Rozstanie z facetem - część 16 ;] - Strona 145 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2011-03-19, 12:30   #4321
zjedzmniebejbe
Zakorzenienie
 
Avatar zjedzmniebejbe
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 3 170
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez secret_admirer Pokaż wiadomość
Własnie w tym problem, że chyba nie dam rady uciec i ta sytuacja będzie się ciągnąć
On mówi, że nic do niej nie czuje. W tym tygodniu powiedział mi, że się zakochał we mnie. Ale znów milczy. a Wiem, że ona cały czas do niego teraz pisze i dzwoni. Przy mnie ignorował te połączenia/wiadomości. ale kto wie, co robi, gdy jest sam. Bo przecież gdyby cały czas ją zlewał to laska już dawno dałaby sobie spokój...
Miałam TO SAMO.
Przy mnie mówił że jej nienawidzi a jak się skończyła historia?
pewnie do siebie wrócili, jajo mnie to obchodzi, wiem że na pewno u3mują kontakt. Wredne babsko, niech jej..
a zresztą, nie warto się denerwować.
__________________


plecaczkiem: 7250 km
zjedzmniebejbe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-19, 12:33   #4322
lily92920
Zakorzenienie
 
Avatar lily92920
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Kędzierzyn Koźle
Wiadomości: 11 936
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez mrytka Pokaż wiadomość
Mi się śnił mój niedoszły

Naprawdę tak napisałaś?

Oj tak, tylko czekać aż się pojawią foty itp.

E, jakaś epidemia znowu :/

Ano, mam na to w**ebane...

On chyba jednak nic nie robi, koleżanka mi zdała relacje z wczorajszego karaoke, eks był spokojny, spiewał coś (żal.ru). Szkoda, bo już myślałam, że beda sweet fociaszki, ale eks po pijaku nie bedzie do mnie dzwonił bo nie ma z czego
lily92920 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-19, 12:36   #4323
secret_admirer
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 32
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez zjedzmniebejbe Pokaż wiadomość
Miałam TO SAMO.
Przy mnie mówił że jej nienawidzi a jak się skończyła historia?
pewnie do siebie wrócili, jajo mnie to obchodzi, wiem że na pewno u3mują kontakt. Wredne babsko, niech jej..
a zresztą, nie warto się denerwować.
Kurcze, jestem załamana
A to ona się do niego odezwała, czy on do niej? I to ona zakończyła związek? Właśnie boje się takiego scenariusza...
secret_admirer jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-19, 12:37   #4324
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez secret_admirer Pokaż wiadomość
Własnie w tym problem, że chyba nie dam rady uciec i ta sytuacja będzie się ciągnąć
On mówi, że nic do niej nie czuje. W tym tygodniu powiedział mi, że się zakochał we mnie.
Uczepiłaś się jak rzep tej jego deklaracji, podczas gdy robi rzeczy, które stoją z nią w sprzeczności.

Masz rację, gdyby nie chciał mieć kontaktu z eks, to by jej to jasno zakomunikował, a ona nie pisałaby dniami i nocami.

Ktoś musi być mężczyzną w tym związku.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-19, 12:46   #4325
Fubizka
Zakorzenienie
 
Avatar Fubizka
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 8 896
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez ver_million Pokaż wiadomość
z powodu tego dziwnego schudniecia wszystkie spodnie na mnie tak brzydko wisza... i nie zaloze juz spodni, do ktorych zamierzalam schudnac, bo teraz doslownie mi zjada... z jednej strony jestem niepocieszona, z drugiej to nawet dobrze w koncu nie mam brzucha! i czekam az przestanie padac i wylecze zatoki, bo chyba nadszedl dobry czas na wyjecie rolek dwie wiosny stracilam na tych idiotow... bo zakochana bylam za bardzo i wpadalam na rozne przeszkody, az w koncu odpuscilam sobie rolki calkowicie...
Na mnie też wszystko wisi (już teraz trochę mniej, bo i tak chodzę w rurkach i 5kg mi przybyło) i nienawidzę tego jedyny sposób to ćwiczenia na mięśnie, bo żarcie więcej nic nie daje.
TEŻ CHCĘ NA ROLKI!!!

Cytat:
Napisane przez mrytka Pokaż wiadomość
Pokaż nam zdjęcie
http://resources.shopstyle.com/sim/d...dals-balaz.jpg

---------- Dopisano o 12:46 ---------- Poprzedni post napisano o 12:42 ----------

secret admirer - bardzo duże prawdopodobieństwo, że jesteś tylko kartą przetargową w jego rozgrywkach z eks. Może masz wzbudzić w niej zazdrość, może on wcale nie chce powrotu do niej, ale wygląda na to, że Ty jesteś po to, żeby jej dosrać "zobacz, mam dziewczynę, o Tobie zapomniałem suko". Albo jesteś tam po to, żeby ona zobaczyła co straciła i wróciła łkając na jego warunkach.

Tak czy inaczej - ewakuuj się jak najszybciej, będzie bolało, ale jak się w to wplączesz, to za 3 miesiące będzie bolało jeszcze bardziej. No i zmarnujesz 3 wiosenne miesiące.
Fubizka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-19, 12:49   #4326
secret_admirer
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 32
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
Uczepiłaś się jak rzep tej jego deklaracji, podczas gdy robi rzeczy, które stoją z nią w sprzeczności.

Masz rację, gdyby nie chciał mieć kontaktu z eks, to by jej to jasno zakomunikował, a ona nie pisałaby dniami i nocami.

