Rozstanie z facetem, część XXI - Strona 3 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2011-12-11, 14:52   #61
sudenly
Zakorzenienie
 
Avatar sudenly
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 3 787
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez tanczac_w_deszczu Pokaż wiadomość
Ale wiecie dziewczyny, bardzo dużo mnie to kosztowało bo jesteśmy świeżo po rozstaniu, które nota bene myślałam, że go uszczęśliwi. Zresztą podobno był pewny tej decyzji i wiedział, że w konsekwencji już nigdy mnie nie będzie w jego życiu w jakiejkolwiek roli. To jest moja nauczka dla niego, że nie wszystko będzie tak jak on chce. A poza tym nie sądzę by rozmowa z człowiekiem, który z dnia na dzień wszystko zmienił i skreślił podziałała jak miód na moje serce. Dlatego mimo oporów, zignorowałam.
widać, że jesteś silną dziewczyną i wiesz czego chcesz. naprawdę tylko brać z CIebie przykład
__________________

If You're Going Through Hell, Keep Going




sudenly jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-11, 15:04   #62
Tort
Rozeznanie
 
Avatar Tort
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 535
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez sudenly Pokaż wiadomość
wiecie co tak apropos "wyglądu" to ja np. zazdroszczę dziewczynom, które mają wysoką samoocenę.ja jestem zakompleksiona i u mnie ta samoocena wynosi równe ZERO. dla mnie każda dziewczyna jest ładniejsza ode mnie
też tak miałam i to właśnie mój ex mnie podbudował
Ale to już kwestia pracy nad sobą i uwierzenia w swoje możliwości, musisz uwierzyć w to, że czujesz się ładna
Tort jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-11, 15:12   #63
tanczac_w_deszczu
Raczkowanie
 
Avatar tanczac_w_deszczu
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 430
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez LusciousElegance Pokaż wiadomość
Co oni mają w tą niedziele z tym odzywaniem? Do mojej przyjaciółki też napisał. Odezwał się jakby nigdy nic, pytając co u niej.
Pies zawsze wraca..
Żebyś wiedziała... Ale chyba psy są wierniejsze od niektórych facetów.
__________________
Choćbyśmy cały świat przemierzyli w poszukiwaniu Piękna,
nie znajdziemy go nigdzie,
jeżeli nie nosimy go w sobie...
Ralph Waldo Emerson
tanczac_w_deszczu jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-11, 15:13   #64
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 53 233
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez LusciousElegance Pokaż wiadomość
Co oni mają w tą niedziele z tym odzywaniem? Do mojej przyjaciółki też napisał. Odezwał się jakby nigdy nic, pytając co u niej.
Pies zawsze wraca..
Rosół zjedzony, koledzy u swoich dziewczyn, w telewizji nuda, ręka boli, to co ma robić
Cytat:
Napisane przez tanczac_w_deszczu Pokaż wiadomość
Ciężko mi z tym Ale po prostu doszłam do wniosku, że już nic z tego nie będzie a jakieś żałosne rozmowy z nim niczego nie zmienią. Poza tym gdyby mu zależało, gdyby chciał na prawdę coś powiedzieć, myślę, że zrobiłby wszystko aby do tego doprowadzić.
Dokładnie tak.
Cytat:
Napisane przez sudenly Pokaż wiadomość
wiecie co tak apropos "wyglądu" to ja np. zazdroszczę dziewczynom, które mają wysoką samoocenę.ja jestem zakompleksiona i u mnie ta samoocena wynosi równe ZERO. dla mnie każda dziewczyna jest ładniejsza ode mnie
Chrzanisz. Nie ma brzydszych ode mnie

Cofnęłam się do poprzedniego wątku i trafiłam na post:
Cytat:
Napisane przez trupiegi Pokaż wiadomość
Minęły już 2 miesiące. Nie jest lepiej, cyklicznie powraca paskudna dolina psychiczna. Gdy ludzie namawiają "zapomnij, poznaj kogoś nowego", denerwuję się. Nie umiem szastać uczuciami, jak kocham, to raz.
2 miesiące to nie jest dużo, zwłaszcza że nie robisz nic, by ruszyć dalej. Najgorsze, co możesz zrobić, to kontaktowanie się z nim i narzucanie. To mu tylko udowadnia, że dobrze zrobił. Bo który by chciał wracać do panny, która jest cała jego mimo wszystko? To nudne i z deka przerażające.
Cytat:
Napisane przez trupiegi Pokaż wiadomość
Chcę się z nim zobaczyć, bo nie mogę zrozumieć, dlaczego z bliskiej osoby jednego dnia stał się mi obcy - odszedł.
To się nie stało z dnia na dzień. Nie widziałaś symptomów, bo takim świetnym był aktorem czy nie chciałaś ich widzieć?
Cytat:
Napisane przez trupiegi Pokaż wiadomość
Mimo to cała moja wiedza, wszystkie zalety, atuty są jakby niepełnowartościowe, bo nie jestem kochana.
I nie będziesz, póki będziesz kochać chorobliwie. Żyłaś bez niego tyle lat, to i następne przeżyjesz.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-11, 15:16   #65
tanczac_w_deszczu
Raczkowanie
 
Avatar tanczac_w_deszczu
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 430
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez sudenly Pokaż wiadomość
widać, że jesteś silną dziewczyną i wiesz czego chcesz. naprawdę tylko brać z CIebie przykład
Siły nabrałam po związku z nim. Do tego stopnia, że nie byłam już w stanie płakać bo w trakcie bycia z nim ciągle miałam do tego powody. Popełniłam błąd nie kończąc tego dużo wcześniej dlatego teraz nie popełnię kolejnego rozmawiając z człowiekiem, który na prawdę na to nie zasłużył. Niech wie, że jest mi obojętny.

