Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI - Strona 124 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum ślubne > Jeszcze przed ślubem

Notka

Jeszcze przed ślubem Na tym forum rozmawiamy o tym co powinno zadziać się jeszcze przed ślubem, czyli o wieczorku panieńskim, prezentach.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2010-08-15, 19:52   #3691
aleksandrettaa
Zakorzenienie
 
Avatar aleksandrettaa
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 13 962
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

Ins czasem człowiek ma wątpiliwości czy kocha. JA byłam kiedyś w takiej sytuacji. Byłam z chłopakiem 3 lata, był już pierścionek i wiele rozmów o przyszłości. W pewnym momencie poczułam, że coś się zmieniło we mnie. NAdal mówiłam mu, że kocham, nadal funkcjonowałam w związku jak wcześniej. Możecie mówić, że go oszukiwałam. A ja po prostu musiałam zrozumieć czy wygasły motyki i weszłam w inny etap, czy przestałam kochać, czy to co czuję to przywiązanie i sympatia czy może kocham dalej tylko mam chwilowy kryzys. Czasem człowiek gubi się w swoich uczuciach i może jednego dnia mówić jedno a drugiego dnia coś przeciwnego. Myślę, że Maciuś może się czuć podobnie zagubiony. I dlatego Madziu daj mu czas na przemyślenie i uporządkowanie uczuć, bo uwierz, że wśród twoich ciągłych telefonów i łez on nie ma jak pomyśleć.
__________________
Razem
Jestem na TAK
NA ZAWSZE


Buła jest z nami od 25.11.2014
aleksandrettaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-15, 20:01   #3692
madziamacius8786
Zakorzenienie
 
Avatar madziamacius8786
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 9 807
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

Cytat:
Napisane przez aleksandrettaa Pokaż wiadomość
Ech miałam nadzieję na miły wieczór a tu zonk. Tż dostał mandat jadąc do Warszawy więc ma słaby humor i lepiej schodzić mu z drogi.


Cytat:
Napisane przez sanrioo Pokaż wiadomość
ups... to kiepsko, może jakoś załagodzisz sytuacje? ja idę na spacer i na frytki i na lody ... a jutro jadę w góry na cały tydzień.. nareszcie mam wolne
ale Ci dobrze

Cytat:
Napisane przez Ilsa Lund Pokaż wiadomość
to może wykonaj ostatni telefon i spytaj czy jakby co schowa męską dumę w kieszeń i od tego momentu już się nie odzywaj.
już sie o to pytałam,że co zrobi jak on zmieni zdanie i mi sie odwidzi - jego słowa: "trudno,życie" ;(

Cytat:
Napisane przez skimos Pokaż wiadomość
Madziu daj mu czas. Tak jak dziewczyny piszą, jeśli kocha to i tak będziecie razem. Jeśli nie, to właśnie Ty jeśli kochasz to puścisz wolno. Bo troszeczkę mam wrażenie ,że myślisz teraz tylko o tym, co TY czujesz, jak TY go kochasz, jak TOBIE źle. Przecież najważniejsze jest dla Ciebie, żeby On był szczęśliwy, prawda?
ja chce żeby był szcześliwy ze mną;( teraz nie potrafie sie pogodzić z tym,że on jest szcześliwy ale beze mnie ;( nie dochodzi to do mnie;( ja chce do niego;(;(

Cytat:
Napisane przez baby montana Pokaż wiadomość


1. podkreślenie- bardzo źle, że często w złości mówiliście, że się nie kochacie. ja w złości mówię to, co naprawdę myślę albo co siedzi gdzieś głęboko we mnie jak taka zadra, i nie jest całkowicie prawdziwe, ale na czymś się opiera. skoro mówiliście "nie kocham cię", to widocznie nie zawsze byliście pewni tego uczucia.

2. podkreślenie- dlaczego miałby wyłączyć tel? przecież nie chce odciąć się od świata. a odbierał/odbiera, bo chce, żebyś zrozumiała, że on chce spokoju. uszanuj jego wolę przez wzgląd na to, co do niego czujesz. nie wariuj, nie wmawiaj sobie, że będzie dobrze. skup się na czymś innym, a czas pokaże, jak skończy się ta sytuacja. będzie chciał pogadać, to sam się odezwie.



daj sobie czas. przecież to jeszcze świeża sprawa, smutek, żal i poczucie straty są normalne. przechodzisz przez fazę żałoby i bardzo dobrze- świadczy to o tym, że jesteś człowiekiem, który odczuwa szeroki wachlarz uczuć. postaraj się pogadać z przyjaciółką, przyjacielem, rodzicami, kimkolwiek (nawet nami, jeśli ci to pomoże). pomaluj sobie paznokcie, poczytaj książkę.
ja po rozstaniu przez miesiąc nie wychodziłam z domu i to był mój sposób na pogodzenie się z rzeczywistością. później wyjechałam odpocząć i odżyłam- jeśli możesz, to też wyjedź na parę dni. może masz jakąś koleżankę w innym mieście, która by cię przygarnęła? jeśli nie, to jedź gdzieś turystycznie- koniec sezonu, nie powinno być za drogo, a jak powiesz rodzicom jaka jest sytuacja, to na pewno dadzą ci ze 3, 4 stówy na wyjazd.
1) jak mówiliśmy sobie,że sie nie Kochamy to wiedzieliśmy,że to nas najbardziej zaboli;( a potem jak sie godziliśmy to mówiliśmy,że tak nie jest,że Mocno sie Kochamy;(

2) wątpie czy sie odezwie;(

3) wychodziłam do ludzi, jak do niego dzwoniłam bo czułam jednak ,że ciagle z nim jestem,chociaż telefonicznie;( teraz teraz nie chce,chce być sama;(chce płakać ;(

Cytat:
Napisane przez arrakis Pokaż wiadomość
madziu przede wszystkim to sama jestes sobie winna... straszne bylo twoje zachowanie momentami, swiety by nie wytrzymal...

Teraz juz nic nie zrobisz - przede wszystkim NIE DZWON!!!! albo on zateskni i sie odezwie albo nic sie nie dazrobic. A ty wyvciagnij wnioski na przyszlosc...

