Dziennik regeneracji naturalnych loków i fal - Strona 4 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Uroda > Włosy i fryzury > Dla Zakręconych

Notka

Dla Zakręconych Masz kręcone i falowane włosy ? Nie wiesz jak pielęgnować i utrzymać loki? Jak stylizować kręcone włosy? A może trwała ondulacja? Wejdź koniecznie.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2010-07-05, 11:02   #91
Paulinka675
Zakorzenienie
 
Avatar Paulinka675
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: XXX
Wiadomości: 4 282
Dot.: Dziennik regeneracji naturalnych loków i fal

loki reaktywacja - pierwszy raz od roku w naturalnej formie
układane na krem lorys nutri sun gloss do modelowania
__________________
"Life is like a box of chocolates. You never know what you're gonna get."

2014 3
Anne Rice - Pandora

włosomaniaczka 11.2009

nic mnie bardziej nie drażni jak brak składów w KWC oraz na blogach kosmetycznych
Paulinka675 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-07-07, 11:03   #92
kropcia007
Wtajemniczenie
 
Avatar kropcia007
 
Zarejestrowany: 2008-12
Lokalizacja: pomorze
Wiadomości: 2 782
Dot.: Dziennik regeneracji naturalnych loków i fal

**Typ włosów: 3A/f/ii
Włosy farbuję henną delia wcześniej była naturalna henna jeszcze wcześniej farby.
**Pielęgnacja
Kiedyś tylko to co było pod ręką i ułatwiało rozczesywanie- zero wiedzy włosowej.
2005-2009 Włosy traktowałam jako suche i zniszczone zamiast kręcone używane były
salonowe odżywki przeważnie rozprostowujące skręt, chroniące przed temp prostownicy, odbudowujące+namiętne prostowanie włosów ... (goldwell, tresemme, john frieda, umberto gianini)
lato 2009 odkrycie henny która naprowadziła mnie na mazidła i oleje do włosów
jesień 2009 dowiedziałam się o silikonach i wyrzuciłam z łazienki wszystko co je zawierało (te ciężkie) Początkowo trafiłam na forum "walka o zdrowe i piękne włosy" gdzie dowiedziałam się wielu cennych informacji, z tego wątku na wątek o Palomie a tam już kręciołki zwabiły mnie na Nasze Forum
Był to przełom w pielęgnacji, zdążyłam już w tym czasie wypróbować kilka wizażowych perełek, które nie zawsze były tak świetne jak się o nich pisało.
Początek roku 2010 to testowanie mycia odżywką(różowy young) włosy paskudne jakby brudne i strąkowate, a że jestem niecierpliwa i efektów oczekuję od zaraz
metodą tą myłam włosy 2 tygodnie. Podczytując wątek po cichu stosowałam metody które dziewczyny opisywały.
W kwietniu dodałam swój pierwszy post i tak zaczęła się przygoda z wątkiem bez którego dziś nie mogę się obejść Nic lepszego moim włosom nie mogło się przytrafić choć portfel ucierpiał Przeprosiłam się z loczkami, polubiliśmy się -prostownica zbiera kurz.

Z obserwacji widzę, że moje włoski lubią silikony więc nie jestem do końca wierna metodom CG, bo skoro są silikony jest i szampon z SLS co 2 tyg.
Myję włosy co trzeci dzień, rytuał ten wygląda następująco:

*Na noc przed myciem nakładam (nie zawsze) jakiś olej/miód
*Rano myję włosy babydreamem lub jakimś innym szamponem z SLS co 2 tyg/gdy nie nakładam nic na noc myję OMO lub zamiast myć nakładam wax zagraniczny na skalp
*Po zmyciu czegoś z w/w nakładana jest odżywka d/s lub maska czas trzymania w zależności od tego czy ten czas jest 2-10 min
*rozczesanie palcami grzebienie z szerokimi zębami
*po zmyciu w/w na ociekające wodą włosy nakładana jest odżywka b/s
*odciśnięcie w t-shirt
*ugniatanie z Nivea FC
*czasem stosuję plunking
*żabkowanie
*po wyschnięciu nakłądam coś w zależności od potrzeb, gdy są troszkę suche daję wcieram odrobinkę oleju kokosowego lub swami lub sprayu mypa aloesowego
Czasem na drugi dzień jest reanimacja np jantar+paloma+woda/jantar+naturia bs+woda (zmieszane w buteleczce z atomizerem)
Trzeci dzień to przeważnie kucyk



Cele:

*Zapuścić włosy do wcięcia w talii
*Zdrowe, zadbane, błyszczące włosy
*Ładny skręt od nasady


Moje kosmetyki:
Cały czas testuję co dla moich włosów jest dobre już wiele za mną, lecz jeszcze więcej przede mną
https://wizaz.pl/forum/showpost.php?...postcount=3036
https://wizaz.pl/forum/showpost.php?...postcount=3769

Moje zasady:

* Nie suszę suszarką
* Nie czeszę na sucho
* Nie używam ręcznika/szczotki
* Wciąż poszukuję nowych zasad

Zdjęcia:
1. rok 2005 posiadałam wtedy 1 odżywkę Goldwell kerasilk i jakiegoś glisskura
2. rok 2007 odżywki salonowe+prostowanie
3. rok 2008 jak wyżej
4. rok 2009 olejowanie i farbowanie henną włosy po wakacjach
5.rok 2010 włosy w swojej najlepszej jak dotychczas kondycji
6. rok 2010 jak wyżej bez flesha
7. tył
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg 2005.jpg (26,1 KB, 788 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg 2007.jpg (74,3 KB, 703 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg 2008.jpg (21,8 KB, 402 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg 208.jpg (41,8 KB, 507 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg 2010.jpg (51,2 KB, 759 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg hh.jpg (54,2 KB, 606 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg wło.jpg (24,6 KB, 1279 załadowań)
__________________
"To możliwość spełnienia marzeń sprawia, że życie jest tak fascynujące."


Kwietniowa Mamusia - Maja


Edytowane przez kropcia007
Czas edycji: 2010-12-07 o 17:32
kropcia007 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-07-15, 16:31   #93
_Ewelka___
Zakorzenienie
 
Avatar _Ewelka___
 
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 4 672
GG do _Ewelka___
Dot.: Dziennik regeneracji naturalnych loków i fal

Pisze nowego posta, bo w mojej włosowej pielęgnacji przełom

Dość mocno obcięlam włosy, jakies 10 cm poleciało (no 8 to napewno) chciałam 5, ale fryzjerka pojechala po calosci, w sumie dobrze zrobila. Ostatnio mocno mi wypadaja, jakos nie zwrocilam uwagi, nie czesze ich na codzien wiec zawsze wypadaly. Nie wiem, czy winowajca są spinki ktorymi ostatnie 2-3 miesiace uciskalam wlosy, czy troche zaniedbanie..

W kazdym razie, zaczelam wcierac w cebulki odzywke fitomedu z witaminami, w koszyku juz dodana rzepa joanny. Oprocz tego belissa. Skret jakos mi zanikl, teraz to bardziej sie falują, obserwuję bacznie co szkodzi, co pomaga.

Mycie yungiem, szukam zamiennika, szampon z SLS joanna rzepa co 2-3 tygodnie
regeneracja/odzywianie: olej kokosowy efavit, olej ze slodkich migdalow (moj faworyt), olej rycynowy, biovax do ciemnych, wax avocado oil (oj słabiutko) i balsam seboradin z zen szeniem
odzywka b/s: joanna naturia miodi cytryna, czasem żel, odzywka fitomed z witaminami

szukam gestej tresciwej maski/odzywki, ktora rowniez posluzy jako krem do lokow obowiazkowo gloria, cos z mazidel i balsam nivea flexible

1- po wyjsciu od fryzjera
2,3 - po umyciu, odzywkowaniu, ulozeniu
4,5 - 3 tygodnie po scieciu
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg S6300630.JPG (117,7 KB, 549 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg S6300648.JPG (99,7 KB, 271 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg S6300649.JPG (81,6 KB, 200 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg S6300754.JPG (112,3 KB, 394 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg S6300752.JPG (110,8 KB, 472 załadowań)
__________________
W życiu chodzi o ludzi których spotykasz na swojej drodze i o wszystko co z nimi możesz stworzyć!

Edytowane przez _Ewelka___
Czas edycji: 2010-12-03 o 18:37
_Ewelka___ jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-07-15, 21:39   #94
nava
Zakorzenienie
 
Avatar nava
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: NL
Wiadomości: 6 400
Dot.: Dziennik regeneracji naturalnych loków i fal

wiele sie zmienilo od mojego poprzedniego wpisu- glowna zmiana- radykalne (wlasnoreczne) ciecie- efekt oceniam pozytywnie
choc nie koniecznie rowno mi wyszlo, ale loki maja to do siebie ze w tej kwestii sa bardzo tolerancyjne

do pielegnacji dodalam: maslo shea, olejek z avocado, olejek z kielkow pszenicy, yes to cucmbers d/s i b/s , yes to carrots d/s, , inetco coconut (do mycia) kupilam tez olejek lniany ale tenze nie wnika do wlosa (dziekuje agison ) wiec zjadam go w salatkach
udalo mi sie kupic tez nivea diamond gloss (w starym opakowaniu) ale jeszcze nie probowalam- gliceryna wysoko w skladzie=puszak
od Rybiona dostalam curl junkie coffee-coco curl creme-
zamowilam: keratyne, pantenol i lanoline i... czekam na przesylke

pomimo temperatur i wilgotnosci ( tu nie jestem pewna bo u mnie szaleje ) olejuje wlosy

cytat z forum:
moje wakacje wlosowe- kokos zostawiony na 1,5 doby (po 12 godz- dokokosowalam) w warunkach wilgotnosci 95-100%, temp +27 do +35, slonce, wiatr, sol
wlosy pochlonely wszystko
po umyciu odzywka- skret i miekkosc


pare dni temu kupilam czepek- smieszna firankowa konstrukcje- u mnie fajnie sie sprawdza gdy myje wlosy pozno (tzn raz wyprobowalam-wczoraj->efekt na fotkach) , zakladam na noc (UFO ) - wlosy rano sa suche (tzn nie do konca, ale bardziej suche niz po nocy w tshirt, scierce, bluze itd...) nie sa tez pognieciono-przylizanym puszakiem z pawej strony i mega siano-lwem z lewej (lub dowolna wariacja tejze kombinacji)
__________________
Being single means you're strong enough to wait for what you deserve
nava jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-07-16, 15:26   #95
all_improviso
Raczkowanie
 
Avatar all_improviso
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 52
Dot.: Dziennik regeneracji naturalnych loków i fal

Ortodoksyjnie stosuję CG po ostatnim malowaniu.

Mycie odżywkami:
- hegron z filetową zakrętką;
- kallos al latte (rzadziej, bo ma proteiny);
- yung różowy i biały (również czasem, bo jw).

Do drugiego mycia i do spłukiwania:
j.w. oraz:
- bio wax;
- joanna z miodem i cytryną lub z lnem i bawełną.

Czasem:
- olejek kokosowy vatika;
- czeka w kolejce zrobiona z półproduktów wcierka karite.

Na suche lub prawie suche włosy od czasu do czasu keratyna w płynie (z mazideł), ale na razie odstawiam, bo moje włosy niekoniecznie przepadają za proteinami.

Żel lniany + NMF -> od czasu do czasu na zmianę z żelem różowym z rossmana.

Zero suszarki.
Związywanie - od czasu do czasu. W tym upale jest mi za gorąco, a włosów mam dużo i gęsto.

Jak widać - tanio i skutecznie

Przód - obciach prostoty wciąż. Albo lekkiej zawijalnośc.
Tył - jak widać na zdjęciach. Bardziej miękki. Bardziej błyszczący. Bardziej skrętny.

Pierwsze zdjęcie: 2 tygodnie CG.
Kolejne: Później








Edytowane przez all_improviso
Czas edycji: 2010-07-16 o 15:33 Powód: lit.
all_improviso jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-07-16, 17:00   #96
agison
Zakorzenienie
 
Avatar agison
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 7 112
Dot.: Dziennik regeneracji naturalnych loków i fal

Dodaję kolejny wpis po ponad pół roku stosowania się (bardziej lub mniej ortodoxyjnie) do zasad CG

Krótko o pielęgnacji: ciągle olejuję, teraz niestety rzadziej, ale nie ze względu na porę roku, tylko na chroniczny brak czasu. Poza tym ciężko powiedzieć co stosuję; ze względu na to że ciągle wymieniam się z dziewczynami lub korzystam z darowizn ( ) to właściwie przy każdym myciu używam czego innego generalnie częściej myję łagodnym szamponem (Fitomed, Hipp) niż odżywką, po każdym myciu nakładam maskę, hinduskie ziółka (jeśli mam czas) lub obowiązkowo odżywkę b/s z filtrem (kiedy nie mam czasu oraz kiedy go mam). Czasem płuczę piwem, rzadziej hibiskusem czy octem ziołowym, ale efekty są zawsze zadawalające. Oczywiście nigdy nie używam suszarki.
Aktualnie dopijam resztki posiadanej pokrzywy, a potem robię przerwę w suplementacji.

plany na przyszłość - brak. No, zapuszczam grzywkę, ale to drobiazg, poza tym nie wiem czy w chwili desperacji znów jej nie ciachnę
__________________
Silence, silence and fire
They call me, they make me desire
Everlasting desire in me ...


