Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później... - Strona 64 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2011-06-02, 09:56   #1891
Aranel
Raczkowanie
 
Avatar Aranel
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: .....
Wiadomości: 335
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Aranel, strasznie fajnie, że wróciłaś Będę zaszczycona, jeśli moja lista Cię zainspiruje Też mam tak jak Ty, z tymi stosami materiałów z 20 różnych dziedzin - dalej nie jestem gotowa, żeby sprzedać np. mój nowiutki, nieruszony podręcznik do francuskiego, ale to miło zrzucić z siebie myśl, że może w wolnej chwili powinnam do niego zaglądać. W końcu przerabianie 2 stron raz na miesiąc i tak nic nie da i będzie tylko stratą czasu. A wizażystkami to my jeszcze zostaniemy, niech ja tylko coś odhaczę....

Nebula, jeśli znalazłabyś mi próbkę Eau du Ciel to oprawię sobie Twoje zdjęcie w złote ramki i codziennie będę bić przed nim pokłony oraz składać przed nim ofiary z rumu i cygar Tylko perfum Annick Goutal nie ma w Sephorach (w Polsce przynajmniej), bo są raczej niszowe a nie mainstreamowe, raczej w takich zwykłych niesieciowych perfumeriach mogłyby być. To bardzo miłe z Twojej strony że o mnie pomyślałaś

Patri, tak sobie myślałam o Twojej magisterce, a może zmotywowałoby Cię, gdybyś oszacowała ile godzin potrzebujesz do jej ukończenia i odhaczała każdą kolejną godzinę spędzoną na pisaniu? Może takie poczucie ograniczoności czasu i wypełniania ustalonego limitu godzin dałoby Ci kopa? Mam na myśli coś takiego - załóżmy że potrzebujesz 80 godzin i chciałabyś skończyć ją w 3 miesiące. 3 miesiące to 12 tygodni, z czego w zaokrągleniu wychodzi, że musiałabyś poświęć na pisanie 7 godzin tygodniowo. Po odhaczeniu tych 7 godzin (czy ile Ci wyjdzie) nie musiałabyś martwić się, że marnujesz czas bo gotujesz albo coś. Co o tym myślisz?

A ja już się obronisz, to pójdziemy się wszystkie urżnąć, o!

---------- Dopisano o 23:31 ---------- Poprzedni post napisano o 23:24 ----------

Atka, ja sama nie wiem jak odmienić mojego nicka. W razie co mów mi tygrys
Bardzo przyjemna lista Zdawaj relację jak idzie realizacja magicznej ósemki. Ja się mogę pochwalić, że slołlajfowałam () dziś znów, bo choć ciągnęło mnie, żeby w przerwie pójść do galerii handlowej, to wybrałam spacer po parku (już są jaśminy!) i książeczkę na ławce.
Francuski powiadasz.....taaaaaa...m am taką książeczke - francuski w 30 dni, albo francuski podstawowy....chyba udalo mi sie wysluchac jednej lekcji.. Bardziej mobilizujaco dziala na mnie zapisania się na kursy i w tym roku w wakacje zapisalam sie na podstawy francuskiego - w lipcu, zobaczymy co z tego wyniknie.. jako obowiazkowe dziecko chodze sumiennie na zajecia, z nauka roznie bywa ale przynajmniej chodze i slucham
Ale fakt faktem.... kiedy człowiek jest zaabsorbowany milionem spraw, wszystko rozwleczone to w konsekwencji nie zajmuje sie niczym...
I ja dolaczam sie do grupy szukajacej pracy po tym jak wczoraj obnizono mi pensje, z racji klopotow finansowych firmy..... nawet na fali zlosci i rozczarowania w czasie pracy szukalam innych szkol w ktorych moge uczyc, teraz CV, list motywayjny i hajda...


Cytat:
Napisane przez Atka87 Pokaż wiadomość
Tak średnio na jeża mi dziś wyszło... Ale zadowolona jestem, że ogarnęłam jeszcze parę innych książek do magisterki, których nawet tu nie uwzględniałam w planie. Zawsze to krok do przodu.

Wzorując się na tigrinha (przepraszam, nie wiem, jak odmienić Twojego nicka ) ułożyłam sobie listę priorytetowych celów na najbliższe miesiące (mi wyszła z tego magiczna ósemka ) :
1) obronić pracę, zamknąć etap "studia";
2) znaleźć pracę - to najważniejsze;
3) jeśli tylko pierwsze zarobki mi to umożliwią - odłożyć pieniądze i pójść na kurs angielskiego; chciałabym też odkładać na własne autko, ale to pewnie jeszcze będzie musiało poczekać;
4) wrócić do dawnej wagi - bardzo bym chciała na razie mi to nie wychodzi, wręcz przeciwnie...
5) ćwiczyć, ruszać się - nawet banalne dywanówki, byle by COŚ;
6) zacząć w końcu zdrowo się odżywiać, ograniczyć słodycze;
7) dbać o siebie ogólnie mówiąc - zadbane, pomalowane paznokcie, wyregulowane brwi, wydepilowane nogi itp. - nie odkładać np. zmycia starego lakieru przez 3 dni, obrazowo mówiąc;
8) znajdować czas na hobby bez robienia sobie wyrzutów - to już po obronie, na razie nie dam rady.


Plan na jutro:
* ruszyć wnioski w pracy mgr;
* zrobić mapki, zeskanować schemat;
* pranie ręczne;
* prasowanie (jak ja "kocham" za to upały - co chwilę pranie i prasowanie);
* zrobić w końcu raport i pliki na ćwiczenia (o ile odzyskam dane);
* posprzątać w łazience i kuchni;
* pościerać kurze;
* posegregować notatki, poszukać materiałów na zaliczenia itp.

