"Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011 - Strona 148 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2010-08-22, 08:51   #4411
izus123
Raczkowanie
 
Avatar izus123
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 316
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011

Dzieczyny, a może jesli mowa o wozkach, to piszmy na forum "Jaki wózek..."
https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=145038
Bedzie łatwiej oszukać info, chmmm?
izus123 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-22, 11:17   #4412
MARIKA.S
Zadomowienie
 
Avatar MARIKA.S
 
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: pod Poznaniem
Wiadomości: 1 138
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011

Dziewczyny,

Nie martwcie się tym co będzie w czasie porodu i po porodzie. Zawsze powtarzam, że połowa sukcesu to dobre nastawienie.

I dlaczego od razu z góry zakładacie, że chcecie cesarkę ?
Ja wiem, że ból podczas porodu daje sie we znaki. A cesarka nie boli ??
Owszem sama operacja ( bo to jest operacja, tak jakby ktoś wam operował np. mięśniaki) nie boli bo jesteście znieczulone, ale nie ma co się oszukiwać, bo potem rana się goi i to też boli !!
Rana ciągnie a przy dziecku trzeba się nagimnastykować.
Wszystko zależy też od tego jak goją się wam rany. Bo często zdarza się, że rany po prostu się paprają, ropieją.

Nie wiem czy tak ot chciałabym cesarkę. Wolałabym urodzić naturalną drogą nawet z nacięciem, które szybko się zagoi.


A piersi Kochane, od samego początku dbajcie o nie. Nawał mleka pojawia się w 3,4 dobie po porodzie, więc nie martwcie się, że w pierwszych dniach pokarmu będzie mało. Ważny jest masaż piersi i odciąganie pokarmu, wtedy pokarm się nie zastanie i nie będzie bólu. Rozmasowywanie złogów pokarmu boli okropnie niestety.

Jeżeli jednak dojdzie do tego, że utworzą wam się złogi i będziecie mieć zaczerwienione bolesne piersi mogę polecić Wam babciny sposób, ktory pomagał mojej mamie.
Nie...to nie chodzi o kapustę, która nie działa na każdego.
Robi się wywar z owsa i okłada nim piersi. REWELACJA!!
MARIKA.S jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-22, 12:09   #4413
dizi
Zadomowienie
 
Avatar dizi
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 1 019
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011

Cytat:
Napisane przez MARIKA.S Pokaż wiadomość
Dziewczyny,

Nie martwcie się tym co będzie w czasie porodu i po porodzie. Zawsze powtarzam, że połowa sukcesu to dobre nastawienie.

I dlaczego od razu z góry zakładacie, że chcecie cesarkę ?
Ja wiem, że ból podczas porodu daje sie we znaki. A cesarka nie boli ??
Owszem sama operacja ( bo to jest operacja, tak jakby ktoś wam operował np. mięśniaki) nie boli bo jesteście znieczulone, ale nie ma co się oszukiwać, bo potem rana się goi i to też boli !!
Rana ciągnie a przy dziecku trzeba się nagimnastykować.
Wszystko zależy też od tego jak goją się wam rany. Bo często zdarza się, że rany po prostu się paprają, ropieją.

Nie wiem czy tak ot chciałabym cesarkę. Wolałabym urodzić naturalną drogą nawet z nacięciem, które szybko się zagoi.
Popieram. Ja miałam po poronieniu zrobioną laparoskopię, niby jedna malutka dziurka pod pępkiem, a przez tydzień ruszałam się jakbym kij połknęła. Ciężko mi było nawet samej iść pod prysznic, bo nie mogłam się schylać, więc na samą myśl o ewentualnej cesarce już sztywnieję.
dizi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-22, 12:49   #4414
weraa11
Zadomowienie
 
Avatar weraa11
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 1 333
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011

Ja cesarki nie chcialabym bo tez wiem jaki to bol jak jest rozcinana skora i sa w ogole jakies szwy...a mysle ze to naciecie 'tam na dole' zagoi sie duuuzo szybciej niz to po cesarce... No ale moze kobiety ktore raz juz rodzily moga sie bac kolejnego naturalnego porodu, jesli tak strasznie ciezko przezyly ten ostatni...

JeSuis rozumiem Cie w 100%, bo ja czesto mam tak samo...juz nie pamietam kiedy dostalam smsa o tresci 'dobranoc kochanie '...teraz to koniec pisania o 22 i nie wiem co sie wtedy z nim dzieje. Ja jak wyjechalam na tydzien tez nie slyszalam slowa ze teskni za mna...chociaz przez telefon lubi gadac wiec tu nie mialam tego problemu. Najlepiej to do niego tez nie dzwon...bo jak ma z Toba gadac z musu to po co ;/ chociaz wiem ze bedzie Ci ciezko sie powstrzymac...ale masz rodzicow przy sobie, wiec skup sie na rozmowach z nimi bo niedlugo mozesz nie miec tyle wolnego czasu Ja zauwazylam ze facetom nas brakuje ale tego nie powiedza wprost...po porstu wiedza ze jedziemy i wrocimy wiec musza wytrzymac...tak jakby godza sie z tym i chyba dlatego nie okazuja tesknoty. Ale tez prawda jest taka ze czuja na pewno duza ulge jak nas nie ma...bo moga sobie isc gdzies do kumpli, nie musza sie nami zajmowac itd. Ale jak wrocisz to na pewno bedzie jeszcze lepiej niz wczesniej A co do fizycznosci to chyba kazdy facet jest taki sam moj jak na nic nie mial ochoty to ani buzi, ani nic...a jak mu ochota wrocila to potrafil caly dzien za mna lazic, przytulac, calowac...
A dlugo jeszcze bedziesz u rodzicow?
__________________

weraa11 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-22, 13:02   #4415
JeSuisUnPapillon
Zadomowienie
 
Avatar JeSuisUnPapillon
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 1 414
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011

Wera Właśnie do jutra mam być, a chętnie bym nie wracała jeszcze tydzień ale muszę pojechać bo do lekarza muszę iść no i materiały do nauki zostawiłam a muszę do końca m-ca zdążyć z nauczeniem się.

