Jak bardzo 'kolorowo' to widzicie? - Strona 2 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2011-01-31, 22:31   #31
sine.ira
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2006-09
Wiadomości: 15 264
Dot.: Jak bardzo 'kolorowo' to widzicie?

Cytat:
Napisane przez Elfir Pokaż wiadomość
Ej, no - takie masz uprzedzenie do romantyków?
Tak, zwłaszcza do tych w wieku 20+
W moich oczach nie brzmi wiarygodnie facet w średnim wieku, który sadzi kawałki w stylu: jesteś moim snem i fantazją. No ludzie kochani


Cytat:
Napisane przez Dotka90 Pokaż wiadomość
Naprawdę myślisz, że: dojrzały, stabilny finansowo, zadbany, elegancki, inteligentny facet pracujący w dużej firmie, żyjący w dużym mieście do tej pory nie miał kobiety / żony? Nie mówiąc o tym - przez 2.5 roku nie miał nikogo?
A czy tylko posiadanie żony i dzieci gwarantuje prowadzenie życia uczuciowo - rodzinnego ? Bywał pewnie w związkach tyle, że bez papiera. Nie widzę w tym nic nagannego. Tym bardziej, że znam sporo osób (ze cztery mi się nasuwają od razu ) w jego wieku dopiero planujących założenie rodziny. Normalni ludzie to są, zwykle bardzo zapracowani i w ciągłych rozjazdach.

Edytowane przez sine.ira
Czas edycji: 2011-01-31 o 22:41
sine.ira jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-01-31, 22:46   #32
Miss Selfridge
Raczkowanie
 
Avatar Miss Selfridge
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 101
Dot.: Jak bardzo 'kolorowo' to widzicie?

Cytat:
Napisane przez SzmaragdowyKotek Pokaż wiadomość
No i bardzo dobrze niech Ci się cały czas pali czerwona lampka, a nawet wielka czerwona latarnia, bo jest to jak najbardziej wskazane, ale spotkaj się z nim. Zdrowy rozsądek jest zawsze mile widziany - w internecie, w parku, na imprezie i na spotkaniu biznesowym. Po prostu się spotkajcie w miejscu publicznym i miło spędźcie czas i sama zdecydujesz, czy warto kontynuować tę znajomość i w jakim kierunku ma ona zmierzać. Bardzo jestem ciekawa, mam nadzieję, że podzielisz się z nami wrażeniami po spotkaniu?
napisze ale to jeszcze jakies ok. 3 msc-y.. nawet jak przyjade tam poczatkiem kwietnia, to na poczatku spotkanie odpada dopoki nie znajde pracy i ogolnie bede sie musiala ogarnac w nowym miejscu, wiec mysle, ze moze samym poczatkiem maja - swoja droga, ze fajny miesiac obawiam sie wielu rzeczy.. tez tego, ze moze byc dziwnie, poniewaz nigdy z nikim przez internet sie nie spotkalam ani nie umawialam, wiec dla mnie to bedzie duza nowosc. i pewnie umre tam przed tym spotkaniem z nerwow spotkac sie z kims z kim pisalo sie ponad 2 lata, a kogo sie nie widzialo..

p.s. bede bardzo ostrozna, mysle, ze sama zamowie sobie taxe pod dom po spotkaniu, a na miejscu pod domem kolezanki beda na mnie czekac.. no i na pewno mu nie podam adresu angielskiego

---------- Dopisano o 23:46 ---------- Poprzedni post napisano o 23:36 ----------

Cytat:
Napisane przez sine.ira Pokaż wiadomość
Tak, zwłaszcza do tych w wieku 20+
W moich oczach nie brzmi wiarygodnie facet w średnim wieku, który sadzi kawałki w stylu: jesteś moim snem i fantazją. No ludzie kochani
wiem po polsku juz szczegolnie brzmi to straaaasznie kiczowato! ale wiecie co? ile razy ogladalam jakies filmy z Anglikami w rolach glownych, to oni wlasnie tak gadaja zawsze uzywaja takich zwrotow i sa bardzooo wylewni no ale wiem - to filmy.. chociaz same przyznajcie, ze po angielsku: 'maybe I shouldn't make this little confession but...here goes...! you're a dream, my little fantasy, heartbreakingly pretty, adorable, a complete and utter dreamboat, a delight, why did we never manage to meet in London...? I'd never have let you leave ' troche inaczej to brzmi.. chociaz nadal ciut kiczowato


Cytat:
Napisane przez sine.ira Pokaż wiadomość
A czy tylko posiadanie żony i dzieci gwarantuje prowadzenie życia uczuciowo - rodzinnego ? Bywał pewnie w związkach tyle, że bez papiera. Nie widzę w tym nic nagannego. Tym bardziej, że znam sporo osób w jego wieku dopiero planujących założenie rodziny. Normalni ludzie to są, zwykle bardzo zapracowani i w ciągłych rozjazdach.
pocieszylas mnie bardzo
Miss Selfridge jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-01-31, 22:48   #33
pushthebutton
Raczkowanie
 
Avatar pushthebutton
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 32
Dot.: Jak bardzo 'kolorowo' to widzicie?

Hej, przeczytałam Twój wątek i zastanawiam się co ja bym zrobiła na Twoim miejscu... Nigdy nie miałam takiej sytuacji, oczywiście 10 lat temu przyczepialy się jakieś gremliny na gg pisząc, że kochają, ale nigdy nie było to "na poważnie" I tak sobie myślę, że gdyby o mnie chodziło, to bałabym się trochę takiego spotkania. Chodzi mi o to jak zareagowałaś na jego pocztówki: poczułaś, że to nie tylko fb, że to prawdziwe. Wyobraź sobie jak "prawdziwe" to się stanie, gdy zobaczysz go na żywo! Mnie by taka konfrontacja z żywym człowiekiem bardzo stresowała. Zwłaszcza świadomość, że prawdopodobnie on jest kimś zupełnie innym niż sobie go wyobrażasz, a mimo tej wiedzy i tak będziesz nieświadomie projektowała na niego swoje wyobrażenia

Ale tak szczerze, pomimo tego wszystkiego chyba bym się z nim spotkała, żeby dowiedzieć się "co gdyby", a nie później zastanawiać się do końca życia
!
pushthebutton jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-02-01, 02:08   #34
rybkie
Rozeznanie
 
Avatar rybkie
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 969
Dot.: Jak bardzo 'kolorowo' to widzicie?

a ja czuje ze to bedzie TO, niech sie sie czerwona lampka pali ale..spotkaj sie! ja nie zaluje, wtedy mieszkalam w Warszawie wiec hoteli tu u nas dostatek i to ona przyjechal do mnie, skoro tak szalenczo zakochany to niech przyjedzie, no i zostal juz w moim zyciu.
My jeszcze rozmawialismy przez skype (ma seksowny niski glos) i widziala go kilka razy w kamerce. Tez robilam research na necie (goosle street rzadzi) i analizowalam wszystkie za i przeciw, zastanawialam sie czemu jakas Polka go interesuje itp ale Life is too short, spotkaj sie i napisz nam jak bylo
rybkie jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-02-01, 09:08   #35
klempaa
Zakorzenienie
 
Avatar klempaa
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: z kupy gruzu
Wiadomości: 18 377
Dot.: Jak bardzo 'kolorowo' to widzicie?

