|
|
#1441 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 1 514
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cześć, dziewczęta
![]() Nie zaglądałam dawno do tego wątku, bo nawet sobie nie chciałam psuć humoru- podupadłam w regularnej pracy i w sumie cała swoja energię zaczęłam wykrzesywać na pójście raz na rzaaaadki czas na zajęcia i na badania w poradni zdrowia psychicznego. Postanowiłam bardziej składnie i metodycznie się zabrać za siebie. No i ku mojemu zaskoczeniu, dziś dostałam "wyniki", okazało się, że mam depresję (pani doktor mnie pocieszyła, żebym się nie martwiła, bo się nie kwalifikuję na kliniczną ..) i za dwa tygodnie, po zakończeniu roku akademickiego (mam nadzieję, że uda mi się go zaliczyć ![]() No idiotyzm.. po raz tysięczny wracam do pilnowania się w codziennej pracy, będę Was tu podglądać, jeśli mogę i pisać jak najczęściej. Pozdrawiam i dobranoc, tudzież życzę efektywnej pracy w nocy .
|
|
|
|
#1442 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
dzien dobry
zaczne smieszna historyjka, ktora dla glownej bohaterki nie byla wcale tak bardzo smieszna wczoraj wieczorem sluchajcie, to sie calkiem dziwna rzecz stala. ale to chyba powinien wynalezc jakis operator, opatentowac i zarabiac kokosy :p Po pierwsze z moim cudownym TZ wymienilam kilka smsow, bo oczywiscie furia we mnie hulala, az milo. Nie bylo ujscia... smsy pisze z bramki. nigdy zadnych klopotow z nia nie bylo, a wczoraj po wyslaniu kilku w stylu 'wyciagnij lekcje by przy nastepnej lasce nie popelniac takich bledow' (i w tym miejscu powinien napisac 'jakiej nastepnej, opanuj sie, wszystko bedzie dobrze' i tak to zazwyczaj dziala...)dostalam tylko informacje 'ok, znow widze, ze nic nei piszesz...' no to ja niewiele myslac dzwonie. daje upust swoim emocjom w bardzo drastyczny sposob. Odpowiedzi zadnej, sadzilam zesie rozlaczyl. ok, oddzwania, no to ja znow zaczynam, ale w taki mniej juz wyszukany sposob i sasiadom raczej decybele nie powinny juz przeszkadzac...jedyne co slysze to 'hallo?' ale sadzilam, ze po prostu probuje sie przebic przez moj potok slow.... po czym znow sie rozlacza. dostaje smsa 'sorry, zaraz zadzwonie, telefon mi sie zawiesil...' z sieci. dzwoni a ja znow to samo, ale intensywnosc juz mniejsza, bo przeciez mowie i pisze to po raz 4! i z jego strony caly czas halo i halo... no to ja juz opadlam z sil kompletnie i lagodnym glosem sie odzywam 'co sie dzieje?' :d na co moj kochany odpowiada 'noo wreszcie cie slysze, jakies zaklocenia byly....' Nie wiem czy sie smiac czy plakac, ale nie podejrzewam go o takie wyrachowanie, by slyszec wszystko i strugac potem idiote, ze zaklocenia byly:p wkazdym razie, po 4 krotnym wygadaniu co mysle o nim i jego milczeniu przez caly dzien, z ktorego on nie uslyszal ani slowa ulzylo mi na tyle by wysluchac co on ma do powiedzenia. zadzwonie do jakiegos operatora i to opatentuje swietny sposob na rozladowanie negatywnych emocji i na dodatek nie ugodzenie w partnera, bez swiadomosci, ze on tego nie slyszy :d Nie powiem, ze jestem dumna, z takiej klasycznej umiejetnosci 'kontrolowania emocji'...no ale co ja biedny zuczek moge... staram sie, tylko gdy hormony walcza o podbicie ziem w moim organizmie, to udziela sie to rowniez mi... a poza tym okazalo sie, ze moj biedny TZ biorac sobie do serca ta bitwe o niepodleglosc, napisal do mnie okolo 10 smsow w ciagu dnia 'jak sie czujesz kochanie? mam nadzieje, ze brzuszek nie doswkiera za bardzo...' kierujac sie wlasnie informacja z poprzednich miesiecy, ze bez tego to jest wieczorem rollercoaster. wiec...wszystko wina operatora, ktory wczoraj wyjatkowo utrudnial nam kontakt. I jak ja mam go nie kochac? Tylko...jak kochac siebie za takie nerwy....! a plan na dzis *ubrac sie w koncu, pokazanie sie w pracy we flaffy szlafroczku to nie najlepszy pomysl *ubrac sie w cos na obcasach *zrobic plan raportu rocznego *moze napisac jakies rozwiniecie kilku punkcikow *umowic sie na scienianie probek *lunch z przyjaciolka ![]() to tyle do uslyszenia pozniej.
