|
|
#1411 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Lubuskie ;)
Wiadomości: 592
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Kurcze, dziewczyny.
Jestem w kompletnym dołku.. Przyszły mi dzisiaj wyniki badań. Nie mówiłam wam bo nie ma sie czym chwalić, że od dłuższego czasu miewam szumy uszne. Nasilają się gdy się zdenerwuję , wieczorami i zaraz po przebudzeniu. Latałam po laryngologach i każdy mówił co innego. Teraz czytam i nie wierzę. Strasza mnie naczyniakiem, operacją tętnic ,ostosklerozą czy jakos tak, głuchotą itp. Wszystko wydaje sie takie brrrrr. Piszą, że trzeba mnie do szpitala żeby znależć przyczyny - bo jest ich wiele.
|
|
|
|
#1412 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 214
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
|
|
|
|
#1413 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 8 544
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
Cytat:
jeśli to się okaże prawdą to chroń go boże, bo jak spotkam to nie wiem co zrobię.. czuje takie noo obrzydzenie dziewczyny, wstręt cholerny.. ---------- Dopisano o 21:21 ---------- Poprzedni post napisano o 21:19 ---------- Cytat:
kochana. zadbaj o zdrówko teraz, to najważniejsze!
__________________
carpe diem ♥
|
|||
|
|
|
#1414 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Lubuskie ;)
Wiadomości: 592
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
Jakbym wiedziała co mam zrobić, jak to coś leczyć. tyle czasu mineło a oni nie wiedzą. Czytam teraz o tym. Myślałam, że to minie ale to jest poważniejsze niż myślałam.. Tętniak? Operacja ? Nawet matka nic nie wie. Ona ma swoje problemy. |
|
|
|
|
#1415 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 8 544
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
pewnie muszą wykonać jakieś bardziej szczegółowe pytania, żeby wszystko wiedzieć i wtedy zaczną odpowiednie leczenie. nosek do góry!
__________________
carpe diem ♥
|
|
|
|
#1416 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Żory
Wiadomości: 72
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Dziewczyny co mam robic jak sie okaze ze jestem z nim w ciazy ?
|
|
|
|
#1417 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Lubuskie ;)
Wiadomości: 592
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
Być może. Ale ja już schizuje. I własnie w tej chwili mi go brakuje. Cholernie. |
|
|
|
|
#1418 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 8 544
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
dasz sobie radę! zobaczysz! ja to się modliłam o okres na początku jak wyszło tak jak wyszło. szanse były niewielkie, ale wiecie jak natura lubi płatać figle. a potem to z tych nerwów i ze stresu przeszedł kiedy się go najmniej spodziewałam, bo aż 10 dni (!) wcześniej niż ostatnio.
__________________
carpe diem ♥
|
|
|
|
|
#1419 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: -.-
Wiadomości: 737
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
wyglada na to, ze plan studiow poza miastem nie wypali
![]() ostatni, bo dzis ostatnia matura, juz nie jestesmy w jednej klasie, ale watpie, ze go jeszcze ujrze, co jest mi na reke... chyba, ze beda imprezy klasowe, on jedna robi, ale przeca zaproszenia nie dostane... watpie, ze komukolwiek bedzie sie usmiechalo wydawanie kasy na busa, zeby do niego pojechac... kontakt z klasa exio ma nikly, coz
__________________
She seems to be stronger, but what they want her to be is weak |
|
|
|
#1420 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Lubuskie ;)
Wiadomości: 592
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Dzięki za słowa otuchy.. idę spać.
|
|
|
|
#1421 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 4 640
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
Dzis caly dzien bylam twarda,zero emocji.Na jego zaczepki odpowiadalam tylko jednym slowem-tak/nie. Dorwal mnie po pracy,dosiadl sie do mnie w autobusie,wypytywal gdzie jade i co bede robic. Chcial jechac ze mna,ale zmrozilam go wzrokiem i zrezygnowal ![]() Bylam z kolezanka na kolacji,wlasnie wrocilam a jego nie ma.I w sumie dobrze. Cytat:
Kupilam dzis ksiazke "Dlaczego mezczyzni kochaja zołzy" (czy jakos tak),fajnie sie czyta.I niestety czuje sie tak jakbym czytala o sobie Zawsze wybaczalam,chcialam jak najlepiej,dbalam no i teraz wyladowalam z reka w nocniku
|
||
|
|
|
#1422 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 8 544
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
własnie ja też planuje ją zacząć czytać.
nie chcę popełniać znowu tych samych błędów, ponieważ mój były nie raczył mi wyjaśnić co źle zrobiłam że mnie zostawił.
