Mamusie jak pączusie, miłością nadziane czekające na szczęśliwe rozwiązanie III - IV - Strona 35 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Pokaż wyniki sondy: Jaki tytuł następnego wątku??
Nasz autobus na porodówkę gna, wypatrujemy go każdego dnia, mamy III-IV 4 7,02%
Autobus na przystanku staje, codziennie któraś z nas mamą zostaje, mamy III-IV 5 8,77%
Autobus na porodówce staje, codziennie któraś z nas mamą zostaje, mamy III-IV 3 5,26%
Autobus do porodu gna, przybywają dzieciaczki każdego dnia, mamy III-IV 0 0%
Autobus do porodu gna, dzieciaczki rodzą się każdego dnia, mamy III-IV 13 22,81%
Nasz autobus gna do przodu coraz bliżej czas porodu, mamy III-IV 32 56,14%
Głosujący: 57. Nie możesz głosować w tej sondzie

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2011-02-22, 10:36   #1021
Natka3008
Rozeznanie
 
Avatar Natka3008
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 635
Dot.: Mamusie jak pączusie, miłością nadziane czekające na szczęśliwe rozwiązanie III

Cytat:
Napisane przez iizabelaa Pokaż wiadomość
ja byłam z tż na tych zajęciach,
ale wtedy było dużo osób

a do jakiego lekarza chodzisz?

ja się na Majkę nie zdecydowałam, bo znając moje szczęście to będę rodzić jak akurat będzie na tych swoich szkoleniach
Ja chodzę do ordynatora szpitala, a ty?
Mam nadzieję, że jak będę rodzić to uda się jej dotrzeć. Chociaż na 100% wiem, że nie będzie jej 26 lutego, bo idzie na wieczorek.
Natka3008 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-22, 10:40   #1022
megi2015
Zadomowienie
 
Avatar megi2015
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 1 162
Dot.: Mamusie jak pączusie, miłością nadziane czekające na szczęśliwe rozwiązanie III

Cytat:
Napisane przez kasiapruszkow Pokaż wiadomość
a sa juz te rampersy co na stronie pokazuja ze po 5,99 taki bialo-czarne paski i zielono-niebieskie??
kasiu nie było jeszcze. ta promocja jest od marca na te rampersy

Cytat:
Napisane przez Tity Pokaż wiadomość
Dziewczyny Wam też się robi taki kwadratowy brzuch co jakiś czas?
o tak...mi nawet taki trapez

Ato my w 35 tyg. ciąży
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg DSC04707.jpg (103,0 KB, 89 załadowań)
__________________
http://www.suwaczek.pl/cache/2b75ab6be1.png Mateuszek
megi2015 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-22, 10:42   #1023
iizabelaa
Zakorzenienie
 
Avatar iizabelaa
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: wlkp
Wiadomości: 12 927
Dot.: Mamusie jak pączusie, miłością nadziane czekające na szczęśliwe rozwiązanie III

Natka
ja też do niego chodzę
__________________
iizabelaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-22, 10:44   #1024
87czarna
Zakorzenienie
 
Avatar 87czarna
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 6 280
Dot.: Mamusie jak pączusie, miłością nadziane czekające na szczęśliwe rozwiązanie III

megi wow,duży masz ten brzuszek! Ślicznie ;*
__________________
Maja 16.03.2011
Julia 2.10.2013




"Dziecko to taki sympatyczny początek człowieka"
87czarna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-22, 10:46   #1025
Harrods
Zadomowienie
 
Avatar Harrods
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 1 816
Dot.: Mamusie jak pączusie, miłością nadziane czekające na szczęśliwe rozwiązanie III

Cytat:
Napisane przez megi2015 Pokaż wiadomość
Ato my w 35 tyg. ciąży
Nooo, spory brzuch. Tak jak i mój . A już myślałam, że tylko ja mam taki duży. No, ale jaki ma być, skoro mieszka w nim 2,5 kg Dzidziul .
Harrods jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-22, 10:49   #1026
Natka3008
Rozeznanie
 
Avatar Natka3008
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 635
Dot.: Mamusie jak pączusie, miłością nadziane czekające na szczęśliwe rozwiązanie III

Cytat:
Napisane przez iizabelaa Pokaż wiadomość
Natka
ja też do niego chodzę
Ja o ile dotrwam to idę na wizytę w czwartek, ale to jeszcze 2 dni i wszystko może się zdarzyć.

A byłaś już na BNP w szpitalu?

Ten nasz szpital to trochę mnie przeraża, pieluchy tetrowe itp. A wiesz może ile razy kąpię się dziecko u nas w szpitalu?
Natka3008 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-22, 10:49   #1027
megi2015
Zadomowienie
 
Avatar megi2015
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 1 162
Dot.: Mamusie jak pączusie, miłością nadziane czekające na szczęśliwe rozwiązanie III

Cytat:
Napisane przez Harrods Pokaż wiadomość
Nooo, spory brzuch. Tak jak i mój . A już myślałam, że tylko ja mam taki duży. No, ale jaki ma być, skoro mieszka w nim 2,5 kg Dzidziul .

gdzieś maluszek musi się mieścić a na plusie mam 8 kg. w sumie zobaczymy jutro bo mam wizytę, a czuję że przez ostatnie 3 tyg., dużo mi przybyło kg.
__________________
http://www.suwaczek.pl/cache/2b75ab6be1.png Mateuszek
megi2015 jest offline Zgłoś do moderatora  

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2011-02-22, 10:50   #1028
iweczka
Zakorzenienie
 
Avatar iweczka
 
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: @ home
Wiadomości: 3 984
Dot.: Mamusie jak pączusie, miłością nadziane czekające na szczęśliwe rozwiązanie III

castia, jestem bardzo ciekawa co Twoja córcia wybierze.....
cięzki orzech do zgryzienia.....

