Rozstanie z facetem, cz. XVIII - Strona 38 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2011-05-09, 14:57   #1111
BrendonUrie
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 128
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

nie wiem, nie mam pojęcia. On twierdzi, że mu zależy, ze mnie kocha. Nie wiem, może to ja jestem ta gorsza.. On ma pełno zainteresowań i to spełnia, ok spoko. Ja niestety nie mam żadnych. Wiele osób powiedziałoby, że ten związek jest zdrowy.
Mi chodzi tylko o to, co ja czuję. Może przesadzam, może nie. ale to boli, że on nic nie potrafi załatwić sam, a kiedy mu coś wypadnie, to mówi, że nie może się ze mną spotkać, a z czegoś innego nie zrezygnuje twierdząc, że się do tego zobowiązał.
Ale zaczynając związek ze mną też się zobowiązał, nie może mnie odstawiać na bok.
Już nie chodzi o to, by planował ze mną przyszłość, bo ma dopiero te 17 lat, ja 18 już prawie, ale mam wrażenie, że on nawet nie myśli nic w stylu "fajnie by było", nie może pomarzyć o tym..
BrendonUrie jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-09, 15:09   #1112
Discover _The_Truth
Raczkowanie
 
Avatar Discover _The_Truth
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: Kraina, gdzie dziewic już zabrakło.
Wiadomości: 217
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez BrendonUrie Pokaż wiadomość
nie wiem, nie mam pojęcia. On twierdzi, że mu zależy, ze mnie kocha. Nie wiem, może to ja jestem ta gorsza.. On ma pełno zainteresowań i to spełnia, ok spoko. Ja niestety nie mam żadnych. Wiele osób powiedziałoby, że ten związek jest zdrowy.
Mi chodzi tylko o to, co ja czuję. Może przesadzam, może nie. ale to boli, że on nic nie potrafi załatwić sam, a kiedy mu coś wypadnie, to mówi, że nie może się ze mną spotkać, a z czegoś innego nie zrezygnuje twierdząc, że się do tego zobowiązał.
Ale zaczynając związek ze mną też się zobowiązał, nie może mnie odstawiać na bok.
Już nie chodzi o to, by planował ze mną przyszłość, bo ma dopiero te 17 lat, ja 18 już prawie, ale mam wrażenie, że on nawet nie myśli nic w stylu "fajnie by było", nie może pomarzyć o tym..
My możemy Ci tylko doradzać, ale porozmawiać z nim musisz Ty. Wyegzekwuj u niego to, by poświęcał Ci więcej czasu, jeżeli się nie da, to masz dwa wyjścia... Zostać z nim i zaakceptować to, że to on rozdaje karty i mówi kiedy możecie się widzieć, a kiedy nie. Albo zerwij. Może groźba zerwania da mu do myślenie, może wtedy coś zrozumie i zacznie się starać o Twoje szczęście?? Ale oczywiście nie mówię, że to dobre rozwiązania...

Albo... Właśnie mi zaświtało ! Sama znajdź sobie jakieś hobby i poświęcaj mu czas, żeby nie było tak, że Twoim głównym zajęciem w życiu jest czekanie na spotkanie z nim. Musisz mieć jakieś wyjście awaryjne, żebyś nie zamykała sobie całego życia na nim. Możesz też zrobić tak, by poczuł się tak jak Ty.. Będzie chciał się spotkać, a Ty powiesz, że nie możesz, bo masz zaraz np. zajęcia z rysunku/ tańca/ cokolwiek... Dobrze myślę dziewczyny?

Edytowane przez Discover _The_Truth
Czas edycji: 2011-05-09 o 15:12
Discover _The_Truth jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-09, 15:11   #1113
lily92920
Zakorzenienie
 
Avatar lily92920
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Kędzierzyn Koźle
Wiadomości: 11 936
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

http://kwejk.pl/obrazek/75820/..html To właśnie dedykuje eksowi!
lily92920 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-09, 15:13   #1114
Discover _The_Truth
Raczkowanie
 
Avatar Discover _The_Truth
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: Kraina, gdzie dziewic już zabrakło.
Wiadomości: 217
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Za✂✂✂iste to jest Widzę, że nie tylko ja na kłejku siedzę :P
Discover _The_Truth jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-09, 15:15   #1115
lily92920
Zakorzenienie
 
Avatar lily92920
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Kędzierzyn Koźle
Wiadomości: 11 936
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

http://kwejk.pl/obrazek/75511/it's,alright.html To też z dedykacja dla nich, bo w sumie, jak widze eksa to cos mnie rusza, ale za chwile czuje wstret!
lily92920 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-09, 15:17   #1116
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez Discover _The_Truth Pokaż wiadomość
Albo... Właśnie mi zaświtało ! Sama znajdź sobie jakieś hobby i poświęcaj mu czas, żeby nie było tak, że Twoim głównym zajęciem w życiu jest czekanie na spotkanie z nim. Musisz mieć jakieś wyjście awaryjne, żebyś nie zamykała sobie całego życia na nim. Możesz też zrobić tak, by poczuł się tak jak Ty.. Będzie chciał się spotkać, a Ty powiesz, że nie możesz, bo masz zaraz np. zajęcia z rysunku/ tańca/ cokolwiek... Dobrze myślę dziewczyny?
Jasne, że dobrze
Nie wyobrażam sobie robienia wszystkiego z facetem i pod jego dyktando... W paroletnim związku z eksem zawsze robiliśmy coś osobno, bawiłam się w gronie Wizażanek, chodziłam na bezpłatne szkolenia kosmetyczne do Oriflame, na basen, odwiedzałam stałe miejsca w internecie... Z czasem doszło do tego, że mieszkając ze sobą musieliśmy się specjalnie umawiać, by coś zrobić razem
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-09, 15:25   #1117
Discover _The_Truth
Raczkowanie
 
