Zazdrośnice cz. 38 - Strona 62 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum ślubne > Jeszcze przed ślubem

Notka

Jeszcze przed ślubem Na tym forum rozmawiamy o tym co powinno zadziać się jeszcze przed ślubem, czyli o wieczorku panieńskim, prezentach.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2011-07-05, 19:50   #1831
czarna_kawa80
Zakorzenienie
 
Avatar czarna_kawa80
 
Zarejestrowany: 2007-10
Lokalizacja: Kielce
Wiadomości: 9 399
GG do czarna_kawa80
Dot.: Zazdrośnice cz. 38

Cytat:
Napisane przez majasn Pokaż wiadomość
hej

poryczałam się na filmiku Gleni..piękne to było

wróciłam z pracy i zabrałam się za gotowanie leczo :P stanowczo tego mi było trzeba teraz pora zabrać się za drugą pracę, a następnie szukanie mieszkań
a mnie sie tnie
__________________
Panna Żelazny Zad
wizażuję sobie https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=343695 ZAPRASZAM


https://wizaz.pl/Mikroreklama






jestem zbyt za✂✂✂ista żeby ociekac za✂✂✂istością, to za✂✂✂istość ocieka mną


czarna_kawa80 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-05, 19:54   #1832
majasn
Zakorzenienie
 
Avatar majasn
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 6 012
Dot.: Zazdrośnice cz. 38

Cytat:
Napisane przez czarna_kawa80 Pokaż wiadomość
a mnie sie tnie
__________________
...kocham i jestem kochana...
01.08.2013
15.08.2014
majasn jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-05, 20:13   #1833
raingirl
Zakorzenienie
 
Avatar raingirl
 
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 11 519
Dot.: Zazdrośnice cz. 38

Cytat:
Napisane przez justyna_dt Pokaż wiadomość
Przyznawać się, które mają last.fm?
Np. ja wysłałam wszystkim zaproszenie
Cytat:
Napisane przez Hawwa87 Pokaż wiadomość
Byłam też dziś w Vision Express żeby załatwić soczewki. Utwierdziłam się w przekonaniu, że jestem beznadziejna - chyba z pół godziny nie udawało mi się ich założyć, widziałam, że babka jest już nerwowa i tylko czekałam, aż wyszarpie mnie za włosy Generalnie czuję, że będę miała z tym przeboje... A o VE się nie wypowiem - zawsze kupowałam u nich okulary i byłam zadowolona, ale dziś mnie nieco rozczarowali
Spoko, nauczysz się tylko ćwicz dużo - mi na początku założenie soczewek zabierało i ze 40 minut a teraz zakładam i zdejmuję bez problemów Chociaż pierwsze samodzielne ściągnięcie było bardzo traumatycznym przeżyciem
raingirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-05, 20:17   #1834
antonina_bielska
Polka Ogarniaczka
 
Avatar antonina_bielska
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: słoikowo
Wiadomości: 8 107
Dot.: Zazdrośnice cz. 38

mnie się też tnie, dlatego zostawiam go sobie na późny wieczór, wtedy moje łącze żyje

Ja mam ochotę kupić kolorowe soczewki, brązowe, żeby zobaczyć jakbym wyglądała

---------- Dopisano o 20:17 ---------- Poprzedni post napisano o 20:15 ----------

Cytat:
Napisane przez raingirl Pokaż wiadomość
Np. ja wysłałam wszystkim zaproszenie
a ja nie mam zaproszenia, buu
__________________
Lubię czytać

„Leć tam gdzie miłość głaszcze Cię dłonią, nie płacz za tymi, co miłość Twą trwonią”
antonina_bielska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-05, 20:19   #1835
raingirl
Zakorzenienie
 
Avatar raingirl
 
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 11 519
Dot.: Zazdrośnice cz. 38

Cytat:
Napisane przez antonina_bielska Pokaż wiadomość
a ja nie mam zaproszenia, buu
Wysłałam
raingirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-05, 20:22   #1836
antonina_bielska
Polka Ogarniaczka
 
Avatar antonina_bielska
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: słoikowo
Wiadomości: 8 107
Dot.: Zazdrośnice cz. 38

uff, mam już
__________________
Lubię czytać

„Leć tam gdzie miłość głaszcze Cię dłonią, nie płacz za tymi, co miłość Twą trwonią”
antonina_bielska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-05, 20:22   #1837
raingirl
Zakorzenienie
 
Avatar raingirl
 
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 11 519
Dot.: Zazdrośnice cz. 38

Cytat:
Napisane przez antonina_bielska Pokaż wiadomość
uff, mam już
Nie strasz mnie
raingirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-05, 20:27   #1838
antonina_bielska
Polka Ogarniaczka
 
Avatar antonina_bielska
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: słoikowo
Wiadomości: 8 107
Dot.: Zazdrośnice cz. 38

koocham moją radióweczkę, strony mi wyświetla jak chce :/
__________________
Lubię czytać

„Leć tam gdzie miłość głaszcze Cię dłonią, nie płacz za tymi, co miłość Twą trwonią”
antonina_bielska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-05, 20:32   #1839
kasia0912
Zakorzenienie
 