co do p,ączków, własnie zjadłam pysznego, świeżutkiego precelka
a mój brat sie ze mnie codziennie nabija "grubasek", bo zawsze jak jest to cos pochlaniam

ide walczyć z prasowaniem ......zajrzę później
iweczka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-22, 10:51   #1029
diatoma
Zadomowienie
 
Avatar diatoma
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: E
Wiadomości: 1 929
Dot.: Mamusie jak pączusie, miłością nadziane czekające na szczęśliwe rozwiązanie III

Harods to obie mamy spore dzieciaczki, bo mój tydzien temu wazyl 2400 i to byl rowno skonczony 33tc. a ja 35 zaczynam w czwartek wiec nasze bomble rosną podobnie a kiedy mialas ostatnia@?
__________________
15.03.2011 Tymek

12. 09. 2015 Tosia

Edytowane przez diatoma
Czas edycji: 2011-02-22 o 10:52
diatoma jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-22, 10:55   #1030
Harrods
Zadomowienie
 
Avatar Harrods
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 1 816
Dot.: Mamusie jak pączusie, miłością nadziane czekające na szczęśliwe rozwiązanie III

Cytat:
Napisane przez diatoma Pokaż wiadomość
Harods to obie mamy spore dzieciaczki, bo mój tydzien temu wazyl 2400 i to byl rowno skonczony 33tc. a ja 35 zaczynam w czwartek wiec nasze bomble rosną podobnie a kiedy mialas ostatnia@?
Ostatnia @ była 28 czerwca.
Harrods jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-22, 10:57   #1031
Castia
Wtajemniczenie
 
Avatar Castia
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 2 546
Dot.: Mamusie jak pączusie, miłością nadziane czekające na szczęśliwe rozwiązanie III

Cytat:
Napisane przez agaaga89 Pokaż wiadomość
hahahaha no to strzelił mój Boże, nie wyobrażałabym sobie chodzenia z brzucholem do października jeszcze
ja też nie
no ale dał czadu

Cytat:
Napisane przez megi2015 Pokaż wiadomość

Ato my w 35 tyg. ciąży
slicznie.piękny brzusio

Cytat:
Napisane przez iweczka Pokaż wiadomość
castia, jestem bardzo ciekawa co Twoja córcia wybierze.....
cięzki orzech do zgryzienia.....

co do p,ączków, własnie zjadłam pysznego, świeżutkiego precelka
a mój brat sie ze mnie codziennie nabija "grubasek", bo zawsze jak jest to cos pochlaniam

ide walczyć z prasowaniem ......zajrzę później
a mi tak sie chce pączusiaaaaaaa

no ciekawe dzisiaj nawet jest grzeczna. może przemyślała sprawę i wyjdzie za tydz
Castia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-22, 10:59   #1032
diatoma
Zadomowienie
 
Avatar diatoma
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: E
Wiadomości: 1 929
Dot.: Mamusie jak pączusie, miłością nadziane czekające na szczęśliwe rozwiązanie III

Cytat:
Napisane przez Harrods Pokaż wiadomość
Ostatnia @ była 28 czerwca.
u mnie ostatnia była 1 lipca, takze idziemy rowniotko i nasze dzieciaczki tez

kurde nie wiem juz co mam robic.nudzi mi sie, a w tv nic nie ma. jeszcze tylko 2 tyg i wezme sie do roboty.
__________________
15.03.2011 Tymek

12. 09. 2015 Tosia
diatoma jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-22, 11:01   #1033
iizabelaa
Zakorzenienie
 
Avatar iizabelaa
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: wlkp
Wiadomości: 12 927
Dot.: Mamusie jak pączusie, miłością nadziane czekające na szczęśliwe rozwiązanie III

Cytat:
Napisane przez Natka3008 Pokaż wiadomość
Ja o ile dotrwam to idę na wizytę w czwartek, ale to jeszcze 2 dni i wszystko może się zdarzyć.

A byłaś już na BNP w szpitalu?

Ten nasz szpital to trochę mnie przeraża, pieluchy tetrowe itp. A wiesz może ile razy kąpię się dziecko u nas w szpitalu?
wysłałam ci PW
__________________
iizabelaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-22, 11:02   #1034
hawea
Rozeznanie
 
Avatar hawea
 
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 681
GG do hawea
Dot.: Mamusie jak pączusie, miłością nadziane czekające na szczęśliwe rozwiązanie III

Witajcie Kochane

Bardzo dziękuję Wam za gratulacje z okazji narodzin Naszego Maleństwa.

Melduję się po 6 dniach od porodu Jesteśmy od dwóch dni z Małym w domku, powoli się siebie uczymy. Mały jest bardzo grzeczny, budzi się na jedzonko, potem pogapi się trochę na rodziców, i chętnie i szybko zasypia w swoim łóżeczku, płacze tylko, jak jest głodny i ma mokro Normalnie ideał dzieciątka oby tak dalej

A teraz w skrócie opis porodu:

16 lutego o 1.oo nad ranem zaczęłam odczuwać częste skurcze. Jako, że wcześniej ich nie miałam, zaczęłam od razu je liczyć. Obudziłam męża, a mąż w excelu zrobił tabelkę, żeby było wszystko jasne, co ile był skurcz i ile trwał Liczyliśmy tak do ok 3.oo, a kiedy skurcze były co 2-3 minuty, zdecydowaliśmy się jechać do szpitala. Przed wyjazdem zadzwoniłam do mojej położnej i poinformowałam ją, że zaczęła się akcja. Zostałam przyjęta do szpitala, ale pani na izbie powiedziała, że oszukuję, bo KTG żadnych skurczy nie wyczuwa, a rozwarcie jest na 2 palce. Zawieźli mnie na salę porodową. Tam czekałam na przyjazd położnej. Podłączyli mnie znów pod KTG, które nie wykazywało prawie skurczy, podczas gdy ja je odczuwałam, jak nigdy wcześniej. Ale jak to położna powiedziała, niektóre kobiety mają taką przypadłość.Kied y przyjechała położna, skurcze się nasiliły, a rozwarcie pogłębiło. Powiedziałam do położnej, że urodzę o 14.00 a ona na to, że to bardzo możliwe. Potem położna kazała mi chodzić po korytarzu, skakać na piłce, wchodzić pod gorący prysznic, wybierać pozycje, które pomagały główce przedostać się szybciej do kanału rodnego. O 12.00 nastąpiło kompletne rozwarcie, a skurcze były bardzo długie, więc zaczęłam przeć. Najlepiej szło mi na kolanach, na materacu. Trzymałam się łóżka, a mąż z tyłu masował plecy. Pomagało mi to bardzo. Druga pozycja też była bardzo fajna, kiedy mąż stał za mną, trzymając mnie za ręce na wysokości piersi, a ja stałam na ugiętych kolanach, opierając się o jego klatkę. Ok 14.00 położyli mnie na łóżku, ale miałam już mało sił, więc przyszło do mnie 3 lekarzy i 4 położne i dopingowali mnie Trzymali mnie za nogi i podciągali pod brzuch, kiedy parłam, bo ja nie miałam już sił. I to bardzo przyśpieszyło poród. Kiedy położna powiedziała, że główka jest już bardzo blisko i żebym jej dotknęła, a ja poczułam pod palcami włoski Małego, to od razu odzyskałam siływiedziałam, że jeszcze chwilka i Mały będzie z nami. Poparłam 3 razy i Mały pojawił się na świecie. O 15.30 czyli niewiele się pomyliłam Jak go zobaczyłam, to się rozpłakałam.
Mały rodził się z rączką przy główce, dlatego musieli mnie troszkę naciąć, bo by się nie przecisnął. Ale zszyli mnie bardzo ładnie. Jestem już po ściągnięciu szwów.
Powiem Wam, że spodziewałam się po porodzie czegoś bardziej strasznego i traumatycznego. Naprawdę, dziewczyny, byłam w szoku, i aż tak nie bolało, jak myślałam, że będzie boleć. Położna mi mówiła, że byłam bardzo dzielna, ani razu nie krzyknęłam Można powiedzieć, że miałam bardzo udany poród, na pewno nie będę go źle wspominać. Nie było źle. Ale dużo dało mi to, że mąż był przy mnie przez cały ten czas, wspierał, podawał wodę, masował plecy. nie wyobrażam sobie, i on też, żebym była sama w tej ważnej dla nas chwili.
Warto było mieć swoją położną. Była ze mną od samego początku do końca, wspierała, dodawała odwagi, mówiła, co mam robić, aby mi ulżyć i skrócić czas porodu. Świetna kobieta. Nie wiem, jak by to było bez położnej, i rodzić samej, kiedy lekarz się pojawi albo nie. Ja byłam bardzo zadowolona i nie żałuję wydanych pieniędzy (cegiełka 650 zł).

Życzę Wam również szybkich i szczęśliwych rozwiązań


buziole, miłego dnia
__________________
Miłość jest jak drzewo; sama z siebie rośnie, głęboko zapuszcza korzenie w całą istotę człowieka i nieraz na ruinie serca dalej się zieleni

http://www.suwaczki.com/tickers/bl9cwn152n2pkwo6.png




Edytowane przez hawea
Czas edycji: 2011-03-16 o 09:40
hawea jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-22, 11:03   #1035
wikakika
Rozeznanie
 
Avatar wikakika
 
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Ireland
Wiadomości: 614
Dot.: Mamusie jak pączusie, miłością nadziane czekające na szczęśliwe rozwiązanie III

Cytat:
Napisane przez miamore999 Pokaż wiadomość
boziu jak ja kocham pączki!!!!!
Ja tez!!!Az sie cala oslinilam

Cytat:
Napisane przez coralady Pokaż wiadomość
Co wy będziecie wkładac do wanienki-pieluszki tetrowe czy kupujecie materacki z gąbki?I jakich kosmetyków będziecie używać?
Ja kupilam tez taki wklad z gabki, ale nie wiadomoczy sie sprawdzi bo podobno namnazaja sie na nim mnostwo bakterii, wiec sama nie wiem
A z kosmtykami to kupilam kilka z roznych firm, w razie "w" gdy zaczna ktores uczulac.
Dziewczyny a czy wy planujecie myc codziennie noworodka?Slyszalam rozne opinie
wikakika jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-22, 11:04   #1036
coralady
Wtajemniczenie
 
Avatar coralady
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 2 296
Dot.: Mamusie jak pączusie, miłością nadziane czekające na szczęśliwe rozwiązanie III

Cytat:
Napisane przez bosti Pokaż wiadomość
Coralady śliczna ta Twoja kołyska
a moje cuś to tylko taki kosz na kołach. będzie jako dodatkowe, mobilne łóżeczko w pierwszych miesiącach, żeby mała mogła się ze mną przejechać po naszym ogromnym 39-metrowym apartamencie np. do kuchni albo na balkon jak będzie cieplej
To akurat na spacery po waszym apartamencie

Cytat:
Napisane przez 87czarna Pokaż wiadomość
coralady i tak wydaje mi się to nienormalne
Mnie to nic juz nie zdziwi Ja miałam mdłości nawet przed ciążą i zawsze sie smiałam,że po tym objawie to ja ciązy na pewno nie poznam.Nawet teraz mnie mdli

Cytat:
Napisane przez diatoma Pokaż wiadomość
ja kupiłam gąbeczkę, a kosmetyki bubchen, wszystkie z 1 firmy, zeby w razie uczulenia wiadomo co odstawić-tzn wszystko
Nie znam tych kosmetyków Zapytam dziś położnej na SR jakich kosmtyki poleca,bo opinie pewnie beda podzielone.Tylko tyle wiem,że z jednej firmy stosować,ale jakiej?