Dla mnie to jest strasznie ale to strasznie przykre, bo nawet wczoraj próbowałam dzwonić to nie oddzwonił, potem wysłałam sms to nie odpisał - w nosie mnie miał całkowicie. Możliwe że wylazł ze znajomymi i nawet nie raczył się pochwalić.
__________________
Najpierw stworzyliśmy szczęśliwy związek...
http://www.suwaczek.pl/cache/22dc175c64.png
...a następnie naszego Małego Misia
http://www.suwaczki.com/tickers/dqprpx9i136imlln.png

Edytowane przez JeSuisUnPapillon
Czas edycji: 2010-08-22 o 13:08
JeSuisUnPapillon jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-22, 14:23   #4416
vilya
Zadomowienie
 
Avatar vilya
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 1 214
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011

Nie wiem czy moge o tym pisać bo już toczyła się tutaj dyskusja na temat nacięcia ale jak ktoś jest zainteresowany tą tematyką - a widzę że takie informacje się tutaj pojawiły to polecam: http://www.rodzicpoludzku.pl/images/...eciekrocza.pdf http://www.rodzicpoludzku.pl/Porod/N...o-uniknac.html http://www.rodzicpoludzku.pl/Przegla...loznictwo.html http://www.rodzicpoludzku.pl/Przegla...-porodzie.html http://www.rodzicpoludzku.pl/Nie-daj...je-kobiet.html http://www.rodzicpoludzku.pl/Przegla...y/Polozne.html http://www.rodzicpoludzku.pl/Nie-daj-sie-naciac/

jak również jest taki temat na wizażu: https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=97399
vilya jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-22, 16:36   #4417
vilya
Zadomowienie
 
Avatar vilya
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 1 214
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011

Marika a ja mam do Ciebie pytanie z innej beczki - chcę rodzić z mężem i zastanawiam sie jak to jest w szpitalach są sale jednoosobowe i wieloosobowe do porodów - jak będzie pusta sala jednoosobowa to spoko wiadomo można z mężem ale jak się to ma do sali wieloosobowej jak również do prawa rodzącej do obecności osoby najbliższej?? Nie wyobrażam sobie sytuacji że powiedzą mi że sala jednoosobowa jest zajęta i nie mogę rodzić z mężem.
vilya jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-22, 19:19   #4418
weraa11
Zadomowienie
 
Avatar weraa11
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 1 333
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011

JeSuis ja bym na Twoim miejscu teraz go troche olala...tym bardziej ze jutro wracasz. Tak jak mowilam...skup sie na rodzicach a o nim na ta chwile zapomnij, zeby on tez mial okazje poczuc sie taki 'samotny', tym bardziej ze w niedziele raczej na zadna impreze nie skoczy...(chociaz nie znam Twojego TŻa). A jutro z nim sobie pogadasz i powiesz ze bylo Ci przykro ze tak Cie potraktowal.

Ja dzis bylam u 'tesciow' na obiedzie i sie najadlam jak nigdy Moj TŻ tez byl dzis kochany...ale jak go zapytalam dlaczego znowu wczoraj wieczorem przerwal nasze smsowanie to stwierdzil ze nie pamieta jak to dokladnie bylo... No ale juz normalnie rozmawiamy o dziecku (bo niedawno to byl jeszcze temat tabu...), powiedzial ze musi byc chlopiec bo nawet ma kupione bramki zeby grac z nim w pilke

Ach te TŻy...

Ja tez musze do konca tego tygodnia wszystko umiec...3 egzaminy a na razie tylko na jeden umiem 1/5 materialu...Normalnie az mi sie plakac chce przez to moje lenistwo...przeciez ja nie zdaze sie tego nauczyc
__________________

weraa11 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-22, 19:42   #4419
mysiopez
Zadomowienie
 
Avatar mysiopez
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Toruń
Wiadomości: 1 249
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011

Wera jesli to CIę pocieszy ja mam jeden egzamin, ale z 5 semestrów.. i nawet nie zaczęłam sie uczyc..,
__________________
Synuś jest już z Nami!!

http://www.suwaczki.com/tickers/relg3e5e66lgchoj.png
mysiopez jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-22, 20:44   #4420
weraa11
Zadomowienie
 
Avatar weraa11
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 1 333
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011

No to tez nie masz zbyt ciekawej sytuacji mysiopez... Tylko ja wiem ze te egzaminy na pewno bede miec na poczatku wrzesnia bo pozniej mam juz praktyki... a nic nie robie...
Od jutra zaczynamy sie uczyc
__________________

weraa11 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-22, 21:05   #4421
mysiopez
Zadomowienie
 
Avatar mysiopez
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Toruń
Wiadomości: 1 249
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011

Tak. Musimy się zmotywować!!
__________________
Synuś jest już z Nami!!

http://www.suwaczki.com/tickers/relg3e5e66lgchoj.png
mysiopez jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-22, 21:55   #4422
JeSuisUnPapillon
Zadomowienie
 
Avatar JeSuisUnPapillon
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 1 414
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011

Cytat:
Napisane przez mysiopez Pokaż wiadomość
Tak. Musimy się zmotywować!!
to będzie cud
__________________
Najpierw stworzyliśmy szczęśliwy związek...
http://www.suwaczek.pl/cache/22dc175c64.png
...a następnie naszego Małego Misia
http://www.suwaczki.com/tickers/dqprpx9i136imlln.png
JeSuisUnPapillon jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-22, 22:59   #4423
weraa11
Zadomowienie
 
Avatar weraa11
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 1 333
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011

Cytat:
Napisane przez JeSuisUnPapillon Pokaż wiadomość
to będzie cud
No to sie nam uda bo ja wierze w cuda

Dobra, ide spac zeby jutro miec duzo sil i wstac jak najszybciej dam rade czyli pewnie jakos o 10 tak bym chciala wstac jutro o 7...
Dobranoc Mamy
__________________

weraa11 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-22, 23:19   #4424
maalenkaaa
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 5
GG do maalenkaaa
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011

zrobiłam tes i wyszedł negatywnie a @ nadal nie dostałam;/ czy cos moze byc nie tak??
maalenkaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-23, 00:05   #4425
Molalala
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: Z bajki....
Wiadomości: 230
GG do Molalala
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011

