|
|||||||
| Notka |
|
| Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo. |
| Pokaż wyniki sondy: Wybieramy tytuł na nowy wątek ! | |||
| Sierpnówki w dwupaku, a lipiec pełen już dzieciaków ! |
|
3 | 4,00% |
| Torba czeka już pod drzwiami, bo zaraz będziemy mamami! |
|
2 | 2,67% |
| Czy ma miesiąc czy godzinę każda z nas kocha swą dziecinę. |
|
0 | 0% |
| Czy to w brzuszku czy na świecie - śliczne każde nasze dziecię |
|
4 | 5,33% |
| Okna szorujemy, sutki masujemy, nasze łobuziaki urodzić już chcemy ! |
|
2 | 2,67% |
| Lipcówki bobasy swe już przewijają, sierpniówki się do drzwi porodówek pchają |
|
6 | 8,00% |
| Lipcowe dzieciaki bączki puszczają, a sierpniowe do wyjścia się powoli dostają |
|
0 | 0% |
| Kupka cieszy mame lipcowe, a porodówka wzywa mamy sierpniowe. |
|
1 | 1,33% |
| Depilujcie się dziewczyny,bo nie znacie dnia ani godziny mamusie lipcowo-sierpniowe |
|
8 | 10,67% |
| Lato w pełni, słońce świeci, już witamy nasze dzieci. |
|
3 | 4,00% |
| To ostatnie chwile z brzuszkiem, już czas spotkać się z maluszkiem. |
|
9 | 12,00% |
| Tu pieluszka a tam brzuszek - jednym słowem szał mamusiek |
|
20 | 26,67% |
| Mamusie lipcowe juz finiszuja a sierpniowe powoli do startu sie przygotowują |
|
1 | 1,33% |
| Lipcowe jabłuszka z drzewka spadają, sierpniowe jeszcze niech dojrzewają |
|
7 | 9,33% |
| Szybko mineły ciąży miesiące teraz witamy już nasze brzdace.Lipcówki-sierpniówki |
|
8 | 10,67% |
| Szopa pozbyć się już czas porodówka wita nas.Lipcówki-sierpniówki 2011 |
|
1 | 1,33% |
| Głosujący: 75. Nie możesz głosować w tej sondzie | |||
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#3031 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Ol./Waw.
Wiadomości: 1 883
|
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011
Cytat:
i nie mogę zobaczyć Twojej sesji![]() ---------- Dopisano o 10:39 ---------- Poprzedni post napisano o 10:37 ----------
|
|
|
|
|
#3032 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Lubelskie
Wiadomości: 3 113
|
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011
Zanetaa nie wiem co robić z allegrowiczem. To jest właśnie ryzyko zakupów przez internet. Z fakturą to już po ptokach.
Jak robisz ten schab w sosie własnym? Zawsze mam problem z sosami... Myślałam zeby dzisiaj zrobić piersi z kurczaka z makaronem i brokułem, fajny przepis znalazłam. Ale wyprawa 4 km do sklepu, trzeba się przebrać aby ludzi nie straszyć..nie chce się. Babonik Agadus iustyna napisała że jadą na zmianę gipsu a nie zdjęcie całkowite. iustyna czekamy z niecierpliwością na stałe łącze ![]() Zgadzam się z kajool co do mycia plecek dziecka. ![]() za wizyty agadus, karoline i wyniki.Zastanawiam się nad zakupem chusty..ale jak oglądam sposoby wiązania, to boję się, że nie dałabym rady włożyć dziecka, bym mu krzywdę zrobiła i połamała ![]() Kto ma chustę oprócz neroli? nerola powiedz cosik o chustowaniu |
|
|
|
#3033 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Polska
Wiadomości: 5 336
|
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011
Iwona sesja rewelacyjna
![]() Ja nadal czekam, aż mąż mi ja zrobi ![]() mam gdzieś jakąś wizję, że jestem w kapeluszu, jakaś wstążka i zdjęcia b&w... Może coś zadziała teraz w sobotę.. |
|
|
|
#3034 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: trójmiasto
Wiadomości: 3 894
|
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011
jużżżż???? ale zleciało
![]() brawo LENKO ![]() ![]() to masz czego żałować, fantastyczne fotki ! |
|
|
|
#3035 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2006-02
Lokalizacja: gruncik rolny nie obsiany
Wiadomości: 2 530
|
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011
dzięki Patik za kciuki a co do Iustyny to może źle zrozumiałam oj jak widzę maleńką Zuzię to mi się serducho łamie
![]() tak samo jak widze takie maluszki w okularach korekcyjnych ,,,,ehhh za bardzo jestem sentymentalna |
|
|
|
#3037 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Polska
Wiadomości: 5 336
|
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011
Patik najpierw rozbijam lekko plastry schaba, doprawiam przyprawami i podsmażam. Pod koniec smażenia, dodaję cebulę pokrojoną w piórka oraz czosnek.
