Rozpakowanym mamusiom należą się brawa, reszta pamięta że poród to super sprawa! IX/X - Strona 22 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Pokaż wyniki sondy: Najlepszy tytuł nowego wątku to:
Wszystkie dzieci są już z nami - z Odchowalnią się witamy. 32 66,67%
Dzieci nasze wyskoczyły z brzuchów jak z procy, a my na odchowalnię idziemy na ploty. 1 2,08%
Brzuszków już nie mamy, nasze dzieci już bujamy. 1 2,08%
Trudy porodu nareszcie za nami - od kilku tygodni jesteśmy mamami. 10 20,83%
Wszystkie w komplecie jesteśmy mamami ,więc w odchowalni rozmowy zaczynamy. 6 12,50%
Ciąża, poród już za nami, grzecznie zmykamy do odchowalni. 0 0%
Franek rozpoczął, Kamilka peleton zamyka, do odchowalni nasza drużyna zmyka. 3 6,25%
Franek był pierwszy, Kamilka ostatnia, teraz naszym miejscem będzie odchowalnia. 10 20,83%
Kolorowe liście z drzew spadają, jesienne mamy na ochowalnię zmykają. 6 12,50%
Sonda wielokrotnego wyboru Głosujący: 48. Nie możesz głosować w tej sondzie

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2011-10-01, 21:39   #631
miss.hot
Zakorzenienie
 
Avatar miss.hot
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 8 675
GG do miss.hot
Dot.: Rozpakowanym mamusiom należą się brawa, reszta pamięta że poród to super sprawa

Cytat:
Napisane przez cotynato Pokaż wiadomość
Pokazała jak przystawiać, dwie pozycje z poduszką, kiedy pierś jest pusta, kiedy mały faktycznie je a kiedy oszukuje. Jak pobudzać go skutecznie podczas jedzenia. Mały chwytał za płytko. A ta forma "narzucania" go na pierś, żeby złapał całą otoczkę mi nie wychodzi. Jestem za delikatna w tym i on dalej łapie za płytko... ale pomogło to ponieważ jak już złapie jakimś cudem dobrze- jak mi się uda, to nic nie boli a to mi pasuje ;p

Ogólnie bardzo dobrze wydana kasa wg mnie i okazało się że poprzednia klientka tej babki to moja "koleżanka" z sali szpitalnej, śmiesznie

Na pewno przechodzę jakieś małe załamanie, bo codziennie sobie popłaczę swoje . Z jednej srony jestem sama sobie winna bo już dawno powinnam wziąć sztuczne mleko i dokarmiać, ale mam jakieś takie głupie parcie na to naturalne karmienie, taką presję którą sama sobie narzucam - tzn. nie chcę zawieść tż, mimo, że wiem, że zaakceptuje moje decyzje to wiem jak bardzo mu zależy na tym żeby mały był karmiony naturalnie. Wiem też że prawdopodobnie będzie lepiej i na to czekam. Bo aktualnie czuję się jak jakieś żulisko. Ani się ładnie ubrać, ani ogolić nóg, ani dobrze pospać ... bo w sumie jak mam wybrać spanie a ogolenie nóg- to wybieram spanie, bo wiem, że zaraz będę karmiła i to mi się bardziej przyda. Poza tym straszne to jest, że przychodzę do was i gadam o sobie, ale nie mam nawet gdzie się wyżalić bo mało kto z mojego otoczenia mnie zrozumie. Wiele osób uważa że karmienie piersią to hop siup i w ogole nie ma się co łamać. A ja jedyne co robię to czytam co u was bo odpisać nawet nie ma przeważnie jak


A mleko dla alergików muszę ponoć kupić ze względu na to, że miałam kiedyś skazę białkową i w ogóle muszę wykluczyć nabiał do 3 miesiąca. Zła jestem strasznie bo w sumie teraz najchętniej nabiał jadłam
Cotka ja Cię doskonale rozumiem, zresztą piszę to nie pierwszy raz - przy pierwszym synku miałam podobne akcje - młody nie przybierał, ja się w końcu poddałam i podałam mm, choć też miałam parcie na naturalne karmienie.
Na początku po porodzie mało spałam, myłam się i jadłam w tzw międzyczasie, ogólnie czułam się zaniedbana. Dużo czasu minęło wtedy zanim doszłam "do siebie". Teraz trochę inaczej do pewnych kwestii podchodzę, szkoda mi było oczywiście, że nie mogę karmić naturalnie, ale już się z tym pogodziłam
Zresztą niektóre sytuacje weryfikuje życie...
Kciuki tak czy inaczej
__________________




miss.hot jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-01, 21:41   #632
irmith
Wtajemniczenie
 
Avatar irmith
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: miasto morza i marzeń..
Wiadomości: 2 969
GG do irmith
Dot.: Rozpakowanym mamusiom należą się brawa, reszta pamięta że poród to super sprawa

Cytat:
Napisane przez thelilah Pokaż wiadomość
moonik, synek ma na imię Miłosz
pięknie

Cytat:
Napisane przez archinta Pokaż wiadomość
Eloł- my już po weselu... normalnie brak mi słów na naszych dawnych przyjaciół, jak to Lulla czasem pisała www.żal.pl.
Na ślubie niby niby spoko- składamy życzenia i dopytujemy się czy to na pewno w tej i w tej restauracji wesele ma być no i na którą bo na zapro. nie ma. Wyszło,ze zaraz po ślubie. No to mówimy, ze chwilkę się spóźnimy bo musimy w takim razie auto wziąć i psa jeszcze wyprowadzić.
Spoko- jedziemy- na godz. 14.45- pora obiadowa. Ja już żołądeczek na wierzchu bo od śniad. nic nie jadła. Jak przyjechaliśmy akurat luudzie po zupie byli- mój TŻ akurat rosołu nie lubi, ja vege , więc luz czekamy na drugie danie. Zaczynają wnosić patery z mięsem i w tym momencie panna młoda mówi do mnie, ze dla mnie nie ma nic do jedzenia bo w tej restauracji nic vege nie mają Myślałam, ze pod stół zjadę- nic mi wcześniej nie powiedzieli, wszyscy pałaszują, a mi język do doopy ucieka. Oczywiście usłyszałam, że mogę sobie surówki zjeść... Ostentacyjnie przy obiedzie nic nie ruszyłam. Potem dziabnęłam sałatkę (taką wiecie warzywa gotowane z majonezem) i marudziłam, że dalej głodna jestem bo coś na ciepło by się przydało i zaczęłam puszczać komentarze,że może sobie skądś pizze zamówię
Mąż zapytał kelnera czy serio kucharz nie jest w stanie zrobić nic vege- chociażby camemberta zapiekanego- okazało się, ze tak ,ale musielibyśmy dopłacić...
Z resztą wydaje mi się, ze nie ma restauracji gdzie nie byłoby czegoś dla vegetarian bo zawsze się znajdą jakieś pierogi, czy zapiekany ser lub warzywa... Z resztą w tej restauracji chcieliśmy robić w ubiegłym roku nasze przyjecie weselne to byliśmy zorientowani, ze vege żarcie mają.
Szkoda słów.... Sorry za wywód Pożaliłam sie- ide se ponadrabiać
co za kwasior, znajomym się należą myszek się chyba nie boją
__________________
Martusieńka 11.10.2011
Szymon16.07.2013

Magdalenka 5.11.2014

i wystarczy nam tego miodu
irmith jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-01, 21:42   #633
mooonik
Zakorzenienie
 
Avatar mooonik
 
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 4 360
Dot.: Rozpakowanym mamusiom należą się brawa, reszta pamięta że poród to super sprawa

dziewczyny ostatnie 10skurczy miałam średnio co 5 lub 9 min na zmianę, trwają koło 40-50s, to już jest jakaś regularność? W sumie to gdzieś od południa tak mam, powtarzają się te skurcze z różną częstotliwością ale nie miałam dłużej niż 10min przerwy między nimi Nie wiemy czy już jechać czy możemy jeszcze posiedzieć w domu Skąd wiedziałyście, że trzeba JUŻ jechać?


