|
|
#3901 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 478
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX
Dearlie on nie zasługuje na jakąkolwiek Twoją łzę! Podnieś głowę i pomyśl, że milion kobiet takie rzeczy musiało przeżyć. Jeśli tak Ci lepiej to znienawidź go i odwróć się od niego, głową, myślami, emocjami. Jesteśmy z Tobą i wierzymy w Ciebie! uda się, uwierz w to.
|
|
|
|
#3902 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Z kociej polany
Wiadomości: 3 783
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX
U mnie mija 2 miesiące od rozstania. Byłam z nim niecałe 3 miesiące, a on ciągle do mnie pisze i prosi o drugą szansę. Mówi, że nie może o mnie zapomnieć, przeprasza, że mnie "męczy", ale twierdzi, że to od niego silniejsze i że będzie się starał nie naciskać. Mówi, że jak spróbuję to on pokaże mi, że warto czasem dać drugą szansę i spróbować jeszcze raz, że on będzie czekał. Niedługo wyjdzie na to, że dłużej będzie "zabiegał" niż ten cały związek trwał
Ech
|
|
|
|
#3903 | ||
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX
Cytat:
Cytat:
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
||
|
|
|
#3904 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 3 173
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX
Cytat:
Ja też już jestem 3 tygodnie bez kontaktu z nim. Tyle, że nadal jakoś tam nie potrafię przestac śledzic jego życia. Najgorsze, że sama wygrzebałam jego zalotne teksty do niej I to tak charakterystyczne dla niego. Jak on pięknie umie byc uroczy. Oh, aż się rz*gac chce. Jakby tego mało to wnioskuję, że już z nią kręcił, gdy ze mną jeszcze sypiał...Cytat:
Mam nadzieję, że jutro się obudzę i też będę ją miała, bo póki co dzisiaj psychicznie jestem na dnie.---------- Dopisano o 22:04 ---------- Poprzedni post napisano o 22:01 ---------- Cytat:
Ja już tyle zainwestowałam, że nie wiem czy kiedykolwiek będę miała w sobie tyle odwagi, żeby to rzucic i powrócic do mojego życia, które kochałam. Do życia sprzed eksa. Boję się, że moje życie już zawsze będzie bagnem poeksowym, z którego się nie wygrzebię.
|
|||
|
|
|
#3905 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 849
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX
zawsze może się okazać, że jak juz uporasz się z eksem, zakończysz psychoterapie to wcale nie będziesz chciała zmieniać nic więcej. napewno się uporasz, nie ma innej możliwości. pewnie jakieś 80% ludzi na tym świecie miało choć raz złamane serce i jakoś z tego wyszli, ułożyli sobie życie. ty nie będziesz wyjątkiem. tylko musisz chcieć! przecież było już lepiej, nie zaprzepaść tego.
|
|
|
|
#3906 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Lubuskie ;)
Wiadomości: 592
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX
Cytat:
![]() Wyleczysz się, ale jeśli nie staniesz na nogi, będziesz rozgrzebywać stare rany to te leczenie będzie trwało wieki. Jest z inną? To powód dla którego nie warto sobie zaprzątać nim głowy. A przestać śledzić życie eksa to niestety wydaje mi się niemozliwe przez jakiś czas. Mówią, że tak łatwo spalić zdjęcia, usunąć wszystko co przypomina eska ale dla większość kobiet na tym wątku jest to mega cholernie trudne i pewnie ta większość podgląda go na portalach społecznościowych, dzwoni z zastrzeżonego aby usłyszeć jego głos ( ja tak miałam po pierwszym rozstaniu), niby przypadkiem znajduje się w miejscach w których mogłaby go spotkać itp. Podziwiam dziewczyny które tuż po rozstaniu mają silną wolę i zrywają wszelkie kontakty i usuwają ślady po byłym. A widok byłego z inną to już w ogóle czarna rozpacz. Ale ta czarna rozpacz szybciej zmyje z nas resztki eksa i nawilży nas nowym życiem
|
|
|
|
|
#3907 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 3 726
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX
Dziewczyny, powiedzcie mi jak się pozbyć tego cholernego poczucia winy? Że to wszystko przeze mnie, że jakbym nic nie mówiła, to może dalej byśmy się spotykali. Może on się czuł osaczony przeze mnie? Mimo, że ja nie uważam, że go osaczałam, starałam się wszystko wyjaśniać delikatnie... nie chciałam mu dać odczuć, że go ograniczam, nigdy nie chciałam go ograniczać. Z drugiej strony, wiem, że miałam rację, nawet on sam mi to przyznał, że miałam rację z jego wychodzeniem, a skończyło się to kiedy zaczęłam narzekać, że on wychodzi z przyjaciółmi, a ze mną nie chce się spotykać... i niby to ja powiedziałam, że koniec, a wyszło na to, że ja wcale tego nie chciałam, za to jemu to było na rękę
i nie mogę sobie z tym poradzić, że to wszystko przeze mnie...No i takie myśli mnie ostatnio nachodzą znowu, że jestem taka beznadziejna, brzydka, gruba, w ogóle taka be we wszystkim. Że skoro on mnie nie chciał, to ja napewno nikogo sobie nie znajdę (ostatnio nawet wbiłam sobie do głowy, że jeśli nie schudnę to tym bardziej nikt mnie nie będzie chciał, i co? i znowu zaczynam przesadzać z dietą, i chyba niedługo zwariuję, albo padnę z przemęczenia... albo znowu zacznę jeść za dużo ![]() W ogóle wszystko jest takie pesymistyczne dla mnie ostatnio. Chciałabym żeby eks przyjechał i mnie przytulił a on tylko czeka, bo sierpień będzie dla niego miesiącem wiecznych imprez (urlopy ma), więc całkowicie pewnie o mnie zapomni Tęsknię za nim, nie ma dnia żebym o nim nie myślała, a wiem, że tylko tracę czas. Tęsknię za byciem z kimś. Ale tak jak pisałam, nie wierzę, że ktoś się pojawi w moim życiu w najbliższym czasie (i nie tylko najbliższym). Ja nawet nie chcę o nim zapomnieć. Chcę się przyzwyczaić do tego, że JEST, ale już NIE MÓJ. I może nawet od czasu do czasu normalnie z nim porozmawiać.
__________________
Good things come to those who wait!
![]() Edytowane przez enjoy89 Czas edycji: 2011-07-29 o 00:24 |
|
|
|
#3908 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Lubuskie ;)
Wiadomości: 592
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX
Enjoy! Babo jedna! Nie użalaj się nad sobą tak bo się zniszczysz..
Dla kogo Ty się odchudzasz? Dla eksa? No wez mnie nie załamuj. KOPNIJ SIĘ W TYŁEK. Jak bedziesz taka smętna, zamulona jak muł bagienny to tak zaczniesz wyglądać. Tak, tak. Wiesz, że od usmiechu się chudnie? Przyjemne z pożytecznym i ładnie wygląda ![]() Ciekawa jestem czy Ty naprawdę jesteś taka wstrętna jak się opisałaś, gdzie twoje poczucie wartości hmmm? Może psycholog na wzmocnienie? Problem w tym, że Ty nie chcesz się od niego uwolnić, myśli o nim Cię zeżrą zobaczysz! I będziesz gadać, że jesteś taka, sraka, owaka a on jest cacy, miód i diamencik. Potrzebujesz potężnego kopa - Pogadaj z Mallą albo Elve Edytowane przez Yuuka Czas edycji: 2011-07-29 o 00:45 |
|
|
|
#3909 | ||||||||||
|
po drugiej stronie szafy
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX
enjoy - uprzedzam, będzie ostro, bo mnie wyprowadziłaś z równowagi, mogłam przesadzić, bo aż mi się krew zagotowała, więc jak nie chcesz, to nie czytaj. Nie chcę Cię potem przepraszać za ostre słowa, więc jeśli nie chcesz kopa, to nie czytaj po prostu.
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Ty zawiniłaś jednym - poszłaś z nim do łóżka mimo tego, że wiedziałaś że on ma Cię głęboko. Cytat:
Pokaż go, ocenimy czy on jest takie skrzyżowanie Pitta, Deppa z domieszką Bardema i szczyptą Diesla. Cytat:
Cytat:
Pomijam już, że po jaki chu Ci nowy facet? Żeby go zranić jojczeniem za eksem? Najpierw weź dupę w troki i zacznij od siebie, od ogarnięcia się, potem się okaże że eks wcale nie był taki ach och mdleeeeeeeeeeejęęęęę...a potem dopiero ładuj się w nowych facetów. Cytat:
Faceci nie lecą na jeden typ urody czy charakteru. Oni lecą przede wszystkim na świadomość własnej wartości, na radość życia. Nad tym popracuj, najlepiej pod okiem specjalisty. A reszta zmieni się sama, z Twoim nastawieniem. Cytat:
Wiele osób tak ostatnio ma, ja też. Ale u Ciebie poczucie wartości leży na dnie, przysypane grubą warstwą mułu. W głowie mi się nie mieści, że postawiłaś całą swoją wartość na kolesiu, który tylko dobrze bzyka. I żeby potem bolało jeszcze bardziej, jak pójdzie balować bez Ciebie? Cytat:
Żeby być z kimś, trzeba najpierw pobyć ze sobą. Cytat:
I to Twój błąd. Masochizm w najczystszej postaci.