!!! NAKARM PIESA !!!
agison jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-07-17, 08:08   #97
Indios Bravos
Zakorzenienie
 
Avatar Indios Bravos
 
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 3 927
GG do Indios Bravos
Dot.: Dziennik regeneracji naturalnych loków i fal

I w końcu ja się zjawiłam
Już tyle razy obiecałam, że wstyd byłoby zawalić tę sprawę jeszcze raz
No to lecimy z koksem

Stosuję metodę pokraczne CG Już ok. 5 miesięcy
Tzn. myję włosy odżywką, unikam ciężkich silikonów i innych sztucznych dodatków. Jednak czasem coś "zabronionego" przez ortodoksy aplikuję, co moim włosom jak najbardziej odpowiada

Mój typ włosa to wg. Eloe 3A
Według mnie- nie wiem, bo się nie znam ;P

Moja pielęgnacja (okres letni):
- Myję włosy 2 razy w tyg. zazwyczaj odżywką. Raz na 2 tyg. używam szamponu do zmycia olejów czy nafty (zapewne w zimie ta częstotliwość się zwiększy ze względu na planowane częstsze stosowanie nafty i olejów niż teraz, w okresie letnim )
- Kiedy myję szamponem, zawsze muszę drugi raz pomasować skalp odżywką ze względu na badziewną wodę, której jestem użytkowniczką
- Raz na 2 tyg. aplikuję naftę na ok. pół godziny przed myciem włosów
- Na noc poprzedzającą mycie włosów wgniatam w końcówki włosów jakiś olej- teraz najczęściej oliwkę Babydream...z lenistwa :P
- Raz w tyg. serwuję sobie maskę miodową na ok. 2- godz. pod folią i czepkiem termicznym
- Często do odżywki d/s dodaję kroplę jakiegoś olejku- bardzo dobrze sprawuje się jak dla mnie...rycynowy
- Po każdym myciu robię płukankę z rozcieńczonego octu jabłkowego (1 łyżeczka na 0,5 l wody ).

Moja stylizacja (okres letni):
- Na ociekające wodą włosy nakładam odżywkę b/s i troszkę ugniatam
- Po odżywce nakładam kroplę balsamu Nivea FC i znów ugniatam
- Po balsamie daję ok. łyżeczki żelu z Bielendy "Graffiti" i zgadnijcie co robię? Ugniatam
- Po tym wszystkim...ugniatam ( ) włosy ściereczką z mikrofibry aby odsączyć wodę
- Harmonijka
- Na koniec plunking na ok. godzinkę czasu
- Raz w tyg. podsuszam włosy suszarką z dyfuzorem (trzeba zdążyć do pracy przecież )
- Raz w tyg. pozwalam im schnąć całkiem naturalnie-od dziś z pomocą "żabkowania" (Eloe )
- Na suche włosy daję czasem odrobinę jedwabnego serum (chcę je wykończyć ) częściej- oleju kokosowego (moje KWC olejowania i stylizacji ).

Jak dbam "od środka":
- Piję "napar" z siemienia lnianego
- Zażywam wit. B Complex a także dodatkowo inne suplementy diety wpływające korzystnie na włosy, skórę i paznokcie (tak przynajmniej twierdzi producent )
- Powracam do picia pokrzywy i skrzypu.

Moje kosmetyki (obecne akurat w łazience...cóż- kobieta zmienną jest ):

Do mycia:

- Odżywka "Yung" do włosów farbowanych
- Emulsja "Gloria"
- Szampon Babydream

Odżywki d/s:

- Lorys z aloesem
- Balea Locken Spulung (Eloe )

Odżywki b/s:
- Odżywka z olejkiem z pestek brzoskwini (Rybiorek )

Maski:
- "Wax Rainforest" do zniszczonych
- "Wax Rainforest" do ciemnych
- Alverde Glanz- Morelka (Eloe )

Stylizacja:
- Balsam Nivea FC
- Żel do włosów Bielenda "Graffiti"
- Jedwabne serum "Leo"
- Balea Locken Power Spray (Eloe :* )

Oleje:
- Kokosowy (również jako stylizator)
- Rycynowy
- Ze słodkich migdałów
- Oliwka Babydream

Nafty:
- Nafta firmy "Anna" z biopierwiastkami

Moje cele:
Długie, zdrowe, pełne życia włosy o mocnym, wyraźnym skręcie bez puchu.
Długość...hmm...60-70 cm?

Uff...chyba wystarczy jak na pierwszy raz
Teraz zdjęcia

1- Jakieś 2 lata temu
2- Maj 2009
3- Czerwiec 2009
4- Lipiec 2009 (nie, nie miałam takich krótkich Są upięte )
5- Sierpień 2009
6- Październik 2009 (pozornie ładne, prawda? Tylko, że pół pianki dawałam na każde mycie )
7- Grudzień/Styczeń 2009
8, 9, 10- Kwiecień 2010
__________________
"Look into my eyes
You will see...
You know it´s true

everything I do I do it for you..."

27.05.2009r.- najszczęśliwsza kobieta na Ziemi

www.radicalis.fbl.pl - strona mojego najzdolniejszego
Wybrałam kuszącą Lady Berry!


Edytowane przez Indios Bravos
Czas edycji: 2010-07-17 o 09:19
Indios Bravos jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-07-25, 21:17   #98
mhm_
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 288
Dot.: Dziennik regeneracji naturalnych loków i fal

wpis 1 :
http://www.wizaz.pl/forum/showpost.p...1&postcount=24
[ostatnie zdjęcia, które umieściłam mają dobrze ponad rok także umieszczam obecne ]

aktualnie używam
do spłukiwania: wax do suchych, olej kokosowy, garnier z awokado, artiste z proteinami
bez spłukiwania: mrs. potters z imbirem, joanna z lnem
do mycia: szampon barwa tatro-chmielowy, balsam mrs. potters aloesowy
stylizacja: żel dalia, żel artiste, tigi krem
wcierka: lotion naphera cytrynowy
psikacz: wax do suchych

problemy z włosami są spore, ze względu na długość przestają się ładnie kręcić, do tego się puszą. Spodnia warstwa się faluje zamiast kręcić co wygląda komicznie przy korkociągach przy głowie, także w najbliższym czasie czeka mnie wielkie cięcie ]:->
włosy coraz częściej myję szamponem, mam wrażenie, że balsam ich dobrze nie domywa

testuje też krem tigi i póki co jestem bardzo zadowolona, obecne testy są na tyle pomyślne, że być może obejdzie się bez dużego cięcia spodniej warstwy

pierwsze dwa zdjęcia z czerwca (tutaj akurat włosom podszedł wax, później już ciężko było mi uzyskać taki efekt)
kolejne aktualne (dzięki tigi loki przetrwały w stanie nienaruszonym cały dzień )
mhm_ jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-07-30, 19:19   #99
aniaaa16
Raczkowanie
 
Avatar aniaaa16
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: śląskie
Wiadomości: 120
GG do aniaaa16
Dot.: Dziennik regeneracji naturalnych loków i fal

1.Typ włosa: wg typologii amerykańskiej 3a lub 3b

2.Pielęgnacja

Stosuje CG od 2 lat. Przez 16 lat, od urodzenia włosy były katowane szczotką na sucho i zwykłymi, uniwersalnymi szamponami.
Wizaż zmienił moje włosy , wygląd i nawet mogę powiedzieć życie.Dzięki lekturze forum o pielęgnacji zmieniłam podejście do moich loków, zrezygnowałam z rozczesywania, wiązania i wprowadziłam nowe kosmetyki.Właściwy przełom nastąpił w maju tego roku gdy włosy zaczęłam myć odżywką. Pojawiłam się na forum, dręczyłam wiadomościami Eloe ( ) i wzięłam się za czytanie całego forum dla Zakręconych.Moje włosy naprawdę bardzo się zmieniły. Dostrzegam to nie tylko ja, ale także rodzina i znajomi.Teraz pozostaje mi kontynuacja CG i ogromne podziękowania dla Was

Stosuje zasady CG, więc moje mycie włosów wygląda tak:

*włosy myje odżywką co 2-3 dni , raz na 3 tyg. oczyszczam je szamponem z SLS (Barwa)
*rozczesuje włosy tylko na mokro, raz w tygodniu, po nałożeniu odżywki d/s,
*raz w tygodniu, zamiast samej odżywki d/s nakładam na włosy mieszankę z miodu i odżywki ds., czasami nawet b/s
*włosy spłukuje tylko zimną wodą, czasami stosuje płukanki z octem jabłkowym lub cytryną (ostatnio bardzo rzadko bo zrobiłam się leniwa)
* odżywkę b/s stosuje na ociekające wodą włosy , potem robie harmonijkowanie
*stosuje plopping, używam do niego bawełnianej koszulki
*włosy myją wieczorem, rzadko mogą wyschnąć naturalnie więc idę spać w jeszcze mokrych, spinam je zawsze na noc w ananasa.
*rano ugniatam włosy, do stylizacji stosuje tylko żel lniany lub odżywkę b/s.
Kilka razy zastosowałam już maskę z oliwy i żółtka. Nigdy jeszcze nie olejowałam włosów.

3.Moje kosmetyki:

a)odżywki do mycia – był Yung, teraz jest Hegron
b) odżywki d/s – Garnier z awokado i karite
c)odżywki b/s- Joanna z cytryną i miodem, wrzosem i miętą lub makiem i bawełną są najlepsze, stosowałam także balsam z Apteczki Babuni ,ale miałam wrażenie ,że nie pomagał moim włosom, prostowały się po nim
d)stylizacja –żel lniany, miałam także balsam FC Nivea

4.Zdjęcia:
1,2 - miałam ok.,10 lat, widać puch i objętość, na 2 chyba po fryzjerze
3,4 - włoski z kwietnia
5,6 -maj , pierwsze dni z CG
7,8 - czerwiec, po miesiącu CG,
9,10-chwila obecna, 3 miesiące mycia odżywką
Niestety nie posiadam zdjęć rozpuszczonych włosów z okresu ich najgorszego wyglądu (gdy miałam 12-16 lat) bo zawsze je wiązałam, w kucyk


Podsumowując - widzę znaczną poprawę Koooocham Wizaż

Edytowane przez aniaaa16
Czas edycji: 2010-07-30 o 19:41
aniaaa16 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-09-15, 18:48   #100
myszka2020
Zakorzenienie
 
Avatar myszka2020
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 099
Dot.: Dziennik regeneracji naturalnych loków i fal

Dołączam do Was Kochane
Mam naturalnie falowane włosy, które długo prostowałam (wieeelki błąd), ale teraz postawiłam na naturę Podczytuję Was kochane i wklejam swoje postępy:

Moje zasady
-nie czeszę suchych włosów, jedynie mokre po umyciu z nałożoną odżywką do spłukiwania
-myję włosy odżywką co 2 dni, raz w tygodniu bardziej oczyszczającym szamponem z SLS oraz po olejowaniu
-nie suszę włosów suszarką
-nie kładę się spać z mokrymi włosami

Moje cele
-zapuszczenie włosów do wysokości zapięcia od stanika (co najmniej)
-zwiększenie fal, zwłaszcza przy nasadzie włosów
-nawilżenie włosków, żeby nie było puchu

1. Mycie:
-mrs. Potters balsam z aloesem
-mrs. Potters balsam z ginko biloba
-zmywanie oleji garnier karite i shea

2. Maski, odżywki d/s i odżywki b/s, stylizacja, oleje:
-gloria
-kallos mleczny
-scandic line coco mask
-lorysy (niektóre mają silikony cykliczne i pq, ale raz w tygodniu myję szamponem)
-garnier awokado i masło karite
-joanna naturia len i rumianek
-joanna naturia wrzos i mięta
-żel lniany
-żel różowy z rossmanna
-olej rycynowy



Zdjęcia:

  • 1. koniec 2009-początek 2010 - suszenie, szampony z SLS-ami, bez odżywki, prostowanie włosów :/
  • 2. maj/czerwiec 2010 – bez suszarki i prostownicy, szampony z SLS-ami, po każdym myciu odżywka lub maska z silikonami
  • 3. 12.08.2010 – pierwsze mycie odżywką
  • 4. 12.09.2010 - miesiąc z CG
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg 2009-2010.JPG (141,5 KB, 434 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg czerwiec 2010.JPG (41,1 KB, 282 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg 12.08.2010.JPG (69,5 KB, 414 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg 12.09.2010.JPG (232,3 KB, 730 załadowań)

Edytowane przez myszka2020
Czas edycji: 2010-12-03 o 09:17
myszka2020 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-09-15, 22:17   #101
Rybiorek
Zakorzenienie
 
Avatar Rybiorek
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Częstochowa
Wiadomości: 7 484
Dot.: Dziennik regeneracji naturalnych loków i fal

robie nowy wpis bo jakby nie bylo mam nowa dlugosc i nowy kolor, eksperymenty z kolorowaniem w sensie kolorwaniem i rozjasnianiem zaczelam w lutym, w marcu zaczelam CG ale niestety nadal farbowalam i rozjasnialam, skonczylo sie drastycznym cieciem (samodzielnym), nie siegalam po farbe przez ok. 10 tygodni, wloski urosly ponad 3 centymetry i ciemne odrosty przy reszcie blond wygladaly fatalnie, 30 sierpnia nalozylam jasny zloty braz z Garniera - najslabsza farbe z tej firmy jak moglam dostac ktora jest czyms w rodzaju szamponu koloryzujacego, trzyma sie 20 min ja trzymalam 10, kolor trzyma sie ladnie (minelo 2 tygodnie a myje codziennie) i mysle ze to dlatego iz nie stosuje sls, ewidentnie mam loki choc inne, wydaje mi sie ze mam typ wlosa ktora im dluzszy tym lepiej skrecony

moja pielegnacja jest juz rutyna, znalazlam kosmetyki ktore najlepiej dzialaja a przy okazji stosowanie ich jest dla mnie przyjemnoscia ze wzgledu na piekne zapachy (cala ja)

- nie stosuje silikonow
- sls - 1 raz na miesiac
- pq - w obecnym zestawie kosmetykow mam tylko pq-11 w masce ale ze wzgledu na nieziemskie dzialanie przymykam oko
- w szamponie bez sls mam quaternium-79 ale podobnie jak w przypadku maski ze wzgledu na dzialanie przymykam oko

Pielegnacja:

2 razy tygodniowo na noc nakladam maslo shea, biore troche z opakowania, rozcieram w dloniach i nakladam na wlosy, w CM kupilam maslo shea (to juz bylo tak przy okazji) z madagaskar vanila i poprostu jestem oczarowana zapachem, rano zmywam odzywka

mycie - na codzien odzywka myjaca Daily Fix z Curl Junkie (a w razie jak sie skonczy i nie mam zapasu Joanna bs mak&bawelna), nakladam odzywke na skalp i robie 3-5 minutowy masaz

mycie w sobote - Gentle Shampoo z Curl Junkie (bez sls)

mycie 1 x miesiecznie - szampon z sls, obecnie Joanna Naturia z mieta & wrzosem, w przyszlosci bedzie z BC - CHS Treatment Shampoo

przed myciem szamponem nakladam olejek - elixir z Curls (mieszanka olejkow, keratyny, ekstraktu z kawioru) na 20min, olejek nakladam na skalp i wlosy, robie 3 minutowy masaz

po splukaniu odzywki/szamponu biore t-shirt aby zebrac nadmiar wody

na codzien - nakladam na wlosy Smoothing Conditioner z Curl Junkie albo Hibiskus & Banana Deep Conditioner rowniez z Curl Junkie (stosuje je zamiennie), na to czepek, trzymam tyle czasu ile zabiera mi prysznic i potem reszta toalety

w soboty po myciu szamponem nakladam Curl Fix z Curl Junkie (intensywna maska z proteinami) na 30 min, nakladam na wilgotne wlosy, na to czepek i recznik, po niej obowiazkowo nakladam Smoothing Conditioner na 10-15 min (rowniez na wilgotne)

po splukaniu odzywki / maski na zupelnie mokre wlosy nakladam albo Curl Enhancing Jelly z Spiral Solution albo Gellie z Curl Junkie (wreszcie nauczylam sie nakladac go wlasnie dzieki Spiral Solution), nastepnie rekawicami z mikrofibry ugniatami wlosy, zbieram wode i formuje loki za jednym zamachem, w zaleznosci od dnia to koniec (sob, niedz) i schna same albo susze dyfuzorem (pon-piat), susze na najnizszej temperaturze i najslabszym strumieniu, trwa to ok. 12-15 min

czasami na suche nakladam serum Set It Free z DevaCurl, choc ostatnio nakladam codziennie po dotarciu do pracy, serum ma sredni hold i nie tylko przywraca lokom miejsce po walce z irlandzkim wiatrem ale i przywraca skret

z pielegnacji i jej wynikow jestem zadowolona, puchu nie mam, zdarza mi sie obecnie miec 'second day', wystarczy troszke devoskiego serum i fryzura jak pierwszego dnia, tak naprawde jedyne co mi przeszkadza to dlugosc (cierpliwosc to nie moja mocna strona)

edit 07.10.2010

zmiana pielegnacji, wprowadzenie kilku silikonow - 29 wrzesnia 2010
to byla eksperyment ale z sukcesem, choc lubie Curl Junkie to chwilowo bede uzywac tylko od czasu do czasu na korzysc innej serii, zmiana pogody sprawila ze postanowilam wprowadzic troche silikonow, nadal jednak stylizatory ktorych uzywam sa od nich wolne, mysle ze na wiosne znow podstawa pielegnacji beda kosmetyki Curl Junkie

zmiany:
mycie - cleansing conditioner Creme de la Curl z Miss Jessie's
odzywka ds - conditioning creme Creme de la Creme z Miss Jessie's

obie odzywki uzywane od pon do piatku, po myciu odzywka myjaca osuszam wlosy koszulka i nakladam odzywke ds - trzymam min 15 m pod czepkiem i recznikiem

maski

intensywna odzwyczo-nawilzajaca Rapid Recovery Treatment z Miss Jessie's - 1 x tygodniowo w soboty po szamponie z sls - trzymana min 30m

promujaca zdrowy wzrost wlosow (wg producenta), wg Syrenki - chroni wlos przed mechanicznymi uszkodzeniami (i wlasnie to zdanie Syrenko sprawilo ze zdecydowalam sie kupic ta odzywke) Super Sweetback Treatment z Miss Jessie's - 1 x tygodniowo w niedziele po myciu odzywka myjaca - trzymana min 30m

wszystkie wymienione kosmetyki Miss Jessie's zawieraja silikony, najmniej bo tylko jeden - amodimethicone ma odzywka myjaca, wprowadzenie silikonow bylo swiadoma decyzja, zawsze zmagalam sie z problemem zniszczonych koncowek w zimnych miesiacach (ocieranie o plaszcze kurtki), pogoda w Irlandii tez nie rozpieszcza, wlosy po intensywnej bezsilikonowej kuracji zdecydowanie wygladaja zdrowo i chce aby taki zostaly, poniewaz sa bardzo cieniutki i delikatne musza byc chronione i takie zadanie maja wprowadzone silikony

produkty do styliacji - bez zmian

zdjecia 3,4,5,6 - zrobione dzisiaj aby sprawdzic na ile wlosy urosly
__________________
Fotograf ślubny, rodzinny i lifestyle
Miłośniczka kawy i naleśników
Moja praca i pasja
Blog - fotografia, ciekawe miejsca i wydarzenia
Fotodziennik - blog fotografa ślubnego i nie tylko ślubnego

Edytowane przez Rybiorek
Czas edycji: 2010-10-10 o 20:38
Rybiorek jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-09-16, 11:48   #102
Eloe77
MatkaPrzełożonaCurlitanek
 
Avatar Eloe77
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Wrocław - ESK 2016
Wiadomości: 5 839
Dot.: Dziennik regeneracji naturalnych loków i fal

Poprzedni post

Niedawno minął rok odkąd zmieniłam pielęgnację na pokraczne cg. Czas na podsumowania.

- czy osiągnęłam zamierzone cele?
I tak i nie - mam zdrowe i błyszczące włosy oraz loki miast puchu. Muszę dodać, że moje włosy nie wyglądały nigdy wcześniej tak dobrze
Musiałam zweryfikować sprawę zapuszczania, zrozumiałam bowiem, ile złego włosom wyrządziło rozjaśnianie. Ostrzegam więc: włos wielokrotnie rozjaśniany może stracić nawet 1/2 ze swojej grubości.
Ponieważ mam stałe problemy z objętością ważniejsze okazało się zejście z koloru. Na dziś zostało miejscami do 2 cm dawnych blondów.

- czy poznałam potrzeby swoich włosów?
I tak i nie Wiem, czego nie lubią, wiem też, co nałożyć, by osiągnąć pożądany efekt. Mam jednak świadomość, że nagła zmiana pogody może zniweczyć cały mój trud, podobnie jak kaprys włosów, że od dziś się nie lubimy z określonym składnikiem.
Nie ulega wątpliwości, że włosy należy cały czas obserwować, by zareagować szybko na nieoczekiwaną zmianę, stosując optymalne do potrzeb włosów produkty już podczas kolejnego mycia.

- czy zmiany pogody i pór roku wpłynęły na moją pielęgnację?
Tak i do tego skutecznie - zimą emolienty i rzadsze mycie, latem nawilżacze, mycie co dwa dni i dość często programy minimum.
Lato przyniosło też wnioski podobne do zimowych - więcej skutecznego zabezpieczania, szczególnie wtedy, gdy temperatura jest wysoka. I jest spory problem, ponieważ olej latem obciążał włosy, zaś romanse z silikonami kończyły się zarówno obciążeniem, jak i brakiem wigoru.
Tak - lato to najgorsza pora roku dla moich włosów. I chyba nie tylko dla moich.

- czy znalazłam swój rytuał pielęgnacyjny?
Tak choć wciąż dopuszczam zmiany w jego realizacji.
* Mycie - wodą lub odżywką zwykle co 2 lub 3 dni; delikatny szampon, gdy zauważę obciążenie (raz na 2 lub 3 tygodnie); szampon z sls raz na 2 lub 3 miesiące.
* Odżywianie - każdorazowo przynajmniej na 30 minut (poza programem minimum**)
* Płukanie - każdorazowo na zmianę zimna woda, woda z octem lub z cytryną. Zamierzam włączyć hibiskus - będę dążyć do rudości
* Zabezpieczanie - zawsze odżywka b/s na ociekające włosy
* Odciskanie - ściereczka Dr. Bacty
* Stylizacja - żele
* Harmonijkowanie - arafatka
* Podsuszanie - suszarka Babyliss z dyfuzorem - nawiew ciepły i chłodny na zmianę
* Podpinanie - spinki - tukany
* Suszenie na wolnym powietrzu
* Odgniatanie (gdy włosy są już całkowicie suche)
Ten program sprawdza się najlepiej.
Na tę chwilę zrezygnowałam z ręcznikowania - całkowicie nie sprawdza się przy obecnej długości włosów.
** program minimum (zawsze, gdy obserwuję zbyt duże obciążenie, a na szampon za wcześnie) - mycie odżywką z minimalną ilością emolientów, płukanie i dalej jak zawsze.

- czy znalazłam swoje KWC wśród składników?
Tak choć muszę pamiętać o konieczności reakcji, gdy tylko coś mnie zaniepokoi. Tutaj sprawdza się metoda złotego środka.
Moje KWC to keratyna hydrolizowana. Co 2, 3 mycia robię jedno pozbawione tej proteiny, by nie przedobrzyć. Ze względu na to nie dobieram odżywek z proteinami.

- czy znalazłam KWC wśród kosmetyków?
Tak nadal najlepszy z najlepszych jest Jantar.
Odkryłam tez kilka ciekawostek:
* Fitomed z mydlnicą - rewelacyjny szampon dla mojego wrażliwego skalpu
* Garnier z awokado i masłem shea/karite - najbardziej emolientowa odżywka jaką miałam (idealna po szamponie z sls)
* Kallos Latte - najlepszy do maski miodowej - robi mi loki o największej średnicy i do tego mięsiste
* Żel lniany i KCCC - najlepsze stylizatory z możłiwych
* CJ CCCLite - najlepszy środek do reanimacji i odżywka b/s

Moje zasady:
1. Low -poo
2. Optimal blow drying
3. No dry brushing
4. No touching during drying and day
5. Protein caution
6. Gliceryn caution
7. -cones and pq caution
8. no paraffin and petrolatum
9. Looking for the rest of rules

Komentarz do zdjęć - niestety nie jestem w stanie odtworzyć wszystkich zdjęć, więc będzie bardziej ubogo niż w wersji pierwotnej:
1. październik 2004
2. lato 2006
3. wrzesień 2008 po bardzo ciężkich dla włosów wakacjach

początek pielęgnacji - połowa września 2009

4. czerwiec 2010 (w trakcie romansu z niewielką ilością dimethiconu)
5. sierpień 2010
6. i 7. wrzesień 2010 - rok po zmianie pielęgnacji

Zapomniałabym - po zmianie pielęgnacji moim włosom należy się nowa kwalifikacja: 3a/M/i (a być może wkrótce ii )

Następny post
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg wizaz1.jpg (19,0 KB, 416 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg 2006.jpg (13,3 KB, 289 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg 2008.jpg (7,2 KB, 266 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg panieński.jpg (126,0 KB, 360 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg tył3.08.jpg (165,3 KB, 365 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg DSC00203.jpg (77,9 KB, 222 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg DSC00220.jpg (135,1 KB, 542 załadowań)
__________________
Tote este mizeriă in faţă de eternitate

Dziennik, FAQ, pigułka wiedzy i pielęgnacja - wszystko o kręconych naturalnie włosach!

MÓJ IDEAŁ


Edytowane przez Eloe77
Czas edycji: 2011-09-21 o 13:21
Eloe77 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-09-18, 18:24   #103
MidnightPoison
Raczkowanie
 
Avatar MidnightPoison
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 189
Dot.: Dziennik regeneracji naturalnych loków i fal

Typ skrętu:
3a (chyba) wg Andre Walker
Metoda pielęgnacji:
"Kulawa" CG

KWC:
Zaznaczone kursywą.

Pielęgnacja:
-Szamponu używam raz na miesiąc.
-Włosy myję odżywką co ok. 3 dni.
- Nie używam suszarki.
-Nie czeszę włosów na sucho.
- Nie wiążę włosów gumką.
- Używam grzebienia z szeroko rozstawionymi zębami do włosów, grzebieniem z dużą ilością ząbków robię przedziałek.
-Nie wyrzekam się całkowicie silikonów, wykańczam odżywki z zawartością silikonów niezmywalnych wodą, potem będe stosować tylko te zmywalne.
-półprodukty: rycynowy, kokosowy, jojoba, masło shea, amla, witamina B5, nafta

- odżywki b/s: Naturia: rumianek i len, mak i bawełna, miód i cytyna, Balsam aloesowy Mrs Potter's, Balsam Imbirowy Mrs Potter's, Balsam Bursztynowy Mrs Potters, Balsam Miód i Proteiny Mleczne
-odżywki d/s: Garnier Fructis Oliwa, Awokado, Karite, Nivea Loki i Fale
-domowe: maska którą trzymam 20 min: żółtka jaj, banany, nafta,cytryna (różne poroporcje)
Stylizacja:
Odrobinę rozwodnionego Balsamu Mrs Potters (jakiegokolwiek) wgniatam we włosy, po wyschnięciu włosy hjeszcze raz ugniatam.


Zdjęcia:

-Ciemne: dzien po myciu odżywką + Mrs Potter's aloes jako stylizator. (włosy są jeszcze wilgotne a na czubku mokre)
-Jasne: prawie miesiąc po nowej pielęgnacji
-Na różowym tleTyp skrętu:
3a (chyba) wg Andre Walker
Metoda pielęgnacji:
"Kulawa" CG

KWC:
Zaznaczone kursywą.