Trzymaj sie mocno, wiem, ze ci ciezko teraz
wiem,że to moja i tylko moja wina wszystko zepsułam,wszystko

wyciągnełam już wnioski i chce je naprawić ale z Nim ;(;(

Cytat:
Napisane przez *Insane Pokaż wiadomość

Albo TŻ Madzi jej naprawdę nie kocha, albo ma wątpliwości (chociaż ja osobiście nie uznaję wątpliwości... Jeśli ktoś się zaczyna zastanawiać "czy jeszcze kocham?", to chyba już jednak przestał kochać jakiś czas temu...). Albo kocha, ale wie, że nic z tego nie będzie, bo nie potrafią się dotrzeć, dogadać, być i żyć razem.
Być może stwierdził, że osiwieje prędzej, nim zamieszkają razem. Argument "nie kocham Cię" bardziej przemawia do drugiej osoby niż "nie potrafimy się dogadać".
Ale on wiele razy mówił,że mnie nie Kocha a później jak byliśmy pogodzeni to odpowiadał: "przecież wiesz ,że to nieprawda" ;((((




do tej pory sie nie odezwał ;((((((((

---------- Dopisano o 20:01 ---------- Poprzedni post napisano o 19:57 ----------

Cytat:
Napisane przez aleksandrettaa Pokaż wiadomość
Ins czasem człowiek ma wątpiliwości czy kocha. JA byłam kiedyś w takiej sytuacji. Byłam z chłopakiem 3 lata, był już pierścionek i wiele rozmów o przyszłości. W pewnym momencie poczułam, że coś się zmieniło we mnie. NAdal mówiłam mu, że kocham, nadal funkcjonowałam w związku jak wcześniej. Możecie mówić, że go oszukiwałam. A ja po prostu musiałam zrozumieć czy wygasły motyki i weszłam w inny etap, czy przestałam kochać, czy to co czuję to przywiązanie i sympatia czy może kocham dalej tylko mam chwilowy kryzys. Czasem człowiek gubi się w swoich uczuciach i może jednego dnia mówić jedno a drugiego dnia coś przeciwnego. Myślę, że Maciuś może się czuć podobnie zagubiony. I dlatego Madziu daj mu czas na przemyślenie i uporządkowanie uczuć, bo uwierz, że wśród twoich ciągłych telefonów i łez on nie ma jak pomyśleć.
też mu mówiłam,że może sie pogubił i ja mu dam czas ale żeby nie rezygnował z naszego związku ;( to powiedział,że jest pewny jak nigdy



przytoczyłam mu też Shreka 4..byliśmy na tym w kinie nad morzem..a ta bajka dotyczyła tego,że Shrek był z Fioną i zapragnął bycia samemu,tak jak dawniej i jak w końcu to dostał to brakowało mu Fiony i chciał wrócić....i jak po filmie wróciliśmy do pokoju to jak sie położyliśmy w łóżku to zaczął mnie inaczej całować jak nigdy,przytulać ,mówił,że strasznie Kocha....a przez tel jak mu powiedziałam,ze u Nas teraz jest taka sama sytuacja jak w tej bajce to odpowiedział tylko,że przesadzam i że życie to nie bajka
__________________
Miłość nie zna granic ...
madziamacius8786 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-15, 20:02   #3693
Claris
Zakorzenienie
 
Avatar Claris
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 9 653
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

Cytat:
Napisane przez madziamacius8786 Pokaż wiadomość

Boje sie tych dni boje sie,że on odzwyczai sie kontaktu ze mną potrafi normalnie spać,jeść,robić przy aucie, załatwia swoje sprawy-sam mi to mówił przez te dni...i ma sie dobrze
może to dlatego, że wie, że wystarczy tylko jedno jego słowo i w każdej chwili do niego przybiegniesz... Nie wiem, nie znam go wcale, ale coś mi się tak wydaje, że on Cię może brać na dłuższe przetrzymanie, żebyś tym razem zmieniła się naprawde, żeby ten ból Cię zmienił, żebyś zrozumiała, że on nie żartuje. I mam nadzieję, że jeśli do siebie wrócicie to się faktycznie ogarniesz, bo normalnie szkoda Was...
Cieszę, że wróciłaś

My też się dziś pożarliśmy, po kija była ta cała spowiedź wczoraj, tak bardzo chciałam się już nie kłócić do ślubu. Pojechał sobie ze słowami, ze mogę się już do niego nigdy nie odzywać
Claris jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-15, 20:08   #3694
madziamacius8786
Zakorzenienie
 
Avatar madziamacius8786
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 9 807
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

Cytat:
Napisane przez Claris Pokaż wiadomość
może to dlatego, że wie, że wystarczy tylko jedno jego słowo i w każdej chwili do niego przybiegniesz... Nie wiem, nie znam go wcale, ale coś mi się tak wydaje, że on Cię może brać na dłuższe przetrzymanie, żebyś tym razem zmieniła się naprawde, żeby ten ból Cię zmienił, żebyś zrozumiała, że on nie żartuje. I mam nadzieję, że jeśli do siebie wrócicie to się faktycznie ogarniesz, bo normalnie szkoda Was...
Cieszę, że wróciłaś

My też się dziś pożarliśmy, po kija była ta cała spowiedź wczoraj, tak bardzo chciałam się już nie kłócić do ślubu. Pojechał sobie ze słowami, ze mogę się już do niego nigdy nie odzywać
szczerze, to właśnie takie coś chciałam przeczytać moja mam też mówiła,że może chce mnie wziąć na przetrzymanie, tak samo ja też pomyślałam ale mu o tym nie powiedziałam. Bo znając jego gdyby wiedział,że tak myśle to by zrobił mi na złość pewnie i w ogóle sie nie odezwał. Mam nadzieje,że chce mnie wziąć na przetrzymanie ale skąd bedzie wiedział jak cierpie jeśli ani ja ani on sie do mnie nie odzywa?



