|
|
#871 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: Opolszczyzna
Wiadomości: 2 693
|
Dot.: Biżuteryjny wątek plotkowy VII
Cytat:
5 i 6 klasa to cały kurs historii - od starożytności do lat 90-tych. Tylko jak pytam na lekcji o powstaniu chrześcijaństwa, z jakiej religii się wywodzi, gdzie narodził się Chrystus, jaki to naród, itp, to dzieciaki robią klasyczną rybkę i na hasło, że był Żydem mają oczy jak spodki! A jeszcze jak usłyszałam o tegorocznym egzaminie po gimnazjum to mnie trafiło - to mała matura, z wszystkich przedmiotów, oprócz religii. Dlatego mimo, że nie głosowałam na RP liczę w tej kwestii na Palikota ;D w kwestii religii w przedszkolu / zerówce - polecam naszą gminę nie mają dzieciaki, bo rodzice zostali zmuszeni do płacenia, bo to poza podstawą programową nauczania przedszkolnego
Edytowane przez E_W Czas edycji: 2011-10-15 o 19:47 |
|
|
|
|
|
#872 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 798
|
Dot.: Biżuteryjny wątek plotkowy VII
Cytat:
O, co do nauczania historii to też napiszę słów kilka, bo moim zdaniem to horror w polskich szkołach. W podstawówce zaczyna się od prehistorii i leci z tematami, byle plan nauczania zrealizować. Ja w rezultacie dotarłam wtedy do I WŚ. W gimnazjum powtórka z rozrywki... zaczyna się od prehistorii bądź starożytności i stara się przerobić jak najwięcej przy tak małej liczbie godzin. Ja w rezultacie dotarłam wtedy w szkole z materiałem do II WŚ. W liceum natomiast, tak dla urozmaicenia, pierwszym pytaniem zadanym przez historyka było "Od kiedy przestajemy mówić o prehistorii, a zaczynamy o starożytności?"... i tylko dzięki temu, że nasz historyk był przy okazji naszym wychowawcą dowiedziałam się czegoś o stanie wojennym. W rezultacie po 12 latach nauki czuję wielki niedosyt i czuję się głupia, bo historia współczesna to dla mnie kosmos. Gdybym na własną rękę nie szukała, nie czytała, to pewnie wiedza o pozostałych wiekach też by kulała... Edytowane przez Eilo Czas edycji: 2011-10-15 o 20:00 |
|
|
|
|
|
#873 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: Opolszczyzna
Wiadomości: 2 693
|
Dot.: Biżuteryjny wątek plotkowy VII
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#874 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 798
|
Dot.: Biżuteryjny wątek plotkowy VII
Cytat:
![]() ... a tak naprawdę najlepiej były tam prowadzone łacina i matematyka ![]() Z etyką nie było u nas problemu, bo prowadził je nauczyciel filozofii. Mój brat jest po studiach na tym kierunku i tak naprawdę dla absolwentów tego kierunku istnieją dwie możliwości - pozostanie na uczelni i praca naukowa lub nauczanie w szkołach filozofii bądź etyki... |
|
|
|
|
|
#875 |
|
Zadomowienie
|
Dot.: Biżuteryjny wątek plotkowy VII
Ja uważam, że skoro już przedmiot nazywa się 'religia' to powinien obejmować wiedzę o każdej religii, bez indoktrynacji chrześcijańskiej. To w ogóle jest śmieszne, żeby jedna religia w państwie miała tak olbrzymie przywileje (o tym, że kościoły nie płacą podatków to już w ogóle szkoda wspominać - biednego, szarego człowieczka ogołacają z czego się da, bo przecież kryzys, a najbogatsi i duchowieństwo żyją jak żyli).