Archinta faktycznie żal.pl z tym weselem. Strasznie dziwne zachowanie znajomych zwłaszcza przy tym, żebyście płacili bo chcecie zjeść

Thelilah
- super imię wybraliście, mało spotykane

Malamutka rzekłabym, że już high-time dla tej mojej

Martusia a właśnie myślałam o Tobie gdzie się podziewasz A jedno piwko nie zaszkodzi Jakby się coś zaczęło to i tak chwila pewnie minie zanim byście się zbierali do szpitala więc zdążyłoby wyparować

Małgosia za skok

Natka za szybkie pozbycie ciemieniuchy

Cotka podziwiam samozaparcie jeśli chodzi o karmienie, serio duży szacunek, ja bym się dawno poddała
__________________


nie znoszę osób, które MUSZĄ mieć zawsze rację

Julitka

mooonik jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-01, 21:46   #634
irmith
Wtajemniczenie
 
Avatar irmith
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: miasto morza i marzeń..
Wiadomości: 2 969
GG do irmith
Dot.: Rozpakowanym mamusiom należą się brawa, reszta pamięta że poród to super sprawa

Będzie czerwień

Te skurcze bolą jakoś?
__________________
Martusieńka 11.10.2011
Szymon16.07.2013

Magdalenka 5.11.2014

i wystarczy nam tego miodu
irmith jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-01, 21:53   #635
agnyska81
Zakorzenienie
 
Avatar agnyska81
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 13 040
Dot.: Rozpakowanym mamusiom należą się brawa, reszta pamięta że poród to super sprawa

Hej!
Ni mam mocy, dziś pierwsza noc we dwoje. Dopiero wieczór minął, a ja już zgrzana, bo latam jak mucha w latarce. Ale: dzieciak wykąpany, nakarmiony, nos odessany, leki podane (o jacię, musiałam mu zaaplikować czopek - nie wiem dla kogo to cięższe przeżycie ), Benik(chyba) śpi, mieszkanie sprzątnięte, a teraz zastanawiam się, jak tu się iść wykąpać Ale chyba dam se spokój i troszkę ponadrabiam

Edit: Oooo, dobrze że zerknęłam co powyżej Moonik, dajesz, dajesz! Zacznij z wykopu ten październik!
__________________

Joga z rana jak śmietana.

Edytowane przez agnyska81
Czas edycji: 2011-10-01 o 21:55
agnyska81 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-01, 21:54   #636
mooonik
Zakorzenienie
 
Avatar mooonik
 
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 4 360
Dot.: Rozpakowanym mamusiom należą się brawa, reszta pamięta że poród to super sprawa

Cytat:
Napisane przez irmith Pokaż wiadomość
Będzie czerwień

Te skurcze bolą jakoś?
właśnie miałam 2 takie co mnie zgięły w pół
mężu poodkurza, idę wysuszyć włosy i jak dalej tak będzie to się chyba zbieramy
__________________


nie znoszę osób, które MUSZĄ mieć zawsze rację

Julitka

mooonik jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-01, 21:57   #637
irmith
Wtajemniczenie
 
Avatar irmith
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: miasto morza i marzeń..
Wiadomości: 2 969
GG do irmith
Dot.: Rozpakowanym mamusiom należą się brawa, reszta pamięta że poród to super sprawa

Cześć Agnyska Ty to jesteś dzielna

Moonia a brałaś testowy prysznic? Choć w sumie w Twoim wypadku to chyba tak czy inaczej TO
__________________
Martusieńka 11.10.2011
Szymon16.07.2013

Magdalenka 5.11.2014

i wystarczy nam tego miodu
irmith jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-01, 21:57   #638
malamutka
Rozeznanie
 
Avatar malamutka
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: wielkopolska/zachodniopomorskie
Wiadomości: 629
Dot.: Rozpakowanym mamusiom należą się brawa, reszta pamięta że poród to super sprawa

Cytat:
Napisane przez mooonik Pokaż wiadomość
właśnie miałam 2 takie co mnie zgięły w pół
mężu poodkurza, idę wysuszyć włosy i jak dalej tak będzie to się chyba zbieramy
malamutka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-01, 22:03   #639
mooonik
Zakorzenienie
 
Avatar mooonik
 
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 4 360
Dot.: Rozpakowanym mamusiom należą się brawa, reszta pamięta że poród to super sprawa

i prysznic i pierogi już były- nic nie ustało
__________________


nie znoszę osób, które MUSZĄ mieć zawsze rację

Julitka

mooonik jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-01, 22:08   #640
irmith
Wtajemniczenie
 
Avatar irmith
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: miasto morza i marzeń..
Wiadomości: 2 969
GG do irmith
Dot.: Rozpakowanym mamusiom należą się brawa, reszta pamięta że poród to super sprawa

No jak po pierogach nie ustało to juz nie ma ratunku
__________________
Martusieńka 11.10.2011
Szymon16.07.2013

Magdalenka 5.11.2014

i wystarczy nam tego miodu
irmith jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-01, 22:16   #641
kellysss
Zakorzenienie
 
Avatar kellysss
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Dublin
Wiadomości: 3 781
Dot.: Rozpakowanym mamusiom należą się brawa, reszta pamięta że poród to super sprawa

hej mamusie...

Monik..Proponuje jeszcze kapielke ... Mowisz ze juz dwa co Cie zgiely byly
to znaczy ze to TO.. Tylko te co Cie zginaja powinny byc dosc czesto....
W kazdym badz razie szykuj sie....
Zycze szybciutkiego porodu

archinta.... No naprawde znajomi sie popisali.. Brak slow

Malgosia... pamietam wlasnie ze tak fajnie te skoki rozwojowe widac..
aaa..... niewiem czy wiesz ze pozniej bedziesz rozpoznawac ze bedzie nastepny skok
bo dziecko bedzie (przed samym skokiem) tak jakby sie uwstecznialo....
Zobaczysz ze to zaobserwujesz

Cotka... Ja tak jak ty walczylam o laktacje.... i wywalczylam...
Powiem Ci ze dalam MM chyba 2-3 razy w miedzyczasie jak juz nie dawalam rady..
Kochana trzymam kciuki... Wiem ze jest Ci ciezko ale jestes jeszcze swieza mamusia takze staraj sie byc silna jak nie chcesz dac za wygrana.... Dopiero 2 tyg. minely... Mi sie unormowao po ponad miesiacu walki o karmienie....
Teraz wiem ze jak bedzie tak ciezko to chyba szybciej podam MM....

malamutka...Ja tez na pilce przesiaduje...

U mnie to chyba bedzie tak jak u Stokrotki, Lulli i reszty meczennic
Boli mnie strasznie krocze... Nie moge sie podniesc z lozka a ostatnio nawet
z krzesla... Boli z dnia na dzien gorzej...az plakac mi sie chce z bolu....
Pewnie sie tam wszystko rozchodzi ale nie wieze ze jest jakies rozwarcie lub
chocby szyjka sie skrocila.... ....................
No i to puchniecie...caly czas jestem jak bania szczegolni stopy.....
Jeczec mi sie chce........sorki ze tak marudze ale chyba mnie rozumiecie...
Bo jak nie Wy to kto.......?????
__________________
ALAN
KIARA

______________
kellysss jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-01, 22:22   #642
cotynato
Zakorzenienie
 
Avatar cotynato
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: wroclove
Wiadomości: 28 907
Send a message via Skype™ to cotynato
Dot.: Rozpakowanym mamusiom należą się brawa, reszta pamięta że poród to super sprawa

Cytat:
Napisane przez mooonik Pokaż wiadomość
właśnie miałam 2 takie co mnie zgięły w pół
mężu poodkurza, idę wysuszyć włosy i jak dalej tak będzie to się chyba zbieramy
O kurcze

No to kciuki

Mamy karmiące- jak wasze jedzenie? Ja głupieję. Doradca laktacyjny powiedział(a), że można wszystko bo
__________________
FILIP'11 MIKI'13

Wymianka.
cotynato jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-01, 22:23   #643
stokrotka_
Zadomowienie
 
Avatar stokrotka_
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 1 604
Dot.: Rozpakowanym mamusiom należą się brawa, reszta pamięta że poród to super sprawa

to ja znów w biegu
czytam was w tel...a teraz chwilę siedzę na kompie...i tak co pamiętam


Bordana,thelilah...dzieciaczki cudowne

thelilah- bardzo ładne imię wybraliście

cotka.... tak czytam i podziwiam samozaparcia,.,3mam kciuki by było coraz lepiej

archi.
... co za ludzie...wstydu nie mają-brak słów

moonik
... może to już to. 3mam kciuki

irmith
... za te twoje poranne teksty..aż mi się uśmiech pojawił (jedyny dziś)

agnyska... ja jak mąż miał nocki to się rano kąpałam jak wrócił...bynajmniej bez stresu

małgoś
...gratki dla Stasia...cudowne uczucie pewnie

natka,,, na ciemieniuchę polecam polecany bardzo olejek na ciemieniuchę firmy skarb matki. podobno b.skuteczny. na naszym irlandzkim wątku mamy polecały..i się zaopatrzyłam

monia jak tam Olivka ??jak wizyta??


wogóle powiem wam,że siadam psychicznie przez tą wizytę teściów...dziś już wyszłam z siebie..od wczoraj się gotowałam i dziś wybuchłam. tż też nie wytrzymał... no i minimalnie coś chyba do ich mózgownic dotarlo,że to nie hotel tylko dom.. i samoobsługa albo pomoc by wypadała by nastąpiła.. niestety ale do domu,gdzie jest nieowle nie jedzie sie na wypoczynek i nic nie robienie...a oni tak sie zachowuja.

