W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011 cz.V - Strona 148 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2011-01-22, 08:48   #4411
olbka
Zadomowienie
 
Avatar olbka
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: z pięknego miasta :)
Wiadomości: 1 341
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

no, przyznać się, która się rozpakowała?
Cytrynko, ja kończę jutro 39 i też nic nie zapowiada. Ale dzisiaj jedziemy ją przekupić do tesco - jakimiś ładnymi pajacykami czy śpioszkami... Może jako baba będzie chciała je już założyć i wreszcie wylezie... Mamy stosunkowo mało ciuszków na 62, takich bieliźnianych - ja cały czas byłam pewna, ze urodzę wcześniaka, więc mam ciuszki na 56, ale biorąc pod uwagę jej wagę i nasze wzrosty, to może to 56 starczyć na dwa dni... poza tym stwierdziłam, że mam za mało pajaców, a to chyba najbardziej uniwersalne jest
Także wieczorkiem sobie pochodzę i zobaczymy.
Aha - odstawiam herbatkę z malin - przedwczoraj, jak był alarm wypiłam jej chyba za dużo i pomijając całą akcję skurczową, Mała strasznie się rzucała, aż normalnie się wystraszyłam... No, może wypiję jedną. Ale to wszystko...
__________________
Nadzieja umiera ostatnia...

http://www.suwaczki.com/tickers/km5supjyv0nppsj9.png

Kasia
olbka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-22, 09:06   #4412
JeSuisUnPapillon
Zadomowienie
 
Avatar JeSuisUnPapillon
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 1 414
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

Wera no nie wiem...sporo wychodzi to 30tysięcy,
z resztą w dzisiejszych czasach jest moda na małe fajne skromne wesela...co mi się podoba i tam wydaje się z 10-15tys.
(człowiek nie robi sobie sztucznego tłoku "dalekich cioć", ma swobodę w swoim najlepszym towarzystwie no i kasę którą zaoszczędzi - a nawet może dostać jeszcze (bo w końcu czesto jest tak ze co z wesela dostanie sie to potem trzeba oddac na splate wesela) to przeznacza sie na podroz albo na cos do domu przydatnego).

Sama nie wiem, wiadomo są kobiety które marzą o tym by być księżniczką w ten wieczór, ale uwierz mi - że skoro nie macie na tyle kasy, a faktycznie chcecie wziąć ślub - TO KSIEŻNICZKĄ DLA SWOJEGO TŻ BĘDZIESZ KAŻDEGO WIECZORU.

Swoją drogą...mówisz że on nie daje NIC rodzicom?! mysle ze skoro zarabia wiecej to moglby im pomagac nawet przy zaplaceniu za glupia wode czy cokolwiek...dziwne troche. Wiec mysle ze on POWINIEN MIEC pieniazki by kupic maluszkowi rzeczy a widze ze on jednak woli ta kase chyba gdzies indziej tez sobie roztrwonic.




U mnie jest ten problem że ja chcę wziąć po prostu cywilny ślub - a potem kościelny z weselem jak już będzie kasa, ale TŻ się nie zgadza bo jak już brać to z weselem...a kasy nie ma. No i błędne koło. Ja określiłam się że wesele jeśli faktycznie to max50 osób choć to i tak sporo...w jakimś przytulnym niedrogim miejscu ... a jak dla mnie to wystarczyłaby i sama kolacja, bo jakoś nie usmiecha mi sie cala noc tancowac z kazdym po kolei i udawac ze zmeczona nie jestem.
__________________
Najpierw stworzyliśmy szczęśliwy związek...
http://www.suwaczek.pl/cache/22dc175c64.png
...a następnie naszego Małego Misia
http://www.suwaczki.com/tickers/dqprpx9i136imlln.png
JeSuisUnPapillon jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-22, 09:07   #4413
lilijka3
Zakorzenienie
 
Avatar lilijka3
 
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 4 903
GG do lilijka3
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

Witam się sobotnio, śliczne słoneczko zagląda mi przez okno.
Noc - mega skurcze, siusiu co 30 minut i jak na złość nie potrafiłam zasnąć, a obudziłam się o 5 i jakoś kwitłam do tej pory. Ponadto zwlekłam się z łóżka, zrobiłam śniadanie, herbatkę i teraz się umyłam.
Cytat:
Napisane przez s_a_j Pokaż wiadomość
ej laseczki a byłyście na tym kebabie? bo my wczoraj z mężem ustaliliśmy że robimy sobie ostatnią wycieczkę taką przed porodem, no i padło wlaśnie na tego obiecanego mi kebaba (Justine pamiętasz chyba, że to przez Ciebie? ) Stwierdziliśmy, że spróbujemy bez samochodu, sturlamy się do miasta pieszo, a ja nawet wyraziłam zgodę na piwo dla męża, bo on (z własnej woli) od jakiegoś miesiąca nic nie pije, żeby być w stałej gotowości
Cytat:
Napisane przez ligotka Pokaż wiadomość
saj skonczylo sie na tortilli Ale tez byla pyszna )) Moj mezus tez od 1 stycznia wstrzemiezliwosc, ale ostatnio sie zlamal i kupil 12pak puszek 0,33 i jak zapyta mnie 10 razy czy dobrze sie czuje i czy na pewno nie urodze to wypije sobie jedna A za tego kotleta z rana to szacun! Bo ja w ciazy za miesem nie przepadam tak bardzo, wiec z rana platki z mleczkiem ale cos czuje ze czas na drugie sniadanie
ligotka coś namieszała , chyba ją pamięć zawodzi, bo one we dwie jadły tortillę, a ja KEBABA Ale był bardzo niesmaczny miał być sos mieszany, dostałam ostry Więcej tam nie pójdę.
O tak Justine to przez Ciebie!!!!!!
Cytat:
Napisane przez cytrynka3002 Pokaż wiadomość
Dziewczyny informuję, że dziś oficjalnie mam skończone 39tc - teraz już mogę odliczać dni, a nie tygodnie...a ja chcę już urodzić.
Gratulacje , życzę rychłego znalezienia nowego autka
lilijka3 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-22, 09:07   #4414
JeSuisUnPapillon
Zadomowienie
 
Avatar JeSuisUnPapillon
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 1 414
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

ja ledwo wstaje z wyra, jakies dziwne skurcze mnie lapia jak probuje wstawac uciazliwe to juz jest!
__________________
Najpierw stworzyliśmy szczęśliwy związek...
http://www.suwaczek.pl/cache/22dc175c64.png
...a następnie naszego Małego Misia
http://www.suwaczki.com/tickers/dqprpx9i136imlln.png
JeSuisUnPapillon jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-22, 09:24   #4415
ligotka
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 723
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

Ach tak lilijko, to ten poranek o 6 rano pamiec zawodzi Ale dospalam i wlasnie wstalam... Jem drugie sniadanie. A to Twoje sloneczko to chyba przespalam, albo do mnie nie zajrzalo A jeszcze zanim sie dzis polozylam, to mi sie znow instynkt gniazda wlaczyl i jak maz jadl sniadanie to wysprzatalam kuchnie, ale w rozpedzie wiec skonczylo sie mdlosciami....
cytrynko gratuluje! i powodzenia w wyborze autka...
olbka trzymamy kciuki! Ach i powodzenia na zakupach, a noz wyjdzie... chociaz na moja to nie dziala, co chwile pokazuje jej ile ma sukienek, maz nadal pewny ze to syn wyjdzie wiec mowi ze nigdy nie wyjdzie bo go tymi sukienkami strasze...
A ja czekam na meza i wybieramy sie do tesciow, a jutro chyba do rodzicow!

