|
|
#2821 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 3 534
|
Dot.: Zazdrośnice vol 44
Cytat:
|
|
|
|
|
#2822 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Zazdrośnice vol 44
Cytat:
Naj, ja też myślę, że jesteś dojrzalsza od swojej mamy. Nawet nie wiem, jak skomentować, bo ciągle musiałabym się powtarzać... po prostu przykro mi, że z każdej imprezy, która powinna być radosna, musi wyjść jakaś niefajna sprawa. Bońciu, jak mi się uczyć nie chce
__________________
30.12.2012 26.04.2014
|
|
|
|
|
#2823 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Zazdrośnice vol 44
ehhh nie nadrobie was .... za duzo [piszecie...
my na nowej szklarni od wczoraj i milo jest bo mili ludzie i fajna atmosfera ale owijamy takie klujace pnace rosliny na metalowe obrecze bo sa poplatane i trzeba je rozplatac (ja ukradkiem ucinam te bardziej splatane ) i mam cale rece poklute i podrapane i jest zimno i w szklarni tez jest zimno
__________________
...świat obrazów nie zna śmierci ani życia,
gdy nie materia tylko myśl jest ciałem... |
|
|
|
#2824 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 3 704
|
Dot.: Zazdrośnice vol 44
Cytat:
Cytat:
Med mi się nie chce sprzątać i dlatego się zaczęłam uczyć.... coś dziwnego, bo zwykle jest na odwrót
__________________
|
||
|
|
|
#2825 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Zazdrośnice vol 44
Cytat:
Tylko podczas sesji mieszkanie mam na błysk każdego dnia.
__________________
30.12.2012 26.04.2014
|
|
|
|
|
#2826 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: z komputra!
Wiadomości: 20 226
|
Dot.: Zazdrośnice vol 44
Dzięki, że mogę się Wam wygadać
Poza tym, nie ukrywam, za pół roku mu stuknie sześćdziesiątka. Nie będzie młodszy i zdrowszy. Jeśli umrze, to chcę żyć z nim normalnie do tego czasu. Nigdy mu nie zapomnę pewnych rzeczy, nigdy mu niektórych nie wybaczę (bo i on nigdy nie przeprosił), ale skoro sam zaczął o zdrowe relacje ze mną zabiegać, to nie będę mu tego utrudniać. Ufff, pomoczyły mi się oczy ![]() Zuzia, mieszkają razem, są jak współlokatorzy. Glenia, fajnie to pomyślał, szkoda, że trochę zawalił Peach, czytałam o prezydencie Niemiec właśnie, że byl we Wro
|
|
|
|
#2827 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 3 704
|
Dot.: Zazdrośnice vol 44
Cytat:
![]() co zasiadam do książek to sobie myślę "hmm...chyba dawno (jakieś 3 dni) nie myłam kabiny prysznicowej" albo "a może by tak posprzątać w kuchni", albo "wypada odkurzyć". A dzisiaj stwierdziłam, że muszę ogarnąć burdello panujące w moim mieszkaniu, ale po ogarnięciu łazienki uznałam, że jednak się pouczę. I jednak jadę do stolycy w niedzielę. Grunt, to zdecydowanie
__________________
|
|
|
|
|
#2828 | ||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Zazdrośnice vol 44
Cytat:
Najgorsze jest to, że za każdym razem, gdy mama strzeli Ci focha, ty pewnie kolejny raz sama przed sobą tłumaczysz swoje zachowanie i kierujące tobą argumenty. A przecież to zrozumiałe, oczywiste no i moim zdaniem prawidłowe, że chcesz jak najlepiej Cytat:
U, wyrywasz się z terenu?
__________________
30.12.2012 26.04.2014
|
||
|
|
|
#2829 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 3 704
|
Dot.: Zazdrośnice vol 44
Uuu moja droga... trochę daleko mieszkasz wiesz?
![]() A jak, trzeba męża w końcu szukać bo zegar biologiczny tyka
__________________
|
|
|
|
#2830 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: z komputra!