tylko wszystkie nerwy się na Sarze odbijają.od nocy i cały dzień niespokojna.budzi się co trochę..płacze. przepłakała więcej niz od urodzenia chyba...ehhh...staram się uspokoić ale łzy same lecą z nerwów..
sorki,że tak pomarudziłam.ale ciężko mi...pożaliłam się dziś mamie mojej..bo już nie chce truć tż-owi,,,on też ma dość..
__________________
Sara


Tyś taka bezbronna, maleńka, w kołysce splecionej z mych ramion, a kiedys sie do mnie uśmiechniesz i powiesz mi czule: "mamo"





stokrotka_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-01, 22:25   #644
cotynato
Zakorzenienie
 
Avatar cotynato
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: wroclove
Wiadomości: 28 907
Send a message via Skype™ to cotynato
Dot.: Rozpakowanym mamusiom należą się brawa, reszta pamięta że poród to super sprawa

Cytat:
Napisane przez mooonik Pokaż wiadomość
właśnie miałam 2 takie co mnie zgięły w pół
mężu poodkurza, idę wysuszyć włosy i jak dalej tak będzie to się chyba zbieramy
O kurcze

No to kciuki

Mamy karmiące- jak wasze jedzenie? Ja głupieję. Poza szpitalem to każdy ( położna, doradca laktacyjny, znajoma pielęgniarka itp.) mówią że można wszystko poza chemią, fast foodami i grochem/cebulą/czosnkiem i alergenami.
A jak u was? Bo ja dzisiaj poszalałam i teraz myślę czy jutro oczekiwać rewolucji czy nie

---------- Dopisano o 22:25 ---------- Poprzedni post napisano o 22:23 ----------

Cytat:
tylko wszystkie nerwy się na Sarze odbijają.od nocy i cały dzień niespokojna.budzi się co trochę..płacze. przepłakała więcej niz od urodzenia chyba...ehhh...staram się uspokoić ale łzy same lecą z nerwów..
sorki,że tak pomarudziłam.ale ciężko mi...pożaliłam się dziś mamie mojej..bo już nie chce truć tż-owi,,,on też ma dość..
__________________
FILIP'11 MIKI'13

Wymianka.
cotynato jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-01, 22:30   #645
MalgosiaM8
Zakorzenienie
 
Avatar MalgosiaM8
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Okolice Lublina
Wiadomości: 4 419
Dot.: Rozpakowanym mamusiom należą się brawa, reszta pamięta że poród to super sprawa

Cytat:
Napisane przez cotynato Pokaż wiadomość
Małgosia a co on po tych 10 minutach? Płacz i chęć jedzenia?
W ogóle co ile wasze maluchy jedzą? I ile mniej więcej drzemek po ile min/godzin?

Kurcze mój właśnie zasnął na cycku, już nic nie działało odłożyliśmy go i ryk
po 10 minutach jest płacz, nosze , turlam w turlaczku dopóki nie zażada jedzenia krzykiem, bo jak se marudzi to jeszcze poczeka
Mój to jakieś rekordy bije w ciągu dnia... Jest aktywny 2-3 godziny i mu wystarczy 10-30 minut i znów powtórka z rozrywki
Nic nie powiem o nocy bo zapesze, bo dopiero co położyłam mojego wyjca... wył ze 3 godziny , ludzie... jak mu się syrena włączy przed 20 to nie ma przebacz ze 2-3 godziny męczarni
w połowie męczarni zauważyłam że się denerwuje przy tym cycku strasznie a tam pierś pusta no to do drugiej to się uspokoił na chwile. Zdałam se sprawę że MM nie mam w domu, mąż po browarze, jak nie daj boże mi zabraknie z drugiego cycka to jesteśmy w czarnej dupie murzyna ...



Cytat:
Napisane przez kellysss Pokaż wiadomość
h
Malgosia... pamietam wlasnie ze tak fajnie te skoki rozwojowe widac..
aaa..... niewiem czy wiesz ze pozniej bedziesz rozpoznawac ze bedzie nastepny skok
bo dziecko bedzie (przed samym skokiem) tak jakby sie uwstecznialo....
Zobaczysz ze to zaobserwujesz

to będę czujna, ale skok jest niesamowity

U mnie to chyba bedzie tak jak u Stokrotki, Lulli i reszty meczennic
Boli mnie strasznie krocze... Nie moge sie podniesc z lozka a ostatnio nawet
z krzesla... Boli z dnia na dzien gorzej...az plakac mi sie chce z bolu....
Pewnie sie tam wszystko rozchodzi ale nie wieze ze jest jakies rozwarcie lub
chocby szyjka sie skrocila.... ....................
No i to puchniecie...caly czas jestem jak bania szczegolni stopy.....
Jeczec mi sie chce........sorki ze tak marudze ale chyba mnie rozumiecie...
Bo jak nie Wy to kto.......?????
współczuje, ten ból krocza i ja miałam, maskara, jak ja się cieszę że nie jestem już w ciąży, wolę dziecko przy sobie niż ten ból
pamieam jak mi pomagali przy porodzie schodzić z łóżka, bo o własnych siłach przy tym bólu spojenia nie dałam rady, a po porodzie, to szwy mnie tak nie bolały jak to spojenie
Trzymaj sie jeszcze chwila

coś miałam zapytać i już nie wiem...


aaa czy was też po porodzie tak kręgosłup boli ? No czasem to mi się płakać chce... tak napie%^&&&
__________________
Obrączkę mi wcisnał na rękę... 5.09.2009

Staś wziął rodziców z zaskoczenia i już jest z nami!
25.08.2011

Stanisław wywrócił moje życie do góry kołami
MalgosiaM8 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-01, 22:32   #646
stokrotka_
Zadomowienie
 
Avatar stokrotka_
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 1 604
Dot.: Rozpakowanym mamusiom należą się brawa, reszta pamięta że poród to super sprawa

Cytat:
Napisane przez kellysss Pokaż wiadomość
hej mamusie...


U mnie to chyba bedzie tak jak u Stokrotki, Lulli i reszty meczennic
Boli mnie strasznie krocze... Nie moge sie podniesc z lozka a ostatnio nawet
z krzesla... Boli z dnia na dzien gorzej...az plakac mi sie chce z bolu....
Pewnie sie tam wszystko rozchodzi ale nie wieze ze jest jakies rozwarcie lub
chocby szyjka sie skrocila.... ....................
No i to puchniecie...caly czas jestem jak bania szczegolni stopy.....
Jeczec mi sie chce........sorki ze tak marudze ale chyba mnie rozumiecie...
Bo jak nie Wy to kto.......?????
kochana...mam nadzieję,że jednak źle nie będzie jak u mnie ...
i że drugi raz będzie łatwiejszy dla ciebie
a pijesz maliny??
aaa ja cały czas siedziałam na sofie..poduszka pod tyłkiem i za plecami,...odrobinę pomagało...



Cytat:
Napisane przez cotynato Pokaż wiadomość
O kurcze

No to kciuki

Mamy karmiące- jak wasze jedzenie? Ja głupieję. Doradca laktacyjny powiedział(a), że można wszystko bo
ja jem wszystko...ale jak coś nowego to 1 rzecz dziennie..i tak np.przedwczoraj smażone schabowe, wczoraj schab pieczony,kawałek pizzy, dziś a'la leczo..z makaronem..
wogóle nawet gazowanego się w małej ilości napije.ciasta i ciasta pochłaniam, ogólnie jem prawie normalnie
z owoców ni jem wogóle pomarańczy i cytrusów.. należy uważać na czosnek-bo zmienia smak mleka.. nie jem mocno pikantnego i spalonego (poza grzankami )

tu mówią,żeby jesć i przyzwyczajać dziecko do wszystkiego i że kolki są głównie od tego,że dziecko powietrze łyka przy piciu mleka...
póki co kolek ani problemów z kupkami odpukać nie mamy...więc może mają rację

cotka .. dzięki
__________________
Sara


Tyś taka bezbronna, maleńka, w kołysce splecionej z mych ramion, a kiedys sie do mnie uśmiechniesz i powiesz mi czule: "mamo"






Edytowane przez stokrotka_
Czas edycji: 2011-10-01 o 22:34
stokrotka_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-01, 22:34   #647
irmith
Wtajemniczenie
 
Avatar irmith
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: miasto morza i marzeń..
Wiadomości: 2 969
GG do irmith
Dot.: Rozpakowanym mamusiom należą się brawa, reszta pamięta że poród to super sprawa

Cytat:
Napisane przez stokrotka_ Pokaż wiadomość
to ja znów w biegu
czytam was w tel...a teraz chwilę siedzę na kompie...i tak co pamiętam


Bordana,thelilah...dzieciaczki cudowne

thelilah- bardzo ładne imię wybraliście

cotka.... tak czytam i podziwiam samozaparcia,.,3mam kciuki by było coraz lepiej

archi.
... co za ludzie...wstydu nie mają-brak słów

moonik
... może to już to. 3mam kciuki

irmith
... za te twoje poranne teksty..aż mi się uśmiech pojawił (jedyny dziś)