Ktoś musi być mężczyzną w tym związku.
Staram się nie być tego typu dziewczyną, która jest bardzo zaślepiona facetem i nie zauważa pewnych sygnałów... Ale ciężko mi :<
Bo udzielałam się w tym wątku przez trzy części. Półtora roku się zbierałam. I w końcu z eksem mi przeszło. A teraz znowu nie wychodzi.
Co byś zrobiła na moim miejscu?
Czekać na rozwój sytuacji niczego nie zmieniając, czy się wycofać już teraz? Albo może zostać przy tej znajomości, ale się zdystansować?
secret_admirer jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-19, 12:59   #4327
mrytka
Wtajemniczenie
 
Avatar mrytka
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 2 487
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez lily92920 Pokaż wiadomość
E, jakaś epidemia znowu :/

Ano, mam na to w**ebane...

On chyba jednak nic nie robi, koleżanka mi zdała relacje z wczorajszego karaoke, eks był spokojny, spiewał coś (żal.ru). Szkoda, bo już myślałam, że beda sweet fociaszki, ale eks po pijaku nie bedzie do mnie dzwonił bo nie ma z czego
Chyba tak W dodatku po raz 3 mi się śniło w ostatnim czasie, że spowodowałam stłuczkę samochodową. Aż nie wiem czy się odważę wsiąść za kierownicę przy najbliższej okazji

I dobrze

O nie... Nie będzie foć? I bezsensownych super przezabawnych tekstów z tego wieczora pod zdjęciem?



Fubizka, śliczne są
__________________
.

"Pragnienia łamią nam serce, męczą nas.
Pożądanie rujnuje nam życie.
Ale jeśli chodzi o pragnienia,
najbardziej cierpią ci, którzy nie wiedzą, czego chcą."


.
mrytka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-19, 13:02   #4328
zjedzmniebejbe
Zakorzenienie
 
Avatar zjedzmniebejbe
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 3 170
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Powiedzcie mi że jestem mega beznadziejna..
__________________


plecaczkiem: 7250 km
zjedzmniebejbe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-19, 13:04   #4329
kimi1000
Zakorzenienie
 
Avatar kimi1000
 
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 3 160
GG do kimi1000
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
Ogłaszam wszem i wobec, że ja już rezygnuję. Zakochujcie się i żeńcie na zdrowie, mnie do tego nie mieszajcie Miłość nie istnieje to tylko paczka złudzeń, a harmonię ze światem mogę osiągnąć w inny sposób.

Ci pierwsi są szczęśliwi.
Możesz jaśniej?
Dla mnie to nie ma różnicy, to tylko kwestia nazewnictwa.

Ale dalej uważam, że miłość nie istnieje

Cytat:
Napisane przez kopamatakawa Pokaż wiadomość
Hejka
Dzisiaj i ja siedze w domku, ale jakos sie tym nie martwie. Jutro ide sobie na impreze z kolezanka Chyba... Dzisiaj za to siedziec bede z piwem i laptopem i bede ogladac filmy Mam ochote na impreze, ale nie dzisiaj. Dzisiaj grzecznie. W ten weekend miną pierwsze dwa tygodnie odkąd znam łosia, że nie wiem co się dzieje u niego i nie widzę jego opisów, ani wypocin na profilach znajomych wspólnych. Nie jest mi z tym źle Dawno powinnam to zrobić, ale jak widać musiałam dojrzeć. To co dzisiaj na wątku robimy?
Lubię takie samotne wieczory, kiedy zajmuję się sma sobą. Książka, herbata, może wino. Czasami film...



Cytat:
Napisane przez ver_million Pokaż wiadomość
ja tam napisalam tylko, co o nim mysle, to nie jest zal, to jest stwierdzenie raczej faktu, ze jest totalnie niewrazliwy na to, co czuje drugi czlowiek; sam zreszta pare razy mi mowil, ze sni mu sie, ze jest oblakany i takie rzeczy, ale tu po prostu wieje pustka. teraz znalazl sobie ladniejsza, spelnienie jego marzen, to spelnienie marzen paletalo sie po szkole od pol roku i ja widzialam ze on na nia patrzy, ale chyba chcial byc uczciwy wobec mnie, tylko czemu on to tak dlugo ciagnal? bo twierdzil, ze sie boi, ze sie zabije. no raz powiedzialam, ze wszystko jest naprawde bezsensowne, bo staralam sie, wszystko bylo ok, a on chcial odejsc, a wtedy jeszcze wydawalo mi sie, ze jej nie widzial, to bylo miesiac po naszym pierwszym razie. no i teraz potwierdza sie teoria- dostal czego chcial, to teraz moze blysnac przed inna... ehh, nawet nie wiem... pustka mi od niego wieje i taka beznadziejnoscia... bo skoro do innej go ciagnelo, to wydaje mi sie, ze 'pelnowartosciowy' czlowiek powiedzialby, ze to koniec, chce do innej... a nie sie wahal... oboje 18 lat- z zalozenia mozna bylo twierdzic, ze nic wiecej z tego nie bedzie, ale skoro go juz zdolalam zatrzymac i dalam czas na przemyslenie sprawy, to powinien to przemyslec a nie... same wiecie.
Uważam, że cię wykorzystał, a teraz może błysnąć u innej.
Nie sądzę, żeby wysłanie listu do 18 latka i to jeszcze z takim podejściem pomogło.
__________________
Co nas nie zabije to nas wzmocni.

Pamiętaj dziewczyno, jak chłopu zależy, to żeby skały srały, a mury pękały, to znajdzie czas i sposób, żeby się z Tobą skontaktować. więc przestań tu siedzieć jak ten ostatni osioł z telefonem w ręce tylko idź i zapomnij o nim i przestań się łudzić .


kimi1000 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-19, 13:06   #4330
wypalona
Rozeznanie
 
Avatar wypalona
 
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Góry
Wiadomości: 968
GG do wypalona
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Dzień dobry kochane
Ja tylko na chwilkę wpadłam, bo mam cały dzień zawalony. Muzę się Wam pochwalić że kupiłam kurtkę, za która goniłam od miesiąca i cudowne buty Nareszcie! Wieczorem wybieram się na karaoke, może być ciekawie
Malla w avatarze najwyższy "szczyt" w mojej miejscowości przeglądałam wczoraj zdjęcia i cholera chcę w góry już teraz
Miłego dzionka dla wszystkich

---------- Dopisano o 13:06 ---------- Poprzedni post napisano o 13:05 ----------

Cytat:
Napisane przez zjedzmniebejbe Pokaż wiadomość
Powiedzcie mi że jestem mega beznadziejna..
Bejbe bo Cię strugne

Fubizka buty cudne
__________________
"Don't hurry, there is whole life ahead of you!"