Autorko, powiem Ci tak: ja bym sie spotkała
Na neutralnym gruncie, kawiarnia jakaś czy knajpa- jak najbardziej.

A że zbyt kolorowo wygląda?
Bajki czasem też sie w prawdziwym życiu zdarzają.... znam nawet taką jedną, lepsza od telenoweli brazylijskiej
__________________
Źle czy dobrze, okaże się później. Ale trzeba działać, śmiało chwytać życie za grzywę.
Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania.
Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się.


Śledź też pies! - blogujemy


klempaa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-02-01, 09:38   #36
wandaweranda
Zakorzenienie
 
Avatar wandaweranda
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 3 227
Dot.: Jak bardzo 'kolorowo' to widzicie?

Cytat:
Napisane przez pushthebutton Pokaż wiadomość
oczywiście 10 lat temu przyczepialy się jakieś gremliny na gg pisząc, że kochają

subskrybuję wątek, bom ciekawa jaki będzie dalszy scenariusz tej historii
nic dziwnego, że zachowujesz sceptycyzm.
Ale jeśli się nie spotkasz (przy zachowaniu pewnych środków ostrożności), nie przekonasz "naocznie" jak to z nim jest, to będziesz potem żałowała.
wandaweranda jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-02-01, 10:03   #37
fonn
Rozeznanie
 
Avatar fonn
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 814
Dot.: Jak bardzo 'kolorowo' to widzicie?

ja też bym się spotkała, raz się żyje

ale ciekawiłoby mnie, czy jestem jedyną kobietą, z którą koresponduje w ten sposób.
fonn jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2011-02-01, 11:18   #38
silverspoon
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 41
Dot.: Jak bardzo 'kolorowo' to widzicie?

i koniecznie pozniej napisz bo ciekawosc zżera
silverspoon jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-02-01, 12:30   #39
Akashka
Zadomowienie
 
Avatar Akashka
 
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: Stad...
Wiadomości: 1 380
Dot.: Jak bardzo 'kolorowo' to widzicie?

Powiem Ci z mojego doswiadczenia. Tez kiedys poznalam faceta przez internet. Zupelnie przypadkowo. Zagadal do mnie i jakos tak troszke rozmawialismy. Potem czekal na mnie zawsze az znow sie pojawie i znow zagadywal. Dlugo nie moglam w ogole zapamietac kto to i skad go znam. Pozniej uprosil meila wiec mu dalam i zaczal pisac strasznie romantyczne listy. Byl 10 lat starszy i czasem w tych listach uzywal slow wedlug mnie przed potopowych Byly tez takie podobne do tego ktory tu napisalas i tak jak ktoras wizazanka napisala zastanawialam sie niekiedy czy to nie psychol. Byl polakiem ale od 15 lat mieszkal w niemczech. Rowniez myslalam czy to nie kryzys wieku sredniego np No ale odpisywalam na te meile, przysylal swoje zdjecia, ja wysylalam mu swoje. Potem zaczelismy rozmawiac na skape. Niekiedy gadalismy do rana mimo ze o swicie trzeba bylo isc do pracy Taka znajomosc trwala jakies 2,5 roku. W miedzy czasie nie raz chcial mnie odwiedzac ale zawsze czyms sie tam wygadalam. No tchorz ze mnie byl W koncu znow zapytal czy moze przyjechac no i sie zgodzilam. Balam sie jak nie wiem. a co najlepsze jak przyjechal to spakowalam sie wsiadlam w jego samochod i pojechalam z nim na mazury Okazal sie super facetem i tak znamy sie juz jakies 5 lat, mieszkam z nim w Niemczech od 1,5 roku i kocham go ponad wszystko Dlatego mysle ze warto zaryzykowac ale nie badz tak glupia jak ja i spotkaj sie z nim gdzies gdzie sa ludzie
To ze ma 40 lat i jest teraz sam o niczym nie swiadczy. Rozne ludzie maja w zyciu priorytety. On moze skupil sie na robieniu kariery a teraz gdy juz cos osiagnal moze potrzebuje tej drugiej polowki Mysle ze juz po pierwszym spotkaniu przynajmniej czesciowo bedziesz mogla go wybadac. Tzn czy nie bedzie nachalny, jakie bedzie mial zamiary, jak zareaguje gdy np zaprosi cie do siebie a ty odmowisz Nic nie zaszkodzi pojsc z nim na obiad czy na kawe
A co do tego kompleksu ze pochodzisz z Polski to nie wyglupiaj sie Jestes wyksztalcona, piekna (o czym on Ci nie raz mowil), inteligentna. Po prostu w to uwierz

Moze zeby troszke zrownowazyc te cukierkowa opowiastke opowiem co przydazylo sie mojej siostrze. Tak ku przestrodze. Tez poznala faceta przez neta. Co prawda nie znali sie tak dlugo ale tez troszke. Z tego samego miasta. Normalny fajny chlopak. Ktoregos razu postanowili sie spotkac. Mial przyjechac i mieli wypic sobie piwko w samochodzie u niej pod blokiem i sobie pogadac tak w cztery oczy. Jednak najpierw musieli pojechac na stacje po to piwo. Pozniej jak wracali on zamiast skrecic w lewo skrecil w prawo w jakies krzaki Siostra zaczela juz panikowac ale bylo to nie daleko domu a on czyms tam sie wygadal wiec ok. Jednak jak dojechali to po nie dlugim czasie zaczal sie dobierac, jak kazala mu sie odwalic to zaczal jej wymachiwac bronia przed nosem Miala szczescie ze z naprzeciwka nadszedl jakis czlowiek z psem wiec 'znajomy' se odpuscil i zwiala do domu.
Pisze to zeby ta wspomniana w innych postach czerwona lampka zawsze sie swiecila i to zaufanie bylo ograniczone Spotykaj sie tylk ow miejscach publicznych i na spotkanie dojedz sama, wroc tez najlepiej na wlasna reke
__________________




Edytowane przez Akashka
Czas edycji: 2011-02-01 o 12:44
Akashka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-02-01, 12:46   #40
gramwzielone
Wtajemniczenie
 
Avatar gramwzielone
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 2 275
Dot.: Jak bardzo 'kolorowo' to widzicie?