Edytowane przez ligotka
Czas edycji: 2011-01-22 o 09:26
ligotka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-22, 09:49   #4416
muron
Zakorzenienie
 
Avatar muron
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: tęczowe miasto/deszczowy kraj
Wiadomości: 7 604
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

Cytat:
Napisane przez JeSuisUnPapillon Pokaż wiadomość
Wera no nie wiem...sporo wychodzi to 30tysięcy,
z resztą w dzisiejszych czasach jest moda na małe fajne skromne wesela...co mi się podoba i tam wydaje się z 10-15tys.
(człowiek nie robi sobie sztucznego tłoku "dalekich cioć", ma swobodę w swoim najlepszym towarzystwie no i kasę którą zaoszczędzi - a nawet może dostać jeszcze (bo w końcu czesto jest tak ze co z wesela dostanie sie to potem trzeba oddac na splate wesela) to przeznacza sie na podroz albo na cos do domu przydatnego).

Sama nie wiem, wiadomo są kobiety które marzą o tym by być księżniczką w ten wieczór, ale uwierz mi - że skoro nie macie na tyle kasy, a faktycznie chcecie wziąć ślub - TO KSIEŻNICZKĄ DLA SWOJEGO TŻ BĘDZIESZ KAŻDEGO WIECZORU.

Swoją drogą...mówisz że on nie daje NIC rodzicom?! mysle ze skoro zarabia wiecej to moglby im pomagac nawet przy zaplaceniu za glupia wode czy cokolwiek...dziwne troche. Wiec mysle ze on POWINIEN MIEC pieniazki by kupic maluszkowi rzeczy a widze ze on jednak woli ta kase chyba gdzies indziej tez sobie roztrwonic.




U mnie jest ten problem że ja chcę wziąć po prostu cywilny ślub - a potem kościelny z weselem jak już będzie kasa, ale TŻ się nie zgadza bo jak już brać to z weselem...a kasy nie ma. No i błędne koło. Ja określiłam się że wesele jeśli faktycznie to max50 osób choć to i tak sporo...w jakimś przytulnym niedrogim miejscu ... a jak dla mnie to wystarczyłaby i sama kolacja, bo jakoś nie usmiecha mi sie cala noc tancowac z kazdym po kolei i udawac ze zmeczona nie jestem.
polecam przyjęcia My mieliśmy 39 osob w pałacyku z pięknym parkiem, zdjęcia robił znajomy, nie było kamery-nie chciałam nie cierpię takich nagrań i nie chciałam, żeby ktoś się pałętał obcy, miałam wymarzona kieckę Pronovias- przyznaję z drugiej ręki, żal mi było 3,5 tys, choć mogłam mieć nową, zawoził nas kolega wypasionym autem, nie było orkiestry ani DJa, za niego robił mój kuzyn, na żarciu i winie nie szczędzilismy (wódki u nas nie było) wszyscy bdb się bawili, skonczylismy o 1.30- dla mnie wystarczająco, a wydalismy 15 tysięcy. Mogliśmy dzięki temu kupić zaraz samochód



Wczoraj musiałam pomóc małej termometrem w kupce. Zadziałało natychmiastowo, darła i cierpiała już tak długo, ze ani ja ani ona nie miałyśmy siły.

Dziewczyny polecam wziąć do szpitala jakiś stanik typu sportowej koszulki- do spania, bez haftek ramiączek normalnych etc. Są takie w Gatcie, i łatwo się odchyla do karmienia.
__________________
Flora by Gucci

https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=890431
muron jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-22, 10:04   #4417
JeSuisUnPapillon
Zadomowienie
 
Avatar JeSuisUnPapillon
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 1 414
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

Cytat:
Napisane przez muron Pokaż wiadomość
polecam przyjęcia My mieliśmy 39 osob w pałacyku z pięknym parkiem, zdjęcia robił znajomy, nie było kamery-nie chciałam nie cierpię takich nagrań i nie chciałam, żeby ktoś się pałętał obcy, miałam wymarzona kieckę Pronovias- przyznaję z drugiej ręki, żal mi było 3,5 tys, choć mogłam mieć nową, zawoził nas kolega wypasionym autem, nie było orkiestry ani DJa, za niego robił mój kuzyn, na żarciu i winie nie szczędzilismy (wódki u nas nie było) wszyscy bdb się bawili, skonczylismy o 1.30- dla mnie wystarczająco, a wydalismy 15 tysięcy. Mogliśmy dzięki temu kupić zaraz samochód



Wczoraj musiałam pomóc małej termometrem w kupce. Zadziałało natychmiastowo, darła i cierpiała już tak długo, ze ani ja ani ona nie miałyśmy siły.

Dziewczyny polecam wziąć do szpitala jakiś stanik typu sportowej koszulki- do spania, bez haftek ramiączek normalnych etc. Są takie w Gatcie, i łatwo się odchyla do karmienia.
I taki ślub z taką imprezą jest i elegancki i przyjemny .

Jak dla mnie 1.30 to jest akurat godzina by wrócić jeszcze o własnych siłach do łóżka, a nie czekać do 6 aż ciocia ściągnie wujka z parkietu



Oj biedna malutka

---------- Dopisano o 10:04 ---------- Poprzedni post napisano o 10:02 ----------

ale miałam chęć na krem czekoladowy do kanapek!! rany, myślałam że się wścieknę

już zaspokoiłam głód świeżutką bułeczką z kremem....aaaaaaaaaaaaach !
__________________
Najpierw stworzyliśmy szczęśliwy związek...
http://www.suwaczek.pl/cache/22dc175c64.png
...a następnie naszego Małego Misia
http://www.suwaczki.com/tickers/dqprpx9i136imlln.png
JeSuisUnPapillon jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-22, 10:39   #4418
s_a_j
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: Zielona Góra
Wiadomości: 854
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

a jednak życzenia się spełniają zrobiłam drugie podejście i dopiero wstałam


Cytat:
Napisane przez cytrynka3002 Pokaż wiadomość
My dzisiaj z mężem chyba zlądujemy w mieście na tej pizzy - też taki nasz ostatni wypad sobie zrobimy, potem pewnie już długo nie wyjdziemy sami do miasta.
Aha - świetny pomył na śniadanko.

Lilijko, Ligotko i Agape - super, że spotkanko Wam się udało.

No to miłego dnia, dziewczyny, uważajcie na siebie i brzuszki
Udanych łowów samochodowych Cytryna, ja też zamierzam się dziś naspacerować na maxa No i przepysznej pizzy

Cytat:
Napisane przez lilijka3 Pokaż wiadomość
Witam się sobotnio, śliczne słoneczko zagląda mi przez okno.
Noc - mega skurcze, siusiu co 30 minut i jak na złość nie potrafiłam zasnąć, a obudziłam się o 5 i jakoś kwitłam do tej pory. Ponadto zwlekłam się z łóżka, zrobiłam śniadanie, herbatkę i teraz się umyłam.

ligotka coś namieszała , chyba ją pamięć zawodzi, bo one we dwie jadły tortillę, a ja KEBABA Ale był bardzo niesmaczny miał być sos mieszany, dostałam ostry Więcej tam nie pójdę.
O tak Justine to przez Ciebie!!!!!!
Kebab Może lepiej dziś trafię
__________________
10.02.2011.
nasz synek jest już z nami
s_a_j jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-22, 10:57   #4419
cytrynka3002
Zadomowienie
 
Avatar cytrynka3002
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Toruń
Wiadomości: 1 390
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

No i d*** - mąż wynalazł auto, które jest 100km od Torunia. No i nie chce mnie zabrać razem z nim i ojczymem...a ja mam schizę, że jak pojadą, to zacznę rodzić.