Dziewczyny na prawdę, to jest święta racja. Nie ma sensu utrzymywać kontaktu z eks chłopakiem i im szybciej się to zrozumie tym lepiej. Wspomnienia i tak dają o sobie znać więc po co zdwajać ich siłę rozmowami z nim?
__________________
Choćbyśmy cały świat przemierzyli w poszukiwaniu Piękna,
nie znajdziemy go nigdzie,
jeżeli nie nosimy go w sobie...
Ralph Waldo Emerson
tanczac_w_deszczu jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-11, 15:33   #66
sudenly
Zakorzenienie
 
Avatar sudenly
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 3 787
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

taaa bo nie ma brzydkich kobiet tylko czasem wina/wódki brak
__________________

If You're Going Through Hell, Keep Going




sudenly jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-11, 15:56   #67
superMENKAAAAAAA
Raczkowanie
 
Avatar superMENKAAAAAAA
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Wschód
Wiadomości: 506
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez stupify Pokaż wiadomość
Wow podziwiam
Zapewne gdyby mój były napisał/zadzwonił do mnie, zrobiłabym od razu maślane oczy... Cholera kiedy to paskudztwo się skończy
to tak jak i ja, ale walcze, dzielnie z tym walcze

---------- Dopisano o 16:56 ---------- Poprzedni post napisano o 16:41 ----------

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
Bo który by chciał wracać do panny, która jest cała jego mimo wszystko? To nudne i z deka przerażające.
chyba zaczynam rozumieć dlaczego mój eks nie chce/boi się wrócić. zaczynam rozumieć, że mimo tego, że mam kochać swojego faceta to też mu się postawić, albo obrazić się na niego kiedy trzeba, nie robić wiecznie tego co On chce.

już będę wiedziała jak mam postępować. może coś z tego wyjdzie...
__________________

"Wszystko, co się opłaca posiadać, opłaca się również, aby na to czekać." — Marilyn Monroe
superMENKAAAAAAA jest offline Zgłoś do moderatora  

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2011-12-11, 16:17   #68
emilka531
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 161
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
Dearlie - właśnie miałam pisać, że tu nie pasujesz, ale Ona powinna tu przybyć na kopniaki Fajnie, że możesz w tym wątku napisać dziewczynom, jak żenujące jest, gdy była dziewczyna wydzwania i wypisuje, jak wszyscy mają ją za wariatkę. Spojrzenie z tej drugiej strony jest bardzo otrzeźwiające.

Supermenko, to co zrobił jej, może też znów zrobić i Tobie. Nienawidzę facetów, którzy nie myślą i mówią tylko "nie wiem". Po co Ci taki, co udaje uczucie, co gdy coś się dzieje, to z Tobą o tym nie porozmawia, tylko ściemnia do końca? To jest pies ogrodnika, będzie próbował z innymi, a jednocześnie przylatywał do Ciebie. Zwariuje, gdy zobaczy Cię z innym, ale nie rzuci Ci kwiatów pod stopy.

Zanim zaczniesz dawać drugie szanse udowodnij sobie, że dasz sobie w życiu radę sama, że potrafisz żyć bez niego.
moj byly i jego otoczenie wlasnie za taka mnie maja... za psychiczna... i tak sie mowi patrzac na to wszystko z boku ale nie zycze nikomu takich sytuacji...

---------- Dopisano o 17:17 ---------- Poprzedni post napisano o 16:57 ----------

nie udzielalam sie od piatku i mysle ze nalezy sie Wam wszystkim pare slow....
otoz w piatek pojechalam do niego (mieszka ok 100km ode mnie ale akurat jechalam do szkoly. poprostu musialam go zobaczyc, porozmawiac bo uwazam ze nalezy mi sie rozmowa a nie zerwanie przez sms). Pisal wczesniej ze ma druga zmiane wiec chcialam czekac po 22 pod jego domem. przejezdzajac obok jego domu okolo 19 postanowilam ze zajrze do okna czy jest. uslyszalam jakas dziewczyne wiec poszlam do drzwi, zapukalam i otworzyla mi jego babcia. zawsze mialam dobre relacje z jego rodzina wiec puscila mnie. podeszlam do jego pokoju, poprosilam o rozmowe (wyzwal mnie od psychicznych i powiedzial ze mam spier...). od jego babci dowiedzialam sie ze spotyka sie z nia od kilku dni ale bardzo zaluja ze nie spotyka sie ze mna.
Po tym incydencie zrozumialam ze nie mam sie co ludzic. i mimo tego ze strasznie mnie sciska w srodku z bolu jaki mi wyrzadzil wiem ze nie mam sie co starac (planowalam z nim wspolne zycie, a jeszcze tydzien przed rozstaniem zapewnial ze bardzo mnie kocha).
moja niedoszla tesciowa pisala do mnie dzisiaj i chcialaby zebym do nich przyjechala, ale zastanawiam sie...