Ojjj napewno napisze albo zadzwoni i sie pogodzicie!!
__________________
Miłość nie zna granic ...
madziamacius8786 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-15, 20:08   #3695
baby montana
Zakorzenienie
 
Avatar baby montana
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 5 260
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

Cytat:
Napisane przez madziamacius8786 Pokaż wiadomość

1) jak mówiliśmy sobie,że sie nie Kochamy to wiedzieliśmy,że to nas najbardziej zaboli;( a potem jak sie godziliśmy to mówiliśmy,że tak nie jest,że Mocno sie Kochamy;(

2) wątpie czy sie odezwie;(

3) wychodziłam do ludzi, jak do niego dzwoniłam bo czułam jednak ,że ciagle z nim jestem,chociaż telefonicznie;( teraz teraz nie chce,chce być sama;(chce płakać ;(

wyciągnełam już wnioski i chce je naprawić ale z Nim ;(;(

skoro mówiliście to, żeby druga osobę zabolało, to między wami naprawdę nie było dobrze. my w kłótni staramy się być łagodni, żeby rozwiązać problem, a nie zaostrzać konflikt.

naprawdę, z tego co piszesz, wasz związek był toksyczny- niedobry ani dla ciebie, ani dla niego.

i wierzę, że chcesz naprawić z nim. tylko że on jest dorosłym człowiekiem, ma wolną wolę i prawo wyboru. nie masz na to wpływu i nie zmienisz jego decyzji.

co do cierpienia- wie że cierpisz bo zobaczył twoją reakcję.
teraz jedyne co możesz zrobić to pracować nad sobą. nie z myślą "zmienię się i on do mnie wróci" tylko z myślą "zmienię się i będę lepsza".

co do kłótni- my wczoraj na spokojnie pogadaliśmy o rozstaniu. poruszyłam problem tego co moja matka myśli o nim jako o przyszłym partnerze. powiedział, że trochę mu przykro, bo miał co do mnie pewne plany, a teraz nie jest pewny czy kiedykolwiek będzie miał szansę zostać moim mężem, chociaż bardzo by chciał. gadaliśmy prawie 3 godziny, wszystko sobie wyjaśniliśmy, jest dobrze.
__________________
'zapytaj się siebie, czy chcesz mieć "poważaną" pracę, czy być szczęśliwa'

http://www.youtube.com/watch?v=h7NEQT3tQu8 soy orgullosa de vivir en ese lugar unico, en CANARIAS <3

mi vida en cholas czyli moje życie na Wyspach Kanaryjskich - 12 dni w Kostaryce

Edytowane przez baby montana
Czas edycji: 2010-08-15 o 20:11
baby montana jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-15, 20:12   #3696
Claris
Zakorzenienie
 
Avatar Claris
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 9 653
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

Cytat:
Napisane przez madziamacius8786 Pokaż wiadomość
szczerze, to właśnie takie coś chciałam przeczytać moja mam też mówiła,że może chce mnie wziąć na przetrzymanie, tak samo ja też pomyślałam ale mu o tym nie powiedziałam. Bo znając jego gdyby wiedział,że tak myśle to by zrobił mi na złość pewnie i w ogóle sie nie odezwał. Mam nadzieje,że chce mnie wziąć na przetrzymanie ale skąd bedzie wiedział jak cierpie jeśli ani ja ani on sie do mnie nie odzywa?



Ojjj napewno napisze albo zadzwoni i sie pogodzicie!!
to może ogranicz te telefony chociaż, np. co 2 dni, czy coś, napewno nie 3 razy dziennie

tylko my się o takie pierdoły kłócimy, naprawde! on się mnie czepia ciągle, że mnie to przeraża jak to po ślubie będzie...
Claris jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-15, 20:13   #3697
201608251020
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 15 290
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

Nigdy nie powiedzieliśmy sobie w złości czegoś perfidnie Zawsze mówimy "wiesz, że Cię kocham, ale sprawia mi przykrość/nie lubię kiedy/nie rozumiem jeśli..." itp. Nie można sprawiać ŚWIADOMIE krzywdy partnerowi bo co to za miłość wtedy?? Toksyczna
201608251020 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-15, 20:14   #3698
madziamacius8786
Zakorzenienie
 
Avatar madziamacius8786
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 9 807
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

Cytat:
Napisane przez baby montana Pokaż wiadomość
skoro mówiliście to, żeby druga osobę zabolało, to między wami naprawdę nie było dobrze. my w kłótni staramy się być łagodni, żeby rozwiązać problem, a nie zaostrzać konflikt.

co do kłótni- my wczoraj na spokojnie pogadaliśmy o rozstaniu. poruszyłam problem tego co moja matka myśli o nim jako o przyszłym partnerze. powiedział, że trochę mu przykro, bo miał co do mnie pewne plany, a teraz nie jest pewny czy kiedykolwiek będzie miał szansę zostać moim mężem, chociaż bardzo by chciał. gadaliśmy prawie 3 godziny, wszystko sobie wyjaśniliśmy, jest dobrze.
po prostu jak sie kłóciliśmy to na całego ;( ale ja wiem,że było Nam cudownie;( sam nie raz mówił,że jestem niedobra ale i tak Bardzo mnie Kocha


ciesze sie,że u Was jest dobrze



najgorsze jest to,że boli mnie to,że go wiecej nie zobacze,że nie przyjedzie do mnie ;(((((
__________________
Miłość nie zna granic ...
madziamacius8786 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-15, 20:15   #3699
butterfly20
Zakorzenienie
 
Avatar butterfly20
 
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 20 814
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

Helloł.

Madziu kochana bardzo mi przykro z powodu Twojego nieszczęścia Nie bedę tu wyrokować,co on ma na myśli mówiąc różne rzeczy i pisząc-to Ty znasz go najlepiej i wiesz,kiedy mówi coś na poważnie,a kiedy na "odwal się".
Ja jedynie chciałam powiedzieć,że dziwne wydaje mi się takie mówienie sobie po kłótni "Nie Kocham Cię".Nie jestem w stanie sobie wyobrazić co musiałoby się wydarzyć,żebym ja lub mój M. powiedzieli tak do drugiej osoby. To są zbyt ważne słowa,żeby ich tak przwrotnie używać i odwoływać.
Wybacz też,że to powiem ale często czytając Twoje opisy spotkań,czy też telefonów do niego po prostu pociłam się z wyczerpania. Ja naprawdę na jego miejscu nie wytryzmałabym czegoś takiego. Ciągłe telefony,smsy i narzekania,fochy... Po prostu trochę go osaczyłaś. Musisz zrozumieć,że będąc z kimś zarówno Ty jak i Twój partner macie prawo mieć jakieś swoje zainteresowania,czas wolny.


CO do obecnej sytuacji-odetnij się od niego.
Pamiętam moje cierpienie jak zerwał ze mną eks. Nie było łatwo. Było okropnie ciężko i trochę trwało zanim się z tym uporałam. Ale da się z tym żyć i z czasme naprawdę jest lepiej-nadejdzie taki dzień,że poczujesz ulgę

Wasz związek to w tym momencie byłaby męczarnia.Ja zrobiłam tak,że oddałam mój telefon mojej Mamie na kilka dni-żeby nie kusiło mnie dzwonienie do eksa. I udało się. A po tych kilku dniach jak dostałam ten telefon i zobaczyłam,że nie próbował się do mnie dodzwonić-odpuściłam,bo zrozumiałam,że dobijanie się do niego nie ma sensu.