Cytat:
Napisane przez Stokrotka81 Pokaż wiadomość
dziewczyny a czego wy sie boicie w tym nacinaniu?? ja w sumie przed pierwszym porodem nie rozpatrywlam tego w kategoriach czy beda czy nie , co zrobic zeby nie nacinac... wiedzialam ze to rutyna i nie myslalam o tym bo i po co jak to zrobia

a samo naciecie robia podczas skurczu wtedy i tak czujecie wielki bol wiec samo naciecie nic nie boli bo jest zacmione bolem skurczu czuc potem tylko ciepla stróżkę krwi ale to chwilka naprawde do przezycia

Molalala napisalas ze Tż spi znaczy ze wrociliscie do siebie?? jesli tak to i powodzenia
tak kochana mozna powiedziec ze worcilsmy do Siebie....ale nadla zal jest

hejka ja weekend to czasu malo...na Net

u nas dobrze....tylko te upaly rany.,....dobiaja mnie jakos....

U Rodzinki bylismy i bylo oki

slodkich snow;*
Molalala jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-23, 07:59   #4426
cytrynka3002
Zadomowienie
 
Avatar cytrynka3002
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Toruń
Wiadomości: 1 390
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011

Hejka dziewczyny! Jak tam po weekendzie?? U mnie wczoraj 3 razy burza była wieczorem i w nocy...masakra jakaś z tą pogodą! Dziś mam całkiem wolny dzień i już zastanawiam się, co tu robić, żeby się nie nudzić. Niektóre z Was jeszcze studiują - trochę Wam zazdroszczę, mi jakoś smutno się robi, jak pomyślę sobie, że w tym roku od października nie pójdę na zajęcia, ech...starość.

Wczoraj się zmobilizowałam i poukładałam wszystkie ciuszki dla maleństwa - wyszło tego trochę - prawie cała komoda zapełniona...kiedy ja to uzbierałam?? Może, jak się zmobilizuję to porobię foty najfajniejszych ciuszków i wrzucę je na forum.

No nic - miłego dnia, ja mykam na śniadanko.
__________________
Karolek


http://lb1f.lilypie.com/zZUqp1.png
cytrynka3002 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-23, 08:32   #4427
Sylwietka82
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 4
Unhappy Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011

Dziewczyny, wiem że mało pisałam ale śledziłam wasze wpisy regularnie. Muszę jednak się pożegnać 18,08 straciłam swoje maleństwo w 15 tygodniu jest mi strasznie ciężko, wymiękam psychicznie. Życzę Wam dużo szczęścia i zdrówka a ja muszę dać rade, wiem że będzie dobrze tylko kiedy???
Sylwietka82 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-23, 08:33   #4428
Katarina89
Raczkowanie
 
Avatar Katarina89
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Nowy Dwór Mazowiecki/Prochowice
Wiadomości: 244
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011

Ja tam w weekend z TŻtem i jego rodzicami wybraliśmy się na zakupy.
Ostatnio kupiliśmy kapciuszki dla małej ^^ śliczne jeszcze do tego body i kocyk
A teściowa stwierdziła, że będzie dla małej zbierać tą porcelanę z Hello Kitty Party.

Muszę ogarnąć, a nic mi się nie chce :/ Dzisiaj TŻ ma rozkręcić 1 łóżko i je wynieść, w środę z jego mamą idę wybrać dla nas łóżko dwuosobowe, bo na razie śpimy na jego jednoosobowym, choć jest nawet szerokie... Także jak już będziemy mieli nowe łóżko, to trzeba będzie jeszcze wynieść to na którym śpimy i zrobić przemeblowanie...

A w ogóle to się chyba nie pochwaliłam, że moja malutka we wtorek miała już ok 20cm ^^ Mamie TŻta nie podoba się imię jakie dla niej wybraliśmy, ale przestała marudzić, bo TŻ czasem żeby ją wkurzyć to mówi do malutkiej po imieniu ^^ i chyba się zaczyna przyzwyczajać
Przecież Klaudia to ładne imię.
__________________
Klaudunia
Katarina89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-23, 08:43   #4429
Wiola 1225
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Kraków\Szwecja
Wiadomości: 105
GG do Wiola 1225
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011

mój tż wczoraj powiedział że czasami wydaje mu się ze wykorzystuję swoją ciążę żeby się poużalać nad sobą!!!!
a ja się wściełam, bo ani raz nie dałam odczuć mu jak mi nie raz ciężko, jak brzuch boli i piersi i jak mi niedobrze i jak ide zwrócić do wc to on nawet o tym nie wie!!!
robię wszystko w domu, myję, piorę, gotuję, dla niego i synka, nie powiem 2 razy powiedziąłm żeby odgrzał sobie mięso bo mi nie dobrze na sam zapach, a było to o 21 bo o tej wraca z pracy, i to chyba przez to, a zawsze ma podane wszystko na "tacy"!!!
to powiedziałam mu żeby poczytał jak inne przechodzą ciąże i żeby stwierdził, że ja to nic, tak jak bym nie była w ciąży, i wieczorem strzeliłam focha, którego bardzo nie lubię!!!
powiedziałam że chciałabym żeby choć 1 dzień był w ciąży i że ja ostatni raz jestem, a on chciał później jeszcze 1 dziecko
i podziałało, nie wiem na ile, pewnie nie zmieniło jego myślenia ale dla mnie już był kochaniutki, ale i tak dam mu popalić za wczoraj
przez tydzień mam zamiar zachowywać się jak rozkapryszona baba w ciąży (znam takie) i zobaczy, że nie ma źle ze mną
wczoraj byliśmy na grzybach, cały dzień latania po lesie w pozie prawie na kolanach ale przywieźliśmy z 20 kilo grzybów jak nie więcej
i potem musieliśmy to przerobić i się pytam go "zmęczony" on że tak a ja że ja też i to bardzo a on na mnie zdziwiony że ja zmęczona i awantura gotowa!!!
ja mówię że tobie ciężko to co ja mam powiedzieć!!!
a on już dobrze dobrze
dzisiaj jestem zła na niego i to baaaardzo
ale się rozpisałam!!!!
także TŻ zaczynają dawać nam popalić
może mój zazdrosny, że jego mama bardziej martwi się o mnie niż o niego? a on to jej taki synuś!!!????
Wiola 1225 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-23, 08:54   #4430
cytrynka3002
Zadomowienie
 
