|
|
#1981 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 708
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Kurcze Patri przykro mi, że tak kiepsko Ci sie uklada...
z alkoholizmen to jest bardzo trudna sprawa, ale poki masz nad tym jakakolwiek kontrole to walcz z tym. Szczegolnie dla dziecka. |
|
|
|
#1982 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Nie no cos ty!! To chyba byl tylko przyklad???
|
|
|
|
#1983 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cytat:
Patri, rozumiem Twoje emocje, wewnętrzne rozedrganie - ale pamiętaj, że ciągle działasz, walczysz, podejmujesz wyzwania, nie stoisz w miejscu, a ile przeszłaś zobaczysz niebawem na obronie mgr Takiej toksycznej mowie nie można się poddać - choć złe ziarno zasiane, słowa siedzą w środku... Ale naprawdę jesteś ponad to. Dasz radę ze wszystkim. Skończysz studia, pójdziesz do pracy - już szukaj, wysyłaj, drąż... a może coś się niespodziewanie pojawi, wyklaruje Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą, mocno w to wierzę Trzymaj się |
|
|
|
|
#1984 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Patri - ja naprawdę nie rozumiem kto dał prawo temu lekarzowi czy tam lekarce wygłaszać takie opinie? Przecież to jakieś bzdury są...bez przesady! Po pierwsze ja uważam, że korki to też praca - jesteś po prostu prywatnym nauczycielem
Po drugie, kończysz studia...z tego co czasem piszesz, to na pewno nie są to łatwe studia, a w dodatku skończysz je niedługo, wierzę w to Naprawdę różnie się w życiu układa, różnie bywa...nie można powiedzieć: Pani się nie uda, bo ja to widziałam takie przypadki. Nie możesz tego brać do siebie, bo nikt nie wie co nas czeka i dlatego nie można się poddawać, bo z tego co ja zauważyłam, to to, że w każdym wieku da się zrobić co się chce i w każdym też wieku można się czegoś nauczyć Nie płacz już Mnie dzisiaj udało się zaliczyć poprawę I czuję taką...ulgę! Bardzo się tego bałam, poza tym nie cierpię uczyć się czegoś drugi raz pod rząd, nienawidzę poprawiać...mam to od dziecka chyba I teraz utknęłam w takim martwym punkcie, że nie wiem co ze sobą zrobić...nic nie mam zaplanowane, bo na rzecz nauki ostatnio nie zajmowałam się żadnym planowaniem. W sumie za kilka dni kolejny egzamin, 100x gorszy od tego, więc może powinnam po prostu znów siąść do nauki ![]() Ale pochwalę się, że wygrałam zestaw kosmetyków od wizażu z smsowego konkursu Wczoraj byłam taka zmarnowana, to przynajmniej to mi poprawiło humor
__________________
Edytowane przez bura kocurka Czas edycji: 2011-06-09 o 20:22 |
|
|
|
#1985 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Patri, trafiłaś na jakiegoś palanta/palantkę, co sobie chciał humor Twoim kosztem poprawić i tyle. Rozumiem, że taka gadka mogła Cię zdołować, każdego by zdołowała, ale ten lekarz to nie był Bóg Ojciec i nie wygłosił żadnej prawdy ostatecznej od której nie byłoby już odwrotu. Ja bym się tylko zastanowiła nad tym co powiedział(a) o tym zastawianiu się chorobą - może faktycznie ze stresu i niepokoju o pracę nie do końca świadomie wpędzasz się w chorobę? Na mojej terapii dość często wychodzi coś podobnego, że zamiast zmierzyć się z prawdziwym problemem stwarzam sobie/skupiam się na innych, byle tylko odsunąć od siebie ten najgorszy. Przemyśl czy tak też jest w Twoim wypadku, bo jeśli tak, to uświadomienie sobie tego jest bardzo ważne, żeby z tego wyjść, tak myślę. A co do pracy... masz napisane CV, prawda? Wyślij je w kilka miejsc, nawet jeśli nie zamierzasz tam pracować i przekonasz się czy ktoś oddzwoni czy nie. Jeśli tak, to znaczy, że wcale nie jest tak źle jak Ci ten "doktor" powiedział. A jeśli się okaże że nie, to znaczy, że będziesz musiała pomyśleć nad tym co zmienić - ale najgorsze jest trwanie w takiej niepewności, lepiej znać prawdę. Tak sobie nawet myślę, że może znalezienie pracy bardziej by Cię uskrzydliło niż ta mgr - obrona trwa godzinę, radość ze zdania max. kilka dni, a potem trzeba dalej coś robić. Nie wiem jak jest w Twoim zawodzie, ale mam sporo znajomych którzy mają niezłe prace, pomimo że ciągle się nie obronili.
