"Czuje że żyje urosnę wam prędko..."-Bejbiki Styczeń-Luty2011-cz.2 - Strona 114 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2010-10-09, 23:25   #3391
_havana_
Raczkowanie
 
Avatar _havana_
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 287
Dot.: "Czuje że żyje urosnę wam prędko..."-Bejbiki Styczeń-Luty2011-cz.2

Cytat:
Napisane przez weraa11 Pokaż wiadomość
Oni chyba nigdy nas nie zrozumieja...no chyba ze tez by mogli zachodzic w ciaze...
Ja tez wiem co robi moj TŻ i z kim...do tego siedzi u siebie w domu...a mimo wszystko normalnie az mi lzy polecialy ze woli spedzic wieczor z kumplami pijac alkohol niz ze mna...tym bardziej ze cos mnie dzis brzuch boli...;/

A jak Twoj Tż zareagowal na to ze to jednak dziewczynka a nie chlopiec? Bo dla mojego to jest normalnie jakas tragedia ;/
Mój mi najpierw obiecał że wróci na noc a teraz co? "Rozkręca się" ...
Więc będzie spał u swoich rodziców. Jak mam go dzień w dzień to czasami naprawdę mam go dość i jak dla mnie to mógłby pojechać do siebie na cały tydzień, ale jak już jedzie to mi źle Bo jakby miał tam siedzieć w domu to to byłabym zadowolona, ale przecież on ma tyyylu kolegów i co ma zrobić no ...
także JeSuisUnPapillon doskonale Cie rozumiem.
I po swoim doświadczeniu wiem, że facetom nigdy nie można do końca ufać
Mam nadzieję, że po porodzie mój Tż dojrzeje.

Wera
u mnie problem z płcią był raczej z drugiej strony. To ja się strasznie nastawiłam na chłopaka. Początkowo wydawało mi się że obojetnie ale jak sie dowiedziałam, że to raczej dziewuszka to poczułam jakbym straciła Marcelka o którym zawsze marzyłam. Może pomyślicie, że jakaś bezuczuciowa jestem, ale tak się poczułam. Teraz zaczynam różowe zakupy i nastawiam się na dziewczynkę A mój Paweł raczej zadowolony, że dziewuszka
__________________
"bo do mnie anioły wchodzą bez pukania
i kawę mi słodzą uśmiechem"
_havana_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-10-09, 23:28   #3392
mysiopez
Zadomowienie
 
Avatar mysiopez
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Toruń
Wiadomości: 1 249
Dot.: "Czuje że żyje urosnę wam prędko..."-Bejbiki Styczeń-Luty2011-cz.2

tekst mi si usunął!!!!!
a chciałam się pochwalić, że debiutuje.. i własnie piekę udka kurczaka. Kompletnie nie wiem czy dobrze to robie... zamarynowałam, wsadziłam do worka do pieczenia i do piekarnika.. a ile tam ma być?
__________________
Synuś jest już z Nami!!

http://www.suwaczki.com/tickers/relg3e5e66lgchoj.png
mysiopez jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-10-09, 23:34   #3393
s_a_j
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: Zielona Góra
Wiadomości: 854
Dot.: "Czuje że żyje urosnę wam prędko..."-Bejbiki Styczeń-Luty2011-cz.2

Ojejjjjjj jeszcze raz się dziś pochwalę zakupem dla małego
ale ten kombinezon jest taaaaaaaaaaaaaaaaaaaki słodki

http://allegro.pl/show_item.php?item=1261659149

już schodzę z allegro bo czuję, że się miarka przebiera
Całuję dziewczynki na dobranoc i to każdą z osobna

---------- Dopisano o 23:34 ---------- Poprzedni post napisano o 23:31 ----------

mysiopez za wyczyny kulinarne
__________________
10.02.2011.
nasz synek jest już z nami
s_a_j jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-10-09, 23:38   #3394
Louboutinka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 347
Dot.: "Czuje że żyje urosnę wam prędko..."-Bejbiki Styczeń-Luty2011-cz.2

Cytat:
Napisane przez s_a_j Pokaż wiadomość
Ojejjjjjj jeszcze raz się dziś pochwalę zakupem dla małego
ale ten kombinezon jest taaaaaaaaaaaaaaaaaaaki słodki

http://allegro.pl/show_item.php?item=1261659149

już schodzę z allegro bo czuję, że się miarka przebiera
Całuję dziewczynki na dobranoc i to każdą z osobna

boski kombinezonek..
takze wielki calus dla ciebie na dobranoc
Louboutinka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-10-09, 23:39   #3395
JeSuisUnPapillon
Zadomowienie
 
Avatar JeSuisUnPapillon
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 1 414
Dot.: "Czuje że żyje urosnę wam prędko..."-Bejbiki Styczeń-Luty2011-cz.2

Cytat:
Napisane przez _havana_ Pokaż wiadomość
Mój mi najpierw obiecał że wróci na noc a teraz co? "Rozkręca się" ...
Więc będzie spał u swoich rodziców. Jak mam go dzień w dzień to czasami naprawdę mam go dość i jak dla mnie to mógłby pojechać do siebie na cały tydzień, ale jak już jedzie to mi źle Bo jakby miał tam siedzieć w domu to to byłabym zadowolona, ale przecież on ma tyyylu kolegów i co ma zrobić no ...
także JeSuisUnPapillon doskonale Cie rozumiem.
I po swoim doświadczeniu wiem, że facetom nigdy nie można do końca ufać
Mam nadzieję, że po porodzie mój Tż dojrzeje.

Wera
u mnie problem z płcią był raczej z drugiej strony. To ja się strasznie nastawiłam na chłopaka. Początkowo wydawało mi się że obojetnie ale jak sie dowiedziałam, że to raczej dziewuszka to poczułam jakbym straciła Marcelka o którym zawsze marzyłam. Może pomyślicie, że jakaś bezuczuciowa jestem, ale tak się poczułam. Teraz zaczynam różowe zakupy i nastawiam się na dziewczynkę A mój Paweł raczej zadowolony, że dziewuszka
też na to liczę chociaż mam wrażenie że złudnie...więc daję nam tydzień - dwa maksymalnie, na podjęcie kroków co z nami dalej bo ja nie będę się stresować, mam powoli dość.
Nie wiem czy to przez ciążę czy normalnie tak mam...że już dojrzałam i zobaczyłam co jest nie tak w nim i we mnie;
To samo z tym że ja się stresowałam ze się nie odzywał - powiedział że on wcale nie musi mi o tym mówić...on nie poczuwa się, skoro wychodzi się napić to wychodzi się napić a nie pisać do mnie, więc cóż mogę powiedzieć czy pomyśleć? że zachowuje się jak dziecko.
__________________
Najpierw stworzyliśmy szczęśliwy związek...
http://www.suwaczek.pl/cache/22dc175c64.png
...a następnie naszego Małego Misia
http://www.suwaczki.com/tickers/dqprpx9i136imlln.png

Edytowane przez JeSuisUnPapillon
Czas edycji: 2010-10-09 o 23:40
JeSuisUnPapillon jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-10-10, 00:10   #3396
_havana_
Raczkowanie
 
Avatar _havana_
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 287
Dot.: "Czuje że żyje urosnę wam prędko..."-Bejbiki Styczeń-Luty2011-cz.2

Od tej chwili jestem przyszłą samotną matką. Nie mam siły.
Miał sie spotkac ze znajomymi a gdzie teraz jest? za miastem na dyskotece.
Koniec.
Jest juz spakowany. Jutro wywioze mu rzeczy. Dam sobie rade
Zadnego klamstwa i konspiracji nie bede tolerowac.

Pomóżcie mi dziewczyny sie nie załamać.....
__________________
"bo do mnie anioły wchodzą bez pukania
i kawę mi słodzą uśmiechem"
_havana_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-10-10, 00:17   #3397
mysiopez
Zadomowienie
 
Avatar mysiopez
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Toruń
Wiadomości: 1 249
Dot.: "Czuje że żyje urosnę wam prędko..."-Bejbiki Styczeń-Luty2011-cz.2

Cytat:
Napisane przez _havana_ Pokaż wiadomość
Od tej chwili jestem przyszłą samotną matką. Nie mam siły.
Miał sie spotkac ze znajomymi a gdzie teraz jest? za miastem na dyskotece.
Koniec.
Jest juz spakowany. Jutro wywioze mu rzeczy. Dam sobie rade
Zadnego klamstwa i konspiracji nie bede tolerowac.

