|
|
#3151 |
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]
Na beaglach przeprowadza się testy medyczne
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
|
|
|
#3152 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: Dream world=]
Wiadomości: 2 772
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]
Cytat:
![]() Mój ma 5 lat,rozpuszczony jak dziadowski bicz (bo piesek mały i nie wolno go bić) a teraz spróbuj rękę podnieść to Ci odgryzie ![]() Panicz mój normalnie jak bym miała brata młodszego albo nawet lepiej sie królewicz wychował samopas ![]() Mój szwagier ma Canecorso metalicznie srebrną ![]() Też jest śliczniutka
__________________
|
|
|
|
|
#3153 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: -.-
Wiadomości: 737
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]
Cytat:
wiem, ze teraz jak pojade sie dobrze bawic z jego znajomymi, tam gdzie mi narobil opinii pt. 'to Ty jestes powodem odejscia naszego gitarzysty z zespolu' (wszystko wyjasnione, oni sie juz dawno na nim poznali i powiedzieli mu to samo co ja, ze dwulicowego nie chce znac nawet, zeby im sie nie pokazywal na oczy) to znize sie do jego poziomu... nie chodzi o to, ze chce sie fizycznie odegrac, tylko miec ta satysfakcje, bo zdejcia z imprezy do niego dotra, a to go moze zabolec... tylko powiedzcie mi... jak to robic... wygral bitwe, bo ja cierpie, ale nie walke, ze mna nie wygra i nie bedzie mi plul w kasze w ten sposob, na pewno nie tak... chcialabym, zeby odczul, co stracil, bo juz nie jestem taka cierpiaca, placze, bo musze, ale mam tyle nienawisci do niego, ze az sie prosi, zeby miec satysfakcje, z jego porazki... w koncu tyle czasu go wspieralam w porazkach... glupia bylam, ze go odwodzilam od takich glupich pomyslow, bo ponoc dopoki czlowiek nie upadnie na dno, to se od niego odbic nie moze... na jedno by wyszlo, i tak teraz za dobre nie ma tego, ze mu pomagalam jak moglam... cpun...
__________________
She seems to be stronger, but what they want her to be is weak Edytowane przez ver_million Czas edycji: 2011-03-10 o 22:03 |
|
|
|
|
#3154 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: Dream world=]
Wiadomości: 2 772
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]
Cytat:
za każdy miesiąc naszego "bycia" dostawałam tyle różyczek ile aktualnie miesięcy nam stukało ![]() Pochlastana Mieszanka Ogara myśliwskiego z Bóg wie czym :PCoś jak mój ![]() tylko mój waży 38 kg,bydle sie rzuca na wszystko co chodzi na 4 łapach + samochody i motory a przy troszke głośniejszym strzale spitala do domu aż się kurzy Taki bohater
__________________
Edytowane przez juniorka89 Czas edycji: 2011-03-10 o 22:04 |
|
|
|
|
#3155 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 888
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]
Cytat:
A agresywny nie jest w ogóle, z za bramy szczeka, a jak sie podejdzie, to jest bardzo potulny. Tylko coś mu sie ostatnio zbiera na ucieczki, bo już próbował sie podkopać pod płotem |
|
|
|
|
#3156 | |
|
Rozeznanie
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]
Cytat:
__________________
"Don't hurry, there is whole life ahead of you!"
|
|
|
|
|
#3157 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 2 487
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]
Cytat:
Jeżeli będziesz chciała to opisz nam swoją historię
__________________
. "Pragnienia łamią nam serce, męczą nas. Pożądanie rujnuje nam życie. Ale jeśli chodzi o pragnienia, najbardziej cierpią ci, którzy nie wiedzą, czego chcą." . |
|
|
|
|
#3158 |
|
Rozeznanie
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]
__________________
"Don't hurry, there is whole life ahead of you!"
|
|
|
|
#3159 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 2 487
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]
__________________
. "Pragnienia łamią nam serce, męczą nas. Pożądanie rujnuje nam życie. Ale jeśli chodzi o pragnienia, najbardziej cierpią ci, którzy nie wiedzą, czego chcą." . |
|
|
|
#3160 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: Dream world=]
Wiadomości: 2 772
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]
Proszę bardzo
__________________
|
|
|
|
#3161 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 1 817
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]
juniorka89, canecorso
Cytat:
Trzeba postarać się po prostu zapamiętać tylko to, co było dobre. Ja swojego byłego akurat bardzo szanuję i lubię, ale jak z nim wytrzymywałam i tak nie potrafię zrozumieć za cholerę.A że takie niedyskretne pytanie zadam, czy Twój był muzykiem - w sensie grał w zespole? Reggaenator, ja dalej nie rozumiem, gdzie zrobiłam błąd w wychowaniu. W każdym razie moja jest we mnie tak zakochana, że z jednej strony to dobrze, z drugiej - niezbyt . Oprócz tego że głaskanie innych zwierząt i ludzi jest niewskazane, to najbardziej śmieszy mnie to, że ona wyczuwa kiedy wychodzę na dłużej, np. do pracy czy na imprezę. W tym momencie zaczyna łazić za mną, stawać w drzwiach, blokować wyjście itp. Masakra z tą wariatką .