Pielęgnacja:
-Nie używam szamponów.
-Włosy myję odżywką co ok. 3 dni.
- Codziennie wcieram w skalp Seboradin.
- Nie używam suszarki.
-Nie czeszę włosów na sucho.
- Nie wiążę włosów gumką.
- Używam grzebienia z szeroko rozstawionymi zębami do włosów, grzebieniem z dużą ilością ząbków robię przedziałek.
-Nie wyrzekam się całkowicie silikonów, wykańczam odżywki z zawartością silikonów niezmywalnych wodą, potem będe stosować tylko te zmywalne.
-Piję pokrzywę (3x dziennie) i bratek (3x dziennie).
-oleje: rycynowy raz.
- odżywki b/s: Naturia: rumianek i len, mak i bawełna, miód i cytyna, Balsam aloesowy Mrs Potter's, Balsam Miód i Proteiny Mleczne
-odżywki d/s: Garnier Fructis Oliwa, Awokado, Karite, Nivea Loki i Fale
-domowe: maska którą trzymam 20 min: żółtka jaj, banan, nafta,cytryna (różne poroporcje)
Stylizacja:
Czasem chlapnę żelem lnianym, co rano harmonijkuję włosy.


Zdjęcia:

-Ciemne: dzien po myciu odżywką + Mrs Potter's aloes jako stylizator. (włosy są jeszcze wilgotne a na czubku mokre)
-Jasne: prawie miesiąc po nowej pielęgnacji
-Na różowym tle (3-4 msc pielęgnacji [?] - zdjęcie zrobione po myciu szamponem i 30 min amli zmieszanej z naturią, 15 minut nafty, 2h maski jajecznojojobowocytrynowe j - po spłukaniu mieszanka odżywki TBS bananowej oraz Mrs Potter's bursztynowej)
__________________
"Praca nad samym sobą jest najtrudniejsza i najbardziej żmudna."

Pasmo pamięci:
(23.05.10 - 14cm)
(26.09.10 - 20 cm)


Edytowane przez MidnightPoison
Czas edycji: 2010-09-18 o 19:35 Powód: skleroza
MidnightPoison jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-09-19, 23:13   #104
Yasmin
Raczkowanie
 
Avatar Yasmin
 
Zarejestrowany: 2003-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 480
GG do Yasmin
Dot.: Dziennik regeneracji naturalnych loków i fal

Przyszedł czas na mnie
Typ skrętu:
2C (Eloe )

1. jaką metodę pielęgnacji stosuję?
staram się być CG - może na razie nie ortodoksyjna z niektórymi silikonami się lubię

mycie: OMO -> potters z aloesem, szampon hipp
a potem to już wolna amerykanka
jako maskę używam:
- Rainforest TBS
- Yes to Carrots
- Alverde sensitive
- Alverde z morelką
- Biowax latte
- Garnier z awokado i karite
- Mypa aloesowa

do maski miód, hydrolizowana keratyna. pantenol
przed myciem olej kokosowy

po myciu-> Joanna naturia b/s (len i rumianek lub wrzos i coś tam)
czasami Joanna z Apteczki Babuni b/s z proteinami - na ociekające z wody włosy
obowiązkowo Nivea FC

odciskam namiar wody, potem ręcznik z microfibry
jeśli jest czas to zawijam włosy w t-shirt
suszę dyfuzorem chłodnym powietrzem

nigdy się nie czeszę

od 16 września próbuje myć włosy odżywką - isana z babasu, jak na razie jest ok, ale trochę za wcześnie na ogłoszenie sukcesu

2. jak długo stosuję wybraną metodę pielęgnacji?
od 18 czerwca
3. czy i jakie mam KWC wśród kosmetyków do pielęgnacji fal/loków?
olej kokosowy
nie wiem czy to już miano KWC, ale wśród ulubionych znalazła się Yes to carrots, Rainforest TBS i Garnier z awokado i karite, joanna naturia b/s len i rumianek
4. czy i jakie mam KWC wśród kosmetyków do stylizacji fal/loków?
nie umiem się rozstać z Nivea FC, ale stylizatora poszukuje

5. inne uwagi.

Nie wiem jak to się stało, że tak walczyłam z naturą i nie zauważyłam wcześniej, ze włosy są falowane. Kilka naturalnych udało mi się odnaleźć wśród zdjęć z wakacji, gdy nie miałam prostownicy ani szczotki do wyprostowania włosów

Mój cel:
zdrowe włosy, w naturalnym kolorze
ostatnie farbowanie było w maju 2009r - od tej pory sukcesywnie ścianam końcówki

1 zdjęcie 2005 - nie wiem jak mogłam nie zauważyć, że włosy się kręcą
(swoją drogą fryzura masakryczna)
2 zdjęcie rok później - stan włosów poprawiony - znowu nie widziałam jak falują
3 zdjęcie rok 2007, zdjęcie zrobione na plaży, kolor naturalny, nie farbowałam, a rozjaśnione końcówki zostały ścięte
4 zdjęcie to parę dni przed moim pogodzeniem się z zakręconą naturą
(pofarbowane, wysuszone, prostowane na szczotce)
5 zdjęcie po 3 tygodniach pielęgnacji CG
6 zdjęcie 5 tygodni
7 i 8 zdjęcie - prawdziwy przełom 2 miesiące CG
9 i 10 zdjęcie z dzisiaj (3 miesiące CG)- włosy się rozkręciły przez brak żelu
tył ciągle zniszczony, ale włosy z przodu nie wiedzą co to puszenie
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg 2005.jpg (27,6 KB, 330 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg 2007.jpg (54,9 KB, 310 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg DSC03609.jpg (46,2 KB, 303 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg DSC04204.jpg (63,6 KB, 280 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg wlos1.jpg (78,3 KB, 228 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg wlos2.jpg (57,0 KB, 149 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg wlos6.jpg (83,1 KB, 387 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg wrzesien1.jpg (109,4 KB, 350 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg wrzesien2.jpg (112,5 KB, 487 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg 2006.jpg (36,2 KB, 390 załadowań)

Edytowane przez Yasmin
Czas edycji: 2010-12-05 o 14:43
Yasmin jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-07, 14:31   #105
caskada
Zakorzenienie
 
Avatar caskada
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: BXL
Wiadomości: 9 124
Dot.: Dziennik regeneracji naturalnych loków i fal

witam to moj pierwszy wpis wiec moze byc troche niedopracowany
Typ wlosa chyba 3anaturalnie jasny braz kasztan nawet nie pamietam juz
Historia moich wlosow
urodzilam sie jako kreconowlosa i zawsze nia bylam z roznymi skutkamijako dziecko wiadomo czesanie wiazanie wlosow podstawowka roznie raczej w lustro rzadko patrzylamprzelo m przyszedl na poczatku szkoly sredniej gdzie zaczelam pierwsze farbowanianajpie rw na bialo pozniej na czarno od kilku lat (ok 8) jestem juz blondynka poprzez rozjasnianie juz tylko pasemkami odrostow i od tego czasu skupilam sie na dbaniu o wlosy czyli zazwyczaj byly to produkty reklamowane jakies nowosci czytanie co pisze producent na pudelku..od momentu kiedy mam rozjasniane wlosy walcze z ich nawilzeniem oraz skretem az do dzis...
rowniez nie ominela mnie moda na prostowanie co robilam przez kilka(na szczescie) miesiecy
moja wada jest wysokie czolo wiec musze raczej miec grzywke dlatego latwiej bylo miec proste wlosy z grzywkazastanawiala m sie nad prostowaniem keratynowym...pozniej w marcu trafilam na wizaz no i sie zaczelo testowanie i probowanie dbania o wlosy(loki) w inny sposob...
mieszkam od kilku lat za granica i mam utrudniony dostep do niektorych kosmetykow(polskich zwlaszcza )
zmiany ktore zauwazylam
-wiecej wlosow rosna mi nowe male puszki
-gestsze
-nie wypadaja
-lepszy skret (ale nie do konca jeszcze)
-mniej zniszczone koncowki
bez zmian
-slabe nawilzenie wlosow(zwlaszcza od ucha w gore)
-
jak zaczelam
zaczelam od ograniczenia silikonow i slsow ,alkoholu w kosmetykach do wlosow..;niestety po paru ms tej proby doszlam do wniosku ze moje wlosy potrzebuja jednak silikonow dlatego je stosuje nadal ,zaczelam olejowac rowniez wlosy..lykac suplementy pic pokrzywe...
wiem ze wine za suchosc wlosow ponosi rozjasnianie
dlatego moje wlosy lubia sie z silikonami produktami sliskimi gestymi odzywczymi
jak dbam o wlosy metody..
- nie myje wlosow codziennie
-raz w tyg uzywam szamponu z slsem jakims zeby dobrze je oczyscic
-raz w tyg myje wlosy odzywka
-zawsze nakladam po myciu maske na wlosy
-nigdy nie czesze wlosow na sucho przeczesuje palcami (2razy w tyg uzywam szerokiego grzebienia do przeczesania jak na wlosach mam odzywke/maske)
-raz w tyg robie plukanke z wody i cytryny badz octu
-plukam wlosy chlodna woda
-nigdy nie susze suszarka
-nie uzywam juz prostownicy a grzywke zachodowalam zeby nie prostowac
-wyciskam wode w koszulke bawelniana
-ugniatam wlosy az do wyschniecia
-robie ta metoda jak jessi siedze z koszulka na glowie do pol godz
-nakladam balsam ds na mokre wlosy
kosmetyki ktore stosuje chwilowo(bo ciagle zmieniam szukam patentu..)
szampony
*garnier awokado i karite
*hipp oraz zwitsal
*joanna miod i cytyna
odzywki i maski d/s
*lorys karite
*lorys keratyna i bambus
*nivea intense repair
*w drodze do mnie jedzie seria profesjonalna loreala do zniszczonych suchych
odzywki b/s
pantene do lokow i fal
inne
*olejek migdalowy
*oliwa z oliwek
*jedwab
*seerum fruktisa nablyszcajace do pasemek
stylizatorem lub regeneratorem lokow na drugi dzien jest woda w polaczeniu z balsamem pantene do lokow i fal bs lub w polaczeniu z zelem do wlosow joanna
suplementy jak w opisie .....
tak wyglada moja lista na teraz..nie jestem prawdziwa cg bo stosuje silikony i inne pierniki ale mi to sluzy widocznie takie mam wlosy i juz tego nie zmienie chyba ze przestane je rozjasniac co oczywiscie jest niemozliwe
w swojej pielegnacji wlosow musze zadbac nie tylko o nawilzenie skret ale tez o kolor wlosow bo blond to trudny kolor w utrzymaniu
takze to co sluzy innym mi niestety nie pasuje bo mam bardziej wymagajace wlosy a jednoczesnie chce zeby wygladaly na zdrowe i zadbane
cele postanowienia
-wlosy zahodowac do 75/80cm
-jeszcze bardziej zagesic
-nawlizac intensywnie (zwlaszcza od ucha w gore)
-pokazac ze wlosy rozjasniane tez moga byc piekne i zdrowo wygladac
a teraz czas na opis zdjec
1. jak widac proste sprzed ponad roku z czasem prostownica sluzyla mi za grzebien
2.proby doprowadzenia wlosow do ladu po zmianie kosmetykow na bez silikonow loki sie zaczely rozprostowywac
3-wprowadzenie silikonow znowu--wlosy suche bez stylizatora
4-5 wlosy mokre wilgotne bez stylizatora
__________________
dlugosc 74 /cel 80 cm
blond przyciemniony(7wn)

Edytowane przez caskada
Czas edycji: 2010-10-07 o 17:24
caskada jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-10, 20:41   #106
Rybiorek
Zakorzenienie
 
Avatar Rybiorek
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Częstochowa
Wiadomości: 7 484
Dot.: Dziennik regeneracji naturalnych loków i fal

na prosbe Polalavendowego opis moich najlepszych produtkow z krotka charakterystyka, chcialam dopisac do mojego poprzedniego postu ale niestety objetosc postu bylaby za duza i wizaz nie chcial zapisac dlatego tego wstawiam jako osobna wiadomosc

Moje Thebeściaki

Okres czystej CG
Na ten czas najlepsze dla mnie okazaly sie produkty z firmy Curl Junkie, krotko probowalam produktow z Curls jednak zarowno skladowo jak i zapachowo Junkie zwycieza, choc teraz uzywam innej marki to na wiosne znow wroce do Curl Junkie

Produty Curl Junkie

Gentle Shampoo – szampon bez sls, minusem jest q-79 (ale gdzies w polowie skladu), fajny do codziennego mycia, fenomenalny bezposrednio po farbowaniu, jednak ma pewne opory przy zmywaniu olejow i masel (ale nie od razu, dopiero po pewnym czasie gdy stosuje sie tylko ten szampon), konsystencja wody, zeby nie zuzywac go za duzo nalewam na reke troche i pocieram miedzy dlonmi i ta piana myje wlosy, jednak wydaje mi sie ze jest za slaby aby tylko jego uzywac najwet jesli nie stosuje sie silikonow i pq

Daily Fix – odzywka myjaca, fajna odzywka ktora myje i nawilza jednoczesnie, przy braku czasu moze byc uzyta w pojedynke, po splukaniu mozna nalozyc od razu stylizator, niestety przy dluzszym stosowaniu wydaje mi sie ze nie ma az tak silnych wlasciwosci czyszczacych, dlatego tez w okresie czystej CG 1-2 tygodniowo dodawalam do niej sok z cytryny (do porcji na 1 mycie dodawalam 1-2 lyzki soku), potem wprowadzilam Gentle Shampoo 1 x tygodniowo

Smoothing Conditioner – odzywka do splukiwania, najlepsze efekty u mnie daje jak trzymam 10-15 min, minusem ale to w moim przypadku jest to ze nie zawiera protein, moje wlosy potrzebuja protein wiec stosuje sa naprzemiennie z inna odzywka z Curl Junkie – Hibiscus & Banana, Smoothing wygladza wlos dzieki swoim skladnikom