Cytat:
Napisane przez ada32 Pokaż wiadomość
coralady ja będę wkładać do wanienki materacyk z gąbki bo już to przerabiałam i jest to świetna sprawa i bardzo wygodna i dla mamy i dzidziusia
A jak często trzeba ją wymieniać,bo mi się wydaje że w tej gabce to mnóstwo bakterii będzie.Wiadomo,ze czasem nie da sie wysuszyć do końca.Ja w ogóle nie bardzo lubie gąbki właśnie z tego powodu.Jak to u Ciebie wyglądało?

Cytat:
Napisane przez megi2015 Pokaż wiadomość
Ato my w 35 tyg. ciąży
Piekny brzusio

To ja sie już chwalimy brzuszkami to mój w 32tc z mała kruszynką Mańką.Ostatnio wszytsko co małe strasznie mnie roztlkiwia

Hawea normalnie sie połakałam jak zobaczyłam twoje Maleństwo i przezytałam o twoim porodzie.Śliczny chłopczyk!
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg z Manią.jpg (96,3 KB, 85 załadowań)
__________________
Córeczka Lilianka i Synek Filip
8 kwietnia 2011 o godzinie 12:53 świat stał sie piękniejszy!


28 października 2013 o godzinie 14:20 świat stał się piękniejszy po raz drugi




Bez cierpienia nie zrozumie się szczęścia.
Fiodor Dostojewski

Edytowane przez coralady
Czas edycji: 2011-02-22 o 11:11
coralady jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-22, 11:09   #1037
87czarna
Zakorzenienie
 
Avatar 87czarna
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 6 280
Dot.: Mamusie jak pączusie, miłością nadziane czekające na szczęśliwe rozwiązanie III

hawea Zazdroszczę takiego porodu Super opis-oby każda z nas tak go przeszła

Synuś jest przesłodki!!!

Dużo zdrówka Wam życzę! Pisz,jeśli tylko znjadziesz czas...
__________________
Maja 16.03.2011
Julia 2.10.2013




"Dziecko to taki sympatyczny początek człowieka"
87czarna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-22, 11:14   #1038
wikakika
Rozeznanie
 
Avatar wikakika
 
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Ireland
Wiadomości: 614
Dot.: Mamusie jak pączusie, miłością nadziane czekające na szczęśliwe rozwiązanie III

Hawea cudownie, ze maz tak dzielnie Cie wspieral i mialas wspaniala opieke. Gratuluje wspanialego synusia, jest przepiekny
I gratulacje dla Ciebie, ze bylas tak dzielna!!!

---------- Dopisano o 13:14 ---------- Poprzedni post napisano o 13:12 ----------

[QUOTE=coralady;25269949]
To ja sie już chwalimy brzuszkami to mój w 32tc z mała kruszynką Mańką.QUOTE]

No jaki sliczny psiuniooooo
wikakika jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-22, 11:14   #1039
Harrods
Zadomowienie
 
Avatar Harrods
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 1 816
Dot.: Mamusie jak pączusie, miłością nadziane czekające na szczęśliwe rozwiązanie III

Cytat:
Napisane przez diatoma Pokaż wiadomość
u mnie ostatnia była 1 lipca, takze idziemy rowniotko i nasze dzieciaczki tez
I jak obstawiasz, do jakiej wagi dojdą?

Hawea, super! Bardzo się ciesze, że tak sprawnie u Was poszło. Mam nadzieję, że u nas będzie podobnie. Gratuluję ślicznego synka .

Edytowane przez Harrods
Czas edycji: 2011-02-22 o 11:16
Harrods jest offline Zgłoś do moderatora  

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2011-02-22, 11:16   #1040
patrycja_22
Rozeznanie
 
Avatar patrycja_22
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 849
Dot.: Mamusie jak pączusie, miłością nadziane czekające na szczęśliwe rozwiązanie III

hawea śliczny synuś
__________________

patrycja_22 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-22, 11:18   #1041
anika222
Zakorzenienie
 
Avatar anika222
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 5 953
GG do anika222
Dot.: Mamusie jak pączusie, miłością nadziane czekające na szczęśliwe rozwiązanie III

Cytat:
Napisane przez _Ciastko_ Pokaż wiadomość
Hej dawno nie pisalam. widze ze kolejne mamy rozpakowane GRATULUJE !!!!!!!!!!!!!!!!
U mnie z porodu SN nici. Mam zaplanowana cesarke. Teraz jestem w 33 t i albo bede rodzic w 36t albo 38, jest tez taka mozliwosc ze nawet w przeciagu kilku dni. Niestety tydzien temu wykryto u mnie w glowie albo naczyniaka albo guza - dostalam wylewu ktory poszedl na kregoslup. Ciesze sie bardzo ze stalo sie to teraz a nie w czasie porodu bo tylko moge sie domyslac nieszczesliwego finalu . Leze obecnie w szpitalu na neurochirurgii i czeka mnie zabieg ale wczesniej ciecie cesarskie.