Edytowane przez Connff Czas edycji: 2011-03-10 o 22:11 |
|
|
|
|
#3162 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 2 487
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]
To ja mam chyba jedna z najpopularniejszych ras psów
__________________
. "Pragnienia łamią nam serce, męczą nas. Pożądanie rujnuje nam życie. Ale jeśli chodzi o pragnienia, najbardziej cierpią ci, którzy nie wiedzą, czego chcą." . |
|
|
|
#3163 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: -.-
Wiadomości: 737
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]
Cytat:
on zbyt duzo o sobie mowil rzeczy pt. moge miec kazda, a sie okazalo, ze nawet prawiczkiem jest, same rozumiecie, najlepszy w wyrywaniu, co to nie on... nie wiem na czym buduje to poczucie wlasnej wartosci, a dodam, ze w domu nie ma latwo... to dziewczyny byly do momentu mnie glupie i go krzywdzily... jesli ta go skrzywdzi to oprzytomnieje... a ja chce miec z tego satysfakcje, ze bede mu kazala wynosic sie z mojego zycia na dobre... bardzo bym tego chciala... zeby on mnie kiedys zobaczyl... wyksztalcona, piekna i niezalezna... ta ktora przez caly ten czas nazywal fleja... niezrownowazona psychicznie... itd... to juz moj drugi muzyk w zyciorysie, tamten byl bardzo dziecinny, wiec nie ma o czym mowic... tamten perkman, ten gitarzysta... wiec albo slabosc albo przeklenstwo... nie wiem... mam dopiero 19 lat i coraz bardziej boje sie mojego zycia... przeznaczenia...
__________________
She seems to be stronger, but what they want her to be is weak |
|
|
|
|
#3164 |
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]
Może tak mniej offtopów, co?
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
|
|
|
#3165 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 888
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]
|
|
|
|
#3166 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: Dream world=]
Wiadomości: 2 772
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]
Malla zacznę Cię podejrzewać o zbyt bliskie relacje z nF-em co do "offtopów"
![]() ---------- Dopisano o 22:23 ---------- Poprzedni post napisano o 22:19 ---------- Wysłałam do którejś zapka na fejsie ale wiem do której więc proszę o przyznanie sie jeśli takowe zaproszenie otrzyma ode mnie
__________________
|
|
|
|
#3167 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 1 817
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]
Malla, ale ja mam świra na punkcie psów, wybacz
Cytat:
). Do związku się nie nadają. Ani to na siebie nie zarabia tyle, ile trzeba, cierpi z powodu niespełnionych ambicji - no bo jak się wybić w Polsce z niszową muzyką, no jak? - marudzi cały czas... Ech, co gorsza teraz kolejny muzyk na horyzoncie. Ale nie, nie ma szans. Nie złapię się na to ani razu więcej. ... a najgorsze jest to, że oni są naprawdę fajni wszyscy. Z daleka. Jeśli on ćpał, to już w ogóle dno. Ja z moim zawsze się kłóciłam o narkotyki itp., bo o ile lubię sobie dobrze wypić (no i niestety mogę, bo działają na mnie dopiero gigantyczne dawki alkoholu ), to totalnie nie toleruję narkotyków i palenia. A on stara śpiewka, że "to tak dobrze robi na wenę, i jakiś musi być powód tego, że wszystkie gwiazdy rocka ćpały" |
|
|
|
|
#3168 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: IRL .
