Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później... - Strona 123 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2011-10-22, 20:27   #3661
blue_apple
Zakorzenienie
 
Avatar blue_apple
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 4 864
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
Warto napisać... opisać swoją sytuację, konsekwencje, trudności w nauce wynikające z przyjmowania leków.
Nie zaszkodzisz sobie w ten sposób. Napisz tak, jakbyś nie miała nic do stracenia.

Trzymaj się
dokładnie z tym się zgadzam, że nie masz nic do stracenia. dobrze, że napisałaś, jeśli otrzymasz pozytywną odpowiedź do poniedziałku, to masz jeszcze szansę na zaliczenie tylko w poniedziałek, Macska?

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
ale za to jeden dodatkowy plusik :d ZAPISALAM SIE DO ORGANIZACJI STUDENCKIEJ JUNO, ktora dziala na uczelni. jej glownymi zadaniami jest dostarczanei czytelnej i dobrej, sprawdzonej informacji na temat zycia na uczelni i w glasgow, oraz udzielanie wszelkiej pomocy, oraz sprawianie, ze uczelnia jest bardziej przyjazna kobietom, acz nie tylko im

Ciekawe czy mnie wybiora, moze byc tylko jeden PhD student. Chcialabym wyciagnac cos wiecej tym razem. dac cos od siebie, dla innych. otworzyc sie na nich tak jak kiedys bylam...
wspomniałaś o bilecie lotniczym, powiedz mi, jak to możliwe, że wychodzi, aż tak drogi, nawet kupiony z takim wyprzedzeniem? może warto poczekać na jakąś promocję? chociaż czy na święta w ogóle takie będą

super z ta organizacją, ja ostatnio chciałam dołączyć do koła naukowego, żeby znowu być kimś, kim kiedyś byłam, chętnym do wielu rzeczy, mającym cele i je spełniającym.
ale oczywiście spotkania odbywają się wtedy, kiedy mam inne obowiązkowe zajęcia i w ogóle mam ciężki dzień wtedy, bo mam zajęcia od 8 do 18 bez żadnej dłuższej przerwy przeraża mnie to... wczoraj po całym tygodniu padłam jak długa...

Cytat:
Napisane przez Macska Pokaż wiadomość
Hej


No najbardziej to boję się napisać do tej firmy, która się nie ogłasza. Nie wiem jak, nie wiem co napisac, w sumie nie wiem czy jest warto, bo nie mam za wiele do zaoferowania, a przecież list piszę sie po to żeby przedstawić pracodawcy co może zyskać zatrudniając nas...

Wiem, że to głupie i dziwne, bo wystarczy się ogarnąc i wziąc za to... ale jakoś hm, cięzko mi

Znowu nie poszłam na zajęcia
próbowałam poradzić Ci jakoś, co napisać, ale edytowałam wypowiedź 2394304 razy i nie wiem, nie mam pojęcia. dla mnie to też coś trudnego, przedstawić się w jak najlepszym świetle, wtedy, gdy nie bardzo ma się co w ogóle przedstawić. chyba najważniejszym jest znaleźć to coś, co zainteresuje pracodawcę... tylko jak to znaleźć?
ale najważniejszą radą, która już tu padła jest fakt, że nie masz nic do stracenia!
gdy uda Ci się już napisać ten list będzie Ci lżej i będziesz miała powód do radości.
pisz go może codziennie po kawałku. po kilka zdań...

i nie opuszczaj zajęć!!!




malowałyśmy dziś z koleżankami kuchnię u jednej i wyszło super, świetnie spędziłam dzień i ostatnio czuję się jakoś lepiej, mam więcej siły do czegokolwiek... do stawiania sobie celów...
i chyba w końcu odważę się napisać, co muszę jeszcze zrobić. mięliśmy w pt. na zajęciach trochę na temat motywacji i skoro pomocnym jest powiedzeniem komuś o swoich zamiarach, bo głupio nam wtedy z nich zrezygnować, to powiem wam tu, że chcę dziś jeszcze chwilę poćwiczyć brzuch i pośladki. pokręcić hh. i uporządkuję notatki ze studiów, a wieczorem może obejrzę jakiś odcinek serialu i pewnie skończę książkę, która mnie niesamowicie wciągnęła...
blue_apple jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-22, 23:09   #3662
fairytale
Raczkowanie
 
Avatar fairytale
 
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 472
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Nie mam zbyt wiele czasu na pisanie (choć czytam każdy post ), dlatego polecę wam tylko jedną bardzo inspirującą książkę: Elegancja K. Tessaro. Opowiada ona o kobiecie, która powoli, drobnymi kroczkami zmienia swoje życie, dąży do rozwoju, czerpiąc z (istniejącej w rzeczywistości!) książki z lat 60-tych, o tym jak być kobietą elegancką.
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/36897/elegancja
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/69834...-all-occasions
Czytam ją drugi raz.
fairytale jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-23, 01:03   #3663
czerwieclipiec
Zadomowienie
 
Avatar czerwieclipiec
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Cytat:
Napisane przez Coffee With Milk Pokaż wiadomość
U mnie, jak idzie się na komisję lekarską, żeby dostać urlop zdrowotny, trzeba mieć ze sobą całą dokumentację choroby
Ech, napisałam trochę niejasno, że lekarz w komisji "ogląda papiery", oczywiście ogląda dokumentację choroby/leczenia. Ale szło mi o to, że jeśli coś tam w dokumentacji jest i jakiś lekarz już to stwierdził, to u mnie nie robią problemów.
(Pamiętam też, jak jeden dziekan przemawiał do tłumów czekających na audiencję: "Zastanówcie się państwo, czy nie mieliście w ostatnim semestrze problemów ze zdrowiem." To mnie po prostu urzekło: facet sam podpowiadał, że beznadziejne przypadki najłatwiej załatwić urlopem zdrowotnym. )
Cytat:
Napisane przez Halimaa Pokaż wiadomość
Dziekan zna sytuację i nie robi problemów, koordynator języków też, kazał iść do lektorki.

U mnie jest komisja, poza uczelnią, zbiera się raz na miesiąc, płacę 50 zł za rozpatrzenie wniosku. Na drugiej uczelni, gdzie nie chcę brać urlopu (żeby nie siedzieć pół roku w domu, mam nadzieję że dam radę, z jednym kierunkiem będzie mi łatwiej) idzie się do biura ds. osób niepełnosprawnych i jeśli sytuacja jest w miarę jednoznacza rozpatrują to na miejscu, bez lekarza.

Coffee With Milk- razem z wynikami badań? Mam dokumenty od lekarza, skopiowaną kartę że byłam na badaniach tarczycy, ale wyniki nie wiem czy mam, mogłam wyrzucić, psychiatra żadnych badań mi nie zlecał przecież. Nie wiem. Do listopada będę jeszcze na wizytach to mogę jeszcze o coś poprosić.
Niezłe różnice w takiej niby-oczywistej sprawie, jak urlop. Ciekawe, że tego nie ujednolicili jakoś prawnie, czy coś.
Myślę, że wyniki jak najbardziej są potrzebne. Jak będziesz na wizytach, spytaj może lekarzy, czy nie mogą Ci napisać może czegoś w rodzaju zaświadczenia o stanie zdrowia czy przebytym leczeniu i wynikach, może dla nich to standard.

Dobrze, że napisałaś do anglistki. Uda się czy nie, liczy się też samo podjęcie wyzwania.
czerwieclipiec jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-23, 12:29   #3664
Addicted to love
Rozeznanie
 
Avatar Addicted to love
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 708
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

To do:
ogarnac pokoj
ulozyc kserowki
wykonac telefon
odkurzyc
zetrzec kurze
szafki
uporzadkowac notatki
przygotowac sie!!!
film/serial/ksiazka cokolwiek.
brwi

Chyba calkiem niezle mi poszlo
__________________
staram się być miłą dziewczyną
nie obgryzam paznokci

systematycznie pracuje nad angielskim
najwyższy czas nauczyć się gotować
5/50

Addicted to love jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-23, 13:11   #3665
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Cytat:
Napisane przez blue_apple Pokaż wiadomość

wspomniałaś o bilecie lotniczym, powiedz mi, jak to możliwe, że wychodzi, aż tak drogi, nawet kupiony z takim wyprzedzeniem? może warto poczekać na jakąś promocję? chociaż czy na święta w ogóle takie będą
nie mam pojecia, czemu wychodzi tak drogo... to jest tak, ze wizzair lata bezposrednio do wawy... i czasem te bilety kosztuja 200zl w dwie strony.
A czasem, tak jak w okolicach swiat, bilet z Glasgow do wawy i z powrotem z bagazem rejestrowanym wychodzi ponad 400£... a no i zeby nie bylo w tym samym czasie bilet z wawy do glasgow i spowrotem kosztuje tylko 800zl. paranoja. Znalazlam sobie linie KLM, ktore lataja niestety z przesiadka...przez amsterdam i bilet ten bedzie mnie w dwie strony kosztowac 199£. a to nie sa tanie linie, nie musze placic za dodatkowy dojazd do lotniska prestwick, ktore jest ok 40km poza Glasgow itd... tylko lece z Glasgow jako takiego, poza tym nie doplacam za bagaz rejestrowany i sie nie stresuje, tak jak sie okazalo w ta strone, ze musze doplacic 136zl do biletu za LAPTOPA. nienawidze wizzaira.