__________________
carpe diem ♥
|
|
|
|
#1423 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 4 640
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
Rok temu lekarz wykryl guzek na mojej piersi,tez przeszlam przez wiele badan,biopsje...najadlam sie strachu co niemiara.Jak szlam po wyniki myslalam,ze zemdleje,okazalo sie,ze to zwykly tluszczak i zniknal sam.Miesiac zylam w takiej niepewnosci. Jestem pewna,ze w Twoim przypadku tez bedzie dobrze
|
|
|
|
|
#1424 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 680
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
jak mi się wszystko pokomplikowało
![]() jestem głupia, jak but ![]() Nic się nie uczę na błędach. Nic, a nic. Dalej mi cholernie zależy i zrobiłabym wszystko, aby było dobrze. Niestety sama nic nie zdziałam. W niedzielę mi powiedział, że mnie kocha. Ale jego słowa są gówno warte. Powinnam przejść obok tego obojętnie, nie wierzyć w to, co mówi. Ale usłyszeć taki tekst... i znów mi wróciła nadzieja. A jego zachowanie za nic w świecie nie wskazuje na to, że mu chociaż odrobinę na mnie zależy. Niepotrzebnie mi to powiedział. |
|
|
|
#1425 | ||||
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 862
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
także póki co - nie rozmyślaj ![]() chociaż przyznam się, że mi przeszła nie raz, nie dwa taka myśl przez głowę, że może chodzić o inną... jak mamy "wyjście awaryjne" łatwiej podjąć decyzję o rozstaniu.. wiadomo.. trzymaj się bądź dzielna... i schowaj w końcu te rzeczy od Niego!! ![]() Cytat:
badź dobrej myśli.. Cytat:
Cytat:
__________________
Quando c'è il buon motivo la forza viene da sola.. |
||||
|
|
|
#1426 | |
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
Nie trzymać wysoko głowy, tylko wystąpić o alimenty. Będzie mówił, póki to na Ciebie działa.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
|
|
|
|
#1427 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 1 120
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
ojjj, ja chyba muszę odpocząć od tego wątku.
w ogóle ostatnio uznałam, że moje życie nie jest moje - ciągle sugeruje się czyimś zdaniem, nie potrafię sama podjąć decyzji nie myśląc 'a co na to inni', a przecież jestem młoda i mam czas na błędy jak wyjaśni się sprawa z eksem, to tutaj do was zajrzę, póki co chowam moją dumę (przez którą już wiele straciłam) do kieszeni i chyba się z nim spotkam, skoro pierwszy się odezwał i chciał, zobaczymy. ja już postanowiłam, ze cokolwiek się stanie, zaczynam korzystać z życia, bo brakuje mi szaleństwa! trzymajcie się tutaj
__________________
"Ale cień Dzikiej Kobiety wciąż za nami podąża, dniem i nocą. Nieważne, gdzie jesteśmy, ten cień ma nieodmiennie cztery łapy." |
|
|
|
#1428 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 94
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
![]() Nie czytaj w Internecie o chorobach, bo to co zazwyczaj robi furorę w Internecie to skrajne przypadki. Ludzie lubią sensacje, stąd też taka ich popularność. Ale większość tych skrajnych przypadków z forów zdrowotnych nie potwierdza się. Najlepiej pójdź do dobrego lekarza, który może skieruje Cię do szpitala, ale tam przynajmniej Cię zbadają, zaopiekują się Tobą i postawią jakąś diagnozę. Rozwieją Twoje wątpliwości i ewentualnie podejmą leczenie. ---------- Dopisano o 07:26 ---------- Poprzedni post napisano o 07:09 ---------- Nie uwierzycie, co mi się wczoraj przydarzyło!! Ja sama nie mogę w to uwierzyć, bo nie wiem, czy interpretować to jako pozytywny znak, czy jako przedłużenie mojej mordęgi. Spotkaliśmy się z Ł, tak jak umawialiśmy się wcześniej. Byłam przekonana, że spotykamy się głównie po to, żeby mógł zabrać rzeczy, których zapomniał przy wyprowadzce. Byłam radosna, ale rzeczowa, po prostu traktowałam go jak kolegę (naprawdę mi się to udało !!) Okazało się, że on wciąż żywi do mnie głębokie