|
|
#3241 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 813
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
czuje się taka bezwartościowa i nikomu nie potrzebna, ze szok tak bym chciała mieć teraz gdzie wyjść ze znajomymi (ale wszyscy się porozjeżdżali przez te studia łącznie z eksem :/) i siedze sama i pogłebiam swojego doła... i nie wiem co na to poradzić. To jest właśnie mój ogromny problem, przez eksa nie mam swojego życia, a że jestem też troche nieśmiała to i nowych znajomości brak. I przez to wszystko jest do niczego |
|
|
|
|
#3242 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 271
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Taaa;p nie nie nie, nie bedę mu o tym przypominała. Nie gadałam z nim na tym gg, ogarniałam siebie i domek
![]() Dobra, wiem, że nie zachowuję się wzorowo telefon był niepotrzebny.
__________________
Zapuszczam włosy, ciekawe ile wytrzymam jest 20 cm, będzie 40 !!!Pilniej się uczę ![]() Odchudzam się!!! ![]() |
|
|
|
#3243 | ||
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 689
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
![]() ---------- Dopisano o 22:02 ---------- Poprzedni post napisano o 21:58 ---------- Cytat:
A obojętność to najgorsze uczucie:/ Ja też zostałam sama, bez znajomych, przyjaciół. Ale nigdy o sobie nie powiem że jestem bezwartościowa:/ Jestem wartościowa jak najbardziej i to ON nie był mnie wart
__________________
"Jestem samolubna, niecierpliwa i trochę niepewna siebie.
Popełniam błędy, tracę kontrolę i czasem jestem trudna do zniesienia. Ale jeśli nie potrafisz znieść mnie, kiedy jestem najgorsza, to CHOLERNIE pewne, że nie zasługujesz na mnie kiedy jestem najlepsza." MM. |
||
|
|
|
#3244 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 1 338
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Ofelia 20 już odpowiadam:
to, że mnie olewa zauważyłam dopiero niedawno. Widywaliśmy się jakoś trzy razy w tygodniu [chyba, że postanowiłam go odwiedzić w weekend w pracy]. Mieszamy w tym samym mieście, 15 minut od siebie! Mam wrażenie, że jego hierarchia wartości to w kolejności: 1. koszykówka 2. wspomniany przyjaciel 3. ja 4. studia Wiele osób wokół zauważało, że rzadko się widujemy,z moim przyjacielem (którego właśnie straciłam, bo mnie pokochał ) rozmawiałam znacznie częściej. Nie była to jednak całkowita olewka, dzwonił codziennie i wciąż sprawia wrażenie zakochanego... Dziś, jak mu o tym mówiłam też. Myślę, że właśnie męczy go moja choroba i niskie poczucie własnej wartości, a koło się samo nakręcało=on mnie olewał, ja czułam się bezwartościowa i wciąż szukałam potwierdzeń, czy jeszcze mnie kocha.Nie, nie porównywał mnie wcześniej do innych. Przy mnie w ogóle tego nie robi i sprawia wrażenie, jakby w pełni rozumiał moje problemy. Ale za plecami jak widać... Ponadto nie jest żadnym tyranem, bo jak jesteśmy razem to wyczuwam miłość, widzę iskierki w jego oczach, jest nam wtedy dobrze (no, chyba że mam już halucynacje ). Oczywiście, nie tak jak na początku, ale jednak dobrze.Nie wiem czy często mnie olewa. Jak widać pracuje, studiuje, ma kosza i wiecznie spragnionego jego towarzystwa przyjaciela. Ja mam tylko uczelnię, naukę i drobne obowiązki w domu, ale tak jak pisałam-nawet to mnie przerasta. Poza tym właśnie nie chcę na siłę się zmieniać, szukać pracy, żeby jemu sprawić satysfakcję. Myślę, że kocham i chcę z nim być. Jesteśmy razem 3 i pół roku, ale od tego roku akademickiego [i po części od wakacji] jakby się oddaliliśmy. Ja nie mam ochoty na zbliżenia, bo nie czuję jego zaangażowania; poza tym mam masę kompleksów, z których kiedyś on mnie leczył, ale obecnie nie chce mu się chyba starać. Mam wrażenie, że coś do mnie czuje, że to nie wygasło całkowicie. Ale że kompletnie mnie nie