|
|
#1411 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cześć Dziewczyny!
Rzadko się udzielam, ale czytam codziennie. Walczę i walczę z codziennością, organizacją czasu i raz górka, raz dołek...nie umiem rozsądzić, co w tym jest prokrastynacją, co lenistwem, co lękiem przed porażką, co ignorancją - ale cokolwiek to jest stopuje mnie. Teraz mam kryzys - powątpiewam, czy to, co robię, ma sens...czy się nadaję, czy dobrze wybrałam, czy dam radę podołać... dajcie mi kopa... |
|
|
|
#1412 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Kop, Kop, Kop - dałam Ci 3 Kopy, jeden na start a dwa na rozpęd ![]() Pisz co planujesz, odhaczaj, nie pomaga to? Najlepiej to wpisz coś co wiesz, że na pewno odhaczysz, pomaga się zebrac w sobie. Ja dziś wstałam w gnojowatym humorze i pojęcia nie mam skąd się wziął. ![]() O 15 korki, o 17 korki. Wstręt do telefonienia i pisania maili. Wstręt do wszystkiego. Położyć się i zgnić. O, to by było dobre na dziś. I ani to PMS, ani to ciąża, ani to brak seksu, nie wiem o co biega... Wrrrrrr, pogryzę jak ktoś podejdzie za blisko i to bez ostrzeżenia... Idę się ubrac, zrobić kawę, ogarnąć dom i siadam do dalszego pisania.
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2011-05-12 o 22:52 |
|
|
|
#1413 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cytat:
![]() Dobry tekst: jeśli robisz to, co zawsze, będziesz mieć to, co zwykle... Sugestywny dla mnie. Sęk w tym, że mam poczucie straconego na głupoty czasu. Wiem, że nie zmienię tego, co było, że mam do dyspozycji tu i teraz i mogę błędów nie powtarzać... Co jednak, jeśli to za mało, jeśli nawet praca od dziś nie będzie wystarczająca, żeby osiągnąć efekt? W mojej pracy muszę czasem robić rzeczy twórcze, których ujęcie zależy ode mnie. Ale hiperrzetelność i świadomość, co zostało już w danym temacie zrobione sprawia, że zaczynam panikować... jak się przebić przez setki opracowań, jak niczego ważnego nie pominąć jednocześnie nie kompilując cudzych ujęć??? Odhaczanie czasem jest pomocne...i korzystam z tego... najlepiej sprawdza się przy czynnościach domowo-organizacyjnych, a przy tych twórczo-poznawczych nie do końca... no ale walczę, walczę, żeby mieć i takie efekty... Kciuki za Twoje pisanie |
|
|
|
|
#1414 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cytat:
Dzięki. Wysprzątałam dwa pokoje, została kuchnia. Czuję się źle.
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|
|
|
|
#1415 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cytat:
![]() Jezeli jest to malarstwo, muzyka, to najlepiej pomaga ogladanie zdjec. jakies kosmiczne, architektoniczne, szklano-mletalowe kompilacje. tylko nie mozna biernie ogladac. nalezy przetwarzac taki obraz w glowie na swoje potrzeby. tzn zmieniac jak puzle, adaptowac konkretne elementy, ujecia. Ja mam jeszcze jedna metode inspiracji, ale jest ona dosc dluga i stosuje tylko gdy moge sobie na to pozwolic - gotuje Robie cos super wyszukanego, z duza iloscia przypraw, by swietnie pachnialo... potem poswiecam 20 minut na jedzenie, najlepiej z posprzatanej juz kuchni, jeszcze w zapachu z piekarnika, badz patelni...a potem siadam do pracy. Ta metoda jest na koncentracje i zmysly - przy gotowaniu koncentrujesz sie tylko na tej jednej czynnosci. Twoj umysl gdy wracasz do tworczej pracy jest zresetowany, nie wracasz do starych pomyslow, tworzysz od poczatku. Ja dzis mam dzien z tych 'zlych'. NIc nie bede robic, po co sie zmuszac? przyszlam do pracy, to powinno wystarczyc. |
|
|
|
|
#1416 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cytat:
Cytat:
Widzę, że nie tylko u mnie dziś "blue monday"... Ja za to pracuję cały dzień nawet dość pilnie, tylko z wielką masą beznadziejnie dołujących przemyśleń i powątpiewania w siebie. Dzięki za rady! Podoba mi się ta z gotowaniem... To rzeczywiście może zapewnić reset potrzebny do zdobycia nowej energii do działania... no ale nie zawsze da się zastosować
|
||
|
|
|
#1417 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Pisania dziś nie zaczęłam. 4 godziny korków za mną, pokoje posprzątane, dwa prania zrobione, pozostało mi wywiesić to ostatnie, posprzątać kuchnię, wreszcie cos zjeść, bo na razie mam na koncie tylko śniadanie, a po posiłku piiiisać. Pisać. Napisałam do promotora, zobaczymy na którą jutro mam być na wydziale o ile w ogóle... Do sklikania wieczorem, ...a może jutro?
