|
|
#2971 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 849
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
Cytat:
jego mama stwierdziła, że on napewno mnie kocha tylko się wystraszył tego wszystkiego, ale tak naprawdę o co mu chodzi wie tylko on ![]() ---------- Dopisano o 11:01 ---------- Poprzedni post napisano o 10:51 ---------- ja też mam jasno przedstawioną sytuację, bez względu na to dlaczego to zrobił liczy się fakt ![]() boli strasznie, pierwszy miesiąc to nawet mycia zębów nie mołam sobie zorganizować, całymi dniami leżałam w łóżku i ruczałam. teraz jest juz trochę lepiej ale czasami nadal płaczę ale jakoś trzeba przetrwać, tłumaczę sobie że najwyraźniej nie jesteśmy sobie pisani bo wierzę w przeznaczenie, życie różnie się układa, jeśli mamy być razem to może jeszcze kiedyś będziemy a jeśli nie to poznam kogoś innego tylko najpierw muszę dojść do siebie i to wkurza mnie jeszcze bardziej bo on już pewnie dawno zapomniał o całej sprawie i żyje sobie normalnie a ja ciągle się z tym wszystkim zmagam
|
|
|
|
|
#2972 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Lubuskie ;)
Wiadomości: 592
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
Cytat:
taki mam zamiar, ciężko będzie ale muszę wstać na równe nogi. a co do weekendu - to będzie weekend juz bez niego.. więc nie wiem czy taki piękny. ---------- Dopisano o 10:17 ---------- Poprzedni post napisano o 10:06 ---------- Pika87 - tego co piszesz wygląda na to, że on po prostu potrzebuje czasu. Może przemysli to sobie, poukłada. Przestraszył się przyszłości - to swiadczy o jego rozchwianej jeszcze psychice. Jeżeli wszyscy uważają, że cię kocha, Ty też jestes tego pewna to chyba tak jest. Nie można się odkochać po 3 latach ot tak. Dajcie sobie czas, zobaczysz jeszcze do Ciebie przyleci, a ty w tym czasie spróbuj myśleć wylącznie o sobie. Skup się na swoich pragnieniach nie związnych z nim. Zobaczy , że potrafisz dac sobie radę bez niego to może coś nim ruszy. Faceci to tchórze. Nic tu nie pomoże jak czas. |
|
|
|
|
#2973 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 849
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
---------- Dopisano o 10:17 ---------- Poprzedni post napisano o 10:06 ----------
Pika87 - tego co piszesz wygląda na to, że on po prostu potrzebuje czasu. Może przemysli to sobie, poukłada. Przestraszył się przyszłości - to swiadczy o jego rozchwianej jeszcze psychice. Jeżeli wszyscy uważają, że cię kocha, Ty też jestes tego pewna to chyba tak jest. Nie można się odkochać po 3 latach ot tak. Dajcie sobie czas, zobaczysz jeszcze do Ciebie przyleci, a ty w tym czasie spróbuj myśleć wylącznie o sobie. Skup się na swoich pragnieniach nie związnych z nim. Zobaczy , że potrafisz dac sobie radę bez niego to może coś nim ruszy. Faceci to tchórze. Nic tu nie pomoże jak czas.[/QUOTE] obawiam się że tak się nie stanie. zresztą nie wiem czy będę potrafiła z nim być. może faktycznie się odkochał a do miłości nikogo się nie zmusi. poza tym nie zostawił mnie w zbyt kulturalny sposób ale o tym pisałam już wcześniej. ale nie jestem już na niego taka wściekła jak wcześniej bo zobaczyłam że to do niczego nie prowadzi, tylko czułam się jeszcze gozej. ---------- Dopisano o 11:28 ---------- Poprzedni post napisano o 11:25 ---------- i tak juz mija 2 miesiąc i choc wiem że nie powinnam to tęsknie za nim!!! powinnam jak najszybciek o nim zapomnieć ale to nie takie proste niestety no ale rozum swoje a serce swoje i bądź tu mądrym popiep....ne to wszystko
|
|
|
|
#2974 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Lubuskie ;)
Wiadomości: 592
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
No tak już jest. My kobiety już jestesmy takie z natury, że kierujemy się przeważnie sercem.
