Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później... - Strona 63 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2011-05-31, 22:22   #1861
Atka87
Zadomowienie
 
Avatar Atka87
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 1 290
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Jakoś mi dzisiejszy dzień przeleciał przez palce coś tam zrobiłam, listę uzupełnię później, bo może jeszcze coś się uda odhaczyć

A, i nadal nie wymyśliłam 20-minutówek dla siebie...

Byle do obrony, a po niej tyle rzeczy będzie prostszych i "zejdzie" mi z głowy... Chociaż z drugiej strony przyjdzie czas na szukanie pracy.
__________________

Atka87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-31, 22:27   #1862
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Cytat:
Napisane przez fairytale Pokaż wiadomość
U mnie średniawo na jeżozwierza.
Ale dwa razy udało mi się wstać o 6 i popisać przez pół godziny! To już jakiś sukces.
Zaraz też IDĘ SPAĆ. I wstanę nawet przed szóstą!

Melduję także, że miałam już ustny egzamin z CAE i mi poszedł całkiem całkiem... Myśle, że 60proc będzie. Oczywiście mogło być lepiej, ale... Pisemny za 2 tyg.

Tigrinha, Twoje siedem celów jest super! Zastanowię sie też nad swoimi siedmioma. To mi troch przypomina cele ulepszania zycia zaprezentowane w książce "Projekt szczęście". Słyszałyście o niej? Jakiś wielki empikowy bestseller. http://www.empik.com/projekt-szczesc...7247,ksiazka-p Zaczęłam czytać i przyznam, że fajna sprawa. Autorka przekonuje, że do przemeblowania życia nie potrzeba od razu jakiejś katastrofy. Wystarczy dobry plan i trochę silnej woli. Zastanwaim się, czy to możliwe w moim wypadku...
Gratuluję umiejętności wczesnego wstawaniaJa na ogół wstaję minimum pół godziny później, niż planuję, a czasami dużo więcej i tak się to ciągnie z rok już chyba. Masz jakąś technikę czy po prostu nie jesteś typem śpiocha?

Poczytam tą książkę jutro w empiku - w ogóle teraz sporo jest takich, ale chyba żadnej nigdy nie przeczytałam dokładnie i do końca, choć być może różne pomysły "naprawcze" jakie teraz przychodzą mi do głowy, to spóźniony efekt czytania tego typu poradników. Generalnie ta siódemka to dla mnie chyba niezły pomysł, bo niestety jestem typem, który mnóstwo rzeczy chciałby umieć, przeczytać i zrobić, za wszystko się zabieram, ale rzadko kiedy kończę. Kiedy mam wolną chwilę pojawia się tyle opcji, że nie wiem za co się wziąć, no i faktycznie, co z tego, że pouczę się godzinę angielskiego, następnego dnia niemieckiego, następnego jakiegoś ściegu na drutach a jeszcze potem kroku podstawowego rumby? Ostatecznie to nic nie da, jeśli nie będzie się powtarzać i utrwalać tego, czego się wcześniej nauczyło.

Gratulacje za ustny CAE! Trzymam kciuki za pisemny! Mały hint: pisemny CAE poszedł mi najlepiej ze wszystkich części, bo zastosowałam taki oto trik - nauczyłam się kilku "mądrych" zwrotów i idiomów i pisałam w taki sposób, żeby ich użyć Pewnie nie tylko to wpłynęło na ocenę, ale z pewnością nie zaszkodziło.
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-31, 22:46   #1863
Addicted to love
Rozeznanie
 
Avatar Addicted to love
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 708
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Lista na dzis:
wstac o 6 ( wstalam o 6.45 ale skoro sie wyrobilam to chyba tez sie liczy ? )
napisac ogloszenie
isc na wf
nie zapomniec indeksu i innych kartek
spotkac sie z Tż
ogarnac sciagi na kolosa
sprzatnac ubrania
przeczytac notatki
depilacja
uzupelnic indeks

Mozna powiedziec ze jestem z siebie zadowolona prawie wszystko zrobilam

To do na jutro:
wstac o 6.20
przeczytac notatki
napisac milego smsa Tż-owi
poczytac na kolosa
korepetycje

Bear,
a no wlasnie tego ugryzienia sie boje
Addicted to love jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-31, 23:53   #1864
cholernarejestracja
Copyraptor
 
Avatar cholernarejestracja
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 21 115
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Gulasz obzdjęciowany i notka wrzucona, szkic wysłany.

Dodatkowo: zmyta kuchnia, posprzątany pokój, zwinięte rzeczy z suszarki, kolejne pranie wrzucone i rozwieszone, obzdjęciowane kolczyki i zawieszki pozostałe z konwentu, zdjęcia obrobione i wrzucone na drugiego bloga. I nawet znalazłam czas, żeby się 2h drzemnąć

A Bear to ściemnia z tym niegroźnym gryzieniem jak Ivan u niego był jeszcze tylko tymczasowo to bestię karmiłam, i mu się palec pomylił z kawałkiem ulubionego, suszonego banana. Zachlapałam wtedy podłogę krwią, chociaż ugryzienie wcale duże nie było.

Na jutro:

Zatankować auto (PRZED zajęciami!)
Biblioteka - oddać książki i skserować teksty na kolokwium
Wkuć do kolokwium!!! I to nie na ostatnią chwilę
Zdobyć wpis
Zorientować się kiedy jest inne kolokwium
cholernarejestracja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-01, 00:16   #1865
Bear_in_a_Suit
Przyczajenie
 
Avatar Bear_in_a_Suit
 
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: Znienacka
Wiadomości: 7
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Cytat:
Napisane przez cholernarejestracja Pokaż wiadomość
A Bear to ściemnia z tym niegroźnym gryzieniem jak Ivan u niego był jeszcze tylko tymczasowo to bestię karmiłam, i mu się palec pomylił z kawałkiem ulubionego, suszonego banana. Zachlapałam wtedy podłogę krwią, chociaż ugryzienie wcale duże nie było.
Palec Ci przecież nie odpadł Trochę tam krwi było, jak to z dziury w palcu, ale niegroźna rana No i dodać trzeba, że Ivan jest specyficzny jak na domowego szczura.

No i dzisiejsza nieszczęsna lista:
poprawki do piekarzynka - znowu poległy, całe szczęście jeszcze jutro wolne
nadrobić trochę zaległości z elektroniki - coraz lepiej, ale jeszcze masa nauki przede mną prawdę mówiąc;
doregulować rower;
wykąpać szczura - nie udało się dziś wygospodarować wanny;
zrobić robota - pewne przygotowania poczynione, ale na razie sobie plan poleży z braku części..