|
|
|
|
#1443 | ||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cytat:
Oszustka? Usprawiedliwić? Nic z tego nie rozumiem. Ale dobra, może to takie marudzenie. Nie wybierasz depresji, ona się przytrafia, czemu ma to rzutować na ocenę siebie to nie wiem. Gdybym poleciała Twoimi kategoriami po sobie, to nie wiem jakich słów musiałabym użyć w odniesieniu do siebie.... Podgladaj podglądaj jeśli to Cię motywuje. I poopowiadaj czasem trochę o terapii jak już będziesz uczęszczać. Zawsze jakies perełki, olśnienia wypływają z takich spotkań. Podzielisz się? Pozdrowionka. Cytat:
ekstra, wyleciał potok słów, on nie dostał nimi w twarz (ucho), ale co ciekawe, jesteś jakaś w skowronkach i cieszysz się, że nie dotarła informacja o Twoim stanie do TŻ. Myślisz, że ten sam efekt byłby, gdybyś poszłą tę burzę zrobić gdzie indziej? cdn.
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
||
|
|
|
#1444 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 1 514
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Patri Ja zasadniczo mam straszne poczucie winy, za wszystko, co robię, szczególnie za prokastrynowanie
, myślę, że sama sobie wmawiam, że jestem sobie winna a nie, ze mnie złapała choroba.. racjonalnie zdaję sobie sprawę z tego, że to głupie, ale wierze bardzo głęboko w takie rzeczy, mimo wszystko.. mam nadzieję, że takie odruchy mi się uda wyrugować na terapii .I jasne, że będę się dzielić, jesli tylko odkryję coś inezwykłego i ciekawego .Miłego dnia, jade na zajęcia. |
|
|
|
#1445 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cytat:
Wiec nie miej chociaz do siebie pretensji, ze jako jedyna tak zareagowalas Bo to spotyka wiele osob. Ale wiesz czego nie zrob? Mam taka znajoma, ktora powtarzala ciagle, ze ona ma depresje, jest ciezko chora, ze proszki musi brac, ze borderline i w ogole kila mogila. I przez to miala sporo klopotow. A jak sie okazalo, zadnej depresji nie ma. Wiec nie nalezy sobie mowic 'skoro mam depresje, to moge sie poddac'. Bo to doprowadzi do hipochondrycznego stanu, z ktorego nic dobrego nie wyniknie. Dobrze ze znasz zrodlo swoich problemow, latwiej je bedzie teraz wyeliminowac. AA I nie zgadzaj sie na branie proszkow bez terapii. to na dluzsza mete tez nie jest dobre. Patri, wolalabym nie wykrzykiwac tego obcym ludziom :d niestety tak juz jest, ze ostateczna otwartosc zarezerwowana jest tylko dla mojego tzta i wcale nie jestem z tego powodu zadowolona...on i tak potem musialby wszystko uslyszec. Albo zebym miala swiadomosc, ze slyszy. Jest w tym jednak pewna zaleta, dzieje sie tak tylko raz na miesiac:p W pozostale tygodnie, jestem w stanie jakos sama w sobie sie ulagodzic. i skowronkow raczej dzis nie mam, ale zdecydowanie jest lepiej. chociaz noc byla fatalna. mialam taki sen, ze lepiej nie wspominac...brr, wypadek samochodowy, amputacja nogi i ja jako winowacja... no i brzuch mnie nadal boli...cholera :/ |
|
|
|
|
#1446 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
A za oknem leje deszcz!!