zrozumialam ze nic dla niego nie znaczylam.... szybko sie pocieszyl (widocznie jest lepsza ode mnie skoro wybral ja).
wczoraj zaczelam sie zastanawiac czy ja go kochalam, czy byl odpowiedni (bylam do niego bardzo przywiazana bo na poczatku bardzo sie staral, zabiegal o moje wzgledy, mowil ze nugdy nie zostawi). tak naprawde oprocz bardzo milych MOMENTOW, CHWIL nie bylo dobrze. on chcial robic rzeczy na ktore ja nie mialam ochoty i odwrotnie... potrafil mnie uderzyc....
zastanawiam sie czy jego mi brakuje czy poprostu kogos...

naprawde bardzo cierpie chociaz wiem ze nie byl tego wart.... wiem ze gdyby zmienil zdanie ja jak glupia polecialabym do niego. ale widocznie z nia jest bardziej szczesliwy...
emilka531 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-11, 16:21   #69
trupiegi
Zadomowienie
 
Avatar trupiegi
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: z krzesła
Wiadomości: 1 404
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
Cofnęłam się do poprzedniego wątku i trafiłam na post:

2 miesiące to nie jest dużo, zwłaszcza że nie robisz nic, by ruszyć dalej. Najgorsze, co możesz zrobić, to kontaktowanie się z nim i narzucanie. To mu tylko udowadnia, że dobrze zrobił. Bo który by chciał wracać do panny, która jest cała jego mimo wszystko? To nudne i z deka przerażające.

To się nie stało z dnia na dzień. Nie widziałaś symptomów, bo takim świetnym był aktorem czy nie chciałaś ich widzieć?

I nie będziesz, póki będziesz kochać chorobliwie. Żyłaś bez niego tyle lat, to i następne przeżyjesz.
1. Robiłam dużo, by ruszyć dalej. Pędziłam co rano na zajęcia, chodziłam na rozmowy kwalifikacyjne, dbałam o siebie, każdego dnia starałam się wypełniać czas, spotykać się z ludźmi. Jednak okazało się, że sytuacja mnie przerasta.
2. Wiem, co się działo. Wiedziałam, że jesteśmy w zawieszeniu. Powiedział mi, że aktualnie nie nadaje się do związku, że nie dojrzał, jednak zawsze mogłam na niego liczyć. Przyszedł na moją obronę. Po tygodniu jednak, bez przygotowania, zapowiedzi, w moje urodziny, gdy czekałam na wspólne wyjście, na symboliczny kwiatek, wypalił, że już mnie nie chce. Wiecie, jaki to był szok?
3. Tak, żyłam bez niego, ale do 16. roku życia, teraz mam 24. Trzy razy podczas naszej znajomości przez kilka miesięcy się nie widzieliśmy (wyjazdy na stypendia). 2 razy przez 7 lat się rozstawaliśmy - i wracaliśmy. Ja nie kocham chorobliwie, kocham normalnie. To normalne, że chce się być z bliską sercu osobą. Tęsknię i nie rozumiem, co się stało, dlaczego tak się zachował. On wiedział od początku, że jestem bardzo wrażliwa i podatna na depresję - poznał mnie właśnie taką znerwicowaną, smutną, gdy byłam nastolatką. Moja uczuciowość go urzekła. Dzięki niemu odzyskałam wiarę w siebie i dużo osiągnęłam. Mało tego - czułam się pewna siebie i szczęśliwa. Zawsze mnie dopingował. Teraz mną wzgardził. Nie rozumiem motywów jego postępowania.
Mam wrażenie, że macie mnie za jakąś wariatkę, bo chciałam porozmawiać z człowiekiem, który był mi najbliższy; bo nie wiem dokąd się udać z problemem. Ja nie wierzę, że go nie ma. Przecież to on zawsze mi pomagał. Nie rozumiem, że już nie mogę się do niego zwrócić.
Tak, powinnam się wstydzić, że nie uniosłam sytuacji, że wysiadła mi psychika. Ale ja nie mam już nawet siły wstydzić się przed nim, że jestem załamana nerwowo.
Poza tym w domu też mam nieciekawie, mama też jest podłamana m.in. swoją chorobą, brat też jej dał do wiwatu. Tu, gdzie mieszkam, nie mam tak naprawdę nikogo bliskiego. Koleżanki pokończyły studia i ułożyły sobie życie z facetami. Stąd to moje pisanie tutaj.
Ja po prostu nie mogę pogodzić się ze stratą PRZYJACIELA, nie tyle związku, co bliskiej mi osoby.

Edytowane przez trupiegi
Czas edycji: 2011-12-11 o 16:33 Powód: przecinki
trupiegi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-11, 16:23   #70
sudenly
Zakorzenienie
 
Avatar sudenly
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 3 787
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez emilka531 Pokaż wiadomość
moj byly i jego otoczenie wlasnie za taka mnie maja... za psychiczna... i tak sie mowi patrzac na to wszystko z boku ale nie zycze nikomu takich sytuacji...

