Visanne = walka z endometriozą - Strona 12 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2011-06-02, 17:41   #331
ania5134
Raczkowanie
 
Avatar ania5134
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 108
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Cytat:
Napisane przez szywia Pokaż wiadomość
Witam Was Wszystkie ponownie...Kontynuuję dalej swoją historię...może moje doświadczenia chociaż po części Wam pomogą...23 maja wizyta w szpitalu-badania(pobranie krwi,usg dopochwowe i odbytowe ,ekg, rtg)Strasznie wymęczona, darowane badanie ginekologiczne, ale tylko tego dnia.Dzień drugi po raz kolejny badanie usg dopochwowe i odbytowe...informacja o tym że zostało zlecone zrobienie rezonasu magnetycznego dróg rodnych o godz 18...pierwsze poważne obawy...pierwsza szczera rozmowa z lekarzem, stwierdzona rozległa endometrioza ,duża zmiana na prawym jajniku,(lewy jajnik usunięty w 2006 roku).25 maja przygotowanie do operacji, raczej bardziej psychiczne niz fizyczne, obawa o jajnik, badanie ginekologiczne.Czwartek godz 12:30 zabierają mnie na blok operacyjny, godz 17 jestem już po wszystkim przewieziona na sale pooperacyjną.W czasie tych dni była jeszcze lewatywa,zakładanie welfronu dwa razy, cewnik, picie 2l płynu na przeczyszczenie, i masę zastrzyków.Nie chce tu nikogo straszyć ale warto czasami się przygotować do takiej wizyty.Czwartek dzień w którym była laparoskopia, kilka kroplówek, niestety nie pamiętam ile, zastrzyk w brzuch przeciwzakrzepowy, środek przeciwbólowy podany dożylnie na noc.Piątek rano środek pezeciwbólowy podany dożylnie , później każą chodzić ,jestem słaba ale daję radę, zdejmują cewnik.Cały dzień praktycznie przesypiam, poruszając się z łóżka tylko za potrzebą.Sobota czuję się dobrze nic mnie nie boli, niedziela myślę już po powrocie do domu, poniedziałek jestem już po za murami szpitala.Po operacji była jeszcze rozmowa z lekarzem o tym co zostało mi usuniętę, a więc trzy duże ogniska endometriozy, i kilkanaście małych, torbiel prawego jajnika, z zachowaniem dużej części jajnika i z tego cieszę się szczególnie.Zalecone dalsze leczenie Visanne przez okres trzech miesięcy.Za dwa tygodnie mam zgłosić się po odbiór wyników, za miesiąc kontrol, a jutro zdjęcie szwów.Podsumowując laparoskopia nie jest wcale taka zła, da sie przeżyć, gorsze są te wszystkie badania.Mam nadzieję że usunęli ze mnie to dziadostwo całkowicie, trzeba mieć pozytywne nastawienie, nawet jeżeli coś przegapili to wierzę że Visanne dokończy wyniszczać to co pozostałoŻyczę Wam wszystkim dużo zdrówka i wiary w to że może być dobrze.
No to super że jesteś już po i że udało się ocalić jajnik. Troszke jestem zdziwiona że lekarz przepisał Tobie tylko 3-miesięczną kurację Visanne jeśli miałaś rozległą endometriozę. Ja Visanne brałam 6 miesięcy przy nie dużej endometriozie, lekarz natomiast przed operacją stwierdził że jak będzie rozległa endometrioza to Visanne wtedy będę brać rok czasu. A biorąc pod uwagę fakt że masz już tylko jeden jajnik warto wprowadzić dłuższe leczenie aby definitywnie wyniszczyć to badziewie, ale to już decyzja lekarza. Zauważyłam że w każdym szpitalu jest inna procedura przygotowania do zabiegu, moje nie były takie tragiczne ;-) nie miałam lewatywy ani żadnego innego przeczyszczenia a jedynie nie mogłam jeść od godz 15 przed operacją która się odbyła kolejnego dnia rano. Pobierano mi jedynie krew 2 razy, welflon zakładali mi już na sali operacyjnej, no i przed wyjazdem cewnik i to wszystko, a no i prze operacją rano normalne badanie ginekologiczne i usg. Ale właśnie bardziej obawiałam się lewatywy, golenia i cewnikowania jak czytałam forum przed operacją niż samej operacji. Wstydziłam się po prostu tego zażenowania bo nie wiedziałąm jak to będzie wyglądać, ale jak od pielęgniarki się dowiedziałam że nie robią lewatywy i że dadzą mi maszynkę żebym się sama ogoliła to poczułam się lepiej. Także ja wspomienia mam pozytywne, a do tego wspaniała opieka w szpitalu i sympatyczny personel. Teraz za tydzień idę na kontrolne usg zobaczyć jak tam się sprawy mają. POZDRAWIAM!!!
ania5134 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-02, 22:19   #332
martyna_mm
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 9
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Te wszystkie badania rzeczywiscie musza byc bardzo meczace, zwlaszcza psychicznie.. Najwazniejsze,ze juz po wszystkim i jajnik ocalony oby o endo udalo Ci sie juz wkrotce zapomniec raz na zawsze! Zycze duzo zdrowka i sil!!
martyna_mm jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-02, 23:05   #333
kilianna
Zakorzenienie
 
Avatar kilianna
 
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 6 000
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Szywia, kochanie, bardzo się cieszę, że udało się ocalić Twoj jajnik!!!!!!!!! Pamiętam, jak martwiłysmy się o niego jeszcze nie tak dawno, a tutaj juz po wszystkim!!!!