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|
|
|
#1418 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cytat:
Super Ja dziś jestem w lepszym nastroju i mam zamiar w pierwszej kolejności połknąć wielką żabę, żeby wreszcie mi ulżyło. |
|
|
|
|
#1419 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
na dzis:
*RAPORT, musze go skonczyc do jutra, a ze chce wypasc lepiej, to chce skonczyc dzis. *spotkanie ze znajomym. nic wiecej, nic mniej. Milego dnia wszystkim - owocnego |
|
|
|
#1420 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Co dzisiaj chcę zrobić?
1. ekonomika Przeczytać ‘’tworzenie podmiotów gospodarczych’’ oraz ‘’struktury organizacyjne podmiotów gospodarczych’’ Zrobić zadania 17,25,27,28,29,30,31,32,3 5,,37,38,39,40-55 2. rachunkowość Przeczytać o zespole kont ‘’1’’,’’2’’,’’3’’,’’ 4’’ 3. francuski Zrobić rozdział 9.2 Le football, 9.3 L’equipement, 9.4 Le sport national, Test 3 Zrobić ćwiczenie 1,2,3,4,5,6,7,8,9,10 4. korepetycje ---------- Dopisano o 10:24 ---------- Poprzedni post napisano o 09:21 ---------- Rzeczy do zrobienia: 1. ekonomika Przeczytać ‘’tworzenie podmiotów gospodarczych’’ oraz ‘’struktury organizacyjne podmiotów gospodarczych’’ Zrobić zadania 17,25,27,28,29,30,31,32,3 5,,37,38,39,40-55 2. rachunkowość Przeczytać o zespole kont ‘’1’’,’’2’’,’’3’’,’’ 4’’ 3. francuski Zrobić rozdział 9.2 Le football, 9.3 L’equipement, 9.4 Le sport national, Test 3 Zrobić ćwiczenie 1,2,3,4,5,6,7,8,9,10 4. korepetycje -lekcje+przygotowania się na kolejny tydzień |
|
|
|
#1421 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: z jaskini
Wiadomości: 1 791
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
chcialam sie przywitac w tym watku! Witam Was wszystkie, czesc
![]() podczytuje Was od dosc dawna, jednak nie mailam odwagi przyznac sie sama przed soba, ze mam problem ze zgudbnym odkladaniem na pozniej... a niestety mam jeszcze rok do tylu wsyztsko bylo w porzadku, bylam zorganizowana, wszystko mi szlo jak po masle. a w tym roku? nic mi nie idzie. studiuje dziennie. nie wiem w czym tkwi problem. nie mam ochoty uczestniczyc w zajeciach - dzisiaj znow na kolejne nie poszlam nie z czystego lenistwa, ale z samej obawy, ze mnie dlugo na nich nie bylo... paradoks... a i tak przeciez musze te zalegle zajecia odrobic... jedno co mi sie udalo, to w tym roku napisac prace licencjacka z innego kierunku, obrona tuz tuz a ja jeszcze nic nie zrobilam. stresuje sie na sama mysl o wystapieniu przed komisja. brak mi wiary w siebie chyba... a moim skromnym zdaniem tepa to ja nie jestem, moze najbystrzejsza tez nie ale tepa na pewno nie.przerabialam juz duzo rzeczy, kalendarze etc. po kazdym niewykonanym zadaniu mam wyrzuty sumienia, budze sie w nocy, nie moge spac. od paru dni moja pobudka to dokladnie 4:40 i juz nie zasne. jestem tym wszystkim zmeczona... byloby mi przyjemniej gdybym w tym watku znalazla pocieszenie z Waszej strony, dziewczyny. podziwiam to jak dajecie sobie rade mam nadzieje ze udzielanie sie w tym watku zmobilizuje mnie do dzialania. pozdrawiam! |
|
|
|
#1422 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 1 276
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cześć!