Ach, i żeby nie było - sama jestem chrześcijanką
__________________
Beading - biżuteria tęczą malowana -> wizażowy wątek
![]() Blog https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=379204 -> książkowa wymiana |
|
|
|
|
#876 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: Opolszczyzna
Wiadomości: 2 693
|
Dot.: Biżuteryjny wątek plotkowy VII
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#877 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 739
|
Dot.: Biżuteryjny wątek plotkowy VII
No właśnie "wystarczająca grupa"
Z którymkolwiek rodzicem rozmawiam, to jest niezadowolony z religii w szkole... to dlaczego każe dziecku chodzić na te zajęcia? (w klasie mojego dziecka całe 3 osoby, w tym, rzecz jasna moja latorośl, nie chodzi - i to już uważam za sukces! Zapewne przekracza to średnią krajową. No, ale to "stolyca" i w ogóle... ) Nowe czasy nadejdą dopiero wtedy, jak na tych lekcjach pojawi się mniej niż połowa uczniów... obym doczekała! Marzenia...
|
|
|
|
|
#878 | ||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: Kawałek za końcem świata
Wiadomości: 1 296
|
Dot.: Biżuteryjny wątek plotkowy VII
Cytat:
![]() Cytat:
|
||
|
|
|
|
#879 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-02
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 3 209
|
Dot.: Biżuteryjny wątek plotkowy VII
Cytat:
__________________
|
|
|
|
|
|
#880 |
|
Zadomowienie
|
Dot.: Biżuteryjny wątek plotkowy VII
a ja jestem za religią w szkołach. jestem z rejonu gdzie jest wiele prawosławnych osób - podlasie przecież i nie ma z tym jakoś problemu- poprostu katacheta mówi o wszystkim, zresztą tak powinno być że poznaje sie wszystkie wiary - no chhyba że wszyscy deklarują Katolicyzm i że chce tylko to. niom. tak wiem. jestem zacofanym 'katolem' i sie do tego przyznaję. i dodam że bardzo konserwatywnym katolikiem że tak powiem - ale uwaga! nie oznacza to że popieram mocherowe berety, spór pod pałacem prezydenckim, kaczyńskiego czy radio maryja. niom.
bez wzgledu na wiarę trzeba spojrzeć na wszystko obiektywnie. jezeli cos jest głupie to pozostaje głupie do końca -. co do religi w szkole tak. dla mnie powinna być. wiecie co? ja na przykład żałuję strasznie że wiem tak mało o islamie, judaizmie itp. że osoba prowadząca ten przedmiot zapominała między innymi o prawosławiu itd. a a jestem tego bardzo ciekawa. bo spotkam kogoś i bym chciała wiedzieć jak mam sie zachować aby poszanować jego zwyczaje, kulturę i religię. bo wszyscy z nas są rożni. ale wszyscy jesteśmy jedną wielką rodziną ludzką czy nie? a rodzinę trzeba poznawać
__________________
------------------------------------------ my world , my love, my wire [czyli mój wąteczek z biżuterią.]- wymienię: https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...5#post30284685 |
|
|
|
|
#881 | |
|
Rozeznanie
|
Dot.: Biżuteryjny wątek plotkowy VII
Cytat:
__________________
|
|
|
|
|
|
#882 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 9 621
|
Dot.: Biżuteryjny wątek plotkowy VII
Cytat:
Z tym że historię najnowszą omawialiśmy na WOS-ie, więc co nieco wiedziałam nt. komunizmu. Ale jako osoba, która zdawała historię na maturze, powiem tyle: im późniejsze dzieje, tym gorzej się je znało. O okresie międzywojennym wiem tyle, co kot napłakał.Denerwuje mnie też ta "podręcznikowa" wersja historii- pełna dat, imion i nazwisk, pozbawiona "fabuły" A przecież w klasach mat-infy (ja w takiej byłam) nie trzeba tłoczyć całego przebiegu wojny dwóch róż do głowy ludziom, którzy wolą jakieś równania kwadratowe. Może dla nich powinno się skupić na takich "smaczkach" historycznych?
|
|
|
|
|
|
#883 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Biżuteryjny wątek plotkowy VII
Ja bez względu na wiarę każdego staram się traktować dobrze, chyba, że ten ktoś uważa, że wiara usprawiedliwia mu traktowanie drugiego człowieka jak kogoś gorszego- wtedy ja go traktuje tak jak sobie na to zasługuje. I nie uważam, że ktoś miałby się kryć z tym, że jest wierzącym katolikiem, tym bardziej tego wstydzić.
