(prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7! - Strona 112 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum ślubne > Jeszcze przed ślubem

Notka

Jeszcze przed ślubem Na tym forum rozmawiamy o tym co powinno zadziać się jeszcze przed ślubem, czyli o wieczorku panieńskim, prezentach.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2011-02-20, 10:41   #3331
201606201204
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 4 857
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!

Miss kurde, ale jakie podał powody? Może właśnie mu za dobrze i nagle uznał, że skoro ma tyle to po co się pchać w obowiązki. Kurde to jest najgorsze, jak facet się wycofuje.
Nie daj się! Bądź dzielna!
201606201204 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-20, 10:44   #3332
studi
Zakorzenienie
 
Avatar studi
 
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: żółty domek
Wiadomości: 9 251
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!

i jeszcze 9 zł wydałam na kupon!!!! ale przynajmniej nie pluje sobie w brodę,że mi koło nosa przeszło 30 baniek
__________________
65-64-63-62-61-60-59-58-57-56-55
studi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-20, 10:44   #3333
Gajaa
Zakorzenienie
 
Avatar Gajaa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 9 468
GG do Gajaa
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!

Za 9 zł to można dwa obiady zrobić, jak się człowiek postara
Gajaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-20, 10:48   #3334
studi
Zakorzenienie
 
Avatar studi
 
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: żółty domek
Wiadomości: 9 251
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!

no trudno kto nie ryzykuje ten nic nie ma
__________________
65-64-63-62-61-60-59-58-57-56-55
studi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-20, 10:51   #3335
Gajaa
Zakorzenienie
 
Avatar Gajaa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 9 468
GG do Gajaa
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!

Ja ryzykuję tylko kiedy mam jakieś szanse na wygraną

Nauczyłam się na pamięć Incy Wincy Spider
Gajaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-20, 10:53   #3336
studi
Zakorzenienie
 
Avatar studi
 
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: żółty domek
Wiadomości: 9 251
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!

małe sukcesy a jak cieszą
U was też dziś tak mroźno i śniegowo?
__________________
65-64-63-62-61-60-59-58-57-56-55
studi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-20, 10:54   #3337
201606201204
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 4 857
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!

Studi mroźno i bardzo śniegowo.
201606201204 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-20, 10:56   #3338
Gajaa
Zakorzenienie
 
Avatar Gajaa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 9 468
GG do Gajaa
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!

TŻ już ze mną i Incy Wincy nie może. Żebyście widziały jego minę jak to wyśpiewuję i udaję, że moja ręka to pajączek chodzący po jego przedramieniu

Słonko i śnieg
Gajaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-20, 10:56   #3339
studi
Zakorzenienie
 
Avatar studi
 
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: żółty domek
Wiadomości: 9 251
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!

masakra przez ta dłuuugaśna zimę odechciewa mi się wszystkiego:mur :
__________________
65-64-63-62-61-60-59-58-57-56-55
studi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-20, 10:58   #3340
201606201204
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 4 857
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!

Mnie też się nic nie chce, ale jadę dziś po obiadku do D. . Marzą mi się tylko łyżwy. Poszlibyśmy dziś, ale dopiero wyzdrowiałam i boję się. W następną sobotę się wybierzemy. Już drugi rok się wybieramy. D. był tylko raz i nie hce, bo nie bardzo umie. Ja miałam rolki, więc dla mnie to no problem. Pouczę Go.
201606201204 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-20, 10:59   #3341
Gajaa
Zakorzenienie
 
Avatar Gajaa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 9 468
GG do Gajaa
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!

łyżwy są w porzo! Idę spotkać się z koleżanką. Miłego dnia
Gajaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-20, 11:02   #3342
studi
Zakorzenienie
 
Avatar studi
 
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: żółty domek
Wiadomości: 9 251
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!

łyżwy
__________________
65-64-63-62-61-60-59-58-57-56-55
studi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-20, 11:08   #3343
miss_bennet
Rozeznanie
 
Avatar miss_bennet
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 917
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!