Wiadomości: 7 978
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]
Zerwał ze mną w piątek mówiąc ,że już mnie nie kocha i nie chce ze mną być ,ponieważ nie chce mieć na razie dziewczyny.. W sobotę rano jak tylko się obudziłam zapytałam się jeszcze raz czy na pewno to już jest koniec.. Odpowiedział ,że tak. Spakowałam swoje rzeczy i poszłam do domu. Zadzwoniłam do Niego z pracy z pytaniem czy wybiera się do klubu dziś wieczorem. Odpowiedział ,że tak. Pojechaliśmy tam ,na początku się świetnie bawił ,potem poszłam usiąść koło Niego i zapytałam go czy jest tego pewien ,odpowiedział ,że na 100 % mam być pewna ,że już nigdy razem nie będziemy. Poszedł tańczyć ,ja trochę popłakałam ,a potem poszłam tańczyć z kumpelami. Gdy tańczyłam jakiś chłopak podszedł i zaczął coś do mnie mówić ,na to mój były odepchnął mnie od Niego pytając się ' Czego chcesz od mojej dziewczyny ? ' Wtedy zrozumiałam ,że jeszcze może nie wszystko stracone. Wróciliśmy do Niego do domu o 5 rano ,położyłam się u Niego do łóżka ,chciałam go dotknąć ,ale za każdym razem mnie odpychał. O 13 poszłam do domu.. Zadzwoniłam do Niego z pytaniem czy chce iść na basen ,powiedział ,że ma inne plany. Zapytał mi się czy pójdę na miasto ,powiedziałam ,że tak. Jego przyjaciel zakochał się w mojej przyjaciółce więc po nią zadzwoniłam. Robiło się już późno ,mój były zapytał się mnie czy jedziemy do domu ,odpowiedziałam ,że tak. Poprosiłam na bok jego kumpla i zapytałam się czy odprowadzi moją przyjaciółkę do domu ,powiedział ,że tak. Wrócił do reszty chłopaków ,a mój były pytał się go ' co Ci powiedziała ? ' widziałam ,że się cały czas na mnie patrzył jak gadałam z Jego kumplem. Pojechaliśmy do Niego domu ,obejrzeliśmy film i poszłam do domu. W poniedziałek wpadł do mnie wieczorem żeby obejrzeć film ,przytulił mnie ,dał mi buzi i powiedział ,że jak wróci to pogadamy ,bo musi gdzieś na godzine wyskoczyć i przyjdzie. Przyszedł ,ale nie gadaliśmy. We wtorek przyszłam do niego z rana i położyłam się obok Niego spać ,bo wtedy nie miałam szkoły ,a zapytał mi się czy do Niego przyjdę. Obudził mnie o 11 przytulając się do mnie ,po chwili zaczął mnie całować i zaczeliśmy się kochać.. Po skończeniu przeprosił mnie mówiąc ,że nie mógł się powstrzymać.. Czułam się jak szmata. W środę w ogóle się do Niego nie odzywałam ,jedynie u znajomych się widzieliśmy przez 5 minut ,zwykłe 'cześć'. Dziś się z Nim spotkałam żeby z Nim pogadać. Powiedział ,że mnie kocha ,ale nie chce mieć na razie dziewczyny.. Nie wiem co już robić..
Poradzicie coś ? ![]() Ta historia może nie mieć ładu i składu ,ale nie mogę jej bardziej skrócić ,chciałam żeby wszystko było opisane.
__________________
"Ludzie sadzą pogardę czekając na szacunek Ale jak siejesz trawę nie licz, że wyrosną róże" Moje szczęście tylko z Tobą jest możliwe!
|
|
|
|
#3169 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: -.-
Wiadomości: 737
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]
Cytat:
nie jaram... do matury... jeszcze nie dawno, na poczatku lutego, jak bylismy oboje pod wplywem mowil, ze jak mnie caluje to zupelnie inny swiat... bzdury.
__________________
She seems to be stronger, but what they want her to be is weak Edytowane przez ver_million Czas edycji: 2011-03-10 o 22:32 |
|
|
|
|
#3170 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 379
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]
Cytat:
Niech mu jego 'smarek' wysyła, z którym tak namiętnie tańczył a bardzo mi się spodobało)Chyba się zdziwią
__________________
"Życie bywa słodkie, lecz czasami tak bywa, że kiedy bywa słodkie, to idzie się porzygać" |
|
|
|
|
#3171 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]
Cytat:
To na tym zdjęciu jest jej eks?