Miss Selfridge - może głupie pytanie, jak on Cie znalazł? Bo na facebooku nie ma takiej funkcji jak ma nk, ze pokazują Ci się 3,4 ostatnio dodane na tym portalu zdjęcia, więc trochę trudno "przypadkowo" znaleźć się na czyimś profilu...
gramwzielone jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-02-01, 13:42   #41
Mijalea
Zakorzenienie
 
Avatar Mijalea
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 6 282
Dot.: Jak bardzo 'kolorowo' to widzicie?

Droga autorko watku,
zazwyczaj nie wypowiadam sie na watklach typu 'szukam rady...' ale tym razem napisze cos od siebie, bo znalazlam sie w sytuacji podobnej do twojej 2 razy

Nie moge doradzic Tobie co zrobic, bo rzeczywiscie nie znamy tego Pana i nie wiemy kto sie kryje za tymi mailami, listami.

W kazdym razie opisze moje przypadki:

przypadek pierwszy- przypadkowa internetowa znajomosc z Irlandczykiem, ktory przylepil sie do mnie i przez 2 lata rozmawialismy ze soba, pisalismy maile, itp. Facet zakochal sie we mnie rzekomo, ale o spotkaniu w realu raczej mowy nie bylo. Ja nie bylam chetna, bo naleze do tych ostrozniejszych, a on tez uciekal przed tym tematem jak sie dalo.
Znajomosc zakonczylam, bo nie mialam czasu na wirtualne romanse

przypadek drugi - zupelnie spontanicznie odpowiedzialam na wiadomosc od pewnego pana wyslana przez popularny komunikator.
Pan byl bardzo mily, rowniez obcokrajowiec, wyksztalcony, dobra praca...bardzo szybko chcial sie spotkac, bo twierdzil, ze sie zakochal odkad tylko zobaczyl mnie na zdjeciu (tak, tak gadka jak zawsze trele morele). Z poczatku balam sie, nie chcialam, wymigiwalam, bo bylo to dla mnie dosc smieszne. Faceta nie znam a juz mam sie z nim spotykac?? Dopial swego i po 2 tygodniach pisania przyjechal do mojej malej miejscowosci i spotkalismy sie. Efekt tego spotkania: dzis jest moim mezem
Nie oszukal mnie, nie szukal w necie wrazen, od tak raz w zyciu napisal do kogos a ja od tak sobie odpowiedzialam Moze nie mial 40 lat, ale bardzo dobra prace i powazne podejscie do zycia. Jak widac cuda sie zdazaja

Dlatego nie wiem co doradzic. Nie obiecuje, ze wasza znajomosc skonczy sie jak nasza happy endem, ale nie odradzam tez spotkania.

Zycze podjecia odpowiedniej decyzji...no i szczescia.
__________________


A shopaholic's confessions: http://lenasplanetblog.blogspot.de/

Edytowane przez Mijalea
Czas edycji: 2011-02-01 o 13:44
Mijalea jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2011-02-01, 14:04   #42
Miss Selfridge
Raczkowanie
 
Avatar Miss Selfridge
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 101
Dot.: Jak bardzo 'kolorowo' to widzicie?

Cytat:
Napisane przez gramwzielone Pokaż wiadomość
Miss Selfridge - może głupie pytanie, jak on Cie znalazł? Bo na facebooku nie ma takiej funkcji jak ma nk, ze pokazują Ci się 3,4 ostatnio dodane na tym portalu zdjęcia, więc trochę trudno "przypadkowo" znaleźć się na czyimś profilu...
wiesz, ja tez sie kiedys nad tym zastanawialam, ale nigdy go o to nie zapytalam.. aczkolwiek, mam pewne domysly jakis czas temu kiedy przerabialismy w naszych wiadomosciach temat pracy nauczyciela, bo dopiero co zaczelam uczyc, a takze udzielac lekcji prywatnych.. napisal mi, ze on tez kiedys uczyl przez 9 msc-y w Hiszpanii, bo zostal tam wyslany na praktyki ze swojego uniwersytetu i zaczal o tym opowiadac i m.in. napisal, ze tez udzielal lekcji prywatnych tam, ale, ze mial 3 uczniow i byli nimi dwoch doroslych nauczycieli i jedna mala dziewczynka o imieniu.. (moim!).. i tak mi wtedy przez mysl przeszlo, ze moze jej szukal po latach na FB? wpisal 'moje imie' i jakis przedzial wiekowy i ja mu wyskoczylam? mysle, ze na pewno tak bylo, bo jak inaczej? on uczyl w tej Hiszpanii j. angielskiego okolo 20 lat temu, wiec skoro ta dziewczynka, jak pisal, miala wtedy 7 lat, to przedzial wiekowy by sie zgadzal mysle, ze wyskoczylam mu w wyszukiwarce.. pewnosci co do tego nie mam, ale mysle, ze tak wlasnie bylo.

Akashka i Mijalea, dziekuje Wam strasznie dziewczyny bardzo mnie natchnely optymizmem Wasze historie milosne niesamowite sa i dosc podobne a czy moja sie podobnie skonczy, to nie wiem.. wszystko sie okaze..

NAPISZE WAM NA PEWNO, najpierw zaraz jak bedzie miala do spotkania dojsc i tuz po takze bede sie tym musiala z Wami podzielic, zeby nerwy uspokoic

dzieki Wszystkim Wam, tak czy inaczej

Edytowane przez Miss Selfridge
Czas edycji: 2011-02-01 o 14:12
Miss Selfridge jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-02-01, 14:08   #43
dorka1980
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Nowa Alexandria
Wiadomości: 2 627
GG do dorka1980
Dot.: Jak bardzo 'kolorowo' to widzicie?