Wiadomości: 20 226
|
Dot.: Zazdrośnice vol 44
Med, żebyś wiedziała. Po prawie każdym spotkaniu z mamą i po niejednym telefonie siedzę zapłakana, bo znów mnie zaszantażowała, zrobiła scenę albo coś wypomniała, by wbić mi szpilę. P. strasznie to denerwuje, że ona tak robi, i bardzo się o mnie martwi. Nic dziwnego - to on jest za każdym razem świadkiem mojego płaczu i on mnie wysłuchuje.
Pomyśleć, ze kiedyś tak często płakałam przez ojca Przeszło mi, z mamą też mi przejdzie. Wiem, że dobrze robie, no i mam wsparcie w P. To najważniejsze
|
|
|
|
#2832 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 3 704
|
Dot.: Zazdrośnice vol 44
BYou dziękuję, ale pewnie znowu będą same stare, obleśna pryki, które zamawiają sobie "hostessy" do pokoju na wieczór
__________________
|
|
|
|
#2833 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: *miasto know-how
Wiadomości: 21 046
|
Dot.: Zazdrośnice vol 44
Cytat:
ale dlaczego jesteś na nią tak wrażliwa ?
|
|
|
|
|
#2834 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 3 704
|
Dot.: Zazdrośnice vol 44
btw. wiecie co......
![]() banany z czekoladą
__________________
|
|
|
|
#2835 |
|
MBZ♥
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Zasiedmiogórogród;)
Wiadomości: 11 918
|
Dot.: Zazdrośnice vol 44
Stygmatku
ubije![]() może będzie jakiś Tajemniczy Don Pedro ![]() ---------- Dopisano o 20:24 ---------- Poprzedni post napisano o 20:23 ---------- Arrakis to rzeczywiście wredne chwaściory tylko po co łone Duńczykom?
|
|
|
|
#2836 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: z komputra!
Wiadomości: 20 226
|
Dot.: Zazdrośnice vol 44
lata przywiązania - mama mocno mnie od siebie uzależniła przez całe życie. Gdy mnie krytykuje to jeszcze pół biedy, ale jak mówi coś w stylu ”jasne, wszystko zrobisz dla tatusia, teraz go kochasz, bo Cię przekupuje” i płacz z jej strony, albo jak urządza sceny przy moich teściach, a żadne argumenty do niej nie docierają, bo jak nie jestem za nią, to jestem przeciwko niej, to po powrocie do domu po prostu ryczę, bo nie chcę być tak traktowana. A przeciwstawienie sie jej kończy się a) wypominaniem, jaka to ja jestem zła, b) nierozmawianiem ze mną.
Wiem, że niedługo pewnie na jakiś czas urwie nam się kontakt, mam nadzieję, że nie na zawsze. Po prostu nikt nie lubi być tak traktowany, emocjonalnie wykorzystywany, zwłaszcza przez mamę, którą przez lata dzieciństwa miałam za ideał człowieka. Mając 15 lat, myślałam, ze się przyjaźnimy To wszystko powoduje, że po prostu reaguję rykiem.
|
|
|
|
#2837 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 3 704
|
Dot.: Zazdrośnice vol 44
![]() Oby ![]() ---------- Dopisano o 20:26 ---------- Poprzedni post napisano o 20:26 ---------- a idź Ty
__________________
|
|
|
|
#2839 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 3 704
|
Dot.: Zazdrośnice vol 44
Ja mam dzisiaj jakiś "okres" zjadłam tabliczkę czekolady Rittes Sport z orzechami, 3 pianki w czekoladzie (takie ptasie mleczko ok 10 cm dlugości) i teraz banany i gruszki w czekoladzie...