Z listy wczorajszej zrobilam prawie wszystko, a zwlaszcza spedzilam ponad 6h czytajac artykuly i dowiadujac sie o czym tak naprawde jest moj projekt i planujac sobie jakies wstepne dzialania na nastepne kilka tygodni.

poza tym czuje sie bardzo...nieprzyjemnie z rodzicami TZ. wczoraj cala moja rodzina i TZ pojechali obgladac sale...oni stwierdzili, ze nie moga, bo maja tego dnia wesele i musza sie przygotowac. spotkanie bylo o 12.30 i zabralo wszystkim okolo godziny razem z dojazdem. Jak sie okazalo, tata TZ malowal parkiet w domu a mama nie wiem co robla...relaksowala sie, a na wesele i tak nie poszli, bo zaproszenie mieli tylko na slub. !! A moj TZ sie specjalnie pytal, czy w takim ukladzie niedziela im pasuje ? no nie, bo po weselu beda przeciez... mam wrazenie, ze bardzo mocno nas oleja i zostawia na lodzie jezeli chodzi o organizacje . jest mi STRASZNIE zle z tego powodu, bo mialam nadzieje, ze kiedys ten ...ojciec zacznie mnie akceptowac. Ale widze nie. z dupie maja juz nie tylko mnie ale rowniez mojego TZ.
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-23, 15:09   #3666
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
dzis zrobilam sobie pierwszy prawdziwy obiad. dawno sie tak nie najadlam, a jednoczesnie moje i tak zaskakujaco dobre samopoczucie uleglo poprawie.
na obiadek zrobilam taglitalle ze szpinakiem, sosem z mascarpone, bazylii i pomidorow, z lososiem. polecam naprawde, zastrzyk witamin i weglowodanow jest fantastyczny na wszelkie smutki

A poza tym ,biore sie wlasnie do pracy.
Nebulko, pod wpływem tego postu zrobiłam dziś zakupy za złotych 50 i zamierzam się najeść dziś za wszystkie czasy!

Dziewczyny, bardzo bardzo dziękuję Wam wszystkim za wszystkie cudowne pocieszacze po moim poście z wtorku. Jesteście kochanePrzepr aszam, że nie odpisywałam, ale miałam mnóstwo stresu i zmartwień, a poza tym byłam u mamy gdzie nie ma internetu. W środę niestety musiałam uśpić Kotka (piszę z wielkiej, bo to jego imię było)Do "domu", w sensie do TŻa wróciłam dopiero w piątek. Jestem po tym wszystkim jakoś tak "zdeprywowana sensorycznie" jakby to określiła moja przyjaciółka psycholożka, trochę tak jakby ktoś mnie ogłuszył. Niby żyję normalnie, nawet bardziej aktywnie - tłumaczę, gotuję, wynajduję sobie zajęcia poza domem, ale czuję się jakbym odcięła sobie dostęp do emocji i jakiejś części samej siebie.

Tak btw czy któraś z obecnych tu warszawianek miałaby ochotę na zajęcia baletu w małej (do 5 osób) grupie? Albo może ktoś z Waszych znajomych? To na razie czysto orientacyjne pytanie, ale średnio podobają mi się zajęcia na które teraz chodzę, więc wynalazłam prywatną instruktorkę, problem jest z lokalizacją, bo moje mieszkanie jest za małe, natomiast wynajęcie sali tylko na jedną osobę wyszłoby za drogo.

Jeszcze raz wielkie dzięki za Wasze posty!

---------- Dopisano o 15:09 ---------- Poprzedni post napisano o 14:52 ----------

Cytat:
Napisane przez fairytale Pokaż wiadomość
Nie mam zbyt wiele czasu na pisanie (choć czytam każdy post ), dlatego polecę wam tylko jedną bardzo inspirującą książkę: Elegancja K. Tessaro. Opowiada ona o kobiecie, która powoli, drobnymi kroczkami zmienia swoje życie, dąży do rozwoju, czerpiąc z (istniejącej w rzeczywistości!) książki z lat 60-tych, o tym jak być kobietą elegancką.
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/36897/elegancja
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/69834...-all-occasions
Czytam ją drugi raz.
Właśnie kupiłam sobie "Elegancję" za 4 zł na allegro. Ta druga książka też jest, ale przydroga trochę. Fairy, kiedy pojawisz się na czytaczach w końcu? W ten wtorek będzie "Pigmalion". A tak w ogóle to temat bycia elegancką i "zawsze-na-miejscu" a la Audrey Hepburn od dawna mnie fascynuje. Nie wiem czy znasz książki Mireille Giuliano o sekretach francuskiego stylu życia? Tam jest tzw. mydło i powidło, od przepisów na odchudzające ale wykwintne dania po sposoby wiązania apaszek, ale przyjemnie się to czyta. Jakbyś znała jeszcze inne książki w tym stylu to plis daj znać.

Żeby nie było że offtopuję to napiszę, że prokrastynacja i bycie elegancką niestety nie idzie w parze. Od dwóch miesięcy mam piękny lakier do paznokci w kolorze "nude", kupiony po to, żeby moje dłonie wyglądały na eleganckie i zadbane. I od tychże dwóch miesięcy jedyne co robię dla moich rąk, to obcinam paznokcie na 2 minuty przed wyjściem z domu, jak mi się jakiś ułamie

Edytowane przez tigrinha
Czas edycji: 2011-10-23 o 14:53 Powód: błąd ortograficzny
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-23, 16:28   #3667
bura kocurka
Zakorzenienie
 
Avatar bura kocurka
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Nebulko, pod wpływem tego postu zrobiłam dziś zakupy za złotych 50 i zamierzam się najeść dziś za wszystkie czasy!

Dziewczyny, bardzo bardzo dziękuję Wam wszystkim za wszystkie cudowne pocieszacze po moim poście z wtorku. Jesteście kochanePrzepr aszam, że nie odpisywałam, ale miałam mnóstwo stresu i zmartwień, a poza tym byłam u mamy gdzie nie ma internetu. W środę niestety musiałam uśpić Kotka (piszę z wielkiej, bo to jego imię było)Do "domu", w sensie do TŻa wróciłam dopiero w piątek. Jestem po tym wszystkim jakoś tak "zdeprywowana sensorycznie" jakby to określiła moja przyjaciółka psycholożka, trochę tak jakby ktoś mnie ogłuszył. Niby żyję normalnie, nawet bardziej aktywnie - tłumaczę, gotuję, wynajduję sobie zajęcia poza domem, ale czuję się jakbym odcięła sobie dostęp do emocji i jakiejś części samej siebie.

Tak btw czy któraś z obecnych tu warszawianek miałaby ochotę na zajęcia baletu w małej (do 5 osób) grupie? Albo może ktoś z Waszych znajomych? To na razie czysto orientacyjne pytanie, ale średnio podobają mi się zajęcia na które teraz chodzę, więc wynalazłam prywatną instruktorkę, problem jest z lokalizacją, bo moje mieszkanie jest za małe, natomiast wynajęcie sali tylko na jedną osobę wyszłoby za drogo.

Jeszcze raz wielkie dzięki za Wasze posty!

---------- Dopisano o 15:09 ---------- Poprzedni post napisano o 14:52 ----------



Właśnie kupiłam sobie "Elegancję" za 4 zł na allegro. Ta druga książka też jest, ale przydroga trochę. Fairy, kiedy pojawisz się na czytaczach w końcu? W ten wtorek będzie "Pigmalion". A tak w ogóle to temat bycia elegancką i "zawsze-na-miejscu" a la Audrey Hepburn od dawna mnie fascynuje. Nie wiem czy znasz książki Mireille Giuliano o sekretach francuskiego stylu życia? Tam jest tzw. mydło i powidło, od przepisów na odchudzające ale wykwintne dania po sposoby wiązania apaszek, ale przyjemnie się to czyta. Jakbyś znała jeszcze inne książki w tym stylu to plis daj znać.

Żeby nie było że offtopuję to napiszę, że prokrastynacja i bycie elegancką niestety nie idzie w parze. Od dwóch miesięcy mam piękny lakier do paznokci w kolorze "nude", kupiony po to, żeby moje dłonie wyglądały na eleganckie i zadbane. I od tychże dwóch miesięcy jedyne co robię dla moich rąk, to obcinam paznokcie na 2 minuty przed wyjściem z domu, jak mi się jakiś ułamie
Bardzo mi przykro z powodu Kotka Nic dziwnego, że czujesz się przybita...ja też by była, gdybym musiała uśpić swojego kotka...

PS: Ja odznaczam się takim samym zachowaniem względem moich paznokci...za to uwielbiam kupować lakiery, no i powieeedzmy, że ich używam...ale do pazurów u stóp
__________________

bura kocurka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-23, 19:12   #3668
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

zdecydowalam sie na zakup grupona, pierwszego w zyciu... na makijaz weselny (test!) oraz jak sie dobrze ogarne, na zabieg depilacji laserowej. Myslicie, ze dam rade sie w tym polapac? nigdy tego nei robilam...

---------- Dopisano o 18:12 ---------- Poprzedni post napisano o 17:29 ----------

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Nebulko, pod wpływem tego postu zrobiłam dziś zakupy za złotych 50 i zamierzam się najeść dziś za wszystkie czasy!

Dziewczyny, bardzo bardzo dziękuję Wam wszystkim za wszystkie cudowne pocieszacze po moim poście z wtorku. Jesteście kochanePrzepr aszam, że nie odpisywałam, ale miałam mnóstwo stresu i zmartwień, a poza tym byłam u mamy gdzie nie ma internetu. W środę niestety musiałam uśpić Kotka (piszę z wielkiej, bo to jego imię było)Do "domu", w sensie do TŻa wróciłam dopiero w piątek. Jestem po tym wszystkim jakoś tak "zdeprywowana sensorycznie" jakby to określiła moja przyjaciółka psycholożka, trochę tak jakby ktoś mnie ogłuszył. Niby żyję normalnie, nawet bardziej aktywnie - tłumaczę, gotuję, wynajduję sobie zajęcia poza domem, ale czuję się jakbym odcięła sobie dostęp do emocji i jakiejś części samej siebie.

Tak btw czy któraś z obecnych tu warszawianek miałaby ochotę na zajęcia baletu w małej (do 5 osób) grupie? Albo może ktoś z Waszych znajomych? To na razie czysto orientacyjne pytanie, ale średnio podobają mi się zajęcia na które teraz chodzę, więc wynalazłam prywatną instruktorkę, problem jest z lokalizacją, bo moje mieszkanie jest za małe, natomiast wynajęcie sali tylko na jedną osobę wyszłoby za drogo.