Edytowane przez wypalona
Czas edycji: 2011-03-19 o 13:08
wypalona jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-19, 13:16   #4331
ver_million
Rozeznanie
 
Avatar ver_million
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: -.-
Wiadomości: 737
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez kimi1000 Pokaż wiadomość
Uważam, że cię wykorzystał, a teraz może błysnąć u innej.
Nie sądzę, żeby wysłanie listu do 18 latka i to jeszcze z takim podejściem pomogło.

no ja to czuje w sumie wewnetrznie, jeszcze chcialam mu glupia pomagac... pocieszam sie tym, ze w koncu pan narkoman i poligamista oberwie jeszcze mocniej... ani to atrakcyjne, ani nie ma ladnego ciala, a jak zacznie gadac, to ja osobiscie ziewam, po co tyle slow, jak mozna powiedziec cos prosciej... chyba tylko chce sprawiac wrazenie takiego oczytanego... oj tam oj tam ja tam mam swoj nowy obiekt westchnien i sie do siebie usmiechamy na fb narazie mi to wystarcza a tamtemu mam ochote poprawic jeszcze... ale tym razem juz nie w twarz... ale sie nie ebde zatruwala wlasnym jadem
ide dzis na basen, ale nie umiem plywac ;d to sobie posiedze w jacuziiiii
__________________
She seems to be stronger, but what they want her to be is weak
She could play pretend, she could join the game, boy
ver_million jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-19, 13:17   #4332
lallcia
Raczkowanie
 
Avatar lallcia
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: Dolny Śląśk
Wiadomości: 124
GG do lallcia
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Hej dziewczyny. Opisywałam wcześniej moją sytuację. Pewnie część z Was wie, o co chodzi. No więc tak... Postanowiliśmy zostać przyjaciółmi. Ostatni tydzień prawie codziennie się widywaliśmy, ale może rzeczywiście jak przyjaciele. Jest mi z tym cholernie trudno i nie wiem, co ja najlepszego robię, ale tak potrzebuję jego bliskości, że mu na to pozwalam... Któregoś dnia z nim rozmawiałam. Powiedział, że przerosło go wszystko, że to że się oświadczył, że myślał, że oczekuje od niego wyprowadzki, znalezienia mieszkania i w ogóle dorosłego życia. I nie wiedział, czy jest na to gotowy. No ale zamiast ze mną o tym porozmawiać, to on to dusił w sobie, unikał ze mną kontaktu po to, żeby o tym nie rozmawiać. Wytłumaczyłam mu, że nie tego oczekiwałam, że chciałam, żeby po prostu przy mnie był i mnie kochał. Stwierdził, że teraz to on już to wie. Ale nie wie, czy chce ze mną być, czy będzie potrafił mnie pokochać na nowo. Kumacie? I z jednej strony jestem tak na niego wściekła, a z drugiej mam nadzieję, że się ogarnie w końcu. A i jeszcze powiedział, że nawet jeśli zmienię numer telefonu i się stąd wyprowadzę (mieszkamy w jednej miejscowości - jakieś 800 m od siebie) to on i tak znajdzie sposób, żeby mnie znaleźć, że będzie pisał, przyjeżdżał. Powiedział jeszcze, że to nie koniec, że on zrozumie kiedyś jaki błąd popełnił, ale nie wie, kiedy to będzie. I że wie, że ja mogę już wtedy się z kimś spotykać i w ogóle, że nie będzie łatwo... Ale że on tego wszystkiego nie przekreśla. Nie omieszkał mi jeszcze powiedzieć, że coraz bardziej utwierdził się w przekonaniu, że dobrze zrobił, że się ze mną rozstał, ale wie też, że im dłużej mnie nie ma, tym jemu bardziej mnie brakuje. Jakaś masakra w ogóle.
No i ja z jednej strony wiem, że najlepiej byłoby temu panu powiedzieć "pieprz yourself", ale z drugiej po tym co mi powiedział jakoś nie mogę. Pisze codziennie, pyta co u mnie a ja głupia mam nadzieję, że się ogarnie w końcu i zrozumie, co stracił. Nie wiem, co mam robić. Mam ochotę mu wykrzyczeć prosto w twarz co o tym sądze i jakim jest tchórzem, ale nie wiem czy jest sens. I że to przez niego się wszystko rozwaliło i że bał się spróbować. Ale po co?
Co Wy dziewczyny o tym sądzicie??
lallcia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-19, 13:20   #4333
secret_admirer
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 32
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez Fubizka Pokaż wiadomość

secret admirer - bardzo duże prawdopodobieństwo, że jesteś tylko kartą przetargową w jego rozgrywkach z eks. Może masz wzbudzić w niej zazdrość, może on wcale nie chce powrotu do niej, ale wygląda na to, że Ty jesteś po to, żeby jej dosrać "zobacz, mam dziewczynę, o Tobie zapomniałem suko". Albo jesteś tam po to, żeby ona zobaczyła co straciła i wróciła łkając na jego warunkach.