Avatar kasia0912
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 13 509
Dot.: Zazdrośnice cz. 38

Hej wam jestem wykończona i chcę mi się spać.

i dziś chciałam do domu zabrać taką słodką dziewczynkę ma 2.5 roku, a taka jest mądra i ładnie ćwiczy i jeszcze to jej "Niecie już"
__________________
Dumna Ciocia 2.06.2015

Razem: 10.08.2016

Zaręczeni 1.09.2017

Ślubujemy 24.08.2018











kasia0912 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-05, 20:34   #1840
antonina_bielska
Polka Ogarniaczka
 
Avatar antonina_bielska
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: słoikowo
Wiadomości: 8 107
Dot.: Zazdrośnice cz. 38

cześć Piękne
__________________
Lubię czytać

„Leć tam gdzie miłość głaszcze Cię dłonią, nie płacz za tymi, co miłość Twą trwonią”
antonina_bielska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-05, 20:35   #1841
aleksandrettaa
Zakorzenienie
 
Avatar aleksandrettaa
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 13 962
Dot.: Zazdrośnice cz. 38

cześć
__________________
Razem
Jestem na TAK
NA ZAWSZE


Buła jest z nami od 25.11.2014
aleksandrettaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-05, 20:44   #1842
capriola_87
Zakorzenienie
 
Avatar capriola_87
 
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Gdańsk
Wiadomości: 8 812
Dot.: Zazdrośnice cz. 38

ooo ja też mam od Rain!

oto ja jakby ktoś jeszcze szukał: http://www.lastfm.pl/user/Capriola

---------- Dopisano o 20:44 ---------- Poprzedni post napisano o 20:40 ----------

Cytat:
Napisane przez aleksandrettaa Pokaż wiadomość
cześć
Cześć Aleks, co u Ciebie?
__________________
capriola_87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-05, 20:47   #1843
elle elle
Rozeznanie
 
Avatar elle elle
 
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: Centrum Polski
Wiadomości: 790
Dot.: Zazdrośnice cz. 38

czesc
__________________
Czas to miłość

Wymiana kosmetyczna

Klik!
Wybieram grupę Color!

elle elle jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-05, 20:49   #1844
aleksandrettaa
Zakorzenienie
 
Avatar aleksandrettaa
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 13 962
Dot.: Zazdrośnice cz. 38

Cytat:
Napisane przez capriola_87 Pokaż wiadomość
Cześć Aleks, co u Ciebie?
A nic ciekawego. W pracy sajgon i mają być zwolnienia za miesiąc więc trza nowej szukać. Rok zaliczyłam łącznie z seminarium więc tyle dobrego. Nadrobiłam was ale jakoś weny nie mam. Powiem tylko, że moi rodzice to jednak luzaki
__________________
Razem
Jestem na TAK
NA ZAWSZE


Buła jest z nami od 25.11.2014
aleksandrettaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-05, 20:50   #1845
Gleniusia
Zakorzenienie
 
Avatar Gleniusia
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Trójmiasto
Wiadomości: 3 012
Dot.: Zazdrośnice cz. 38

Dziękuję kochane, cieszę się, że filmik się podoba byliśmy oogromnie szczęśliwi i cały czas prawie uśmiechnięci mimo zmęczenia - no i to chyba było widać na filmiku zaraz postaram się sklecić jakąś relację, bo Mąż na piłkę poszedł

Hawwa nie przejmuj się, rozumiemy, że nie mogliście dotrzeć - ale z tym sms-em o 2 w nocy przed ślubem to przegięłaś pałkę hehe żartuję, na szczęście dotarł tuż po naszym położeniu się, więc nie zdążył nas obudzić

Osz, dziękujemy, że byliście, dziękujemy za prezent i za wspólną zabawę nie było za dużo czasu, żeby pogadać, ale mam nadzieję, że było ok


Cytat:
Napisane przez capriola_87 Pokaż wiadomość
Ja nie mam męża
Chcę męża Gleni i TŻta...Carmi!
nie oddam!

Cytat:
Napisane przez Claris Pokaż wiadomość
hej

Obejrzeliśmy film Gleniusi )) przysięga a ta parka przy końcu (co oni robią?) nieźli są, się uśmialiśmy
to na końcu to był jeden z konkursów oczepinowych - dyscypliny sportowe było 5 par i losowali dyscypliny: ta para na podłodze wylosowała jazdę konną a ten chłopak w długich włosach akrobatykę, stąd te wywijasy no i mieli do muzyki pokazywać te dyscypliny...

no dobra, to zabieram się za relację, a potem może uda mi się coś niecoś nadrobić
__________________
MY
Zaręczeni!
Nasz ślubik
Karinka
Maleństwo




"Bez Ciebie dzisiejsze wzruszenia byłyby tylko martwym naskórkiem dawnych uniesień..."
Gleniusia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-05, 20:52   #1846
capriola_87
Zakorzenienie
 
Avatar capriola_87
 
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Gdańsk
Wiadomości: 8 812
Dot.: Zazdrośnice cz. 38