Jeszcze raz wielkie dzięki za Wasze posty!
a co przygotujesz ?

poza tym jak tam sytuacja z TZ? rozmawiacie cos?
Bardzo mi przykro z powodu Kotka...strata takiego przyjaciela futrzastego jest zawsze bardzo bolesna i sprawia, ze czujemy sie zobojetniali na wszystko. przesylam mocnego przytulanca.
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-23, 21:09   #3669
isia_de
Raczkowanie
 
Avatar isia_de
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: Gdansk
Wiadomości: 126
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
dzis zrobilam sobie pierwszy prawdziwy obiad. dawno sie tak nie najadlam, a jednoczesnie moje i tak zaskakujaco dobre samopoczucie uleglo poprawie.
na obiadek zrobilam taglitalle ze szpinakiem, sosem z mascarpone, bazylii i pomidorow, z lososiem. polecam naprawde, zastrzyk witamin i weglowodanow jest fantastyczny na wszelkie smutki
(za szpinekiem nie szaleje, moze jakies propozycje na skladnik zastepczy? )

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Dziewczyny, bardzo bardzo dziękuję Wam wszystkim za wszystkie cudowne pocieszacze po moim poście z wtorku. Jesteście kochanePrzepr aszam, że nie odpisywałam, ale miałam mnóstwo stresu i zmartwień, a poza tym byłam u mamy gdzie nie ma internetu. W środę niestety musiałam uśpić Kotka (piszę z wielkiej, bo to jego imię było)Do "domu", w sensie do TŻa wróciłam dopiero w piątek. Jestem po tym wszystkim jakoś tak "zdeprywowana sensorycznie" jakby to określiła moja przyjaciółka psycholożka, trochę tak jakby ktoś mnie ogłuszył. Niby żyję normalnie, nawet bardziej aktywnie - tłumaczę, gotuję, wynajduję sobie zajęcia poza domem, ale czuję się jakbym odcięła sobie dostęp do emocji i jakiejś części samej siebie.
Rowniez wspolczuje z powodu Kotka...

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
zdecydowalam sie na zakup grupona, pierwszego w zyciu... na makijaz weselny (test!) oraz jak sie dobrze ogarne, na zabieg depilacji laserowej. Myslicie, ze dam rade sie w tym polapac? nigdy tego nei robilam...

a co przygotujesz ?
Dasz dasz to zadna filozofia. Musisz po prostu odpowiednio wczesnie zamowic termin i przed wizyta dokladnie sprawdtic gdzie masz sie udac zeby nie bylo nieprzyjemnosci i tracenia czasu na szukaniu drogi

I mysle ze Tigrinhe natchnela Twoja potrawa

A ja czytam Was, ale rzadko odpisuje, przepraszam... ale jakos nie mam natchnienia... dzisiaj pisze chyba glownie zeby sie pozalic... Nad tlumaczeniem siedze do dzis... normalnie zajeloby mi to gora pare godzin a siedze ile?3 dni? Nie potrafie sie skupic... jestem wrakiem... nie daje psychicznie rady... tesknie za bylym jak cholera, niewyobrazalnie... zastanawialam sie zeby osc do psychologa, ale w summie co by to dalo...? poopowiadalabym jak mi zle, jak sie dusze, jak kocham i tesknie, a ona by mi powiedziala to co teoretycznie wiem... wyjsc do ludzi unikac kontaktu z nim i takie tam... beznadziejny przypadek ze mnie...
isia_de jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-23, 22:12   #3670
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Cytat:
Napisane przez bura kocurka Pokaż wiadomość
Bardzo mi przykro z powodu Kotka Nic dziwnego, że czujesz się przybita...ja też by była, gdybym musiała uśpić swojego kotka...

PS: Ja odznaczam się takim samym zachowaniem względem moich paznokci...za to uwielbiam kupować lakiery, no i powieeedzmy, że ich używam...ale do pazurów u stóp
Kocurko, dziękuję Tak na wszelki wypadek, czy badasz cukier u swojego kotka? Cukrzyca to paskudna choroba. Chyba zostało mi trochę pasków do badania i szkoda żeby się zmarnowały, jak chcesz to mogłabym Ci je dać.

Pazurów u stóp też nie maluję, choć oczywiście często sobie wyobrażam, że każdy centymetr mojego ciała jest super zadbany i oczywiście "kiedyś" tak będzie.

---------- Dopisano o 22:02 ---------- Poprzedni post napisano o 21:54 ----------

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość


a co przygotujesz ?

poza tym jak tam sytuacja z TZ? rozmawiacie cos?
Bardzo mi przykro z powodu Kotka...strata takiego przyjaciela futrzastego jest zawsze bardzo bolesna i sprawia, ze czujemy sie zobojetniali na wszystko. przesylam mocnego przytulanca.
Z TZ-em słabo, dzięki że pytasz To generalnie długa i skomplikowana historia i wolałabym tu o niej nie pisać, bo mówiłam wielu osobom o tym wątku (nie wiem po co właściwie) i wprawdzie nie sądzę, żeby mnie jakoś śledziły, ale wolę dmuchać na zimne. No i przez mój nick i rzeczy które tu o sobie piszę mogłabym zostać rozpoznana. W dużym skrócie chodzi o to, że jesteśmy absolutnie różni i ja to akceptuję, w sensie akceptuję, że on ma swoje zasady i przekonania i nie przekonuję go, żeby się zmienił, natomiast on uważa, że to co on myśli jest jedynie słuszne i próbuje mnie wychowywać

Co do jedzenia, to przez pół godziny szukałam przepisu na ciasto czekoladowo-wiśniowe, a potem przez kolejne dwie zastanawiałam się, czy je robić czy nie. W końcu nie zrobiłam. Jestem chora psychicznie.

---------- Dopisano o 22:12 ---------- Poprzedni post napisano o 22:02 ----------

Cytat:
Napisane przez isia_de Pokaż wiadomość
(za szpinekiem nie szaleje, moze jakies propozycje na skladnik zastepczy? )


Rowniez wspolczuje z powodu Kotka...


Dasz dasz to zadna filozofia. Musisz po prostu odpowiednio wczesnie zamowic termin i przed wizyta dokladnie sprawdtic gdzie masz sie udac zeby nie bylo nieprzyjemnosci i tracenia czasu na szukaniu drogi

I mysle ze Tigrinhe natchnela Twoja potrawa

A ja czytam Was, ale rzadko odpisuje, przepraszam... ale jakos nie mam natchnienia... dzisiaj pisze chyba glownie zeby sie pozalic... Nad tlumaczeniem siedze do dzis... normalnie zajeloby mi to gora pare godzin a siedze ile?3 dni? Nie potrafie sie skupic... jestem wrakiem... nie daje psychicznie rady... tesknie za bylym jak cholera, niewyobrazalnie... zastanawialam sie zeby osc do psychologa, ale w summie co by to dalo...? poopowiadalabym jak mi zle, jak sie dusze, jak kocham i tesknie, a ona by mi powiedziala to co teoretycznie wiem... wyjsc do ludzi unikac kontaktu z nim i takie tam... beznadziejny przypadek ze mnie...
O tak, to Nebula mnie natchnęła do gotowania, tylko dziś niestety na natchnieniu (i zakupach) się skończyło. Ale wczoraj zrobiłam na obiad roladki z indyka i mozzarelli i pikantne pieczone ziemniaki, a na kolację makaron z sosem pomidorowo-czosnkowym (inspiracja fairytale tym razem).
Też zdycham nad tłumaczeniem, jeszcze z 60 stron do 15listopada mi zostało. Potworne nudy. Trzymam kciuki, żeby ten były szybko Ci przeszedł. To rozstanie jest na tyle "świeże", że nic dziwnego, że tak się czujesz, ale jeśli za jakieś 2-3 tygodnie nie poczujesz się lepiej, to może warto się przejść do psychologa? Przez ostatni tydzień nie czytałam bardzo dokładnie wątku, więc może już o tym pisałaś, jeśli tak to przepraszam - ale czy masz jakąś przyjaciółkę/siostrę czy kogoś takiego, komu ufasz i komu mogłabyś się po prostu wygadać? Czasami to jest jedyna rola psychologa, bo jak poczujesz się "wygadana", zrozumiana i psychicznie "zaopiekowana" (w sensie że nikt Cię nie ocenia, nie dołuje, widać, że jest Ci życzliwy i chce dla Ciebie dobrze), to od razu robi Ci się lepiej.
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-23, 22:34   #3671
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Cytat:
Napisane przez isia_de Pokaż wiadomość
(za szpinekiem nie szaleje, moze jakies propozycje na skladnik zastepczy? )


Rowniez wspolczuje z powodu Kotka...


Dasz dasz to zadna filozofia. Musisz po prostu odpowiednio wczesnie zamowic termin i przed wizyta dokladnie sprawdtic gdzie masz sie udac zeby nie bylo nieprzyjemnosci i tracenia czasu na szukaniu drogi

I mysle ze Tigrinhe natchnela Twoja potrawa

A ja czytam Was, ale rzadko odpisuje, przepraszam... ale jakos nie mam natchnienia... dzisiaj pisze chyba glownie zeby sie pozalic... Nad tlumaczeniem siedze do dzis... normalnie zajeloby mi to gora pare godzin a siedze ile?3 dni? Nie potrafie sie skupic... jestem wrakiem... nie daje psychicznie rady... tesknie za bylym jak cholera, niewyobrazalnie... zastanawialam sie zeby osc do psychologa, ale w summie co by to dalo...? poopowiadalabym jak mi zle, jak sie dusze, jak kocham i tesknie, a ona by mi powiedziala to co teoretycznie wiem... wyjsc do ludzi unikac kontaktu z nim i takie tam... beznadziejny przypadek ze mnie...
psycholog moze zalecic Ci tez pewne cwiczenia, ktore usprawnia twoje dzialania. Psycholog nie zawsze jest tylko od wygadania sie i powiedzenia jakiejs madrosci. ja bym na Twoim miejscu sprobowala.
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-24, 14:42   #3672
bura kocurka
Zakorzenienie
 
Avatar bura kocurka
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Kocurko, dziękuję Tak na wszelki wypadek, czy badasz cukier u swojego kotka? Cukrzyca to paskudna choroba. Chyba zostało mi trochę pasków do badania i szkoda żeby się zmarnowały, jak chcesz to mogłabym Ci je dać.

