Rozstanie z facetem, cz. XVIII - Strona 109 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2011-05-28, 21:54   #3241
jasmine23
Rozeznanie
 
Avatar jasmine23
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 813
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez zverka Pokaż wiadomość
Ale masz nas Myślisz i będziesz myśleć jeszcze jakiś czas:/ Niestety takie jest życie. Ale jeśli ci ulży i poczujesz się lepiej to sobie popłacz. I nie mów że nie chce Ci się żyć. Wiele osób dużo by dało by mogło żyć jak Ty
Dzięki czuje się taka bezwartościowa i nikomu nie potrzebna, ze szok tak bym chciała mieć teraz gdzie wyjść ze znajomymi (ale wszyscy się porozjeżdżali przez te studia łącznie z eksem :/) i siedze sama i pogłebiam swojego doła... i nie wiem co na to poradzić. To jest właśnie mój ogromny problem, przez eksa nie mam swojego życia, a że jestem też troche nieśmiała to i nowych znajomości brak. I przez to wszystko jest do niczego nie potrafię nic z tym zrobić.
__________________
Mój blog [/CENTER]
jasmine23 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-28, 21:55   #3242
pandzio
Raczkowanie
 
Avatar pandzio
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 271
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
Ach, jakie to typowe...

Ale spotkania nie zaproponował, co?
Taaa;p nie nie nie, nie bedę mu o tym przypominała. Nie gadałam z nim na tym gg, ogarniałam siebie i domek

Dobra, wiem, że nie zachowuję się wzorowo telefon był niepotrzebny.
__________________
Zapuszczam włosy, ciekawe ile wytrzymam jest 20 cm, będzie 40 !!!
Pilniej się uczę
Odchudzam się!!! 63-62-61-60-59-57-56-55
pandzio jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-28, 22:02   #3243
zverka
Rozeznanie
 
Avatar zverka
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 689
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez Dearlie Pokaż wiadomość
A u mnie kolejny postęp... wiem, że mój eks jest dzisiaj na wieczorze kawalerskim, a mnie to zupełnie nie rusza!!! Właśnie przed chwilą sobie o tym fakcie przypomniałam i tak jakoś mnie to obeszło, a jeszcze kilka dni temu dostawałabym nerwicy na myśl, że będzie się świetnie bawił z dala ode mnie.

A poza tym moja przyjaciółka mi poprawiła humor, bo przyjeżdża do mnie w poniedziałek ze swoją półroczną córcią, bo ostatnio się z nią w przelocie spotkałam i bardzo zaniepokoiło ją to co zobaczyła, więc przyjeżdża mi skopac tyłek
Tylko gratulować

---------- Dopisano o 22:02 ---------- Poprzedni post napisano o 21:58 ----------

Cytat:
Napisane przez jasmine23 Pokaż wiadomość
Dzięki czuje się taka bezwartościowa i nikomu nie potrzebna, ze szok tak bym chciała mieć teraz gdzie wyjść ze znajomymi (ale wszyscy się porozjeżdżali przez te studia łącznie z eksem :/) i siedze sama i pogłebiam swojego doła... i nie wiem co na to poradzić. To jest właśnie mój ogromny problem, przez eksa nie mam swojego życia, a że jestem też troche nieśmiała to i nowych znajomości brak. I przez to wszystko jest do niczego nie potrafię nic z tym zrobić.
Ja mam dokładnie to samo. A właśnie zdałam sobie sprawę, że mimo iż to dopiero tydzień ja JUŻ NIE KOCHAM EXA:/ Nie czuje też do niego nienawiść. ON JEST MI OBOJĘTNY A obojętność to najgorsze uczucie:/
Ja też zostałam sama, bez znajomych, przyjaciół. Ale nigdy o sobie nie powiem że jestem bezwartościowa:/
Jestem wartościowa jak najbardziej i to ON nie był mnie wart
__________________
"Jestem samolubna, niecierpliwa i trochę niepewna siebie.
Popełniam błędy, tracę kontrolę i czasem jestem trudna do zniesienia.
Ale jeśli nie potrafisz znieść mnie, kiedy jestem najgorsza,
to CHOLERNIE pewne, że nie zasługujesz na mnie kiedy jestem najlepsza."
MM.
zverka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-28, 22:13   #3244
absurdalna89
Zadomowienie
 
Avatar absurdalna89
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 1 338
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Ofelia 20 już odpowiadam:
to, że mnie olewa zauważyłam dopiero niedawno. Widywaliśmy się jakoś trzy razy w tygodniu [chyba, że postanowiłam go odwiedzić w weekend w pracy]. Mieszamy w tym samym mieście, 15 minut od siebie! Mam wrażenie, że jego hierarchia wartości to w kolejności:
1. koszykówka
2. wspomniany przyjaciel
3. ja
4. studia
Wiele osób wokół zauważało, że rzadko się widujemy,z moim przyjacielem (którego właśnie straciłam, bo mnie pokochał) rozmawiałam znacznie częściej. Nie była to jednak całkowita olewka, dzwonił codziennie i wciąż sprawia wrażenie zakochanego... Dziś, jak mu o tym mówiłam też. Myślę, że właśnie męczy go moja choroba i niskie poczucie własnej wartości, a koło się samo nakręcało=on mnie olewał, ja czułam się bezwartościowa i wciąż szukałam potwierdzeń, czy jeszcze mnie kocha.

Nie, nie porównywał mnie wcześniej do innych. Przy mnie w ogóle tego nie robi i sprawia wrażenie, jakby w pełni rozumiał moje problemy. Ale za plecami jak widać... Ponadto nie jest żadnym tyranem, bo jak jesteśmy razem to wyczuwam miłość, widzę iskierki w jego oczach, jest nam wtedy dobrze (no, chyba że mam już halucynacje). Oczywiście, nie tak jak na początku, ale jednak dobrze.

