mój tż-et i pieniądze... - Strona 20 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2011-07-03, 20:29   #571
Switezianka_23
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 555
Dot.: mój tż-et i pieniądze...

Wow. Wyjechałam na weekend a tu taki rozwój wątku Normalnie ubawiłam się nieziemsko.

Autorko masz racje, jeżeli chcesz z rodziną sponsorować swojego chłopaka to nie nasze małpy i nie nasz cyrk. Z dobroci serca możecie rozdać wszystkie swoje pieniądze komu chcecie i nam nic do tego. Ale z tego co opisałaś to Twój chłopak tego od Ciebie zaczął wymagać. Bo jak inaczej zrozumieć, że pieniądze, które zaplanowano na WASZE wakacje on chce na coś co będzie jedynie jego (bo chyba współwłasności samochodu nie dostaniesz, wspólnoty majątkowej też nie macie). Albo że gdy uniosłaś się honorem mówiąc, że mu zrobisz prezent za zużyte paliwo bo Cię zabrał do restauracji to SAM wybrał coś tak lekko licząc ze 4 razy przekraczającą wartość, którą sam wyłożył. Gdybyś sama z własnej inicjatywy mu kupiła np. brylantowe spinki do mankietów za kilka tysięcy złotych (bo taki masz kaprys, stać cię, albo uważasz, że jedynie w taki sposób odpowiednio mu wynagrodzisz niedogodności jakie musiał znieść podczas tego obiadu) tobym nie miała nic przeciwko ale jeżeli on sam się domagał drogiego prezentu (i to od osoby, która nie ma własnych zarobków, o ile dobrze rozumiem) to coś jest mocno nie tak. Chyba wszystkie wizażanki w tym wątku to zauważyły.

Pozdrawiam
Switezianka_23 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-07-03, 21:52   #572
aniolecek89
Raczkowanie
 
Avatar aniolecek89
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: Zabrze
Wiadomości: 128
Dot.: mój tż-et i pieniądze...

Ja po prostu tylko jedno powiem, a mianowicie facet według mnie jest bezczelnym pasożytem, który potrafi tylko wykorzystywać innych i ciągnąć od nich pieniądze...Ja bym takiego buraka szybko w kanał puściła na Twoim miejscu...
__________________
"Być spadającą gwiazdą w czyichś marzeniach i spełniać każde życzenie"
aniolecek89 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-07-03, 22:09   #573
Czekoladowaaaa
Raczkowanie
 
Avatar Czekoladowaaaa
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 126
Dot.: mój tż-et i pieniądze...

Cytat:
Napisane przez mpt Pokaż wiadomość
Jak Ci się głupio gapnie, to wiedz, że coś się dzieje. One takie są, przebiegłe dziady. Znad ściery podnoszą gały, że już niby posprzątane, a tam w kącie kłak. I jeszcze by chciał obiad za taką fuszerkę. Pamiętaj, nie ma tak, że przerwie sprzątanie i dorwie się do talerza. Najpierw sprząta - potem je. Najpierw robi zakupy - potem ogląda wiadomości. Nie za darmo. Albo zamontuj telewizor na żeton, to wtedy szybciej się naskłada na zmywarkę i dziad będzie miał więcej czasu na koszenie trawy u dziadka za 500 zł od metra.
Rozbroilas mnie:haha ha:
__________________

Jest 3 658 848 383 mężczyzn na świecie, a Ty przejmujesz się jednym
Czekoladowaaaa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-07-03, 22:15   #574
ammmm
Wtajemniczenie
 
Avatar ammmm
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 2 441
Dot.: mój tż-et i pieniądze...

Cytat:
Napisane przez narciarka Pokaż wiadomość
ja nie mam jak na razie możliwości zarobienia na te wakacje w inny sposób niż u babci bo jeszcze tak naprawdę nie mam wakacji (czekają mnie jeszcze egzaminy na architekturę)

co do pogrubionego to właśnie mój tż-et w ogóle nie przejmuje się tym, że nie dość że by pojechał na wakacje za pieniądze które da moja babcia (bo przecież nikt za prace które wykonujemy u niej nie zapłaciłby nam tyle żeby starczyło na wakacje) to jeszcze chce sobie większą część pieniędzy przywłaszczyć bo jak twierdzi wykonuję większą pracę bo on kosi a ja grabię...
szkoda gadać
__________________
Memu ciału wystarczy 36 i 6 ... mojej duszy potrzeba znacznie wiecej...
ammmm jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-07-03, 22:31   #575
mpt
Zakorzenienie
 
Avatar mpt
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 7 332
Dot.: mój tż-et i pieniądze...

Mnie rozbroiła wyliczanka autorki w wątku: jak spędzacie czas z Tż (czy jakoś tak): "kosimy trawę - on kosi, ja grabię". Nie dopisała, że skosili i zagrabili za to tyle hajsu Może to częsty proceder i warto się tym biznesem zainteresować.
__________________
Tu wyjaśniam w prostych słowach trening, dietę i głowę: instagram.com/prostym_slowem
mpt jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-07-03, 22:38   #576
aniolecek89
Raczkowanie
 
Avatar aniolecek89
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: Zabrze
Wiadomości: 128
Dot.: mój tż-et i pieniądze...

