|
|
#2311 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 18 294
|
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!
Taaak, Studi protestujemy!!!!!!!
Każda z flaszka przyjdzie to sie uzbiera
__________________
Razem 14.08.2004 Zaręczeni 14.01.2011 Małżeństwo 06.09.2014 |
|
|
|
#2312 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: okolice Katowic
Wiadomości: 2 795
|
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!
Sylvi tym naszym Tż to się p prostu w
![]() Studi ja w to wchodzę-chcę wiosnę ![]() Alunia taki protest to ja rozumiem ![]() ![]() Isabelle no tak, lepiej sie kawałek przejść niz czekać na tym mrozie czy coś przyjedzie czy jednak nie...
__________________
Pączuś pracuje nad mgr.. ![]() Paulo Coelho Edytowane przez paczek1990 Czas edycji: 2011-02-15 o 19:58 |
|
|
|
#2313 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: żółty domek
Wiadomości: 9 251
|
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!
to zlot chyba tydzień będzie trwał-ale damy radę
nasze wątroby tez
__________________
65-64-63-62-61-60-59-58 |
|
|
|
#2314 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 18 294
|
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!
No studi jak nas ugoscisz
![]() protestowo
__________________
Razem 14.08.2004 Zaręczeni 14.01.2011 Małżeństwo 06.09.2014 |
|
|
|
#2315 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: okolice Katowic
Wiadomości: 2 795
|
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!
Alunia Studi, a tam tydzień-dwa
to napijmy się pod ten protest
__________________
Pączuś pracuje nad mgr.. ![]() Paulo Coelho |
|
|
|
#2316 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 4 857
|
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!
Wczoraj własnie padło zasilanie i wszystkietramwaje stały. Dobrze, że D. po mnie przyjechał do pracy.
---------- Dopisano o 20:06 ---------- Poprzedni post napisano o 20:03 ---------- No i jeszcze za zdrówko, coby nas choroby nie łapały.
|
|
|
|
#2317 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: okolice Katowic
Wiadomości: 2 795
|
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!
Isabelle i to jest właśnie beznadziejne, po potem im nie wytłumaczysz jak Cie złapią ze tramwaj nie ruszał długo-oni to gdzieś mają a Ty musisz pieniądze wydawać...ehhh
__________________
Pączuś pracuje nad mgr.. ![]() Paulo Coelho |
|
|
|
#2318 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 4 857
|
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!
Cytat:
![]() Wczoraj D. powiedział, że będzie mi swoje autko dawał. Ja takie spojrzenie pytające, a On "no jak twojego się nie kupi jeszcze (bo nie będzie fajnej okazji) to przecież tramwajem jeździła nie będziesz".
|
|
|
|
|
#2319 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: Peter's Heart
Wiadomości: 11 299
|
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!
ja mojemu powiedzialam wczoraj ze nie wiem czemu mnie tak traktuje bo widze jak inne laski traktuja swoich facetow i ja to aniolkiem jestem przy nich, przyznal mi racje bo sam slyszy co sie w zwiazkach dzieje
|
|
|
|
#2320 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 4 857
|
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!
|
|
|
|
#2321 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: okolice Katowic
Wiadomości: 2 795
|
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!
Isabelle to dobrze, ze ma takie podejście ten Twój Tż
![]() Sylvi ehhh...Twój to przynajmniej widzi a mój jak widać nie... ![]() od 12 do teraz nawet sms nie napisał-tak się przejmuje mną i tym jak się czuje..wiedział że coś mnie bierze... i dokładnie-ja dla mojego Tż taki aniołek byłam-o co by mnie nie poprosił to zawsze to robiłam...jak jechałam an zakupy i pytałam czy coś mu kupić i coś chciał-kupowałam. A jak ja o coś poproszę to wielka łaska...jak on chciał gdzieś jechać i samemu mu sie nie chciało-jechałam z nim, jak mnie przyszło gdzieś jechać-to owszem jechał-ale widać było, jaki niezadowolony...
__________________
Pączuś pracuje nad mgr.. ![]() Paulo Coelho |
|
|
|
#2322 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 18 294
|
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!
Dlatego ja nie widze sensu w biletach czasowych
__________________
Razem 14.08.2004 Zaręczeni 14.01.2011 Małżeństwo 06.09.2014 |
|
|
|
#2323 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: okolice Katowic
Wiadomości: 2 795
|
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!
