|
|
#181 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 8 544
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
myślę że mogę się do Was dziewczyny przyłączyć...
chyba nie powinnam śmiecić dziewczynom wątku: biorę tabletki i NIE jestem w ciąży, na którym się udzielałam z nimi. chociaż są tak cudowne i strasznie mi pomogły słowem, wsparciem swoim i w ogóle. tego co mi się przydarzyło nie ogarniam. nie rozumiem. mój kochany po prawie 2 latach powiedział że chce odpocząć, tak nagle. nic tego nie zapowiadało.. zupełnie nic.. jestem w totalnej rozsypce. to dopiero początek tego wszystkiego a ja już wyglądam jak nie człowiek a jego wrak.. wiszę w cholernej próżni.. jeszcze dzien i zacznę gryźć ściany..
__________________
carpe diem ♥
|
|
|
|
#182 |
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Jacqueline__ - dobrze trafiłaś
![]() Bo jesteś współuzależniona.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
|
|
|
#183 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 271
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
U mnie eks na FB został, kilka razy miałam ochotę usunąć, ale stwierdziłam, że niech sobie będzie, bo jakoś mi nie przeszkadza. W sumie chciałam go tak jakby "ukarać" (wiem, że by go to zabolało) usuwając, ale to dziecinada by była. Tak więc na razie sobie jest, nie robi nic złośliwego, i żadko wchodzi, więc mnie to obojętne, chociaż przyznam się, że chcę mu pokazać (tak jak napisała Malla) że całkiem dobrze się mam żyjąc już bez niego.
|
|
|
|
#184 |
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
I myślisz, że taka "kara" by podziałała? Przecież na FB nie ma nawet powiadomień o usunięciu ze znajomych...
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
|
|
|
#185 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 8 544
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
dziękuje.
w poniedziałek wszystko było w porządku. spędzilismy strasznie miły, zabawny wieczór z pięknymi gestami, słowami. we wtorek też pisał normalnie. wieczorem przestał się odzywać. w środę również. powiedział że ma cieżkie chwile jakieś, problem sam ze sobą. był taki oschły w wiadomościach i w ogóle dziwny. nie jestem głupia, zaczełam się dopytywać co się dzieje. nie chciał nic powiedziec. nie pisał. no i dziś rano napisał że przeprasza. no i własnie okazało się że uważa że jest między nami coraz gorzej, boi się że mnie zrani potem a tego nie chce. pytałam czy chce mnie zostawić, czy ma kogoś nowego czy chce mieć. powiedział ze nie, że mnie kocha ale uważa ze wszystkie nieporozumienia między nami są z jego winy a tego nie chce. nie chce mnie ranić, krzywdzić i w ogóle.. pisałam mu ze przecież różne chwile, dni przeżywalismy, nie zawsze było dobrze, no ale tak jest w związkach. jesteśmy razem prawie 2 lata nie chce tego stracić. za bardzo go kocham, na prawdę jestem szczęśliwa. tłumaczyłam mu że to że czasem się czepiam co coś, że coś mi się nie podoba to nie znaczy ze nie chce takiego życia z nim.. ryczę od wtorku... bo czułam że coś wisi w powietrzu.. On jest taki że często coś mu wypada, coś musi robić, gdzieś jechać, pracuje, studiuje. więc nie spędzamy tyle czasu ile byśmy chcieli.. dlatego napisał że uważa że wszystko co jest nie tak dzieje się z jego winy, jest przez niego, a przez to cierpię ja. ja naprawdę chce mieć takie życie jakie mam z Nim, niż nawet najpiękniejsze z kimś innym... naprawdę nic więcej się nie działo złego między nami. czasami o coś tam chwilę nie moglismy się dogadać. i to tylko zazwyczaj o to że nie mamy sie jak spotkac bo nie ma czasu. nawet nigdy się nie pokłóciliśmy tak żeby się nie odzywac ileś tam do siebie.. musze się dowiedzieć co się stało że nagle tak zmienił mu się tok myślenia.. strasznie fatalnie się czuje. oczy mam tak spuchnięte od płaczu że nie poznaje się w lustrze.. wczoraj się spotkalismy. przytulał mnie mocno, twierdził że potrzebna jest nam ta przerwa i żebym mu uwierzyła że będzie wszystko dobrze. strasznie płakałam, powiedział że jestem piękna, ślicznie wyglądam i nie wypada mi płakać. ocierał mi wszystkie łzy. widać że było mu też ciężko.. nie zobaczymy się przez ten długi majowy weekend na pewno. ale muszę wytrzymać jakoś. mam nadzieję że po tym nie zadecyduje że chciałby się rozstać. mówił że ludzie przecież tak mają, że na chwilę oddychają innym powietrzem niż tylko swoim i że potem jest w porządku. więc noo nic, czekam. i już umieram z tęsknoty, tak już mi go brak. dziś napisał ze ma straszny mętlik w głowie i problem sam ze sobą. że będzie się spotykał ze znajomymi i żebym ja też to robiłam.. rany, jestem wrakiem człowieka już.. nie jem, nie śpię, nie funkcjonuje normalnie. pf. wybrał sobie moment- teraz mam pełno egzaminów, zaraz sesja..