docenia, nie rozumie choroby (myśli, że to lenistwo) i zdobył - przez co nie musi się już starać (wystarczą rzadkie spotkania itd.). Od naszej dzisiejszej rozmowy na temat tego co przeczytałam - nie odzywa się. Pewne myśli, że teraz moja kolej, skoro to ja wyszłam obrażona, a on przeprosił (bo przeprosił - złapał za rękę i posłał błagalne spojrzenie; podkreślał też, że nigdy nie myślał o zerwaniu ze mną, że to dla niego abstrakcja). Ale czy to wystarczy? skąd mam wiedzieć czy jest szczery przy mnie, czy przy przyjacielu? Sądząc po ilości spędzanego czasu chyba raczej przy przyjacielu... |
|
|
|
#3245 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 813
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
|
|
|
|
|
#3246 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 689
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
Także się przestałam przejmować czymkolwiek.
__________________
"Jestem samolubna, niecierpliwa i trochę niepewna siebie.
Popełniam błędy, tracę kontrolę i czasem jestem trudna do zniesienia. Ale jeśli nie potrafisz znieść mnie, kiedy jestem najgorsza, to CHOLERNIE pewne, że nie zasługujesz na mnie kiedy jestem najlepsza." MM. |
|
|
|
|
#3247 | ||
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 787
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
---------- Dopisano o 22:22 ---------- Poprzedni post napisano o 22:21 ---------- Cytat:
|
||
|
|
|
#3248 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 689
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
strasznie Ci zazdroszczę! chciałabym żeby i u mnie tak było
[/QUOTE]A ja chciałabym być szczęśliwa. Wychodzę do człowieka z sercem a on do mnie z siekierą:/
__________________
"Jestem samolubna, niecierpliwa i trochę niepewna siebie.
Popełniam błędy, tracę kontrolę i czasem jestem trudna do zniesienia. Ale jeśli nie potrafisz znieść mnie, kiedy jestem najgorsza, to CHOLERNIE pewne, że nie zasługujesz na mnie kiedy jestem najlepsza." MM. |
|
|
|
#3249 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 787
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
A ja chciałabym być szczęśliwa. Wychodzę do człowieka z sercem a on do mnie z siekierą:/[/QUOTE]
Będziesz, każda z nas kiedyś będzie moim zdaniem jest to tylko kwestia czasu i spotkania tej odpowiedniej osoby. Każda sytuacja czyni nas bogatszym o jakieś doświadczenia, ja mam nadzieję, że więcej tego samego błędu nie popełnię choć miłość jest ślepa..
|
|
|
|
#3250 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 689
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
moim zdaniem jest to tylko kwestia czasu i spotkania tej odpowiedniej osoby. Każda sytuacja czyni nas bogatszym o jakieś doświadczenia, ja mam nadzieję, że więcej tego samego błędu nie popełnię choć miłość jest ślepa..[/QUOTE]Pewnie i tak będzie, ale ja się będę bronić. Bo po tym co mnie spotkało w ostatnich dwóch związkach ciężko będzie mi komukolwiek zaufać :/
__________________
"Jestem samolubna, niecierpliwa i trochę niepewna siebie.
Popełniam błędy, tracę kontrolę i czasem jestem trudna do zniesienia. Ale jeśli nie potrafisz znieść mnie, kiedy jestem najgorsza, to CHOLERNIE pewne, że nie zasługujesz na mnie kiedy jestem najlepsza." MM. |
|
|
|
|
#3251 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 3 173
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
Mówię to ja... wyjątkowo oporna na to leczenie pacjentka (w sumie chyba nie mam prawa się tu za dużo wymądrzac ) |
|
|
|
|
#3252 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 689
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
Ale ja wiem, że moje uczucia się nie zmienią nawet jak go spotkam Także jestem spokojna Już raz tak miałam:P Poza tym ja jestem uczuciowym potworem.