Teraz jest Twój czas i jest tyyyyle rzeczy, które mozesz robić-ciesz się młodością. Śliczna z Ciebie dziewczyna,nie smuć się bo to piękności szkodzi

Cytat:
Napisane przez aleksandrettaa Pokaż wiadomość
Swoją drogą to chyba taka uniwersalna zasada o której warto pamiętać: faceta nie można zamęczyć swoją osobą. Musi się czasem stęsknić, musi mieć trochę własnej przestrzeni. Ja np. nie pojechałam z moim do jego mamy na weekend bo od dłuższego czasu każdy dzień spędzaliśmy razem. Czasem warto odetchnąć od siebie.
Ufff jak gorąco. Płynie ze mnie po prostu. Masakra

Madziu nie zapomni o Tobie w tydzień. Nie zapomni i w miesiącbo nie da się wyjść z kilkuletniego związku w ciągu jednego dnia. Pewien facet powiedział mi kiedyś, że pierwszy dzień bez myśli o byłej dziewczynie był po ponad roku. Więc jak widzisz nie da się zapomnieć w tydzień.

Popieram w 100%

Cytat:
Napisane przez Ilsa Lund Pokaż wiadomość
no tak ale nazwałaś jej świat 'różowym'. Czyli że co, ona miała super hiper związek i wredna tego nie doceniała a Ty jesteś udręczoną matką polką, którą facet zdradził ? Madzia przynajmniej pokazuje że jej zależy !
I nie masz prawa mówić Madzi co dla niego oznacza które zdanie bo go zwyczajnie nie znasz i odbierasz jej jedyną nadzieję. A poza tym on już raz zachowywał się tak samo i oczywiście przybiegł prosząc o jeszcze jedną szansę bo dziwnie mu było bez Madzi.

Mam czkawkę
Nooo to mi się nie podobało...





Laaaaskiii ale wczorajszy wieczór był... no normalnie zboczenie samo Ja bym się tego po tych ludziach nie spodziewała
butterfly20 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-15, 20:16   #3700
madziamacius8786
Zakorzenienie
 
Avatar madziamacius8786
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 9 807
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

Cytat:
Napisane przez Claris Pokaż wiadomość
to może ogranicz te telefony chociaż, np. co 2 dni, czy coś, napewno nie 3 razy dziennie

tylko my się o takie pierdoły kłócimy, naprawde! on się mnie czepia ciągle, że mnie to przeraża jak to po ślubie będzie...
jak bede dzwonić co 2 dzień to chyba on nic nie przemyśli choc bardzo bym chciała JUŻ, TERAZ zadzwonić;(;(;(;(


my właśnie o takie pierdoły sie kłóciliśmy i tak sie skończyło

Cytat:
Napisane przez paollino Pokaż wiadomość
Nigdy nie powiedzieliśmy sobie w złości czegoś perfidnie Zawsze mówimy "wiesz, że Cię kocham, ale sprawia mi przykrość/nie lubię kiedy/nie rozumiem jeśli..." itp. Nie można sprawiać ŚWIADOMIE krzywdy partnerowi bo co to za miłość wtedy?? Toksyczna
;(((
__________________
Miłość nie zna granic ...
madziamacius8786 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-15, 20:18   #3701
_Remedios
Zadomowienie
 
Avatar _Remedios
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 1 486
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

hej

ale wczoraj było super - dziękuje za spotkanie dziewczyny
czuję się przy Was mega niedoświadczona

Madziu fajnie, że wróciłaś uważam podobnie, że powinnaś dać sobie na wstrzymanie, niech Maciek odetchnie i ma chwilę aby o tym wszystkim pomyśleć. Jednak kiedy opisałaś to jak go przywitałaś po powrocie z Przemyśla, to mnie wgięło. Tak szczerze, to się mu nie dziwię... Obiecałaś poprawę... Ale mimo wszystko przytulam i nie opuszczaj nas już
__________________
The show must go on...
_Remedios jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-15, 20:20   #3702
Claris
Zakorzenienie
 
Avatar Claris
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 9 653
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

Cytat:
Napisane przez _Remedios Pokaż wiadomość
hej

ale wczoraj było super - dziękuje za spotkanie dziewczyny
czuję się przy Was mega niedoświadczona
może by tak jakaś obszerniejsza relacja dla spragnionych zazdrośnic
Claris jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-15, 20:20   #3703
_Remedios
Zadomowienie
 
Avatar _Remedios
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 1 486
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

Cytat:
Napisane przez butterfly20 Pokaż wiadomość

Laaaaskiii ale wczorajszy wieczór był... no normalnie zboczenie samo Ja bym się tego po tych ludziach nie spodziewała
hej tzn co robili ? foto pokaż jakieś
__________________
The show must go on...
_Remedios jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-15, 20:21   #3704
madziamacius8786
Zakorzenienie
 
Avatar madziamacius8786
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 9 807
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

Cytat:
Napisane przez butterfly20 Pokaż wiadomość
Helloł.

Madziu kochana bardzo mi przykro z powodu Twojego nieszczęścia Nie bedę tu wyrokować,co on ma na myśli mówiąc różne rzeczy i pisząc-to Ty znasz go najlepiej i wiesz,kiedy mówi coś na poważnie,a kiedy na "odwal się".
Ja jedynie chciałam powiedzieć,że dziwne wydaje mi się takie mówienie sobie po kłótni "Nie Kocham Cię".Nie jestem w stanie sobie wyobrazić co musiałoby się wydarzyć,żebym ja lub mój M. powiedzieli tak do drugiej osoby. To są zbyt ważne słowa,żeby ich tak przwrotnie używać i odwoływać.
Wybacz też,że to powiem ale często czytając Twoje opisy spotkań,czy też telefonów do niego po prostu pociłam się z wyczerpania. Ja naprawdę na jego miejscu nie wytryzmałabym czegoś takiego. Ciągłe telefony,smsy i narzekania,fochy... Po prostu trochę go osaczyłaś. Musisz zrozumieć,że będąc z kimś zarówno Ty jak i Twój partner macie prawo mieć jakieś swoje zainteresowania,czas wolny.