Cytat:
Napisane przez Gajaa Pokaż wiadomość
Miss! To dobrze, że się udało, ale nie dobrze, że macie różne plany. Podał chociaż jakiś powód dla swoich planów, jakiś argument,że chce, żeby było tak nie inaczej?
Bo on jest jeszcze młody, po co nam wspólne mieszkanie teraz? On chce jeszcze się wyszaleć, zaprzyjaźnić z jakimś facetem (to już mu od dawna mówiłam...), bo akurat nie ma żadnego przyjaciela takiego prawdziwego. Ogólnie jak dla mnie argumenty na poziomie krawężnika. Bo ilekroć wracamy z jakiejś imprezy to zawsze mamy wnioski takie, że ludzie są wredni. Fajnie pięknie i z daleka. Trzeba mieć przyjaciół, nie można się izolować (i wcale tego nie chcę!), ale jest to dobre moim zdaniem, na chwilę! Bo później każdy i tak ma swoje sprawy, swoje życie i się na niego w końcu wypnie... No, ale to jest moje zdanie. On teraz doszedł do wniosku, że to jest to, czego mu trzeba. Znajomi i jakieś szaleństwo (chociaż jak go znam to i tak nie będzie mu się chciało do tego dążyć).
Kolejny argument, to np. podróże (i po to mu przyjaciel), survival. Bo on teraz będzie drugi Cejrowski. Śmiać mi się z tego chce, ale tak przez łzy. Przecież ja mu nie chcę przeszkadzać w takich rzeczach, ale to trzeba mieć na to po pierwsze kasę, po drugie czas. I niech se jedzie, jak ma za co i kiedy. Ale w czym mu ja tutaj przeszkadzam?

Cytat:
Napisane przez studi Pokaż wiadomość
Miss jak bardzo różnią się wasze plany, powiedział kiedy mniej więcej chciałby zamieszać-kwestia roku, dwóch lat?
Nie powiedział za jaki czas. Ale teraz nam mieszkanie razem nie jest potrzebne, bo się odetniemy od wszystkich i wszystkiego i będziemy jak stare małżeństwo.

Cytat:
Napisane przez _kamea_ Pokaż wiadomość
Miss, nieciekawie, że dopiero teraz wyszły takie plany myślę jednak, że mrożonka wiele zdziała

A ja nie wyslałam lotto
Mrożonka już jest, to się tylko pyta o co mi chodzi. No, a że teraz wyszły, to mogłam się spodziewać. Nie chce się ze mną rozstawać, twierdzi, że jestem mu potrzebna, a ja twierdzę, że będę mu przeszkadzać w kończeniu studiów, imprezowaniu, fotografowaniu i wyjazadach survivalowych (sorry, ale z tego to leję po prostu - Bear Grylls drugi się znalazł). Ja na pewno nie chcę być dodatkiem do jego intensywnego i ciekawego życia. Bo ja nie potrafię 15 rzeczy na raz pilnować. Mam pracę i studia, jeśli teraz jeszcze znajdę sobie czas na moje pasje, a on na swoje, to w tygodniu dla nas braknie czasu. Nie mówię, by nie mieć pasji, jasne - trzeba. Ale on to już chyba lekko przesadza... Bo idąc jego tokiem rozumowania to nie widzę w tym wszystkim dla nas miejsca...

Cytat:
Napisane przez Isabelle_ Pokaż wiadomość
Miss kurde, ale jakie podał powody? Może właśnie mu za dobrze i nagle uznał, że skoro ma tyle to po co się pchać w obowiązki. Kurde to jest najgorsze, jak facet się wycofuje.
Nie daj się! Bądź dzielna!
Możliwe... A jeszcze wyszła kolejna rzecz, z której chyba mam się śmiać, bo już nie wiem co innego. Mówiłam Wam, że mamy wesele jego siostry w tym roku (w kwietniu) no i jest w związku z tym szał u niego w domu. Razem z tym szałem siostra i mama mojego M. zaczęły mu truć o pierścionek dla mnie. W żartach czy nie, pewnie trochę w tym prawdy z ich strony było. Do żartów dołączył się też tata i jedynie brat TŻ sprawy nie komentował. No to mój się wkurzył i powiedział mi wczoraj, że skoro oni tak na niego naciskają, to on mi żadnego pierścionka nie kupi... Po pierwsze dlatego, że teraz dla niego to za wcześnie (spoko, to akurat rozumiem), a po drugie dlatego, że nie chce się czuć zmuszany i tak go na pewno nie przekonają. Czyli jakby na złość im to ja oberwę... No po prostu masakra.

Poryczałam się wczoraj i nawet mnie nie przytulił. Nie wiem co z nim jest. Nie czuję się kochana i ogólnie jest do bani.
__________________
miss_bennet jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-20, 11:21   #3344
201606201204
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 4 857
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!