Mpt nikt by nie dał takiej kasy za koszenie trawy...Babcia im robi na maksa przysługę, a koleś na maxa wykorzystuje sytuacje, ale skoro wie, że ma dziewczynę naiwną to ciągnie gdzie tylko może...
__________________
"Być spadającą gwiazdą w czyichś marzeniach i spełniać każde życzenie"
aniolecek89 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-07-03, 22:49   #577
Szarlotka7891
Raczkowanie
 
Avatar Szarlotka7891
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 363
Dot.: mój tż-et i pieniądze...

Cytat:
Napisane przez narciarka Pokaż wiadomość
Pojechał ze mną do restauracji na obiad 20 km w jedną stronę bo chciałam uczcić koniec matur. W czasie jazdy usłyszałam, że to 40 km w dwie strony a to tyle kosztuje itd (ma wspólny samochód z mamą w tej chwili) i wtedy mi się zrobiła głupio i powiedziałam, że kupie mu bluzkę za to że ze mną pojechał ale nie myślałam, że będzie chciał taką aż za 100zł... Za obiad ja płaciłam bo to był mój pomysł żeby tam pojechać a on się nie zająknął, że zapłaci (zbiera na samochód)...
Wychodzi na to, że zapłaciłaś za kolacje, za paliwo (40 km chyba nie kosztuje 90 zł?) czyli zapłaciłaś mu jeszcze za jego towarzystwo...on ma 21 lat a już kręci, wyobraź sobie co będzie za parę lat??jak facet będzie starszy i zrobi się większa sknera:P
__________________
...żaden dzień się nie powtórzy,
nie ma dwóch podobnych nocy,
dwóch tych samych pocałunków,
dwóch jednakich spojrzeń w oczy...


Wisława Szymborska
Szarlotka7891 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-07-03, 22:58   #578
dawidowskasia
Zakorzenienie
 
Avatar dawidowskasia
 
Zarejestrowany: 2010-12
Lokalizacja: Gdzie indziej jestem
Wiadomości: 8 397
Dot.: mój tż-et i pieniądze...

Cytat:
Napisane przez mpt Pokaż wiadomość
Mnie rozbroiła wyliczanka autorki w wątku: jak spędzacie czas z Tż (czy jakoś tak): "kosimy trawę - on kosi, ja grabię". Nie dopisała, że skosili i zagrabili za to tyle hajsu Może to częsty proceder i warto się tym biznesem zainteresować.
Domniemam ,że babcia ma kosiarkę, więc koszenie jest lżejsze niż grabienie, ale niby taki podział tż ustalił.

Cóż ....kuty na 4 nogi, nie da się skrzywdzić
__________________
Cytat:
Napisane przez SALIX Pokaż wiadomość
a dla mnie liczą się intencje. facet, który nie zdradzi tylko dlatego, że nie ma z kim jest dla mnie taką samą szmatą jak facet zdradzający
dawidowskasia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-07-03, 23:14   #579
Caroline1920
Zakorzenienie
 
Avatar Caroline1920
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 3 003
Dot.: mój tż-et i pieniądze...

oj cos mi sie wydaje, ze autko kupione za takie wysepione pieniadze nie bedzie sie spisywalo i nie da rady przebyc tej ogromej trasy 80km dziennie

nie no padlam po wypowiedziach niby taty, mamy i babci
juz widze jak im powiedzialas dokladnie jak sprawa wyglada, jak to Cie traktuje, ze nigdzie wychodzic nie chce, ze glupiego kwiatka na dzien kobiet nie kupi, ze kase ciagnie od wszystkich na okolo bo zbiera a samochod (chyba zebrze a nie zbiera), ze gdy seksu nie chcialas bo gumek nie mieliscie to sie jasie Pan obrazil ale za chwile znow probowal nagabywac a gdy sie nie udalo to wyszedl, a czasem Ty sie od tych jego nagabywan uginalas i zgadzalas itd wymieniac mi sie juz nie chce a o zgrozo byloby co wymieniac...

cudownego Misiaczka udalo Ci sie upolowac

chwilowo myslalam, ze rozum Ci na swoje miejsce wrocil ale widac, ze teraz jest jeszcze gorzej niz w chwili pisania pierwszego posta przez Ciebie
__________________

Edytowane przez Caroline1920
Czas edycji: 2011-07-03 o 23:16
Caroline1920 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-07-03, 23:21   #580
maszToCoChcesz
Zakorzenienie
 
Avatar maszToCoChcesz
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: podlasie
Wiadomości: 4 013
Dot.: mój tż-et i pieniądze...

ja bym tu zrobiła awanturę o wiele rzeczy :O
pieniądze na wakacje są na wakacje, tym bardziej, że są od Twojej babci, więc automatycznie masz do nich większe prawo.
__________________
it's a fool's game
maszToCoChcesz jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-07-03, 23:48   #581
kamila.bg
Rozeznanie
 
Avatar kamila.bg
 
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 891
GG do kamila.bg
Dot.: mój tż-et i pieniądze...

Ech dziewczyny ,nie ma sensu "bić kredensu" .Dziewczyna jest strasznie zaślepiona i udowadnianie jej ,ze nie ma racji mija się z celem.Ale wiem ,ze w duchu napewno przyznaje nam racje tyle tylko ,ze nie chce się do tego przyznać bo boi się samotności .Dlatego woli mieć pasożyta u boku niż wogóle nie mieć nikogo.Tak szczerze to jest mi jej żal.
Może wyjazd na studia ją przed nim uratuje.
__________________
Jeśli nie chce Ci się zrobić czegoś dla siebie -zrób coś dla innych.
kamila.bg jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-07-04, 00:05   #582
tobiaszowa
Zadomowienie
 
Avatar tobiaszowa
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 1 796
Dot.: mój tż-et i pieniądze...