Zalewam trochę wodą albo rosołem jak mi jeszcze został - o ile nie się nie skisił. Woda wyparuje i ponownie ciut zalewam. Robi się taki fajny sosik - cebula powoduje, że sos jest troszeczkę gęsty, ale i tak go pod koniec ciut zagęszczam. - przed zagęszczeniem wyciągam "bitki" schabowe aby dokładnie zagęścić ten sos. - sosu co prawda nie wychodzi wiele ( w sumie to tez zależy od tego ile dasz sobie wody czy rosołu- ja daję tak na oko aby każdemu starczyło na porcje,bo ten sos jest wtedy lepszy) No i chyba tyle. |
|
|
|
#3038 | |||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: domek na wzgorzu
Wiadomości: 1 525
|
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011
Cytat:
![]() i dziekuje za zauwazenie mojego pytania Cytat:
szkoda Sweet, musi sie nudzic niemilosiernie wkrotce i mnie to czeka wiec solidaryzuje sie z nia dziekuje brawo ![]() za wszystkie dzisiejsze wizyty trzymam mocno ![]() ---------- Dopisano o 10:55 ---------- Poprzedni post napisano o 10:53 ---------- Cytat:
sympatyczna z was para - gratuluje
__________________
|
|||
|
|
|
#3039 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 795
|
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011
Witam
![]() Trzymam kciuki za wszystkie dzisiejsze wizyty. Iwona- sesyjka normalnie fantastyczna ,ale Ci zazdroszcze ja czekam az moj maz bedzie mial czas , Bo obiecal mi, ale jakos sie nie spieszy, a ja sie moge przeciez juz niedlugo rozpakowac!???? Marinka- przykro mi z powodu Twojej sytuacji, ale jestem dobrej mysli ze jednak Wam sie ulozy I jeszcze bedziecie sie z tego smiac Lenka - brawa , jak to szybko zlecialo |
|
|
|
#3040 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Lubelskie
Wiadomości: 3 113
|
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011
zanetaa a czym zagęszczasz sos? mąką?
wyciągnęłam właśnie schab z zamrażarki, do tego fasolka szparagowa i ziemniaki- bo to mam na ogrodzie. jednak nie robię tego makaronu co wcześniej pisałam bo nie chce mi się do sklepu jechać. a wczoraj brunetka mi esa pisała że nie ma neta i nadal w szpitalu, nic się nie dzieje. |
|
|
|
#3041 | |||||||||||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Wa-wa
Wiadomości: 7 993
|
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011
Cytat:
Cytat:
Cytat:
![]() Wiem, wiem, że trzeba wypróbować samemu i dojść co się najbardziej lubi.... Ale ja lubię mieć punkt wyjścia B np. te zielone Pampersy (Active czy jakoś tak) mają w zasadzie same rewelacyjne opinie.Cytat:
![]() Cytat:
Cytat:
![]() O tu je masz: http://www.noworodek.pl/index.php?sm=2 http://mediweb.pl/interactive/calc28.php Cytat:
![]() Cytat:
Cytat:
![]() Cytat:
Ty ![]() Cytat:
)Cytat:
A na zrealizowanie kodu i zakup tej promocyjnej rzeczy masz chyba 2 tygodnie.Cytat:
![]() Lenko, gratulacje poważnego wieku
__________________
........................ Edytowane przez brumek Czas edycji: 2011-07-14 o 11:16 |
|||||||||||||
|
|
|
#3042 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Polska
Wiadomości: 5 336
|
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011
Cytat:
Tak mąką Nie raz nawet jak mi nie starcza czasu,albo nie chce mi sie bawić w roztrzepywanie mąki to nawet sosu nie zagęszczam
|
|
|
|
|
#3043 | |||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011
Cytat:
co do rodzenia to mnie tez nie za bardzo się na to zbiera a co do obiadu to mam podobnie - wczoraj tylko krokiety zrobiłam - dziś mam w planach ziemniaczki, kotlety mielone mam odmrozone i fasolka szparagowa do tego ale zrobię jeszcze jakąś zupę to byłaby na jutro ![]() Cytat:
fajnie że już dziś w domku jesteś i możesz z nami być cały dzień bo ogólnie robi się tu coraz bardziej pusto...Cytat:
![]() u Ciebie to jeszcze troche za wczasu na rodzenie to uważaj z tymi filgami - mojej niuni niestety nic nie rusza na razie - widac na te upały wcale nie ma ochoty wychodzić jeszcze... ja obejrzałam do końca film Weekend i powiem Wam że podobał mi się - pośmiać można obsada fajna, ogólnie warto obejrzeć, kurde z nudów to chyba wszystko co mam to oglądne - fakt - potem już nie będzie szans na taki luksus wiec korzystam póki moge
__________________
Dwa serca po raz drugi :heart:
|
|||
|
|
|
#3044 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 12 862
|
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011
Opiszę mój poród od początku do końca.