No to bardzo mi miło kochana

agnyska... ja jak mąż miał nocki to się rano kąpałam jak wrócił...bynajmniej bez stresu

małgoś
...gratki dla Stasia...cudowne uczucie pewnie

natka,,, na ciemieniuchę polecam polecany bardzo olejek na ciemieniuchę firmy skarb matki. podobno b.skuteczny. na naszym irlandzkim wątku mamy polecały..i się zaopatrzyłam

monia jak tam Olivka ??jak wizyta??


wogóle powiem wam,że siadam psychicznie przez tą wizytę teściów...dziś już wyszłam z siebie..od wczoraj się gotowałam i dziś wybuchłam. tż też nie wytrzymał... no i minimalnie coś chyba do ich mózgownic dotarlo,że to nie hotel tylko dom.. i samoobsługa albo pomoc by wypadała by nastąpiła.. niestety ale do domu,gdzie jest nieowle nie jedzie sie na wypoczynek i nic nie robienie...a oni tak sie zachowuja.

tylko wszystkie nerwy się na Sarze odbijają.od nocy i cały dzień niespokojna.budzi się co trochę..płacze. przepłakała więcej niz od urodzenia chyba...ehhh...staram się uspokoić ale łzy same lecą z nerwów..
sorki,że tak pomarudziłam.ale ciężko mi...pożaliłam się dziś mamie mojej..bo już nie chce truć tż-owi,,,on też ma dość..
A tu już nie miło, ludzie są niepoważni, przecież wiadomo że Ty nie będziesz teraz serwisu robić bo nie masz czasu do kiedy masz Gości? do środy? wysyłam CI kochana dużo siły i pozytywnych fluidków

Cytat:
Napisane przez kellysss Pokaż wiadomość
hej mamusie...

Monik..Proponuje jeszcze kapielke ... Mowisz ze juz dwa co Cie zgiely byly
to znaczy ze to TO.. Tylko te co Cie zginaja powinny byc dosc czesto....
W kazdym badz razie szykuj sie....
Zycze szybciutkiego porodu

archinta.... No naprawde znajomi sie popisali.. Brak slow

Malgosia... pamietam wlasnie ze tak fajnie te skoki rozwojowe widac..
aaa..... niewiem czy wiesz ze pozniej bedziesz rozpoznawac ze bedzie nastepny skok
bo dziecko bedzie (przed samym skokiem) tak jakby sie uwstecznialo....
Zobaczysz ze to zaobserwujesz

Cotka... Ja tak jak ty walczylam o laktacje.... i wywalczylam...
Powiem Ci ze dalam MM chyba 2-3 razy w miedzyczasie jak juz nie dawalam rady..
Kochana trzymam kciuki... Wiem ze jest Ci ciezko ale jestes jeszcze swieza mamusia takze staraj sie byc silna jak nie chcesz dac za wygrana.... Dopiero 2 tyg. minely... Mi sie unormowao po ponad miesiacu walki o karmienie....
Teraz wiem ze jak bedzie tak ciezko to chyba szybciej podam MM....

malamutka...Ja tez na pilce przesiaduje...

U mnie to chyba bedzie tak jak u Stokrotki, Lulli i reszty meczennic
Boli mnie strasznie krocze... Nie moge sie podniesc z lozka a ostatnio nawet
z krzesla... Boli z dnia na dzien gorzej...az plakac mi sie chce z bolu....
Pewnie sie tam wszystko rozchodzi ale nie wieze ze jest jakies rozwarcie lub
chocby szyjka sie skrocila.... ....................
No i to puchniecie...caly czas jestem jak bania szczegolni stopy.....
Jeczec mi sie chce........sorki ze tak marudze ale chyba mnie rozumiecie...
Bo jak nie Wy to kto.......?????
Jak te nasz ciąże bardzo się różnią ja na dziś mam termin i do tej pory nie jestem pewna co to skurcze, dolegliwości bólowe przeszły magicznie, nawet hormony chyba jakoś tam opanowuję a Ty masz termin za 3 tygodnie i tak się męczysz. Nie wiem z czego to może wynikać

Oczywiście że rozumiemy, jesteś już zmęczona, ja się wyleguję całymi dniami a Ty masz jeszcze Alanka czego sobie zupełnie nie wyobrażam. Wytrzymaj jeszcze trochę
__________________
Martusieńka 11.10.2011
Szymon16.07.2013

Magdalenka 5.11.2014

i wystarczy nam tego miodu
irmith jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-01, 22:56   #648
mooonik
Zakorzenienie
 
Avatar mooonik
 
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 4 360
Dot.: Rozpakowanym mamusiom należą się brawa, reszta pamięta że poród to super sprawa

Cytat:
Napisane przez kellysss Pokaż wiadomość
Monik..Proponuje jeszcze kapielke ... Mowisz ze juz dwa co Cie zgiely byly
to znaczy ze to TO.. Tylko te co Cie zginaja powinny byc dosc czesto....
W kazdym badz razie szykuj sie....
Zycze szybciutkiego porodu
już byłam 2x pod prysznicem i nic się nie zmieniło, mam tylko wrażenie, że przybiera to wszystko na sile ale dalej wydaje mi się jakoś rzadko (co 5-7-9min) a do tego mała zaczęła się tak rozpychać że szok, teraz ma czkawkę, a calutki dzień to może ze 3 razy kopnęła..skomplikowane to

w bólach krocza się łączę, ja się męczę od połowy ciąży a teraz to jest jakiś koszmar jak mam wstać czy się obrócić na leżąco... już niedługo

Cytat:
Napisane przez stokrotka_ Pokaż wiadomość
wogóle powiem wam,że siadam psychicznie przez tą wizytę teściów...dziś już wyszłam z siebie..od wczoraj się gotowałam i dziś wybuchłam. tż też nie wytrzymał... no i minimalnie coś chyba do ich mózgownic dotarlo,że to nie hotel tylko dom.. i samoobsługa albo pomoc by wypadała by nastąpiła.. niestety ale do domu,gdzie jest nieowle nie jedzie sie na wypoczynek i nic nie robienie...a oni tak sie zachowuja.

tylko wszystkie nerwy się na Sarze odbijają.od nocy i cały dzień niespokojna.budzi się co trochę..płacze. przepłakała więcej niz od urodzenia chyba...ehhh...staram się uspokoić ale łzy same lecą z nerwów..
sorki,że tak pomarudziłam.ale ciężko mi...pożaliłam się dziś mamie mojej..bo już nie chce truć tż-owi,,,on też ma dość..
to oni nie pomagają Ci nic?? szok wcale się nie dziwię, że wybuchłaś, bo ileż można?! Żeby tylko coś do jaśniepaństwa dotarło
Środa już niedługo, musisz dać radę

Irmith mówisz, że nie ma już dla mnie nadziei
__________________


nie znoszę osób, które MUSZĄ mieć zawsze rację

Julitka

mooonik jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-01, 23:07   #649
spray
KWC
 
Avatar spray
 
Zarejestrowany: 2004-01
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 671
Dot.: Rozpakowanym mamusiom należą się brawa, reszta pamięta że poród to super sprawa

Wydaje mi się, że skurcze porodowe powinny być bardziej regularne, przynajmniej ja tak miałam, że były równo, jak co 6 minut to co 6, jak 5 to 5.
spray jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-01, 23:17   #650
Martusiaaa21
Wtajemniczenie
 
Avatar Martusiaaa21
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 2 309
Dot.: Rozpakowanym mamusiom należą się brawa, reszta pamięta że poród to super sprawa

Cytat:
Napisane przez mooonik Pokaż wiadomość
dziewczyny ostatnie 10skurczy miałam średnio co 5 lub 9 min na zmianę, trwają koło 40-50s, to już jest jakaś regularność? W sumie to gdzieś od południa tak mam, powtarzają się te skurcze z różną częstotliwością ale nie miałam dłużej niż 10min przerwy między nimi Nie wiemy czy już jechać czy możemy jeszcze posiedzieć w domu Skąd wiedziałyście, że trzeba JUŻ jechać?

Martusia a właśnie myślałam o Tobie gdzie się podziewasz A jedno piwko nie zaszkodzi Jakby się coś zaczęło to i tak chwila pewnie minie zanim byście się zbierali do szpitala więc zdążyłoby wyparować
o kurcze to chyba juz niedługo
a co do meża to luz, na razie nie ma co panikowac jeszcze troche do terminu jest wiec spoko
Cytat:
Napisane przez agnyska81 Pokaż wiadomość
Hej!
Ni mam mocy, dziś pierwsza noc we dwoje. Dopiero wieczór minął, a ja już zgrzana, bo latam jak mucha w latarce. Ale: dzieciak wykąpany, nakarmiony, nos odessany, leki podane (o jacię, musiałam mu zaaplikować czopek - nie wiem dla kogo to cięższe przeżycie ), Benik(chyba) śpi, mieszkanie sprzątnięte, a teraz zastanawiam się, jak tu się iść wykąpać Ale chyba dam se spokój i troszkę ponadrabiam

Edit: Oooo, dobrze że zerknęłam co powyżej Moonik, dajesz, dajesz! Zacznij z wykopu ten październik!
jaka dzielna Mamusia
Cytat:
Napisane przez kellysss Pokaż wiadomość
hej mamusie...