Mam pytanie do KOLBY
Jak twoje malenstwo sie czulo po porodzie, ile mialo punktow i cz musialo byc w inkubatorze?? Z tego co widzialam urodzilas wlasnie w 33t.

o kurcze trzymam kciuki zeby sie wszytsko ułozyło przytulam was mocno

a u nas dzis spokojna nocka zadnych bolowych rewelacji
__________________
-----------------------------------
Razem: 13.01.2003 --- 27.09.2008 --- 19.09.2009


"tylko spokój nas uratuje..piiiiip...
anika222 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-22, 11:21   #1042
bosti
Zadomowienie
 
Avatar bosti
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Cieszyn
Wiadomości: 1 117
Dot.: Mamusie jak pączusie, miłością nadziane czekające na szczęśliwe rozwiązanie III

havea ale super poród - pozazdrościć a maleństwo przecudne

coralady ale laseczka z Ciebie a co to za małe śliczności masz na rękach uwielbiam psy, a takie malutkie są przesłodziutkie
__________________

miarą człowieczeństwa jest nasz stosunek do zwierząt


http://www.suwaczki.com/tickers/km5stv731aikhjqs.png
bosti jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-22, 11:23   #1043
anika222
Zakorzenienie
 
Avatar anika222
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 5 953
GG do anika222
Dot.: Mamusie jak pączusie, miłością nadziane czekające na szczęśliwe rozwiązanie III

Hawea życze sobie takiego porodu
a maluszek przesłodki
__________________
-----------------------------------
Razem: 13.01.2003 --- 27.09.2008 --- 19.09.2009


"tylko spokój nas uratuje..piiiiip...
anika222 jest offline Zgłoś do moderatora  

Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe

REKLAMA
Stary 2011-02-22, 11:28   #1044
Castia
Wtajemniczenie
 
Avatar Castia
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 2 546
Dot.: Mamusie jak pączusie, miłością nadziane czekające na szczęśliwe rozwiązanie III

Hawea gratuluje
synek przepiękny uroczy niech sie zdrowo chowa
zazdroszczę wspomnień z porodu, dzielna byłaś też bym chciała taki mieć i tak go wspominać bo sie boje panicznie
mam nadzieje ze tak bedzie

coralady fiu fiu niezła dżaga z ciebie

Edytowane przez Castia
Czas edycji: 2011-02-22 o 11:29
Castia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-22, 11:29   #1045
ada32
Wtajemniczenie
 
Avatar ada32
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 2 546
Dot.: Mamusie jak pączusie, miłością nadziane czekające na szczęśliwe rozwiązanie III

Cytat:
Napisane przez hawea Pokaż wiadomość
Witajcie Kochane

Bardzo dziękuję Wam za gratulacje z okazji narodzin Naszego Maleństwa.

Melduję się po 6 dniach od porodu Jesteśmy od dwóch dni z Małym w domku, powoli się siebie uczymy. Mały jest bardzo grzeczny, budzi się na jedzonko, potem pogapi się trochę na rodziców, i chętnie i szybko zasypia w swoim łóżeczku, płacze tylko, jak jest głodny i ma mokro Normalnie ideał dzieciątka oby tak dalej

A teraz w skrócie opis porodu:

16 lutego o 1.oo nad ranem zaczęłam odczuwać częste skurcze. Jako, że wcześniej ich nie miałam, zaczęłam od razu je liczyć. Obudziłam męża, a mąż w excelu zrobił tabelkę, żeby było wszystko jasne, co ile był skurcz i ile trwał Liczyliśmy tak do ok 3.oo, a kiedy skurcze były co 2-3 minuty, zdecydowaliśmy się jechać do szpitala. Przed wyjazdem zadzwoniłam do mojej położnej i poinformowałam ją, że zaczęła się akcja. Zostałam przyjęta do szpitala, ale pani na izbie powiedziała, że oszukuję, bo KTG żadnych skurczy nie wyczuwa, a rozwarcie jest na 2 palce. Zawieźli mnie na salę porodową. Tam czekałam na przyjazd położnej. Podłączyli mnie znów pod KTG, które nie wykazywało prawie skurczy, podczas gdy ja je odczuwałam, jak nigdy wcześniej. Ale jak to położna powiedziała, niektóre kobiety mają taką przypadłość.Kied y przyjechała położna, skurcze się nasiliły, a rozwarcie pogłębiło. Powiedziałam do położnej, że urodzę o 14.00 a ona na to, że to bardzo możliwe. Potem położna kazała mi chodzić po korytarzu, skakać na piłce, wchodzić pod gorący prysznic, wybierać pozycje, które pomagały główce przedostać się szybciej do kanału rodnego. O 12.00 nastąpiło kompletne rozwarcie, a skurcze były bardzo długie, więc zaczęłam przeć. Najlepiej szło mi na kolanach, na materacu. Trzymałam się łóżka, a mąż z tyłu masował plecy. Pomagało mi to bardzo. Druga pozycja też była bardzo fajna, kiedy mąż stał za mną, trzymając mnie za ręce na wysokości piersi, a ja stałam na ugiętych kolanach, opierając się o jego klatkę. Ok 14.00 położyli mnie na łóżku, ale miałam już mało sił, więc przyszło do mnie 3 lekarzy i 4 położne i dopingowali mnie Trzymali mnie za nogi i podciągali pod brzuch, kiedy parłam, bo ja nie miałam już sił. I to bardzo przyśpieszyło poród. Kiedy położna powiedziała, że główka jest już bardzo blisko i żebym jej dotknęła, a ja poczułam pod palcami włoski Małego, to od razu odzyskałam siływiedziałam, że jeszcze chwilka i Mały będzie z nami. Poparłam 3 razy i Mały pojawił się na świecie. O 15.30 czyli niewiele się pomyliłam Jak go zobaczyłam, to się rozpłakałam.
Mały rodził się z rączką przy główce, dlatego musieli mnie troszkę naciąć, bo by się nie przecisnął. Ale zszyli mnie bardzo ładnie. Jestem już po ściągnięciu szwów.
Powiem Wam, że spodziewałam się po porodzie czegoś bardziej strasznego i traumatycznego. Naprawdę, dziewczyny, byłam w szoku, i aż tak nie bolało, jak myślałam, że będzie boleć. Położna mi mówiła, że byłam bardzo dzielna, ani razu nie krzyknęłam Można powiedzieć, że miałam bardzo udany poród, na pewno nie będę go źle wspominać. Nie było źle. Ale dużo dało mi to, że mąż był przy mnie przez cały ten czas, wspierał, podawał wodę, masował plecy. nie wyobrażam sobie, i on też, żebym była sama w tej ważnej dla nas chwili.
Warto było mieć swoją położną. Była ze mną od samego początku do końca, wspierała, dodawała odwagi, mówiła, co mam robić, aby mi ulżyć i skrócić czas porodu. Świetna kobieta. Nie wiem, jak by to było bez położnej, i rodzić samej, kiedy lekarz się pojawi albo nie. Ja byłam bardzo zadowolona i nie żałuję wydanych pieniędzy (cegiełka 650 zł).