Co do przeżyć szpitalnych - nie są mi obce. Dokładnie takie same badania itd. mialam i ja podczas swojej laparoskopii. Wlasnie te lewatywy, zastrzyki, cewniki, szwy plus wredne pielęgniarki sprawiają, że boję się kolejnej nawet takiej second look.


Kochana a gdzie w szpitalu miałas operację?
kilianna jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-03, 12:32   #334
szywia
Raczkowanie
 
Avatar szywia
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: woj.łódzkie
Wiadomości: 57
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Cytat:
Napisane przez kilianna Pokaż wiadomość
Szywia, kochanie, bardzo się cieszę, że udało się ocalić Twoj jajnik!!!!!!!!! Pamiętam, jak martwiłysmy się o niego jeszcze nie tak dawno, a tutaj juz po wszystkim!!!!

Co do przeżyć szpitalnych - nie są mi obce. Dokładnie takie same badania itd. mialam i ja podczas swojej laparoskopii. Wlasnie te lewatywy, zastrzyki, cewniki, szwy plus wredne pielęgniarki sprawiają, że boję się kolejnej nawet takiej second look.


Kochana a gdzie w szpitalu miałas operację?
Kochana ja byłam operowana w CZMP w Łodzi i trafiłam na sympozjum międzynarodowe z czego się bardzo cieszę, bo myślę że właśnie dzięki temu miałam tak dokładnie przeprowadzane wszystkie badania, męczące, ale myślę że to tylko dla mojego dobra, taka wiara dała mi siłę by to przetrwaćDużo zdrówka życzę

---------- Dopisano o 12:32 ---------- Poprzedni post napisano o 12:28 ----------

Cytat:
Napisane przez ania5134 Pokaż wiadomość
No to super że jesteś już po i że udało się ocalić jajnik. Troszke jestem zdziwiona że lekarz przepisał Tobie tylko 3-miesięczną kurację Visanne jeśli miałaś rozległą endometriozę. Ja Visanne brałam 6 miesięcy przy nie dużej endometriozie, lekarz natomiast przed operacją stwierdził że jak będzie rozległa endometrioza to Visanne wtedy będę brać rok czasu. A biorąc pod uwagę fakt że masz już tylko jeden jajnik warto wprowadzić dłuższe leczenie aby definitywnie wyniszczyć to badziewie, ale to już decyzja lekarza. Zauważyłam że w każdym szpitalu jest inna procedura przygotowania do zabiegu, moje nie były takie tragiczne ;-) nie miałam lewatywy ani żadnego innego przeczyszczenia a jedynie nie mogłam jeść od godz 15 przed operacją która się odbyła kolejnego dnia rano. Pobierano mi jedynie krew 2 razy, welflon zakładali mi już na sali operacyjnej, no i przed wyjazdem cewnik i to wszystko, a no i prze operacją rano normalne badanie ginekologiczne i usg. Ale właśnie bardziej obawiałam się lewatywy, golenia i cewnikowania jak czytałam forum przed operacją niż samej operacji. Wstydziłam się po prostu tego zażenowania bo nie wiedziałąm jak to będzie wyglądać, ale jak od pielęgniarki się dowiedziałam że nie robią lewatywy i że dadzą mi maszynkę żebym się sama ogoliła to poczułam się lepiej. Także ja wspomienia mam pozytywne, a do tego wspaniała opieka w szpitalu i sympatyczny personel. Teraz za tydzień idę na kontrolne usg zobaczyć jak tam się sprawy mają. POZDRAWIAM!!!
Moja droga Visanne mam tylko wstępnie na trzy miesiące, a po tym okresie dopiero wszystko się wyjaśni, czy dalsze leczenie będzie konieczne.Nie ukrywam że to leczenie kosztuję Nas nie mało i chciałabym zakończyć je po 3 miesiącach, ale jeżeli będzie taka konieczność będę leczyć się dalej.Pozdrawiam i dużo zdrówka życzę
szywia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-03, 18:30   #335
aika08
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 10
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Witam,

ja po odstawieniu tab. visanne po 3 dniach dostalam okres. Po28 dniach pojawil sie nastepny tak samo bolesny jak wszastkie dotychczas okresy(bol do wytrzymania) tylko ze teraz zamiast 4 dni okres trwa 3 i malo krwawie.
Za niedlugo znowu rozpoczynam 2gie starania o dzidzie jeszcze mam 2 proby a potem ponowna laparaskopia ;(.

Pozdrawiam
aika08 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-04, 10:51   #336
lauretta1979
Raczkowanie
 
Avatar lauretta1979
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Deutschland
Wiadomości: 136
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Jestem już po trzymiesięcznej kuracji Visanne(mam do wzięcia jeszcze jedno opakowanie).
Miałam powrót endometrialnych torbieli a dokładniej 3 torbielki(5cm,4 cm i 3cm)...1 czerwca byłam na Usg aby sprawdzić czy są postępy w leczeniu...no i SĄ!!Zostały mi 2 torbiele 2 cm i 3 cm a ten trzeci zniknął!!!
POPROSTU NIE MOGŁAM SIĘ OPRZEĆ ABY WAM TO POWIEDZIEC!Straszni e sie ciesze i chodź wiem że operacja mnie nie ominie to i tak jestem bardzo bardzo bardzo szczęśliwa
Czułam że Visanne mi pomoże i pewnie pomoże jeszcze wielu dziewczynom takim jak ja.
Pozdrawiam i głowa do góry!
__________________
nadzieja istnieje zawsze... do ostatniej chwili... ?