U mnie to chyba bedzie tak jak u Stokrotki, Lulli i reszty meczennic
Boli mnie strasznie krocze... Nie moge sie podniesc z lozka a ostatnio nawet
z krzesla... Boli z dnia na dzien gorzej...az plakac mi sie chce z bolu....
Pewnie sie tam wszystko rozchodzi ale nie wieze ze jest jakies rozwarcie lub
chocby szyjka sie skrocila.... ....................
No i to puchniecie...caly czas jestem jak bania szczegolni stopy.....
Jeczec mi sie chce........sorki ze tak marudze ale chyba mnie rozumiecie...
Bo jak nie Wy to kto.......?????
marudź kochana ile wlezie, od tego też tu jesteśmy
Cytat:
Napisane przez stokrotka_ Pokaż wiadomość
wogóle powiem wam,że siadam psychicznie przez tą wizytę teściów...dziś już wyszłam z siebie..od wczoraj się gotowałam i dziś wybuchłam. tż też nie wytrzymał... no i minimalnie coś chyba do ich mózgownic dotarlo,że to nie hotel tylko dom.. i samoobsługa albo pomoc by wypadała by nastąpiła.. niestety ale do domu,gdzie jest nieowle nie jedzie sie na wypoczynek i nic nie robienie...a oni tak sie zachowuja.

tylko wszystkie nerwy się na Sarze odbijają.od nocy i cały dzień niespokojna.budzi się co trochę..płacze. przepłakała więcej niz od urodzenia chyba...ehhh...staram się uspokoić ale łzy same lecą z nerwów..
sorki,że tak pomarudziłam.ale ciężko mi...pożaliłam się dziś mamie mojej..bo już nie chce truć tż-owi,,,on też ma dość..
Dtokrotka wspolczuje Ci kochana trzymam żebyś wytrzymała do tej środy
Cytat:
Napisane przez mooonik Pokaż wiadomość
już byłam 2x pod prysznicem i nic się nie zmieniło, mam tylko wrażenie, że przybiera to wszystko na sile ale dalej wydaje mi się jakoś rzadko (co 5-7-9min) a do tego mała zaczęła się tak rozpychać że szok, teraz ma czkawkę, a calutki dzień to może ze 3 razy kopnęła..skomplikowane to
i jak tam akcja sie rozkręca??
__________________
Bartuś ur. 14.10.11

Emilka ur. 05.05.14
Martusiaaa21 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-01, 23:18   #651
agnyska81
Zakorzenienie
 
Avatar agnyska81
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 13 040
Dot.: Rozpakowanym mamusiom należą się brawa, reszta pamięta że poród to super sprawa

Cytat:
Napisane przez stokrotka_ Pokaż wiadomość
agnyska... ja jak mąż miał nocki to się rano kąpałam jak wrócił...bynajmniej bez stresu
Chyba też tak zrobię, a wieczorem tylko na szybko się machnę
Teściowie, no comment Byle do środy!

Cytat:
Napisane przez MalgosiaM8 Pokaż wiadomość
aaa czy was też po porodzie tak kręgosłup boli ? No czasem to mi się płakać chce... tak napie%^&&&
No, boli. Nie tylko to co zwykle, czyli lędźwiowy, ale i piersiowy teraz napiernicza. Podejrzewam, że od noszenia dziecia.

Cytat:
Napisane przez cotynato Pokaż wiadomość
Ogólnie bardzo dobrze wydana kasa wg mnie i okazało się że poprzednia klientka tej babki to moja "koleżanka" z sali szpitalnej, śmiesznie
To dobrze, że tak zrobiłaś A to, że masz dół jest zupełnie zrozumiałe, ale mam nadzieję że niedługo się wszystko unormuje

Cytat:
Napisane przez MalgosiaM8 Pokaż wiadomość
mam dziś wrażenie jak by mój brzdąc w ciągu jednej nocy przeskoczył w rozwoju jakiś tydzień nie dość że wydaje z siebie dżwięki typu "gr" "a" to uśmiecha się świadomie, rozgląda się na wszsytkie strony ii skupia wzrok na konkretnej rzeczy i się wpatruje z zainteresowaniem , a i reaguje na dotyk i łaskotki
Czytałam że tak jest u niemowląt , o tych skokach ale dziś doświadczam tego naocznie
Ale super To już się nie mogę doczekać tego

Cytat:
Napisane przez 19natka88 Pokaż wiadomość
Szymkowi zrobiła się ciemieniucha Jutro będziemy z tym walczyć
A to peszek A to tak nagle się pojawia?

Cytat:
Napisane przez malamutka Pokaż wiadomość
O karmieniu i kolkach, to wybaczcie, ale staram się nie czytać... Już same te słowa wywołują u mnie popłoch
Hre hre

Cytat:
Napisane przez irmith Pokaż wiadomość
Cześć Agnyska Ty to jesteś dzielna
Oj tam zaraz dzielna, sprzątanie było jeszcze we dwójkę

Cytat:
Napisane przez mooonik Pokaż wiadomość
w bólach krocza się łączę, ja się męczę od połowy ciąży a teraz to jest jakiś koszmar jak mam wstać czy się obrócić na leżąco... już niedługo
Na pewno niedługo I jest tak, jak pisała Ancia - po porodzie wszystkie ciążowe dolegliwości od ręki przechodzą.

BordAna, Thelilah, fajowe te Wasze chłopaki Thelilah, dopisałam imię Twojego synka na liście, mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko

I znowu mnie znienawidzicie Mój mąż to chyba kobieta jest Nie boi się Bena, kąpie, karmi, przewija, przebiera i wstaje w nocy. Mam chyba skarb w domu
__________________

Joga z rana jak śmietana.

Edytowane przez agnyska81
Czas edycji: 2011-10-01 o 23:26
agnyska81 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-02, 00:33   #652
kellysss
Zakorzenienie
 
Avatar kellysss
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Dublin
Wiadomości: 3 781
Dot.: Rozpakowanym mamusiom należą się brawa, reszta pamięta że poród to super sprawa

Cytat:
Napisane przez stokrotka_ Pokaż wiadomość
to ja znów w biegu
czytam was w tel...a teraz chwilę siedzę na kompie...i tak co pamiętam


wogóle powiem wam,że siadam psychicznie przez tą wizytę teściów...dziś już wyszłam z siebie..od wczoraj się gotowałam i dziś wybuchłam. tż też nie wytrzymał... no i minimalnie coś chyba do ich mózgownic dotarlo,że to nie hotel tylko dom.. i samoobsługa albo pomoc by wypadała by nastąpiła.. niestety ale do domu,gdzie jest nieowle nie jedzie sie na wypoczynek i nic nie robienie...a oni tak sie zachowuja.

tylko wszystkie nerwy się na Sarze odbijają.od nocy i cały dzień niespokojna.budzi się co trochę..płacze. przepłakała więcej niz od urodzenia chyba...ehhh...staram się uspokoić ale łzy same lecą z nerwów..
sorki,że tak pomarudziłam.ale ciężko mi...pożaliłam się dziś mamie mojej..bo już nie chce truć tż-owi,,,on też ma dość..
Trzymaj sie kochana...
i dobrze ze im nagadalas.......


Cytat:
Napisane przez MalgosiaM8 Pokaż wiadomość
po


współczuje, ten ból krocza i ja miałam, maskara, jak ja się cieszę że nie jestem już w ciąży, wolę dziecko przy sobie niż ten ból
pamieam jak mi pomagali przy porodzie schodzić z łóżka, bo o własnych siłach przy tym bólu spojenia nie dałam rady, a po porodzie, to szwy mnie tak nie bolały jak to spojenie
Trzymaj sie jeszcze chwila

coś miałam zapytać i już nie wiem...


aaa czy was też po porodzie tak kręgosłup boli ? No czasem to mi się płakać chce... tak napie%^&&&
Mnie tez bolal po porodzie z Alanem...
Mi mowili ze kregoslup wraca do swojej dawnej postwy
( bo w ciazy to jakos tak inaczej sie uklada)
No i oprocz tego noszenie malucha, ciagle schylanie sie przy wkladaniu go do lozeczka..
To wszystko razem daje niestety takie efekty...
Z czasem przejdzie

Cytat:
Napisane przez stokrotka_ Pokaż wiadomość
kochana...mam nadzieję,że jednak źle nie będzie jak u mnie ...
i że drugi raz będzie łatwiejszy dla ciebie
a pijesz maliny??
aaa ja cały czas siedziałam na sofie..poduszka pod tyłkiem i za plecami,...odrobinę pomagało...
Pije maliny...
bylam u Was w Bray specjalnie w tym sklepie..
Kupilam dwie ostatnie paczki
I pije po 3-4 kubki dziennie takiej mocnej herbaty....

