|
|||||||
| Notka |
|
| Wizażowe Społeczności Wizażowe społeczności to forum, na którym poznasz osoby w swoim wieku, spod tego samego znaku zodiaku, szkoły. Dołącz do nas i daj się poznać. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#4771 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 5 331
|
Dot.: Związki zakończone w 2010 roku, czyli porozstaniowe offtopy w roku Pańskim 2011
Cytat:
|
|
|
|
|
#4772 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 689
|
Dot.: Związki zakończone w 2010 roku, czyli porozstaniowe offtopy w roku Pańskim 2011
Witajcie Moje Drogie i Szanowny Rodzynku
![]() Dziękuję Wam za życzenia Co tam u Was? Dawno mnie tu nie było i tyle naprodukowaliście, że nie ogarniam kuwety U mnie bez zmian czyli ok Żyje, mam się dobrze Może nie zawsze jest super ale jest ok Buziaki
__________________
"Jestem samolubna, niecierpliwa i trochę niepewna siebie.
Popełniam błędy, tracę kontrolę i czasem jestem trudna do zniesienia. Ale jeśli nie potrafisz znieść mnie, kiedy jestem najgorsza, to CHOLERNIE pewne, że nie zasługujesz na mnie kiedy jestem najlepsza." MM. |
|
|
|
#4773 |
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Związki zakończone w 2010 roku, czyli porozstaniowe offtopy w roku Pańskim 2011
"bez zmian, czyli ok" brzmi dobrze
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
|
|
|
#4774 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 686
|
Dot.: Związki zakończone w 2010 roku, czyli porozstaniowe offtopy w roku Pańskim 2011
o boszzz... od wczoraj jestem w związku na fb i nie wiem jak do tego doszło
|
|
|
|
#4775 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 352
|
Dot.: Związki zakończone w 2010 roku, czyli porozstaniowe offtopy w roku Pańskim 2011
|
|
|
|
#4776 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 8 896
|
Dot.: Związki zakończone w 2010 roku, czyli porozstaniowe offtopy w roku Pańskim 2011
To opowiem. Miała być impreza, jego miało nie być. I nie było. Przenieśliśmy się po iluś klubach, w końcu od doszedł do nas, chociaż miało go nie być. Doszedł oczywiście z tą panną. Wszyscy po prostu załamali ręce po co on się z nią zjawił bezczelnie, ale mu to nie przeszkodziło. Zasiadł z nią i przystąpił do lizania się z nią przez następne co najmniej 4 godziny na moich oczach, gdzie siedziałam po drugiej stronie stolika. Kumple mówili mi, że jak chcę, to możemy wyjść, ale ja NIE. Ja tu przyszłam i nie będę spier**** przed tym ujem. I tak siedziałam. W końcu po jakimś tam czasie nie wytrzymałam, zahaczyłam go, ta panna się ulotniła i powiedziałam mu wszystko co o nim myślę. A był to raczej słownik bluzgów i przekleństw, który mu odczytałam. Przy czym zbluzgałam również ją, gdzie on UWAGA ją bronił, jak ja mogę ją obrażać. Rozumiecie? I nagle spostrzegł się, że jej nie ma i pobiegł jej szukać, po czym ja się poryczałam, nie ze smutku czy żalu, tylko ogólnie z nadmiaru napięcia. I jego kumple ogarniali mnie, doprowadzali do pionu i mówili mi, czym to on w słowniku bluzgów nie jest. W końcu poszłam tańczyć a on wrócił z tą laską z powrotem, uwierzycie?
No po prostu w pale mi się to nie mieści. Nawet z nikim nie gadali, bo nikt do nich nie podchodził, tylko siedzieli i się lizali. I w celu takiej demonstracji przyszedł do klubu. No czy ktoś jest w stanie to ogarnąć????????????? Bo ja totalnie nie. Ale ja chyba dam na mszę, że mnie ten s☠☠☠☠ysyn ominął. Po prostu musiałam to opisać, żeby nie było, że to się nie wydarzyło. Bo nie wiem, czy rano uwierzę w to, co się stało. Po prostu w pale mi się to nie mieści. Po prostu nie wierzę, że on to zrobił. No nie wierzę. Nie mogę ogarnąć tego. Edytowane przez Fubizka Czas edycji: 2011-12-11 o 06:47 |
|
|
|
#4777 |
|
po drugiej stronie szafy
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
|
Dot.: Związki zakończone w 2010 roku, czyli porozstaniowe offtopy w roku Pańskim 2011
Ooooo ku.rwa. Brak mi słów.