Hibiscus & Banana Deep Conditioner – odzywka nawilzajaca dla szczegolnie potrzebujacych wlosow, z fenomenalnym zapachem, gesta, zawiera zarowno skladniki nawilzajace jak i proteiny, w najgorszym okresie stosowalam ja do kazdego mycia lub nawet gdy nie mylam, moczylam rano wlosy, nakladalam odzywke na 15 minut i po splukaniu stylizacja

Curl Fix – moje KWC, cudo proteinowe, zanim trafilam na Miss jessie’s najpiekniejsze wlosy z podwojnie doladowanym skretem mialam wlasnie po nim, jednak najlepsze wyniki sa gdy zastosuje sie Curl Fix wg zalecen producenta, czyli po nalozeniu odzywki na min 15 minut (ja zawsze trzymam minimum 30 min) nalezy nalozyc Smoothing Conditioner na 1-3 min (ja trzymam min 15m), efekt byl zawsze ten sam – mocno skrecone, gladkie loki

Gellie – kolejne cudo, kremo-zel do lokow, naklada sie na mokre wlosy (mozna sprobowac tez na suche ale u mnie sie nie sprawdzilo), juz w trakcie nakladania wlosy dziela sie na pasma ktore sie skrecaja razem, jedyny minus to ze musze robic przerwe w stosowaniu bo po dluzszym, samodzielnym stosowaniu wloski sie moga wysuszyc jako ze Gellie nie lubi zadnych odzywek bs, probowalam wielu, wszystkie z Curl Junkie i innych firm (nawet Knot Today) ale niestety nic nie spasowalo Gellie, najwieksze efekty daje u mnie solo, ale na szczescie mam tez opracowany drugi zestaw ktory daje mi podobne efekty jednak wymaga wiecej czasu przy nakladaniu



Po obcieciu najpierw skupilam sie na odnowie wlosow, teraz gdy cel osiagniety kolejnym celem jest zapuszczanie jednak chcialam tez troche ochrony, po wyjazdzie z Polski wlosy nie byly az tak ladne w Irladnii w zimnych miesiacach, ogladalam swoje zimowe zdjecia z czasow gdy mieszkalam w Polsce i roznica jest znaczaca (zdecydowanie polska zima ma lagodniejszy przebieg), dlatego wlasnie sprobowalam kosmetykow Miss Jessie’s, no i zakochalam sie nich, naprawde widze roznice po zastosowaniu, owszem maja silikony ale maja rowniez dobre skladniki, analizy naszych dziewczyn nie byly zle wiec dlatego je kupilam, jedyny kosmetyk z gorsza opinia analizowa to bylo Super Sweetback Treatment ale po namysle doszlam do wniosku ze to co Syrenka napisala ze maska moze chronic dzieki silikonom przed uszkodzeniami mechanicznymi to jest wlasnie to co ja teraz potrzebuje.

A wiec teraz moj zestaw jesienno-zimowy, tak z reka na sercu to efekty po tych kosmetykach sa bardziej spektakularne niz po Curl Junkie ale moze to byc zasluga silikonow, z drugiej strony Curl Junkie zaczelam uzywac gdy wloski byly jeszcze zniszczone, a z trzeciej strony to nie wiem czy Miss Jessie’s da komus tak rewelacyjne wyniki jak u mnie jesli wlosy sa zniszczone, jak zawsze trzeba probowac wlasnorecznie.

Miss Jessie’s

Creme de la Curl – odzywka myjaca, zapach w pierwszej chwili wydal mi sie taki zwykly, pospolity, obecnie bardzo go lubie, odzywka naprawde dobrze myje, w mojej opinii lepiej od Daily Fix, nie placze wlosow, fajnie oczyszcza skalp i latwo sie splukuje, ma w skladzie amodimethicone

Creme de la Creme – odzywka do splukiwania, silnie nawilzajaca ale zawierajaca rowniez proteiny i to jest dla niej plus w moim przypadku, z zapachem na poczatku mialam problem, w butelce pachnie tak samo jak Creme de la Curl ale na wlosach wrazenie jakby siedzialo sie w murzynskim salonie fryzjerskim z plynem do trwalej, moje zapachowe spostrzezenia sa podobne jak kobiet ktore kupily w odzywke na NC wiec nie jestem tutaj odosobniona, jednak dzialanie odzywki jest zauwazalne wiec nie odstawilam jej i jakos przyzwyczailam sie do zapachu, w tygodniu nie mam czasu na dluga pielegnacje wiec od pon do pia myje uzywajac Creme de la Curl, potem na wilgotne wlosy Creme de la Creme na 15 minut pod czepeke i recznik

Rapid Recovery Treatment – maska odzywczo-regenerujaca o zapachu ciasteczek maslanych zmieszanych z plynem do trwalej ale absolutnie mi to nie przeszkadza, moze juz zdazylam sie przyzwyczaic do zapachow odzywek Miss jessie’s jako ze maske zamowilam po tygodniu uzywania odzywek, rewelacyjna maska, uzywam jej zawsze po myciu szamponem z sls (1xtyg), nakladam na wilgotne wloski, na to czepek i recznik i trzymam 1-1,5g, zawsze po niej mam grube, gladkie loki, ze skretem jak ja to mowie – podwojnie doladowanym

Super Sweetback Treatment – maska wg producenta promuje wzrost wlosa, wg Syrenki ze wzgledu na zawartosc silikonow chroni wlos przed uszkodzeniami mechanicznymi, po przeczytaniu analizy Syrenki skreslilam maske z listy zakupow, po tym jak Rapid okazal sie hitem, pomyslalam ze w zasadzie ja potrzebuje teraz ochrony przez zimnymi jesienno-zimowymi wiatrami irlandzkimi, zaraz zamowilam i nalozylam na wlosy tego samego dnia jak paczka przyszla, maska ma zapach ciasta piankowego, konsystencja gesta, stosuje po myciu odzywka Creme de la Curl, nakladam na wilgotne wlosy, na to czepek i recznik i trzymam 30-45 min, zapach maski trzyma sie do nastepnego mycia, na chwile obecna nie wiem juz co mi bardzej skreca wlosy ale po uzyciu tej maski tez mam swietne efekty, dodatkowo maska pomaga miec drugi dzien, mozliwe ze to silikony, ale czasami jest to bardzo pomocne, plusem maski jest to ze pomimo sporej ilosci silikonow nie obciaza wlosow, dla mnie to wazne bo mam raczej cienkie wloski ktore latwo obciazyc

Quick Curls – krem do lokow, gesty o dziwnym zapachu, w pierwszej chwili przyszedl mi na mysl meski krem do golenia, dopiero za trzecim razem udalo mi sie go nalozyc poprawnie, pierwszy raz – totalna katastrofa ale mialam zdaje sie jako odzywke bs nalozony Coffe Cocount Creme Lite z Curl Junkie, drugi raz zrobil mi drobne loczki (na mokre byl nalozony Gellie z Curl Junkie), za trzecim razem wyszle piekne, grube loki, oprocz tego loki fajnie sie blyszczaly, po wyschnieciu wlosow tego dziwnego zapachu juz nie czuc

Zestawienia stylizacyjne:
Najlepsze efekty stylizacyjne mam po nastepujacych kombinacjach:

- Gellie (wymieniony juz wczesniej) – kremo-zel do lokow, u mnie jest najlepszy solo, nalozony na mokre, ociekajace woda wlosy, jednak po 1,5 tygodnia max po 2 musze zmienic go na cos innego na okres tygodnia poniewaz uzywanie Gellie samodzielnie troche wysusza wlosy, dlatego mam opracowane zestawy ktore daja takie same efekty

- na mokre Coffe Cocount Creme Lite z Curl Junkie – stylizator I odzywka bs w jednym (fajny, nie wysusza wlosow, wygladza loki ale samodzielnie za slaby do utrzymania skretu zwlaszcza jak loki sa ciezkie), po odcisnieciu wody rekami i zawinieciu w truban na 5-10 min, nakladam zel z firmy Curly Hair Solution, przezroczysty o delikatnym zapachu lub Spiral Solution (serum do lokow) z Kinky Curly, osatnio jednak czesciej klade zel

- ostatni zestaw odkryty niedawno: na mokre Curl Enhancing Jelly ze Spiral Solution (fajny produkt, konsystencja ledwo zaczynajacej gestniec galaretki, absolutnie nie wysusza wlosow, po nalozeniu sa miekkie, bezposrednio po nalozeniu nie widac mocy skrecenia jak w przypadku Gellie ale w miare jak wlosy schna skret robi sie wyrazniejszy i u mnie jest naprawde imponujacy, minus produktu jest taki ze na razie nie ma go w europejskich sklepach i jesli bede chciala znow kupic czekaja mnie zakupy na CM), wode odciskam rekami, robie turban na 5-10 min i potem na wilgotne Quick Curls – ten zestaw chyba robi najlepsze efekty, loki sa duze, grube, gladkie i blyszczace

Inne dobre produkty:

Come Clean – szampon z Kinky Curly, bez sls, duza moc oczyszczania pomimo braku sls, w okresie czystej CG stosowalam ten szampon 1 x tygodniowo a drugi raz Gentle Shampoo z Curl Cunkie (poniewaz uzywanie tylko Daily Fix po 2 tygodniach skutkowalo obciazonymi wlosami chociaz nie uzywalam silikonow)

Treatment Shampoo – szampon z Curly Hair Solution, z sls, bardzo fajny szampon choc ma magnesium, osoby z duza porowatoscia musza uwazac, ma w skladzie tez proteiny, obecnie to wlasnie jego uzywam 1 x tygodniowo i to wystarczy do usuniecia silikonow z produktow Miss Jessie’s, dzieki uzywaniu szamponu silikony sie nie nadbudowywuja, oczywiscie nie mam mikroskopu zeby to sprawdzic ale czuje ze wlosy nie sa obciazone, maja ladny skret i sa uniesione od nasady

No i ostatnia rzecz ktora w zasadzie powinna byc jako pierwsza:

Set It Free – serum do lokow z Devacurl – moj KWC jesli chodzi o naprawe fryzry po walce z deszczem i wiatrem a takze jako reaktywator drugiego dnia, konsystencja gestego mleczka, niesamowity zapach, obecnie nakladam na suche wlosy na konce na zakonczenie stylizacji oraz w przypadku fatalnej pogody gdy docieram do biura i kazdy lok jest nie tam gdzie trzeba, z produktow Devy ktore mialam to serum jest dla mnie najlepsze

Te produkty sa na stale w mojej lazience, mam mnostwo innych rzeczy z czasow probowania wszystkiego i od czasu do czasu uzywam bo wyrzucic szkoda ale lista powyzej to sa, jak to nazwala Polelavendowe, Thebeściaki.

Edit 20 pazdziernik 2010:
Dolaczaja do listy moich swietniakow

Curly Buttercreme – konsystencja luzniejszego kremu, kolor zloty, zapach – w opakowaniu bardzo mietowa pasta do zebow, nalozony na wlosy – poprostu mieta z czyms jeszcze, chwilowo nie potrafie zidentyfikowac ale wrazenie bardzo pozytywne, jesli ktos lubi zapach mietowy to sie nie zawiedzie (jak ktos nie lubi jest wersja dla dzieci Baby Buttercreme – skladnikowo to samo ale bez mietowego zapachu)
Zadanie tego produktu to nawilzanie I utrzymanie fryzury, czyli rano na suche wlosy naniesc troche buttercreme, produkt jest bardzo tresciwy wiec naprawde malo go potrzeba, ja chwilowo uzywam jako nocnego maskowania, fajnie sie sprawdza I zmywam go odzywka, mam wrazenie ze zaciesnia skret po nalozeniu, po nocy loki byly nienaruszone ale mycia wymagaly bo nakladam wiecej niz zaleca sie wiec mialam sliczne tluste loczki (na wakacjach zostawilabym bez mycia bo w wygladzie to bylo jak mokra wloszka), zdecydowanie zakupie wieksze pudelko, z mietowym zapachem.