Zdecydowanie mogłoby być lepiej, piekarzynek już woła o pomstę do nieba.. Ale za to udało się parę rzeczy nad program machnąć (odepchać nieszczęsną umywalkę w łazience na przykład). Na jutro więc:
- piekarzynek (ponownie);
- jeszcze trochę elektroniki;
- kolejna próba kąpania szczura;
- zrobić jakiś ciekawy obiad
Bear_in_a_Suit jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-01, 01:25   #1866
cholernarejestracja
Copyraptor
 
Avatar cholernarejestracja
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 21 115
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

otherpeoplesexpectations.jpg

Odpaść to nie odpadł, ale boleć bolał

Na jutro jeszcze - zwlec się na 9.45 na wykład
cholernarejestracja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-01, 08:37   #1867
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Cytat:
Napisane przez cholernarejestracja Pokaż wiadomość
Bossssski rysunek!!!!!!!!!!!!!

Cześć Wam.
Odkryłam (chyba setny raz odkrywam) przyczynę tego, że nic nie robię.
Nie zabieram się za najważniejsze (praca magisterska), więc robienie czegokolwiek innego skutkuje poczuciem winy i rozstrojem nerwowym. Ani szydełko, ani szachy, ani kurnik, ani zmywanie garów, ani szycie nie idzie, bo zablokowany jest kanał energii na tej magisterce. A jej jakoś unikam.

Dziś zasiądę. Popiszę. Mam nadzieję.

Pozdrowionka, miłego dnia.

Edytowane przez Patri
Czas edycji: 2011-06-01 o 08:52
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-01, 08:40   #1868
ziazik
Rozeznanie
 
Avatar ziazik
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 697
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Cytat:
Napisane przez ziazik Pokaż wiadomość
1. Dokończyć wreszcie ten dział, ale na serio, inne działy już czekają, żeby oddać papiery w połowie
2. Zrobić spis, uaktualnić pendrive'a
3. Zjeść coś
4. Próbować się wcisnąć do lekarza na zastrzyk na jutro
5. Wykupić zastrzyk
6. Po południu do drugiej pracy: dziś paginacja i spis B2 w połowie
7. Wieczorem nastawić pranie, poprasować z wczoraj
8. Depilacja
9. Jak starczy sił to pomalować paznokcie na rękach i stopach, jeśli nie - to jutro
Za to oddałam książki do biblioteki i pozostałe przedłużyłam

Dzisiaj:
1. dokończyć dział
2. spis, pendrive
3. lekarz 17.30, wykupić zastrzyk
4. chwila w drugiej pracy, kończyć paginację
5. paznokcie
6. zebrać suche pranie

Ogólnie:
1. auto do mechanika lub męża zmobilizować
2. rower na przegląd
3. kot do weta
4. żółwia wykąpać (Bear to dzięki Twojemu szczurowi sobie przypomniałam )

Przepraszam, ze nie zawiązuję do Waszych wypowiedzi, ale staram się skracać czas na necie, poza tym nie mam nic mądrego do powiedzenia ja się staram zrzucić dwa-trzy kilo przez ruch i mniejsze porcje. Przy czym ruch ograniczony przez kontuzję kolana, wiec prawie żaden (trochę rower i ćwiczenia).
ziazik jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-01, 09:37   #1869
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

dzien dobry

Tigrinha masz racje -nie mowic, nie pisac, najelpiej nic na temat siebie. tylko czasem ciezko opisac przyczyne, bez takich kwiatkow.
podobaja mi sie te rysuneczki co tu wstawilyscie. Tylko ja w tym dymku przy kuli z nogami bym napisala cos innego:'my imagined expectations' lub 'my unreal goals'. Bo oczekiwania innych chyba nie robia takiego spustoszenia w mojej glowie, jak moje wlasne oczekiwania wobec mnie...

Czas chyba wrocic do robienia list...
To na dzis:
*artykuly, tak ze dwa dokladnie opracowac
*zakupy (zrobic liste zakupow i kupic tylko to co sie na niej znajduje)
*odkurzanie
*zmycie podlogi
*wanna
*kibel
*umywalka
*20 minut rozciagania
*jak mi sie uda to moze 30 minut pracy dla psycholog...
*depilacja
*peeling
*peeling na nozki
*wyslac dokumenty do Cambridge/Oxford
*przygotowac zdjecia z SEM do prezentacji
*skopiowac wszystko z PHD na pendrive
*odebrac bilety
*pojsc na poczte
*brwi....
*pranie
*zmiana poscieli
i na pewno jeszcze jakies inne drobnostki...

ALe pocieszam sie, ze jakby co mam na to dwa dni. Wiec jak nie dzis, to jutro, ale jednak lepiej jutro miec wolne i sie polenic (mam teraz 4 dni wolnego!) Pojde wiec na jakis spacer, albo cos...

Co do 7 punktow ktore tigrinha wymienila, sa swietne i sadze, ze warto by je zastosowac. Niestety moja doba ma niewiele czasu pozostawionego ( najwiecej zabiera mi 20 minutowka, ktora jest wlasnie rozciaganie i praca dla psycholog...) i chyba nic wiecej tam juz nie wcisne...

A jeszcze taka uwaga do Bear...niestety w tej chwili moj facet moze robic jedynie za wieszak na spodnie. mam nadzieje, ze to sie zmieni jakims cudem w ciagu najblizszych 3 miesiecy. Zazdroszcze wam, ze jestescie obok siebie. Ja dalabym sie nawet pogryzc chomikowi mojego TZta, zeby tylko byl obok. Nawet bez spodni, jako sam wieszak :p

Zdam rezultat wieczorem jak poszlo...a poki co praca.
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!

Edytowane przez Nebula
Czas edycji: 2011-06-01 o 09:44
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-01, 09:39   #1870
Atka87
Zadomowienie
 
Avatar Atka87
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 1 290
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Cytat:
Napisane przez Atka87 Pokaż wiadomość
* bibliografia - skończyć! ZROBIONE
* dokończyć rozdział, ZROBIONE
* przejrzeć zalegający artykuł,
* przetłumaczyć artykuły angielskie, ZROBIONE CZĘŚCIOWO
* stworzyć od nowa pliki potrzebne na ćwiczenia,
* zrobić raport z ćwiczeń,
* posprzątać kuchnię,
* pranie, ZROBIONE
* poćwiczyć ZROBIONE
Dziś:
* sprzątanie domu,
* omówienie wyników do pracy mgr,
* tłumaczenie artykułów,
* przejrzeć zalegający artykuł,
* pliki na ćwiczenia,
* raport,
* pranie.

