|
|
#4861 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-03
Lokalizacja: śląskie
Wiadomości: 189
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się:)
Pumas - a ja nie zgodzę się z Tobą do końca. Wychodzi na to jakbyśmy wszystkie wybrzydzały i nie wiadomo, jakie miały wymagania... Uważam, że każdy stworzony jest do czegoś innego i żeby coś robić trzeba mieć do tego predyspozycje. Czasem sama chęć podjęcia wyzwania nie wystarcza. Każda z nas chciałaby pracę swoich marzeń, zgodną z kierunkiem wykształcenia. To że jej natenczas nie ma, nie oznacza, że mamy zdecydować się na coś w czym kompletnie nie czujemy się dobrze.
Jeśli o mnie chodzi mogę powiedzieć, że kiedyś byłam osobą b.nieśmiałą i miałam problem jeśli chodzi o kontakty międzyludzkie. Z czasem trochę się to zmieniło, ale nie zniknęło całkowicie. I myślę, że to jedne z cech, które dyskwalifikują mnie, jeśli chodzi o pracę jako np. PH. Robiłam już różne rzeczy w moim życiu i przeważnie nie było to coś co mi odpowiadało w 100%. Chciałabym jednak w końcu robić coś w czym czuje się dobrze. I nie odrazu musi to być stanowisko jakiegoś specjalisty czy bóg wie kogo. Paradoksalnie na dzień dzisiejszy cieszyłoby mnie nawet stanowisko praktykanta, ale w branży, w której chciałabym się rozwijać. Sądzę, że jeśli jest się upartym i czegoś bardzo się chce, to można dopiąć swego. Znam wiele osób, które dostały pracę swoich marzeń, mimo, że czekały na nią parę ładnych miesięcy.
__________________
"...Never give up! It's such a wonderful life..." 27.02.2004r. 27.06.2010r. - PIERWSZE "TAK"
15.07.2010r. - MGR! Edytowane przez carri_esce Czas edycji: 2010-11-21 o 21:32 |
|
|
|
#4862 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 2 693
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się:)
Pumas, a mogłabyś przypomnieć nam jakie wymagania były do Twojej obecnej pracy i ile z nich spełniałaś? Ja jeszcze wtedy z wami nie pisałam, a wątek tak się rozrósł, że nie sposób go w całości nadrobić
![]() A co do tej Twojej długiej wypowiedzi, to myślę, że dziewczynom i mi nie chodzi tyle o wygodę, co o strach przed wpakowaniem się w kompletne bagno. W moim regionie jest pełno ofert tego typu i w żadnej z nich nie proponują podstawy, wymagają ukończenia na własny koszt różnych kursów a na koniec założenia własnej DG
__________________
“Aby pozbyć się pokusy należy jej po prostu ulec" Oscar Wilde
Edytowane przez VwVampirka Czas edycji: 2010-11-21 o 19:10 |
||
|
|
|
#4863 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 829
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się:)
Dokladnie tak, Wampirko. mojego meza kuzynka chciala byc przedstawicielem, ojej co to mialo nie byc, pracowala w firmie ubezp. naciagala ludzi na III filar, co to za ah i oh auto sluzbowe cuda wianki i co i juz zmienila prace, na jaka to nie wiem. Ale wierzcie mi ja mam dom i chce do niego wracac a nie byc od switu do nocy na nogach i uzerac sie z ludzmi, wyklocac, byc ponizanym itd.
|
|
|
|
#4864 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 2 693
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się:)
a to kuzynka miała całkiem nieźle bo przynajmniej samochód dostała... a ja tu piszę o ofertach w których kompletnie nic nie proponują pracownikom...