![]() Wiem, że jest ci ciężko. Na nic słowa - Nie przejmuj się! Bo jak się ma kobita nie przejmowac jak po 3 latach związku facet którego kocha nad życie okazuje się tchórzem lub bydlakiem (jak u mnie ) i odchodzi?! Życie się nami bawi. Ale mówię ci Pika87 znajdz czas dla siebie, rozwijaj się, zrób coś ze sobą A jak ci zle to wypisuj tu swoje żale, dziewczyny na pewno doradzą, pocieszą i chociaż na jakiś czas pojawi się usmiech na twarzy. |
|
|
|
#2975 | ||||
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
W swoim osądzie tego związku opieraj się tylko na tej drugiej części zdania.
Cytat:
Jak chcesz dostać kwiatki, to o, proszę, tu masz: Cytat:
Moja naturalna Wredota chce dodać - niech sobie popróbuje z innymi, to dopiero się przekona, czym są błędy... jeszcze będzie chciał dostać drugą szansę, a wtedy dostanie kopas w dupas ![]() A wewnętrzna Sprawiedliwość przekonuje, że nie ma co liczyć na jego potknięcia, bo jeśli z kolejną, wydającą się zupełnie nijaką i niedorównującą Tobie dziewczyną po 2 latach znajomości weźmie ślub w skowronkach, to tylko Cię to dobije. Musisz zająć się sobą, bo tylko w ten sposób dasz sobie szansę na normalny związek w przyszłości. Cytat:
Cytat:
Napiszę tego posta do Ciebie i do siebie zarazem i będę to czytać 50x dziennie.Z Twojego opisu wygląda na to, że przerosła go ta sytuacja, pogubił się gdzieś, kiedyś w sobie. Może nie dojrzał do związku, a może po prostu uczucie wygasło, miłość wcale nie jest wieczna. Nie wątpię, że jest mu przykro, że zranił tak wspaniałą osobę, że zawiódł rodzinę, a najbardziej, że serca do uczuć nie zmusi, choć może by chciał i próbował... Tak, rzucającym też może być przykro, ale to nie jest powód, aby wracać. Miłe spędzanie czasu, udany seks, wspólne zainteresowania, podobne poglądy i długie wieczorne rozmowy nie gwarantują chęci bycia z drugą osobą na poważnie. Czemu? Bo coś jednak było nie tak. Zastanów się, ile bliskości było między Wami w ostatnim czasie. Planowaliście ślub, to częsty gwóźdź do trumny. Nie mieliście problemów ostatnio z komunikacją, on był całkowicie szczery? Nie chował w sobie niewyjaśnionych spraw, aż wybuchły i pozostawiły dziurę w sercu? Mój wykazał się brakiem komunikacji i odwagi i o swoich wątpliwościach względem uczuć nic nie wspominał, tylko udawał, że jest ok, łudził, że samo się naprawi, mówił, że kocha itp. Domyślam się, że podobnie jak i ja nie potrafisz się pogodzić z jego "nagłą" (tak naprawdę nie wiemy, ile trwała) odmianą i czujesz się okłamana, jakbyś była rzeczą odstawioną do kąta. Uczucie odrzucenia potęguje fakt, że on nie potrafi lub nie chce porozmawiać, wyjaśnić co się stało i kiedy, żebyś mogła spróbować naprawić błędy lub uniknąć ich w przyszłości... Tysiące rozkmin z Twojej strony, milion niewiadomych, bezsilność, a od niego dobijające Cię tylko: lód, chłód i obojętność. Zastanów się, kochana, czy jest sens dalej nad tym rozmyślać i się męczyć...? ![]() Przestań walczyć jak lwica, na dzień dzisiejszy zrobiłaś już co mogłaś. Daj mu czas, oddaj mu jego prywatność, odetnij się od niego i żyj własnym życiem. Tak samo jak i Tobie, należy mu się czas samotności i odnalezienia swojego miejsca w świecie. Prawda jest oczywista: on nie chce teraz z Tobą być, nie będzie i powrót w tym momencie skończyłby się katastrofą Nie nakłonisz go teraz do rozmowy, bo on może wcale nie wiedzieć, nie rozumieć, co się z nim dzieje... dla nas to niepojęte, ale to po prostu taki typ. Nie uzyskasz satysfakcjonujących odpowiedzi, a w czymkolwiek, co by powiedział, doszukiwałabyś się nadziei na powrót. Uwierz mi, niepotrzebny Ci jest emocjonalny popapraniec, tylko silny mężczyzna, który będzie potrafił rozmawiać w odpowiednim