CO do obecnej sytuacji-odetnij się od niego.
Pamiętam moje cierpienie jak zerwał ze mną eks. Nie było łatwo. Było okropnie ciężko i trochę trwało zanim się z tym uporałam. Ale da się z tym żyć i z czasme naprawdę jest lepiej-nadejdzie taki dzień,że poczujesz ulgę

Wasz związek to w tym momencie byłaby męczarnia.Ja zrobiłam tak,że oddałam mój telefon mojej Mamie na kilka dni-żeby nie kusiło mnie dzwonienie do eksa. I udało się. A po tych kilku dniach jak dostałam ten telefon i zobaczyłam,że nie próbował się do mnie dodzwonić-odpuściłam,bo zrozumiałam,że dobijanie się do niego nie ma sensu.

Teraz jest Twój czas i jest tyyyyle rzeczy, które mozesz robić-ciesz się młodością. Śliczna z Ciebie dziewczyna,nie smuć się bo to piękności szkodzi






Laaaaskiii ale wczorajszy wieczór był... no normalnie zboczenie samo Ja bym się tego po tych ludziach nie spodziewała
Cześć


ja bym bardzo chciała żeby on to na spokojnie przemyślał, wrócił myślami nie tylko do tych złych rzeczy ale też tych dobrych i żeby mi wybaczył;( ja naprawde nigdy nikogo tak nie Kochałam i nie Pokocham;(;( gdyby dał mi szanse góry bym przenosiła ;(((



wiecie o czym pomyślałam ? Jakbym dała mu linka do tego forum i by przeczytał to co pisałam o nim kiedy mu o tym tego nie mówiłam,jak mi było źle,jak cierpiałam przez to co mu robiłam to zły pomysł?


A o jakim spotkaniu Mówisz Motylku?
__________________
Miłość nie zna granic ...
madziamacius8786 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-15, 20:22   #3705
sanrioo
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: śląsk :)
Wiadomości: 4 114
GG do sanrioo
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

mi by przez myśl nie przeszło, że można sobie na złość mówić, że się nie kocha. to słowo znaczy wszystko w nim się wszystko zawiera i mówienie go nie jest tak ważne jak uczynki ale jest ważne bo daje świadomość popracia tych uczynków słowem..

i po frytkach i lodach muszę się pakować ...
sanrioo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-15, 20:22   #3706
madziamacius8786
Zakorzenienie
 
Avatar madziamacius8786
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 9 807
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

Cytat:
Napisane przez _Remedios Pokaż wiadomość
hej

Madziu fajnie, że wróciłaś uważam podobnie, że powinnaś dać sobie na wstrzymanie, niech Maciek odetchnie i ma chwilę aby o tym wszystkim pomyśleć. Jednak kiedy opisałaś to jak go przywitałaś po powrocie z Przemyśla, to mnie wgięło. Tak szczerze, to się mu nie dziwię... Obiecałaś poprawę... Ale mimo wszystko przytulam i nie opuszczaj nas już
Cześć


Chciałabym żeby to przemyślał bo ja wariuje bez Niego;(
__________________
Miłość nie zna granic ...
madziamacius8786 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-15, 20:24   #3707
butterfly20
Zakorzenienie
 
Avatar butterfly20
 
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 20 814
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

Cytat:
Napisane przez _Remedios Pokaż wiadomość
hej tzn co robili ? foto pokaż jakieś
Ja tam nie miałam aparatu I póki co nie mam zdjęć.
Ale mogę wam pokazać w jakiej byłam sukience:P


Madziu byłam na panieńskim.
Zaraz wam napiszę relację

Madziu ja bym czegoś takieog nie pokazywała. To go może jeszcze bardziej rozwścieczyć. Skoro nie wzruszają go Twoje łzy,to to tym bardziej nie pomoże.
butterfly20 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-15, 20:28   #3708
_Remedios
Zadomowienie
 
Avatar _Remedios
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 1 486
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

Cytat:
Napisane przez Claris Pokaż wiadomość
może by tak jakaś obszerniejsza relacja dla spragnionych zazdrośnic
a więc spotkałyśmy się wszystkie na dworcu zrobiłyśmy odpowiednie zakupy i wraz z Kawką pojechałyśmy jej szmaragdową sunią do mieszkania Frezi i tam spędziłyśmy miły wieczór przy drinkach było dużo gadania - o wszystkim

bardzo się cieszę, że poznałam Kawkę i Naj - fantastyczne babki
Carmi i Frezi - to wiadomo
a ja czułam się jak niedoświadczona 15 kiedy one nawijały o swoich konkubentach i narzeczonych i w ogóle dlatego było mało moich wypowiedzi przy tych Gadułach - ale są super bardzo miło spędziłam czas

Carmi pewnie niedługo wrzuci foteczki...zrobiłyśmy takie Sweet Focie
__________________
The show must go on...
_Remedios jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-15, 20:30   #3709
madziamacius8786
Zakorzenienie
 
Avatar madziamacius8786
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 9 807
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

Cytat:
Napisane przez butterfly20 Pokaż wiadomość
Ale mogę wam pokazać w jakiej byłam sukience:P


Madziu ja bym czegoś takieog nie pokazywała. To go może jeszcze bardziej rozwścieczyć. Skoro nie wzruszają go Twoje łzy,to to tym bardziej nie pomoże.
to pokaż sukienke


Może masz racje

Cytat:
Napisane przez _Remedios Pokaż wiadomość
a więc spotkałyśmy się wszystkie na dworcu zrobiłyśmy odpowiednie zakupy i wraz z Kawką pojechałyśmy jej szmaragdową sunią do mieszkania Frezi i tam spędziłyśmy miły wieczór przy drinkach było dużo gadania - o wszystkim

bardzo się cieszę, że poznałam Kawkę i Naj - fantastyczne babki
Carmi i Frezi - to wiadomo
a ja czułam się jak niedoświadczona 15 kiedy one nawijały o swoich konkubentach i narzeczonych i w ogóle dlatego było mało moich wypowiedzi przy tych Gadułach - ale są super bardzo miło spędziłam czas

Carmi pewnie niedługo wrzuci foteczki...zrobiłyśmy takie Sweet Focie
zazdroszcze spotkania i czekam na zdjecia
__________________
Miłość nie zna granic ...
madziamacius8786 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-15, 20:39   #3710
Korniszonek2010
Wtajemniczenie
 
Avatar Korniszonek2010
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: Zewsząd:)
Wiadomości: 2 166
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

madziu, podobnie jak dziewczyny myślę,że musisz przestać Go nękać , i On i Ty musicie sobie wszystko przemyśleć. Teraz Ty się dziwnie zachowywałaś, ale wcześniej często pisałaś, że On ma do Ciebie pretensje o jakieś pierdoły. A to,że nie kocha, może i uczucie się wypaliło, a mówił Ci to nadal i zachowywał się jak dawniej, bo chciał się przekonać czy na pewno już nic nie czuje. Albo kocha ciągle, a mówi Ci tak,żeby jak najbardziej Cię zranić i żebyś dała sobie spokój. Pamiętaj,że nic na siłę nie wskórasz.