Jak wiecie 06.07.2011 od około 17.00 zaczęłam mieć skurcze, średnio co 10-12 min, ale nie chciały być jak w zegarku. Nie bolały jeszcze jakoś mocno, ale denerwowały. Po 23.00 mąż wychodził do pracy, a ja bałam się zostać sama, bo wciąż te skurcze mnie łapały. Do tego miałam ciągle różowy śluz. No i tak siedziałam, liczyłam skurcze i zastanawiałam się czy to poród czy jeszcze nie. Około 2.00 w nocy skurcze były co 20 min, więc pomyślałam, że się wycisza. Wzięłam 2 nospy, weszłam do wanny z nadzieją że pomogę sobie i szybciej będę mogła iść spać. Byłam ledwo żywa już. Niestety jak tylko wyszłam z wanny wróciły skurcze co 10 min i mocniejsze. Nadal nie wiedziałam czy to to czy nie i liczyłam dalej. Skurcze były co 10-7-5 minut, bardzo różnie. O 4.00 zadzwoniłam do taty, żeby jednak po mnie przyjechał i zabrał mnie do szpitala, ale o 5.00 bo jeszcze muszę się upewnić haha Tata na 6.00 do pracy szedł, więc dzwoniłam też do teściowej, żeby mnie jak coś odebrała ze szpitala jak mnie odeślą. No i po 5.00 przyjechał tata, dopakowałam torbę, pojechaliśmy. Położna zjechała z porodówki, wzięła mnie do gabineciku, pospisywała jakieś duperele, pomierzyła miednicę, ja się przebrałam w koszulę i pojechałyśmy windą na porodówkę. Tam od razu lewatywa, oczywiście pani spytała czy chcę, ale tym razem nic nie wspominała o goleniu ![]() Kiedy już się załatwiła, wzięłam prysznic to położyłam się na łóżku. Położna zbadała rozwarcie 4 cm, podłączyła ktg i tak leżałam z godzinę choć mówiła że za 20 min odepnie. Po lewatywie skurcze się nasiliły, co 5 min były i dawały już trochę popalić. O 7.00 przyszła nowa zmiana, koło 8.00 był obchód, dwóch lekarzy i kupę jakiś studentów Lekarka zbadała i mówi 5 cm. Potem mogłam w końcu pochodzić, próbowałam iść pod prysznic ale nic nie pomagało. Czekałam na Grześka, bo ok. 9.00 włącza telefon, wysłałam mu smsa żeby na porodówkę przyjechał, więc jak tylko dostałam potwierdzenie że sms doszedł zadzwoniłam do niego. Myślał, że już urodziłam- śmieszne Miał jechać zawieźć Filipa do teściów i przyjechać, niestety zeszło mu trochę że dopiero przed 10.00 dotarł a ja już miałam skurcze co 3 min, mega bolesne i rozwarcie na 8 cm. Skakałam na piłce, ulgi to nie przynosiło wielkiej ale starałam się skupić na skakaniu a nie na bólu. No i jak w końcu przyszedł to wziął od położnej takie piłki z kolcami i mi plecy masował przy skurczu. Miałam tak może ze 3-4 skurcze i mówię do TŻ " idź powiedz położnej, że chyba już czuję wielki napór, że chyba parte się zaczynają" Poleciał, położna przyszła, zbadała, no i faktycznie główkę było czuć. Przebiła mi wody płodowe. Zaczęła przygotowywać wszystko, mi kazała skurcz na boku przetrwać potem drugi na drugim, żeby mała lepiej weszła