Alunia no jak sie spóźniają czy wypadną to kapa. Ale jak jadę np do Czeladzi to mam przesiadkę-i normalnie musiałabym skasować 2 bilety -1.50 i 1.20-a kupując ten ważny godzine mam taniej bo płacę 2zł
czasem się bardzo przydają, czasem są do pupy...
__________________
Pączuś pracuje nad mgr.. ![]() Paulo Coelho |
|
|
|
#2324 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 8 455
|
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!
Gaja ja też biore te tabletki co ty i super są
|
|
|
|
#2325 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 4 857
|
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!
Co Wy tak cicho siedzicie.
|
|
|
|
#2326 | ||||||||
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 917
|
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!
Heloł.
![]() ruda no przecie, ze dla TŻ, a nie współlokatorów. Ale posłuchałam tej piosenki kilka razy i już sama nie wiem czy ją chcę... ![]() ![]() Cytat:
![]() Cytat:
), to nie powinien się z tego spowiadać, bo to się mija z celem, a tylko mnie irytuje. (A jednak mnie to również dotyczy. )Cytat:
![]() A ten Twój TŻ to se w kulki leci. Nic, tylko mrożonka.Cytat:
Cytat:
Ja się zaczęłam obawiać, że nie. W dodatku leczenie prawdziwej nadżerki często jest dużo bardziej uciążliwe i wymaga czasu, albo zabiegu wymrażania (kiedyś chyba się to wypalało). Kolejna rzecz, która mnie przekonuje wobec tej tezy (że nie są to jednak nadżerki) jest fakt, że moja mama strasznie się zdziwiła, kiedy po wizycie u mojej gin (jeszcze w LO, nie współżyjąc nawet!) powiedziałam, że przepisała mi coś na nadżerkę. Na co moja mama: ale jak to możliwe? Ja też miałam nadżerkę usuwaną, ale to po ciąży. Więc sama już nie wiem.A oto link: https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=174033 Ja też coś koło tego. Chociaż znalazłam aptekę w wawie, gdzie płacę 38zł. Ale to i tak jest 115 zł za 3 op. Cytat:
![]() Cytat:
![]() Cytat:
![]() Kuźwa, ja też mam takie wrażenie. Non stop się opycham.
__________________
Edytowane przez miss_bennet Czas edycji: 2011-02-15 o 20:56 |
||||||||
|
|
|
#2327 | ||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 4 206
|
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!
Cytat:
![]() Cytat:
Cytat:
no i gratki, że doczeniła babka bajkoczytanie ![]() A z kąpielą się udali może ich podniecają filozoficzne rozmowy i dlatego uprawiali je rrraomantycznie w wannie? ![]() Cytat:
jutro chyba pójdę też do tutejszej galerii.Piona, ja też nie to jest totalna głupota, a w Poznaniu tylko takie są Spałam sobie 2 godzinki
__________________
|
||||
|
|
|
#2328 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 4 857
|
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!
Miss ja miałam wymrażaną nadżerkę.
|
|
|
|
#2329 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 3 469
|
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!
joł:P
Gaja super z dziaciakaimi i bajkami Ala super ,ze sie wyleczylas i ,ze dostalas recepte na cilest i fajne ciuszki tunika naj....weno mi ja wyslij ![]() Paczek on sobie zarty robi z tym wyjdz na klatke??? co ty kumpel jego jestes?? kuzwa po 5 latach zwiazku chlopak ci mowi wyjdz na klatek to sie zobaczymy to juz nie moze wejsc do ciebie do domu dac ci buziaka powiedziec dzien dobry kochanie i zyczyc milego dnia??Nosz sie wkurzylam...ja bym mu powiedziala turlaj dropsa a w ogole to jest objaw braku szacunku.PIONA laski za tuniku ja tylko w tunikach sie dobrze czuje ,inne krotkie bluzki sa poprostu na mnie za krotkie ,bo mam wielkie piersi i na nich bluzka sie opiera a nerki na wierzchu . Nie kumam co to za jazda tramwajem na czas??? bo u mnie nie ma tramwaji/jow( gaja pomoz ) ,u mnie mozna przez godzine autobusem jezdzic biletem kazdej linii czy o to wam chodzi w tramwajach?? ze jak macie opoznienie tramwaju to nie zdazycie sie przesiasc na nastepny i jechac na tym samym bilecie?
__________________
Edytowane przez kinia860 Czas edycji: 2011-02-15 o 20:54 |
|
|
|
#2330 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!