Pomóżcie mi dziewczyny sie nie załamać.....
Jesteś dzielna!!!! Poradzisz sobie!!!! W razie czego pisz!
__________________
Synuś jest już z Nami!!

http://www.suwaczki.com/tickers/relg3e5e66lgchoj.png
mysiopez jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-10-10, 07:41   #3398
JeSuisUnPapillon
Zadomowienie
 
Avatar JeSuisUnPapillon
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 1 414
Dot.: "Czuje że żyje urosnę wam prędko..."-Bejbiki Styczeń-Luty2011-cz.2

Cytat:
Napisane przez _havana_ Pokaż wiadomość
Od tej chwili jestem przyszłą samotną matką. Nie mam siły.
Miał sie spotkac ze znajomymi a gdzie teraz jest? za miastem na dyskotece.
Koniec.
Jest juz spakowany. Jutro wywioze mu rzeczy. Dam sobie rade
Zadnego klamstwa i konspiracji nie bede tolerowac.

Pomóżcie mi dziewczyny sie nie załamać.....
faceci oni mnie rozpierdzielają... ta ich odpowiedzialność, takt... kurde no;
czemu oni nie potrafią z nami jakoś dzielić tej ciąży

ja mam ze swoim dzisiaj rozmowę, zobaczymy bo nawet nie wiem gdzie się podziewał jak wyszedł z domu, nie podoba mi się to i nie będę się bawić też w kotka i myszkę;

Kochana, mam nadzieję że to go otrzeźwi... buziaki!
Jesteśmy zawsze z Tobą
__________________
Najpierw stworzyliśmy szczęśliwy związek...
http://www.suwaczek.pl/cache/22dc175c64.png
...a następnie naszego Małego Misia
http://www.suwaczki.com/tickers/dqprpx9i136imlln.png
JeSuisUnPapillon jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-10-10, 07:50   #3399
s_a_j
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: Zielona Góra
Wiadomości: 854
Dot.: "Czuje że żyje urosnę wam prędko..."-Bejbiki Styczeń-Luty2011-cz.2

Cytat:
Napisane przez _havana_ Pokaż wiadomość
Od tej chwili jestem przyszłą samotną matką. Nie mam siły.
Miał sie spotkac ze znajomymi a gdzie teraz jest? za miastem na dyskotece.
Koniec.
Jest juz spakowany. Jutro wywioze mu rzeczy. Dam sobie rade
Zadnego klamstwa i konspiracji nie bede tolerowac.

Pomóżcie mi dziewczyny sie nie załamać.....
Nie wiem co napisać, bardzo mi przykro. Na pewno przemyślałaś swoją decyzję, więc wierzę, że podjęłaś najlepszą. Mam nadzieję, że Twoja stanowczość da facetowi duuuuużo do myślenia. Dużo siły życzę, wiem, że to marne pocieszenie, ale zawsze możesz nam wszystkim się tu wypłakać
__________________
10.02.2011.
nasz synek jest już z nami
s_a_j jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-10-10, 08:50   #3400
_havana_
Raczkowanie
 
Avatar _havana_
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 287
Dot.: "Czuje że żyje urosnę wam prędko..."-Bejbiki Styczeń-Luty2011-cz.2

Do 5tej nie spałam. Mała kopała w nocy jak nigdy Teraz tylko zjem śniadanie i jade zawieźć mu rzeczy. Nie czekam do pozniej bo jeszcze sam przyjedzie i jakos mnie udobrucha. A tym razem naprawde powinien coś zrozumieć....
Dziekuje, że mnie wspieracie
__________________
"bo do mnie anioły wchodzą bez pukania
i kawę mi słodzą uśmiechem"
_havana_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-10-10, 09:00   #3401
muron
Zakorzenienie
 
Avatar muron
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: tęczowe miasto/deszczowy kraj
Wiadomości: 7 604
Dot.: "Czuje że żyje urosnę wam prędko..."-Bejbiki Styczeń-Luty2011-cz.2

Cytat:
Napisane przez JeSuisUnPapillon Pokaż wiadomość
też na to liczę chociaż mam wrażenie że złudnie...więc daję nam tydzień - dwa maksymalnie, na podjęcie kroków co z nami dalej bo ja nie będę się stresować, mam powoli dość.
Nie wiem czy to przez ciążę czy normalnie tak mam...że już dojrzałam i zobaczyłam co jest nie tak w nim i we mnie;
To samo z tym że ja się stresowałam ze się nie odzywał - powiedział że on wcale nie musi mi o tym mówić...on nie poczuwa się, skoro wychodzi się napić to wychodzi się napić a nie pisać do mnie, więc cóż mogę powiedzieć czy pomyśleć? że zachowuje się jak dziecko.
kurczę współczuję Wam. Dla mnie to jakiś kosmos, w ogóle nie znam takiego problemu;-) Mój na noc to tylko do pracy;-) W ogóle z kolegami to ze 3razy w roku jak mają spotkanie w pracy najczęściej jak góra z Londynu przyjeżdża. A tak wychodzi ze mną. Jak go wyciągnę;-)
Weszłam na konto i się wkurzyłam:-( Taka ładna wypłata, miało być na łóżeczko etc, a tu musiała wybulić kilkaset zł na samochód. Buu. Pieniądze straszna rzecz;-)

Muszę jednak zamówić bo chcę zacząć dekorowac pokój-jest pościel, firanka, wieszcaki z biedronkami, pasujące do pościeli;-) A chcę jeszcze lampę boczną z b delikatnym światłem i chodniczek
__________________
Flora by Gucci

https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=890431
muron jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-10-10, 09:00   #3402
charmeuse_25
Raczkowanie
 
Avatar charmeuse_25
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Radom/Poznań
Wiadomości: 56
Dot.: "Czuje że żyje urosnę wam prędko..."-Bejbiki Styczeń-Luty2011-cz.2

Witam, widzę Dziewczynki że niektóre z was miały bardzo nerwowy wieczór i noc zarazem. Trzymam kciuki za wasze postanowienia, obyście miały siłę w nich wytrwać
__________________
charmeuse_25 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-10-10, 09:05   #3403
muron
Zakorzenienie
 
Avatar muron
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: tęczowe miasto/deszczowy kraj
Wiadomości: 7 604
Dot.: "Czuje że żyje urosnę wam prędko..."-Bejbiki Styczeń-Luty2011-cz.2

Cytat:
Napisane przez _havana_ Pokaż wiadomość
Od tej chwili jestem przyszłą samotną matką. Nie mam siły.
Miał sie spotkac ze znajomymi a gdzie teraz jest? za miastem na dyskotece.
Koniec.
Jest juz spakowany. Jutro wywioze mu rzeczy. Dam sobie rade
Zadnego klamstwa i konspiracji nie bede tolerowac.

Pomóżcie mi dziewczyny sie nie załamać.....
dobrze zrobiłaś. Wiem, że ciężko i nie ma co ukrywać łatwo Ci nie będzie. Ale on by Ci w niczym nie pomagał, wręcz odwrotnie. Teraz musisz myśleć o Waszej dwójce.\
Jeśli to definitywne pomyśl o tym żeby finansowo był odpowiedzialny, alimenty (tylko trzeba chyba sprawę o uznanie ojcostwa jak nie jesteście małżeństwem) i dodatkowe świadczenia od państwa, bo sa. Nie unoś się honorem, bo to jego zakichany obowiązek. Pewnie o tym teraz nie myślisz, ale niestety trzeba.

Masz oparcie w rodzinie? Czy na prawdę teraz jesteś zdana na siebie?

---------- Dopisano o 09:05 ---------- Poprzedni post napisano o 09:03 ----------

Cytat:
Napisane przez _havana_ Pokaż wiadomość
Do 5tej nie spałam. Mała kopała w nocy jak nigdy Teraz tylko zjem śniadanie i jade zawieźć mu rzeczy. Nie czekam do pozniej bo jeszcze sam przyjedzie i jakos mnie udobrucha. A tym razem naprawde powinien coś zrozumieć....
Dziekuje, że mnie wspieracie
może jak go wyrzucisz to nagle siądzie na dupie i cos do niego dotrze. Ludzie popełniają przeróżne głupoty. pamiętaj-nie daj się łatwo złamać.
__________________
Flora by Gucci

https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=890431
muron jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-10-10, 09:34   #3404
vilya
Zadomowienie
 
Avatar vilya
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 1 214
Dot.: "Czuje że żyje urosnę wam prędko..."-Bejbiki Styczeń-Luty2011-cz.2

Cytat:
Napisane przez _havana_ Pokaż wiadomość
Od tej chwili jestem przyszłą samotną matką. Nie mam siły.
Miał sie spotkac ze znajomymi a gdzie teraz jest? za miastem na dyskotece.
Koniec.
Jest juz spakowany. Jutro wywioze mu rzeczy. Dam sobie rade
Zadnego klamstwa i konspiracji nie bede tolerowac.

