|
|
#1171 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Lubuskie ;)
Wiadomości: 592
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
Może to nie jest niewyobrażalna siła tylko zwykłe uzależnienie? Też tak mówiłam. Że muszę odejść, że nie mogę cierpieć, że to się zle skończy. Ale długo nie potrafiłam. Ale nadszedł w końcu taki dzień , gdy powiedziałam sobie i jemu STOP! Uwierz w siebie ! |
|
|
|
|
#1172 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 849
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
|
|
|
|
|
#1173 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 3 726
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Hej dziewczyny. Ja dzisiaj powiem wam, że nawet dobry humor miałam, ale w pracy w pewnym momencie złapałam się na tym, że cały czas o eksie myślę
pod koniec już mi łzy do oczu napłynęły, ale pomyślałam oooo nie, nie ma więcej płaczu w ogóle to mam wrażenie, że odkąd nie palę szybciej się męczę niż wcześniej (?!). Powiem wam, że do mnie do pracy przyszedł taki jeden koleś, nieziemsko przystojny jak dla mnie, te oczyyy, i ogólnie och i ach, aż mnie ciary przechodzą jak gdzieś się do mnie zbliża przynajmniej jest na kogo popatrzeć w końcu. Ale co z tego jak o tamtym i tak ciągle myślę... I wiecie co? Skasowałam jego nr z tel. Parę dni później znalazłam przypadkiem ten nr u mnie na laptopie w jakimś pliku. No to skasowałam. A dzisiaj rano jak się zbierałam do pracy, zobaczyłam centralnie na wierzchu u mnie w salonie karteczkę z jego numerem, którą dał mi jak się poznaliśmy (byłam pewna, że już dawno wyrzuciłam)... no po prostu coś mi tu nie pozwala o nim zapomnieć aż się uśmiechnęłam do siebie, bo pamiętam ten dzień jakby to było wczoraj. A później mi się tak smutno zrobiło... ale nie ma co rozpamiętywać. To już nie wróci
__________________
Good things come to those who wait!
![]() |
|
|
|
#1174 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Lubuskie ;)
Wiadomości: 592
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
Dałam sobie kopa w tyłek mocnego ![]() Bez jaj , normalnie zaczęłam do siebie gadać jak byłam sama w domu " Co ty robisz dziewczyno?! Wez się w garść! Mądra z Ciebie dziewczynka, dasz radę ! " Jak psychopatka jakaś ![]() ![]() Próbuje nastawić się pozytywnie na pewne sprawy , na siebie i na życie
|
|
|
|
|
#1175 | |
|
Zadomowienie
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
![]() ale to tylko moje skromne zdanie, spec ze mnie żaden :P |
|
|
|
|
#1176 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 2 102
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Malla, doskonale sobie zdaje z tego sprawe.
Kopiecie po dupie nierozsadnie zachowujace sie laski to moze mi mnie sie oberwie? Potrzebuje tego jak cholera. I potrzebuje pogadać, bo ryczę. Może się ktoś odezwie na 6647406?
__________________
"Ludzie dbają o tych, którzy dbają o siebie!"
|
|
|
|
#1177 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 1 068
|
No proszę, nie zgadniecie kto stoi pod moim oknem od 30 minut, wyzwania do mojej matki itd...
|
|
|
|
#1178 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 222
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
![]() Mega jest ta piosenka! Już ją nagrywam na telefon i jutro w drodze na uczelnię (rowerkiem, a co! zmiany w życiu na całego: projekt Aktywny Tryb Życia: start!) będę jej cały czas słuchać!