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Wybrałam sobie (magiczną) siódemkę celów, które chcę osiągnąć, a do każdego zrobiłam lub jeszcze zrobię listę szczegółową z rozpisaniem, jeśli jest taka możliwość, kiedy i co załatwię. Dopóki nie osiągnę choć jednego, to w ogóle nie będę zawracać sobie głowy, że może jeszcze powinnam powtórzyć sobie niemiecki albo nauczyć się szydełkować albo cokolwiek innego. Nowa rzecz może pojawić się tylko wtedy, gdy zakończę coś poprzedniego lub zupełnie z tego zrezygnuję. Wpisuję celem większego zmotywowania:

1. skończyć studia podyplomowe w terminie (19.VI) i z jak najlepszym wynikiem (jeszcze 2 egzaminy i praca na zaliczenie)
2. po zakończeniu studiów dalej dzielnie się uczyć i zapisać na egzamin w ministerstwie
3. w listopadzie podejść do CPE (poświęcić 100h na naukę, do egzaminu zostało 25 tygodni, czyli uczyć się 4h/tydzień + wybrać i wydrukować materiały)
4. wynaleźć 20 biur tłumaczeń, dowiedzieć się, jak można do nich aplikować i zrobić to - a jeśli mi się nie uda, to zorientować się, co jeszcze muszę umieć, żeby dostać tam pracę, zrobić to i spróbować jeszcze raz
5. doprowadzić się i utrzymać w stanie, w którym w dowolnym momencie będę mogła zmyć makijaż, rozebrać się do bikini i nie narażać się na to, że ludzie pouciekają z krzykiem
6. nabrać kondycji i rozciągnąć się - wybrać sobie krótki i prosty zestaw codziennych ćwiczeń, nie opuszczać lekcji baletu i latin dance, częściej grać w tenisa
7. zastosować i wprowadzić jako rutynę "slow life" czyli: a). nie opychać się śmieciami na mieście w pośpiechu, tylko przyrządzać sobie proste i zdrowe dania kuchni śródziemnomorskiej i meksykańskiej () i jeść je przy ulubionej muzyce, b).codziennie znajdować minimum godzinę na spacer, czytanie dla przyjemności, kawę z przyjaciółką, wąchanie kwiatków, obserwowanie gwiazd przez lunetę, głaskanie kota, pisanie pamiętnika, basen albo saunę - coś co będę robić dla czystej przyjemności i bez poczucia winy, że nie zajmuję się czymś ważniejszym c). nie fundować sobie stresu z powodu zarwanych niepotrzebnie nocy (komputer, bezcelowe snucie się po domu), niewyspania, pośpiechu, bo nie mogłam wygrzebać się z domu itd.
Super pomysł, też muszę sobie coś takiego wypisać a te zacytowane podobają mi się najbardziej
__________________

Atka87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-01, 10:21   #1871
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Nebula, nie wiem czy mnie dobrze zrozumiałaś, to nie jest tak, że nie powinnaś pisać o sobie (wszyscy tutaj głównie to robimy), ale sposób w jaki to zrobiłaś w tamtym wpisie był naprawdę mocny. Moja psycholog (kurde, co ze mnie za feministka - moja psycholożka znaczy się) nazywa to "dokopywaniem sobie" i chyba udało jej się oduczyć mnie tego procederu - no bo faktycznie, i tak wystarczająco dużo kopniaków dostajemy z zewnątrz, po co sobie samemu jeszcze dokładać? Ja to sobie wyobrażam tak, że każde stwierdzenie typu "jestem beznadziejna" to jak zadanie sobie jakiejś rany, odebranie kawałka energii, zrobienie kroku w tył, tak jakbym oszczędzała kasę na jakąś wymarzoną rzecz, ale od czasu do czasu bez powodu wyciągała z konta 100zł i darła je na strzępy - a przecież ja chcę dla siebie dobrze, chcę osiągać cele i iść naprzód, a nie cofać się na własne życzenie. Ale rozumiem, że chciałaś po prostu opisać jak się czułaś - tylko myślę że, jeśli jeszcze tak nie robisz, warto zamieniać takie ostre sformułowania na łagodniejsze, po co robić sobie krzywdę?
Twoja nowa lista zadań jest imponująca, trzymam kciuki za realizację!

Atka, fajnie, że podoba Ci się moja siódemka Czekam na Twoją!
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-01, 10:37   #1872
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Nebula, nie wiem czy mnie dobrze zrozumiałaś, to nie jest tak, że nie powinnaś pisać o sobie (wszyscy tutaj głównie to robimy), ale sposób w jaki to zrobiłaś w tamtym wpisie był naprawdę mocny. Moja psycholog (kurde, co ze mnie za feministka - moja psycholożka znaczy się) nazywa to "dokopywaniem sobie" i chyba udało jej się oduczyć mnie tego procederu - no bo faktycznie, i tak wystarczająco dużo kopniaków dostajemy z zewnątrz, po co sobie samemu jeszcze dokładać? Ja to sobie wyobrażam tak, że każde stwierdzenie typu "jestem beznadziejna" to jak zadanie sobie jakiejś rany, odebranie kawałka energii, zrobienie kroku w tył, tak jakbym oszczędzała kasę na jakąś wymarzoną rzecz, ale od czasu do czasu bez powodu wyciągała z konta 100zł i darła je na strzępy - a przecież ja chcę dla siebie dobrze, chcę osiągać cele i iść naprzód, a nie cofać się na własne życzenie. Ale rozumiem, że chciałaś po prostu opisać jak się czułaś - tylko myślę że, jeśli jeszcze tak nie robisz, warto zamieniać takie ostre sformułowania na łagodniejsze, po co robić sobie krzywdę?
Twoja nowa lista zadań jest imponująca, trzymam kciuki za realizację!

Atka, fajnie, że podoba Ci się moja siódemka Czekam na Twoją!
rozumiem, szczerze, to nigdy tak nie myslalam. ALe z drugiej strony, tez rzadko dobre rzeczy o sobie myslalam...lub mysle. To naprawde unikalna rzecz.

Poza tym jezeli dam rade sprawdze dzis w sephorze czy moge dostac te probki perfum, ktorych poszukujesz - wysle Ci poczta, albo cos jezeli beda mieli.
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-01, 10:58   #1873
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Cześć!
Prośba o kciuki - dziś i jutro mam stresujący wyjazd

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Bossssski rysunek!!!!!!!!!!!!!