Pomóżcie mi dziewczyny sie nie załamać.....
havana ale moe znajomi go wyciągnęli do tej dyskoteki i w sumie nie skłamał - no bo spotkał się ze znajomymi
vilya jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-10-10, 09:41   #3405
muron
Zakorzenienie
 
Avatar muron
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: tęczowe miasto/deszczowy kraj
Wiadomości: 7 604
Dot.: "Czuje że żyje urosnę wam prędko..."-Bejbiki Styczeń-Luty2011-cz.2

Cytat:
Napisane przez vilya Pokaż wiadomość
havana ale moe znajomi go wyciągnęli do tej dyskoteki i w sumie nie skłamał - no bo spotkał się ze znajomymi
ale czy powinien miec ochotę latać po dyskotekach, albo nie umieć się powstrzymać, kiedy kobieta w ciąży w domu???


znalazłam śliczną pościel z pozytywką w komplecie dla chłopców:
http://allegro.pl/komplet-posciel-ka...265088752.html
__________________
Flora by Gucci

https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=890431
muron jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-10-10, 10:05   #3406
anka_bzzz
Wtajemniczenie
 
Avatar anka_bzzz
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Kremówkolandia
Wiadomości: 2 859
Dot.: "Czuje że żyje urosnę wam prędko..."-Bejbiki Styczeń-Luty2011-cz.2

Cytat:
Napisane przez make_up_istka Pokaż wiadomość
Hej dziewczynki, ja tylko na chwilę, bo dziś jakis zły dzień mam.

Co do przygotowań do porodu, ja zaczęłam regularnie ćwiczyć. Codziennie wieczorem poświęcam przynajmniej 20min na gimnastykę ze skryptu dla ciężarnych ze szkoły rodzenia, a w piątki w szkole ćwiczymy dłużej. I musze Wam przyznać, ze człowiek od razu się lepiej czuje jak zacznie się codziennie ruszac i robić coś dla zdrowia Podobno dobrze jest do porodu ćwiczyć rozciąganie ciała (oczywiście nie można wszystkich ćwiczeń wykonywać, tylko te dla kobiet w ciąży) i wzmacniać koniecznie mięśnie nóg, kręgosłupa i mięśnie boczne brzucha (nie te przednie!)

Masaż krocza podobno można wykonywać dowolnym olejkiem, ale żeby był naturalny Ja chyba zakupię ten Weledy, a póki co oliwa (tylko ja mam uważać, żeby nie wkładać palca do środka, tylko bardzo delikatnie samą opuszkę masować, co by nie podrażnić szyjki )

Mówicie, ze u nas nie można właściwie rodzić w pozycjach wertykalnych... Po pierwsze zalezy to od położnej na jaką się trafi,a po drugie trzeba walczyć o swoje prawa. Na w SR położna mówiła że po to idzie z nami TŻ żeby dopilnował naszych praw i wg niej powinnyśmy bronić się przed wszelkimi nakazami, które nie mają podstaw i rodzić tak jak tego chcemy (chodzi o pozycję) Prawda jest taka, ze standardowa pozycja do rodzenia jest najbardziej niesprzyjającą porodowi... Ja dlatego biorę sobie prywatną położną, z którą zamierzam to omówić.

Ja popieram - ćwiczenia dużo dają, a że leniwa jestem to te ćwiczenia dla ciężarnych są dla mnie wybawieniem. Mam zamiar kupić piłkę (BTW. Możecie polecić jakiegoś sprzedawcę na allegro? bo już miałam kliknąć i przeczytałam w komentarzach, że dwie piłki były do wyrzucenia) i dowiedzieć się czy u nas można się z nią zjawić Sala do rodzinnego jest jedna... Mam też nadzieję, że w SR też się czegoś dowiem i poćwiczę jeszcze. A przed ciążą to chyba z trzy lata nie ćwiczyłam w ogóle. I mówię stop.

Sama nie wiem, dla mnie Weleda jest dość droga. Ogólnie nie lubię dużo na kosmetyki pielęgnacyjne wydawać. Ale widziałam na all takie olejki do 20 zł. Może być nawet oliwa z oliwek albo z kiełków pszenicy.
Czyli nie możesz się rozciągać, tak? Bo w sumie o to w tym masażu chodzi... (Chciałam też zapytać, czy żeby stwierdzić skracającą się szyjkę trzeba zrobić badanie dowcipne czy widać to na USG, bo szczerze to nie mam pojęcia... )

A co do pozycji - masz fajną szkołę rodzenia, swoją położną i będziesz rodzić we Wrocku (tak mi się przynajmniej wydaje). U nas, w prowincjonalnym szpitalu, z jedną salą do porodów rodzinnych i zestresowanym personelem (nie wiem, czy w ogóle będzie oddział ginekologiczny od stycznia) może być ciężko. Zobaczę po SR co nam powiedzą.



Cytat:
Od tej chwili jestem przyszłą samotną matką. Nie mam siły.
Miał sie spotkac ze znajomymi a gdzie teraz jest? za miastem na dyskotece.
Koniec.
Jest juz spakowany. Jutro wywioze mu rzeczy. Dam sobie rade
Zadnego klamstwa i konspiracji nie bede tolerowac.

Pomóżcie mi dziewczyny sie nie załamać....
.
Myślę, że jeszcze nic nie jest przesądzone i że postąpiłaś słusznie. Może przyda mu się przysłowiowy "zimny prysznic".
Ja absolutnie nie uważam, że facet powinien być przywiązany do kobiety w ciąży, warować przy niej wiernie na ile mu czas pozwala, ale jednak powinien się interesować i informować gdzie jest i co robi. Chociażby po to, żeby się kobieta nie denerwowała w stanie błogosławionym.

Trzymam kciuki za pozytywne zakończenie sprawy!


Cytat:
Napisane przez muron Pokaż wiadomość
dobrze zrobiłaś. Wiem, że ciężko i nie ma co ukrywać łatwo Ci nie będzie. Ale on by Ci w niczym nie pomagał, wręcz odwrotnie. Teraz musisz myśleć o Waszej dwójce.\
Jeśli to definitywne pomyśl o tym żeby finansowo był odpowiedzialny, alimenty (tylko trzeba chyba sprawę o uznanie ojcostwa jak nie jesteście małżeństwem) i dodatkowe świadczenia od państwa, bo sa. Nie unoś się honorem, bo to jego zakichany obowiązek. Pewnie o tym teraz nie myślisz, ale niestety trzeba.

Masz oparcie w rodzinie? Czy na prawdę teraz jesteś zdana na siebie?

---------- Dopisano o 09:05 ---------- Poprzedni post napisano o 09:03 ----------


może jak go wyrzucisz to nagle siądzie na dupie i cos do niego dotrze. Ludzie popełniają przeróżne głupoty. pamiętaj-nie daj się łatwo złamać.
Zgadzam się z Tobą w 100%. Trzeba o tym myśleć od razu. Pierwsze tygodnie są stresujące i trudne, jak ktoś chce uciec od odpowiedzialności to niech płaci.
Mam nadzieję, że w tym wypadku takie drastyczne kroki nie będą potrzebne.


I chciałam jeszcze napisać odnośnie niedojrzałości do ciąży. Uważam, że w takiej sytuacji obie strony powinny szybciej dorosnąć. Nie rozumiem tłumaczeń - on jeszcze nie jest gotowy, a Ty go przytłaczasz roszczeniami. Bzdura. Do zmajstrowania dziecka są potrzebne dwie osoby i obie powinny ponosić ewentualne konsekwencje.

Edytowane przez anka_bzzz
Czas edycji: 2010-10-10 o 10:13
anka_bzzz jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-10-10, 10:21   #3407
kaskup
Rozeznanie
 
Avatar kaskup
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: ......
Wiadomości: 627
Dot.: "Czuje że żyje urosnę wam prędko..."-Bejbiki Styczeń-Luty2011-cz.2

Cytat:
Napisane przez lilijka3 Pokaż wiadomość
wera, bo wszystkie jesteśmy z Tobą

kaskup, może Ty nam podpowiesz, jaki rozmiar kombinezonu najlepiej kupić dla dzieciaka wychodzącego ze szpitala? myślimy, że nie ma sensu kupować 56 tylko od razu 62
co ty powiesz na ten temat?
ja mam na 62 mniejszego nie kupowałabym..

ide nadrabiac te kilka stron bo o dziwo weekend a tataj tak ruch..