Cytat:
Napisane przez miss_bennet Pokaż wiadomość
Bo on jest jeszcze młody, po co nam wspólne mieszkanie teraz? On chce jeszcze się wyszaleć, zaprzyjaźnić z jakimś facetem (to już mu od dawna mówiłam...), bo akurat nie ma żadnego przyjaciela takiego prawdziwego. Ogólnie jak dla mnie argumenty na poziomie krawężnika. Bo ilekroć wracamy z jakiejś imprezy to zawsze mamy wnioski takie, że ludzie są wredni. Fajnie pięknie i z daleka. Trzeba mieć przyjaciół, nie można się izolować (i wcale tego nie chcę!), ale jest to dobre moim zdaniem, na chwilę! Bo później każdy i tak ma swoje sprawy, swoje życie i się na niego w końcu wypnie... No, ale to jest moje zdanie. On teraz doszedł do wniosku, że to jest to, czego mu trzeba. Znajomi i jakieś szaleństwo (chociaż jak go znam to i tak nie będzie mu się chciało do tego dążyć).
Kolejny argument, to np. podróże (i po to mu przyjaciel), survival. Bo on teraz będzie drugi Cejrowski. Śmiać mi się z tego chce, ale tak przez łzy. Przecież ja mu nie chcę przeszkadzać w takich rzeczach, ale to trzeba mieć na to po pierwsze kasę, po drugie czas. I niech se jedzie, jak ma za co i kiedy. Ale w czym mu ja tutaj przeszkadzam?



Nie powiedział za jaki czas. Ale teraz nam mieszkanie razem nie jest potrzebne, bo się odetniemy od wszystkich i wszystkiego i będziemy jak stare małżeństwo.



Mrożonka już jest, to się tylko pyta o co mi chodzi. No, a że teraz wyszły, to mogłam się spodziewać. Nie chce się ze mną rozstawać, twierdzi, że jestem mu potrzebna, a ja twierdzę, że będę mu przeszkadzać w kończeniu studiów, imprezowaniu, fotografowaniu i wyjazadach survivalowych (sorry, ale z tego to leję po prostu - Bear Grylls drugi się znalazł). Ja na pewno nie chcę być dodatkiem do jego intensywnego i ciekawego życia. Bo ja nie potrafię 15 rzeczy na raz pilnować. Mam pracę i studia, jeśli teraz jeszcze znajdę sobie czas na moje pasje, a on na swoje, to w tygodniu dla nas braknie czasu. Nie mówię, by nie mieć pasji, jasne - trzeba. Ale on to już chyba lekko przesadza... Bo idąc jego tokiem rozumowania to nie widzę w tym wszystkim dla nas miejsca...



Możliwe... A jeszcze wyszła kolejna rzecz, z której chyba mam się śmiać, bo już nie wiem co innego. Mówiłam Wam, że mamy wesele jego siostry w tym roku (w kwietniu) no i jest w związku z tym szał u niego w domu. Razem z tym szałem siostra i mama mojego M. zaczęły mu truć o pierścionek dla mnie. W żartach czy nie, pewnie trochę w tym prawdy z ich strony było. Do żartów dołączył się też tata i jedynie brat TŻ sprawy nie komentował. No to mój się wkurzył i powiedział mi wczoraj, że skoro oni tak na niego naciskają, to on mi żadnego pierścionka nie kupi... Po pierwsze dlatego, że teraz dla niego to za wcześnie (spoko, to akurat rozumiem), a po drugie dlatego, że nie chce się czuć zmuszany i tak go na pewno nie przekonają. Czyli jakby na złość im to ja oberwę... No po prostu masakra.

Poryczałam się wczoraj i nawet mnie nie przytulił. Nie wiem co z nim jest. Nie czuję się kochana i ogólnie jest do bani.
Kurde nie no przegiał! To jest tłumaczenie z du**. W czym Ty masz mu przeszkadzać? Przyjaciela sobie chce szukać? Wybacz ale ile Wy macie lat, bo nei wiem nawet?
No i z tym pierścionkiem to dał czadu po prostu.... W tym momencie to wyszło, że jesteś mu potrzebna, ale tylko jak on nie ma co robić i do .... No przepraszam, ale tak to odbieram. przepraszam a podróżować z Tobą nie może? Zachowuje się jak szczeniak!
Nosz kurde wkurzyłam się na maksa!
Mój D. ma jednego dobrego kumpla tak naprawdę i od czasu jak jesteśmy razem to raz tylko spotkali się sami we dwoje na picie. Tak to mój D. woli ze mną chodzić i spotykać się ze znajomymi. W końcu koledzy nie powinni być najważniejsi, a ja uważam, że druga połówka o ile dobrze się czuje i ma ochotę to w czym będzie przeszkadzać? Nie mam nic przeciwko spoktaniom bez połówki drugiej, ale rzadko się to zdarza. nie wiem czy ja trafiłam na wyjątkowy egzemplarz, ale właśnie mój D. ciągle powtarza, ze wcześniej to nie miał z kim wychodzić, iść do sklepu, na weekend pojechać, na wakacje. Czasem zdarzyło się z kolegami, ale każdy ma swoje zycie i on dużo bardziej ceni drugą bliską osobę.