Ja dziewczyny uważam,że lepiej zakończyć ten temat,bo tylko się nadenerwujemy a to i tak nic nie zmieni

Dla mnie ta dziewczyna teraz jest zwykłą ściemniarą i tyle. Najpierw sama przyznawała rację a teraz jest wielce oburzona. Najbardziej jednak spodobało mi się jej kłamstwo na temat tego,że rozmawiała z jego dziadkiem i okazało się,że on w dzień emerytury specjalnie do niego zadzwonił,bo chciał mu dać trochę kasy Czy tylko mi się wydaje,że to ładna bujda? Ja nie wyobrażam sobie rozmawiać z dziadkami TŻ-ta o kasie,no ale może to ja się mylę
tobiaszowa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-07-04, 01:11   #583
skazana_na_bluesa
.
 
Avatar skazana_na_bluesa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 28 052
Dot.: mój tż-et i pieniądze...

chcialam jeszcze zauwazyc pewna niescislosc, z ktorej autorka moze sobie nie zdawac sprawy. skoro dziadek tego chlopaczka ma dobrze prosperujaca formie to nie nalezy mu sie emerutura
skazana_na_bluesa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-07-04, 01:21   #584
jagodowa90
Raczkowanie
 
Avatar jagodowa90
 
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 465
Dot.: mój tż-et i pieniądze...

Skoro twoi rodzice i twoja babcia tak bardzo chcą sie dokladać do auta OBCEJ osoby, to powiedz im, żeby zrobili zrzutę i kupili autko tobie, cobyś mogła sama bez problemu na studia jezdzic.

Mina twojego chłopaka gdybys podjechala swoim autem bylaby bezcenna.
I jestem prawie pewna, ze zwiazek by sie zawalił w mgnieniu oka !
Bo jakbys tak mogła SOBIE kupic, skoro oni wszyscy JEMU mieli dolożyc.

Moze i chłopak nie jest taki zły, moze i chce dobrze, moze i mysli o przyszłosci - ale wierz mi, z boku widać ze widzi w tym wszystkim tylko siebie.

Niech naprawde rodzina kupi auto tobie, a nie daje obcemu facetowi pieniadze. A gdy sie rozstaniecie to co? W zyciu tych pieniedzy nie zobaczysz. A mogłabys je miec dla siebie, wozic sie sama i nie patrzec na nikogo.
Niestety to jest realne myslenie.


Śmieszne to wszystko. Chciałabym żeby rodzinka mojego TZ-ta dołozyla mi do auta i wchodziła w tyłek. ot, co.
jagodowa90 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-07-04, 01:25   #585
ToMowiFacet
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 43
Dot.: mój tż-et i pieniądze...

Uwaga, to mówi facet.

Autorka wątku ma z racji (chyba) wieku siano w głowie, a spisałem ją na straty nie przez poruszony problem, ale późniejsze zachowanie.

Bardziej dziwi mnie postawa Przedpiszczyń. Skupiacie się na żądaniu bluzki/whiskey, braku inicjatywy w Dzień Kobiet i tym podobnych. W wieku 19 lat, na początku związku, to przykre i ważne sprawy, ale czym będą za 5 lat? PIERDOŁAMI bez znaczenia.

Tym, co jest istotne, i co warto było Autorce (zanim nie okazała się naiwną i głupiutką myszką) tłumaczyć, są PEWNE problemy w przyszłości. Teraz są to głupoty typu brak kwiatka na dzień kobiet, kiedyś będą to ultrapoważne sprawy typu opóźnienia w spłacie kredytu hipotecznego, bierność w sprawach zawodowych, brak samodyscypliny, brak ogólnie pojętej męskości.

Rozumiem, że niektóre panie lubią mieć różowe okulary i całymi dniami bredzić o romantycznych uniesieniach i obezwładniającej miłości do tego jedynego, ale facet MUSI być facetem. Musi, nie ma innej drogi. Facet musi znać priorytety, musi umieć tak ustawić żonę i dzieci, by mądrze zarządzać domowym budżetem, musi umieć sobie odmawiać pewnych przyjemności. Nie w imię masochizmu/cierpiętnictwa, ale dlatego że dorosłość to także poświęcenia. Poświęceniem jest jeżdżenie póki co gorszym samochodem i nazbieranie na lepszy. Poświęceniem jest rezygnacja z 47" TV FullHD z 3D na rzecz 32" HDReady oraz podręczników dla dzieci. Poświęceniem jest rezygnacja z ekskluzywnych alkoholi za 90zł na rzecz okazjonalnego piwka za 2x4zł i rachunku za telefon.

Bycie facetem to nie tylko poświęcenia i odmawianie sobie czegoś w imię innych wydatków. To także zarządzanie pewnymi sprawami, którymi kobieta nie powinna musieć się zajmować, jak np. oszczędzanie na emeryturę, trzymanie pewnej płynnej kwoty na nieprzewidziane wydatki, planowanie remontów w domu i tysiąc innych spraw, którymi musi umieć zająć się facet.