Avatar cytrynka3002
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Toruń
Wiadomości: 1 390
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011

Cytat:
Napisane przez Sylwietka82 Pokaż wiadomość
Dziewczyny, wiem że mało pisałam ale śledziłam wasze wpisy regularnie. Muszę jednak się pożegnać 18,08 straciłam swoje maleństwo w 15 tygodniu jest mi strasznie ciężko, wymiękam psychicznie. Życzę Wam dużo szczęścia i zdrówka a ja muszę dać rade, wiem że będzie dobrze tylko kiedy???
Strasznie mi przykro...mam nadzieję, że jakoś to znosisz

Cytat:
Napisane przez Wiola 1225 Pokaż wiadomość
mój tż wczoraj powiedział że czasami wydaje mu się ze wykorzystuję swoją ciążę żeby się poużalać nad sobą!!!!
a ja się wściełam, bo ani raz nie dałam odczuć mu jak mi nie raz ciężko, jak brzuch boli i piersi i jak mi niedobrze i jak ide zwrócić do wc to on nawet o tym nie wie!!!
robię wszystko w domu, myję, piorę, gotuję, dla niego i synka, nie powiem 2 razy powiedziąłm żeby odgrzał sobie mięso bo mi nie dobrze na sam zapach, a było to o 21 bo o tej wraca z pracy, i to chyba przez to, a zawsze ma podane wszystko na "tacy"!!!
to powiedziałam mu żeby poczytał jak inne przechodzą ciąże i żeby stwierdził, że ja to nic, tak jak bym nie była w ciąży, i wieczorem strzeliłam focha, którego bardzo nie lubię!!!
powiedziałam że chciałabym żeby choć 1 dzień był w ciąży i że ja ostatni raz jestem, a on chciał później jeszcze 1 dziecko
i podziałało, nie wiem na ile, pewnie nie zmieniło jego myślenia ale dla mnie już był kochaniutki, ale i tak dam mu popalić za wczoraj
przez tydzień mam zamiar zachowywać się jak rozkapryszona baba w ciąży (znam takie) i zobaczy, że nie ma źle ze mną
wczoraj byliśmy na grzybach, cały dzień latania po lesie w pozie prawie na kolanach ale przywieźliśmy z 20 kilo grzybów jak nie więcej
i potem musieliśmy to przerobić i się pytam go "zmęczony" on że tak a ja że ja też i to bardzo a on na mnie zdziwiony że ja zmęczona i awantura gotowa!!!
ja mówię że tobie ciężko to co ja mam powiedzieć!!!
a on już dobrze dobrze
dzisiaj jestem zła na niego i to baaaardzo
ale się rozpisałam!!!!
także TŻ zaczynają dawać nam popalić
może mój zazdrosny, że jego mama bardziej martwi się o mnie niż o niego? a on to jej taki synuś!!!????
Masz rację - może metoda na "rozkapryszoną babę" nieco go oświeci i doceni Twoje starania. Wiecie co, żeby oni choć raz w życiu mieli taki ból, jak my co miesiąc podczas @, to od razu inaczej by gadali. Ech, chłopy
__________________
Karolek


http://lb1f.lilypie.com/zZUqp1.png
cytrynka3002 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-23, 09:25   #4431
Wiola 1225
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Kraków\Szwecja
Wiadomości: 105
GG do Wiola 1225
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011

och może lepiej nie!!!
bo mieć co miesiąc umierającego faceta w domu!!!! to żadna by nie dała rady!!!!!
a oni na 10000% tak by przechodzili, w ogóle wkurza mnie to że nic a nic nie kumają!!!! o co w tym wszystkim chodzi!!!
że to naprawdę boli!!!
Wiola 1225 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-23, 09:36   #4432
cytrynka3002
Zadomowienie
 
Avatar cytrynka3002
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Toruń
Wiadomości: 1 390
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011

Cytat:
Napisane przez Wiola 1225 Pokaż wiadomość
och może lepiej nie!!!
bo mieć co miesiąc umierającego faceta w domu!!!! to żadna by nie dała rady!!!!!
a oni na 10000% tak by przechodzili, w ogóle wkurza mnie to że nic a nic nie kumają!!!! o co w tym wszystkim chodzi!!!
że to naprawdę boli!!!

No niestety, tak samo, jak nam ciężko jest wyobrazić sobie siebie w roli faceta, tak też im pewnie trudno postawić się na naszym miejscu. Tym bardziej na miejscu kobiety ciężarnej. Czasami to ja nawet sama siebie nie rozumiem. Raz cieszę się, jak głupia, a za chwilę potrafię się rozpłakać, bo widzę małe słoniątko w tv... co te hormony robią z człowiekiem. Mój mąż też potrafi mnie wyprowadzić z równowagi - głownie swoim "syndromem jedynaka" - nie sprzątaniem po sobie, zastawianiem wszystkiego "na potem"...aż się dziwię, jak on w pracy daje radę z organizacją. Wczoraj na przykład myślałam, że do uduszę, jak zajrzałam do lodówki, a tam pełno pustych misek, talerzyków - zjadł coś, ale żeby talerz umyć, albo chociaż WYJĄĆ z lodówki i wstawić do zlewu, to ciężko było - i weź tu bądź mądra.