---------- Dopisano o 10:21 ---------- Poprzedni post napisano o 10:18 ----------

Cytat:
Napisane przez Justine1988 Pokaż wiadomość
Hej dziewczynki. Sporo tych leków niektore z was biora. Dość rozpowszechniona na tym wątku jest nospa...ja nie mam potrzeby jej brac..nic mnie nie boli. Nie ma skurczy brzuszka ani tez napiecia wiązadeł jak pisałyście..nie wiem czy to dobrze..:-/
Wogóle od poczatku ciazy nie brałam zadnego leku przeciwbolowego...kilka razy bolała mnie glowa ale wytrwałam.Tylko witaminki biore..i jakos miałam obawy, że moze za mało..a magnez po co???W sumie w moich witaminkach jest tez magnez one zawieraja wszystkie niezbedne witaminy dla kobiety w ciazy wiec nie ma chyba potrzeby tego uzupelniac....dziekuje za odpowiedz wszystkim. Mykam do kuchni mam sporo pracy...a robi dzis moje 2 ulubione sałatki a parapetówke...jedna z kurczakiem a druga z tunczykiem..palce lizac dawno tej z tunczykiem nie jadłam a jest swietna obydwie jak ktos chce przepis..służeMilego dnia
to ja poprosze przepis na sałatki bo chodzi za mna sałatka z tuńczykiem ale ja nie miałam nigdy fajnego przepisu..
kaskup jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-10-10, 10:24   #3408
weraa11
Zadomowienie
 
Avatar weraa11
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 1 333
Dot.: "Czuje że żyje urosnę wam prędko..."-Bejbiki Styczeń-Luty2011-cz.2

Cytat:
Napisane przez JeSuisUnPapillon Pokaż wiadomość
Wera ja siebie nie podziwiam, wręcz uważam że jestem zbyt słaba bo gdybym była taka jak moja przyjaciółka ... silna i twarda we wszystkich postanowieniach to mój TŻ siedziałby w domu albo owszem wyszedł ale na 2h i to z pełną informacja gdzie jest.
A tak - nie wiedziałam gdzie sie podziewa, z kim jest...co i jak, on chce bym mu ufała ale ja nie potrafię nikomu zaufać w 100% jeśli ktoś nie buduje tego zaufania.

Już raz mu powiedziałam że albo wychodzimy razem albo wcale - no ok, wczoraj ja wyszłam spotkać się ze znajomymi (na godzinę) bo obiecałam że się zjawię. Mimo wszystko on i tak planował swoje wyjście - gdybym ja nigdzie nie szła. Smutno mi i tyle...
Nie czuję odpowiedzialności z jego strony ... moze i dużo oczekuje bo to w końcu kobieta czuje od początku "to coś wobec maluszka" że już nie może...że dorośleje, a u faceta to się nie pojawia - ale mimo wszystko każdy powinien chyba pracować nad tym. Nie wiem...nie znam się.
jedno wiem ze nie ma co się denerwować bo - "tego kwiatu jest pół światu"
Tak...to ostatnie zdanie jest pocieszajace, ale mimo wszystko jest to przykre ze oni nam funduja tyle nerwow w takim stanie a potem beda wielkie pretensje, ze np. przez to cos sie z dzieckiem stalo...bo nie sadze ze te stresy nie maja wplywu na zdrowie dziecka...

Cytat:
Napisane przez JeSuisUnPapillon Pokaż wiadomość
chociaż tyle dobrze że on sobie w domu siedzi z kolegmi
mojego probują ciągać po clubach/pubach itp itd, denerwują mnie jego znajomi bo niby ok... 22-25lat to oczekiwałabym jakiejś dorosłości ale oni absolutnie w ogóle nie czują się inni niż jak byli w wieku 15lat,
calkowicie nie rozumieja tego ze ja jako kobieta w ciazy moge byc zmeczona, ze mam chec z nim posiedziec...nie wiem jak to bedzie pozniej ale jesli dalej beda tacy nahalni i "kolezenscy" to im wygarne co mysle o ich doroslosci

brzuch czy pod brzuchem? odprez sie
U mnie jest dokladnie tak samo...z tym ze maja 26 lat...i doslownie takie dzieci z nich ze szok...jeden z nich jest rozsadny...nawet wczoraj nie poszedl na to ich spotkanie, bo jego dziewczyna powidziala ze chce z nim spedzic czas...to jaka byla ich reakcja? Smieja sie z niego... ze pantoflarz itd. a jak ja zaczynam wg niego marudzic a wg mnie mowic swoje zdanie, to mnie porownuje do tamtej dziewczyny i zapewnia, ze na pewno nigdy nie stanie sie takim facetem jak tamten pod wplywem swojej dziewczyny... No normalnie tylko wziac, przelozyc przez kolano, bic i patrzecc jak puchnie...

Cytat:
Napisane przez _havana_ Pokaż wiadomość
Mój mi najpierw obiecał że wróci na noc a teraz co? "Rozkręca się" ...
Więc będzie spał u swoich rodziców. Jak mam go dzień w dzień to czasami naprawdę mam go dość i jak dla mnie to mógłby pojechać do siebie na cały tydzień, ale jak już jedzie to mi źle Bo jakby miał tam siedzieć w domu to to byłabym zadowolona, ale przecież on ma tyyylu kolegów i co ma zrobić no ...
także JeSuisUnPapillon doskonale Cie rozumiem.
I po swoim doświadczeniu wiem, że facetom nigdy nie można do końca ufać
Mam nadzieję, że po porodzie mój Tż dojrzeje.

Wera
u mnie problem z płcią był raczej z drugiej strony. To ja się strasznie nastawiłam na chłopaka. Początkowo wydawało mi się że obojetnie ale jak sie dowiedziałam, że to raczej dziewuszka to poczułam jakbym straciła Marcelka o którym zawsze marzyłam. Może pomyślicie, że jakaś bezuczuciowa jestem, ale tak się poczułam. Teraz zaczynam różowe zakupy i nastawiam się na dziewczynkę A mój Paweł raczej zadowolony, że dziewuszka
Ja tez sie nastawilam na chlopca...bo wg mnie ta plec by powinna byc pierwsza w rodzenstwie...no ale juz trudno...ja sie pogodzilam...a moj TŻ jak tylko wspominam o tym ze to dziewczynka to jest na mnie doslownie obrazony i sie przestaje na jakis czas do mnie odzywac... to nie jest normalne... znowu potwierdza ze jest dzieckiem...jak mozna sie obrazac o takie cos?! nie czaje...

Cytat:
Napisane przez JeSuisUnPapillon Pokaż wiadomość
też na to liczę chociaż mam wrażenie że złudnie...więc daję nam tydzień - dwa maksymalnie, na podjęcie kroków co z nami dalej bo ja nie będę się stresować, mam powoli dość.
Nie wiem czy to przez ciążę czy normalnie tak mam...że już dojrzałam i zobaczyłam co jest nie tak w nim i we mnie;
To samo z tym że ja się stresowałam ze się nie odzywał - powiedział że on wcale nie musi mi o tym mówić...on nie poczuwa się, skoro wychodzi się napić to wychodzi się napić a nie pisać do mnie, więc cóż mogę powiedzieć czy pomyśleć? że zachowuje się jak dziecko.
Jejku...tez masz ciezko...;/ ale moj robil dokladnie tak samo... Wczoraj wiedzialam ze wieczoru nie spedzimy razem...wiec widzielismy sie wczesniej...Ale mimo wszystko jak nadszedl wieczor to zaczelam byc nerwowa i niemila...;/ nie wiem sama co mi odwalilo...chyba juz tak podswiadomie... No i sie poklocilismy, jak mnie odprowadzil powiedzialam mu jeszcze zlosliwie "milej zabawy" i poszedl... Potem mialam wyrzuty i mu powiedzzialam,ze glupio reaguje i ze mi przykro ze tak zakonczylismy nasze spotkanie, powiedzialam, ze mi jest smutno, ze siedze sama z brzuchem a on sie bawi w najlepsze i o mnie zapomni na ten czas.... I powiem Ci ze mnie pozytywnie zaskoczyl, bo jak siedzial z kumplami to raz na jakis czas dostalam od niego smsa... a pozniej to juz poszlam spac, wiec nie wiem co tam robil i do ktorej, juz wole sie nie pytac, ale ufam mu ze nie byl na zadnej dyskotece ani nigdzie na miescie... WIec moze tez my musimy inaczej reagowac na ich zachowania zeby bylo ok? Bo ja jednak gdzies w glebi uwazam, ze w kazdej sytuacji mozna sie jakos dogadac, ale trzeba umiec rozmawiac i wyczaic gdzie dokladnie lezy problem...

Cytat:
Napisane przez _havana_ Pokaż wiadomość
Od tej chwili jestem przyszłą samotną matką. Nie mam siły.
Miał sie spotkac ze znajomymi a gdzie teraz jest? za miastem na dyskotece.
Koniec.
Jest juz spakowany. Jutro wywioze mu rzeczy. Dam sobie rade
Zadnego klamstwa i konspiracji nie bede tolerowac.