Życzę Wam również szybkich i szczęśliwych rozwiązań

A to fotki naszego Szkrabka:

buziole, miłego dnia

hawea boziu jaki sliczny chłopczyk ..... takie ma bystre spojrzenie mimo że dopiero pare dni jest na tym swiecie... pozdrawiam serdecznie



coralady z tą gąbką kochana to jest jak ze wszystkim .. po każdej kąpieli mocno i pare razy wypłukałam na koniec zawsze gorąca wodą zlałam i mocno wykręciłam.. przed kąpielą też wypłukałam i wrzątkiem sparzyłam.. wymieniałam na nowę jak już widziałam że kolor robi się brzydki i trochę strzępi.. powiem szczerze że na samych pieluszkach czułam ze mały nie czuł się bezpiecznie i komfortowo... po prostu się bał i płakał potem wprowadziłam tą gąbkę i jak ręką odjął...a zarazki czy jakieś przeszkody wszedzie są i będą ale takie drobne conieco to tylko odporność dzieci podnosi... ..... słiczny brzuszek i cudaśny pieseczek..
ada32 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-22, 11:32   #1046
megi2015
Zadomowienie
 
Avatar megi2015
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 1 162
Dot.: Mamusie jak pączusie, miłością nadziane czekające na szczęśliwe rozwiązanie III

Cytat:
Napisane przez hawea Pokaż wiadomość
Witajcie Kochane

Bardzo dziękuję Wam za gratulacje z okazji narodzin Naszego Maleństwa.

Melduję się po 6 dniach od porodu Jesteśmy od dwóch dni z Małym w domku, powoli się siebie uczymy. Mały jest bardzo grzeczny, budzi się na jedzonko, potem pogapi się trochę na rodziców, i chętnie i szybko zasypia w swoim łóżeczku, płacze tylko, jak jest głodny i ma mokro Normalnie ideał dzieciątka oby tak dalej

A teraz w skrócie opis porodu:

16 lutego o 1.oo nad ranem zaczęłam odczuwać częste skurcze. Jako, że wcześniej ich nie miałam, zaczęłam od razu je liczyć. Obudziłam męża, a mąż w excelu zrobił tabelkę, żeby było wszystko jasne, co ile był skurcz i ile trwał Liczyliśmy tak do ok 3.oo, a kiedy skurcze były co 2-3 minuty, zdecydowaliśmy się jechać do szpitala. Przed wyjazdem zadzwoniłam do mojej położnej i poinformowałam ją, że zaczęła się akcja. Zostałam przyjęta do szpitala, ale pani na izbie powiedziała, że oszukuję, bo KTG żadnych skurczy nie wyczuwa, a rozwarcie jest na 2 palce. Zawieźli mnie na salę porodową. Tam czekałam na przyjazd położnej. Podłączyli mnie znów pod KTG, które nie wykazywało prawie skurczy, podczas gdy ja je odczuwałam, jak nigdy wcześniej. Ale jak to położna powiedziała, niektóre kobiety mają taką przypadłość.Kied y przyjechała położna, skurcze się nasiliły, a rozwarcie pogłębiło. Powiedziałam do położnej, że urodzę o 14.00 a ona na to, że to bardzo możliwe. Potem położna kazała mi chodzić po korytarzu, skakać na piłce, wchodzić pod gorący prysznic, wybierać pozycje, które pomagały główce przedostać się szybciej do kanału rodnego. O 12.00 nastąpiło kompletne rozwarcie, a skurcze były bardzo długie, więc zaczęłam przeć. Najlepiej szło mi na kolanach, na materacu. Trzymałam się łóżka, a mąż z tyłu masował plecy. Pomagało mi to bardzo. Druga pozycja też była bardzo fajna, kiedy mąż stał za mną, trzymając mnie za ręce na wysokości piersi, a ja stałam na ugiętych kolanach, opierając się o jego klatkę. Ok 14.00 położyli mnie na łóżku, ale miałam już mało sił, więc przyszło do mnie 3 lekarzy i 4 położne i dopingowali mnie Trzymali mnie za nogi i podciągali pod brzuch, kiedy parłam, bo ja nie miałam już sił. I to bardzo przyśpieszyło poród. Kiedy położna powiedziała, że główka jest już bardzo blisko i żebym jej dotknęła, a ja poczułam pod palcami włoski Małego, to od razu odzyskałam siływiedziałam, że jeszcze chwilka i Mały będzie z nami. Poparłam 3 razy i Mały pojawił się na świecie. O 15.30 czyli niewiele się pomyliłam Jak go zobaczyłam, to się rozpłakałam.
Mały rodził się z rączką przy główce, dlatego musieli mnie troszkę naciąć, bo by się nie przecisnął. Ale zszyli mnie bardzo ładnie. Jestem już po ściągnięciu szwów.
Powiem Wam, że spodziewałam się po porodzie czegoś bardziej strasznego i traumatycznego. Naprawdę, dziewczyny, byłam w szoku, i aż tak nie bolało, jak myślałam, że będzie boleć. Położna mi mówiła, że byłam bardzo dzielna, ani razu nie krzyknęłam Można powiedzieć, że miałam bardzo udany poród, na pewno nie będę go źle wspominać. Nie było źle. Ale dużo dało mi to, że mąż był przy mnie przez cały ten czas, wspierał, podawał wodę, masował plecy. nie wyobrażam sobie, i on też, żebym była sama w tej ważnej dla nas chwili.
Warto było mieć swoją położną. Była ze mną od samego początku do końca, wspierała, dodawała odwagi, mówiła, co mam robić, aby mi ulżyć i skrócić czas porodu. Świetna kobieta. Nie wiem, jak by to było bez położnej, i rodzić samej, kiedy lekarz się pojawi albo nie. Ja byłam bardzo zadowolona i nie żałuję wydanych pieniędzy (cegiełka 650 zł).