Nauka różnych religii, nie byłaby religią, bardziej religioznawstwem jako takim. Co do nauki o innych kulturach, zwyczajach, wierzeniach- duużo tego miałam na studiach, tego całego zaprogramowania kulturowego. Trzeba rozpropagować tą ideę, to może dla nas, studentów stosunków międzynarodowych, znajdzie się kiedyś miejsce pracy w polskich szkołach
__________________
http://pawilon-rozmaitosci.blogspot.com/ - Moja biżuteria handmade |
|
|
|
|
#884 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-02
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 3 209
|
Dot.: Biżuteryjny wątek plotkowy VII
Ależ niech ta religia sobie będzie - tylko niech nie wpychają jej na siłę między zajęcia, zmuszając tym samym innych do uczestniczenia albo wkurzani się, że mają okienko a mogliby być godzinę wcześniej w domu. Bo mogliby zrobić jako pierwsze lub ostatnie, wtedy osoby, które nie chcą chodzić - nie poczują się dyskryminowane. A ci, którzy chodzić chcą - i tak będą chodzić. No niestety ale mi to wygląda na coś na zasadzie kary: "nie chcesz chodzić, to cierp okienko".
__________________
|
|
|
|
|
#885 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 9 621
|
Dot.: Biżuteryjny wątek plotkowy VII
Naga- problem lezy też niestety w organizacji szkoły jako takiej. Mała ilość sal, kadry (przecież religii uczą też świeckie osoby). Moje liceum było tak małe, że nieraz kończyłam lekcje o 18.30, bo po prostu jakoś trzeba było te klasy upchnąć w ograniczonej liczbie sal.
A świecki katecheta też chce kończyć lekcje o jakiejś porze, nie chce mieć okienek, bo np. w przedszkolu dziecko czeka na odebranie, albo ma etat w innej placówce. Napisałaś to tak, jakby plany zajęć były celowo w ten sposób układane- a przecież składa się na to cała masa innych czynników. |
|
|
|
|
#886 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-02
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 3 209
|
Dot.: Biżuteryjny wątek plotkowy VII
Będę wredna.
Katecheta nie chce... Katecheta pracuje więc musi dostosować się do programu. Co byś powiedziała, gdyby pani w Urzędzie nie chciała Ci przyjąć dokumentów, bo Ona ma do odebrania dziecko z p-kola? Są ustalane pewne godziny pracy i chcę-nie chcę katechety jest tu wg mnie w ogóle bez związku. Kto to widział, by program ustalać pod wolny czas jakiegokolwiek nauczyciela? Ja się z tym nie spotkałam. To ma swój ukryty cel - ma być w środku, żeby jak najwięcej osób chodziło. W mojej szkole za czasów licealnych - nauczyciele mówili o tym otwarcie. Ba - skarżyli się, że kończyliby godzinę wcześniej, gdyby nie nowe ustalenia. Czyje "chcę" jest tu mocno na przedzie - widać wyraźnie. Skoro plany są tak upchnięte - co za problem zrobić katechezy w godzinach pozalekcyjnych? Czemu ma się to odbywać kosztem tych, którzy na religię chodzić nie chcą? W takim razie czas faktycznie pomyśleć o wyrzuceniu religii z programu, skoro pęka w szwach.