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
|
||||||||||
|
|
|
#3910 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Lubuskie ;)
Wiadomości: 592
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX
No. To myślę, że Elve napisała wszystko co trzeba.
Znowu miałam sen o wpadku.. Cholera, ten sam od 2 lat. No nic, dostawa w w lumpku, idę poszperać zaraz
|
|
|
|
#3912 |
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX
Zakalec mnie dziś obudził przypomnieniem, że ma urodziny
Słodziaka zirytował.Elve - spodziewałam się bomby, a tu taki łagodny post... Byłaś jego kochanką, więc wiesz, że wierność nie ma dla niego żadnego znaczenia.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. Edytowane przez Malla Czas edycji: 2011-07-29 o 12:36 |
|
|
|
#3913 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 3 640
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX
Czesc dziewczynki
u mnie dobrze, tylko czuje sie jakbym stala w miejscu, czuje ogromna pustke w srodku i nic wiecej, nawet nie wiem czy tesknie za nim, czy go kocham. Glupie uczucie. Pozatym bylam wczoraj obejrzec pokoj, ktory mialam wynajac z kolezanka i gdy dotarlysmy na miejsce (po dlugiej pieszej podrozy bo sie zgubilysmy ) laska nam mowi, ze zostalo jedno miejsce, myslalam, ze ja tam rozszarpie ![]() przylaczam sie do slow elve , enjoy przeczytaj i przestan tak glupio myslec
__________________
. Edytowane przez tuliiipanek Czas edycji: 2011-07-29 o 13:14 |
|
|
|
#3914 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 7 076
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX
Cytat:
Cytat:
Zakończyłam dzisiaj praktyki. Teraz pora na wakacje. Siostra mnie zaprasza do siebie we wrześniu, ale nie wiem czy pojadę bo 15.09 mam poprawkę. ![]() No nic pora na organizowanie sobie samej czasu i przetrwanie pierwszego weekendu samotnie, bo w tamten żyłam jeszcze nadzieją, że wróci.. Byłam żałosna
__________________
. |
||
|
|
|
#3915 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Wrocław.
Wiadomości: 1 014
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX
Zielone_oko, jaka rasa psiaka ?
|
|
|
|
#3916 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Lubuskie ;)
Wiadomości: 592
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX
Cytat:
Muszę przystopować bo gdy tylko jest dostawa to lecę jak te stare baby ![]() Gdzie siostra przebywa? |
|
|
|
|
#3917 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 7 076
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX
Buldog francuski.
To prezent na Boże Narodzenie od niego. Straszna z niej pieszczocha , no ale przynajmniej się nie czuję się samotna w nocy bo śpi ze mną ![]() Cytat:
Fajnie, że udały się łowy. Ja właśnie wróciłam z biblio z książkami
__________________
. |
|
|
|
|
#3918 | ||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Wrocław.
Wiadomości: 1 014
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX
Cytat:
ja jeszcze nigdy nie byłam w lumpie ![]() Aaaa nie, sorry raz ![]() ![]() i nic nie znalazłam interesującego. Nie umiem buszować, za to moja była współlokatorka była mistrzynią ![]() ---------- Dopisano o 16:10 ---------- Poprzedni post napisano o 15:31 ---------- Cytat:
Ja chcę sprawić sobie mopsa ![]() co do Trójmiasta |
||
|
|
|
#3919 |
|
po drugiej stronie szafy
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX
Starzeję się
![]() To prawda, że one nie szczekają?
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
|
|
|
|
#3920 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 7 076
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX
Szczekają , choć to nie jest taki zwykły szczek.
