Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX. - Strona 137 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2010-07-26, 13:17   #4081
Siala_Bala
Zakorzenienie
 
Avatar Siala_Bala
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Będzin
Wiadomości: 4 683
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.

Cytat:
Napisane przez anuszka1401 Pokaż wiadomość
dzidzia ten Twój lekarz to jakiś psychol. A co by powiedział gdybyś przytyła np. 36 kilo jak moja siostra?? Kurcze nie ma co robić tylko dobijać kobiety w ciąży. Moim skromnym zdaniem przytyłaś tak w miarę, ani dużo ani zbyt mało- jak ja o! :P Tylko, że ja mam już 14,5 ale tygodni już trochę więcej
No ja miałam 30 na plusie, kręgosłup mam chyba już z tytanu, że to wytrzymywał a lekarz nic nie mówił, że źle czy dobrze
Cytat:
Napisane przez dzidziadziumdzia Pokaż wiadomość
Ja tak sobie myślę, że on bierze pod uwagę moje problemy z kręgosłupem. Dlatego tak gada. Gorzej, że ja staram się zwracać uwagę na to co jem i wcale nie jem więcej niż zwykle. Dopiero od kilku dni. A tak to tyle, co przed ciążą... Nie wiem już czego pilnować, żeby tyle nie tyć .
Dzidziutku.. ja też wcale się nie obżerałam, naprawdę sporadycznie zjadłam lody czy coś słodkiego.. pizzę raz w miesiącu.. a poszło tyle kilo nie wiadomo skąd. I nikt mi nie chce wierzyć bo przecież nie tyje się z niczego tylko każdy pokiwa głową ze zrozumieniem a za plecami albo w głowie ma, że nie ma rady i musiałam się tuczyć.
Cytat:
Napisane przez anuszka1401 Pokaż wiadomość
Nooo, mówię Ci. Nie wiem, może to wina pogody czy ciśnienia? Jeszcze zapomniałam dodać, że serce mi waliło jak oszalałe. W każdym razie doturlałam się do domu, napiłam wody, położyłam się i przeszło...
A kibelek? Czy zwaliłaś się po drodze?
__________________
http://www.suwaczki.com/tickers/82down155vemfnqi.png
"I Panie Boże spraw żeby te wszystkie kilogramy poszły mi w cycki..."

Wzrost 175cm. Start: 90,2
Plan minimum: 70
Satysfakcja maksymalna: 61,4(max wg Dukana choć nie Dukam)

Obecnie: 74,2kg
Siala_Bala jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-26, 13:20   #4082
anuszka1401
Zakorzenienie
 
Avatar anuszka1401
 
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: Pomorskie
Wiadomości: 3 375
GG do anuszka1401
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.

alutka no u mnie w sklepie też nikt nie przepuścił. Ciekawe co by powiedzieli jakbym im tam padła. Troszkę to przykre, ale w sumie już się przyzwyczaiłam.
madziorek a u mnie podobnie tylko z apetytem odwrotnie Myślę, że niedługo pojedziemy

---------- Dopisano o 13:20 ---------- Poprzedni post napisano o 13:18 ----------

Cytat:
Napisane przez Siala_Bala Pokaż wiadomość
A kibelek? Czy zwaliłaś się po drodze?
Jak doszłam to mi się odechciało, przyszło za jakieś pół godziny, ale na gięsto szło
anuszka1401 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-26, 13:20   #4083
ola_k11
Zadomowienie
 
Avatar ola_k11
 
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 1 802
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.

A dzis miałam w nocy złe sny: kłótnia z TŻ, śmierć mojego psa a potem śmierć TŻa, strasznie we śnie płakałam itd.
TŻ obudził mnie w nocy i przytulił, bo podobno płakałam przez sen, faktycznie policzki miałam mokre, do tego czułam się poddenerwowana, szybki oddech, tętno...

Znalazlam na senniku:
śmierć, sen o śmierci - kres pewnego okresu w życiu i zapowiedź zbliżających się istotnych zmian; podjęcie radykalnej decyzji

To by się zgadzało...
ola_k11 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-26, 13:22   #4084
madziorek026
Raczkowanie
 
Avatar madziorek026
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: opolskie
Wiadomości: 240
GG do madziorek026
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.