Nie czas żałować róż, gdy płoną lasy, i to prawie dosłownie. Nie czas żałować braku kwiatka sprzed roku, gdy młoda i nieodpowiedzialna dziewczyna wiąże się coraz poważniej z kimś, kto jest absolutnie niezdolny do zapewnienia jej bezpiecznej i spokojnej przyszłości. Ktoś, kogo jedynym pomysłem na kupno samochodu jest branie kasy od każdego w okolicy, w przyszłości rozłoży ręce, gdy dziecko będzie musiało co miesiąc brać leki za 400zł, a dziadkowie małżonki będą już w lepszym świecie i nie zaoferują pracy dorywczej za dziesięciokrotność stawki rynkowej.

Na tym powinnyście były się skupić, Szanowne Interlokutorki, pamiętając, że jako dorosła kobieta, żona, pani domu, Autorka stanie przed dużo poważniejszymi problemami niż brak kwiatka na Dzień Kobiet.
ToMowiFacet jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-07-04, 02:15   #586
aniolecek89
Raczkowanie
 
Avatar aniolecek89
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: Zabrze
Wiadomości: 128
Dot.: mój tż-et i pieniądze...

Cytat:
Napisane przez jagodowa90 Pokaż wiadomość
Skoro twoi rodzice i twoja babcia tak bardzo chcą sie dokladać do auta OBCEJ osoby, to powiedz im, żeby zrobili zrzutę i kupili autko tobie, cobyś mogła sama bez problemu na studia jezdzic.

Mina twojego chłopaka gdybys podjechala swoim autem bylaby bezcenna.
I jestem prawie pewna, ze zwiazek by sie zawalił w mgnieniu oka !
Bo jakbys tak mogła SOBIE kupic, skoro oni wszyscy JEMU mieli dolożyc.

Moze i chłopak nie jest taki zły, moze i chce dobrze, moze i mysli o przyszłosci - ale wierz mi, z boku widać ze widzi w tym wszystkim tylko siebie.

Niech naprawde rodzina kupi auto tobie, a nie daje obcemu facetowi pieniadze. A gdy sie rozstaniecie to co? W zyciu tych pieniedzy nie zobaczysz. A mogłabys je miec dla siebie, wozic sie sama i nie patrzec na nikogo.
Niestety to jest realne myslenie.


Śmieszne to wszystko. Chciałabym żeby rodzinka mojego TZ-ta dołozyla mi do auta i wchodziła w tyłek. ot, co.
Mała popraweczka...Jego mama i jego dziadkowie dali mu pieniądze na samochód...A on chce pieniądze od laski na samochód które zarobią u babci dziewczyny, które miały iść na wspólne wakacje...
__________________
"Być spadającą gwiazdą w czyichś marzeniach i spełniać każde życzenie"
aniolecek89 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-07-04, 08:26   #587
Luba
Zakorzenienie
 
Avatar Luba
 
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Bawaria
Wiadomości: 24 540
Dot.: mój tż-et i pieniądze...

Cytat:
Napisane przez narciarka Pokaż wiadomość
Rozmawiałam o tej całej sytuacji z rodzicami i babcią.
Tata stwierdził że: on się mojemu tż-etowi nie dziwi, że chce kupić porządny samochód bo sam dojeżdża codziennie te 80-90km w dwie strony do pracy do innego miasta od 18 lat i wie jak samochody tańsze potrafią być zawodne na takich trasach. Bo co innego jeżdżenie 80-90km a co innego po mieście. Jeśli komuś się samochód zepsuje a musi dojechać do miejsca pracy które jest w jego mieście to wsiada do autobusu/tramwaju i jedzie a mój tż-et by musiał brać w takiej sytuacji wolne na żądanie za które można wylecieć z pracy bo połączenia nie ma z jego wsi do miejsca pracy żeby dojechać na 7 rano do pracy.

Mama stwierdziła, że: powinnam się cieszyć, że mój tż-et zbiera na porządny samochód, chce się czegoś dorobić itd, że razem z tatą dojeżdża codziennie do pracy do innego miasta i wie że samochód musi mój tż-et mieć niezawodny i porządny i dobrze że na taki zbiera i że jak nam braknie na wakacje to ona nam dołoży

Babcia natomiast powiedziała: żeby mój tż-et wziął sobie na samochód część pieniędzy z tych które miały być na wakacje a ona nam jeszcze na wakacje dołoży, że samochód to jest kupno na lata i żeby kupił sobie porządny tym bardziej że codziennie będzie nim dojeżdżał tyle kilometrów a ja razem z nim.

Bo będę od października dojeżdżać razem z tż-etem do tego innego miasta o ile będziemy jechać mniej więcej na tą samą godzinę i od razu mówie, że płacić mu za ropę za tą jazdę nie będę i powtarza to nawet mój tż-et od dawna
Niedaleko pada jabłko od jabłoni.
Córka się z rodziny nie wyrodziła.

A chłopakowi to się będę szczerze dziwiła jak tę rodzinę kiedykolwiek opuści, przecież ma u nich jak pączek w maśle.
__________________
Nie jestem na tyle młody żeby wiedzieć wszystko
J.M. Barrie


Afazja, darmowa strona z cwiczeniami!
Luba jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-07-04, 08:59   #588
dawidowskasia
Zakorzenienie
 
Avatar dawidowskasia
 
Zarejestrowany: 2010-12
Lokalizacja: Gdzie indziej jestem
Wiadomości: 8 397
Dot.: mój tż-et i pieniądze...

