|
|||||||
| Notka |
|
| Jeszcze przed ślubem Na tym forum rozmawiamy o tym co powinno zadziać się jeszcze przed ślubem, czyli o wieczorku panieńskim, prezentach. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#4711 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: WrocLOVE
Wiadomości: 3 475
|
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI
Cytat:
teraz jeszcze nie, ale tak za rok chciałabym z nim już zamieszkać. póki nie musi płacić za mieszkanie podczas studiów (mieszka u cioci), chce sobie odłożyć trochę kasy i kupić auto ^^ - byleby tylko nie kupił go dla nas jako "prezent" na kolejną rocznicę, bo go ubiję a co do ogarnięcia swojej sytuacji finansowej, to ostatnio podał to jako powód, dla którego chce wziąć ślub nie za 5 lat (a najpierw gadał o 3 latach od tej chwili!), tylko za - cytuję - "8, 12, no nieważne, ale za dłuuuższy czas" (chyba nie muszę mówić jak mnie to zdołowało? ). rozumiem go jak najbardziej i popieram jego decyzję, ale musiałam mu ofc powiedzieć, co o tym myślę i jak można rozwiązać tę sytuację, skoro i tak chce zostać już na stałe we Wrocławiu. dzięki Bogu przyznał mi rację (uff!). teraz tylko będę musiała mu co jakiś czas dyskretnie dawać do zrozumienia, że na drugą rocznicę nie chcę "dostać" auta tylko coś tańszego, mniejszego i baaardzo ważnego
Edytowane przez Ayrine Czas edycji: 2010-08-19 o 10:43 Powód: zjadłam słowo :< |
|
|
|
|
#4712 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: z komputra!
Wiadomości: 20 226
|
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI
chciałam powiedzieć,że nie jestem specem komputerowym i może to dlatego, ale ja na Windows 7 coś tam ;P nie narzekam
w ogóle to cześć witam nową Dziewczyny, zbesztajcie mnie. rozryczałam się wczoraj P., że odechciewa mi się wszystkiego, jak pomyślę o ślubie (przez wizję tańców za hajs)... opowiedziałam mu co i jak i powiedział, że trzeba będzie krótko urwać dyskusję i tyle i że muszę się odciąć od szantaży mamy. i żebym się nie przejmowała czymś, co nas w tej chwili nie dotyczy. wiem,że ma rację, ale tak się wczoraj nakręciłam, że naprawdę - małżeństwo OK, ale ślub i cała organizacja będą drogą krzyżową, wiem to. i nie wiem, czy jestem na tyle ponad to, żeby się przełamać i olać zupełnie zdanie innych... chyba nie dojrzałam do zawarcia małżeństwa. ech, praca wre
|
|
|
|
#4713 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 15 290
|
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI
Mój mi na wczasach mówi : "No, kochanie, jak wrócimy to mam dla Ciebie niespodziankę". Ja taka szczęśliwa - "A co, a co?
A on - "To będzie bardzo ważny dzień, wyjątkowy" Ja już podjarana. Mówię - "zabierzesz mnie na kolację ". On - "Tak, ale to będzie SPECJALNA kolacja."Mi już pikawa że może... a nuż... A ten mi - "Bo dostałem od (znajome małżeństwo) na urodziny bon do 'Sekretów Tajlandii' na 70 zł i Cię zapraszam na obiad albo kolację" Nie no, dobre i to
|
|
|
|
#4714 |
|
Ona przychodzi nocą ;)
Zarejestrowany: 2005-12
Lokalizacja: Gdynia
Wiadomości: 10 998
|
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI
Ja do Was znowu po poradę
Da się studiować dziennie i chodzić do pracy na pełen etat?
__________________
podpis zawierał niedozwolone treści - usunięty przez administrację forum |
|
|
|
#4715 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 15 290
|
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI
|
|
|
|
#4716 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: z komputra!