__________________
Edytowane przez nagaLy Czas edycji: 2011-10-15 o 22:24 |
|
|
|
|
#887 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 739
|
Dot.: Biżuteryjny wątek plotkowy VII
Cytat:
Hmm, ja chodziłam do szkoły w czasach, kiedy religia prowadzona była w salkach katechetycznych... i to było najlepsze rozwiązanie.--- W szkole mojego dziecka zawsze na początku semestru lekcje religii umiejscowione są na początku i końcu zajęć. Po kilku tygodniach w cudowny sposób następuje zmiana planu i przemieszczają się na środek... No żesz, szkoda że angielski w ten sposób nie wędruje
Edytowane przez zanna4 Czas edycji: 2011-10-15 o 22:33 |
|
|
|
|
|
#888 |
|
Zadomowienie
|
Dot.: Biżuteryjny wątek plotkowy VII
hm. a gdyby do szkoły przyszedł Anglik? to co?na polski on też nie chce chodzić więc lekcja polskiego KONIECZNIE ma być ostatnią lekcją danego dnia? bo on nie chce chodzić? dla mnie to paranoja......... sorki ale szukanie dziury w całym. nie chcesz nie chodź. ale nie rób kłopotu tym co chcą chodzić.
Naga. jakby Ci dziecko do przedszkola chodziło i jakbyś miała etat normalnie w pracy i możliwość - wybierasz rano czy wieczorem tylko raz, to na pewno weźmiesz dziecko pod uwagę że samo so przedszkola sie nie zaprowadzi.... bo mąż też ma do pracy i tylko odebrać może.........
__________________
------------------------------------------ my world , my love, my wire [czyli mój wąteczek z biżuterią.]- wymienię: https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...5#post30284685 |
|
|
|
|
#889 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-02
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 3 209
|
Dot.: Biżuteryjny wątek plotkowy VII
Cytat:
Nie edukacja obowiązkowa w języku ojczystym. Nie matematyka, nie chemia, nie biologia, nie nauka - a wiara. Ja nie wierzę. Rozmawiamy o lekkiej abstrakcji. Mnie nie interesuje cudza wiara, nie chcę być zmuszana do okienka, bo ktoś sobie wymyślił, że to zniechęci do opuszczania religii. Jakbym miała etat, to powinnam mieć takie samo prawo wyboru jak pozostali. Tymczasem wygląda na to, że wybór ma tu tylko Katecheta. Tymczasem w moim mniemaniu pierwszeństwo powinni mieć nauczyciele nauczający przedmiotów OBOWIĄZKOWYCH. Ewentualnie [ewentualnie] na równi. A póki co - pierwszeństwo ma kościół - i to jednego, konkretnego wyznania.
__________________
|
|
|
|
|
|
#890 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: Opolszczyzna
Wiadomości: 2 693
|
Dot.: Biżuteryjny wątek plotkowy VII
To powiem jak wygląda w 'mojej' podstawówce to, o czym piszecie. Jest zasada, że zajęcia, w których nie uczestniczą wszyscy uczniowie powinny być na początku lub końcu, ale jak się ma do wyboru okienko dla klasy lub przeczekanie 2/3 uczniów w świetlicy przez 1 lekcję, to oczywiście, że wybierze się to drugie wyjście
A do tego 'pyszczącą' nauczycielkę / nauczyciela, to już w ogóle nie zazdroszczę żadnej dyrekcji układania planów lekcji ![]() A jeśli chodzi o historię - jestem doooobra moje dzieciaki zawsze zdążą z programem Po prostu 'ucinam materiał', jak nie dają rady, bo dla mnie nie są ważne daty, ale mechanizmy rządzące wydarzeniami (dlatego nie zdawałam na historię 5-letnią tylko fil. polską i później zrobiłam podyplomowe - do podstawówki wystarczy )A co do programu nauczania religii - w podstawówce nie ma słowa o innych religiach i wyznaniach chrześcijańskich. O różnicach i podobieństwach, reformacji, schizmie, ekumenizmie, itp. mówi się na historii, bo tam jest w programie. edit. Naga - masz wiele racji, ale na razie - w naszych realiach nie da się pogodzić ognia z wodą
Edytowane przez E_W Czas edycji: 2011-10-15 o 22:44 |
|
|
|
|
#891 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-02
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 3 209
|
Dot.: Biżuteryjny wątek plotkowy VII
O to to.
