|
|||||||
| Notka |
|
| Forum ślubne Forum ślubne - zanim staniecie na ślubnym kobiercu, możecie tutaj podyskutować na tematy jak: suknie, stroje dla świadków, wybór wizażystki i fryzjerki itd. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#2971 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Górny Śląsk
Wiadomości: 5 029
|
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXIV
Ktosiu, mnie też wkurzały teksty z cyklu "zobaczysz, tez tak będziesz miała". Teraz mnie wkurza, jak ktoś mówi: "A jak zacznie chodzic, to już te duperelki Wam wszystkie pościąga, to zrobi to i tamto". A jak urodziłam, to mnie irytowało gdy się baby pytały czy karmię piersią, nie, sorki, one pytały czy karmię
Nie, głodzę dziecko Jezu, moje cycki, moje dziecko! ![]() Jak mnie minął 20 tydzień ciąży, to leżałam w łóżku i płakałam, że to już połowa ciąży |
|
|
|
#2972 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: wielkopolska
Wiadomości: 11 701
|
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXIV
Cytat:
ja tyle brzuchow na studiach wymacaam, ze szok a dopiero jak je skonczylam to zaciazylam a czemu bedzieszmiala dwa lozeczka? kliwia ma racje, na poczatku posciel nie jest potrzxebna bo dziecko spi w rozku kocykiem przykryte, szczerze o mojejszwagierki synek bardzo pozno w poscieli zaczal spac |
|
|
|
|
#2973 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: śląsk:)
Wiadomości: 13 438
|
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXIV
Cytat:
serio ![]() ja już 3 razy żałowałam że usunęłam ale teraz już mi to wisi ![]() postanowiłam wrzucać fotki na picasse, jak ktoś będzie chciał obejrzeć to sam zobaczy a jak nie to nie tyle ![]() a jak było? ![]() ![]() ![]() Cytat:
![]() ![]() u nas też życie kręciło się w dużym pokoju ale hmm jak się na trochę przenieśliśmy do rodziców w czasie remontu to chciałam stamtąd po 3 dniach uciec ![]() ![]() super ze kolacja ci smakowała ![]() wiesz jak ktoś zapytał to jasne pozwalałam ale jak ktoś tak z łapkami odrazu na dzień dobry na brzuch bo chce dotkąć to tak trochę mi się nie podobało ![]() ale jestem okropna bo byli też tacy ludzi którzy mogli dotykać zawsze i wszędzie i tacy którzy jak mięli dotknąć to wpadałam w małą złość nie dając po sobie poznać ![]() ale myślę że jakby ktoś grzecznie zapytał a nie pchał się z rękami to było by ok ![]() Cytat:
![]() ![]() ![]() a my po basenie jesteśmy zachwyceniu, super zajęcia myślałam że nie będą tak zorganizowane, a tu każda minuta zaplanowana ćwiczenia zabawy.. rewelacja, Pat nie płakał trochę był na początku zdezorientowany ale potem się cieszył na pewno kupujemy karnet ![]() jak ma ktoś ochotę zobaczyć to zapraszam tu http://picasaweb.google.com/jaroszmarta/Basen# nie wszystkie fotki są dobrej jakości bo na basenie jakoś dziwnie się robiło, odbijało się światło i w ogóle muszę się nauczyć a za dwa tygodnie pani przyniesie aparat do fotek pod wodą i będzie nam robić ![]()
__________________
Lubię pikniki na skraju drogi I lubię jadać w restauracjach Ciszy uwielbiam słuchać w górach I lubię bywać w gwarnych miastach
Edytowane przez martucha84 Czas edycji: 2011-01-09 o 18:19 |
|||
|
|
|
#2974 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 6 599
|
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXIV
Cytat:
Tak jak napisałaś - moje cycki, moje dziecko Płakałaś ze szczęścia, czy z żalu, ze to już połowa za Wami? Ja sie teraz taka ryczka zrobiłam, że sama się sobie dziwię. Zawsze miałam oczy w mokrym miejscu, ale teraz to już przegięcie. Ostatnio się poryczałam, bo przypomniał mi się mój piesek, któremu babcia kiedyś przypadkiem włożyła palec do oka i to oczko miał takie wciśnięte trochę do środka Dobrze, że mężuś należy do tych z anielską cierpliwością, bo ja sama już bym sie kopnęła w zadek
|
|
|
|
|
#2975 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: śląsk:)
Wiadomości: 13 438
|
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXIV
Cytat:
![]() a czemu? a to tak krótko? myślałam że go zabije, co kolesia to obchodzi, ale moja przyjaciółka od razu mu powiedziała że to chyba nie jest odpowiedni temat do rozmów, boż jakie to jest irytujące... Cytat:
dokładnie tak bo szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko i powtórzę po raz milion czterdziesty miłości do dziecka nie mierzy się piersią!