Pazurów u stóp też nie maluję, choć oczywiście często sobie wyobrażam, że każdy centymetr mojego ciała jest super zadbany i oczywiście "kiedyś" tak będzie.
Wiesz co...mój kotek ma już niemal 20 lat i jakoś rok temu badali mu krew...nie wiem co dokładnie, ale wszystko było w porządku. To pewnie cukier mu też sprawdzali - tak myślę.
A jakie objawy ma cukrzyca u kota?

Ja maluję paznokcie u stóp tylko dlatego, że ogólnie uważam, że mam je brzydkie i zdecydowanie lepiej wyglądają jak się je pokryje jakimś lakierem. A jak raz umaluję, to na 2 tygodnie co najmniej starczy Jak umaluję u rąk...to po jednym dniu już mi zaczyna schodzić, bo zawsze gdzieś zawadzę albo coś
__________________

bura kocurka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-24, 15:54   #3673
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Cytat:
Napisane przez bura kocurka Pokaż wiadomość

Ja maluję paznokcie u stóp tylko dlatego, że ogólnie uważam, że mam je brzydkie i zdecydowanie lepiej wyglądają jak się je pokryje jakimś lakierem. A jak raz umaluję, to na 2 tygodnie co najmniej starczy Jak umaluję u rąk...to po jednym dniu już mi zaczyna schodzić, bo zawsze gdzieś zawadzę albo coś
rany, mam to samo...tylko ja nawet nie musze o nic zawadzic..sam odpryskuje mimo iz moje paznokcie nie sa at tak plastyczne... dlatego maluje od swieta, bo nie mam sumienia trepac ich codziennie w zmywaczu...
a u stop nie maluje w okresie zimy bo mi sie nie chce....bo i tak ich nie widac i tak mieszkam sama wiec nikt moich stop nie oglada. wstyd nie? dobrze, ze peelinguje (raz na tydz.) i nawilzam kilka razy w tygodniu ;p ale te malowanie...ech...
macie jakis sposob na malowanie paznokci bez utraty ich dobrej kondycji? jakies drogie lakiery czy cos?

na dzis:
*wydrukowac council tax - DONE
*wstac o 7 - powiedzmy
*o 20.00 spotkanie w wlascicielem mieszkania
*uzgodnienie fotografa - DONE
*poczytac artykuly - w trakcie
*brwi
*ogarnac pokoj
*haha...zgadnijcie co...napisac DWA maile...te same.
*kupic bilety na wielkanoc - to sie nazywa wyprzedzenie.
*ustalilam sobie tez tygodniowe zabki - czwartek taniec, sroda raporcik do promotora, taki moj wlasny osobisty, sroda wieczorem poczytanie jakis nowinek swiatozych z Nature, Science, czy National Geographic, poniedzialek godzinka ang, sobota godzinka yogi. Dam rade? sure!
*zrobic liste prezentow gwiazdkowych....macie pomysly?
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-24, 19:42   #3674
Addicted to love
Rozeznanie
 
Avatar Addicted to love
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 708
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Musze sie pochwalic!!!!
Jakos dzisiaj mialam natchnienie i TADAAAAAM zrobilam obiad
Jestem z siebie niesamowicie dumna
Tighrina poprosze o przepisy na roladki i makaron i ziemniaczki
__________________
staram się być miłą dziewczyną
nie obgryzam paznokci

systematycznie pracuje nad angielskim
najwyższy czas nauczyć się gotować
5/50

Addicted to love jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-24, 20:00   #3675
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Po pierwsze cześć i od razu link do czegoś zdaje się fajnego:
http://michalpasterski.pl/2010/02/za...m-wewnetrznym/

---------- Dopisano o 20:00 ---------- Poprzedni post napisano o 19:43 ----------

Cytat:
Napisane przez fairytale Pokaż wiadomość
Nie mam zbyt wiele czasu na pisanie (choć czytam każdy post ), dlatego polecę wam tylko jedną bardzo inspirującą książkę: Elegancja K. Tessaro. Opowiada ona o kobiecie, która powoli, drobnymi kroczkami zmienia swoje życie, dąży do rozwoju, czerpiąc z (istniejącej w rzeczywistości!) książki z lat 60-tych, o tym jak być kobietą elegancką.
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/36897/elegancja
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/69834...-all-occasions
Czytam ją drugi raz.
Kolekcjonuję tytuły do czytania.
Całe zycie odkładam na później.
Czyta co piszecie i mogłabym odnieść się do każdego postu, ale brak mi sił i czasu - o 17:50 byłam w domu, trochę po 18 zaczęłam godzinne korki, przejrzałam własnie pocztę, czytam Was, za chwilę położyć małą spać...
Gdzie jeszcze zrobienie czegokolwiek innego?
Muszę wreszcie uprać sobie rzeczy i posprzątać w pokoju po obronie. Ciągle jeszcze zawalone jest książkami i papierami, a jutro przyjeżdża facet z właścicielką mieszkania wymierzyc okna...
Do zrobienia mam paznokcie i brwi...
Kurcze, miało być więcej czasu a jest niemal zero!!!
Może powinnam wrócić do opcji wczesnego wstawania?
Która z was wstaje o 6? Któraś z Was mnie zainspirowała tym, ale nie pamiętam która
Tyle, ze poduszka to mój kochany narkotyk, 3 razy przestawiam budzik zanim wstanę...

Halimaa, kiepsko opowiadać tu i tam o swoich dolegliwościach psychicznych. Doskonale to rozumiem, bo sama musiałam wytłumaczyć się z 3-miesięcznej nieobecności na skutek leczenia psychiatrycznego... tak sobie się czułam.
Ale myślę, ze depresja to choroba jak inna, należy ją leczyć i tyle, jak ktoś tego nie rozumie to jego problem, jest po prostu ograniczony i tyle.
Trzymaj się serduszko!!!

Mascka - że się boisz cv wysyłać? Nie mam czasu sklecić czegokolwiek, uzupełnić tego cv o obecne miejsce pracy, bo nie ma już w tym cv miejsca!!!!!!!!! No i list motywacyjny!! Gdzie komu po co i co pisać? Myślę, że jak się zrobi spokoniej to napiszę. Taaa, się zrobi spokojniej... chyba po śmierci.... Rozumiem Twoje obawy bardzo. Ehhhh, brak mi czasu normalnie. Dawno nie było tak.

Tigrinho - optymisto nasza kochana, posyłam promienie dobrej energii. Przydadzą się?

Edytowane przez Patri
Czas edycji: 2011-10-24 o 20:13
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-24, 20:08   #3676
czerwieclipiec
Zadomowienie
 
Avatar czerwieclipiec
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
*zrobic liste prezentow gwiazdkowych....macie pomysly?
O, fajnie, że ktoś też się za to zabiera tak wcześnie.
Zawsze miałam z prezentami (odłożonymi na ostatni moment, of course) problem, ale ostatnio udało mi się ogarnąć.

Zrobiłam sobie (elektroniczną) bazę wszystkich, nawet najbardziej absurdalnych i śmiesznych pomysłów na prezenty. Większość jest posortowana imionami mojej rodziny i przyjaciół, ale są też uniwersalne i na samym końcu te, które sama chciałabym dostać (na pewnym etapie była to większa mobilizacja do myślenia o temacie, nie ukrywam ). Lista jest całoroczna, zaglądam do niej przy okazji urodzin, imienin (na Święta też będzie w sam raz) i jak chcę coś dopisać.

Pomysły mogą dotyczyć nawet zwyczajnych rzeczy (np. moja siostra nie miała foremek do muffinów), ale szukając takiego prezentu jestem bardzo wybredna w designie i wszystkich szczegółach (formy były silikonowe w pastelowo-lukrowych kolorach i jakość naprawdę ok). I to działa!
Czasem decydowałam się na zaprojektowanie nadruku na koszulkę/bluzę i spędzałam pół dnia w poszukiwaniu odpowiedniej w galeriach handlowych i dopiero z tą wybraną biegłam do drukarni.
Sprawdzały się też przewodniki po wymarzonych miejscach wakacji (przyspieszały przygotowania do wyjazdu ).
Wcześniej nie brałam pod uwagę teoretycznie niemożliwych do zdobycia rzeczy, bo brak kasy itd. aż do imienin młodszego brata, kiedy udało mi się załatwić wymarzony rower przeznaczony specjalnie do jakichś-tam ewolucji, tyle że używany i od znajomych.
I tak dalej, wszystko zależy od tego, kim jest i czego chce osoba dla której będzie prezent.

Nebula, może z kimś masz szczególną zagadkę? Może zrobić burzę mózgów tutaj... Ale ostatecznie i tak sama zadecydujesz, bo znasz tych do obdarowania.

Tak sobie myślę, że każdy (każda kobieta) może sobie wyrobić "prezentową intuicję". Bo im większą ma się praktykę, tym łatwiej to przychodzi.

Edytowane przez czerwieclipiec
Czas edycji: 2011-10-24 o 22:09 Powód: literówki :P
czerwieclipiec jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-24, 20:08   #3677
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
macie jakis sposob na malowanie paznokci bez utraty ich dobrej kondycji? jakies drogie lakiery czy cos?
YYYY, u mnie wręcz odwrotnie! Im częściej maluję tym lepsza ich kondycja!!! Zwykłe najzwyklejsze lakiery!

******
Polecam Wam "Style i Charaktery". Niby piszą, ze zaprzestają wydawania, ale archiwalne numery mozna kupić w tych budkach ze starymi gazetami, może są w necie? Artykuł ze Style i Charaktery nr 3/2011 nosi tytuł:"Zapomniane perły, czyli historie (nie)opowiadane " Dagny Ślepowrońskiej i jest po prostu czadowy. Dla wszystkich tych z tendencjami depresyjnymi! POLECAM!

Edytowane przez Patri
Czas edycji: 2011-10-24 o 20:18
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-24, 20:14   #3678
czerwieclipiec
Zadomowienie
 
Avatar czerwieclipiec
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Cytat:
Napisane przez Addicted to love Pokaż wiadomość
Musze sie pochwalic!!!!
Jakos dzisiaj mialam natchnienie i TADAAAAAM zrobilam obiad
Jestem z siebie niesamowicie dumna
Tighrina poprosze o przepisy na roladki i makaron i ziemniaczki
Super! Natchnienie to dobre słowo na bieganie po kuchni.
Łap ten stan jak najczęściej, a będziesz gotować bezbłędnie.
czerwieclipiec jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-24, 21:32   #3679
lasubmersion
Rozeznanie
 
Avatar lasubmersion
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Cześć dziewczyny
Dawno nie pisałam,ale na bieżąco czytałam.