Nie wiem czy często mnie olewa. Jak widać pracuje, studiuje, ma kosza i wiecznie spragnionego jego towarzystwa przyjaciela. Ja mam tylko uczelnię, naukę i drobne obowiązki w domu, ale tak jak pisałam-nawet to mnie przerasta. Poza tym właśnie nie chcę na siłę się zmieniać, szukać pracy, żeby jemu sprawić satysfakcję.
Myślę, że kocham i chcę z nim być. Jesteśmy razem 3 i pół roku, ale od tego roku akademickiego [i po części od wakacji] jakby się oddaliliśmy. Ja nie mam ochoty na zbliżenia, bo nie czuję jego zaangażowania; poza tym mam masę kompleksów, z których kiedyś on mnie leczył, ale obecnie nie chce mu się chyba starać.
Mam wrażenie, że coś do mnie czuje, że to nie wygasło całkowicie. Ale że kompletnie mnie nie docenia, nie rozumie choroby (myśli, że to lenistwo) i zdobył - przez co nie musi się już starać (wystarczą rzadkie spotkania itd.).
Od naszej dzisiejszej rozmowy na temat tego co przeczytałam - nie odzywa się. Pewne myśli, że teraz moja kolej, skoro to ja wyszłam obrażona, a on przeprosił (bo przeprosił - złapał za rękę i posłał błagalne spojrzenie; podkreślał też, że nigdy nie myślał o zerwaniu ze mną, że to dla niego abstrakcja). Ale czy to wystarczy? skąd mam wiedzieć czy jest szczery przy mnie, czy przy przyjacielu? Sądząc po ilości spędzanego czasu chyba raczej przy przyjacielu...
absurdalna89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-28, 22:15   #3245
jasmine23
Rozeznanie
 
Avatar jasmine23
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 813
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez zverka Pokaż wiadomość
Ja mam dokładnie to samo. A właśnie zdałam sobie sprawę, że mimo iż to dopiero tydzień ja JUŻ NIE KOCHAM EXA:/ Nie czuje też do niego nienawiść. ON JEST MI OBOJĘTNY A obojętność to najgorsze uczucie:/
Ja też zostałam sama, bez znajomych, przyjaciół. Ale nigdy o sobie nie powiem że jestem bezwartościowa:/
Jestem wartościowa jak najbardziej i to ON nie był mnie wart
Po tygodniu też tak miałam, ale teraz kiedy będzie prawie miesiąc to już mi się wszystko miesza. On tak mnie oszukuje, oszukiwał i pewnie będzie robił to dalej a ja myślę sobie, że gdyby tylko chciał to bym mu wybaczyła. To jest straszne i dowodzi tego, ze jednak się nie odkochałam. Codziennie wybijam to sobie z głowy, ale weź tu walcz z uczuciami
__________________
Mój blog [/CENTER]
jasmine23 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-28, 22:21   #3246
zverka
Rozeznanie
 
Avatar zverka
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 689
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez jasmine23 Pokaż wiadomość
Po tygodniu też tak miałam, ale teraz kiedy będzie prawie miesiąc to już mi się wszystko miesza. On tak mnie oszukuje, oszukiwał i pewnie będzie robił to dalej a ja myślę sobie, że gdyby tylko chciał to bym mu wybaczyła. To jest straszne i dowodzi tego, ze jednak się nie odkochałam. Codziennie wybijam to sobie z głowy, ale weź tu walcz z uczuciami
Ja niestety tak mam, że się szybko podnoszę i regeneruję. I moje uczucia są poukładane i czekają na kogoś nowego Także się przestałam przejmować czymkolwiek.
__________________
"Jestem samolubna, niecierpliwa i trochę niepewna siebie.
Popełniam błędy, tracę kontrolę i czasem jestem trudna do zniesienia.
Ale jeśli nie potrafisz znieść mnie, kiedy jestem najgorsza,
to CHOLERNIE pewne, że nie zasługujesz na mnie kiedy jestem najlepsza."
MM.
zverka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-28, 22:22   #3247
emely
Rozeznanie
 
Avatar emely
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 787
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez jasmine23 Pokaż wiadomość
Po tygodniu też tak miałam, ale teraz kiedy będzie prawie miesiąc to już mi się wszystko miesza. On tak mnie oszukuje, oszukiwał i pewnie będzie robił to dalej a ja myślę sobie, że gdyby tylko chciał to bym mu wybaczyła. To jest straszne i dowodzi tego, ze jednak się nie odkochałam. Codziennie wybijam to sobie z głowy, ale weź tu walcz z uczuciami
Ja po kilku dniach po rozstaniu byłam tak zdesperowana (mimo iż to ja zerwałam) i mało brakło,a powiedziałabym mu, że jeśli kupi mi pierścionek zaręczynowy to wszystko mu wybaczę i teraz wiem, że gdybym to zrobiła to byłby największy błąd mojego życia.

---------- Dopisano o 22:22 ---------- Poprzedni post napisano o 22:21 ----------

Cytat:
Napisane przez zverka Pokaż wiadomość
Ja niestety tak mam, że się szybko podnoszę i regeneruję. I moje uczucia są poukładane i czekają na kogoś nowego Także się przestałam przejmować czymkolwiek.
strasznie Ci zazdroszczę! chciałabym żeby i u mnie tak było
emely jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-28, 22:25   #3248
zverka
Rozeznanie
 
Avatar zverka
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 689
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

strasznie Ci zazdroszczę! chciałabym żeby i u mnie tak było[/QUOTE]

A ja chciałabym być szczęśliwa. Wychodzę do człowieka z sercem a on do mnie z siekierą:/
__________________
"Jestem samolubna, niecierpliwa i trochę niepewna siebie.
Popełniam błędy, tracę kontrolę i czasem jestem trudna do zniesienia.
Ale jeśli nie potrafisz znieść mnie, kiedy jestem najgorsza,
to CHOLERNIE pewne, że nie zasługujesz na mnie kiedy jestem najlepsza."
MM.
zverka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-28, 22:29   #3249
emely
Rozeznanie
 
