|
|
#811 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 3 173
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
My i tak mamy ze sobą co kilka dni kontakt czy to smsowy czy mailowy, więc tak naprawdę niewiele mi to da, bo i tak jakoś się dowiem co u niego. Wiem, że potępiacie utrzymywanie kontaktów z byłymi, ale my najwidoczniej nie potrafimy z dnia na dzień zapomnieć o sobie. Nawiązywanie kontaktów jest w naszych relacjach obustronne... raz ja się pierwsza oddzywam, raz on. Choć nie będę ukrywać, że ja chyba częściej. Skończona idi*tka ze mnie. Nienawidzę siebie za tą słabość. Mój psycholog nawet ostatnio uświadomił mi, że tak naprawdę to ja byłam przez cały ten związek tym słabszym ogniwem. Moje życie PO tylko to potwierdza.
|
|
|
|
#812 |
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
Dearlie - jak mnie rzucił, od razu wywaliłam go z NK (jeszcze się oburzył!), ale też często zaglądałam, czy dochodzą znajomi (doszła jedna tuż po, ale odporna na jego zaloty), zmieniają się fotki... Z czasem włażenie w wyszukiwarkę mi się po prostu znudziło, a jak mam wielką ochotę po nim połazić, to po prostu wyłączam komputer.
Podobnie było z gg, od razu go zablokowałam, ale potem jak przeinstalowywałam (podejrzewając włamanie do kompa) i wczytywałam listę, to on zawsze się na niej pojawiał ponownie, choć go ciągle wywalałam. Zostawiłam go na liście, pisaliśmy do siebie prawie codziennie. Tydzień temu, jak się mnie radził w sprawie swojej przyszłości (WTF?!), wywaliłam go całkiem i piszę do niego tylko w ramach odpisywania, jak mi obcy numerek wyskoczy. Od 2 dni nie mamy żadnego kontaktu i dotarło do mnie, że nie ciągnie mnie, by do niego napisać, nie zaglądam nerwowo w róg monitora ani w telefon ![]() Jak będę w poważnym związku, to chyba powywalam konta na społecznościówkach, bo to tylko problemy i nieporozumienia tworzy Do znajomych mogę pisać na gg.Szkoda czasu i nerwów na podglądanie, jak facet, na którym nam zależy bez wzajemności, cieszy się własnym życiem, do czego ma absolutne prawo i my też w tym czasie powinnyśmy się właśnie tym zająć
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
|
|
|
#813 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 1 817
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
Cytat:
. Nie tylko telefonicznym, ale też spotykamy się od czasu do czasu. I u nas też jest to dwustronne, tzn. raz ja się odezwę, raz on (staram się, żeby częściej to był jednak on). Co to znaczy, że byłaś słabszym ogniwem w związku? Ja w ogóle mam delikatnie mówiąc takie średnie zdanie o psychologach, ale może to dlatego, że patrzę na znajomych studentów psychologii i zwykle mają oni pięć razy większe problemy ze sobą niż ja |
|
|
|
|
#814 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Kędzierzyn Koźle
Wiadomości: 11 936
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
|
|
|
|
#815 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Kędzierzyn Koźle
Wiadomości: 11 936
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
|
|
|
|
#816 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 3 173
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
Cytat:
![]() ---------- Dopisano o 11:41 ---------- Poprzedni post napisano o 11:32 ---------- Cytat:
Connff nie wiem czy znasz moją historię. Mianowicie głównym problemem były moje ataki histerii często połączone z agresją, których częstotliwość w ostatnich miesiącach naszego związku bardzo się nasiliła. Pojęcia słabsze ogniwo miało odnosić się do mojej emocjonalności i tego, co powodowało u mnie właśnie takie zachowania. |
||
|
|
|
#817 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 1 033
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
Ja mojego WYWALIŁAM z fb (za namową Malli
), nie kometuje zdjęć na, których jest jak niektórzy... i nie właże na jego profil, choć wszystko udostępnia. I czuje się z tym bardzo dobrze, polecam wszystkim .Nie wiesz czy wywalić eksa z fb - wywal .