__________________
"Jestem samolubna, niecierpliwa i trochę niepewna siebie.
Popełniam błędy, tracę kontrolę i czasem jestem trudna do zniesienia. Ale jeśli nie potrafisz znieść mnie, kiedy jestem najgorsza, to CHOLERNIE pewne, że nie zasługujesz na mnie kiedy jestem najlepsza." MM. |
|
|
|
|
#3253 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 3 173
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
A tak w ogóle to uświadomiłam sobie właśnie, że dzisiaj mijają dokładnie 3 miesiące od naszego rozstania
Komedia ile ja przez te TYLKO 3 miesiące przeszłam No to wkraczam w ten czwarty miesiąc zupełnie inna... mam nadzieję, że silniejsza i taka już pozostanę do końca
|
|
|
|
#3254 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 689
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
Pozostaje mi życzyć Ci kolejnych pięknych chwil i nowej miłości A i oczywiście abyś zapomniała ...
__________________
"Jestem samolubna, niecierpliwa i trochę niepewna siebie.
Popełniam błędy, tracę kontrolę i czasem jestem trudna do zniesienia. Ale jeśli nie potrafisz znieść mnie, kiedy jestem najgorsza, to CHOLERNIE pewne, że nie zasługujesz na mnie kiedy jestem najlepsza." MM. |
|
|
|
|
#3255 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: Kraina, gdzie dziewic już zabrakło.
Wiadomości: 217
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
Poza tym on nigdy nie zwracał większej uwagi na swój wygląd...
__________________
And you must remember that : There is "lie" in believe, "over" in lover, "end" in friend, "us" in trust, "ex" in next and "if" in life. |
|
|
|
|
#3256 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 3 173
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
Ja doszłam do wniosku, że czas zweryfikuje moje relacje z eksem Chciałabym kiedyś je odbudowac, od podstaw, chociażby na gruncie przyjacielkim... niekoniecznie za miesiąc czy rok, ale można np. za 5 lat czy 10 :P Chodzi o to, że 10 lat naszej znajomości to mnóstwo czasu, mnóstwo wspomnień, a tak jak niejednokrotnie pisałam, mój eks to naprawdę fajny facet i nie chciałabym, żeby na zawsze znikał z mojego życia. Czas pokaże czy on myśli to samo o mnie Jedno jest pewne... teraz jest moment, w którym powinniśmy życ bez siebie, bo nasz związek był bardzo toksyczny i odbił się zarówno na mnie, jak i na nim. Mam wielką nadzieję, że za jakiś czas spojrzymy oboje na nasz związek jako na jedno z doświadczeń życiowych i będziemy mogli śmiało powiedziec, że mimo tego złego co między nami było, to jednak niczego nie żałujemy. W końcu nie rozstaliśmy się w jakiejś wielkiej agresji czy złości. Po prostu tego potrzebowaliśmy, bo byliśmy wzajemnie umęczeni tym co między nami było. Dziś jestem w stanie także na to w ten sposób spojrzec Eeeeh, ale monolog wygłosiłam
|
|
|
|
|
#3257 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 1 826
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
Jest z Tobą ponad 3 lata, skoro wcześniej było w miarę ok, a ostatnio coś się nie układa, to albo uczucie się wypala powoli, albo rzeczywiście, On już czuje sie zmeczony Twoją chorobą. W koncu jesteśmy tylko ludźmi każdy ma jakieś problemy, Ty długo się leczysz, może On juz się czuje bezsilny i dlatego ucieka w towarzystwo kolegi, kosza itd. Poza tym jeżeli chodzi o samoocene, Ona nie może zależeć od meżczyzny! Przecież możecie kiedyś się rozstać (oczywiście nie życzę, ale różnie to bywa). Musisz czuć się wartościową kobietą, bez względu na to czy masz koło siebie faceta czy nie. Mi by sie nie chciało 3 lata leczyć kompleksów mojego chłopaka, bez względu na to jakie by miał inne problemy (choroby itd). I mówie Ci to szczerze, że psychicznie bym wysiadła, bo ile można słuchać tego samego, taka zakompleksiona osoba robi sie z czasem męcząca . Może popracuj nad tą samooceną