---------- Dopisano o 11:21 ---------- Poprzedni post napisano o 11:20 ----------

Bym zrobiła awanturę temu Twojemu Tżtowi.
201606201204 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-20, 11:23   #3345
studi
Zakorzenienie
 
Avatar studi
 
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: żółty domek
Wiadomości: 9 251
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!

a od zawsze się pasjonował podróżami, czy ot tak nagle mu przyszło do głowy,ze właściwie to trzeba cały świat zwiedzić?
Poza tym to jego tłumaczenie o przesunięciu terminu mieszkania jest trochę mętne, że nagle przyjaciel jest mu potrzeby, ale do czego?do tego,żeby zupełnie dla Ciebie nie mieć czasu?bo nagle się okaże,ze on będzie ważniejszy od Ciebie....
__________________
65-64-63-62-61-60-59-58-57-56-55
studi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-20, 11:36   #3346
miss_bennet
Rozeznanie
 
Avatar miss_bennet
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 917
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!

Cytat:
Napisane przez studi Pokaż wiadomość
a od zawsze się pasjonował podróżami, czy ot tak nagle mu przyszło do głowy,ze właściwie to trzeba cały świat zwiedzić?
Poza tym to jego tłumaczenie o przesunięciu terminu mieszkania jest trochę mętne, że nagle przyjaciel jest mu potrzeby, ale do czego?do tego,żeby zupełnie dla Ciebie nie mieć czasu?bo nagle się okaże,ze on będzie ważniejszy od Ciebie....
Razem planujemy wyjazd na wolontariat. Nie wiem skąd i dokładnie kiedy mu się to wzięło, ale niedawno. A przecież ja mu nie zabronię żyć w dziczy, jak chce to niech se jedzie do Białowieży, niech robi co chce. Tylko to w żaden sposób nie tłumaczy tego, że ja mu nagle zaczęłam przeszkadzać w realizowaniu siebie - bo tak to odbieram.
__________________
miss_bennet jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-20, 11:41   #3347
201606201204
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 4 857
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!

Cytat:
Napisane przez miss_bennet Pokaż wiadomość
Razem planujemy wyjazd na wolontariat. Nie wiem skąd i dokładnie kiedy mu się to wzięło, ale niedawno. A przecież ja mu nie zabronię żyć w dziczy, jak chce to niech se jedzie do Białowieży, niech robi co chce. Tylko to w żaden sposób nie tłumaczy tego, że ja mu nagle zaczęłam przeszkadzać w realizowaniu siebie - bo tak to odbieram.
Wcale się nie dziwię, że tak odbierasz, bo ja też choć mnie to bezpośrednio nie dotyczy.
201606201204 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-20, 11:46   #3348
studi
Zakorzenienie
 
Avatar studi
 
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: żółty domek
Wiadomości: 9 251
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!

Cytat:
Napisane przez miss_bennet Pokaż wiadomość
Razem planujemy wyjazd na wolontariat. Nie wiem skąd i dokładnie kiedy mu się to wzięło, ale niedawno. A przecież ja mu nie zabronię żyć w dziczy, jak chce to niech se jedzie do Białowieży, niech robi co chce. Tylko to w żaden sposób nie tłumaczy tego, że ja mu nagle zaczęłam przeszkadzać w realizowaniu siebie - bo tak to odbieram.
też to tak odebrałam, przykro tym bardziej,że już ładny kawałek czasu jesteście ze sobą...nawet nie wiem co poradzić
__________________
65-64-63-62-61-60-59-58-57-56-55
studi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-20, 11:52   #3349
201606201204
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 4 857
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!

Zmusić do niczego się go nie zmusi. Mrożonka i jak nic nie pomoże to nie wiem, ale facet ewidentnie leci w kulki.
201606201204 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-20, 11:55   #3350
anannke
Zakorzenienie
 
Avatar anannke
 
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: śląsko-małopolskie:)
Wiadomości: 3 613
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!