---------- Dopisano o 20:39 ---------- Poprzedni post napisano o 20:39 ----------

Cytat:
Napisane przez Claris Pokaż wiadomość
to może ogranicz te telefony chociaż, np. co 2 dni, czy coś, napewno nie 3 razy dziennie

tylko my się o takie pierdoły kłócimy, naprawde! on się mnie czepia ciągle, że mnie to przeraża jak to po ślubie będzie...
A o co poszło?
Korniszonek2010 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-15, 20:41   #3711
*Insane
Ona przychodzi nocą ;)
 
Avatar *Insane
 
Zarejestrowany: 2005-12
Lokalizacja: Gdynia
Wiadomości: 10 998
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

Ja też nie wyobrażam sobie mówienia "nie kocham Cię" w kłótni, ot tak dla zranienia drugiej osoby.
Mój (ex?) TŻ jest osobą BARDZO impulsywną i w nerwach mówił dużo różnych rzeczy, za które później musiał przepraszać, a których ja i tak nigdy nie zapomnę.
Ale nigdy, przenigdy nie odważyłby się powiedzieć czegoś takiego jak "spadaj", czy "nie kocham Cię". Potraktowałabym to bardzo serio i żadne przeprosiny by nie pomogły.

Inna sprawa, że my akurat zupełnie inaczej się gniewaliśmy. We mnie się dłuższy czas zbierało, zbierało... Długo potrafiłam milczeć (ja chyba generalnie zbyt wiele w sobie trzymam, a to chyba niezdrowe ), ale w nerwach potrafiłam wykrzyczeć wszystko. Mimo wszystko były to takie rzeczy, tak wypowiedziane, za które nigdy nie przepraszałam - bo mówiłam to, co myślałam. A i w wystarczająco cywilizowany sposób.
W związku z czym, jak TŻ coś chlapnął podczas kłótni - miał to długo, długo wypominane, bo ja po prostu nie rozumiem jak można coś powiedzieć ot tak tylko "pod wpływem chwili"
I mimo tej jego impulsywności, i moich wybuchów furii również - nigdy nie padły takie słowa jak "nie kocham Cię".

Alex.. może masz trochę racji. Tylko ja jakoś tak mam, że nie potrafię czuć czegoś na pół gwizdka. Tzn. hmm.... nie wiem, jak to powiedzieć. Ale na razie nie miałam jeszcze problemu z określeniem własnych uczuć. Tego, czy kocham, czy nie. Być może kiedyś przyjdzie mi stanąć przed takim dylematem, chociaż nie chciałabym....
Może też dlatego tak mam (nie tyczy się to tylko miłości, czy w ogóle związku), że jestem dość hmm... emocjonalna, a jednocześnie hmm... do pewnego stopnia introwertyczna. Ja w ogóle mam problem z mówieniem o własnych uczuciach, pragnieniach i tego typu rzeczach. Więc jak już otwieram paszczę i coś mówię, to znaczy że było to po stokroć przemyślane i nie mam wątpliwości co do tego.

Kurcze, tak sobie myślę, że jednak ciężki mam charakter. Sporo rzeczy u mnie jest albo białych albo czarnych...

Pewnie to możliwe, żeby mieć wątpliwości pt. "kocham, czy jednak nie?", tylko nie potrafię sobie wyobrazić siebie w takiej sytuacji. Ja po prostu czuję całą sobą, czy kocham, czy jednak nie. Tym bardziej, że miałam (nie)przyjemnośc uczestniczyć w pewnym związku, w który zabrnęłam wmawiając sobie, że "z czasem pokocham". W efekcie zmarnowałam komuś 1,5 roku życia, bo tyleż czasu potrzebowałam na to żeby zrozumieć, że jednak albo się kocha, albo nie.

(a wyrzuty sumienia mam do dzisiaj, bo to wspaniały facet był, poza tym kochał mnie naprawdę i - co tu dużo mówić - nigdy nikt mnie tak nie traktował i pewnie juz nie będzie.. No, bajka by była, gdyby tylko można było nauczyć się kochać)
__________________
podpis zawierał niedozwolone treści - usunięty przez administrację forum
*Insane jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-15, 20:48   #3712
Claris
Zakorzenienie
 
Avatar Claris
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 9 653
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

Cytat:
Napisane przez Korniszonek2010 Pokaż wiadomość
A o co poszło?
o to, że podczas spaceru z psem, pies tak się zakręcił wokól jego nóg smyczą, że go zabolało i potem do mnie jakieś wyrzuty chore, zamiast o tym zapomnieć, że wróciliśmy do domu, kazałam mu jechać, pojechał i dopiero wtedy wyszłam sama z psem chore wiem. ale już dzwonił i niby się pogodziliśmy

Jezuuuuuuu ale mi się nie chce jutro na kurs jechać, jeszcze wyszła mi dziś opryszczka i normalnie wydrapałabym sobie usta tak mnie swędzi cholera mimo, że mała i mało co widać
Claris jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-15, 20:51   #3713
butterfly20
Zakorzenienie
 
Avatar butterfly20
 
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 20 814
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

Tak ogólnie to jak tam przyszłam to się zdziwiłam bo była też Mama i ciotki Magdy.Było nas tam łącznie z 20 osób,tylko jak koło 23 pojechałyśmy na miasto to już wiadomo-bez ciotek,Babć itp.