Pomóżcie mi dziewczyny sie nie załamać.....
Kochana jestesmy z Toba i trzymaj sie
Ale moze zbyt pochopnie podjelas taka decyzje? Chociaz z jednej strony zazdroszcze Ci sily i odwagi...bo mi sie wydaje, ze to nie jest koniec Waszego zwiazku, tylko chcesz mu dac zimny prysznic... A to na pewno moze miec dobry wplyw na Was...
Mnie sie to naprawde w glowie nie miesci jak moze facet jechac sobie na dyskoteke kiedy jego kobieta jest w ciazy?! Powiedzmy ze chce spotkac sie z kumplami...ok...ale wg mnie na dyskotece sie tanczy, bawi sie w najlepsze pijac, tanczac, gadajac, wyglupiajac sie...albo po prostu szuka sie jakiejs dziewczyny... Bo wg mnie na dyskoteke albo jedzie sie z kims albo samemu ale wtedy juz w celu poszukania tam "osoby towarzyszacej" chociazby tylko na ten wieczor... A jak ma byc to zwykle spotkanie to dlaczego nie pojda po porstu do pubu albo do kogos na chate gdzie tez moze byc glosna muzyka, ale przynajmniej bez jakichs lasek odwalonych z mega tapeta, miniowa i szpilami 20cm...
Nie wiem jak dokladnie wyglada Wasz zwiazek, ale nie kojarze zeby u Was bylo tak strasznie zle...wiec moze niewarto przekreslac wszystkiego i zostawac samotna matka skoro juz teraz Was tyle laczy...
Dlugo jestescie ze soba?
__________________

weraa11 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-10-10, 11:01   #3409
kaskup
Rozeznanie
 
Avatar kaskup
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: ......
Wiadomości: 627
Dot.: "Czuje że żyje urosnę wam prędko..."-Bejbiki Styczeń-Luty2011-cz.2

Cytat:
Napisane przez charmeuse_25 Pokaż wiadomość
Cześć Dziewczynki, tak sobie Was poczytałam trochę i chciałabym wreszcie się do was przyłączyć. Przyjmiecie mnie pod swoje skrzydła? Mój synek jak się nie pospieszy to pojawi się na świecie 2 stycznia.
witamy moj tez bedzie Szymon

---------- Dopisano o 11:00 ---------- Poprzedni post napisano o 10:24 ----------

Cytat:
Napisane przez _havana_ Pokaż wiadomość
Od tej chwili jestem przyszłą samotną matką. Nie mam siły.
Miał sie spotkac ze znajomymi a gdzie teraz jest? za miastem na dyskotece.
Koniec.
Jest juz spakowany. Jutro wywioze mu rzeczy. Dam sobie rade
Zadnego klamstwa i konspiracji nie bede tolerowac.

Pomóżcie mi dziewczyny sie nie załamać.....
trzymaj sie kochana ja tez myslę ze dobrze zrobiłaś, bo ja sobie nie wyobrazam zeby moj facet szedl sobie na dyskoteke a ja w domu sama została i to jeszcze w naszym stanie.. bo dla mnie dyskoteka to tak jak dla wery miejsce gdzie albo sie jedzie z dziewczyna albo samemu w poszukiwaniu kogos, bo jakos nie wyobrazam sobie zeby bawic sie na dyskotece samotnie, gdzie wiadomo jakie dziewczyny na dyskoteki i po co czasem chodza..
ale moze to go otrząsie.. w każdym razie lepiej teraz niz pozniej gdyby było juz a pozno..

---------- Dopisano o 11:01 ---------- Poprzedni post napisano o 11:00 ----------

Cytat:
Napisane przez anka_bzzz Pokaż wiadomość
Ja popieram - ćwiczenia dużo dają, a że leniwa jestem to te ćwiczenia dla ciężarnych są dla mnie wybawieniem. Mam zamiar kupić piłkę (BTW. Możecie polecić jakiegoś sprzedawcę na allegro? bo już miałam kliknąć i przeczytałam w komentarzach, że dwie piłki były do wyrzucenia) i dowiedzieć się czy u nas można się z nią zjawić Sala do rodzinnego jest jedna... Mam też nadzieję, że w SR też się czegoś dowiem i poćwiczę jeszcze. A przed ciążą to chyba z trzy lata nie ćwiczyłam w ogóle. I mówię stop.

Sama nie wiem, dla mnie Weleda jest dość droga. Ogólnie nie lubię dużo na kosmetyki pielęgnacyjne wydawać. Ale widziałam na all takie olejki do 20 zł. Może być nawet oliwa z oliwek albo z kiełków pszenicy.
Czyli nie możesz się rozciągać, tak? Bo w sumie o to w tym masażu chodzi... (Chciałam też zapytać, czy żeby stwierdzić skracającą się szyjkę trzeba zrobić badanie dowcipne czy widać to na USG, bo szczerze to nie mam pojęcia... )

A co do pozycji - masz fajną szkołę rodzenia, swoją położną i będziesz rodzić we Wrocku (tak mi się przynajmniej wydaje). U nas, w prowincjonalnym szpitalu, z jedną salą do porodów rodzinnych i zestresowanym personelem (nie wiem, czy w ogóle będzie oddział ginekologiczny od stycznia) może być ciężko. Zobaczę po SR co nam powiedzą.





Myślę, że jeszcze nic nie jest przesądzone i że postąpiłaś słusznie. Może przyda mu się przysłowiowy "zimny prysznic".
Ja absolutnie nie uważam, że facet powinien być przywiązany do kobiety w ciąży, warować przy niej wiernie na ile mu czas pozwala, ale jednak powinien się interesować i informować gdzie jest i co robi. Chociażby po to, żeby się kobieta nie denerwowała w stanie błogosławionym.

Trzymam kciuki za pozytywne zakończenie sprawy!



Zgadzam się z Tobą w 100%. Trzeba o tym myśleć od razu. Pierwsze tygodnie są stresujące i trudne, jak ktoś chce uciec od odpowiedzialności to niech płaci.
Mam nadzieję, że w tym wypadku takie drastyczne kroki nie będą potrzebne.

I chciałam jeszcze napisać odnośnie niedojrzałości do ciąży. Uważam, że w takiej sytuacji obie strony powinny szybciej dorosnąć. Nie rozumiem tłumaczeń - on jeszcze nie jest gotowy, a Ty go przytłaczasz roszczeniami. Bzdura. Do zmajstrowania dziecka są potrzebne dwie osoby i obie powinny ponosić ewentualne konsekwencje.
zgadzam sie z Wami w 100%

Edytowane przez kaskup
Czas edycji: 2010-10-10 o 10:50
kaskup jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-10-10, 11:03   #3410
lilijka3
Zakorzenienie
 
Avatar lilijka3
 
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 4 903
GG do lilijka3
Dot.: "Czuje że żyje urosnę wam prędko..."-Bejbiki Styczeń-Luty2011-cz.2

Dzień dobry , jak zwykle ostatnimi czasami mamy piękny, słoneczny, ale ziiiimny poranek

Widzę, że od wczorajszego popołudnia poważne decyzje tutaj zapadły.

havana
trzymaj się mocno, trwaj przy swoim postanowieniu, trzymam mocno kciuki. Mogę jedynie dodać, że też zafundowałam mojemu mężowi kiedyś takie spakowanie rzeczy i wyprowadzenie go. Powiem szczerze, że osiągnęłam swój cel tylko, że jak to facet znowu coś innego znalazł. Teraz zauważyłam, że nie chce chodzić ze mną na spacery, ani na zakupy. (My to zazwyczaj domatorzy, ależ ile można siedzieć w domu, czasem trzeba się też ruszyć).

JeSuis mój ma skończone 33 lata, a zachowuje się jakby miał 17, no może 18 lat. Zero odpowiedzialności i myślenia przyszłościowego.

Właśnie wczoraj dowiedziałam się od moich rodziców, że absolutne nie mam co liczyć na ich wsparcie...........przykr a wiadomość, bo może nie liczyłam na mamę (z nią nigdy nie miałam dobrych relacji), ale na tatę tak, a tu kiszka. (ostatnio zauważyłam, że też sobie zapomniał, że ma dzieci - przecież jest moja młodsza siostra, która się jeszcze uczy, no i gdyby nie dziadkowie to nie wiem co by było)

Postanowiłam też spędzić wieczór z mężem jakoś bardziej sympatycznie (jest to jedna nocka w tygodniu, kiedy jest w domu). Poszliśmy do sklepu i mimo bardzo kiepskich funduszy postanowiłam, ze pójdziemy na kolację do mojej ulubionej knajpki. To najpierw patrzał na ceny, potem wydziwiał, że za dużo (a nic prawie nie jadł cały dzień), to jak wróciliśmy to zastanawiał się, czy nie iść do pracy na noc, a jak stwierdził, że nie idzie, to siadł przed kompem i grał na kurniku. A moje proszenia, błagana zbywał. I w ten sposób kicha z miłego wieczorku, zasnęłam. Obudziłam się w nocy i kicha do rana nie spałam, a on jak gdyby nic śpi, śpi, śpi. TO SIĘ NAZYWA MĘSKI EGOIZM!!!! Tylko pałą po głowie ich tłuc.