Tez siadam na poduchach...
Do spanie mam cztery sztuki

Caly czas zyje nadzieja ze drugi porod musi byc lzejszy..
Ale juz mi zaczyna byc wszystko jedno...
Co bedzie to bedzie

Cytat:
Napisane przez irmith Pokaż wiadomość
A

Jak te nasz ciąże bardzo się różnią ja na dziś mam termin i do tej pory nie jestem pewna co to skurcze, dolegliwości bólowe przeszły magicznie, nawet hormony chyba jakoś tam opanowuję a Ty masz termin za 3 tygodnie i tak się męczysz. Nie wiem z czego to może wynikać

Oczywiście że rozumiemy, jesteś już zmęczona, ja się wyleguję całymi dniami a Ty masz jeszcze Alanka czego sobie zupełnie nie wyobrażam. Wytrzymaj jeszcze trochę
Dziekuje SLonce
Ciesze sie ze Was tu mam.........

No i naprawde kazda ciaza tak jak i kazdy porod jest inny.......
Widzisz ja niby drugie dziecko i powinno byc tam juz wszystko jakos
przygotowane lepiej a tu zonk.........


Cytat:
Napisane przez mooonik Pokaż wiadomość
już byłam 2x pod prysznicem i nic się nie zmieniło, mam tylko wrażenie, że przybiera to wszystko na sile ale dalej wydaje mi się jakoś rzadko (co 5-7-9min) a do tego mała zaczęła się tak rozpychać że szok, teraz ma czkawkę, a calutki dzień to może ze 3 razy kopnęła..skomplikowane to

w bólach krocza się łączę, ja się męczę od połowy ciąży a teraz to jest jakiś koszmar jak mam wstać czy się obrócić na leżąco... już niedługo

l:
No ja tez z tym kroczem to od jakiegos miesiaca
tylko wczesniej to jeszcze bylo w miare znosne...

Co do skurczy to tak jak pisze spray..
One musza byc regularne...co do minuty
te porodowe takie sa az naprawde trudno uwierzyc ale mozna ze stoperem liczyc...

No ale jak masz jakies watpliwosci to jedz wczesniej do szpitala....

Cotka.......Ja tez jadlam tak jak pisze Stokrotka...czyli prawie wszystko z glowa...
. i u nas nie bylo jakis wiekszych problemow..
Czasami sie kolka zdazyla ale to tez nie od mojego jedzenia........

Ide chyba spac....

Dobranoc maminki
__________________
ALAN
KIARA

______________
kellysss jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-02, 01:24   #653
malamutka
Rozeznanie
 
Avatar malamutka
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: wielkopolska/zachodniopomorskie
Wiadomości: 629
Dot.: Rozpakowanym mamusiom należą się brawa, reszta pamięta że poród to super sprawa

No tak - a ja spać nie mogę.... I to niestety nie wynik skurczy, tylko jakoś tak dużo myśli w głowie. Niby staram się nie myśleć i nie nakręcać, że to dziś już termin, ale jakoś moja podświadomość nie może tego wyprzeć
Moonik ja podziwiam Twój spokój i opanowanie... Do tego tą anielską cierpliwość do dziecka, że nadal siedzi w brzuszku i się nie może zdecydować. Mam nadzieję, że te nieregularne zmienią się na regularne i w końcu się rozdwoisz

Cytat:
Napisane przez stokrotka_ Pokaż wiadomość


wogóle powiem wam,że siadam psychicznie przez tą wizytę teściów...dziś już wyszłam z siebie..od wczoraj się gotowałam i dziś wybuchłam. tż też nie wytrzymał... no i minimalnie coś chyba do ich mózgownic dotarlo,że to nie hotel tylko dom.. i samoobsługa albo pomoc by wypadała by nastąpiła.. niestety ale do domu,gdzie jest nieowle nie jedzie sie na wypoczynek i nic nie robienie...a oni tak sie zachowuja.

tylko wszystkie nerwy się na Sarze odbijają.od nocy i cały dzień niespokojna.budzi się co trochę..płacze. przepłakała więcej niz od urodzenia chyba...ehhh...staram się uspokoić ale łzy same lecą z nerwów..
sorki,że tak pomarudziłam.ale ciężko mi...pożaliłam się dziś mamie mojej..bo już nie chce truć tż-owi,,,on też ma dość..
Masakra jakaś z tymi teściami. Rozumiem, że może znajomi mogli by nie czuć się pewnie i swobodnie u Was i liczyć na obsługę, ale rodzice Miejmy nadzieję, że sie zreflektują, a jak nie to oby do środy

Cytat:
Napisane przez kellysss Pokaż wiadomość
malamutka...Ja tez na pilce przesiaduje...

U mnie to chyba bedzie tak jak u Stokrotki, Lulli i reszty meczennic
Boli mnie strasznie krocze... Nie moge sie podniesc z lozka a ostatnio nawet
z krzesla... Boli z dnia na dzien gorzej...az plakac mi sie chce z bolu....
Pewnie sie tam wszystko rozchodzi ale nie wieze ze jest jakies rozwarcie lub
chocby szyjka sie skrocila.... ....................
No i to puchniecie...caly czas jestem jak bania szczegolni stopy.....
Jeczec mi sie chce........sorki ze tak marudze ale chyba mnie rozumiecie...
Bo jak nie Wy to kto.......?????
A mnie nic nie boli i podobno powinnam się cieszyć, ale jak tu się cieszyć, jak mała wysoko co nie zapowiada szybkiej akcji porodowej.... Moje ciało to ogólnie ma jakiś spóźniony zapłon. Mnie pachwiny zaczęły pobolewać dopiero jakiś tydzień temu. Przez całą ciążę to może zdarzyły mi się 2 skurcze (o ile to były skurcze ) a tak to nic!!!! No tyle tylko, że wiem co to zgaga, która akurat do akcji porodowej nie przygotowuje No to jak mój organizm ma zamiar się przygotować do porodu i najważniejsze... KIEDY

Idę liczyć barany...
malamutka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-02, 08:41   #654
acelinka
Zakorzenienie
 
Avatar acelinka
 
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: r-k, śląskie
Wiadomości: 5 782
Dot.: Rozpakowanym mamusiom należą się brawa, reszta pamięta że poród to super sprawa

Cytat:
Napisane przez cotynato Pokaż wiadomość
O kurcze

No to kciuki

Mamy karmiące- jak wasze jedzenie? Ja głupieję. Poza szpitalem to każdy ( położna, doradca laktacyjny, znajoma pielęgniarka itp.) mówią że można wszystko poza chemią, fast foodami i grochem/cebulą/czosnkiem i alergenami.
A jak u was? Bo ja dzisiaj poszalałam i teraz myślę czy jutro oczekiwać rewolucji czy nie
w końcu ktoś coś mądrego powiedział a nie tylko że dieta karmiącej
ja własnie tak jem i póki co wszystko jest ok nawet czosnek w małych ilościach jem co by małą przyzwyczajać od tego smaku troche

a alergeny to co? że orzechy, czekolada itd.? ja jem w małych ilościach i po kolei, nic się nie dzieje więc wczoraj zjadłam dwie kostki mojej ulubionej czekolady "z okienkiem"

Dobrze że się zdecydowaliście na tego doradce, przynajmnije jestes spokojniejsza no i jest poprawa w karmieniu, tak? Baaaardzo się ciesze
Cytat:
Napisane przez MalgosiaM8 Pokaż wiadomość
aaa czy was też po porodzie tak kręgosłup boli ? No czasem to mi się płakać chce... tak napie%^&&&
oj boli, boli
Cytat:
Napisane przez agnyska81 Pokaż wiadomość
I znowu mnie znienawidzicie Mój mąż to chyba kobieta jest Nie boi się Bena, kąpie, karmi, przewija, przebiera i wstaje w nocy. Mam chyba skarb w domu



i ja muszę pochwalić swojego męża wczoraj ja cały dzień w szkole a on z Natalcią, spisał się na medal, kochany mój w nocy mi ją dawał do karmienia i nosił potem odkładał, od rana pełna gotowość i spokój. Spacerek to jej zafundował lepsz niż mama, bo postanowił pojechać do pracy pochawlić się małą a to spory kawałek a popołudniem czekali na mnie tacy uśmiechnięci
dłam małej cyca, poczekaliśmy chwile na jej chrzestną i musieliśmy pędzić na spowiedź, no bo dzisiaj chrzciny, karteczke oczywiście trzeba było mieć podpisaną (śmieszy mnie to bo równie dobrze mogłabym sobie sama jakiś podpis machnąć, sprawa sumienia)
potem znowu zmiana przy Natalce z chrzestnej na bratową moją a my na nauki przed chrztem, kompletne wariactwo

ja się przekonałam że jednak jeszcze nie zwariowałam tęskniłam ale nie odczuwałam jaiegoś niepokoju czy coś że Natalcie zostawiłam także obie czujemy się super po wczorajszej rozłące


Malgos, Mucka, GRATULACJE !!!