Trzymam kciuki fajna lista!
Aranel jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-02, 11:09   #1892
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Nebulko Jeśli chodzi o te pierwsze perfumy, Chasse aux Papillons, to one są w PL tylko kosztują prawie 400zł za 100ml, więc póki co szukam odlewek. Natomiast Eau du Ciel w ogóle nie znam (ale opis nut mają cudowny - kwiat lipy i fiołki), więc na razie szukam tylko próbek, bo boję się kupować całej butelki w ciemno. Jeszcze raz wielkie dzięki za zainteresowanie:roz a:

Mój plan na dziś:
- 2 godziny nauki do egzaminu (dla uprzyjemnienia posłuchać jakiegoś archiwalnego "Około północy", akurat tyle trwa)
- zrobić obiad śródziemnomorski: makaron muszle z nadzieniem z ricotty, rukola z pomidorkami i winegretem plus świeżo wyciśnięty sok z grejpfrutów
- ok godziny nauki do CPE
- podpisać raporty
- pół godzinki na balkonie z kawką w towarzystwie "Idioty"
- umyć podłogę
- przyszyć guzik
- 3 zaległe maile
- 20minutówka - rozciąganie
- wysłać skany raportów
- wycieczka po Woli
- biblioteka jak zdążę
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-02, 11:49   #1893
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

z wczorajszych i dzisiejszych pozostaly:
*odkurzanie
*zmycie podlogi
*20 minut rozciagania
*jak mi sie uda to moze 30 minut pracy dla psycholog...
*depilacja
*peeling na nozki
*wyslac dokumenty do Cambridge/Oxford - wlasnie przygotowuje...
*przygotowac zdjecia z SEM do prezentacji
brwi....
maseczka
*maska na wlosy
*spakowac sie - przygotowalam wszystkie artykuly do wziecia.
*przygotowac posciel dla brata.

Dzis swieto we Francji - dzien dziecka, wszystko pozamykane....szkoda, ze u nas tak sie dni dziecka nie obchodzi
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!

Edytowane przez Nebula
Czas edycji: 2011-06-02 o 13:10
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-02, 12:20   #1894
Addicted to love
Rozeznanie
 
Avatar Addicted to love
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 708
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Hm nie doczekalam sie odpowiedzi...

To do :
sprzatnac w pokoju
gramatyka
poczytac 45 min ksiazke
przygotowac 1 temat?
zrobic brzuszki
zajecia dodatkowe

Edytowane przez Addicted to love
Czas edycji: 2011-06-02 o 12:23
Addicted to love jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-02, 12:24   #1895
isza89
tree hugger
 
Avatar isza89
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: wild west
Wiadomości: 1 443
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Plan na dziś:
  • pójść na spacer nad rzekę
  • pozmywać stertę garów
  • posprzątać kuchnię
  • poświęcić dwie godziny na esej
  • sprawdzić godziny jutrzejszych konsultacji i umówić się z kolegą na wspolne pójście na uczelnię
  • przygotować się na konsultacje
  • 15 minut - francuski
  • odpisać na maila
  • wymyślić niedrogi, lekki, niewielki i ciekawy prezent dla 3,5 latka (jeśli macie jakieś pomysły, to przyjmę z wdzięcznością )
  • sprawdzić maila i forum grupowe i pościągać materiały
  • zadbać o włosy
  • umówić się do fryzjera
__________________
Nie potrafię zmierzyć się z codziennością, choć nadal zdarza mi się wierzyć w cuda i marzyć o lataniu.
isza89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-02, 13:09   #1896
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Cytat:
Napisane przez Addicted to love Pokaż wiadomość
Hm nie doczekalam sie odpowiedzi...

To do :
sprzatnac w pokoju
gramatyka
poczytac 45 min ksiazke
przygotowac 1 temat?
zrobic brzuszki
zajecia dodatkowe
bo to dziwne. Dlaczego ona w ogle do jakiegokolwiek dzwonila? Pracowala jako burdel mama? jak ktos chce panne, to sobie sam zamawia...
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-02, 13:16   #1897
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Cytat:
Napisane przez Addicted to love Pokaż wiadomość
Hm nie doczekalam sie odpowiedzi...
Chodzi Ci o odpowiedź w kwestii ułatwiania prostytucji? Sama nie wiem - z jednej strony generalnie jakiekolwiek pośrednictwo w takich brudach wydaje mi się... no, takie brudne. Z drugiej, z punktu widzenia innych prostytutek, też mogłoby to być uznane za niemoralne, bo to robienie im nieuczciwej konkurencji... Sama nie wiem, jak do kwestii prostytucji podejść - nie wyobrażam sobie, jak można coś takiego w ogóle robić, ale często słyszy się, że prostytuują się studentki, dziewczyny z całkiem dobrych rodzin, które spokojnie mogłyby zarobić w inny sposób i na pewno nie stoją wobec sytuacji w której albo natychmiast oddadzą się za 100zł albo ich dziecko umrze z głodu.... one po prostu tego chcą i w zasadzie mają do tego prawo... więc nie wiem, sama bym się czegoś takiego nie podjęła i pewnie gardziłabym osobą czerpiącą zyski w taki sposób, ale dlaczego dokładnie, to nie umiem wytłumaczyć. No bo jeśli ułatwia się to osobie, która naprawdę tego chce? Tylko jeszcze jest kwestia alfonsa, czy te dziewczyny nie potrafią same sobie znaleźć klientów? Po co oddawać kasę jakiemuś kolesiowi
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-02, 13:33   #1898
Aranel
Raczkowanie
 
Avatar Aranel
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: .....
Wiadomości: 335
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Cytat:
Napisane przez isza89 Pokaż wiadomość
Plan na dziś:
  • pójść na spacer nad rzekę
  • pozmywać stertę garów
  • posprzątać kuchnię
  • poświęcić dwie godziny na esej
  • sprawdzić godziny jutrzejszych konsultacji i umówić się z kolegą na wspolne pójście na uczelnię
  • przygotować się na konsultacje
  • 15 minut - francuski
  • odpisać na maila
  • wymyślić niedrogi, lekki, niewielki i ciekawy prezent dla 3,5 latka (jeśli macie jakieś pomysły, to przyjmę z wdzięcznością )
  • sprawdzić maila i forum grupowe i pościągać materiały
  • zadbać o włosy
  • umówić się do fryzjera

Może ludziki lego, male, niedrogie a powinnien sie cieszyc, ja wlasnie kupilam zestaw dla 4 latka albo rycerze ze sklepu z zabawkami, tez niedrogie, male a jesli lubi takie klimaty to bedzie ucieszony

Ja chyba nie pottrafie robic list.... alb sie do tego przelamac...chociaz pamietam okres w swoim zyciu ze piszac sobie takie listy "to do" mialam jakas wysoka efektywnosc....