---------- Dopisano o 17:17 ---------- Poprzedni post napisano o 16:57 ----------

nie udzielalam sie od piatku i mysle ze nalezy sie Wam wszystkim pare slow....
otoz w piatek pojechalam do niego (mieszka ok 100km ode mnie ale akurat jechalam do szkoly. poprostu musialam go zobaczyc, porozmawiac bo uwazam ze nalezy mi sie rozmowa a nie zerwanie przez sms). Pisal wczesniej ze ma druga zmiane wiec chcialam czekac po 22 pod jego domem. przejezdzajac obok jego domu okolo 19 postanowilam ze zajrze do okna czy jest. uslyszalam jakas dziewczyne wiec poszlam do drzwi, zapukalam i otworzyla mi jego babcia. zawsze mialam dobre relacje z jego rodzina wiec puscila mnie. podeszlam do jego pokoju, poprosilam o rozmowe (wyzwal mnie od psychicznych i powiedzial ze mam spier...). od jego babci dowiedzialam sie ze spotyka sie z nia od kilku dni ale bardzo zaluja ze nie spotyka sie ze mna.
Po tym incydencie zrozumialam ze nie mam sie co ludzic. i mimo tego ze strasznie mnie sciska w srodku z bolu jaki mi wyrzadzil wiem ze nie mam sie co starac (planowalam z nim wspolne zycie, a jeszcze tydzien przed rozstaniem zapewnial ze bardzo mnie kocha).
moja niedoszla tesciowa pisala do mnie dzisiaj i chcialaby zebym do nich przyjechala, ale zastanawiam sie...

zrozumialam ze nic dla niego nie znaczylam.... szybko sie pocieszyl (widocznie jest lepsza ode mnie skoro wybral ja).
wczoraj zaczelam sie zastanawiac czy ja go kochalam, czy byl odpowiedni (bylam do niego bardzo przywiazana bo na poczatku bardzo sie staral, zabiegal o moje wzgledy, mowil ze nugdy nie zostawi). tak naprawde oprocz bardzo milych MOMENTOW, CHWIL nie bylo dobrze. on chcial robic rzeczy na ktore ja nie mialam ochoty i odwrotnie... potrafil mnie uderzyc....
zastanawiam sie czy jego mi brakuje czy poprostu kogos...

naprawde bardzo cierpie chociaz wiem ze nie byl tego wart.... wiem ze gdyby zmienil zdanie ja jak glupia polecialabym do niego. ale widocznie z nia jest bardziej szczesliwy...
kochana Ty dziękuj Bogu, że wyrwałaś się z patologii. POtrafił Cię uderzyć??? No naprawdę co za ....(nie ma nawet słów na takiego gnoja). Damski bokser. Boże drogi nigdy więcej do niego nie chdź, nie dzwoń.odetnij się od niego CAŁKOWICIE. jedyna rzecz, którą dobrze zrobił to to, że się z Tobą rozstał. Bardzo dobrze , że tak się stało. Ty pocierpisz, ale potem będzioe CI dobrze. Nikt nie będzie się na Tobie wyżywał i podnosił ręki.no co za gnój
__________________

If You're Going Through Hell, Keep Going




sudenly jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-11, 16:25   #71
Phoce
Flawless
 
Avatar Phoce
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 7 873
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
Ja też wierzyłam, a potem nagle zakochałam się w innym
Bo Ty to masz szczęście do facetów Ja zanim kogoś poznam, to z 5 lat minie
__________________
"We need to know, as women, we're important.
I think the breakdown is when a woman doesn't know
what she is and she settle for less.
Check out your worth because you're worth more than that."
Phoce jest offline Zgłoś do moderatora  

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2011-12-11, 16:27   #72
sudenly
Zakorzenienie
 
Avatar sudenly
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 3 787
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez Phoce Pokaż wiadomość
Ja zanim kogoś poznam, to z 5 lat minie
to samo i u mnie
__________________

If You're Going Through Hell, Keep Going




sudenly jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-11, 16:33   #73
emilka531
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 161
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez sudenly Pokaż wiadomość
kochana Ty dziękuj Bogu, że wyrwałaś się z patologii. POtrafił Cię uderzyć??? No naprawdę co za ....(nie ma nawet słów na takiego gnoja). Damski bokser. Boże drogi nigdy więcej do niego nie chdź, nie dzwoń.odetnij się od niego CAŁKOWICIE. jedyna rzecz, którą dobrze zrobił to to, że się z Tobą rozstał. Bardzo dobrze , że tak się stało. Ty pocierpisz, ale potem będzioe CI dobrze. Nikt nie będzie się na Tobie wyżywał i podnosił ręki.no co za gnój
wiem ze to tak wszystko pieknie z boku wyglada bo zawsze tez bylam twarda w doradzaniu kolezankom. mowilam ze nigdy nie dam soba pomiatac do czasu az sie w nim zakochalam, tak naprawde jego jedynego kochalam i nadal kocham...

dodam jeszcze ze jak mnie zostawial mowil ze nie nadaje sie do zwiazku itp. ukrywal przede mna ze ma kogos innego... klamal ze nie moze sie ze mna spotkac bo umowil sie z kolega. wlasnie przekonalam sie ze kolega to dziewczyna... (w dodatku pusta bo stojac pod jego drzwiami i probujac z nim porozmawiac ona sie smiala,..., ciekawe co o mnie jej nagadal)

dziewczyny ja wiem ze ten zwiazek byl chory i on na mnie nie zaslugiwal ale nie potrafie go przestac kochac...
brakuje mi jego obecnosci...;(

zastanawia mnie dlaczego nie napisal ze kogos ma? bo przeciez nie chodzilo mu o nie ranienie mnie....
chcial zostawic sobie mozliwosc w razie porazki z tamta?