__________________
Lubię pikniki na skraju drogi I lubię jadać w restauracjach Ciszy uwielbiam słuchać w górach I lubię bywać w gwarnych miastach
|
||
|
|
|
#2976 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Górny Śląsk
Wiadomości: 5 029
|
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXIV
Aguś, mój mały od początku śpi pod kołderką. Tylko jak były upały, to przykrywałam go kocykiem
Martuś, ale świetna sprawa z tym basenem Dzielny chłopczyk
|
|
|
|
#2977 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 54 440
|
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXIV
Ktosia dlatego mam troszkę obawy czy sobie poradzę. Bo wiesz, pracują od poniedziałku do piątku, studia są od piątki do niedzieli. Dla samego papierka nie chcę iść, bo myślę aby mi się to przydało potem w przyszłości. Wcześniej myślałam jeszcze o logopedii lub terapie pedagogicznej, ale tak myśląc praktyczniej to chyba fil. ang jest bardziej przyszłościowa.
|
|
|
|
#2978 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 6 599
|
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXIV
Cytat:
![]() Z tym basenem rewelacyjna sprawa! Cytat:
![]() A Twoje słowa chyba sobie wydrukuję, powieszę nad łóżkiem i będę powtarzać jak mantrę
|
||
|
|
|
#2979 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Górny Śląsk
Wiadomości: 5 029
|
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXIV
Cytat:
Po takich tekstach w ogóle bałam się cokolwiek powiedzieć na ten temat, tym bardziej, że moja mama nie karmiła a ni mnie, ani żadnej z moich sióstr i nie uważam ja za złą matkę. Sama przez to nigdy nie miałam ciśnienia na karmienie piersią. Mam czasem wrażenie, że kobiety licytują sie która dłużej karmiła ![]() Poza tym, przez jakiś czas nie przyznawałam się, że nie karmie juz piersią, bo zaraz były teksty typu: "A czemu? A nie za krótko? A teraz to Ci zacznie chorować" itd. W tym momencie naprawdę czułam się złą matką A potem po rozmowie z moja starszą siostrą i mamą, które zgodnie powiedziały, że mam to olewać i sie nie przejmować, pomyślałam, że maja rację i tak jak już pisałam wcześniej: moje cycki, moje dziecko. I co? Mały ma 8 miesięcy i ani razu nie był chory ![]() Płakałam z żalu, że to już tylko 20 tygodni przede mną i ze strachu, że poród coraz bliżej oraz że nie dam rady jako mama Ja też często mam oczy w mokrym miejscu, a w ciąży mogłam wyć z byle powodu. Wszystko mnie wzruszało A jak urodziłam, to przez kilka tygodni było tak samo ![]() Cytat:
Na pewno nie jedno dziecko w życiu swoją piersią wykarmił
|
||
|
|
|
#2980 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 9 445
|
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXIV
Treść usunięta
|
|
|
|
#2981 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 6 599
|
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXIV
Cytat:
Cytat:
Myślę, ze u nas nadal pokutuje ten obraz matki karmiącej piersią przez półtora roku, wiecznie zaniedbującej siebie "bo dziecko" i ciągle narzekającej. I niestety w oczach wielu ludzi tylko taka kobieta może być dobrą matką. A mogę spytać jak długo karmiłaś piersią? Moja mama też nas nie karmiła, tzn. mojego brata wcale, a mnie może ze 2-3 tyg. Gadałam z nią nawet ostatnio, czy coś ze mną jest nie tak, że nie palę się do karmienia piersią, a ona mnie zapewniła, że mam do tego prawo i wcale nie będę przez to gorszą mamą. Ale już moja babcia nie widzi innej opcji i cały czas mi to wpiera. Na razie staram sie nie nakręcać w żadną stronę, bo przecież zawsze sie może okazać, że uznam karmienie piersią za moje życiowe powołanie Co ma być to będzie
Edytowane przez ktosia86 Czas edycji: 2011-01-09 o 18:34 |
||
|
|
|
#2982 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: śląsk:)
Wiadomości: 13 438
|
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXIV
oj bardzo
![]() Cytat:
![]() powieś powieś i nie słuchaj innych to twoje dziecko ty jesteś jego mamą i ty wiesz co dla niego najlepsze.... jak miałam kryzys w szpitalu to gadała ze mną położna i mi mówi - co się stanie jak dostanie butle? umrze? będzie chory? nie będzie Pani kochał? Pani nie będzie jego? to ja do niej że nie, to ona do mnie mówi - to jaką mamę chce mieć Patryk? szczęśliwą uśmiechniętą i zdrową na umyśle, czy sflustrowaną zestresowaną która staje na głowie bo wszyscy mówią karm karm karm karm? Jak pani nie da rady to nic się nie stanie i prosze nie dać sobie wmówić że jest inaczej. Potem to samo powiedziała wojtkowi i oboje doszliśmy do wniosku ze trochę się postaramy ale nie tak żeby popaść w depreche a teksty innych mamy gdzieś aczkolwiek boli to co mówią nawet jak bardzo nie chcesz słuchać to jednak słyszysz... Cytat:
no tak facet... buhahahha...