Cześć Wam.
Odkryłam (chyba setny raz odkrywam) przyczynę tego, że nic nie robię.
Nie zabieram się za najważniejsze (praca magisterska), więc robienie czegokolwiek innego skutkuje poczuciem winy i rozstrojem nerwowym. Ani szydełko, ani szachy, ani kurnik, ani zmywanie garów, ani szycie nie idzie, bo zablokowany jest kanał energii na tej magisterce. A jej jakoś unikam.

Dziś zasiądę. Popiszę. Mam nadzieję.

Pozdrowionka, miłego dnia.
Dokładnie, mam tak samo. Poczucie zaniedbania w najważniejszej kwestii rzutuje na podejmowane działania w drobniejszych kwestiach, bo WIEM, że uciekam od tematu...

Kciuki za pisanie

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
dzien dobry

Tigrinha masz racje -nie mowic, nie pisac, najelpiej nic na temat siebie. tylko czasem ciezko opisac przyczyne, bez takich kwiatkow.
podobaja mi sie te rysuneczki co tu wstawilyscie. Tylko ja w tym dymku przy kuli z nogami bym napisala cos innego:'my imagined expectations' lub 'my unreal goals'. Bo oczekiwania innych chyba nie robia takiego spustoszenia w mojej glowie, jak moje wlasne oczekiwania wobec mnie...
Ja bym dodała jeszcze: wyobrażenie o cudzych oczekiwaniach ...



Niezłe, niezłe, niezłe...
Szczególnie pierwsze Drugie dobrze znane z autopsji

Też mam potrzebę wyznaczenia sobie celów/wyzwań.
Ale przede wszystkim - w pierwszej kolejności - muszę się wziąć za naukę języka i ćwiczenia.
Już w czerwcu chcę zacząć intensywny kurs angielskiego, np. miesięczny, żeby wszystko sobie dobrze przypomnieć i zacząć trening komunikacyjny... a później pomyślę co dalej.

Ćwiczenia - chcę biegać. Mam zamiar zacząć w piątek.
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-01, 11:33   #1874
Bear_in_a_Suit
Przyczajenie
 
Avatar Bear_in_a_Suit
 
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: Znienacka
Wiadomości: 7
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
A jeszcze taka uwaga do Bear...niestety w tej chwili moj facet moze robic jedynie za wieszak na spodnie. mam nadzieje, ze to sie zmieni jakims cudem w ciagu najblizszych 3 miesiecy. Zazdroszcze wam, ze jestescie obok siebie. Ja dalabym sie nawet pogryzc chomikowi mojego TZta, zeby tylko byl obok. Nawet bez spodni, jako sam wieszak :p
Nie jesteśmy obok siebie, ani ze sobą, ani nawet w pobliżu, ale możesz nam ewentualnie zazdrościć takich relacji pół roku po rozstaniu
Napisałem długaśnego posta o "moim zdaniu na temat", ale stwierdziłem, że nie będziemy tu robić prywaty, bo nie temu wątek służy.

I pozdrawiamy ziazikowego żółwia
Bear_in_a_Suit jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-01, 11:59   #1875
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Cytat:
Napisane przez Bear_in_a_Suit Pokaż wiadomość
Nie jesteśmy obok siebie, ani ze sobą, ani nawet w pobliżu, ale możesz nam ewentualnie zazdrościć takich relacji pół roku po rozstaniu
Napisałem długaśnego posta o "moim zdaniu na temat", ale stwierdziłem, że nie będziemy tu robić prywaty, bo nie temu wątek służy.

I pozdrawiamy ziazikowego żółwia
was mialam na mysli wszystkich tutaj, albo innych ludzi ogolnie. bycie 'obok' jest zawsze lepsze, bo przezywasz wszystko niejako 'na dwoje'. NAwet jezeli to jest jakis problem. A jezeli jestes calkowicie sam w mieszkaniu, czasme nawet 48 godzin, a jedyna zywa rzecza, jest salata w Twojej lodowce, to mozna poczuc sie naprawde...samotnie.

---------- Dopisano o 11:59 ---------- Poprzedni post napisano o 11:50 ----------

btw, Cholernarejestracjo - czy w tej wolowinie z bananami...bardzo czuc banany? da sie je czyms zastapic, np ananasem? Szukam inspiracji na obiad... ale banany to jedyne owoce, ktorych nei jadam, aczkolwiek domyslam sie, ze moga nadawac miesista konsystencje dla sosu...:/
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-01, 12:18   #1876
Aranel
Raczkowanie
 
Avatar Aranel
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: .....
Wiadomości: 335
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Nebula, wiem, że to łatwo powiedzieć, a trudniej zrobić, ale spróbuj przestać mówić/pisać rzeczy typu "czuję się jak śmieć" albo "nienawidzę siebie" nawet jeśli rzeczywiście tak się czujesz - od takiego gadania na pewno nie zrobi Ci się lepiej. Nawet najbrudniejszego i najbardziej zapitego kolesia spod budki z piwem nie można nazwać śmieciem, a co dopiero taką dziewczynę jak Ty, zdolną, odważną i bardzo ładną (widziałam filmik z tańca brzucha,więc wiem co mówię)

Ja po wczorajszej załamce, że mam tyle czasu wolnego a nie mam pojęcia co z nim zrobić, poszłam po rozum do głowy i wyjątkowo nie wróciłam z niczym. Wybrałam sobie (magiczną) siódemkę celów, które chcę osiągnąć, a do każdego zrobiłam lub jeszcze zrobię listę szczegółową z rozpisaniem, jeśli jest taka możliwość, kiedy i co załatwię. Dopóki nie osiągnę choć jednego, to w ogóle nie będę zawracać sobie głowy, że może jeszcze powinnam powtórzyć sobie niemiecki albo nauczyć się szydełkować albo cokolwiek innego. Nowa rzecz może pojawić się tylko wtedy, gdy zakończę coś poprzedniego lub zupełnie z tego zrezygnuję. Wpisuję celem większego zmotywowania:

1. skończyć studia podyplomowe w terminie (19.VI) i z jak najlepszym wynikiem (jeszcze 2 egzaminy i praca na zaliczenie)
2. po zakończeniu studiów dalej dzielnie się uczyć i zapisać na egzamin w ministerstwie
3. w listopadzie podejść do CPE (poświęcić 100h na naukę, do egzaminu zostało 25 tygodni, czyli uczyć się 4h/tydzień + wybrać i wydrukować materiały)
4. wynaleźć 20 biur tłumaczeń, dowiedzieć się, jak można do nich aplikować i zrobić to - a jeśli mi się nie uda, to zorientować się, co jeszcze muszę umieć, żeby dostać tam pracę, zrobić to i spróbować jeszcze raz
5. doprowadzić się i utrzymać w stanie, w którym w dowolnym momencie będę mogła zmyć makijaż, rozebrać się do bikini i nie narażać się na to, że ludzie pouciekają z krzykiem
6. nabrać kondycji i rozciągnąć się - wybrać sobie krótki i prosty zestaw codziennych ćwiczeń, nie opuszczać lekcji baletu i latin dance, częściej grać w tenisa
7. zastosować i wprowadzić jako rutynę "slow life" czyli: a). nie opychać się śmieciami na mieście w pośpiechu, tylko przyrządzać sobie proste i zdrowe dania kuchni śródziemnomorskiej i meksykańskiej () i jeść je przy ulubionej muzyce, b).codziennie znajdować minimum godzinę na spacer, czytanie dla przyjemności, kawę z przyjaciółką, wąchanie kwiatków, obserwowanie gwiazd przez lunetę, głaskanie kota, pisanie pamiętnika, basen albo saunę - coś co będę robić dla czystej przyjemności i bez poczucia winy, że nie zajmuję się czymś ważniejszym c). nie fundować sobie stresu z powodu zarwanych niepotrzebnie nocy (komputer, bezcelowe snucie się po domu), niewyspania, pośpiechu, bo nie mogłam wygrzebać się z domu itd.

Następny w kolejce jest powrót do lekcji szycia i stworzenie czegoś, w czym będę ładnie wyglądać, ale to dopiero jak odhaczę któryś z powyższych punktów

Chyba 7 cel to mój ulubiony może ktoś jeszcze ma magiczną 7 i chce się przyłączyć?

Jestem pod ogromnym wrazeniem to ma pokazywac moj podziw ale chyba rozumiem o czym mowa ( bo chyba kiedys rozmawialysmy jako niedoszłe wizażystki

ja mam codziennie nowy pomysl na siebie, raz wizazystka, raz fotograf, raz florysta,raz specjalista od prawa, innym razem zrównowazona joginka ktora bedzie propagowac spokoj, metydacje i zdrowe odyzwianie.... wiec jest mnostwo pomyslow, poczatkow realizacji, sprowadzania materialow, kupowania kolejnych przedmiotow,/ksiazek... a w sumie nic za tym dalej nie idzie oprocz chaosu...zmarnowanego czasu i pieniedzy i zostania w punkcie wyjscia...

A fakt faktem juz 1000 lat temu dowiedziono, że ludzie, którzy wyznaczaja sobie realne i konkretne cele osiagaja je szybicej niż Ci "rozmyci"... jak zapislaam sie na studia podyplmowe w gdańsku!!!! to nie ma rady, co 2 tygodnie pupa w pociag i hajda na drugi koniec polski, ale po roku studia skonczone, egzamin zdany dobrze, nowe znajomosci zaciagniete i troche wiedzy (przydatnej) w glowie zostalo. A najpierw bym gdybala, gdybala, ze chce, ze powinnam.....

Wiec mysle, ze taka lista celów jest czyms naprawde imponujacym i moze sie zainspiruje
Szczegolnie podoba mi sie opis punktu 5 - chociaz ja to określam tak " żeby ludzie nie wezwali policji za zakłocanie porzadku publicznego"


Cytat:
Napisane przez cholernarejestracja Pokaż wiadomość
Gulasz obzdjęciowany i notka wrzucona, szkic wysłany.

Dodatkowo: zmyta kuchnia, posprzątany pokój, zwinięte rzeczy z suszarki, kolejne pranie wrzucone i rozwieszone, obzdjęciowane kolczyki i zawieszki pozostałe z konwentu, zdjęcia obrobione i wrzucone na drugiego bloga. I nawet znalazłam czas, żeby się 2h drzemnąć

A Bear to ściemnia z tym niegroźnym gryzieniem jak Ivan u niego był jeszcze tylko tymczasowo to bestię karmiłam, i mu się palec pomylił z kawałkiem ulubionego, suszonego banana. Zachlapałam wtedy podłogę krwią, chociaż ugryzienie wcale duże nie było.

Na jutro:

Zatankować auto (PRZED zajęciami!)
Biblioteka - oddać książki i skserować teksty na kolokwium
Wkuć do kolokwium!!! I to nie na ostatnią chwilę
Zdobyć wpis
Zorientować się kiedy jest inne kolokwium
Nie wiem czy poprawi Ci to nastroj ale szkic jest świetny!!! o czym wszyscy tu obecni powinni wiedziec

Nie wiem czy ktos tez tak ma ale jak zobacze cudzy talent/umiejtnosci/zdolnosci to zawsze myśle - kurcze....ale tej osobie jest super, jest taka zdolna, bystra, szybka, wygadana (wstawic odpowiedni przymiotnik) ... jej zycie musi wygladac cudownie, jak bajka... Bo gdyby ja miala ta ceche to moje zycie tez byloby bajka!... ale nie mam wiec nie jest....


Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Bossssski rysunek!!!!!!!!!!!!!

Cześć Wam.
Odkryłam (chyba setny raz odkrywam) przyczynę tego, że nic nie robię.
Nie zabieram się za najważniejsze (praca magisterska), więc robienie czegokolwiek innego skutkuje poczuciem winy i rozstrojem nerwowym. Ani szydełko, ani szachy, ani kurnik, ani zmywanie garów, ani szycie nie idzie, bo zablokowany jest kanał energii na tej magisterce. A jej jakoś unikam.

Dziś zasiądę. Popiszę. Mam nadzieję.

Pozdrowionka, miłego dnia.

Skąd my to znamy..... upralam chyba wszystko co dalo sie uprac w mieszkaniu mojego TZ... sprzatam, gotuje coraz to nowe rzeczy, wykazuje sie zawodowo...ale nic nie sprawia mi satysfakcji, nic mnie nie zadowala, nic mnie nie uspokaja...dlaczego bo dr sobie lezy.....

Tyle, ze ludzie dookola mnie powoli maja dosc mojej nerwowki, marudzenia.... i ja sama siebie zaczynam miec powoli dosc...