Witajcie Ale zasypało a dziś muszę jechać do Krakowa a jutro na zajęcia

Miss... normalnie aż mnie się coś w środku zrobiło jak przeczytałam... Mój też w sumie nie ma przyjaciela jakiś kolegów ma czasem się spotkają albo grają razem w gry ale jak jest sytuacja że go zapraszają a ja mam do niego przyjechać to zawsze zostaje i mówi że woli ze mną... ja mu mówię żeby szedł bo nie chcę go ograniczać a on nie chce..

nie no myślę że przyjaciele są potrzebni ale nie da się na siłę zrobić kogoś przyjacielem albo stwierdzić że szukam teraz przyjaciela i tyle. przecież normalnie poznaje się różnych ludzi i nawiązuje się z nimi kontakt z jednymi większy z innymi mniejszy... nie da się kogoś wybrać i stwierdzić że ta osoba będzie moim przyjacielem bo to na siłę jest... poza tym nie wiem czy ja jestem nienormalna ale jak słyszę tekst "wyszaleć się" to mnie śmiech bierze... uważam że każdy ma jakąś naturę i powinien zgodnie z nią postępować a nie na siłę szaleć bo jest młody i co rozbijać się po imprezach upijać? to nie w moim stylu i co ktoś powie że się nie wyszalałam?

poza tym słyszałam ostatnio historię jak pewien facet robił tydzień przed ślubem kawalerski i tak się spili że złamał nogę...i potem do ołtarza o kulach, pierwszy taniec przedeptał a potem całe wesele przesiedział.. no ja bym nie chciała być na miejscu tej dziewczyny co za niego za mąż wychodziła.. nie wiem jakoś nie poważam doprowadzania się do stanu w którym nie jestem w stanie nad sobą zapanować..

Miss może on nie jest gotowy do zobowiązań i jak tak przeanalizował sobie że ty pierścionek odpowiedzialność jeszcze jak rodzice na niego wsiedli... to poczuł że chce wolności i nie chce zobowiązań... ale kurczę żeby robić na złość rodzicom twoim kosztem

Miss może to chwilowe jego jakieś "fanaberie" w sensie że mu się zmieni.. trzymaj się kochana
__________________
always & forever

nie trzeba być IDEALNYM, żeby IDEALNIE do siebie pasować…
anannke jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-20, 12:18   #3351
studi
Zakorzenienie
 
Avatar studi
 
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: żółty domek
Wiadomości: 9 251
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!

Cytat:
Napisane przez anannke Pokaż wiadomość
Miss może to chwilowe jego jakieś "fanaberie" w sensie że mu się zmieni.. trzymaj się kochana
miejmy nadzieje,że tak właśnie jest
__________________
65-64-63-62-61-60-59-58-57-56-55
studi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-20, 12:45   #3352
Mutny
Zakorzenienie
 
Avatar Mutny
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 3 031
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!

Cytat:
Napisane przez rudy_moniq Pokaż wiadomość
a suknię chcę max za 1500zł... a jak nie to kupię używaną biorę albo jakąś zwykła białą kurde, nie wiem jakie Wy macie zdanie, ale dla mnie bez sensu jest wydanie w ch*j kasy na wesele a potem nie mieć za co żyć, albo nie mieć za co kupić mieszkania/samochodu lub zrobić remontu czy odchować dzieci
też chcę kotka! już dawno bym go miała gdyby nie Mama która nie lubi kotów ... a ja uwielbiam... z TŻ będziemy mieli kota, psa i conajmniej dwójkę dzieci (max piątkę, jak będzie nas stać ) lubię jak jest rodzinnie
też mam takie zdanie na temat wesela i sukienki A co do sukienki, to z Gają wypatrzyłyśmy ładne na allegro już za 500zł i to nowe
Miss, przede wszystkim przytulas i uszy do góry... Te jego pasje, to widać, że takie wymyślone na poczekaniu, szczerze mówiąc... On jest najzwyczajniej w świecie jeszcze do tego niegotowy i się boi... A jak jeszcze jego mama zaczęła mu mówić, że to nie jest najlepszy pomysł, to skoro sam nie był pewien, co do tego, to jego mamie udało się go przekonać... i wydaje mi się, że tu to akurat mrożonka taka 100% to za wiele nie pomoże, bo gość uzna, że go szantażujesz i wymuszasz na nim... Ja bym zachowywała się normalnie, ale po prostu darowała sobie ten temat (na jakiś czas).. Może sam do tego wróci.. Powiedz mu tylko, ze na przykład w ciągu 3 lat chciałabyś zacząć powoli myśleć o rodzinie itd...
A z tą rodzinką, to hmmm, skąd ja to znam Tak jak mówiłam moja teściowa już 2 lata temu truła mojemu D. o zaręczynach i to faktycznie odwrotny skutek wywoływało, miał dość tego tematu... No i cóż, można mu powiedzieć tylko, żeby się nie przejmował rodzinką i żeby zrobił to, kiedy sam do tego dojrzeje. Ewentualnie można mu poradzić, żeby pogadał z rodzinką i wytłumaczył, że nie życzy sobie takich pogadanek. Mój D. jeśli dobrze pamiętam tak zrobił i poskutkowało
__________________
feelin' good

Razem: 10.06.2005
Zaręczeni: 31.12.2010
Mutny jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-20, 12:51   #3353
paczek1990
Wtajemniczenie
 
Avatar paczek1990
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: okolice Katowic
Wiadomości: 2 795
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!