Angielski i niemiecki zawsze były na równi. Jak niemiecki to w tym czasie angielski, żeby nikt nie miał okienka. A jak się nie dało, to wrzucali jedno na początek a drugie na koniec. I nikogo nie interesowało, że ten a ten nauczyciel nie może tu i tam. Były kompromisy. To nie ma kompromisu - religia jest wrzucana w środek i basta. Ty mi orange lepiej napisz czy doszło, co dojść miało. Nie dałaś znać a 14ty za nami
__________________
Edytowane przez nagaLy Czas edycji: 2011-10-15 o 22:46 |
|
|
|
|
#892 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: Opolszczyzna
Wiadomości: 2 693
|
Dot.: Biżuteryjny wątek plotkowy VII
A'propos planów lekcji - konia z rzędem i pół królestwa temu, kto pogodzi potrzeby uczniów z oczekiwaniami nauczycieli
U nas zawsze są przesunięcia - tak ok. 2 tyg. plan jest baaardzo ruchomy i pielgrzymki do dyrekcji - głównie nauczycieli dojeżdżających z innych miast, albo łączących etaty w kilku szkołach. A najtrudniej ułożyć plan bez okienek w małej jedno oddziałowej szkole |
|
|
|
|
#893 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 739
|
Dot.: Biżuteryjny wątek plotkowy VII
Zmieniając temat, chociaż nie tak do końca: http://wyborcza.pl/1,75248,10474122,...koncepcji.html
Tego jeszcze nie było!
|
|
|
|
|
#894 | ||
|
Zadomowienie
|
Dot.: Biżuteryjny wątek plotkowy VII
Cytat:
kolejna z licznych rzeczy które miałam zrobić to już piszę! przepraszam ze tu i po prywacie ale wybaczcie! są boskie takie jakie miały być, super i wogule śliczne! tylko je dodatkowo zoksydowałam i przeleciałam polerką zawieszone na trzech łańcuszkach i siostrze darowane a ona wielce ale to wielce zadowolona! że to dla niej i dla jej dwóch przyjaciółek [ dawno myślała sobie aby takie coś kupić dla trzech - chciały bardzo sie zrzucić ale nie mogłyh sie zzdecydować] więc zrobiłam to za nie że okazja była taka świąteczna dla mojej małej siostrzyczki [tia. niom. są cacy te rybki dziękuję bardzonie wiem jak sie wywdzięczę ojojoj a ile sie musiałam tłumaczyć że to nie ode mnie przeze mnie robione bo ona nie wiedziała kiedy zaskoczona była na maksasama bym nie dala rady wykonać bez jej wiedzy bo warsztat i w zasadzie wszystko mamy w tym samym pokoju ba wspólnym pokoju ja nie wiem jak ona ze mną wytrzymuje więc kaszanka z niesspodzianki by wyszła.......tak więc oto niniejszym dziękuję Ci Aniu aaa.... mam nadzieję że Tobie jako osobie niewierzącej nie sprawiło kłopotu to że robiłaś eh, takie katolickie rybki... żart oczywiście-głupi![]() niom a tak a propos żartów: taki zarcik na rozbrojenie atmosfery szymona chołowni na spotkaniu autorskim...: mówi Niemiec - wiecie co najbardziej lubię w Polskich ateistach? to że jak u siebie w kraju proszę abyśmy usiedli i porozmawiali o Bogu - odpowiadają- o jakim bogu?!, a kiedy proszę o to samo w Polsce to słyszę - ależ proszę bardzo, proszę tylko wygodnie usiąść. ---------- Dopisano o 23:21 ---------- Poprzedni post napisano o 23:17 ---------- Cytat:
w życiu bym nie dała!!!