Tak czy inaczej - ewakuuj się jak najszybciej, będzie bolało, ale jak się w to wplączesz, to za 3 miesiące będzie bolało jeszcze bardziej. No i zmarnujesz 3 wiosenne miesiące.
Właśnie problem w tym, że on jej w ogóle o mnie nie powiedział. A ja myślałam, że to takie proste: ,,Spotykam się z kimś, nie dzwoń więcej do mnie''. I finał. A on jej nie powiedział, 'bo to nie jej sprawa'. Przez co ona dalej ma nadzieje, że się zejdą i cały czas dzwoni. A on widocznie nie zakomunikował jej stanowczo, że nie chce się spotykać, skoro ona cały czas wydzwania do niego. Kurcze, mam dość już. Jeśli się zbiorę w sobie to na pewno nie napiszę/nie zadzwonię do niego pierwsza, ale nie sądzę, żebym znalazła w sobie tyle siły, żeby zignorować, gdy to on się odezwie. Chociaż nie mam pojęcia, czy się jeszcze w ogóle odezwie. Muszę wrzucić na luz, bo inaczej zwariuję. Nie chcę być tą drugą, nie chce być pierwszą... chce być jedyną
Myślicie, że gdybym teraz zaczęła być baaardzo na dystans i już nie byłby mnie taki pewny to coś by to poskutkowało? Chyba się strasznie uczepiłam tej znajomości i szukam ratunku, a to chyba nie ma sensu. W pojedynkę nic nie zdziałam.
secret_admirer jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-19, 13:20   #4334
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Fubizka - śliczne są... czemu akurat te buty? Słyną z wygody?
Cytat:
Napisane przez secret_admirer Pokaż wiadomość
udzielałam się w tym wątku przez trzy części. Półtora roku się zbierałam. I w końcu z eksem mi przeszło. A teraz znowu nie wychodzi.
Nie każdy po eksie będzie tym właściwym Nie ma w tym Twojej winy...
Cytat:
Napisane przez secret_admirer Pokaż wiadomość
Co byś zrobiła na moim miejscu?
Czekać na rozwój sytuacji niczego nie zmieniając, czy się wycofać już teraz? Albo może zostać przy tej znajomości, ale się zdystansować?
Powiedz mu, że masz inne oczekiwania od związku, zależy Ci na kontakcie także poza spotkaniami i nie podoba Ci się sytuacja, w jakiej stawia Cię jego stały kontakt z byłą. Jak będzie motał, to uśmiechnij się, pożegnaj i więcej nie odzywaj. Może się obudzi, urwie z nią kontakt i zacznie starać, a może wpadnie w jej ramiona - lepiej się o tym dowiedzieć teraz niż później.
Cytat:
Napisane przez zjedzmniebejbe Pokaż wiadomość
Powiedzcie mi że jestem mega beznadziejna..
Ucz się na swoich błędach.
Cytat:
Napisane przez kimi1000 Pokaż wiadomość
Możesz jaśniej?
Dla mnie to nie ma różnicy, to tylko kwestia nazewnictwa.
Ci, którzy są przyjaciółmi i uprawiają ze sobą seks są szczęśliwsi, bo nie wiążą ich zobowiązania, których nie mogą spełnić. W takim układzie nie ma miejsca na zazdrość i fochy, są konkretne akcje i reakcje. Nie ma narzekania na nudę i rutynę, bo one dają dużo radości.
Z kimś rzeczowym i w stabilnej sytuacji życiowej, ale wypalonym uczuciowo można stworzyć ciekawy trwały związek, bez tej beznadziejnej romantycznej otoczki, która ulatuje z czasem. Z kimś takim mogłabym mieć dom i dziecko.
Gdybym tylko czuła pociąg fizyczny do eksa, moglibyśmy w czymś takim trwać, bo się lubimy, szanujemy i ufamy sobie.
Tak, wiem, jestem bez uczuć.
Cytat:
Napisane przez wypalona Pokaż wiadomość
Malla w avatarze najwyższy "szczyt" w mojej miejscowości przeglądałam wczoraj zdjęcia i cholera chcę w góry już teraz
No właśnie pytałam, jaki :P bo kształt mi się nieśmiało kojarzy...
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-19, 13:28   #4335
lily92920
Zakorzenienie
 
Avatar lily92920
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Kędzierzyn Koźle
Wiadomości: 11 936
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez mrytka Pokaż wiadomość
Chyba tak W dodatku po raz 3 mi się śniło w ostatnim czasie, że spowodowałam stłuczkę samochodową. Aż nie wiem czy się odważę wsiąść za kierownicę przy najbliższej okazji

O nie... Nie będzie foć? I bezsensownych super przezabawnych tekstów z tego wieczora pod zdjęciem?
Ech, mi to się zawsze śni, jak to supier idziemy sobie za reke. A dzisiaj jechaliśmy nawet pociagiem.
Oznacza to, że
Były chłopak - Tęsknisz za swoją dawną ukochaną osobą i pragniesz ją zobaczyć.
Pociag - Pociąg lub kolej żelazna to jeden z najważniejszych symboli sennych, w którym odzwierciedla się przede wszystkim nastawienie do życia, doświadczenia, motywacje, wartości i cele. Sugeruje to lepsze poznanie siebie.