Ubranka, które kupiłyście są śliczniutkie. pozazdrościć
lilijka3 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-10-10, 11:09   #3411
kaskup
Rozeznanie
 
Avatar kaskup
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: ......
Wiadomości: 627
Dot.: "Czuje że żyje urosnę wam prędko..."-Bejbiki Styczeń-Luty2011-cz.2

Cytat:
Napisane przez JeSuisUnPapillon Pokaż wiadomość
też na to liczę chociaż mam wrażenie że złudnie...więc daję nam tydzień - dwa maksymalnie, na podjęcie kroków co z nami dalej bo ja nie będę się stresować, mam powoli dość.
Nie wiem czy to przez ciążę czy normalnie tak mam...że już dojrzałam i zobaczyłam co jest nie tak w nim i we mnie;
To samo z tym że ja się stresowałam ze się nie odzywał - powiedział że on wcale nie musi mi o tym mówić...on nie poczuwa się, skoro wychodzi się napić to wychodzi się napić a nie pisać do mnie, więc cóż mogę powiedzieć czy pomyśleć? że zachowuje się jak dziecko.
Tobie też życze podjęcia dobrej i rozsadnej dezycji
może jakoś sie dogadacie ale teraz najważniejsza jestes Ty i Twój Szkrab i musisz podjąć decyzje przede wszystkim dobra dla Waszej dwójki.. Trzymam kciuki..

---------- Dopisano o 11:09 ---------- Poprzedni post napisano o 11:04 ----------

Cytat:
Napisane przez lilijka3 Pokaż wiadomość
Dzień dobry , jak zwykle ostatnimi czasami mamy piękny, słoneczny, ale ziiiimny poranek

Widzę, że od wczorajszego popołudnia poważne decyzje tutaj zapadły.

havana trzymaj się mocno, trwaj przy swoim postanowieniu, trzymam mocno kciuki. Mogę jedynie dodać, że też zafundowałam mojemu mężowi kiedyś takie spakowanie rzeczy i wyprowadzenie go. Powiem szczerze, że osiągnęłam swój cel tylko, że jak to facet znowu coś innego znalazł. Teraz zauważyłam, że nie chce chodzić ze mną na spacery, ani na zakupy. (My to zazwyczaj domatorzy, ależ ile można siedzieć w domu, czasem trzeba się też ruszyć).

JeSuis mój ma skończone 33 lata, a zachowuje się jakby miał 17, no może 18 lat. Zero odpowiedzialności i myślenia przyszłościowego.

Właśnie wczoraj dowiedziałam się od moich rodziców, że absolutne nie mam co liczyć na ich wsparcie...........przykr a wiadomość, bo może nie liczyłam na mamę (z nią nigdy nie miałam dobrych relacji), ale na tatę tak, a tu kiszka. (ostatnio zauważyłam, że też sobie zapomniał, że ma dzieci - przecież jest moja młodsza siostra, która się jeszcze uczy, no i gdyby nie dziadkowie to nie wiem co by było)

Postanowiłam też spędzić wieczór z mężem jakoś bardziej sympatycznie (jest to jedna nocka w tygodniu, kiedy jest w domu). Poszliśmy do sklepu i mimo bardzo kiepskich funduszy postanowiłam, ze pójdziemy na kolację do mojej ulubionej knajpki. To najpierw patrzał na ceny, potem wydziwiał, że za dużo (a nic prawie nie jadł cały dzień), to jak wróciliśmy to zastanawiał się, czy nie iść do pracy na noc, a jak stwierdził, że nie idzie, to siadł przed kompem i grał na kurniku. A moje proszenia, błagana zbywał. I w ten sposób kicha z miłego wieczorku, zasnęłam. Obudziłam się w nocy i kicha do rana nie spałam, a on jak gdyby nic śpi, śpi, śpi. TO SIĘ NAZYWA MĘSKI EGOIZM!!!! Tylko pałą po głowie ich tłuc.

Ubranka, które kupiłyście są śliczniutkie. pozazdrościć
ja kiedys tez zafundowałam mojemu mezowi zimny prysznic.. to długa historia, tyle ze to ja sie wyprowadziłam z roczna Amelką do mamy.. ale u nas może długo to trwało ale przyniosło rezultat taki jaki miało przynieść.. w końcu coś zrozumiał dosadnie bo wczesniej rozmowy nic nie dawaly.. ale od tej pory jest taki jak powinien tyle ze ja sie tez zmieniłam i patrze na różne rzeczy inaczej niz wcześniej i to ze teraz jestem starsza i napewno bardziej dojrzalsza..

rodzina sie nie przejmuj.. wiem ze latwo powiedziec ale chyba u nas wszystkich cos jest nie tak.. ja na swoja mame (bo mam tylko ja) tez nie moge liczyc.. nigdy mi nie pomogła w zaden sposób, nas była 5 dzieci w domu w tym jeden synus mamusi i ona calą milość, wszystko wylewa na niego.. w czerwce kupił sobie mieszkanie od dewelopera i na poczatku lipca miał sie wprowadzac ale jest pazdziernik a blok nie oddany a ze jego zonka ubzdurała sobie ze nie bedzie mieszkac w starym wynajmowanym mieszkaniu to sie zwalili do mojej mamy, mimo tego ze moj brat zarabia grube tysiace, to moja mama ktora od 01.10 straciła prace bo jednoste wojskowa zlikwidowali po 20 latach jej pracy tam, ich zywi, płaci rachunki a oni sobie korzystaja.. obiadki gotuja a oni maja wszystko w dupie, jego zona wiecznie lezy bo 9 m-cu ciazy i ledwo sie rusza ale ona ma to od poczatku ciązy, nic koło siebie nie zronbi wielka paniusia, a moja mataka taka głupia kolo nich skacze.. ale co ja moge, ja na nic niwe mogłam nigdy liczy, a ona chyba cała swoja miłość zawsze przelewala na niego a po smierci mojego ojca to juz wogóle.. ale szoda gadac..
ja nawet jak chciałam remont zrobic jak amelka była mała zeby smrodu nie wąchała to musiałam kombinowac a do mojej matki mogłam tylko wpasc na chwile.... a jak sie wyprowadziła od TZ do niej bo nie miałam gdzie to miałam gorzej niz w piekle, ciągle wypominanie itp..



jejciu a kto pisał ze u niego 28 stopini?? u nas 11.10 a na termometrze -1... buu i co daje to ze słońce świeci??

Edytowane przez kaskup
Czas edycji: 2010-10-10 o 11:19
kaskup jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-10-10, 11:16   #3412
marleen32
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 632
Dot.: "Czuje że żyje urosnę wam prędko..."-Bejbiki Styczeń-Luty2011-cz.2

Wspolczuje Wam przezyc z TZ., i jeszcze bardziej doceniam, ze ja takich nie mam z moim.
Co do stresu i wplywu na dziecko, duzo o tym czytalam ostatnio, bo przyznaje, ze od poczatku ciazy jakis stres mam (a, to rodzice chorzy, a to strach o starsze dzieci), no i rozne zrodla roznie pisza, ze niby w pierwszym trymestrze tak nie wplywa jak w drugim, inne, ze w ogole nie wplywa, ale ja wiem, ze wplywa, bo wlasnie zestresowana bylam na USG, i wtedy mala tak szalala, ze lekarka zrezygnowala z badania, bo sie nie dalo, wiec cos w tym jest.
Na nastepne badanie szlam spokojna, wiec dzidzia dala sie poogladac, zdjecia porobic, nawet nozki wystawila tak pieknie, ze caly zespol przyszedl je ogladac, bo podobno to sie nie zdarza, zeby taka pozycje przybrac, nawet tesciowa sie zdziwila, jak jej na zdjeciu pokazalam.

Salatke z tunczyka ja robie z gotowanym makaronem, czerowna fasolka, i swiezym szczypiorkiem, i nic wiecej tylko troche ziol do smaku i tunczyk, ale w ciazy podobno nie jest najzdrowszy.