Uwielbiam deszcz!Cytat:
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|
|
|
|
#1447 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 708
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Hej dziewczyny
![]() Czeka mnie ciezki dzien... w sumie moze nie tyle dzien co ciezka rozmowa. przez wlasna glupote moze bede musiala placic za cos z czego w ogole nie skorzystam.... ehhh jaki czlowiek czasami jest glupi i naiwny... a najbardziej boli to, ze inni ludzie nie maja sumienia i to wykorzystuja... ![]() Ale gdzies tam po cichu mam nadzieje, ze moze skonczy sie tylko na wielkiej nauczce dla mnie. |
|
|
|
#1448 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cytat:
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|
|
|
|
#1449 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: z jaskini
Wiadomości: 1 791
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
dzieki wszystkim za mile powitanie
wczoraj wieczorem wyszlam z przyjaciolmi, na male piwka i to spotkanie mnie zrelaksowalo. nawet nie bylam swiadoma jak bardzo chcialam wyjsc z domu, posmiac sie i pozartowac z dawno nie widzianymi znajomymi. i oni i Wy, podnioslyscie mnie na duchu za 10 dni obrona..... postanowilam wreszcie zmierzyc sie z "niewykonalnym". zlapalam sie tez na tym, ze po prostu planuje dla siebie za duzo na raz i sie nie wyrabiam przez to. pozniej popadam w przygnebienie z tego powodu, i dalej nic nie robie... to jest tak bezdennie glupie ![]() ze wzgledu wczorajszej imprezy, moj plan na dzis wyglada tak: - przeczytac 100 stron ksiazki - przeczytac pierwszy rozdzial pracy - poczytac rzeczy, zeby zaliczyc w nastepnym tyg nieobecnosc na cwiczeniach, na dyzurze - pocwiczyc brzuch i uda, bom skapcaniala ![]() mam ndzieje, ze wykonam to dzis- oczywiscie zdam raport wieczorem owocnego dnia!
|
|
|
|
#1450 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
![]() ![]() moge sie wam wyzalic?
|
|
|
|
#1451 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cytat:
Co za pytanie? Jasne, że możesz!
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|
|
|
|
#1452 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 1 514
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Nebula dzięki za ciepłe słowa, ja mam bardzo podobne odczucia co do "ekscytowania się" chorobą i rezygnacje z walki, bo "skoro jestem chora to nic na to nie poradzę", myślę, że w jakiś sposób te moje uprzedzenia przekładają się na strach w stosunku do diagnozy.
I zdecydowanie stawiam na terapię, nie maskowanie problemu samymi środkami farmakologicznymi. Nie chce nikomu mówić, co mi dolega, najbliżsi wiedzą tylko, że mam problem z organizacją czasu i brakiem rozsądku w ryzykownych sytuacjach i że z tego powodu zgłosiłam się do poradni i nad tym mam zamiar pracować, żeby nauczyć się nie zawalać pracy w życiu studenckim i zawodowym, co w sumie jest prawdą .A co do samego prokrastynowania, dowiedziałam się dziś kilku ciekawych rzeczy na uczelni, przede wszystkim o przesunięciu przez część wykładowców terminów zaliczeń na dwa tygodnie przed końcem sesji i włączył mi się tryb hiperaktywności. Jak już może kiedyś pisałam, uwielbiam pracę z nożem na gardle i balansowanie na granicy wyrzucenia ze studiów , czego tez chciałabym się oduczyć.. no ale na razie czuje motyle w brzuchu i korzystam z wielkiego uderzenia sił do pracy. Jak to mówią, niech gra muzyka i gaz do dechy .
|
|
|
|
#1453 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
no bo to glupie
nie wiem dlaczego ale on sie nadal do mnie nie odzywa...wiem, ze ma dzis wolny dzien, liczylam wiec na chociaz jednego maila...jakies zalagodzenie, takie po nocy zawsze wszystko ma lepsze barwy. Ale on sie nie odzywa. w ogole. napisalam chyba ze 20 maili. takich krotkich, jednozdaniowych wrecz, bo ta bramka smsowa jak widac nie dziala dobrze... NIe wiem co sie dzieje. tak bardzo potrzebuje rozmowy, uwagi jakiejs. Kazdy mail od mojej mamy jest czytany kilka razy i zawsze jej odpowiem, nawet jezeli mam sie ograniczyc do 'ok' koniecznie chce potrzymac dialog, czuje sie tak potwornie samotna! Na dodatek bylam na tym lunchu ze znajoma i nic jej nie powiedzialam jak sie zapytala co u mnie to oczywiscie wszystyko super... tylko ze na lunch zjadlam pizze!!! nienawidze siebie, jego, ze mnie zostawia tak z tym wszystkim ZAWSZE sama ![]() ![]() ![]() i najgorsze jest to, ze nie umiem sobei z tym poradzic. siedze prawie ze z chusteczka caly czas i nie moge sie uspokoic. A jestem w pracy do jasnej anielki! powiedzialam mu, zeby sobie poszedl w cholere i nie wracal ![]() ![]() a tego kontaktu potrzebuje dlatego...ze ja bardzo chcialam tego dzidziusia ;( tylko nic mu nie powiedzialam. I teraz po prostu cholernie mocno potrzebuje czulosci, przytulenia...ramienia by sciskac mocno i wierzyc, ze innym razem Nie bylo to planowane, on na pewno tego nie chce. Ja po prostu mam takie glupie zapedy, instynkt nad ktorym bardzo ciezko mi panowac.