Avatar Discover _The_Truth
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: Kraina, gdzie dziewic już zabrakło.
Wiadomości: 217
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Malla też jestem z Krk
Discover _The_Truth jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-09, 15:28   #1118
pika87
Rozeznanie
 
Avatar pika87
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 849
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez alka132 Pokaż wiadomość
i tak mi przykro przez ten szalik
kurcze ja swojemu tez mialam wyslac poczta, ale wczoraj stwierdzialam ze jeszcze poczekam, niektorzy mi radza zeby go przeczekac albo zmusic do tego zeby zlalatwic to osobiscie. teraz nie wiem co zrobic, ale dotarlo do mnie ze przeciez on mi tez moze wyslać poczta (no może troche to trudne ze wzgledu na wielkośc i cięzar, ale możliwe) a wolalabym zrobic to pierwsza... i co tu terazzrobic??? alka 132 on chciał to załatwić osobiście, ustalaliście jak oddacie swoje rzeczy? jeśli nie to moim zdaniem nie ładnie postapił. jestem zwolenniczka zalatwiania takich spraw osobiście jeśli to mozliwe
pika87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-09, 15:33   #1119
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez Discover _The_Truth Pokaż wiadomość
Malla też jestem z Krk
To zapraszam na wątek z mojego podpisu
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-09, 15:37   #1120
alka132
Zadomowienie
 
Avatar alka132
 
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: Pń
Wiadomości: 1 678
GG do alka132
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez pika87 Pokaż wiadomość
kurcze ja swojemu tez mialam wyslac poczta, ale wczoraj stwierdzialam ze jeszcze poczekam, niektorzy mi radza zeby go przeczekac albo zmusic do tego zeby zlalatwic to osobiscie. teraz nie wiem co zrobic, ale dotarlo do mnie ze przeciez on mi tez moze wyslać poczta (no może troche to trudne ze wzgledu na wielkośc i cięzar, ale możliwe) a wolalabym zrobic to pierwsza... i co tu terazzrobic??? alka 132 on chciał to załatwić osobiście, ustalaliście jak oddacie swoje rzeczy? jeśli nie to moim zdaniem nie ładnie postapił. jestem zwolenniczka zalatwiania takich spraw osobiście jeśli to mozliwe
ten szalik został tam po tym jak byłam u niego na noc, wszystko ładnie pięknie, nawet przez tel żartowałam że ma mi go wysłać, powiedział mi że przyjadę do niego za tydzień, na noc, pójdziemy na lody (gadka szmatka) i sobie go wezmę, myślałam że wrócimy do siebie, później w weekend on mi napisał że koniec.. potem tydzień przerwy, spytałam go czemu mi nie wysłał szalika, on: bo przecież się spotkamy jeszcze (a miał być koniec!), a teraz byłam u niego w domu, więc nie miał tego szalika. I w sumie nic nie ustalaliśmy, bo znowu jechałam do domu z przeświadczeniem, że wreszcie będziemy razem. No i już 12h później moja złudzenia zostały rozwiane, dość dobitnie. Napisałam co o nim myślę i od tego czasu (tydzień) cisza. Dlatego mi się tak przykro zrobiło jak to zobaczyłam, bo to naprawdę koniec ja mam jego książki i dwie szklanki z weekendu zostały w samochodzie i nie wiem co mam z tym zrobić... czy wysłać czy co?

a ja chciałam odebrać szalik przez jego brata i do niego w smsie zażartowałam, że przecież nie będziemy się wygłupiać i załatwiać tego przez pocztę. a tu proszę, mój "kochany" zdecydował się na pocztę. a ja nie wiem czy w moim wypadku to nie będzie najlepsze rozwiązanie, żeby wysłać mu to co mi zostało.. i urwać kontakt całkowicie ze wszystkimi stamtąd

Edytowane przez alka132
Czas edycji: 2011-05-09 o 15:50
alka132 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-09, 15:59   #1121
pika87
Rozeznanie
 
Avatar pika87
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 849
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez alka132 Pokaż wiadomość
ten szalik został tam po tym jak byłam u niego na noc, wszystko ładnie pięknie, nawet przez tel żartowałam że ma mi go wysłać, powiedział mi że przyjadę do niego za tydzień, na noc, pójdziemy na lody (gadka szmatka) i sobie go wezmę, myślałam że wrócimy do siebie, później w weekend on mi napisał że koniec.. potem tydzień przerwy, spytałam go czemu mi nie wysłał szalika, on: bo przecież się spotkamy jeszcze (a miał być koniec!), a teraz byłam u niego w domu, więc nie miał tego szalika. I w sumie nic nie ustalaliśmy, bo znowu jechałam do domu z przeświadczeniem, że wreszcie będziemy razem. No i już 12h później moja złudzenia zostały rozwiane, dość dobitnie. Napisałam co o nim myślę i od tego czasu (tydzień) cisza. Dlatego mi się tak przykro zrobiło jak to zobaczyłam, bo to naprawdę koniec ja mam jego książki i dwie szklanki z weekendu zostały w samochodzie i nie wiem co mam z tym zrobić... czy wysłać czy co?