I ja chciałabym się do Was przyłączyć, jeśli mogę Mam na prawdę dość. A to wszystko przez odkładanie wszystkiego na później. Muszę zmienić swoje życie, bo do niczego dobrego to nie doprowadzi. Dosłownie czuję jak popadam w depresje. Potrafię przeleżeć cały dzień w łóżku, żeby tylko nie móc wstać i zmierzyć się z życiem. Wolę przeleżeć i poczuć, że mnie to wszystko nie dotyczy, że nie mam problemów. A mam je, i to wielkie. Dzisiaj podjęłam decyzję o zrobieniu sobie roku przerwy na studiach, pójściu na urlop, bo wiem, że nie zaliczę tego semestru, nie jestem w stanie... Czuję się taka bezużyteczna i samotna. Życie ucieka mi przez palce, nie robię w nim nic, co sprawiałoby mi jakąś radość. Wszystko na siłę. Nie wiem co robić Może z Wami będzie mi raźniej i jakoś się wezmę w garść? |
|
|
|
#1423 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cytat:
Wiele z tego, co napisałaś, jest mi bardzo bliskie. Ja też kiedyś taka nie byłam - pracowałam/uczyłam się pilnie, dużo, lepiej organizowałam czas, dawałam sobie radę z wieloma obowiązkami ze świetnym efektem, a teraz nawet jak daję radę,to efekt mnie nie zadowala, bo wiem, że mogłam <naprawdę czasowo mogłam> się bardziej postarać... I też dociekam co się stało, że się zmieniłam...? Co do unikania zajęć, miałam tak samo - po nieobecności tym bardziej się spinałam i w końcu nie szłam - ale to błędne koło. Poczujesz ulgę,kiedy się przemożesz.Trzeba na nowo wejść w rytm i zobaczyć, że da się to wszystko ogarnąć. Ale przede wszystkim gratuluję napisania licencjatu, to konkret ![]() Obrona będzie zwieńczeniem wysiłku. Czytaj codziennie coś przygotowawczo, nawet niezbyt dużo, ale co dzień, żeby jakoś się do niej przygotować. Cytat:
Najtrudniej ogarnąć, gdy już sporo rzeczy się nawarstwiło, one tym bardziej przerażają, ale wierz mi - da się, mimo stresu, lęku, paniki. Co do urlopu - poważnie się zastanów, co w tym czasie będziesz robić? Masz plan zagospodarowania tego czasu? Bo wiesz, bez planu możesz przeleżeć rok, i to może być jeszcze bardziej dołujące. Może studia jednak warto popchnąć? Jakoś się spiąć, nadgonić? Zawsze przecież zostaje sesja poprawkowa do wykorzystania... a czyste konto na studiach to wielka ulga... |
||
|
|
|
#1424 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Czesc dziewczyny : )
Moge wam napisac dwie rzeczy *jezeli nie pojdziesz na zaliczenie, prawdopodobienstwo zaliczenia w nieskonczonosci jest rowne ZERO. jezeli pojdziesz na zaliczenie, nawet z niewielka wiedza, prawdopowobienstwo wzrasta bardzo szybko, a czasem nawet osiaga wartosc JEDEN - czyli daje zaliczenie. *boisz sie obrony? nieslusznie. Jakby mieli Cie oblac, to by w ogole nie zawracali sobie glowy dopuszczaniem do egzaminu dyplomowego. *urlop dziekanski 'bo na pewno nie zalicze' to glupota. Ja na 4 roku studiow mialam totalnego dola z roznych zyciowych powodow. nie zaliczylam niczego sensownego w semestrze zimowym. nie zaliczylam niczego w semestrze letnim...niczego mam na mysli np fizyke ciala stalego, kolosy z matematyki tensorow, czy analizy, ale tej takiej przestrzennej, ktora jest dosc skomplikowana, nie zaliczylam innych 'kosmicznie obszernych' rzeczy typu termodynamika, chemia fizyczna ( w skrocie, bo przedmiot sie inaczej nazywal). JEdyne