Piekne ubranka kupilyscie, my tez powoli uzupelniamy garderobe maluszka, ustalilismy wczoraj, ze najpierw ubranka, fotelik, lezaczek, kosz mojzesza plus inne rzeczy pierwszej potrzeby, a wozek kupimy w styczniu, albo nawet po porodzie, tez sie da, wybierzemy tylko jaki, i maz podjedzie jak w szpitalu bede i kupi .
Chyba ze jakis fajny wczesniej sie trafi, co nas urzeknie wygladowo i cenowo.
U nas tez teraz auto na pierwszym miejscu, opony kupione zimowe, ale jeszcze czeka reparatura i przeglad, a to moze tu kosztowac, ze , no a w listopadzie tez podatek trzeba ponad 300 Euro zaplacic.
No, ale chce sie jezdzic, to trzeba niestety.
Za to w nastepny piatek moze pojedziemy do duzego sklepu dla niemowlat, fajnie by bylo, tylko nie wiem na 100 %, bo jak zwykle zalezy od tego, czy TZ bedzie pracowal tego dnia, czy nie, sklep oddalony od nas o 100 km. jest
marleen32 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-10-10, 11:23   #3413
weraa11
Zadomowienie
 
Avatar weraa11
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 1 333
Dot.: "Czuje że żyje urosnę wam prędko..."-Bejbiki Styczeń-Luty2011-cz.2

Cytat:
Napisane przez lilijka3 Pokaż wiadomość
Dzień dobry , jak zwykle ostatnimi czasami mamy piękny, słoneczny, ale ziiiimny poranek

Widzę, że od wczorajszego popołudnia poważne decyzje tutaj zapadły.

havana
trzymaj się mocno, trwaj przy swoim postanowieniu, trzymam mocno kciuki. Mogę jedynie dodać, że też zafundowałam mojemu mężowi kiedyś takie spakowanie rzeczy i wyprowadzenie go. Powiem szczerze, że osiągnęłam swój cel tylko, że jak to facet znowu coś innego znalazł. Teraz zauważyłam, że nie chce chodzić ze mną na spacery, ani na zakupy. (My to zazwyczaj domatorzy, ależ ile można siedzieć w domu, czasem trzeba się też ruszyć).

JeSuis mój ma skończone 33 lata, a zachowuje się jakby miał 17, no może 18 lat. Zero odpowiedzialności i myślenia przyszłościowego.

Właśnie wczoraj dowiedziałam się od moich rodziców, że absolutne nie mam co liczyć na ich wsparcie...........przykr a wiadomość, bo może nie liczyłam na mamę (z nią nigdy nie miałam dobrych relacji), ale na tatę tak, a tu kiszka. (ostatnio zauważyłam, że też sobie zapomniał, że ma dzieci - przecież jest moja młodsza siostra, która się jeszcze uczy, no i gdyby nie dziadkowie to nie wiem co by było)

Postanowiłam też spędzić wieczór z mężem jakoś bardziej sympatycznie (jest to jedna nocka w tygodniu, kiedy jest w domu). Poszliśmy do sklepu i mimo bardzo kiepskich funduszy postanowiłam, ze pójdziemy na kolację do mojej ulubionej knajpki. To najpierw patrzał na ceny, potem wydziwiał, że za dużo (a nic prawie nie jadł cały dzień), to jak wróciliśmy to zastanawiał się, czy nie iść do pracy na noc, a jak stwierdził, że nie idzie, to siadł przed kompem i grał na kurniku. A moje proszenia, błagana zbywał. I w ten sposób kicha z miłego wieczorku, zasnęłam. Obudziłam się w nocy i kicha do rana nie spałam, a on jak gdyby nic śpi, śpi, śpi. TO SIĘ NAZYWA MĘSKI EGOIZM!!!! Tylko pałą po głowie ich tłuc.

Ubranka, które kupiłyście są śliczniutkie. pozazdrościć
Jacy Ci faceci sa dziwni...kobieta potrzebuje czulosci, a oni maja to gdzies... Za to jak oni czegos chca to tak dlugo susza glowe nam az w koncu dostana to czego chca... Nie rozumiem jak mozna odmowic ŻONIE wspolnej nocy zeby po prostu sobie pograc w gry na kompie Nawet jesli nie mial ochoty na np.seks, to przeciez mogl chociaz przytuli, czy polezec chwile obok i najwyze potem isc grac... Normalnie chyba zaczne rozumiec lesbijki bo przynajmniej nie musza sie meczyc z tymi.... facetami ;/
__________________

weraa11 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-10-10, 11:31   #3414
vilya
Zadomowienie
 
Avatar vilya
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 1 214
Dot.: "Czuje że żyje urosnę wam prędko..."-Bejbiki Styczeń-Luty2011-cz.2

Cytat:
Napisane przez muron Pokaż wiadomość
ale czy powinien miec ochotę latać po dyskotekach, albo nie umieć się powstrzymać, kiedy kobieta w ciąży w domu???
Cytat:
Napisane przez kaskup Pokaż wiadomość
trzymaj sie kochana ja tez myslę ze dobrze zrobiłaś, bo ja sobie nie wyobrazam zeby moj facet szedl sobie na dyskoteke a ja w domu sama została i to jeszcze w naszym stanie.. bo dla mnie dyskoteka to tak jak dla wery miejsce gdzie albo sie jedzie z dziewczyna albo samemu w poszukiwaniu kogos, bo jakos nie wyobrazam sobie zeby bawic sie na dyskotece samotnie, gdzie wiadomo jakie dziewczyny na dyskoteki i po co czasem chodza..
ale moze to go otrząsie.. w każdym razie lepiej teraz niz pozniej gdyby było juz a pozno..
Ja nie widzę problemu dlaczego nie może mieć ktoś ochoty na dyskotekę, tylko przez 9 miesięcy ma siedzieć przy swojej kobiecie, jeżeli ona nie może wyjść. Ja akurat nie łączę dyskoteki z miejscem gdzie się idzie z chłopakiem albo na podryw. Na dyskotekę się idzie żeby potańczyć. Jeżeli powiedział, że ma zamiar spotkać się ze znajomymi a nie powiedział dokąd pójdą to nie skłamał. Może on sam myślał, ze pójdą gdzieś indziej a znajomi chcieli na dyskotekę więc z nimi poszedł. Tak na prawdę po tej krótkiej wypowiedzi trudno stwierdzić, czy przesadził czy nie. Pewnie, że jest milej jak TŻ - ci siedzą cały czas z nami no ale czasem też mogą wyjść. Mój mąż nie chodzi na dyskoteki bo już za stary jest na to i woli siedzieć w domku - taki domator ale niedawno poszedł ze znajomymi do knajpki na piwo i ja nie widziałam w tym żadnego problemu. Był koniec miesiąca i już kasy nie mieliśmy ale wynalazłam jakieś zaskórniaki i mu dałam i życzyłam miłej zabawy.

Kwestia też jest taka ile czasu poświęca on Tobie a ile na inne przyjemności w których ty nie możesz uczestniczyć. Havana musisz przemysleć sytuację i stwierdzić na ile ona jest rzeczywiście kiepska a na ile to jest tylko Twoje odczuwanie wzmożone pod wpływem hormonów. Pewnie też zła jesteś że to nie ty mogłaś iść. Może rzeczywiście twój Tż przesadza i należy mu się kubeł zimnej wody ale może warto porozmawiać i ustalić wspólnie kiedy się widzicie, kiedy on może planować spotkanie ze znajomymi tak, żebyś ty mogła sobie też zorganizować czas na spotkaniu z koleżankami.
vilya jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-10-10, 11:45   #3415
s_a_j
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: Zielona Góra
Wiadomości: 854
Dot.: "Czuje że żyje urosnę wam prędko..."-Bejbiki Styczeń-Luty2011-cz.2

Uciekam robić obiad, mąż jeszcze śpi po nocce, ale na porę obiadową to on się obudzi głodny jak wilk
Zaplanowałam dziś gulasz z łopatki, chcę dodać kilka grzybków i zrobić do tego taki cebulkowo-grzybowo-śmietanowy sosik, zobaczymy co z tego wyjdzie. I do tego placki ziemniaczane, mniam mniam. No to do dzieła, zabieram się do pracy! Przyjemnej niedzieli mamusie
__________________
10.02.2011.
nasz synek jest już z nami
s_a_j jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-10-10, 12:23   #3416
stalowamagnolia
Wtajemniczenie
 
Avatar stalowamagnolia
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Inowrocław
Wiadomości: 2 080
Dot.: "Czuje że żyje urosnę wam prędko..."-Bejbiki Styczeń-Luty2011-cz.2

O nie! Teraz to już się wkurzyłam na maksa!!! K***, co się dzieje z tymi TŻami. Kompletnie Im odj***czy co?!

_havana_, dobrze zrobiłaś, że Go spakowałaś - może dzięki temu przejrzy na oczy i zrozumie, że nie jest w porządku w stosunku do Ciebie! Tylko proszę Cię, przemyśl wszystko jeszcze raz! Jesteś teraz bardzo zdenerwowana, może jak emocje opadną zastanów się jeszcze raz czy na pewno chcesz to skończyć...

Najlepsze jest, że np. mój TŻ myśli, że skoro spodziewamy się dziecka już nic nie jest w stanie nas rozdzielić; żeby się kiedyś nie zdziwił!

Kurde, jest nas tu zaledwie kilkanaście, a problemów i dylematów tyle co nie miara. Zamiast w pełni cieszyć naszym obecnym stanem itp. ciągle się czymś zamartwiamy... Tak nie powinno być...
__________________
Marcelek
ur. 31. 01. 2011r.