momencie. A najbardziej jest Ci potrzebna wewnętrzna kobieca siła, którą musisz teraz w sobie obudzić. Twój milczy, a mój potrafi pisać, jakby nigdy nic, co wywołuje we mnie wybuchy euforii na przemian z czarną rozpaczą i przedłuża moją agonię. Nie wiem, co lepsze. W imię czego mamy być ich zabawkami? Miłości? Miłość to szczęście i stała praca nad sobą. To nie nasza wina, że oni tego nie rozumieją, że nie radzą sobie z uczuciami, nie dorośli do nas. Jeśli to ich wina, że nie podejmowali szczerych rozmów, to musimy im dać prawo do popełniania błędów, choćby były stale te same - to ich życie, nie nasze. Byłam kiedyś z facetem 8 lat, w pewnym momencie stwierdził, że mnie nie kocha, wyprowadził się. Ostro imprezował, a po paru miesiącach zatęsknił, tylko że ja już byłam z kimś innym. Przez ten czas nie mieliśmy kontaktu, nie poniżałam się przed nim - sam się odezwał, czego bym się po nim kompletnie nie spodziewała. Mieszał mi w głowie przez parę miesięcy, aż w końcu gdy zgodziłam się na próbę powrotu, gdy jego następca mnie zostawił, był milutki, słodziutki aż nie wytrzymał moich wątpliwości, zaczął stawiać warunki, a w ostateczności stwierdził, że się pomylił. Jaki z tego wniosek? Nie umiesz przewidzieć przyszłości, więc zachowuj się stosownie do dnia dzisiejszego, czyli odpuść sobie i zaakceptuj jego decyzję, choć pewnie nigdy jej nie zrozumiesz. Jeśli chodzi o wymianę rzeczy, to postaw sprawę jasno - tego dnia, o tej i o tej. Jak masz możliwość, to sama do niego przyjedź. To jest tchórz i nigdy Ci tego sam nie zaproponuje, czeka aż sama zrezygnujesz
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
||||
|
|
|
#2976 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 3 227
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
pika87-a zaręczyny były z jego inicjatywy? czy on wczesniej rzeczywiście widział was jako rodzinę?
|
|
|
|
#2977 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Lubuskie ;)
Wiadomości: 592
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
Malla , dzięki za kwiatki.
Spróbuje walczyć o swoją godność, chociaż z tej mojej godności prawie nic nie zostało. Już po pierwszej akcji powinnam to zakończyć, naiwna wierzyłam, że to się nie powtórzy. Ahh my baby czasami jesteśmy za delikatne. |
|
|
|
#2978 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 849
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
Malla bardzo mądre słowa. wzięłam się za siebie, odnowiłam kontakty ze znajomymi, szukam pracy i staram się żyć normalnie. tyle, że co ciągle gdzieś z tyłu głowy siedzi mi on!!! wiem, że nie mogę się narzucać i tego nie robię - poprostu się do niego nie odzywam. szopek przed jego domem wolałabym uniknąć i zastanawiam się nad odesłaniem mu jego rzeczy pocztą tyle, że wtedy pewnie mogę zapomnieć o swoich
no zobaczę jeszcze co zrobię. narazie mi nie wadzą w pokoju to niech sobie będą. nie chce na niego czekać bo wiem, że to nie ma sensu. co do komunikacji to zawsze powtażał, że kocha mnie za to że zawsze o wszystkim może mi powiedzieć i liczyć na zrozumienie, radę, poprostu to, że z nim będę. i tak faktycznie było (prznajmniej mnie tak się wydawało) no ale prawda okazała się inna bo zapomniał mi powiedzieć, że ma wątpliwości (taki szczególik) i że myśli o rozstaniu. nie wiem kiedy zaczęło się psuć, ale może zwyczajnie tego nie zauwarzyłam bo wierzyłam, że jego zapewnienia są prawdziwe. moja sytuacja jest bardzo podobna do twojej on pewnie też czekał aż samo się naprawi choć 10000000 razy powtażałam że nad związkiem trzeba pracować i teraz sobie myślę, że jemu poprostu się nie chciało. wybrał najłatwiejszą drogę. dużo bym dała żeby wiedzieć co on teraz myśli, co czuje....