Wiadomości: 20 226
|
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI
|
|
|
|
#4717 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 4 979
|
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI
Cytat:
Czy dobrze zrozumiałam, że problemy z decydowaniem o wszystkim co by się chcialo samemu??
|
|
|
|
|
#4718 |
|
Ona przychodzi nocą ;)
Zarejestrowany: 2005-12
Lokalizacja: Gdynia
Wiadomości: 10 998
|
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI
W pracy grafik raczej średnio elastyczny, trochę musiałabym pewnie wykładów olać
![]() Godziny pracy: 6:15-14:15, 14:15-22:15 Więc wieczorowe też raczej odpadają, poza tym chyba są płatne? Jak zobaczyłam ile kosztują studia zaoczne, to osiwiałam. Nie mam 800zł miesięcznie na zbyciu
__________________
podpis zawierał niedozwolone treści - usunięty przez administrację forum |
|
|
|
#4719 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 8 787
|
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI
Cytat:
a stosowanie nakładek jest średnie - efekty i dodatki obciążają system, aż się słabo robi :/ a xp po kilku miesiącach użytkowania wymaga zazwyczaj reinstalacji - bo wolniej działa. przy win 7 tego nie widzę Załączam mój "zegar" z Win7 (nigdy w życiu nie miałam tak przy XP)
__________________
Ćwiczę z Ewą od 3.07.2012 - już 7 razy |
|
|
|
|
#4720 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 11 519
|
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI
Cytat:
- jaki to kierunek, czy sporo jest zajęć i (co ważne) czy dużo jest indywidualnej pracy po wykładach - u mnie tak było - niewyróbka... - czy da się indywidualnie ustalić tok studiów - czy logistycznie da się w miarę szybko ogarnąć uczelnię i pracę - czy praca jest z gatunku tych mocno wyczerpujących fizycznie lub psychicznie Lekko na pewno nie jest. U mnie na przykład ci co próbowali pracować na pełny etat szybko odpadali po drodze, względnie wciąż szarpią się z zaliczeniami kolejnych semestrów, mimo że teoretycznie powinni już studia skończyć... |
|
|
|
|
#4721 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 4 915
|
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI
Bry
![]() I od razu ja pierdziuuuuuuuuuuuuu..... .... Anioł, tutaj stanę jednak po stronie Ilsy. Bo każda z nas ma jakiś tam określony sposób wypowiadania się, co nie znaczy, że zaraz ma twierdzić, że inne są gorsze. Także Ilsa ma tu rację, że za bardzo sie indyczysz o niektóre słowa. Fakt faktem, że Ilsa potrafi czasem palnąć coś bez zastanowienia ale już tyle jest na tym forum, że można się do tego przyzwyczaić i na niektórze rzeczy patrzeć przez palce a nie od razu twierdzić, że chce wywołać takie a srakie uczucia. Nie każdy chce Cię zaraz obrazić, urazić i zdeptać tylko dlatego, że mówi coś, co odnosi się w pewnym stopniu do Ciebie. Co do "wpadki". Uważam, że jak ludzie (rzekomo gotowi na to, by zostać rodzicami) idą do łóżka i się zabezpieczają to po prostu NIE CHCĄ MIEĆ DZIECKA, a co za tym idzie... jeśli mimo zabezpieczeń wpadną to niekoniecznie muszą zapałać wielką miłością do tegoż dziecka. Dlatego stwierdzenie, że dziecko nie jest niczemu winne i "kochajmy je" jest nieco śliskie. I teraz tak- przespałam się z Rafałem, bez zabezpieczenia, super było, ale czy myślisz Aniołku, że gdyby się okazało, że jestem w ciąży to bym kochała to dziecko? Moja odpowiedź brzmi- NIE. Dlaczego? Bo nie kocham Rafała, nie przespałam się z nim z wielkiej miłości tylko dlatego, że "mi się bzykać chciało". I czy z zabezpieczeniem czy nie, sama dobrze wiesz, że nie zawsze uprawiamy seks z kimś, kogo kochamy, a co za tym idzie, nie możemy kochać "owocu" tego nierządnego aktu. Co do antykoncepcji- cieszę się jednak, że nie brałam, nie biorę i mam nadzieję, że nie będę musiała nigdy brać tego świństwa. Już się wolę bzykać do końca życia (a przynajmniej do menopauzy) z gumką. Ilsa- tekst o dresie i żubrówce MIAŻDŻY!!!! Odnośnie wesel- sama nie wiem, ale chyba nie widze w tym nic zdrożnego, by podpisać kartkę. W końcu jeśli są to jakieś życzenia to jednak wypada się podpisać na nic. A to, że przy okazji są tam pieniądze... no cóż... na miejscu Młodych tylko bym się cieszyła. Wino zamiast kwiatów... nie dla mnie. Wolałabym kwiaty, bo to w sumie jedyny dzień w życiu kiedy można się po nocy weselnej obudzić wśród morza kwiatów. Uważam, że to miłe, piękne itd. A wino... nie każdy ma taki sam gust. Mnie osobiście przeraża wizja piwniczki pełnej półwytrawnych win :rzygam:
__________________
"Być zadowolonym z samego siebie- to największe szczęście" Tomasz Mann
|
|
|
|
#4722 | |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 25
|
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI
Cytat:
ach czyli nie jestem sama z takim czymś ![]() tylko gdzie tu jakaś logika... przecież po co tak pie.przyć zamiast wziąść się do roboty...teraz przyjęłam strategię tzw "gnojenia go" gdy tylko odezwie się na ten temat... nie chce mi się już słuchać pustych słów cześć najfajniejsza
|
|
|
|
|
#4723 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: z komputra!