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
|
|
|
|
#1986 | |||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 472
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Raport
Plan na jutro: Jak widać konsekwentnie olewam angielski!!! ![]() Cytat:
Cytat:
![]() Cytat:
Taka kultura... A kurczę, w naszym kraju dziewczyny rzygają ze zdenerwowania, bo tak bardzo boją się, że nie dadzą sobie rady na rynku pracy! Weź się Patri nie przejmuj brakiem doświadczenia!!! Możesz rozkręcać własny biznes, możesz się zatrudnić w jakimś "niewykwalifikowanym" zawodzie na pierwsze pół roku, a potem się piąć. Ważne, żeby się gdzieś zaczepić ,a potem to pójdzie. Możesz też spróbować poudzielać się trochę w org pozarządowych, to będzie dobrze wyglądało w cv - wychowuje dziecko, ale jest aktywna. Powodzenia Ci życzę! U mnie nawał pracy i brak czasu na angielski! Ni zdam! |
|||
|
|
|
#1987 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Problem w tym, ze w takie slowa, ktore godza w nasza samoocene, cele w zyciu, bardzo ciezko 'nie uwierzyc'. Bo tak naprawde, psychika nam podpowiada 'no wlasnie! no wlasnie! na pewno tak jest, bo przeciez z tym sobei jeszcze nie poradzilam! tylko dlaczego ona mi to tak surowo powiedziala, przeciez ja wrazliwa....' i tak dalej. I teraz wez badz madry czlowieku i sprobuj sobie jakos z tym poradzic. Ba! nie probuj, a poradz po prostu . Bo probowac to moze dziecko zjesc lyzeczke a potem... oj zobacz mamusiu, nie udalo mi sie.
ale co do jednego sie zgodze - umysl potrzebuje aktywnosci, by nie popadl w demencje. Ale szczerze mowiac, nie wiem jak mozna mlodej matce, piszacej magistra zarzucic brak aktywnosci umyslowej. Zwalszcza jak trzeba wymyslac obiadki, gry, do tego kombinowac z procesami technologicznymi i wieloma innymi rzeczami. Jest mi bardzo smutno tym co sie dzieje teraz z Patri. Od kilku tygodni jest naprawde w moim odczuciu nerwowa, a co za tym sie pewnie kryje bardzo smutna. ja juz sie nawet nie udzielam w waku z moimi problemami, bo to jej watek i nie chce byc dodatkowym zrodlem irytacji. ale szczerze mowiac, bardzo chcialabym pomoc, bo jest (czytasz mnie?? wiesz, ze mowie prawde) w moich oczach bardzo wyjatkowa osoba, o niesamowitych cechach, zainteresowaniach. Mowcie co chcecie, ale ja sadze, ze niewiele jest osob na swiecie posiadajacych tak przenikliwy umysl - widac to chociazby po sposobie pisania i zartowania. klopot w tym, ze takie osoby czesto maja problem z adaptacja, bo za wiele widza, za wiele ich interesuje. |
|
|
|
#1988 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cytat:
__________________
|
|
|
|
|
#1989 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
a jezeli chcecie cos na pocieszenie, to powiem, ze stwierdzilam iz -koniec marudzenia. od poniedzialku jestem na diecie dukana i objadam sie jak glupia i...schudlam. dzis przeszlam juz do fazy 2, wiec powolutku bede dochodzic do mojej upragnionej 50.