co mialam zaliczone to laborki, bo trzeba bylo na nie chodzic. WSZYSTKO inne mialam do tylu. a to oznacza ogrom wiedzy teoretycznej, ktory trzeba bylo opanowac. Ale przed rozpoczeciem studiow obiecalam sobie, ze zawsze rok bedzie na czysto. Niezaleznie od powodow, przedmiotow itd. I we wrzesniu zaliczylam wszystko co mialam zalegle wychodzac na srednia 4,0. NIe odkladaj niczego na pozniejsze pozniej, bo potem bedzie jeszcze gorzej sie za to zabrac. Zrobic plan, do sesji jeszcze miesiac, albo nawet i poltora. Zaliczyc co sie da, we wrzesniu zaliczyc co sie da. Nie mowie, ze wszystko...ale zacisnac zeby i sie postarac. By potem nie zalowac, ze inni juz pracuja, a Ty sleczysz nad praca mgr. i wiecie co? Skonczylam raport... : ) teraz tylko ostatnie szlify, 'ostatnie czytanie'... tylko dla rownowagi poklocilam sie z TZ i jestem wsciekla bardziej niz rano. ps. ide po marchewki do sklepu. pilnie potrzebuje pomlec szczekami, bo gadac nie mam do kogo... Edytowane przez Nebula Czas edycji: 2011-05-12 o 14:03 |
|
|
|
#1425 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cytat:
![]() Tak jak mówiły dziewczyny urlop to zły pomysł. Potem może być Ci trudno nie tylko zmobilizować się do egzaminów, ale w ogóle wrócić na studia. Wydaje mi się, że dla takich osób jak my najlepszą metodą jest bat nad głową i jeśli od tego bata uciekniesz, to są prawie zerowe szanse, że coś zrobisz. Oczywiście życie pod batem to nie jest najfajniejsza opcja i warto byłoby znaleźć sobie lepszą motywację, ale jestem pewna, że na dziekance jej nie znajdziesz. Może myślisz sobie tak: będę miała dużo czasu, zero stresu, kilka godzin dziennie będę się uczyć, zapiszę się na język, zacznę biegać i w ogóle będzie fajnie? Ja tak sobie często myślę, dziś np. miałam zajęcia tylko rano i potem miałam robić tłumaczenia, pouczyć się, posprzątać, napisać list - a od 10.30, czyli przez 4 godziny, udało mi się tylko wstawić rosół. Czuję się beznadziejnie, ale i tak zamiast się za coś zabrać to sprawdzam maile, wizaże, blogi i nie wiadomo co jeszcze i czuję się coraz gorzej. Gdybym nie miała tych porannych zajęć, to w ogóle nic bym dziś nie zrobiła i czuła się jeszcze gorzej, a tak mam podpisaną umowę i muszę przeprowadzić lekcje, choćby mi się mega nie chciało. Dlatego nie bierz dziekanki, lepiej zaplanuj sobie jakiś wakacyjny wypoczynek, a wcześniej się zbierz w sobie i spróbuj zaliczyć w terminie choć jeden egzamin, to powinno dać Ci kopa. Naprawdę, urlop to fatalny pomysł. Aha, a z tym poczuciem beznadziei i bezużyteczności - też tak mam często Ale wiem też, że to w sporej mierze bierze się z niezbyt fajnej sytuacji życiowej - nie jest mi zbyt fajnie w ogóle, mam duże problemy o których nawet nie chce mi się myśleć, więc trudno żebym znajdowała mnóstwo energii na zajmowanie się sprzątaniem czy załatwianiem spraw. Zastanów się, czy to też nie może być Twój przypadek (oby nie). 3mam kciuki![]() I w ogóle witam wszystkie nowe dziewczyny Na dziś: - tłumaczenie nr1 - tłumaczenie nr2 - nauka słówek na hiszp. prawniczy (niech będzie 35) - ugotować zupę - pozmywać - pranie ręczne - napisać list - ogarnąć pokój - (na szóstkę ) zaległe maile i smsyKurczę, po raz pierwszy zrobiłam tutaj listę "to do" Do bojuuu (rosołu czyli)!!