Dzis juz bylam na uczelni, popchnelam pewna biurokracje o jeden krok do przodu tzn zanioslam papierki z jednego pokoju do drugiego kupilam czesc prezentu dla siostrzenca, zostaje siostrzenica ale to dzis po poludniu....kupilam kwiatki - to bylo zadanie dodatkowe i spontaniczne ale mam slabosc do cietych kwiatow i probuje sie dodzwonic do tlumacza....ale pupa nie odbiera...

Napewno dzis jeszcze kino.... i moze kolacja w jakiejs milej knajpce...
Aranel jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-02, 15:26   #1899
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Cytat:
Napisane przez Addicted to love Pokaż wiadomość
Hm nie doczekalam sie odpowiedzi...
Moim zdaniem nie ten wątek...

Powoli raport:
praca magisterska
pobawić się z dzieckiem
pozmywać gary
poukładać ubrania
wysłać paczkę do chrzesnicy - znalazłam wiersz na dedykację do książki i ułożyłam życzenia na kartkę.

Raport sraport...
Dziś wścieklizna.
Całość przechodzi na jutro.
Wiem, że jak zacznę od pracy magisterskiej, to reszta dnia potoczy się zupełnie inaczej niż dziś...

Edytowane przez Patri
Czas edycji: 2011-06-02 o 20:24
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-02, 15:45   #1900
Addicted to love
Rozeznanie
 
Avatar Addicted to love
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 708
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Tighrina, Nebula, wlasnie chodzi o to ze na watku o pracy dziewczyna pisala ze pracowala w hotelu na recepcji i warunki spoko bo czasem wpadlo dodatkowe 50 zl za dzwonienie do tego alfonsa. no i nastapila mala wymiana zdan miedzy nami. bo ona twierdzi, ze to nic zlego. a jak moze byc nic zlego skoro jest na to paragraf? ja juz tutaj nie wspominam o kwestii moralnej

aaa Tighrina,co do tych alfonsow to ogladalam program. i one na poczatku probuja same, ale oni je pozniej zastraszaja i szantazuja.

Patri, a czemu nie ten watek? z tego co zauwazylam to dziewczyny pisza tu o roznych rzeczach. nie trzymaja sie sztywno tematu prokastrynacji. a ze czuje sie z Wami "zaznajomiona " to chcialam poznac akurat Wasze zdanie.,


To do :
sprzatnac w pokoju
gramatyka
poczytac 45 min ksiazke
przygotowac 1 temat?
zrobic brzuszki
zajecia dodatkowe

Edytowane przez Addicted to love
Czas edycji: 2011-06-02 o 16:21
Addicted to love jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-02, 16:22   #1901
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Cytat:
Napisane przez Addicted to love Pokaż wiadomość
Patri, a czemu nie ten watek? z tego co zauwazylam to dziewczyny pisza tu o roznych rzeczach. nie trzymaja sie sztywno tematu prokastrynacji. a ze czuje sie z Wami "zaznajomiona " to chcialam poznac akurat Wasze zdanie.
Zgadza się, piszą o różnych rzeczach, nie koniecznie związanych z wątkiem, co mnie czasem irytuje, ale nic nie moge z tym zrobić Wybaczyłas mi wtręt na Privie. Dzięki

Isza drewniane zabawki. Są takie sklepy z drewnianymi zabawkami. Puzzle "biedronka": http://brimarex.com/photo/1100_max_image2.jpg
albo grę "balansujący księżyc": http://www.drewniaczek.eu/product-po...y-ksiezyc.html
Mamy obydwie w domu. Mamy też czterolatkę.

Edytowane przez Patri
Czas edycji: 2011-06-02 o 16:39
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-02, 17:06   #1902
dagienka
Zadomowienie
 
Avatar dagienka
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 1 185
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Cytat:
Napisane przez fairytale Pokaż wiadomość
Ja też myślałam, że wszyscy się obronią w czerwcu oprócz mnie, ale potem się okazało, że kilka osób się nie wyrobiło. :P No i szczerze mówiąc, ci, którzy się obronili w czerwcu niewiele z tego mieli. Żadnej to różnicy nie robi, a tylko niefajnie wygląda w cv. :P Ja się broniłam w październiku, więc nie mam w cv wielkiej dziury bezrobocia od czerwca do stycznia, tylko od października do stycznia. Zawszę mówię, że miałam trudny temat i chciałam mu poświęcić jak najwięcej uwagi, dlatego broniłam się na jesieni. No i miałam więcej czasu na staż absolwencki, który można robić przez rok po obronie.
Wiem, że to nie robi żadnej różnicy... Sama od jakiegoś czasu byłam już nastawiona na wrzesień pozytywnie - więcej czasu na naukę itp. Ale wczoraj się podłamałam, bo bycie jedyną osobą, która się nie wyrobiła jest dołujące... Poza tym moja promotorka jest straszna, krzyczy, obraża... Boje się jej No i jeszcze zaczęłam sobie wkręcać, że przecież jakbym się obroniła w czerwcu, to bym mogła iść na egz na aplikację, a tak to :dupa: Chociaż pewnie i tak bym się nie wyrobiła z nauką...

Jutro o 12 mam zaliczeni i już się strasznie denerwuje... Jeszcze 3 przedmioty mi zostały...
__________________
ZaTrollowana
31 Troli
dagienka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-02, 17:11   #1903
isza89
tree hugger
 
Avatar isza89
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: wild west
Wiadomości: 1 443
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Isza drewniane zabawki. Są takie sklepy z drewnianymi zabawkami. Puzzle "biedronka": http://brimarex.com/photo/1100_max_image2.jpg
albo grę "balansujący księżyc": http://www.drewniaczek.eu/product-po...y-ksiezyc.html
Mamy obydwie w domu. Mamy też czterolatkę.
A jak duże (księżyca wymiary widzę, ale biedronki niestety nie) i ciężkie są te drewniane cuda? Bo w grę wchodzi wysyłka za granicę i wolałabym, żeby dało się to nadać jako list, a nie paczkę (15 a 80 zł robi różnicę). Na razie poszłam za radą Aranel, tylko zamiast ludzików (które młody już ma) poszukałam czegoś takiego: http://allegro.berpo.pl/5644/karton.jpg, jako że dziadkowi ostatnio wykluły się kurczaki i każda rozmowa przez Skype z chrześniakiem łączy się z wyprawą z kamerką do kurnika. Jutro pójdę do sklepu zobaczyć, ile te klocki ważą i czy zmieszczą się do bąbelkowej koperty. Dzięki za podpowiedzi.
__________________
Nie potrafię zmierzyć się z codziennością, choć nadal zdarza mi się wierzyć w cuda i marzyć o lataniu.
isza89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-02, 17:26   #1904
LaBamBam
Raczkowanie
 
Avatar LaBamBam
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 301
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Moje na dziś: przygotować lekcję i nauczyć się na pisanie.