__________________
Lubię pikniki na skraju drogi I lubię jadać w restauracjach Ciszy uwielbiam słuchać w górach I lubię bywać w gwarnych miastach
Edytowane przez martucha84 Czas edycji: 2011-01-09 o 18:32 |
||
|
|
|
#2983 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Górny Śląsk
Wiadomości: 5 029
|
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXIV
Cytat:
Mnie babcia TŻa wkurzała tekstami, że mam jeść to i tamto, że mam robić to i to, bo przecież KARMISZ Tak jakbym o tym zapominała ![]() Karmienie piersią samo w sobie ma plusy i minusy. Jak przestałam, to było mi trochę żal, ale jednak poczułam się woooolnaaaa ![]() Martuś, miałaś superową położną |
|
|
|
|
#2984 | ||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: wielkopolska
Wiadomości: 5 941
|
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXIV
Cytat:
o ile w ogóle go mam Wiesz co ja się jeszcze nie odnalazłam po wakacyjnej przeprowadzce a tu kolejna nas czeka![]() Szafy z systemu pax to już trochę kosztują niestety.Więc jak już się zdecydujemy na droższą szafę to na zamówienie ![]() Cytat:
no jestem ciekawa jak ona wygląda na żywo ,my chyba weźmiemy ciemno szary ,bo czerwoną sofę chcemy do gabinetu Stwierdziłam ,że za tą cenę warto ją wziąć ,najwyżej za rok kupimy coś innego,a teraz możemy nawet tysiaka zaoszczędzić.Madzia Wy też czekaliście tak długo na ten narożnik?Bo tam piszą ,że 20 dni nawet . Jesienią złożyłam podanie na PR ,ale w tamtym roku mi nie wyszło.Kumpela skończyła też ten kierunek i mówi ,że spoko ,ale pracy i tak nie może po tym znaleźć .Więc teraz sama nie wiem. Cytat:
Cytat:
Mój Tż tak samo twierdzi ![]() Ale ja wiem swoje ![]() Marta ale fajnie na tym basenie ![]() Dziewczyny zostało nam 7 tygodni w pracy a potem powrót do kraju Edytowane przez atomufka Czas edycji: 2011-01-09 o 19:05 |
||||
|
|
|
#2985 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 10 048
|
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXIV
Cytat:
No nie ładnie tak zaniedbywać koleżanki ale masz szczęście, że chociaż na picas są moje oko się ucieszyło ![]() Zdjęcie na basenie boskie ![]() Cytat:
![]() Ja też jestem ogromna płaczka... zawsze nad tym ubolewałam... nie chciałam płakać, ale nieee gdzie tam, łzy same cisną się do oczu... boze
|
||
|
|
|
#2986 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Górny Śląsk
Wiadomości: 5 029
|
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXIV
atomufko, dobre porównanie
|
|
|
|
#2987 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: śląsk:)
Wiadomości: 13 438
|
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXIV
o tak! nie tylko poród tam był fachowy ale i cała opieka, nigdy nie myślałam że jak dziecko zacznie mi płakać to po minucie będzie w sali położna się pytać czy mi pomóc
nawet się śmiałam że mają na sali podsłuchyCytat:
niom fajnie Cytat:
![]() dziękuje
__________________
Lubię pikniki na skraju drogi I lubię jadać w restauracjach Ciszy uwielbiam słuchać w górach I lubię bywać w gwarnych miastach
|
||
|
|
|
#2988 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 54 440
|
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXIV
Atomufka bo u nich wszystko zależy jak daleko mieszkasz. U nas było ponad 400 km, więc czekali aż będę jechać jeszcze z czymś, co w sumie chyba 2 tyg zajęło. Ale nam się akurat nie spieszyło, bo jeszcze nie mieliśmy aktu notarialnego podpisanego
więc jak sie okazało, że już nam narożnik wiozą a my akt za tydzień mamy podpisać, to musieliśmy szybko dzwonić do właściciela czy możemy sobie wejść do mieszkania i czy mogą nam wnieść kanapę, bo potem samemu na 4 piętro to problem. Ale zamów wcześniej i już. ![]() Napisałam z mężem CV i wysłał, zobaczymy czy ktoś się odezwie
|
|
|
|
#2989 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 21 053
|
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXIV
Cytat:
![]() Ja raz spróbowałam więcej mnie nie ciągnie Cytat:
__________________
Ubieram się na czarno, bo jestem z Nilfgaardu |
||
|
|
|
#2990 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Górny Śląsk
Wiadomości: 5 029
|
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXIV
Tak sobie pomyślałam, co by nie byli poszkodowani nie posiadający nk
|
|
|
|
#2991 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Górny Śląsk
Wiadomości: 5 029
|
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXIV
Przypomniał mi się tekst z Gotowych na wszystko tak a propos jeszcze karmienia piersią
Facet mówi do ciężarnej żony coś właśnie o karmieniu piersią, a ona mu na to oburzona: "Ja nie zamierzam karmić piersią, ale jeśli ty, kochanie, dasz radę, to będę pełna podziwu"
__________________
Edytowane przez Rybulka Czas edycji: 2011-01-09 o 20:24 |
|
|
|
#2992 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: wielkopolska
Wiadomości: 5 941
|
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXIV
Cytat:
Powodzenia dla Tż słodziaki
|
|
|
|
|
#2993 | ||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 6 599
|
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXIV
Cytat:
Dokładnie, karmienie ma plusy i minusy, zobaczymy co u mnie przeważy ![]() Cytat:
Tekstów na temat ślubu też się nasłuchałam, najwięcej w pracy. Śmiać mi się chciało, bo jedna babka najpierw przed ślubem mi gadała "po slubie, to już mąż nie będzie kupował kwiatów itp." A potem jak już byliśmy po ślubie i kiedyś usłyszała o kwiatach, to stwierdziła "no przez pierwszy rok to jeszcze się stara, ale później to już nie będzie". Po pierwszej rocznicy ślubu znowu się to przeciągnęło o kolejny rok. I bądź tu człowieku mądry ![]() Cytat:
Cytat:
|
||||
|
|
|
#2994 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Lokalizacja: wielkopolska
Wiadomości: 16 854
|
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXIV
martus super basen, zazdraszczam.
rybulka jesu jak te dzieci szybko rosna! sweetatomufka szybko zleci. Moja mala ma juz 3 tygodnie, a mam wrazenie ze minely 2 dni dopiero jak jestem z nia w domu rybulka ten tekst z gotowych na wszytsko poezja Ja karmie piersia poki co i juz mialam zwatpienie to mnie martucha pocieszala nie mialam parcia na karmienie, wieksze mial hcyba moj maz ale mysle ze max pol roku pokarmie i pozniej butla i normlane jedzonko. Bo ja po trzech tygodniach mam ochote na takie smaki ze jeszcze boje sie sprobowac.Ale czekolade juz jadlam, mleko pelnotluste pilam, i malej nic nie jest. Ale wymyslania co na obiad by nie bylo za ciezkie mnie dobija - a nikt w gotowaniu nie chce pomoc, a ja jakos nie mam ochoty sie prosic. I tez bede sie czula wreszcie wolna jak odstawie mala od cycka. |
|
|
|
#2995 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Górny Śląsk
Wiadomości: 5 029
|
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXIV
Za te teksty właśnie kocham Gotowe na wszystko
![]() Kliwia, ja też cały czas sama gotowałam jak wróciłam do domu i po rozmowie z położną, zaczęłam praktycznie normalne rzeczy gotować, oprócz tych mega zakazanych
__________________
Edytowane przez Rybulka Czas edycji: 2011-01-09 o 21:19 |
|
|
|
#2996 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 10 048
|
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXIV
Katuniu, właśnie obejrzeliśmy "Przebudzenie"
bardzo mi się podobał Cytat:
![]() ![]() Mały cudowny a czas leci... dopiero o prezentach na święta rozmawiałyśmy
|
|
|
|
|
#2997 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: L/J/W
Wiadomości: 6 286
|
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXIV
Rybulko bo dieta dla karmiących to polski wymysł
wiadomo że jak dziecko coś uczula to przestajemy to jeść ale tak, to po co się męczyć gotowanym i mało albo wcale doprawionym?