Kamea, nie tak fajnie brzmi, jakby się mogło wydawać
J., wszedł akurat kiedy przesłuchiwałam pioseneczki Bogdanowicz do czwartkowych zajęć i minę miał ciekawą. Poślę na maila. Posłuchajcie se w ramach odmózgu ![]() Miss, może i nam opory spadną za jakiś czas - póki co jeszcze nas to razi ![]() Kamea, może taki fetysz mają Kornelia, piona. Ja też sobie novinetki chwalę ![]() A to nie jest tak, że przy okazywaniu czasowych biletów liczy się godzina wsiadania do busa i nie mają prawa wlepić kary jeśli się wsiadło przed końcem biletu? Ja nie mam nadżerki ![]() Kinia, tramwajów ![]() Turlaj dropsa Edytowane przez Gajaa Czas edycji: 2011-02-15 o 20:55 |
|
|
|
#2331 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 4 857
|
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!
Kinia dokładnie. U mnie są bilety 10 minutowe, 30 minutowe, 1-godzinne, 2-godzinne i 24 godzinne. Poza tym miesięczne i 14-dniowe.
Normalnie dam radę w 30minut przejechać, ale jak gdzieś będzie opóźnienie, albo będzie się ślimaczył bo ma takie widzi mi się, to nerwy są.---------- Dopisano o 20:54 ---------- Poprzedni post napisano o 20:52 ---------- Cytat:
|
|
|
|
|
#2332 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!
Isabelle, dzięki za oświecenie
|
|
|
|
#2333 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 4 857
|
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!
U nas są autobusy i tramwaje, ale wolałabym metro zamiast tych tramwajów.
|
|
|
|
#2334 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 3 469
|
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!
No to u mnie sa tylko godzinne ,jednodniowe i miesieczne,ale na autobusy ,bo tramwajow nie ma.
Aaaa zapomnialam trzymam kciuki za mutny i gratki dla kamei za blysniecie przed dyrektorka i pseudo kolezanka z pracy ![]() Gaja trzeba bylo powiedziec wpsollokatorom ,ze sciany maja uszy ,a neikoniecznie chcecie slyszec co oni wyprawiaja w wannie ![]() Ala pisalam,ze mleko do late musi byc tluste moze nei dokladneiw przepisie ,ale na bank ze dwa posty dalej.
__________________
|
|
|
|
#2335 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 917
|
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!
Zobacz sobie ten wątek, do którego już podałam link. Ja szczerze mówiąc, gdy go przeczytała, zwątpiłam, czy rzeczywiście miałam nadżerkę. Jeśli jeszcze kiedykolwiek będę miała stwierdzoną to bez tego badania - nie uwierzę.
Gajaa no nie wiem, może to o mnie źle świadczy. Ale jak się nie ma warunków, to cóż. Ja ich poniekąd rozumiem, chociaż też nienawidzę słuchać chichotów i śmiechów moich współlokatorów (nie wiem czy oni się łaskoczą czy ona się śmieje, jak ma orgazm...
__________________
|
|
|
|
#2336 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!
Zamulił mi wizaż na chwilę. Coś miałam napisać, ale zapomniałam
![]() Tak czy siak mjuzik dla maluchów już na poczcie Miss, warunki warunkami, maja sypialnię Owszem, Twoi współlokatorzy są gorsi
|
|
|
|
#2337 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 4 857
|
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!
Cytat:
Tylko, że ja odczuwałam ból przy stosunku.
|
|
|
|
|
#2338 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 8 455
|
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!
mi tez cos muli
|
|
|
|
#2339 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 917
|
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!
Cytat:
Ektopia gruczolowa to stan fizjologiczny, ktorego w zaden sosob sie nie leczy. Tak wiec nie dajcie sie omamic i oszukac. Nie dajcie sie zmusic na niepotrzeba krioterapie, albo jeszcze gorsza koagulacje zdrowej szyjki macicy!" Dlatego choćby 100 lekarzy stwierdziło u mnie nadżerkę, bez badania nie uwierzę. Może Ty akurat miałaś, ale równie dobrze co innego mogło powodować ból. Gajaa, ja to też rozumiem, jako potrzebę. Natomiast zostawianie koło siebie pier*olnika w żaden sposób nie rozumiem. Dlatego też mam inny próg tolerancyjności.![]() Jak chcę sobie pokrzyczeć, to albo jak nikogo nie ma, albo w akademiku u TŻ. Ale jak się dawno nie widzieliśmy, a jest tylko u mnie opcja, to możemy po cichu u mnie. W ciągu dnia/wieczorem, kiedy każdy się krząta po domu, słuchając muzyki lub gdy działają jakieś urządzenia (pralka, okap) itd. to jakoś sobie po cichu radzimy. Wiem, powiecie, że jestem okropna, ale niestety, jak nie ma innej możliwości, to co począć? I kiedy się tym nacieszyć, jak nie teraz? Później będą dzieci, może tymczasowe mieszkanie z teściami, albo nawet sąsiedzi spod 8. będą upierdliwi i w trakcie zaczną łomotać do drzwi...