Tylko, że auto naprawdę fajne, pasowałoby nam ono i mam dylemat teraz.
__________________
Karolek


http://lb1f.lilypie.com/zZUqp1.png
cytrynka3002 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-22, 10:58   #4420
stalowamagnolia
Wtajemniczenie
 
Avatar stalowamagnolia
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Inowrocław
Wiadomości: 2 080
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

...u mnie też dziś ładna pogoda, ale cóż z tego skoro tylko przez okno mogę sobie na nią popatrzeć. Ostatnio na powietrzu byłam 7 stycznia jak wracałam ze Szpitala

Jakiś zastój się zrobił w rozpakowywaniu. Dziewczyny pospieszcie trochę swoje Bobaski!

Miłego Dnia!
__________________
Marcelek
ur. 31. 01. 2011r.


stalowamagnolia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-22, 11:09   #4421
ligotka
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 723
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

cytrynko a nie mozesz skoczyc do mamy tym czasie jak oni pojada?? Poza tym spokojnie, ostatnio czytalam relacje porodu od pierwszych skurczy do porodu minely 24 h wiec maz na pewno zdazy wrocic
ligotka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-22, 11:14   #4422
cytrynka3002
Zadomowienie
 
Avatar cytrynka3002
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Toruń
Wiadomości: 1 390
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

Cytat:
Napisane przez ligotka Pokaż wiadomość
cytrynko a nie mozesz skoczyc do mamy tym czasie jak oni pojada?? Poza tym spokojnie, ostatnio czytalam relacje porodu od pierwszych skurczy do porodu minely 24 h wiec maz na pewno zdazy wrocic
Jakby co, to jestem z babcią w domu, ale chodziło mi o to, że nie chciałabym rodzić sama w szpitalu...
zobaczymy, na razie zbieram się z nimi pojeździć po Toruniu - ustaliłam, że jak tu nic nie będzie, to najwyżej pojedzie z ojczymem po tamto auto i już.


Miłego dnia dziewczynki, odezwę się później na pewno.
__________________
Karolek


http://lb1f.lilypie.com/zZUqp1.png
cytrynka3002 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-22, 11:23   #4423
make_up_istka
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 1 827
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

Ja dziś dobrze spałam, ale to pewnie po tym, że zmęczyłam się wieczornym płakaniem Znowu każdy pyta czy coś się zapowiada na rodzenie i znowu ja muszę tłumaczyć że nic (i wielkie zdziwienie: "Nic?? W ogóle??") A już samo to, że nic się nie zapowiada, wystarczająco mnie dołuje...
Miało być wg lekarza lada dzień, a tu już szósty "lada dzień" leci... Boję się, że nawet jak trafię w końcu w kolejnym tygodniu do szpitala, to w końcu tyle przenoszę, że małej coś się stanie, że nikt nie sprawdzi czy wszystko z wodami OK, czy nie jest przenoszona. Mam taki dołek że nie mogę sobie dać rady. Mam ochotę siedzieć, płakać i czekać na poród, a wiem że tak nie mogę. Muszę się ruszać i ruszam się, tyle że jak zwykle to nic nie daje...

No to Wam pomarudziłam... Zmuszam się w końcu do wstanie i idę jeść...

Mam nadzieję, że u Was lepiej, bo pogoda przepiękna.
make_up_istka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-22, 11:37   #4424
weraa11
Zadomowienie
 
Avatar weraa11
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 1 333
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

Ale sie wyspalam ale ostatnio co sie obudze to jestem strasznie wkurzona, bo chyba jakis psychopata mnie meczy bo kazdego dnia dostaje sygnal/smsa/telefon od zupelnie nieznanego numeru(za kazdym razem innego)... A dzis mialam tak mocny sen ze nawet dzwoniacy telefon o godzinie 4 (oczywiscie nieznany numer..) mnie nie obudzil musze chyba zmienic swoj nr telefonu, bo mnie wkurza sam fakt, ze ktos ma radoche z tych "zartow"(?), czy jako to okreslic...


Cytat:
Napisane przez Patrilla Pokaż wiadomość
wera ja nie miałam wesela miałam obiad po i powiem Ci że wyszło wspaniale nie mieliśmy totalnie kasy wtedy i naprawdę nie warto jak dla mnie wydawać jej na jedzenie i picie oraz jakiś zespól lepiej zrobić kameralnie, ale z sercem pomyśl o tym ...
miłej nocy dziewczyny mnie zbudziła stopa a nie ciąża - wesoło
Tylko, ze ja zawsze mialam takie wyobrazenie, ze slub musi byc... Nawet wg mnie by powinien byc na wiele osob, bo kiedy sie z ta dalsza rodzina spotykac mamy? Tylko na weselach i pogrzebach... No ale z tego stwierdzenia, ze trzeba wlasnie ta bardzo daleka rodzine tez zapraszac, to juz wyroslam

Cytat:
Napisane przez JeSuisUnPapillon Pokaż wiadomość
Wera no nie wiem...sporo wychodzi to 30tysięcy,
z resztą w dzisiejszych czasach jest moda na małe fajne skromne wesela...co mi się podoba i tam wydaje się z 10-15tys.
(człowiek nie robi sobie sztucznego tłoku "dalekich cioć", ma swobodę w swoim najlepszym towarzystwie no i kasę którą zaoszczędzi - a nawet może dostać jeszcze (bo w końcu czesto jest tak ze co z wesela dostanie sie to potem trzeba oddac na splate wesela) to przeznacza sie na podroz albo na cos do domu przydatnego).

Sama nie wiem, wiadomo są kobiety które marzą o tym by być księżniczką w ten wieczór, ale uwierz mi - że skoro nie macie na tyle kasy, a faktycznie chcecie wziąć ślub - TO KSIEŻNICZKĄ DLA SWOJEGO TŻ BĘDZIESZ KAŻDEGO WIECZORU.

Swoją drogą...mówisz że on nie daje NIC rodzicom?! mysle ze skoro zarabia wiecej to moglby im pomagac nawet przy zaplaceniu za glupia wode czy cokolwiek...dziwne troche. Wiec mysle ze on POWINIEN MIEC pieniazki by kupic maluszkowi rzeczy a widze ze on jednak woli ta kase chyba gdzies indziej tez sobie roztrwonic.




U mnie jest ten problem że ja chcę wziąć po prostu cywilny ślub - a potem kościelny z weselem jak już będzie kasa, ale TŻ się nie zgadza bo jak już brać to z weselem...a kasy nie ma. No i błędne koło. Ja określiłam się że wesele jeśli faktycznie to max50 osób choć to i tak sporo...w jakimś przytulnym niedrogim miejscu ... a jak dla mnie to wystarczyłaby i sama kolacja, bo jakoś nie usmiecha mi sie cala noc tancowac z kazdym po kolei i udawac ze zmeczona nie jestem.
Mi te 30tys wyszlo, ale na jakies 80 osob i te ceny sa mocno zawyzone...bo wole nastawic sie na 30tys a zaplacic 20, a nie na odwrot... Glupio mi ze w taki sposob go odstraszylam...;/ ale w takim razie dlaczego mi od razu o tym nie powiedzial? Przez to moi rodzice juz go bardzo nie lubia, bo uwazaja, ze on ma mnie gdzies i czeka tylko zeby zobaczyc czy dziecko nie bedzie chore i jesli bedzie zdrowe to dopiero wtedy bedzie cos planowac z nami ale ja juz tez zaczelam sobie wmawiac ze on mnie nie kocha, bo unika tego tematu a jak sie ludzie kochaja to rozmawiaja o tego typu sprawach...szczegolnie jak ich dziecko jest w drodze...