__________________
|
|
|
|
|
#1179 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 2 477
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Dziewczyny ja z innej beczki
Ok, z tym moim jest jak jest.Wiem,ze go nie kocham,on tez o tym wie,ale nie daje sobie tak naprawde tego powiedziec,ze ten zwiazek to fikcja,ale nie o to chodzi Jakies 3 lata temu poznałam chłopaka na dyskotece,zwykły,wesoły,m ily,sympatyczny.Dobrze sie rozumieliśmy,bardzo dobrze,śmialismy sie z tych samych rzeczy,takie dwa wariaty. Wygłupialismy się Mieszkamy jakies 100 km od siebie (tz teraz wiecej bo on pracuje we włoszech od jakiegos czasu) Moi rodzice tez go w przelocie juz poznali kiedys tam.On zna moja rodzine w miejscowosci w ktorej mieszka i ja jego tez. Poznałam jego rodzinę całą .Ale ok. Znamy sie tak mniej wiecej,widzielismy sie kilka razy.No i włąsnie,on mnie zaprasza do siebie na weekend do Włoch.A ja mam opory. Bo niby ufam mu na tyle ile ufac mu mogę. Lubię go strasznie,ale czy przyjac to zaproszenie do Włoch? |
|
|
|
#1180 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 94
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
Nic dziwnego, w końcu na pewno wiele zainwestowałaś. Może widzisz jeszcze jakieś szanse na uratowanie tego związku, stąd też Twoje wahania? Ale jeśli rozum podpowiada Ci, że powinnaś odejść, zastanów się, czy nie ma racji. Skoro nachodzi Cię taka myśl z pewnością są powody. Malla, czegoś takiego naprawdę bym się po nim nie spodziewała. Wszystko to wydarzyło się tydzień temu i już potrafię spojrzeć choć odrobinę chłodniej... ale i tak targają mną silne emocje. Wściekłość, żal, przemieszane z rozpaczliwą tęsknotą. Umówiliśmy się, że spotkamy się po tygodniu (mija jutro) i porozmawiamy. Dowiedziałam się, przez wspólnych znajomych, że on jednak nie wróci do Naszego wynajmowanego mieszkania, a ze mną się spotka "bo obiecał". Jakby robił wielką łaskę!! Za bardzo jednak boję się tego spotkania, boję się, że nie będę w stanie pohamować łez i znów będę błagać, by wrócił, więc nie zamierzam się z nim widzieć. Resztę jego rzeczy spakuję i oddam komuś, żeby mu odwiózł. Telefon oddałam mojej mamie, u której aktualnie mieszkam. Oddałam, żeby jeszcze przez te trudne dni nikt nie zakłócał mi spokoju, a dokładniej on nie zakłócał swoimi durnymi smsami typu "przypomniało mi się, żebyś odłożyła gdzieś resztę moich rzeczy to zabiorę przy okazji"... Zero emocji, zero zaangażowania. Po dwóch latach wspólnego bycia, roku wspólnego mieszkania, zaręczynach i tysiącach obietnic... A wiecie, czego jeszcze mi żal?? W tamtym mieszkaniu miałam dwa koty, w tym jeden niestety rodzący... Bardzo się z nimi zżyłam, a teraz muszę je oddać. I nie wiem, jak sobie z tym poradzę, ani komu oddam tyle kociaków... Jak sobie pomyślę o tym, że będę musiała rozstać się z moim Tadkiem i Maszkotką to pęka mi serce po raz drugi. Wiem, że to banał, a jednak... Tamto mieszkanie utrzymywaliśmy wspólnie, a sama nie dam rady tego zrobić, do mamy też nie mogę zabrać kotów. Wobec tego oddanie ich to jedyne wyjście... ;( Żal mi, że zostawił mnie z tym wszystkim samą, ale na pewno, na pewno nie powierzę mu kotów. Za bardzo się na nim zawiodłam. Musztardo z keczupem! Dziękuję Ci za wsparcie. Na pewno będę tu jeszcze nie raz zaglądać. Teraz jestem po rozmowie z przyjaciółką i czuję się silniejsza, dzielniejsza, kiedy zaczynam uświadamiać sobie, że nie tylko ja odpowiadam za rozpad związku. Przecież przepraszałam i prosiłam, żeby się zastanowił. Nie mogę już więcej się poniżać. I nie zamierzam pierwsza dzwonić. Zna mój numer. Zna mój adres. Ma kontakt do wielu Naszych znajomych. Będzie mu zależało - na pewno mnie znajdzie. PS Mam nadzieję, że będzie mu zależało! Po prostu dziką satysfakcję przyniesie mi, jeśli będzie się musiał napracować...