Edytowane przez Nebula Czas edycji: 2011-05-13 o 14:19 |
|
|
|
#1454 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: BB
Wiadomości: 2 635
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Pozwolicie, że do Was dolączę?
Ostatnimi czasy cierpię na brak motywacji... ![]() Moja lista na dzisiaj: * wysłać zaległe prace * pouczyć się na 2 poprawy * zetrzeć kurze * ogarnąć nieład w pokoju |
|
|
|
#1455 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 708
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Nebula, bedzie dobrze. ajjj z tymi chlopami to zawsze jakies problemy
moze po prostu jest zajety. albo chce Ci "utrzec nosa". ja czasami tez sie nie odzywam do Tż caly dzien, ale nie dlatego ze nie chce, ale zeby cos zrozumial. zna sie moze któraś z Was na prawie?? |
|
|
|
#1456 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cytat:
Moja mama sie zna, moge sie jej o cos zapytac jak jest potrzeba. |
|
|
|
|
#1457 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 708
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Ja tez wiem ze moj Tż tego nie znosi bo pisze setki sms-ow itd. ale ja po prostu robie mu na zlość
taka wredota ze mnie
|
|
|
|
#1458 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cytat:
ale wiecie, jakos mi wszystko jedno. Nie mam sil sie denerwowac, bo az czuje jak mi krew krazy pod czaska...dosc. kupie dzis wino i pogadam ze znajomym na skype. jego mam w nosie...poki co. moze to i lepiej przynajmniej nie bedzie sie przez rok rozczarowywal ze przyjechal do francji na marne. a ja bede mogla sie uwolnic i ulozyc sobie zycie na nowo.![]()
|
|
|
|
|
#1459 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 1 276
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cześć Dziewczyny
Ja dzisiaj nie zrobiłam nic, kompletnie nic. Mam taki dzień, że nawet chodzenie sprawia mi masę wysiłku i po prostu nie mam ochoty na nic ![]() *wyjąć naczynia ze zmywarki, * włożyć brudne naczynia, * dokończyć przerabiać pierwszy unit z angielskiego, * przerobić drugi unit, * pomalować paznokcie u rąk, * zrobić pedicure.
Edytowane przez Coffee With Milk Czas edycji: 2011-05-13 o 16:16 |
|
|
|
#1460 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cytat:
chwalebna czynnosc na dzis. a jak starczy mi sil na czlapanie w tym stanie, to pojde do apteki i zapytam czy maja cos firmy gehwol do nozek...moze tez jakis pedicure.... |
|
|
|
|
#1461 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 1 276
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cytat:
Tylko ja mam takich dni zdecydowanie za dużo ![]() Ale piękna piosenka ---------- Dopisano o 17:33 ---------- Poprzedni post napisano o 17:26 ---------- http://www.youtube.com/watch?v=nhBorPm6JjQ a to moja dzisiejsza ---------- Dopisano o 17:36 ---------- Poprzedni post napisano o 17:33 ---------- A na kopa polecam: http://www.youtube.com/watch?v=E2tMV96xULk albo http://www.youtube.com/watch?v=bmRkC93XJ8I Obie piosenki nastrajają mnie pozytywnie, szczególnie ta druga, bo przypomina mi wakacje |
|
|
|
|
#1462 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: z jaskini
Wiadomości: 1 791
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cytat:
jestem na studiach humanistycznych, takich gdzie typowo duuuzo sie czyta - historia. no i sie przyzwyczailam do w miare szybkiego czytania. 100 stron to dla mnie nie wiecej jak 1,5h-2h. tylko wlasnie trzeba sie najpierw za to zabrac... jak narazie to spalam. hehCoffee, nie przejmuj sie, tez mam dzien nic-mi-sie-nie-chce... dobra mysl z tym pedi
|
|
|
|
|
#1463 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
zlazilam centrum st etienne bylam w 3 aptekach i sklepie yves rocher w poszukiwaniu soli do stopek.... nie, nie ma, nie to w duzych sklepach tylko! No kurde. a najgorsze jest to ze nigdzie nei slyszeli marki gehwol i chyba nici z kupienia tutaj... musze chyba zamowic przez internet. przysla do rodzicow, a potem oni do mnie...