Edytowane przez stalowamagnolia
Czas edycji: 2010-10-10 o 12:28
stalowamagnolia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-10-10, 12:24   #3417
mysiopez
Zadomowienie
 
Avatar mysiopez
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Toruń
Wiadomości: 1 249
Dot.: "Czuje że żyje urosnę wam prędko..."-Bejbiki Styczeń-Luty2011-cz.2

Dzień Dobry dziewczynki! Za oknem dziś ładnie, ciekawe czy ciepło.

Ja od samego rana mam zły humor. Najpierw musiałam wstać zeby pozmywać naczynia, bo jedziemy zaraz do teściów a nie mam zamiaru jutro skrobać naczyń, o 11 obudziłam mojego męza.. miał na mnie nerwa! a ja juz w tym czasie zdązyłam się umyć, ubrać, ubranka poskładać.. i spakowac się! na dodatek na dole coś mi spuchło i mam jakąś dziwną kulkę, która boli!!!! a wizyta dopiero w czwartek u ginekologa! i jeszcze dzwoniła babka, której wynajmujemy mieszkanie rodziców, ze pralka nie dziła, kablówka i internet!!!! ja pier... normalnie cudowny dzień. A zaraz jedziemy do babci do szpitala i tam też pewnie się nieciekawych rzeczy dowiem...

Dziewczynki, współczuje Wam tych sytuacji z TZ. Trudno jest podjąc decyzję o rozstaniu, ale "kisić się" w związku, bo ma się dziecko to naprawde nie ma sensu. Kobieta jest nieszczęśliwa, bo nie układa się jej tak jakby chciała i to przenosi się na dziecko. Znam kilka par, które są po ślubie bo zaliczyli wpadkę.. i nie za abrdzo są szczęsliwi. Nie mówie, że wszyscy. Ale dwie koleżanki przeżywają mordęgę i po woli nie moga patrzec juz na swoich mezów,.. Wiec lepiej chyba być szczęsliwym samotnie niż nieszczęśliwym w dwójkę.
__________________
Synuś jest już z Nami!!

http://www.suwaczki.com/tickers/relg3e5e66lgchoj.png
mysiopez jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-10-10, 12:28   #3418
anka_bzzz
Wtajemniczenie
 
Avatar anka_bzzz
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Kremówkolandia
Wiadomości: 2 859
Dot.: "Czuje że żyje urosnę wam prędko..."-Bejbiki Styczeń-Luty2011-cz.2

Cytat:
Napisane przez vilya Pokaż wiadomość
Ja nie widzę problemu dlaczego nie może mieć ktoś ochoty na dyskotekę, tylko przez 9 miesięcy ma siedzieć przy swojej kobiecie, jeżeli ona nie może wyjść. Ja akurat nie łączę dyskoteki z miejscem gdzie się idzie z chłopakiem albo na podryw. Na dyskotekę się idzie żeby potańczyć. Jeżeli powiedział, że ma zamiar spotkać się ze znajomymi a nie powiedział dokąd pójdą to nie skłamał. Może on sam myślał, ze pójdą gdzieś indziej a znajomi chcieli na dyskotekę więc z nimi poszedł. Tak na prawdę po tej krótkiej wypowiedzi trudno stwierdzić, czy przesadził czy nie. Pewnie, że jest milej jak TŻ - ci siedzą cały czas z nami no ale czasem też mogą wyjść. Mój mąż nie chodzi na dyskoteki bo już za stary jest na to i woli siedzieć w domku - taki domator ale niedawno poszedł ze znajomymi do knajpki na piwo i ja nie widziałam w tym żadnego problemu. Był koniec miesiąca i już kasy nie mieliśmy ale wynalazłam jakieś zaskórniaki i mu dałam i życzyłam miłej zabawy.

Kwestia też jest taka ile czasu poświęca on Tobie a ile na inne przyjemności w których ty nie możesz uczestniczyć. Havana musisz przemysleć sytuację i stwierdzić na ile ona jest rzeczywiście kiepska a na ile to jest tylko Twoje odczuwanie wzmożone pod wpływem hormonów. Pewnie też zła jesteś że to nie ty mogłaś iść. Może rzeczywiście twój Tż przesadza i należy mu się kubeł zimnej wody ale może warto porozmawiać i ustalić wspólnie kiedy się widzicie, kiedy on może planować spotkanie ze znajomymi tak, żebyś ty mogła sobie też zorganizować czas na spotkaniu z koleżankami.
Nie wiem, jak dziewczyny, ale ja przykładowo nie mam problemu z wyjściami mojego TŻa, które i tak są sporadyczne. Miałabym natomiast problem, gdybym nie wiedziała gdzie jest, z kim jest i kiedy się go mogę spodziewać. Ale nie wynika to z mojej "zaborczości" tylko z faktu, że bardzo się o niego martwię. Dojeżdża do pracy kilkadziesiąt kilometrów i jak dłużej nie wraca to mam już same czarne myśli w głowie.
Taki przykład: mąż w pracy na nocce. Dzwoni ok 21, że kolega ich zaprasza na wódkę weselną (jeżdżą grupą, więc tylko jeden był kierowcą, nawet nie wiem, czy nie mój TŻ akurat), ale najwyżej godzinkę im zejdzie. Nie byłam zachwycona, bo rano mieliśmy wizytę u ginekologa, ale wiedziałam gdzie będzie i z kim, więc nie miałam oporów, żeby powiedzieć: Bawcie się dobrze.
Ja nie mówię, że ma mi się ze wszystkiego spowiadać, ale chcę być spokojna i wiedzieć, że mimo, że mnie z nim nie ma fizycznie, to jednak gdzieś tam z nim jestem. Nie wyobrażam sobie, że ktoś zostawia ciężarną żonę/dziewczynę/partnerkę i cieszy się, że na x godzin ma spokój - nie pisze, nie dzwoni, robi co chce. Poniekąd chodzi też o ten stres, kiedy kobieta się denerwuje albo martwi.
anka_bzzz jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-10-10, 12:31   #3419
stalowamagnolia
Wtajemniczenie
 
Avatar stalowamagnolia
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Inowrocław
Wiadomości: 2 080
Dot.: "Czuje że żyje urosnę wam prędko..."-Bejbiki Styczeń-Luty2011-cz.2

Cytat:
Napisane przez mysiopez Pokaż wiadomość
Dzień Dobry dziewczynki! Za oknem dziś ładnie, ciekawe czy ciepło.

Ja od samego rana mam zły humor. Najpierw musiałam wstać zeby pozmywać naczynia, bo jedziemy zaraz do teściów a nie mam zamiaru jutro skrobać naczyń, o 11 obudziłam mojego męza.. miał na mnie nerwa! a ja juz w tym czasie zdązyłam się umyć, ubrać, ubranka poskładać.. i spakowac się! na dodatek na dole coś mi spuchło i mam jakąś dziwną kulkę, która boli!!!! a wizyta dopiero w czwartek u ginekologa! i jeszcze dzwoniła babka, której wynajmujemy mieszkanie rodziców, ze pralka nie dziła, kablówka i internet!!!! ja pier... normalnie cudowny dzień. A zaraz jedziemy do babci do szpitala i tam też pewnie się nieciekawych rzeczy dowiem...

Dziewczynki, współczuje Wam tych sytuacji z TZ. Trudno jest podjąc decyzję o rozstaniu, ale "kisić się" w związku, bo ma się dziecko to naprawde nie ma sensu. Kobieta jest nieszczęśliwa, bo nie układa się jej tak jakby chciała i to przenosi się na dziecko. Znam kilka par, które są po ślubie bo zaliczyli wpadkę.. i nie za abrdzo są szczęsliwi. Nie mówie, że wszyscy. Ale dwie koleżanki przeżywają mordęgę i po woli nie moga patrzec juz na swoich mezów,.. Wiec lepiej chyba być szczęsliwym samotnie niż nieszczęśliwym w dwójkę.
Oj, to rzeczywiście nie ciekawie zaczęliście niedzielę
Życzę Ci dużo spokoju Kochana!
__________________
Marcelek
ur. 31. 01. 2011r.


stalowamagnolia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-10-10, 12:32   #3420
weraa11
Zadomowienie
 
Avatar weraa11
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 1 333
Dot.: "Czuje że żyje urosnę wam prędko..."-Bejbiki Styczeń-Luty2011-cz.2

O jaaa....widzialyscie ze w Realu takie kombinezony co kupujecie za ponad 40zl sa za 30zl??
Patrzcie http://www.real.pl/uploads/tx_vipromo/kw41_a.pdf

Normalnie zaluje ze dopiero teraz to zauwazylam bo pewnie juz nic nie zostanie, bo kilka dni ta promocja trwa ale pojade zobaczyc...moze chociaz jeden bedzie, ostatni dla mnie
__________________

weraa11 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 00:08.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.