to tak dla zmotywowania. bo jak chcecie marudzenia to powiem, ze zawalilam w rouen po calosci i teraz kombinuje jak to odkrecic. ale nie bedziemy marudzic. |
|
|
|
#1990 |
|
tree hugger
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: wild west
Wiadomości: 1 443
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Raport z wczoraj:
+ przedłużyć książki w bibliotece - pozmywać - zbiera się ładna sterta... ![]() + 15 minut - francuski + poszukać adresu do wysłania listu + spisać listę potrzebnych ziół + sprawdzić adresy kilku zielarni + wynieść śmieci (zanim same wyjdą ) + pożyczyć od koleżanki brakujący wykład + kupić piwo + skserować notatki (brakujący wykład x4, reszta x3) + przekazać innej koleżance kopię notatek + oddać kaski + kupić zioła + pójść do apteki (dokładnie do 7 aptek ) + oddać pożyczone notatki i ładnie za nie podziękować (patrz --> kupić piwo) +/- pójść na pocztę i wysłać list - poszłam, kupiłam kopertę, ale wysyłanie z przyczyn niezależnych przełożone na jutro - przygotować się do konsultacji z rekreacji (w szczególności poprawić schody!) - konsultacje odwołane plus nieplanowane: + sprawdzić, czy książki zostały przedłużone na koncie czytelnika + napisać do właścicieli mieszkania Plan na dziś:
Patri, myślami jestem cały czas przy Tobie!
__________________
Nie potrafię zmierzyć się z codziennością, choć nadal zdarza mi się wierzyć w cuda i marzyć o lataniu. Edytowane przez isza89 Czas edycji: 2011-06-10 o 10:29 |
|
|
|
#1991 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Nebula, tylko nie dukanuj za długo, bo to podobno szkodzi na nerki (nigdy się nie odchudzałam, więc osobiście się nie znam, ale moje koleżanki takie straszne historie mi opowiadały). Pij hektolitry wody
A w ogóle, to czy ja mogę dziś pojęczeć? Mam doła - dziś z rana odwołali mi 2 lekcje (ponad stówa w plecy) i to nie jest pierwszy taki przypadek w tym tygodniu. No jak ja mam się zorganizować życiowo jak na godzinę przed wyjściem dostaję info, że jednak mam spadać - no niby zyskałam czas do jakiejś 12, ale co ja mam z nim sensownego zrobić tak bez planu? No i jak tu zaplanować cokolwiek finansowo? Teraz to jeszcze pół biedy, bo do końca czerwca mam jakieś stałe kursy, ale w wakacje to nie wiem co zrobię. Wcześniej miałam taką beznadziejną pracę w banku, nienawidziłam jej, potem uczyłam w szkole, co też było koszmarem i dopiero od pół roku zajmuję się tylko tym, co naprawdę lubię i umiem, czyli uczeniem dorosłych, ewentualnie małych grup dzieci, ale niestety nie ma aż tyle pracy, żeby takie zarobki traktować poważnie. A kiedy szukam po portalach innej pracy z hiszpańskim, to są albo tylko te durne prace bankowe (czytaj: wysłuchiwanie przez telefon wrzasków, że komuś zginęły pieniądze) albo bycie asystentką od parzenia kawy i rezerwacji hoteli - no wspaniała alternatywa po prostu. A poza tym przeraża mnie, że gdybym nawet wzięła taką pracę asystentki czy czegoś, to musiałabym dzwonić w milion miejsc, zrywać sto umów z różnymi firmami... a gdybym jednak jako ta asystentka nie wyrobiła, to co, znów wracać do tych firm z tłumaczeniem się, że jednak chcę dla nich pracować? A może przepracować te wakacje jako kelnerka czy coś i liczyć , że od września będzie więcej kursów? A jak nie będzie? Kurde, dlaczego ja nie poszłam na inne studia i nie nauczyłam się robić czegoś pożytecznego
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
|
|
|
|
#1992 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cytat:
nie mam zamiaru byc dlugo. Ja chce tylko te pare kilo. Nie jestem wariatka...i nie musze sie zmuszac do picia, ciagne wszystkie plyny jak smok
|
|
|
|
|
#1993 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 163
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cytat:
Ja popłakałam się już przy wyjściu na korytarz. I długo nie mogłam przestać. A wiesz, co było najgorsze? Że było mi wstyd! Nie byłam wściekła na tę babę za to, że się zachowała kompletnie nieprofesjonalnie, była nieobiektywna, to przecież karygodne! Nie, ja byłam w tym momencie przekonana, że ona ma rację i było mi WSTYD! Dopiero po jakimś czasie uświadomołam sobie, że ona nie miała prawa mówić mi takich rzeczy, a przede wszystkim żadnych podstaw. Z tego prostego powodu, że NIC o mnie nie wie, oprócz tego, ze przyszłam do niej z bólem brzucha i że cierpię na zaburzenia bulimiczne. Patri, nie możesz się załamywać. Wiem, łatwo mówić, ale nie mów, że nikt Cię nie rozumie. Może Cię to zdziwi, ale mam często bardzo podobne myśli do Twoich. Że jestem nic nie warta. Że przyjęli mnie do pracy z litości, a ja wcale nie jestem wystarczająco dobra na to stanowisko (a to przecież śmieszne!). Że gdyby nie pomoc rodziców, TŻ-ta, ciotki Klotki i wujka Józia, nie dałabym rady z tym czy tamtym. Tylko trzeba sobie powiedzieć w końcu: DOŚĆ. Wiesz jacy ludzie chodzą po świecie, nie przejmując się niczym i pomimo dużych braków intelektualnych (że tak to nazwę) uważają się za wartościowych? Ty jesteś naprawdę świetna babka. Nie znam Cię osobiście, ale z tego., co piszesz, jak piszesz, wynika, że jesteś bardzo inteligentną osobą, tylko bardzo wrażliwą, stąd Twoje problemy. Nie wierzysz w siebie. A to błąd! Studiujesz na kierunku powszechnie uważanym za bardzo trudny. A magisterka? Ja, jak widzisz, też mam zastoje przy pisaniu znacznie krótszej z założenia i łatwiejszej pracy, przy poprzedniej pracy było identycznie, no i jest mnóstwo ludzi, którzy również piszą prace latami. A Ty masz przecież córeczkę, i to w takim wieku, kiedy dziecko mocno absorbuje. Praca zawodowa - napewno podniesie Twoją samoocenę, i tak jak Dziewczyny Ci mówią, nie musisz mieć do niej mgr (ja też go nie mam ). Tigrinha ma rację. Musisz tylko uwierzyć w siebie. To tylko tyle, a jednak bardzo wiele, prawda? Tigrinha - ![]() |
|
|
|
|
#1994 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Dzięki kochane za Wasze słowa.
Mają moc. Zbieram się do pionu, powoli. Celem moim jest wiedzieć o sobie tyle, żeby takie gadki nie wzruszały mnie. Chciałabym wiedziec, czy ta kobieta-lekarz była pełna dobrej woli, ale małego wyczucia, czy po prostu urządziła sobie monolog, bo gardzi mną. Nie wiem, nie odzywałam się, jak wypisała kwity, uznałam, że mam już dość, wstałam, powiedziałam dziękuję i do widzenia. I tyle. PS. Wzięlam skierowanie na badanie TSH, ale nie chciała mi dać na FT3 i FT4. Dała na USG tarczycy... Jakies plusy tej wizyty są. Cytat:
To była metafora.
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2011-06-10 o 11:57 |
|
|
|
|
#1995 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 708
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
|
|
|
|
#1996 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Addicted to love nie to miałam na myśli. Trochę mnie zdruzgotała myśl o mnie jako alkoholiczce, aż mnie ciarki przeszły. Nie chce już wracac do tego.
Nebulinko to nasz wątek. Nie mój. Nas wszystkich. Na równi ze mną. Byłam nerwowa ostatnio i może nie miła i przepraszam Cię.
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|
|
|
#1997 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 708
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Fairytale, dziekuje za odpowiedz
![]() to do : ![]() Edytowane przez Addicted to love Czas edycji: 2011-06-10 o 21:40 |
|
|
|
#1998 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 400
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cześć wszystkim. Piszę po ponad miesięcznej przerwie - prawie nie podczytywałam, dopiero dziś zaczęłam nadrabiać zaległości. Aż w środku mnie coś teraz bolało, gdy teraz postanowiłam się odezwać, zaczynałam post kilka razy. uf, na szczęście już mi puściło.