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
|
|
|
|
|
#1426 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 697
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cześć
Za dużo napisałyście, żeby się poodnosić, ale wszystko dokładnie przeczytałamOd trzech dni stosuję sposób, o którym kiedyś mówiłam, ale raczej w żartach. Okazał się skuteczny. Mianowicie w pracy wyłączam komputer, żeby mnie internet nie kusił i z bólem, ale biorę się za teczki ![]() Postanowiłam też zabrać się za siebie w sensie fizycznym: ćwiczyć i trochę o siebie zadbać. Przygotowałam sobie zestaw ćwiczeń, kręcę hula hop i wieczorem biegam po parku ...i wreszcie czuję, że żyję Jeśli chodzi o lekarzy, u których wizyty nie są pilne, to postanowiłam załatwiać jednego w miesiącu - teraz dermatolog, w czerwcu ginekolog, lipiec - dentysta. W ogóle metoda jeden obowiązek na jakiś określony czas u mnie się sprawdza. Np. prasowanie w poniedziałek i tylko to, wtorek sprzątnięcie łazienki, środa jeden pokój itd. Plus drobne bieżące sprzątanie i odkładanie wszystkiego na miejsce od razu. W pracy "od razu" też się sprawdza - zrobię jedną teczkę, od razu wpisuję ją na spis i od razu odkładam do magazynu. Dzięki temu mam czysto na biurku i łatwiej zabrać mi się za coś następnego ![]() Ale się rozpisałam Pozdrawiam Was wszystkie |
|
|
|
#1427 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cytat:
Szczerze mówiąc nie znam się zbytnio na książkach do samodzielnej nauki, bo dla uczniów dobieram książki pod kątem tego czy stymulują rozwój praktycznych umiejętności (w sensie mówienie, rozumienie i zachowanie w typowych sytuacjach) ale jeśli niewiele pamiętasz z poziomu A1, to raczej nie bierz się za A2, bo szybko się zniechęcisz. W sumie jakieś repetytorium leksykalno-gramatyczne mogłoby Ci w systematyczny sposób pomóc przypomnieć wiadomości, polecam "Aprende gramatica y vocabulario 1" (i kolejne poziomy) wyd. SGEL, jest na chomiku albo możesz kupić w księgarni hiszpańskiej elite. Jak już je przerobisz, to startuj na A2
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
|
|
|
|
|
#1428 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 708
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
nie wiem czy juz pisalam (bo wtedy to byly tylko moje domysly) ale nie zaliczylam tego kolosa. teraz jest to juz w 100% potwierdzone....
strasznie mi z tym zle, martwie sie i przejmuje na zmiane moze dlatego ze to pierwszy kolos od samego poczatku, ktorego nie zaliczylam. Patri, jak to robisz ze masz tyle osob na korki? Też bym chciala, daje ogłoszenia i w ogole.... a mam tylko 3 osoby na caly tydzien( kazda po 1 godz.) moge wiedziec ile bierzesz za godzine? czy to tajemnica? ![]() Też musze sie wziąć za siebie pod wzgledem fizycznym. jestem szczupla, ale brzuch mi wystaje. a poza tym strasznie sie garbie. i biorac razem wystajacy brzuch i zgarbione plecy wygladam jak jakis polamaniec ![]() a do lata chce byc sexy Plany na dziś : |
|
|
|
#1429 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cytat:
Kręgosłup nie wróci sam na swoje miejsce...nawet przypuszczam, że kwalifikowałabym się na jakąś operację A wszystko przez zaniedbanie, lenistwo i czystą nienawiść do ćwiczeń na plecy (które mam pięknie rozpisane na karteczce, ale najdłużej udało mi się wytrzymać robiąc je regularnie przez...2 tygodnie No i zrobiłam się ogólnie obwisła...to jest bardzo ciekawe, bo nic a nic nie przytyłam, a zrobiły mi się boczki i jakieś mini zalążki cellulitu ![]() I miałam iść na fitness...ale nadal nie poszłam, a w tej chwili nawet nie mam kiedy. Uwaliłam zaliczenie (to znaczy jestem na 99% pewna), więc zostanę skazana na odpowiedź ustną...a tego materiału jest tak strasznie dużo W poniedziałek mam kolejne zaliczenie (a nic nie kumam z wykładów - byłam aż na jednym ) i nie mam kiedy się uczyć ![]() Wszystko się poplątało z moją magisterką, totalna zmiana tematu i planów i w ogóle nawet nie mam kiedy tego robić, bo jest za dużo osób, a każdy musi osobno wszystko mierzyć ![]() No i tak an teraz....rozpaprałam prezentację i nie mogę jej skończyć...ale muszę! Na dziś (uwaga, piszę swoją dziewiczą, krótką listę planów ):I witam nowe dziewczyny