Halimaa-
jak poszło załatwianie spraw związanych z urlopem zdrowotnym?
Ja również przez to przechodziłam-zapukałam do drzwi rzecznika ds niepełnosprawnych, ale trafiłam na beznadziejną babę za drugim razem(opitoliła mnie, że pismo do dziekana, że wyjątkowo beznadziejnie napisane). Oczywiście wielkość moich liter i napisanie odręcznie, a nie przy użyciu komputera było o wiele ważniejsze niż to, że każdego dnia miałam ochotę rzucić się na tory(w sensie dosłownym).
Z urlopem zdrowotnym raczej nie robią problemów o ile masz jakąkolwiek dokumentację. A co do problemów z psychiką to mogę Cię zapewnić, że nie Ty jedna obijasz się o własne problemy w gabinecie u psychiatry czy psychologa.
Osobiście mam to za sobą, ale też zaliczyłam parę raz szpital psychiatryczny, niezliczone wizyty u psychiatrów i parę terapii.
Trzymam kciuki, żeby się wszystko poukładało

Nebula-fajnie, że idziesz do przodu

A u mnie ''dziki szał''.
W każdy weekend mam zajęcia albo na kierunku nr.1 albo na kierunku nr.2 albo na anglistyce. Po zajęciach na anglistyce jestem po prostu wypruta bo mam w czasie zajęć muszę ''trzymać się w pionie'' czyli nie myśleć o migdałach, wszystko zapisywać i być aktywna co skutkuje tym, że jak wracam w niedzilę to idę spać na 2 godziny i dopiero później wracam do żywych.
Na kierunku nr.1 i kierunku nr.2 większe luzy, ale za to przygotowanie do egzamin zawodowego(na kierunku nr.1), więc w domu trochę czasu na to poświęcam.
W dni powszednie mam codziennie korepetycje(zazwyczaj 3 albo 4 godziny), więc zostają wolne poranki. Dzisiaj wracając z korepetycji tak pomyślałam sobie, że od września nie miałam ani jednego dnia wolnego, który mogłabym poświęcić na leżakowanie. Ale z drugiej strony zauważyłam,że moja efektywność jest o wiele, wiele wyższa.
W sobotę i niedzielę przeczytałam książkę na którą długo czekałam czyli 3 tom Cukiernii Pod Amorem-średnio na jeża. Przeczytanie nie zajęło mi zbyt wiele czasu,ale ten ostatni nie był na tyle pasjonujący aby się w niego zagłębiać. Teraz czytam ''Męża'' Koontza(właściwie kończę). Autor ok, ale trochę gorszy niż Coben.

100 dni bez słodyczy na razie ok(poza wpadką w postaci 1 cukierka, ale trzymam fason).

Do zrobienia dziś i jutro:
-wysłać materiały na skrzynkę uczelnianą
-zrobić poranne zakupy na śniadanko i obiad z R.
-2 godziny francuskiego
-2 godziny hiszpańskiego
-korepetycje
-przygotować korki dla A.
-zadzwonić do dziekanatu w sprawie odrabiania zajęć
-pościerać kurze
-wyrzucić śmieci
-posprzątać Zosi
-pielęgnacja ciała, pielęgnacja twarzy, pielęgnacja stóp


Spróbuję dzisiaj iść spać o 23, ale chyba to nierealne.
Buźka dziewczyny
__________________
http://lasubmersion.blogspot.com/


Słucham: VIDEO ''Dobrze, że jesteś''
lasubmersion jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-24, 21:46   #3680
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
YYYY, u mnie wręcz odwrotnie! Im częściej maluję tym lepsza ich kondycja!!! Zwykłe najzwyklejsze lakiery!
wow, to zazdroszcze...bo ja zawsze jak zacznam malowac to lamia mi sie z bokow, albo niemilosiernie rozdwajaja...a uzywam dobrych bezacetonowych zmywaczy...

co do prezentow mam pomysl na 3...
*szlafrok dla TZta, taki super meski jakis fajny...
*krem specjalny dla przyjaciolki, albo na rozstepy albo cos w tym guscie, bo ma duze problemy, a nie ma w ogole pieniedzy by sobie z tym poradzic. a jak zaniedba to potem tylko laser.
*tacie kupie szkocka
*dla mamy nie ma
*siostrze chyba jakas koszulke duzo jest tu mlodziezowych sklepow, ktorych nie ma nigdzie indziej

dla przyszlych tesciow nie wiem co. Nie wiem czy w ogole wypada im cos dawac. nie wiem czy moje pomysly sa dobre... ciagle dawalam persumy albo kosmetyki itd...

---------- Dopisano o 20:46 ---------- Poprzedni post napisano o 20:40 ----------

Cytat:
Napisane przez Addicted to love Pokaż wiadomość
Musze sie pochwalic!!!!
Jakos dzisiaj mialam natchnienie i TADAAAAAM zrobilam obiad
Jestem z siebie niesamowicie dumna
Tighrina poprosze o przepisy na roladki i makaron i ziemniaczki
suuper! oby tak dalej
jak chcesz fajne inspiracje kuchenne to polecam taki blog 'www.kwestiasmaku.com' jest superandzki.
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-24, 23:02   #3681
fairytale
Raczkowanie
 
Avatar fairytale
 
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 472
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Tigrinhu - nie pasują mi wciąż godziny klubowe :/ najbliżej ideałowi była 17.30 w środy, ale się znów zmieniło -a nie chcę interweniować, bo przecież jestem "na doczepkę". wewtori mogłabym wpadać na pół godzinki

Patri - przyzwyczaj się w tym tyg. wstawać o 6.00, a za tydzień będzie to 5.00 - bo się czas zmienia . ja mam zamiar tak właśnie zrobic.

pozdro

ps. Oglądałam Teatr Telewizji (na żywo!) i umarłam ze śmiechu!
fairytale jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-25, 09:19   #3682
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Cześć Dziewczyny!
Ostatnio niektóre dni w pracy dają mi w kość, ale z drugiej strony jadę jeszcze na piątkowym pozytywnym napędzie Dziś trochę więcej luzu i w planie kawa z koleżanką.

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość

Tak btw czy któraś z obecnych tu warszawianek miałaby ochotę na zajęcia baletu w małej (do 5 osób) grupie? Albo może ktoś z Waszych znajomych? To na razie czysto orientacyjne pytanie, ale średnio podobają mi się zajęcia na które teraz chodzę, więc wynalazłam prywatną instruktorkę, problem jest z lokalizacją, bo moje mieszkanie jest za małe, natomiast wynajęcie sali tylko na jedną osobę wyszłoby za drogo.

Jeszcze raz wielkie dzięki za Wasze posty!

---------- Dopisano o 15:09 ---------- Poprzedni post napisano o 14:52 ----------



Właśnie kupiłam sobie "Elegancję" za 4 zł na allegro. Ta druga książka też jest, ale przydroga trochę. Fairy, kiedy pojawisz się na czytaczach w końcu? W ten wtorek będzie "Pigmalion". A tak w ogóle to temat bycia elegancką i "zawsze-na-miejscu" a la Audrey Hepburn od dawna mnie fascynuje. Nie wiem czy znasz książki Mireille Giuliano o sekretach francuskiego stylu życia? Tam jest tzw. mydło i powidło, od przepisów na odchudzające ale wykwintne dania po sposoby wiązania apaszek, ale przyjemnie się to czyta. Jakbyś znała jeszcze inne książki w tym stylu to plis daj znać.

Żeby nie było że offtopuję to napiszę, że prokrastynacja i bycie elegancką niestety nie idzie w parze. Od dwóch miesięcy mam piękny lakier do paznokci w kolorze "nude", kupiony po to, żeby moje dłonie wyglądały na eleganckie i zadbane. I od tychże dwóch miesięcy jedyne co robię dla moich rąk, to obcinam paznokcie na 2 minuty przed wyjściem z domu, jak mi się jakiś ułamie

Balet to nie dla mnie niestety
Nad "Elegancją" też się zastanawiam

Co do paznokci, to u mnie zawsze jest fazowo. Np. przez trzy tygodnie maluję paznokcie, a później przez dwa nie. Ale nie lubię niepomalowanych, zdecydowanie lepiej wyglądają z lakierem, najlepiej kryjącym.

Cytat:
Napisane przez isia_de Pokaż wiadomość
(za szpinekiem nie szaleje, moze jakies propozycje na skladnik zastepczy? )
Myślę, że np. z cukinią i pomidorami też byłoby pycha!
Albo z brokułami, fetą i suszonymi pomidorami.

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość


Z TZ-em słabo, dzięki że pytasz To generalnie długa i skomplikowana historia i wolałabym tu o niej nie pisać, bo mówiłam wielu osobom o tym wątku (nie wiem po co właściwie) i wprawdzie nie sądzę, żeby mnie jakoś śledziły, ale wolę dmuchać na zimne. No i przez mój nick i rzeczy które tu o sobie piszę mogłabym zostać rozpoznana. W dużym skrócie chodzi o to, że jesteśmy absolutnie różni i ja to akceptuję, w sensie akceptuję, że on ma swoje zasady i przekonania i nie przekonuję go, żeby się zmienił, natomiast on uważa, że to co on myśli jest jedynie słuszne i próbuje mnie wychowywać

Co do jedzenia, to przez pół godziny szukałam przepisu na ciasto czekoladowo-wiśniowe, a potem przez kolejne dwie zastanawiałam się, czy je robić czy nie. W końcu nie zrobiłam. Jestem chora psychicznie.

Tigrinha, dobrze, że jesteś w domu, mam nadzieję, że uda Wam się dojść do porozumienia, przełamać opór między Wami i opór w sobie.
Bycie wychowywaną jest okropne i tępię to w zarodku u mojego TŻ, także walcz.