No, faktycznie szkoda straszna

Cytat:
Napisane przez zjedzmniebejbe Pokaż wiadomość
Powiedzcie mi że jestem mega beznadziejna..
Spadaj! Ja Ci tego nie powiem, nie bede kłamać publicznie
lily92920 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-19, 13:37   #4336
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez lallcia Pokaż wiadomość
Powiedział, że przerosło go wszystko, że to że się oświadczył, że myślał, że oczekuje od niego wyprowadzki, znalezienia mieszkania i w ogóle dorosłego życia. I nie wiedział, czy jest na to gotowy.
No heloooł! Oświadczać powinno się dopiero wtedy, gdy prowadzi się już dorosłe życie i wspólne zamieszkanie jest tak naturalne, że nie ma nad czym się zastanawiać. Po co w takim razie ten pierścionek, dla rezerwacji, żeby nikt inny sprzed nosa nie zgarnął? Nie zrozumiem tego nigdy
Cytat:
Napisane przez lallcia Pokaż wiadomość
Powiedział jeszcze, że to nie koniec, że on zrozumie kiedyś jaki błąd popełnił, ale nie wie, kiedy to będzie. I że wie, że ja mogę już wtedy się z kimś spotykać i w ogóle, że nie będzie łatwo... Ale że on tego wszystkiego nie przekreśla.
Nostradamus się znalazł
Klasyczny przykład niezamykania furtki, gdy mu z inną nie wyjdzie. On doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że Ty będziesz na niego czekać.
Cytat:
Napisane przez lallcia Pokaż wiadomość
Nie omieszkał mi jeszcze powiedzieć, że coraz bardziej utwierdził się w przekonaniu, że dobrze zrobił, że się ze mną rozstał, ale wie też, że im dłużej mnie nie ma, tym jemu bardziej mnie brakuje.
Wykorzystaj to. Zaciśnij zęby i przestań się do niego odzywać pierwsza, a na jego wiadomości odpisuj lakonicznie w stylu "ok, miłego dnia". Mówił, że za wszelką cenę znajdzie sposób, by się z Tobą skontaktować? Czas to sprawdzić ;]

Niech on wie, że nie jesteś bezwolną owieczką, która żuje trawę w kącie zagrody czekając aż ktoś ją przegoni. Bądź sobą i bądź zadowolona ze swojego życia, prowadź je tak jak Ty chcesz, nie pozwalając facetom na dominację. Jesteś wyjątkowa, niech kawałek świata to zobaczy, a nie tylko jeden palant...
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-19, 13:37   #4337
lily92920
Zakorzenienie
 
Avatar lily92920
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Kędzierzyn Koźle
Wiadomości: 11 936
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez ver_million Pokaż wiadomość
no ja to czuje w sumie wewnetrznie, jeszcze chcialam mu glupia pomagac... pocieszam sie tym, ze w koncu pan narkoman i poligamista oberwie jeszcze mocniej... ani to atrakcyjne, ani nie ma ladnego ciala, a jak zacznie gadac, to ja osobiscie ziewam, po co tyle slow, jak mozna powiedziec cos prosciej... chyba tylko chce sprawiac wrazenie takiego oczytanego... oj tam oj tam ja tam mam swoj nowy obiekt westchnien i sie do siebie usmiechamy na fb narazie mi to wystarcza a tamtemu mam ochote poprawic jeszcze... ale tym razem juz nie w twarz... ale sie nie ebde zatruwala wlasnym jadem
ide dzis na basen, ale nie umiem plywac ;d to sobie posiedze w jacuziiiii
To Twój tez narkoman? Kurde no... Wiedziałaś o tym jak byliście w związku? Jak zareagowałaś?
Mój też nieźle skrywa pod swoim nowym płaszczyskiem to, że kawał z niego gnoja! Tu niby taki intelidżent, a tu, jak coś powie to żal dupę ściska! I pewnie żal mu siebie, że nic w konkursie nie osiagnął, a ja, taka Justyna Bogutówna (jak mnie nazwał po rozstaniu tłumacząc, że to troche jak Zenon i Justyna, że go pociagam, bla bla... Takie lektury powinny być wycofane! ) jeszcze coś osiagne i co wtedy biedaczyna pocznie...?!

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
Ci, którzy są przyjaciółmi i uprawiają ze sobą seks są szczęśliwsi, bo nie wiążą ich zobowiązania, których nie mogą spełnić. W takim układzie nie ma miejsca na zazdrość i fochy, są konkretne akcje i reakcje. Nie ma narzekania na nudę i rutynę, bo one dają dużo radości.
Z kimś rzeczowym i w stabilnej sytuacji życiowej, ale wypalonym uczuciowo można stworzyć ciekawy trwały związek, bez tej beznadziejnej romantycznej otoczki, która ulatuje z czasem. Z kimś takim mogłabym mieć dom i dziecko.
Gdybym tylko czuła pociąg fizyczny do eksa, moglibyśmy w czymś takim trwać, bo się lubimy, szanujemy i ufamy sobie.
Tak, wiem, jestem bez uczuć.
Choćbym była nawalona jak autobus to w zyciu bym nie zrobiła tego z eksem! Nigdy! Brzydzi mnie ten tyran, jesli chodzi o te sprawy...! Nie ufam mu ani w 0,0000001%, nie lubie go z resztą.
lily92920 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-19, 13:40   #4338
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Lily - to czemu o nim myślisz, tęsknisz, cieszysz się z zagubienia telefonu...? Nie okłamuj nas, zależy Ci na nim i czekasz na jego wielką przemianę, dlatego tkwisz w tym bagnie, wąchasz misie i w ogóle fuj Jeszcze Cię tak okręci, że zamieszkacie razem na studiach. Albo na sąsiedniej ulicy.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-19, 13:44   #4339
lallcia
Raczkowanie
 
Avatar lallcia
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: Dolny Śląśk
Wiadomości: 124
GG do lallcia
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
No heloooł! Oświadczać powinno się dopiero wtedy, gdy prowadzi się już dorosłe życie i wspólne zamieszkanie jest tak naturalne, że nie ma nad czym się zastanawiać. Po co w takim razie ten pierścionek, dla rezerwacji, żeby nikt inny sprzed nosa nie zgarnął? Nie zrozumiem tego nigdy

Nostradamus się znalazł
Klasyczny przykład niezamykania furtki, gdy mu z inną nie wyjdzie. On doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że Ty będziesz na niego czekać.