__________________
------------------------------------------ my world , my love, my wire [czyli mój wąteczek z biżuterią.]- wymienię: https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...5#post30284685 |
||
|
|
|
|
#895 | ||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: Opolszczyzna
Wiadomości: 2 693
|
Dot.: Biżuteryjny wątek plotkowy VII
Cytat:
![]() Cytat:
|
||
|
|
|
|
#896 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-02
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 3 209
|
Dot.: Biżuteryjny wątek plotkowy VII
O rany, ale mi się "dostało"
Cieszę się, że nie przeszkadza Wam ten nie do końca spiłowany lut ale bałam się, że jeszcze chwila i przez to piłowanie rybki będą przeźroczyste ![]() Jeśli chodzi o symbol to akurat tak się składa, że z powodu pewnych wspólnych przekonań obracam się od kilku lat w towarzystwie osób głęboko wierzących [tak, wiem, nie wyglądam patrząc po moich wypowiedziach - ale oddzielam sympatie i antypatie od przekonań religijnych] ![]() Z tymi aptekarzami to naprawdę bardzo, ale to bardzo się martwię. Nie, nie ze względu na siebie, bo hormonów nie zażywam, ale to da prawo do decydowania o zdrowiu pacjenta. Farmaceuta będzie miał wyższość nad lekarzem w kwestii zdrowia ludzkiego i z tego puntu widzenia wejście w życie tzw "klauzuli sumienia" jest bardzo niebezpieczne. Nie widzę powodu dla którego dana osoba miałaby zostać zmuszona do publicznego tłumaczenia się farmaceucie ze swojej przypadłości [cofniemy się do lat 80tych, kiedy trzeba było w rejestracji, przy innych, mówić głośno z jakim problemem się przyszło do ginekologa - inna sprawa, że moja mama zawsze wymyślała sprawy, od których poczekalnia huczała ]. Uderzy w godność ludzką, naprawdę. Hormonalna terapia zastępcza często ratuje zdrowie a czasem i życie. Sprawą lekarza i pacjenta powinno pozostać dlaczego dana pacjentka ma stosować dany preparat [torbiele, usunięcie narządów z jajnikami, czy jajników, przedwczesna menopauza, PCO i uśpienie komórek jajowych, by praca jajników nie wysiadła gdy dziewczyna skończy 25 lat itp itd - już to widzę - bo wie pan... zwierza się czternastolatka... zrobiła mi się taka yyy gula - tu czternacha spala buraka, aptekarz dopytuje - taka gula co ma 4 cm, no tam w środku; ale na gule to się antykoncepcji nie przepisuje - odpowiada aptekarz, kolejka pohukuje radośnie; zgaszona czternacha wraca do domu, torbiel pęka, na cito idzie pod nóż. Kto za to odpowiada? Czy wierzący farmaceuta jest w stanie podpisać iż bierze na siebie odpowiedzialność za zdrowie i życie? Bo póki nie jest na to gotów - nie powinien mieć prawa do decydowania co dla Pacjenta będzie lepsze - bez względu na to czy przepisany preparat jest zgodny z jego wiarą czy sumieniem. Koniec czarnego scenariusza.].Pomysł uważam za mocno bulwersujący i mam głęboką nadzieję, że "nie przejdzie". No a insza inszość, że kwestia 'dziecko od poczęcia" to sprawa wiary. Wg WHO [czyli z medycznego punktu widzenia] o ciąży mówi się od momentu zagnieżdżenia. Czyli nie ma mowy o przerywaniu ciąży, dopóki zarodek się nie zagnieździ natomiast środki postkoitalne nie doprowadzą do usunięcia zarodka, jeśli proces zagnieżdżania już się rozpoczął. Z fizjologicznego punktu widzenia - właściwiej sprawę nazywając - podtrzymają ciążę [syntetyczny progesteron zadziała na korzyść zarodka, bo w I trym sam progesteron odpowiedzialny jest za utrzymanie ciąży]. Środki postkoitalne nie są wczesnoporonnymi, środki wczesnoporonne są w naszym kraju nielegalne. Farmaceuci domagają się klauzuli sumienia a ja domagam się prawa do poruszania się językiem medycyny, nie wiary. Nie mogę zostać zmuszona do zrezygnowania ze środka, jeśli odmowa jest kwestią wary, a nie braku recepty było nie było - wypisanej przez lekarza. Natomiast farmaceuta może zmienić zawód. Wystarczy że lekarze często zasłaniają się klauzulą sumienia przy wypisywaniu tego typu środków.