Edytowane przez lauretta1979
Czas edycji: 2011-06-04 o 10:53
lauretta1979 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-05, 20:44   #337
gosianowa
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 9
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Cytat:
Napisane przez lauretta1979 Pokaż wiadomość
Jestem już po trzymiesięcznej kuracji Visanne(mam do wzięcia jeszcze jedno opakowanie).
Miałam powrót endometrialnych torbieli a dokładniej 3 torbielki(5cm,4 cm i 3cm)...1 czerwca byłam na Usg aby sprawdzić czy są postępy w leczeniu...no i SĄ!!Zostały mi 2 torbiele 2 cm i 3 cm a ten trzeci zniknął!!!
POPROSTU NIE MOGŁAM SIĘ OPRZEĆ ABY WAM TO POWIEDZIEC!Straszni e sie ciesze i chodź wiem że operacja mnie nie ominie to i tak jestem bardzo bardzo bardzo szczęśliwa
Czułam że Visanne mi pomoże i pewnie pomoże jeszcze wielu dziewczynom takim jak ja.
Pozdrawiam i głowa do góry!
Dlaczego piszesz że operacja Cię nie ominie???

Ja też dziś zaczęłam 4 opakowanie visanne. Po drugim opakowaniu było bez zmian - 2 torbiele dawały łącznie ok 5 cm/4 cm. Wtedy dostałam skierowanie do szpitala ale byłam tak tym przerazona że odwiedziłam mojego gina ponownie. Pewnie pomyślał że ze mną coś nie tak Wybłagałam go o dalsze leczenie tabsami
Oprócz ciemnych plamień i pobolewania miednicy / tak jakby ktoś obił mi BOCZEK/ to nic mi nie dolega. Za miesiąc kontrola.
Czytałam gdzieś w necie że bardzo pomocny w "likwidacji" cyst,torbieli jest RUCH i jedzenie dużej ilości owoców i warzyw. Nie wiem jak Wy ale ja jestem totalnym kanapowcem. Owoców i warzyw tez jem bardzo mało. Może taki tryb życia powoduje powstawanie tego dziadostwa.

Pozdrawiam Was dziewczyny.
gosianowa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-05, 22:22   #338
kilianna
Zakorzenienie
 
Avatar kilianna
 
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 6 000
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Cytat:
Napisane przez lauretta1979 Pokaż wiadomość
Jestem już po trzymiesięcznej kuracji Visanne(mam do wzięcia jeszcze jedno opakowanie).
Miałam powrót endometrialnych torbieli a dokładniej 3 torbielki(5cm,4 cm i 3cm)...1 czerwca byłam na Usg aby sprawdzić czy są postępy w leczeniu...no i SĄ!!Zostały mi 2 torbiele 2 cm i 3 cm a ten trzeci zniknął!!!
POPROSTU NIE MOGŁAM SIĘ OPRZEĆ ABY WAM TO POWIEDZIEC!Straszni e sie ciesze i chodź wiem że operacja mnie nie ominie to i tak jestem bardzo bardzo bardzo szczęśliwa
Czułam że Visanne mi pomoże i pewnie pomoże jeszcze wielu dziewczynom takim jak ja.
Pozdrawiam i głowa do góry!
gratuluję! to doskonała wiadomość!
kilianna jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-06, 01:00   #339
mahelt
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 3
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Witam.
Lektura tego forum uspokaja troche, kiedy w nocy siedzisz i walczysz ze skutkami ubocznymi Visanne... Kończę pierwsze opakowanie, a bóle serca i drętwienie ręki nie dają mi już żyć choć względnie normalnie. Ciągle boję się, że coś poważnego dzieje się ze mną, i powaznie zastanawiam się nad odstawieniem tych tabletek, chociaż to dopiero 1 opakowanie, a lekarz zalecił dwa.
Czy któraś z Was też tak męczyło serce podczas stosowania tego lekarstwa? Jutro idę zrobic sobie badania krwi, jeśli nie będą w normie, to nie wykupię kolejnego opakowania, bo nie podoba mi się to, co wyrabia moje serduszko.

Pozdrawiam serdecznie.
mahelt jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-06, 13:22   #340
endi26
Raczkowanie
 
Avatar endi26
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 42
Thumbs down Dot.: Visanne = walka z endometriozą

[QUOTE=mahelt;27326770]Witam.
Lektura tego forum uspokaja troche, kiedy w nocy siedzisz i walczysz ze skutkami ubocznymi Visanne... Kończę pierwsze opakowanie, a bóle serca i drętwienie ręki nie dają mi już żyć choć względnie normalnie. Ciągle boję się, że coś poważnego dzieje się ze mną, i powaznie zastanawiam się nad odstawieniem tych tabletek, chociaż to dopiero 1 opakowanie, a lekarz zalecił dwa.
Czy któraś z Was też tak męczyło serce podczas stosowania tego lekarstwa? Jutro idę zrobic sobie badania krwi, jeśli nie będą w normie, to nie wykupię kolejnego opakowania, bo nie podoba mi się to, co wyrabia moje serduszko.