Chcę tu wrócić. Chcę poznać nowe (dla mnie) bywalczynie.Źle mi było bez Was, źle, a jednocześnie nie pozwalałam sobie na pisanie tutaj. Nie rozumiem, nie ogarniam siebie. Odkładałam odpisywanie mdzy innymi w imię "nietracenia czasu" a jednocześnie pierdo.ły przeglądałam. Tak samo jak nie rozumiem, dlaczego odkładałam aż prawie 5 mscy wizytę u lekarza specjalisty, (tutaj mój sukces - wreszcie, po tak długim czasie wybrałam sie do endokrynologa - tak, tak, tarczyca fika...). Jedno jest pewne - trzeba wziąć się do kupy, a początkiem procesu jest m.in. wreszcie odpisanie w tym wątku (bo to urosło do wielkiej żaby, problemu i czegoś czymś się biczowałam - moze tylko dlatego nie odpisywałam? Bo "musiałam" mieć coś do dręczenia się?)---------- Dopisano o 14:07 ---------- Poprzedni post napisano o 13:55 ---------- I znów mi źle, bo mam poczucie, że nie to miałam napisać, że źle to wszystko ujęłam. I już przychodzą myśli - po co pisać znowu? Nie napiszę nic sensownego, po co pisać jakieś plany, skoro i tak wiem, że tych najważniejszych, najbardziej palących spraw nie opiszę, bo gdybym to zrobiła, to czułabym się zobligowana do zrobienia, a nie chcę tego?!! Może też dlatego przestałam pisać? Dobra, dobra, wracam do konkretów. Wiem że mam dwa (albo jeden) duże problemy w tym momencie: - odbiór informacji - jeśli odbieram jakąś informację, to łapię się po fakcie że robię to po swojemu, tak jak ja chcę to usłyszeć - np po wizycie u lekarza widzę, że zostały wątpliwości, że sama sobie dopowiadam, domyślam szczegóły na wyrost, zamiast skupić się, wysłuchać i precyzyjnie dopytać o wszystko na miejscu. - skupienie uwagi - tu już jest jakaś masakra... Nie potrafię (no, chyba, że mnie coś niemiłosiernie wciągnie) przysiąść i skończyć jednej rzeczy - mam ścierać półki, to podleję ze dwa kwiatki, od tej czynności robię przerwę na ułożenie poduszek, wyczyszczenie lustra, a często zapominam co robiłam na samym początku, dopiero gdy np potknę się o miskę ze szmatą przypominam sobie o wycieraniu kurzu. Zawsze to miałam, ale teraz to już pewna przesada. Czyli cel nr 1 - ćwiczyć kończenie zaczętej czynności od razu, "od jednego sztycha". |
|
|
|
#1999 | ||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: .....
Wiadomości: 335
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cytat:
Wydaje mi sie, ze napewno rada Nebuli jest słuszna i musisz sie jakos zabezpieczać, przed odwolaniem lekcji -ale wiadomo stawianie warunków powoduje, że ludzie sa niechetni do wspolpracy i wola od razu zreyzgnowac na rzecz kogos bardziej liberalnego. A moze jakies wyspecjalizowanie sie?? moja kolezanka ale po angielskim dorobila sobie studia podyplomowe i jakies specjalistyczne kursy i teraz zajmuje sie tylko tlumaczeniem. Mysle ze z hiszpanskiego tez jest zapotrzebowanie na tlumaczenia specjalistyczne...(oby). Wiem, ze praca konsultanta telefonicznego nie wydaje sie spelnieniem marzen ale mam dwoje znajomych, którzy tak zaczynali i teraz dziewczyna mowiaca biegle po ang/frac/wlosku jest szefem wszystkich konsultantow na cala europe - w jednej z miedzynarodowych firm, drugi kolega mowi biegle po ang/wlosku/arabsku i tez pnie sie po szczeblach, fakt ze na poczatku nie jest milo ale teraz chyba sa zadowoleni, tyle ze trzeba przejsc ten najgorszy okres....Wydaje mi sie ze zostanie kelnerka to ani cie nie rozwinie, ani nie przyniesie nowych znajomosci, ani nowych opcji... moze lepiej celowac w prace, które kiedys moga zaprocentowac... Trzymam kciuki a jakby co, to ja mysle o nauce hiszpanskiego wiec sie zglosze ![]() Cytat:
lekarskiego, ja mysle o swoim schorzeniu i ukladam w glowie liste pytan, ktore powinnam zadac i teraz juz sie nic nie krepuje, tylko pytam....nie wiedziec czemu czasem mam wrazenie ze lekarze albo malo wiedza, albo nie aktualizuja swojej wiedzy - bo nie wiedza nic o nowych lekach, leczeniu.... albo nie chca sie niczym dzielic.... i mam w nosie czy im sie podobaja moje pytania czy nie - to ja jestem pacjentem i mam prawo wiedziec. Ale fakt faktem stres robi swoje i czlowiek ledwo sie trzyma, a atmosfera jest tak przyjemna ze az sie slabo robi.....O tym skupieniu uwagi mam to samo...ale czasem mysle ze to moze zaleta...bo robie kilka rzeczy jednoczesnie
|
||
|
|
|
#2000 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 193
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Wątek idealnie dla mnie! Mobilizuję się tylko w sytuacjach, kiedy zostanę przyparta do muru, to jest 'na ostatnią chwilę'... Zero organizacji, planowania czasu, czegokolwiek. Nawet zrobienie małych rzeczy, banalnych, czasami nawet tych przyjemnych przychodzi mi z trudnością.