Co do bycia ksiezniczka, to nie chodzi mi o to, bo chyba kazda panna mloda nia jest, bez wzgledu jakie ma wesele... Chodzi o to wlasnie co sobie wymarzylam, a pamietam, ze od dziecka planuje swoje wesele poza tym nie chce zeby potem moje dziecko mnie zapytalo o to jak wygladalo moje zycie za mlodu... i co ja mu powiem? "No wiesz...najpierw wpadlismy, chcielismy usunac ciaze, potem tata zmuszony przez innych mi sie oswiadczyl, a po Twoich narodzinach wzielismy slub w kosciele i wrocilismy do domu...". Juz sie zaczynam nakrecac bo to tez wina TŻa, ze nie mysli przyszlosciowo, ze przez to jaki byl zly wobec mnie, stracilismy naprawde bardzo wiele wspomnien, ktore by mogly byc dla nas najlepsze...

A co do Twojej sytuacji, to ja jestem zdania Twojego TŻa bo wg mnie tez bez sensu to rozbijac, lepiej za jednym zamachem wszystko... Ale ja bym sie po porstu bala, ze jak juz bym wziela ten cywilny, to potem bym miala wciaz wymowki, ze po co koscielny i wesele, teraz sa na cos innego potrzebne pieniadze, a malzenstwem i tak juz jestesmy ,etc. No ale z drugiej strony tez bym sie wkurzala, ze TŻ mowi, ze chce slub koscielny i wesele, a nic by w tym kierunku nie robil... Bo Twoj odklada chociaz kase w tym celu, albo np.jego rodzice Wam w tym pomoga?

---------- Dopisano o 11:37 ---------- Poprzedni post napisano o 11:27 ----------

Cytat:
Napisane przez make_up_istka Pokaż wiadomość
Ja dziś dobrze spałam, ale to pewnie po tym, że zmęczyłam się wieczornym płakaniem Znowu każdy pyta czy coś się zapowiada na rodzenie i znowu ja muszę tłumaczyć że nic (i wielkie zdziwienie: "Nic?? W ogóle??") A już samo to, że nic się nie zapowiada, wystarczająco mnie dołuje...
Miało być wg lekarza lada dzień, a tu już szósty "lada dzień" leci... Boję się, że nawet jak trafię w końcu w kolejnym tygodniu do szpitala, to w końcu tyle przenoszę, że małej coś się stanie, że nikt nie sprawdzi czy wszystko z wodami OK, czy nie jest przenoszona. Mam taki dołek że nie mogę sobie dać rady. Mam ochotę siedzieć, płakać i czekać na poród, a wiem że tak nie mogę. Muszę się ruszać i ruszam się, tyle że jak zwykle to nic nie daje...

No to Wam pomarudziłam... Zmuszam się w końcu do wstanie i idę jeść...

Mam nadzieję, że u Was lepiej, bo pogoda przepiękna.
Kochana nie nakrecaj sie tak...bo takie ciagle myslenie o porodzie tez czesto wlasnie opoznia. A Ty przeciez masz jeszcze drugi termin, ktory mija dopiero jutro...a musisz jeszcze uwzglednic to, ze niektore dzieci przeciez siedza w brzuszku 42 tygodnie... Wiec ja mimo wszystko bym sie na takie cos nastawila, ze te niecale 2tyg. to jeszcze norma... Ewentualnie potem mozesz zaczac sie martwic, ale na pewno do tego czasu juz Ci wywolaja porod. Zaufaj lekarzom, oni wiedza co robia. Gdyby Gabrysia musiala juz teraz wyjsc, to juz bys ja dawno miala. Pamietaj, ze ona jeszcze moze tam posiedziec nie jest 'przeterminowana' ta ciaza. A moze masz tez zle termin wyliczony? Pociesz sie, ze ja naprawde bede miec gorzej...bo jeden termin to 11 luty a drugi to 25 luty...ogromna rozbierznosc...nastawilam sie niestety na ten wczesniejszy...a jak mi beda kazali czekac do 25 lutego + 2tyg,? To jest caly miesiac...wiec nie wiem jak ja wytrzymam...
A moze zaplanuj sobie jakos intensywniej ten dzien, posprzataj troche, idz z TŻem na dluuuugi spacer, potem jakos sie zrelaksuj, moze jakas dobra komedia zeby sie troche posmiac? Poskacz sobie tez moze troche na tej duzej pilce jesli masz? A pozniej upojna noc z TŻem i urodzisz w terminie czyli jutro Nasza psychika naprawde duzo moze zdzialac
__________________

weraa11 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-22, 11:43   #4425
lilijka3
Zakorzenienie
 
Avatar lilijka3
 
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 4 903
GG do lilijka3
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

wróciłam z zakupów czując się jak słoń. Wiem ligotko, że zaraz zaapelujesz, że nie wyglądam na 9 miesiąc , ale uwierz mi ciężko się już chodzi, szczególnie po takich wojażach jak wczoraj
Ogarnęłam mieszkanko, wstawiłam pralkę. Teraz zasłużony odpoczynek! Czyli mleko z kawką no i może jakieś ciasteczko zjem, albo kostkę czekolady.
Dzisiaj na obiadek domowej roboty hamburgery! Bułeczki mąż upiekł, a ja mięsko robię, do tego sałata i plaster pomidorka. Ketchup, musztarda, majonez. Pychotka, już nie mogę się doczekać!

Nogi mi odpadają, a raczej to wina tych zakwasów.

stalowamagnolia bidulko , ja też rzadko wychodzę na dwór, wczoraj pierwszy raz wyszłam od tygodnia no i mam tego efekty, czuję każdą kosteczkę....

Weraa
piszecie o weselach. 3o tyś to strasznie duża kwota.
Ja miałam dwa śluby: najpierw cywilny - gdzie impreza była w domu (a jechałam czarnym mercedesem, też załatwionym po znajomościach), a potem kościelny, który nas wyniósł ok 7,8 tyś. Zespołu nie miałam, miałam własną muzykę, a DJ-em była siostra z jej chłopakiem . Na zmianę grali z moimi wujkami (ale to było w ramach mojej prośby i prezentu). Było ponad 0k.25 osób. Grono idealne, bo wszyscy się lubili i znali, wszyscy się bawili. Sukienka kosztowała mnie 1000 zł (szyłam, ale nie odbiegała od tych markowych, bo krawcowa była rewelacyjna). Salę udało nam się znaleźć za 140 zł/ os. a w tym były ciepłe posiłki, napoje, ciasto, zimna płyta, przekąski, normalnie w brud jedzenia. Jedynie trzeba było dokupić alkohol i tort. Już nie wspominając o tym, że właściciel udostępnił nam sprzęt grający. Do ślubu jechałam białym mercedesem (tata nam załatwił, teściowa płaciła). Mieliśmy dwa busiki dla gości. A na powrót został tylko jeden. impreza trwała do 4 nad ranem, a ja z mężem o nic się nie martwiąc mogłam wyjść ciut wcześniej i nikt nie miał nam tego za złe. Tak więc da się załatwić taniej tylko trzeba poszukać i zainteresować się sprawą
lilijka3 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-22, 11:51   #4426
JeSuisUnPapillon
Zadomowienie
 
Avatar JeSuisUnPapillon
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 1 414
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

Wera niestety absolutnie nie mozemy liczyc na pomoc jego rodzicow w zadnej kwestii. Oni twierdza ze nie maja obowiazku w niczym nam pomagac (za to dziecko powinno ).
Nic nie potrzebuje z reszta od nikogo, rodzice moi chetnie by mi dali ale ja nie chce, uwazam ze maja juz na tyle swoje zycie a ja swoje ze sama powinnam sobie finansowac w jakikolwiek sposob swoje "przyjemnosci" (choc niestety pracy nie mam).
Strasznie bym chciala zalatwic sobie tak zeby pracowac w weekendy chociazby jako jakas hostessa, ale TZ marudzi ze dziecku potrzebna jest mama... . Arrrrrr.