a ja chciałam odebrać szalik przez jego brata i do niego w smsie zażartowałam, że przecież nie będziemy się wygłupiać i załatwiać tego przez pocztę. a tu proszę, mój "kochany" zdecydował się na pocztę. a ja nie wiem czy w moim wypadku to nie będzie najlepsze rozwiązanie.. urwać kontakt całkowicie ze wszystkimi stamtąd
widze ze mamy podobny problem, tyle ze u mnie sprawa wyglada troche inaczej bo przy rozstaniu powiedzial, że przywiezie mi te rzeczy, ale minal miesiąc (w miedzy czasie napisal ze nie chce ze mna tracic kontaktu i chce się przyjaźnic, ja mu na to ze nie wiem czy to wogole mozliwe) i nic, napisalm mu ze chce ta sprawe zalatwic, zgodzil się, ale 2 godziny przed nim odwołał cala akcję. od tamtego czasu nimeły prawie dwa miesiące i on nie wykazuje chceci zeby to zalatwic. wiem tylko ze chciał to wcisnąc mojemu tacie kiedy u niego byl, swoim rodzicom zeby mi przekazali ale niestety sie rozczarowal bo oni z premedytacja odmowili. z jednej stony nie chce sie prosic o spotkanie, z drugiej moglaabym pokazac swoja wyższośc nad nim i zmusić go do załątwienia tego osobiście, wyslanie poczta też jest jakimś rozwiazaniem, ale jak bede czekała na jego ruch to on moze nastapic za kolejne 3 miesiace albo nigdy

---------- Dopisano o 15:59 ---------- Poprzedni post napisano o 15:53 ----------

nie ukrywam ze chcialabym zeby jak najbardziej go to dotkneło...
pika87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-09, 15:59   #1122
alka132
Zadomowienie
 
Avatar alka132
 
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: Pń
Wiadomości: 1 678
GG do alka132
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez pika87 Pokaż wiadomość
widze ze mamy podobny problem, tyle ze u mnie sprawa wyglada troche inaczej bo przy rozstaniu powiedzial, że przywiezie mi te rzeczy, ale minal miesiąc (w miedzy czasie napisal ze nie chce ze mna tracic kontaktu i chce się przyjaźnic, ja mu na to ze nie wiem czy to wogole mozliwe) i nic, napisalm mu ze chce ta sprawe zalatwic, zgodzil się, ale 2 godziny przed nim odwołał cala akcję. od tamtego czasu nimeły prawie dwa miesiące i on nie wykazuje chceci zeby to zalatwic. wiem tylko ze chciał to wcisnąc mojemu tacie kiedy u niego byl, swoim rodzicom zeby mi przekazali ale niestety sie rozczarowal bo oni z premedytacja odmowili. z jednej stony nie chce sie prosic o spotkanie, z drugiej moglaabym pokazac swoja wyższośc nad nim i zmusić go do załątwienia tego osobiście, wyslanie poczta też jest jakimś rozwiazaniem, ale jak bede czekała na jego ruch to on moze nastapic za kolejne 3 miesiace albo nigdy

---------- Dopisano o 15:59 ---------- Poprzedni post napisano o 15:53 ----------

nie ukrywam ze chcialabym zeby jak najbardziej go to dotkneło...
skoro on tak długo zwleka to na Twoim miejscu wysłałabym pocztą... bo widzę jak Cię to męczy a może on specjalnie tak długo czeka i próbuje na Tobie wymusić "pierwszy krok"... albo z zaskoczenia pojaw się z tym pudłem, zadzwoń do drzwi i podaj mu a jak go nie będzie to jego współlokatorom (czy gdzie lub z kim on tam mieszka..). Myślę, że takie przetrzymywanie rzeczy może mieć jakiś wpływ na naszą psychikę. Niby nic, ale jednak dręczy w środku, że są jeszcze pewne sprawy do załatwienia.

i ja też nie wiem - bo z jednej strony jestem pewna, że ma te książki gdzieś, tak samo jak te dwie nieszczęsne szklanki. A z drugiej strony zatrzymanie ich może u mnie gdzieś w środku oznaczać to, że przecież jeszcze kiedyś będzie okazja, żeby oddać. A ja "niby" chcę, żeby to był KONIEC na zawsze. Niby nie chcę mieć z nim nic wspólnego i ta cała gadka, ale gdzieś w środku tli się nadzieja, że po dłuższym czasie wrócimy do siebie. Ja nie wiem jak mam te myśli opanować

jeśli ma to go dotknąć to tym bardziej opcja "na szybko" bez uprzedniego umawiania się, dogadywania itp. Poczta lub wręczenie mu z zaskoczenia do ręki będą na pewno dla niego szokiem..