A nie mógłby wcześniej przyjechać do PL? Jestem strasznie ciekawa jak to się potoczy a do kwietnia daleko

Ja bym się spotkała, tak jak się spotykają znajomi, bo spotkanie nie równa się "musisz być z nim". Tyle ludzi poznało się przez net, a część z nich jest razem. Nawet jak nic was nie połączy w realu masz znajomego, którego miałaś okazję poznać także w realu. Wiek o niczym nie świadczy, tak jak pozycja zawodowa/majątkowa.
Jednak bądź ostrożna i powiadom innych o spotkaniu.
Psycholem może nie jest-wytrwały w podtrzymywaniu znajomości, nie ukrywa Cie przed znajomymi, nie ukrywa swojego otoczenia przed Tobą.

klempaa zapodaj w streszczeniu tą brazylijską bajkę
dorka1980 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-02-01, 14:25   #44
Miss Selfridge
Raczkowanie
 
Avatar Miss Selfridge
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 101
Dot.: Jak bardzo 'kolorowo' to widzicie?

Cytat:
Napisane przez fonn Pokaż wiadomość
ja też bym się spotkała, raz się żyje

ale ciekawiłoby mnie, czy jestem jedyną kobietą, z którą koresponduje w ten sposób.
o to go nie zapytam ale szczerze? nie wiem czy mialby na to czas.. zeby prowadzic pare takich 'znajomosci', ale mozliwe trudno powiedziec, bo go nie znam.. na razie jawi sie przede mna mily, inteligentny, cieply, z duzym poczuciem humoru czlowiek, ale to NA RAZIE w sumie to wierze mu, bo jak mi napisal, ze wyjechal w delegacje do USA i ja mu napisalam, zeby mi w takim razie kartke wyslal stamtad, to tydzien pozniej dwie kartki z NY byly u mnie w skrzynce wiec nie udalo mi sie nigdy zlapac go na klamstwie czy koloryzowaniu na razie wszystko sie zgadza.. jak pisze mi, ze gdzies byl czy gdzies jedzie, to zdjecia dodaje na swoj profil stamtad..

no nic, sie okaze wszystko

---------- Dopisano o 15:25 ---------- Poprzedni post napisano o 15:17 ----------

Cytat:
Napisane przez dorka1980 Pokaż wiadomość
A nie mógłby wcześniej przyjechać do PL? Jestem strasznie ciekawa jak to się potoczy a do kwietnia daleko
wiem, ze daleko.. ale 2,5 roku juz to trwa tez nie widze nas tutaj u mnie w tym malutkim miasteczku gdzie kompletnie nie ma gdzie pojsc i co robic.. nic ciekawego tutaj mu nie pokaze oprocz ladnych, gorzystych widokow ewentualnie weekend, gdzies w Krakowie by wchodzil w rachube, ale jezeli mam wziac wszystkie za i przeciw, to naprawde wole zeby to byl Londyn, ktory tez po czesci znam i wiem, ze jest swietnym miejscem na robienie mase rzeczy a i tez pogoda bedzie sprzyjac - cieplo juz bedzie, to zaloze jakas ladna sukienke nogi wystawie i nie przyjde opatulona tymi szalikami, w czapce na glowie i aseksualnych EMU wytrzyma juz wie, ze mam przyjechac.. od samego poczatku proponowal mi kawe, ale napisal jakis czas temu, ze po tak dlugim czasie nie wypada mu mnie zapraszac na kawe i, ze zamienia propozycje na obiad


Edytowane przez Miss Selfridge
Czas edycji: 2011-02-01 o 14:26
Miss Selfridge jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-02-01, 14:28   #45
Gwiazdeczka1978
Zakorzenienie
 
Avatar Gwiazdeczka1978
 
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 8 299
Dot.: Jak bardzo 'kolorowo' to widzicie?

Generalnie, spotkałabym sie na Twoim miejscu juz wczesniej, coby sie pozbyc wyobrazenia, a zamienic je na odbiór rzeczywisty.
Jedyne pytanie, jakie mi sie nasuwa, to jesli mu sie tak podobasz, jesli tak "oszalał", to czemu nie przyleci, chocby na weekend? Jaki to problem dla niego? Jak taki romantyk, to niech tyłek w troki wezmie i na Walentyki z bukietem przyleci.
Gwiazdeczka1978 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-02-01, 14:33   #46
Mijalea
Zakorzenienie
 
Avatar Mijalea
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 6 282
Dot.: Jak bardzo 'kolorowo' to widzicie?

Cytat:
Napisane przez Gwiazdeczka1978 Pokaż wiadomość
Generalnie, spotkałabym sie na Twoim miejscu juz wczesniej, coby sie pozbyc wyobrazenia, a zamienic je na odbiór rzeczywisty.
Jedyne pytanie, jakie mi sie nasuwa, to jesli mu sie tak podobasz, jesli tak "oszalał", to czemu nie przyleci, chocby na weekend? Jaki to problem dla niego? Jak taki romantyk, to niech tyłek w troki wezmie i na Walentyki z bukietem przyleci.
tez racja

chciec to moc
__________________


A shopaholic's confessions: http://lenasplanetblog.blogspot.de/
Mijalea jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-02-01, 14:38   #47
Salomeasoul
Rozeznanie
 
Avatar Salomeasoul
 
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 713
Dot.: Jak bardzo 'kolorowo' to widzicie?

Kochana... Przeczytałam cały wątek i nie rozumiem dlaczego miałabyś się obawiać spotkania z tym mężczyzną w kawiarni, albo restauracji na obiad?
Nie rozumiem zastanawiania się: "Co on ma w głowie, że pisze do jakiejś Polki tyle czasu? Czy on nie ma jakiegoś własnego życia?" itp. Ludzie są różni i może akurat dobrze mu się z Tobą pisze tak samo jak Tobie z nim. On jest tylko człowiekiem. Co z tego, ze dobrze sytuowany i przystojny. Nie popadajmy w paranoję.
Podsumowując - spotkaj się z nim
__________________
"Nie mów mi, że nie lubisz żyć..."
Salomeasoul jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-02-01, 16:10   #48
Miss Selfridge
Raczkowanie
 
Avatar Miss Selfridge
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 101
Dot.: Jak bardzo 'kolorowo' to widzicie?