Cytat:
Napisane przez aleksandrettaa Pokaż wiadomość
A nic ciekawego. W pracy sajgon i mają być zwolnienia za miesiąc więc trza nowej szukać. Rok zaliczyłam łącznie z seminarium więc tyle dobrego. Nadrobiłam was ale jakoś weny nie mam. Powiem tylko, że moi rodzice to jednak luzaki
czemu?
__________________
capriola_87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-05, 20:56   #1847
aleksandrettaa
Zakorzenienie
 
Avatar aleksandrettaa
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 13 962
Dot.: Zazdrośnice cz. 38

Cytat:
Napisane przez capriola_87 Pokaż wiadomość
czemu?
Bo mi nie montowali kamer w domu. Nie ścigali jak leżałam z chłopakiem mając lat nanście. A potem zaakceptowali jak zamieszkałam z tż-tem i jeszcze pomogli w przeprowadzce.
__________________
Razem
Jestem na TAK
NA ZAWSZE


Buła jest z nami od 25.11.2014
aleksandrettaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-05, 21:04   #1848
antonina_bielska
Polka Ogarniaczka
 
Avatar antonina_bielska
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: słoikowo
Wiadomości: 8 107
Dot.: Zazdrośnice cz. 38

dlaczego tylu ludzi znika? Po takich akcjach boję się sama z domu wychodzić

http://www.tvn24.pl/-1,1709457,0,1,w...wiadomosc.html
__________________
Lubię czytać

„Leć tam gdzie miłość głaszcze Cię dłonią, nie płacz za tymi, co miłość Twą trwonią”
antonina_bielska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-05, 21:22   #1849
Gleniusia
Zakorzenienie
 
Avatar Gleniusia
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Trójmiasto
Wiadomości: 3 012
Dot.: Zazdrośnice cz. 38

No to zaczynamy!

Wieczór przed ślubem był jeszcze bardzo intensywny, cały dzień lataliśmy jeszcze dogrywać różne rzeczy związane ze ślubem i weselem, potem spowiedź, moja mama dopiero o 22 dotarła dekorować samochód, my jeszcze nagle kupę rzeczy mieliśmy do zrobienia, koło 1 w nocy jeszcze taniec ćwiczyliśmy kilka razy:P no i o 2 poszliśmy spać

Rano wstałam o 7, bo na 9 miała być świadkowa po mnie. Ogarnęłam się, zjadłam śniadanie na spokojnie, jeszcze musiałam Danielowi drugą koszulę wyprasować na zmianę w razie czego (bo zapomnieliśmy poprzedniego dnia)...no i czekam, czekam - 9 mija, a świadkowej nie ma. W końcu mija pół godziny, dzwonię, ona mówi, że zaraz będzie. Fryzjer był na 9.45 W końcu przyjechała, zapakowałyśmy się i pognałyśmy do fryzjera samochodem. Po drodze świadkowa wyznała, że spóźniła się, bo wpadła do rowu po drodzei musiał ją ktoś holować na szczęście oprócz paru rys na samochodzie nic się nie stało

u fryzjera najpierw świadkowa miała robiony fryz - ja w tym czasie na szybko frencha (bo dzień przed nie zdążyłam), potem moja fryzura no i przyjechała moja mama, żeby mnie zabrać do tej naszej sali, gdzie mieliśmy się ubierać. Dojechałyśmy na miejsce trochę spóźnione (o 12.30), fotograf już czekał, zaraz potem dojechała makijażystka. Najpierw moją mamę malowała, ja w tym czasie jeszcze się ogarniałam, dojeżdżali powoli goście, potem zaczęła malować mnie Trochę się wszystko przeciągnęło, w międzyczasie jeszcze przyniosły mi na wynos jakiś obiad, ale nie bardzo mogłam jeść ogólnie nie czułam nerwów, uśmiechałam się, gadałam itp - no ale potem przyszedł czas na suknię.

Zostało mało czasu (bo było te pół godziny ponad obsuwy czasowej), no ale zaczęłyśmy ubierać i utknęłam na chwilę w środku sukni nie mogły mnie wyciągnąć, więc już się ciut zdenerwowałam, ale potem jakoś się udało fryzura się nie zniszczyła na szczęście gorset mnie trochę uwierał, no i zaczęłam się denerwować już, bo była 15, a my mieliśmy o tej godzinie już dawno wyjeżdżać ale nic to. Założyłam biżuterię, welon - zapomniałam o podwiązce, dopiero na weselu sobie przypomniałam, ale to tam szczegół Wreszcie byłam gotowa i przyszedł Daniel z bukietem powiedział, że ślicznie wyglądam i przywitaliśmy się, a po chwili wyszliśmy z pokoju na korytarz

Zeszliśmy na dół po schodach, a tam czekała już reszta rodzinki - rodzice Daniela, mój tata, chrzestna z mężem, brat, babcia...to była cudna chwila, bo widziałam taki podziw w ich oczach i wzruszenie i od razu nerwy gdzieś odeszły na bok babcia oczywiście spłakana, przywitałam wszystkich i poszliśmy do samochodu, bo już była 15.30 - a na 16 msza, kościół kilka kilometrów jeszcze dalej... niestety pogoda niezbyt dopisała, bo padał deszcz, więc do kościoła też musieliśmy trochę biec z samochodu już dotarliśmy na miejsce pięć minut przed mszą - patrzę, a tu tylko 2 druhny dotarły na miejsce dokładnie o 16, bo utknęły w korkach po drodze ale na szczęście zdążyły na wejście potem się okazało też, że autokar po drodze zabłądził i goście dojechali prawie równo z nami, 5 minut przed ślubem także emocje niezłe

