|
|
#2551 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 12 378
|
Dot.: I zawsze jest Happy End! - Zazdrośnice odsłona XXIV:)
Justyś no to teraz jesteś pewnie mega zakochana
![]() fajnie się czyta Twoją relację widać że naładowała Cię na maksa
__________________
Hello!
I'm the Fitness Fairy. I've just sprinkled motivation dust on you. Now go and move your ass! This sh.it is expensive! ![]() |
|
|
|
#2552 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 2 891
|
Dot.: I zawsze jest Happy End! - Zazdrośnice odsłona XXIV:)
strasznie Ci zazdroszcze takiego spotkania z idolem
(Boziu co by bylo jakbym Deppa zobaczyla ) i bardzo sie ciesze, ze mialas okazje tego doswiadczyc
|
|
|
|
#2553 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 126
|
Dot.: I zawsze jest Happy End! - Zazdrośnice odsłona XXIV:)
Super relacja zkoncertu
No i wspomnienia niezapomniane
__________________
Jeżeli całujemy się do bólu - jest to słodycz, a gdy dusimy się w krótkim, gwałtownym pocałunku - ta sekundowa śmierć jest piękna ! ♥ |
|
|
|
#2554 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 7 563
|
Dot.: I zawsze jest Happy End! - Zazdrośnice odsłona XXIV:)
Cytat:
Że chętnie bym się rozchorowała A mogłabym, bo przez cały weekend mnie "obwiewało" i w nocy strasznie zmarzłam śpiąc pod samym kocem (nocowałam u koleżanki, nie wracałam ze studiów).Cytat:
Super, opowieść jak ze snu
__________________
I tak płynie czas... I dzień do dnia niepodobny... |
||
|
|
|
#2555 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: I zawsze jest Happy End! - Zazdrośnice odsłona XXIV:)
justi no to niezle przezycia mialas
![]() Entuzjazm bijacy z twojej relacji przypomnial mi podekscytowanie towarzyszace mi jak Closterkellera poznalam i z Anja porozmawlalam
__________________
...świat obrazów nie zna śmierci ani życia,
gdy nie materia tylko myśl jest ciałem... |
|
|
|
#2556 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 11 519
|
Dot.: I zawsze jest Happy End! - Zazdrośnice odsłona XXIV:)
Justynko ale masz faaaajnie
![]() Cytat:
|
|
|
|
|
#2557 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: I zawsze jest Happy End! - Zazdrośnice odsłona XXIV:)
za daleko
do wrocka jade.... a ty idziesz na szczecinski?
__________________
...świat obrazów nie zna śmierci ani życia,
gdy nie materia tylko myśl jest ciałem... |
|
|
|
#2558 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 9 807
|
Dot.: I zawsze jest Happy End! - Zazdrośnice odsłona XXIV:)
Cytat:
![]() siuper
__________________
Miłość nie zna granic ...
![]() |
|
|
|
|
#2559 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 2 891
|
Dot.: I zawsze jest Happy End! - Zazdrośnice odsłona XXIV:)
a Ty madziu widzisz sie dzis z M. co?
|
|
|
|
#2560 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 19 128
|
Dot.: I zawsze jest Happy End! - Zazdrośnice odsłona XXIV:)
Dzięki, dziewczyny
to bardzo ważne dla mnie, że dzielicie ze mną radość a z okładki płyty z autografami i pałeczki Kilsona ( ) zamierzam zrobić skromną ścienną ekspozycję ![]() A w ogóle osz rety, cudownie wyglądaliście
__________________
Yamaha WR125X » Suzuki SV650S » Yamaha R6
|
|
|
|
#2561 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 11 519
|
Dot.: I zawsze jest Happy End! - Zazdrośnice odsłona XXIV:)
Jakbyś przyjechała to bym poszła nawet
|
|
|
|
#2562 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 8 787
|
Dot.: I zawsze jest Happy End! - Zazdrośnice odsłona XXIV:)
Cześć
![]() A ja znów ledwo co kojarzę, bo mam słabe ciśnienie.
__________________
Ćwiczę z Ewą od 3.07.2012 - już 7 razy |
|
|
|
#2563 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 9 807
|
Dot.: I zawsze jest Happy End! - Zazdrośnice odsłona XXIV:)
Cytat:
![]() Hej ![]() może napij sie kawy?
__________________
Miłość nie zna granic ...
![]() |
|
|
|
|
#2564 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: z komputra!