Na wejściu oczywiście dostałam słomkę peniskową,a Magda już rozpakowywała bieliznę, i wibratora czarnucha (wszystkie się nim jarały- najbardziej Mama i ciotki zboki straszne ) . Potem jak przybyła przyszła Teściowa Magdy to też się jarała tym wibratorem. I nawet Babcia Magdy na chwilę zajrzała i tak jej podsuwali tę słomkę i mówiły "Patrz Babciu jaka ładna słomka. Tutaj jest dziurka i pijesz",a Babcia taka oburzona " Przecież ja wiem co mi ta słomka przypomina i jak się tego używa"

Chłopaki byli u mojego M. w domu,czyli ulicę obok i jak krzyczeli coś to my ich słyszałyśmy (i oni nas).
Torta z peniskiem nie było,był śliczny z suknią ślubną. Za to chłopaki mieli torta w kształcie biustu

Ogólnie to Magda cały wieczór się martwiła co oni robią na tym kawalerskim,dzwoniła do Narzeczonego i nas wnerwiała. Ciągle chciała tylko z nim gadać,ciągle o nim nawijała i w końcu go namówiła,że ma do nas przyjśc...phi-też mi co. Ja w ogóle olałam mojego M. i to on pierwszy do mnie dzwonił i się martwił co ja robię

Ogólnie cały wieczór słyszałam od mężatek,że małżeństwo jest bleee i do bani,a i tak ciągle gadały o tych swoich mężach i były zazdrosne,czy tam striptizu nie ma

Co do zabaw to Panna Młoda musiała ubrac USTAMI gumkę na ogórka , miała Egzamin na Żonę,quiz o mężu i robiłyśmy jej suknię z papieru toaletowego,w której potem pojechała na miasto

Dostała świetny fartuszek "Koniec gotowania,nadszedł czas bzzzzykania" Jej Babcia od razu powiedziała,że sobie będzie pożyczać.

Ogólnie to takie tam teksty leciały,że czasem się czerwieniłam ale to jets po prostu taka bardzo bezpośrednia rodzina. Nie wyobrażam sobie,żebym miała siedzieć z moją Mamą,Teściową i Babciami i gadać o seksie,wibratorach itp.
Ja sama lubię mówić o seksie,ale bardziej w sensie podtekstów a nie tak szczerze i otwarcie


A potem chłopaki głupaki nam wysłali filmik jak się pięknie "bawią" lalką-bo Pan Młody dostał dmuchaną lalkę Murzynkę i się nią zabawiali w rózne sposoby...teraz mogę być niemiła i wrzucić ten filmik na youtube skoro nie ma na nim mojego M. Ogólnie wiadomo-kawalerskie klimaty.

Natomiast u nich podobno rozmowy były bardziej o jakichś zadymach jak byli młodzi,a nie o nas i o seksie. I jakoś strasznie nie narzekali na małżeństwo-M. mi mówił,że tylko raz jeden z zonatych kolegów powiedział Młodemu,żeby się nie żenił. Potem to samo gadał mojemu M.,ale kiedy spotkaliśmy się wszyscy razem w klubie i ten kolega mnie zobaczył (bo wcześniej się nie znaliśmy) to podszedł do mojego M. i mu powiedział,że jednak dobrze robi,bo "taką fajną laskę trzeba sobie zarezerwować"

Ogólnie jak byliśmy w tym klubie to jedna dziewczyna tez miała panieński (ona chodziła z moim M. do klasy i jest w ciąży) i one miały striptizera. Ooooo fuuuuuuj. A wiecie co jej robił?Położył ją na podłodze i położył się na nią i zaczął się tak ruszać jakby ją...

A potem posadził ją na krześle i lizał po piersiach...no masakra-ja na miejscu jej faceta byłabym bardzo zła...


Ogólnie było dość śmiechowo,czasem wnerwiająco,ale najważniejsze,że uznaliśmy z M.,że nas to jednak niezbyt bawi.
I cały wieczór nie mogliśmy się od siebie odkleić
butterfly20 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-15, 20:52   #3714
aleksandrettaa
Zakorzenienie
 
Avatar aleksandrettaa
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 13 962
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

Ins tylko co innego jak jeszcze nie zaczniesz kochać a co innego jak kochało się, było się w związku kilka lat i potem nie wiesz czy trzyma Cię przy kimś miłość czy przyzwyczajenie i siła rozpędu. Być może teraz nie miałabym takich problemów ale wtedy to był mój pierwszy długodystansowy związek i miałam problem z nazwaniem uczuć. Wszak wiesz, nie przestajesz kochać z dnia na dzień. To wygasa powoli i jest taki czas kiedy to uczucie słabnie ale jeszcze się tli i sama nie wiesz w którą stronę to pójdzie.
__________________
Razem
Jestem na TAK
NA ZAWSZE


Buła jest z nami od 25.11.2014
aleksandrettaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-15, 20:52   #3715
madziamacius8786
Zakorzenienie
 
Avatar madziamacius8786
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 9 807
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

Cytat:
Napisane przez Korniszonek2010 Pokaż wiadomość
madziu, podobnie jak dziewczyny myślę,że musisz przestać Go nękać , i On i Ty musicie sobie wszystko przemyśleć. Teraz Ty się dziwnie zachowywałaś, ale wcześniej często pisałaś, że On ma do Ciebie pretensje o jakieś pierdoły. A to,że nie kocha, może i uczucie się wypaliło, a mówił Ci to nadal i zachowywał się jak dawniej, bo chciał się przekonać czy na pewno już nic nie czuje. Albo kocha ciągle, a mówi Ci tak,żeby jak najbardziej Cię zranić i żebyś dała sobie spokój. Pamiętaj,że nic na siłę nie wskórasz.
On teraz jest w pracy ,kończy o 22 nic nie napisał przez ten czas;( napewno o mnie nie myśli;(( strasznie sie boje

nawet wtedy przy poprzednim zerwaniu nie czułam tego co teraz ;(((((((

i tak...nie chce żyć znowu ;(((
__________________
Miłość nie zna granic ...
madziamacius8786 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-15, 20:53   #3716
butterfly20
Zakorzenienie
 
Avatar butterfly20
 
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 20 814
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

Claris super są te plasterki z Compeed


Rem ale Wam zazdraszczam. Na pewno miałyście lepszy wieczór niż ja


Ja się tylko boję wesela,bo te rodziny są tak luzackie,otwarte i zabawowe,że będzie się dziaaaałoooo...oj pewnie nawet aż za wiele
butterfly20 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-15, 20:57   #3717
madziamacius8786
Zakorzenienie
 
Avatar madziamacius8786
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 9 807
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

Cytat:
Napisane przez Claris Pokaż wiadomość
o to, że podczas spaceru z psem, pies tak się zakręcił wokól jego nóg smyczą, że go zabolało i potem do mnie jakieś wyrzuty chore, zamiast o tym zapomnieć, że wróciliśmy do domu, kazałam mu jechać, pojechał i dopiero wtedy wyszłam sama z psem chore wiem. ale już dzwonił i niby się pogodziliśmy

Jezuuuuuuu ale mi się nie chce jutro na kurs jechać, jeszcze wyszła mi dziś opryszczka i normalnie wydrapałabym sobie usta tak mnie swędzi cholera mimo, że mała i mało co widać
ciesze sie,że wszystko sobie wyjaśniliście


nie drap tego

Cytat:
Napisane przez butterfly20 Pokaż wiadomość
Tak ogólnie to jak tam przyszłam to się zdziwiłam bo była też Mama i ciotki Magdy.Było nas tam łącznie z 20 osób,tylko jak koło 23 pojechałyśmy na miasto to już wiadomo-bez ciotek,Babć itp.