__________________
|
|
|
|
#2840 |
|
MBZ♥
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Zasiedmiogórogród;)
Wiadomości: 11 918
|
Dot.: Zazdrośnice vol 44
Naj a myślisz, że takie zerwanie kontaktu-choćby na jakiś czas nauczyłoby Mamę czegoś? czy raczej Ty popadłabyś w dół z tego powodu?
|
|
|
|
#2841 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 13 962
|
Dot.: Zazdrośnice vol 44
Są
Ale nie tak łatwo je znaleźć. Moją dostałam od tż-ta na gwizdkę. Hawwa gratulacje dla męża mgr inż. Cieszę się, że już będziesz go mieć na miejscu Cytat:
![]() Na rozmowie poszło chyba dobrze. Choć z tymi rozmowami w stylu proszę powiedzieć coś o sobie, czemu chce pani u nas pracować itd. to nigdy nie wiadomo czy odpowiedzi się spodobały. Zakupiłam dziś tortownicę i właśnie stygnie ciasto czekoladowe. Mam nadzieję, że wyszło. |
|
|
|
|
#2842 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 2 546
|
Dot.: Zazdrośnice vol 44
Najka jak Cię tak czytam, to myślę że przydałaby Ci się rozmowa z jakimś specjalistą. Mam mojej przyjaciółki, którą właściwie traktuje też jak swoją mamę zajmuje się takimi różnymi sprawami i jak miałam duży problem z relacją z teściami to dużo rzeczy mi logicznie wyłożyła i powiedziała jak zachowywać się w rozmowie z nimi i pomogło. Może to się wyda głupie, ale potrzebowałam wtedy potwierdzenia, że jak zrobie czy powiem tak a tak, to nie będę egoistką, że mam prawo myśleć i czuć po swojemu. Przydałaby Ci się bardzo technika zdartej płyty: nie mamo nie będziemy w ten sposób rozmawiać, nie mamo nie będziemy w ten sposób rozmawiać... Ale to wymaga od Ciebie dużego nakładu energii i nabrania dystansu (albo może odwrotnie - przez takie techniki właśnie nabrania go) i jeszcze pokazała mi metodę Nie-Bo-Ale:
w rozmowie jak czujesz, że masz wybuchnąć to mówisz: Nie (ma wybrzmieć dosadnie) robisz pauze, mówisz BO (bez tego wypowiedź byłaby chamska) ale argumentujesz tu jednym zdaniem i dodajesz Ale - też krótko. U mnie był przykład, że nie chciałam przez jakiś czas się z nimi widywać : NIE, Bo nie czuję w tej chwili na to zgody, Ale jak coś się we mnie zmieni, to dam znać i chętnie spotkamy się na kawie. Jak ktoś udaje, że nie słyszy powtarzasz to samo NIE BO ALE do znudzenia brzmi jak czarnoksięskie sztuczki, ale na prawde to mądra sprawa
|
|
|
|
#2844 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Zazdrośnice vol 44
Naj,
Byou, nie będzie łypać, gdy ją zjesz całą
__________________
30.12.2012 26.04.2014
|
|
|
|
#2845 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: Koszalin/UK (DE74)
Wiadomości: 5 731
|
Dot.: Zazdrośnice vol 44
Yayyyyyy
Lece do PL w styczniu I zobacze Mame i Tate
__________________
|
|
|
|
#2847 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: z komputra!