Cytat:
Napisane przez anuszka1401 Pokaż wiadomość
alutka no u mnie w sklepie też nikt nie przepuścił. Ciekawe co by powiedzieli jakbym im tam padła. Troszkę to przykre, ale w sumie już się przyzwyczaiłam.
madziorek a u mnie podobnie tylko z apetytem odwrotnie Myślę, że niedługo pojedziemy

---------- Dopisano o 13:20 ---------- Poprzedni post napisano o 13:18 ----------



Jak doszłam to mi się odechciało, przyszło za jakieś pół godziny, ale na gięsto szło

Może nasze maleństwa też w parze wyjdą
__________________
http://www.suwaczki.com/tickers/860ianli82cylfil.png

http://www.suwaczki.com/tickers/qq87df9httm66ig4.png

http://s2.pierwszezabki.pl/038/038052990.png?4563
madziorek026 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-26, 13:27   #4085
dzidziadziumdzia
Zakorzenienie
 
Avatar dzidziadziumdzia
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Szczecin/Bydgoszcz
Wiadomości: 3 841
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.

Cytat:
Napisane przez bassienkaw Pokaż wiadomość
DZIDZIA JESZCZE KILKA OBJAWÓW PRZED PORODEM:
Bardzo Ci dziękuję Basiu za pocieszenie . Zważywszy, że jestem miesięcznym wcześniakiem, to na Alisę od wczoraj czas. Ale nie wierzę, że aż tak się pospieszy.

Cytat:
Napisane przez ola_k11 Pokaż wiadomość
A odnosnie tego obleśnego gluta, to już mi wszystko jedno czy to czop czy nie czop
Powiem Ci, że mi też. Najważniejsze, że zasadniczo jestem przygotowana na przyjęcie potomka. Przekładanie ciuchów w szafie to nie jest najpilniejsza rzecz w razie czego

Cytat:
Napisane przez Siala_Bala Pokaż wiadomość
Dzidziutku.. ja też wcale się nie obżerałam, naprawdę sporadycznie zjadłam lody czy coś słodkiego.. pizzę raz w miesiącu.. a poszło tyle kilo nie wiadomo skąd. I nikt mi nie chce wierzyć bo przecież nie tyje się z niczego tylko każdy pokiwa głową ze zrozumieniem a za plecami albo w głowie ma, że nie ma rady i musiałam się tuczyć.
A wiesz co jest najlepsze? Że gdybym tyle jadła poza ciążą, to przytyłabym właśnie ze 30 kilo. Nigdy mój metabolizm tak świetnie sobie nie radził z kaloriami i trawieniem jak w ciąży. Zawsze myślałam, że jak zajdę, to będę ogromnym słoniem i tragicznie przytyję, a tu mimo wszystko dość miła niespodzianka.
Tylko lekarz coś nie teges...
__________________
Wituś przyszedł na świat 18.09.2013; (33Hbd)

Aliska przyszła na świat 18.08.2010
. Witaj Kochanie


Aniołki 05.2009 i 08.2009 oraz Aniołek bliźniak 03.2013
dzidziadziumdzia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-26, 13:31   #4086
Siala_Bala
Zakorzenienie
 
Avatar Siala_Bala
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Będzin
Wiadomości: 4 683
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.

Cytat:
Napisane przez anuszka1401 Pokaż wiadomość
Jak doszłam to mi się odechciało, przyszło za jakieś pół godziny, ale na gięsto szło
"gięsto" no tożeś skręciła precla

---------- Dopisano o 13:31 ---------- Poprzedni post napisano o 13:28 ----------

Cytat:
Napisane przez dzidziadziumdzia Pokaż wiadomość
A wiesz co jest najlepsze? Że gdybym tyle jadła poza ciążą, to przytyłabym właśnie ze 30 kilo. Nigdy mój metabolizm tak świetnie sobie nie radził z kaloriami i trawieniem jak w ciąży. Zawsze myślałam, że jak zajdę, to będę ogromnym słoniem i tragicznie przytyję, a tu mimo wszystko dość miła niespodzianka.
Tylko lekarz coś nie teges...
Chrzanić lekarza! Chrzanić kilogramy! Chrzanić metabolizm i chrzanić 30 kilo!
__________________
http://www.suwaczki.com/tickers/82down155vemfnqi.png
"I Panie Boże spraw żeby te wszystkie kilogramy poszły mi w cycki..."