|
|
|
|
#2979 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
Jak mawiała moja mama, a mamy (jak się okazuje) ZAWSZE trzeba słuchać, KAŻDY FACET JEST TAKI SAM, NIE MA TYCH "INNYCH". Faceci się nie domyślają, nie myślą o Tobie, myślą tylko o sobie. Więc Pika nie czekaj na niego, nie myśl, że się domyśli tego i owego. Bo tak nie będzie. Ja też jeszcze do niedawna myślałam, że mój eks zachowa się jak człowiek, wyjaśni mi wszystko. Nie zrobił tego. Moich rzeczy też nie oddał, choć obiecał. I nie wiem, ile prawdy było w jego gadaniu pt. "jesteś super dziewczyną, a ja boję się zobowiązań". Nie wiem. To była chyba tylko przykrywka, żebym nie dowiedziała się, z kim utrzymuje kontakt i do kogo prawdopodobnie jego uczucia odżyły. Do innej! Do laski, w której kochał się przede mną. U mnie też były zaręczyny, wyznania miłości po grobową deskę. Ale faceci są już tak skonstruowani, że wolą być sami, wolą się bawić, wolą znajomych od dziewczyn. I tym się właśnie od nich różnimy - my potrafimy oddać się im w całości, bezwarunkowo. I trwamy w tym do końca. A u nich, kiedy przechodzi etap motylków w brzuchu - rezygnują i stają się tylko facetami.
Nie myślcie dziewczyny, nie analizujcie. Zajmijcie się sobą, poznawajcie nowych ludzi, odbudujcie stare znajomości. Nie przejmujcie się nimi. Przecież na nich się świat nie kończy. Chyba już wystarczająco dużo poświęciłyście dla nich. Nie poświęcajcie się do końca. Wyjdźcie z domu, otwórzcie się na świat. Dacie radę!! Im szybciej o nich zapomnicie, tym lepiej. Skoro oni nie przejmują się wami, to dlaczego Wy miałybyście przejmować się nimi? Damy radę!
__________________
Życie to nie je bajka, to je bitwa! |
|
|
|
#2980 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 3 227
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
pika, poproś jego siostrę, by posredniczyla w zwrocie rzeczy.
No i jak z tymi zaręczynami i planami wspólnej przyszłosci bylo? |
|
|
|
#2981 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 849
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
Cytat:
|
|
|
|
|
#2982 | |
|
po drugiej stronie szafy
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
Cytat:
Różnimy się od facetów tym, że poświęcamy wszystko, całe nasze dotychczasowe życie, hobby, przyjaciół, czasem rodzinę, miejsce zamieszkania, dla jednego faceta, dla jego czułych słówek. Zaczynamy mieć w ), chcą żyć normalnie, a nie tylko patrzeć sobie w oczka. Na początku, kiedy są motylki, to im to wystarcza (choć nie zawsze), jest ok, natomiast jak mija pierwsze zauroczenie, to chcą też swojego życia. A my im bardzo często nie chcemy na to pozwolić, trzymamy kurczowo przy sobie, dzwonimy, piszemy, płaczemy. No i potem jest jak jest. Ani chłopa, ani bliskich.
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
|
|
|
|
|
#2983 | |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
Cytat:
Musimy wyciągnąć z tego lekcję i nie popełniać tych samych błędów w przyszłości. Potraktować to jako lekcję życia!