Avatar emely
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 787
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez zverka Pokaż wiadomość
strasznie Ci zazdroszczę! chciałabym żeby i u mnie tak było
A ja chciałabym być szczęśliwa. Wychodzę do człowieka z sercem a on do mnie z siekierą:/[/QUOTE]

Będziesz, każda z nas kiedyś będzie moim zdaniem jest to tylko kwestia czasu i spotkania tej odpowiedniej osoby. Każda sytuacja czyni nas bogatszym o jakieś doświadczenia, ja mam nadzieję, że więcej tego samego błędu nie popełnię choć miłość jest ślepa..
emely jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-28, 22:31   #3250
zverka
Rozeznanie
 
Avatar zverka
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 689
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez emely Pokaż wiadomość
A ja chciałabym być szczęśliwa. Wychodzę do człowieka z sercem a on do mnie z siekierą:/
Będziesz, każda z nas kiedyś będzie moim zdaniem jest to tylko kwestia czasu i spotkania tej odpowiedniej osoby. Każda sytuacja czyni nas bogatszym o jakieś doświadczenia, ja mam nadzieję, że więcej tego samego błędu nie popełnię choć miłość jest ślepa..[/QUOTE]

Pewnie i tak będzie, ale ja się będę bronić. Bo po tym co mnie spotkało w ostatnich dwóch związkach ciężko będzie mi komukolwiek zaufać :/
__________________
"Jestem samolubna, niecierpliwa i trochę niepewna siebie.
Popełniam błędy, tracę kontrolę i czasem jestem trudna do zniesienia.
Ale jeśli nie potrafisz znieść mnie, kiedy jestem najgorsza,
to CHOLERNIE pewne, że nie zasługujesz na mnie kiedy jestem najlepsza."
MM.
zverka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-28, 22:33   #3251
Dearlie
Zakorzenienie
 
Avatar Dearlie
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 3 173
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez zverka Pokaż wiadomość

Ja mam dokładnie to samo. A właśnie zdałam sobie sprawę, że mimo iż to dopiero tydzień ja JUŻ NIE KOCHAM EXA:/ Nie czuje też do niego nienawiść. ON JEST MI OBOJĘTNY A obojętność to najgorsze uczucie:/
Ja też zostałam sama, bez znajomych, przyjaciół. Ale nigdy o sobie nie powiem że jestem bezwartościowa:/
Jestem wartościowa jak najbardziej i to ON nie był mnie wart
Oj ja doskonale znam fazę zobojętnienia... pamiętam jak mnie dopadła na krótko po rozstaniu. Myślałam, że tak już będzie zawsze i pamiętam, że któraś z dziewczyn tutaj napisała, że muszę się liczyc z tym, że przyjdą jeszcze te gorsze dni. Oczywiście miała rację... przyszły zarówno te gorsze, jak i te lepsze. Piszę to tylko dlatego, żebyś miała świadomośc, że musisz byc teraz silna i cierpliwa, bo Twoje emocje względem eksa mogą się jeszcze niejednokrotnie zmieniac, ale pamiętaj... wszystko prędzej czy później dąży do szczęśliwego zakończenia czyli pełnego wyleczenia z eksa Mówię to ja... wyjątkowo oporna na to leczenie pacjentka (w sumie chyba nie mam prawa się tu za dużo wymądrzac )
Dearlie jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-28, 22:36   #3252
zverka
Rozeznanie
 
Avatar zverka
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 689
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez Dearlie Pokaż wiadomość
Oj ja doskonale znam fazę zobojętnienia... pamiętam jak mnie dopadła na krótko po rozstaniu. Myślałam, że tak już będzie zawsze i pamiętam, że któraś z dziewczyn tutaj napisała, że muszę się liczyc z tym, że przyjdą jeszcze te gorsze dni. Oczywiście miała rację... przyszły zarówno te gorsze, jak i te lepsze. Piszę to tylko dlatego, żebyś miała świadomośc, że musisz byc teraz silna i cierpliwa, bo Twoje emocje względem eksa mogą się jeszcze niejednokrotnie zmieniac, ale pamiętaj... wszystko prędzej czy później dąży do szczęśliwego zakończenia czyli pełnego wyleczenia z eksa Mówię to ja... wyjątkowo oporna na to leczenie pacjentka (w sumie chyba nie mam prawa się tu za dużo wymądrzac )

Ale ja wiem, że moje uczucia się nie zmienią nawet jak go spotkam Także jestem spokojna Już raz tak miałam:P Poza tym ja jestem uczuciowym potworem.
__________________
"Jestem samolubna, niecierpliwa i trochę niepewna siebie.
Popełniam błędy, tracę kontrolę i czasem jestem trudna do zniesienia.
Ale jeśli nie potrafisz znieść mnie, kiedy jestem najgorsza,
to CHOLERNIE pewne, że nie zasługujesz na mnie kiedy jestem najlepsza."
MM.
zverka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-28, 22:37   #3253
Dearlie
Zakorzenienie
 
Avatar Dearlie
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 3 173
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

A tak w ogóle to uświadomiłam sobie właśnie, że dzisiaj mijają dokładnie 3 miesiące od naszego rozstania Komedia ile ja przez te TYLKO 3 miesiące przeszłam No to wkraczam w ten czwarty miesiąc zupełnie inna... mam nadzieję, że silniejsza i taka już pozostanę do końca
Dearlie jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-28, 22:42   #3254
zverka
Rozeznanie
 