Cytat:
Napisane przez Gwiazdeczka1978 Pokaż wiadomość
Jedyne pytanie, jakie mi sie nasuwa, to jesli mu sie tak podobasz, jesli tak "oszalał", to czemu nie przyleci, chocby na weekend? Jaki to problem dla niego? Jak taki romantyk, to niech tyłek w troki wezmie i na Walentyki z bukietem przyleci.
pisalam juz tutaj pare razy, ze padly z jego strony takie propozycje jakies 3 razy, ale ja nigdy nie podciagnelam tematu.. napisal kiedys, ze skoro ja tak odwlekam ten moj przyjazd, to w takim razie on przyjedzie do mnie, ale nic na to nie odpisalam w stylu: 'super by bylo, przyjedz'.. podobnie bylo przy tych kolejnych dwoch razach kiedy pisal, ze jeszcze nie byl w Polsce, ale, ze maja dwoch klientow z Polski - nigdy nie podciagalam, bo sie z nim po prostu nie chce spotkac w Polsce, bo nie mam tutaj warunkow na udane spotkanie - male miasteczko.. najblizszy hotel w odleglosci 30km, mieszkam z rodzicami, no i co ja mu tutaj pokaze.. sklep monopolowy i warzywniak? ok, mozemy ewnetualnie do lasu sie przejsc i po pagorkach pobiegac - nie widze tego!!

a skoro on nie raz mi pisze, ze ma wrazenie, ze moze mi sie za bardzo narzuca, ze moze wpycha sie w moje zycie z buciorami, a moze ja sobie tego nie zycze.. to mysle, ze skoro nie podciagnelam tematu jego przyjazdu, to dla niego to byl jasne, ze nie chce zeby przyjezdzal do mnie.. i zawsze mu odpisywalam na to, ze bede w Londynie za kilka msc-y, tyle, ze.. nigdy nic z tego nie wychodzilo i przekladalam o nastepne msc-e a ten sie zawsze cieszy i jak przychodzil ten moment kiedy mialam byc, to pisal kiedy dokladnie, a ja, ze jednak znowu nie - ale tak jakos wychodzilo - najpierw egzaminy, studia, duzo zajec.. pozniej praca w ktorej sie zakopalam, bo dosc duzo pracuje.. i jak mu teraz napisalam, ze na 100% bede, bo bede i wiem juz o tym z cala pewnoscia, to napisal, ze W KONCU i, ze sie doczekac juz nie moze..

podsumowujac, fakt, ze nie podciagalam nigdy tematu jego przyjazdu do Polski, mysle, ze spowodowal, ze nie naciskal, bo nie chcial sie narzucac i wydac nachalny.

---------- Dopisano o 17:10 ---------- Poprzedni post napisano o 16:59 ----------

a no i musze dodac jeszcze, ze z mojej strony nigdy nie czuc jakiegos takiego 'WOW'.. on mi pisze, ze bardzo mu sie podobam, itd. w wiekszosci wiadomosci, a ja moze z raz napisalam, ze jest przystojny on prowadzi ta cala znajomosc i gdyby nie jego zaparcie w to wszystko, to mysle, ze rozwaliloby sie to juz pare dobrych razy.. to on mi pisze, ze strasznie chcialby mnie poznac osobiscie, a ja tak samo moze raz napisalam, ze fajnie by sie bylo wybrac razem na ta kawe na ktora zaprasza.. pisalam do niego z braku laku o jakichs glupotach, ze deszcz pada i moj kot jest chory i mi przykro nie odwzajemniam mu tego co on mi pisze, bo podchodzilam do tego wszystkiego bardzo, bardzo sceptycznie od poczatku i smialam sie pod nosem, ze koles pewnie krysyz wieku sredniego przezywa i pisze sobie do gowniary - tak myslalam przez pierwszy rok.. ale jak pozniej bedac w Londynie na ten miesiac on tak mi pisal, ze mnie wrecz prosi, zebym znalazla dla niego jeden wieczor, to stwierdzilam, ze koles chyba to powaznie traktuje w przeciwienstwie do mnie.. tym bardziej, ze jak mu napisalam, ze sorry, ale juz jestem w Polsce, to wyczulam, ze byl bardzo rozgoryczony, ze nie zadzwonilam, a podal mi numer do siebie wczesniej w wiadomosciach, bo prosil mnie o moj, ale mu nigdy nie podalam no i napisal po tym, ze powinnam wrocic i, ze jest pewny, ze jezeli tylko bede w Londynie, to to miejsce stanie sie ' much more brighter' dla niego

ogolnie, to na jego miejscu dalabym sobie spokoj z taka dziewczyna jak ja 50 razy - pisze, ze bedzie w Londynie pare razy, okazuje sie, ze za kazdym razem jej jednak nie bedzie numeru tel. podac nie chce do siebie, chociaz prosil o niego 3 razy pisze, ze chcialby przyjechac, ona mu wtedy nie odpisuje nic, albo pomija temat - ja juz bym myslala na jego miejscu, ze cos z nia 'smierdzi'

Edytowane przez Miss Selfridge
Czas edycji: 2011-02-01 o 16:16
Miss Selfridge jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-02-01, 16:40   #49
Mijalea
Zakorzenienie
 
Avatar Mijalea
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 6 282
Dot.: Jak bardzo 'kolorowo' to widzicie?

Cytat:
Napisane przez Miss Selfridge Pokaż wiadomość
pisalam juz tutaj pare razy, ze padly z jego strony takie propozycje jakies 3 razy, ale ja nigdy nie podciagnelam tematu.. napisal kiedys, ze skoro ja tak odwlekam ten moj przyjazd, to w takim razie on przyjedzie do mnie, ale nic na to nie odpisalam w stylu: 'super by bylo, przyjedz'.. podobnie bylo przy tych kolejnych dwoch razach kiedy pisal, ze jeszcze nie byl w Polsce, ale, ze maja dwoch klientow z Polski - nigdy nie podciagalam, bo sie z nim po prostu nie chce spotkac w Polsce, bo nie mam tutaj warunkow na udane spotkanie - male miasteczko.. najblizszy hotel w odleglosci 30km, mieszkam z rodzicami, no i co ja mu tutaj pokaze.. sklep monopolowy i warzywniak? ok, mozemy ewnetualnie do lasu sie przejsc i po pagorkach pobiegac - nie widze tego!!

a skoro on nie raz mi pisze, ze ma wrazenie, ze moze mi sie za bardzo narzuca, ze moze wpycha sie w moje zycie z buciorami, a moze ja sobie tego nie zycze.. to mysle, ze skoro nie podciagnelam tematu jego przyjazdu, to dla niego to byl jasne, ze nie chce zeby przyjezdzal do mnie.. i zawsze mu odpisywalam na to, ze bede w Londynie za kilka msc-y, tyle, ze.. nigdy nic z tego nie wychodzilo i przekladalam o nastepne msc-e a ten sie zawsze cieszy i jak przychodzil ten moment kiedy mialam byc, to pisal kiedy dokladnie, a ja, ze jednak znowu nie - ale tak jakos wychodzilo - najpierw egzaminy, studia, duzo zajec.. pozniej praca w ktorej sie zakopalam, bo dosc duzo pracuje.. i jak mu teraz napisalam, ze na 100% bede, bo bede i wiem juz o tym z cala pewnoscia, to napisal, ze W KONCU i, ze sie doczekac juz nie moze..

podsumowujac, fakt, ze nie podciagalam nigdy tematu jego przyjazdu do Polski, mysle, ze spowodowal, ze nie naciskal, bo nie chcial sie narzucac i wydac nachalny.