Wzrost 175cm. Start: 90,2
Plan minimum: 70
Satysfakcja maksymalna: 61,4(max wg Dukana choć nie Dukam)

Obecnie: 74,2kg
Siala_Bala jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-26, 13:32   #4087
bassienkaw
Zakorzenienie
 
Avatar bassienkaw
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: wcześniej Mysłowice, teraz Jaworzno
Wiadomości: 11 357
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.

MAM INFO OD SYLVIASOL:
"A u mnie ku...a się popierniczyło, bo nie mogą mnie znieczulić ogólnie - ze względu na kręgosłup. Znieczulenie w kręgosłup też odpada, bo układ krzepnięcia wyszedł zły i naturalnie też nie mogę rodzić. Masakra, teraz będą mi robić znowu układ krzepnięcia. Boże, żeby wyniki były dobre! Żeby mi mogli jutro zrobić cc"
__________________
Mama: Łucji i Julii

90 - 86 - 82- 78 - 74 - 70 -66 -61 - 60

Moja historia odchudzania






bassienkaw jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-26, 13:33   #4088
dzidziadziumdzia
Zakorzenienie
 
Avatar dzidziadziumdzia
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Szczecin/Bydgoszcz
Wiadomości: 3 841
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.

Cytat:
Napisane przez Siala_Bala Pokaż wiadomość
Chrzanić lekarza! Chrzanić kilogramy! Chrzanić metabolizm i chrzanić 30 kilo!
Nie nie. Metabolizm ma zostać. To szybciej zrzucę po wszystkim .
__________________
Wituś przyszedł na świat 18.09.2013; (33Hbd)

Aliska przyszła na świat 18.08.2010
. Witaj Kochanie


Aniołki 05.2009 i 08.2009 oraz Aniołek bliźniak 03.2013
dzidziadziumdzia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-26, 13:36   #4089
jusdan77
Zadomowienie
 
Avatar jusdan77
 
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: Żary
Wiadomości: 1 167
GG do jusdan77
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.

Jestem Wam dłużna opis porodu więc już nadrabiam Z cycuchami lepiej więc mogę się skupić na innych rzeczach, a więc tak:

W środę (21.07) pisałam Wam na forum,że czuje skurcze ale bardzo słabe, co prawda były co 6-8 min ale słabe i pewnie czekała bym dalej na rozwój akcji w domku ale zaczęłam krwawić i to nie jakiś śluz czy czop tylko normalnie żywa krew a to juz mnie zaniepokoiło , wtedy postanowiłam zadzwonić do mojej gin.- akurat była w szpitalu więc kazała mi nie czekać tylko od razu przyjechać bo chciała sprawdzić czy nie zaczynam rodzić.
O godz. 12:00 byłam w szpitalu, lekarka mnie zbadała i stwierdziła 4-5 cm rozwarcia no i ta krew to z szyjki bo poród juz się zaczął.Najgorsze było to że skurcze były takie sobie i się nie nasilały, więc ja mówię do niej że może do domu pojadę i przyjadę jak skurcze będą mocniejsze,na to ona: jak pojedziesz do domu to albo wrócisz za godzinę albo już nie zdążysz wrócić i urodzisz po drodze i kazała mi szorowac na porodówkę, powiedziała że przebije mi pęcherz to pójdzie szybciej i skurcze się ruszą.
Zanim przebrnęłam przez tą całą biurokrację i badania na izbie przyjęć, na porodówce byłam ok.13:00, na dzień dobry przywitała mnie wredna położna i mówi lewatywę zrobimy, to ja do niej że nie ,że i tak ciągle do ubikacji biegam z tych nerwów i nie mam już czym a ona : tak? a jak przy partych wyskoczy "niespodzianka" i to tak przy mężu i wogóle, już jej wtedy mialam dość i dla świętego spokoju mówię , dobra niech już pani będzie, zrobiła, ulżyło jej a ze mnie i tak za bardzo nic nie wyszło.
Potem mówi no sprawdzimy czy na prawdę masz te 4 cm rozwarcia bo pani doktor tak bada ale ona ma palce chudziutkie to nie wiadomo, dopiero jak sprawdziła to zdziwiona mowi : no jest, rzeczywiście i to na 5 nawet i od tamtej pory zmieniła swoje podejście do mnie, nawet miła się stała i to bardzo.Ok. 14:00 lekarka przebiła mi pęcherz, podłączyli mnie pod KTG ale skurcze jeszcze były słabe dopiero po jakimś czasie zaczęły się nasilać i były co 3 min, w przerwach chodziłam i pisalam do dziewczyn na forum, w momencie skurczu nie mogłam zrobić ani kroku ani się ruszyć, po pewnym czasie skurcze były już tak silne że wolałam klęczeć podczas skurczu na podłodze, chwyciłam męża za nogi i ściskałam a on siedział na krześle i mnie tulił, miałam 2 takie skurcze i wtedy poczułam że zaczynaja się parte więc weszłam na łóżko i przybrałam sobie pozycję klęczącą bo to dawało mi ulgę, wtedy poczułam konkretny party i wołam do męża żeby poszedł po położną, przyszli, kazała mi się tylko obrócić, zawołała lekarza i mówi że mam przeć podczas jednego skurczu 3 parcia więc starałam się ze wszystkich sił pchać jak najmocniej i po 3 parciu wyskoczyła mała, niestety nacięli mnie bo bali się że pęknę na tym starym szwie z pierwszego porodu.Potem położyli mi małą na brzuch, tradycyjnie ryczałam jak dziecko ze szczęścia, potem jedno parcie i wyskoczyło łożysko.Zabrali małą do ważenia i mierzenia a mnie na szycie- nic nie czułam, zresztą tak samo jak nie czułam nacięcia- nic a nic.
W książeczce napisali mi że : I faza porodu trwała 3,5 godz. a II faza 5 min. Póżniej leżałam jeszcze z malutką 2 godzinki na trakcie porodowym i dopiero potem poszłam na oddział położniczy, małą wzięli na badania i szczepienia a ja pod prysznic.
Po 1,5 godz. przyszła lekarka i pytała czy chcę malutką na noc czy dopiero na drugi dzień, ale wiadomo że chciałam od razu
Mój M nie odstępował na krok malutkiej,zakochał się w niej jak tylko ją zobaczył.
Mam krótki filmik z porodu bo M ( za zgodą personelu nagrał) ale to taki nasz filmik
Zdjęcia też mam ale tym się z Wami też nie podzielę bo nieco krępujące

Edytowane przez jusdan77
Czas edycji: 2010-07-26 o 13:43
jusdan77 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-26, 13:43   #4090
Siala_Bala
Zakorzenienie
 
Avatar Siala_Bala
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Będzin
Wiadomości: 4 683
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.

Jusdan dzielna dziewoja jesteś Raz jeszcze gratulacje!
__________________
http://www.suwaczki.com/tickers/82down155vemfnqi.png
"I Panie Boże spraw żeby te wszystkie kilogramy poszły mi w cycki..."

Wzrost 175cm. Start: 90,2
Plan minimum: 70
Satysfakcja maksymalna: 61,4(max wg Dukana choć nie Dukam)

Obecnie: 74,2kg
Siala_Bala jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-26, 13:45   #4091
alutka78
Rozeznanie
 
Avatar alutka78
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: dolnyśląsk
Wiadomości: 950
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.

Cytat:
Napisane przez bassienkaw Pokaż wiadomość
MAM INFO OD SYLVIASOL:
"A u mnie ku...a się popierniczyło, bo nie mogą mnie znieczulić ogólnie - ze względu na kręgosłup. Znieczulenie w kręgosłup też odpada, bo układ krzepnięcia wyszedł zły i naturalnie też nie mogę rodzić. Masakra, teraz będą mi robić znowu układ krzepnięcia. Boże, żeby wyniki były dobre! Żeby mi mogli jutro zrobić cc"
Kochana musisz wierzyc, ze wyniki beda dobre. Trzymam kciuki!!!