Załatwione: pobranie krwi, krawcowa (nareszcie!).
LaBamBam jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-02, 17:30   #1905
Aranel
Raczkowanie
 
Avatar Aranel
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: .....
Wiadomości: 335
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Cytat:
Napisane przez isza89 Pokaż wiadomość
A jak duże (księżyca wymiary widzę, ale biedronki niestety nie) i ciężkie są te drewniane cuda? Bo w grę wchodzi wysyłka za granicę i wolałabym, żeby dało się to nadać jako list, a nie paczkę (15 a 80 zł robi różnicę). Na razie poszłam za radą Aranel, tylko zamiast ludzików (które młody już ma) poszukałam czegoś takiego: http://allegro.berpo.pl/5644/karton.jpg, jako że dziadkowi ostatnio wykluły się kurczaki i każda rozmowa przez Skype z chrześniakiem łączy się z wyprawą z kamerką do kurnika. Jutro pójdę do sklepu zobaczyć, ile te klocki ważą i czy zmieszczą się do bąbelkowej koperty. Dzięki za podpowiedzi.
A nie ma sprawy pudelko pewnie jest lekkie,mysle ze bez problemu wejdzie w najwieksza koperte bąbelkowa ale warto sprawdzic
Ech nie ma jak lego...
Aranel jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-02, 21:52   #1906
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Cytat:
Napisane przez isza89 Pokaż wiadomość
A jak duże (księżyca wymiary widzę, ale biedronki niestety nie) i ciężkie są te drewniane cuda?
biedronka - wymiary: 30cm x 22,5cm x 0,8cm
waga - trochę ponad pół kg

---------- Dopisano o 21:52 ---------- Poprzedni post napisano o 20:21 ----------

http://demotywatory.pl/3092063/Dopiero-przed-snem
http://demotywatory.pl/3080503/Czase...oszcze-ludziom
http://demotywatory.pl/3095234/Gorac...dy-jak-cholera
http://demotywatory.pl/3081092/Mam-t...do-uporczywego
Zamierzam skonstruowac sobie taki zegarek:
http://demotywatory.pl/3083222/Zawod-uczen
http://demotywatory.pl/3084082/Silna-psychika
http://demotywatory.pl/3069066/Odkla...-dnia-na-dzien
http://demotywatory.pl/3045826/Samoocena

Edytowane przez Patri
Czas edycji: 2011-06-02 o 23:37
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-02, 22:19   #1907
bura kocurka
Zakorzenienie
 
Avatar bura kocurka
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Cytat:
Napisane przez Aranel Pokaż wiadomość
DO NEBULA (bo cos mi tu cytowanie grymasi....taki ze mnie informatyk)


Pamietasz jak xxxx dni temu mi pisalas, ze mnie nie wyrzuca z dr, po tylu latach... wiec uwierz, Ciebie zapewne też nie wyrzuca (no u mnie jeszcze nie wiadomo) Bo sama opiniia promotorki to nie wystarczy, bo to jest wiele biurokracji, bo nie tylko ona ma cos do powiedzenia a licza sie efekty Twojej pracy a nie jej gadanie. Mojej kolezance promotor od poczatku powtarza ze jest do niczego i ze ma duze obawy czy skonczy... i jeszcze jej nie wyrzucil, a minely juz 4 lata. Ok, to nie jest przyjemne, to nie jest stresujace, ale jesli podoba ci sie miejsce, temat i praca to nie rezygnuj z powodu jednej marudzacej kobiety, ktora Cie w sumie az tak dobrze nie zna

A moze skoro wyjezdzasz to taka przerwa dobrze Ci zrobi bo ciagle jestes z tym sama, takie totalne oderwanie sie, zdystansowanie moze Ci pomoze


cholernarejestracja

Doszło na dziś: szkic dla Aranel

Ano
U mnie na uczelni ostatnio jedna pani doktor zrzekła się opieki nad doktorantami...nadal co prawda studiują, ale chyba w innym studium ich przygarnęli - tutaj odpadli, bo nie mieli wyników. I dlatego właśnie myślę, że daruję sobie doktorat, bo to nie na moje nerwy


Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Nebula, wiem, że to łatwo powiedzieć, a trudniej zrobić, ale spróbuj przestać mówić/pisać rzeczy typu "czuję się jak śmieć" albo "nienawidzę siebie" nawet jeśli rzeczywiście tak się czujesz - od takiego gadania na pewno nie zrobi Ci się lepiej. Nawet najbrudniejszego i najbardziej zapitego kolesia spod budki z piwem nie można nazwać śmieciem, a co dopiero taką dziewczynę jak Ty, zdolną, odważną i bardzo ładną (widziałam filmik z tańca brzucha,więc wiem co mówię)

Ja po wczorajszej załamce, że mam tyle czasu wolnego a nie mam pojęcia co z nim zrobić, poszłam po rozum do głowy i wyjątkowo nie wróciłam z niczym. Wybrałam sobie (magiczną) siódemkę celów, które chcę osiągnąć, a do każdego zrobiłam lub jeszcze zrobię listę szczegółową z rozpisaniem, jeśli jest taka możliwość, kiedy i co załatwię. Dopóki nie osiągnę choć jednego, to w ogóle nie będę zawracać sobie głowy, że może jeszcze powinnam powtórzyć sobie niemiecki albo nauczyć się szydełkować albo cokolwiek innego. Nowa rzecz może pojawić się tylko wtedy, gdy zakończę coś poprzedniego lub zupełnie z tego zrezygnuję. Wpisuję celem większego zmotywowania:

1. skończyć studia podyplomowe w terminie (19.VI) i z jak najlepszym wynikiem (jeszcze 2 egzaminy i praca na zaliczenie)
2. po zakończeniu studiów dalej dzielnie się uczyć i zapisać na egzamin w ministerstwie
3. w listopadzie podejść do CPE (poświęcić 100h na naukę, do egzaminu zostało 25 tygodni, czyli uczyć się 4h/tydzień + wybrać i wydrukować materiały)
4. wynaleźć 20 biur tłumaczeń, dowiedzieć się, jak można do nich aplikować i zrobić to - a jeśli mi się nie uda, to zorientować się, co jeszcze muszę umieć, żeby dostać tam pracę, zrobić to i spróbować jeszcze raz
5. doprowadzić się i utrzymać w stanie, w którym w dowolnym momencie będę mogła zmyć makijaż, rozebrać się do bikini i nie narażać się na to, że ludzie pouciekają z krzykiem
6. nabrać kondycji i rozciągnąć się - wybrać sobie krótki i prosty zestaw codziennych ćwiczeń, nie opuszczać lekcji baletu i latin dance, częściej grać w tenisa
7. zastosować i wprowadzić jako rutynę "slow life" czyli: a). nie opychać się śmieciami na mieście w pośpiechu, tylko przyrządzać sobie proste i zdrowe dania kuchni śródziemnomorskiej i meksykańskiej () i jeść je przy ulubionej muzyce, b).codziennie znajdować minimum godzinę na spacer, czytanie dla przyjemności, kawę z przyjaciółką, wąchanie kwiatków, obserwowanie gwiazd przez lunetę, głaskanie kota, pisanie pamiętnika, basen albo saunę - coś co będę robić dla czystej przyjemności i bez poczucia winy, że nie zajmuję się czymś ważniejszym c). nie fundować sobie stresu z powodu zarwanych niepotrzebnie nocy (komputer, bezcelowe snucie się po domu), niewyspania, pośpiechu, bo nie mogłam wygrzebać się z domu itd.

Następny w kolejce jest powrót do lekcji szycia i stworzenie czegoś, w czym będę ładnie wyglądać, ale to dopiero jak odhaczę któryś z powyższych punktów

Chyba 7 cel to mój ulubiony może ktoś jeszcze ma magiczną 7 i chce się przyłączyć?
Inspirujesz mnie tymi celami...tylko ja mam wielki problem ze sobą - nie mam celów i ciężko mi jakieś wymyślić W ogóle jestem tak nudną osobą - niczym się nie interesuję, nic nie robię...żebym chociaż zajmowała się jakimś hobby i dlatego zaniedbywała inne sprawy, to nie miałabym nawet pretensji do siebie. Myślę, że nikt by nie miał do mnie pretensji...


Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Gratulacje za ustny CAE! Trzymam kciuki za pisemny! Mały hint: pisemny CAE poszedł mi najlepiej ze wszystkich części, bo zastosowałam taki oto trik - nauczyłam się kilku "mądrych" zwrotów i idiomów i pisałam w taki sposób, żeby ich użyć Pewnie nie tylko to wpłynęło na ocenę, ale z pewnością nie zaszkodziło.
Słyszałam o tym sposobie i u nas na kursie nawet dali nam kserówkę z różnymi zwrotami do ustnego i do pisemnego, żeby je tam wplatać


Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Bossssski rysunek!!!!!!!!!!!!!

Cześć Wam.
Odkryłam (chyba setny raz odkrywam) przyczynę tego, że nic nie robię.
Nie zabieram się za najważniejsze (praca magisterska), więc robienie czegokolwiek innego skutkuje poczuciem winy i rozstrojem nerwowym. Ani szydełko, ani szachy, ani kurnik, ani zmywanie garów, ani szycie nie idzie, bo zablokowany jest kanał energii na tej magisterce. A jej jakoś unikam.

Dziś zasiądę. Popiszę. Mam nadzieję.

Pozdrowionka, miłego dnia.
Już dawno to odkryłam...niestety


Cytat:
Napisane przez Bear_in_a_Suit Pokaż wiadomość
Nie jesteśmy obok siebie, ani ze sobą, ani nawet w pobliżu, ale możesz nam ewentualnie zazdrościć takich relacji pół roku po rozstaniu
Napisałem długaśnego posta o "moim zdaniu na temat", ale stwierdziłem, że nie będziemy tu robić prywaty, bo nie temu wątek służy.

I pozdrawiamy ziazikowego żółwia
A mnie to kiedyś w dzieciństwie ugryzł żółw Pamiętam, że ciachnął mi tą szczęką ostro jak nożem - pomylił mój palec z sałatą


Niezłe te demoty....demotywujące


Co do mnie, bo mnie tu dawno nie było....to byłam ostatnio na 3-dniowej wycieczce, więc trochę się oderwałam od rzeczywistości. I jak zwykle nie mogę wrócić do siebie Coś strasznego...w dodatku mam zły humor - naprawdę straciłam wiarę w studia, czuję, że mi się już nie podobają. Mam tego wszystkiego już dosyć...muszę poprawić to głupie zaliczenie ustnie, a kobieta jest naprawdę wredna, męczy, pyta o takie rzeczy, o których nawet nie mówiła na wykładach, materiału jest od groma, a ja nie mogę tego spamiętać...i czuję, że nie dam rady i po prostu się boję I nie chcę się tego uczyć...żałuję, że poszłam na pierwszy termin, mogłam sobie darować Teraz tylko mi obniży ocenę nawet jeśli bym dostała z odpowiedzi 5 (w co wątpię), to wstawi mi 3.5 Więc nawet jak się obkuję na pamięć wszystkiego...to g**no z tego będę mieć Nienawidzę tego...

Wybaczcie, że marudzę z takimi pierdołami...ale naprawdę nie mogę się pozbierać i czuję, że skończę studia i stanę się pięknie bezrobotna...zero perspektyw i nawet nie wiem co mam zrobić, żeby poczuć się pewniej względem przyszłości Minęłam się z kierunkiem studiów...to chyba nie jest to co chciałabym robić, ale już za późno
__________________

bura kocurka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-02, 22:35   #1908
cholernarejestracja
Copyraptor
 
Avatar cholernarejestracja
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 21 115
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Zorientować się kiedy jest inne kolokwium
Wysłać maila do prowadzącej z pytaniem o termin i sposób wpisu
Przetrwać dzień wychodzę z domu o 9, wracam o 20..