__________________
“Aby pozbyć się pokusy należy jej po prostu ulec" Oscar Wilde
|
||
|
|
|
#4865 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 4 041
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się:)
Cytat:
)a tak w ogóle witam serdecznie, często Was podczytuję, bo - po pierwsze - świetnie się "Was" czyta , a po drugie - choć pracę w tym momencie mam - kusi, żeby jakieś radykalne kroki podjąć....
|
|
|
|
|
#4866 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: z domku
Wiadomości: 1 122
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się:)
Cytat:
Z tej strony założycielka wątku. Obecnie prace mam, ale dość często tutaj zaglądam, bo naprawdę fajnie się czyta
|
|
|
|
|
#4867 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 4 041
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się:)
Cytat:
czyta się doskonale, a ile radości sprawia kiedy czytam, że dziewczyny zadowolone są z rozmów albo robotę znajdują ![]() (oprócz podczytywania postanowiłam jednak coś napisać, bo tak się trochę czułam, jak stary podglądacz )
|
|
|
|
|
#4868 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: z domku
Wiadomości: 1 122
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się:)
Cytat:
![]() ![]() ![]()
|
|
|
|
|
#4869 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 2 693
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się:)
Witam również
No to dziewczyny, właśnie oficjalnie przestałybyście być podglądywaczami Orenda, a gdzie teraz pracujesz i skąd ta myśl o radykalnych krokach?
__________________
“Aby pozbyć się pokusy należy jej po prostu ulec" Oscar Wilde
|
||
|
|
|
#4870 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: z domku
Wiadomości: 1 122
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się:)
Orenda no właśnie, jakie masz stanowisko i jak długo??
|
|
|
|
#4871 | ||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 1 513
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się:)
Cytat:
![]() Cytat:
ja mam prace biurowa, w firmie ktora zna kazdy z was. i nawet w takiej pracy nie jest tak, ze codziennie wychodzisz o 16. ja mam co miesiac ok 2 tygonie z zyciorysu. jem w pracy. to, co sobie zamowie lub przyniose z chaty...jak mam czas i ochote ugotowac. wracam do domu i ide spac. juz o tym pisalam. nienawidze tej pracy. ale nie wiem, szukam innej, wiem, ze szukanie pracy w tej czesci roku jest sprawa trudna. ale...owszem wole sobie zamowic obiad do biura niz siedziec w domu, wybrzydzac i zastanawiac sie za co ten obiad ugotuje. jest ciezko, dlatego czasem trzeba zacisnac zeby. szczegolnie jak sie nie ma kwalifikacji, zeby zajac fajne, dobrze platne stanowisko. od czegos trzeba zaczac. |
||
|
|
|
#4872 | ||||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: z mojego przytulnego kąta
Wiadomości: 8 424
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się:)
Widzisz kurka, przeprowadzilabym sie, to bysmy czesciej chodzily na drinka ;-) Dzięki, na pewno jak wpadne, to sie do Ciebie zglosze - i vice versa
![]() Cytat:
Cytat:
Cytat:
Umowmy się - wszelkie ubezpieczenia, finanse, kołdry, garnki zeptera czy philipiaka, to jedno wielkie bagno. Wiec jesli ktoras z was na takie stanowiska aplikuje, to nie dziwie sie, ze jest wielkie rozczarowania, same koszty, zero zyskow. Ale ile jest ofert, ktore omijacie szerokim łukiem, bo to przedstawiciel? Branz jest masa!! Wystarczy tylko poszukac. I nie mozna sie zrazac, ze trzeba zalozyc dzialalnosc gospodarcza. Mozna pojsc na rozmowe, dowiedziec sie, jakiego rzedu sa to stawki i zdecydowac, czy przypadkiem dzialalnosc nie bardziej nam sie oplaca niz umowa o prace. Nie bojmy sie tej DG. Ja sie kiedys bałam, ale teraz wiem, ze jesli bede zarabiala tyle ile zamierzam, to umowa o prace w ogole nie bedzie mi sie kalkulowac. Przejde pewnie na DG i bede zadowolona. Pamietajcie - kazda szanujaca sie firma daje podstawe swojemu pracownikowi !! Albo bardzo wysokie prowizje, rzedu 50%. Ja w obecnej pracy podstawe mam, ale nie zgodziłabym sie pracowac bez. Jednak moi pracownicy podstawy miec nie beda, ale beda miec komfort pracy kiedy chca, ile chca, i wcale nie jest to wciskanie kitu. Za to prowizja jest spora i spokojnie mozna wyciagnac 2-3 tys. miesiecznie, pracujac po 3h dziennie. Ale grunt to sie nie bać, bo praca przedstawiciela jest naprawde ciekawym zajeciem!!!! Ja zaczelam byc PH w wieku... nie pamietam, ale 22 lat byc moze? Byłam dzikusem. Teraz moge to powiedziec. Bałam sie odezwac, zaproponowac produkt, wcisnac wrecz. Oswoilam sie i urzekałam ludzi "normalnoscia", a nie typowym charakterem PH, ktorego nigdy nie mialam. Ludzi to przekonywalo. Trzeba probowac A zawsze mozna szukac dalej, ta praca akurat to umozliwia ![]() Cytat:
![]() Cytat:
Czasem patrze, kto zaglada na watek i dziwie sie, ile nieznajomych twarzy, a nikt sie nie udziela... ![]() Czemu zastanawiasz sie nad radykalnymi zmianami? Cytat:
Ale to rzadkość. Ryzykujcie !