__________________
Co nas nie zabije to nas wzmocni. Pamiętaj dziewczyno, jak chłopu zależy, to żeby skały srały, a mury pękały, to znajdzie czas i sposób, żeby się z Tobą skontaktować. więc przestań tu siedzieć jak ten ostatni osioł z telefonem w ręce tylko idź i zapomnij o nim i przestań się łudzić . |
|
|
|
|
#3172 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: Dream world=]
Wiadomości: 2 772
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]
__________________
|
|
|
|
#3173 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 1 068
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]
Kwiatki się skończyły. Zaczęły się pojazdy
|
|
|
|
#3174 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: Dream world=]
Wiadomości: 2 772
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]
chcę wiedzieć co to oznacza?? ![]() ver_million czy ja Ciebie zaprosiłam na fejsa??:P
__________________
|
|
|
|
#3175 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 1 068
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]
Cytat:
Metoda, żebym wróciła na kolanach błagając o szansę A ja z każdą chwilą "rozmowy" zastanawiam się, co ja robiłam z tym człowiekiem. Pewnie będzie mnie tak "szanował" jak swoją poprzednią byłą Czasami to jej współczuje, mnie chyba [ponoć] nie zdradzał chociaż
|
|
|
|
|
#3176 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: -.-
Wiadomości: 737
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]
Cytat:
![]() pomozcie mi! boje sie, ze znowu pzrez to wszystko nie bede mogla spac. troche wodki i czlowiekowi kac sie wlacza, kac nie jest dobry, na kacu mysle zle rzeczy o sobie... bralam kapiel, od jutra bede nowa mna... i tak powtarzam sobie codziennie od jakiegos czasu...juz ludzie krzycza, ze za dlugo to moje ogarnianie sie z niego trwa...bo to miesiac juz... ehhh ;(
__________________
She seems to be stronger, but what they want her to be is weak Edytowane przez ver_million Czas edycji: 2011-03-10 o 23:08 |
|
|
|
|
#3177 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 40
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]
Witam! Chciałabym podzielić się z Wami moją historią, moim rozstaniem które nastąpiło ponad 2 miesiące temu... a ja nadal się miotam... potrzebuję się wygadać bo już nic innego mi nie zostało... To był facet który walczył o mnie, starał się, płakał za mną i pokazywał swoje uczucie na miliony sposobów, to on nauczył mnie miłości, dbał o mnie, troszczył się, był po prostu wszystkim... lecz to co stało się na do widzenia było wstrząsem dla mnie, naszych rodzin i znajomych... wszyscy tylko nie on, przecież tak mnie kochał... a jednak...
W Wigilię 24 grudnia przed południem gdy przyjechałam do niego z prezentem i dzieliliśmy się opłatkiem, po 3 latach i ponad 9 miesiącach rozstaliśmy się. Teraz już wiem, że na jego własne życzenie. Powód: taki, który spotkał większość zakochanych lasek, które kochały ZA BARDZO i były zbyt dobre, a jednak pojawiła się ta INNA, lepsza (tak myślałam do tej pory) koleżanka z jednego roku studiów. Ale od początku. Zaczęło się psuć już z początku grudnia, coraz bardziej nie pasowało mi jego zachowanie, coś było nie tak ale przecież go kochałam i uważałam, że wszystko się ułoży, że trzeba na to czasu. W grudniu również zaliczył pewną imprezę. Gdy potem oglądałam zdjęcia z tej imprezy na stronie klubu, w którym był wpadłam we wściekłość. Tańczył z nią. Obejmował ją tak jak obejmuje mnie, wtulał się w nią, ona trzymała rękę na jego policzku. W tym samym czasie dzwoniłam do niego i miał wyłączony telefon, napisał jedynie o 4 że już wrócił do domu. Od tej pory w naszym związku zrobiło się jeszcze gorzej. Tłumaczył, że to tylko koleżanka, że tańczył ze wszystkimi i że mam przestać być zazdrosną bo i tak będzie to robił. Kilka dni po tej sprzeczce usłyszałam coś czego nie spodziewałam się nigdy usłyszeć z jego ust, że przestało mu zależeć, że miłość się wypaliła, że mam nie płakać, że mam zachowywać się dojrzale. I potem już było coraz gorzej, ja walczyłam, okazywałam mu uczucie, a on nic nie robił. Do tego doszły problemy z jego szkołą i jego babcia trafiła do szpitala. Byłam przy nim ale odczuwałam, że on nawet nie chce mojej pomocy. Aż w końcu dzień przed Wigilią, gdy zapytałam o której do mnie przyjedzie bo