Dzie pospałam aż do 10, zjadłam śniadanko, wysprzątałam półkę z ubraniami i już jestem po obiedzie

Mutny
ja też bym tyle nie dała stanowczo za drogo
no tak szczęśliwym czas szybko leci
Moniq ja sie zgadzam też chciałam max za 1.5tys, a teraz koleżanka znalazła krawcową która szyje dosłownie jaką chcesz suknie za 900zł-już z wliczonym materiałem-i nie robi jakiejś fuszerki bo tej koleżanki znajome szyły u tej Pani i suknie wyszły jak ze zdjecia wiec już wiem ze pójdę tam szyć
Gothka to nie ja dostałam kwiata-to Sylvi
A mój Tż sam z siebie to mi nie kupi-tylko jak okazja jest-chociaż też woli mi dać np.czekoladki
Gaja a generalnie jak sie bawiłaś?
co do sklepu-ja to je olewam-odpowiadamy ze na razie dziękujemy-oglądamy i tyl;-) one takie cwane zeby Ci chciały wcisnąć najdroższy pierścionek
fuu nie lubię pająków
a Tż ma teraz z Tobą dopiero
Miss to brawa za odwagęa ze sie koszulka wcześniej wysunęła to tam kij-ważne że Tż był zadowolony
ale za to co niżej napisałaś to dla Niego..co to ma być w ogóle a podał jakiś argument?
o-czemu facetom mieszkanie z dziewczyną kojarzy sie z jakimś ogólnym brakiem wolności przecież równie dobrze moze się wyszaleć mieszkając z Tobą, to samo ze znalezieniem przyjaciela nosz kurde...a jak go nie znajdzie i za 4lata to co
i w podróżach przecież też mu nie będziesz zawadzać-argumenty z moim zdaniem
i racja-pasje trzeba miec-ale też bez przesady żeby ona była ważniejsza niz druga połówka...
no i jeszcze jego rodzinka super Ci zgotowała kolejna niespodziankę
Studi ja wydałam tylko 3zł na kupon, a i tak mnie boli ze nie wygrałam
Zgadzam sie z Isabelle-wychodzi z tego jakbyś była tylko dodatkiem do Niego, i tylko wtedy zauważana jak nie ma akurat nic innego
__________________
Pączuś pracuje nad mgr..

[...]miłość po prostu jest. Bez definicji. Kochaj i nie żądaj zbyt wiele. Po prostu kochaj.
Paulo Coelho

Razem od 6.08.2005
Zaręczona od 24.06.2012

Moje kudłate szczęście urodziło się 30.05.2012



paczek1990 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-20, 13:09   #3354
201606201204
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 4 857
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!

Schabik usmażony, ziemniaczki się gotują. Jeszcze cały zlew zmywania po mamy imprezie wczorajszej ogarnięty. Dwa prania powieszone. Jeszcze w tygodniu wstawię pościel i ręczniki, to wyjdzie cała pralka. Zjem i zmykam do D.
201606201204 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-20, 13:15   #3355
paczek1990
Wtajemniczenie
 
Avatar paczek1990
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: okolice Katowic
Wiadomości: 2 795
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!

Isabelle współczuje zmywania-ja tego nienawidzę
__________________
Pączuś pracuje nad mgr..

[...]miłość po prostu jest. Bez definicji. Kochaj i nie żądaj zbyt wiele. Po prostu kochaj.
Paulo Coelho

Razem od 6.08.2005
Zaręczona od 24.06.2012

Moje kudłate szczęście urodziło się 30.05.2012



paczek1990 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-20, 13:24   #3356
201606201204
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 4 857
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!

Cytat:
Napisane przez paczek1990 Pokaż wiadomość
Isabelle współczuje zmywania-ja tego nienawidzę
Ja też, ale ktoś musiał.
201606201204 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-20, 13:37   #3357
evvcia_
Wtajemniczenie
 
Avatar evvcia_
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Mazury
Wiadomości: 2 074
GG do evvcia_
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!