Wiadomości: 20 226
|
Dot.: I zawsze jest Happy End! - Zazdrośnice odsłona XXIV:)
Justyś, rozpłynęłam się...
następnym razem nie odpuszczę, przysięgam, nie po to mam płytotekę Bottiego, żeby na koncercie oszczędzac. pojadę, choćby nie wiem co! |
|
|
|
#2565 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 126
|
Dot.: I zawsze jest Happy End! - Zazdrośnice odsłona XXIV:)
Ehh... w ogóle sprytna pani dr. przeniosła nam ćwiczenia z dzis na czwartek... A czwartki miały byc wolne
Tylko jeden wykład... a tak ćwiczenia i jeździć trzeba. Ehh....A tak w ogóle nie wyspałam się... Spałam tylko... godzinę. Mój organizm najpewniej zwariował ![]() W dodatku marnuję tu mój czas siedząc i czekając na zajęcia gdzie organizacyjne zawsze trwają 15-20 minut zamiast 1,5h... A tak w ogóle to do Tż tęsknię a zonbaczymy się dopiero w środę ![]() I najwogólej to zaraz tu padnę, zasnę i nie powstanę z zmęczenia, żalu i smutku. Ot co ![]() ---------- Dopisano o 10:31 ---------- Poprzedni post napisano o 10:29 ---------- Są dwie opcje: wypij kawę, albo zmobilizuj chłopa by Cię zdenerwował. To drugie efektywniej podnosi ciśnienie, ale też psuje nastrój (taki efekt uboczny terapi ).
__________________
Jeżeli całujemy się do bólu - jest to słodycz, a gdy dusimy się w krótkim, gwałtownym pocałunku - ta sekundowa śmierć jest piękna ! ♥ |
|
|
|
#2566 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 9 807
|
Dot.: I zawsze jest Happy End! - Zazdrośnice odsłona XXIV:)
sensitiv
do środy szybko zleci
__________________
Miłość nie zna granic ...
![]() |
|
|
|
#2567 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: z komputra!
Wiadomości: 20 226
|
Dot.: I zawsze jest Happy End! - Zazdrośnice odsłona XXIV:)
uuu, sensitive, megacałus na dzień dobry
na pewno wszystkie jesteście ciekawe wizyty mojego konkubenta u dentysty otóż poszedł, po 40 minutach miał zrobione dwa zęby, zapłacił za nie 200 zł, więc OK. no i ma jeszcze jakieś dwa maleńkie ubytki, ale można się z nimi wstrzymać jakiś czas, a dostanie dofinansowanie z NFZ-etu ulżyło mi, bo bałam się ,że jakiś kanał mu wskoczy, a wszystko w porządku w sumie
|
|
|
|
#2568 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 126
|
Dot.: I zawsze jest Happy End! - Zazdrośnice odsłona XXIV:)
Eh... wiem po prostu mam dzien marudy. Do 18 tu musze siedziec ok 19.30 w domu a ja zasypiam... A z Tż w środę mielismy sie widziec wcześniej to z dzieciakami go na wycieczke posłali i zamiast o 12 konczyc to o 18 w domu będzie. No ale dobra, spinam poślady, głowa do góry jakoś przetrwam ten dziń. Co nie zabije to wzmocni! (no chyba, że jednak zabije )
__________________
Jeżeli całujemy się do bólu - jest to słodycz, a gdy dusimy się w krótkim, gwałtownym pocałunku - ta sekundowa śmierć jest piękna ! ♥ |
|
|
|
#2569 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 19 128
|
Dot.: I zawsze jest Happy End! - Zazdrośnice odsłona XXIV:)
Cytat:
__________________
Yamaha WR125X » Suzuki SV650S » Yamaha R6
|
|
|
|
|
#2570 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 9 807
|
Dot.: I zawsze jest Happy End! - Zazdrośnice odsłona XXIV:)
sensitiv ważne,że w ogóle sie zobaczycie
__________________
Miłość nie zna granic ...
![]() |
|
|
|
#2571 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 2 994
|
Dot.: I zawsze jest Happy End! - Zazdrośnice odsłona XXIV:)
Justyna, ale bosko
![]() ![]() ![]() Madzie, jak samopoczucie przed randką? |
|
|
|
#2572 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-09
Wiadomości: 18 314
|
Dot.: I zawsze jest Happy End! - Zazdrośnice odsłona XXIV:)
Justynka ale bombowa relacja i rewelacyjne przeżycia na koncercie. Przecholernie Ci zazdroszczę!