|
|
|
|
#818 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Kędzierzyn Koźle
Wiadomości: 11 936
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
Cytat:
Ale ja nie chcę by poglądał mnie, a robi to! Z resztą wiecie, bo Wam wtedy coś odpisywał... Pewnie, że będzie lepiej! Chociażby dlatego, że szlag go trafi, jak się już zorientuje
Edytowane przez lily92920 Czas edycji: 2011-03-26 o 11:56 |
|
|
|
|
#819 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 5 331
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
Cytat:
|
|
|
|
|
#820 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 1 817
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
Cytat:
. Ale przede wszystkim u nas to się po prostu rozpadało dłuższy czas, on mnie tak naprawdę nigdy z premedytacją nie skrzywdził, nie wykręcił mi żadnego numeru, nie bił, nie obrażał. W takim razie dlaczego miałabym zrywać z nim kontakt?A teraz jest już ok, w ogóle mnie nie boli kontakt z nim. Za tydzień miną dwa miesiące od rozstania. Więc owszem, moim zdaniem opłacało się wytrzymać. U nas w związku też to ja byłam "wariatką" . Może nie miałam ataków histerii, ale agresji jak najbardziej. Jestem straszną choleryczką i naprawdę podziwiam go za to, że w pewnych momentach ze mną wytrzymywał. Ale z drugiej strony on jest po prostu strasznie spokojnym człowiekiem. Wiem też, że w przyszłości muszę szukać facetów o podobnym temperamencie, jak były. Inni po prostu ze mną nie wytrzymają . Pomimo tego chyba jednak były był "słabszym ogniwem" w naszym przypadku. On po prostu był słabiej przystosowany do życia. Praca, obowiązki, przyszłość - takie rzeczy go przerastały. Zawsze zarzucał mi, że twardo stąpam po ziemi, a tymczasem on po prostu tego nie potrafił. No trudno. Jeśli kiedyś by się nauczył... E, nie ma co gdybać. Mieszkanie trochę ogarniętę, idę pisać pracę magisterską.
|
|
|
|
|
#821 | ||||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 2 487
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
Cytat:
![]() Na początku są strasznie męczące te ćwiczenia (a przynajmniej dla mnie ) A dodatkowo działało mi na nerwy, że ja ledwo dysze po połowie tego ćwiczenia, a te panie na filmie takie uśmiechnięte od ucha do ucha ![]() Cytat:
Cytat:
![]() Odremontuj koniecznie ![]() Cytat:
__________________
. "Pragnienia łamią nam serce, męczą nas. Pożądanie rujnuje nam życie. Ale jeśli chodzi o pragnienia, najbardziej cierpią ci, którzy nie wiedzą, czego chcą." . |
||||
|
|
|
#822 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Kędzierzyn Koźle
Wiadomości: 11 936
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
Za tydzien mam pseudorandke
|
|
|
|
#823 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 2 487
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
Z kim? Jak? Gdzie?
![]() Jestem nie w temacie
__________________
. "Pragnienia łamią nam serce, męczą nas. Pożądanie rujnuje nam życie. Ale jeśli chodzi o pragnienia, najbardziej cierpią ci, którzy nie wiedzą, czego chcą." . |
|
|
|
#824 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Kędzierzyn Koźle
Wiadomości: 11 936
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
|
|
|
|
#825 | ||
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
Dearlie - wiesz, czemu brak kontaktu jest najlepszy? Bo trzeba być dojrzałym i kontrolować swoje emocje, aby móc się przyjaźnić po rozstaniu. A to jest baaardzo trudne, jeśli coś się do tej osoby czuje, a ona tego nie odwzajemnia
![]() Bo... sztucznie podtrzymywany kontakt daje sztuczną nadzieję i tkwimy wciąż w tym bagnie, zaglądając co chwilę, co on robi i czy już z kimś jest. Bo... boli bardzo, gdy okazuje się, że ciągle pisze do nas (po przyjacielsku, of kors), ale nie mówiąc nam o tym (bo i po co?), od paru miesięcy kocha się z inną. Bo... poprzez brak kontaktu dajemy sobie szanse na szybszy nowy start i nie marnujemy więcej czasu na wciskanie się tam, gdzie nas - powiedzmy prawdę - nie chcą i nie zechcą już jakimś cudem!!! Jesteście skazani na kontakt, by przyjechał po rzeczy, to rozumiem. Ale nie jesteście skazani na rozmawianie ze sobą zanim się u Ciebie zjawi ani potem. Ty powinnaś się zająć nauką opanowania swoich napadów histerii zamiast mącić nim w głowie, niszcząc to, co daje Ci terapia. Skąd się bierze przekonanie o słuszności zerwania kontaktu? Z lektury tego wątku Wystarczy popatrzeć na Lily :P Zresztą z własnych doświadczeń również... Po eksie urwałam kontakt po tygodniu zalewania go potokiem telefonów, zajęłam się sobą i wszyscy mi mówili, że promienieję. Z Zakalcem mam wciąż kontakt i patrząc w lustro widzę siedem nieszczęść. Cytat:
Ich życie prywatne mnie nie interesuje, tylko wiedza i umiejętności ujarzmiania psychiki pacjentów. A jedno z drugim o dziwo się nie kłóci Cytat:
Czemu nikt nie bierze tego pod uwagę, tylko wymaga się jakiegoś okresu bezzwiązkowości? Przecież uczucie nie znika od razu i zwykle w momencie rozstania już go nie ma, skoro ktoś decyduje się zakończyć związek. Nie każdy klin osoby, która została porzucona, jest bezuczuciowym klinem - ja się szczerze w Zakalcu zakochałam po 2 tygodniach od zmiany statusu. Jak zareagowało na to otoczenie? Ktoś Ci wypominał, że to chamskie i dziecinne? Mi nie i śmieszy mnie, gdy słyszę, że trzeba zacisnąć zęby i tego eksa w kontaktach mieć. Podziwiam masochizm niektórych.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
||
|
|
|
#826 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Kędzierzyn Koźle
Wiadomości: 11 936
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
No właśnie, ja się boje, że ktoś mi zarzuci, że to dziecinne, bo sama tak uznałam, jak klasowa gwiazda mnie usunęła...
|
|
|
|
#827 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 5 331
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
Cytat:
|
|
|
|
|
#828 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 64
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
Ale trzaskacie na tym forum!
![]() Widzę, że dajecie rade jakoś ![]() Ja miałam wczoraj zabawną sytuację. Wpadłam w jakiś wir imprez po rozstaniu , wczoraj też byłam. Oczywiście eks ze swoimi kumplami. Chciałam wspomnieć, że doszlismy do porozumienia, nie udajemy, że się nie znamy i takie tam. Podsłuchałam wczoraj rozmowę jego z kumplem. Wiem, że nie ładnie ale to było takie ciekawe ![]() Mówił, że liczę się Tylko ja, że tamta co na niego leci może spadać, że mu zależy, że pewnie ja nie będe chciała, że.. " Stary no, ja ją kocham! Co ze mnie za idiota jest ! " A pózniej... upiliśmy się troszkę, o dziwo eksio chodził jakiś zamulony do czasu kiedy PRZY WSZYTKICH, klęknął na kolanach i krzyczał , że mnie kocha! No wariat, no.
__________________
|
|
|
|
#829 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 1 068
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
Niestety, teraz leciały epitety ciężkiego kalibru, a nie kwiatki. W ogóle to jestem całym złem i zniszczyłam ten związek i nawet nie staram się go zrozumieć, jestem hipokrytką o podwójnej moralności, mam wykaz ilościowy zaliczonych przez niego imprez i kobitek od chwili rozstania (i mściwo napisaną wiadomość, że przynajmniej ma teraz seks częściej niż ze mną), o, a teraz wiadomość jak mnie kocha szalenie
![]() Też go kocham, i co z tego, skoro jeszcze po rozstaniu takie rzeczy z niego wyszły, to widzę jakiego "człowieka" kocham Eh, jednak faceta poznaje się po tym jak kończy ![]() Sorry dziewczyny, że ostatnio nie komentuje, nie czytam i nie nadążam za tym co się tu dzieje, ale nie nadążam nawet za swoim życiem mam nadzieję, że jakoś dajecie radę i mi to wybaczycie
|
|
|
|
#830 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
dziewczyny zerwijcie wszsytkie kontakty! czego oczy nie widza tego sercu nie zal. ja utzrymywalam kontakt 1,5 miesiaca po rozstaniu, chodzac z nim 2 razy w tyg na tance, dotykajac go, patrzac mu w oczy, potem przyjezdzalam do domu i 2 dni nie moglam sie pozbierac...ale chcailam tak pocierpiec bo myslalam ze jak mu pokaze ze jestem inna, wesola usmiechnieta, moze zateskni? g... prawda! byl dla mnei zimny, obojetny, to bylo nei do zniesienia. pwoiedzailam ze rezygnuje a on prosil zebym sie zastanowila bo chcial nadal ze mna tanczyc...zrobialm to dla swojego dobra i wy tez tak zrobcie. przyjechal do mnie we wtorek ,przywiozl mi fakture, krotka rozmowa, co u niego co u mnie, pytam jak na tancach, odpowiedzail: "co mam ci powiedzeic ze zle? tak , jest zle", widac ze mu mnie brakuje ale chyba tylko jako tancerki, bo jzu mi zakomunikowal wczesniej ze razem nei bedziemy...odpuscilam sobie te tance ale kiedy mam wahania nastroju mysle ze moze jednak zle zrobilam...ale to bylo konieczne, takie zupelne oderwanie, danie mu tego czego chce, moze jeszcez zateskni... dla niego chodzenie na tance bylo wygodne, bo wiedzail ze ma mnei w garsci, wiedzail ze nei bede sie z nikim spotykac, widujac go , widzial jak bardzo jestem za nim i ze bede zyla caly zcas nadzeija...