Curly Meringue – krem do lokow, kolor bialy, zapach – ananas w pinakoladzie, konsystencja – krem ktory w momencie brania z pudelka wydaje sie byc ciagliwy ale bez problemu rozciera sie w dloniach, na moje wlosy zuzylam ok. 1.5 lyzeczki, najlepiej jak nalozy sie na bardzo wilgotne wlosy, przynajmniej u mnie, po nalozeniu przy ugniatania slychac takie cos jak chlupniecie ale woda z wlosow nie leci, meringue nie ma pvp w sobie ale o dziwo trzyma loka jak inne produkty z pvp, po wyschnieciu nie mam sztywniakow choc czuc ze loki sa jakby na elastycznej gumie (glupio brzmi ale najlepiej oddaje), jedyny minus to taki ze jeszcze nie umiem nalozyc meringue rownomiernie I po wysciu na dwor na czubku glowy mam znow taki dyskretny puch, tam gdzie krem zostal nalozony lok jest gladki I nie zareagowal na wilgotne powietrze, jednak loki sa tak wyrazne ze ten puch jakos nie przeszkadza mi, zawsze pamietam co wyczytalam w ksiazce Lorraine Massey: loki odzwierciedlaja nas, nawet jak maja gorszy dzien I puch to I tak to sa nasze kochane loki, czesc nas I nalezy je nosic z duma, z puchem lub bez (tak mniej wiecej luzne tlumaczenie)

edit 18.11.10: jak znajde wiecej czasu uzupelnie liste, na razie fotki po stosowaniu miss jessie's

1. po nalozeniu Curly Pudding
2. po nalozeniu Curly Meringue
3. po nalozeniu Strech Silkening Creme (na mokre jakob odzywka bs) i Quick Curls (na wilgotne, na 1/3 dlugosci)
__________________
Fotograf ślubny, rodzinny i lifestyle
Miłośniczka kawy i naleśników
Moja praca i pasja
Blog - fotografia, ciekawe miejsca i wydarzenia
Fotodziennik - blog fotografa ślubnego i nie tylko ślubnego

Edytowane przez Rybiorek
Czas edycji: 2010-11-18 o 21:18
Rybiorek jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-12, 23:02   #107
LadyMadalena
Wtajemniczenie
 
Avatar LadyMadalena
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 2 142
Dot.: Dziennik regeneracji naturalnych loków i fal

Postanowiłam i ja dołączyć swoje efekty niezbyt restrykcyjnie stosowanych zasad CG.
Typ włosów: Według mnie 3a, zostało potwierdzone przez jumaatt

Nigdy nie potrafiłam sobie z nimi poradzić. Od dziecka nienawidziłam swoich włosów za to, że mam na głowie taka szopę a nie gładką taflę jak moje koleżanki. Czesanie nawet na mokro z odzywką było torturą.
Troszkę podrosłam, parę razy moje włosy zostały ścięte. Raz się kręciły bardziej, raz mniej. Generalnie łatwo je rozprostować(grzebien użyty na wilgotne włosy) ale powstaje wtedy ogromny puch i fale oraz widac ogrom zniszczeń dokonywanych przez lata
Parę lat później przyszedł czas kiedy podobały mi się kręcone włosy, wtedy był w użyciu jak zawsze SLESowy szampon, od czasu do czasu odżywka , której nie lubiłam bo zawsze odbierała mi objętość, żel w sprayu Garniera(denat po wodzie) oraz czesanie na sucho. Po jakimś czasie z tego zestawu odpadł żel za to przyszła pianka i lakier. Jakieś 4 lata temu zaczęłam farbować włosy naturalną henną. Robiłam to wielką namiętnością myśląc, że pomogę tym moim przypominającym stóg siana włosom. Niestety wraz z kolejnymi farbowaniami przyszło wysuszenie, łamiwość i wszystkie plagi egipskie związane z brakiem rozsądku w dbałości o włosy.
Aż pewnego pięknego lipcowego dnia roku pańskiego 2010 trafiłam na forum dla zakręconych na wizażu. Tak, wiem, jestem tu zarejestrowana od 2006 roku ale... zawsze jakoś nie mogłam tu trafić.
Po lekturze przypiętych tematu oraz bloga Małgosi(który, dziękuję Małgosiu uładził mi te wszystkie wiadomosci w glowie) skompletowałam swój pierwszy zestaw cg.

Od tamtego czasu trochę się zmieniło. Nie stosuję restrykcyjnego CG. Uzywam silikonów zmywalnych wodą oraz odżywką, w odżywce b/s utrwalają one lepiej mój skręt. Moim faworytem do mycia jest maska Scandic Water mask. Jako odżywka b/s najlepiej sprawdza się Mrs Potter's Aloes lub Garnier Awokado a niestety odżywki d/s jeszcze nie mam ulubionej.
Moi faworyci w stylizatorach to żel z Rossmanna i Delia, najlepiej stosowane razem Niestety Nivea FC jest dla mnie jedną wielką tragedią, włosy są po niej sztywne i jest ogromny puch. O dziwo obwiniana za takie fekty gliceryna w gumie Artiste odpowiednio stosowanej nie wywołuje nic takiego.
W międzyczasie (30 sierpnia 2010)uznałam, że z moimi włosami nie da się już nic zrobić ani naprawić i ścięłam je o ok 30 cm
Cała moje kolekcja, a zrobiło się tego trochę bo trudno czytac to forum bez wprowadzenia w swoje życie nałogu zakupów włosowych, jest opisana w kolekcji produktów, uzupełnianej na bieżąco.
Wstawiam fotki swoich włosów dla dokumentacji zmian, niestety są to piękne wycinanki ale mam nadzieję, że skupi to uwagę forumowiczek na włosach, na niczym innym
Tytułami zdjęć są daty kiedy zostały zrobione, oczywiście wszystkie w tym roku.
Jest już trochę późno, pewnie przemyślę jeszcze co chcę tu dodać lub jest niepotrzebne i za jakiś czas znowelizuję mój wpis.

1) zdjęcie to 1 czerwca, szampon z SLES, reszty pielęgnacji brak

2) 9 czerwca: piękny puch, aureolka z połamanych "gałęzi', pielęgnacji jak wcześniej z tą różnicą, że brak czesania przy schnięciu

3) 6 sierpnia po 2 tygodniach z CG

4) 11 sierpnia

5) 17 sierpnia po niecałym miesiącu z CG, przed myciem były domowe eksperymenty z cieniowaniem włosów, pierwsze użycie żelu lnianego

6) 30 sierpnia zaraz po cięciu:
Według codziennika:
Mycie: Kallos
Odżywka d/s: Pominięte
Odżywka b/s: Mrs Potter's Aloes (silikon zmywalny wodą)

7) 14 września, niecałe 2 miesiące CG
Mycie: Scandic Water Mask
Odżywka d/s: Garnier Volume Restructure
Płukanka octowa
Odzywka b/s: Mrs. Potter's Aloes
Stylizacja: żel lniany + miodowy utrwalacz, odciskanie w koszulkę, ugniatanie, plunking, suszenie z dyfuzorem

8) 7 października:
Mycie: Isana Babassu
Odżywka d/s: maska Tesco Colour Care
Odżywka b/s: Mrs. Potter's Aloes
Stylizacja: Odniskanie w koszulkę, ugniatanie, zielony żel Rossmanna, plunking, mieszkanka Joanna Naturia b/s Len, powyższego żelu i wody rozrobiona w rękach i ugniatanie ponowne włosów.
Efekt: Powtórzony sukces z ostatniego mycia. Puchu, chyba dzięki odżywce b/s w stylizacji, jakby mniej.

9) 12 października: 2 miesiące i niecałe 3 tygodnie z CG
Dzień wcześniej henna
Kokos od godziny 16 do 21
Mycie: dwa razy Hegron d/s
Odżywka d/s: Biovax do suchych i zniszczonych na ok 30 min
Odżywka b/s:Podwójnie aplikowany Mrs Potters Aloes, raz na ociekające wodą, drugi na odciśnięte w koszulkę.
Stylizacja: od razu po drugiej aplikacii Mrs Potters żel Rossmann, plunking, zmieszany żel Delia z Joanna Natura b/s Len. Suszenie suszarką z dyfuzorem.
Efekt: Puchu brak, loczki mięsiste miękko, ładnie i z objętością

10) 5 październik:
Mycie: Kallos Crema al Latte
Odżywka d/s: Artiste wzmacniająca
Odżywka b/s: Mrs. Potter's Aloes
Stylizacja: Zielony żel z Rossmann'a na mokre, ugniatanie, plunking, suszarka z dyfuzorem, ugniatanie mokrymi rękami z tym samym żelem, znowu podsuszanie
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg 1 czerwca.jpg (87,6 KB, 284 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg 9 czerwca.jpg (60,8 KB, 128 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg 6 sierpnia.jpg (110,4 KB, 283 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg 11 sierpnia.jpg (103,0 KB, 181 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg 17 sierpnia.jpg (77,6 KB, 143 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg 30 sierpnia.jpg (58,5 KB, 100 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg 14 wrzesnia.jpg (64,0 KB, 81 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg 7 pazdziernika.jpg (77,9 KB, 208 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg 12 pazdziernika.jpg (74,3 KB, 158 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg 5 pazdziernika.jpg (86,1 KB, 326 załadowań)
__________________
Stosuję bardziej lub mniej pokracznie zasady CG od 22.07.10r

Moja fragrantica

Edytowane przez LadyMadalena
Czas edycji: 2010-12-10 o 20:09
LadyMadalena jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-30, 23:19   #108
3mkm3
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 10
Dot.: Dziennik regeneracji naturalnych loków i fal

Typ wg Fia: 2a/M/ii

Włosy mam ciemne, najdłuższe kosmyki sięgają pasa. Przy głowie przetłuszczają się, a na długości są przesuszone. Końcówki do ścięcia - porozdwajane i nieładne. Są też bardzo gęste - w tej chwili jestem w górnej granicy grupy ii, a odrasta mi grzywka więc pewnie wskoczę w iii. Kiedyś miałam chyba typ 2c, ale skutecznie je załatwiłam, głównie czesaniem na sucho. Niestety przez swoją objętość mocno się plączą więc trudno mi uniknąć czesania w ciągu dnia.

Długo farbowałam się na czarno, jakiś czas nosiłam miałam dready. Potem ścięłam się "na jeża", od maja 2007 zapuszczam. Do czerwca farbowałam je Palette Delux 706.

Teraz myję włosy szamponem dla dzieci z Rossmanna co 2 dzień, raz w tygodniu zwykłym. Szampon nakładam tylko przy głowie. Nigdy nie lubiłam układania, suszenia itp., więc zazwyczaj myte są wieczorem i schną same.

W najbliższej przyszłości mam zamiar kupić Rossmannowską odżywkę, dobry grzebień, Amlę, oraz podciąć włosy.



***

W ten wieczór umyłam włosy zwykłym szamponem (jestem u mojego mężczyzny w domu i zapomniałam zabrać ze sobą Babydream), potem przeczesałam i wgniotłam krem nivea. Do tego harmonijkowanie i plunking lnianym obrusem (teściowej :P) na noc. Czyli nie zrobiłam nic specjalnego, a moje fale już lepiej się mają. Dobrze, że w ogóle się pokazały, a jeszcze są dużo ładniejsze niż normalnie

***

Dodałam zdjęcia z dzisiaj

Edytowane przez 3mkm3
Czas edycji: 2010-10-31 o 14:04
3mkm3 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-31, 09:05   #109
moooniaaaa
Zakorzenienie
 
Avatar moooniaaaa
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 16 600
Dot.: Dziennik regeneracji naturalnych loków i fal

Dawno się tu nie pokazywałam

Obecnie,tzn.od jakichś dwóch miesięcy stała lista kosmetyków:

- szampon: Babydream. Od czasu do czasu jabłkowy z Barwy lub miód i mleko z Apteczki Babuni.
- odżywka d/s: Mrs Potter's z aloesem
- odżywka b/s: Naturia z miętą i wrzosem. Czasami do tego Miód i mleko z Apteczki Babuni. Rzadziej Naturia miód i cytryna.
- do stylizacji żel aloesowy lub trochę odżywki b/s na suche włosy
- olej ze słodkich migdałów dodawany do odżywek lub nakładany na całe włosy na noc.

Jakiś miesiąc temu próbowałam podciąć końcówki sama,ale ze strachu poszedł tylko 1cm. W najbliższym czasie mam zamiar machnąć więcej, tylko muszę się dorobić lepszych nożyczek żeby nie chodzić tak

Zdjęcie sprzed kilku dni. Trochę puszaka jest bo jesienne deszcze nie służą moim włosiskom
moooniaaaa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-11-13, 16:08   #110
*Basia*
Mod-Śnieżynka
 
Avatar *Basia*
 
Zarejestrowany: 2005-05
Wiadomości: 3 370
Dot.: Dziennik regeneracji naturalnych loków i fal

Obecną pielęgnację rozpoczęłam w drugiej połowie sierpnia 2010.
Używałam gliss kura i nivea do loków. Włosy myłam codziennie. Schły naturalnie. Do stylizacji najczęściej używałam Tigi, kiedyś była pianka wella do loków, żele. Włosy czesałam, kiedy były mokre po nałożeniu odzywki bs (wcześniej była odżywka ds).
Zawsze miałam kręcone włosy i zawsze je lubiłam. Wyprostowane miałam może 5 razy.

Obecnie również myję włosy codziennie, chyba, że na drugi dzień nie wychodzę, wtedy mycie sobie daruję.
Farbuję co 3-4 tygodnie tylko odrosty.

Pielęgnacja:
żeby się nie rozpisywać:
https://wizaz.pl/forum/showpost.php?...1&postcount=31

- Włosy myję codziennie odżywką, 1 lub 2 x w tygodniu delikatnym szamponem, raz w miesiącu szamponem z sls.
- 2, 3 razy w tygodniu stosuję maski (mieszam kilka masek i odżywek
i dłużej trzymam na włosach)
- raz w tygodniu nakładam olej kokosowy na około 3 - 4 godz.
- odciskam włosy pieluszką, harmonijkuję ręcznikiem z mikrofibry
- spłukuję maski/odżywki głową w dół, ostatnie płukanie chłodną wodą

Moje zasady:
1. Staram się nie używać produktów z silikonami, chociaż powoli wprowadzam odżywki, które stosuję rzadziej
2. unikam gumek (chyba, że to naprawdę konieczne, czyli ze 2 razy na miesiąc), lub kiedy mam kokos na włosach, wtedy szeroką, grubą gumką delikatnie wiążę włosy)
3. nie czeszę włosów
4. nie dotykam włosów kiedy są mokre
5. suszę dyfuzorem z chłodnym nawiewem (na początku nie suszyłam w ogóle, ale moje włosy ładniej wyglądają po dyfuzorze)

Uzupełniam zdjęcia po awarii. Nie są to dokładanie te same zdjęcia, ale odzwierciedlają to, co się dzieje z moimi włosami. Porównałam i widzę postęp. Dążę do długości z 1 i 2 zdjęcia
Zdjęcia cg są od września do grudnia (we wrześniu mam dłuższe włosy, na kolejnych krótsze, ponieważ obcięłam - w połowie września). Odrastają

Włosy myte wieczorem, suszone suszarką, zdjęcia robione na drugi dzień.