---------- Dopisano o 17:10 ---------- Poprzedni post napisano o 16:59 ----------

a no i musze dodac jeszcze, ze z mojej strony nigdy nie czuc jakiegos takiego 'WOW'.. on mi pisze, ze bardzo mu sie podobam, itd. w wiekszosci wiadomosci, a ja moze z raz napisalam, ze jest przystojny on prowadzi ta cala znajomosc i gdyby nie jego zaparcie w to wszystko, to mysle, ze rozwaliloby sie to juz pare dobrych razy.. to on mi pisze, ze strasznie chcialby mnie poznac osobiscie, a ja tak samo moze raz napisalam, ze fajnie by sie bylo wybrac razem na ta kawe na ktora zaprasza.. pisalam do niego z braku laku o jakichs glupotach, ze deszcz pada i moj kot jest chory i mi przykro nie odwzajemniam mu tego co on mi pisze, bo podchodzilam do tego wszystkiego bardzo, bardzo sceptycznie od poczatku i smialam sie pod nosem, ze koles pewnie krysyz wieku sredniego przezywa i pisze sobie do gowniary - tak myslalam przez pierwszy rok.. ale jak pozniej bedac w Londynie na ten miesiac on tak mi pisal, ze mnie wrecz prosi, zebym znalazla dla niego jeden wieczor, to stwierdzilam, ze koles chyba to powaznie traktuje w przeciwienstwie do mnie.. tym bardziej, ze jak mu napisalam, ze sorry, ale juz jestem w Polsce, to wyczulam, ze byl bardzo rozgoryczony, ze nie zadzwonilam, a podal mi numer do siebie wczesniej w wiadomosciach, bo prosil mnie o moj, ale mu nigdy nie podalam no i napisal po tym, ze powinnam wrocic i, ze jest pewny, ze jezeli tylko bede w Londynie, to to miejsce stanie sie ' much more brighter' dla niego

ogolnie, to na jego miejscu dalabym sobie spokoj z taka dziewczyna jak ja 50 razy - pisze, ze bedzie w Londynie pare razy, okazuje sie, ze za kazdym razem jej jednak nie bedzie numeru tel. podac nie chce do siebie, chociaz prosil o niego 3 razy pisze, ze chcialby przyjechac, ona mu wtedy nie odpisuje nic, albo pomija temat - ja juz bym myslala na jego miejscu, ze cos z nia 'smierdzi'
Hmm, nic tylko sprobowac sie spotkac

Tak jak dziewczyny radza, w neutralnym miejscu.

Jesli to spotkanie nie okaze sie rozgoryczeniem (choc nie sadze, bo widze, ze trzezwo patrzysz na to wszystko i w razie czego nie bedziesz popelniac seppuku) to moze bedzie szansa i na drugie i na trzecie ...tymbardziej, ze bedziesz w Uk i Tobie latwiej w razie czego bedzie zwiazac sie z tym miejscem. (Tak mniemam, choc nie znam Twojej sytuacji)
__________________


A shopaholic's confessions: http://lenasplanetblog.blogspot.de/

Edytowane przez Mijalea
Czas edycji: 2011-02-01 o 16:42
Mijalea jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2011-02-01, 17:46   #50
Sadek
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 1 372
Dot.: Jak bardzo 'kolorowo' to widzicie?

Cytat:
Napisane przez Dotka90 Pokaż wiadomość
Mówić i pisać można wszystko. A rzeczywistość często jest inna.
Naprawdę myślisz, że: dojrzały, stabilny finansowo, zadbany, elegancki, inteligentny facet pracujący w dużej firmie, żyjący w dużym mieście do tej pory nie miał kobiety / żony? Nie mówiąc o tym - przez 2.5 roku nie miał nikogo?

Dokładnie tak. Szuka młodszej, ładnej dziewczyny, której można łatwo zaimponować . Kobiety z byłego bloku wschodniego są w tym wypadku idealne Zresztą, czy ja wiem....40 lateni facet na kierowniczym stanowisku to nie jest chyba jakis ewenement. Ale w wiekszości przypadków cel jest jeden. Jak myslicie, w jakim celu taka masa Hiszpanów przybywa studiować na Polskich uczelniach ( 600 miejsce w rankingach)? Tanio i duzy wybór ładnych dziewczyn, które nie maja problemów w kontaktach
Sadek jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-02-01, 18:15   #51
pushthebutton
Raczkowanie
 
Avatar pushthebutton
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 32
Dot.: Jak bardzo 'kolorowo' to widzicie?

Sadek, z Twojej wypowiedzi wynika, że to wszystko tylko dla podrywu fajnej młodej laski. A przecież nawet jeśli masz w 100% rację (że wybrał ładną dziewczynę, ze wschodu) to co z tego? To przecież nie świadczy, że nie mógł się zakochać, albo że chociaż nie wytworzyła się jakaś więź. Ludzie podrywając się w "realu" przecież też mają jakies kryteria wyboru, moim zdaniem nie można tego traktować jako potencjalnego powodu do dyskwalifikacji... Ten kontakt internetowy to może być taki wstęp do jakiejś relacji, która może się wywiązać i nie dyskwalifikowałabym człowieka, tylko dlatego że nie miał szczęścia spotkać Miss Selfridge na żywo i w ten sposób nawiązać kontaktu
pushthebutton jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-02-01, 18:22   #52
klempaa
Zakorzenienie
 
Avatar klempaa
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: z kupy gruzu
Wiadomości: 18 377
Dot.: Jak bardzo 'kolorowo' to widzicie?