|
||||||
|
|
|
#4873 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 3 258
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się:)
Pumas masz w pewnej części rację, ale nie we wszystkim.
Jak ktoś jest totalnie nieśmiały, nie zna się na branży i ją to nie pociąga i nie interesuje to nie zostanie PH. Ja bym mogła, szukam takich ofert ale jak na razie na żadnej takiej rozmowie nie byłam bo 99% ofert wymagają doświadczenia w sprzedaży i obsłudze klienta.
__________________
|
|
|
|
#4874 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: z mojego przytulnego kąta
Wiadomości: 8 424
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się:)
Ariena, umowmy sie - szara myszka NIGDY nie wystartuje na PH. Ale przecietna osoba, ktora nie boi sie odezwac, ale nie jest przebojowa, spokojnie ma na to szanse.
Ja nie propaguje tego zajecia, bo to dość specyficzny "fach", ale warto o tym pomyslec, skoro w 90% sa takie oferty na rynku pracy ![]() Jutro pracuje od 9.50 do 12.30, a potem od 16.00 do 17. Na sama mysl nic mi sie nie chce... Znowu rozwalony dzien i taki bedzie cały tydzien. |
|
|
|
#4875 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 4 041
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się:)
moja praca - typowo biurowa, w korporacji, kontakt (na szczęście nie bezpośredni
) z klientami - dodam, że tylko niezadowolonymi. Pracuję ze świetnymi ludźmi, ale czuję, że się już nie rozwijam, co gorsze - uwsteczniam... jakieś wypalenie czy cuś
|
|
|
|
#4876 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 90
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się:)
Ja nie mam prawka, więc na PH nawet jak bym chciała to by się nie dało. Jakiś gorszy dzień mam, pojechał TŻ do domu, myśle nad tym Rossmannem jak już tam mnie nie będą chcieli to już chyba zwątpie że cokolwiek znajde do wiosny.
|
|
|
|
#4877 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 337
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się:)
Hej
Dawno tu nie byłam ... Ostatnia moja przychodnia nie wypaliła Nie oddzwonili. Niestety. Ale nie załamuję się Mam we wtorek spotkanie w sprawie stażu [znowu w przychodni], a 2 grudnia w kolejnej... Więc może w końcu mi się uda coś zdziałać...
|
|
|
|
#4878 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 3 258
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się:)
Ja chętnie bym została PH w mojej branży bądź pokrewnej: chemia, produkty chemiczne, odczynniki, sprzęt laboratoryjny, transport odpadów i inne, myślę że bym się w tym odnalazła.
Zastanawiam się nad jutrzejszą rozmową czy jest sens jechać. :/ Nie miałabym jak dojeżdżać bo nie jeżdżą tam autobusy, jutro na rozmowę bym wzięła auto z pracy męża. Do tego jak mi mówiła babka chcą kogoś ze zmysłem technicznym, znającym się na budowie maszyn. ![]() Praca: pozyskiwanie klientów na wózki widłowe, telemarketing, obsługa klientów w zakresie tych wózków (stąd znajomość mechaniki, budowy maszyn). Zupełnie się nie widzę na tym stanowisku i cały dzień się zastanawiam czy jest sens tam jechać i tracić czasu, czy zostać w domu i wysyłać cv do firm, co zaczęłam robić w czwartek.
__________________
Edytowane przez Ariena Czas edycji: 2010-11-21 o 22:26 |
|
|
|
#4879 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: z mojego przytulnego kąta
Wiadomości: 8 424
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się:)
Ariena, jesli sie w tym nie widzisz, to nie jedz. Choc czasem takie dziwne prace moga okazac sie fajna sprawa. Sama nie wiem. Ja na pewno bym pojechala.