Cytat:
Napisane przez Luba Pokaż wiadomość
Niedaleko pada jabłko od jabłoni.
Córka się z rodziny nie wyrodziła.

A chłopakowi to się będę szczerze dziwiła jak tę rodzinę kiedykolwiek opuści, przecież ma u nich jak pączek w maśle.
A ja myśle,że nawet jeśli z nimi rozmawiała (w co wątpie) to tylko spytała co myślą o tym,że chłopak zbiera na droższy samochód. To pewnie się rodzice zachwycają,że taki zaradny i ambitny

Ale jakby wiedzieli jak w istocie wygląda to zbieranie (czyli wyłudzanie od dziadków, babci autorki, od samej autorki a nawet od własnej matki!!!!!) to inaczej by na sprawę spojrzeli.

Nie wiem w ogóle po co autorka pisze,że on oszczędza na samochód Ja rozumiem,że można oszczędzać ze swoich zarobków czy cóś, ale w sytuacji , w której on dokłada do auta 1/4 a reszta wydębiona od krewnych to należy nazwać sprawy po imieniu.


Jeżeli to dla niego oznacza oszczędzanie i zbieranie to jaka musi być sytuacja,żeby przyznał,że coś od kogoś dostał
__________________
Cytat:
Napisane przez SALIX Pokaż wiadomość
a dla mnie liczą się intencje. facet, który nie zdradzi tylko dlatego, że nie ma z kim jest dla mnie taką samą szmatą jak facet zdradzający
dawidowskasia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-07-04, 09:12   #589
new woman in town
Zakorzenienie
 
Avatar new woman in town
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: W.
Wiadomości: 3 214
Dot.: mój tż-et i pieniądze...

Cytat:
Napisane przez narciarka Pokaż wiadomość
no to nie wierz

Chodziło o to że od 2-3 miesięcy oszczędza dlatego np za wakacje nie zapłaci i ja zapłaciłam za tą restauracje. Ale takie drobne rzeczy jak lody, gazety, zakupy za ok 20 zł to mi funduje i nie pozwoli sobie za to oddać albo żebym ja placiła.


-------------------

Rozmawiałam o tej całej sytuacji z rodzicami i babcią.
Tata stwierdził że: on się mojemu tż-etowi nie dziwi, że chce kupić porządny samochód bo sam dojeżdża codziennie te 80-90km w dwie strony do pracy do innego miasta od 18 lat i wie jak samochody tańsze potrafią być zawodne na takich trasach. Bo co innego jeżdżenie 80-90km a co innego po mieście. Jeśli komuś się samochód zepsuje a musi dojechać do miejsca pracy które jest w jego mieście to wsiada do autobusu/tramwaju i jedzie a mój tż-et by musiał brać w takiej sytuacji wolne na żądanie za które można wylecieć z pracy bo połączenia nie ma z jego wsi do miejsca pracy żeby dojechać na 7 rano do pracy.

Mama stwierdziła, że: powinnam się cieszyć, że mój tż-et zbiera na porządny samochód, chce się czegoś dorobić itd, że razem z tatą dojeżdża codziennie do pracy do innego miasta i wie że samochód musi mój tż-et mieć niezawodny i porządny i dobrze że na taki zbiera i że jak nam braknie na wakacje to ona nam dołoży

Babcia natomiast powiedziała: żeby mój tż-et wziął sobie na samochód część pieniędzy z tych które miały być na wakacje a ona nam jeszcze na wakacje dołoży, że samochód to jest kupno na lata i żeby kupił sobie porządny tym bardziej że codziennie będzie nim dojeżdżał tyle kilometrów a ja razem z nim.

Bo będę od października dojeżdżać razem z tż-etem do tego innego miasta o ile będziemy jechać mniej więcej na tą samą godzinę i od razu mówie, że płacić mu za ropę za tą jazdę nie będę i powtarza to nawet mój tż-et od dawna

No coż - niektórzy nawet dopłacą aby ich pociechę ktoś "wziął".
Szkoda że nie masz wsparcia w rodzicach. Szkoda, że uważają , że to dobrze, że mu dołożą do samochodu, że chlopak wyłudzający pieniądze od rodziny własnej i swojej dziewczyny jest zaradny i ambitny.
Szkoda, że muszą płacić chłopakowi corki za to żeby chciał spędzić z nia czas...smutne to.
new woman in town jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-07-04, 09:20   #590
madzia0007
Zadomowienie
 
Avatar madzia0007
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Holandia
Wiadomości: 1 734
Dot.: mój tż-et i pieniądze...

po co sie produkowac, autorka zadecydowala. ja mam do dodania tylko tyle ze na razie nie dostrzega problemu bo nie maja wspolnych pieniedzy ale o ile dojdzie do slubu to da jej popalic - nie pozwoli ci nic sobie kupic, wakacji tez nie potrzebuje bo on przeciez mysli przyszlosciowo i na cos tam odklada. tez mialam mega skapego faceta i te 2 lata wspominam jako najgorsze w moim zyciu bo przesiedzialam je w jego mieszkaniu nie wychodzac nigdzie i bedac rozliczana z kazdego grosika, a podwozki to juz wogole. facet z klasa tak nie robi, niestety twoj chlopak jej nie ma. no ale jak sie poscielesz tak sie wyspisz
madzia0007 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-07-04, 10:56   #591
shirleyyy
Rozeznanie
 
Avatar shirleyyy
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: z Nibylandii
Wiadomości: 885
Dot.: mój tż-et i pieniądze...