Edytowane przez alka132
Czas edycji: 2011-05-09 o 16:04
alka132 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-09, 16:09   #1123
pika87
Rozeznanie
 
Avatar pika87
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 849
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez alka132 Pokaż wiadomość
skoro on tak długo zwleka to na Twoim miejscu wysłałabym pocztą... bo widzę jak Cię to męczy a może on specjalnie tak długo czeka i próbuje na Tobie wymusić "pierwszy krok"... albo z zaskoczenia pojaw się z tym pudłem, zadzwoń do drzwi i podaj mu a jak go nie będzie to jego współlokatorom (czy gdzie lub z kim on tam mieszka..). Myślę, że takie przetrzymywanie rzeczy może mieć jakiś wpływ na naszą psychikę. Niby nic, ale jednak dręczy w środku, że są jeszcze pewne sprawy do załatwienia.

i ja też nie wiem - bo z jednej strony jestem pewna, że ma te książki gdzieś, tak samo jak te dwie nieszczęsne szklanki. A z drugiej strony zatrzymanie ich może u mnie gdzieś w środku oznaczać to, że przecież jeszcze kiedyś będzie okazja, żeby oddać. A ja "niby" chcę, żeby to był KONIEC na zawsze. Niby nie chcę mieć z nim nic wspólnego i ta cała gadka, ale gdzieś w środku tli się nadzieja, że po dłuższym czasie wrócimy do siebie. Ja nie wiem jak mam te myśli opanować
pojechanie do niego odpada te rzeczy ktore sa u mnie ma gleboko w d***e. chyba bardziej go męczą moje szpargały u niego bo to są takie różne rzeczy do mieszkania w którym mielismy zamieszkać. ja juz zrobilam pierwszy krok dwa niesiace temu, ale brako mu odwagi, dlatego kusi mnie zeby zmusic go do spotkania bo to pewnie bedzie dla niego trudne z drugiej strony jak wyśle mu pocztą to on
a) zrobi to samo choć to małoprawdopodobne
b) odezwie sie i bedzie chcial to zalatwic
c) nie zrobi nic
d)albo wymyśli coś czego ja niejestem w stanie nawet sobie wyobrazić

Edytowane przez pika87
Czas edycji: 2011-05-09 o 16:16
pika87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-09, 16:24   #1124
alka132
Zadomowienie
 
Avatar alka132
 
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: Pń
Wiadomości: 1 678
GG do alka132
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez pika87 Pokaż wiadomość
pojechanie do niego odpada te rzeczy ktore sa u mnie ma gleboko w d***e. chyba bardziej go męczą moje szpargały u niego bo to są takie różne rzeczy do mieszkania w którym mielismy zamieszkać. ja juz zrobilam pierwszy krok dwa niesiace temu, ale brako mu odwagi, dlatego kusi mnie zeby zmusic go do spotkania bo to pewnie bedzie dla niego trudne z drugiej strony jak wyśle mu pocztą to on
a) zrobi to samo choć to małoprawdopodobne
b) odezwie sie i bedzie chcial to zalatwic
c) nie zrobi nic
d)albo wymyśli coś czego ja niejestem w stanie nawet sobie wyobrazić
a jesteś pewna, że jeśli zaczniesz prosić (bo na pewno troszkę to tak będzie wyglądać) o spotkanie w celu oddania sobie rzeczy to może on to odebrać jako żałosne poczynania? i w ogóle za przesadę? powie Ci, że przecież to tylko gówniane rzeczy, nie trzeba z tego robić wielkiego halo, to takie w stylu: robić z igły widły. Nie mówię, że tak będzie, ale może tak być. I niestety znając swojego eksa, i czytając o wszelkich innych na tym wątku, jest duże prawdopodobieństwo że tak będzie..
a jak wyślesz mu pocztą i włożysz kartkę z czymś w stylu: jak możesz to podrzuć mi moje rzeczy albo lepiej też wyślij bo nie wiadomo czy się zgramy, to wtedy on to powinien odebrać jako Twój krok w przód, bo przecież nie zabiegasz o spotkanie z nim, nie próbujesz wymusić na nim żadnych rozmów itp itd.
mam nadzieję, że rozumiesz o co mi chodzi

ja tak sobie teraz myślałam, że chyba nie odeślę - książki leżą u mnie już prawie 3 lata, więc nie będę właśnie robić tego co napisałam wyżej, czyli wielkiego halo. nie potrzebuje ani mnie ani ich w swoim życiu i muszę się z tym pogodzić. A na szklankach - jestem pewna -jego codzienność też nie ucierpi

i znowu dochodzę do myśli - to już koniec?
alka132 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-09, 16:37   #1125
pika87
Rozeznanie
 
Avatar pika87
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 849
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez alka132 Pokaż wiadomość
a jesteś pewna, że jeśli zaczniesz prosić (bo na pewno troszkę to tak będzie wyglądać) o spotkanie w celu oddania sobie rzeczy to może on to odebrać jako żałosne poczynania? i w ogóle za przesadę? powie Ci, że przecież to tylko gówniane rzeczy, nie trzeba z tego robić wielkiego halo, to takie w stylu: robić z igły widły. Nie mówię, że tak będzie, ale może tak być. I niestety znając swojego eksa, i czytając o wszelkich innych na tym wątku, jest duże prawdopodobieństwo że tak będzie..
a jak wyślesz mu pocztą i włożysz kartkę z czymś w stylu: jak możesz to podrzuć mi moje rzeczy albo lepiej też wyślij bo nie wiadomo czy się zgramy, to wtedy on to powinien odebrać jako Twój krok w przód, bo przecież nie zabiegasz o spotkanie z nim, nie próbujesz wymusić na nim żadnych rozmów itp itd.
mam nadzieję, że rozumiesz o co mi chodzi