__________________
"Miłość...Wtedy, kiedy stoicie pod drzewem, a ty marzysz, żeby się przewróciło, bo będziesz mógł ją osłonić"
Nasz skarb ![]() |
|
|
|
#2998 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXIV
Cytat:
Marta - zdjecia z basenu bajer! tez sie zastanawiamy nad wybraniem sie z Tomem na basen... Madzia - nie zebym Cie jakos specjalnie zachecala, ale powiem Ci tak: masz umowe do konca roku szkolnego i nie wiesz jak wyglada Twoja przyszlosc w tej szkole...to moze to akurat by byl dobry moment na dziecko.... Ja Ci powiem ze ciesze sie ze u mnie akurat tak w czasie wszystko wyszlo! Tez nie wiedzialam jak bedzie z moja praca i jakbym miala czekac na 100% pewnosc co do moich dalszych losow w pracy to czekalabym moze i z 3 lata dzieckiem bo tak moze wrocic nauczycielka za ktora jestem z wychowaczego. A ze stalo sie jak sie stalo, zaszlam w ciaze w styczniu, do konca vczerwca pracowalam, potem zamiast na urlop poszlam na L4 i dzieki temu caly irlop mi pozostal do wykorzystania po macierzynskim, a w tym przypadku dostane wyplacony ekwiwalent. I mimo ze umowa mi sie skonczyla dostaje normalnie do konca macierzynski! czasem los sam decyduje jak ma nam sie zycie poloczyc. A Tobie zycze zeby tez sie w dobrym momencie wszystko udalo! Rybulko - juz na nk napisalam -slodziaki z Was! tekst w Gotowych.... super hiii A a propos karmienia piersia... Ja karmie i ciesze sie z tego ale tez nie mialam jekiegos szczegolnego parcia na to. Sprawia i to przyjemnosc, chociaz czasem mam ochote przestac. Moja mama bardzo krotko nas karmila i wyrosnelismy na zdrowych silnych Ja mam duzo pokarmu, od poczatku nie mialam z tym problemu. Ale bardzo mi sie spodobala zdanie mojej cioci ostatnio wypowiedziane - karmienie piersia jest dobre - tylko dla dziecka! no tak bo my mamy jestesmy tym samym uwiazane calkiem! bolace brodawki, nawaly pokarmu, poplamione bluzki, jakies zastoje... nic dodac nic ujac-zadna w tym przyjemnosc! Ona sama karmila dlugo ale przyznaje ze do rewelacyjnych przyjemnosci to nie zalicza.
|
|
|
|
|
#2999 | |||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 2 095
|
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXIV
Cytat:
Cytat:
A tak serio dziewczyny - mamy to Was podziwiam - jakby się ktoś pchał do macania po brzuchu albo wypytywania o karmienie to nie wiem co bym zrobiła - przecież to nie jest ich sprawa! Cytat:
duży też nie narzeka
__________________
"A teraz szybko, zanim dotrze do nas, że to bez sensu. Tako rzecze ja, król Julian!" Never regret something that once made you smile Edytowane przez iwka28 Czas edycji: 2011-01-09 o 22:22 |
|||
|
|
|
#3000 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: wielkopolska
Wiadomości: 11 701
|
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXIV
ja tam nawet macam znajomych, mimo, ze mam juz swojCytat:
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Forum ślubne
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 07:47.



Nie, głodzę dziecko
Jezu, moje cycki, moje dziecko! 




Tak jak napisałaś - moje cycki, moje dziecko
Dobrze, że mężuś należy do tych z anielską cierpliwością, bo ja sama już bym sie kopnęła w zadek

A potem po rozmowie z moja starszą siostrą i mamą, które zgodnie powiedziały, że mam to olewać i sie nie przejmować, pomyślałam, że maja rację i tak jak już pisałam wcześniej: moje cycki, moje dziecko. I co? Mały ma 8 miesięcy i ani razu nie był chory 



ale mysle ze max pol roku pokarmie i pozniej butla i normlane jedzonko. Bo ja po trzech tygodniach mam ochote na takie smaki ze jeszcze boje sie sprobowac.