Proste ciasto czekoladowo-wiśniowe robiłam miesiąc temu w formie tortu (bardziej jest ono kakaowo-wiśniowe), łatwe i niewyobrażalnie pyszne może Cię zainspiruje:
https://wizaz.pl/forum/showpost.php?...&postcount=360

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
macie jakis sposob na malowanie paznokci bez utraty ich dobrej kondycji? jakies drogie lakiery czy cos?


*ustalilam sobie tez tygodniowe zabki - czwartek taniec, sroda raporcik do promotora, taki moj wlasny osobisty, sroda wieczorem poczytanie jakis nowinek swiatozych z Nature, Science, czy National Geographic, poniedzialek godzinka ang, sobota godzinka yogi. Dam rade? sure!
*zrobic liste prezentow gwiazdkowych....macie pomysly?
Ad. paznokci, pod lakier można użyć odżywki-bazy.
Ale ja nic nie stosuję i jest ok.

Nebulka, pewnie, że dasz radę

Cytat:
Napisane przez Addicted to love Pokaż wiadomość
Musze sie pochwalic!!!!
Jakos dzisiaj mialam natchnienie i TADAAAAAM zrobilam obiad
Jestem z siebie niesamowicie dumna
Tighrina poprosze o przepisy na roladki i makaron i ziemniaczki


Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Po pierwsze cześć i od razu link do czegoś zdaje się fajnego:
http://michalpasterski.pl/2010/02/za...m-wewnetrznym/

Fajny tekst Niby oczywiste, ale rady są całkiem fajne
Ostatnio właśnie zaczęłam któregoś dnia gadać na głos, bo nie mogłam poradzić sobie z jakimś zagadnieniem "logicznym". Poskutkowało



Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Kurcze, miało być więcej czasu a jest niemal zero!!!
Może powinnam wrócić do opcji wczesnego wstawania?
Która z was wstaje o 6? Któraś z Was mnie zainspirowała tym, ale nie pamiętam która
Tyle, ze poduszka to mój kochany narkotyk, 3 razy przestawiam budzik zanim wstanę...
Ja też planuję wrócić do opcji bardzo rannego wstawania. Ale wtedy pada się szybciej wieczorem. Jak wstawałam o 6, to ledwo udawało mi się wysiedzieć do 23.


Cytat:
Napisane przez czerwieclipiec Pokaż wiadomość
O, fajnie, że ktoś też się za to zabiera tak wcześnie.
Zawsze miałam z prezentami (odłożonymi na ostatni moment, of course) problem, ale ostatnio udało mi się ogarnąć.

Zrobiłam sobie (elektroniczną) bazę wszystkich, nawet najbardziej absurdalnych i śmiesznych pomysłów na prezenty. Większość jest posortowana imionami mojej rodziny i przyjaciół, ale są też uniwersalne i na samym końcu te, które sama chciałabym dostać (na pewnym etapie była to większa mobilizacja do myślenia o temacie, nie ukrywam ). Lista jest całoroczna, zaglądam do niej przy okazji urodzin, imienin (na Święta też będzie w sam raz) i jak chcę coś dopisać.



Tak sobie myślę, że każdy (każda kobieta) może sobie wyrobić "prezentową intuicję". Bo im większą ma się praktykę, tym łatwiej to przychodzi.
Świetny pomysł z listą Dzięki za inspirację
Zgadzam się z tym, że czasem ekstra prezent to niby zwykła rzecz, ale dobrana z wielką starannością, jeśli chodzi o wygląd, jakość i staje się wtedy naprawdę wyjątkowym pomysłem.
Np. kiedyś od znajomych dostaliśmy zamiast dzbanka na wodę super oryginalną karawkę. To było bardzo trafione

Cytat:
Napisane przez fairytale Pokaż wiadomość

ps. Oglądałam Teatr Telewizji (na żywo!) i umarłam ze śmiechu!
Ja byłam tak zmęczona, że odpłynęłam w połowie drugiego aktu i nie wiem, jak się skończyła sztuka... dooglądam w internecie, jak będzie można...
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-25, 09:30   #3683
blue_apple
Zakorzenienie
 
Avatar blue_apple
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 4 864
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Cytat:
Napisane przez Addicted to love Pokaż wiadomość
Musze sie pochwalic!!!!
Jakos dzisiaj mialam natchnienie i TADAAAAAM zrobilam obiad
Jestem z siebie niesamowicie dumna
Tighrina poprosze o przepisy na roladki i makaron i ziemniaczki
no to świetnie! i co zrobiłaś ? jak zareagowali członkowie rodziny?
ja w nd zrobiłam pycha rybkę z sosem cytrynowo-szczypiorkowym, dawno mi nie zasmakowało tak żadne danie, jak to

Cytat:
Napisane przez bura kocurka Pokaż wiadomość
Wiesz co...mój kotek ma już niemal 20 lat i jakoś rok temu badali mu krew...nie wiem co dokładnie, ale wszystko było w porządku. To pewnie cukier mu też sprawdzali - tak myślę.
A jakie objawy ma cukrzyca u kota?

Ja maluję paznokcie u stóp tylko dlatego, że ogólnie uważam, że mam je brzydkie i zdecydowanie lepiej wyglądają jak się je pokryje jakimś lakierem. A jak raz umaluję, to na 2 tygodnie co najmniej starczy Jak umaluję u rąk...to po jednym dniu już mi zaczyna schodzić, bo zawsze gdzieś zawadzę albo coś
kurcze, mój kot ma 9 lat, senior się już z niej zrobił i jak sobie pomyślę, że niedługo mogłaby.... pocieszyłaś mnie bardzo tymi 20 latami

polecam kłaść na lakier jakieś odżywki, utwardzacze - potrafią zdziałać cuda, lakier trzyma się niewzruszenie przez b. długi czas.
do rozdwajających się pazurów za to Nail Tek się u mnie sprawdził, teraz używam go właśnie jako ostatnia warstwa, przy malowaniu, bo jest bezbarwny i nic mi nie odpryskuje itd. raz tylko jak pomalowałam paznokcie i poszłam szorować wannę...
ja osobiście rzadko maluję, bo nie umiem spiłować ładnie paznokci każdy ma inny kształt, wywijają się, no okoropne są, a przez to trudno je ładnie pomalować

Cytat:
Napisane przez isia_de Pokaż wiadomość
A ja czytam Was, ale rzadko odpisuje, przepraszam... ale jakos nie mam natchnienia... dzisiaj pisze chyba glownie zeby sie pozalic... Nad tlumaczeniem siedze do dzis... normalnie zajeloby mi to gora pare godzin a siedze ile?3 dni? Nie potrafie sie skupic... jestem wrakiem... nie daje psychicznie rady... tesknie za bylym jak cholera, niewyobrazalnie... zastanawialam sie zeby osc do psychologa, ale w summie co by to dalo...? poopowiadalabym jak mi zle, jak sie dusze, jak kocham i tesknie, a ona by mi powiedziala to co teoretycznie wiem... wyjsc do ludzi unikac kontaktu z nim i takie tam... beznadziejny przypadek ze mnie...
czasem zaczynamy w coś wierzyć, gdy usłyszymy coś od osoby trzeciej...
myślę, że dodatkowo psycholog dodałby Ci wewnętrznej siły i pozytywnie nastawił... czy szkodzi Ci spróbować?
może Ci tylko pomóc i nie jesteś żadnym beznadziejnym przypadkiem i nawet tak nie myśl. każdy przeżywa wszystko na swój sposób...

Cytat:
Napisane przez fairytale Pokaż wiadomość
Nie mam zbyt wiele czasu na pisanie (choć czytam każdy post ), dlatego polecę wam tylko jedną bardzo inspirującą książkę: Elegancja K. Tessaro. Opowiada ona o kobiecie, która powoli, drobnymi kroczkami zmienia swoje życie, dąży do rozwoju, czerpiąc z (istniejącej w rzeczywistości!) książki z lat 60-tych, o tym jak być kobietą elegancką.
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/36897/elegancja
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/69834...-all-occasions
Czytam ją drugi raz.
zarezerwowałam w bibliotece, chociaż nie wiem, czy mnie zainspiruje tematyka mnie zaciekawiła. opowiem jak skończę czytać, co sądzę

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
nie mam pojecia, czemu wychodzi tak drogo... to jest tak, ze wizzair lata bezposrednio do wawy... i czasem te bilety kosztuja 200zl w dwie strony.
A czasem, tak jak w okolicach swiat, bilet z Glasgow do wawy i z powrotem z bagazem rejestrowanym wychodzi ponad 400£... a no i zeby nie bylo w tym samym czasie bilet z wawy do glasgow i spowrotem kosztuje tylko 800zl. paranoja. Znalazlam sobie linie KLM, ktore lataja niestety z przesiadka...przez amsterdam i bilet ten bedzie mnie w dwie strony kosztowac 199£. a to nie sa tanie linie, nie musze placic za dodatkowy dojazd do lotniska prestwick, ktore jest ok 40km poza Glasgow itd... tylko lece z Glasgow jako takiego, poza tym nie doplacam za bagaz rejestrowany i sie nie stresuje, tak jak sie okazalo w ta strone, ze musze doplacic 136zl do biletu za LAPTOPA. nienawidze wizzaira.

poza tym czuje sie bardzo...nieprzyjemnie z rodzicami TZ. wczoraj cala moja rodzina i TZ pojechali obgladac sale...oni stwierdzili, ze nie moga, bo maja tego dnia wesele i musza sie przygotowac. spotkanie bylo o 12.30 i zabralo wszystkim okolo godziny razem z dojazdem. Jak sie okazalo, tata TZ malowal parkiet w domu a mama nie wiem co robla...relaksowala sie, a na wesele i tak nie poszli, bo zaproszenie mieli tylko na slub. !! A moj TZ sie specjalnie pytal, czy w takim ukladzie niedziela im pasuje ? no nie, bo po weselu beda przeciez... mam wrazenie, ze bardzo mocno nas oleja i zostawia na lodzie jezeli chodzi o organizacje . jest mi STRASZNIE zle z tego powodu, bo mialam nadzieje, ze kiedys ten ...ojciec zacznie mnie akceptowac. Ale widze nie. z dupie maja juz nie tylko mnie ale rowniez mojego TZ.
tak to jest z tanimi liniami, dlatego też są tanie - coś za coś, ograniczeń dużo i minimum usług, za więcej trzeba dopłacać... a czasem zwyczajnie nie opłaca się nimi latać.
warto szukać linii danego państwa i z nich korzystać. podobnie jest z lotami do np. Portugalii. Lot, WizzAir i te inne, bardziej znane nie oferują w zasadzie lotu bez przesiadki i tak czy siak jest on okropnie drogi. Za to już TAP, linie portugalskie oferują loty bezpośrednie i cenowo owszem, drogie, jednak tańsze, niż te ww.! i tanie patrząc na fakt, że to lot bezpośredni i nie tanimi liniami...

sama znasz najlepiej całą sytuację i wiesz, czy to, że rodzice tżta nie obejrzeli tej sali, to kwestia jednorazowa, czy raczej nic niezwykłego... to przykre, że ktoś nas nie akceptuje, ktoś, na czyjej akceptacji nam zależy. w zasadzie nie wiem, co mozna dodać, Ty raczej nic tu nie zdziałasz, może tż powinien z nimi porozmawiać...