Cytat:
Napisane przez sylvi_86 Pokaż wiadomość
a moja mama chrusty robiiiiii mniaaaaaaaaaaaaaaaam
Zostało coś dla mnie? od kiedy jestem na tej mojej pseudo diecie to bym zjadła konia z kopytami,a tu jeszcze mi chruściki zapachniały... aaaaa....

Cytat:
Napisane przez Gajaa Pokaż wiadomość
Za 9 zł to można dwa obiady zrobić, jak się człowiek postara
Gaja, jesteś moim mistrzem pod tym względem Muszę się od Ciebie uczyć. Ale już poczyniłam ku temu krok, nie kupowałam przez ponad tydzień słodyczy żadnych i było mnie stać na prezentowane tu wcześniej buty. Muszę ciągle tak

Nogi mi odpadają po tej wczorajszej imprezie, ale było bardzo fajnie! W domku byłyśmy z dziewczynami po 4.00 a od 9.00 znów na nóżkach i bez kaca nawet
Ostatnie przemyślenia i smsowe plany dot. ślubu i ewentualnego wesela jakoś nic nie zmieniły w tej kwestii. Co gorsza zajmujemy się z TŻtem głupotami i np. wybraliśmy piosenkę na pierwszy taniec he he Będzie Bryan Adams, (Everything I do) I do it for you.
__________________


Razem, 19.12.04
Zaręczona, 1.01.11
Córeczka Laura, ur. 22.03.12
Będziemy ślubować 31.08.13



evvcia_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-20, 13:37   #3358
paczek1990
Wtajemniczenie
 
Avatar paczek1990
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: okolice Katowic
Wiadomości: 2 795
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!

a no tez racja, ja uświadomiłam Tż zawczasu, ze to on będzie zmywał w tym zwiazku

Evvcia piekna ta piosenka
a jak impreza sie udała to super
__________________
Pączuś pracuje nad mgr..

[...]miłość po prostu jest. Bez definicji. Kochaj i nie żądaj zbyt wiele. Po prostu kochaj.
Paulo Coelho

Razem od 6.08.2005
Zaręczona od 24.06.2012

Moje kudłate szczęście urodziło się 30.05.2012




Edytowane przez paczek1990
Czas edycji: 2011-02-20 o 13:39
paczek1990 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-20, 13:52   #3359
miss_bennet
Rozeznanie
 
Avatar miss_bennet
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 917
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!

Jak zaczęłam Wam to wszystko pisać, to się poryczałam... On leżał na łóżku i książkę czytał, ale zorientował się po chwili, przyszedł do mnie, zaczął się dopytywać, przytulać... Jeszcze rozmawiałam z psiapsiółą na gg (która namawiała mnie na to, by mu wszystko jeszcze raz wytłumaczyć). I pomyślałam, że mrożonka do pewnego stopnia jest ok, ale chyba trzeba pogadać. Dlatego dałam "się porwać" i porozmawialiśmy. Jest mi trochę lepiej. Powiedział, że on wczoraj tak o tych pasjach wystrzelił, bo chciał zaznaczyć "problem", ale że ja jestem dla niego najważniejsza. Popłakałam się jeszcze bardziej... Heh... Poprzytulaliśmy się później na zgodę, jakoś tak lepiej i cieplej między nami się zrobiło.

Ja wiem, że on nie chce źle. Rozumiem, że rodzinka jak go obsiadła, to z pewnością to nie pomaga... Ale czemu ja mam za to cierpieć? Druga sprawa, że wcale nie jestem zadowolona z tego, że on nie chce ze mną mieszkać, ale na siłę go nie zmuszę przecież. On sam musi chcieć. Ale rozumiem, że jest młody (22l.) i się boi póki co. Może sam dorośnie do tej decyzji, a jak ja będę po nim jeździć to na pewno nie pomogę.

Poza tym napalił się (widzę to po nim) na ten wyjazd, który planujemy. I stąd mu się chyba wydaje, że podróże to jego życiowy cel. Natomiast ja mu wytłumaczyłam, że przecież ustaliliśmy, że razem będziemy chodzić na basen, ale za coś te karnety muszę kupić, więc rozumiem jego frustracje, że siedzimy często w domu, ale wyjścia na miasto czy spełnianie swoich marzeń i pasje - kosztują. Ja teraz pracuję więc myślę coś o tym, ale to jeszcze chwilę czasu zajmie. (Aha, ja kombinuję, żeby pierwszy karnet mu sprezentować, ale jak go znam to mi będzie chciał oddać kasę.)