Wykorzystaj to. Zaciśnij zęby i przestań się do niego odzywać pierwsza, a na jego wiadomości odpisuj lakonicznie w stylu "ok, miłego dnia". Mówił, że za wszelką cenę znajdzie sposób, by się z Tobą skontaktować? Czas to sprawdzić ;]

Niech on wie, że nie jesteś bezwolną owieczką, która żuje trawę w kącie zagrody czekając aż ktoś ją przegoni. Bądź sobą i bądź zadowolona ze swojego życia, prowadź je tak jak Ty chcesz, nie pozwalając facetom na dominację. Jesteś wyjątkowa, niech kawałek świata to zobaczy, a nie tylko jeden palant...
Widzisz, ja to wszystko wiem, ale wiem też, że byliśmy naprawdę za...stą parą i wiem, że ciężko mi będzie znaleźć dla siebie kogoś tak... hmmm idealnego dla mnie. Nie chcę nikogo szukać. Chcę, żeby on w końcu zrozumiał, jaki błąd popełnił. Tylko nie wiem, jak to zrobić.
lallcia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-19, 13:45   #4340
ver_million
Rozeznanie
 
Avatar ver_million
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: -.-
Wiadomości: 737
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez lily92920 Pokaż wiadomość
To Twój tez narkoman? Kurde no... Wiedziałaś o tym jak byliście w związku? Jak zareagowałaś?
Mój też nieźle skrywa pod swoim nowym płaszczyskiem to, że kawał z niego gnoja! Tu niby taki intelidżent, a tu, jak coś powie to żal dupę ściska! I pewnie żal mu siebie, że nic w konkursie nie osiagnął, a ja, taka Justyna Bogutówna (jak mnie nazwał po rozstaniu tłumacząc, że to troche jak Zenon i Justyna, że go pociagam, bla bla... Takie lektury powinny być wycofane! ) jeszcze coś osiagne i co wtedy biedaczyna pocznie...?!
jak reagowalam? jesli chodzi o trawe, obiecywalam sobie,ze sama nie sprobuje i odciagalam tez jego- ale zaczelam sama popalac jak byla okazja, na imprezach, on mi dlugo zabranial, a sam sie dobrze bawil, ale tak czy owak on nie jaral- bral LSD i LSA, kodeine- a dowiadywalam sie po fakcie, wiec sie denerwowalam i sama nie wiedzialam co robic, probowalam rozmawiac. o LSA sie zdenerwowalam, ze on jest niepowazny i ze w ogole dzieki, ze mi powiedizal, a co do kodeiny to bylo tak, ze wpadl w pewnym momencie w ciag, ja widzialam, ze cos nie gra, ale nie wiedzialam co znowu wymyslil i pytalam co jest, na co on zazwyczaj 'czy zawsze musi cos byc, o co Ci chodzi,przestan sie czepiac' po czym sie przyznal w koncu i ja przy okazji ktorejs rozmowy powiedzialam, ze sorry kochanie, ale albo rzucasz albo sie rozstajemy i gie mnie obchodzi, ze sie uzalezniles, wpier**oliles sie to teraz z tego wyjdz, ja Ci nie pomoge, bo nawet o tym nie wiedzialam= a on do mnie wtedy pretensje, ze jak on mial problem, to ja go owalalam, jaki to nie jest zly (no skoro wszystko ok u niego bylo, to chamstwami nie musial w moim kierunku sypac, byc wrednym, az do chwili kiedy sie rozplacze), ze go teraz zostawiam w takiej sytuacji, pozniej sama zaczelam sie tlumaczyc, ze to moja wina, ze ja go nie chcialam zostawiac i takie bledne kolo, bo mi zalezalo, aon robil wszystko, zeby wyszlo, ze to przeze mnie- bo to ja chodze do psychologa (niewazne, ze w jego sprawie) i to ja jestem nienormalna...
nigdy wiecej nie tkne czlowieka, ktory cpa. wyjatek stanowi trawa- ja pale raz na dwa miesiace, aktualnie nie palilam nic od ferii zimowych, a wiec od moich urodzin- 2 miesiace... i pewnie nie zdarzy sie okazja, bo nie mam na to pieniedzy i nie potrzebuje tego... ale z kims, kto pali dzien w dzien, polyka tzw. wiadra, to nienie... nie wyobrazam sobie
__________________
She seems to be stronger, but what they want her to be is weak
She could play pretend, she could join the game, boy
ver_million jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-19, 13:54   #4341
lily92920
Zakorzenienie
 
Avatar lily92920
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Kędzierzyn Koźle
Wiadomości: 11 936
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
Lily - to czemu o nim myślisz, tęsknisz, cieszysz się z zagubienia telefonu...? Nie okłamuj nas, zależy Ci na nim i czekasz na jego wielką przemianę, dlatego tkwisz w tym bagnie, wąchasz misie i w ogóle fuj Jeszcze Cię tak okręci, że zamieszkacie razem na studiach. Albo na sąsiedniej ulicy.
Mysle i tęsknie, bo mam wielki sentyment i żal. Wiele mnie z nim łączy. I poprostu wciąż się nie pogodziłam z tym... Dlaczego przezywam, że zgubił telefon- bo ciesze się, że spotkało go coś złego!
Nie chce z nim być, nie mam do niego zaufania i czuje ogromny żal. Nie wybaczyłabym mu już. Wczoraj słyszałam, jak to bardzo mnie kocha, ale mimo to nie zrobiło to na mnie wrażenia...