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Dziewczyny, bardzo bardzo dziękuję Wam wszystkim za wszystkie cudowne pocieszacze po moim poście z wtorku. Jesteście kochanePrzepr aszam, że nie odpisywałam, ale miałam mnóstwo stresu i zmartwień, a poza tym byłam u mamy gdzie nie ma internetu. W środę niestety musiałam uśpić Kotka (piszę z wielkiej, bo to jego imię było)Do "domu", w sensie do TŻa wróciłam dopiero w piątek. Jestem po tym wszystkim jakoś tak "zdeprywowana sensorycznie" jakby to określiła moja przyjaciółka psycholożka, trochę tak jakby ktoś mnie ogłuszył. Niby żyję normalnie, nawet bardziej aktywnie - tłumaczę, gotuję, wynajduję sobie zajęcia poza domem, ale czuję się jakbym odcięła sobie dostęp do emocji i jakiejś części samej siebie.
przykro mi z powodu Kotka... nie chcę sobie wyobrażać jaki to musi być ból. trzymaj się

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
rany, mam to samo...tylko ja nawet nie musze o nic zawadzic..sam odpryskuje mimo iz moje paznokcie nie sa at tak plastyczne... dlatego maluje od swieta, bo nie mam sumienia trepac ich codziennie w zmywaczu...
a u stop nie maluje w okresie zimy bo mi sie nie chce....bo i tak ich nie widac i tak mieszkam sama wiec nikt moich stop nie oglada. wstyd nie? dobrze, ze peelinguje (raz na tydz.) i nawilzam kilka razy w tygodniu ;p ale te malowanie...ech...
macie jakis sposob na malowanie paznokci bez utraty ich dobrej kondycji? jakies drogie lakiery czy cos?

na dzis:
*wydrukowac council tax - DONE
*wstac o 7 - powiedzmy
*o 20.00 spotkanie w wlascicielem mieszkania
*uzgodnienie fotografa - DONE
*poczytac artykuly - w trakcie
*brwi
*ogarnac pokoj
*haha...zgadnijcie co...napisac DWA maile...te same.
*kupic bilety na wielkanoc - to sie nazywa wyprzedzenie.
*ustalilam sobie tez tygodniowe zabki - czwartek taniec, sroda raporcik do promotora, taki moj wlasny osobisty, sroda wieczorem poczytanie jakis nowinek swiatozych z Nature, Science, czy National Geographic, poniedzialek godzinka ang, sobota godzinka yogi. Dam rade? sure!
*zrobic liste prezentow gwiazdkowych....macie pomysly?
jakiś podkład pok lakier powinien je ochronić. Nail Tek właśnie ma podkłady pod lakiery. kurcze, zaczynam brzmieć jak reklama
no a już przed działaniem zmywacza nie da się uciec... można ewentualnie zmienić zmywacz.

niedługo gwiazdka, kurcze

ja staram się zapamiętywać co kto potrzebuje, o czym mówi, że by chciał mieć, że by mu się przydało, że mu się podoba... a jak nie uda mi się nic takiego wychwycić, to rodzicom kupuję książki, bo wiem, że lubią i z tym trafię, a tż po prostu pytam co by mu się przydało i kupuję coś z tego, co mi wymienił.
zawsze staram się zastanowić co ja uważam, że danej osobie by się przydało, nawet jeśli o tym nie mówiła...

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Kolekcjonuję tytuły do czytania.
Całe zycie odkładam na później.
Czyta co piszecie i mogłabym odnieść się do każdego postu, ale brak mi sił i czasu - o 17:50 byłam w domu, trochę po 18 zaczęłam godzinne korki, przejrzałam własnie pocztę, czytam Was, za chwilę położyć małą spać...
Gdzie jeszcze zrobienie czegokolwiek innego?
Muszę wreszcie uprać sobie rzeczy i posprzątać w pokoju po obronie. Ciągle jeszcze zawalone jest książkami i papierami, a jutro przyjeżdża facet z właścicielką mieszkania wymierzyc okna...
Do zrobienia mam paznokcie i brwi...
Kurcze, miało być więcej czasu a jest niemal zero!!!
Może powinnam wrócić do opcji wczesnego wstawania?
Która z was wstaje o 6? Któraś z Was mnie zainspirowała tym, ale nie pamiętam która
Tyle, ze poduszka to mój kochany narkotyk, 3 razy przestawiam budzik zanim wstanę...
nie przestawiaj budzika!
ja nie umiem wcześnie wstawać... mam czasem tak, że gdy śpię np. 8 godzin, ale do 8, bardziej się wyśpię, niż gdy śpie 8, ale do 6...
a dziś np. spałam godzin 10 usypiając ok 22:30, byłam tak padnięta... nigdy tak nienawidziłam poniedziałków.
chyba nie jestem więc dobrym przykładem
nie czujesz się bardziej zorganizowana mając tak mało wolnego czasu?
blue_apple jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-25, 09:59   #3684
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

za 5 min zaczynam zajecia wiec tak tylko powiem, JESTEM OKROPNA! NADAL NIE NAPISALAM TYCH MAILI naprawde jak dzis tego nie zrobie to MOGILA!

potem sie ustosunkuje do waszych wypowiedzi...czuje sie podle, ze tak to odkladam i odkladam...a zeby nie bylo, to maile do znajomych.
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-25, 10:07   #3685
Atka87
Zadomowienie
 
Avatar Atka87
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 1 290
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Kolekcjonuję tytuły do czytania.
Całe zycie odkładam na później.

Czyta co piszecie i mogłabym odnieść się do każdego postu, ale brak mi sił i czasu - o 17:50 byłam w domu, trochę po 18 zaczęłam godzinne korki, przejrzałam własnie pocztę, czytam Was, za chwilę położyć małą spać...
Gdzie jeszcze zrobienie czegokolwiek innego?
Muszę wreszcie uprać sobie rzeczy i posprzątać w pokoju po obronie. Ciągle jeszcze zawalone jest książkami i papierami, a jutro przyjeżdża facet z właścicielką mieszkania wymierzyc okna...
Do zrobienia mam paznokcie i brwi...
Kurcze, miało być więcej czasu a jest niemal zero!!!
Może powinnam wrócić do opcji wczesnego wstawania?
Która z was wstaje o 6? Któraś z Was mnie zainspirowała tym, ale nie pamiętam która
Tyle, ze poduszka to mój kochany narkotyk, 3 razy przestawiam budzik zanim wstanę...
Skąd ja to znam? W ogóle mam manię kupowania książek, których potem nie czytam tzn. czytam po roku dopiero np...

Ja ostatnio wstaję koło 9, a spać chodzę ok. 23 więc nie tak późno... Aż mi szkoda dnia, ale jakoś nie umiem inaczej też bym chętnie nauczyła się wstawać o 6, ale to nawet nie bardzo wykonalne, bo nie chcę budzić TŻa, a w naszej kawalerce nie da rady robić czegokolwiek po cichu, bez przeszkadzania drugiej osobie...


Nie odzywałam się i w sumie nie będzie mnie za dużo na forum, bo doigrałam się przez to siedzenie z nosem w komputerze... Bolą mnie oczy, kręci mi się w głowie i chyba sobie akomodację popsułam trochę dlatego koniecznie ograniczam... Może to i lepiej, będzie więcej czasu na inne ważne sprawy. Plan na dziś:
* napisać LM i CV, skompletować inne dokumenty...
* przejrzeć oferty pracy,
* zrobić porządek w szafce z butami (w końcu!),
* ogarnąć z grubsza mieszkanie,
* pranie ręczne,
* pochować letnie ciuchy,
* z przyjemności - zakupy (wypad do lumpka)
__________________

Atka87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-25, 10:54   #3686
verda
Inkwizytor
 
Avatar verda
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: zabita dechami...
Wiadomości: 2 175
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Po pierwsze cześć i od razu link do czegoś zdaje się fajnego:
http://michalpasterski.pl/2010/02/za...m-wewnetrznym/

---------- Dopisano o 20:00 ---------- Poprzedni post napisano o 19:43 ----------



Kolekcjonuję tytuły do czytania.
Całe zycie odkładam na później.
Czyta co piszecie i mogłabym odnieść się do każdego postu, ale brak mi sił i czasu - o 17:50 byłam w domu, trochę po 18 zaczęłam godzinne korki, przejrzałam własnie pocztę, czytam Was, za chwilę położyć małą spać...
Gdzie jeszcze zrobienie czegokolwiek innego?
Muszę wreszcie uprać sobie rzeczy i posprzątać w pokoju po obronie. Ciągle jeszcze zawalone jest książkami i papierami, a jutro przyjeżdża facet z właścicielką mieszkania wymierzyc okna...
Do zrobienia mam paznokcie i brwi...
Kurcze, miało być więcej czasu a jest niemal zero!!!
Może powinnam wrócić do opcji wczesnego wstawania?
Która z was wstaje o 6? Któraś z Was mnie zainspirowała tym, ale nie
pamiętam która
Tyle, ze poduszka to mój kochany narkotyk, 3 razy przestawiam budzik zanim wstanę...