Także w gruncie rzeczy się cieszę, że doszliśmy do jakiegoś porozumienia i atmosfera się oczyściła. Nawet sam powiedział, że chce dziś ze mną spędzić dzień, porobić coś razem. No, ale wiadomo, są pewne rzeczy, które wciąż mi nie do końca pasują, a pewne słowa bolą. Chociaż akurat fochanie się na siebie w nieskończoność uważam za dziecinne i nic nie wnoszące. Trzeba rozmawiać i dam temu wszystkiemu po prostu czas.

I dziękuję Wam wszystkim kochane za wsparcie. To ważne by wiedzieć, że nie przesadzam i że nie jestem sama w tym wszystkim.

anannke też myślę, że to jego chwilowe fanaberie, niedługo mu przejdzie - już dziś inaczej zupełnie ze mną rozmawiał. Co ważne, gdy płakałam - zareagował, nie tak jak wczoraj. I jak sobie myślę o TŻ sylvi i patrzę na tego mojego, to wiem, że on takich akcji mi nie będzie odstawiał. Inna sprawa, że jest trochę młodszy, nie pracuje, itd. Dlatego pewne rzeczy muszę spróbować zrozumieć, mimo tego, że nie do końca mi się podobają.

Ok, to idę mu pomóc przy robieniu obiadku, sam to zaproponował.

Ps. A moja wczorajsza gorycz chyba tym bardziej wezbrała, bo ja się tak bardzo starałam z same-wiecie-czym, a on takie kwiatki.
__________________

Edytowane przez miss_bennet
Czas edycji: 2011-02-20 o 13:53
miss_bennet jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-20, 14:01   #3360
rudy_moniq
Zadomowienie
 
Avatar rudy_moniq
 
Zarejestrowany: 2010-12
Lokalizacja: maz
Wiadomości: 1 260
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!

Isabelle no baty z tą reklamacją dla sprzedawców i generalnie że taki feralny towar w sklepach jest

miss tak mi przykro z tym mieszkaniem... eh, kiedy te TŻty dorosną...
szukanie przyjaciela na siłę jest bez sensu... albo trafia się na bratnią duszę albo nie... ogłoszenie da na sympa*ia.pl 'szukam przyjaciela' eh...
a z tym pierścionkiem... no sorry, moim zdaniem powinien powiedzieć swojej familii żeby dali se siana, że on nie życzy sobie tego typu nacisków i tyle, bo to przynosi skutki odwrotne do zamierzonych
biedna... i to wszystko odbija się na Tobie trzymaj się Kochana
z tym mieszkaniem to też bez sensu, przecież mieszkając z rodzicami człowiek jest bardziej ograniczony niż jak mieszka sam czy też z partnerką, wtedy jest sie kowalem własnego losu on chyba po prostu nie chce sie wyprowadzić i tyle...
drugi Cejrowski hehe za dużo się TV naoglądał ;-P

Gajaa matko, ta pioseneczka ryje mózg

Mutny, tak widziałam te kiecki za 500zł na allegro, tylko ciekawe jak na żywo wyglądają... jak będzie wiadome kiedy ślub to bliżej się zainteresuję tym tematem

paczek ja o szyciu sukni nie myślałam, ale to rzeczywiście fajna opcja
i PIONA za nienawiśc do zmywania

evvcia ładna piosenka i znana

kurde, mnie z rana mały kacyk męczył, ale już jest ok, wizyta w Kościele pomogła hehe
bo koło 17 znów na piwo, tylko z innym towarzystwem, więc trzeba być w formie
u mnie też biało, ale jest ślicznie, słonko świeci wcale nie tak dużo tego śniegu, w sam raz
łyżwy... taaak! kocham
a teraz pędzę na obiadek, bo pyyyszna karkóweczka czeka

miss jeszcze raz trzymam kciuki za Was bo normalnie mój zakuty mózg nie może zrozumieć postępowania tego Twojego TŻta mam nadzieję że coś się rozwiąże, mrożonka musi zadziałać
o, hehe wyprzedziłaś mnie z komentarzem ale fajnie że już ciutkę lepiej
__________________
1986... rocznik czarnobylski

~ JEŚLI COŚ JEST MOJĄ ŚWIADOMĄ DECYZJĄ TO NIE BĘDĘ JOJCZYĆ, BO JEDYNĄ OSOBĄ, DO KTÓREJ MOGĘ MIEĆ PRETENSJE JESTEM JA SAMA! ~ (Gajaa)

Edytowane przez rudy_moniq
Czas edycji: 2011-02-20 o 14:04
rudy_moniq jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Jeszcze przed ślubem


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 21:22.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.