Cytat:
Napisane przez madzia0007 Pokaż wiadomość
po co sie produkowac, autorka zadecydowala. ja mam do dodania tylko tyle ze na razie nie dostrzega problemu bo nie maja wspolnych pieniedzy ale o ile dojdzie do slubu to da jej popalic - nie pozwoli ci nic sobie kupic, wakacji tez nie potrzebuje bo on przeciez mysli przyszlosciowo i na cos tam odklada. tez mialam mega skapego faceta i te 2 lata wspominam jako najgorsze w moim zyciu bo przesiedzialam je w jego mieszkaniu nie wychodzac nigdzie i bedac rozliczana z kazdego grosika, a podwozki to juz wogole. facet z klasa tak nie robi, niestety twoj chlopak jej nie ma. no ale jak sie poscielesz tak sie wyspisz



i kropka. nic już dodawać w tym watku nie trzeba
__________________
"But you didn't have to cut me off
Make out like it never happened
And that we were nothing
I don't even need your love
But you treat me like a stranger"...
shirleyyy jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-07-04, 11:08   #592
jagodowa90
Raczkowanie
 
Avatar jagodowa90
 
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 465
Dot.: mój tż-et i pieniądze...

Cytat:
Mała popraweczka...Jego mama i jego dziadkowie dali mu pieniądze na samochód...A on chce pieniądze od laski na samochód które zarobią u babci dziewczyny, które miały iść na wspólne wakacje...
Tak, tak, ja wiem ze to jego rodzinka mu sponsoruje a on chce wyłudzic od babci dziewczyny.
Ale czytajac wypowiedzi jej rodzicow i babci, ktorzy sklonni sa poswiecic swoje pieniadze w imie niby zaradnego pana (kasa od babci na auto a mama da na wakacje) to zamiast dokladac pasożytowi i jakby nie patrzec obcej osobie to lepiej chyba zeby ta siano zlozyli i kupili male auto swojej corce/wnuczce.

Ah, pewnie tak sie nie da, bo sie jasnie pan by obrazil !


Nie zal mi autorki. Takich ludzi sie w tych czasach niestety ale tylko wykorzystuje, skoro wlasnego rozumu nie maja. Zycie.
jagodowa90 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-07-04, 11:16   #593
FikcjaJestModna
Wtajemniczenie
 
Avatar FikcjaJestModna
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 2 690
Dot.: mój tż-et i pieniądze...

Przeczytałam prawie cały wątek, ręce mi opadły, brak mi słów... Co jak co, można być ślepo zakochanym i nie widzieć złego, ale żeby AŻ TAK?!
Nie będę już się rozwodzić o tym, jak to Twój "TŻ" chce ściągać z babci pieniądze itd., bo o tym wszyscy już pisali wielokrotnie i powielanie nie ma sensu. Chyba do autorki nie dociera nic... A jeśli dotarło to chłopak ją miłym słówkiem pewnie zawraca z dobrego toru myślenia na ten swój...
Ktoś napisał, że dojrzał gdzieś Twój suwaczek i okazało się, że jesteś z chłopakiem już ponad dwa lata Jak to się stało, że tyle wytrzymałaś? Ja bym odjechała psychicznie w takiej sytuacji...

Wiesz co? Mam taką małą radę dla Ciebie. Chłopak wymaga, gdy ma kobietę na dłoni, na skinienie palcem. Gdy kobieta odpuści sobie, bo wie, że coś nie ma sensu, przestanie za mężczyzną biegać, wtedy - jeśli mu zależy - on sam przyjdzie, zauważy uczucia, emocje, a nie przyziemne rzeczy, ZACZNIE SIĘ STARAĆ. W taki sposób możesz mu pokazać, że jego zachowanie nie jest godne, dorosłego już przecież, mężczyzny, że nie będziesz tego tolerować (przecież spacerki nie zatuszują tego co złe...) i że o Ciebie trzeba się postarać,


U mnie sytuacja jest podobna, mój TŻ ma 22 lata, ma własą firmę, która współpracuje z firmą jego taty. Ja w tym roku zaczynam studia. Mieszkamy od siebie jakieś 80 km, jednak spotykamy się mniej więcej co tydzień, czasem udaje się na trzy dni z rzędu, gdy jadę do babci, która mieszka 7 km od niego. Przyjazdy do mnie nie są jakimś wielkim problemem dla niego, nie jest mu żal 60 zł na podróż do mnie. Ja czasem odłożę kilkanaście złotych i pojadę do niego pociągiem, udaje się wszystko pogodzić. Ja czasem upiekę dla niego coś pysznego (uwielbiam gotować!), ugotuję, a on przy zakupach na grilla itd. nie chce ode mnie ani grosza, gdyż wie, że ja na siebie nie zarabiam a ciągle od rodziców brać nie wypada, prawda? Mi jest czasem niezręcznie, ale to wszystko się wyrównuje. Obecnie TŻ odkłada sobie pieniążki na nowy komputer, potem ma w planach nowy samochód, jednak nie jest to aż takim priorytetem, żeby nie przyjechał do mnie, "bo to przecież 60 zł w plecy" taka podróż. Na wakacjach byliśmy, bo dla niego to jest jednak ważniejsze niż auto czy komputer, jak się miesiąc czy pół roku kupno przesunie - nikt raczej nie ucierpi, skoro obecny sprzęt nie jest najgorszy i jest na chodzie.