Avatar zverka
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 689
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez Dearlie Pokaż wiadomość
A tak w ogóle to uświadomiłam sobie właśnie, że dzisiaj mijają dokładnie 3 miesiące od naszego rozstania Komedia ile ja przez te TYLKO 3 miesiące przeszłam No to wkraczam w ten czwarty miesiąc zupełnie inna... mam nadzieję, że silniejsza i taka już pozostanę do końca
Na pewno silniejsza i mądrzejsza o doświadczenia Pozostaje mi życzyć Ci kolejnych pięknych chwil i nowej miłości A i oczywiście abyś zapomniała ...
__________________
"Jestem samolubna, niecierpliwa i trochę niepewna siebie.
Popełniam błędy, tracę kontrolę i czasem jestem trudna do zniesienia.
Ale jeśli nie potrafisz znieść mnie, kiedy jestem najgorsza,
to CHOLERNIE pewne, że nie zasługujesz na mnie kiedy jestem najlepsza."
MM.
zverka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-28, 22:48   #3255
Discover _The_Truth
Raczkowanie
 
Avatar Discover _The_Truth
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: Kraina, gdzie dziewic już zabrakło.
Wiadomości: 217
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
Skoro ma nową, to niewypachniony pewnie nie wychodzi z domu. Chce udowodnić wszystkim, że nie jest chamem, więc się do Ciebie odzywa. Nie widzę tutaj specjalnego robienia Tobie na złość, po prostu jest w formie.
Ojjj znam go i jest złośliwy. Trudno tego nie rozpoznać, w końcu trochę z nim byłam. Jego nowa zdobycz nie mieszka w tym samym mieście, żeby do niej dojechać potrzebuje 2-3 godzin.
Poza tym on nigdy nie zwracał większej uwagi na swój wygląd...
__________________
And you must remember that :
There is
"lie" in believe,
"over" in lover,
"end" in friend,
"us" in trust,
"ex" in next
and "if" in life.
Discover _The_Truth jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-28, 22:55   #3256
Dearlie
Zakorzenienie
 
Avatar Dearlie
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 3 173
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez zverka Pokaż wiadomość
Na pewno silniejsza i mądrzejsza o doświadczenia Pozostaje mi życzyć Ci kolejnych pięknych chwil i nowej miłości A i oczywiście abyś zapomniała ...
Dokładnie Ja doszłam do wniosku, że czas zweryfikuje moje relacje z eksem Chciałabym kiedyś je odbudowac, od podstaw, chociażby na gruncie przyjacielkim... niekoniecznie za miesiąc czy rok, ale można np. za 5 lat czy 10 :P Chodzi o to, że 10 lat naszej znajomości to mnóstwo czasu, mnóstwo wspomnień, a tak jak niejednokrotnie pisałam, mój eks to naprawdę fajny facet i nie chciałabym, żeby na zawsze znikał z mojego życia. Czas pokaże czy on myśli to samo o mnie Jedno jest pewne... teraz jest moment, w którym powinniśmy życ bez siebie, bo nasz związek był bardzo toksyczny i odbił się zarówno na mnie, jak i na nim. Mam wielką nadzieję, że za jakiś czas spojrzymy oboje na nasz związek jako na jedno z doświadczeń życiowych i będziemy mogli śmiało powiedziec, że mimo tego złego co między nami było, to jednak niczego nie żałujemy. W końcu nie rozstaliśmy się w jakiejś wielkiej agresji czy złości. Po prostu tego potrzebowaliśmy, bo byliśmy wzajemnie umęczeni tym co między nami było. Dziś jestem w stanie także na to w ten sposób spojrzec Eeeeh, ale monolog wygłosiłam
Dearlie jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-28, 22:57   #3257
Ofelia 20
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 1 826
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez absurdalna89 Pokaż wiadomość
Ofelia 20 już odpowiadam:
to, że mnie olewa zauważyłam dopiero niedawno. Widywaliśmy się jakoś trzy razy w tygodniu [chyba, że postanowiłam go odwiedzić w weekend w pracy]. Mieszamy w tym samym mieście, 15 minut od siebie! Mam wrażenie, że jego hierarchia wartości to w kolejności:
1. koszykówka
2. wspomniany przyjaciel
3. ja
4. studia
Wiele osób wokół zauważało, że rzadko się widujemy,z moim przyjacielem (którego właśnie straciłam, bo mnie pokochał) rozmawiałam znacznie częściej. Nie była to jednak całkowita olewka, dzwonił codziennie i wciąż sprawia wrażenie zakochanego... Dziś, jak mu o tym mówiłam też. Myślę, że właśnie męczy go moja choroba i niskie poczucie własnej wartości, a koło się samo nakręcało=on mnie olewał, ja czułam się bezwartościowa i wciąż szukałam potwierdzeń, czy jeszcze mnie kocha.

Nie, nie porównywał mnie wcześniej do innych. Przy mnie w ogóle tego nie robi i sprawia wrażenie, jakby w pełni rozumiał moje problemy. Ale za plecami jak widać... Ponadto nie jest żadnym tyranem, bo jak jesteśmy razem to wyczuwam miłość, widzę iskierki w jego oczach, jest nam wtedy dobrze (no, chyba że mam już halucynacje). Oczywiście, nie tak jak na początku, ale jednak dobrze.