__________________
carpe diem ♥
|
|
|
|
#186 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 271
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
---------- Dopisano o 11:01 ---------- Poprzedni post napisano o 10:45 ---------- Jacqueline-po dłuższym czasie spędzonym razem w związku często pojawiają się wątpliwości, ale nie musi to oznaczać rozstania. Wiadomo, że masz teraz w głowie najczarniejsze scenariusze, ale postaraj się je wyrzucić. Prosił o czas, ok, daj mu więc to o co prosi. Nie wypytuj go, nie biegaj za nim prosząc o milion rozmów, bo to jeszcze bardziej go oddali od Ciebie. Musisz teraz wykazać się cierpliwością. Wiem, że to trudne, ja tego nie potrafiłam. Wydaje mi się, że jakbyś zaczęła sama to naprawiać to odniosłabyć odwrotny skutek. Daj mu ten czas
|
|
|
|
|
#187 |
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Jacqueline__ - wiele z nas przeżyło podobną głupią sytuację (ach, jak ja nie lubię, gdy komuś się z dnia na dzień odwiduje!
Nigdy nie lubiłam powiedzenia "jeśli kogoś kochasz, to puść wolno", ale rozumiem je w ten sposób, że trzeba uszanować czyjąś decyzję, nie płaszczyć się, nie prosić o kontakt i wyjaśnienia i nie poniżać się w imię walki, bo to tylko wywołuje zniechęcenie tej drugiej osoby. Jeśli będziesz do niego teraz wypisywać, postawisz się niżej od niego, a partnerstwo to równość, a nie układ poddańczy. Daj mu przemyśleć, zatęsknić za sobą. Ma prawo do wątpliwości, ludzie się zmieniają, uczucia też. Często za porzuceniem z dnia na dzień stoi osoba trzecia, ale i często zwykła niedojrzałość emocjonalna - zamiast mówić o problemach i wątpliwościach są duszone w środku i potem wybuchają. Chcąc z nim o tym rozmawiać jedyne co osiągniesz, to uczucie litości, a chyba nie chcesz, by był z Tobą z litości. Możesz gryźć ściany, płakać w poduszkę, ale jak tylko chcesz coś do niego napisać, napisz to tutaj, nie jemu. Pisz listy papierowe lub maile, wyrzuć z siebie te wszystkie uczucia, ale pod żadnym pozorem ich nie wysyłaj! Głowa do góry, Maleńka! Koniecznie zajmij się czymś, wyjdź z domu, do ludzi. Rób rzeczy, których nie robiłaś nigdy lub dawno, kup sobie coś ładnego, odśwież stare znajomości. Nie trać tego czasu, który mu dajesz, to Twój cenny czas ![]() Pandzio - też mam czasem takie myśli, aby mu pokazać ostentacyjnie, co stracił, więc cieszę się, że go pousuwałam i nie robię niczego na pokaz. Z drugiej strony czuję bezradność, bo nie mam możliwości pokazania mu, że radzę sobie bez niego (na zewnątrz sobie radzę, to w środku rozsypka) i na lepszą nie trafi.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
|
|
|
#188 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 271
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
Jak to dostrzeże to fajnie, jak nie to też nic, bo przecież sama dla siebie wyjde na prostą.---------- Dopisano o 11:51 ---------- Poprzedni post napisano o 11:36 ---------- Malla, a czy też tak masz, że czasem jesteś wściekła na.....jego przeszłość? Chodzi o syndrom DDA. I że to przez to prawdopodobnie odrzuca bliskość i miłość, bo on już tak ma? Może to głupie, ale ja tak mam też nie do końca potrafię sobie to wyobrazić, bo ja dorastałam w normalnej rodzinie, ale widzę, że M. bardzo się zmienił. Odrzucał ode mnie (już co prawda w końcowej fazie) wszystko. Nigdy też nie chciał rozmawiać o tym problemie w jego rodzinie, tylko raz odbyła się taka rozmowa. I po prostu jestem zła na taki los jaki go spotkał i że być może przez to właśnie nie możemy być razem, bo odbiło to swoje piętno na nim.Hmmm nie wiem, czy napisałam to zrozumiale... |