__________________
|
|
|
|
|
#1430 | ||||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Hello.Byłam na wydziale ![]() Polutowałam dalej to i owo, podłączyliśmy elektronikę, wszystko działa jak należy ![]() Prąd... brrrr. :/ Praca - część teoretyczna - oddana do sprawdzenia, jeszcze sporo trzeba w niej poprawić, ale promotor powiedział, że od czegoś trzeba zacząć. Spis treści mu się podoba , resztę przeczyta na spokonie później. Się okaże co powie na ten temat. Ja czuję się zadowolona, bo to co robiłam własnymi łapkami działa tak, jak potrzeba ![]() Dziś już po jednych korkach i za chwilę mam następne. Jutro jadę po dziecko. Na wydział mam się stawic w poniedziałek. Wrzucam na luz. Zaslużyłam na swięty spokój. W nagrodę może obejrzę film z TŻ, a może pójdziemy na piwo gdzieś między ludzi :/ Się zobaczy. Czuję się zadowolona, ale zmęczona. Najbardziej wymęczył mnie moment włączania napięcia, nienawidzę prądu i serce miałam pod gardłem. Modliłam się, żeby już to wszystko wyłączył i przestał się bawić tym polem magnetycznym. Miałam odruch łapania go i odciągania od tego prądowego zestawu... :/ Brrrr. Jak ja przeżyje tę część doświadczalną??? Brrrrr.... Mam dreszcze... Dziękuję Nebula! Część artykułów z calą pewnością zostanie wykorzystana w mojej pracy. Dzięki! Cytat:
Cytat:
Ankalime i Coffee With Milk rozgoście się. Fajne macie avatarki ![]() Mam nadzieję, że odnajdziecie się tu i dostaniecie to, czego Wam potrzeba, żeby ruszyć z miejsca i zyskać trochę zadowolenia z siebie. Pogmatwałyście sobie przez odkładanie, rezygnowanie, lęki, strachy, ale nie jestescie same. Teraz nie brnąć w to dalej, w myśl powiedzenia: Jeśli rozbisz to co zwykle, będziesz mieć to co zawsze... tylko zrobić cokolwiek, co pomoże wyjść z kiepskiej sytuacji. Schodek za schodkiem i wreszcie wyjdziecie na powierzchnię z tego całego dołującego bałaganu. A wiadomo, że najtrudniejszy pierwszy krok. Zjawić się na zajęciach po długiej przerwie z sercem w gardle, że się nie umie i może dostać kiepską notę z odpowiedzi... bywa, weźmy odpowiedzialność, trzeba wypić "to piwsko", które sobie nawarzyłyśmy No to co dziewczyny macie do zrobienia na start? Jaki plan na dzisiejszy wieczór? ![]() Cytat:
![]() A co do kłócenia się, czasem burza jest potrzebna, nadmiar stresu musi znaleźć ujście. ![]() Cytat:
super! a myślałam o Tobie jak tam idzie porządkowanie teczek. Wyobrażam sobie Ciebie, nie wiem czemu w jakiejś piwnicy ze stosem starych pudeł z papierzyskami Super, że znalazłaś sposób na te swoje teczki.
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2011-05-12 o 18:18 |
||||
|
|
|
#1431 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
nie wiem dlzczego jak klikam cytuj to sie nie cytuje. niewazne, nie mam sil sie nad tym zastanawiac...
ON SIE NIE CHCE KLOCIC!! wyslucha mojej wwstepnej burzy i potem milczy caly dzien!! mam ochote zabic kazda osobe, ktora sie pojawi w polu mojego wku-radaru. A do tego jeszcze tak potwornie boli mnie brzuch...;/ caly dzien dzis w pracy bylam w pozycji pollezac...ide sie polozyc na godzine, bo na 20.00 jestem umowiona na jakiegos drinka ze znajomym. nie wiem po co ide, chyba tylko po to by wyladowac jakos swoja zlosc, zeby nie siedziec samej w domu. dzien sponsorowal SYL: http://www.youtube.com/watch?v=LeG-6bpeUkA |
|
|
|
#1432 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 472
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Ratunku. :/ Mam zjazd i proszę o kopa.