Wiadomości: 20 226
|
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI
Cytat:
w ogóle to pewnie moja mama by czegoś takiego nie zrobiła, ale kto ją tam wie Cytat:
średnio 300-400 zł maks. się płaci za studia miesięcznie. P. płacił 280 zł na AWF-ie, a na prywatnej uczelni 320 zł. jak masz nieelastyczny grafik, to możesz być wykończona, łącząc pracę na pełny etat ze studiami... |
||
|
|
|
#4724 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 11 519
|
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI
Cytat:
U mnie też XP po paru miesiącach tak się paskudziło, że głowa mała - komputer się włączał tak długo, że mogłam iść sobie zrobić herbatę w tym czasie (żadnych wirusów i innego szajsu), Vista u rodziców ma to samo. 7 mi śmiga pięknie na nowym laptopie, ale mam go za krótko, żeby porównać jak na razie |
|
|
|
|
#4725 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 4 915
|
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI
Cytat:
Jakoś tego nie widzę, w końcu na dziennych, parę godzin na uczelni się spędza. ---------- Dopisano o 11:05 ---------- Poprzedni post napisano o 11:02 ---------- Aaaa Naj, do tych tańców za pieniądze... z jednej strony nic nie mam, bo u mnie w rodzinie na każdym weselu takowe były, ale z drugiej strony jak sobie pomyślę, że mężczyźni mieliby płacić za to, żeby ze mną zatańczyć to chyba bym się czuła jak dziwka. Ja natomiast na swoim weselu nie chcę mieć oczepin... i co z tym fantem zrobić?
__________________
"Być zadowolonym z samego siebie- to największe szczęście" Tomasz Mann
|
|
|
|
|
#4726 |
|
Ona przychodzi nocą ;)
Zarejestrowany: 2005-12
Lokalizacja: Gdynia
Wiadomości: 10 998
|
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI
echh, nie wiem, ile jest godzin w tygodniu i jak się rozkładają i jak w ogóle z pracą samodzielną, bo nie mogę znaleźć takich informacji na stronie.
Korci mnie filologia angielska, z dwóch powodów - lubię angielski, w ogóle lubię się uczyć języków no i miałam chyba niezły wynik z matury - 80% z rozszerzenia. Szału nie ma, ale szanse na dostanie się są. Do kiedy jest w ogóle rekrutacja prowadzona ? Bo też takiej informacji na stronie nie znalazłam.Ogólnie, to średnio mi się widzi ta moja edukacja. Mam do wyboru: a) szkołę policealną - zajęcia dwa dni w miesiącu... hmm, no naprawdę nie wydaje mi się, żeby można było się tak nauczyć zawodu.. A i papierek raczej nic nie znaczący "w środowisku" b) szkołę zaoczną - czyli 700-800zł miesięcznie za naukę... Hmm, nie stać mnie c) rzucić pracę i iść na dzienne - nie stać mnie na to, sama się muszę utrzymać, a i w najbliższej przyszłości z domu wyprowadzić d) rzucić tą całą edukację i zająć się po prostu pracą Widzę, że po prostu nie stać mnie na szkołę. Albo nie stać mnie na czesne, albo na to, żeby nie pracować. Nosz kurde, sama się niestety muszę utrzymać. Nie mam rodziców, którzy sypną kieszonkowym, albo chociaż zapewnią dach nad głową i wyżywienie. Pomijając fakt, że i tak musze się stąd wyprowadzić, to nawet jak tu mieszkam muszę się całkowicie sama wyżywić, a i nie dokładam sie do rachunków tylko dlatego, że obecnie sama pływam w długach.