Poczytaj moją sytuację z 10 razy, przemyśl, i zastanów się, czy WARTO? Czy nie byłabyś mniej problemowa, mniej zmartwiona, gdybyś była dla TŻ jednak ważniejsza niż sprzęt, który jest wybujałym marzeniem?

"Cóż, ludzie mają różne priorytety", no trudno...
__________________
Jeżeli nie rozumiesz bez tłumaczenia, to znaczy, że nie zrozumiesz, choćbym ci nie wiem ile tłumaczył.
FikcjaJestModna jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-07-04, 12:59   #594
Madaaa
Zakorzenienie
 
Avatar Madaaa
 
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 11 750
Dot.: mój tż-et i pieniądze...

Cytat:
Napisane przez jagodowa90 Pokaż wiadomość
Skoro twoi rodzice i twoja babcia tak bardzo chcą sie dokladać do auta OBCEJ osoby, to powiedz im, żeby zrobili zrzutę i kupili autko tobie, cobyś mogła sama bez problemu na studia jezdzic.

Mina twojego chłopaka gdybys podjechala swoim autem bylaby bezcenna.
I jestem prawie pewna, ze zwiazek by sie zawalił w mgnieniu oka !
Bo jakbys tak mogła SOBIE kupic, skoro oni wszyscy JEMU mieli dolożyc.

Moze i chłopak nie jest taki zły, moze i chce dobrze, moze i mysli o przyszłosci - ale wierz mi, z boku widać ze widzi w tym wszystkim tylko siebie.

Niech naprawde rodzina kupi auto tobie, a nie daje obcemu facetowi pieniadze. A gdy sie rozstaniecie to co? W zyciu tych pieniedzy nie zobaczysz. A mogłabys je miec dla siebie, wozic sie sama i nie patrzec na nikogo.
Niestety to jest realne myslenie.


Śmieszne to wszystko. Chciałabym żeby rodzinka mojego TZ-ta dołozyla mi do auta i wchodziła w tyłek. ot, co.
No wiesz, ale jak ona zrobi prawo jazdy i bedzie jeżdić samochodem, to stanie się jeszcze większa ofiara swojego tz. Zrobi z niej darmowego taksówkarza

Edytowane przez Madaaa
Czas edycji: 2011-07-04 o 13:00
Madaaa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-07-04, 15:17   #595
dawidowskasia
Zakorzenienie
 
Avatar dawidowskasia
 
Zarejestrowany: 2010-12
Lokalizacja: Gdzie indziej jestem
Wiadomości: 8 397
Dot.: mój tż-et i pieniądze...

Cytat:
Napisane przez FikcjaJestModna Pokaż wiadomość
Przeczytałam prawie cały wątek, ręce mi opadły, brak mi słów... Co jak co, można być ślepo zakochanym i nie widzieć złego, ale żeby AŻ TAK?!
Nie będę już się rozwodzić o tym, jak to Twój "TŻ" chce ściągać z babci pieniądze itd., bo o tym wszyscy już pisali wielokrotnie i powielanie nie ma sensu. Chyba do autorki nie dociera nic... A jeśli dotarło to chłopak ją miłym słówkiem pewnie zawraca z dobrego toru myślenia na ten swój...
Ktoś napisał, że dojrzał gdzieś Twój suwaczek i okazało się, że jesteś z chłopakiem już ponad dwa lata Jak to się stało, że tyle wytrzymałaś? Ja bym odjechała psychicznie w takiej sytuacji...

Wiesz co? Mam taką małą radę dla Ciebie. Chłopak wymaga, gdy ma kobietę na dłoni, na skinienie palcem. Gdy kobieta odpuści sobie, bo wie, że coś nie ma sensu, przestanie za mężczyzną biegać, wtedy - jeśli mu zależy - on sam przyjdzie, zauważy uczucia, emocje, a nie przyziemne rzeczy, ZACZNIE SIĘ STARAĆ. W taki sposób możesz mu pokazać, że jego zachowanie nie jest godne, dorosłego już przecież, mężczyzny, że nie będziesz tego tolerować (przecież spacerki nie zatuszują tego co złe...) i że o Ciebie trzeba się postarać,


U mnie sytuacja jest podobna, mój TŻ ma 22 lata, ma własą firmę, która współpracuje z firmą jego taty. Ja w tym roku zaczynam studia. Mieszkamy od siebie jakieś 80 km, jednak spotykamy się mniej więcej co tydzień, czasem udaje się na trzy dni z rzędu, gdy jadę do babci, która mieszka 7 km od niego. Przyjazdy do mnie nie są jakimś wielkim problemem dla niego, nie jest mu żal 60 zł na podróż do mnie. Ja czasem odłożę kilkanaście złotych i pojadę do niego pociągiem, udaje się wszystko pogodzić. Ja czasem upiekę dla niego coś pysznego (uwielbiam gotować!), ugotuję, a on przy zakupach na grilla itd. nie chce ode mnie ani grosza, gdyż wie, że ja na siebie nie zarabiam a ciągle od rodziców brać nie wypada, prawda? Mi jest czasem niezręcznie, ale to wszystko się wyrównuje. Obecnie TŻ odkłada sobie pieniążki na nowy komputer, potem ma w planach nowy samochód, jednak nie jest to aż takim priorytetem, żeby nie przyjechał do mnie, "bo to przecież 60 zł w plecy" taka podróż. Na wakacjach byliśmy, bo dla niego to jest jednak ważniejsze niż auto czy komputer, jak się miesiąc czy pół roku kupno przesunie - nikt raczej nie ucierpi, skoro obecny sprzęt nie jest najgorszy i jest na chodzie.