Wiadomości: 20 226
|
Dot.: Zazdrośnice vol 44
Cytat:
i nie sądzę, by coś to dało. to znaczy po jakimś czasie to ja poszłabym do niej pogadać (nie przeprosić), wytłumaczyć, co i jak, na spokojnie, ale jak zareagowałaby - nie wiem. Wiem, że ze swoją mamą nie rozmawia od lat, bo ta jej nie przeprosiła. A babcia wyciągnęła do niej rękę na zgodę, tylko mama nie przyjęła, bo babcia nie przeprosiła. Zamiast zapomnieć o sprawie, mama fochnęła się na babcię i tak to trwa (to była głupota - owszem, wina babci jest bezsprzeczna, ale szczerze mówiąc, mama mogła wtedy spasować...). Mnie by to najbardziej bolało przy okazji urodzin, świąt, ślubu itp. Na razie mama kontaktu nie zerwie na pewno, mam nadzieję, że tego nie zrobi w ogóle. Wydaje mi się, że rozumie, że mam prawo do własnego zdania, ale nie rozumie, dlaczego jest inne niż jej Póki co nie spodziewam się w najbliższym czasie zerwania kontaktów (zwłaszcza że ma u nas dług).Cytat:
Zuzia, miałam kurs z asertywności i od tamtej pory jest lepiej ale faktem jest, że ja nie mam większych problemów z powiedzieniem mamie czegoś, z przeciwstawieniem się. ja po czasie wymiękam, wracam do domu i w ryk, że to zrobiłam, bo teraz ona będzie się mścić, wypominać na każdym kroku itp. Ale szczerze mówiąc, mam od jakiegoś czasu świadomość, że to jej problem, nie mój. Nie jest mi łatwo, ale wiem, że to, jak się zachowuję, jest zgodne ze mną. i tyle po prostu musi upłynąć sporo czasu, nim przestanę przeżywać. Ciągle zdarza się, że czuję, że krzywdzę ją moim zachowaniem i muszę się tłumaczyć. I dopiero jak to zrobię, to dociera do mnie, że głupio zrobiłam. Coraz rzadziej, ale jednak to się zdarza. Med, dzięki ---------- Dopisano o 20:50 ---------- Poprzedni post napisano o 20:48 ---------- Cytat:
a bajdełej, taki problem z asertywnością miewam tylko z nią. także to nie jest cecha mojego charakteru, tylko kwestia uzależnienia. Ale jest lepiej, serio jestescie super!
|
|||
|
|
|
#2848 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: *miasto know-how
Wiadomości: 21 046
|
Dot.: Zazdrośnice vol 44
Cytat:
i pewnie też go to przeraża. Musisz zacząć budować z nim własną rodzinę, oprzeć ją o doświadczenia czego nie robić i być dojrzałą kobietą. Uwielbiam Cię i tak dalej ale jednak P. musi stanowić Twoją opokę i potrafisz go zbudzić w nocy żeby Ci zabił pająka jak się staniesz twarda i mniej wrażliwa to by Ci chyba pomogło, nie możesz się rozklejać przez rzeczy, które Ci nie zagrażają. Co Ci zrobi mama ?czy Ty w ogóle uważasz że ona z Tobą zerwie ? rodzice mogą irytować ale dzieci się nie porzuca, nie zrywa z nimi kontaktu. Nie możesz czuć się zaszczuta (czyli rodzic - babcia - jeszcze rozumiem ale swojego dziecka nie zostawi)
Edytowane przez Ilsa Lund Czas edycji: 2011-11-15 o 20:52 |
|
|
|
|
#2849 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Zazdrośnice vol 44
bo one w sumie jak urosna i zakwitna tpo ladne sa bardzo - widzialysmy na zdjeciach
![]() ale i tak sa pieprzonymi dunskimi chwastami
__________________
...świat obrazów nie zna śmierci ani życia,
gdy nie materia tylko myśl jest ciałem... |
|
|
|
#2850 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 13 962
|
Dot.: Zazdrośnice vol 44
Do końca przyszłego tygodnia mają dać znać. Sprawdzę jutro metkę jak będę pranie robić.
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Jeszcze przed ślubem
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 19:27.







bo sa poplatane i trzeba je rozplatac (ja ukradkiem ucinam te bardziej splatane
) i mam cale rece poklute i podrapane 




Przeszło mi, z mamą też mi przejdzie. Wiem, że dobrze robie, no i mam wsparcie w P. To najważniejsze
Moja Ty Dzielna

13.03.2008
to rzeczywiście wredne chwaściory
tylko po co łone Duńczykom?


i pewnie też go to przeraża. Musisz zacząć budować z nim własną rodzinę, oprzeć ją o doświadczenia czego nie robić i być dojrzałą kobietą. Uwielbiam Cię i tak dalej ale jednak P. musi stanowić Twoją opokę i potrafisz go zbudzić w nocy żeby Ci zabił pająka 