Wracam do pracy....(zawodowej, bo przeciez nie dr)
Aranel jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-01, 14:21   #1877
Addicted to love
Rozeznanie
 
Avatar Addicted to love
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 708
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

wstac o 6.20 ( wstalam przed 7 )
przeczytac notatki
napisac milego smsa Tż-owi
poczytac na kolosa
korepetycje
gramatyka
wybrac telefon

Edytowane przez Addicted to love
Czas edycji: 2011-06-01 o 22:42
Addicted to love jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-01, 15:05   #1878
dagienka
Zadomowienie
 
Avatar dagienka
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 1 185
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

  • wysłać maile (jeszcze 2)
  • zacząć przerabiać zagadnienia na zaliczenie
  • donieść ubezpieczenie
  • odebrać przesyłkę
  • zarezerwować bus
  • spakować się

Uch... jeszcze 7 godzin dnia, po 22 już nie liczę
__________________
ZaTrollowana
31 Troli
dagienka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-01, 17:09   #1879
cholernarejestracja
Copyraptor
 
Avatar cholernarejestracja
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 21 115
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
was mialam na mysli wszystkich tutaj, albo innych ludzi ogolnie. bycie 'obok' jest zawsze lepsze, bo przezywasz wszystko niejako 'na dwoje'. NAwet jezeli to jest jakis problem. A jezeli jestes calkowicie sam w mieszkaniu, czasme nawet 48 godzin, a jedyna zywa rzecza, jest salata w Twojej lodowce, to mozna poczuc sie naprawde...samotnie.

---------- Dopisano o 11:59 ---------- Poprzedni post napisano o 11:50 ----------

btw, Cholernarejestracjo - czy w tej wolowinie z bananami...bardzo czuc banany? da sie je czyms zastapic, np ananasem? Szukam inspiracji na obiad... ale banany to jedyne owoce, ktorych nei jadam, aczkolwiek domyslam sie, ze moga nadawac miesista konsystencje dla sosu...:/
Nebula, ja jestem sama w mieszkaniu przez cały czas, chociaż (co prawda to prawda) mam towarzystwo kota Da się przywyknąć.

Banany nadają temu wszystkiemu najfajniejszy posmak, ale jeżeli się ich obawiasz, to na tę porcję dodaj jednego banana i pokrój go drobniej - wtedy sos nim przejdzie, ale samego banana jako tako czuć nie będzie Z drugiej strony - jeżeli po prostu ich nie lubisz, to śmiało zastąp ananasem. Po prostu będziesz musiała popyrkolić sos na tyle długo, żeby miał odpowiednio gęstą konsystencję.

Aranel - liczę na to, że końcowy obrazek też Ci się spodoba.
cholernarejestracja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-01, 17:13   #1880
Addicted to love
Rozeznanie
 
Avatar Addicted to love
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 708
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

niestety moj dzien nie nalezy do najlepiej wykorzystanych. sama nie wiem co ze soba zrobic

Dziewczyny, czy tylko ja jestem jakas dziwna i uwazam ze ulatwianie komus prostytucji za 50 zl jest niemoralne??
Addicted to love jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-01, 19:23   #1881
Atka87
Zadomowienie
 
Avatar Atka87
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 1 290
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Zastanawiałam się, co mnie tak ostatnio okropnie rozleniwiło... I już wiem - to te upały no i w ten sposób w nieskończoność odkładam wszystko, co nie jest koniecznie na "już, teraz" - czyli raport na ćwiczenia, pracę mgr (a tak niewiele mi już niby zostało, mogłabym skończyć jakbym się sprężyła), a nawet sprzątanie mieszkania
Zła jestem na siebie. Trzeba się zmobilizować.
__________________

Atka87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-01, 19:23   #1882
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Cytat:
Napisane przez Addicted to love Pokaż wiadomość
niestety moj dzien nie nalezy do najlepiej wykorzystanych. sama nie wiem co ze soba zrobic

Dziewczyny, czy tylko ja jestem jakas dziwna i uwazam ze ulatwianie komus prostytucji za 50 zl jest niemoralne??
co masz na mysli mowiac ulatwianie? tzn nie zglaszasz na policje, czy ze przyjmujesz czyjas propozycje, by nie szukal dalej?:p i jaka to jest prostytucja? bo jak tam kiedys kazik spiewal....

Moj dzien jest dosc pozytywny poki co...
To na dzis:
artykuly, tak ze dwa dokladnie opracowac - a nawet 4!
zakupy (zrobic liste zakupow i kupic tylko to co sie na niej znajduje)
*odkurzanie
*zmycie podlogi
*wanna
*kibel
*umywalka
*20 minut rozciagania
*jak mi sie uda to moze 30 minut pracy dla psycholog...
*depilacja
peeling
*peeling na nozki
*wyslac dokumenty do Cambridge/Oxford
*przygotowac zdjecia z SEM do prezentacji
skopiowac wszystko z PHD na pendrive
odebrac bilety
pojsc na poczte - nie musze okazuje sie, ze nalezy isc do banku
*brwi....
pranie
zmiana poscieli - zdjecia, uprana, ale nei zalozona...nieznosze tej czynnosci;p
do tego doszlo
wyrzucenie smieci
kupienie zelu do buzi
zmycie naczyn - ale mam skaleczony palec, cierpie...
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!

Edytowane przez Nebula
Czas edycji: 2011-06-01 o 21:26
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-01, 19:34   #1883
Addicted to love
Rozeznanie
 
Avatar Addicted to love
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 708
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Dziewczyna na forum pisala ze pracowala w hotelu i ze za dzwonienie do tego a nie innego alfonsa dostawala 50 zl.
Addicted to love jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-01, 20:29   #1884
dagienka
Zadomowienie
 
Avatar dagienka
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 1 185
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

wysłać maile
zacząć przerabiać zagadnienia na zaliczenie
donieść ubezpieczenie
odebrać przesyłkę
zarezerwować bus
spakować się

Ja jestem psychiczna... W piątek o 8 zaliczenie, a ja nawet nie zaczęłam...
Jeszcze zdołowała mnie wiadomość, że wszyscy z mojego seminarium bronią się w czerwcu... Tylko ja we wrześniu, o ile w ogóle...
__________________
ZaTrollowana
31 Troli
dagienka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-01, 21:07   #1885
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Posprzątać w pokoju
Zmyć gary
Podłubać w pracy magisterskiej
Pobawić się z dzieckiem
może wreszcie wysłać paczkę chrzesnicy???!!!

Podłubałam w pracy, przeczytałam z książki rozdział, wpisałam w pracę ze dwa zdania i znów uzmysłowiłam sobie, że totalny mam w niej bałagan. Stek zdań bez ładu i składu, rozgrzebane, jakoś chaotycznie... Wyłania się z tego porządek w dwóch pierwszych rozdziałach, dwa kolejne są, powiedziałabym łagodnie, robocze...
Ale pierwszy krok mam za sobą. Posiedziałabym dłużej, ale...uciekłam w gary. W kuchni się relaksuję... Za karę tak się nażarłam, że chyba pęknę. Jutro już nie polece do kuchni z taką przyjemnością No i dziecko mam w domu a nie w przedszkolu. Chora jest. :/ Ona potrzebuje mnóstwo uwagi. Plus jeszcze dwie osoby na korepetycje dziś...