Edytowane przez emilka531
Czas edycji: 2011-12-11 o 16:48
emilka531 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-11, 16:49   #74
magda170325
Wtajemniczenie
 
Avatar magda170325
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 2 492
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

kopnijcie mnie w tyłek, bo znowu zrobiłam coś głupiego..
napisałam eksowi beznadziejnego, pełnego żalu i goryczy smsa, w którym powiedziałam, że chce żebyśmy przestali ze sobą utrzymywać kontakt, ze tak strasznie go kocham i żyć bez niego nie umiem i że nawet zerwałam kontakt z innym dla niego (tak, chodzi o "nowego" o którym tu wspomniałam)
eks zaczął wypytywać o tę znajomość..
więc sie przyznałam, ze spotkaliśmy sie dwa razy, ze do niczego nie doszło, że był tylko buziak w policzek. i że on chciał czegoś więcej, zaczął sie angażować, ale ja go traktowałam jak kolegę.. :/
eks jest wściekły. napisal mi, że robiłam go w ch*ja, bo mieliśmy na siebie czekać a ja spotykałam się z kimś innym, że to już koniec, że już mnie nie chce i żebym sobie dała spokój.
Boże, dlaczego jestem taka tępa i mu o tym powiedziałam, skoro ten "nowy" nic dla mnie nie znaczył ;/ samej siebie nie rozumiem.. kiedy mu pisałam o tym w ogóle nie chodziło mi po głowie coś takiego, że "powiem mu o nim, to będzie zazdrosny"..
zawsze byłam szczera wobec eksa, zawsze mu mówiłam jak inny do mnie "startował" nawet jeśli ja nic od niego nie chciałam.
Boże, powiedzcie mi czy ja naprawdę jestem taka głupia jak mi się wydaje? :/ kocham eksa, z nim chcę być..
a eks pewnie sobie pomyślał nie wiadomo co, ułożył w głowie nie wiadomo jaki romans..
powiedzcie mi, jak to odkręcić? nie chce mu ściemniać, że pisałam mu o tym, bo byłam pod wpływem alkoholu czy coś w tym stylu. chcę mu przetłumaczyć, ze ten "nowy" nic dla mnie nie znaczył, że powiedziałam Mu o nim, bo chciałam być szczera...
magda170325 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-11, 18:50   #75
emilka531
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 161
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez sudenly Pokaż wiadomość
kochana Ty dziękuj Bogu, że wyrwałaś się z patologii. POtrafił Cię uderzyć??? No naprawdę co za ....(nie ma nawet słów na takiego gnoja). Damski bokser. Boże drogi nigdy więcej do niego nie chdź, nie dzwoń.odetnij się od niego CAŁKOWICIE. jedyna rzecz, którą dobrze zrobił to to, że się z Tobą rozstał. Bardzo dobrze , że tak się stało. Ty pocierpisz, ale potem będzioe CI dobrze. Nikt nie będzie się na Tobie wyżywał i podnosił ręki.no co za gnój
ale masz racje i bardzo Ci dziekuje za wsparcie. nie wiem co ja w nim widze... mysle ze te milych chwil i tak bylo duzo duzo mniej niz tych zlych....
trzeba sie jakos odciac od tego wszystkiego, zapomniec....
przynajmniej nie mam juz zludzen ze wroci do mnie i ze nie jest wart zadnej milosci. ale jak juz ktos tu napisal: jaki ojciec taki syn... bardzo duzo w tym prawdy! jak ma sie zachowywac inaczej skoro takie zachowanie wyniosl z domu...

wiem ze to chore i ze nie powinnam o nim dobrze myslec ale chcialabym chociaz z nim porozmawiac...
emilka531 jest offline Zgłoś do moderatora  

Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe

REKLAMA
Stary 2011-12-11, 18:56   #76
Dearlie
Zakorzenienie
 
Avatar Dearlie
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 3 206
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
Dearlie - właśnie miałam pisać, że tu nie pasujesz, ale Ona powinna tu przybyć na kopniaki Fajnie, że możesz w tym wątku napisać dziewczynom, jak żenujące jest, gdy była dziewczyna wydzwania i wypisuje, jak wszyscy mają ją za wariatkę. Spojrzenie z tej drugiej strony jest bardzo otrzeźwiające.
Hehe podesłałabym jej ten wątek, ale niestety kontakt z nią mam zakazany I całe szczęście, bo mam nadzieję, że zniknęła z naszego życia już na stałe.