---------- Dopisano o 21:22 ---------- Poprzedni post napisano o 21:22 ----------

Ustawiliśmy się w przedsionku, Daniel poszedł do przodu ze świadkiem, no i zaraz organista zaczął grać - no i ruszył nasz orszak weselny najpierw mała z obrączkami, potem świadkowa i druhny jedna za drugą, a na końcu ja z tatą w tym momencie miałam miękkie nogi i aż mnie w brzuchu ścisnęło, ale mocno złapałam tatę i jakoś ruszyliśmy - starałam się uśmiechać, żeby przegonić te nerwy dotarliśmy do Daniela, mój tata przekazał mnie przyszłemu mężowi i ruszyliśmy razem przed ołtarz do naszych miejsc cały czas się bałam, że się w tren zaplączę albo coś, ale dałam radę

Przed ołtarzem przez pierwsze minuty staliśmy trochę spięci, potem nasz przyjaciel przeczytał hymn o miłości na pierwsze czytanie, potem ewangelia no i kazanie księdza mówił długo, ale dzięki temu uspokoiliśmy się wewnętrznie i cały stres i napięcie uleciało ten ksiądz chrzcił Daniela, a na dodatek ma na imię i nazwisko tak samo jak on, więc zażartował na koniec kazania, żeby goście uważnie patrzyli na mnie, do kogo będę mówić przysięgę - jak będę patrzeć na narzeczonego, to znaczy, ze chcę wyjść za mąż, jak na księdza - to że chcę iść do klasztoru na szczęście patrzyłam cały czas na męża i po przysiędze ksiądz dodał, że "nici z klasztoru"
W trakcie przysięgi byliśmy spokojni, głosy nam nie zadrżały, więc było git potem nałożyliśmy sobie obrączki, no i dalej to już szybko poszło na koniec podpisaliśmy dokumenty przy ołtarzu i skierowaliśmy się do wyjścia, organista zagrał marsza i zaczęliśmy wychodzić ja jeszcze dałam znak druhnom, że mają wychodzić - bo goście mieli na nas czekać na zewnątrz, ale chyba nie skumali po wyjściu chłopacy wystrzelili płatki róż z takich armatek małych i było git. Z powodu deszczu musieliśmy szybko uciekać na salę, żeby tam już były życzenia

cdn
__________________
MY
Zaręczeni!
Nasz ślubik
Karinka
Maleństwo




"Bez Ciebie dzisiejsze wzruszenia byłyby tylko martwym naskórkiem dawnych uniesień..."
Gleniusia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-05, 21:29   #1850
antonina_bielska
Polka Ogarniaczka
 
Avatar antonina_bielska
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: słoikowo
Wiadomości: 8 107
Dot.: Zazdrośnice cz. 38

śliczna relacja, brawo
__________________
Lubię czytać

„Leć tam gdzie miłość głaszcze Cię dłonią, nie płacz za tymi, co miłość Twą trwonią”
antonina_bielska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-05, 21:33   #1851
justyna_dt
Zakorzenienie
 
Avatar justyna_dt
 
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 19 128
Dot.: Zazdrośnice cz. 38

Noooo, bo czekam na cd
__________________

Yamaha WR125X » Suzuki SV650S » Yamaha R6
justyna_dt jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-05, 21:34   #1852
Ilsa Lund
Zakorzenienie
 
Avatar Ilsa Lund
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: *miasto know-how
Wiadomości: 21 046
Dot.: Zazdrośnice cz. 38

kurczę; ile nerwów jest przez to spóźnialstwo ludzkie dobrze że wszystko skończyło się małżeństwem
__________________
13.03.2008
13.03.2013
13.09.2014

Ilsa Lund jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-05, 21:36   #1853
kasia0912
Zakorzenienie
 
Avatar kasia0912
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 13 509
Dot.: Zazdrośnice cz. 38

mam czereśnie i czekam na ciąg dalszy

i mam już mój obraz. Ahh fajnie wygląda
__________________
Dumna Ciocia 2.06.2015

Razem: 10.08.2016

Zaręczeni 1.09.2017

Ślubujemy 24.08.2018











kasia0912 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-05, 21:50   #1854
Gleniusia
Zakorzenienie
 
Avatar Gleniusia
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Trójmiasto
Wiadomości: 3 012
Dot.: Zazdrośnice cz. 38