|
|
|
|
#189 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 1 033
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
|
|
|
|
|
#190 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 680
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
ale miałam koszmarny poranek. obudziłam się o czwartej rano i do 8 leżałam i myślałam o eksie. Tak sobie pomyślałam, że ta jego eks cały czas robiła mu jazdy, jakieś krzywe akcje, psuło się im z 2 lata, ale mimo wszystko był z nią kilka lat, a nam się wszystko układało dobrze, nagle z dnia na dzień mu odbiło i nie wytrzymał ze mną więcej niż kilka tygodni :<
takie myśli mam dzisiaj cały czas. ![]() ![]() smutno, jak cholera
|
|
|
|
#191 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 1 826
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Nie jestem w stanie powiedzieć, kiedy to się stało oficjalnym związkiem
bo wyszło bardzo naturalnie. Ale spotykamy się ponad pół roku
__________________
"Pierwsza miłość z wiatrem gna, z niepokoju drży, Druga miłość życie zna i z tej pierwszej drwi , A ta trzecia jak tchórz w drzwiach przekręca klucz I walizkę ma spakowaną już ... " |
|
|
|
#192 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 185
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Dobra. Piszę to tutaj dla siebie, w razie gdybym znowu zatęskniła za ex. Może któraś z Was też skorzysta
. Piszę to, ponieważ mam ochotę to wszystko napisać do niego, a że nie mogę z wiadomych przyczyn, to napiszę tutaj i będę to sobie czytać dzień w dzień. Może to głupie, ale wydaje mi się, że muszę w końcu wypisać to wszystko co o nim myślę!Otóż, mój "drogi" ex jest totalnym, mającym nierówno pod sufitem debilem. Jest tak straszliwie egoistyczny że aż mnie to przeraża. Nigdy nie jest jego wina - zawsze wszystkich naokoło, ale nigdy jego. Poza tym nikt się dla niego nie liczy, rodzinę ma gdzieś, przyjaciół także, wszystkich ma gdzieś i dziwi go to, że inni też mają go gdzieś Koniec z tym, zamykam ten rozdział. |
|
|
|
#193 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 8 544
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
Malla. dziś rozmawiałam sama ze sobą co całe przed południe byłam sama w domu. i czuje się trochę silniejsza, bo zasługuje na miłość! na kogoś kto mnie na prawdę kocha! ale jak tylko spojrzę na jego zdjęcie, przypomnę sobie sytuacje z przeszłości to już łzy lecą same, w ogóle jest dupnie. ![]() to chyba dobry pomysł żebym pisała albo listy albo tutaj do Was. w ogóle zmienił zdjęcie na fb, ja zrobiłam krok dalej zmieniłam status na skomplikowany i zdjęcie też. nie będe pisała, macie racje. poczekam, chcę czasu to w porządku. chcę tylko żeby zastęsknił, i powiedział że ze mną jest najlepiej. że jest najszczęśliwszy. że mnie kocha.. ![]() osoby trzecie wykluczył, powiedział że nie ma nikogo i w ogóle. ale ma mętlik w glowie i nie radzi sobie sam ze sobą.. dlatego chcę przemyśleć wszystko.. jaka jest szansa że wróci?