w kanał, myślałam że oszaleję tam. W końcu zaczęliśmy rodzić. Jedna położna odbierała małą, druga dzwoniła po lekarza, jednego i drugiego. Niestety nie mogła się się żadnym skontaktować. Ja parłam, skurcz trwał długo, choć przerwy między jednym a drugim były długie. Mała wyszła na drugim partym! o 10:20 Bolało strasznie, krzyczałam choć mówiłam, że ja się wydzierać nie będę ![]() I faza porodu 7 h 15 min, II faza czyli parcie 5 min. W tym momencie gdy mała wyszła przyszli lekarze i od razu wydarli się na położną: czemu ona urodziła!? fajnie chyba nie myśleli, że poczekam na nich ![]() Od razu małą położyli na brzuch, wytarli i dali do przytulenia. Sapałam jak lokomotywa, nogi mi się trzęsły i byłam w szoku, że tak szybko poszło. Wyparłam jeszcze łożysko i lekarz zabrał się za szycie. Mimo znieczulenia czułam wszystko, ale już mi było wszystko jedno. Jak skończył, to mnie umyli, wzięli na chwilę małą i przeniosłam się na drugie łóżko, wywieźli na korytarz i przystawili małą do piersi. Na korytarzu zjadłam śniadanie, które mi specjalnie zostawili ![]() I tak leżałam sobie z Lenką, Grzesiek smsował, dzwonił i się chwalił, że mamy już córeczkę. Dopiero później zważyli, zmierzyli małą. Mnie zabrali na oddział, obok w wózeczku jechała Lenka a za nami szedł Grzesiek z torbą heh Było szybko i boleśnie, ale cieszę się, że mam to za sobą. Koło 14.00 wstałam z łóżka i z pielęgniarką poszłam na siku, lepiej się jednak czułam niż po pierwszym porodzie. Bolały mnie jednak żebra, jakby płuca... i kości fredkowe. No i pierwsze dwa dni miałam bolesne skurcze jak macica się zwijała, boleśniejsze niż przy @. No ale jakoś przeżyłam i to.
__________________
"Dzieci są kotwicami, które trzymają matkę przy życiu" |
|
|
|
#3045 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Polska
Wiadomości: 5 336
|
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011
Zanka jak tak się czyta to kurczę niby tak bezboleśnie itd,
ale w rzeczywistości jest inaczej. Pewnie mama ta która pierwszy raz rodzi sobie to w jakiś sposób wyobraża, a mama która już rodziła wie co gdzie "wsadzić" Ale powiem Wam im więcej opisu porodu czytam, tym bardziej wiem na co się mogę nastawić, bo każdy poród jest inny Patik i Beatko a jak robicie fasolkę szparagową ? |
|
|
|
#3046 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Wa-wa
Wiadomości: 7 993
|
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011
Cytat:
Bardzo mi się Twój opis podoba, jeśli można tak powiedzieć Taki życiowy, pełen bólu, ale spokojny Zastanawia mnie natomiast, bo już jako któraś z kolei rodząca piszesz, że najbardziej boli, jak każą przeczekać skurcz leżąc na boku. Więc czemu tak na to naciskają? Naprawdę dziecko się wtedy lepiej ustawia?