ja tak sobie teraz myślałam, że chyba nie odeślę - książki leżą u mnie już prawie 3 lata, więc nie będę właśnie robić tego co napisałam wyżej, czyli wielkiego halo. nie potrzebuje ani mnie ani ich w swoim życiu i muszę się z tym pogodzić. A na szklankach - jestem pewna -jego codzienność też nie ucierpi

i znowu dochodzę do myśli - to już koniec?
nie mialam zamiaru sie go prosic,raczej dosadnie powiedziec że ma mi je przywiźć do domu, no ale chyba masz racje, skłaniam się do poczty ale wiadomości nie będę mu wkładać w paczkę. co on dalej zrobi to jego sprawa, ja ze swojej będę miała załatwione wszystko
pika87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-09, 17:30   #1126
AguŚ87
Zakorzenienie
 
Avatar AguŚ87
 
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 4 339
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

dzisiaj ku mojemu zdziwieniu rano dzwonek do drzwi - zakalec.
nie mam pojęcia po co wpadł, moze dlatego ze wczoraj nic mu nie odpisalam na propozycje spotkania kolejnąąąą.
sranie w banie ze mam sie tylko z nim spotykac nie z innymi, nie mówił związek tylko 'spotykanie' ja tam sztywna oschła arogancka bezczelna. stwierdzilam, ze sobie go poobserwuje.. i ja się oczywiscie odzywać nie będę. tłumaczył ze nie miał czasu bo robił to czy tamto( ja detektyw sprawdzialm i faktycznie nie kłamał) cud.
i wez tu go zczai. i pretensje ze ja nie pisalam, mowil ze sobie czekal specjalnie, a co ja jestem.
czasami sie zastanawiam czy to moze ja nie przesadzam i nie wyolbrzymiam, zlać olać i tyle.
__________________
Marzenia się nie spełniają... Marzenia się spełnia !
AguŚ87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-09, 17:42   #1127
Dearlie
Zakorzenienie
 
Avatar Dearlie
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 3 173
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Hej dziewczyny Nie wiem czy mnie jeszcze pamiętacie, ale wpadłam tylko zameldować Wam, że żyję Beznadziejnie, ale żyję Mimo, że nie było mnie tutaj chyba conajmniej z miesiąc to niestety u mnie bez zmian... tak, tak wiem mam to na własne życzenie Póki co chyba taki żywot mi pisany... może kiedyś dostanę takiego kopniaka od kogoś, że się ogarnę, bo póki co jestem w 100% nieogarnięta
Dearlie jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-09, 17:46   #1128
alka132
Zadomowienie
 
Avatar alka132
 
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: Pń
Wiadomości: 1 678
GG do alka132
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez Dearlie Pokaż wiadomość
Hej dziewczyny Nie wiem czy mnie jeszcze pamiętacie, ale wpadłam tylko zameldować Wam, że żyję Beznadziejnie, ale żyję Mimo, że nie było mnie tutaj chyba conajmniej z miesiąc to niestety u mnie bez zmian... tak, tak wiem mam to na własne życzenie Póki co chyba taki żywot mi pisany... może kiedyś dostanę takiego kopniaka od kogoś, że się ogarnę, bo póki co jestem w 100% nieogarnięta
nie mogę się powstrzymać i muszę zadać Ci jedno zwięzłe pytanie - spotykasz się z eksem czy żyjesz całkowicie bez niego?
alka132 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-09, 18:01   #1129
nikolite
Rozeznanie
 
Avatar nikolite
 
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: Over the Rainbow
Wiadomości: 707
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Hej.
Dziewczyny pisałam kilka dni temu że rozstałam się z moim chłopakiem z którym byłam 4 lata.

Od tego czasu(okolo tydzien) nie mamy kontaktu. On jest w Anglii, ja w Polsce.

Dzisiaj napisała do mnie na gg, jakaś dziewczyna mówiąc iż "mam niezłego faceta,powinnam go pilnowac, bo jest niezłym kobieciarzem".
Darowałam sobie tłumaczenie jej że już nie jesteśmy razem, zapytałam tylko skąd ma mój numer i skąd GO zna?

Na początku nie chciala odpowiedziec na te pytania, tylko powtarzała cały czas ze za bardzo lubi kobiety.
Potem napisała ze to ona jest kobietą z którą on mnie podobno zdradził jakiś czas temu. Na końcu napisała,że ma mój numer gg z jego komórki.