__________________
Edytowane przez nagaLy Czas edycji: 2011-10-16 o 00:11 |
|
|
|
|
#897 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 9 621
|
Dot.: Biżuteryjny wątek plotkowy VII
Ale hmm, zdaje mi się, że nie chodzi tu o pigułki anty- tylko raczej o te pigułki po. Przynajmniej wczoraj w telewizji słyszałam wywiad z przewodniczącą stowarzyszenia farmaceutów katolickich i ona tak mówiła.
Bo jeśli doszło do czynu zabronionego (gwałt) to, pomijając już wszystkie rozważania o etyce, wierze itd., takie pigułki dziewczyna czy kobieta mogłaby dostać ale, moim zdaniem, tylko w szpitalu, pod opieką lekarza (ok, wiem, polska służba zdrowia...) |
|
|
|
|
#898 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 276
|
Dot.: Biżuteryjny wątek plotkowy VII
Ale w artykule z gazety jest też zdanie członków SFK o tym jak to biedni farmaceuci są zmuszani do sprzedawania środków farmakologicznych niszczących ludzką płodność. O co innego może chodzić jak nie pigułki. Uważam że naprawdę nie ma przymusu aby pracować w aptece. Jak sie ma takie wrażliwe sumienie to można wybrać wiele mniej stresujących i obciążających zawodów.
Co ma zrobić kobieta mieszkająca w małym miasteczku lub wsi gdzie jest jedna apteka i tam sie trafi taki farmaceuta? Jechać ileś kilometrów w poszukiwaniu normalnej apteki? |
|
|
|
|
#899 |
|
Zadomowienie
|
Dot.: Biżuteryjny wątek plotkowy VII
wiecie co....... ja sie nie będę odzywała..... i to nie chodzi o względy wiary........
nie wiem czy wiecie ale w większości to lekarza pomyłką są leki ktore wypisał a za to odpowiada magister farmacji któruy Ci te leki sprzeda.. po głowie dostaje farmaceuta a nie lekarz. obecna dyskusja medialna jest owiana na temat leków WCZESNOPORONNYCH - w tym artykule hehe. no nazwijmy po imieniu- ktoś był na tyle inteligentny że nie rozróżnił wczesnoporonnych od antykoncepcyjnych. farmaceuci z klauzulą sumieina mają rację - wczesnoporonne to tak jak aborcja dziecka . NagaLy- po zagnieżdżeniu jak to ujełaś. tak. z medycznego punktu widzenia! innych w to nie mieszam chociaż wiedze mam [oj, jest taka olimpiada 'otoczmy troską życie' .. troszke w niej brałam udział:P ] tak więc jest to 'aborcja w tabletce' . antykoncepcyjne to co innego i do nich farmaceuci sie nie mieszają. zresztą duży odsetek kobiet bierze takie leki nie ze względu na to że jako antykoncepcja ale jako LEK. dam na przykład moją małą . musi brać bo okresy ma strasznie nieregularne [np. raz na pół roku.] i to jest w ramach terapii hormonalnej od pani ginekolog. a co do zmiany zawodu na mniej wrażliwy. polecam na kasie w biedronce. jesteś tak zajęta że nie masz czasu myśleć o wrażliwości a co dopiero to toalety iść...!