Dziewczyny, to co Malla napisała powyżej, jest całą prawdą. Ja miałam okazję poznac całą tę sytuację z zupełnie innej strony. Mój eks-obecny zanim wrócił do mnie spotykał się przez ok. 3 miesiące z pewną dziewczyną. Rozstał się z nią na kilka dni przed tym jak poprosił mnie o powrót do niego. Błagam, pomińmy całokształt tej sytuacji i nie wnikajmy w szczegóły i nie oceniajscie ani mnie, ani mojego partnera. Chciałabym się skupic jedynie na kwesti natarczywego kontaktu byłej dziewczyny. Byłam świadkiem jak facet reaguje na takie zachowanie. Przez pierwsze dni oboje tolerowaliśmy to, gdyż sprawa była świeża. Ja sama doskonale znam schemat bycia porzuconą, więc gdzieś tam w jakimś stopniu próbowałam tę dziewczynę zrozumiec, choc nie będę ukrywac, że mnie to drażniło i przez to w czasie odwlekałam o kilka dni powrót do mojego faceta. Chciałam, żeby najpierw w 100% zamknął tamten rozdział. Niestety, nie było na to szans. Dziewczyna była głucha na wszelkie jego słowa... wydzwaniała, nachodziła go w domu, wypisywała smsy, wiadomości na facebooku, a nawet... rysowała dla niego laurki w paint'cie. Dlaczego to piszę... widziałam jak mój partner reagował na jej zachowanie. Bez względu na to czy błagała go o spotkanie, prosiła o kolejną szansę, czy wyzywała jego lub mnie od najgorszych... budziło to w nim irytację. Irytację, która po kolejnych tygodniach natrętnego kontaktu przerodziła się w nienawiśc do tej dziewczyny, która potrafiła wydzwaniac do niego codziennie w nocy w godzinach nawet od 3 do 5 ( niestety kilka razy zdarzyło mu się zapomniec o wyciszeniu telefonu na noc, więc wyobraźcie sobie jak bardzo miał jej dośc). Rozstając się z nią, mój tż miał naprawdę dobrą opinię na temat tej osoby. Uważał, że to sympatyczna i normalna dziewczyna i jest mu przykro, że trafiła na niego. W te kilka tygodni zmienił całkowicie zdanie o niej, a ona sama sobie na to zapracowała poprzez swoje zachowanie. Ogólnie jeszcze wiele mogłabym pisac tutaj o tej dziewczynie, ale nie o to chodzi, myślę, że najważniejszy sens udało Wam się wyłapac.

Dziewczyny ja wiem jak ciężko jest zerwac kontakt z byłym i pogodzic się z jego odejściem. Ja jestem chyba w czołówce osób, która przewinęła się przez te 21 części, a którym najtrudniej było zaakceptowac fakt, że brak kontaktu to jedyny ratunek dla samej siebie. Ja również dzwoniłam, błagałam, spotykałam się z nim prosząc o kolejne szanse... dopiero teraz widzę jaką kretynkę z siebie robiłam wtedy. Czuję się zażenowana tym, że mogłam się tak zachowywac. To, że wróciłam do mojego eksa-obecnego to inna bajka. A wiecie kiedy chciał do mnie wrócic? Tak, tak... nie zaskoczę Was. W momencie, gdy wygrałam sama ze sobą i zerwaliśmy zupełnie kontakt na kilka miesięcy. Dajcie dziewczyny czas sobie. Przyszłośc pokaże co jest Wam pisane. Pobądźcie same ze sobą. A eksowie napewno wrócą. Tylko jest kwestia taka, czy Wy za te kilka miesięcy będziecie chciały tego powrotu jeszcze. Ja chciałam, ale z Wami może byc zupełnie inaczej... Wy może będziecie już wówczas szczęśliwe w ramionach innego mężczyzny lub pełnymi życia singielkami, które pokażą mu wtedy środkowy palec.
__________________
ANTOŚ 28.10.2012

Edytowane przez Dearlie
Czas edycji: 2011-12-11 o 19:03
Dearlie jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-11, 19:42   #77
stupify
Zakorzenienie
 
Avatar stupify
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 10 687
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Właśnie wróciłam z spotkania z znajomą (kuzynką mojego ex) i zaczęła wspominać o nim, a ja razem z nią... Co ja mam zrobić? Kocham go nadal Paskudna niedziela, każdy dzień jest szary, podobny do poprzedniego
stupify jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-11, 19:43   #78
oh Mandy
Zakorzenienie
 
Avatar oh Mandy
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Syreni gród
Wiadomości: 10 256
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Witajcie Dziewczęta, ja już z powrotem w pustym mieszkanku w W-wie.
Tak mi źle, jeszcze niedawno całe wieczory rozmawiałam z nim, weekendy spędzaliśmy razem.
Niech to minie wreszcie....
__________________
czasem mniej znaczy więcej, taka szczypta ironii.
oh Mandy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-11, 20:04   #79
magda170325
Wtajemniczenie
 
Avatar magda170325
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 2 492
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

U mnie dzisiaj lepiej, bo On trochę się przejął tym, ze spotkałam się z innym, ku mojemu zaskoczeniu..
Wiecie co.. Nigdy nie spodziewałam się, ze jak się z kimś rozstanę to tak będzie bolało..
Poprzedniego chłopaka zostawiłam po roku i 2 miesiącach związku.. Cierpiałam może ze dwa tygodnie, trzy..
Potem porzuciłam kolejnego po 2 miesiącach.. Tu akurat żadnego płaczu nie było, bo był frajerem ;]
A z moim ostatnim eksem to porażka jest. Prawe 4 miesiące minęły a ja ciągle płaczę i płaczę.. Nigdy jeszcze nikogo tak nie kochałam.. A on tego docenić nie potrafi...

Edytowane przez magda170325
Czas edycji: 2011-12-11 o 20:06
magda170325 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-11, 20:16   #80
oh Mandy
Zakorzenienie
 
Avatar oh Mandy
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Syreni gród
Wiadomości: 10 256
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość

Piszesz, że nie wierzysz już w miłość, a według mnie nawet nie zdążyłaś jej zasmakować, bo do tej pory pełniłaś rolę zabawki zamiast równorzędnej partnerki czy wielbionego bóstwa.