Cytat:
klempaa zapodaj w streszczeniu tą brazylijską bajkę
Ależ prosze bardzo
Była sobie 16latka która pojechała z rodzicami nad morze. Tam poznała 18latka, który był ratownikiem na plaży. Zakochali sie w sobie na zabój, spotykali sie codziennie gdy była nad morzem (miesiac), potem on kilka razy do niej przyjeżdżał. Związek się rozpadł, bo wredni rodzice 16latki stwierdzili, ze 18latek to nie partia dla ich córeczki i zabronili im kontaktów.

Po 22 latach ówczesny 18latek odnalazł 16latkę przez.... nasza klasę okazało się, ze przez te wszystkie lata szukał jej, ale źli rodzice i jej rodzina ciągle mu to utrudniali. Ona w międzyczasie wyszła za mąż, urodziła dziecko i się rozwiodła.

Gdy ją znalazł okazało się że "stara miłosć nie rdzewieje". Po 3 miesiącach się oświadczył... a teraz są szcześliwym małżeństwem

ps. to nie ja byłam 16-latką
__________________
Źle czy dobrze, okaże się później. Ale trzeba działać, śmiało chwytać życie za grzywę.
Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania.
Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się.


Śledź też pies! - blogujemy


klempaa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-02-01, 20:09   #53
dorka1980
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Nowa Alexandria
Wiadomości: 2 627
GG do dorka1980
Dot.: Jak bardzo 'kolorowo' to widzicie?

dobre ale czemu/jak mu potem utrudniali ?(potem, czyli jak była już pelnoletnia)
dorka1980 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-02-01, 21:29   #54
klempaa
Zakorzenienie
 
Avatar klempaa
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: z kupy gruzu
Wiadomości: 18 377
Dot.: Jak bardzo 'kolorowo' to widzicie?

Cytat:
Napisane przez dorka1980 Pokaż wiadomość
dobre ale czemu/jak mu potem utrudniali ?(potem, czyli jak była już pelnoletnia)
Bo są baaardzo zlymi rodzicami, którzy swoją dorosłą córkę traktują jak dziecko a jak? Nie chcieli dac numeru telefonu, adresu, wyrzucali listy, nie wpuszczali do domu... i tak cała rodzina normalnie mafia
__________________
Źle czy dobrze, okaże się później. Ale trzeba działać, śmiało chwytać życie za grzywę.
Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania.
Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się.


Śledź też pies! - blogujemy


klempaa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-02-01, 21:33   #55
nicole697
Zadomowienie
 
Avatar nicole697
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 1 545
Dot.: Jak bardzo 'kolorowo' to widzicie?

Cytat:
Napisane przez klempaa Pokaż wiadomość


Ależ prosze bardzo
Była sobie 16latka która pojechała z rodzicami nad morze. Tam poznała 18latka, który był ratownikiem na plaży. Zakochali sie w sobie na zabój, spotykali sie codziennie gdy była nad morzem (miesiac), potem on kilka razy do niej przyjeżdżał. Związek się rozpadł, bo wredni rodzice 16latki stwierdzili, ze 18latek to nie partia dla ich córeczki i zabronili im kontaktów.

Po 22 latach ówczesny 18latek odnalazł 16latkę przez.... nasza klasę okazało się, ze przez te wszystkie lata szukał jej, ale źli rodzice i jej rodzina ciągle mu to utrudniali. Ona w międzyczasie wyszła za mąż, urodziła dziecko i się rozwiodła.

Gdy ją znalazł okazało się że "stara miłosć nie rdzewieje". Po 3 miesiącach się oświadczył... a teraz są szcześliwym małżeństwem

ps. to nie ja byłam 16-latką
Film można by nakręcic
Ale jaki jest wniosek z całej tej historii? Hmm co ma byc to i tak będzie? Miłośc ponad wszystko? Nie! Bez NK nic by nie było
nicole697 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-02-01, 21:35   #56
klempaa
Zakorzenienie
 
Avatar klempaa
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: z kupy gruzu
Wiadomości: 18 377
Dot.: Jak bardzo 'kolorowo' to widzicie?

Cytat:
Napisane przez nicole697 Pokaż wiadomość
Film można by nakręcic
Ale jaki jest wniosek z całej tej historii? Hmm co ma byc to i tak będzie? Miłośc ponad wszystko? Nie! Bez NK nic by nie było
Dokładnie tak
I tytuły w gazetach: Niezwyciężeni rodzice pokonani przez NK!
__________________
Źle czy dobrze, okaże się później. Ale trzeba działać, śmiało chwytać życie za grzywę.
Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania.
Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się.


Śledź też pies! - blogujemy


klempaa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-02-01, 21:35   #57
jalouse
Wtajemniczenie
 
Avatar jalouse
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 2 729
Dot.: Jak bardzo 'kolorowo' to widzicie?

Ja bym się z nim spotkała w miejscu publicznym, gdzie bedzie duzo ludzi. Pamiętałabym, żeby zachować ostrożność Śmieszką mnie teksty w stylu "co taki facet chce od zwykłej Polki", no bez przesady a co my jakies gorsze jesteśmy? Wcale mnie nie dziwi, że taki facet nie ma nikogo, bo w naszych czasach jest coraz więcej takich ludzi, z pozycją, pieniędzmi, ale bez zony i dzieci. sama znam pare takich osób i nie uważam, żeby było z nimi coś nie tak. Zatem warto spróbować, jezeli coś Cie zaniepokoi w jego zachowaniu, to możesz sie wycofac. Za to będziesz miała pewność, że kiedyś nie pożałujesz,że nic nie zrobiłaś jakby zależało mu na łatwej zdobyczy, to dałby sobie spokój, a nie ciągnął to przez 2, 5 roku

Edytowane przez jalouse
Czas edycji: 2011-02-01 o 21:40
jalouse jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe

REKLAMA
Stary 2011-02-01, 22:02   #58
monika9725
Rozeznanie
 
Avatar monika9725
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 748
Dot.: Jak bardzo 'kolorowo' to widzicie?

radzę się spotkać nic nie tracisz, a możesz zyskać
a rozmawiałaś z nim kiedyś przez telefon?
może wtedy łatwiej zdecydowałabyś się na spotkanie?
__________________
podpis zawierał niedozwolone treści - usunięty przez administrację forum
monika9725 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-02-01, 22:14   #59
Miss Selfridge
Raczkowanie
 
Avatar Miss Selfridge
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 101
Dot.: Jak bardzo 'kolorowo' to widzicie?