__________________
........................ |
|
|
|
|
#3047 | ||||
|
Rozeznanie
|
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011
Dzień dobry
Wiecie co? Od niedzieli przytyłam 2,5 kg... Nie wiem jakim cudem. Wody nie nabieram bo spuchnięta nie jestem. Podobno przed porodem się chudnie ewentualnie waga stoi w miejscu a nie tyje. Cytat:
Co do wagi dzidzi to mój synek jest niby młodszy o jakieś 3 tygodnie. Ma się urodzić drobny- ok. 2,5 kg. To genetyczne u nas prawdopodobnie bo ja i tż jesteśmy drobni. A wanienke my mamy zwykłą. Nie chcieliśmy takiej anatomicznej bo dziecko za szybko wyrasta. ![]() Cytat:
Może u mnie się ruszy, jutro mój tp, pełnia bliziutko a i na burzę sie u mnie zbiera. Póki co dziś miałam może ze 2-3 skurcze. Zobaczymy, zobaczymy ![]() Cytat:
Na tą pełnię to ja już tak cholercia czekam ![]() Cytat:
![]() Zastanawiam się czy nie bezczeszczę klusek śląskich smażąc je na patelni ![]() Pora na kawkę, ciacho i arbuza
__________________
Juluś 20.07.11 Kornelia 04.02.2016 Będę powtarzać zawsze: bieda to stan umysłu. |
||||
|
|
|
#3048 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: MMz
Wiadomości: 3 546
|
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011
hej mamuśki
![]() tż wział Filipa na "wycieczkę" po mój wypis ze szpitala, do usc, do mojej pracy itd Lilka śpi, a ja w końcu wysprzątałam chatę tak porządniej niż po łebkach. Cytat:
![]() Także nie wiem jak ona będzie się sprawdzać dla noworodka, bo teraz Lilkę też w tej malutkiej kąpiemy. Jest nam wygodniej bo jest mniejsza i mniej wody trzeba nalać a kąpiemy ją na tym stelażu u nas w sypialni - kładziemy tetrę na spód i trzymamy ją na ręku, do tego tetra na brzuszek i się w ogóle nie boi. Myśle jednak że nie powinno być problemów, my nie odwracamy Lilki na brzuszek aby umyć plecki, taka kąpiel malucha to głównie polega na moczeniu go i polewaniu wodą ![]() Potem dzieciaki zaczynają się naaprawdę brudzić ale wtedy też już siadają więc w tej wanience na siedząco czy na leżąco Filipa można było z każdej strony umyć.Cytat:
kciuki zaciśnięte ![]() Cytat:
ślicznie wyglądasz i super z Was para
__________________
|
|||
|
|
|
#3049 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Wa-wa
Wiadomości: 7 993
|
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011
Cytat:
__________________
........................ |
|
|
|
|
#3050 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 12 862
|
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011
Cytat:
a uczucie okropne bo chcesz przeć a musisz się powstrzymywać
__________________
"Dzieci są kotwicami, które trzymają matkę przy życiu" |
|
|
|
|
#3051 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Wa-wa
Wiadomości: 7 993
|
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011
Cytat:
__________________
........................ |
|
|
|
|
#3052 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: (prawie) Koszalin, ta wiocha obok Mielna
Wiadomości: 12 219
|
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011
brumek - bo parte w sumie tak chyba bola (przynajmije mnie). ja bym chyba nie rpzetrzymala poczekania z parciem, to bylo ponad moje mozliwosci. nie z powodu bólu ale takiego niesłuchania sie wlasnego ciała. ja swoje, parcie swoje. i powiem jedno - cala I faze przelezalam na boku bo mi wygodniej bylo, ale na parte to dziekowalam za te strzemiona na łóżku porodowym bo tak sie moglam ładnie zaprzec o nie
![]() pomalowalam kibelek na kolor kamionkowa jesień http://deccoria.pl/galeria/foto,id,1...row-scian.html, wiec teraz ide malowac futryny na bialo, a jutro walne szablon w kibelku i zostaje z mojej listy prac dla nicnierobiacych tylko szorowanie podłogi (dosłownie bo fugi sie proszą...) u mnie leje, rano byla mega burza - pogoda pod pikusiem |
|
|
|
#3053 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Polska
Wiadomości: 5 336
|
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011
Cytat:
robią się wtedy tak zwane dufinki ![]() możesz je jeszcze opanierować jak Ci się chce z patelni nie lubię U mnie grzmi,pada i ciemno jest
|
|
|
|
|
#3054 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: domek na wzgorzu
Wiadomości: 1 525
|
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011
Cytat:
tez troche poszperalam i widze ze jest roznie, chyba zalezy od przypadku czytalam z zapartym tchem i po raz kolejny napisze, jakie wy jestescie dzielne
__________________
|
|
|
|
|
#3055 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: MMz
Wiadomości: 3 546
|
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011
zanka gratuluję skończonego tygodnia
![]() fajny opis porodu, jeśli można tego słowa użyć . Ja w samochodzie jak miałam skurcz to się skręcałam na fotelu na bok z tego bólu i może dlatego Lilka tak się szybko wstawiła? ![]() Mnie też nieziemsko bolała obkurczająca się macica jak mała ssała, ale w szpitalu dawali nam Ketonal na to.. patik ja mam chustę, po Filipie, niedługo zamierzam przetestować
__________________
|
|
|
|
#3056 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: domek na wzgorzu
Wiadomości: 1 525
|
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011
Cytat:
w sensie rodzaj prac ktore wykonujeszale wiem jak to cieszy ![]() jeszcze sie nad jednym akcentem zastanawiam w pokoju malca, czy nie dam 3 pasow tapety jako tlo lozeczka - widzialam fajne liroy merlin w pasy niebiesko-zielono-zolte jednak decyzje podejme po spotkaniu z kobieta od firan, ma przyjechac w poniedzialek, zobacze co mi zaproponuje - ewentualnie do tego tapete dobiore
__________________
|
|
|
|
|
#3057 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 4 979
|
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011
Brunetka gratki za brak paciora
![]() Wodaqua kochana jak dzisiaj samopoczucie bidulo? Vaniliowa serdeczne gratulacje!! ![]() Scio jesteś wspaniałą mamą teraz to ja się czuje ja wyrodna... bo coraz bardziej się zastanawiam czy nie karmić tylko butelką...![]() Crazy ogromne gratulacje!! ![]() Mąż przy porodzie - mój się bronił rękami i nogami... nie zmuszałam go żeby był. Wytłumaczył mi, że on się nie boi tego co zobaczy bo takie rzeczy jak krew i inne nie robią na nim wrażenia... tylko że nie będzie umiał poradzić sobie z tym widokiem, że ja się męczę itd a on nie może mi pomóc..... minęło troche czasu i sam swierdził, że chce być przy porodzie i jak tylko będzie miał możliwość to będzie z nami od początku do końca najwyraźniej musiał dojrzeć do tej decyzji![]() Sygine i jak tam? Było, że maly na ciocię czekał? ![]() Brida tak, to na grzybka są jeszcze te gąbki duże, ale osobiście nie jestem do nich przekonanaBabonik no to kurcze spóźnione najlepsze życzenia Iustyna brawa za pępek!! ![]() Sweet trzymaj się kochana - juz nie dlugo iwonap super zdjęcia!! Lenka za pierwszy tydzień! ![]() Zanka jak czytam ten opis to przy każdym Twoim skurczu mnie brzuch boli ![]() Ufff..... 2,5 godz nadrabiania.... oszalałyście?! Ale dziś mam odpoczywac więc sobie poczytałam na spokojnie ![]() Sala gotowa, udało się w 2 dni zrobic wszystko, w sobote tylko pójdę tam ułozyć świeże kwiaty i finito Dziewczynki, czy któraś stosowała Clotrimazolum czy jak to sie dokładnie nazywa? ale nie maść tylko globulki? dostałam je na grzybka, ale po zaaplikowaniu niemiłosiernie piecze w środku, uczucie jakby litry wody ze mnie ciekly, ale wkładka sucha myślałam że może po badaniu, gdzieś mi uraziła i piecze... zrobiłam kilka dni przerwy i wczoraj to samoDostalismy wypłatę normalne zdzierstwo... ponad 1/4 !! Ooo ale jaja, to ja w piżamie, ze śniadaniem, nadrabiam wizaż a mąż już z pracy wrócił Jedziemy kupic wózek, fotelik i całą reszte dla Lili i dla mnie ![]() Żanetko odpisze Ci w mailu
|
|
|
|
#3058 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Polska
Wiadomości: 5 336
|
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011
O nie nie nie nie nie nie nie
![]() jeszcze rano dzisiaj nic nie miałam nic a nic... a teraz 5 rozstepów na brzuchu a myślałam że mnie to ominie ![]() W ogóle przez ostatni tydzień moja |
|
|
|
#3059 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 454
|
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011
Cytat:
gratlulacje!!! przeszłąś swoje. mam nadzieję, że mi też się uda )) a tak z ci9ekawości miałaś ZZP?wszystkim dzięki za miłe słowa dot zdjęc- Baby to jednak próżne bestje ))) uciekam myć lodówkę-0 nioecvierpię, niecierpię )iwona |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 23:40.












zębole







Ty 




dziś się zabieram ostro do roboty


Zakończone: 2