Ja chce slub cywilny glownie dlatego ze sa teraz takie problemy jak - ze samotna matka to i ja bede musiala sie rozliczac z dzieckiem....no i masa innych papierkowych spraw, ktore by zaoszczedzily mi troche problemow i latania po instytucjach, gdyby jednak ten slub byl. No ale wszystko po kolei .
__________________
Najpierw stworzyliśmy szczęśliwy związek...
http://www.suwaczek.pl/cache/22dc175c64.png
...a następnie naszego Małego Misia
http://www.suwaczki.com/tickers/dqprpx9i136imlln.png
JeSuisUnPapillon jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-22, 11:57   #4427
weraa11
Zadomowienie
 
Avatar weraa11
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 1 333
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

Cytat:
Napisane przez lilijka3 Pokaż wiadomość

Weraa
piszecie o weselach. 3o tyś to strasznie duża kwota.
Ja miałam dwa śluby: najpierw cywilny - gdzie impreza była w domu (a jechałam czarnym mercedesem, też załatwionym po znajomościach), a potem kościelny, który nas wyniósł ok 7,8 tyś. Zespołu nie miałam, miałam własną muzykę, a DJ-em była siostra z jej chłopakiem . Na zmianę grali z moimi wujkami (ale to było w ramach mojej prośby i prezentu). Było ponad 0k.25 osób. Grono idealne, bo wszyscy się lubili i znali, wszyscy się bawili. Sukienka kosztowała mnie 1000 zł (szyłam, ale nie odbiegała od tych markowych, bo krawcowa była rewelacyjna). Salę udało nam się znaleźć za 140 zł/ os. a w tym były ciepłe posiłki, napoje, ciasto, zimna płyta, przekąski, normalnie w brud jedzenia. Jedynie trzeba było dokupić alkohol i tort. Już nie wspominając o tym, że właściciel udostępnił nam sprzęt grający. Do ślubu jechałam białym mercedesem (tata nam załatwił, teściowa płaciła). Mieliśmy dwa busiki dla gości. A na powrót został tylko jeden. impreza trwała do 4 nad ranem, a ja z mężem o nic się nie martwiąc mogłam wyjść ciut wcześniej i nikt nie miał nam tego za złe. Tak więc da się załatwić taniej tylko trzeba poszukać i zainteresować się sprawą
7/8 tys? Wow...to jak za darmo a z tego co opisujesz, to musialo byc fajnie ja wiem,ze mozna zrobic wszystko fajnie i tanie, ale tak jak piszesz, trzeba sie zainteresowac... A ten sie zasugerowal tymi 30tys. ktore wzielam praktycznie z kosmosu (bo nie wiedzialam nawet gdzie to wesele wyprawimy) i stwierdzil, nic mi nie mowiac, ze on nie chce teraz tego slubu, bo go najzwyczajniej nie stac...
ps.zazdroszcze tych hamburgerow ja tez chce...

---------- Dopisano o 11:57 ---------- Poprzedni post napisano o 11:54 ----------

Cytat:
Napisane przez JeSuisUnPapillon Pokaż wiadomość
Wera niestety absolutnie nie mozemy liczyc na pomoc jego rodzicow w zadnej kwestii. Oni twierdza ze nie maja obowiazku w niczym nam pomagac (za to dziecko powinno ).
Nic nie potrzebuje z reszta od nikogo, rodzice moi chetnie by mi dali ale ja nie chce, uwazam ze maja juz na tyle swoje zycie a ja swoje ze sama powinnam sobie finansowac w jakikolwiek sposob swoje "przyjemnosci" (choc niestety pracy nie mam).
Strasznie bym chciala zalatwic sobie tak zeby pracowac w weekendy chociazby jako jakas hostessa, ale TZ marudzi ze dziecku potrzebna jest mama... . Arrrrrr.


Ja chce slub cywilny glownie dlatego ze sa teraz takie problemy jak - ze samotna matka to i ja bede musiala sie rozliczac z dzieckiem....no i masa innych papierkowych spraw, ktore by zaoszczedzily mi troche problemow i latania po instytucjach, gdyby jednak ten slub byl. No ale wszystko po kolei .
A wlasnie...orientujesz sie w tych wszystkich sprawach dotyczacych naszej sytuacji, skoro mamy dziecko a nie mamy slubu? Nazwisko dajesz swoje czy TŻa?
__________________

weraa11 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-22, 12:03   #4428
ligotka
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 723
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

lilijko moze nie wygladasz, ale dzidzius pewnie wazy juz sporo wiec rozumiem doskonale, ale jak slon nie wygladasz tylko ja kobieta w ciazy - to na pocieszenie! Ja wlasnie odkurzylam i umylam podlogi i ledwo zipie a tych hamburgerow zazdroszcze!!! Ja na obiadek do tesciowej... a na obiad beda kotlety schabowe - bo dwa razy pytali czy ksiezniczka zje

Ad slubow to my mielismy jakies 50 gosci, calosc wyniosla 12 tys, sala 130zl/os, bez kamery bez fotografa - zdjec mamy 1000 (w kosciele kuzyn, na sali tata, a w plenerze brat film tez mam tata statyw postawil na sali i bylo autkiem pojechalismy rodzicow, moje ubranie, z fryzjerem wszystkim to 1500zl, a i tak sie wkurzalismy ze chcielismy male przyjecie i tyle gosci i wszystkiego to za duzo! Organizacja slubu to byl dla nas ciezki czas bo duzo sie klocilismy, kazdy z rodzicow chcial wrzucic swoje trzy grosze, ale jakos przebrnelismy. Na ten dzien czekalam jak na skazanie - wyobrazalam go sobie jako najgorszy w moim zyciu, a wyszlo zupelnie na odwrot i niczego bym dzis nie zmienila

wera moja kolezanka nie ma slubu i z tego co kojarze tu musieli isc razem do urzedu zeby podpisac ze uznaja siebie nawzajem za rodzicow, czy jakos tak... ad nazwiska to juz Twoja decyzja, i tak przy slubie w urzedzie musielismy podac jakie nazwisko beda nosic nasze dzieci

Edytowane przez ligotka
Czas edycji: 2011-01-22 o 12:06
ligotka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-22, 12:07   #4429
zyrafa5
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2004-04
Wiadomości: 95
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

Cytat:
Napisane przez JeSuisUnPapillon Pokaż wiadomość
dziewczyny czy któraś z Was łyka wiesiołka ??
Ja łykam wiesiołka.


Ale się wczoraj nieźle zdziwiłam. Mąż umówił moją córeczkę do jakiegoś dziecięcego ginekologa bo mała zaczęła jakiś czas temu skarżyć się na upławy. Namiary znalazł w necie no i pojechaliśmy do tej przychodni. Wchodzę z dzieckiem do gabinetu a tu... lekarka prowadząca moją ciąże. Szok normalnie.