Tym samym pozwolę dodać sobie tutaj listę rzeczy do wykonania na ten weekend (wiele z nich będzie wiązało się ze szkołą, gdyż jestem jeszcze na etapie edukacji) -nauka matematyki -nauka geografii -nauka hiszpańskiego -nauka chemii -bieganie -rozciąganie się Patrząc na to teraz wydaje mi się tego tak niewiele, ale kiedy uświadomię sobie, że pasowałoby się w końcu do tego wziąć odczuwam nerwowy ucisk w żołądku... Należy mi się otrzeźwiąjący kopniak w dupę
__________________
https://wizaz.pl/forum/showthread.php?p=27318366 |
|
|
|
#2001 |
|
tree hugger
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: wild west
Wiadomości: 1 443
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Apeeeeer!
Dobrze, że znowu jesteś. Tęskniłam. ![]() Jeśli mogę Ci coś doradzić, to może warto by było doprecyzować cele? Na przykład nauka matematyki to bardzo ogólne i pojemne stwierdzenie, za które nie wiadomo jak się zabrać i od której strony to ugryźć. Nie wiem jak to jest u Ciebie, ale mnie takie niedookreślone cele przerażają i odrzucają, bo po pierwsze nie wiem, kiedy mogę już uznać daną rzecz za zrealizowaną, a po drugie mam skłonność do przesady i wyobrażania sobie, że to taaakie ogromne i wymagające tyyyle czasu zadanie, że na pewno nie dam mu rady, więc nawet nie próbuję i od razu się poddaję. Nauka tylu a tylu rozdziałów, zrobienie iluś tam zadań albo nauka przez na przykład godzinę brzmi już konkretnie i wiadomo, co jest do zrobienia i ile mniej więcej czasu to zajmie. Przepraszam, że tak nieproszona się wtrącam. I tak w ogóle to witaj w wątku.
__________________
Nie potrafię zmierzyć się z codziennością, choć nadal zdarza mi się wierzyć w cuda i marzyć o lataniu. Edytowane przez isza89 Czas edycji: 2011-06-10 o 19:43 |
|
|
|
#2002 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 472
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cytat:
- odkładałaś pisanie w wątku - urosło to do mega problemu - jak już się do tego zabierasz, to i tak myślisz że Ci nie wyjdzie 3 Kroki Prokrastynacji jak w mordę strzelił! I mówimy o czymś tak banalnym jak PISANIE W WĄTKU Ktoś ostatnio opowiadał o odkładanym od miesięcy telefonie, ale Ty, droga Aper, chyba przebiłaś wszystkich. :PWitaj z powrotem! ![]() Isza, a Ty masz od dłuższego czasu mega flow ) Gratulejszyn i trzymaj tak dalej. ![]() Ja mam czarną chmurę pod tytułem CAE nad soba, no ale staram się nie przejmować. Dzisiaj się dowiedziałam, że pracę zaliczającą studia podyplomowe mogę oddawać do 15 września!!! Juhuuu! Czyli jeszcze to nieszczęsne CAE i waaakaaaacje!!
|
|
|
|
|
#2003 | |
|
tree hugger
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: wild west
Wiadomości: 1 443
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cytat:
) o pozostanie ze mną jeszcze przez 3 tygodnie.