1 i 2 - 2006 r
3 - 2008 r
następne zdjęcie już po rozpoczęciu pielęgnacji. Nazwy zdjęć są datami.
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg 2005 r.jpg (68,7 KB, 236 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg 2005.jpg (29,1 KB, 261 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg 2007.jpg (11,5 KB, 73 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg 24.09.2010.jpg (22,9 KB, 110 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg 01.11.2010.jpg (199,5 KB, 77 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg 11.10.2010 1.jpg (108,5 KB, 131 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg 14.11.2010.jpg (96,9 KB, 61 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg 20.12.2010.jpg (20,7 KB, 93 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg 26.12.2010.jpg (126,4 KB, 150 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg 26.12.2010 1.jpg (28,4 KB, 323 załadowań)
__________________


Edytowane przez *Basia*
Czas edycji: 2011-01-26 o 14:15 Powód: uzupełnienie zdjęć po awarii
*Basia* jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-11-14, 15:24   #111
*Basia*
Mod-Śnieżynka
 
Avatar *Basia*
 
Zarejestrowany: 2005-05
Wiadomości: 3 370
Dot.: Dziennik regeneracji naturalnych loków i fal

zdjęć c.d.
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg 26.12.2010 2.jpg (18,6 KB, 76 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg 26.12.2010 3.jpg (20,4 KB, 104 załadowań)
__________________


Edytowane przez *Basia*
Czas edycji: 2011-01-25 o 21:05
*Basia* jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-11-16, 13:47   #112
myszka2020
Zakorzenienie
 
Avatar myszka2020
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 099
Dot.: Dziennik regeneracji naturalnych loków i fal

Dodaję wpis po ścięciu włosów jakieś 10cm - falki zdecydowanie wyglądają ładniej i zdrowiej, a zdrowe włoski szybciej rosną
Co się zmieniło? Dołożyłam kilka kosmetyków, z których jestem bardzo zadowolona. Moje KWC podkreślam.

1. Mycie:
*balsamy mrs. potters
*fioletowy hegron
*pollena savona szampon 3 zioła do zmywania olei raz w tygodniu

2. Maski i odżywki ds:
*NaturVital odżywka do włosów wypadających
*bingo z masłem shea i algami
*gloria maska
*profis coco mask
*lorys krystaliczny połysk (do wzbogacania, może jakiś jeszcze kupię)
*kallos mleczny (do wzbogacania, więcej nie kupię, bo prostuje mi fale)
*garnier awokado i karite (końcówka, więcej nie kupuję, bo obciąża)

3. Odżywki b/s:
*joanna naturia: len i rumianek, wrzos i mięta, pokrzywa i zielona herbata

4. Oleje
*jojoba
*kokosowy
*rycynowy

5. Półprodukty
*keratyna hydrolizowana
*d-panthenol
*masło shea

6. Stylizacja
*różowy żel z rossmanna
*bielenda żel mocny graffiti
*żel mariza
*żel lniany (fajny, ale na drugi dzień do odświeżenia fal, świeżo po myciu trochę za słaby)

Zdjęcia z listopada:
1. użyłam odżywki NaturVital niebieskiej
2. użyłam maski gloria z półproduktami: keratyną i pantenolem
3. użyłam maski bingo i dodałam proteinki
4. użyłam maski gloria i kilku kropli gliceryny
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg 12.10.2010 naturvital.JPG (45,9 KB, 122 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg 16.11.2010 keratynka pantenolik gloria.JPG (68,2 KB, 117 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg 22.11.2010 bingo + keratyna + pantenolik.JPG (57,7 KB, 99 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg 26.11.2010 gloria + gliceryna.JPG (56,3 KB, 224 załadowań)

Edytowane przez myszka2020
Czas edycji: 2010-12-03 o 09:23 Powód: Dopisek
myszka2020 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-11-26, 22:11   #113
solaola
Zakorzenienie
 
Avatar solaola
 
Zarejestrowany: 2006-09
Wiadomości: 4 439
Dot.: Dziennik regeneracji naturalnych loków i fal

Post pierwszy #22
Post drugi #87
Historia włosowa od 2007 roku tutaj
Stosuję metodę CG od 26.10.2009r.

Pielęgnacja
1.Mycie(OMO- babydream- lub odżywką(aktualnie Hegron),zależy od okoliczności i chęci).
2.Odżywka d/s(np. Biowax do włosów zniszczonych).
3. Odżywka b/s, rozczesanie włosów, ugniatanie mikrofibrą, żel do stylizacji,jeszcze ewentualnie ręcznikowanie i podpinanie spineczkami u skalpu.

3. czy i jakie mam KWC wśród kosmetyków do pielęgnacji fal/loków?
olej kokosowy, Biowax do włosów zniszczonych, joanna z miodem i cytryną oraz z lnem i rumiankiem, balsamy Mrs Potters oraz Hegron do mycia.
4. czy i jakie mam KWC wśród kosmetyków do stylizacji fal/loków?
Żel delia,żel lniany,żel różowy rossmanowski.

Zdjęcia:
1. 11 września 2009 roku- przed rozpoczęciem CG. Dzięki za wizaż
Włosy niesforne strasznie(co widać).
2. Sierpień 2010- przed podcięciem
3.Sierpień 2010- po podcięciu(nie dosuszone do końca)
4.24 września 2010
5. jw
6.27 wrzesień 2010
7.28 wrzesień 2010
8 i 9 - 29 października 2010(jeden z najlepszych włosowych dni)
10. Korkociagi na spodniej warstwie.
11września2009.jpgprzed ścięciem wakacyjnym.jpg

pposcieciuwakacyjnym.jpg24 września.jpg

27 wrzesień.jpg28 września.jpg

j 002.jpg29paxdziernik2010.jpg

29października2010.jpg14 października.jpg
__________________
"Ludzie, którzy odnoszą sukcesy na tym świecie,sami szukają odpowiadających im okoliczności,
a jeśli nie mogą ich znaleźć, to je tworzą."


Blog o życiu w Walii z przymrużeniem oka:
#23. Cieszę się ze złej pogody i wrzucam moje motywujące linki!
http://blondiewales.blogspot.co.uk/

Edytowane przez solaola
Czas edycji: 2010-12-05 o 15:03
solaola jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-11-27, 10:59   #114
gumecka
Raczkowanie
 
Avatar gumecka
 
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: zabrze
Wiadomości: 73
Dot.: Dziennik regeneracji naturalnych loków i fal

To ja się dołączam

Wg, Edith mój skręt może być 3a ale to za jakiś czas

póki co zaczęłam odnowę włosów
kiedys proste druty ktore przy wilgoci falowaly
po urodzeniu dziecka wiekszy skret


Zaczełam dbac bardzo o włoski od listopada 2010 r.


Pielęgnacja:


Myje włosy szamponem babydream

Najczęściej nie suszę moich włosów w ogóle.
Ugniatam włosy
Chodzę z t-shirtem na głowie

Odżywka bez spłukiwania:
Obecnie:
-Ziaja witamina

Stylizacja:
-żel z Rossmanna
-taft mousse

to narazie tyle



zdjecia
1.przed zastosowaniem pielegnacji
2.zaraz po umyciu
3.prawie suche
gumecka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-12-12, 23:42   #115
Edith3F
Zadomowienie
 
Avatar Edith3F
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Toruń
Wiadomości: 1 252
Dot.: Dziennik regeneracji naturalnych loków i fal

Aktualizacja
pół roku (od ostatniego wpisu)zapuszczania i dbania o falki
Najczęściej myję metodą OMO.
Oleje były stosowane głównie do masek

Zdjęcia uporządkowane są od najnowszych do starszych:
6,7,8,9- 2 czerwiec 2010
4,5 - 4 czerwiec 2010
1,2.3 - 11 grudzień 2010
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg DSC_02801.jpg (150,6 KB, 539 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg DSC_02811.jpg (140,7 KB, 312 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg DSC_02841.jpg (148,5 KB, 367 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg P6041089.jpg (101,8 KB, 84 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg P6041095.jpg (72,7 KB, 114 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg P6021081.jpg (86,8 KB, 121 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg P6021083.jpg (80,1 KB, 128 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg P6021098.jpg (79,5 KB, 211 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg P6021090ee.jpg (126,9 KB, 352 załadowań)
__________________
Zaręczeni 19.09.2010 r. - Ślub 10.09.2011

Dbam o moje fale (ostatnie podcięcie 7.09.2011r)

Edytowane przez Edith3F
Czas edycji: 2011-02-16 o 17:52
Edith3F jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-12-13, 16:14   #116
caskada
Zakorzenienie
 
Avatar caskada
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: BXL
Wiadomości: 9 124
Dot.: Dziennik regeneracji naturalnych loków i fal

aktualizuje poprzedni swoj wpis https://wizaz.pl/forum/showpost.php?...&postcount=105
-->wlosy myje dwa razy w tyg
*mycie- zazwyczaj na skalp szampon oczyszczajacy a dol zabezpieczam jakas odzywka(co dwa tyg mycie wlosow calych)
*odzywki/maski ulubione ds to garnier karite lub kokos i kakao ,lorys karite , nivea intense repair ,elseve color vivre,elseve total repair 5,matrix pomaranczowy..
*odzywki bs to tylko i wylacznie pantene do lokow i fal
*stylizatora nie uzywam poza pantene do lokow i fal ktory nakladam nastepnego dnia na suche wlosy badz lekko zwilzone woda
caly czas zmieniam kosmetyki ciagle szukam nowych z ta roznica ze czytam sklady
*olejuje juz rzadziej raz w ms lub dwa (olejek migdalowy)
*silikony mile widziane sa w masce odzywce -w szamponie absolutnie niee
- ugniatam harmonijkuje zawijam w koszulke/pieluszke ostatnio
nie susze suszarka od lat
na noc splatam warkocza w dzien jak siedze w domu tez ...
moje osiagniecia dotychczasowe
-wlosy sa lekkie nawilzone po same konce, rzadko sie przetluszczaja
-skret moglby byc grubszy co wymaga wiecej pracy jednak typowa szakirka tez nie jest zla
zdjecia
1-7 lat temu czarne farbowane wlosy
2-ponad rok temu juz blond ale prostowane
3-4- lekkie fale
5-zaraz po umyciu i wyschnieciu tak wygladaja naturalnie czyli typowa shakirka na glowie
6-pare dni temu najbardziej aktualny stan wlosow sciete 3cm
7-tak to wyglada z tylu
8-19 grudzien2010
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg czarne wlosy.jpg (98,9 KB, 405 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg proste wlosy.jpg (13,6 KB, 250 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg z boku.jpg (21,2 KB, 234 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg z tylu.jpg (20,5 KB, 182 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg Zdjecie0111.jpg (68,3 KB, 434 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg loki1.jpg (26,4 KB, 267 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg tyl.jpg (19,4 KB, 262 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg Foto0982.jpg (28,2 KB, 707 załadowań)
__________________
dlugosc 74 /cel 80 cm
blond przyciemniony(7wn)

Edytowane przez caskada
Czas edycji: 2010-12-19 o 11:53
caskada jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-12-14, 16:54   #117
bernadka20
Wtajemniczenie
 
Avatar bernadka20
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Dębica / Aleksandrów Kujawski
Wiadomości: 2 722
Dot.: Dziennik regeneracji naturalnych loków i fal

Dziewczyny...Kochane Lokaski i falki
Nigdy się tu nie wpisywałam. Czas najwyższy dodać 1 swój wpis do tego dziennika.
Typ moich włosów (okresliła Caskada ) to 2B.

Moja Historia
Jako dziecko miałam bardzo rzadkie, proste i rudziutkie włoski. Z wiekiem mi ciemniały i gęstniały, puszyły się a na lato zawsze same rozjaśniały się do ciemnego blondu .
Mój naturalny odcień określam jako ciemny rudy zbliżony do kasztanu. Z wiekiem też zaczęły się podkręcać.
Pierwszy raz użyłam szamponetki mahoń w klasie 6 podstawówki...Farbowanie farbą zaczęłam w gimnazjum...Ciemny brąz - Palette (wyszła czerń xD)...Oj różne cuda wychodziły...Potem farbowałam na same brązy różnymi farbami, gdyż lubiłam nowości, które wchodziły na rynek.
Przed studniówką zafarbowałam sobie znowu na brąz Excell 10 i wyszły mi praktycznie czarne xD. No własnie a co najważniejsze...
Prostowałam swoje piękne podkręcone włosy od końca klasy gimnazjalnej kończąc na lipcu (jego końcówce) 2010...Odkąd zaczęłam prostować to zaczęło się tez korzystanie z byle jakich kosmetyków do ochrony przed prostowaniem typu Dove, Gliss Kur, Avon itp. ;/
W te własnie wakacje przestałam je prostowac...Nie kiedy się przyznam prostowałam, ale nie tak czesto jak to robilam wcześniej.
Wcześniej 2-3 dziennie nie raz prostowałam, bo widziałam pusz na głowie...
Przestałam też suszyć suszarką, ale z tym skończyłam miesiąc wcześniej. Czyli w czerwcu 2010 (połowa bodajże). Przed ważnym wyjściem, bądź gdy muszę i jest to konieczne to suszę. Takie sytuacje jednak zdarzają się bardzo rzadko.

Moja wada to wysokie czoło dlatego grzywka w moim przypadku jest konieczna zastanawiałam się jakbym wyglądała z kręconą grzywką ? Bo ogólnie po umyciu się podwija nawet bardzo i nie ładnie to wygląda a nie raz probowalam ładnie ulozyc na wałkach (podkręcić), ale wyszedł puch

Zmiany:
- bardzo ładne loki (nie wiem czy to nie są fale czasem a ja je nazywam lokami xD przyzwyczajenie)
- mniejszy puch (niestety jest jeszcze od ucha kierując się ku górze)
- mniej zniszczone końcówki
Bez zmian:
Są nadal suche, puch pozostał ( jak wspomniałam wyżej).