__________________
podpis zawierał niedozwolone treści - usunięty przez administrację forum |
|
|
|
#4727 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: WrocLOVE
Wiadomości: 3 475
|
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI
Cytat:
naprawdę powinnaś się postawić mamie, w końcu to Twój (Wasz =p) dzień i wesele ma wyglądać tak, jak Ty (Wy =p) tego chcecie, a nie Twoja mama - ona już raczej miała swoją szansę trzymam kciuki za to, że wszystko będzie po Twojej myśli, i nie waż mi się więcej pisać, że nie dojrzałaś do zawarcia małżeństwa! bo się przejdę do Ciebie... i zaczynam się normalnie bać, co będzie, jak będę się szykować do swojego ślubu, bo moja mamuśka ma swój gust, ja swój, i już czuję, że będzie wojna o sukienkę (tu chyba będzie najgorsza przeprawa ), fryzurę i dekoracje
|
|
|
|
|
#4728 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 4 979
|
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI
Po pierwsze to zupełnie nie wiem o co chodzi z tańcami za kase
![]() Po drugie... początek naszych przygotowań przedślubnych... istne piekło, łzy, kłótnie z tż..... a to wszystko przez moich przyszłych teściów, którzy we wszystko się wtrącali, nawet w moją suknie i piosenkę na pierwszy taniec!!!!!!!!!!!!! Ja sobie nie dam, więc były awantury ale glównie właśnie z tż..... W końcu stwierdziłam że koniec tego dobrego, mówię :kochanie albo będzie tak jak my chcemy, albo nie będzie żadnego wesela" Straszne ale prawdziwe..... Moje kochanie zrobiło "porządek" z zacną mamusią kilkoma awanturami, że skoro sami za wszystko sobie płacimy to wara od decyzji ślubnych... poza tym.... kompletnie niczego z nimi nie konsultujemy, a nawet jeśli coś zaczną, to albo udaję że nie slyszę, albo mówię, że już załatwione... a nawet jak oni coś załatwią bez konsultacji z nami, to już tylko i wyłącznie ich problem, neich sobie sami odkręcają
|
|
|
|
#4729 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 5 260
|
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI
Cytat:
testy które czytałam nie były robione jednocześnie, bo 3 systemy na jednym komputerze uniemożliwiają obiektywne wskazanie bardziej wydajnego. ja dlatego nigdy nie stosowałam nakładek- xp podoba mi się dużo bardziej niż vista. a co do reinstalacji- mam swojego lapa z systemem już 2 lata, ani razu nie robiłam reinstalki. może to być zasługa oprogramowania lenovo, które umożliwia kompleksowe dbanie o system bez reinstalacji, co nie zmienia tego, że moja siostra na Viście re robi co 6-8 tygodni, żeby jej się komputer w ogóle włączył.
__________________
'zapytaj się siebie, czy chcesz mieć "poważaną" pracę, czy być szczęśliwa' http://www.youtube.com/watch?v=h7NEQT3tQu8 soy orgullosa de vivir en ese lugar unico, en CANARIAS <3 mi vida en cholas czyli moje życie na Wyspach Kanaryjskich - 12 dni w Kostaryce |
|
|
|
|
#4730 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: z komputra!
Wiadomości: 20 226
|
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI
no mnie ogólnie te tańce też nie przeszkadzają, w sensie, jak ktoś chce, niech se tańczy, ale osobiście bym się czuła tak jak pisze Olka - jak dziwka, co chce wyciągnąć od gości więcej kasy, niż już dali, więc niech se wujki z nią potańczą
a piwniczka win jest super ), tylko wytrawnych a co do dziecka - to, że dziecko nie jest zrodzone z miłości, nie znaczy, że się go nie kocha. osobiście uważam, że nie kochać da się tylko dziecko zrodzone z nienawiści (gwałt). w innym przypadku nie wierzę, że by się nie kochało. może i wpadka, może i nie wtedy, kiedy się chce, i nie z tym facetem, jakiego się chce, ale to moje dziecko, wiedziałam, co robię, idąc do łóżka i uprawiając seks. Ins, co to za szkoła z takim czesnym?
|
|
|
|
#4731 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 5 260
|
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI
Cytat:
__________________
'zapytaj się siebie, czy chcesz mieć "poważaną" pracę, czy być szczęśliwa' http://www.youtube.com/watch?v=h7NEQT3tQu8 soy orgullosa de vivir en ese lugar unico, en CANARIAS <3 mi vida en cholas czyli moje życie na Wyspach Kanaryjskich - 12 dni w Kostaryce |
|
|
|
|
#4732 |
|
Ona przychodzi nocą ;)
Zarejestrowany: 2005-12
Lokalizacja: Gdynia
Wiadomości: 10 998
|
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI
naj, filologia angielska. Zerknęlam na szkole w Gdyni i w Sopocie - ceny podobne, okolo 700-800zł.