Wysłałam maila. Zorientować się nie udało, bo dyżur przełożony, więc wysłałam drugiego maila. Przetrwałam dzień

Dodatkowo zrobiłam zakupy, zorientowałam się jakie teksty mam na dwa egzaminy i kupiłam książkę do jednego z nich, a połowę tekstów na drugi udało mi się zdobyć. Załatwiłam sobie dzieci do badania, załatwiłam sobie kryteria pisania pracy, zorientowałam się w artykułach w EBSCO dotyczących flow. Jest nieźle

Na jutro:

Napisać pracę z positive
Narysować komiks
Zadzwonić rano w związku ze zleceniem, i pewnie jechać na spotkanie
Zabrać się. Za te cholerne. Figurki.
cholernarejestracja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-02, 23:34   #1909
Atka87
Zadomowienie
 
Avatar Atka87
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 1 290
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Cytat:
Napisane przez Atka87 Pokaż wiadomość
Plan na jutro:
* ruszyć wnioski w pracy mgr; ale czuję się usprawiedliwiona - cały dzień grają mi za oknem juwenaliowe koncerty, nie dałam rady się skupić;
* zrobić mapki, zeskanować schemat;
* pranie ręczne; ZROBIONE
* prasowanie (jak ja "kocham" za to upały - co chwilę pranie i prasowanie); ZROBIONE
* zrobić w końcu raport i pliki na ćwiczenia (o ile odzyskam dane);
* posprzątać w łazience i kuchni;
* pościerać kurze; ZROBIONE
* posegregować notatki, poszukać materiałów na zaliczenia itp.
Słowem - masakra. Co dziś nie zrobiłam, przechodzi na jutro. Do tego jeszcze napisać wstęp do projektu na ćwiczenia i zrobić jakiś szkic prezentacji na brudno.
__________________

Atka87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-02, 23:51   #1910
isza89
tree hugger
 
Avatar isza89
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: wild west
Wiadomości: 1 443
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
biedronka - wymiary: 30cm x 22,5cm x 0,8cm
waga - trochę ponad pół kg
Niestety potrzebuję czegoś do 350 g. Szkoda, bo rewelacyjne te zabawki. Księżycem sama bym się chętnie pobawiła. Niech tylko młodego samochodem na wakacje przywiozą...

A ja mam coś 'hałsowego' dla Ciebie, Patri. http://imageshack.us/f/854/ohshutup.jpg



No i raport:
+ pójść na spacer nad rzekę
+ pozmywać stertę garów
+ posprzątać kuchnię
+ poświęcić dwie godziny na esej
+ sprawdzić godziny jutrzejszych konsultacji i umówić się z kolegą na wspolne pójście na uczelnię
- przygotować się na konsultacje - tak nad tym dumałam i doszłam do wniosku, że bez konsultacji to ja tam już nic sensownego nie zdziałam, więc chwilowo odpuszczam (spróbuję jeszcze rano ze świeżym umysłem do tego usiąść)
++ 15 minut - francuski - z rozpędu 2 lekcje zrobiłam
+ odpisać na maila
+ wymyślić niedrogi, lekki, niewielki i ciekawy prezent dla 3,5 latka
+ sprawdzić maila i forum grupowe i pościągać materiały
+ zadbać o włosy
+ umówić się do fryzjera
plus nieplanowane:
+ uporządkować pulpit na kompie - w końcu ikonki się mieszczą
+ wyprać buty
+ posprzątać łazienke
+ posprzątać przedpokój
+ ugotować obiad dla siebie i współlokatorki
plus planowane, ale zapomniałam zapisać w planie:
+ pierwszy egzamin za mną!

I teraz pytanie za 100 punktów: dlaczego po takim dniu nadal czuję się jak bezwartościowy nierób???



P.S. Dołączam się do podziękowań dla rozrabiary za jej motywujące karteczki i dorzucam dwie kolejne. Nie wiem, czy ta druga bardziej motywuje czu raczej demotywuje, aczkolwiek działa na wyobraźnię.
http://imageshack.us/photo/my-images/851/goleft.jpg/
http://imageshack.us/photo/my-images...hnofuture.jpg/
__________________
Nie potrafię zmierzyć się z codziennością, choć nadal zdarza mi się wierzyć w cuda i marzyć o lataniu.

Edytowane przez isza89
Czas edycji: 2011-06-03 o 00:20
isza89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-02, 23:57   #1911
cholernarejestracja
Copyraptor
 
Avatar cholernarejestracja
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 21 115
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Isza, bo Ci się w d*pie od roboty poprzewracało? Dużo dziś zrobiłaś i dobrze Ci poszło, zrób sobie herbatę z gatunku "to był udany dzień" i skończ się sama zatruwać

I dołączam do waszych 20minutówek - będę się rozciągać
cholernarejestracja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-03, 09:16   #1912
Addicted to love
Rozeznanie
 
Avatar Addicted to love
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 708
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Wczoraj bylam tak zmeczona, ze polozylam sie niby na chwile, a zasnelam. i tyle wyszlo z mojej nauki...

To do :
gramatyka
2 tematy
poczytac ksiazke 45 min
zajecia dodatkowe
zetrzec kurze
odkurzyc
isc na spacer
Addicted to love jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-03, 09:22   #1913
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Mam syndrom "w kłębek i pod kołdrę". Chęć do działania = zero.
Pół bolącego gardła, pęknięty kącik ust, dreszcze, ból łba. I dziecko za uchem: dziam dziam dziam dziam dziam dziam dziam dziam dziam, siódmy dzień z rzędu, bez sensu.
Energia ze mnie uchodzi, albo już uszła. Czuję jak wszystko wokół mnie drażni i mam ochotę zniknąć!!
A i wyobrażone znikanie nie przynosi ulgi, bo wiem, że ten cały bajzel w życiu będzie czekał, dopóki nie wrócę i czegoś z tym nie zrobię. Czyli nawet uciekanie od tego nie ma sensu.
Planu nawet nie piszę, bo szkoda miejsca. Nie mam siły.
Nie, nie pójdę do żadnego psychologa ani żadnego psychiatry. Przechodziłam już to wszystko, jak widać bez trwałych rezultatów.
Cały dzień schodzi na niczym. Demotywatory, literaki. Tylko to stanowi jakąś ucieczkę przed zawartością mojej głowy. Mnóstwo strun rozpoczętych spraw i każda sprawa wymaga zamknięcia i żadna nie jest mniej ważna niż inna i wszystikie struny drgają na raz. Hałas.
Biorę się za jedno, koncentracja zerowa, bo jest sto innych, może nie na to powinnam zużywać czas, może na coś ważniejszego. Odstręcz klasyczny.
Na razie jeszcze wstaję z łóżka, potrafię uprzątnąć pokój, choć ubrania po praniu leżą już nie wiem który dzień. Nie ma dla nich miejsca, za mało szuflad, to leżą. Ja nie lubię dopychać.
I myślę sobie: gdybym potrafiła odkładać rzeczy na miejsce, jakoś umiała ogarnąć przestrzeń i dostępny czas, to nie miałabym teraz stu rzeczy do zrobienia. Ale to złudne myślenie. Zawsze jest coś do robienia, nigdy nie ma tak, że zrobi się juz wszystko i zastanawia się co by tu jeszcze. No chyba, że ktoś z Was tak ma, to ja chcę znać co to za magia.
Najlepiej bym rzuciła w diabły wszystko co mam i zaczęła od nowa, ale:
po pierwsze tak się nie da
po drugie gdzie gwarancja, że znów nie zabrnę w ten sam ślepy zaułek? Przecież wszystko jest kwestią nawyków.
Myślę, że źródło energii na dzień dzisiejszy leży w pracy magisterskiej, do której odczuwam odstręcz. Ale idzie to pisanie jak żółw o lasce i wydaje mi się, że meta jest gdzieś tak daleko, że życia mi nie wystarczy. A jeszcze dziecko, które ma energii za troje i brak współtowarzysza zabaw... Po prostu za dużo mam na głowie, choć to przecież nic, NIC. Nie pracuję, nie studiuję. Napisać pracę, zająć się domem. To aż tak dużo??
I lek na to wszystko jest w mojej głowie.
Tylko nie mam ulotki jak tego leku używać...
Pomóc sobie od środka nie jest wcale łatwo. Wrzucić w siebie pigułę każdy potrafi.