Magda a ta koleżanka u której nocowałaś to jakaś nowa znajoma? Poznałaś na studiach jakichś fajnych ludzi?---------- Dopisano o 11:49 ---------- Poprzedni post napisano o 11:44 ---------- osz wyglądałaś super! Bukiet przecudny ![]() sensitiv my się jeszcze chyba nie znamy. Jestem Carmi i witam na wątku ![]() teściowa mi podniosła wczoraj ciśnienie (pomysł na rozwiązanie problemu Zwiesa - pogadaj z teściową) |
|
|
|
#2573 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 9 807
|
Dot.: I zawsze jest Happy End! - Zazdrośnice odsłona XXIV:)
nie bedzie randki, nie mam ochoty widzieć M. przynajmniej dziś..
__________________
Miłość nie zna granic ...
![]() |
|
|
|
#2574 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 8 787
|
Dot.: I zawsze jest Happy End! - Zazdrośnice odsłona XXIV:)
Cytat:
![]() (znaczy nerwy z rozmowy )Kawę już piłam, ale najchętniej położyłabym się spać ![]() A siedzę - uwaga - w biurze
__________________
Ćwiczę z Ewą od 3.07.2012 - już 7 razy |
|
|
|
|
#2575 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: z komputra!
Wiadomości: 20 226
|
Dot.: I zawsze jest Happy End! - Zazdrośnice odsłona XXIV:)
|
|
|
|
#2576 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 8 787
|
Dot.: I zawsze jest Happy End! - Zazdrośnice odsłona XXIV:)
W ogóle ostatnio przytyć nie mogę (waga się waha pomiędzy 45 a 47), raz na dwa tygodnie mam bardzo niskie ciśnienie :/
__________________
Ćwiczę z Ewą od 3.07.2012 - już 7 razy |
|
|
|
#2577 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 2 994
|
Dot.: I zawsze jest Happy End! - Zazdrośnice odsłona XXIV:)
|
|
|
|
#2578 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-09
Wiadomości: 18 314
|
Dot.: I zawsze jest Happy End! - Zazdrośnice odsłona XXIV:)
Soł...
Teściowa sobie wymyśliła, że Mateusz (najmłodszy brat B.) na pewno musi być świadkiem na naszym ślubie, chociaż B. ma go dość, bo młody jest strasznie pyskaty. A jak Mateusz, to i Łukasz... drugi brat B...No i oni obydwaj oczywiście z dziewczynami (jeden nie ma żadnej, drugi spotyka się z jakąś łatwą laską od 2 miesięcy dopiero..). Teściowa uznała, że aby było po równo, to ktoś musi być z mojej strony, więc mój brat też by był świadkiem + osoba towarzysząca, a że musi być starsza, to i moja koleżanka z facetem... Wkurzyłam się, serio...Ma za mną siedzieć w kościele 8 osób i w sumie większość niesprawdzona i obca ??? A to wszystko żeby tylko ktoś si nie obraził? A najgorsze, że B. zamiast mnie poprzeć, to powiedział tylko "jeszcze zobaczymy" i tyle, więc też mniewkurzył i powiedziałam mu, że albo mnie popiera, albo mam w nosie takie wesele - ale to już później na osobności. Powiedziałam więc teściowej, żenie chcę mieć przy sobie aż tylu przypadkowych osób tj. takich których nie znam, typu chwilowe partnerki czy partnerzy naszych braci. Dodałam, że jak patrzyłam na zdjecia na nk, to wszystkie moje znajome z LO ze wsi miały takie orszaki druhen i dla mnie to trąci myszką (to moje zdanie, nie chcę nikogo urazić). Miało być tak, że Świadkową miała być Ilo (ex mojego brata) a B. miał wybrać jedną osobę z najbliższej rodziny lub przyjaciół. Ostatecznie 2 parzy druhen i dróżbów : Ilo i mój brat plus jedna para ze strony B. Ale teraz wszystko się namieszało (chociaż z Ilo mam świetny kontakt, np. wczoraj jechała z nami do Krakowa) Grrrr.... niby się nie wtrąca, ale swoje zdanie narzuca :/ |
|
|
|
#2579 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 2 891
|
Dot.: I zawsze jest Happy End! - Zazdrośnice odsłona XXIV:)
madzia wlasnie, co sie dzieje
?
|
|
|
|
#2580 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 13 962
|
Dot.: I zawsze jest Happy End! - Zazdrośnice odsłona XXIV:)
Carmi a musisz mieć kilka par? U nas będzie tradycyjnie świadek, świadkowa siedzą za nami a ich partnerzy przeżyją tę godzinną separację w kościele. A potem to wiadomo siedzą razem przy stole, bawią się.