W pierwszych 2 tyg 1 opakowania też miałam dziwne skurcze serca, ale nie były niepokojące. Takie lekkie ukłucia. Jak lekarce pierwszego kontaktu opowiedziałam co mi po nich dolega to się tak przestraszyła, bo miałam i bóle żołądka dosyć silne, i wymioty nawet w nocy. Żeby tego było mało to jeszcze biegunki i plamienia, obiżone libido i zmienne nastroje. Najchętniej to nie brałabym tego, bo nieraz sama ze soba wytrzymac nie mogę!
endi26 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-06, 13:51   #341
mahelt
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 3
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Bardzo bym chciała, żeby to były lekkie skurcze, ale niestety, to ciągłe, uporczywe kłucie i ból plus drętwienie lewej ręki i bóle głowy . Inne skutki uboczne się jakoś znosi, ale to jest już trudne do wytrzymania.
Zobaczymy co pokażą wyniki.
mahelt jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-07, 08:49   #342
magdallllen
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 30
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Cytat:
Napisane przez mahelt Pokaż wiadomość
Witam.
Lektura tego forum uspokaja troche, kiedy w nocy siedzisz i walczysz ze skutkami ubocznymi Visanne... Kończę pierwsze opakowanie, a bóle serca i drętwienie ręki nie dają mi już żyć choć względnie normalnie. Ciągle boję się, że coś poważnego dzieje się ze mną, i powaznie zastanawiam się nad odstawieniem tych tabletek, chociaż to dopiero 1 opakowanie, a lekarz zalecił dwa.
Czy któraś z Was też tak męczyło serce podczas stosowania tego lekarstwa? Jutro idę zrobic sobie badania krwi, jeśli nie będą w normie, to nie wykupię kolejnego opakowania, bo nie podoba mi się to, co wyrabia moje serduszko.

Pozdrawiam serdecznie.


ja miałam identyczne denerwujące objawy, duszności, kołatanie surducha, ale wszystko się uspokoiło, trochę długo to trwało, ale teraz jest już ok. jestem w połowie siódmego opakowania - ostatniego już nareszcie. za tydzień laparoskopia i zobaczymy czy visanne spełniło swoją rolę
magdallllen jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-07, 20:43   #343
lena_82
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 7
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Witam was dziewczyny, oto moja historia:
Marzec 2010 - po 10 latach na pigułce - podejrzenie policystycznych jajników - odstawienie tabletek i kontrole co 6 miesięcy. Styczeń 2011 - wygląd jajników nadal policystyczny. Kwiecień - ostry ból w prawym podbrzuszu przed, w trakcie i po miesiączce - internista wyklucza wszystkie możliwości, a ginekolog potwierdza torbiel endometrioidalną na prawym jajniku (4X6cm) dodam, że nigdy nie miałam bolesnych miesiączek, skąpe 3-4 dni, cykle 29-32 - zalecenie: operacja (laparotomia ze względu na wielkość torbieli i ewentualną groźbę rozlania się przy laparosopii i rozsiania ognisk endometriozy). 17 maja operacja (6 dni w szpitalu, badania krwi, ginekologiczne, USG, olej rycynowy, lewatywa , cewnik, kroplówka, pełna narkoza - 2 godzinna operacja, cięcie na 12 cm, dren, zdjęcie szwów). Stwierdzono zaawansowaną endometrioze - ocalili prawy jajnik (choć pozszywany) i oczyścili pozostałe skupiska. Co się okazało, operacja zrobiona w ostatniej chwili - bo torbiel mogła w każdej chwili się rozlać, rozsiewająć endo, jakaś mała torbiel na lewym jajniku nie wytrzymała ciśnienia i pekła - endo zaatakowało zewnętrzną scianę macicy i pęcherz. 2 tygodnie po operacji, jeździłam już samochodem i wróciłam do pracy, goi się bardzo szybko - została tylko czerwona kreska. Operację konsultowałam u dwóch różnych gino i oboje postawili te sama diagnozę - tniemy panią, bo laparo już tu nie pomoże.
Decyzji nie żałuję i zrobiłabym to jeszcze raz, po otworzeniu jamy brzusznej, byli w stanie dokładnie mnie obejrzeć ze wszystkich stron i nawet wyprostować poskręcane jajowody!! W szpitalu opieka rewelacyjna począwszy od lekarzy na salowych skończywszy. Potwornie się boję, że te cysty mogą sobie tak po prostu pękać i rozsiewać to cholertwo.
Dokładnie 14 dni po operacji dostałam okres (39 dc),a 16 dni od operacji zaczęłam brać Visanne. Lista skutków ubocznych mnie trochę onieśmieliła, jestem w trakcie 2go tygodnia i doskwierają mi duszności, kłucie w sercu i trochę gorzej sypiam.
Kurację mam przepisaną na 3 miesiące, a potem staramy się o upragnioną kruszynkę. Ponoć w pierwszych 3 miesiącach po hormonach są największe szanse! Trzymajcie kciuki
lena_82 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-09, 09:01   #344
loni
Raczkowanie
 
Avatar loni
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 380
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Witajcie dziewczyny!
Mam do Was ogromną prośbę, czy leczenie tabletkami Visanne można rozpocząć jedynie w przypadku potwierdzenia endometriozy poprzez laparoskopię czy też można je spróbować zastosować przy jej podejrzeniu?
Mam wiele objawów, które mogłyby na tę chorobę wskazywać, lecz nie mogę teraz się poddać laparoskopii diagnistycznej ze względu na przewlekłą infekcję bakteryjną, którą obecnie staram się zwalczyć autoszczepionką.
Moje objawy to przede wszystkim pobolewania podbrzusza "okresowo" właściwie podczas całego cyklu, ale największe objawy mam po owulacji i tak trwają do @. Najbardziej brzuch boli przed przyjściem @, i do 2-go dnia okresu. Te moje bóle odpukać nie są aż tak silne, ale niepokoją mnie i wydaje mi się, ze coś jest nie tak. Poza tym mam krótkie cykle 23-25 dni i bardzo krótką fazę lutealną (ok. 10 dni). Czasami łapią mnie paraliżujące bóle, które odczuwam jakby w odbycie i później promieniują do podbrzusza (lekarz twierdzi że moze od kręgosłupa?)
Kilka lat temu robiłam wskaźnik Ca-125 i w jednym labie wyszedł mi za wysoki około 46, ale powtarzałam później badanie 2-krotnie w innym labie (i to podczas @) i wyniki były w normie, z tymże było to jakieś 2 lata temu. OB mam w normie, do tej pory na usg dopochwowoym nie stwierdzono torbieli, ale już kilka miesiecy nie miałam tego badania robionego.
Czy słyszałyście o tabletkach ze Stanów o nazwie Endovan? Moja znajoma je brała i szcześliwie udało jej się naturalnie zajść w ciążę, a lekarze jej nei dawali szans