Pojechaliśmy na salę, po drodze trąbiliśmy itp stanęliśmy obok sali na bocznej drodze, żeby wszyscy goscie dotarli na miejsce i żeby wtedy dopiero podjechać no i czekaliśmy tak chyba dłuuugo, jakieś pół godziny w końcu autokar też dojechał, wszyscy byli na miejscu, więc podjechaliśmy pod salę. Daniel szybko wyskoczył parasolką, ja jakoś się wytarabaniłam z auta (chociaż cieżko było w sukni, bo samochód strasznie nisko ma podwozie:P) no i weszliśmy do przedsionka. Przywitali nas chlebem i solą - Daniel zjadł pół kęsa tego kawałka chleba i odłożył, musiałam go upomnieć "do końca", potem wypiliśmy "wódkę" (w kieliszkach była woda) i Daniel wniósł mnie na salę weselną przez próg
Było ogromnie dużo ludzi, więc znaleźliśmy kawałek miejsca z boku, ustawiliśmy się do życzeń i zaczęły na nas napierać tłumy do składania życzeń trwało to chyba strasznie długo, chociaż nam zleciało bardzo szybko. Wszyscy nas obcałowali, dostaliśmy dużo kwiatów, ale też baaardzo dużo wina (już mamy nawet małą winiarnię zrobioną w salonie), no i trochę prezentów, a głównie koperty.
Po życzeniach oczywiście toast - mieliśmy na naszych kieliszkach zawieszone welon i mini-garniturek - rzuciliśmy kieliszki za siebie, a teściowa zaraz się rzuciła zbierać resztki, żeby nam coś zostało na pamiątkę resztę oczywiście wspólnie zamietliśmy:P
Po toaście powitaliśmy gości przez mikrofon, życzyliśmy udanej zabawy i smacznego. na stołach już były przystawki, potem zupa i drugie danie - oczywiście nie mogliśmy za dużo zjeść, bo się stresowaliśmy jeszcze pierwszym tańcem ale na szczęście jakoś to chyba w miarę wyszło (chociaż mało w sumie ćwiczyliśmy i sami wszystko wymyślaliśmy) - wszyscy chwalili, więc chyba git musieliśmy zrezygnować z naszego obrotu na podnoszeniu, bo bałam się o suknię i buty, że nam nie wyjdzie i się przewrócę - więc w ostatniej chwili zmieniliśmy jeszcze figurę na łatwiejszą
a potem to już zaczęła się zabawa na luzie było mnóstwo naszych przyjaciół i znajomych, więc wesele super się udało - starsi w sumie też nie dali plamy i równo z młodymi się bawili wszyscy chwalili zespół - w ogóle byłam zdziwiona, bo miała śpiewać ta Ania Gogola, a w końcu jakaś inna babka była- ale wg mnie śpiewała super, więc nawet nie zwróciłam na to uwagi my staraliśmy się jak najwięcej być na parkiecie, ale też w miarę możliwości z każdym chwilę posiedzieć i wypić pół kieliszka, żeby obskoczyć wszystie grupki przed oczepinami czas leciał strasznie szybko, ani się obejrzeliśmy, a o 22 wjechał tort - też się okazało, że ten znajomy pan, który nam go robił, dał managerce ozdobę na górę i te takie sztuczne ognie do wbicia - oczywiście nie dopilnowała tego i była tylko jedna taka świeczka z tym zimnym ogniem, ale spoko, chyba nikt nie zauważył na torcie była piękna girlanda zrobiona z takich opłatkowych jakby róż - super to wyglądało
O 23 na salę wkroczył Elvis, i zaczął się show było super, goście byli zachwyceni, potem robili sobie foty - dziewczyny piszczały, no po prostu ekstra! potem dalej harce i tańce, no i po północy wreszcie oczepiny Welon złapała koleżanka Daniela z pracy, a muchę jego kolega (ten z długimi włosami). Potem były konkursy i też dużo śmiechu - wybraliśmy takie bez podtekstów, ale jak widać nawet z tego wyszły różne śmieszne sytuacje
Po oczepinach już mieliśmy zupełny luz, bawiliśmy się na całego - oczywiście stopy miałam tak zmasakrowane, że przez 3 dni nie mogłam chodzić z suknią wytrzymałam do końca, było naprawdę super! Nawet moja babcia kochana, mimo, że jest już schorowana, to prawie do 4 wytrzymała i nawet trochę tańczyła i wygrała konkurs w tańcu na wózek, dostała wino i była mega uradowana z tego powodu byłam w szoku, bo mój tata, który nie potrafi tańczyć i nigdy nie tańczył, tak wywijał z teściową, że normalnie aż cały mokry był super impreza, naprawdę - goście wszyscy chwalili i jedzenie, i zespół, i całą organizację - także byliśmy przeszczęśliwi orkiestra grała do 4, potem był autokar do noclegów, a dla reszty gości wracających do trójmiasta miał wrócić o 4.30. Ale goście chcieli się jeszcze bawić, więc dopłaciliśmy trochę orkiestrze i zagrali jeszcze pół godziny dłużej także przed 5 ostatecznie wszyscy już się rozjechali autokarem, my zabraliśmy sobie wodę do pokoju i z obolałymi stopami wreszcie usiedliśmy Jak zdjęłam suknię (a właściwie mąż mi zdjął) to miałam odciśnięte 2 dziury od stanika - ale dałam radę stopy miałam mega spuchnięte, ale to nic - było super! Znaleźliśmy jeszcze chwilę, żeby po umyciu skonsumować małżeństwo i baaaardzo szczęśliwi zasnęliśmy wtuleni po tej wspaniałej imprezie