Z tym że.......mój chłopak nigdy nie trzymał mojego numeru gg w swojej komórce. Ma mój numer komórkowy, numer domowy, datę moich urodzin, ale nie gg. Jestem pewna na 100%......Nie wiem co mysleć o tej rozmowie. Jak mam sie do tego odnieść. Proszę napiszcie co myslałybyście będąc na moim miejscu?
__________________
Przepraszam za brak polskich znakow
nikolite jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-09, 18:06   #1130
sim
Raczkowanie
 
Avatar sim
 
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 431
GG do sim
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

A ten mój się już piąty dzień nie odzywa... Ogólnie wiem, że bez sensu, że to licze, że go nie olałam, ale po prostu nie ogarniam tego. Było fajnie, jeszcze tych pięć dni temu jak gadaliśmy na gg to fajnie się pisało, buziaki, komplementy, wiecie jak to jest... A tu teraz nic, zero kontaktu, po tym jak mu wtedy napisałam smsa - bez odzewu... mija 5 dzień i ja po prostu nie rozumiem.. A myślałam, że w końcu znalazłam "fajnego" chłopaka
__________________
Wzrost: 165cm

Waga: Start: 62 kg (4.01.2012) ->60.1kg(14.01.2012)->59.3(21.01.2012) ->
-> 58.5
(28.01.2012)

Cel: 55kg
sim jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-09, 18:07   #1131
Dearlie
Zakorzenienie
 
Avatar Dearlie
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 3 173
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez alka132 Pokaż wiadomość
nie mogę się powstrzymać i muszę zadać Ci jedno zwięzłe pytanie - spotykasz się z eksem czy żyjesz całkowicie bez niego?
Spotykam Tzn. spotykam to chyba za wiele powiedziane, od zniknięcia z wątku widziałam się z nim chyba 2 razy... pierwszy raz to spotkanie, gdy przyjechał do mnie spontanicznie w święta, a drugi z tych "razów" trwał 4 dni, gdyż pojechaliśmy razem na majówkę nad morze Tak... każdy mówił mi, że to głupota, że będę po tym wyjeździe jeszcze bardziej cierpiała itp. Pewnie, że bolało, ale z drugiej strony ten wyjazd także bardzo mi pomógł. Chyba w końcu tak na 100% zrozumiałam, że już nigdy nie będziemy parą. Ostatnio nasze relacje są dziwne... słabną w oczach z dnia na dzień. Co raz więcej obojętności między nami... i to z jego strony, jak i z mojej. Bardzo prawdopodobne jest, że to było nasze ostatnie spotkanie.
Dearlie jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-09, 18:09   #1132
musztarda z keczupem
Raczkowanie
 
Avatar musztarda z keczupem
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 222
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez nikolite Pokaż wiadomość
Nie wiem co mysleć o tej rozmowie. Jak mam sie do tego odnieść. Proszę napiszcie co myslałybyście będąc na moim miejscu?
Nie myśl o niej i w ogóle się do niej nie odnoś.
Olej to.
To już nie jest Twój facet, więc to już nie jest Twój problem.
Wiem, że to brzmi brutalnie. Ale to jest fakt, z którym każda z nas musi się oswoić.
Weź głęboki oddech i olej tą sprawę. Nie odzywaj się ani do niego ani do niej. Zacznij nowe, lepsze i szczęśliwsze życie!
__________________

musztarda z keczupem jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-09, 18:09   #1133
lily92920
Zakorzenienie
 
Avatar lily92920
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Kędzierzyn Koźle
Wiadomości: 11 936
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Idzcie sobie gdzieś, co? Na jakiś spacer czy rower!
lily92920 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-09, 18:10   #1134
sim
Raczkowanie
 
Avatar sim
 
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 431
GG do sim
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez nikolite Pokaż wiadomość
Hej.
Dziewczyny pisałam kilka dni temu że rozstałam się z moim chłopakiem z którym byłam 4 lata.

Od tego czasu(okolo tydzien) nie mamy kontaktu. On jest w Anglii, ja w Polsce.

Dzisiaj napisała do mnie na gg, jakaś dziewczyna mówiąc iż "mam niezłego faceta,powinnam go pilnowac, bo jest niezłym kobieciarzem".
Darowałam sobie tłumaczenie jej że już nie jesteśmy razem, zapytałam tylko skąd ma mój numer i skąd GO zna?

Na początku nie chciala odpowiedziec na te pytania, tylko powtarzała cały czas ze za bardzo lubi kobiety.
Potem napisała ze to ona jest kobietą z którą on mnie podobno zdradził jakiś czas temu. Na końcu napisała,że ma mój numer gg z jego komórki.


Z tym że.......mój chłopak nigdy nie trzymał mojego numeru gg w swojej komórce. Ma mój numer komórkowy, numer domowy, datę moich urodzin, ale nie gg. Jestem pewna na 100%......Nie wiem co mysleć o tej rozmowie. Jak mam sie do tego odnieść. Proszę napiszcie co myslałybyście będąc na moim miejscu?
Ja bym to olała, ktoś ewidentnie chce Ci namieszać w głowie. Skoro wytrzymałaś już tydzień i dzielnie sobie radzisz, to odpuść i to, bo przez tą sytuację tylko sobie o nim niepotrzebnie przypominasz.
I powiem Ci, że dzielna jesteś. Ja jak się rozstałam ze swoim ex (po 3 latach) to było mi bardzo ciężko. Na szczęście już o nim zapomniałam i Tobie też się uda
__________________
Wzrost: 165cm

Waga: Start: 62 kg (4.01.2012) ->60.1kg(14.01.2012)->59.3(21.01.2012) ->
-> 58.5
(28.01.2012)

Cel: 55kg
sim jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-09, 18:11   #1135
harvvey
Zadomowienie
 