dziękuję za wszelką pomoc, pozdrawiam!
__________________
"Nie wystarczy pokochać,
Trzeba jeszcze umieć
Wziąć tę miłość w ręce,
I przenieść ją przez całe życie."
loni jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-09, 10:04   #345
gabi801
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 7
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Mój pasożyt - endo ma ok 3 cm. Visanne biorę od miesiąca. Skutki uboczne: mdłości rano i wieczorem, zmęczenie, rozdrażnienie, bóle głowy - trochę już się do nich przyzwyczaiłam .
Czeka mnie jeszcze 2 miesiące z z tabletkami, później USG i mam nadzieję, że pasożyt się zmniejszy - jeżeli nie, to laparoskopia. Trzyma kciuki dziewczynki za każdą z Was !!
gabi801 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-09, 18:19   #346
kilianna
Zakorzenienie
 
Avatar kilianna
 
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 6 000
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Cytat:
Napisane przez loni Pokaż wiadomość
Witajcie dziewczyny!
Mam do Was ogromną prośbę, czy leczenie tabletkami Visanne można rozpocząć jedynie w przypadku potwierdzenia endometriozy poprzez laparoskopię czy też można je spróbować zastosować przy jej podejrzeniu?
Mam wiele objawów, które mogłyby na tę chorobę wskazywać, lecz nie mogę teraz się poddać laparoskopii diagnistycznej ze względu na przewlekłą infekcję bakteryjną, którą obecnie staram się zwalczyć autoszczepionką.
Moje objawy to przede wszystkim pobolewania podbrzusza "okresowo" właściwie podczas całego cyklu, ale największe objawy mam po owulacji i tak trwają do @. Najbardziej brzuch boli przed przyjściem @, i do 2-go dnia okresu. Te moje bóle odpukać nie są aż tak silne, ale niepokoją mnie i wydaje mi się, ze coś jest nie tak. Poza tym mam krótkie cykle 23-25 dni i bardzo krótką fazę lutealną (ok. 10 dni). Czasami łapią mnie paraliżujące bóle, które odczuwam jakby w odbycie i później promieniują do podbrzusza (lekarz twierdzi że moze od kręgosłupa?)
Kilka lat temu robiłam wskaźnik Ca-125 i w jednym labie wyszedł mi za wysoki około 46, ale powtarzałam później badanie 2-krotnie w innym labie (i to podczas @) i wyniki były w normie, z tymże było to jakieś 2 lata temu. OB mam w normie, do tej pory na usg dopochwowoym nie stwierdzono torbieli, ale już kilka miesiecy nie miałam tego badania robionego.
Czy słyszałyście o tabletkach ze Stanów o nazwie Endovan? Moja znajoma je brała i szcześliwie udało jej się naturalnie zajść w ciążę, a lekarze jej nei dawali szans

dziękuję za wszelką pomoc, pozdrawiam!
ja bałabym się brać bez potwierdzonej endo... czasem można narobić sobie gorzej, w razie, gdyby okazało się, że nie jest to endo,a coś innego. \Objawy dosyć podobne do moich. A krwawienie ile u Ciebie trwa? U mnie trwało po 12-14 dni, otnie dni to było plamienie brązowo-brunatne.
kilianna jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-09, 20:43   #347
ania5134
Raczkowanie
 
Avatar ania5134
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 108
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Cześć dziewczyny. Postanowiłam się odezwać i pochwalić troszkę, a że rzadko się zdarzają dobre nowiny u nas kobitek z torbielami więc próbuję wykorzystać okazję. Byłam dziś na kontroli u gina. W skrócie przypomnę że w październiku usunięto mi torbiel endo 5cm laparoskopowo a następnie miałam wdrożone leczenie Visanne 6 m-cy. W trakcie brania Visanne również chodziłam na kontrol i było wszystko ok, torbiele się nie odradzały no i po odstawieniu Visanne cały czas jest piękniutko, mam nadzieję że długo tak zostanie. Zaczynam teraz starania o dzidzię, narazie na naturalnym cyklu, a później wspomaganym. Zobaczymy co z tego będzie;-)
ania5134 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-09, 20:56   #348
giselka 86
Przyczajenie
 
Avatar giselka 86
 
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 29
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

witaj ania5134!
po odstawieniu jakie samopoczucie jest??
bo ja biore kończe 26 czerwca trzecie opakowania i mam nadzieje ze wszystkie skutki uboczne ustapia takie jak wieczne syfki od popcztaku drugiego op. bo plamienia juz przeszły.
na kontrole ide 29czerwca i jestem dobrej mysli bo jak inaczej wytrwac z tym swiństwem.
pozdrawiam goraco
giselka 86 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-09, 21:01   #349
Asika_M
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 2
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Witajcie Dziewczyny,
moja historia jest póki co dość krótka. Rok temu wykryta torbiel jajnika, leczona distreptazą, co oczywiście nie miało prawa pomóc. Zmieniłam gina. Efekt - w kwietniu laparo, usunięta torbiel z częścią jajnika i mięśniak. Stwierdzona endometrioza :-( Od 10 dni przyjmuję Visanne. Skutki uboczne póki co niewielkie i mam nadzieję, że tak pozostanie. W połowie lipca mam kontrolę i mam nadzieję, że nie będzie nowych "niespodzianek".
pozdrawiam

---------- Dopisano o 21:01 ---------- Poprzedni post napisano o 20:57 ----------

Gratuluję i trzymam kciuki za starania
ania5134 mam pytanie, dawno temu odstawiłaś visanne?