od wczoraj pisze do niego listy, wszsytkie uczucia przelewam na papier i pwoiem wam ze swietnie sie po tym czuje jeszcze sporo mysle o nas, o naszym rzostaniu, mam chwile kiedy chce zlapac za telefon i cos mu napisac, ale wtedy lapie za kartke i pisze...od polnocy nazbieraly sie jzu 4 dlugie listy. dziewczyny polecam! super terapia...i moze kiedys mu to wysle, nie teraz, za kilak miesiecy, zobaczymy
|
|
|
|
#831 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
fajny cytat z ksiazki "mężczyźni są z Marsa, kobiety z Wenus":
"Każdego roku miliony par łączą się w miłości, by potem boleśnie się rozstawać, bo zaprzepaścili swą szansę." damy rade kobietki!
__________________
|
|
|
|
#832 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 3 170
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
Powinnaś znaleźć, kosztuje ok 50-60zł
![]() W ogóle nie miałam internetu 3h! niech ich tam.. ah ![]() Dearlie - Dziewczyno, nie ma Ci wstyd przed nim i przed samą sobą?! Jak facet ma wrócić, skoro wie że tylko na to czekasz? W jego oczach jesteś słaba i nie potrafisz sobie dać rady. Głupio by mi było gdyby mój facet po miesiącu dowiedział się że płaczę a co dopiero po tylu latach! powinnaś mu pokazać że świetnie sobie bez niego radzisz. Póki co jesteś dla niego beksą i kobietą słabą emocjonalnie, a do takich nie warto wracać.. Zaraz nadrobię resztę.
__________________
plecaczkiem: 7250 km |
|
|
|
#833 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 153
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
Cytat:
Jeśli mialoby coś z tego być to nawet jeśli wywalisz go z FB nie będzie to równoznaczne z utratą tej "szansy". Przecież jak będzie chciał to się skontaktuje w inny sposób. A podglądanie jego profilu będzie sprawiało,że tylko będziesz się zadręczać. I nic dobrego to nie przyniesie!
__________________
"Just put one foot in front of the other. Just get through the day."
|
|
|
|
|
#834 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 64
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
Cytat:
Toż to bydlak jest , prostak. I on kocha szalenie!
__________________
|
|
|
|
|
#835 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
Posłuchajcie sobie
http://www.youtube.com/watch?v=Ih1__tKuvAE Trzymajcie się! Ja zostałam kiedyś rzucona po 4 latach a za godzinkę widziałam go z inną na spacerku z psem, bolało....Ale Żyje, mam się dobrze! To znaczy , że się da! Buziaczki
__________________
|
|
|
|
#836 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 3 170
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
Cytat:
![]() ---------- Dopisano o 13:28 ---------- Poprzedni post napisano o 13:27 ---------- ŚNIEG, O KUR..de
__________________
plecaczkiem: 7250 km Edytowane przez zjedzmniebejbe Czas edycji: 2011-03-26 o 13:30 |
|
|
|
|
#837 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: -.-
Wiadomości: 737
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
na dworze jest tak przepotwornie zimno, ze łojeju.
chyba moja kumpela, ktora byla z chlopakiem ponad rok, wczoraj zerwala. co za wiosna...