Avatar harvvey
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 1 120
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez pika87 Pokaż wiadomość
nie mialam zamiaru sie go prosic,raczej dosadnie powiedziec że ma mi je przywiźć do domu, no ale chyba masz racje, skłaniam się do poczty ale wiadomości nie będę mu wkładać w paczkę. co on dalej zrobi to jego sprawa, ja ze swojej będę miała załatwione wszystko
a nie możesz przez kogoś przekazać tych rzeczy? można raz zaproponować takie "oficjalne spotkanie", ale jeżeli on to olał, to nie ma co się prosić. pewnie sam jakoś zareaguje jak dostanie rzeczy od Ciebie, przypomni sobie, że ma Twoje i cokolwiek by się nie działo, wypada je zwrócić
trzymam kciuki, żeby jakoś sprawnie poszło

Aguś, pewnie nie jesteś mu obojętna, ale nie licz też na to, że mu szczególnie na Tobie zależy.. ma to raczej gdzieś i trzyma Cię na takiej rozciągniętej gumce od majtek - jak odejdziesz za daleko, to wyśle słodkiego sms, wpadnie do Ciebie i znowu ma Cię w garści. niby się oddalasz, ale tak naprawdę nigdy nie przecięłaś tej gumki i on to dobrze wie.

mój eks się odzywa.. dziwnie się zrobiło. mieliśmy się zobaczyć, żeby pogadać o rozstaniu, ale jego smsy raczej tak nie wyglądają - czule się do mnie zwraca (dosłownie jak na początku ), tu jakieś komplementy, tu miłe wiadomości o niczym (z czym u niego ciężko, bo zawsze było min. trści, max. informacji). chciał się zobaczyć, ale akurat nie było mnie w mieście. dziewczyny, czy on może chcieć wrócić..?
od rozstania mineły 2/3 tyg., razem podjęliśmy taką decyzję - za dużo o tym nie myślałam, bo skoro on tez tak chciał.. nie odezwałam się słowem, on inicjował kontakt, jednak teraz po tych ostatnich smsach naszły mnie dziwne myśli.. sama nie wiem jak to rozegrać, jestem na siebie zła
__________________
"Ale cień Dzikiej Kobiety wciąż za nami podąża, dniem i nocą. Nieważne, gdzie jesteśmy, ten cień ma nieodmiennie cztery łapy."
harvvey jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-09, 18:14   #1136
musztarda z keczupem
Raczkowanie
 
Avatar musztarda z keczupem
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 222
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez lily92920 Pokaż wiadomość
Idzcie sobie gdzieś, co? Na jakiś spacer czy rower!
Odezwała się...

Teraz to każda z nas ma najlepsze rady, ale dla innych, nie dla siebie...
__________________

musztarda z keczupem jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-09, 18:16   #1137
nikolite
Rozeznanie
 
Avatar nikolite
 
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: Over the Rainbow
Wiadomości: 707
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez sim Pokaż wiadomość
Ja bym to olała, ktoś ewidentnie chce Ci namieszać w głowie. Skoro wytrzymałaś już tydzień i dzielnie sobie radzisz, to odpuść i to, bo przez tą sytuację tylko sobie o nim niepotrzebnie przypominasz.
I powiem Ci, że dzielna jesteś. Ja jak się rozstałam ze swoim ex (po 3 latach) to było mi bardzo ciężko. Na szczęście już o nim zapomniałam i Tobie też się uda
Dziękuję Jakoś sobie radzę, staram się.

A ta rozmowa rzeczywiście mi namieszała w głowie, bo niefajnie jest myśleć ze on mnie zdradzał jak był ze mną Chociaż nie wiem czy mówi prawde, a jesli nie to dlaczego mi mówi takie rzeczy
__________________
Przepraszam za brak polskich znakow
nikolite jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-09, 18:16   #1138
lily92920
Zakorzenienie
 
Avatar lily92920
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Kędzierzyn Koźle
Wiadomości: 11 936
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez musztarda z keczupem Pokaż wiadomość
Odezwała się...

Teraz to każda z nas ma najlepsze rady, ale dla innych, nie dla siebie...
Oj, ja sie ucze prezentacji i Was doglądam!
lily92920 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-09, 18:28   #1139
pika87
Rozeznanie
 
Avatar pika87
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 849
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez harvvey Pokaż wiadomość
a nie możesz przez kogoś przekazać tych rzeczy? można raz zaproponować takie "oficjalne spotkanie", ale jeżeli on to olał, to nie ma co się prosić. pewnie sam jakoś zareaguje jak dostanie rzeczy od Ciebie, przypomni sobie, że ma Twoje i cokolwiek by się nie działo, wypada je zwrócić
trzymam kciuki, żeby jakoś sprawnie poszło

Aguś, pewnie nie jesteś mu obojętna, ale nie licz też na to, że mu szczególnie na Tobie zależy.. ma to raczej gdzieś i trzyma Cię na takiej rozciągniętej gumce od majtek - jak odejdziesz za daleko, to wyśle słodkiego sms, wpadnie do Ciebie i znowu ma Cię w garści. niby się oddalasz, ale tak naprawdę nigdy nie przecięłaś tej gumki i on to dobrze wie.