Edytowane przez Patri
Czas edycji: 2011-06-06 o 10:07
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-03, 09:40   #1914
ziazik
Rozeznanie
 
Avatar ziazik
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 697
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Cytat:
Napisane przez ziazik Pokaż wiadomość
Dzisiaj:
1. dokończyć dział
2. spis, pendrive
3. lekarz 17.30, wykupić zastrzyk
4. chwila w drugiej pracy, kończyć paginację
5. paznokcie
6. zebrać suche pranie

Ogólnie:
1. auto do mechanika lub męża zmobilizować a niech się mąż martwi - wykreślam
2. rower na przegląd
3. kot do weta
4. żółwia wykąpać (Bear to dzięki Twojemu szczurowi sobie przypomniałam )
Ha, zastrzyk poskutkował wyłączeniem z życiorysu na półtorej dnia - nie miałam pojęcia, że to będzie tak boleć. Dostałam dwa dni zwolnienia, więc robotą się nie przejmuję chwilowo
Udało mi się wczoraj trochę nadgonić, a nawet zrobić coś więcej - w tym miła wizyta u znajomych
Dziś w planach w zasadzie odpoczynek, może uda mi się ze znajomymi spotkać, jak mnie mąż zawiezie, bo jeszcze auta nie mogę prowadzić

Dziękuję za pozdrowienia dla żółwia jeszcze nie wykąpany

Patri nie wiem, co napisać Ci mądrego i pocieszającego Spróbuj przetrzymać, w końcu musi być lepiej A ciuchy przejrzyj i przynajmniej połowę oddaj biednym. Nie będą Ci zawadzać. Sama tak zrobiłam i mam teraz taki porządek w szafach Tak mało tam tego i tylko to, co potrzebne Trzymaj się

Edytowane przez ziazik
Czas edycji: 2011-06-03 o 09:51
ziazik jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-03, 10:01   #1915
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Cytat:
Napisane przez ziazik Pokaż wiadomość
Patri nie wiem, co napisać Ci mądrego i pocieszającego Spróbuj przetrzymać, w końcu musi być lepiej A ciuchy przejrzyj i przynajmniej połowę oddaj biednym. Nie będą Ci zawadzać. Sama tak zrobiłam i mam teraz taki porządek w szafach Tak mało tam tego i tylko to, co potrzebne Trzymaj się
Dzięki Ziazik
Nie pocieszać, bo to i tak spływa jak po kaczce...
Przetrzymać? Nie moge, bo zjadę jeszcze niżej w dół, a wtedy już się nie podniosę. Teraz jest najwyższy czas, żeby resztki energii wykorzystać na zalepienie zbiornika z energią, nie będzie wyciekać ta, która ewentualnie przybędzie. Praca magisterska.
Biedni nie chcieliby chodzić w moich ciuchach, bo wygladaliby na biedniejszych niż są....
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-03, 10:02   #1916
divona
Raczkowanie
 
Avatar divona
 
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: Tychy
Wiadomości: 197
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Dzisiaj jestem z siebie dumna

Wczoraj zaplanowałam sobie:
-porządek w szafie
-przeczytac choć 1/4 książki
-umyć włosy
-pomalować paznokcie
-poszukać prezentu dla przyjaciółki
-iść wcześniej spać

Więc zrobiłam prawie wszystko. Nie poszłam dużo wcześniej spać Ale powiem szczerze że mogę powiedzieć sobie że to i tak sukces )
divona jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-03, 10:14   #1917
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Biedni nie chcieliby chodzić w moich ciuchach, bo wygladaliby na biedniejszych niż są....
No kochana, tak Cię podczytuję od rana i coś czułam, że tak się skończy:
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-03, 10:14   #1918
Ankalime
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: z jaskini
Wiadomości: 1 791
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

ok, ok jest zalamka.... mimo to, ze w tym tyg zdobylam 1/3 zaliczenia z jednego przedmiotu to i tak jest w kij slabo. nie dokonczylam swojej czesci na egzamin (praca wspolna - pociesza mnie to, ze inne osoby z mojej grupy tez nie), 15 jest zerowka na ktora chcialabym pojsc, no ale... eh kurcze, nic! ZERO! czuje sie nijako. od srody choruje, nie wiem co mi sie stalo, czy sie przejadlam czy zatrulam... wczoraj srednio co 40 min. wymiotowalam :/ i nic nie zrobilam, mam wyrzuty sumienia przez to... postaram sie nadrobic czesc rzeczy dzisiaj. korzystajac z tego ze siedze dzis w domu