uczucia, że próbował zapomnieć, wyrzucić mnie ze swojego serca, ale mu się nie udało... Do tego jego rodzina, która mnie wcześniej nie akcpetowała, powiedziała mu, że ma postępować wg własnego uznania, żeby to on był szczęśliwy i nie sugerował się cudzymi uwagami... Ale to jeszcze nic. Potem przytulaliśmy się i całowaliśmy się. Brakowało mi tego, on też był bardzo mnie spragniony. Zaproponował, żebyśmy poszli do niego (!!) do tego nowo wynajętego przez niego pokoju (bo on do Naszego wynajmowanego mieszkania już nie wróci), na co oczywiście nie zgodziłam się. Nie powiedziałam mu o tym, co przeżyłam przez ten tydzień, bo się bałam, że zdenerwuje się, gdy będę mu coś zarzucać. A wiecie, co było przez ten tydzień? Dwie noce nie spałam. W dzień nie mogłam się pozbierać, płakałam i krzyczałam, dyżurowali przy mnie na zmianę przyjaciele, bo strach było zostawić mnie samą. Trzy dni nie jadłam, od tamtej pory jestem na psychotropach, na noc biorę po kilka tabletek nasennych, dzięki temu udaje mi się zasnąć. Rano budzę się z potwornym lękiem i poczuciem opuszczenia, co trwa około pół godziny do kilku godzin, zanim się otrząsnę. W tym czasie zostałam z rodzącym kotem, domem, który trzeba utrzymać, bez samochodu, Internetu (nie wspominam o takich głupotach jak kino domowe, ale samochód i Internet naprawdę byly mi potrzebne, a on zabrał dosłownie wszystko), zaliczałam wtedy ważne egzaminy. Byłam tak zestresowana, że wróciłam do rodzinnego domu i spałam z moją mamą, żeby tylko być blisko kogoś przez cały czas. Nie powiedziałam mu tego, bo bałam się, że się zdenerwuje. Ale wiecie co, kiedy wróciłam do domu i zaczęłam rozmyślać nad tym spotkaniem, zaczęły mi się otwierać oczy. Ciągle tkwię w zawieszeniu, facet ma w dupie moje emocje, miał je w dupie również wtedy, kiedy błagałam, żeby został, a on się pakował bez słowa. Naprawdę nie wierzę na razie w przyszłość tego związku i boję się na samą myśl o ponownym spotkaniu go. Ktoś, kto mnie tak potraktował, nie dba o moje uczucia, ważniejsza jest dla niego praca w hipermarkecie niż ja, nie może się zdecydować, bo on chce, ale się boi... No kurrrrraaaaa. To to jest facet czy jakaś galareta? Gdzie zdecydowanie? Gdzie męskość? Jestem na niego naprawdę wściekła!! Nie pozwolę już więcej pogrywać moimi emocjami.
__________________
"Mógłbyś przysiąc, że widziałeś wczoraj skrzydła jej, jak je chowała pod sukienką, lecz ona to nie ptak czy nie widzisz?"
|
|
|
|
|
#1429 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 4 640
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Dzien dobry Dziewczyny
![]() Po raz pierwszy od 9 dni przezylam normalna noc,zasnelam i wreszcie wstalam w miare wypoczeta.Nie zwracanie na niego uwagi i zajecie sie soba jednak troche pomaga.Wczoraj wrocil w srodku nocy oczywiscie podchmielony.Udawałam,ze spie zeby nie wdawac sie juz w dyskusje. Zaczał dotykac moich włosow i widac,ze chcial wykonac jakis cieply gest. Wkurza mnie cos takiego. Niech sobie łazi z kolezkami i piwkuje.Lepiej mi jak go nie widze. |
|
|
|
#1430 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 727
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cześć Dziewczyny!
Mogę do Was dołączyć?
|
|
|
|
#1431 | |
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
A ja znowu mam klina, ale tym razem nie jestem zakochana i do cholery, muszę wreszcie zacząć myśleć głową!!!
Cytat:
Morello - witaj, jak to u Ciebie wygląda?
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
|
|
|
|
#1432 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 201
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Czytam wasze wszystkie posty i wypowiedzi i ani jednej z was nie potrafię nawet słowem doradzić i wypowiedzieć się.. Spowodowane jest to tym ,że sama pękłam i nie dałam rady powstrzymać się żeby nie rozmawiać z eksem i nie zapytać się o nas.. o to co będzie dalej...