Dobrze, dobrze, niech pokazuje dalej na co go stać, obrzydzi Cię w końcu do siebie na amen.
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
|
|
|
|
#4778 |
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Związki zakończone w 2010 roku, czyli porozstaniowe offtopy w roku Pańskim 2011
Fubi - cieszę się, że jednak nie wszyscy znajomi przeszli na jego stronę, tylko niektórzy jeszcze myślą
![]() Bezczelny to mało powiedziane. Ciekawe, czym się będzie tłumaczył, gdy jej się znudzi i przyleci do Ciebie.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
|
|
|
#4779 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 1 826
|
Dot.: Związki zakończone w 2010 roku, czyli porozstaniowe offtopy w roku Pańskim 2011
Cytat:
Wiecie co nie wyobrażam sobie czegoś takiego. Ludzie mnie zadziwiają.
__________________
"Pierwsza miłość z wiatrem gna, z niepokoju drży, Druga miłość życie zna i z tej pierwszej drwi , A ta trzecia jak tchórz w drzwiach przekręca klucz I walizkę ma spakowaną już ... " |
|
|
|
|
#4780 |
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Związki zakończone w 2010 roku, czyli porozstaniowe offtopy w roku Pańskim 2011
Bo on tak o nią dba i tak się martwi, że między wizytami u psychologa musi zadbać o nawilżenie gardła...
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
|
|
|
#4781 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 8 896
|
Dot.: Związki zakończone w 2010 roku, czyli porozstaniowe offtopy w roku Pańskim 2011
Nie no po prostu nie wierzę dalej. Przyszedł do mnie chwilę temu mnie przepraszać! Kumacie?! No po prostu nie wiem to się nie mieści w pale. Przeprosił a ja mu na to - spiedalaj. To on zdziwiony. Nie wiem czego się spodziewał, może płaczu i pytań dlaczego, ale ja siedziałam i przez 10 min monotonnym głosem wymieniałam mu czym dla mnie jest i czym nie jest. Powiedziałam mu, oprócz steku klasycznych przekleństw, żeby poszedł do urzędu oddać dowód, bo dowód jest dla ludzi i żeby sobie wyrobił książeczkę weterynaryjną i poszedł na uśpienie. Żeby nie chuchał na mnie, bo się boję, że dostanę rzeżączki drogą kropelkową. Poskarżył się, że kumpel mu powtórzył, że powiedziałam, że go nienawidzę. Powiedziałam, że wtedy jak to mówiłam, to go nienawidziłam ale teraz już nie, bo nienawidzić to można ludzi, jacy by nie byli, ale ludzi a on dla mnie nie istnieje. Po czym na tekst "jak nie istnieję, przecież tu jestem" powiedziałam, że jest tak samo, jak jest truchło kota na ulicy i jak takie coś można nienawidzić? I tak dalej i tak dalej przez 10 min, po czym wstał i sobie poszedł, mając jeszcze czelność powiedzieć cześć, na co mu nie odpowiedziałam, tylko poszłam dalej do wyra leczyć kaca. KUMACIE?!!!! I powiedział, że trochę zrobił to dlatego, że nie został zaproszony na spotkanie po latach z tą ekipą - a to już nie moja wina, ja kazałam mu przekazać. Nie no, czy ktoś to ogarnia? Ktokolwiek?
|
|
|
|
#4782 |
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Związki zakończone w 2010 roku, czyli porozstaniowe offtopy w roku Pańskim 2011
Ja nie ogarniam, ale śmieszy mnie jego zachowanie. Zostawił sobie otwartą na miesiąc furtkę, a ona się zamknęła. Jak mogła...
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
|
|
|
#4783 |
|
po drugiej stronie szafy
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
|
Dot.: Związki zakończone w 2010 roku, czyli porozstaniowe offtopy w roku Pańskim 2011
Fubi, no po prostu gość chce sobie poszaleć, przelizać, przebzykać pół kraju, ale jest na tyle inteligentny, że ma plan B - ewentualną kandydatkę na żonę. Jak się żadna nie sprawdzi, to przecież zawsze jesteś Ty - sprawdzona, wielbiąca...