Edytowane przez Asika_M
Czas edycji: 2011-06-09 o 21:07
Asika_M jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-09, 21:01   #350
loni
Raczkowanie
 
Avatar loni
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 380
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Cytat:
Napisane przez kilianna Pokaż wiadomość
ja bałabym się brać bez potwierdzonej endo... czasem można narobić sobie gorzej, w razie, gdyby okazało się, że nie jest to endo,a coś innego. \Objawy dosyć podobne do moich. A krwawienie ile u Ciebie trwa? U mnie trwało po 12-14 dni, otnie dni to było plamienie brązowo-brunatne.
dzięki kochana za odpowiedź i pewnie masz rację z tym ryzykowaniem bez potwierdzenia.
Jeśli chodzi o krwawienie to ostatnimi czasy mi się właśnie bardzo skróciło. Dotychczas miałam około 7-8 dni z tymże krew w kolorze czerwonym była tylko do 2-3 dnia a później już takie brązowe "syfy" (przepraszam za określenie) wylatywały. Przez ostatnie kilka cykli krwawienie się skróciło, ostatnio np. trwało tylko 4 dni, w tym 2 z typowym krwawieniem a reszta to normalne plamienie. Zdarza mi się też plamić przezd właściwa @ przez około 2 dni, sa to najpierw beżowe upławy i pomału się rozkręca, a czasami dostaję od razu normalne krwawienie. Mam też bolesny okres okołoowulacyjny i zawsze mnie boli prawy jajnik, a z kolei z lewej strony czuję w ciągu cyklu takie jakby ciągnięcie, rozpierania. Mam do Was jesczez pytanie, bo martwi mnie wygląd mojej krwi miesiączkowej. Czy Wy też macie taką gęstą krew, jakby zmieszaną ze śuzem? Ja czuję jak wypływa ze mnie jakby haustami i np. nie rozcieńcza się w wodzie tylko zostaje w wodzie w ubikacji taka jakby gęsta plama. Przepraszam za tak obrazowy opis, ale mnie to marwi a Wy kobiety na pewno zrozumiecie
__________________
"Nie wystarczy pokochać,
Trzeba jeszcze umieć
Wziąć tę miłość w ręce,
I przenieść ją przez całe życie."
loni jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-09, 21:04   #351
giselka 86
Przyczajenie
 
Avatar giselka 86
 
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 29
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

hello dziewczynki!!
nie wiem czy wiecie ale Emma Bunton z zespołu Spice Girls tez choruje na endo i w maju urodziła 2dziecko!!!
czyli ze MOŻNA!!!:jupi :
jak co podaje link
news.ebonybay.com
nie zostaje nic jak trzymac za nas wszystkie KCIUKI
giselka 86 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-09, 22:42   #352
natalus23
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 6
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Witam
Od dawna obserwuję to forum... Ale jakoś nigdy nie było okazji żeby napisać... Tera ja opowiem Wam swoją historię... W sierpniu ubiegłego roku poszłam do lekarza (innego niz dotychczas) na kontrolną wiztyte z nadzieją że da się coś poradzić na moje bolesne i męczące miesiączki... I się okazało dwa torbiele endometrialne na lewym jajniku po 21mm. Załamałam się. Lekarz przepisał mi tabletki antykoncepcyjne Harmonet ( z myślą że zadziałają na te torbiele). Przez 7 miesięcy brałam Harmonet, póżniej wizyta kontrolna i torbielki zmniejszyly się do 10mm Lekarz zalecił Visanne... Zaczełam brać od kwietnia, po jednym opakowaniu na kontroli okazało sie że torbiele mają 5 i 6 mm... czyli coraz mniej zalecił kurację 6 miesięczną... jestem w połowie 3 opakowania i nie jest najlepiej... ciągle jestem zaspana, zmęczona i chyba popadam w depresje... Więc mysle że czas sie wybrac do lekarza...

Pozdrawiam wszystkie kobietki na forum
natalus23 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-10, 09:35   #353
kilianna
Zakorzenienie
 