__________________
carpe diem ♥
|
|
|
|
|
#194 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 1 120
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
zoskasamoska, nie mogę tego czytać.. on Ci zrobił papkę z mózgu! jak możesz myśleć, że kontakt z kolegami jest zły?! że spotkanie z innym facetem na tle koleżeńskim czy smsy do nich są złe? wmówił Ci to, wywołał poczucie winy, a Ty uwierzyłaś - manipuluje Tobą, odwraca kota ogonem..
on Cię okłamywał, Ty okłamywałaś jego, bo zabraniał Ci wszelakich kontaktów, bo nie pozwalał Ci nigdzie wychodzić - z takim zachowaniem, jak zaborczość Twojego eks, walczy się na samym początku, a jeżeli nie pomaga, to po co związek, gdzie druga osoba zamyka Cię w złotej klatce? proszę Cię, nie pozwalaj się tak traktować. nie sypiaj z nim, nie przychodź do niego, nie pozwalaj, żeby wyzywał Cię przy swoich kumplach - za co to wszystko? jesteś jakąś męczennicą? niedługo obrzuci Cię kamieniami, a Ty powiesz "należało mi się, pisałam kiedyś z kolegami smsy". nie widzisz, jaki to absurd? on jest toksyczny, budzi w Tobie poczucie winy, litości, a sam Tobą pomiata i zapewniam Cię, że to nie tak wygląda miłość. gdyby naprawdę kochał, poszedłby się leczyć - dla siebie samego, dla Ciebie i dla was. postawiłaś mu już takie ultimatum, wybrał to, co chciał, więc pokaż mu, że równolegle z tą decyzją stracił Ciebie, niech to w końcu odczuje, bo póki co mu na to nie pozwalasz. i uwierz w końcu, że nie jesteś winna. obudź się, dziewczyno Jacqueline__, daj mu czas. nie narzucaj się teraz, o nic go nie proś, nie pisz, nie dzwoń, przeczekaj to, a możliwe, że jeszcze się wam uda. moja przyjaciółka ostatnio rozstała się ze swoim chłopakiem po 3 latach - on ją zostawił. dwa tygodnie później znowu byli razem, bo chłopak zrozumiał, że żyć bez niej nie umie. także głowa do góry, przecież nie wszystko stracone sheneedslove, to nie jest tak, że ona była lepsza od Ciebie, bo wytrzymał z nią dłużej! była na pewno inna, ale to nie znaczy, że lepsza! człowiek uczy się na błędach -wtedy zmarnował z nią 2 lata, a teraz poczuł, że cos jest nie tak i nauczony doświadczeniem nie chciał tego na siłę ciągnąć. dał ci wolność, szanse na poznanie kogoś - za jakiś czas to docenisz i będziesz mu wdzięczna ![]() dobrze, że mój nie ma fb i jest w ogóle taki anty-społecznościowy, przynajmniej nie dane mi będzie obserwować jego dalszych losów. wiadomo, że zawsze przychodzi ochota pokazania mu, co stracił, ale nie wiem, czy to ma większy sens, chociaż jak migniemy przed nim w seksi kiecce, a on się obejrzy, humor może być lepszy
__________________
"Ale cień Dzikiej Kobiety wciąż za nami podąża, dniem i nocą. Nieważne, gdzie jesteśmy, ten cień ma nieodmiennie cztery łapy." |
|
|
|
#195 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 201
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
dziewczyny wyjasnijcie mi cos
czy uwazacie ze do stworzenia prawdziwego zwiazku niezbedne sa bardzo podobne zainteresowania obu stron? czy jesli nie slucha sie tej samej muzyki, nie ubostwia tych samych filmow to na dluzsza mete nie ma szans? czy do stworzenia zwiazku nie jest niezbedne cos innego? wazniejszego? pisze tak bo moj byly utwierdzil mnie w przekonaniu ze trzeba byc bardzo podobnym pod wzgeldem zainteresowan. i jak tego nie ma to nie ma milosci prawdziwej. przez to czuje sie pusta i beznajdziejna, jednyne co mu sie we mnie podobalo to moj wyglad, a ja nie mam nic wiecej do zaoferowania soba(nie powiedzial mi tego tak wprost- ale ja tak mysle) Cytat:
__________________
![]() P.S nie trawie tej wizażowej wyszukiwarki ![]() nic na to nie poradze ze jest beznadziejna. wujek Google rzadzi