__________________
Życie to nie je bajka, to je bitwa! |
|
|
|
|
#2984 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 849
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
[QUOTE=wandaweranda;263133 26]pika, poproś jego siostrę, by posredniczyla w zwrocie rzeczy.
cholera, nie chcę mieszać w to innych osób, zwłąszcza jego siostry lub mamy. sąkochane ale to postawiłoby je i mnie w niezręcznej sytuacji. swoje sprawy załatwiam sama i jeśli się nie odezwie do świąt to zyczajnie mu je odeślę i tyle a on niech się martwi jak odda mi moje, albo niech się nimi udławi |
|
|
|
#2985 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 3 227
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
pika, a nie macie wspólnych znajomych , którzy by sie tego podjęli? ex miał coś mojego, napisałam mu tylko oschłego smsa, zeby zostawił to u naszych znajomych w tym i w tym dniu i ze sobie to potem odbiorę. Nawet nie odpisał. Ale rzecz dostarczył według mojego zyczenia. I po sprawie było.
A wracajac do tych zaręczyn....wiesz co? ja myślę, ze on jest za młody żeby się żenić i angazować w dorosłe zycie. A czy on ma ojca tak w ogóle i jeśli tak, to jakie ma z nim relacje? bo chłopak chyba jest zdominowany pzrez kobiety i zwyczajnie chce zwiać, po to, by się jakoś odnaleźć. Tak jak Malla napisała-że stracił swoja tożsamosć.......... |
|
|
|
#2986 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 849
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
lallcia przede wszystki zero sentymentów, trzeba być zołzą i to jest moja nauka. nie pokazywać że zależy, nie traktować jakby byli tymi jedynymi tylko tak żeby wiedzieli,że jak nie on to będzie następny i nie ufać bezgranicznie bo można się przejechać i to konkretnie, a oni i tak będą mieli to gdzieś bo kilka dni po rozstaniu wstaną z uśmiechem na ustach i wolnym umysłem. nie powiem, że byłam idealna bo nie byłam. zrobiłąm wiele błędów ale zdawąłm sobie z nich sprawę i walczyłam z nimi i on to dobrze wiedział!!! wiedział też że to nie są taki puste słowa, tylko że ja naprawdę pracuję nad sobą ( nie, nie, nie dla niego tylko dla siebie) i co kopnął mnie w d...pę i znikł tak szybko, że nawet nie zdążyłam się zoriętować co się stało
|
|
|
|
#2987 | |
|
Rozeznanie
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
Cytat:
__________________
"Don't hurry, there is whole life ahead of you!"
|
|
|
|
|
#2988 | |||
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
Cytat:
![]() Cytat:
Skoro siostra i mama i tak są w to zamieszane, to lepiej odzyskać rzeczy przy ich pomocy niż nie odzyskać wcale. Cytat:
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
|||
|
|
|
#2989 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 849
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
Cytat:
on ma 30 lat!!! to za młody chyba nie jest!!! ma tatę, co do kontaktów . powiedzmy że są dobre, zwykłe. zawsze lepszy kontakt miał z mamą jej się zawsze radził i zwierzał, ale nie tym razem pewnie dlatego ze wiedział ze będzie stała po mojej stronie. ja go nigdy do niczego nie zmuszałam, nie namawiałam,ale zawsze mówiłam co myślę na dany temat jednocześnie zostawiając mu podjęcie decyzji. on zawsze był taki, że im bardziej się go naciskało tym bardziej on nie chciał i włąsnie dlatego do siebie pasowaliśmy bo miałąm na niego sposób, nie wymuszałam, pozwalałam samemu decydować. do zaręczym go nie zmuszałam - sam wyszedł z inicjatywą (gdybym go zmuszała to pewnie nigdy bym się nie doczekała) wspólne mieszkanie włąściwie też on zaproponował ( jestem młoda jeszcze więc nie miałąm na to parcia, ale nie mogę powiedzieć ze nie chciałam z nim mieszkać bo cieszyłam się jak głupia) |
|
|
|
|
#2990 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 16 345
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
Cytat:
Ani chlopa ani bliskich ani rozumu ![]() Zacmienie totalne love..
__________________
Pisz do mnie tylko Ilona.
|
|
|
|
|
#2991 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
Malla, Pika, czy my miałyśmy tego samego faceta??