Ale to nie koniec...
__________________
MY
Zaręczeni!
Nasz ślubik
Karinka
Maleństwo




"Bez Ciebie dzisiejsze wzruszenia byłyby tylko martwym naskórkiem dawnych uniesień..."
Gleniusia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-05, 21:56   #1855
Hawwa87
Zakorzenienie
 
Avatar Hawwa87
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 5 268
Dot.: Zazdrośnice cz. 38

Cytat:
Napisane przez raingirl Pokaż wiadomość
Spoko, nauczysz się tylko ćwicz dużo - mi na początku założenie soczewek zabierało i ze 40 minut a teraz zakładam i zdejmuję bez problemów Chociaż pierwsze samodzielne ściągnięcie było bardzo traumatycznym przeżyciem
Na samą myśl o tym czuję te soczewki w oczach, przerażają mnie Na tyle, że nawet mnie nie ciągnie do próbowania

Cytat:
Napisane przez Gleniusia Pokaż wiadomość
Dziękuję kochane, cieszę się, że filmik się podoba byliśmy oogromnie szczęśliwi i cały czas prawie uśmiechnięci mimo zmęczenia - no i to chyba było widać na filmiku zaraz postaram się sklecić jakąś relację, bo Mąż na piłkę poszedł

Hawwa nie przejmuj się, rozumiemy, że nie mogliście dotrzeć - ale z tym sms-em o 2 w nocy przed ślubem to przegięłaś pałkę hehe żartuję, na szczęście dotarł tuż po naszym położeniu się, więc nie zdążył nas obudzić
My tak długo myśleliśmy, jak to wszystko rozwiązać... Bardzo mi żal, że nas nie było.

Cytat:
Napisane przez Gleniusia Pokaż wiadomość
No to zaczynamy!

Wieczór przed ślubem był jeszcze bardzo intensywny, cały dzień lataliśmy jeszcze dogrywać różne rzeczy związane ze ślubem i weselem, potem spowiedź, moja mama dopiero o 22 dotarła dekorować samochód, my jeszcze nagle kupę rzeczy mieliśmy do zrobienia, koło 1 w nocy jeszcze taniec ćwiczyliśmy kilka razy:P no i o 2 poszliśmy spać

Rano wstałam o 7, bo na 9 miała być świadkowa po mnie. Ogarnęłam się, zjadłam śniadanie na spokojnie, jeszcze musiałam Danielowi drugą koszulę wyprasować na zmianę w razie czego (bo zapomnieliśmy poprzedniego dnia)...no i czekam, czekam - 9 mija, a świadkowej nie ma. W końcu mija pół godziny, dzwonię, ona mówi, że zaraz będzie. Fryzjer był na 9.45 W końcu przyjechała, zapakowałyśmy się i pognałyśmy do fryzjera samochodem. Po drodze świadkowa wyznała, że spóźniła się, bo wpadła do rowu po drodzei musiał ją ktoś holować na szczęście oprócz paru rys na samochodzie nic się nie stało

u fryzjera najpierw świadkowa miała robiony fryz - ja w tym czasie na szybko frencha (bo dzień przed nie zdążyłam), potem moja fryzura no i przyjechała moja mama, żeby mnie zabrać do tej naszej sali, gdzie mieliśmy się ubierać. Dojechałyśmy na miejsce trochę spóźnione (o 12.30), fotograf już czekał, zaraz potem dojechała makijażystka. Najpierw moją mamę malowała, ja w tym czasie jeszcze się ogarniałam, dojeżdżali powoli goście, potem zaczęła malować mnie Trochę się wszystko przeciągnęło, w międzyczasie jeszcze przyniosły mi na wynos jakiś obiad, ale nie bardzo mogłam jeść ogólnie nie czułam nerwów, uśmiechałam się, gadałam itp - no ale potem przyszedł czas na suknię.

Zostało mało czasu (bo było te pół godziny ponad obsuwy czasowej), no ale zaczęłyśmy ubierać i utknęłam na chwilę w środku sukni nie mogły mnie wyciągnąć, więc już się ciut zdenerwowałam, ale potem jakoś się udało fryzura się nie zniszczyła na szczęście gorset mnie trochę uwierał, no i zaczęłam się denerwować już, bo była 15, a my mieliśmy o tej godzinie już dawno wyjeżdżać ale nic to. Założyłam biżuterię, welon - zapomniałam o podwiązce, dopiero na weselu sobie przypomniałam, ale to tam szczegół Wreszcie byłam gotowa i przyszedł Daniel z bukietem powiedział, że ślicznie wyglądam i przywitaliśmy się, a po chwili wyszliśmy z pokoju na korytarz