|
|
|
|
|
#196 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 680
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
W ogole to dziś sobie przypomniałam, co mi mówił we wtorek. Że tęskni, myśli i że chce ze mną być, ale nie może... I dopiero dzisiaj sobie uświadomiłam... że nie mogę robić sobie nadziei takim słowami... bo on ze mną zerwał. ZER-WAŁ. Zakończył naszą znajomość. Mimo że ostatnio zadzwonił (3 dni temu) i takimi tekstami do mnie wywalił, że chce być ze mną, ale nie może. Oczywiście milczy znów. Gdyby chciał to by był ze mną i koniec kropka. Jakie to dziwne, że dopiero teraz zrozumiałam to, że on po prostu mnie rzucił prawie dwa tygodnie temu. I że już nigdy nie będziemy razem. Edytowane przez sheneedslove Czas edycji: 2011-04-29 o 13:20 |
|
|
|
|
#197 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 185
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
Bzdura. Moi znajomi różnią sie od siebie całkowicie, są ze sobą ponad rok i bardzo się kochają ![]() Ja też miałam taki problem, a właściwie to on miał, bo ja w tym, że ludzie się od siebie różnią nie widzę nic złego. A czy między Wami były jakieś kolosalne różnice nie do przeskoczenia? W maju będą cztery miesiące. Może to wydawać się niedużo, ale jak ja się męczy dzień w dzień. Czas z tym skończyć |
|
|
|
|
#198 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 8 544
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
tak też zrobię. może zbiorę się w sobie i wyjdę jutro ze znajomymi. bardzo nalegają, chociaz jest mi ciężko bo to wszystko się wydarzyło na dniach, jest takie świeże..
__________________
carpe diem ♥
|
|
|
|
|
#199 | ||||
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
mlko92 - nareszcie przyszło oświecenie
Cytat:
![]() Cytat:
Cytat:
50% Cytat:
Gdybym musiała słuchać u faceta techniawki, to bym z nim nie wytrzymała, muzyka wpływa przecież na ogólny styl człowieka. Z eksem rozumieliśmy się bez słów, lubiliśmy tę samą muzę, filmy, gry komputerowe... z czasem przestaliśmy o tym rozmawiać, bo każde z nas z góry wiedziało, co drugie będzie o czymś sądzić. Z Zakalcem słuchaliśmy tej samej muzyki, ale on nie oglądał filmów, więc opowiadałam mu o różnych kultowych pozycjach, które możemy razem obejrzeć (nie zdążyliśmy). Podobnie patrzyliśmy na świat, zauważaliśmy te same szczegóły na niebie czy ulicy, mieliśmy podobną wrażliwość przyrody. A co masz do zaoferowania, czym się zajmujesz w życiu poza facetem, co Cię interesuje?
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
||||
|
|
|
#200 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: odległa kraina
Wiadomości: 2 892
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
a dzisiaj widze sie z bylym facetem, tym przed eksem
|
|
|
|
#201 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 1 120
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
sheneedslove, jeżeli znowu będą razem - on pewnie zrobi to z litości. chciałabyś tak? myślisz, że błaganiem można kogoś przekonać do miłości? i masz racje - daj chłopakowi przestrzeń, niech on sam zadecyduje o swoim życiu. bez naciskania, bez czyjś wyrzutów. akurat tutaj Cie rozumiem, bo moja duma też mi na takie rzeczy nie pozwala, wolę to podusić w sobie i wierzyć, że tak miało być, że on i ja tak chcemy i że to mądra decyzja. bo gdyby było dobrze, nie rozstalibyśmy się.
tak, zerwał, ale to nie koniec świata, pamiętaj ![]() Cytat:
najchętniej człowiek by siedział pod kołdrą, ryczał i rozmyślał, ale dobrze wiesz, że to NIC nie zmieni. on chce czasu, więc daj mu go, wszystko jakoś się ułoży. ja dzisiaj lecę na wielkie zakupy, a co!