Jutro znów usiądę do pracy mag już z większym spokojem. Mam wiecej energii dziś.

Plan na jutro:
z rana korki jak się okazało!!
praca magisterska
pobawić się z dzieckiem
pozmywać gary
poukładać ubrania
wysłać paczkę do chrzesnicy
po południu i pod wieczór korepetycje - jakieś ostatnie intensywne podrygi chyba.

Edytowane przez Patri
Czas edycji: 2011-06-02 o 15:28
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-01, 23:04   #1886
Atka87
Zadomowienie
 
Avatar Atka87
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 1 290
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Cytat:
Napisane przez Atka87 Pokaż wiadomość
Dziś:
* sprzątanie domu, COŚ TAM OGARNĘŁAM, WIĘCEJ JUTRO
* omówienie wyników do pracy mgr,
* tłumaczenie artykułów, ZROBIONE
* przejrzeć zalegający artykuł, ZROBIONE
* pliki na ćwiczenia, przez moją głupotę nie mogę nic dziś zrobić, bo skasowałam sobie dane z pendrive'a
* raport, j.w.
* pranie.
Tak średnio na jeża mi dziś wyszło... Ale zadowolona jestem, że ogarnęłam jeszcze parę innych książek do magisterki, których nawet tu nie uwzględniałam w planie. Zawsze to krok do przodu.

Wzorując się na tigrinha (przepraszam, nie wiem, jak odmienić Twojego nicka ) ułożyłam sobie listę priorytetowych celów na najbliższe miesiące (mi wyszła z tego magiczna ósemka ) :
1) obronić pracę, zamknąć etap "studia";
2) znaleźć pracę - to najważniejsze;
3) jeśli tylko pierwsze zarobki mi to umożliwią - odłożyć pieniądze i pójść na kurs angielskiego; chciałabym też odkładać na własne autko, ale to pewnie jeszcze będzie musiało poczekać;
4) wrócić do dawnej wagi - bardzo bym chciała na razie mi to nie wychodzi, wręcz przeciwnie...
5) ćwiczyć, ruszać się - nawet banalne dywanówki, byle by COŚ;
6) zacząć w końcu zdrowo się odżywiać, ograniczyć słodycze;
7) dbać o siebie ogólnie mówiąc - zadbane, pomalowane paznokcie, wyregulowane brwi, wydepilowane nogi itp. - nie odkładać np. zmycia starego lakieru przez 3 dni, obrazowo mówiąc;
8) znajdować czas na hobby bez robienia sobie wyrzutów - to już po obronie, na razie nie dam rady.


Plan na jutro:
* ruszyć wnioski w pracy mgr;
* zrobić mapki, zeskanować schemat;
* pranie ręczne;
* prasowanie (jak ja "kocham" za to upały - co chwilę pranie i prasowanie);
* zrobić w końcu raport i pliki na ćwiczenia (o ile odzyskam dane);
* posprzątać w łazience i kuchni;
* pościerać kurze;
* posegregować notatki, poszukać materiałów na zaliczenia itp.
__________________

Atka87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-01, 23:31   #1887
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Aranel, strasznie fajnie, że wróciłaś Będę zaszczycona, jeśli moja lista Cię zainspiruje Też mam tak jak Ty, z tymi stosami materiałów z 20 różnych dziedzin - dalej nie jestem gotowa, żeby sprzedać np. mój nowiutki, nieruszony podręcznik do francuskiego, ale to miło zrzucić z siebie myśl, że może w wolnej chwili powinnam do niego zaglądać. W końcu przerabianie 2 stron raz na miesiąc i tak nic nie da i będzie tylko stratą czasu. A wizażystkami to my jeszcze zostaniemy, niech ja tylko coś odhaczę....

Nebula, jeśli znalazłabyś mi próbkę Eau du Ciel to oprawię sobie Twoje zdjęcie w złote ramki i codziennie będę bić przed nim pokłony oraz składać przed nim ofiary z rumu i cygar Tylko perfum Annick Goutal nie ma w Sephorach (w Polsce przynajmniej), bo są raczej niszowe a nie mainstreamowe, raczej w takich zwykłych niesieciowych perfumeriach mogłyby być. To bardzo miłe z Twojej strony że o mnie pomyślałaś

Patri, tak sobie myślałam o Twojej magisterce, a może zmotywowałoby Cię, gdybyś oszacowała ile godzin potrzebujesz do jej ukończenia i odhaczała każdą kolejną godzinę spędzoną na pisaniu? Może takie poczucie ograniczoności czasu i wypełniania ustalonego limitu godzin dałoby Ci kopa? Mam na myśli coś takiego - załóżmy że potrzebujesz 80 godzin i chciałabyś skończyć ją w 3 miesiące. 3 miesiące to 12 tygodni, z czego w zaokrągleniu wychodzi, że musiałabyś poświęć na pisanie 7 godzin tygodniowo. Po odhaczeniu tych 7 godzin (czy ile Ci wyjdzie) nie musiałabyś martwić się, że marnujesz czas bo gotujesz albo coś. Co o tym myślisz?

A ja już się obronisz, to pójdziemy się wszystkie urżnąć, o!

---------- Dopisano o 23:31 ---------- Poprzedni post napisano o 23:24 ----------

Atka, ja sama nie wiem jak odmienić mojego nicka. W razie co mów mi tygrys
Bardzo przyjemna lista Zdawaj relację jak idzie realizacja magicznej ósemki. Ja się mogę pochwalić, że slołlajfowałam () dziś znów, bo choć ciągnęło mnie, żeby w przerwie pójść do galerii handlowej, to wybrałam spacer po parku (już są jaśminy!) i książeczkę na ławce.
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-01, 23:34   #1888
cholernarejestracja
Copyraptor
 
Avatar cholernarejestracja
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 21 115
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

No to rachunek sumienia.


Zatankować auto (PRZED zajęciami!)
Biblioteka - oddać książki i skserować teksty na kolokwium
Wkuć do kolokwium!!! I to nie na ostatnią chwilę
Zdobyć wpis
Zorientować się kiedy jest inne kolokwium (szłam ze znajomą kserować teksty, i strasznie jęczała, że nie może tych 10 minut poczekać na początek dyżuru. Jutro też na szczęście jest.)