Cytat:
Napisane przez jusdan77 Pokaż wiadomość
Jestem Wam dłużna opis porodu więc już nadrabiam Z cycuchami lepiej więc mogę się skupić na innych rzeczach, a więc tak:
Kolejny fajny porod. Ja tez tak chce.
__________________
25.02.1997 24.12.2006
20.06.200910.08.2010http://www.suwaczki.com/tickers/km5stv734rjke2qp.png
alutka78 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-26, 13:55   #4092
Lilka___
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Opolskie
Wiadomości: 893
GG do Lilka___
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.

Dzień dobry mamusie
Naskrobałyście przez weekend, że ledwo nadrobiłam.
Gratuluje nowym mamuśkom
niezawsze w końcu się doczekałaś i super, że tak fajnie wspominasz poród.
U mnie dzisiaj równe 3 tygodnie do terminu porodu, zaczynam pakować torbę Bo mnie ostatnio coś często brzuch pobolewa na okres, a w piątek poszłam z moim M na zakupy i mnie takie skurcze zaczęły łapać, że myślałam, że mu urodzę na ulicy. Biedaczek się wystraszył.
A dzisiaj znowu muszę iść na zakupy bo on ma w środę urodziny i jeszcze nic nie mam,a boję się, że jak za dużo pochodzę to mnie znowu złapie.
Wszystkiego najlepszego Aniom
Kurcze mrtwię się o papeterię nie ma od niej żadnych wieści
Lilka___ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-26, 14:01   #4093
Xawmeli
Rozeznanie
 
Avatar Xawmeli
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: ZACH-POM
Wiadomości: 890
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.

hej mamusie!
DLA AŃ!!!
bassienkaw-nie umiem odczytać wiadomości chyba...

jadę zaraz do lekarza...........hmm ciekawe co tam się dzieje
Xawmeli jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-26, 14:06   #4094
b80dbfebcb175f5cc16ebc14ca52adc6494c973a_67996f82093b8
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 4 061
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.

Ja w środę mam wizytę u gina. Oby się coś rozszerzyło do tej wizyty. Chcę być już rozwarta
b80dbfebcb175f5cc16ebc14ca52adc6494c973a_67996f82093b8 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-26, 14:06   #4095
bassienkaw
Zakorzenienie
 
Avatar bassienkaw
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: wcześniej Mysłowice, teraz Jaworzno
Wiadomości: 11 357
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.

xawmeli jakiej wiadomości nie potrafisz odczytać?

Co do wizyty
ja mam dzisiaj na 18:30
__________________
Mama: Łucji i Julii

90 - 86 - 82- 78 - 74 - 70 -66 -61 - 60

Moja historia odchudzania






bassienkaw jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-26, 14:09   #4096
Lilka___
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Opolskie
Wiadomości: 893
GG do Lilka___
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.

a ja mam dopiero wizytę za tydzień we wtorek

---------- Dopisano o 14:09 ---------- Poprzedni post napisano o 14:08 ----------

a na ostatniej miałam robiony wymaz na paciorkowca i ciekawa jestem co mi wyszło, mam nadzieję, że nic nie wyhodowałam
Lilka___ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-26, 14:10   #4097
Linka24
Wtajemniczenie
 
Avatar Linka24
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Tam, gdzie mi najlepiej;)
Wiadomości: 2 315
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.

Basieńka kiedy rodzisz? czy tak terminowo do 12 trzymasz?
Linka24 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-26, 14:19   #4098
martysek
Zadomowienie
 
Avatar martysek
 
Zarejestrowany: 2005-03
Lokalizacja: Bydgoszcz
Wiadomości: 1 081
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.

Jusdan, ale Ci ekspresowo poród poszedł. Oby u reszty jeszcze nierozpakowanych też tak było

Biedna Sylvia, miejmy nadzieję, że wyniki się poprawią,
martysek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-26, 14:35   #4099
niezawsze
Zakorzenienie
 
Avatar niezawsze
 
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 5 991
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.

Cytat:
Napisane przez justynacz80 Pokaż wiadomość

Niezawsze dzięki za opis. Nastraja optymistycznie. Czułaś dobrze skurcze parte? Bo zastanawiam się, czy to nie zzo nie wydłużyło tej fazy porodu..?
Czulam, ze to parte, zzo juz schodzilo, nie wiem czy bym efektywniej parla bo robilam co moglam, przy partych im bardziej parlam tym mniej czulam skurcz i przynosilo to ulge poniekad

Cytat:
Napisane przez lazurowa Pokaż wiadomość
No i dobrze, że wyszło pierwsze Maja

dla Tżta.

