi sie non stop cieszy, chyba mam w druga strone, bo wszystko wydaje mi sie cudowne i kolorowe
|
|
|
|
|
#4020 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 4 061
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
Dzień dobry
.Ja miałam wczoraj rodzić i co? I nic . Nawet wywoływaliśmy malutką z mężem wczoraj,ale gdzie tam...
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 20:25.






) aleniech któraś coś działa może jeszcze ciotce Sylwii prezent urodzinowy któraś zrobi

a co u Was?"
Nie nadrabiam was na razie, ale opisze swoj porod, bo pewnie nie rozpakowane jestescie ciekawe.
Dziwilam sie skad przec jak ja nic nie czuje? Parte mialy wygladac jakby mi sie kupke chcialo a ja tak tego nie czulam. Tz wszedl ze mna i mnie pilnowal(nie musial) wrocilam z kibelka wrocila polozna i mowi do mnie ok to rodzimy ja krzycze, ze nie jestem gotowa w szoku, ze to juz a ja nawet nie poczulam porodu, tz mowi: "ok to ja wychodze"(tak sie umawialismy, bo nie chcial byc na II fazie porodu przy partych itd.ja go nie zmuszalam) a polozna do niego, ze nigdzie nie idzie, bo jej pomoze, mu bylo glupio odmowic i zostal 









To nie znaczy, że jesteś gorszą matką, przecież najważniejsza jest miłość i opieka, którą dajesz córci. Głowa do góry Kochana!