zawsze to on przyjeżdżał w ten dzień, powiedział, że nie przyjedzie - już wtedy tchórzył. I już wtedy mówił po raz kolejny ale z wyrzutem, że to nie jest to co czuł do mnie, że się wypalił i w końcu doszło do rozstania dnia następnego, z tym że on chciał utrzymywać kontakt bo uważał, że jestem wartościową osobą, że by za mnie życie oddał, słówka w ramach pocieszenia. Po 2 tygodniach od rozstania stwierdził, że on żałuje tego co się stało, że nikt go nigdy nie pokocha jak ja, że popełnił błąd ale o dziwo nie mówił nic o powrocie. Spotkaliśmy się po 3 tygodniach i powiedział mi, że przespał się z tą dziewczyną, przedstawiając mi to w takim świetle jakby ją wykorzystał. Byłam skłonna mu wybaczyć i pozwolić wrócić, tym bardziej, że mówił, że tego żałuje, płakał przy mnie. Ale następnego dnia dowiedziałam się, że ona nie była tylko do łóżka. Znajomi w tydzień po rozstaniu widzieli jak szlajał się z nią za rękę, dlaczego to bardziej mnie zabolało niż zdrada fizyczna? Nie wytrzymałam i zerwałam z nim kontakt. Dowiedziałam się że jestem podła, że on miał nadzieję, że chciał zerwać z nią wszystkie kontakty, że on mnie nadal kocha. Na następny dzień spotkałam się z nim i to ja go zaczęłam przepraszać za swoje zachowanie, on mówił, że nie chce mnie znać, żebym sobie poszła i że on będzie jednak z tą dziewczyną po tym jak go potraktowałam bo już jej to obiecał. Nie wiem jak to się stało, ale przytuliliśmy się, zaczął mnie głaskać po głowie, ja płakałam... i poszłam do domu. Nasz kontakt wrócił tylko na tydzień, w tym czasie prosiłam go by z nią nie był, że po co chce być w związku z osobą (bo się okazało, że ona jak dowiedziała się, że on jest sam - zostawiła swojego chłopaka) która tak traktuje facetów, to powiedział mi że on jej nie kocha i nie będzie po niej rozpaczał tak jak po mnie. Na pytanie dlaczego nie woli po prostu być sam odpowiedział mi że on nie umie być sam. Już wtedy wolał być z nią. Chciałam, żeby jeżeli będzie z nią dał mi znać na telefon bo nie chcę się dowiadywać, że on się z nią szlaja a do mnie wydzwania. Myślicie że posłuchał? 3 dni od ostatniego spotkania spotkał naszą kumpelę idąc za rękę z tamtą dziewczyną... Ponoć tak ją wciągnął w pobliską bramę, że mało jej ręki nie urwał. Zerwałam z nim kontakt po tym wydarzeniu bezwzględnie. Dzwonił do mnie jeszcze 2 razy chociaż prosiłam go żeby tego nie robił. Właściwie pytając o jakieś duperele. I zostałam sama. Nie da się niestety streścić tego wszystkiego co mnie spotkało. Wszystko było tak grubymi nićmi szyte. Rozczarował mnie człowiek o którym myślałam mój przyszły mąż, za którego dałabym sobie głowę uciąć. Nigdy się tego nie spodziewałabym po tym wszystkim co przeszliśmy, przeżyliśmy, po tych wszystkich jego słowach i tego jak on za mną był... Nie mogę w to uwierzyć, że wolał ją... Dziewczynę, której nie kocha... Zamiast walczyć o mnie... On jest z nią teraz, dokładnie w miesiąc po rozstaniu pochwalił się o tym na jednym z portali społecznościowych, a mianowicie na fejsie, dając do zrouzmienia naszym wszystkim znajomym i mojej oraz swojej rodzinie... A ja się czuję jak wykorzystana zabawka... Dlaczego
|
|
|
|
#3178 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 1 817
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]
Cytat:
|
|
|
|
|
#3179 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: -.-
Wiadomości: 737
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]
11 miesiecy... prawie... w tym miesiacu bylby rok.
__________________
She seems to be stronger, but what they want her to be is weak |
|
|
|
#3180 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 1 817
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]
Hmm... no to powoli chyba powinno przechodzić. Ja po poprzednim rozstaniu z takim właśnie stażem właśnie gdzieś miesiąc z tego wychodziłam. Co najśmieszniejsze, teraz po sześciu latach trwa to tyle samo. Chyba to po prostu jakaś moja granica
.
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 18:10.






normalnie jak bym miała brata młodszego albo nawet lepiej sie królewicz wychował samopas 









), to totalnie nie toleruję narkotyków i palenia. A on stara śpiewka, że "to tak dobrze robi na wenę, i jakiś musi być powód tego, że wszystkie gwiazdy rocka ćpały" 



chcę wiedzieć co to oznacza?? 