![]() On coraz bardziej przypomina mojego eksika, ten też lubił obcałowywać inne, a potem mówić że być może jestem kobietą jego życia Słodziaki
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
|
|
|
|
#4784 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 8 896
|
Dot.: Związki zakończone w 2010 roku, czyli porozstaniowe offtopy w roku Pańskim 2011
Ale jakby chciał, żebym na niego czekała, to nie zrobiłby takiej manifestacji przecież.
|
|
|
|
#4785 |
|
po drugiej stronie szafy
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
|
Dot.: Związki zakończone w 2010 roku, czyli porozstaniowe offtopy w roku Pańskim 2011
Ale on chce się bawić, prawdaż. Korzystać chce. No i korzysta, a potem opada mu poziom adrenalinki (coś innego pewnie też mu opada :P) i jest "ojejkujejku, trzeba załagodzić, bo jeszcze na serio pójdzie w dal i w razie wu zostanę saaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa aaaaaaaaaaaaaaaaam..." :P
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
|
|
|
|
#4786 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 1 826
|
Dot.: Związki zakończone w 2010 roku, czyli porozstaniowe offtopy w roku Pańskim 2011
Cytat:
![]() Fubi- bardzo dobrze, niech się zachowuje jak kretyn, to lepiej dla Ciebie. Oczka się otwierają i wiesz..."niech się miś pocałuje w dupe"
__________________
"Pierwsza miłość z wiatrem gna, z niepokoju drży, Druga miłość życie zna i z tej pierwszej drwi , A ta trzecia jak tchórz w drzwiach przekręca klucz I walizkę ma spakowaną już ... " |
|
|
|
|
#4787 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 8 896
|
Dot.: Związki zakończone w 2010 roku, czyli porozstaniowe offtopy w roku Pańskim 2011
Jedno co mnie w tym wszystkim martwi, to że nie dostanę rozgrzeszenia na święta, bo z taką nienawiścią mi się nie należy
|
|
|
|
#4788 |
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Związki zakończone w 2010 roku, czyli porozstaniowe offtopy w roku Pańskim 2011
wypraszam...
Nienawiścią? Mi tam go żal... Bo po zabawie przyjdzie kac.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
|
|
|
#4789 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Białystok
Wiadomości: 2 417
|
Dot.: Związki zakończone w 2010 roku, czyli porozstaniowe offtopy w roku Pańskim 2011
Mnie się zdaje, że już coś tam do niego dociera, stąd to absurdalne zachowanie. Bo niby po co innym i sobie miałby urządzać taką demonstrację swojej niczym nieograniczonej wolności? Jak dla mnie po to, żeby ukryć, przykryć coś innego.
Mnie go nie żal; boję się, że on, jak już się wyszaleje, jak już jego instynkty i popędy i potrzeby zmacania jak największej ilości lasek zostaną zaspokojone, przyjdzie do naszej Fubizki z miną skrzywdzonego szczeniaka i jej wyjaśni, że się pogubił, ale zrozumiał, że tylko ona, że nikt inny. Fubizka, umarłam czytając Twój monolog. Zdarzyło mi się naskoczyć na eksów, ale o likwidacji dowodu osobistego nie pomyślałam nigdy. Szacun |
|
|
|
#4790 |
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Związki zakończone w 2010 roku, czyli porozstaniowe offtopy w roku Pańskim 2011
Myślę, że jest wysoce prawdopodobne, że on właśnie tak zrobi.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
|
|
|
#4791 |
|
po drugiej stronie szafy
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
|
Dot.: Związki zakończone w 2010 roku, czyli porozstaniowe offtopy w roku Pańskim 2011
Niestety, też tak uważam.
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
|
|
|
|
#4792 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 8 896
|
Dot.: Związki zakończone w 2010 roku, czyli porozstaniowe offtopy w roku Pańskim 2011
Ale kac moralny, żeby przyszedł, to trzeba mieć najpierw moralność.