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Jeszcze przed ślubem
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 12:53.



![:]](http://static.wizaz.pl/forum/images/smilies/krzywy.gif)
widać że naładowała Cię na maksa 

(Boziu co by bylo jakbym Deppa zobaczyla
) i bardzo sie ciesze, ze mialas okazje tego doswiadczyc


A mogłabym, bo przez cały weekend mnie "obwiewało" i w nocy strasznie zmarzłam śpiąc pod samym kocem (nocowałam u koleżanki, nie wracałam ze studiów).
myślałam, że padnę, byłam na siebie zła, że za szybko chodzę :P bo przecież, jakbym szła wolniej, to bym się załapała, żeby go zobaczyć tak normalnie, z bliska, nie spod sceny ;-) serio, byłam wściekła, pomyślcie, Wasz naaaaajwiększy idol przechodzi kilkanaście, kilkadziesiąt metrów od Was, a mógł wręcz na Was wpaść ;-) No nic tam, posiedzieliśmy, potem poszliśmy przed wejście. J. poszedł do samochodu na chwilę, ja czekałam, ludzie byli mega źli, bo drzwi zamknięte, na zewnątrz zimno. Rypali gościa z ochrony, on się tłumaczył, oni dalej. Miałam obawy, że to się zemści podczas koncertu, ale szybko się rozwiały
o 19:30 wyszli na scenę, zaczęli grać, szał! Whitfield cały czas stał przed nami, dosłownie metr od nas, jakbym wyciągnęła rękę, to mogłabym mu sznurówki porozwiązywać
cudowny, wspaniały, idealny ;-) miał świetny kontakt z publicznością. Po pierwszym kawałku przywitał się, powiedział, że uwielbia Polskę i w wywiadach zawsze mówi i tylko na koncertach w naszym kraju mówi, że kocha koncertować w Polsce, że publiczność jest boska, cudowna, żywiołowa, że są u nas już 7. raz w ciągu ostatnich 6 lat i niech to będzie najlepszym świadectwem. Publika nie była mu dłużna, było głośno, był piski, był dialog (!), były żarty. Np. dmuchał w trąbkę długo, przestał, żeby nabrać powietrze, a gościu za nami tak głośno zademonstrował wdychanie
była Caroline Campbell, która grała na skrzypcach, była Lisa Fisher, która śpiewała u Rolling Stonesów i zgarnęła nagrodę Grammy (genialna babka, btw). Na kontrabasie i pianinie byli nowi panowie, na keyboardzie jeszcze grał facet ;-) przed jednym kawałkiem Chris powiedział, że cieszy się, że w PL są bardzo młodzi fani jazzu, więc chciałby zadedykować kolejny utwór dziewczynce z 2. rzędu. I... zeszli z Lisą do ludzi! Stali na dole, przed rzędami, on grał, ona śpiewała, przeszli kawałek od bocznego do środkowego sektora, do nas, niestety, nie dotarli ;-) czuliśmy się pominięci, ale kolejne wydarzenia wynagrodziły mi to z nawiązką. Otóż... w którymś momencie Chris podszedł do naszego rzędu i zapytał, czy ktoś z 1. rzędu mówi płynnie po angielsku. Cisza... "don't be shy" ;-) no to się zgłosiłam, myślę, raz kozie śmierć, a potem bym sobie nie wybaczyła. No i zaprosił mnie na scenę!!!!!!!!!! Uścisnął mi rękę, zapytał, jak mam na imię, powiedział, że chciałby, żebym przetłumaczyła coś ludziom. Za nim na scenie stała Caroline, więc mówi do mnie: "meet Caroline", no to ja jej pomachałam i mówię: "hello!" (stała kawałeczek ode mnie), a ona się tak uroczooo uśmiechnęła i mi odmachała
i od razu uśmiech i mi mówi, że jestem biedactwo, że było super i w ogóle się zaczął nade mną rozpływać, więc poczułam się mile połechtana 





siuper

Tylko jeden wykład... a tak ćwiczenia i jeździć trzeba. Ehh....
do środy szybko zleci
?