Cytat:
Napisane przez ver_million Pokaż wiadomość
jak reagowalam? jesli chodzi o trawe, obiecywalam sobie,ze sama nie sprobuje i odciagalam tez jego- ale zaczelam sama popalac jak byla okazja, na imprezach, on mi dlugo zabranial, a sam sie dobrze bawil, ale tak czy owak on nie jaral- bral LSD i LSA, kodeine- a dowiadywalam sie po fakcie, wiec sie denerwowalam i sama nie wiedzialam co robic, probowalam rozmawiac. o LSA sie zdenerwowalam, ze on jest niepowazny i ze w ogole dzieki, ze mi powiedizal, a co do kodeiny to bylo tak, ze wpadl w pewnym momencie w ciag, ja widzialam, ze cos nie gra, ale nie wiedzialam co znowu wymyslil i pytalam co jest, na co on zazwyczaj 'czy zawsze musi cos byc, o co Ci chodzi,przestan sie czepiac' po czym sie przyznal w koncu i ja przy okazji ktorejs rozmowy powiedzialam, ze sorry kochanie, ale albo rzucasz albo sie rozstajemy i gie mnie obchodzi, ze sie uzalezniles, wpier**oliles sie to teraz z tego wyjdz, ja Ci nie pomoge, bo nawet o tym nie wiedzialam= a on do mnie wtedy pretensje, ze jak on mial problem, to ja go owalalam, jaki to nie jest zly (no skoro wszystko ok u niego bylo, to chamstwami nie musial w moim kierunku sypac, byc wrednym, az do chwili kiedy sie rozplacze), ze go teraz zostawiam w takiej sytuacji, pozniej sama zaczelam sie tlumaczyc, ze to moja wina, ze ja go nie chcialam zostawiac i takie bledne kolo, bo mi zalezalo, aon robil wszystko, zeby wyszlo, ze to przeze mnie- bo to ja chodze do psychologa (niewazne, ze w jego sprawie) i to ja jestem nienormalna...
nigdy wiecej nie tkne czlowieka, ktory cpa. wyjatek stanowi trawa- ja pale raz na dwa miesiace, aktualnie nie palilam nic od ferii zimowych, a wiec od moich urodzin- 2 miesiace... i pewnie nie zdarzy sie okazja, bo nie mam na to pieniedzy i nie potrzebuje tego... ale z kims, kto pali dzien w dzien, polyka tzw. wiadra, to nienie... nie wyobrazam sobie
No widzisz, a ja już raz byłam z chłopakiem, który był rasowym ćpunem. Płakałam przez niego nocami, kiedy na fazie do mnie wydzwaniał i mówił, że fajnie mu jest w tym stanie...
Eks o tym doskonale wiedział i mówił, że nie tknie nigdy narkotyków. Obiecywał mi to. Dopiero 2 miechy po zerwaniu wyszło, że palił trawe. Niby wiem, że tylko raz i to 2 buchy, ale jaka była prawda tego nie wie nikt. Nie interesuje mnie teraz czy to robi, lanserek zasrany... Nigdy już mu nie zaufam.
lily92920 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-19, 13:54   #4342
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

ver_million - kodeinę mam teraz od lekarza...

lallcia - upierasz się przy tym tak jak i ja przy ostatnim facecie, ale spójrz prawdzie w oczy, to uczucie jest jednostronnie - on wcale nie sądzi, że bylibyście zarąbistą parą, że jesteś dla niego idealna. Może kiedyś tak pomyśli, ale skup się na tym, co jest teraz, czyli teraz Cię nie chce.

Facetom żal budzi się, gdy ich była staje się atrakcyjna dla innych i gdy widzą, że dobrze sobie radzi bez nich. Wykorzystaj to.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-19, 13:56   #4343
lily92920
Zakorzenienie
 
Avatar lily92920
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Kędzierzyn Koźle
Wiadomości: 11 936
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
Facetom żal budzi się, gdy ich była staje się atrakcyjna dla innych i gdy widzą, że dobrze sobie radzi bez nich. Wykorzystaj to.
Ech, zgadzam się...
lily92920 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-19, 14:00   #4344
lallcia
Raczkowanie
 
Avatar lallcia
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: Dolny Śląśk
Wiadomości: 124
GG do lallcia
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
ver_million - kodeinę mam teraz od lekarza...

lallcia - upierasz się przy tym tak jak i ja przy ostatnim facecie, ale spójrz prawdzie w oczy, to uczucie jest jednostronnie - on wcale nie sądzi, że bylibyście zarąbistą parą, że jesteś dla niego idealna. Może kiedyś tak pomyśli, ale skup się na tym, co jest teraz, czyli teraz Cię nie chce.

Facetom żal budzi się, gdy ich była staje się atrakcyjna dla innych i gdy widzą, że dobrze sobie radzi bez nich. Wykorzystaj to.
Wiesz, najlepsze jest to, że on wie, że byliśmy super parą. Że pasowaliśmy do siebie idealnie. Tylko się biedaczek pogubił Nawet teraz jak się spotykamy, potrafimy gadać ze sobą bez przerwy po parę godzin. I dlatego ja nie wiem, co o tym sądzić. Chciałabym go nienawidzić i uzmysłowić sobie, że jest palantem, skoro pozwolił mi odejść. Ale nie umiem jeszcze. Jeszcze chyba staram się walczyć i próbować uzmysłowić mu, że wcale tak nie musi być, żeby się tylko ocknął i dostrzegł, co stracił. Ale takim moim zachowaniem przecież on nic nie traci. Głupia jestem, no nie??
lallcia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-19, 14:02   #4345
noooka
Raczkowanie
 
Avatar noooka
 
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 59
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
Facetom żal budzi się, gdy ich była staje się atrakcyjna dla innych i gdy widzą, że dobrze sobie radzi bez nich. Wykorzystaj to.
oj,prawda!!! albo zacznie doszukiwać się w n-tej,jakieś cząstki Nas...

lallcia - nie,nie jesteś głupia!bo ja mam podobnie.Uważam nadal,że pasujemy do siebie (tyle wspólnych pasji,zainteresowań,podob ne spojrzenie na świat i przyszłość!) fakt,flirtuje z inną ale ja wciąż mam złudzenia,że poprzez to zrozumie ile dla Niego znaczę,odnajdzie się i ułoży się...ech