A ja coś nie mogę się dzisiaj zwlec z łóżka. Do terminu zostało już tylko 9 dni i nic nie zapowiada nadchodzącego porodu. Owszem jakieś tam skurcze są ale ani nie bolesne ani nie z określoną częstotliwością. W pierwszej ciąży odeszły mi wody ale bardzo malutko i nie byłam pewna w 100 % czy to już TO, zero rozwarcia ani nic z tych rzeczy więc może taka moja uroda.
zyrafa5 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-22, 12:10   #4430
lilijka3
Zakorzenienie
 
Avatar lilijka3
 
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 4 903
GG do lilijka3
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

Cytat:
Napisane przez weraa11 Pokaż wiadomość
7/8 tys? Wow...to jak za darmo a z tego co opisujesz, to musialo byc fajnie ja wiem,ze mozna zrobic wszystko fajnie i tanie, ale tak jak piszesz, trzeba sie zainteresowac... A ten sie zasugerowal tymi 30tys. ktore wzielam praktycznie z kosmosu (bo nie wiedzialam nawet gdzie to wesele wyprawimy) i stwierdzil, nic mi nie mowiac, ze on nie chce teraz tego slubu, bo go najzwyczajniej nie stac...
ps.zazdroszcze tych hamburgerow ja tez chce...
tak Weraa. Ale np mąż musiał kupić tylko buty koszulę, musznik i kamizelkę, bo garniak miał z cywilnego i to nam wystarczyło Oddaliśmy go tylko do czyszczenia.
Ja interesując się ślubem, weselem założyłam sobie pewne "cele" i stwierdziłam, że nie stać mnie na salę powyżej 150-170 zł/ os., że kieckę chcę mieć do 1000 zł. I tak szukałam, aż znalazłam. Jeździłam, pytałam, dzwoniłam. Mój mąż nie był skory do szukania sali, a w dzisiejszych czasach nie jest to takie proste. Bo znaleźliśmy salę 31 grudnia, w Sylwestra, a ślub 5 września, więc było ogromne ryzyko, że nic nie znajdziemy. I nie widząc jej jeszcze na oczy jak usłyszałam cenę to od razu zaklepałam termin. Potem ją zobaczyłam i spodobała nam się, bo miała taki styl klubowo-restauracyjny. Też nie miałam kamery, zdjęcia, kto chciał to robił sam, a te do albumu zasponsorowała nam teściowa ( i akurat nie jestem z nich zadowolona, no ale cóż.... to tylko pamiątka). Najważniejszą pamiątką są nasze wspomnienia. I co najważniejsze NIKT NIE WTRYNIAŁ MI SIĘ DO MOICH POMYSŁÓW!!!!!! BYŁO TAK JAK CHCIELIŚMY.
Moją działkę wesela sama sobie opłaciłam, rodzice nie dołożyli ani złotówki. Oczywiście uzbierałam sama jakąś kwotę, a na resztę musiałam wziąć kredyt, który teraz sama spłacam. Na szczęście tak udało się pokombinować, że starczyło jeszcze na kaucję za mieszkanie, pierwszy czynsz oraz doposażenie się w tym mieszkaniu. Bo część rzeczy już miałam.
Cywilny kosztował nas ok 1 tyś. No bo garnitur, auto, moja sukienka alkohol, jedzenie, napoje.
lilijka3 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-22, 12:15   #4431
JeSuisUnPapillon
Zadomowienie
 
Avatar JeSuisUnPapillon
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 1 414
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

nazwisko daje TŻ
__________________
Najpierw stworzyliśmy szczęśliwy związek...
http://www.suwaczek.pl/cache/22dc175c64.png
...a następnie naszego Małego Misia
http://www.suwaczki.com/tickers/dqprpx9i136imlln.png
JeSuisUnPapillon jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-22, 12:15   #4432
lilijka3
Zakorzenienie
 
Avatar lilijka3
 
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 4 903
GG do lilijka3
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

Cytat:
Napisane przez ligotka Pokaż wiadomość
lilijko moze nie wygladasz, ale dzidzius pewnie wazy juz sporo wiec rozumiem doskonale, ale jak slon nie wygladasz tylko ja kobieta w ciazy - to na pocieszenie! Ja wlasnie odkurzylam i umylam podlogi i ledwo zipie a tych hamburgerow zazdroszcze!!! Ja na obiadek do tesciowej... a na obiad beda kotlety schabowe - bo dwa razy pytali czy ksiezniczka zje
hehehe wiem
a co do schabowego, to jutro u mnie będzie, ziemniaki i mizeria bo by mąż płakał, że w niedziele mięsa nie ma
co lepsze dostałam telefoniczny opier od teściowej, że nie potrzebnie kupowałam mięso, bo ona nam kupiła i dlaczego nie upomniałam się o płyn do mycia naczyń.......
poza tym próbowałam (po raz kolejny ) rozmawiać z mężem na temat tego programu "Rodzina na swoim" i co......... olał mnie, zmienił temat......

Weraa jako samotna matka możesz starać się o mieszkanie......... korzystaj póki możesz!!!!!!!!
lilijka3 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-22, 12:29   #4433
make_up_istka
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 1 827
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

wera wiem, ze panikuję. Po prostu już mi ciężko. Nie siedzę cały dzień na tyłku obijając się i czekając aż się zacznie. Jak jestem w domu to sprzątam, gotuję, prasuję, czytam książki, od czasu do czasu zaglądając na forum, po południu prawie codziennie gdzieś wychodzimy z TŻem. Po prostu najgorsze są wieczory kiedy kładę się spać...
A co do lekarzy - po prostu ostatnio po wydarzeniach dwóch znajomych kobiet, które własnie tak przenosiły dziecko, mam jakąś fobię, że ktoś coś przeoczy.
A co do mojego tp, to może być źle wyliczony ale tylko w drugą stronę - tzn, że powinnam mieć go przed 23.01, bo mam wyliczony wg najdłuższych cykli, a nie raz miałam nawet o ok. 4 dni krótsze.

No właśnie ja z TŻ póki co jeszcze też ślubu nie mamy - w maju nas Tak czekaliśmy na niego od dwóch lat (od zaręczyn) a jak się okazało że jestem w ciąży, to jakoś to trochę zeszło na drugi plan U nas sytuacja inna, bo moi rodzice zawsze odkładali na mój slub, ale wiem że gdybyśmy mieli go organizować sami, to postawiłabym na malutkie przyjęcie (może być do późnej nocy i z muzyką, ale w niewielkim gronie najbliższych) Akurat fotografa nie mieć sobie nie wyobrażam, ale to przez pasję/pracę TŻa ja sama zaraziłam się troszkę fotografią

Aha, co do nazwiska dziecka, to chcieliśmy z TŻem wcześniej podpisać w urzędzie oświadczenie o ojcostwie, żeby on mógł zameldować i zgłosić małą w urzędzie, ale w końcu jakoś nam z głowy wyleciało... Czyli po urodzeniu razem musimy iść ją zgłosić i nadać nazwisko??

Aha, wera jako samotna matka która nie zarabia głoś się do MOPSu po urodzeniu, wypełnij papierki (trzeba mieć jakieś dokumenty, dowiem się) i dostajesz jednorazowy dodatek rodzinny czy coś takiego (TŻ mi tłumaczył) chyba coś ok. 1000zł.

Edytowane przez make_up_istka
Czas edycji: 2011-01-22 o 12:35
make_up_istka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-22, 13:01   #4434
Justyna M
Rozeznanie
 
Avatar Justyna M
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 500
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

Cytat:
Napisane przez muron Pokaż wiadomość
polecam przyjęcia My mieliśmy 39 osob w pałacyku z pięknym parkiem, zdjęcia robił znajomy, nie było kamery-nie chciałam nie cierpię takich nagrań i nie chciałam, żeby ktoś się pałętał obcy, miałam wymarzona kieckę Pronovias- przyznaję z drugiej ręki, żal mi było 3,5 tys, choć mogłam mieć nową, zawoził nas kolega wypasionym autem, nie było orkiestry ani DJa, za niego robił mój kuzyn, na żarciu i winie nie szczędzilismy (wódki u nas nie było) wszyscy bdb się bawili, skonczylismy o 1.30- dla mnie wystarczająco, a wydalismy 15 tysięcy. Mogliśmy dzięki temu kupić zaraz samochód



Wczoraj musiałam pomóc małej termometrem w kupce. Zadziałało natychmiastowo, darła i cierpiała już tak długo, ze ani ja ani ona nie miałyśmy siły.
Jakbym czytała opis swojego wesela tyko sukienkę miałam inną

a herbatka koperkowa nie pomaga ? albo espumisan w kropelkach ...