Nie miałaś nakładek na sutki? Ja się właśnie zastanawiam czy można je stosować od początku karmienia żeby uniknąć popękania.
pozniej mialam jak juz cale mialam poranione Zostajemy przy laktatorze plus modyfikowanym bo mala sie moim samym nie najada, ale ze swojego nie chce rezygnowac

Cytat:
Napisane przez aniaa22 Pokaż wiadomość
no ale troszke mu sie przybralo
Sliczny i duzy Niezle dzieci sie zmieniaja z dnia na dzien!!!!

to moja mala
__________________
Maja

Maciuś
niezawsze jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-26, 14:39   #4100
anuszka1401
Zakorzenienie
 
Avatar anuszka1401
 
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: Pomorskie
Wiadomości: 3 375
GG do anuszka1401
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.

jusdan fajny miałaś poród, zazdroszczę
anuszka1401 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-26, 14:39   #4101
ke_j
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 47
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.

Cytat:
Napisane przez ola_k11 Pokaż wiadomość
A dzis miałam w nocy złe sny: kłótnia z TŻ, śmierć mojego psa a potem śmierć TŻa, strasznie we śnie płakałam itd.
TŻ obudził mnie w nocy i przytulił, bo podobno płakałam przez sen, faktycznie policzki miałam mokre, do tego czułam się poddenerwowana, szybki oddech, tętno...

Znalazlam na senniku:
śmierć, sen o śmierci - kres pewnego okresu w życiu i zapowiedź zbliżających się istotnych zmian; podjęcie radykalnej decyzji

To by się zgadzało...
....a ja od kilku miesiecy rodze we snie rozne zwierzeta... psy, lisa, a ostatnio nawet tchorzofretke
tez czytalam, ze to niby ma przygotowac przyszla mame na rozne ewentualnosci.... eh
ke_j jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-26, 14:40   #4102
anuszka1401
Zakorzenienie
 
Avatar anuszka1401
 
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: Pomorskie
Wiadomości: 3 375
GG do anuszka1401
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.

niezawsze cudowna niunia
anuszka1401 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-26, 14:44   #4103
ke_j
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 47
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.

niezawsze:

PIEKNE MALENSTWO!!!!
Zazdroszcze, ze to juz
ke_j jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-26, 14:45   #4104
b80dbfebcb175f5cc16ebc14ca52adc6494c973a_67996f82093b8
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 4 061
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.

niezawsze przesłodka dzidzia!
b80dbfebcb175f5cc16ebc14ca52adc6494c973a_67996f82093b8 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-26, 14:49   #4105
Xawmeli
Rozeznanie
 
Avatar Xawmeli
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: ZACH-POM
Wiadomości: 890
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.

Cytat:
Napisane przez bassienkaw Pokaż wiadomość
xawmeli jakiej wiadomości nie potrafisz odczytać?

Co do wizyty
ja mam dzisiaj na 18:30
no tych na priv.....wieczorkiem się tym zajmiemy
Xawmeli jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-26, 14:56   #4106
pszczolka87
Zadomowienie
 
Avatar pszczolka87
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 1 375
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.

i co? wczoraj zbiorowy poród miał być i żadna nie urodziła ja dziś na ktg byłam... skurczy ani śladu... potem normalne badanie ginekologiczne no i cała pozamykana jeszcze jestem... widocznie mojemu synkowi za dobrze u mamy w brzuszku
A wczoraj wieczorem byłam juz prawie pewna że zacznę rodzić.. bo po pierwsze dostałam rozwolnienie kiedy do tej pory miałam wielkie problemy z wypróżnianiem się... bolał mnie brzuszek jak na okres i mój synek strasznie zaczął mi napierać na dół brzuszka tak jakby miałmi zaraz wyskoczyć... w ogóle miałam wrażenie że wszystko mi się tam na dole poszerza... potem zaczął się tak ruszać jak nigdy.. przez bite 3 godziny wiercił się, kopał, skakał w brzuchu, aż mnie to bolało.. a nigdy aż tak ruchliwy nie był.... ale potem wszsytko przeszło i dupa...
__________________
Marcinek jest już z nami!!!
http://www.suwaczki.com/tickers/zem33e5emyht23vm.png
[U]
pszczolka87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-26, 14:57   #4107
bassienkaw
Zakorzenienie
 
Avatar bassienkaw
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: wcześniej Mysłowice, teraz Jaworzno
Wiadomości: 11 357
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.