Moja pierwszy dzwięk wydała z siebie mając prawie 4msc i to było coś śmiesznego Ogólnie to ona z siebie dziwne dźwięki wydaję bo i chrumka a jak ją się zamknie np w łazience to wydaje taki dźwięk jakby na Ciebie krzyczała "dlaczego mnie zamknęłaś Howdoi mops też super Choć moim marzeniem jest mieć jeszcze jedną bulwinkę
__________________
. |
|
|
|
#3921 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 680
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX
przyszłam się odmeldować.
Chciałam Was o coś zapytać. Czy to normalne jest, że ja tak NIE mam, że sobie NIE wyobrażam, że inny facet mógłby mnie przytulać, całować i takie tam bla bla? Bo ja sobie to totalnie WYOBRAŻAM i mało tego ... wczoraj miałam randkę. Myślałam, że z panem X spędziłam max 2 h a tutaj patrzę na zegarek... minęło 6 h ![]() I gdy ja tam z panem X buzi buzi to nagle czuje wibracje w torebce. Eks!!!!!!!!!!!!!!! Nie wiem, czy dzwonił czy puścił sygnał, ale spierniczył mi końcówkę mojej randki. Bo od razu mi ciśnienie skoczyło i rozkminiałam, czy dzwonił czy tylko puścił sygnał. Po cóż on się odezwał do mnie po 3 tygodniach? Przecież ma tam tę swoją laskę to niech się zabawia z nią. |
|
|
|
#3922 |
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX
Sheneeds...peace
może Cię widział? Co to za X, gadaj
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
|
|
|
#3923 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 680
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX
Na pewno mnie nie widział, bo on jest w swojej miejscowości.
A X to mój niedawno poznany kolega. Pracowałam gdzieś dorywczo na tygodniu i go poznałam. Wczoraj było trzecie spotkanie. Myślałam, że się nie pocałujemy nigdy, bo jakiś dystans był między nami. Ja się nie kleiłam do niego, on do mnie też. A wczoraj wyszło, jak wyszło I jakoś nie myślę przy nim o eksie tak bardzo. Związku z tego raczej nie będzie, ale dobrze się bawię
|
|
|
|
#3924 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 478
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX
Ja sobie wyobrażałam i to nie raz ale uważam, że to był wynik tego, jak mnie traktował. Bardziej tęskniłam, za szczęściem z innym niż za tym żeby to był ktoś inny...
|
|
|
|
#3925 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 2 389
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX
Cytat:
![]() Gratulacje. A mi się dziś udało nie płakać,no jak nic,potrafię to kontrolować,jak mi się zbierało ,to myślałam ,, to nie koniec świata", ,,jeszcze będę szczęśliwa". Ale ,żeby nie było tak wesoło to na koniec dnia Ex się odezwał - a na to się jeszcze nie uodporniłam niestety ;/ i wszytsko się je**o.
|
|
|
|
|
#3926 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 227
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX
Jak Wy niektóre sobie z tym radzicie... Ja co prawda jestem świeżo po rozstaniu (konsternacja przez ponad 2 tygodnie, potem ostateczne zerwanie wczoraj). Nie wiem, skąd w moich oczach tyle łez... Od ponad 2 tygodni nie moge jeść, mam ściśnięty żołądek, schudłam ponad 2kg, co u mnie jest niewskazane, bo i tak mam niedowagę. Nie moge normalnie spać. Najgorsze są momenty, kiedy wychodze np. do centrum, a wokoło pełno ludzi, zaczynam się bać. Póki co odczuwam bezsens swojego istnienia. Czuję się pusta w środku... jakby ktos wyrwał mi serce. Nie umiem się śmiać, cieszyć życiem. Wszystko mi go przypomina. Moje łóżko, aparat, telefon, ubrania, nawet laptop, który z nim kupowałam. I te przeklęte piosenki w radiu, które przypominają mi te wspaniałe chwile z nim spędzone.