Avatar kilianna
 
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 6 000
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Cytat:
Napisane przez loni Pokaż wiadomość
dzięki kochana za odpowiedź i pewnie masz rację z tym ryzykowaniem bez potwierdzenia.
Jeśli chodzi o krwawienie to ostatnimi czasy mi się właśnie bardzo skróciło. Dotychczas miałam około 7-8 dni z tymże krew w kolorze czerwonym była tylko do 2-3 dnia a później już takie brązowe "syfy" (przepraszam za określenie) wylatywały. Przez ostatnie kilka cykli krwawienie się skróciło, ostatnio np. trwało tylko 4 dni, w tym 2 z typowym krwawieniem a reszta to normalne plamienie. Zdarza mi się też plamić przezd właściwa @ przez około 2 dni, sa to najpierw beżowe upławy i pomału się rozkręca, a czasami dostaję od razu normalne krwawienie. Mam też bolesny okres okołoowulacyjny i zawsze mnie boli prawy jajnik, a z kolei z lewej strony czuję w ciągu cyklu takie jakby ciągnięcie, rozpierania. Mam do Was jesczez pytanie, bo martwi mnie wygląd mojej krwi miesiączkowej. Czy Wy też macie taką gęstą krew, jakby zmieszaną ze śuzem? Ja czuję jak wypływa ze mnie jakby haustami i np. nie rozcieńcza się w wodzie tylko zostaje w wodzie w ubikacji taka jakby gęsta plama. Przepraszam za tak obrazowy opis, ale mnie to marwi a Wy kobiety na pewno zrozumiecie
no to podobnie jak u mnie, ja też miałam taką krew. Piszę w czasie przeszłym, gdyż po visanne od dluzszego czasu nie mam okresu, tylko małe plamienia przez 3-4 dni. myślę, że możesz mieć endo. NIe chcesz iść na laparoskopię, żeby sprawdzić? Im szybciej postawią diagnozę, tym szybciej możesz zacząć skutecznie się leczyć. Jeśli za późno wdrożą plan leczenia, możesz w niedalekiej przyszłości stracic jajniki Oczywiscie, nie jest moim celem Cię straszyć, ale sporo takich przypadków już znam, ponieważ od kilku lat udzielam się na różnych forach o endo, jeżdżę na spotkania endokobiet itd. W każdym razie życzę Ci, byś tego świństwa nie miała
kilianna jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-10, 11:58   #354
LadyCurly
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 70
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Cytat:
Napisane przez loni Pokaż wiadomość
Witajcie dziewczyny!
Mam do Was ogromną prośbę, czy leczenie tabletkami Visanne można rozpocząć jedynie w przypadku potwierdzenia endometriozy poprzez laparoskopię czy też można je spróbować zastosować przy jej podejrzeniu?
Mam wiele objawów, które mogłyby na tę chorobę wskazywać, lecz nie mogę teraz się poddać laparoskopii diagnistycznej ze względu na przewlekłą infekcję bakteryjną, którą obecnie staram się zwalczyć autoszczepionką.
Moje objawy to przede wszystkim pobolewania podbrzusza "okresowo" właściwie podczas całego cyklu, ale największe objawy mam po owulacji i tak trwają do @. Najbardziej brzuch boli przed przyjściem @, i do 2-go dnia okresu. Te moje bóle odpukać nie są aż tak silne, ale niepokoją mnie i wydaje mi się, ze coś jest nie tak. Poza tym mam krótkie cykle 23-25 dni i bardzo krótką fazę lutealną (ok. 10 dni). Czasami łapią mnie paraliżujące bóle, które odczuwam jakby w odbycie i później promieniują do podbrzusza (lekarz twierdzi że moze od kręgosłupa?)
Kilka lat temu robiłam wskaźnik Ca-125 i w jednym labie wyszedł mi za wysoki około 46, ale powtarzałam później badanie 2-krotnie w innym labie (i to podczas @) i wyniki były w normie, z tymże było to jakieś 2 lata temu. OB mam w normie, do tej pory na usg dopochwowoym nie stwierdzono torbieli, ale już kilka miesiecy nie miałam tego badania robionego.
Czy słyszałyście o tabletkach ze Stanów o nazwie Endovan? Moja znajoma je brała i szcześliwie udało jej się naturalnie zajść w ciążę, a lekarze jej nei dawali szans

dziękuję za wszelką pomoc, pozdrawiam!

Endovan - poszukałam troche i są to jakieś ziołowe tabletki (ziola i antyoksydanty) dostepne tylko w USA. zaraz pomyslalam zeby sprowadzic te tabletki ale kosztują 50 $ za 45 dniowa kuracje to prawie tyle samo co Visanne. nie jestem pewna czy mozna brac je jedkoczesnie z Visanne, chociaz w FAQ pisze ze mozna je brac z tabletkami anty, podaję link: http://www.endovan.com/faq.html
__________________
LadyCurly jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-10, 12:03   #355
lauretta1979
Raczkowanie
 
Avatar lauretta1979
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Deutschland
Wiadomości: 136
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Cytat:
Napisane przez gosianowa Pokaż wiadomość
Dlaczego piszesz że operacja Cię nie ominie???

Ja też dziś zaczęłam 4 opakowanie visanne. Po drugim opakowaniu było bez zmian - 2 torbiele dawały łącznie ok 5 cm/4 cm. Wtedy dostałam skierowanie do szpitala ale byłam tak tym przerazona że odwiedziłam mojego gina ponownie. Pewnie pomyślał że ze mną coś nie tak Wybłagałam go o dalsze leczenie tabsami
Oprócz ciemnych plamień i pobolewania miednicy / tak jakby ktoś obił mi BOCZEK/ to nic mi nie dolega. Za miesiąc kontrola.
Czytałam gdzieś w necie że bardzo pomocny w "likwidacji" cyst,torbieli jest RUCH i jedzenie dużej ilości owoców i warzyw. Nie wiem jak Wy ale ja jestem totalnym kanapowcem. Owoców i warzyw tez jem bardzo mało. Może taki tryb życia powoduje powstawanie tego dziadostwa.