Tż sobie pojechał na grzyby a ja patrze w niebo i chce chmury rozdmuchać, miało być ładnie dziś a poki co chmurzyska i mgła

Lece bo Natalii moja się obudziła czas na poranną toaletke

Edytowane przez acelinka
Czas edycji: 2011-10-02 o 08:42
acelinka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-02, 08:44   #655
MalgosiaM8
Zakorzenienie
 
Avatar MalgosiaM8
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Okolice Lublina
Wiadomości: 4 419
Dot.: Rozpakowanym mamusiom należą się brawa, reszta pamięta że poród to super sprawa

pytanko jaką macie temperaturę w domu przy maluszkach ? Mojemu ciągle utrzymuje sie katarek, mały ale jednak, a czy używacie nawaliżaczów powietrza ? Czy macie już jakieś ogrzewanie w domu ? Bo się mocno zastanawiam od poniedziałku z ogrzewaniem w domu, może zimno małemu no nie wiem ...

wczoraj po poscie mały wstał po 20 minutach, ja już się poryczałam, że jestem jakąś złą matką, bo dziecka nie potrafię ululać... aj

dziś już lepiej, ale oczy podpuchnięte
__________________
Obrączkę mi wcisnał na rękę... 5.09.2009

Staś wziął rodziców z zaskoczenia i już jest z nami!
25.08.2011

Stanisław wywrócił moje życie do góry kołami
MalgosiaM8 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-02, 09:03   #656
archinta
Zakorzenienie
 
Avatar archinta
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 4 064
Dot.: Rozpakowanym mamusiom należą się brawa, reszta pamięta że poród to super sprawa

Witam niedzielnie

Cytat:
Napisane przez Martusiaaa21 Pokaż wiadomość
Archi masakra z tym weselem, co za ludzie, brak słów normalnie

A jak tam samopoczucie, Piotruś się wypycha??
A jeszcze mi sie z tym weselem przypomniało, ze jak przyszliśmy pod USC to Młodzi i świadkowa do mnie, ze mi kamerę dadzą i mam kręcić!!! No myślałam, że padnę Tylu ludzi i ja... później co prawda małż mnie olśnił,ze pewnie chodziło o to,ze potrafię foty robić(wiecie kadr w miarę odpowiedni itp.) to pewnie dlatego. No ale sorra jak oni sobie to wyobrażali??

Piotruś się wygina na maksa, ale z wypychanem to nie bardzo- siedzi skubaniec i koniec.

Wczoraj mi wszyscy gadali, ze przenoszę ze 2 tyg. że chłopaki leniwe... a jedna ciotka na weselu to już w ogóle pojechała z tekstem przyrównując mnie i "chęć porodu" do starszej osoby, która chce już umierać bo tak jej źle...
Cytat:
Napisane przez malamutka Pokaż wiadomość
Ja też z tych łykających, choć nigdy vege nie byłam Takie uroki mojego organizmu, że od dziecko co jakiś czas kuracje żelazowo-witaminowe
Ale to super że organizm pozwala Ci nadal trzymać się swoich przekonań
No właśnie wiele osób myśli, ze wegetarianie mają często masę probl. z niedoborami- a ja szczerze to nie znam takich Mój mąż je mięso, a zdarzały mu się kuracje żelazem dodoopnie nawet, bo tabl. za słabo działały. Ale jego dieta pozostawia wiele do zyczenia Moja oczywiście za wzorcową nie uchodzi- no ale jest taka w miarę "z głową". Bujam się tak już 16 lat i jest oki
Cytat:
Napisane przez irmith Pokaż wiadomość
myszek się chyba nie boją
no chyba nie
Cytat:
Napisane przez agnyska81 Pokaż wiadomość
Hej!
Ni mam mocy, dziś pierwsza noc we dwoje. Dopiero wieczór minął, a ja już zgrzana, bo latam jak mucha w latarce. Ale: dzieciak wykąpany, nakarmiony, nos odessany, leki podane (o jacię, musiałam mu zaaplikować czopek - nie wiem dla kogo to cięższe przeżycie ), Benik(chyba) śpi, mieszkanie sprzątnięte, a teraz zastanawiam się, jak tu się iść wykąpać Ale chyba dam se spokój i troszkę ponadrabiam
dzielna mamuśko
Znając życie ten lek to pewnie większe przeżycie dla Ciebie
Cytat:
Napisane przez mooonik Pokaż wiadomość
i prysznic i pierogi już były- nic nie ustało

No kochana idziesz jak burza!!!!!
Cytat:
Napisane przez kellysss Pokaż wiadomość
U mnie to chyba bedzie tak jak u Stokrotki, Lulli i reszty meczennic
Boli mnie strasznie krocze... Nie moge sie podniesc z lozka a ostatnio nawet
z krzesla... Boli z dnia na dzien gorzej...az plakac mi sie chce z bolu....
Pewnie sie tam wszystko rozchodzi ale nie wieze ze jest jakies rozwarcie lub
chocby szyjka sie skrocila.... ....................
No i to puchniecie...caly czas jestem jak bania szczegolni stopy.....
Jeczec mi sie chce........sorki ze tak marudze ale chyba mnie rozumiecie...
Bo jak nie Wy to kto.......?????

Współczuję szczerze, ja w zasadzie bez dolegliwości wszelakich- coś tam czasem zakuje w kroczu, czasem brzuch się zepnie, wieczorkiem troszkę brzunio ciągnie ale tak to nic.
Cytat:
Napisane przez stokrotka_ Pokaż wiadomość
wogóle powiem wam,że siadam psychicznie przez tą wizytę teściów...dziś już wyszłam z siebie..od wczoraj się gotowałam i dziś wybuchłam. tż też nie wytrzymał... no i minimalnie coś chyba do ich mózgownic dotarlo,że to nie hotel tylko dom.. i samoobsługa albo pomoc by wypadała by nastąpiła.. niestety ale do domu,gdzie jest nieowle nie jedzie sie na wypoczynek i nic nie robienie...a oni tak sie zachowuja.
Kurde- a ja myślałam, ze przyjechali pomóc i ta "pomoc" taką wiesz- natarczywa, mecząca , a tu jeszcze lepiej! No co za patafiany
Cytat:
Napisane przez MalgosiaM8 Pokaż wiadomość
Nic nie powiem o nocy bo zapesze, bo dopiero co położyłam mojego wyjca... wył ze 3 godziny , ludzie... jak mu się syrena włączy przed 20 to nie ma przebacz ze 2-3 godziny męczarni

Cytat:
Napisane przez MalgosiaM8 Pokaż wiadomość
w połowie męczarni zauważyłam że się denerwuje przy tym cycku strasznie a tam pierś pusta no to do drugiej to się uspokoił na chwile. Zdałam se sprawę że MM nie mam w domu, mąż po browarze, jak nie daj boże mi zabraknie z drugiego cycka to jesteśmy w czarnej dupie murzyna ...
No ja się właśnie tego obawiam- u nas ciąża tyle wyrzeczeń i dolegliwości, po ciąży jak Was czytam to w ogóle masakra- a Ci luzik

Wczoraj mieliśmy taki przykład na ślubie- spotkaliśmy znajomych , którzy mają 2 miesięcznego synka i zdawali nam relacje porodowo - wychowawcze. Oczywiście tatuś same superlatywy mojemu mężowi opowiadał- powtarzał mi je potem prawie z wypiekami na twarzy, no to ja mu powtórzyłam czym z kolei uraczyła mnie mamusia... lekko się zdziwił
Cytat:
Napisane przez agnyska81 Pokaż wiadomość
A to tak nagle się pojawia?
No właśnie natka- napisz coś więcej o tej ciemieniusze!
Cytat:
Napisane przez agnyska81 Pokaż wiadomość
I znowu mnie znienawidzicie Mój mąż to chyba kobieta jest Nie boi się Bena, kąpie, karmi, przewija, przebiera i wstaje w nocy. Mam chyba skarb w domu
nienawidzę Cię
i uważaj bo Ci się włamię ukradnę skarb i zakopię
Cytat:
Napisane przez malamutka Pokaż wiadomość
No tak - a ja spać nie mogę.... I to niestety nie wynik skurczy, tylko jakoś tak dużo myśli w głowie. Niby staram się nie myśleć i nie nakręcać, że to dziś już termin, ale jakoś moja podświadomość nie może tego wyprzeć
widze, ze mamy bardzo podobnie
archinta jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-02, 09:07   #657
lausanne
Wtajemniczenie
 
Avatar lausanne
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: Gdynia
Wiadomości: 2 162
Dot.: Rozpakowanym mamusiom należą się brawa, reszta pamięta że poród to super sprawa