z psychologiem? Może jak zobaczy Ciebie pełną energii, pewną siebie to będzie chciał z Tobą przebywać a nie uciekać do innych rozrywek.Jeżeli chodzi o prace, to się nie przejmuj. Ja studiuje dziennie i po prostu nie zamierzam jakoś specjalnie w roku akademickim pracować. W wakacje sobie tylko dorabiam na przyjemności. Życie mnie nie przymusza do tego żebym pracowała w tym momencie, wiec tego nie robie. Można to nazwać lenistwem, ale tak naprawde wiele studentów tak żyje. Może warto znaleźć sobie jakąs pasje, coś co możesz robić oprócz nauki i obowiązków domowych, żeby sie odrwać od wszystkiego ![]() Może i On nie rozumie choroby, ale po tylu latach leczenia chyba są jakieś postępy?
__________________
"Pierwsza miłość z wiatrem gna, z niepokoju drży, Druga miłość życie zna i z tej pierwszej drwi , A ta trzecia jak tchórz w drzwiach przekręca klucz I walizkę ma spakowaną już ... " |
|
|
|
|
#3258 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 689
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
__________________
"Jestem samolubna, niecierpliwa i trochę niepewna siebie.
Popełniam błędy, tracę kontrolę i czasem jestem trudna do zniesienia. Ale jeśli nie potrafisz znieść mnie, kiedy jestem najgorsza, to CHOLERNIE pewne, że nie zasługujesz na mnie kiedy jestem najlepsza." MM. |
|
|
|
|
#3259 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: B-stok
Wiadomości: 71
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
Natomiast mój Eks jest jeszcze bardziej bezczelny, bo przychodzi do mojego miejsca pracy, do moich koleżanki pod moją nieobecność. Najśmieszniejsze jest to, że ze mną nie ma żadnego kontaktu, zapadł się pod ziemię, a moje koleżanki odwiedza i wyłudza zniżki pracownicze (pracuję w sklepie odzieżowym).... Żenada!
__________________
Le vent l'emportera ...
|
|
|
|
|
#3260 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 4 339
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
RZUCIŁAM GO !
i zaraz ide na tańceeee ![]()
__________________
Marzenia się nie spełniają... Marzenia się spełnia !
|
|
|
|
#3261 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 3 173
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
|
|
|
|
#3262 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: Strzelce Opolskie
Wiadomości: 37
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Hej dziewczyny
jestem tu nowa, ale pozwolę sobie sie dołaczyć do tematu...chociaż nie wiem w sumie co napisać... Jak napiszę, ze facet, którego kocham ponad wszystko powiedział mi wprost, że mnie nie kocha i nie chce ze mną być...to brzmi jakoś tak... żałośnie troche? Ale cóż, prawdziwie. Byliśmy razem 10 miesięcy. 10 baaardzo burzliwych miesięcy. Pierwsze 2-3 miesiące totalne szaleństwo, byliśmy zakochani w sobie po uszy. Potem zaczęły się pierwsze spięcia, wielkie awantury i...zrywanie praktycznie co miesiąc. Moja chorobliwa zazdrość wykańczała ten związek i jego samego. Byliśmy nadal razem, mimo tego wszystkiego, łączyła nas wielka namietność, ale z czasem on przestał mówić ze mnie kocha, że jestem dla niego ważna, że sie cieszy że mnie poznał, ze jesteśmy razem, skonczyły się jakiekolwiek komplementy czy miłe słowa. Przestawało mu zależeć, zeby spędzać ze mną czas. W skrócie-przestało mu zależeć, uczucie wygasło...A ja starałam się dalej i za każdym razem, kiedy on miał fochy i chciał to zakończyc to prosiłam, obiecywałam, ze się zmienię, robiłam wszystko,żeby do mnie wrócił.... i szczerze mówiąc, nadal dałabym się dosłownie pokroić, zeby tylko znów mnie pokochał... Ale tym razem chyba już nie wróci Nie chce w ogóle ze mną rozmawiać. Z jednej strony mówię sama sobie, ze powinnam już odpuścić, choćby dlatego ze go kocham naprawde i chce zeby był szczęśliwy... a z drugiej strony... no po prostu nie umiem się z tym pogodzić.