Cytat:
Napisane przez Linka24 Pokaż wiadomość
Basieńka kiedy rodzisz? czy tak terminowo do 12 trzymasz?
Hmm wiesz ja to chętna jestem każdego dnia i każdej godziny... ale moje dziecko coś niezbyt chętne! Nie śpieszy jej się ale nie planuje łazić z brzuchem jeszcze tyle czasu...

Cytat:
Napisane przez niezawsze Pokaż wiadomość
Czulam, ze to parte, zzo juz schodzilo, nie wiem czy bym efektywniej parla bo robilam co moglam, przy partych im bardziej parlam tym mniej czulam skurcz i przynosilo to ulge poniekad

pozniej mialam jak juz cale mialam poranione Zostajemy przy laktatorze plus modyfikowanym bo mala sie moim samym nie najada, ale ze swojego nie chce rezygnowac


Sliczny i duzy Niezle dzieci sie zmieniaja z dnia na dzien!!!!

to moja mala
Ale słodka ślicznotka!

Cytat:
Napisane przez ke_j Pokaż wiadomość
....a ja od kilku miesiecy rodze we snie rozne zwierzeta... psy, lisa, a ostatnio nawet tchorzofretke
tez czytalam, ze to niby ma przygotowac przyszla mame na rozne ewentualnosci.... eh
Dobre! nie miałam takich snów!

Cytat:
Napisane przez Xawmeli Pokaż wiadomość
no tych na priv.....wieczorkiem się tym zajmiemy
No pisałam w sprawie numeru telefonu
__________________
Mama: Łucji i Julii

90 - 86 - 82- 78 - 74 - 70 -66 -61 - 60

Moja historia odchudzania






bassienkaw jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-26, 15:06   #4108
aniaa22
Zakorzenienie
 
Avatar aniaa22
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: TOP/GD
Wiadomości: 5 948
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.

Cytat:
Napisane przez anuszka1401 Pokaż wiadomość
aniaa a ten mój synek który mi się dziś śnił był baaardzo podobny do Twojego i miał krostki na buźce Tylko, że był dużo większy


Cytat:
Napisane przez bassienkaw Pokaż wiadomość
MAM INFO OD SYLVIASOL:
"A u mnie ku...a się popierniczyło, bo nie mogą mnie znieczulić ogólnie - ze względu na kręgosłup. Znieczulenie w kręgosłup też odpada, bo układ krzepnięcia wyszedł zły i naturalnie też nie mogę rodzić. Masakra, teraz będą mi robić znowu układ krzepnięcia. Boże, żeby wyniki były dobre! Żeby mi mogli jutro zrobić cc"
oj to sie niezle porobilo

Cytat:
Napisane przez niezawsze Pokaż wiadomość
to moja mala
jaka sliczna zabka mala

mi maly dal popalic, nie mam kiedy zrobic obiadu nie mowiac juz o prasowaniu
aniaa22 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-26, 15:30   #4109
anuszka1401
Zakorzenienie
 
Avatar anuszka1401
 
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: Pomorskie
Wiadomości: 3 375
GG do anuszka1401
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.

pszczółka widzę, że nie tylko moje dzieciątko takie uparte Ja mam wizytę w czwartek (o ile dotrwam) i jestem ciekawa co mi tam ginka powie

---------- Dopisano o 15:30 ---------- Poprzedni post napisano o 15:24 ----------

sylvia
anuszka1401 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-26, 15:33   #4110
anoxa
Zakorzenienie
 
Avatar anoxa
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 3 661
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.

niezawsze dzidzia sliczna!

jusdan z tego co czytam porod nie nalezal do najgorszych super ze tak ladnie dalas rade
anoxa jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 21:08.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.