Cytat:
Napisane przez pushthebutton Pokaż wiadomość
Sadek, z Twojej wypowiedzi wynika, że to wszystko tylko dla podrywu fajnej młodej laski. A przecież nawet jeśli masz w 100% rację (że wybrał ładną dziewczynę, ze wschodu) to co z tego? To przecież nie świadczy, że nie mógł się zakochać, albo że chociaż nie wytworzyła się jakaś więź. Ludzie podrywając się w "realu" przecież też mają jakies kryteria wyboru, moim zdaniem nie można tego traktować jako potencjalnego powodu do dyskwalifikacji... Ten kontakt internetowy to może być taki wstęp do jakiejś relacji, która może się wywiązać i nie dyskwalifikowałabym człowieka, tylko dlatego że nie miał szczęścia spotkać Miss Selfridge na żywo i w ten sposób nawiązać kontaktu
zgadzam sie gadalam niedawno o tym z bratem i powiedzial mi, ze koles autentycznie moze cos czuc - ze on tak mial kiedys z pewna dziewczyna, ze lapal sie na tym, ze mysli o niej, ze cieszy sie na wiadomosci od niej, ze odbilo mu czesciowo, a nigdy jej nie widzial itd. i dodal jeszcze, ze internet dal nam to SZANSE.. bo przeciez gdybysmy sie mineli na ulicy, to marne szanse, ze ktores by podeszlo i powiedzialo, ze 'podbasz mi sie', a internet dal nam ta mozliwosc.. rzadko sie chwali, zeby mi zaimponowac, pisze o przyziemnych sprawach- jedyne co to pisze o tym, ze to byl w Japonii, to w Bolivii, to jedzie do USA, to byl u brata w Afryce.. to nie wiem czy to chwalenie sie..? dla niektorych pewnie tak.. pewnie dla przecietnego Polaka na pewno, ale dla niego to zapewne chleb powszedni i traktuje to jak cos normalnego.. Sadek podala przyklad studentow, czyli chlopaczkow pomiedzy 20-25, a w tym przedziale wiekowym, to wiadomo o co glownie mezczyznom chodzi a tutaj mamy do czynienia z 40-latkiem - inteligentnym czlowiekiem z pozycja.. i mysle, ze gdyby byly takie powody jakie podalas, to dlaczego trwa to juz prawie 3 lata? malo to chetnych, mlodych z 'bloku wschodniego' spacerujacych po Londynie i tylko czekajacych na okazje? Co mu daje pisanie do jakiegos dziewczatka przez tak dlugi czas?

ogolnie to nie wiem jak jest nic nie wiem, moze to i lepiej wszystko sie okaze

monika 9725, nie rozmawialam, bo cykor jestem on mi na FB pare razy wyslal przez taka aplikacje zaproszenie do podania mu mojego numeru.. po czym sam podal jak widzial, ze nie odpowiadam na to i napisal 'no excuses now!!!', ale i tak nie skorzystalam nigdy cykor jestem nie z tej ziemi i jakos nie jestem przekonana do tej rozmowy. Wole sie spotkac niedlugo w sumie zostalo, zleci szybko

Edytowane przez Miss Selfridge
Czas edycji: 2011-02-01 o 22:17
Miss Selfridge jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-02-01, 22:29   #60
SzmaragdowyKotek
Wtajemniczenie
 
Avatar SzmaragdowyKotek
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 2 332
Dot.: Jak bardzo 'kolorowo' to widzicie?

Cytat:
Napisane przez Miss Selfridge Pokaż wiadomość
zgadzam sie gadalam niedawno o tym z bratem i powiedzial mi, ze koles autentycznie moze cos czuc - ze on tak mial kiedys z pewna dziewczyna, ze lapal sie na tym, ze mysli o niej, ze cieszy sie na wiadomosci od niej, ze odbilo mu czesciowo, a nigdy jej nie widzial itd. i dodal jeszcze, ze internet dal nam to SZANSE.. bo przeciez gdybysmy sie mineli na ulicy, to marne szanse, ze ktores by podeszlo i powiedzialo, ze 'podbasz mi sie', a internet dal nam ta mozliwosc.. rzadko sie chwali, zeby mi zaimponowac, pisze o przyziemnych sprawach- jedyne co to pisze o tym, ze to byl w Japonii, to w Bolivii, to jedzie do USA, to byl u brata w Afryce.. to nie wiem czy to chwalenie sie..? dla niektorych pewnie tak.. pewnie dla przecietnego Polaka na pewno, ale dla niego to zapewne chleb powszedni i traktuje to jak cos normalnego.. Sadek podala przyklad studentow, czyli chlopaczkow pomiedzy 20-25, a w tym przedziale wiekowym, to wiadomo o co glownie mezczyznom chodzi a tutaj mamy do czynienia z 40-latkiem - inteligentnym czlowiekiem z pozycja.. i mysle, ze gdyby byly takie powody jakie podalas, to dlaczego trwa to juz prawie 3 lata? malo to chetnych, mlodych z 'bloku wschodniego' spacerujacych po Londynie i tylko czekajacych na okazje? Co mu daje pisanie do jakiegos dziewczatka przez tak dlugi czas?

ogolnie to nie wiem jak jest nic nie wiem, moze to i lepiej wszystko sie okaze

monika 9725, nie rozmawialam, bo cykor jestem on mi na FB pare razy wyslal przez taka aplikacje zaproszenie do podania mu mojego numeru.. po czym sam podal jak widzial, ze nie odpowiadam na to i napisal 'no excuses now!!!', ale i tak nie skorzystalam nigdy cykor jestem nie z tej ziemi i jakos nie jestem przekonana do tej rozmowy. Wole sie spotkac niedlugo w sumie zostalo, zleci szybko


Miss Selfridge, Twój brat ma rację ja też w życiu bym nie spotkała mojego męża, gdyby nas nie połączył internet, a mieszkaliśmy, jak się okazało dwie ulice od siebie na tym samym osiedlu prawie nigdy byśmy się nie spotkali, bo inny tryb życia, zawody, nawet w innym sklepie robiliśmy zakupy, ja do pracy jeździłam komunikacją miejską, on samochodem itp. A nawet, gdybyśmy się przypadkowo spotkali, to byłby jednym z setek ludzi, których codziennie spotykałam. A tak jest moim mężem
SzmaragdowyKotek jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 08:06.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.