Ja mam dziś jakiś sentymentalny dzień - oglądam testy ciążowe z kwietnia, wspominam, jak planowaliśmy - "jak to będzie, jak zajdę w ciążę" etc. Ech, jak ten czas mija...
__________________
Karolek


http://lb1f.lilypie.com/zZUqp1.png
cytrynka3002 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-23, 11:07   #4433
mika_am
Raczkowanie
 
Avatar mika_am
 
Zarejestrowany: 2007-10
Lokalizacja: Kielce
Wiadomości: 369
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011

Cytat:
Napisane przez Sylwietka82 Pokaż wiadomość
Dziewczyny, wiem że mało pisałam ale śledziłam wasze wpisy regularnie. Muszę jednak się pożegnać 18,08 straciłam swoje maleństwo w 15 tygodniu jest mi strasznie ciężko, wymiękam psychicznie. Życzę Wam dużo szczęścia i zdrówka a ja muszę dać rade, wiem że będzie dobrze tylko kiedy???
Przykro mi bardzo, niestety wiem co znaczy ogromny ból wewnętrzny nie do opisania! Jesli mogę zapytać, czy to była Twoja pierwsza ciąża? znasz powód tzn. czy to poronienie czy obumarła ciąża! Jestem w szoku, że minoł ten najbardziej zagrożony dla ciąży okres, dlatego ja tak bardzo boje się kupować czegokolwiek dla dziecka!
Mogę Cię na tą chwilę pocieszyć jedynie tak, że kiedy dojdziesz w miarę psychicznie do siebie, zacznijcie się starać o dziecko!ja potrzebowałam ponad pół roku, w zasadzie zadecydował o tym mój TŻ, bo ja bym pewnie nigdy się nie zdecydowała, ale był to czas kiedy mogłam o tym spokojnie rozmawiać!
Życzę powodzenia!
mika_am jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-23, 11:07   #4434
Zadie
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 147
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011

Tak sobie podczytuję cały czas, jakoś nie mam siły pisać ostatnio. Fizycznie czuję się w tej ciąży całkiem dobrze, ale psychicznie mam już często dość Wstaję (zmuszam się) ok 11, cały czas mam czarne myśli, bez przerwy mi smutno, a łzy same lecą ciurkiem. Nie mam pojęcia co z tym robić, zawsze byłam energiczną, pewną siebie osobą, a teraz...
Dwa dni temu zaczęło sztywnieć mi podbrzusze, lekarz kazał brać nospę i się oszczędzać- co przychodzi mi z trudem, ale oczywiście tak robię.
Byliśmy na usg i u nas na 90% wymarzona przez TŻ dziewczynka
Zadie jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-23, 11:10   #4435
weraa11
Zadomowienie
 
Avatar weraa11
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 1 333
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011

Cytat:
Napisane przez cytrynka3002 Pokaż wiadomość
Hejka dziewczyny! Jak tam po weekendzie?? U mnie wczoraj 3 razy burza była wieczorem i w nocy...masakra jakaś z tą pogodą! Dziś mam całkiem wolny dzień i już zastanawiam się, co tu robić, żeby się nie nudzić. Niektóre z Was jeszcze studiują - trochę Wam zazdroszczę, mi jakoś smutno się robi, jak pomyślę sobie, że w tym roku od października nie pójdę na zajęcia, ech...starość.

Wczoraj się zmobilizowałam i poukładałam wszystkie ciuszki dla maleństwa - wyszło tego trochę - prawie cała komoda zapełniona...kiedy ja to uzbierałam?? Może, jak się zmobilizuję to porobię foty najfajniejszych ciuszków i wrzucę je na forum.

No nic - miłego dnia, ja mykam na śniadanko.
Moze to dziwnie zabrzmi ale pomyslalam sobie wczoraj wieczorem o Tobie z racji ze mieszkamy miasto obok U mnie tez byly takie straszne burze...potm jak przeszlo to widzialam jak blyskalo, mniej wiecej w strone Torunia a w nocy sobie zasnelam z otwartym oknem, zeby nie miec tak duszno i o 1 obudzila mnie taka burza ze az sie balam i wstaje zeby zamknac okno i akurat taki blysk w szybie i mi prosto w oczy... a jeszcze w ciagu dnia mowilam do wszystkich "jak ja bym chciala zeby dzisiaj byla taka konkretna burza " no i sie doigralam

Cytat:
Napisane przez Sylwietka82 Pokaż wiadomość
Dziewczyny, wiem że mało pisałam ale śledziłam wasze wpisy regularnie. Muszę jednak się pożegnać 18,08 straciłam swoje maleństwo w 15 tygodniu jest mi strasznie ciężko, wymiękam psychicznie. Życzę Wam dużo szczęścia i zdrówka a ja muszę dać rade, wiem że będzie dobrze tylko kiedy???
Przykro mi... proboje sobie wyobrazic co czujesz ale na sama mysl jest mi juz ciezko... Trzymaj sie najwazniejsze zebys nie uciekala teraz od ludzi, bo oni moga Ci duzo pomoc, ale na pewno masz teraz wsparcie wsrod najblizszych. Trzymam kciuki zeby jak najszybciej zostala Ci ta strata wynagrodzona

Cytat:
Napisane przez Katarina89 Pokaż wiadomość
A w ogóle to się chyba nie pochwaliłam, że moja malutka we wtorek miała już ok 20cm ^^ Mamie TŻta nie podoba się imię jakie dla niej wybraliśmy, ale przestała marudzić, bo TŻ czasem żeby ją wkurzyć to mówi do malutkiej po imieniu ^^ i chyba się zaczyna przyzwyczajać
Przecież Klaudia to ładne imię.
Mnie sie Klaudia coraz bardziej zaczyna podobac wiec moze tez zaczne uwzgledniac to imie