Wypalenie, to jest cos najgorszego... idziesz do pracy, znudzona, wiesz, ze juz nic wiecej Cie nie czeka, tylko ciagle te same obowiazki i ciagle miny niezadowolonych klientow. Umiesz juz wszystko, zadne nowosci, zero adrenaliny. wtedy chyba czas na zmiany
|
|
|
|
#4880 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2002-03
Lokalizacja: wizaż
Wiadomości: 4 586
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się:)
Ariena, mój TŻ był jakiś czas temu na spotkaniu w firmie, która oferuje m.in. wózki widłowe. Co dziwne (a może nie?), przedstawiciele, obsługa klienta w tej firmie to... kobiety w 95%
))Oczywiście wózki z tej firmy są teraz na magazynach u TŻ'ta
__________________
"Była jednak za duża na złodziejkę, zbyt uczciwa na skrytobójczynię, zbyt inteligentna na żonę i zbyt dumna, by podjąć jedyną powszechnie dostępną damską profesję. Dlatego została wojowniczką. /T.Pratchett, "Blask Fantastyczny"/ |
|
|
|
#4881 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 3 258
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się:)
No właśnie nie widzę się w tym zupełnie. Kobieta się mnie pytała czy w poprzedniej firmie miałam do czynienia z obsługą techniczną samochodów ciężarowych, czy coś z tym miałam wspólnego. Także typowa praca dla osoby która sie zna co nieco na mechanice pojazdów.
Obowiązki: Zdobywanie i utrzymywanie pozytywnych kontaktów z klientami na wózki widłowe Sporządzanie ofert handlowych Prowadzenie korespondencji handlowej Wymagania: Preferowane osoby z wykształceniem technicznym o profilu mechanicznym Doświadczenie w pracy w dziale handlowym Umiejętność utrzymywania dobrych relacji z kontrahentami" Do tego telemarketing, głównie pozyskiwanie klienta na te wózki. Nie spełniam żadnego wymagania. Nie wiem dlaczego mnie zaprosili, nie chcę mówić że nie mam szans, ale ja nie pasuje na to stanowisko. Stanowisko, firma, branża mi samej też nie pasuje. O wiele bardziej pasuje mi np. transport, produkcja, ale nie budowa maszyn i mechanika. No i nie wiem...
__________________
Edytowane przez Ariena Czas edycji: 2010-11-21 o 22:50 |
|
|
|
#4882 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: z mojego przytulnego kąta
Wiadomości: 8 424
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się:)
A idz, co Ci szkodzi
Jak sie dostaniesz, to najwyzej odmowisz majac satysfakcje
|
|
|
|
#4883 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 4 241
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się:)
Widzę, że rozgorzała dyskusja na temat przedstawicieli, więc może ja się wypowiem, bo jako jedyna tu mam chrapkę na takie stanowisko
![]() Po pierwsze zgadzam się z tym co napisała Pumas Dwa - mylicie akwizytora z przedstawicielem Trzy - są g... firmy typu garnki Philipiak, pościele wełniane Lama Gold i Remes oraz mnóstwo podobnych firm, które trzeba omijać z daleka, bo to jest właśnie akwizycja - wciskanie mega drogiego towaru ubogim staruszkom, czyli za bardzo szczycic się tym nie można, a wręcz przeciwnie Cztery - normalne firmy z różnych branż oferują często bajeczne warunki finansowe przedstawicielom, o których w pracy za biurkiem można jedynie pomarzyć. Przykład - moja koleżanka, z dyplomem licencjata po kierunku biotechnologicznym prosto po studiach dostała (z ogłoszenia w GW, nie po znajomości, tak dla ścisłości) pracę w bardzo znanej firmie farmaceutycznej jako przedstawiciel. Warunki na dzień dobry - podstawa 6 tys brutto plus prowizja, samochód tel, laptop, ubezpieczenie medyczne. Przeciętna pensja+prowizja oscylowała w okolicach 9-12 tys. Zrezygnowała z tej pracy po roku, ze względu na atmosferę i nienormalnego przełożonego (telefony o 7 rano, sms po 22). Ciekawa jestem w jakim dziale poza sprzedażą na tak niskim stanowisku można mieć takie zarobki na dzień dobry, będąc absolwentem bez doświadczenia. Co