Chyba czas przestać marnować czas na związki i zająć się sobą, bo Ci młodość ucieka głównie na rozczarowaniach...

Kobiety tak już mają, że wierzą, gdy ktoś mówi że kocha, a nie wierzą, gdy pokazuje coś innego. Wymuszają słowa "nie kocham", a jak je usłyszą, to i tak nie wierzą

A przecież odpowiedź jest prosta: BO TAK. Jedni się nie myją i śmierdzą w autobusie, a inni lubią się bawić emocjami. Tak już niektórzy mają i tyle, nie ma w tym głębszej filozofii - to jest ich problem, nie nasz, więc trzeba iść dalej.

Ile czasu straciłaś na wierzeniu mu, a to było takie proste....

Może to jakiś nocny sms doszedł opóźniony...

Mój poprzedni regularnie do mnie pisał i dzwonił po rozstaniu. Wyciągnął mnie w góry, przyjechał w moje urodziny... Ale nie chciał nic więcej i kontaktowałam się z nim tylko dlatego, że się nie łudziłam, że nagle mnie znowu pokochał. Pewnego dnia przyjechał do mnie niespodziewanie wieczorem... i zastał mnie przy piwku i seansie filmowym z innym Napisał ze 2 smsy i od tego czasu, czyli od ponad miesiąca, ciiiisza. Nie mam go na gg, więc nie wiem, czy ma jakieś buziaki do innej w opisach. Mam po prostu spokój.
Chyba to był mój błąd, wejście w wieku 15 lat w jakieś długie związki (pierwszy-roczny, drugi-dwuletni, teraz trzeci- 1,5 roczny), jakieś chore ograniczenia, chore akcje . Mogłam ten czas poświęcić sobie.
Ale dzięki tym świetnym doświadczeniom wiem, że nie chce być już nigdy w związku.Nie mam ochoty na kolejne rozczarowania.

To chyba nie był opóźniony sms, bo potem jeszcze napisał, jak się czuję, ze jemu smutno bla bla bla. Jasne, jemu smutno Może nie doszedł jak uprawiał sex z tą drugą, bo ze mną miał ponoć orgazmy życia
__________________
czasem mniej znaczy więcej, taka szczypta ironii.
oh Mandy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-11, 20:19   #81
magda170325
Wtajemniczenie
 
Avatar magda170325
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 2 492
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez oh Mandy Pokaż wiadomość
Chyba to był mój błąd, wejście w wieku 15 lat w jakieś długie związki (pierwszy-roczny, drugi-dwuletni, teraz trzeci- 1,5 roczny), jakieś chore ograniczenia, chore akcje . Mogłam ten czas poświęcić sobie.
Ale dzięki tym świetnym doświadczeniom wiem, że nie chce być już nigdy w związku.Nie mam ochoty na kolejne rozczarowania.

To chyba nie był opóźniony sms, bo potem jeszcze napisał, jak się czuję, ze jemu smutno bla bla bla. Jasne, jemu smutno Może nie doszedł jak uprawiał sex z tą drugą, bo ze mną miał ponoć orgazmy życia
on teraz na siłę szuka kontaktu z Tobą. Jesteś niesamowicie silną i mądrą kobietą, podziwiam Cię, ja nie umiałabym olać byłego do którego coś czuję. A ty to robisz. Pokaż mu jaka silna jesteś, niech wie co stracił.
p.s. koniec mnie rozwalił
magda170325 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-11, 20:24   #82
oh Mandy
Zakorzenienie
 
Avatar oh Mandy
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Syreni gród
Wiadomości: 10 256
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez magda170325 Pokaż wiadomość
on teraz na siłę szuka kontaktu z Tobą. Jesteś niesamowicie silną i mądrą kobietą, podziwiam Cię, ja nie umiałabym olać byłego do którego coś czuję. A ty to robisz. Pokaż mu jaka silna jesteś, niech wie co stracił.
p.s. koniec mnie rozwalił
Dzięki
Nie jest mi łatwo, bo kurde, kooocham go,ale nie mogę mu odpisywać, nie mogę.... Już mi robił nadzieje smsami że mnie kocha i co ? dupa.

Jak juz wiele razy pisałam - gdyby mu naprawdę zalezało (a nie zależy), to by już dawno był tutaj pod drzwiami.

---------- Dopisano o 21:24 ---------- Poprzedni post napisano o 21:23 ----------

Cytat:
Napisane przez magda170325 Pokaż wiadomość
U mnie dzisiaj lepiej, bo On trochę się przejął tym, ze spotkałam się z innym, ku mojemu zaskoczeniu..
Wiecie co.. Nigdy nie spodziewałam się, ze jak się z kimś rozstanę to tak będzie bolało..
Poprzedniego chłopaka zostawiłam po roku i 2 miesiącach związku.. Cierpiałam może ze dwa tygodnie, trzy..
Potem porzuciłam kolejnego po 2 miesiącach.. Tu akurat żadnego płaczu nie było, bo był frajerem ;]
A z moim ostatnim eksem to porażka jest. Prawe 4 miesiące minęły a ja ciągle płaczę i płaczę.. Nigdy jeszcze nikogo tak nie kochałam.. A on tego docenić nie potrafi...
No widzisz, taka ich kolejna wada, nie potrafią docenić szczerej miłości pięknej kobiety Niech się walą i razem wszyscy eksowie stworzą związek i nam dadzą spokój..
__________________
czasem mniej znaczy więcej, taka szczypta ironii.
oh Mandy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-11, 20:25   #83
tanczac_w_deszczu
Raczkowanie
 