- umyc wlosy
- nalozyc samoopalacz
- posprzatac lazienke, kuchnie i pokoje (mycie, odkurzanie)
- poczytac ksiazke na dyzur
- poczytac notatki na kolokwium (na szczescie juz costam wiem)

no nic, do dziela. moze dzisiaj sie cos uda.
Ankalime jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-03, 10:22   #1919
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Mam syndrom "w kłębek i pod kołdrę". Chęć do działania = zero.
Pół bolącego gardła, pęknięty kącik ust, dreszcze, ból łba. I dziecko za uchem: dziam dziam dziam dziam dziam dziam dziam dziam dziam, siódmy dzień z rzędu, bez sensu.
Energia ze mnie uchodzi, albo już uszła. Czuję jak wszystko wokół mnie drażni i mam ochotę zniknąć!!
A i wyobrażone znikanie nie przynosi ulgi, bo wiem, że ten cały bajzel w życiu będzie czekał, dopóki nie wrócę i czegoś z tym nie zrobię. Czyli nawet uciekanie od tego nie ma sensu.
Planu nawet nie piszę, bo szkoda miejsca. Nie mam siły.
Nie, nie pójdę do żadnego psychologa ani żadnego psychiatry. Przechodziłam już to wszystko, jak widać bez trwałych rezultatów.
Cały dzień schodzi na niczym. Demotywatory, literaki. Tylko to stanowi jakąś ucieczkę przed zawartością mojej głowy. Mnóstwo strun rozpoczętych spraw i każda sprawa wymaga zamknięcia i żadna nie jest mniej ważna niż inna i wszystikie struny drgają na raz. Hałas.
Biorę się za jedno, koncentracja zerowa, bo jest sto innych, może nie na to powinnam zużywać czas, może na coś ważniejszego. Odstręcz klasyczny.
Na razie jeszcze wstaję z łóżka, potrafię uprzątnąć pokój, choć ubrania po praniu leżą już nie wiem który dzień. Nie ma dla nich miejsca, za mało szuflad, to leżą. Ja nie lubię dopychać.
I myślę sobie: gdybym potrafiła odkładać rzeczy na miejsce, jakoś umiała ogarnąć przestrzeń i dostępny czas, to nie miałabym teraz stu rzeczy do zrobienia. Ale to złudne myślenie. Zawsze jest coś do robienia, nigdy nie ma tak, że zrobi się juz wszystko i zastanawia się co by tu jeszcze. No chyba, że ktoś z Was tak ma, to ja chcę znać co to za magia.
Najlepiej bym rzuciła w diabły wszystko co mam i zaczęła od nowa, ale:
po pierwsze tak się nie da
po drugie gdzie gwarancja, że znów nie zabrnę w ten sam ślepy zaułek? Przecież wszystko jest kwestią nawyków.
Myślę, że źródło energii na dzień dzisiejszy leży w pracy magisterskiej, do której odczuwam odstręcz. Ale idzie to pisanie jak żółw o lasce i wydaje mi się, że meta jest gdzieś tak daleko, że życia mi nie wystarczy. A jeszcze dziecko, które ma energii za troje i brak współtowarzysza zabaw... Po prostu za dużo mam na głowie, choć to przecież nic, NIC. Nie pracuję, nie studiuję. Napisać pracę, zająć się domem. To aż tak dużo??
I lek na to wszystko jest w mojej głowie.
Tylko nie mam ulotki jak tego leku używać...
Pomó sobie od środka nie jest wcale łatwo. Wrzucić w siebie pigułę każdy potrafi.
przykro mi, ze tak mowisz nie wiem jak Cie pocieszyc, ani jak wesprzec. Jedynie co moge dodac, od siebie, to ze miej swiadomosc, zen ikt nie jest idealny. To co opisujesz kazdemu sie zdarza, kazdy sobie na to 'pozwala' i nie da sie przed tym uciec. Grunt to nie postrzegac siebie jako tej skonczonej marnosci, bo 'na pewno kazdy inny radzi sobie lepiej'. bardzo chcialabym Cie jakos wesprzec, wladowac Ci sie bez zapowiedzi do domu z pieczonymi babeczkami i dobra herbata zmusic tym samym do ogarniecia a jednoczesnie pobiadolic nad glowa, ze jezeli nie chcesz, by 'jakos' to bylo to trzeba czasem kopnac sie samemu w zadek. moge to jedynie zrobic wirtualnie.
Ja nei bede tutaj pisac co jak mi idzie, bo jakos nic mi nie idzie konkretnie. drobnostki, a list motywacyjny nadal nienapisany...niby wczoraj mialam, ale caly dzien przegralam na kompie w durna gre. Dzis juz nie moge...
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-03, 10:22   #1920
isza89
tree hugger
 
Avatar isza89
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: wild west
Wiadomości: 1 443
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Cytat:
Napisane przez cholernarejestracja Pokaż wiadomość
Isza, bo Ci się w d*pie od roboty poprzewracało? Dużo dziś zrobiłaś i dobrze Ci poszło, zrób sobie herbatę z gatunku "to był udany dzień" i skończ się sama zatruwać
To nie jest tak, że się zadręczam takim myśleniem. Przeciwnie - staram się samą siebie przekonać, że nie mam sobie nic do zarzucenia, że więcej nie byłam w stanie zrobić, że dałam z siebie wszystko. Tylko gdzieś z tyłu głowy odzywa się taki cichy głosik, że można było więcej, lepiej, IDEALNIE...



Plan na dziś:
  • konsultacje
  • wydrukować materiały na kolejny egzamin
  • pojechać obejrzeć te klocki i jeśli wszystko będzie ok, to kupić
  • kupić kartkę
  • wypisać kartkę, zapakować klocki i podreptać na pocztę
  • zakupy (balsam, mydło w płynie, chleb/bułki, krem do stóp)
  • 15 minut - francuski
  • poświęcić godzinę na esej
  • poświęcić 2 godziny na wprowadzenie poprawek z ostatnich konsultacji do projektu z ruralistyki
  • poświęcić 2 godziny na projekt z rekreacji
  • poświęcić 2 godziny na projekt z wnętrz
  • pójść na spacer nad rzekę
  • wyczyścić drugi kosz na śmieci
  • obejrzeć film


Patri!
'Często cień, który rzucają rzeczy, jest większy od nich samych - zwłaszcza jeśli słońce jest nisko nad horyzontem.'
__________________
Nie potrafię zmierzyć się z codziennością, choć nadal zdarza mi się wierzyć w cuda i marzyć o lataniu.
isza89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 02:58.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.