Jak trafiłam na wizaż ?:
Na wizaż trafiłam przez portal fotki.pl (wchodziłam bardzo czesto tam na forum i dziewczyny nie raz wystawiały linki na niego i postanowiłam założyć swój profil na nim...
Trafiłam tego roku w lutym. Czytałam niektóre wątki...
Podpatrzyłam na wątek o olejowaniu i zaczęłam w marcu nakładać kokosowy olejek...Widziałam efekty jego, ale doszła dekoloryzacja i runęło wszystko. I od nowa... Pokrzywe piłam od zawsze, ale że nastąpiły moje problemy zdrowotne to przestałam jej brać, gdyz miałam wrażenie, ze ma wpływ na miesiączkę.
Znów do niej powróciłam...xD
Zgodna z CG zaczęłam być wtedy odkąd skończyłam prostować włosy (końcem lipca 2010).
Zaczęłam też wydobywać swój skręt. I dbać o to, by były nawilżone i puchu praktycznie wcale nie było.
W sobotę skorzystałam z usług fryzjerskich. Były podcięte techniką liniową A i B specjalną dla kręconowłosych. Przy potylicy (dokładnie 2 warstwy włosów) podcięte zostały metodą ślizgową.

Pielęgnacja włosów:
- pije pokrzywę (zapominam ostatnio coś o niej ;/)
- na przemian korzystam z masek i odżywek
- myje włosy metodą OMO
- nie czeszę swoich włosów nigdy na sucho ( a jak już to zawsze po umyciu przy uzyciu odżywki b/s i rozczesuję je grzebieniem z szeroko rozstawionymi ząbkami)
- myję włosy letnią wodą
- płukam natomiast chłodną
- staram się nie suszyć ich suszarką
- nie prostuję !! (niestety jedynie grzywkę...)
- wode z włosów odciskam przez bawełnianą koszulkę
- ugniatam też przez koszulkę bawełnianą
- nakładam krem do loków
- nakładam tonik przeciw wypadaniu (od niedawna) po spłukaniu maski/ odżywki z włosów

Moje poprzednie kosmetyki (wracam do czasów odkąd zaczęłam czytać na wizażu):
- Garnier Fructis Color Resist odzywka d/s i b/s oraz maska,
- Garnier Nutri odbudowa odzywka d/s (bez silikonowa wersja)
- Mypa z masłem karite maska
- szampon Garnier Naturalna Pielęgnacja do farbowanych z żurawiną i arganowym olejkiem jak i równiez NP z masłem karite i avokado.
- szampon Hipp
- serum do zniszczonych końcówek Avon ( nie uzywam juz)
- kuracja odbudowująca do włosów suchych i zniszczonych Avon (nie uzywam już) b/s
- Bielenda Błoto z glinką Ghassoul
- Yung Asia odżywka
- szampon Yung wygładzający
- olej kokosowy
- olejek ze słodkich migdałow
- 2 jedwabie CHI, które lezą i nie wiem czy będę korzystać z nich nadal (a korzystałam regularnie xD)
http://www.wizaz.pl/forum/showpost.p...postcount=3170 Tutaj link
do produktów jakich uzywalam.

P.S Więcej nie pamiętam jak sobie przypomnę to będę edytować ten wpis.

Kosmetyki, których używam teraz (lubię zmiany i będę tez pewnie je zmieniać):
Szampony:
- Babydream
- Fitomed do włosów suchych
- Joanna Naturia z makiem i bawełną ( do oczyszczania skalpu i włosów, które będę wykonywać co 2 tydzien)
Odżywki:
- Garnier Avokado i KArite
- Garnier Żurawina i olejek Arganowy (była 1 próba i będę z niej jeszcze na pewno korzystać)
- Isana z olejkiem Babassu ( do mycia OMO)
- Balsam Potters aloes( do mycia OMO będę stosować - była 1 próba póki co)
- odżywka b/s Potters z aloesem (bardzo ja lubię i chyba wrócę do niej :P )
Maski:
- Elseve Total Repair (chcę ją skonczyc, gdyz mam wrażenie, ze źle mi się fale - loki po niej układają rozprostowuja się tak to jest w porządku :P)
- Leo maska kokosowa regenerująca (1 jej uzylam i będę z niej korzystać)

- Subrina Tonik przeciw wypadaniu włosów (uzylam go 4 razy)

Stylizacja:
- Nivea FC krem do loków
- Nivea FC pianka do włosów
- żel Rossmann zielony

Oleje:
- kokosowy
- rycynowy
- oliwka Hipp

Cel do osiągnięcia:
Zdrowe, piękne włosy bez rozdwojonych końcówek. Długie bez puchu i pięknie nawilżone.
Są może gęste, ale nie raz wypadają i chcę temu zapobiec.

Opis do zdjęć:
1.
Malutka Bernadka...
2. Zdjęcie z 25 lutego 2009
3. Zdjęcie z 28 czerwca 2009
4. Zdjęcie zrobione w 1 dzień po kąpieli rozjaśniającej 28 marzec 2010
5. Zdjęcie zrobione kilka dni od rozpoczęcia pracy z CG 4 sierpień 2010
6. Zdjęcie zrobione 18 listopada 2010
7. Zdjęcie zrobione zaraz po strzyżeniu 11 grudzień 2010.
8, 9 Zdjęcia wykonane dziś 14.grudzień 2010
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg Mała Benia.jpg (69,8 KB, 291 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg Zdjęcie045.jpg (84,7 KB, 262 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg Zdjęcie138.jpg (70,1 KB, 197 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg SDC14923.jpg (71,3 KB, 250 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg SDC15377.jpg (91,8 KB, 349 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg SDC15582.jpg (70,3 KB, 360 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg SDC15696.jpg (89,3 KB, 278 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg SDC15712.jpg (86,6 KB, 396 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg SDC15728.jpg (53,3 KB, 590 załadowań)
__________________
Narzeczona 11.10.2013
Dbam o włosy
Mój typ-2C. Od końca lipca 2010 dbam o swoje loczki !!
Stop suszarce od końca czerwca 2010
Kantorzyca/Kantorka Zakonu Curlitanek
Masz naturalne, kręcone włosy?Zajrzyj koniecznie: FaQ, Pigułka

Edytowane przez bernadka20
Czas edycji: 2011-01-14 o 13:29
bernadka20 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-12-14, 19:03   #118
anka.d
Wtajemniczenie
 
Avatar anka.d
 
Zarejestrowany: 2005-12
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 2 679
Dot.: Dziennik regeneracji naturalnych loków i fal

Dbam o loki od 15 miesięcy
Mój 1 wpis w dzienniku
Mój 2 wpis w dzienniku
Kolekcja odżywek :P

Pielęgnacja (od co najmniej pół roku bez zmian):

  • Odżywianie przed myciem – ostatnio bardzo rzadkie. Olej kokosowy (lub inny, ale ostatnio innych brak na stanie ) na noc przed myciem na cala długość włosów, ale z ominięciem skalpu.
  • Mycie - Odżywką i jeśli tylko czas na to pozwala to rano.
Odżywki do mycia:
- Mrs. Potter’s – ulubiona z arniką (najmniej lubiana z aloesem ),
- Isana z babassu (dawniej Yung – witaminowa i do farbowanych się nie sprawdza, różowa ciut lepsza, ale i tak nie przepadam za nią).
- próbowałam też Hegronów (3 rodzaje), Aile (made for Kaufland – od biedy mogą by, ale nie przepadam za nimi )
  • Odżywianie – tutaj największa zmienność. Kolekcja odzywek ma monstrualne rozmiary, staram się powoli ja zużywać. Zazwyczaj po umyciu włosów nakładam odżywkę lub maskę, spinam włosy klamrą, myje ciało, twarz, wycieram się, ubieram robię co jeszcze mogę żeby odzywka chwile posiedziała na głowie i spłukuję. Myc mogę głowę i pochylona nad wanna i podczas prysznica – nie robi mi to różnicy, ale spłukanie odzywki MUSI być do góry nogami! Często spłukuję zimną wodą, do płukanek jakoś nie mam serca (ani pamięci, żeby je wcześniej przygotować ).
  • Zabezpieczanie – po ostatnim spłukaniu na ociekające włosy nakładam odzywkę bez spłukiwania. Wypróbowałam wszystkie Naturie, Pottersy (z ginko, z bursztynem i z aloesem – wydają się być jednakowe) i z apteczki babuni mleko i miód. Ulubiona to Joanna Naturia z lnem i rumiankiem, jeśli chcę cos treściwszego, bardziej emolientowego – wybieram pottersa.
  • Wyciskam włosy nad wanna z nadmiaru wody ruchem ugniatającym
  • Odciskam włosy w koszulkę lub ściereczkę (mam zamiar kupi ręcznik z mikrofibry, albo dr. Bacty) cały czas w pozycji z głową w dół.
  • Stylizacja. Daje włosom 5 minut na lekkie obeschniecie i nakładam stylizator (głowa dalej w dół). W moim przypadku jest to żel do włosów. Ostatnio z lenistwa (i w celu przyspieszenia schnięcia) są to żele sklepowe, ale lubię też żel lniany.
  • Suszenie zaczynam zaraz po nałożeniu żelu (głowa niestety dalej w dole). Używam suszarki z dyfuzorem – naprzemiennie lekko ciepły i mocno ciepły nawiew, niska moc podmuchu. Jeśli suszę włosy naturalnie (co zdarza się rzadko) to się prostuje, poprawiam delikatnie palcami wierzchnie kosmyki, delikatnie formuje przedziałek (chociaż jest on raczej chaotyczny i taki jak włosy same postanowią ).
  • Po całkowitym wyschnięciu i jak najpóźniej to możliwe (najczęściej jako ostatnia rzecz przed wyjściem z domu) odgniatam sztywność żelu i gotowe


Zasady:
  • Mycie odżywką (szampon raz na 2 tygodnie, chyba, że eksperymentuje z silikonami).
  • Minimum silikonów, ale nie boje się ich w odżywkach czy stylizatorach.
  • ZERO parafiny (obciąża, rozprostowuje skręt)
  • Suszenie suszarką tylko z dyfuzorem
  • Delikatność i dużo obserwacji
  • Zapuszczanie! (cięcie dopiero, gdy zauważę rozdwojone końcówki – poprzednio udało się wytrwać 10 miesięcy)
Zdjęcia:
1. tył robiony z ręki + boki i przód 14.12.2010
2. tył z różnych kątów, samowyzwalacz, światło dzienne 14.12.2010
3. tył z fleszem i bez 14.12.2010

edit:
dorzucam zdjęcia, które były już w moich pojedynczych postach w watku pielegnacyjnym, ale po awarii wizażu padły

4. pojedyncze, najładniejsze loczki, zdjecie z wrzesnia 2010, bez lampy
5. ten sam dzien co nr 4, zdjecia z samowyzwalacza
6. dalej ten sam dzien, zdjęcia z ręki
7. sierpień 2010
8. najaktualniejsze, czyli z 22 stycznia, ale dla odmiany po schnieciu naturalnym, bez suszarki
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg 20101214 boki i przod.jpg (208,8 KB, 1163 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg 20101214 tyl.jpg (55,1 KB, 501 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg 20101214 tyl z lampa i bez.jpg (135,3 KB, 713 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg 09.2010 okazy.jpg (169,3 KB, 640 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg 09.2010 samowyzw.jpg (158,7 KB, 697 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg 09.2010 z reki.jpg (209,0 KB, 655 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg 2010.08.10.jpg (169,4 KB, 808 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg 20110122 schniecie naturalne.jpg (204,0 KB, 1399 załadowań)

Edytowane przez anka.d
Czas edycji: 2011-01-24 o 23:21 Powód: dodanie zdjęc
anka.d jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-12-18, 13:31   #119
gumecka
Raczkowanie
 
Avatar gumecka
 
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: zabrze
Wiadomości: 73
Dot.: Dziennik regeneracji naturalnych loków i fal

Pielęgnacja:


Myje włosy szamponem babydream,avon dla dzieci z melonem

Najczęściej nie suszę moich włosów w ogóle.
Ugniatam włosy
Chodzę z t-shirtem na głowie

Odżywka bez spłukiwania:
Obecnie:
-Ziaja witamina
-Joanna naturia-miod i cytryna

Stylizacja:
-żel z Rossmanna,żółty
-Odzywka bez spukiwania ziaja z wodą zmieszana
-taft mousse
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg przed2.jpg (33,0 KB, 284 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg przed22.jpg (26,4 KB, 200 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg 1.jpg (18,9 KB, 311 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg przed 1.jpg (23,4 KB, 298 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg 2.jpg (30,3 KB, 500 załadowań)
gumecka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-01-12, 16:43   #120
moooniaaaa
Zakorzenienie
 
Avatar moooniaaaa
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 16 600
Dot.: Dziennik regeneracji naturalnych loków i fal

Dzisiejsze włosy po podcięciu ok.10cm.

Na zdjęciach 1,2 i 3 prosto od fryzjera, więc na włosach lakier i trudny dnia dzisiejszego (czapa, deszcz, przygniatanie płaszczem, dyfuzor:P)

Pielęgnacja:
- do mycia Babydream. Od czasu do czasu Barwa Jabłko antonówka.
- olej migdałowy, garnier karite
- Jonanna Naturia fioletowa i żółta
- żel aloesowy

Fryzjerka powiedziała,że mam mnóstwo nowych włosków co mnie cieszy,ale nie wiem czym jest spowodowane bo wcierek nie robię, no czasami żel aloesowy :P

Edit:
Aktualizuję o zdjęcie (4) włosów schnących same. Na noc miały olej z migdałów,potem mycie babydream, garnier z karite na pół godzinki i joanna miód i cytryna jako b/s. Jako stylizator będzie może żel aloesowy.
Przy okazji zostały zmierzone :P Przed ścięciem 66cm.,a teraz 57cm.
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg DSCF05121.jpg (58,4 KB, 391 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg DSCF05152.jpg (39,3 KB, 223 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg DSCF0514.jpg (33,3 KB, 215 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg DSCF0517.jpg (115,6 KB, 736 załadowań)

Edytowane przez moooniaaaa
Czas edycji: 2011-01-18 o 12:18
moooniaaaa jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Tagi
dziennik, fale, krecone wlosy, loczki, loki, postępy, problemy, regeneracja

Nowe wątki na forum Dla Zakręconych


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2016-07-09 00:10:29


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 11:26.