Zeszliśmy na dół po schodach, a tam czekała już reszta rodzinki - rodzice Daniela, mój tata, chrzestna z mężem, brat, babcia...to była cudna chwila, bo widziałam taki podziw w ich oczach i wzruszenie i od razu nerwy gdzieś odeszły na bok babcia oczywiście spłakana, przywitałam wszystkich i poszliśmy do samochodu, bo już była 15.30 - a na 16 msza, kościół kilka kilometrów jeszcze dalej... niestety pogoda niezbyt dopisała, bo padał deszcz, więc do kościoła też musieliśmy trochę biec z samochodu już dotarliśmy na miejsce pięć minut przed mszą - patrzę, a tu tylko 2 druhny dotarły na miejsce dokładnie o 16, bo utknęły w korkach po drodze ale na szczęście zdążyły na wejście potem się okazało też, że autokar po drodze zabłądził i goście dojechali prawie równo z nami, 5 minut przed ślubem także emocje niezłe

---------- Dopisano o 21:22 ---------- Poprzedni post napisano o 21:22 ----------

Ustawiliśmy się w przedsionku, Daniel poszedł do przodu ze świadkiem, no i zaraz organista zaczął grać - no i ruszył nasz orszak weselny najpierw mała z obrączkami, potem świadkowa i druhny jedna za drugą, a na końcu ja z tatą w tym momencie miałam miękkie nogi i aż mnie w brzuchu ścisnęło, ale mocno złapałam tatę i jakoś ruszyliśmy - starałam się uśmiechać, żeby przegonić te nerwy dotarliśmy do Daniela, mój tata przekazał mnie przyszłemu mężowi i ruszyliśmy razem przed ołtarz do naszych miejsc cały czas się bałam, że się w tren zaplączę albo coś, ale dałam radę

Przed ołtarzem przez pierwsze minuty staliśmy trochę spięci, potem nasz przyjaciel przeczytał hymn o miłości na pierwsze czytanie, potem ewangelia no i kazanie księdza mówił długo, ale dzięki temu uspokoiliśmy się wewnętrznie i cały stres i napięcie uleciało ten ksiądz chrzcił Daniela, a na dodatek ma na imię i nazwisko tak samo jak on, więc zażartował na koniec kazania, żeby goście uważnie patrzyli na mnie, do kogo będę mówić przysięgę - jak będę patrzeć na narzeczonego, to znaczy, ze chcę wyjść za mąż, jak na księdza - to że chcę iść do klasztoru na szczęście patrzyłam cały czas na męża i po przysiędze ksiądz dodał, że "nici z klasztoru"
W trakcie przysięgi byliśmy spokojni, głosy nam nie zadrżały, więc było git potem nałożyliśmy sobie obrączki, no i dalej to już szybko poszło na koniec podpisaliśmy dokumenty przy ołtarzu i skierowaliśmy się do wyjścia, organista zagrał marsza i zaczęliśmy wychodzić ja jeszcze dałam znak druhnom, że mają wychodzić - bo goście mieli na nas czekać na zewnątrz, ale chyba nie skumali po wyjściu chłopacy wystrzelili płatki róż z takich armatek małych i było git. Z powodu deszczu musieliśmy szybko uciekać na salę, żeby tam już były życzenia

cdn


Mam nadzieję, że też będę umiała Wam tak opisać mój dzień



Zostawiłam w klubie pytanie, dość pilne
__________________

Powód do śmiechu dał mi Bóg

Rdz 21,6



Postanowienia 2014:
Czytam 13/25
Oglądam 13/25
Gram 23/50


Razem
Zaręczeni
Szczęśliwa żona
Hawwa87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-05, 22:00   #1856
Biska
Zakorzenienie
 
Avatar Biska
 
Zarejestrowany: 2005-03
Lokalizacja: podkarpacie
Wiadomości: 6 522
Dot.: Zazdrośnice cz. 38

Glenia jesteś okropna, już drugi raz dzisiaj płaczę przez Ciebie
__________________



Biska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-05, 22:11   #1857
Gleniusia
Zakorzenienie
 
Avatar Gleniusia
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Trójmiasto
Wiadomości: 3 012
Dot.: Zazdrośnice cz. 38

Następnego dnia wstaliśmy o 11, zebraliśmy wszystkie rzeczy, zeszliśmy na dół - okazało się, że zostało tyle jedzenia, że nie mieliśmy gdzie tego zmieścić oprócz tego kwiaty, prezenty, napoje...na szczęście właściciel pomógł nam przewieźć wszystko swoim dostawczym samochodem rodzice zawieźli większość do miejsca, gdzie spali goście z rodziny Daniela, a my pojechaliśmy jeszcze do drugiego miejsca, gdzie kilkoro naszych znajomych nocowało. Tam chłopcy zrobili jajecznicę (pokoje były tuż obok sklepu spożywczego, więc wszystko było na miejscu), posiedzieliśmy wszyscy razem i opowiadaliśmy wrażenia Potem pojechaliśmy na chwilę do tamtej rodziny, a przyjaciele nasi pojechali do nas do domu (bo byli przyjezdni), gdzie wieczorem miała być imprezka poprawinowa...
Z rodziną posiedzieliśmy z półtorej godziny, z każdym chwilę pogadaliśmy, pożegnaliśmy się i zabraliśmy całe siaty jedzenia, napojów i alku (wódy dużo zostało...) do siebie. Jak dotarliśmy do mieszkania, to była już 18 - a o 20 miała się zacząć impezka. Szybko ogarneliśmy mieszkanie, zjedliśmy obiad i zaczęli się schodzić ludzie...byliśmy w szoku, bo przyszła masa ludzi! chyba z 30 osób wszystko zasługa dobrej wódki, po której nikt nie miał kaca i dzięki temu mogli bawić się na drugi dzień także polecam Finlandię gorąco na wesele - lepiej wydać ciut więcej, ale mieć porządny alkohol my akurat znaleźliśmy fajną promocję, więc kupiliśmy już w zeszłym roku wódę - no i opłaciło się
Impreza była mega - normalnie drugie wesele! Bawiliśmy się do 5 rano znowu ja szalałam, były normalnie tańce, muza na całą parę, poszły 3 kartony wódki no po prostu mega!!! nie spodziewałam się takiej super imprezy...wszyscy gadaliśmy, były śmiechy - naprawdę świetna atmosfera zjedliśmy dużo jedzenia po weselu, wszystkie napoje poszły - a o moich zmasakrowanych stopach nie wspomnę - ale tańczyłam do 5 rano naprawdę, ogromnie byliśmy szczęśliwi, że tylu fajnych ludzi udało się na drugi dzień po weselu jeszcze zgromadzić w naszym mieszkaniu i dalej bawić się tyle godzin