__________________
"Ale cień Dzikiej Kobiety wciąż za nami podąża, dniem i nocą. Nieważne, gdzie jesteśmy, ten cień ma nieodmiennie cztery łapy." |
|
|
|
|
#202 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 185
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Tak, Malla, ja już dosyć się przez niego wycierpiałam i wypłakałam. Nie jest tego warty.
Chcę w końcu zacząć żyć, a nie egzystować. Nie chce mnie, ja też na siłę go nie chcę, więc trudno. To byl jego wybór, ja zrobiłam wszystko co bylo w mojej mocy żeby go od tego odwieść. Nie chciał. Ok. Będę sie mocno trzymać tego postanowienia!
|
|
|
|
#203 | |||||
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 862
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
witam serdecznie
Cytat:
namiarów nie zostawiam.. to on zostawia sobie, jeśli nie usunie mojego numeru telefonu.. jako znajomy na Fb naprawdę osobiście mi nie przeszkadza.. zresztą, jak pisałam - gdybym chciała pozbyć się Jego z portalu, to musiałabym jeszcze kilka osób wywalić, aby nie mieć z Nim zupełnie kontaktu.. a że on nie ma zdjęć.. a jak będzie miał i to jeszcze w jakąś inną - trudno.. co z oczu to z serca - prawda dlatego cieszę się, że daleko od siebie mieszkamy.. Cytat:
staram się być "ponad to" ![]() Cytat:
i jak byliśmy ze sobą, to mi mówił, że ze mną teraz jest taki szczęśliwy, że "z piekła do nieba" trafił i takie tak..ehh wiem, że im się dość długo nie układało, kłótnie, żale, ale mimo wszystko z nią był.. czasami naprawdę nie kumam tych chłopów :P tak sobie myślę, że może aż za dobrze było.. i to Go znudziło.. sama już nie wiem.. Cytat:
Cytat:
tylko, że ja niestety taka nie jestem - i tu jest problem ![]() a poza tym - u mnie też 2 tygodnie mija odkąd definitywnie zakończył nasz związek.. o, dostałam dwa zaproszenia na kawę od dwóch znajomych ![]() elegancko..
__________________
Quando c'è il buon motivo la forza viene da sola.. |
|||||
|
|
|
#204 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 1 120
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
ja z eksem słuchałam zupełnie innej muzyki i tej jego nie trawiłam. ja wolałam puby, on chyba kluby, ja w jakimś stopniu byłam czuła na piękno przyrody - on był na to ślepy. ja mogłabym chodzić na wernisaże, oglądać specyficzne filmy i zachwycać się sztuką - on zdecydowanie nie. do tego ja wybuchowa i temperamentna, a on spokojny, zawsze opanowany i na luzie. różnice okazały się nie do pokonania, przynajmniej w naszym przypadku. ale nigdy nie pozwolę sobie wmówić, że mam tylko wygląd, bo nie pasowałam facetowi czekamy na relacje później!
__________________
"Ale cień Dzikiej Kobiety wciąż za nami podąża, dniem i nocą. Nieważne, gdzie jesteśmy, ten cień ma nieodmiennie cztery łapy." |
|
|
|
|
#205 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 4 339
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
BŁAGAM O POMOC ! ponmizam się stara a głupia...
ex chcial wrocic ,potem zniknal nie odp tydzien, potem gospotkalam stwierdzilz e nie moze o swojej ex wczesniejszej zapomniec ale chce sie ze mna widywac ![]() pisal w tym tyg kilka sms zeby sie spotkac ostatecznie przepadał jak kamien w wode.. wczoraj to samo spotkajmy sie a potem ze jednak uloz sobie dzien beze mnie , i tak jzu 3 razy w tym tyg glupia odpisuje baa wlasnie sama napisalam czy sie spotkamy.. o co mu chodzi na cholere psize o spotkaniach jak pod koneic dnia i tak stwierdza ze nie ma czasu o co tu chodzi? zachodze w glowie nie wiem co robicv,, mial pretensje nawet ze nie pisalam 2dni.. a potem przepada. help.