__________________
Nie potrafię zmierzyć się z codziennością, choć nadal zdarza mi się wierzyć w cuda i marzyć o lataniu. Edytowane przez isza89 Czas edycji: 2011-06-10 o 20:59 |
|
|
|
|
#2004 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 708
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
to do :
![]() |
|
|
|
#2005 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cytat:
I co...umęczę się a będę pracować nie w zawodzie To w takim razie mogłam iść na coś prostszego Beznadzieja...ale taka prawda, że wszędzie lepiej jak nas tam nie ma, tak jak Aranel napisała. Tak naprawdę niektórzy ludzie bez żadnego wykształcenia świetnie sobie radzą, a znając jeden język ponad angielski w stopniu zaawansowanym naprawdę można szukać pracy w różnych miejscach i dziedzinach (może właśnie te tłumaczenia?)Cytat:
A ja co? Nie mogę się za żadną zebrać, bo tak...ostatnio tak odseparowałam się od komputera, że nawet nie chcę go włączać i tak potrafię dwa dni nie tykać się komputera ani trochę Sama jestem w szoku... sprawdzam nadal najważniejsze rzeczy w komórce...ale odpisanie za pomocą telefonu na wątku...![]() Będę pisać dla siebie co najwyżej...chociaż ostatnio moje sprawy do zrobienia są monotematyczne - wiem co muszę robić - uczyć się na egzamin Właściwie nic innego mi nie wolno nawet robić, bo nie ma czasu
__________________
|
||
|
|
|
#2006 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 27 783
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cytat:
1. Pracujesz. Prowadzisz dom, udzielasz korepetycji, w przeszłości też czymś się na pewno, choćby drobnymi rzeczami, żeby dorobić, zajmowałaś. To nie jest kobieto ''siedzenie na'' bezrobociu, z naciskiem na: ''siedzenie''. Te badania to jak dla mnie prędzej moga dotyczyć osób, które siedzą dosłownie na pensjach rodziców, i nic nie robią poza graniem czy grzebaniem w sieci. Nie wiem, jak można zestawić zajmowanie się domem, posiadanie na głowie zajęć pożytecznych z punktu widzenia drugiego człowieka (bez względu na to, co by kto mądrego nie miał Ci do powiedzenia, masz małe dziecko, które samo się nie wychowuje tylko potrzebuje uwagi cały czas, w przedszkolu jest parę godzin i do wieczora niańki nie masz, prawda? Prowadzenie domu, opieka nad dzieckiem to nie są rzeczy darmowe, źle, że leży i kwiczy Twoja samoocena co ciągnie Cię w dół, bo Ty nie jesteś żadnym pasożytem tylko masz swój wkład w Waszą rodzinę, do tego finansowy; jeśli Twój facet ma problem z zauważeniem tego, to zacznij prowadzić ściśle kalendarz, co robisz w ciągu dnia, w jakich porach masz czas wolny tak naprawdę - bo wstawianie prania np. w piątek wieczorem to nie jest czas wolny , i ile miesięcznie dokładasz do budżetu) --- z wyuczoną bezradnością. ![]() 2. Kwestia determinacji i wyznaczenia sobie celów. Co mają powiedzieć te kobiety, których mężowie je biją, piją, dopiero są załamane. Ale znajdą się wśród nich i takie, którfe zdecydują się odejść i wyzwolić z cierpienia. A jeszcze są sytacje, kiedy tzw. głowa rodziny, jedyny żywiciel umiera lub choruje, albo odchodzi do kochanki. Jedne się załamią totalnie, drugie będą dążyły do poprawy warunków bytowania. 3. W tym kraju, z tego, co się orientuję, wiele kobiet jest na utrzymaniu mężów, Polska przoduje pod tym względem w Europie. Nie wiem, czy nie jest tak, że nie jest czynnych zawodowo 54 % pań. Nie chcę skłamać, ogólnie mówiąc, ale przeszukaj sobie google'a, sama tego teraz przynajmniej na pewno nie zrobię, bo już późna godzina. 4. W tym kraju chyba również największy na kontynencie odsetek pań prowadzi firmy. Również odsyłam do wyszukiwarki. 5. Ty akurat robiłaś studia dzienne, ale na litość, ludzie robią zaoczne studia w różnym wieku, bo na różnych życiowych etapach do różnych celów ich potrzebują. Żeby dostać awans, utrzymać stanowisko, Ty akurat, żeby wejść na rynek pracy. 