Nie wiem czy często mnie olewa. Jak widać pracuje, studiuje, ma kosza i wiecznie spragnionego jego towarzystwa przyjaciela. Ja mam tylko uczelnię, naukę i drobne obowiązki w domu, ale tak jak pisałam-nawet to mnie przerasta. Poza tym właśnie nie chcę na siłę się zmieniać, szukać pracy, żeby jemu sprawić satysfakcję.
Myślę, że kocham i chcę z nim być. Jesteśmy razem 3 i pół roku, ale od tego roku akademickiego [i po części od wakacji] jakby się oddaliliśmy. Ja nie mam ochoty na zbliżenia, bo nie czuję jego zaangażowania; poza tym mam masę kompleksów, z których kiedyś on mnie leczył, ale obecnie nie chce mu się chyba starać.
Mam wrażenie, że coś do mnie czuje, że to nie wygasło całkowicie. Ale że kompletnie mnie nie docenia, nie rozumie choroby (myśli, że to lenistwo) i zdobył - przez co nie musi się już starać (wystarczą rzadkie spotkania itd.).
Od naszej dzisiejszej rozmowy na temat tego co przeczytałam - nie odzywa się. Pewne myśli, że teraz moja kolej, skoro to ja wyszłam obrażona, a on przeprosił (bo przeprosił - złapał za rękę i posłał błagalne spojrzenie; podkreślał też, że nigdy nie myślał o zerwaniu ze mną, że to dla niego abstrakcja). Ale czy to wystarczy? skąd mam wiedzieć czy jest szczery przy mnie, czy przy przyjacielu? Sądząc po ilości spędzanego czasu chyba raczej przy przyjacielu...
Wiesz co nie chce go usprawiedliwiać, bo wiadomo, że nie wiem wszystkiego Jest z Tobą ponad 3 lata, skoro wcześniej było w miarę ok, a ostatnio coś się nie układa, to albo uczucie się wypala powoli, albo rzeczywiście, On już czuje sie zmeczony Twoją chorobą. W koncu jesteśmy tylko ludźmi każdy ma jakieś problemy, Ty długo się leczysz, może On juz się czuje bezsilny i dlatego ucieka w towarzystwo kolegi, kosza itd. Poza tym jeżeli chodzi o samoocene, Ona nie może zależeć od meżczyzny! Przecież możecie kiedyś się rozstać (oczywiście nie życzę, ale różnie to bywa). Musisz czuć się wartościową kobietą, bez względu na to czy masz koło siebie faceta czy nie. Mi by sie nie chciało 3 lata leczyć kompleksów mojego chłopaka, bez względu na to jakie by miał inne problemy (choroby itd). I mówie Ci to szczerze, że psychicznie bym wysiadła, bo ile można słuchać tego samego, taka zakompleksiona osoba robi sie z czasem męcząca .

Może popracuj nad tą samooceną z psychologiem? Może jak zobaczy Ciebie pełną energii, pewną siebie to będzie chciał z Tobą przebywać a nie uciekać do innych rozrywek.

Jeżeli chodzi o prace, to się nie przejmuj. Ja studiuje dziennie i po prostu nie zamierzam jakoś specjalnie w roku akademickim pracować. W wakacje sobie tylko dorabiam na przyjemności. Życie mnie nie przymusza do tego żebym pracowała w tym momencie, wiec tego nie robie. Można to nazwać lenistwem, ale tak naprawde wiele studentów tak żyje.

Może warto znaleźć sobie jakąs pasje, coś co możesz robić oprócz nauki i obowiązków domowych, żeby sie odrwać od wszystkiego

Może i On nie rozumie choroby, ale po tylu latach leczenia chyba są jakieś postępy?
__________________

"Pierwsza miłość z wiatrem gna, z niepokoju drży,
Druga miłość życie zna i z tej pierwszej drwi ,
A ta trzecia jak tchórz w drzwiach przekręca klucz
I walizkę ma spakowaną już ... "

Ofelia 20 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-28, 22:59   #3258
zverka
Rozeznanie
 
Avatar zverka
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 689
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez Dearlie Pokaż wiadomość
Dokładnie Ja doszłam do wniosku, że czas zweryfikuje moje relacje z eksem Chciałabym kiedyś je odbudowac, od podstaw, chociażby na gruncie przyjacielkim... niekoniecznie za miesiąc czy rok, ale można np. za 5 lat czy 10 :P Chodzi o to, że 10 lat naszej znajomości to mnóstwo czasu, mnóstwo wspomnień, a tak jak niejednokrotnie pisałam, mój eks to naprawdę fajny facet i nie chciałabym, żeby na zawsze znikał z mojego życia. Czas pokaże czy on myśli to samo o mnie Jedno jest pewne... teraz jest moment, w którym powinniśmy życ bez siebie, bo nasz związek był bardzo toksyczny i odbił się zarówno na mnie, jak i na nim. Mam wielką nadzieję, że za jakiś czas spojrzymy oboje na nasz związek jako na jedno z doświadczeń życiowych i będziemy mogli śmiało powiedziec, że mimo tego złego co między nami było, to jednak niczego nie żałujemy. W końcu nie rozstaliśmy się w jakiejś wielkiej agresji czy złości. Po prostu tego potrzebowaliśmy, bo byliśmy wzajemnie umęczeni tym co między nami było. Dziś jestem w stanie także na to w ten sposób spojrzec Eeeeh, ale monolog wygłosiłam
Masz za dobre serce :P
__________________
"Jestem samolubna, niecierpliwa i trochę niepewna siebie.
Popełniam błędy, tracę kontrolę i czasem jestem trudna do zniesienia.
Ale jeśli nie potrafisz znieść mnie, kiedy jestem najgorsza,
to CHOLERNIE pewne, że nie zasługujesz na mnie kiedy jestem najlepsza."
MM.
zverka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-28, 23:09   #3259
sa_wa_emilie
Raczkowanie
 
Avatar sa_wa_emilie
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: B-stok
Wiadomości: 71
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez Discover _The_Truth Pokaż wiadomość
Dziewczyny! Potrzebuje pomocy i obiektywnej opinii, bo sama zwariuję