prawda ta historia miała miejsce w 2005 roku i od tego czasu zarobki w farmacji spadły, ale nawet będąc zatrudnianym przez pośrednika to kwota min 2500 netto wchodzi w grę. Plus prowizje oczywiście. Mam też kilku znajomych pracujących w FMCG i narzeka tylko jedna osoba, pracująca pod hurtownią. Pracujący u producentów mówią otwarcie - żyję jak pączek w maśle. No, ale fakt, trzeba miec predyspozycje. Ja miałam ofertę pracy biurowej za krajowe minimum więc dla mnie wybór jest prosty. Pięć - bardzo się cieszę, że tak wiele osób pracą przedstawiciela gardzi, mniejsza konkurencja a poważnie mówiąc żałuję, że się pchałam na studia, płaciłam ciężkie miliony za wiedzę, której nikt (w sensie finansowym) nie ceni. Sama gardziłam taką pracą i to był błąd.Cytat:
![]() Cytat:
Edytowane przez 2f6abb6d3878858271ffdb3efd65c95d1f4fde9b_623d0cb3af0b6 Czas edycji: 2010-11-21 o 23:19 |
|
|
|
|
#4884 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: z mojego przytulnego kąta
Wiadomości: 8 424
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się:)
Zycie ph w budowlance albo znanym fmcg, chyba wiadomo, o czym mowie, to bajka. papierosy tez sa super, bo sie czlowiek na narobi, a zarobi. no ale jest masa branz, gdzie naprawde mozna fajnie wyjsc finansowo, bez wiekszego wysilku. Niestety wszystkie farmaceutyczne i medyczne klimaty, to twarde rzechy do zgryzienia ze wzgledu na morale i presje, ktora, tak jak pisze mawis, jest spora i czesto jest to siedzenie po nocach i odbieranie telefonow. Ale gra jest warta swieczki, bo poznaje sie tylu ludzi, ze nie palac zadnych mostow mozna sie niezle zdziwic, jak pewnego dnia sie dostanie telefon z propozycja pracy w calkiem innym miejscu tylko dlatego, ze jest sie fajnym komunikatywnym czlowiekiem.
Mawis, hehe konkurencja mega duza, ale wiekszosc osob wysyla ot tak, a nuz sie uda Trzeba probowac !Jesli ktos ma watpliwosci lub jest ciekaw tej pracy, to niech wejdzie sobie na forum przedstawicieli, skarbnica wiedzy o kazdej firmie i rekrutacji ![]() http://forum.przedstawiciel-handlowy.pl/ |
|
|
|
#4885 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 3 258
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się:)
Mawis sama bym poszła na PH w farmacji, nieraz wysyłałam podania.
![]() Jutro zdecyduję czy jechać, czy nie. Ale tak na 60% pojadę by nie mieć wyrzutów potem, mimo że nie spełniam ani jednego wymagania. A może firma zrobi na mnie wrażenie, choć wątpię bo mieści się na terenach magazynów na obrzeżach miasta i tak jak pisałam nie miałabym nawet jak tam dojeżdżać. Szukam pracy wszędzie, nie tylko w moim mieście, ale przynajmniej na okresie próbnym muszę mieć możliwość dojazdu autobusem, potem bym pewnie auto kupiła. A tu lipa pod względem dojazdu.
__________________
|
|
|
|
#4886 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 2 693
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się:)
Spokojnie Ariena, może zauważyli coś innego w Twoim CV, co może się przydać w tej pracy. Nie wiem, może to uroda, może doświadczenie w planowaniu tych transportów... co ci szkodzi spróbować
A czy hostessa stojąca na promocjach w marketach może być nieśmiała? Pamiętam jak zaczynała ten fach, byłam tak nieśmiała, że bałam się wogle odezwać do obcych ludzi a co dopiero coś im wciskać... Ale miałam nóż na gardle, dziekan ciągle się wstrzymywał z wypłatą stypendiów (podejrzewam, że chodziło o rosnący % na koncie uczelni), rodzice nie mogli mi pomóc, a za mieszkanie trzeba było zapłacić, jeść też coś trzeba było... Więc wzięłam głęboki oddech i do pierwszego klienta podeszłam z zamkniętymi oczami (DOSŁOWNIE)
__________________
“Aby pozbyć się pokusy należy jej po prostu ulec" Oscar Wilde
|
||
|
|
|
#4887 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się:)
ja troszkę nie na temat ale tylko pozornie...