Cytat:
Napisane przez cytrynka3002 Pokaż wiadomość
No i d*** - mąż wynalazł auto, które jest 100km od Torunia. No i nie chce mnie zabrać razem z nim i ojczymem...a ja mam schizę, że jak pojadą, to zacznę rodzić.

Tylko, że auto naprawdę fajne, pasowałoby nam ono i mam dylemat teraz.

mój Mąż też wpadł na pomysł zmiany auta więc się pewnie zacznie


Cytat:
Napisane przez make_up_istka Pokaż wiadomość
Ja dziś dobrze spałam, ale to pewnie po tym, że zmęczyłam się wieczornym płakaniem Znowu każdy pyta czy coś się zapowiada na rodzenie i znowu ja muszę tłumaczyć że nic (i wielkie zdziwienie: "Nic?? W ogóle??") A już samo to, że nic się nie zapowiada, wystarczająco mnie dołuje...
Miało być wg lekarza lada dzień, a tu już szósty "lada dzień" leci... Boję się, że nawet jak trafię w końcu w kolejnym tygodniu do szpitala, to w końcu tyle przenoszę, że małej coś się stanie, że nikt nie sprawdzi czy wszystko z wodami OK, czy nie jest przenoszona. Mam taki dołek że nie mogę sobie dać rady. Mam ochotę siedzieć, płakać i czekać na poród, a wiem że tak nie mogę. Muszę się ruszać i ruszam się, tyle że jak zwykle to nic nie daje...

No to Wam pomarudziłam... Zmuszam się w końcu do wstanie i idę jeść...

Mam nadzieję, że u Was lepiej, bo pogoda przepiękna.
Twoje marudzenie jest jak najbardziej uzasadnione powinnaś dostać nagrodę za cierpliwość
a Gabrysia napewno wszystko Ci wynagrodzi jak już się urodzi

u Nas łóżeczko od wczoraj rozłożone a brzuch po tych 3 godzinach prasowania 3 dni temu dosłownie opadł mi na kolana ciekawe czy to jakiś znak że szybciej młoda się szykuje
__________________
Dominik 20.01.2006
Karolinka 11.02.2011

Galeria pazurkowa
https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=215208&page=23
Justyna M jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-22, 14:44   #4435
Louboutinka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 347
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

hej laseczki..

ale jestem wkur..dzisiaj ze hej!!!!!!!
bylam na ktg.. i nic nie wiem.. w sumie dostalam kartke i opis slowny "jest dobrze" ?!
zajefajnie ze dobrze ale co dobrze ze robie sie przeterminowana z ta ciaza czy co.. poza tym jakis profesor sie krecil po szpitalu jak bylam i wtracil sie w moja rozmowe z polozna.. stwierdzil ze moj termin to 24 stycznia.. no ciekawe ..a nastepny 30 stycznia.. szkoda ze nie qur.. 30sierpnia 2030.. jak mozna co chwile ciaze przedluzac..az sie wody zielone zrobią..?! no qur.. szok! co za olewka..zaczynam zalowac ze nie zdecydowalam sie na prywatna klinikę..
poza tym mowilam i widac bylo ze ledwo sie ruszam przez ten nacisk na nerw w nodze ..wiec pytalam czy to nie bedzie problemem przy porodzie..jak pozycje lub sposob porodu mi poradza.. to co mi powiedzial..!!! ze jak zaczne rodzic to raczej bol porodu bedzie wiekszy wiec przestane myslec ze mnie noga boli...no za***iscie pocieszające! to mają byc lekarze?! wrrrryyy

na dodatek dzisiaj mnie tak ta noga tak napierdziela ze łzy mi same ciekną..mam dosc..
Louboutinka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-22, 15:05   #4436
Magiczna Konstelacja
Raczkowanie
 
Avatar Magiczna Konstelacja
 
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: WAW
Wiadomości: 41
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

Chyba nie jestem w stanie nadrobic calego watku. Ehh czekam niecierpliwie na jakas akcje a tu nic. Z tymi lekarzami! Tak mnie straszyli, ze tak szybko bedzie, ze porod przedwczesny, ze myslalam, ze po wyjeciu pessara, to wody mi chlusna jeszcze w gabinecie i sie zacznie. Ale naiwna bylam... krazka nie ma od 3 stycznia, dzis 22 stycznia -moj termin a maly siedzi twardo w brzuchu zaczynamy sie przeterminowywac!!! I mimo cukrzycy i tego, ze mam lozysko 3 stopnia od 30 tygodnia musze czekac i juz. Dzis jade na sprawdzenie ilosci wod, bo w ostatnim usg wyszlo malo, ciekawe co wykombinuja tym razem, pewnie to samo czyli kaza czekac. Zwariowac mozna od tego czekania. Juz mi naprawde ciezko i mam dosc. Moze inaczej by bylo, gdyby nie te opowiesci o przedwczesnym porodzie, czlowiek by czekal cierpliwie do terminu, a tak to juz w terminie ma serdecznie dosc czekania. A szyjki jakos nikt mi nie bada zeby bylo ciekawiej wiec nie mam pojecia co tam sie dzieje.
Magiczna Konstelacja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-22, 15:07   #4437
make_up_istka
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 1 827
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

Louboutinka nie denerwuj się a ten lekarz to jakiś idiota... Ja też nie rozumiem jak pod koniec ciąży można zmieniać termin. Wtedy faktycznie moja córka musiałabym się urodzić na koniec litego, skoro ma 2600g... Masakra. A mój TŻ musiałby się urodzić w 8. miesiącu... Debile. A ciekawe czy komukolwiek przyjdzie do głowy w naszych przypadkach zrobić badanie wód żeby sprawdzić czy nie są zielone, jeśli upłynie trochę wiecej czasu - pewnie nie
make_up_istka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-22, 15:08   #4438
cytrynka3002
Zadomowienie
 
Avatar cytrynka3002
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Toruń
Wiadomości: 1 390
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

Ale dziś senny dzień, co dziewczyny? My zrobiliśmy rundę po komisach, ale nic nie było ciekawego, także mąż pojechał po to auto do Tucholi, czyli ok100km od nas. Mam nadzieję, że okaże się do kupienia, żeby bez sensu nie tracić czasu i kasy. No i zaciskam nogi, na szczęście Mały harcuje, nic mnie nie boli.


Ja siedzę w domu i słucham narzekań mojej babci i jej przyjaciółki. Oczywiście prognozują, kiedy urodzę, nie komentuję nawet.


Cytat:
Napisane przez make_up_istka Pokaż wiadomość
Ja dziś dobrze spałam, ale to pewnie po tym, że zmęczyłam się wieczornym płakaniem Znowu każdy pyta czy coś się zapowiada na rodzenie i znowu ja muszę tłumaczyć że nic (i wielkie zdziwienie: "Nic?? W ogóle??") A już samo to, że nic się nie zapowiada, wystarczająco mnie dołuje...
Miało być wg lekarza lada dzień, a tu już szósty "lada dzień" leci... Boję się, że nawet jak trafię w końcu w kolejnym tygodniu do szpitala, to w końcu tyle przenoszę, że małej coś się stanie, że nikt nie sprawdzi czy wszystko z wodami OK, czy nie jest przenoszona. Mam taki dołek że nie mogę sobie dać rady. Mam ochotę siedzieć, płakać i czekać na poród, a wiem że tak nie mogę. Muszę się ruszać i ruszam się, tyle że jak zwykle to nic nie daje...