__________________
"Mógłbyś przysiąc, że widziałeś wczoraj skrzydła jej, jak je chowała pod sukienką, lecz ona to nie ptak czy nie widzisz?"
|
|
|
|
|
#1181 |
|
Zadomowienie
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
|
|
|
|
#1182 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 94
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
__________________
"Mógłbyś przysiąc, że widziałeś wczoraj skrzydła jej, jak je chowała pod sukienką, lecz ona to nie ptak czy nie widzisz?"
|
|
|
|
|
#1183 | ||
|
Zadomowienie
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
ale ja to nierozsądna jestem...tylko jeśli mówisz, że się znacie, że Twoja rodzina go zna, że macie kontakt to nie wydaje mi się to niebezpieczne. Wiadomo - stać się może coś zawsze, ale... może udałoby Ci się odciąć trochę od Twojej sytuacji, pomyśleć "na chłodno", samo dobro widzę w takim wypadzie ![]() ---------- Dopisano o 22:23 ---------- Poprzedni post napisano o 22:21 ---------- Cytat:
mi też się czasami takie rzeczy wkręcają. I nie ważne, że śmieszne - ważne że działa
|
||
|
|
|
#1184 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 2 477
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
[QUOTE=alka132;26821541]pojechałabym
ale ja to nierozsądna jestem...tylko jeśli mówisz, że się znacie, że Twoja rodzina go zna, że macie kontakt to nie wydaje mi się to niebezpieczne. Wiadomo - stać się może coś zawsze, ale... może udałoby Ci się odciąć trochę od Twojej sytuacji, pomyśleć "na chłodno", samo dobro widzę w takim wypadzie [COLOR="Silver"]---------- Dopisano o 22:23 ---------- Poprzedni post napisano o 22:21 ---------- No własnie nie wiem czego sie bać.Nie wygląda na jakiegos bandytę,mały ,chuderlawy, ale wiadomo pozory mylą. Strasznie go lubię , nigdy mnie nie zawiódł. Jest mowie jeszcze przesympatyczny. Ale nie znam go aż tak dobrze. Spotykalismy sie rzadko, kilka razy do niego pojechałam ,u niego nocowałam,chodzilismy wtedy na imprezy razem i nic sie nie stało,jeszcze mnie odwioził do domu . Tak sobie myślę,ze chyba zaczne zbierac kase do skarpety na wyjazd
|
|
|
|
#1185 | |
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Lemalia - uświadom sobie, jak bardzo na niego podziała, gdy na spotkaniu będziesz konkretna, pewna siebie, uśmiechnięta, aczkolwiek trochę sentymentalna. Żadnego płaczu!!!
Cytat:
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
|
|
|
|
#1186 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 1 068
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
Spoko, trzyma ze mną sztamę. |
|
|
|
|
#1187 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 214
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Dziewczyny ale mam załamke
![]() dzwoni eks ze chce se ze mna gadac bo ma darmowe ale ma na mnie wyrabane ogolnie i nie ma c orobic dlatego dzwoni do mnie. Ale zebym sobie nie myslala, ze cos ode mnie chce ani bron boze wrocic ani nic z tyvh rzeczy0 ale to chyba mniejszy problem. Wlasnie odeslala mi promotorka 13 stron pracy po prawie 3 tyg od wyslania;/ i kilka razy mi napisala no, że tego mozna sie czepic i cos tam i cos tam. Nie moge sie z nia dogadac, pomine ze juz 4 raz pare wczesniejszych stron mi sprawdzala i za kazdym razem inaczej Ciagle straszy i mam juz takiego stresa ze szok
|
|
|
|
#1188 |
|
Zadomowienie
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
|
|
|
|
#1189 | ||
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 862
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
![]() zrób, jak uważasz za stosowne.. może masz rację, prześlij Mu Jego rzeczy, a potem miejmy nadzieję, że On zrobi to samo.. a jak nie to - zadzwoń.. skoro tak czujesz - w porządku byle dobrze wszystko się skończyło.. i na koniec, aby pokazał choć trochę kultury.. Cytat:
a to chyba najważniejsze.. a póki co uciekam zrobić sobie herbatkę, bo czeka mnie "randka" z Patrick Dempsey ... uwielbiam "Chirurgów", mogłabym oglądać all day long [podobnie, jak Californication]także miłej reszty wieczoru życzę