|
|
|
|
#3263 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 541
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
boże, mam to samo i jednak to 3,5 roku a nie 10...ale mam identyczne odczucia,identyczne. i tak - ten związek był toksyczny, oboje sobie konkretnie dowaliliśmy...ale mimo wszystko też myślę o tym, że jeżeli spotkamy się na ulicy za kilka lat, to nadal nie będę potrafiła przejść obok niego obojętnie (choć wmawiam sobie ze będzie inaczej...chociaż kto wie?). była mnogość szczeniackich zachowań zarówno z mojej jak i jego strony,ale wiem ze na pewno bardzo się kochaliśmy. a że wyszło, jak wyszło...ehmoże spotkamy sie kiedyś jak juz oboje będziemy w fajnych szczęsliwych związkach bez błedów ktore popełnilismy bedąc razem?
__________________
Życie jest jak pudełko czekoladek...nigdy nie wiesz co Ci się trafi
Forrest Gump |
|
|
|
|
#3264 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 13 250
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
.
Edytowane przez 201801191006 Czas edycji: 2011-06-02 o 14:23 |
|
|
|
#3265 | |||||
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 862
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
wyparowało, ot tak... ale to lepiej ![]() Cytat:
faceci nie są od tego, aby nas leczyć!!! ja zadaję sobie sprawę, że Twoja sytuacja jest dość wyjątkowa, ale Kochana wszystko zaczyna i kończy się w Twojej główce! faceci nie są po to, aby leczyć nasze kompleksy!!!! Cytat:
mam dokładnie tak samo.. a pierwszego dnia, jak nie mogłam w to uwierzyć, to bałam się, że nigdy się nie pozbieram, bo tak Go kochałam.. a tu ponad miesiąc, z czego ja praktycznie po 2-3 tygodniach przestałam o tym myśleć i w sumie całkiem fajnie sobie żyję.. ja też podnoszę się z tego [właściwie już podniosłam] dość szybko ![]() Cytat:
czytasz mi w myślach! też jestem po dwóch poważnych związkach i choć nie mam oporu przed spotykaniem się z innymi, to czuję, że będzie mi trudno zaufać, jeśli spotkam kogoś wartościowego i z kim chciałabym się związać.. Cytat:
nie piszę, nie dzwonię.. jedyne co, to mam go w znajomych na fb.. a nawet dziś coś tam mi napisał - a ja NIC.. OBOJĘTNOŚĆ.. Jego 5 minut minęło bezpowrotnie..
__________________
Quando c'è il buon motivo la forza viene da sola.. Edytowane przez niquolle Czas edycji: 2011-05-29 o 01:07 |
|||||
|
|
|
#3266 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Białystok
Wiadomości: 2 417
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
|
|
|
|
#3267 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 804
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Aguś i bardzo dobrze
![]() Ja dzisiaj wstałam, i czuję nową energię, jest o wiele lepiej niż wczoraj co nie nzaczy, że pewien żal zniknął, ale teraz się nie będe ty przejmować.