No to Wam pomarudziłam... Zmuszam się w końcu do wstanie i idę jeść...

Mam nadzieję, że u Was lepiej, bo pogoda przepiękna.
I dobrze, że pomarudziłaś, mi takie wyżalenie się bardzo pomaga.
Rozumiem Ciebie - ja też w ciągu dnia staram się czymś zająć, żeby tylko nie myśleć, wieczorami wyciągam męża na długaśne spacery, potem jakiś film...a myśli przychodzą nocą.
Ja mam jeszcze tydzień do terminu, tzn. 28 stycznia, a już się martwię, że przenoszę.
A jeszcze tydzień temu taka mądra była, że nie myślę o porodzie i czekam sobie spokojnie - i guzik - teraz nie potrafię "nie myśleć".

Cytat:
Napisane przez Louboutinka Pokaż wiadomość
hej laseczki..

ale jestem wkur..dzisiaj ze hej!!!!!!!
bylam na ktg.. i nic nie wiem.. w sumie dostalam kartke i opis slowny "jest dobrze" ?!
zajefajnie ze dobrze ale co dobrze ze robie sie przeterminowana z ta ciaza czy co.. poza tym jakis profesor sie krecil po szpitalu jak bylam i wtracil sie w moja rozmowe z polozna.. stwierdzil ze moj termin to 24 stycznia.. no ciekawe ..a nastepny 30 stycznia.. szkoda ze nie qur.. 30sierpnia 2030.. jak mozna co chwile ciaze przedluzac..az sie wody zielone zrobią..?! no qur.. szok! co za olewka..zaczynam zalowac ze nie zdecydowalam sie na prywatna klinikę..
poza tym mowilam i widac bylo ze ledwo sie ruszam przez ten nacisk na nerw w nodze ..wiec pytalam czy to nie bedzie problemem przy porodzie..jak pozycje lub sposob porodu mi poradza.. to co mi powiedzial..!!! ze jak zaczne rodzic to raczej bol porodu bedzie wiekszy wiec przestane myslec ze mnie noga boli...no za***iscie pocieszające! to mają byc lekarze?! wrrrryyy

na dodatek dzisiaj mnie tak ta noga tak napierdziela ze łzy mi same ciekną..mam dosc..
No to rzeczywiście nieciekawa ta wizyta...trzeba wierzyć, że lekarze wiedzą, co robią, ale rozumiem Twoje nerwy doskonale. Mnie też wkurza, jak co tydzień na wizycie dowiaduję się, że dziecko "już na dniach" ma się pojawić, każdy się mnie pyta, kiedy wreszcie urodzę, a tu cisza, nic się nie dzieje. Na ostatku już faktycznie braknie sił i cierpliwości.


I macie rację z tymi terminami - mi też na koniec powychodziły z kosmosu, bo 15 styczeń, druga data to22 styczeń...przez to człowiek raz, że się nakręca, a dwa, że żyje w ciągłej niepewności. Wiem, że nie da się w 100% wyznaczyć dokładnego terminu porodu, ale mnie też już nerwy biorą, nie wiem, czy mam sobie wylosować, która data mi odpowiada, czy jak??
Najlepiej, że położna mi źle wyliczyła termin według OM (powinno być 28 stycznia, a w karcie mam 1 luty wpisane), więc jak Mały nie wyjdzie do tego czasu, to ciekawe, do której daty będą doliczali te 2 tygodnie.
__________________
Karolek


http://lb1f.lilypie.com/zZUqp1.png

Edytowane przez cytrynka3002
Czas edycji: 2011-01-22 o 15:12
cytrynka3002 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-22, 15:11   #4439
make_up_istka
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 1 827
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

Cytat:
Napisane przez Magiczna Konstelacja Pokaż wiadomość
Chyba nie jestem w stanie nadrobic calego watku. Ehh czekam niecierpliwie na jakas akcje a tu nic. Z tymi lekarzami! Tak mnie straszyli, ze tak szybko bedzie, ze porod przedwczesny, ze myslalam, ze po wyjeciu pessara, to wody mi chlusna jeszcze w gabinecie i sie zacznie. Ale naiwna bylam... krazka nie ma od 3 stycznia, dzis 22 stycznia -moj termin a maly siedzi twardo w brzuchu zaczynamy sie przeterminowywac!!! I mimo cukrzycy i tego, ze mam lozysko 3 stopnia od 30 tygodnia musze czekac i juz. Dzis jade na sprawdzenie ilosci wod, bo w ostatnim usg wyszlo malo, ciekawe co wykombinuja tym razem, pewnie to samo czyli kaza czekac. Zwariowac mozna od tego czekania. Juz mi naprawde ciezko i mam dosc. Moze inaczej by bylo, gdyby nie te opowiesci o przedwczesnym porodzie, czlowiek by czekal cierpliwie do terminu, a tak to juz w terminie ma serdecznie dosc czekania. A szyjki jakos nikt mi nie bada zeby bylo ciekawiej wiec nie mam pojecia co tam sie dzieje.
No to widzę, ze masz prawie tak "fajnie" jak ja... Najpierw że urodzę już zaraz, a teraz termin minął i d**a A szyjki teraz Ci nikt nie bada? Nie sprawdzają nic a nic??

---------- Dopisano o 15:11 ---------- Poprzedni post napisano o 15:09 ----------

Cytat:
Napisane przez cytrynka3002 Pokaż wiadomość
I dobrze, że pomarudziłaś, mi takie wyżalenie się bardzo pomaga.
Rozumiem Ciebie - ja też w ciągu dnia staram się czymś zająć, żeby tylko nie myśleć, wieczorami wyciągam męża na długaśne spacery, potem jakiś film...a myśli przychodzą nocą.
Ja mam jeszcze tydzień do terminu, tzn. 28 stycznia, a już się martwię, że przenoszę.
A jeszcze tydzień temu taka mądra była, że nie myślę o porodzie i czekam sobie spokojnie - i guzik - teraz nie potrafię "nie myśleć".
Haha, no właśnie. To "nie-myślenie" fajnie wychodzi do pewnego momentu, a potem schody, bo to już tak blisko, ze nic innego nie jest w stanie nas zająć.
make_up_istka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-22, 15:27   #4440
Magiczna Konstelacja
Raczkowanie
 
Avatar Magiczna Konstelacja
 
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: WAW
Wiadomości: 41
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

Cytat:
Napisane przez make_up_istka Pokaż wiadomość
No to widzę, ze masz prawie tak "fajnie" jak ja... Najpierw że urodzę już zaraz, a teraz termin minął i d**a A szyjki teraz Ci nikt nie bada? Nie sprawdzają nic a nic??.

Jakos szyjka sie teraz nikt nie interesuje, dobrze, ze choc ktg i usg robia. Strasznie sie przejmowalam tym lozyskiem 3 stopnia, ale juz przestalam, przeplywy wychodza ok.
A wlasnie czytalam, ze Ty to juz w ogole akcje ze skurczami mialas, to sie mozna juz w ogole w....ć!

A mozna to jakos sprawdzic czy wody sa zielone? Chyba nie za bardzo?
Magiczna Konstelacja jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 17:05.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.