__________________
Życie to nie je bajka, to je bitwa! |
|
|
|
#2992 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 849
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
Zaręczyny, po których nie ustala się terminu, to lipa, nałożenie na kobietę rezerwacji, aby nie uciekła. Nie wydawało Ci się to dziwne, że nie mieszkaliście ze sobą, nie planowaliście ślubu, a związaliście się przyrzeczeniem jak dzieci na koloniach?
nie związaliśmy się jak dzieci na koloniach bo zamy się już 7 lat. po dwuch latach bycia razem zareczyliśmy się. mieliśmy planować ślub ,ale jak wiadomo organizacja trwa jakieś 2,5 roku (przynajmniej tyle mieliśmy czekać na naszą salę) nadażyła się okazja żeby razem zamieszkać więc postanowiliśmy ze najpierw wyremontujemy to mieszkanie (jak wiadomo to kosztuje) a potem pomyslimy o ślubie. ps znam wiele par które przez kilka lat byli narzeczeństwem zanim wzieli ślub. i mnie to nie wydaje się dziwne, ale każdy ma swoją wizje |
|
|
|
#2993 |
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
|
|
|
#2994 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 849
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
wyjaśnie tylko że 7 lat temu się poznaliśmy, przez 2 byliśmy znajomymi, potem przez kolejne 2 przyjaciółmi i od 3 lat byliśmy razem.
|
|
|
|
#2995 |
|
po drugiej stronie szafy
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
Metryka nie świadczy o dojrzałości.
Metryka nie świadczy o obowiązku ustatkowania się.
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
|
|
|
|
#2996 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 3 227
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
no cóż. Metrykalnie, to dorosły byk. Ale psychicznie-coś jak chłopczyk z podstawówki, który nie chce dorosnąć.
|
|
|
|
#2997 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 3 173
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
Mój cały, dłuuugi dzień walki z tym, żeby nie pisać do eksa został zakończony porażką. Eks odezwał się sam z siebie, żeby zapytać jak moje samopoczucie. Nie wypada nie odpisywać, bo tak czy inaczej miło, że o mnie myśli. Poza tym mówiłam, że jak pierwsz się odezwie to będę utrzymywać kontakt
Tak czy inaczej postaram się do naszych krótkich wymian zdań podchodzić już bez emocji... jak z kolegą i tyle ( tak, tak kogo ja chcę oszukać, ale może wkońcu się tego nauczę).
|
|
|
|
#2998 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 3 227
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
co jeszcze moge dodać-związał się z o 7 lat młodsza dziewczyną, może mu sie wydawało, ze w ten spsoób sobie przedłuży okres beztroski. jednocześnie związek trwał i rósł w siłę, on zdawał sobie sprawę, że ma juz swoje lata i należy pójśc krok dalej, bo tak trzeba, bo się tego od niego oczekuje. Niekoniecznie bo tak chciał.
|
|
|
|
#2999 |
|
po drugiej stronie szafy
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
Dearlie - dorosła jesteś, to Twoje życie. Ty je utrudniasz sobie, nie nam.
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
|
|
|
|
#3000 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 849
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
no właśnie, może wyczułabym coś wcześniej gdyby nie to że powtarzał że on w życiu już sie wyszalał, że chce normalnego życia, czas założyć rodzine itd. to zbiło mnie z tropu. teraz myslę że jego czas na zmiany już się zakończył, dobrze mu tak jak jest i w tym chce pozostać. nie wim co o tym wszystkim myśleć bo jak można tak przewartościować swoje życie? bedziecie się pewnie śmiały ale to mi wygląda na kryzys (tyle, że kryzys wieku średniego ma się ok 50-tki) nawet moja koleżanka też tak stwierdziła. ale któregoś dnia będzie tego żałował!!! |
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 18:32.




jego mama stwierdziła, że on napewno mnie kocha tylko się wystraszył tego wszystkiego, ale tak naprawdę o co mu chodzi wie tylko on 


Napiszę tego posta do Ciebie i do siebie zarazem i będę to czytać 50x dziennie.