Życzę Wam również szybkich i szczęśliwych rozwiązań

A to fotki naszego Szkrabka:

buziole, miłego dnia
Boże jaki on śliczny a twoja relacja z porodu tylko utwierdza mnie w przekonaniu że poród może być piękny popłakałam się

Cytat:
Napisane przez coralady Pokaż wiadomość

To ja sie już chwalimy brzuszkami to mój w 32tc z mała kruszynką Mańką.Ostatnio wszytsko co małe strasznie mnie roztlkiwia
ślicznie !!!
__________________
http://www.suwaczek.pl/cache/2b75ab6be1.png Mateuszek
megi2015 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-22, 11:37   #1047
diatoma
Zadomowienie
 
Avatar diatoma
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: E
Wiadomości: 1 929
Dot.: Mamusie jak pączusie, miłością nadziane czekające na szczęśliwe rozwiązanie III

Harods ja się śmieję że muszę małego utuczyć żeby przekroczył 4kg to bede miala cesarke, no ale jak sie czyta takie opisy jak Hawei to nie wydaje sie to takie straszne. w tym tempie to mysle ze miedzy 3,5-4kg nasi chlopcy beda mieli.

co do gąbeczki do wannienki, to przeciez dziecko nie lezy na niej mnostwo czasu tylko chwilke, a pewnie jak sie czlowiek nauczy to zrezygnuje z tego gadzetu. bratowa tż bałą się przez miesiac kapac malego, i codziennie robila to tesciowa, a dopiero jak odkryli gabeczke to sie odwazyla.
natomiast kwestia bakterii, przeciez one sa wszedzie, nie mozemy dziecku stworzyc sterylnego otoczenia, bo potem z byle kontatem bedzie cos łapało. mnie sie podoba tak jak jest na zachodzie ze dziecko sie wyciera po porodzie, a kapiel dopiero po tygodniu. i nie ma co dziecko codzien kąpać bo zmywamy mu całą florę bakteryjna, nasmarujemy chemia i co??? i to wcale nie takie ok.
__________________
15.03.2011 Tymek

12. 09. 2015 Tosia
diatoma jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-22, 11:41   #1048
Montii
Zakorzenienie
 
Avatar Montii
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Krk
Wiadomości: 17 264
Dot.: Mamusie jak pączusie, miłością nadziane czekające na szczęśliwe rozwiązanie III

Cytat:
Napisane przez bosti Pokaż wiadomość
Montii za pokoik, bardzo fajny:
dziekuje

Cytat:
Napisane przez n.ik.a Pokaż wiadomość
kochane
już wiem co to zgaga wczoraj od wieczora mnie rura piekła i nic nie pomagało...całą noc się męczyłam dopiero kilka łyków jogurtu naturalnego na chwile złagodziło problem
polećcie co na ta przeklętą zgagę, bo zaraz męża wyślę do apteki
wspolczuje... ja bralam rennie ale pomagalo na chwile..malox to samo... zadnej ulgi nie czułam
Cytat:
Napisane przez ada32 Pokaż wiadomość

montii bardzo cieplutki ten pokoik, śliczny kolorek
Cytat:
Napisane przez Castia Pokaż wiadomość

Montii full wypas ten pokoik naprawdę super brawo!!!!


Cytat:
Napisane przez agus87 Pokaż wiadomość
dzien dobry

nocka nie taka zla
biorac pod uwage fakt, ze ledwo sie obracam z boku na bok ze wzgledu na bol spojenia lonowego
jeny jak to boliiiii
oj boli boli też kwiczałam z bólu ;//

Cytat:
Napisane przez iweczka Pokaż wiadomość
Montii, suuuper pokoik!!!!
żabka super, ale ta kaczucha też jest fajowa
może bym sie na nią skusiła.... tylko mała narazie będzie z nami w sypialni i nie wiem gdzie to powiesić.......
kaczucha fajna fioletowa taka dla dziewczynki bardziej

Cytat:
Napisane przez 87czarna Pokaż wiadomość
Aaaa właśnie... Montii cudny masz ten pokoik-mały będzie na pewno zachwycony!
oby kochana

Cytat:
Napisane przez patrycja_22 Pokaż wiadomość
Monti pokoik jest piękny cieplutki taki
dziekuję
mnie tez ludzie pytaja na uczelni czy ja jeszcze nie urodzilam ?!
;|

Cytat:
Napisane przez megi2015 Pokaż wiadomość

Ato my w 35 tyg. ciąży
ładnie sie prezentujesz

Cytat:
Napisane przez coralady Pokaż wiadomość

To ja sie już chwalimy brzuszkami to mój w 32tc z mała kruszynką Mańką.Ostatnio wszytsko co małe strasznie mnie roztlkiwia
ladne zdjecie, fajny brzuszek



hawea ależ śliczny synek !!!!!!!!!!!! cudeńko
__________________
Dla Ciebie moje serce bije tak jak kiedyś Twoje dla mnie bić zaczęło..