__________________
Edytowane przez miss_bennet Czas edycji: 2011-02-15 o 21:28 |
|
|
|
|
#2340 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-12
Lokalizacja: maz
Wiadomości: 1 260
|
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!
czekam tak, do pracy trzeba chodzić, ale rzadko jest ona satysfakcjonująca, często marnie płatna, stresująca, wymagająca dalekich dojazdów, z kiepską atmosferą w firmie... wystarczy jeden czynnik, chociażby zmęczenie a odbija się to na relacjach z innymi, nawet nad tym nie panujemy... no i zbyt dużo zależy od kasy... połowa z nas wyprowadziłaby się już 10 razy z domu gdyby nie kasa, a część tych którzy się wyprowadzają żyją od pierwszego do pierwszego, a jak odkładają to 200zł miesięcznie... nie oszukujmy się, bo to naprawdę niewiele, nawet odkładanie tyle przez kilka lat nie zapewni mieszkania (no ok, chyba że miałabym coś kupić poza Warszawą, w małej wiosce u babci na Podlasiu...)
rozumiem, że niektórzy nie mają na co narzekać, oczywiście każdy ma inne doświadczenia, ale moje obserwacje są takie a nie inne, wystarczy że patrzyłam się jak przez wiele lat moi rodzice wypruwali sobie żyły z budową domu (pomimo naprawdę dobrych zarobków), co odbijało się na wszystkim dookoła więc niestety... moim zdaniem praca/kasa wpływają na relacje kasia.diet 'nie widzialam i nie widze sensu wyprowadzac sie od rodzicow skoro studiuje w swoim miescie' - dokładnie mam takie samo zdanie, można sobie coś odłożyć (nawet marne 200zł o których wcześniej mówiłam), a nie komuś pchać portfel kasą za wynajem no chyba że ma się własne ![]() Gajaa gratuluję Akademii a współlokatorom baty! ![]() o rany dziewczyny, dlaczego chodzicie prywatnie do gin? to strasznie drogo wychodzi ;/ ![]() mi lekarz przepisuje co rok badania krwii ja biore Harmonet, specjalnie jeżdżę do tańszej apteki gdzie płacę 28zł/opakowanie na miesiąc (w innych jest po 32zł) a tekst 'przyjdź pod klatke' powala ja lubię bilety czasowe, dobra rzecz chociaż jeżdżę zwykle na 90-dniowym aha, i dzwonili dziś do mnie, jutro mam rozmowę o staż
__________________
1986... rocznik czarnobylski ~ JEŚLI COŚ JEST MOJĄ ŚWIADOMĄ DECYZJĄ TO NIE BĘDĘ JOJCZYĆ, BO JEDYNĄ OSOBĄ, DO KTÓREJ MOGĘ MIEĆ PRETENSJE JESTEM JA SAMA! ~ (Gajaa) |
|
![]() |
Nowe wątki na forum Jeszcze przed ślubem
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 04:44.








nasze wątroby tez









), to nie powinien się z tego spowiadać, bo to się mija z celem, a tylko mnie irytuje. (A jednak mnie to również dotyczy.
Ja się zaczęłam obawiać, że nie. W dodatku leczenie prawdziwej nadżerki często jest dużo bardziej uciążliwe i wymaga czasu, albo zabiegu wymrażania (kiedyś chyba się to wypalało). Kolejna rzecz, która mnie przekonuje wobec tej tezy (że nie są to jednak nadżerki) jest fakt, że moja mama strasznie się zdziwiła, kiedy po wizycie u mojej gin (jeszcze w LO, nie współżyjąc nawet!) powiedziałam, że przepisała mi coś na nadżerkę. Na co moja mama: ale jak to możliwe? Ja też miałam nadżerkę usuwaną, ale to po ciąży. Więc sama już nie wiem.