powiem wam że odkąd mam prawo wyborcze (od 2002 ) jeszcze na żadnych wyborach mi tak nie zależało tak jak dziś...bo szansę na burmistrza mojego miasta ma znajomy moich rodziców...a w mieście Tża jego znajomy...zawsze się brzydziłam zdobywaniem czegokolwiek po znajomości ale mając 26 lat, 2 kierunki studiów i nigdy nie pracując na umowę o pracę (!) jestem tak zdesperowana że w tych znajomościach widzę jedyną szansę dalszego bytu ( )
|
|
|
|
#4888 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 4 241
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się:)
Ariena, więc startuj na PH dostaniesz auto służbowe i problem się rozwiąże sam
|
|
|
|
#4889 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: z mojego przytulnego kąta
Wiadomości: 8 424
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się:)
Ariena, pozornie wlasnie fajne firmy znajduja sie w tzw. business parkach danego miasta, czyli na obrzerzach, wsrod hal i magazynow
Nie zrazaj sie ![]() Mabi, wiec trzymam kciuki, aby znajomi wygrali - wyniki juz sa chyba ? Wampirka, ja tez zaczynalam od hostessy. Byla to moja pierwsza praca, bylam zakompeksionym brzydkim kaczatkiem, ktore nie umialo sie odezwac, ogarnac. Ehhh porazka, czerwona sie robilam na sama mysl podejscia do kogos. Ale wyrobilam sie dosc szybko ;-) Wiec jak widac na Twoim przykladzie, da sie ! ---------- Dopisano o 23:38 ---------- Poprzedni post napisano o 23:37 ---------- [1=2f6abb6d3878858271ffdb3 efd65c95d1f4fde9b_623d0cb 3af0b6;23379860]Ariena, więc startuj na PH dostaniesz auto służbowe i problem się rozwiąże sam [/QUOTE]Dokładnie Ja przez prawie 2 lata jezdzilam slicznym autkiem, zupelnie za friko, a moje poszlo w odstawke To sie nazywa oszczedność...
|
|
|
|
#4890 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2002-03
Lokalizacja: wizaż
Wiadomości: 4 586
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się:)
Cytat:
Zarabia od 3000 w górę, jeździ po całej Polsce z ekipą. A najlepsze to, że pracuje od września do maja, może czerwca, potem wolne. Normalnie jak wakacje! I jest bardzo zadowolona z tej pracy - 3 lata już w tym siedzi.Co do hostessowania - też tak pracowałam i nie znosiłam tej pracy. Ale po kilku godzinach mogłam z uśmiechem podejść do każdej osoby w każdym miejscu i rozpocząć rozmowę, więc uważam, że taka praca rozwija i pomaga w nieśmiałości. Poza tym można poznać różne osoby, które mogą cię zauważyć i zaproponować pracę. Nie mówiąc o wymianie barterowej z innymi hostessami typu próbki kosmetyków, perfum, drinków na czekoladki, hehehe ) [pracowałam kiedyś przy promowaniu znanych, pysznych czekoladek... yummy......]
__________________
"Była jednak za duża na złodziejkę, zbyt uczciwa na skrytobójczynię, zbyt inteligentna na żonę i zbyt dumna, by podjąć jedyną powszechnie dostępną damską profesję. Dlatego została wojowniczką. /T.Pratchett, "Blask Fantastyczny"/ |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Praca i biznes
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 07:05.






)
, a po drugie - choć pracę w tym momencie mam - kusi, żeby jakieś radykalne kroki podjąć....
Z tej strony założycielka wątku. Obecnie prace mam, ale dość często tutaj zaglądam, bo naprawdę fajnie się czyta






![:]](http://static.wizaz.pl/forum/images/smilies/krzywy.gif)

)