Cytat:
Cytat:
Ale co miałam zrobić, skoro skończyły mi się wszystkie ogólnodostępne obelgi i przekleństwa? Cytat:
Po dniu wczorajszym - DER IS NOŁ OPSZYN. Przecież ja bym musiała ten związek ukrywać, bo by mi wstyd przed ludźmi było Dobre jest to, że każdy komu to opowiadam, a opowiadam każdemu, kogo to interesuje (niech ma opinię, świadków było tyle, że nikt mi nie zarzuci, że to nieprawda), najpierw patrzy z miną No po prostu ludzie nie są w stanie wykrztusić komentarza na to A jak kumpeli powiedziałam, że jeszcze rano przyszedł przeprosić, to powiedziała, że dobrze że z tą laską jeszcze nie przyszedł, żebyśmy się wszyscy pogodzili - to by dopiero była akcja
|
|||
|
|
|
#4793 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 1 817
|
Dot.: Związki zakończone w 2010 roku, czyli porozstaniowe offtopy w roku Pańskim 2011
Fubi, nie będę wyjątkiem stwierdzając, że cieszy mnie jego zachowanie. Bardzo dobrze, niech się okaże chamem i prostakiem jeszcze parę razy, to się wręcz cieszyć będziesz, że już z nim nie jesteś. Więc wszystko na jak najlepszej drodze
A teraz ja z małym pytaniem, bo jak wiadomo jestem przeczulona i drażliwa, więc może przesadzam - powiedzcie? Widzieliśmy się w zeszłym tygodniu właściwie wtorek - piątek (rano tylko chwilę, no ale zawsze). Już w czwartek umówiliśmy się, że dzisiaj idziemy na zakupy, wczoraj o tym gadaliśmy, dziś jeszcze dokładnie o której. No i spotykamy się, a on, że szybko musimy załatwić wszystko, bo ma robotę na jutro. No szlag mnie trafił. Nie dlatego, że ma robotę. Nie dlatego, że dowiedział się o niej w piątek i również nie dlatego, że wczoraj cały dzień zamiast robić, siedział przy komputerze. DLATEGO, mi o tym nie powiedział do momentu, jak już się spotkaliśmy. Pytam, dlaczego nie odwołał - bo on nie lubi być niesłowny. Ręce mi opadły i mówię mu, że na takiej zasadzie ja nie mogę chodzić po sklepach dzisiaj, bo mi głupio i w ogóle. Oczywiście sto tysięcy zapewnień z jego strony, że nie ma problemu, sratata, bla bla bla. Ostatecznie weszliśmy do jednego sklepu i powiedziałam, że idę odprowadzić go na przystanek i sama też spadam do domu, bo jak ma robotę, to ma nad nią siedzieć. I ten głupek nie rozumie, że wolałabym, żeby mi to powiedział wcześniej, bo wtedy mogłabym bez problemu pójść sobie na siłownię. Tymczasem w tej sytuacji po prostu na siłownię do jasnej cholery nie zdążyłam, kuźwa no. I zła jestem jak osa, i nie wiem, czy mam powód, czy nie.
|
|
|
|
#4794 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 1 826
|
Dot.: Związki zakończone w 2010 roku, czyli porozstaniowe offtopy w roku Pańskim 2011
Cytat:
Cieszyłabym się, że się spotkaliśmy, a jakby musiał iść to potem bym pochodziła sobie sama![]() Wydaje mi się, że gdyby odwołał spotkanie, to napisałabyś posta, że jesteś zła jak osa, bo się umawialiście, a On jednak nie wyrobił się z robotą, bo mu się wcześniej nie chciało pracować a terminy gonią ![]() Znając siebie, olałabym to jakoś sobie nie wyobrażam, żeby się o coś takiego wkurzyć. Na tekst musimy to szybko załatwić, powiedziałabym, że jak będzie musiał się zbierać, to niech idzie, a ja sobie zostane i tyle.