__________________
------------------------------------------ my world , my love, my wire [czyli mój wąteczek z biżuterią.]- wymienię: https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...5#post30284685 Edytowane przez orangecountry Czas edycji: 2011-10-16 o 12:37 |
|
|
|
|
#900 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-02
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 3 209
|
Dot.: Biżuteryjny wątek plotkowy VII
Cytat:
Gdyby tabletki w pełni miały zatrzymywać wystąpienie owulacji, nie potrzebne byłyby pozostałe czynniki [zagęszczenie wydzieliny i pozostawienie endometrium cienkim]. Naprawdę wystarczy poczytać choć trochę na ten temat. Ba - nawet tabletki antykoncepcyjne [niektóre z nich] można stosować w zamian za Postinor - w zwiększonej dawce. Więcej o tym można poczytać wrzucając w wujka gugle hasło: metoda yuzpe Leki wczesnoporonne to takie, które usuwają ciążę [z reguły do 9tc]. I takie leki są nielegalne. Nie naciągajmy faktów. Postinor i Escapelle nie są lekami wczesnoporonnymi, tak samo jak miedź posrebrzana nie jest srebrem Te leki przede wszystkim nie dopuszczają do zapłodnienia, w niewielkim procencie przypadków dojdzie do zapłodnienia mimo wszystko, jeśli pigułka została wzięta później [np po 2 dniach], wtedy utrudniają zagnieżdżenie ale nie uniemożliwiają go. Jeśli proces zagnieżdżania się rozpocznie to tabletka podtrzyma ciążę [podstawy fizjologii: rola progesteronu w procesie zagnieżdżania i utrzymania wczesnej ciąży]. Czy widziałaś kiedykolwiek lek poronny, który podtrzymuje ciążę? Pokaż mi proszę palcem w którym miejscu tabletka działa poronnie? W żadnym, więc nie nazywaj jej środkiem wczesnoporonnym bo wprowadzasz w błąd [i siebie, i innych].Poronnym jest środek, który powoduje usunięcie zagnieżdżonego w macicy zarodka, np tabletki RU, które stosowane są u nas w sytuacji ciężkiego uszkodzenia płodu i ciąży z gwałtu [na życzenie kobiety- choć i to temat ciężki bo często łamie się prawo i tak przeciąga procedury, że kobiety zmuszane są do rodzenia]. W żadnym innym wypadku nie dostaniesz leku poronnego. NIE MIESZAJMY FAKTÓW, poczytajmy zanim wprowadzimy w błąd. Cytat:
---- Edit. Definicje. Poronienie to przedwczesne zakończenie ciąży trwającej krócej niż 22 tygodnie Ciąża - jest to okres rozwoju zarodka [później płodu] od momentu implantacji Nie można więc mówić o poronieniu jeśli proces zagnieżdżania [implantacji] jeszcze się nie rozpoczął. W tym czasie zapłodniona komórka nie ma połączenia z organizmem matki, nie ma więc i ciąży. Tylko i wyłącznie z różnic światopoglądowych wynikać może fakt uznania "ciąży od poczęcia". Ze strony medycznej: komórka, która się z jakiegoś powodu nie zagnieździła i została wydalona, nie jest poronieniem. Nie ma żadnej szansy na stwierdzenie czy kobieta była w ciąży, jeśli proces implantacji się nie rozpoczął, nawet organizm nie dostał żadnego sygnału ze strony zygoty.
__________________
Edytowane przez nagaLy Czas edycji: 2011-10-16 o 15:14 |
||
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Biżuteria
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 19:02.




5 i 6 klasa to cały kurs historii - od starożytności do lat 90-tych. Tylko jak pytam na lekcji o powstaniu chrześcijaństwa, z jakiej religii się wywodzi, gdzie narodził się Chrystus, jaki to naród, itp, to dzieciaki robią klasyczną rybkę i na hasło, że był Żydem mają oczy jak spodki! 



Nowe czasy nadejdą dopiero wtedy, jak na tych lekcjach pojawi się mniej niż połowa uczniów... obym doczekała! Marzenia... 





więc kaszanka z niesspodzianki by wyszła.......