Cytat:
Napisane przez Wiola 1225 Pokaż wiadomość
mój tż wczoraj powiedział że czasami wydaje mu się ze wykorzystuję swoją ciążę żeby się poużalać nad sobą!!!!
a ja się wściełam, bo ani raz nie dałam odczuć mu jak mi nie raz ciężko, jak brzuch boli i piersi i jak mi niedobrze i jak ide zwrócić do wc to on nawet o tym nie wie!!!
robię wszystko w domu, myję, piorę, gotuję, dla niego i synka, nie powiem 2 razy powiedziąłm żeby odgrzał sobie mięso bo mi nie dobrze na sam zapach, a było to o 21 bo o tej wraca z pracy, i to chyba przez to, a zawsze ma podane wszystko na "tacy"!!!
to powiedziałam mu żeby poczytał jak inne przechodzą ciąże i żeby stwierdził, że ja to nic, tak jak bym nie była w ciąży, i wieczorem strzeliłam focha, którego bardzo nie lubię!!!
powiedziałam że chciałabym żeby choć 1 dzień był w ciąży i że ja ostatni raz jestem, a on chciał później jeszcze 1 dziecko
i podziałało, nie wiem na ile, pewnie nie zmieniło jego myślenia ale dla mnie już był kochaniutki, ale i tak dam mu popalić za wczoraj
przez tydzień mam zamiar zachowywać się jak rozkapryszona baba w ciąży (znam takie) i zobaczy, że nie ma źle ze mną
wczoraj byliśmy na grzybach, cały dzień latania po lesie w pozie prawie na kolanach ale przywieźliśmy z 20 kilo grzybów jak nie więcej
i potem musieliśmy to przerobić i się pytam go "zmęczony" on że tak a ja że ja też i to bardzo a on na mnie zdziwiony że ja zmęczona i awantura gotowa!!!
ja mówię że tobie ciężko to co ja mam powiedzieć!!!
a on już dobrze dobrze
dzisiaj jestem zła na niego i to baaaardzo
ale się rozpisałam!!!!
także TŻ zaczynają dawać nam popalić
może mój zazdrosny, że jego mama bardziej martwi się o mnie niż o niego? a on to jej taki synuś!!!????
Tak jak mowisz, pokaz mu jak sie dopiero mozesz zachowywac ja nie wiem..ci faceci to maja chyba tak slaba wyobraznie ze ciaza to im sie w glowie nie miesci... Moj tez czasem(mialam takie wrazenie) jakby na mnie patrzyl tak ze przesadzam, itd. Ale poskutkowalo to ze komu nie powiedzielismy o tym ze jestem w ciazy to kazdy (bez wzgledu na plec jesli juz mieli swoje dzieci) taki wzruszonym spojrzeniem mowil do mnie przy TŻe, "no to teraz dbaj o siebie, bo to kobieta sie rozne czuje, te wszystkie hormony..." "och jak dobrze ze ja mam to juz za soba...fajnie ze dziecko sie rodzi ale to co kobieta odczuwa bedac w ciazy to jest meczace dla organizmu" itd. wiec on sie nasluchal i juz wie ze to nie jest tak lekko... Poza tym kiedys jak mnie cos bolalo to mu przez lzy powiedzialam "chcialabym zebys chociaz przez 1 dzien poczul sie tak jak ja sie czuje teraz". No i jak tylko wspomne ze mnie cos boli to od razu mam sie polozyc, przynosi mi picie, przytuli mnie itd. Wiec moze naslij na swojego TŻa rodzine zeby mu nagadala tak niby przy okazji jak to kobieta sie ciezko czuje wtedy.

Cytat:
Napisane przez cytrynka3002 Pokaż wiadomość
No niestety, tak samo, jak nam ciężko jest wyobrazić sobie siebie w roli faceta, tak też im pewnie trudno postawić się na naszym miejscu. Tym bardziej na miejscu kobiety ciężarnej. Czasami to ja nawet sama siebie nie rozumiem. Raz cieszę się, jak głupia, a za chwilę potrafię się rozpłakać, bo widzę małe słoniątko w tv... co te hormony robią z człowiekiem. Mój mąż też potrafi mnie wyprowadzić z równowagi - głownie swoim "syndromem jedynaka" - nie sprzątaniem po sobie, zastawianiem wszystkiego "na potem"...aż się dziwię, jak on w pracy daje radę z organizacją. Wczoraj na przykład myślałam, że do uduszę, jak zajrzałam do lodówki, a tam pełno pustych misek, talerzyków - zjadł coś, ale żeby talerz umyć, albo chociaż WYJĄĆ z lodówki i wstawić do zlewu, to ciężko było - i weź tu bądź mądra.

Ja mam dziś jakiś sentymentalny dzień - oglądam testy ciążowe z kwietnia, wspominam, jak planowaliśmy - "jak to będzie, jak zajdę w ciążę" etc. Ech, jak ten czas mija...
Moj nie jest jedynakiem a chyba tez posiada ten syndrom... najbardziej mnie wkurza jak cos pije...najpierw on...a potem pyta mnie... Tak samo czasem mam wrazenie ze myli mnie z psem idziemy gdzies, to on pierwszy sie pcha...bo tak przyzwyczajony ze psu musi pokazac ze to on rzadzi i wchodzi pierwszy... Wiec wyglada to tak ze jak schodzimy ze schodow u niego, to pierwszy pcha sie on, a zaraz za nim pies przede mnie wlazi...wiec ja jako ta najgorsza ze 'stada' ide na koncu ale jak juz idziemy np.gdzies nad jeziorem, wchodzimy na pomost, to wpuszcza mnie pierwsza, bo przynajmniej zbiore wszystkie pajaki i robale ktore na mnie sie rzuca a on ma juz potem spokoj

A co do sentymentow...to ja tez ostatnio poszukalam testu ciazowgo i tych pierwszych usg gdzie nic nie bylo jeszcze widac i wsadzilam w jedna folie wszystko... Teraz mi sie milo wspomina bo sie mi jakos uklada... Ale testu musialam szukac bo bylam tak zalamana i zla itd. na ta ciaze ze go schowalam tak zebym nigdy w zyciu nie znalazla ALe pamietam te wszystkie lzy po tym tescie...wkurzenie TŻa....ech...wole zapomniec... Dobrze ze na tych testach jest zawsze taki slodki dzidzius...pamietam ze nawet wtedy kiedy bylam zalamana, to zdjecie dodawalo mi jakos sil
__________________

weraa11 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-23, 11:10   #4436
vilya
Zadomowienie
 
Avatar vilya
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 1 214
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011

Cytat:
Napisane przez Sylwietka82 Pokaż wiadomość
Dziewczyny, wiem że mało pisałam ale śledziłam wasze wpisy regularnie. Muszę jednak się pożegnać 18,08 straciłam swoje maleństwo w 15 tygodniu jest mi strasznie ciężko, wymiękam psychicznie. Życzę Wam dużo szczęścia i zdrówka a ja muszę dać rade, wiem że będzie dobrze tylko kiedy???
przykro mi bardzo , na pewno będzie dobrze, trzymam za Ciebie kciuki