Halimaa, kiepsko opowiadać tu i tam o swoich dolegliwościach psychicznych. Doskonale to rozumiem, bo sama musiałam wytłumaczyć się z 3-miesięcznej nieobecności na skutek leczenia psychiatrycznego... tak sobie się czułam.
Ale myślę, ze depresja to choroba jak inna, należy ją leczyć i tyle, jak ktoś tego nie rozumie to jego problem, jest po prostu ograniczony i tyle.
Trzymaj się serduszko!!!

Mascka - że się boisz cv wysyłać? Nie mam czasu sklecić czegokolwiek, uzupełnić tego cv o obecne miejsce pracy, bo nie ma już w tym cv miejsca!!!!!!!!! No i list motywacyjny!! Gdzie komu po co i co pisać? Myślę, że jak się zrobi spokoniej to napiszę. Taaa, się zrobi spokojniej... chyba po śmierci.... Rozumiem Twoje obawy bardzo. Ehhhh, brak mi czasu normalnie. Dawno nie było tak.

Tigrinho - optymisto nasza kochana, posyłam promienie dobrej energii. Przydadzą się?
Możliwe, że ja Nie musisz mieć wyrzutów sumienia jesień na mnie wpływa fatalnie i ostatnio 6 zamieniła się w 7... Mam nadzieję, że zmiana czasu pozwoli mi wrócić do normy
__________________
“Never forget what you are, for surely the world will not. Make it your strength. Then it can never be your weakness. Armor yourself in it, and it will never be used to hurt you.” Martin

wymianka książkowa
verda jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-25, 13:04   #3687
Addicted to love
Rozeznanie
 
Avatar Addicted to love
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 708
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Czerwieclipiec, Nebula, Emilka fajnie ze cieszycie sie razem ze mna

Blueapple, kotlety schabowe z serem i ananasem, nic fascynujacego ale zawsze cos ;D Rodzice zachwyceni Twoja rybka brzmi smakowicie
__________________
staram się być miłą dziewczyną
nie obgryzam paznokci

systematycznie pracuje nad angielskim
najwyższy czas nauczyć się gotować
5/50

Addicted to love jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-25, 14:32   #3688
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Cytat:
Napisane przez Addicted to love Pokaż wiadomość
Czerwieclipiec, Nebula, Emilka fajnie ze cieszycie sie razem ze mna

Blueapple, kotlety schabowe z serem i ananasem, nic fascynujacego ale zawsze cos ;D Rodzice zachwyceni Twoja rybka brzmi smakowicie
nie umiejszaj swoich sukcesow. ja nadal nie umiem zrobic dobrych schabowych to wcale nie jest takie znowoz trywialne.
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-25, 16:11   #3689
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Cytat:
Napisane przez bura kocurka Pokaż wiadomość
Wiesz co...mój kotek ma już niemal 20 lat i jakoś rok temu badali mu krew...nie wiem co dokładnie, ale wszystko było w porządku. To pewnie cukier mu też sprawdzali - tak myślę.
A jakie objawy ma cukrzyca u kota?

Ja maluję paznokcie u stóp tylko dlatego, że ogólnie uważam, że mam je brzydkie i zdecydowanie lepiej wyglądają jak się je pokryje jakimś lakierem. A jak raz umaluję, to na 2 tygodnie co najmniej starczy Jak umaluję u rąk...to po jednym dniu już mi zaczyna schodzić, bo zawsze gdzieś zawadzę albo coś
To super, że Kiciuś jest zdrowy Przekaż mu ode mnie nieco drapków zauszkowych

---------- Dopisano o 15:50 ---------- Poprzedni post napisano o 15:39 ----------

Cytat:
Napisane przez Addicted to love Pokaż wiadomość
Musze sie pochwalic!!!!
Jakos dzisiaj mialam natchnienie i TADAAAAAM zrobilam obiad
Jestem z siebie niesamowicie dumna
Tighrina poprosze o przepisy na roladki i makaron i ziemniaczki
Uwaga, przepis na roladki a la tygrys

Filet z indyka kroisz jak na kotlety, trochę można rozklepać,bo plastry muszą być cienkie. Solisz i pieprzysz, na to dajesz ze 2 cienkie plasterki mozzarelli, jeden cienki plasterek pomidora i świeżą lub suszoną bazylię, zwijasz w rulonik i spinasz wykałaczką. Rozsmarowujesz na wierzchu trochę oliwy, żeby nie wysechł podczas pieczenia i ja na to lubię jeszcze trochę chili w proszku. Dno naczynia żaroodpornego też natłuszczasz oliwą, wkładasz roladki i pieczesz w 180stopniach ok 25minut. Przed wyjęciem odkrajasz kawałek, żeby się upewnić czy już na pewno zrobione i już. Ziemniaczki to jeszcze większy banał, kroisz na kawałki, możesz lekko podgotować, żeby szybciej się upiekły, polewasz oliwą, posypujesz solą, pieprzem i tymiankiem (pięknie pachnie!), ja oczywiście jeszcze chili wtryniam, i też na do piekarnika w jakimś natłuszczonym naczynku. Do tego jeszcze polecam zieloną cięta fasolkę hortexu, polaną oliwą w której wcześniej namaczał się rozgnieciony czosnek. I już

---------- Dopisano o 15:57 ---------- Poprzedni post napisano o 15:50 ----------

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość

Tigrinho - optymisto nasza kochana, posyłam promienie dobrej energii. Przydadzą się?
Wiadomo że tak, dziękuję:roza :

A jak praca? Widziałam we wcześniejszych wpisach, że średnio Ci się podoba. Ja wytrzymałam w takim quasi call center 1,5roku (bo niby miałam poważne stanowisko w poważnym banku, ale metody i podejście do pracownika były bardzo "callcenterowe". Odkąd stamtąd odeszłam nigdy już nie udało mi się zarabiać tak dobrze, ale nie żałuję ani trochę. Myślę, że jeśli tylko się tam nudzisz albo wkurzasz, to warto przecierpieć dla kasy póki nie znajdziesz czegoś lepszego; ale jeśli masz codziennie żyć w stresie, bo albo tam jesteś albo będziesz niedługo (ja tak miałam), to raczej nie ma sensu się męczyć.

---------- Dopisano o 16:03 ---------- Poprzedni post napisano o 15:57 ----------

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość

dla przyszlych tesciow nie wiem co. Nie wiem czy w ogole wypada im cos dawac. nie wiem czy moje pomysly sa dobre... ciagle dawalam persumy albo kosmetyki itd...
A może własnoręcznie zrobione ciasto? Ja raz dziadkom mojego tż-ta zrobiłam chatkę z piernika ozdobioną lukrem i słodyczami, a do środka wstawiało się taką małą świeczkę jak do zapachowych kominków, żeby wyglądało, że w środku światło się świeci. Zawsze, jak nie wiem czy wypada czy nie dawać prezent, to robię jakiś niezobowiązujący "hendmejd".

---------- Dopisano o 16:07 ---------- Poprzedni post napisano o 16:03 ----------

Cytat:
Napisane przez blue_apple Pokaż wiadomość

przykro mi z powodu Kotka... nie chcę sobie wyobrażać jaki to musi być ból. trzymaj się
Dziękuję

Emilko, dzięki za przepis. Czy to na pewno nie jest trudne? Słowo "tort" troszkę mnie przeraża

---------- Dopisano o 16:11 ---------- Poprzedni post napisano o 16:07 ----------

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
nie umiejszaj swoich sukcesow. ja nadal nie umiem zrobic dobrych schabowych to wcale nie jest takie znowoz trywialne.
Robi nam się offtop kulinarny Ja też nie umiem robić dobrych schabowych, ostatnio mama mi powiedziała, że nie można ich przewracać wiele razy, tylko usmażyć jedną stronę a potem drugą i od razu zdjąć z patelni, muszę spróbować czy działa. Ale za to autorsko przyprawiam schabowe za każdym razem inną przyprawą Jak prawie wszystko inne, najlepsze dla mnie są z chili
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-25, 16:23   #3690
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość





A może własnoręcznie zrobione ciasto? Ja raz dziadkom mojego tż-ta zrobiłam chatkę z piernika ozdobioną lukrem i słodyczami, a do środka wstawiało się taką małą świeczkę jak do zapachowych kominków, żeby wyglądało, że w środku światło się świeci. Zawsze, jak nie wiem czy wypada czy nie dawać prezent, to robię jakiś niezobowiązujący "hendmejd".

---------- Dopisano o 16:07 ---------- Poprzedni post napisano o 16:03 ----------



Dziękuję

Emilko, dzięki za przepis. Czy to na pewno nie jest trudne? Słowo "tort" troszkę mnie przeraża

---------- Dopisano o 16:11 ---------- Poprzedni post napisano o 16:07 ----------



Robi nam się offtop kulinarny Ja też nie umiem robić dobrych schabowych, ostatnio mama mi powiedziała, że nie można ich przewracać wiele razy, tylko usmażyć jedną stronę a potem drugą i od razu zdjąć z patelni, muszę spróbować czy działa. Ale za to autorsko przyprawiam schabowe za każdym razem inną przyprawą Jak prawie wszystko inne, najlepsze dla mnie są z chili
Świetny pomysł z prezentem własnoręcznie robionym

Ciasto nazwałam tortem, żeby podrasować je bardziej
Jak widzisz jest to biszkopt kakaowy z najprostszym z możliwych kremem (ubita śmietana i mascarpone) i konfiturą wiśniową easy

Ja umiem robić dobre kotlety schabowe
Trzeba cienko, bardzo cienko rozbić, przyprawić solą, pieprzem i wysmarować przeciętym ząbkiem czosnku (ale przyprawić dosłownie tuż przed smażeniem).
Później panierka: lekko w mące obtoczyć schab, później w jajku, na końcu w bułce i na patelnię - na dobrze rozgrzany olej (ale nie za gorący). Smażyć po jednej stronie na złoty kolor, później przerzucić na drugą stronę - też na złoty kolor - i wyciągnąć. Dobrze odsączyć na ręczniku papierowym i już

Niestety danie kaloryczne, więc częściej robię schab w majeranku z patelni grillowej. Też pyszny, a dużo mniej roboty.
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:34.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.