Wczoraj byłam w pracy i mój ex (nie wiem po co) ale przyszedł pod sam koniec pracy, kiedy już zamykaliśmy. Jak już mówiłam wyciął mi numer i udaje, że nic się nie stało. Gdyby był normalny i miał uczucia, to nie pokazywałby mi się na oczy bez słowa "przepraszam", którego do dzisiaj nie usłyszałam...
A co robi zamiast tego? Uśmiecha się, jest z siebie mega zadowolony i gra jak świetny aktor, że mamy za✂✂✂iste kontakty. Niestety z mojej strony wygląda to inaczej, bo traktuje go jak powietrze i jedyne słowa jakie wymienimy w kierunku do siebie to "cześć", gdzie on uśmiecha się od ucha do ucha, a ja najwyżej syknę jak żmija i skwaszę minę. Wczoraj szybko zrobiłam co do mnie należało, pożegnałam się ze wszystkimi prócz niego i wyszłam, żeby go nie widzieć... Problem polega na tym, że nurtują mnie pytania, nad którymi w sumie nie powinnam rozmyślać, ale niestety.... ;/ Zastanawia mnie, czy to normalne, że tak wpada? Czy to normalne, że przychodzi wypachniony z ułożoną fryzurą i demonstracyjnie mówi mi "cześć" jakbym była jego bardzo dobrą znajomą :/ Nie wiem czy on chce być miły, czy chce mnie wykończyć psychicznie, bo w sumie on mnie poniża takim zachowaniem. On nie ma sumienia, zero w nim jakiejkolwiek skruchy, nie stać go na to, żeby przeprosić - a ma za co....
Albo mi pokazuje jaki jest za✂✂✂isty, albo już sama nie wiem :/ Innego wyjścia nie widzę. A może to wszystko jest zupełnie normalne, że przychodzi do klubu na samo zamknięcie (o 4 w nocy) wypachniony itp... Może ja wyolbrzymiam? Co o tym sądzicie??
Możliwe, że chce Ci pokazać, że na nim rozstanie nie zrobiło żadnego wrażenia i jego życie toczy się dalej.
Natomiast mój Eks jest jeszcze bardziej bezczelny, bo przychodzi do mojego miejsca pracy, do moich koleżanki pod moją nieobecność. Najśmieszniejsze jest to, że ze mną nie ma żadnego kontaktu, zapadł się pod ziemię, a moje koleżanki odwiedza i wyłudza zniżki pracownicze (pracuję w sklepie odzieżowym).... Żenada!
__________________
Le vent l'emportera ...
sa_wa_emilie jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-28, 23:14   #3260
AguŚ87
Zakorzenienie
 
Avatar AguŚ87
 
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 4 339
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

RZUCIŁAM GO !
i zaraz ide na tańceeee

__________________
Marzenia się nie spełniają... Marzenia się spełnia !
AguŚ87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-28, 23:19   #3261
Dearlie
Zakorzenienie
 
Avatar Dearlie
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 3 173
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez zverka Pokaż wiadomość
Masz za dobre serce :P
Serce jak serce, piszę te wszystkie głupoty pod wpływem jakiegoś dziwnego nastroju, który mnie ogarnął
Dearlie jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-28, 23:26   #3262
bejb90
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: Strzelce Opolskie
Wiadomości: 37
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Hej dziewczyny jestem tu nowa, ale pozwolę sobie sie dołaczyć do tematu...
chociaż nie wiem w sumie co napisać... Jak napiszę, ze facet, którego kocham ponad wszystko powiedział mi wprost, że mnie nie kocha i nie chce ze mną być...to brzmi jakoś tak... żałośnie troche? Ale cóż, prawdziwie. Byliśmy razem 10 miesięcy. 10 baaardzo burzliwych miesięcy. Pierwsze 2-3 miesiące totalne szaleństwo, byliśmy zakochani w sobie po uszy. Potem zaczęły się pierwsze spięcia, wielkie awantury i...zrywanie praktycznie co miesiąc. Moja chorobliwa zazdrość wykańczała ten związek i jego samego. Byliśmy nadal razem, mimo tego wszystkiego, łączyła nas wielka namietność, ale z czasem on przestał mówić ze mnie kocha, że jestem dla niego ważna, że sie cieszy że mnie poznał, ze jesteśmy razem, skonczyły się jakiekolwiek komplementy czy miłe słowa. Przestawało mu zależeć, zeby spędzać ze mną czas. W skrócie-przestało mu zależeć, uczucie wygasło...A ja starałam się dalej i za każdym razem, kiedy on miał fochy i chciał to zakończyc to prosiłam, obiecywałam, ze się zmienię, robiłam wszystko,żeby do mnie wrócił.... i szczerze mówiąc, nadal dałabym się dosłownie pokroić, zeby tylko znów mnie pokochał... Ale tym razem chyba już nie wróci Nie chce w ogóle ze mną rozmawiać. Z jednej strony mówię sama sobie, ze powinnam już odpuścić, choćby dlatego ze go kocham naprawde i chce zeby był szczęśliwy... a z drugiej strony... no po prostu nie umiem się z tym pogodzić.
bejb90 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-28, 23:40   #3263
blueone
Rozeznanie
 
Avatar blueone
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 541
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez Dearlie Pokaż wiadomość
Dokładnie Ja doszłam do wniosku, że czas zweryfikuje moje relacje z eksem Chciałabym kiedyś je odbudowac, od podstaw, chociażby na gruncie przyjacielkim... niekoniecznie za miesiąc czy rok, ale można np. za 5 lat czy 10 :P Chodzi o to, że 10 lat naszej znajomości to mnóstwo czasu, mnóstwo wspomnień, a tak jak niejednokrotnie pisałam, mój eks to naprawdę fajny facet i nie chciałabym, żeby na zawsze znikał z mojego życia. Czas pokaże czy on myśli to samo o mnie Jedno jest pewne... teraz jest moment, w którym powinniśmy życ bez siebie, bo nasz związek był bardzo toksyczny i odbił się zarówno na mnie, jak i na nim. Mam wielką nadzieję, że za jakiś czas spojrzymy oboje na nasz związek jako na jedno z doświadczeń życiowych i będziemy mogli śmiało powiedziec, że mimo tego złego co między nami było, to jednak niczego nie żałujemy. W końcu nie rozstaliśmy się w jakiejś wielkiej agresji czy złości. Po prostu tego potrzebowaliśmy, bo byliśmy wzajemnie umęczeni tym co między nami było. Dziś jestem w stanie także na to w ten sposób spojrzec Eeeeh, ale monolog wygłosiłam