-Ważne maile nie wysłane (tylko pogarszam sprawę, jeśli nie napiszę tym ludziom, żeby zabrali się do pewnej pracy, ona nie zostanie zrobiona, im dłużej nie zostaje zrobiona, tym wiekszy dół i awersja do pisania maili -Raport nienapisany (a dwa tyg temu powinnam skończyć) - na ang nie byłam dwa razy => - prace nie napisane - a za 2 tyg konczy mi sie kurs i nie bedzie nikogo, kto te prace sprawdzi - plus mega kłótnia z mamą (bo mnie stresowała niezrobionymi rzeczami O_O) Buuuu :/ |
|
|
|
#1433 | ||||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cytat:
A wydawałoby się, że jak się nie kłóci to jest super!! ![]() Cytat:
![]() Cytat:
To byście się z moim TŻ dogadali, "nuci" sobie tak pod prysznicem :/ ![]() U mnie sponsor dzisiejszego wieczoru to ... TO ->> http://www.youtube.com/watch?v=zjGtTUfPcI4 Jeeeeeeahhhhh!!!!!!!!!!! ![]() Cytat:
Proszę bardzo. Za 20 - słowem DWADZIEŚCIA - minut proszę mi się tu zameldować z informacją, że jeden mail zlecający komuś coś do wykonania WŁAŚNIE POSZEDŁ. Bo jak nie, to... , to nie chcesz wiedzieć co. Przy mnie Twoja Mama to Pikuś... Czekam.
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2011-05-13 o 09:56 |
||||
|
|
|
#1434 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 1 276
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Dziewczyny, jesteście kochane
Problem u mnie w tym, że niektóre przedmioty mam nie pozaliczane przez właśnie niechodzenie, a były obowiązkowe i nie mam już szansy ich zaliczyć, nawet we wrześniu Teraz też zawaliłam parę przedmiotów, rzadko się na nich pojawiałam, a że przeważnie odbywały się na zmianę co dwa tygodnie, to wychodziło, że byłam na niektórych raz na np. 4 zajęcia, czyli nie było mnie więcej niż byłam Nie wiem czy dam sobie z tym wszystkim radę. Mam jeszcze do zaliczenia z poprzedniego semestru mega zaliczenie z angielskiego, do którego nie mogę się zabrać od lutego, do tego zaliczenie z rachunkowości, na które też już "chodzę" od lutego (ta doktorka jak mnie tam zobaczy, to chyba mnie już pogoni ) i do tego dwa egzaminy, ale jeden we wrześniu, a drugiego pani doktor nie chce pozwolić mi już pisać ).Trochę mnie podbudowałyście... Może mi się uda, sądzę, że jeszcze nie wszystko stracone, ale jak pomyślę o tym nawale tego wszystkiego to STRACH MNIE OGARNIA i zamiast mnie mobilizować, to powoduje, że najchętniej weszłabym pod kołdrę, głowę pod poduszkę i wyła z bezradności... Na dodatek dochodzi jeszcze do tego oszukiwanie rodziców, wiedzą, że mam tylko JEDEN zaległy egzamin, a ja mam tego masę... Ciągle ich okłamuję, że wszystko jest ok, że się uczę itd., a ja nie potrafię się zmusić do niczego, bo po prostu mam tego ZA DUŻO...
|
|
|
|
#1435 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cytat:
warto isc sie tez do samorzadu usmiechnac, poprosic o ewentualne wsparcie. Powiedziec, ze wzgledu na to to to i to (wstawic dowolne) zaliczenia przyszly Ci z duza rezystencja. Samorzad moze wtedy napisac w Twoim imieniu podanie do dziekana by jednak Cie przepuscili.tia...nieklocacy sie to jednak nie najlepsze rozwiazanie. Ja czasem musze sobie pokrzyczec. I niestety to nie ciaza wiec moge zlopac ile wlezie, chociaz skonczylo sie na jednym kieliszku dobrego bialego wina . Ale za to ile sie komplementow nasluchalam. Moja proznosc zostala zaspokojona ;p
|
|
|
|
|
#1436 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cytat:
![]() Poczujesz się wspaniale!!! Ja dziś zabrałam się za coś co odkładałam ponad miesiąc - spędziłam nad tym 5 godzin i zrobiłam. ![]() A tak się bałam ![]() Przez to oczywiście zdążyłam się już opatrzyć odpowiednio karcącymi epitetami... Nie wiem co za nieracjonalne przesłanki sprawiają, że nie działamy Cytat:
Co do zaliczenia przedmiotów bez obecności - w wielu przypadkach da się porozumieć z wykładowcami. Jakieś dodatkowe prezentacje, zaliczanie materiału... Warto o tym rozmawiać... |