6. Pomijam już taki szczegół, że są na świecie ludzie, którzy zmieniają w ogóle zawód, bo dochodzą pewnego dnia do wniosku, że są np. zawodowo wypaleni lub znudzeni. Albo zdobywają w przeciągu jakiegoś czasu drugi zawód i z czasem rezygnują z pierwszego na rzecz drugiego. 5. Pamiętaj, najbardziej (poza niesprawiedliwą ;-)) boli ta opinia, co do której podświadomie (lub świadomie) wiesz, że ktoś (jakąś i w Twoim mniemaniu) ma rację. Czyli w Twoim przypadku, że powinnaś mieć pracę, dyplom (czego życzę). No bo czy bolałoby Cię, gdyby ktoś Ci wmawiał, że masz niebieskie włosy i musisz je obciąć lub zrobić na blond by się nie wyróżniać? Miałabyś to gdzieś ;-) i traktowałabyś jako niedorzeczność. Staraj się przekonać samą siebie, że przede wszystkim żyjesz dla siebie ( i dla rodziny), a nie dla znajomej, ciotki, matki, sąsiada. 7. Krótko mówiąc, to co przede wszystkim musisz zrobić, to znieczulić się na gadanie innych, skoro Cię gadaniem bombardują i nie dają spokoju i tłuką Ci do łba, co powinnaś - i pozbierać psychicznie, żeby móc robić swoje. To jest Twój problem i wszystkich tych, co prokrastynują; za dużo myślenia o tym, czy to co się zrobi zasłuży na pochwałę, a za mało działania jako takiego na skutek świadomości, że nie ma takiej opcji (bo nie ma), żeby usiąść i zrobić coś od razu perfekcyjnie, a chciałoby się być super hiper, i błędne koło. I nigdy więcej nie dawaj wmówić sobie swojemu facetowi, że jesteś cwaniarą, bo wysyłasz go z jego własną córką na spacer. To jest także jego dziecko, a Ty nie jesteś jakimś full serwisem, któremu się już nic nie należy. Edytowane przez Hultaj Czas edycji: 2011-06-11 o 01:29 |
|
|
|
|
#2007 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cytat:
dzięki
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2011-06-11 o 09:47 |
|
|
|
|
#2008 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 708
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Na dzis :
Edytowane przez Addicted to love Czas edycji: 2011-06-11 o 12:34 |
|
|
|
#2009 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 27 783
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Mam wrażenie, że po prostu trafiłaś na osobę z gatunku tych co to znakomicie wiedzą, co jest dla drugich ''najlepsze''. Moją koleżankę gdy poszła do porodu potrafił ponoć opieprzyć nieźle o grubą sylwetkę lekarz, który sam do najszczuplejszych nie należał -- po prostu jak wszędzie może znaleźć się ktoś, kto będzie uważał, że wolno mu Cię zbutać, bo tak mu się podoba. ;-) A może pani jest zwolenniczką terapii prowokatywnej?
Edytowane przez Hultaj Czas edycji: 2011-06-11 o 10:09 |
|
|
|
#2010 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 193
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cytat:
co do Twojej rady to zdecydowanie masz rację, faktycznie matematyka brzmi zbyt ogólnikowo, ale kiedy uzmysłowię sobie, że do nauczenia się mam jedynie jakieś 2-3 rozdziały to od razu patrzę na to bardziej na zasadzie 'da się zrobić'
__________________
https://wizaz.pl/forum/showthread.php?p=27318366 |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 14:06.






Po drugie, kończysz studia...z tego co czasem piszesz, to na pewno nie są to łatwe studia, a w dodatku skończysz je niedługo, wierzę w to
I teraz utknęłam w takim martwym punkcie, że nie wiem co ze sobą zrobić...nic nie mam zaplanowane, bo na rzecz nauki ostatnio nie zajmowałam się żadnym planowaniem. W sumie za kilka dni kolejny egzamin, 100x gorszy od tego, więc może powinnam po prostu znów siąść do nauki 





) 


Dobrze, że znowu jesteś. Tęskniłam. 
I co...umęczę się a będę pracować nie w zawodzie 