Poczytaj moją sytuację z 10 razy, przemyśl, i zastanów się, czy WARTO? Czy nie byłabyś mniej problemowa, mniej zmartwiona, gdybyś była dla TŻ jednak ważniejsza niż sprzęt, który jest wybujałym marzeniem?

"Cóż, ludzie mają różne priorytety", no trudno...
Nie, u Ciebie sytuacja jest normalna i zdrowa a u autorki PATOL pełną gębą
__________________
Cytat:
Napisane przez SALIX Pokaż wiadomość
a dla mnie liczą się intencje. facet, który nie zdradzi tylko dlatego, że nie ma z kim jest dla mnie taką samą szmatą jak facet zdradzający
dawidowskasia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-07-04, 15:48   #596
on11
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 13
Dziwne to wszystko... niestety mój pierwszy post został dopiero dziś dodany i nikt już nie patrzy tych parę stron wstecz...:P
on11 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-07-04, 16:06   #597
kamila.bg
Rozeznanie
 
Avatar kamila.bg
 
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 891
GG do kamila.bg
Dot.: mój tż-et i pieniądze...

Cytat:
Napisane przez jagodowa90 Pokaż wiadomość
Skoro twoi rodzice i twoja babcia tak bardzo chcą sie dokladać do auta OBCEJ osoby, to powiedz im, żeby zrobili zrzutę i kupili autko tobie, cobyś mogła sama bez problemu na studia jezdzic.

Mina twojego chłopaka gdybys podjechala swoim autem bylaby bezcenna.
I jestem prawie pewna, ze zwiazek by sie zawalił w mgnieniu oka !
Bo jakbys tak mogła SOBIE kupic, skoro oni wszyscy JEMU mieli dolożyc.

Moze i chłopak nie jest taki zły, moze i chce dobrze, moze i mysli o przyszłosci - ale wierz mi, z boku widać ze widzi w tym wszystkim tylko siebie.

Niech naprawde rodzina kupi auto tobie, a nie daje obcemu facetowi pieniadze. A gdy sie rozstaniecie to co? W zyciu tych pieniedzy nie zobaczysz. A mogłabys je miec dla siebie, wozic sie sama i nie patrzec na nikogo.
Niestety to jest realne myslenie.


Śmieszne to wszystko. Chciałabym żeby rodzinka mojego TZ-ta dołozyla mi do auta i wchodziła w tyłek. ot, co.
Nawet gdyby tak by się stalo to dziewczyna i tak by dobrowolnie oddała to auto swojemu chlopakowi ( z bananem na buzi) bo przecież on ma zarąbistą siłę perswazji....(niekonieczn ie do dobrego).
__________________
Jeśli nie chce Ci się zrobić czegoś dla siebie -zrób coś dla innych.

Edytowane przez kamila.bg
Czas edycji: 2011-07-04 o 16:10
kamila.bg jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-07-04, 16:32   #598
szczesciaraaa
Raczkowanie
 
Avatar szczesciaraaa
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 211
Dot.: mój tż-et i pieniądze...

Nie za daleko się zagalopowałyście? Przecież to jej życie i niech robi co chce a to co teraz tu piszecie jest już wręcz niesmaczne

Edytowane przez szczesciaraaa
Czas edycji: 2011-07-04 o 16:34
szczesciaraaa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-07-04, 17:02   #599
Diablica z Tasmanii
Zakorzenienie
 
Avatar Diablica z Tasmanii
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: z zielonej łąki:)
Wiadomości: 3 496
Dot.: mój tż-et i pieniądze...

Cytat:
Napisane przez szczesciaraaa Pokaż wiadomość
Nie za daleko się zagalopowałyście? Przecież to jej życie i niech robi co chce a to co teraz tu piszecie jest już wręcz niesmaczne
Narciarko bronisz sama siebie?
__________________
...gdyby tak człowieka skrzyżować z kotem,
człowiekowi wyszłoby to na dobre, ale kotu by z pewnością zaszkodziło...

Mark Twain
Diablica z Tasmanii jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-07-04, 17:27   #600
GagaFace
Zadomowienie
 
Avatar GagaFace
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 1 234
Dot.: mój tż-et i pieniądze...

Cytat:
Napisane przez Diablica z Tasmanii Pokaż wiadomość
Narciarko bronisz sama siebie?

Ale tak jest. Za przeproszeniem Autorka ma nas w d..
A z tego wątku taki GORĄCY temat się zrobił ..
__________________
Sztywny moralny kodeks z dala od chorych podniet.


GagaFace jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 08:14.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.