Cytat:
Napisane przez agnyska81 Pokaż wiadomość
Hej!
Ni mam mocy, dziś pierwsza noc we dwoje. Dopiero wieczór minął, a ja już zgrzana, bo latam jak mucha w latarce. Ale: dzieciak wykąpany, nakarmiony, nos odessany, leki podane (o jacię, musiałam mu zaaplikować czopek - nie wiem dla kogo to cięższe przeżycie ),
oooo jak ja Cię rozumiem też miałam wczoraj niezły dzień i noc czyli moje dwie przykładowe koszmarne scenki z życia samotnej matki:

1. spacer - ubieram najpierw siebie, bo dzieciaki się zgrzeją. Potem Małgonię, na końcu Konrada. Po to by za chwilę w te pędy rozbierac wszystkich bo M. chce do cysia. W między czasie K. chce na nocnik. I woła. Zignorowac nie mogę, bo mi potem nie będzie sygnalizowal. Odkladam małą i lecę do wc z K. Mała wrzeszczy głodna w łózeczku. K. płacze na nocniku bo chce żeby mu poczytać książeczkę i cieszyc sie ze zrobił kupkę. No to się cieszę - przez łzy bo mleko mi sika z piersi i zalewa bluzkę. Gdy K. jest juz przewinięty, a M. nakarmiona i przewinięta również wychodzimy. Ja spocona jak dzika locha. K. niestety idzie na nóżkach co trwa dziesięc razy wolniej - dwóch wózkow nie wezmę. Po drodze mijamy co najmniej ze trzy-cztery pary z wózkami - są przytuleni, dumni i usmięchnięci, szczęśliwi. I nic nie mogę poradzić na to że ich chwilowo nienawidzę.

2. usypianie - kąpię M. Na szczęście K. mi dzielnie pomaga. Potem on wlazi do wanny. Nie mogę go zostawić samego w wodzie więc kładę M. na sedesie Tam ja wycieram, ubieram, czyszczę nos (bo przeciez oboje chorzy) i taką niezadowoloną po tej operacji biorę do piersi - na stojąco i niemal jedną ręką bo K. znajduje sobie nową zabawę - wylewa wodę za wannę. M. znów jest więc karmiona na raty, bo wycieram podłogę, myję K. Potem smarowanie, przewijanie, czyszczenie drugiego nosa... Wszystko w łóżeczku K., bo M. w międzyczasie leży mi na kolanach. Kończę karmienie i zadowolona pakuję się do łóżka - oczywiscie do mojego łózka wlazimy we trójkę, a co. Olewam to ze je rozpieszczam, że powinny spać same etc. Jakbym miała uspić K. w łózeczku (co dotychczas robił jego tatuś) to by mi się zeszło ze dwie godziny. A M. ma wiotkość krtani i musze na nia szczególnie patrzec jak lezy w łózeczku. No więc chromolę. Spimy razem. Tylko ze spimy to za duzo powiedziane- M. boli brzuszek, K. ma biegunkę. Przewijam, bujam, podaję picie lub piers w zależnosci od dziecka. I tak nam się złazi do nocy - M. usypia po 22, K. o 23:30. Mam od tej pory max 2h na spanie-czuwanie. Bo przeciez co 3-4h budzimy się z M. na karmienie. Na szczęscie K. juz sie w nocy nie budzi - wstaje o 6 następnego dnia. I znów to samo...

To się wyżaliłam i mi lepiej Nawet jeśli nikt przez to nie przebrnął. Zwlaszcza Cotka

Jak tam Moonik?
lausanne jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-02, 09:14   #658
archinta
Zakorzenienie
 
Avatar archinta
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 4 064
Dot.: Rozpakowanym mamusiom należą się brawa, reszta pamięta że poród to super sprawa

Cytat:
Napisane przez acelinka Pokaż wiadomość
i ja muszę pochwalić swojego męża wczoraj ja cały dzień w szkole a on z Natalcią, spisał się na medal, kochany mój w nocy mi ją dawał do karmienia i nosił potem odkładał, od rana pełna gotowość i spokój. Spacerek to jej zafundował lepsz niż mama, bo postanowił pojechać do pracy pochawlić się małą a to spory kawałek a popołudniem czekali na mnie tacy uśmiechnięci
dłam małej cyca, poczekaliśmy chwile na jej chrzestną i musieliśmy pędzić na spowiedź, no bo dzisiaj chrzciny, karteczke oczywiście trzeba było mieć podpisaną (śmieszy mnie to bo równie dobrze mogłabym sobie sama jakiś podpis machnąć, sprawa sumienia)
potem znowu zmiana przy Natalce z chrzestnej na bratową moją a my na nauki przed chrztem, kompletne wariactwo

ja się przekonałam że jednak jeszcze nie zwariowałam tęskniłam ale nie odczuwałam jaiegoś niepokoju czy coś że Natalcie zostawiłam także obie czujemy się super po wczorajszej rozłące


Tż sobie pojechał na grzyby a ja patrze w niebo i chce chmury rozdmuchać, miało być ładnie dziś a poki co chmurzyska i mgła

Lece bo Natalii moja się obudziła czas na poranną toaletke
Jeny- tu już na zajecia wróciłaś kolejna terminatorka nasza I dla męża wielkie brawa, że tak pomaga- kolejny skarb do porwania i zakopania

Jak ja bym poszła na grzyby
A może pójść- muże coś się wyklaruje???
Cytat:
Napisane przez MalgosiaM8 Pokaż wiadomość
wczoraj po poscie mały wstał po 20 minutach, ja już się poryczałam, że jestem jakąś złą matką, bo dziecka nie potrafię ululać... aj

dziś już lepiej, ale oczy podpuchnięte
Małgoś- bo w doopsko dostaniesz za takie teksty - tu na naszym forum złych matek nie ma!!!!!!! Zrobiłyśmy przesiew/odsiew w ciągu 9 m-cy i zostały same wspaniałe
Zobaczysz ,ze za jakiś czas nawet nie będziesz pamiętała tych probl. z lulaniem, kolkami itp.- jak z porodem

---------- Dopisano o 09:14 ---------- Poprzedni post napisano o 09:09 ----------

Cytat:
Napisane przez lausanne Pokaż wiadomość
oooo jak ja Cię rozumiem też miałam wczoraj niezły dzień i noc czyli moje dwie przykładowe koszmarne scenki z życia samotnej matki:
...
Bliźniaczko- ja tylko moge powiedzieć, że Cie bardzo bardzo bardzo podziwiam i przytuam. Wiem, że to nic Ci nie pomoże- nie odpoczniesz od tego, nie wyśpisz się ale chcę byś wiedziała, ze jesteś bardzo dzielną mamą
A m. miał początkowo coś pomagać.. na czym w końcu stanęło?
archinta jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-02, 09:27   #659
lausanne
Wtajemniczenie
 
Avatar lausanne
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: Gdynia
Wiadomości: 2 162
Dot.: Rozpakowanym mamusiom należą się brawa, reszta pamięta że poród to super sprawa

Cytat:
Napisane przez archinta Pokaż wiadomość

Bliźniaczko- ja tylko moge powiedzieć, że Cie bardzo bardzo bardzo podziwiam i przytuam. Wiem, że to nic Ci nie pomoże- nie odpoczniesz od tego, nie wyśpisz się ale chcę byś wiedziała, ze jesteś bardzo dzielną mamą
A m. miał początkowo coś pomagać.. na czym w końcu stanęło?
czy dzielną to nie wiem, jakos ciągle mi bliżej do załamania niż do radości z posiadanai tak fajnych dzieciaków i wykrzesania z siebie max energii. A m. się jeszcze hmm... zastanawia czy chce byc z nami. Nie wiem kiedy się zastanowi i w ktorą stronę. Mieszka z nami ale raczej go nie ma głównie
lausanne jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-02, 09:38   #660
archinta
Zakorzenienie
 
Avatar archinta
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 4 064
Dot.: Rozpakowanym mamusiom należą się brawa, reszta pamięta że poród to super sprawa

Cytat:
Napisane przez lausanne Pokaż wiadomość
czy dzielną to nie wiem, jakos ciągle mi bliżej do załamania niż do radości z posiadanai tak fajnych dzieciaków i wykrzesania z siebie max energii. A m. się jeszcze hmm... zastanawia czy chce byc z nami. Nie wiem kiedy się zastanowi i w ktorą stronę. Mieszka z nami ale raczej go nie ma głównie
Domyślam się, ze bliżej w tę stron, ale naprawdę jesteś dzielna i jak tylko będziesz miała ochotę to pisz lub dzwoń.
Jakbym mieszkała bliżej to wpadłabym choć na chwilę pobawić sie z K. byś Ty mogła zająć się M. Ech no mogę se deklarować chęci jedynie, co mi tez sprawia duży żal bo wolałabym zadziałać.
Jak czytam co dziewczyny przechodzą z 1 dzieckiem, a Ty z dwoma - no podziwiam Cię
archinta jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 18:23.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.