Na jutro:

Zorientować się kiedy jest inne kolokwium
Wysłać maila do prowadzącej z pytaniem o termin i sposób wpisu
Przetrwać dzień wychodzę z domu o 9, wracam o 20...
cholernarejestracja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-02, 07:56   #1889
fairytale
Raczkowanie
 
Avatar fairytale
 
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 472
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Gratulacje za ustny CAE! Trzymam kciuki za pisemny! Mały hint: pisemny CAE poszedł mi najlepiej ze wszystkich części, bo zastosowałam taki oto trik - nauczyłam się kilku "mądrych" zwrotów i idiomów i pisałam w taki sposób, żeby ich użyć Pewnie nie tylko to wpłynęło na ocenę, ale z pewnością nie zaszkodziło.
To jest bardzo dobry pomysł! Już teraz podkreślam sibie jakieś fajne uniwersalne zwroty do wykorzystania w liście czy w artykule. Najgorsze, że czasu coraz mniej, a ja żyję w przeświadczeniu, że "jeszcze zdążę"...

Cytat:
Napisane przez Atka87 Pokaż wiadomość
Zastanawiałam się, co mnie tak ostatnio okropnie rozleniwiło... I już wiem - to te upały
Zgadzam się w 100%! Jestem jak jaszczurka, tylko na odwrót - jak jest zimno to śmigam, jak gorąco, to śpię. O_O

Cytat:
Napisane przez dagienka Pokaż wiadomość

Ja jestem psychiczna... W piątek o 8 zaliczenie, a ja nawet nie zaczęłam...
Jeszcze zdołowała mnie wiadomość, że wszyscy z mojego seminarium bronią się w czerwcu... Tylko ja we wrześniu, o ile w ogóle...
Ja też myślałam, że wszyscy się obronią w czerwcu oprócz mnie, ale potem się okazało, że kilka osób się nie wyrobiło. :P No i szczerze mówiąc, ci, którzy się obronili w czerwcu niewiele z tego mieli. Żadnej to różnicy nie robi, a tylko niefajnie wygląda w cv. :P Ja się broniłam w październiku, więc nie mam w cv wielkiej dziury bezrobocia od czerwca do stycznia, tylko od października do stycznia. Zawszę mówię, że miałam trudny temat i chciałam mu poświęcić jak najwięcej uwagi, dlatego broniłam się na jesieni. No i miałam więcej czasu na staż absolwencki, który można robić przez rok po obronie.

Cytat:
Napisane przez Atka87 Pokaż wiadomość
Tak średnio na jeża mi dziś wyszło... Ale zadowolona jestem, że ogarnęłam jeszcze parę innych książek do magisterki, których nawet tu nie uwzględniałam w planie. Zawsze to krok do przodu.

Wzorując się na tigrinha (przepraszam, nie wiem, jak odmienić Twojego nicka ) ułożyłam sobie listę priorytetowych celów na najbliższe miesiące (mi wyszła z tego magiczna ósemka ) :
1) obronić pracę, zamknąć etap "studia";
2) znaleźć pracę - to najważniejsze;
3) jeśli tylko pierwsze zarobki mi to umożliwią - odłożyć pieniądze i pójść na kurs angielskiego; chciałabym też odkładać na własne autko, ale to pewnie jeszcze będzie musiało poczekać;
4) wrócić do dawnej wagi - bardzo bym chciała na razie mi to nie wychodzi, wręcz przeciwnie...
5) ćwiczyć, ruszać się - nawet banalne dywanówki, byle by COŚ;
6) zacząć w końcu zdrowo się odżywiać, ograniczyć słodycze;
7) dbać o siebie ogólnie mówiąc - zadbane, pomalowane paznokcie, wyregulowane brwi, wydepilowane nogi itp. - nie odkładać np. zmycia starego lakieru przez 3 dni, obrazowo mówiąc;
8) znajdować czas na hobby bez robienia sobie wyrzutów - to już po obronie, na razie nie dam rady.
Wzorując się na tigrinhi Tigrinha to tak z portugalska, czytałoby się tigrinia.
A te cele ^ to identyko moje cele sprzed roku.

Dzisiaj się nie wyspałam przez burze i nie wstałam o 6. No ale nic, może znajdę czas na pisanie w ciągu dnia. No i koniecznie dzisiaj angielski, choć trochę!!!!
fairytale jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-02, 08:47   #1890
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Cytat:
Napisane przez fairytale Pokaż wiadomość

Ja też myślałam, że wszyscy się obronią w czerwcu oprócz mnie, ale potem się okazało, że kilka osób się nie wyrobiło. :P No i szczerze mówiąc, ci, którzy się obronili w czerwcu niewiele z tego mieli. Żadnej to różnicy nie robi, a tylko niefajnie wygląda w cv. :P Ja się broniłam w październiku, więc nie mam w cv wielkiej dziury bezrobocia od czerwca do stycznia, tylko od października do stycznia. Zawszę mówię, że miałam trudny temat i chciałam mu poświęcić jak najwięcej uwagi, dlatego broniłam się na jesieni. No i miałam więcej czasu na staż absolwencki, który można robić przez rok po obronie.
Nie zgodze sie...dlaczego od razu to ma byc dziura ? ja fakt, zrobilam sobie (3dniowe) wakacje, a tak szukalam caly czas pracy! tzn doktoratu za granica. A to nie takie proste, bo mozolnie trzeba czytac setki stron, przekopywac sie przez struktury itd. i gdybym sie obronila na jesieni, mialabym rok w plecy. a tak, mam prace od pazdziernika (rekruratcja od poczatku sierpnia).
mialam troche ekstremalnie z ta obrona...musialam przekladac termin o dwa tygodnie bo mialam pogrzeb w ustalonym dniu obrony. Ale zanim sie obronilam, wyjechalam na tydzien do egiptu. Moze zafundujcie sobie taka motywacje?:d oplacic wyjazd teraz i miec swiadomosc, ze jak nie zdarzysz, przepada:kasa, wyjazd, albo obrona. Ja czulam niezla motywacje na mysl o kursie tanca, monetkach, plazy i drinkach z palemka...tylko moja babcia zmarla na dzien przed moim powrotem zycie jest okrutne, dlatego trzeba walczyc i sie nie dac.

Tigrisku Zapytam o te perfumy. Jest tutaj sporo perfumerii, oczywiscie popularne to Douglas, Sephora i Marionnaud, ale jest jeszcze sporo innych stoisk. Niczego nie gwarantuje. Ale jezeli znajde cala pelnowymiarowa buteleczke, to co mam zrobic...?
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 19:01.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.