Pozdrawiam Was dziewczyny.
Napisałam że operacja mnie nie ominie ponieważ mam za duży "bajzel"w środku i oprócz torbieli mam jeszcze zrosty i niestety przyrośniętą macicę i jajniki a tego wszystkiego Visanne cudownie nie naprawi a liczy się czas bo chcę mieć dziecko więc zaleczę najpierw to co się da zaleczyć a potem na stole dam się pokroic...taką decyzję podjęłam wspólnie z moim ginem który operował mnie juz 2 razy.
Pozdrawiam
__________________
nadzieja istnieje zawsze... do ostatniej chwili... ?
lauretta1979 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-10, 12:37   #356
ania5134
Raczkowanie
 
Avatar ania5134
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 108
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Cytat:
Napisane przez giselka 86 Pokaż wiadomość
witaj ania5134!
po odstawieniu jakie samopoczucie jest??
bo ja biore kończe 26 czerwca trzecie opakowania i mam nadzieje ze wszystkie skutki uboczne ustapia takie jak wieczne syfki od popcztaku drugiego op. bo plamienia juz przeszły.
na kontrole ide 29czerwca i jestem dobrej mysli bo jak inaczej wytrwac z tym swiństwem.
pozdrawiam goraco
Visanne odstawiłam prawie 3 m-ce temu. Po odstawieniu na początku nie czułam jakiejś różnicy, zresztą podczas brania Visanne nie odczuwałam kompletnie żadnych skutków ubocznych, czasem czułam mrowienie w nodze ale po wzięciu magnezu ten dyskomfort ustępował. Natomiast po skończeniu brania Visanne jakoś wyjątkowo często zaczęła boleć mnie głowa, w zasadzie co drugi dzień, musiałam wówczas zażywać jakiś ibuprom albo apap, ale po dwóch tygodniach wszystko wróciło do normy i bóle głowy przestały mi doskwierać. Powiem Ci że ja w takim stresie szłam na kontrol że spociłam się jak kot ze stresu, tym bardziej się obawiałam bo jakoś podczas brania ostatniego opakowania Visanne zaczął pobolewać mnie jajnik, także myślałam że to torbiel, a okazało się że wszystko jest piękniutko i nic kompletnie się nie dzieje, także może już jestem przewrażliwiona.
ania5134 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-10, 16:19   #357
giselka 86
Przyczajenie
 
Avatar giselka 86
 
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 29
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

dziekuje za odpowiedz
buziaczki
odezwie sie jak wróce od lekarza 27go.
giselka 86 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-10, 22:00   #358
gabi801
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 7
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Po przeczytaniu kilku postów postanowiłam co nieco napisać o objawach endo. U mnie właściwie gdyby nie USG nigdy bym się nie zorientowała, że coś mi jest. Okres co miesiąc jak w zegarku, lekko bolący. Zero objawów, zero bólów nie do wytrzymania.
Dlatego warto może zaapelować - róbcie USG dziewczyny, dla pewności, dla świętego spokoju.
gabi801 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-11, 09:53   #359
ania5134
Raczkowanie
 
Avatar ania5134
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 108
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Cytat:
Napisane przez gabi801 Pokaż wiadomość
Po przeczytaniu kilku postów postanowiłam co nieco napisać o objawach endo. U mnie właściwie gdyby nie USG nigdy bym się nie zorientowała, że coś mi jest. Okres co miesiąc jak w zegarku, lekko bolący. Zero objawów, zero bólów nie do wytrzymania.
Dlatego warto może zaapelować - róbcie USG dziewczyny, dla pewności, dla świętego spokoju.
Zgadzam się z Tobą w zupełności! U mnie też nie było żadnych niepokojących objawów, miesiączki też jak w zegarku, ale że lubię dbać o swoje zdrowie i się kontrolować więc postanowiłam zrobić Usg. Jak lekarz powiedział mi że widzi torbiel endometrialną to byłam w ciężkim szoku. Nie uwierzyłam mu bo skoro nie czuję żadnych objawów to dlaczego mam poddać się operacji? Niestety trzech kolejnych lekarzy potwierdziło diagnozę. Najważniejsze jest to że wcześnie wykryta może być skutecznie leczona lekami, dlatego nie bagatelizujmy tego i profilaktyka i jeszcze raz profilaktyka.
Pozdrawiam!!!!
ania5134 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-11, 20:41   #360
lena_82
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 7
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Cytat:
Napisane przez ania5134 Pokaż wiadomość
Zgadzam się z Tobą w zupełności! U mnie też nie było żadnych niepokojących objawów, miesiączki też jak w zegarku, ale że lubię dbać o swoje zdrowie i się kontrolować więc postanowiłam zrobić Usg. Jak lekarz powiedział mi że widzi torbiel endometrialną to byłam w ciężkim szoku. Nie uwierzyłam mu bo skoro nie czuję żadnych objawów to dlaczego mam poddać się operacji? Niestety trzech kolejnych lekarzy potwierdziło diagnozę. Najważniejsze jest to że wcześnie wykryta może być skutecznie leczona lekami, dlatego nie bagatelizujmy tego i profilaktyka i jeszcze raz profilaktyka.
Pozdrawiam!!!!

Ja miałam dokładnie taką samą sytuację. Zero objawów, okres jak w zegarku, USG co roku robiłam, aż w końcu rok temu lekarz powiedział, że moje jajniki wyglądają jak policystyczne i że jak zdecyduję się na dziecko, to trzeba będzie się za to zabrać. Cały rok przechodziłam z myślą że mam PCOS, aż tu jedna torbiel tak urosła, że dała o sobie znać i dopiero miesiąc temu postawiono diagnozę o endometriozie. Jak mnie otworzyli to wyglądało to na 3 letnią endometriozę wg. mojego lekarza, byłam zszokowana...
lena_82 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2021-08-11 09:20:24


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 13:22.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.