boże, mam to samo bo mimo masy beznadziejnych akcji jakie mi odstawił, wiem że też nie byłam bez winy, do wielu rzeczy wręcz sama go sprowokowałam. i wciąż jest ważna osobą w moim życiu,choć staram sie temu zaprzeczać jak tylko mogę i jednak to 3,5 roku a nie 10...ale mam identyczne odczucia,identyczne. i tak - ten związek był toksyczny, oboje sobie konkretnie dowaliliśmy...ale mimo wszystko też myślę o tym, że jeżeli spotkamy się na ulicy za kilka lat, to nadal nie będę potrafiła przejść obok niego obojętnie (choć wmawiam sobie ze będzie inaczej...chociaż kto wie?). była mnogość szczeniackich zachowań zarówno z mojej jak i jego strony,ale wiem ze na pewno bardzo się kochaliśmy. a że wyszło, jak wyszło...eh

może spotkamy sie kiedyś jak juz oboje będziemy w fajnych szczęsliwych związkach bez błedów ktore popełnilismy bedąc razem?
__________________
Życie jest jak pudełko czekoladek...nigdy nie wiesz co Ci się trafi

Forrest Gump
blueone jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-28, 23:50   #3264
201801191006
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 13 250
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

.

Edytowane przez 201801191006
Czas edycji: 2011-06-02 o 14:23
201801191006 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-29, 01:02   #3265
niquolle
Rozeznanie
 
Avatar niquolle
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 862
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez zverka Pokaż wiadomość


Ja mam dokładnie to samo. A właśnie zdałam sobie sprawę, że mimo iż to dopiero tydzień ja JUŻ NIE KOCHAM EXA:/ Nie czuje też do niego nienawiść. ON JEST MI OBOJĘTNY A obojętność to najgorsze uczucie:/
u mnie miesiąc a też dochodzę do takiego wniosku..
wyparowało, ot tak... ale to lepiej

Cytat:
Napisane przez absurdalna89 Pokaż wiadomość
Ja nie mam ochoty na zbliżenia, bo nie czuję jego zaangażowania; poza tym mam masę kompleksów, z których kiedyś on mnie leczył, ale obecnie nie chce mu się chyba starać.
co do pogrubionego
faceci nie są od tego, aby nas leczyć!!! ja zadaję sobie sprawę, że Twoja sytuacja jest dość wyjątkowa, ale Kochana wszystko zaczyna i kończy się w Twojej główce!
faceci nie są po to, aby leczyć nasze kompleksy!!!!

Cytat:
Napisane przez zverka Pokaż wiadomość
Ja niestety tak mam, że się szybko podnoszę i regeneruję. I moje uczucia są poukładane i czekają na kogoś nowego Także się przestałam przejmować czymkolwiek.
Kochana, wyjęłaś mi to z ust!!
mam dokładnie tak samo.. a pierwszego dnia, jak nie mogłam w to uwierzyć, to bałam się, że nigdy się nie pozbieram, bo tak Go kochałam.. a tu ponad miesiąc, z czego ja praktycznie po 2-3 tygodniach przestałam o tym myśleć i w sumie całkiem fajnie sobie żyję..
ja też podnoszę się z tego [właściwie już podniosłam] dość szybko

Cytat:
Napisane przez zverka Pokaż wiadomość
Będziesz, każda z nas kiedyś będzie moim zdaniem jest to tylko kwestia czasu i spotkania tej odpowiedniej osoby. Każda sytuacja czyni nas bogatszym o jakieś doświadczenia, ja mam nadzieję, że więcej tego samego błędu nie popełnię choć miłość jest ślepa..

Pewnie i tak będzie, ale ja się będę bronić. Bo po tym co mnie spotkało w ostatnich dwóch związkach ciężko będzie mi komukolwiek zaufać :/

czytasz mi w myślach!
też jestem po dwóch poważnych związkach i choć nie mam oporu przed spotykaniem się z innymi, to czuję, że będzie mi trudno zaufać, jeśli spotkam kogoś wartościowego i z kim chciałabym się związać..


Cytat:
Napisane przez Dearlie Pokaż wiadomość
Oj ja doskonale znam fazę zobojętnienia... pamiętam jak mnie dopadła na krótko po rozstaniu. Myślałam, że tak już będzie zawsze i pamiętam, że któraś z dziewczyn tutaj napisała, że muszę się liczyc z tym, że przyjdą jeszcze te gorsze dni. Oczywiście miała rację... przyszły zarówno te gorsze, jak i te lepsze. Piszę to tylko dlatego, żebyś miała świadomośc, że musisz byc teraz silna i cierpliwa, bo Twoje emocje względem eksa mogą się jeszcze niejednokrotnie zmieniac, ale pamiętaj... wszystko prędzej czy później dąży do szczęśliwego zakończenia czyli pełnego wyleczenia z eksa Mówię to ja... wyjątkowo oporna na to leczenie pacjentka (w sumie chyba nie mam prawa się tu za dużo wymądrzac )
dlatego będąc świadoma tego, że może być ciężko - nie utrzymuję żadnego kontaktu z byłym.. całe szczęście, że mieszkamy daleko od siebie i raczej nie będziemy mieć okazji, aby się "przypadkiem" spotkać.. i całe szczęście..
nie piszę, nie dzwonię.. jedyne co, to mam go w znajomych na fb.. a nawet dziś coś tam mi napisał - a ja NIC.. OBOJĘTNOŚĆ..
Jego 5 minut minęło bezpowrotnie..
__________________

Quando c'è il buon motivo la forza viene da sola..