__________________
Marzenia się nie spełniają... Marzenia się spełnia !
|
|
|
|
#206 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 680
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Masz rację z tym, co piszesz... ale mimo wszystko tak ciężko jest
![]() Ja też dostałam zaproszenie, ale nie na kawę, a na ognisko od kolesia, który dwa lata się o mnie starał. W końcu zrozumiał, że nic z tego nie będzie i się nagle odezwał po kilku miesiącach milczenia w dniu kiedy eks mnie rzucił. Wtedy mnie zaprosił na ognisko na majówce. Ale byłam zbyt rozstrzęsiona rozstaniem, żeby mu odpisać. Wczoraj ponownie zapytał, czy mam ochotę wybrać się z nim i kurcze nie wiem, co napisać. ---------- Dopisano o 14:06 ---------- Poprzedni post napisano o 14:02 ---------- Cytat:
|
|
|
|
|
#207 | |
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
A masz ochotę tam pójść? Niekoniecznie z nim.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
|
|
|
|
#208 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 4 339
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
musze chyba schowac komórkę żeby nie pisac.
tylko nadal nie rozumiem p oco caly tydzien pisał zeby sie spotkac i pretensje nawet ze sie nie odzywam to moze mi sie odwidziało ![]() jak by miał w dupie by nie pisał bo juz tak było NIC z tego nie kumam , mam tak 1 raz w zyciu.. o co mu biega.. ![]() ![]()
__________________
Marzenia się nie spełniają... Marzenia się spełnia !
|
|
|
|
#209 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 680
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Mam ochotę tam pójść, ale nie chcę, żeby sobie wkręcił coś.
A on naprawdę żywił do mnie głębsze uczucia i wielokrotnie mi to udowadniał. Tylko ja się nie chcę nim pocieszać, bo za bardzo go lubię, żeby robić mu takie świństwo. A boję się, że dojdzie do tego romantyczny nastrój, ognisko w lesie, gwiazdy, mi pewnie będzie zimno, on mnie przytuli, dojdą do tego procenty i o pocałunek nie trudno. A wiem od niego, że dalej nie jestem mu obojętna... |
|
|
|
#210 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 862
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
![]() ja mam ochotę na to, aby z kimś gdzieś wyjść, pogadać, pośmiać się i tyle.. niczego nie mogę nic obiecać, a nawet póki co nie chcę się pchać w żadne zobowiązania.. myślę sobie, że to jest czas dla mnie.. z jednego związku przeszłam od razu do drugiego i nie miałam okazji trochę pobyć sama ![]() a Ty, jak masz ochotę iść z kolegą to czemu nie.. przecież nie trzeba deklarować się, zobowiązywać do czegoś.. a nuż będziesz fajnie się bawić i trochę odpoczniesz od tego wszystkiego ![]() jeśli oczywiście masz ochotę i siłę na to - to ja zachęcam..
__________________
Quando c'è il buon motivo la forza viene da sola.. |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 11:05.



chyba nie powinnam śmiecić dziewczynom wątku: biorę tabletki i NIE jestem w ciąży, na którym się udzielałam z nimi. chociaż są tak cudowne i strasznie mi pomogły słowem, wsparciem swoim i w ogóle. 


On jest taki że często coś mu wypada, coś musi robić, gdzieś jechać, pracuje, studiuje. więc nie spędzamy tyle czasu ile byśmy chcieli.. dlatego napisał że uważa że wszystko co jest nie tak dzieje się z jego winy, jest przez niego, a przez to cierpię ja. ja naprawdę chce mieć takie życie jakie mam z Nim, niż nawet najpiękniejsze z kimś innym... naprawdę nic więcej się nie działo złego między nami. czasami o coś tam chwilę nie moglismy się dogadać. i to tylko zazwyczaj o to że nie mamy sie jak spotkac bo nie ma czasu. nawet nigdy się nie pokłóciliśmy tak żeby się nie odzywac ileś tam do siebie.. musze się dowiedzieć co się stało że nagle tak zmienił mu się tok myślenia.. strasznie fatalnie się czuje. oczy mam tak spuchnięte od płaczu że nie poznaje się w lustrze..




a miała wtedy 18 lat i to był mój pierwszy poważny związek
ale pewnie będe długo czekać, bo Nowemu cięzko wychodzą miłe słowa z ust. Chociaż ostatnio mówi, że tęskni, że mu zależy, to chyba w dobrym kierunku zmierza. Mam nadzieje


wujek Google rzadzi