wiecie, ze przytylam 10cm w biodrach? co za masakra w ogole... mam nadzieje, ze jak minie @ to mina ze 2 cm...kurde, da sie czuc bardziej kiepsko? Ale jakis pozytyw z tej wyprawy dzis jest, znalazlam oczyszczajacy szampon nie zawierajacy SLS! jutro umyje nim wloski i zobaczymy czy faktycznie tak dobry jak go na KWC maluja... a lubicie pianino? http://www.youtube.com/watch?v=KWmETxWM0h0 Edytowane przez Nebula Czas edycji: 2011-05-13 o 18:15 |
|
|
|
#1464 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 1 276
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cytat:
Piękna nazwa miejscowości |
|
|
|
|
#1465 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
wiele rzeczy
ale glowny powod to praca naukowa.
Edytowane przez Nebula Czas edycji: 2011-05-13 o 18:52 |
|
|
|
#1466 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 708
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Dzisiaj znowu prawie nic nie robilam. ale teraz mam zamiar troche poczytac.
Mam pytanie do dziewczyn, ktore ucza sie jakiegos jezyka obcego ![]() Jesli czytam ksiazke ( taka normalna romans czy cos ) to jak najlepiej :* wypisywac kazde slowko ktorego nie rozumiem i pozniej sie ich uczyc na pamiec czy: * starac sie zrozumiec ogolny sens zdania i nie przejmowac sie pojedynczymi slowkami??? a moze macie jakies inne fajne sposoby?
|
|
|
|
#1467 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 1 276
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
*wyjąć naczynia ze zmywarki - zrobione
* włożyć brudne naczynia - zrobione * dokończyć przerabiać pierwszy unit z angielskiego - zrobione * przerobić drugi unit, * pomalować paznokcie u rąk - zrobione * zrobić pedicure - zrobione Został mi drugi unit z angielskiego, zrobię? ![]() ---------- Dopisano o 21:09 ---------- Poprzedni post napisano o 21:08 ---------- Cytat:
![]() ---------- Dopisano o 21:27 ---------- Poprzedni post napisano o 21:09 ---------- Czeka mnie jeszcze dzisiaj depilacja
|
|
|
|
|
#1468 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
jestes niesamowita
to daje ogromnego powera, gdy udaje nam sie cos zrobic...ja nie mam zdolnosci jezykowych i zrozumienei sensu zdania zazwyczaj wykraczalo poza moje zdolnosci. dlatego ja tlumaczylam slowko po slowku zawsze : ) ale tutaj z kolei zadzialala moja pracowitosc, i mialam tych slowek tysiace;.. |
|
|
|
#1469 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: BB
Wiadomości: 2 635
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cytat:
I tak ciągle czuję, że marnuje czas na głupoty |
|
|
|
|
#1470 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: z jaskini
Wiadomości: 1 791
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cytat:
jestem zadowolona ze wczorajszego dnia, mimo to ze jednej rzeczy nie zrobilam, za to poszlam wczesnie spac, juz o 22. wiec nie bylo tak zle. jutro jest komunia siostrzyczki mojego faceta i kurcze, nie wiem co ubrac. niby mam juz przygotowany zestaw. ale w tamtym tyg mowili ze bedzie upal, 25 stopni i slonce. a dzisiaj sie dowiedzialam ze maja byc burze a ja jeszcze musze dojechac na miejsce 65 km... (uroki zwiazku na odleglosc) a do tego jechac pociagiem o 6, czyli musze wstac gdzies kolo 4.... zeby wszystko zrobic w sloniowym/zaspanym/ tempie.... eh i jak tu sie ubrac? macie jakies propozycje? moze ubrac sie normalnie a przebrac sie u niego w domu? nie wiem czy bedzie czas... moze pod sukienke ubrac legginsy na czas podrozy - zeby chociaz troszke cieplej bylo... eh plany na dzis: - zrobic mani i pedi - depilacja - poczytac rzeczy (z cwiczen) na dyzur - poczytac rzeczy na cwiczenia na przyszly tydzien - z jednego przedmiotu - przeczytac 50 stron ksiazki a jak tam dziewczyny u Was? jakies ciekawe plany na weekend? ja narazie ogladam filmiki na YT - pozeracz czasu... ![]() |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 16:18.




..) i za dwa tygodnie, po zakończeniu roku akademickiego (mam nadzieję, że uda mi się go zaliczyć
.










Tylko ja mam takich dni zdecydowanie za dużo
Piękna nazwa miejscowości 