A co do narzekania na męża, - to ja nie mam powodu do narzekan żadnych - mój mąz jak już kiedyś pisałam jest aniołem. Na imprezy z kumplami nie chodzi, woli ze mną spędzać czas, jak gdzieś wychodzimy to razem. W domu robi więcej niż ja bo mówi że ja mam się nie przemęczać. Zawsze mówi żebym nie robiła sobie kłopotów, że sobie sam zrobi np kanapkę. Dzisiaj mu zrobiłam śniadanko do pracy chociaż na początku nie chciał, żebym kłopotu sobie nie robiła ale się uparłam. Sprząta teraz głownie on bo ja się bardzo szybko męczę. Normalnie zejdę do piwnicy nastawić pralkę i wychodzę sapiąc - masakra.

Edytowane przez vilya
Czas edycji: 2010-08-23 o 11:14
vilya jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-23, 11:24   #4437
agape
Zadomowienie
 
Avatar agape
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 1 061
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011

Cytat:
Napisane przez weraa11 Pokaż wiadomość
Moj nie jest jedynakiem a chyba tez posiada ten syndrom... najbardziej mnie wkurza jak cos pije...najpierw on...a potem pyta mnie... Tak samo czasem mam wrazenie ze myli mnie z psem idziemy gdzies, to on pierwszy sie pcha...bo tak przyzwyczajony ze psu musi pokazac ze to on rzadzi i wchodzi pierwszy... Wiec wyglada to tak ze jak schodzimy ze schodow u niego, to pierwszy pcha sie on, a zaraz za nim pies przede mnie wlazi...wiec ja jako ta najgorsza ze 'stada' ide na koncu ale jak juz idziemy np.gdzies nad jeziorem, wchodzimy na pomost, to wpuszcza mnie pierwsza, bo przynajmniej zbiore wszystkie pajaki i robale ktore na mnie sie rzuca a on ma juz potem spokoj
co do schodzenia ze schodów, wychodzenia z autobusu to facet idzie przed nami zeby nas "chronic", jak upadniemy to nie prosto na buźke tylko na faceta co zamortyzuje upadek. tak też uczy savoir vivre ale z piciem to oczywiście my pierwze pijemy jako płeć piękna
__________________

Szymonek
Wojtuś
(Bejbolek) 2.05.2019
agape jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-23, 11:38   #4438
kaskup
Rozeznanie
 
Avatar kaskup
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: ......
Wiadomości: 627
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011

witajcie,
troche naskrobałyście..
ja po ślubie i weselu mojej siostry dziś dopiero zaczełam nadrabiać zaległości...

co do tż to ja czasami mam go dość bo już przesadza z tym skakaniem koło mnie.. cały czas tylko nie rób tego, bo cie brzuch rozboli, caly czas tylko skacze koło mnie i na okragło pyta czy wszystko ok itp..
to tez może byc czasami wkurzające..
fakt faktem ze w domu robi wszystko sam, no ale w naszym przypadku niestety ja na niedużo moge sobie pozwolic ze względu na moja małopłytkowość gdzie musze strasznie na wszystko uważać..
ale ja to mam dośc już tych wszystkich czułości z jego strony i tego jego ciągłego uważaj..nie rób, ja zrobie..


u nas straszyn upal, burze maja dojsc dopiero jutro, ale ostatnio jak była taka konkretna to ja sobie do okna tez własnie podeszlam żeby zaczerpnąc świeżego powietrza to jak mi błysneło przed oczami to tez nie wiedziałam przez chiwle jak sie na zywam.. ale ja to od dzieciństwa boje sie strasznie burzy.. po opowiadaniach mojego dziadka jak jego kolege na jego oczach piorun zabił.. także ja jak tylko grzmi a w domu nie jestem to zaraz czarnej fobii dostaje..

ide jakis obiad wymysleć bo po weekendzie weselnym pusto w garnkach.. może macie jakies propozycje na szybki i smaczny obiad??

pozdrawiam
kaskup jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-23, 11:48   #4439
Wiola 1225
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Kraków\Szwecja
Wiadomości: 105
GG do Wiola 1225
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011

ja w sumie ( oprócz wczorajszego incydentu) nie mogę narzekać i może tym ciężej mi uwierzyć, ze tak powiedział i musiałam się Wam wyżalić.
W weekend on rządzi w kuchni, pranie zrobi (jak ja nie zrobię, chociaż to moje zadanie), w sumie wszystko zrobi sam, i drze się jak noszę zakupy, ale ja zawsze niezależna byłam i teraz tak też jest że sama wszystko!!!
więc naprawdę nie wiem o co mu wczoraj chodziło???może miał zły dzień??
on ma 2 braci(1zmarł), ale różnica jest 15 lat, więc niby jedynakiem nie jest, ale był traktowany jak jedynak,
i teraz jego mama bardzo!!!!! dba o mnie i chyba zazdrosny? może? sama naprawdę nie wiem
Wiola 1225 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-23, 11:48   #4440
Supernovaja
Raczkowanie
 
Avatar Supernovaja
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Mysłowice
Wiadomości: 369
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011

Cytat:
Napisane przez muron Pokaż wiadomość
jadę dziś pooglądac wózki. Może jakieś olśnienie? Jakbym chciała wydać ok 3 tys. nie miałabym problemu A tak.... W jednym sklepie pani była zdziwiona, ze pytam gdzie wózek produkowany. Nie chcę ani chińskiego, ani z Tajwanu:-(

Ter laktator Medela miała siostra.Wyła z bólu. Ale ona nic nie miała. Także bobas na butli po kilku dniach bo była dla niej męczarnia, dziecko się darło i koniec sielanki.