Edytowane przez noooka
Czas edycji: 2011-03-19 o 14:08 Powód: dopisek
noooka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-19, 14:05   #4346
sweetprincess91
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 1
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Witam! Nie wiem jak zaczac, nawet nie jestem pewna czy wpisuje sie z odpowiednim miejscu. Pomyslalam ze moze tutaj znajde jakas rade bo teraz nie mam nikogo. Bylam z chlopakiem przez 3 lata, rozstalismy sie 2 miesiace temu i z czasem czuje sie gorzej. Jestem tez swiadoma tego ze moge do niego wrocic ale nie chce, bo nie bylam szczesliwa... Przez caly ten czas jak bylismy razem potrafilam wszystko wybaczac i czekalam z mysla ze on sie zmienil, ze bedzie dojrzalym facetem jednak sie nie doczekalam bo musialam zakonczyc to wszystko... Teraz moze jestem przyzwyczajon, ale czasem czuje sie jakbym nie mogla zyc bez niego, wszystko powraca, jednak nie potrafie mu wybaczyc tego jak sie zachowywal, imprezy, kumple a pozniej ja-nie mialam nic do gadania bo on sie swietnie bawil, a ja potrafilam zeregnowac z dnia na dzien ze wszystkiego i tak stracilam nawet przyjaciol, teraz wiem ze jestem sama, nie mam checi do zycia... Do konca nie bylam szczesliwa bo roznie mnie traktowal, rozne byly jego odzywki typu: "po✂✂✂alo Cie?" "jestes nie do zycia" i rozne przeklenstwa padaly... Bez niego tez nie jestem szczesliwa,ale w srodku czuje ze musze sobie poradzic i zapomniec... A moze ja za duzo wymagam? Prosze o pomoc
sweetprincess91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-19, 14:06   #4347
zjedzmniebejbe
Zakorzenienie
 
Avatar zjedzmniebejbe
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 3 170
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Ej no, każda się z kimś umawia, z kimś pisze, do kogoś wzdycha.
Ło matko, czy ja na prawdę jestem taka odrażająca że nikt nie raczy nawet na mnie spojrzeć?


to jest kurde smutne. Tak, smutne. :/
__________________


plecaczkiem: 7250 km
zjedzmniebejbe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-19, 14:07   #4348
ver_million
Rozeznanie
 
Avatar ver_million
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: -.-
Wiadomości: 737
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
ver_million - kodeinę mam teraz od lekarza...
kodeina jest chyba przecikaszlowa
tak czy owak no przyglup- lyknac pare tabletek i byc na fazie.
on myslal, ze ja tego nie wyczaje, ale kiedys przegladalam zdjecia w telefonie to mial- bo ja wiem ile paczek - moze ze 20, rozlozonych na biurku THICODINU, a jak pytalam co to jest, to powiedzial, ze dla kolezanki na urodziny... oj przyglup, nie ma co sie oszukiwac.
niech inna wacha jego smrodki.
przystawia sie do tej punkowy, a od dwoch tygodni, albo nawet od trzech chodzi non stop w jednych spodniach i jednej bluzie, jedyne co zmienia to koszulki...
pewnie mamusia mu pierze te rzeczy, ale no tak czy owak, dobrego wrazenia to nie robi... zwlaszcza te brudne zasyfione buty...
__________________
She seems to be stronger, but what they want her to be is weak
She could play pretend, she could join the game, boy
ver_million jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-19, 14:13   #4349
noooka
Raczkowanie
 
Avatar noooka
 
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 59
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

zjedzmniebejbe - ja z nikim się nie umawiam jeśli chodzi o płeć,przeciwną za to idę na kawę z dobrą koleżanką,bo dawno się nie widziałyśmy (może mi ulży?)
noooka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-19, 14:16   #4350
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

zjedzmniebejbe - dałabym się pokroić za taką śliczną buzię, jaką masz
A dziś umawiam się z Wizażankami, o! Kij facetom w d... Albo i nie, za dobrze by im było

lallcia - pokazując mu, że nic się nie zmieniło, choć nie jesteście w związku, tylko go utwierdzasz w przekonaniu, że dobrze zrobił - ma ciastko i zjada ciastko. To Ci nie pomoże odzyskać jego uczuć.

Rozumiem Cię doskonale, bo mam tak samo, ale mój skonkretyzował pod moim naciskiem, że mnie już nie kocha i nie potrafi wzbudzić w sobie tych wyjątkowych uczuć... że już nie czuje, aby był mój, że nie jestem tą jedyną, nie takiej szuka, a ze mną mu się po prostu świetnie rozmawia i sypia.

Mi do udanego związku wystarczy porozumienie ciał i ducha, wspólne cele, podobne poglądy na przyszłość, bliskość i rozmowy. Ale widocznie to nie o to chodzi Najważniejsze jest to, by obydwie osoby uważały tak samo. Uszanuj więc jego prawo do odrębnych poglądów na miłość, choćby miały być jego życiowym błędem.

U nas minęło parę tygodni i mamy codzienny, przyjacielski kontakt. Trzymam się go jak tonący brzytwy, a przecież nie daje mi żadnej fałszywej nadziei, żadnych sygnałów. Widzę, jak mnie to niszczy. Ale już tak się przy nim poniżyłam, że nie potrafię urwać kontaktu, aby nie zatrzeć szczątków dobrego wrażenia, które mogę pozostawić.

W Twoim przypadku jest inaczej - ruch należy do Ciebie. Wykorzystaj to i pokaż mu, co potrafisz. Pokaż, jak cieszysz się swoim życiem. Obudź w nim łowcę, ale nie bądź ofiarą.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.

Edytowane przez Malla
Czas edycji: 2011-03-19 o 14:17
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 23:34.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.