Na wejściu oczywiście dostałam słomkę peniskową,a Magda już rozpakowywała bieliznę, i wibratora czarnucha (wszystkie się nim jarały- najbardziej Mama i ciotki zboki straszne ) . Potem jak przybyła przyszła Teściowa Magdy to też się jarała tym wibratorem. I nawet Babcia Magdy na chwilę zajrzała i tak jej podsuwali tę słomkę i mówiły "Patrz Babciu jaka ładna słomka. Tutaj jest dziurka i pijesz",a Babcia taka oburzona " Przecież ja wiem co mi ta słomka przypomina i jak się tego używa"

Chłopaki byli u mojego M. w domu,czyli ulicę obok i jak krzyczeli coś to my ich słyszałyśmy (i oni nas).
Torta z peniskiem nie było,był śliczny z suknią ślubną. Za to chłopaki mieli torta w kształcie biustu

Ogólnie to Magda cały wieczór się martwiła co oni robią na tym kawalerskim,dzwoniła do Narzeczonego i nas wnerwiała. Ciągle chciała tylko z nim gadać,ciągle o nim nawijała i w końcu go namówiła,że ma do nas przyjśc...phi-też mi co. Ja w ogóle olałam mojego M. i to on pierwszy do mnie dzwonił i się martwił co ja robię

Ogólnie cały wieczór słyszałam od mężatek,że małżeństwo jest bleee i do bani,a i tak ciągle gadały o tych swoich mężach i były zazdrosne,czy tam striptizu nie ma

Co do zabaw to Panna Młoda musiała ubrac USTAMI gumkę na ogórka , miała Egzamin na Żonę,quiz o mężu i robiłyśmy jej suknię z papieru toaletowego,w której potem pojechała na miasto

Dostała świetny fartuszek "Koniec gotowania,nadszedł czas bzzzzykania" Jej Babcia od razu powiedziała,że sobie będzie pożyczać.

Ogólnie to takie tam teksty leciały,że czasem się czerwieniłam ale to jets po prostu taka bardzo bezpośrednia rodzina. Nie wyobrażam sobie,żebym miała siedzieć z moją Mamą,Teściową i Babciami i gadać o seksie,wibratorach itp.
Ja sama lubię mówić o seksie,ale bardziej w sensie podtekstów a nie tak szczerze i otwarcie


A potem chłopaki głupaki nam wysłali filmik jak się pięknie "bawią" lalką-bo Pan Młody dostał dmuchaną lalkę Murzynkę i się nią zabawiali w rózne sposoby...teraz mogę być niemiła i wrzucić ten filmik na youtube skoro nie ma na nim mojego M. Ogólnie wiadomo-kawalerskie klimaty.

Natomiast u nich podobno rozmowy były bardziej o jakichś zadymach jak byli młodzi,a nie o nas i o seksie. I jakoś strasznie nie narzekali na małżeństwo-M. mi mówił,że tylko raz jeden z zonatych kolegów powiedział Młodemu,żeby się nie żenił. Potem to samo gadał mojemu M.,ale kiedy spotkaliśmy się wszyscy razem w klubie i ten kolega mnie zobaczył (bo wcześniej się nie znaliśmy) to podszedł do mojego M. i mu powiedział,że jednak dobrze robi,bo "taką fajną laskę trzeba sobie zarezerwować"

Ogólnie jak byliśmy w tym klubie to jedna dziewczyna tez miała panieński (ona chodziła z moim M. do klasy i jest w ciąży) i one miały striptizera. Ooooo fuuuuuuj. A wiecie co jej robił?Położył ją na podłodze i położył się na nią i zaczął się tak ruszać jakby ją...

A potem posadził ją na krześle i lizał po piersiach...no masakra-ja na miejscu jej faceta byłabym bardzo zła...


Ogólnie było dość śmiechowo,czasem wnerwiająco,ale najważniejsze,że uznaliśmy z M.,że nas to jednak niezbyt bawi.
I cały wieczór nie mogliśmy się od siebie odkleić
super wieczór miałaś
__________________
Miłość nie zna granic ...
madziamacius8786 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-15, 21:01   #3718
Korniszonek2010
Wtajemniczenie
 
Avatar Korniszonek2010
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: Zewsząd:)
Wiadomości: 2 166
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

Cytat:
Napisane przez Claris Pokaż wiadomość
o to, że podczas spaceru z psem, pies tak się zakręcił wokól jego nóg smyczą, że go zabolało i potem do mnie jakieś wyrzuty chore, zamiast o tym zapomnieć, że wróciliśmy do domu, kazałam mu jechać, pojechał i dopiero wtedy wyszłam sama z psem chore wiem. ale już dzwonił i niby się pogodziliśmy

Jezuuuuuuu ale mi się nie chce jutro na kurs jechać, jeszcze wyszła mi dziś opryszczka i normalnie wydrapałabym sobie usta tak mnie swędzi cholera mimo, że mała i mało co widać
Oj my też tak czasem mamy, ale dobrze,że szybko dochodzicie do porozumienia.
Korniszonek2010 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-15, 21:03   #3719
madziamacius8786
Zakorzenienie
 
Avatar madziamacius8786
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 9 807
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

dziewczyny po co on ze mną to robił i mówił,że jestem Cudowna i ,że mnie Mocno Kocha jak przez tel. powiedział,że nie zależało mu wtedy?;(((
__________________
Miłość nie zna granic ...
madziamacius8786 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-15, 21:04   #3720
Claris
Zakorzenienie
 
Avatar Claris
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 9 653
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

Cytat:
Napisane przez butterfly20 Pokaż wiadomość
Claris super są te plasterki z Compeed
Miałam je kiedyś, ale to chyba jak i maście najlepsze w fazie swędzenia, jak już wyjdą pęcherzyki to ja wolę zostawić to na działanie powietrza, żeby szybko wysuszyć. I tak właśnie miałam tym razem: obudziłam się rano i już było ale tylko 2 pęcherzyki, które już sobie pękłam, takze chyba będę żyć
Ale się działo na wieczorze ja to nie przewiduję żadnego panieńskiego swojego
Claris jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Jeszcze przed ślubem


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 23:38.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.