![]() a było to tak..Jak już wcześniej pisałam pracujemy razem, pomimo, że w tej chwili w trochę innych miejscach ale w tej samej firmie , wczoraj miałam za zadanie jechać własnie tam gdzie on był... na początku normalnie przyjechałam, bez emocji rozmawialiśmy na tematy służbowe, byłam spokojna, później z racji tego ,że byłam na wyjeździe służbowym pojechaliśmy razem na obiad, wtedy się zaczęło.. "co tam u Ciebie", "nic się nie odezwiesz", "jakie masz plany", "co u rodziców u rodzeństwa" w drodze powrotnej zapytał się "czy mam kogoś?" "czy się z kimś spotykam" ja mu odpowiedziałam prawdę, że spotykam się z wieloma osobami, ale raczej teraz nie będę potrafiła spotykać się z kimś jako mój facet ponieważ nie potrafię, bo wszystkich porównuje do Ciebie (eksa), a,że umawiam się facetami to tylko dlatego, że muszę się jakoś z niego wyleczyć... On mi na to "myślisz,że mnie łatwo" "ja też będę i porównuję wszystkich do Ciebie, nawet jak coś robię myslę jakbyś Ty to zrobiła", "to nie jest tak ,że ja Cię wymazałem z pamięci, nie da się tak bo nie przestałem darzyć Cię uczuciem"...Po takich naszych wymianach zdań zapytałam się wprost czemu robi mi nadzieje on powiedział, ze jej nie robi nie chce tego robić, więc zapytałam się i powiedziałam mu ,że jeśli choć trochę mu zależy na moim szczęściu niech mi odpowie czy jak zacznę układać sobie życie nie będzie chciał wrócić?? "on powiedział, myślę,że nie wrócimy do siebie, zresztą nawet gdyby co na to Twoja rodzina jak jestem u nich już skreślony" Boże co ja mam o tym myśleć... Wiem i widzę, że mnie on mnie kocha... Nie zaprzeczył a wręcz potwierdził.. Te jego spojrzenia nic się nie zmieniły tylko czemu się nie stara żeby to wszytsko naprawić.. a ja ponownie mam nadzieję z zwiększoną siłą nadzieja oblała moje myśli i serce i teraz tylko myślę co robić by zaczął się starać... Czy miłość nie wystarcza,żeby byc razem...??? |
|
|
|
#1433 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 686
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
ehh ja się wyprowadziłam 2 dni temu... było cholernie ciężko. Z jednej strony nie wiem czy to dlatego że go tak na prawdę nie kochałam, czy dlatego że jeszcze to do mnie nie dochodzi, ale jakoś sobie daje rade... jak tylko jest ktoś obok, to nawet nie daje po sobie poznać ze coś jest nie tak. Gorzej jak zostaje sama i zaczynam myślec... no i przy jakichś takich codzinnych sytuacjach, np. wczoraj zaczełam ryczeć w sklepie bo sobie uświadomiłam że biore do koszyka rzeczy ktorych nie lubie i nie potrzebuje, ale to były produkty które on zawsze jadł... nie potrafię już nawet obliczyć ile trzeba mi pieczywa... no paranoja. Jest mi strasznie dziwnie, nie umiem się przyzwyczaić że zyje własnym życie, że nie musze się nikomu tłumaczyć gdzie i z kim wychodze itd
jestem mimo wszystko dobrej myśli... zdaje sobie sprawe ze jakoś sie trzymam bo to ja zakończyłam nasz związek a nie on. Zaraz jadę jeszcze po kilka rzeczy do mieszkania starego ehh. |
|
|
|
#1434 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 8 544
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
cześć dziewczyny.
Cytat:
![]() schowam, dziś kminię pudło i nie chce już na to wszystko patrzeć.. jeśli to wszystko jest prawdą, jeśli Ona tak mu zawróciła w głowie to nigdy mu tego nie zapomnę i nie wybaczę.. zasługujemy kochane na prawdziwe szczęście! ![]() trzymajcie się i miłego dnia. biorę się chyba na naukę bo w końcu nie zaliczę semestru..