Nie powiedział, że nie kocha. Ale woli być sam, beze mnie, a to w sumie równoznaczne... Nie daję rady Potrzebuję energicznego kopa w d....
|
|
|
|
#3927 | ||||||||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 3 726
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX
Cytat:
Od uśmiechu się chudnie? To ja już powinnam mieć conajmniej z 10kg mniej Cytat:
I bardzo dobrze mi napisałaś, właśnie tego potrzebowałam, takich ostrych słów. Dzięki elve. Cytat:
i wiecie co chyba teraz zaczyna docierać do mnie, że po co mi facet, który woli imprezy i kolegów ode mnie. Pfft.Cytat:
![]() Cytat:
![]() Cytat:
moje siostry do tej pory mi powtarzają, że przecież on nawet nie jest przeciętny, tylko po prostu brzydki... Cytat:
![]() Cytat:
". A wypłakuję się dopiero wieczorem do poduszki. Cytat:
Cytat:
Tylko ja wiem, że tak się da. Może jeszcze nie teraz, ale kiedyś tak. Nie chcę po prostu unikać miejsc, które uwielbiam, tylko dlatego, że mogę go tam spotkać. A wiem, że mogę wszędzie, więc nie będę przecież siedzieć w domu "bo on tam jest". Więc muszę się tak czy tak przyzwyczaić do jego obecności. Ja po prostu czasem takie gorsze dni mam i takie myśli mnie nachodzą. Dzisiaj i tak już jest o wiele lepiej niż wczoraj. Ale ciągle mam takie właśnie huśtawki. Dzięki dziewczyny, dałyście mi kopa, i trochę się podniosłam po tych postach. Może faktycznie nie jest tak źle jak mi się wydaje
__________________
Good things come to those who wait!
![]() |
||||||||||
|
|
|
#3928 |
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX
Deszczowe weekendy sprzyjają gorszym dniom
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
|
|
|
#3929 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 3 726
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX
U mnie deszcz to akurat standard, bo mieszkam na wyspach
ale teraz nawet pogoda nie taka zła Ja bym powiedziała raczej, że samotne wieczory, a takich to ja mam w nadmiarze. Znajomych spotykam właśnie tylko w weekendy, a ostatnio to już w ogóle coraz rzadziej, bo nie wychodzę tak często.
__________________
Good things come to those who wait!
![]() |
|
|
|
#3930 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 3 173
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX
Cytat:
W sumie tylu nasłuchałam się od niego słów jak to jestem kobietą jego życia, że w sumie nie pluję sobie w twarz, że głupia w to uwierzyłam.Macie rację dziewczyny. Poradzę sobie z tym wszystkim. Przecież nie poddam się, dlatego, że on prowadzi normalne życie beze mnie i spotyka się z kimś innym. Najwidoczniej nie byliśmy sobie pisani. Mimo, że dzisiaj już ochłonęłam i myślę bardziej racjonalnie, to gdzieś tam w środku wciąż pozostaje żal i ból. Nigdy wcześniej nie zaangażowałam się tak bardzo w związek z innym człowiekiem jak przez ostatnie 2 lata, gdy wróciliśmy do siebie. Dlatego przeżywam to znacznie intensywniej niż np. nasze rozstanie sprzed 8 lat. Za wiele siebie włożyłam w ten związek, za bardzo się zaangażowałam pod każdym względem... nie zostawiłam sobie żadnej furtki awaryjnej na wypadek rozstania, bo żyłam przeświadczeniem, że już zawsze będziemy razem. To był chyba mój największy błąd. Muszę teraz zaakceptowac moje aktualne życie, pokochac je takie jakim jest i starac się odnajdywac pozytywne strony. Teraz nie będzie trudno, bo całymi dniami jestem zajęta, ale tak cholernie boję się jesiennych i zimowych wieczorów... P.S. Moje klientki rozpoczęły akcję swatania mnie z Przystojniakiem Jedna nawet dyskretnie podpytywała jego ojca czy jest wolny
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:16.




Ech


Mam nadzieję, że jutro się obudzę i też będę ją miała, bo póki co dzisiaj psychicznie jestem na dnie.
Ja już tyle zainwestowałam, że nie wiem czy kiedykolwiek będę miała w sobie tyle odwagi, żeby to rzucic i powrócic do mojego życia, które kochałam. Do życia sprzed eksa. Boję się, że moje życie już zawsze będzie bagnem poeksowym, z którego się nie wygrzebię.
i nie mogę sobie z tym poradzić, że to wszystko przeze mnie...
Tęsknię za nim, nie ma dnia żebym o nim nie myślała, a wiem, że tylko tracę czas. Tęsknię za byciem z kimś. Ale tak jak pisałam, nie wierzę, że ktoś się pojawi w moim życiu w najbliższym czasie (i nie tylko najbliższym). 





) laska nam mowi, ze zostalo jedno miejsce, myslalam, ze ja tam rozszarpie