Wczoraj znalazłam fajny duuzy sklep z taki supermarket dziecięcy, super łóżeczka w allegrowych cenach, b duży wybór, jak ktoś z okolic sosnowca podam namiar. A i dużo wóżków
ja poproszę będę u mamy to sobie podskoczę zobaczyć

Cytat:
Napisane przez mysiopez Pokaż wiadomość
A ja wróciłam z zakupów w H&M. Jestem nawet zadowolona, ale chyba już za mocno przesiąkłam lumpeksami bo tylko myslałam ile w lumpie bym za to kupiła ubrań... Mój małz sie ze mnie smiał...
Załaczam łupy
mam to samo, jak mam dać 20zł za body a w ciuchu mam je za 2 zł w ciuchu to mnie ściska :P tż-t akurat nie ma pojecia jak ceny wyglądają, wiec bierze co popadnie


Cytat:
Napisane przez Wiola 1225 Pokaż wiadomość
mój tż wczoraj powiedział że czasami wydaje mu się ze wykorzystuję swoją ciążę żeby się poużalać nad sobą!!!!
a ja się wściełam, bo ani raz nie dałam odczuć mu jak mi nie raz ciężko, jak brzuch boli i piersi i jak mi niedobrze i jak ide zwrócić do wc to on nawet o tym nie wie!!!
robię wszystko w domu, myję, piorę, gotuję, dla niego i synka, nie powiem 2 razy powiedziąłm żeby odgrzał sobie mięso bo mi nie dobrze na sam zapach, a było to o 21 bo o tej wraca z pracy, i to chyba przez to, a zawsze ma podane wszystko na "tacy"!!!
to powiedziałam mu żeby poczytał jak inne przechodzą ciąże i żeby stwierdził, że ja to nic, tak jak bym nie była w ciąży, i wieczorem strzeliłam focha, którego bardzo nie lubię!!!
powiedziałam że chciałabym żeby choć 1 dzień był w ciąży i że ja ostatni raz jestem, a on chciał później jeszcze 1 dziecko
i podziałało, nie wiem na ile, pewnie nie zmieniło jego myślenia ale dla mnie już był kochaniutki, ale i tak dam mu popalić za wczoraj
przez tydzień mam zamiar zachowywać się jak rozkapryszona baba w ciąży (znam takie) i zobaczy, że nie ma źle ze mną
wczoraj byliśmy na grzybach, cały dzień latania po lesie w pozie prawie na kolanach ale przywieźliśmy z 20 kilo grzybów jak nie więcej
i potem musieliśmy to przerobić i się pytam go "zmęczony" on że tak a ja że ja też i to bardzo a on na mnie zdziwiony że ja zmęczona i awantura gotowa!!!
ja mówię że tobie ciężko to co ja mam powiedzieć!!!
a on już dobrze dobrze
dzisiaj jestem zła na niego i to baaaardzo
ale się rozpisałam!!!!
także TŻ zaczynają dawać nam popalić
może mój zazdrosny, że jego mama bardziej martwi się o mnie niż o niego? a on to jej taki synuś!!!????
Cytat:
Napisane przez cytrynka3002 Pokaż wiadomość
No niestety, tak samo, jak nam ciężko jest wyobrazić sobie siebie w roli faceta, tak też im pewnie trudno postawić się na naszym miejscu. Tym bardziej na miejscu kobiety ciężarnej. Czasami to ja nawet sama siebie nie rozumiem. Raz cieszę się, jak głupia, a za chwilę potrafię się rozpłakać, bo widzę małe słoniątko w tv... co te hormony robią z człowiekiem. Mój mąż też potrafi mnie wyprowadzić z równowagi - głownie swoim "syndromem jedynaka" - nie sprzątaniem po sobie, zastawianiem wszystkiego "na potem"...aż się dziwię, jak on w pracy daje radę z organizacją. Wczoraj na przykład myślałam, że do uduszę, jak zajrzałam do lodówki, a tam pełno pustych misek, talerzyków - zjadł coś, ale żeby talerz umyć, albo chociaż WYJĄĆ z lodówki i wstawić do zlewu, to ciężko było - i weź tu bądź mądra.

Ja mam dziś jakiś sentymentalny dzień - oglądam testy ciążowe z kwietnia, wspominam, jak planowaliśmy - "jak to będzie, jak zajdę w ciążę" etc. Ech, jak ten czas mija...
Cytat:
Napisane przez Zadie Pokaż wiadomość
Tak sobie podczytuję cały czas, jakoś nie mam siły pisać ostatnio. Fizycznie czuję się w tej ciąży całkiem dobrze, ale psychicznie mam już często dość Wstaję (zmuszam się) ok 11, cały czas mam czarne myśli, bez przerwy mi smutno, a łzy same lecą ciurkiem. Nie mam pojęcia co z tym robić, zawsze byłam energiczną, pewną siebie osobą, a teraz...
Dwa dni temu zaczęło sztywnieć mi podbrzusze, lekarz kazał brać nospę i się oszczędzać- co przychodzi mi z trudem, ale oczywiście tak robię.
Byliśmy na usg i u nas na 90% wymarzona przez TŻ dziewczynka
dziewczynki u mnie podobnie jak i u was, nie mam ostatnio wogóle cierpliwości, jak coś jest nie po mojej myśli to sie wkurzam do takiego stopnia, że mam ochote krzyczeć z tej złości, jakaś masakra dla mnie ostatanio amela nam marudziła, że spać w łożeczku nie chce, też mi podniosła ciśnienie, az na głos powiedziałam, że jej zaraz w tyłek grzmotne, bo nie wytrzymam uparciucha małego...to sie aż tż zdziwił, ale sie opanowałam jak sie do mnie przytuliła...

generalnie jest strasznie, naprawde łzy same mi lecą, nie moge sie powstrzymać, najchetniej zakopałabym się pod kołdrą do lutego
swoją drogą mielismy od czwartku wolne i dość intensywnie spedzalismy czas, późno do łożka, amela już o 7 pobudka, od dwóch dni leci mi krew z nosa wieczorami, nie jakoś dużo, ale poleci, nie wiem, czy któraś z Was też tak ma?

ps. w new yorkerze są wyprzedaze ciuchów- tunik i dłuższych bluzek, ja kupiłam teraz 3 sztuki za 40zł w sumie, fajny materiał, długie i nie jakoś bardzo obcisłe, jakby któraś szukała, to polecam
Supernovaja jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 19:29.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.