__________________
"Pierwsza miłość z wiatrem gna, z niepokoju drży, Druga miłość życie zna i z tej pierwszej drwi , A ta trzecia jak tchórz w drzwiach przekręca klucz I walizkę ma spakowaną już ... " |
|
|
|
|
#4795 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 8 896
|
Dot.: Związki zakończone w 2010 roku, czyli porozstaniowe offtopy w roku Pańskim 2011
Po prostu powiedz mu, że wolałabyś, żeby Ci o tym powiedział i nie wkurzaj się, bo nie ma o co
![]() PS. Już doprowadził do tego, że się cieszę, że z nim nie jestem
|
|
|
|
#4796 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Białystok
Wiadomości: 2 417
|
Dot.: Związki zakończone w 2010 roku, czyli porozstaniowe offtopy w roku Pańskim 2011
Dziewczyny, wybaczcie mój opóźniony zapłon, ale jeśli chodzi o prezenty dla lubych
![]() Cytat:
Na moje oko (a wnioskuję jedynie z tego, co przeczytałam) jego ego dostało po ryju i to sprowokowało takie jego kretyńskie, nieprzemyślane zachowanie. Szybko zdał sobie sprawę z tego, co zrobił, bo przylazł Cię przeprosić na drugi dzień. Biedaczek wariuje. Co do Twojego monologu - turlałam się ze śmiechu ![]() Conff, ja też nie obrażałabym się. Pewnie chciał to zrobić przed spotkaniem z Tobą, ale mu nie wyszło ![]() ---------- Dopisano o 00:00 ---------- Poprzedni post napisano Wczoraj o 23:54 ---------- I bardzo dobrze. Jestem pewna, że taki facet przy 40-stce zostawi swoją żonę o już-nie-tak-jędrnej-skórze dla innej, młodszej. Taki typ. |
|
|
|
|
#4797 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 8 896
|
Dot.: Związki zakończone w 2010 roku, czyli porozstaniowe offtopy w roku Pańskim 2011
Cytat:
![]() Moim zdaniem doskonale wiedział, że to, co robi mnie zaboli, może nawet oczekiwał, że zaboli mnie jeszcze bardziej, niż zabolało. Myślę, że patrząc na moje wcześniejsze zachowania, spodziewał się, że się rozryczę i wybiegnę z tego klubu. Taka mała zemsta za brak zaproszenia na ważną imprezę. Podejrzewam, że ktoś mu wytłumaczył, że jest tępym ujem i dlatego przyszedł przeprosić. Wcześniej pewnie uznał, że zrobi na wszystkich piorunujące wrażenie. No cóż, w pewnym sensie mu się udało ---------- Dopisano o 00:07 ---------- Poprzedni post napisano o 00:05 ---------- Cytat:
Myślałam, że już będzie dobrze, ale jednak mimo wszystko mi smutno Zawiodłam się strasznie.
Edytowane przez Fubizka Czas edycji: 2011-12-12 o 00:28 |
||
|
|
|
#4798 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 1 817
|
Dot.: Związki zakończone w 2010 roku, czyli porozstaniowe offtopy w roku Pańskim 2011
No i się nie obraziłam... za to oczywiście mamy iść w tym tygodniu (nie mam czasu :P) i zostałam miliard razy przeproszona i jestem niby taka super, że hoho. I tak mu wysłałam smsa (bardzo ładnego oczywiście :P), żeby jednak jak nie ma czasu dawał mi znać wcześniej, bo mimo wszystko mogłam sobie inaczej zaplanować wieczór.
Nie odpisał, więc lepiej dla niego będzie, jeśli już po prostu śpi... ze zmęczenia po ciężkiej pracy, oczywiście .
|
|
|
|
#4799 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 8 896
|
Dot.: Związki zakończone w 2010 roku, czyli porozstaniowe offtopy w roku Pańskim 2011
|
|
|
|
#4800 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Białystok
Wiadomości: 2 417
|
Dot.: Związki zakończone w 2010 roku, czyli porozstaniowe offtopy w roku Pańskim 2011
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Wizażowe Społeczności
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 16:56.




I prawda to
Dlatego zmieniłam strategię i teraz poszerzam jak się da grono znajomych, przyda się 

Co tam u Was? Dawno mnie tu nie było i tyle naprodukowaliście, że nie ogarniam kuwety
No po prostu w pale mi się to nie mieści. Nawet z nikim nie gadali, bo nikt do nich nie podchodził, tylko siedzieli i się lizali. I w celu takiej demonstracji przyszedł do klubu. No czy ktoś jest w stanie to ogarnąć????????????? Bo ja totalnie nie. 







Jak ja tego nienawidzę 