[LEFT]
Montii jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-22, 11:41   #1049
Eirene1987
Zakorzenienie
 
Avatar Eirene1987
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Wiadomości: 4 013
Dot.: Mamusie jak pączusie, miłością nadziane czekające na szczęśliwe rozwiązanie III

Cytat:
Napisane przez Tity Pokaż wiadomość
Dziewczyny Wam też się robi taki kwadratowy brzuch co jakiś czas?
nom szczególnie jak mi twardnieje to taki dziwny kształt kwadratowy ma

Cytat:
Napisane przez kosmisia1985 Pokaż wiadomość
Mi też się robi

Dziewczyny,a czy Wy coś nakładacie na przewijak? Nie wiem - jakiś pokrowiec albo ceratkę?
no włąśnie ja kupiłam pokrowiec ale jak założyłam to mi się nie podoba i nie będę zakładać go, przewijak jest z takiego materiału że można przetrzeć spokojnie a małego będę na pieluszce kłaść

Cytat:
Napisane przez Castia Pokaż wiadomość
Mamuśki właśnie przeglądam gazetkę z REALA i od 24.02 szeroka oferta dla maluszków będzie - "małe wielkie szczęście"
roznosci widze i ubranka i smoczki, butelki, pampki,zabawki...
także jak któraś czegoś konkretnego potrzebuje to polecam zajrzeć

aaa najważniejsze MEGA PROMOCJE NA PĄCZKI
taaa... to najważniejsze a 3 marca tłusty czwartek to sobie pojem


Cytat:
Napisane przez patrycja_22 Pokaż wiadomość
Tity ja też zaczynam dzisiaj 40 tydzień
gratulacje

Cytat:
Napisane przez agaaga89 Pokaż wiadomość
hahahaha no to strzelił mój Boże, nie wyobrażałabym sobie chodzenia z brzucholem do października jeszcze
jezu, jak słonica 2 lata wyobrażacie sobie masakra

Cytat:
Napisane przez megi2015 Pokaż wiadomość

Ato my w 35 tyg. ciąży
ale super wyglądasz brzusio śliczny

Cytat:
Napisane przez hawea Pokaż wiadomość
A to fotki naszego Szkrabka:
kochana super opis porodu dziękujemy a mały - brak słów... po prostu cudowne dziecko te oczka...

Cytat:
Napisane przez wikakika Pokaż wiadomość
Dziewczyny a czy wy planujecie myc codziennie noworodka?Slyszalam rozne opinie
no ja chyba tak, może nie ze względu na higienę ale na wypracowanie codziennego rytuału

Cytat:
Napisane przez coralady Pokaż wiadomość
To ja sie już chwalimy brzuszkami to mój w 32tc z mała kruszynką Mańką.Ostatnio wszytsko co małe strasznie mnie roztlkiwia
ślicznie piesek cudo a ty ślicznie wyglądasz
__________________
Nasze serca przestukują się ze sobą
moje głośniej, twoje dobitniej...



Wreszcie z nami Oliwier 3.04.2011r.

Wreszcie wszyscy razem Marcel 7.01.2015 rok.

Eirene1987 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-22, 11:47   #1050
coralady
Wtajemniczenie
 
Avatar coralady
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 2 296
Dot.: Mamusie jak pączusie, miłością nadziane czekające na szczęśliwe rozwiązanie III

Cytat:
Napisane przez bosti Pokaż wiadomość
coralady ale laseczka z Ciebie a co to za małe śliczności masz na rękach uwielbiam psy, a takie malutkie są przesłodziutkie
Cytat:
Napisane przez Castia Pokaż wiadomość
coralady fiu fiu niezła dżaga z ciebie
Cytat:
Napisane przez ada32 Pokaż wiadomość


coralady z tą gąbką kochana to jest jak ze wszystkim .. po każdej kąpieli mocno i pare razy wypłukałam na koniec zawsze gorąca wodą zlałam i mocno wykręciłam.. przed kąpielą też wypłukałam i wrzątkiem sparzyłam.. wymieniałam na nowę jak już widziałam że kolor robi się brzydki i trochę strzępi.. powiem szczerze że na samych pieluszkach czułam ze mały nie czuł się bezpiecznie i komfortowo... po prostu się bał i płakał potem wprowadziłam tą gąbkę i jak ręką odjął...a zarazki czy jakieś przeszkody wszedzie są i będą ale takie drobne conieco to tylko odporność dzieci podnosi... ..... słiczny brzuszek i cudaśny pieseczek..
Cytat:
Napisane przez megi2015 Pokaż wiadomość
ślicznie !!!
Dzięki dziewczyny razem z Lileczką dziekujemy za komplementy
A piesio miał być moich rodziców,ale nie dali się namówić.Pierdoły z nich!Taka słodzina z tej Mańki przecież!

ada dzięki za odpowiedźJa nie jestem antyzarazkowa,wręcz przeciwnie chce aby dziecko nabrało odporności i miało styczność z alergenami i zarazkami (bez przesady oczywiście).Sama mam kota i jej sierść jest wszędzie-Lileczka pewnie nie raz naje się jej sierści,bo nie sposób tego upilnować.Musiałam 5 razy dziennie odkurzać.
__________________
Córeczka Lilianka i Synek Filip
8 kwietnia 2011 o godzinie 12:53 świat stał sie piękniejszy!


28 października 2013 o godzinie 14:20 świat stał się piękniejszy po raz drugi




Bez cierpienia nie zrozumie się szczęścia.
Fiodor Dostojewski
coralady jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 10:41.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.