i znowu nie było nam dane się wyspać - następnego dnia goście byli u nas (niektórzy spali u rodziców, bo ich nie było, byli tam z rodziną w tych noclegach), więc jeszcze cały dzień spędziliśmy razem - na dodatek teściu miał urodziny w niedzielę, więc jeszcze się parę osób zjechało na imprezę na dole ale spoko, my już wieczorem byliśmy na relaksie u siebie, otworzyliśmy prezenty wielkogabarytowe...od jednej druhny mojej dostaliśmy ekstra zestaw z sex shopu - normalnie 10 elementów oczywiście wykorzystaliśmy prawie wszystkie także naprawdę super!

dopiero w poniedziałek podliczyliśmy kasę z kopert i byliśmy w szoku - wesele nam się zwróciło, a nawet z nadwyżką! także tym bardziej byliśmy w dobrych humorach kupujemy niedługo jakiś fajny profesjonalny aparat (bo tak uzgodniliśmy z chrzestną, że to będzie od nich prezent) no i dziadkowie też chcieli, żebyśmy coś porządnego sobie kupili, więc chcemy jakieś stabilne, fajne łóżko sobie zafundować (bo nasze aktualne za bardzo trzeszczy przy naszych harcach, zwłaszcza z nowymi zabawkami)


Uff, tyle było wrażeń przez te ostatnie dni...dopiero dzisiaj w sumie chwilę odetchnęliśmy, chociaż też jeszcze nie do końca, bo odwiedzaliśmy dziadków itp w czwartek oczywiście nie próżnuję i idziemy z dziewczynami na imprezkę poprawiny poprawin mąż na szczęście obiecał, że mnie puści no i powoli rozglądamy się za pomysłem na podróż po ślubną - ale dostaliśmy zaproszenie na 15 lipca na wielki spęd do jednych znajomych, co u nas nocowali - mają działkę w puszczy gdzieś obok białegostoku i będzie mega dwudniowa impreza z namiotami także prawdopodobnie się tam wybierzemy a w podróż może w sierpniu... sesję ślubną uzgodnimy jakoś w drugiej połowie lipca, więc zdążę jeszcze dać suknię do czyszczenia, bo jest cała czarna na dole
__________________
MY
Zaręczeni!
Nasz ślubik
Karinka
Maleństwo




"Bez Ciebie dzisiejsze wzruszenia byłyby tylko martwym naskórkiem dawnych uniesień..."
Gleniusia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-05, 22:11   #1858
gothka152
Zakorzenienie
 
Avatar gothka152
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Dolina Dzikiej Róży
Wiadomości: 19 132
GG do gothka152
Dot.: Zazdrośnice cz. 38

Mega relacja Nie pomyślałabym, żeby sobie wodę wziąć do pokoju no
__________________
17. 09. 2016 r.
Mieszkamy razem
07. 08. 2018 r.
08. 08. 2020 r.
Tekla


15/2023
gothka152 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-05, 22:11   #1859
antonina_bielska
Polka Ogarniaczka
 
Avatar antonina_bielska
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: słoikowo
Wiadomości: 8 107
Dot.: Zazdrośnice cz. 38

Buu, mojego kumpla Kamila, nie wzięli do "Mam Talent". Był dziś na nagraniu w Krk, publika zrobiła mu owację, a jury na nie :/
__________________
Lubię czytać

„Leć tam gdzie miłość głaszcze Cię dłonią, nie płacz za tymi, co miłość Twą trwonią”
antonina_bielska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-05, 22:11   #1860
kasia0912
Zakorzenienie
 
Avatar kasia0912
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 13 509
Dot.: Zazdrośnice cz. 38

Gleniu cudowna relacja jakby się tam było na prawdę
__________________
Dumna Ciocia 2.06.2015

Razem: 10.08.2016

Zaręczeni 1.09.2017

Ślubujemy 24.08.2018











kasia0912 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Jeszcze przed ślubem


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 11:56.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.