Avatar tanczac_w_deszczu
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 430
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Ehh.... ja mam problem bo najpierw jeden a teraz kolejny facet jest mną zainteresowany. Tylko, że ja nie chcę Nie umiem.. To są dla mnie tylko znajomi i nic więcej.. Ciągle myślę, że eks był jedyny, najładniejszy, najwspanialszy..
__________________
Choćbyśmy cały świat przemierzyli w poszukiwaniu Piękna,
nie znajdziemy go nigdzie,
jeżeli nie nosimy go w sobie...
Ralph Waldo Emerson
tanczac_w_deszczu jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-11, 20:27   #84
oh Mandy
Zakorzenienie
 
Avatar oh Mandy
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Syreni gród
Wiadomości: 10 256
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez tanczac_w_deszczu Pokaż wiadomość
Ehh.... ja mam problem bo najpierw jeden a teraz kolejny facet jest mną zainteresowany. Tylko, że ja nie chcę Nie umiem.. To są dla mnie tylko znajomi i nic więcej.. Ciągle myślę, że eks był jedyny, najładniejszy, najwspanialszy..
Nic na siłę spokojnie
__________________
czasem mniej znaczy więcej, taka szczypta ironii.
oh Mandy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-11, 20:44   #85
Tort
Rozeznanie
 
Avatar Tort
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 535
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Oh Mandy, to nie myśl o tym, tak było - już nie jest, move on, idź na badanie krwi, albo poszukaj w stolicy jakiejś sukienki na moją studnię
Tort jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-11, 20:52   #86
magda170325
Wtajemniczenie
 
Avatar magda170325
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 2 492
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez Tort Pokaż wiadomość
Oh Mandy, to nie myśl o tym, tak było - już nie jest, move on, idź na badanie krwi, albo poszukaj w stolicy jakiejś sukienki na moją studnię
jedź sobie do Nadarzyna do Maximusa :P tam nie tylko chińszczyzna jest albo lepiej do Centrum Mody w Nadarzynie.
magda170325 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-11, 21:01   #87
OlinaOkraglina
Raczkowanie
 
Avatar OlinaOkraglina
 
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 59
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

.
__________________
au pair Hiszpania- lipiec/sierpień

Edytowane przez OlinaOkraglina
Czas edycji: 2013-05-11 o 23:38
OlinaOkraglina jest offline Zgłoś do moderatora  

Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe

REKLAMA
Stary 2011-12-11, 21:04   #88
magda170325
Wtajemniczenie
 
Avatar magda170325
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 2 492
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez OlinaOkraglina Pokaż wiadomość
Mój ex też się odezwał.
2 tygodnie temu powiedziałam mu że nie chcę z nim dłużej utrzymywać kontaktu, żadnej przyjaźni ani nic, zostawił mnie dla innej niech się nią teraz zajmuje. On powiedział żebym się zastanowiła, że nie tak się umawialiśmy albo żebym mu chociaż dała znać jak się z kimś zwiążę
Zaczął mi jeszcze dawać jakieś rady a propo moich przyszłych chłopaków ale pomińmy to Powiedziałam wyraźnie że nic z tego i niech spada.
A on mi dwa dni temu napisał smsa "jak sobie radzę na studiach"
Jakby się w ciągu tych 2 tygodni miało coś zmienić
nie wiem o co mu chodzi

Oczywiście jestem dzielna i nic nie odp. Proszę o pochwały
chłopak jest co najmniej bezczelny.. nie dość, że zostawia cię dla innej to jeszcze liczy na to, że będziesz taka naiwna i tak go strasznie potrzebujesz, że będziesz z nim kontakt utrzymywać.. :/
dobrze robisz, olej dziada.
btw. długo razem byliście?
magda170325 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-11, 21:13   #89
OlinaOkraglina
Raczkowanie
 
Avatar OlinaOkraglina
 
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 59
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

.
__________________
au pair Hiszpania- lipiec/sierpień

Edytowane przez OlinaOkraglina
Czas edycji: 2013-05-11 o 23:38
OlinaOkraglina jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-11, 21:17   #90
Tort
Rozeznanie
 
Avatar Tort
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 535
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez OlinaOkraglina Pokaż wiadomość
Mój ex też się odezwał.
2 tygodnie temu powiedziałam mu że nie chcę z nim dłużej utrzymywać kontaktu, żadnej przyjaźni ani nic, zostawił mnie dla innej niech się nią teraz zajmuje. On powiedział żebym się zastanowiła, że nie tak się umawialiśmy albo żebym mu chociaż dała znać jak się z kimś zwiążę
Zaczął mi jeszcze dawać jakieś rady a propo moich przyszłych chłopaków ale pomińmy to Powiedziałam wyraźnie że nic z tego i niech spada.
A on mi dwa dni temu napisał smsa "jak sobie radzę na studiach"
Jakby się w ciągu tych 2 tygodni miało coś zmienić
nie wiem o co mu chodzi

Oczywiście jestem dzielna i nic nie odp. Proszę o pochwały
BRAWO! Oby tak dalej
Tort jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 12:29.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.