__________________
podpis zawierał niedozwolone treści - usunięty przez administrację forum |
|
|
|
#4733 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 11 519
|
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI
Cytat:
ja tam innych nie akceptuję
|
|
|
|
|
#4734 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 4 915
|
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI
Naj ja nie zdzierżę wytrawnych win
![]() tylko słodkie/ półsłodkie piję
__________________
"Być zadowolonym z samego siebie- to największe szczęście" Tomasz Mann
|
|
|
|
#4735 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 11 519
|
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI
Cienki Bolek z Ciebie
![]() Pierwsze wino jakie piłam było półwytrawne ![]() Drugie słodkie - no takie sobie ![]() Trzecie wytrawne - i od tej chwili innych nie próbuję
|
|
|
|
#4736 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 5 260
|
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI
Cytat:
ja na twoim miejscu chyba zdecydowałabym się na pracę na pełen etat i jakąś szkołę policealną darmową/tanią. po ukończeniu tej szkoły (dalej byłabyś na etacie, ale pewnie pensja większa) poszłabym na wymarzone studia zaoczne, ale na jak najlepszą uczelnię (najlepiej państwową).
__________________
'zapytaj się siebie, czy chcesz mieć "poważaną" pracę, czy być szczęśliwa' http://www.youtube.com/watch?v=h7NEQT3tQu8 soy orgullosa de vivir en ese lugar unico, en CANARIAS <3 mi vida en cholas czyli moje życie na Wyspach Kanaryjskich - 12 dni w Kostaryce |
|
|
|
|
#4737 | |
|
Ona przychodzi nocą ;)
Zarejestrowany: 2005-12
Lokalizacja: Gdynia
Wiadomości: 10 998
|
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI
Cytat:
![]() Poza tym nie wiem jak dużego awansu można się spodziewać po pracy za ladą. Nie sądzę, aby w ciągu 2 lat moje zarobki wzrosły o 800zł
__________________
podpis zawierał niedozwolone treści - usunięty przez administrację forum |
|
|
|
|
#4738 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: z komputra!
Wiadomości: 20 226
|
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI
Ins, u nas jest fil. ang. za 2940 zł/semestr, faktycznie sporo.
polska kosztuje 1500 ![]() Słodkie wina są do d... mi smakują wytrawne tylko, choć zaczynałam od słodkich, ale odkąd wpadłam w ramiona P. - mojego konesera - nie mam wyjścia już mi nie smakują słodsze. a jeszcze jak do takiego wina się przegryza camembert, to już w ogóle pychota
|
|
|
|
#4739 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 4 915
|
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI
Cytat:
![]() Jak mam ochotę na coś kwaśnego to piję sok z cytryny. A winko ma być miłe, przyjemne i słodkością pieścić język ![]() ---------- Dopisano o 11:31 ---------- Poprzedni post napisano o 11:29 ---------- Cytat:
__________________
"Być zadowolonym z samego siebie- to największe szczęście" Tomasz Mann
|
||
|
|
|
#4740 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 7 563
|
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI
Cytat:
![]() Cytat:
Ja chcę do domu
__________________
I tak płynie czas... I dzień do dnia niepodobny... |
||
|
![]() |
Nowe wątki na forum Jeszcze przed ślubem
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 19:56.




Mój po 2 mies. się napalił i pieprzył że w październiku zamieszkamy razem i w ogóle 

a co do ogarnięcia swojej sytuacji finansowej, to ostatnio podał to jako powód, dla którego chce wziąć ślub nie za 5 lat (a najpierw gadał o 3 latach od tej chwili!), tylko za - cytuję - "8, 12, no nieważne, ale za dłuuuższy czas" (chyba nie muszę mówić jak mnie to zdołowało? 
". On - "Tak, ale to będzie SPECJALNA kolacja."

Zakończone: 2





przecież po co tak pie.przyć zamiast wziąść się do roboty...