mój eks się odzywa.. dziwnie się zrobiło. mieliśmy się zobaczyć, żeby pogadać o rozstaniu, ale jego smsy raczej tak nie wyglądają - czule się do mnie zwraca (dosłownie jak na początku ), tu jakieś komplementy, tu miłe wiadomości o niczym (z czym u niego ciężko, bo zawsze było min. trści, max. informacji). chciał się zobaczyć, ale akurat nie było mnie w mieście. dziewczyny, czy on może chcieć wrócić..?
od rozstania mineły 2/3 tyg., razem podjęliśmy taką decyzję - za dużo o tym nie myślałam, bo skoro on tez tak chciał.. nie odezwałam się słowem, on inicjował kontakt, jednak teraz po tych ostatnich smsach naszły mnie dziwne myśli.. sama nie wiem jak to rozegrać, jestem na siebie zła
nie chcę mieszać w to mojej rodziny, jego rodziny czy znajomych. nie wiem dlaczego ale poprostu to nie w moim stylu. chciałam to załatwić w normalny sposób ale się nie dało. wysyłam paczkę i to już niedługo
jeśli chodzi o twoją sprawę to chyba najlepiej pogadać o co chodzi. przemysl każdą ewentualność i porozmawiajcie. długo tak nie pociągniecie ani ty w niewiedzy o co chodzi ani on niewiedząc do czego to zmierza. takie moje zdanie
pika87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-09, 18:39   #1140
alka132
Zadomowienie
 
Avatar alka132
 
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: Pń
Wiadomości: 1 678
GG do alka132
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez Dearlie Pokaż wiadomość
Spotykam Tzn. spotykam to chyba za wiele powiedziane, od zniknięcia z wątku widziałam się z nim chyba 2 razy... pierwszy raz to spotkanie, gdy przyjechał do mnie spontanicznie w święta, a drugi z tych "razów" trwał 4 dni, gdyż pojechaliśmy razem na majówkę nad morze Tak... każdy mówił mi, że to głupota, że będę po tym wyjeździe jeszcze bardziej cierpiała itp. Pewnie, że bolało, ale z drugiej strony ten wyjazd także bardzo mi pomógł. Chyba w końcu tak na 100% zrozumiałam, że już nigdy nie będziemy parą. Ostatnio nasze relacje są dziwne... słabną w oczach z dnia na dzień. Co raz więcej obojętności między nami... i to z jego strony, jak i z mojej. Bardzo prawdopodobne jest, że to było nasze ostatnie spotkanie.
no to masz odpowiedź dlaczego nie ogarniasz... ja trwałam w takim czymś od listopada i też były różne chwile - obojętność, złość, nadzieja na powrót, przeświadczenie o końcu... ja tam Ci nie wierzę, że Tobie to pomogło i tyle pomyśl sobie czy przypadkiem celowo nie chcesz tego zawieszać w próżni, żeby nie dowiedzieć się, że NIE - nie kocha Cię i nie chce z Tobą być? bo u mnie tak to było. A jak przycisnęłam go do muru że albo w lewo albo w prawo to jakoś nie było mu trudno wybrać że lewo ("nie chcę być z Tobą").

---------- Dopisano o 18:36 ---------- Poprzedni post napisano o 18:30 ----------

wiecie co dziewczyny? bo ja nie powiedziałam jednej ważnej informacji - że z tej bezradności i obojętności robiłam naprawdę głupie rzeczy, a później przez jeden czyn postanowiłam spalić mosty i uniemożliwić sobie powrót do byłego. To było naprawdę głupie z mojej strony.

No i właśnie wtedy to on przyjechał i zaproponował częstsze spotykanie się (może być wśród ludzi i że niby nie zależy mu na seksie), musiałam mu więc powiedzieć o tej głupocie i nagle mi wyznał że chciał wrócić, że jechał do mnie taki szczęśliwy a teraz jest po wszystkim, że nie potrafi sobie poradzić bla bla bla i mnie to bardzo zastanowiło, że dopiero po takiej wiadomości (a uwierzcie, była to wiadomość cięższego kalibru:/) mu przyszło na wyznania. Mi się wydaje, że celowo. Po tym widzieliśmy się dwa razy, myślałam, że jednak się ułoży, ale on twierdzi, że nie może o tym zapomnieć.

No i mogłam trwać w tej próżni, spotykać się, czekać na smsy, na telefony, nie odzywać się pierwsza itp itd. Ale zdecydowałam, że koniec tego chcę zacząć normalne życie, bez tej patologii wokół :/

więc dla wszystkich tych, które ciągną różne dziwne sprawy ze swoimi eksami (przyjaźń, łóżko, cokolwiek) - zastanówcie się czy warto sobie babrać w życiu.

---------- Dopisano o 18:39 ---------- Poprzedni post napisano o 18:36 ----------

Cytat:
Napisane przez musztarda z keczupem Pokaż wiadomość
Odezwała się...

Teraz to każda z nas ma najlepsze rady, ale dla innych, nie dla siebie...
i mi właśnie dlatego ten wątek pomaga radząc wam nie mogę odbiegać za bardzo od moich rad, bo będę po prostu hipokrytką. Poza tym czytając to wszystko widzę że tu się dużo rzeczy powtarza i tylko uświadamia to mi moją wcześniejszą głupotę. I przede wszystkim daje mi to siłę, żeby trwać przy moim postanowieniu o definitywnym zakończeniu sprawy.

i będę dalej wam radzić i wałkować, bo po co powtarzać czyjeś głupie błędy?
alka132 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 21:57.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.