Edytowane przez niquolle
Czas edycji: 2011-05-29 o 01:07
niquolle jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-29, 07:43   #3266
krolowazimy
Wtajemniczenie
 
Avatar krolowazimy
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Białystok
Wiadomości: 2 417
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez AguŚ87 Pokaż wiadomość
RZUCIŁAM GO !
Oby definitywnie.
krolowazimy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-29, 08:20   #3267
LetMeBeYourFantasy_
Rozeznanie
 
Avatar LetMeBeYourFantasy_
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 804
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Aguś i bardzo dobrze

Ja dzisiaj wstałam, i czuję nową energię, jest o wiele lepiej niż wczoraj co nie nzaczy, że pewien żal zniknął, ale teraz się nie będe ty przejmować.
LetMeBeYourFantasy_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-29, 08:59   #3268
zverka
Rozeznanie
 
Avatar zverka
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 689
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez bejb90 Pokaż wiadomość
Hej dziewczyny jestem tu nowa, ale pozwolę sobie sie dołaczyć do tematu...
chociaż nie wiem w sumie co napisać... Jak napiszę, ze facet, którego kocham ponad wszystko powiedział mi wprost, że mnie nie kocha i nie chce ze mną być...to brzmi jakoś tak... żałośnie troche? Ale cóż, prawdziwie. Byliśmy razem 10 miesięcy. 10 baaardzo burzliwych miesięcy. Pierwsze 2-3 miesiące totalne szaleństwo, byliśmy zakochani w sobie po uszy. Potem zaczęły się pierwsze spięcia, wielkie awantury i...zrywanie praktycznie co miesiąc. Moja chorobliwa zazdrość wykańczała ten związek i jego samego. Byliśmy nadal razem, mimo tego wszystkiego, łączyła nas wielka namietność, ale z czasem on przestał mówić ze mnie kocha, że jestem dla niego ważna, że sie cieszy że mnie poznał, ze jesteśmy razem, skonczyły się jakiekolwiek komplementy czy miłe słowa. Przestawało mu zależeć, zeby spędzać ze mną czas. W skrócie-przestało mu zależeć, uczucie wygasło...A ja starałam się dalej i za każdym razem, kiedy on miał fochy i chciał to zakończyc to prosiłam, obiecywałam, ze się zmienię, robiłam wszystko,żeby do mnie wrócił.... i szczerze mówiąc, nadal dałabym się dosłownie pokroić, zeby tylko znów mnie pokochał... Ale tym razem chyba już nie wróci Nie chce w ogóle ze mną rozmawiać. Z jednej strony mówię sama sobie, ze powinnam już odpuścić, choćby dlatego ze go kocham naprawde i chce zeby był szczęśliwy... a z drugiej strony... no po prostu nie umiem się z tym pogodzić.
Aby związek funkcjonował normalne musi zależeć obu stronom Jeśli tylko jedna osoba stara się to nie ma sensu:/ Widzę, że w Waszym przypadku tak było. A jeśli już facet mówi Ci że Cię nie kocha to się go zostawia

---------- Dopisano o 08:59 ---------- Poprzedni post napisano o 08:56 ----------

czytasz mi w myślach!
też jestem po dwóch poważnych związkach i choć nie mam oporu przed spotykaniem się z innymi, to czuję, że będzie mi trudno zaufać, jeśli spotkam kogoś wartościowego i z kim chciałabym się związać..



Ja jestem po więcej niż dwóch związkach, ale poprzedni prawie skończył się ślubem, a obecnie już były była mowa o dziecku planowanie itp. A z dnia na dzień skończyło się wszystko i do dziś nie mam nawet sms że to koniec Żyje się dalej:P
__________________
"Jestem samolubna, niecierpliwa i trochę niepewna siebie.
Popełniam błędy, tracę kontrolę i czasem jestem trudna do zniesienia.
Ale jeśli nie potrafisz znieść mnie, kiedy jestem najgorsza,
to CHOLERNIE pewne, że nie zasługujesz na mnie kiedy jestem najlepsza."
MM.
zverka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-29, 10:00   #3269
Connff
Zadomowienie
 
Avatar Connff
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 1 817
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Hej, hej!

Dzisiaj mam świetny humor. Wczoraj byłam na wielkiej imprezie w knajpie, gdzie było dwóch moich eksów: były i były-były . Ten przedostatni eks nie odzywał się do mnie przez 7 lat, a wczoraj gadaliśmy dwie godziny (obraził się, gdy go rzuciłam i zaczęłam spotykać się z eksem, to było baaaardzo dorosłe, moje próby kontaktu spełzły na niczym, więc dałam sobie spokój). Mam oficjalnie wybaczone (no bo jak mogłam go rzucić?! ) i tak prawdę mówiąc, strasznie mnie to ucieszyło. Aż sama się zdziwiłam. Dowiedziałam się też od kolegi, że zawsze mu się podobałam, co też mnie podbudowało, chociaż oczywiście nic z tego nie będzie. No i mam pierwsze plany na wakacje, na rajd samochodowy po Europie z kumplami .

Z niemiłych rzeczy: były strasznie zdołowany, a mój obiekt westchnień nic nie napisał. No ale trudno, żyje się dalej. I tak się widzimy w przyszłym tygodniu.

Ja lecę, a wy się trzymajcie - słońce świeci i jest pięknie!

Edytowane przez Connff
Czas edycji: 2011-05-29 o 10:12
Connff jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-29, 11:02   #3270
alka132
Zadomowienie
 
Avatar alka132
 
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: Pń
Wiadomości: 1 678
GG do alka132
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

wiecie co? ja nawet nie mam na co się dziś żalić, od wczoraj tak zostało. Dziś będzie 3 dzień bez kontaktu z eksem, a mi już jest lepiej. Ja wiem, że taki 3 dzień to już u mnie setny raz występuje, no ale może tym razem się uda.
Bo myślę zupełnie o kimś innym teraz. Oj, myślę. Przeraża mnie to, ale cóż. Wolę takie przerażenie niż płacz z powodu eksa.
Ale ciekawe jak długo w takim stanie sobie pobędę
__________________
ciuchy - wymiana
książki - wymiana
alka132 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 12:10.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.