|
|
|
|
#3268 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 689
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
Jeśli tylko jedna osoba stara się to nie ma sensu:/ Widzę, że w Waszym przypadku tak było. A jeśli już facet mówi Ci że Cię nie kocha to się go zostawia![]() ---------- Dopisano o 08:59 ---------- Poprzedni post napisano o 08:56 ---------- czytasz mi w myślach! też jestem po dwóch poważnych związkach i choć nie mam oporu przed spotykaniem się z innymi, to czuję, że będzie mi trudno zaufać, jeśli spotkam kogoś wartościowego i z kim chciałabym się związać.. Ja jestem po więcej niż dwóch związkach, ale poprzedni prawie skończył się ślubem, a obecnie już były była mowa o dziecku planowanie itp. A z dnia na dzień skończyło się wszystko i do dziś nie mam nawet sms że to koniec Żyje się dalej:P
__________________
"Jestem samolubna, niecierpliwa i trochę niepewna siebie.
Popełniam błędy, tracę kontrolę i czasem jestem trudna do zniesienia. Ale jeśli nie potrafisz znieść mnie, kiedy jestem najgorsza, to CHOLERNIE pewne, że nie zasługujesz na mnie kiedy jestem najlepsza." MM. |
|
|
|
|
#3269 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 1 817
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Hej, hej!
Dzisiaj mam świetny humor. Wczoraj byłam na wielkiej imprezie w knajpie, gdzie było dwóch moich eksów: były i były-były . Ten przedostatni eks nie odzywał się do mnie przez 7 lat, a wczoraj gadaliśmy dwie godziny (obraził się, gdy go rzuciłam i zaczęłam spotykać się z eksem, to było baaaardzo dorosłe, moje próby kontaktu spełzły na niczym, więc dałam sobie spokój). Mam oficjalnie wybaczone (no bo jak mogłam go rzucić?! .Z niemiłych rzeczy: były strasznie zdołowany, a mój obiekt westchnień nic nie napisał. No ale trudno, żyje się dalej. I tak się widzimy w przyszłym tygodniu. Ja lecę, a wy się trzymajcie - słońce świeci i jest pięknie! Edytowane przez Connff Czas edycji: 2011-05-29 o 10:12 |
|
|
|
#3270 |
|
Zadomowienie
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
wiecie co? ja nawet nie mam na co się dziś żalić, od wczoraj tak zostało. Dziś będzie 3 dzień bez kontaktu z eksem, a mi już jest lepiej. Ja wiem, że taki 3 dzień to już u mnie setny raz występuje, no ale może tym razem się uda.
Bo myślę zupełnie o kimś innym teraz. Oj, myślę. Przeraża mnie to, ale cóż. Wolę takie przerażenie niż płacz z powodu eksa. Ale ciekawe jak długo w takim stanie sobie pobędę
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 12:10.




Myślisz i będziesz myśleć jeszcze jakiś czas:/ Niestety takie jest życie. Ale jeśli ci ulży i poczujesz się lepiej to sobie popłacz. I nie mów że nie chce Ci się żyć. Wiele osób dużo by dało by mogło żyć jak Ty
tak bym chciała mieć teraz gdzie wyjść ze znajomymi (ale wszyscy się porozjeżdżali przez te studia łącznie z eksem :/) i siedze sama i pogłebiam swojego doła... i nie wiem co na to poradzić. To jest właśnie mój ogromny problem, przez eksa nie mam swojego życia, a że jestem też troche nieśmiała to i nowych znajomości brak. I przez to wszystko jest do niczego
[/CENTER]



telefon był niepotrzebny.
jest 20 cm, będzie 40 !!!

) rozmawiałam znacznie częściej. Nie była to jednak całkowita olewka, dzwonił codziennie i wciąż sprawia wrażenie zakochanego... Dziś, jak mu o tym mówiłam też. Myślę, że właśnie męczy go moja choroba i niskie poczucie własnej wartości, a koło się samo nakręcało=on mnie olewał, ja czułam się bezwartościowa i wciąż szukałam potwierdzeń, czy jeszcze mnie kocha.





No to wkraczam w ten czwarty miesiąc zupełnie inna... mam nadzieję, że silniejsza i taka już pozostanę do końca
Le vent l'emportera ...