__________________
Quando c'è il buon motivo la forza viene da sola.. |
||
|
|
|
#1190 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 2 102
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
Już od jakiegoś czasu jest źle, ostatnio bardzo źle. Starałam się ile mogłam, on nawet nie zauważa moich starań. Dla niego jestem zawsze ta zła. Szczerze mówiąc, mam dość. Oczywiście, ta cholerna nadzieja tli się we mnie, że będzie dobrze. Ale zawsze jest dobrze... do kolejnej kłótni. A nawet i nie. Bo nawet jak się nie kłócimy jest między nami taka totalna monotonia, nuda, wręcz wegetacja. Widujemy się raz na miesiąc, nie sypiamy ze sobą w ogóle. Szkoda słów... Kiedy ja zmądrzeję? No kiedy no? ;( Najbardziej żałosne jest to, że boję się tej zmiany statusu na fb, tego usuwania zdjęć, tego wszystkiego... Cały świat ma nas za idealną parę. Nie mówiąc już o tym, że jestem kolejną z tych, które na rzecz faceta swego czasu poświęciły wszystko i stada koleżanek też teraz nie mam ;]
__________________
"Ludzie dbają o tych, którzy dbają o siebie!"
Edytowane przez monikkad Czas edycji: 2011-05-09 o 22:43 |
|
|
|
|
#1191 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 214
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Czy na obronach naprawde sie tak czepiaja?
---------- Dopisano o 22:41 ---------- Poprzedni post napisano o 22:40 ---------- W ogole to przepraszam za wpis nie zwiazany z tematem... |
|
|
|
#1192 | |
|
Zadomowienie
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
![]() następnie odzyskaj spokój i bierz się za pracę, ogarniesz to
|
|
|
|
|
#1193 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 214
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
tfu niezwiazany*
|
|
|
|
#1194 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Kędzierzyn Koźle
Wiadomości: 11 936
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
A takie pierdoły o wiosce!
Prosi! No comments!
|
|
|
|
#1195 | |
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
![]() Idź promotorce na rękę i popraw jak ona chce, to nie dzieło sztuki, a papier ważny
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
|
|
|
|
#1196 | ||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 214
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
A on chcial jeszcze moje gadu nie wiem po co mowil cos ze lubi czytac jak mu pisze o moich uczuciach a ona ma na to wy** ze mu to sprawia przyjemnosc.... Bron boze zbeym ja sie nie odezwala!!!!! ---------- Dopisano o 22:54 ---------- Poprzedni post napisano o 22:48 ---------- Cytat:
![]() Stresuje sie wszytkim bardzo..... dzieki za wsparcie Wy tu macie wieksze problemy, jacys eksowie pod oknami maskara...szczerze nie wiem jakbym sie zachowała jakby moj stal pod oknem to troche ...dziwne..... |
||
|
|
|
#1197 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 1 068
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Nie, ale ponoć wygląda jakby miał jak tylko się pojawię. Ukrywam się, mam nadzieje że do rana tam stał nie będzie
![]() Mam nadzieję, że jak najszybciej się wyprowadzę, przynajmniej będę miała wieczny spokój (o ile tylko jakiś debil mu nie da mojego nowego adresu |
|
|
|
#1198 | |
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
|
|
|
|
#1199 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Kędzierzyn Koźle
Wiadomości: 11 936
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Dobranoc! Mega mnie bania boli!
|
|
|
|
#1200 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 214
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 15:18.






pod koniec już mi łzy do oczu napłynęły, ale pomyślałam oooo nie, nie ma więcej płaczu
w ogóle to mam wrażenie, że odkąd nie palę szybciej się męczę niż wcześniej (?!).
aż się uśmiechnęłam do siebie, bo pamiętam ten dzień jakby to było wczoraj. A później mi się tak smutno zrobiło... ale nie ma co rozpamiętywać. To już nie wróci 

jak się zabrałas do nauki?