||
|
|
|
#1437 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cytat:
1. CZARNA MASA wszystkiego co jest do zrobienia przeraża, PRZERAŻA. 2. Pozornie lepiej więc uniknąć stanięcia twarzą w twarz z tym co jest do zrobienia = Syndrom "w kłębek i pod kołdrę". 3. Skoro wiemy, że nie ma innego wyjścia z bagna jak chwycić byka za rogi (zamiast przed nim spitalać), to musimy CZARNĄ MASĘ pozbawić mocy, rozkładając ją na konkrety. 4. Odpowiadam sobie na pytanie co konkretnie mogę w tej sytuacji zrobić, przy czym skupiam się na tym co jeszcze da się zrobić, a nie płaczę nad tym co już przepadło. Trudno, kiła, mogiła, zawaliłyśmy. Teraz przyszedł czas ratować to co jeszcze da sie uratować. Jak jeszcze to zaczniemy zawalać, to bagno będzie się pogłębiać, aż nas pochłonie i tyle, depresja, szpital psychiatryczny, ciemny grobowiec, tyle. 5. Konkrety. a)Przygotowac się do kolokwium z... b) Napisać referat z... c) Iść na zajęcia z... d) Zapytać o możliwość poprawienia/zaliczenia Panią/Pana X. (hahahahaa, zapytać o możliwość zaliczenia pani X )Konkretnie. I odhaczać. Śmiało, do boju, bo to Twoje życie babo. Ja też oszukiwałam rodziców. Nie ich studia tylko moje i nie potrzebne mi jeszcze ich gadanie, że to zawaliłam czy tamto, w końcu sama o tym wiem i nie jest to dla mnie powód do dumy. Miałam ciężką depresję i nie wstałam z łózka na jakieś zakichane laborki. Zadzwoniła koleżanka i powiedziała, że jak nie wstanę i nie przyjdę, to nie zaliczę, będę powtarzac zajęcia od początku za sporą kasę. Wstalam. Byłam solidnie spóźniona. Powiedziałam babie jedynie "przepraszam, po prostu nie wstałam." Chyba widać było po mnie, że coś jest nie tak. Zaliczyłam te laborki na 5. To moje drugie studia, pierwsze przerwałam po 2 latach nauki. Te drugie zaczęłam 7 lat po maturze, gdy uzmysłowiłam sobie, że bez wykształcenia po prostu stoję w miejscu, a świat idzie dalej... A teraz jestem na ich finiszu. Tobie też życzę ukończenia tego co zaczęłaś. Do boju!!!!!!!!
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2011-05-12 o 22:49 |
|
|
|
|
#1438 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
btw taka podpowiedz - jezeli chcesz zachowac ciaglosc mysli, pisz w notatniku albo wordzie
wtedy przegladarka nie bedzie psuc CI tego co juz napisalas
|
|
|
|
#1439 | ||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cytat:
Cytat:
Już nie kontroluję kto, co i kiedy, dużo osób nam się tu zrobiło I super! Ja rzadko robię taki plan. Życzę realizacji co do joty
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2011-05-12 o 22:48 |
||
|
|
|
#1440 | ||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 327
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cytat:
Cytat:
__________________
You could get your heart broken or you could have the greatest love affair the world has ever known.
But you're never gonna know unless you try. |
||
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 14:33.













jeszcze rok do tylu wsyztsko bylo w porzadku, bylam zorganizowana, wszystko mi szlo jak po masle. a w tym roku? nic mi nie idzie. studiuje dziennie. nie wiem w czym tkwi problem. nie mam ochoty uczestniczyc w zajeciach - dzisiaj znow na kolejne nie poszlam
nie z czystego lenistwa, ale z samej obawy, ze mnie dlugo na nich nie bylo... paradoks... a i tak przeciez musze te zalegle zajecia odrobic... jedno co mi sie udalo, to w tym roku napisac prace licencjacka z innego kierunku, obrona tuz tuz a ja jeszcze nic nie zrobilam. stresuje sie na sama mysl o wystapieniu przed komisja. brak mi wiary w siebie chyba... a moim skromnym zdaniem tepa to ja nie jestem, moze najbystrzejsza tez nie
mam nadzieje ze udzielanie sie w tym watku zmobilizuje mnie do dzialania. pozdrawiam!
Do bojuuu (rosołu czyli)!!
) i nie mam kiedy się uczyć 