__________________
carpe diem ♥
|
|
|
|
|
#1435 | |
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Taaa, każda z nas to wie
![]() Czy powiedział "kocham Cię, Kwiecie Jednej Nocy?". Jeśli nie, to niczego nie potwierdził, a jego słówka można wsadzić w pupę. Wiele z nas dało się złapać na takie gadki. Kochana, spora część z nas słyszała "kocham" i widziała maślane spojrzenia do samego dnia rozstania ![]() Nie sugeruj się tym, tylko: ...tylko sugeruj się tym. Nie stara się = nie zależy mu na związku z Tobą. Cytat:
![]() Nie wystarcza. Jak to powiedziała Lexie, "miłość nie jest najważniejsza. Ważniejsze jest szczęście. Jeśli miłość nie daje szczęścia, to kij z nią".
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
|
|
|
|
#1436 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 727
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Nie byłam ze swoim chłopakiem długo, zaledwie kilka miesięcy, ale przez ten czas zdążyłam bardzo się zaangażować, a nawet pokochać.
Niestety, moje uczucie nie zostało i nie zostanie już odwzajemnione. Dotarło do mnie, że on mnie nie kocha, nie liczy się ze mną i z moim zdaniem, wszystko wokół niego jest ważniejsze ode mnie. Są jego plany, jego marzenia, jego priorytety. Nie ma w tym dla mnie miejsca. Powiedział mi to wprost i zdania nie zmieni. Dla własnego dobra muszę więc wyrzucić go z mojego życia, skoro on nie ma zamiaru uwzględnić mnie w swoim. Oficjalnie jeszcze się nie rozstaliśmy, ale to kwestia jednej rozmowy, którą będę chciała odbyć z nim jak najszybciej. Nie ma sensu przedłużać tego "czegoś", bo słowo "związek" byłoby w tym przypadku nadużyciem...
|
|
|
|
#1437 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 201
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Malla - ile w tym jest prawdy co piszesz, i jakie to bolesne, że to prawda, takie brutalne.. moim problemem jest to , że się łudzę, sama sobie wpajam nadzieję i myśli ,że on wróci i będziemy razem
chciałabym umrzeć... widzę, że mam duży problem ze sobą.. choć dobrze chyba że potrafię się do tego przyznać chociaż przed wami.. najgorsze jest to, że powiedział "nie przestałem Cię kochać" Boże to tak boli... Chce znowu być szczęśliwa ale nie potrafię bez niego.... |
|
|
|
#1438 |
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Morello - gratuluję dojrzałej decyzji
Kwiat_Jednej_Nocy - "nie przestałem" nie znaczy "kocham Cię". Na pewno ma do Ciebie duży sentyment, ale nie daj się wciągnąć w te gierki. Dostaję codziennie słodkie smski od ostatniego byłego, ale wiem, że nie chce wracać. Nauczyłam się je olewać, żeby nie wylewać po każdym łez w poduszkę. Każda z nas się łudzi. Znieczulica - oto tajemnica
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. Edytowane przez Malla Czas edycji: 2011-05-12 o 09:01 |
|
|
|
#1439 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 194
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Czesc dziewczyny...
Wczoraj go widzialam.. nogi mi sie ugiely, sere zaczelo walic... Chyba wszystko wrocilo... Spotkalam go przypadkiem i to dwa razy...
__________________
Zaczynam nowe życie... Ciebie w nim nie będzie- To tylko i wyłącznie Twój wybór był... Zaczynam dbać o siebie. TYLKO O SIEBIE |
|
|
|
#1440 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 201
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Dziewczyny czy uważacie, że da się zapomnieć.. O mężczyźnie przy którym byłyście szczęśliwe, ale czasem też płakałyście przez niego, który was kochał ale czasem tez ranił, który był przy was tyle lat i tyle obiecywał, z którym miałyście wspólne plany jak założenie rodziny ślub, dzieci...??? Jak myślicie da się zapomnieć? Ile może to trwać?
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 11:58.






Powiedz ile minęło czasu od waszego rozstania? Pmaiętam jak pisałaś tu
czuje takie noo obrzydzenie dziewczyny, wstręt cholerny..
zadbaj o zdrówko teraz, to najważniejsze!




dasz sobie radę! zobaczysz!
a potem to z tych nerwów i ze stresu przeszedł kiedy się go najmniej spodziewałam, bo aż 10 dni (!) wcześniej niż ostatnio.
Zawsze wybaczalam,chcialam jak najlepiej,dbalam no i teraz wyladowalam z reka w nocniku

nie chcę popełniać znowu tych samych błędów, ponieważ mój były nie raczył mi wyjaśnić co źle zrobiłam że mnie zostawił.