__________________
She seems to be stronger, but what they want her to be is weak |
|
|
|
#838 | ||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 1 033
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
Cytat:
Cytat:
. Fb na szczęście nie pokazuje, że "X i Y nie są już znajomymi", jeszcze tego by brakowało... Myślę, że eks jak i jego znajomi mogli mieć z tego niezły ubaw, ale czego się po nich spodziewać. Nie przejmuje się tym, bo zupełnie mi nie zależy na ich dobrej opinii.
|
||
|
|
|
#839 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 1
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
hej
to moj pierwszy post na tym forum... powiem Wam tak- po rozstaniu, uciąć kontakt całkowicie- naprawdę- ja właśnie boleśnie się przekonuje o tym... Poznałam obcokrajowca, dlugo jezdzilismy do siebie- kawal historii, w koncu wyjechalam za nim do innego kraju, nauczylam sie jezyka, mieszkalismy razem- ale nie bylismy do konca szczesliwi( to mieszkanie ze soba bylo mega nietrafione- za szybko po zwiazku na odleglosc), byla wielka awantura, ja wrocilam na 3 tyg do Polski i jeszcze mieszkalismy po tym 2 tyg ze soba,zeby dokonczyc umowe za wynajem mieszkania... i niby mielismy zostac przyjaciolmi... spotykalismy sie nawet, nawet gdzies tam sie zatracalismy w pocalunkach ogladajac jakis film...szukalam z nim caly czas kontaktu, chcialam byc blisko( bo wiedzialam, ze naprawde go kocham i wszystkie jakies male ✂✂✂✂✂✂✂y, ktore mi wczesniej przeszkadzaly nijak sie maja do tego co naprawde czuje, a musialo mi to uswiadomic to rozstanie)... pewnego dnia mielismy isc na kolacje a on zadzownil, ze musi pzelozyc bo mu cos wypadlo...zaczelam wypytywac co??? Randka... tego dnia mi odwalilo- upilam sie - wydzwanialam do niego, plakalam, nagrywalam sie na poczte- bolalo to tak niesamowicie, bo caly czas mialam nadzieje, ze ta przyjazn to taki stan przejsciowy i wrocimy do siebie, a on moze nie mial serca tak mnie zostawic...ale po co byly te pocalunki, tulenia, rozmowy na fb? od tego momentu wszystko potoczylo sie tragicznie. Usilowalam przeprosic go za ten wybryk- dzownilam to odrzucal polaczenia. Gdzies 2 dni pozniej zgadalismy sie na fb- ze caly czas jest miedzy nami namietnosc i umowilismy sie na seks... przyjechalam do niego do mieszkania- zaczelismy sie piescic i peklam, zaczelam plakac( bo poczulam sie jak mega dziwka) i on oszalal, powiedzial ze go oszukalam, ze ma dosyc, ze ja go przeslauje, poszarpal mnie i wyrzucil z mieszkania- grozil, ze wezwie policje. Nie mamy kontaktu w ogole, nasz 1,5 roczny zwiazek stal sie dla mnie mega trauma. Mam 23 lata i moze nie mam super doswiadczenia, ale teraz juz wiem, ze jak ktos mowi: nie, to odejsc, wywalic, wymazac ze swojego zycia, przecierpiec i nie liczyc na przyjazn- to awykonalne. |
|
|
|
#840 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 3 170
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
Dokładnie - jak napisała solideja - faceta poznaje się po zerwaniu.
Więc.. hoho, mój to drań. W sumie drań za mało powiedziane, już nawet nie mam określenia które trafnie by określiło tego człowieka. Ale przynajmniej wiem że nigdy już do mnie nie napisze. A na życzenia urodzinowe nie ma co liczyć. To za miesiąc dopiero, czy ile tam, ale nie wyślę.
__________________
plecaczkiem: 7250 km Edytowane przez zjedzmniebejbe Czas edycji: 2011-03-26 o 13:41 |
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 11:24.







Do znajomych mogę pisać na gg.
. Nie tylko telefonicznym, ale też spotykamy się od czasu do czasu. I u nas też jest to dwustronne, tzn. raz ja się odezwę, raz on (staram się, żeby częściej to był jednak on).

i nie właże na jego profil, choć wszystko udostępnia. I czuje się z tym bardzo dobrze, polecam wszystkim








