Rozstanie z facetem, część XXI - Strona 73 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2011-12-26, 14:10   #2161
aaanuuusiaaa
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 137
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Ja was tak podczytuję i mam wrażenie, że nie jest to miejsce dla mnie. To ja byłam tą złą w związku, a tęsknota i pozytywne opisywanie eksa nie są idealizacją i stawianiem ołtarzyków. To bardziej on stawiał mnie na piedestale, poszedł po rozum do głowy i nie jest już zainteresowany...
Chciałabym być silna i pójść dalej, ale kumple narobili mi nadziei.
Walczę sama ze sobą o to, czy się starać, by go odzyskać, czy pozwolić mu znaleźć szczęście z inną. Widzę swoje błędy, widzę co zrobiłam źle, walę głową w biurko bo nie rozumiem swojego zachowania. Nie chcę więcej go ranić. Jeden kumpel powiedział, że zawsze są jakieś szanse, drugi, że wszystko da się odkręcić, trzeciemu miałam obiecać, że tego (za przeproszeniem) nie z☠☠☠ię tym razem, jakby kolejna szansa była czymś pewnym, mimo, że z nim nie gadali o tym. Moja koleżanka nawet powiedziała, że jeśli mnie kochał a się nie zauroczył, to będzie chciał próbować. Ale co jeśli mu minęło bo poszedł po rozum do głowy? Co jeśli za późno to wszystko zrozumiałam? Ona na to, że miłość zniesie wszystko, przecież żony alkoholików i te bite znoszą wszystko. Tego podejścia nie rozumiem. Pomijając współuzależnienie, w końcu one odchodzą z rozumu. Jeśli on nie chce z rozumu już próbować...?
Dlaczego wszyscy robią mi nadzieje...?
Mam doła
__________________
"Pozwolić innym na niedoskonałość, dostrzegając tą niedoskonałość w sobie zamiast się jej wypierać i udawać kogoś innego, za wszelką cenę starając się aby maska stała się prawdziwą twarzą."
aaanuuusiaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-26, 14:14   #2162
Phoce
Flawless
 
Avatar Phoce
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 7 873
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez _Desolation Pokaż wiadomość
I dobrze, w ogóle nie powinnaś palić.

Uważaj żebym ja się do twojej szyi nie dorwała.
Jedni uprawiają seks w eksem, a ja palę papierosy

Hhahaha, jakie kuszenie
__________________
"We need to know, as women, we're important.
I think the breakdown is when a woman doesn't know
what she is and she settle for less.
Check out your worth because you're worth more than that."
Phoce jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-26, 14:16   #2163
monilkaa
Zakorzenienie
 
Avatar monilkaa
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 6 548
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez oh Mandy Pokaż wiadomość
No i teraz się z Tobą w zupełności zgadzam. Razem wypowiadałyśmy się bodajże w 10.części wątku i nawet nie przypuszczałam, że za 1,5 roku spotka mnie to samo.

Co do terapii, to nie takie proste. Dzwoniłam do psychologa na NFZ, muszę mieć skierowanie, a termin i tak w okolicach lutego. Prywatnie mnie nie stać,bo jestem na utrzymaniu rodziców i nie mam takich pieniędzy, by wydawać kilka razy w miesiącu 150zł za wizytę.
Rodzice twierdzą, że mi żaden psycholog potrzebny nie jest, bo ja sama sobie wymyślam rózne rzeczy
Rodzice często się mylą. W tym wypadku bardzo. Idź po skierowanie i do psychologa. I zrób to jutro, zajmiesz czymś przedpołudnie. Zrób to Mandy, proszę.
__________________
the only time "success" comes before "work" is in the dictionary
monilkaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-26, 14:21   #2164
_Desolation
Zakorzenienie
 
Avatar _Desolation
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 627
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez Phoce Pokaż wiadomość
Jedni uprawiają seks w eksem, a ja palę papierosy

Hhahaha, jakie kuszenie
Będzie mi wypominać , wredna.

Teraz to biedna Twoja szyja będzie
__________________
Roguc mym Bogiem,
Coma nałogiem
,
muzyka postawą,
koncerty zabawą

narCOMAnka

http://www.youtube.com/watch?v=mf97F-SpBQU

Życie motocyklisty nie liczy się w latach tylko w kilometrach

_Desolation jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-26, 14:26   #2165
BeforeIForget
jesterhead
 
Avatar BeforeIForget
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: Rohan
Wiadomości: 3 672
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez _Desolation Pokaż wiadomość
Niestety, już tak jest że trzeba się samej przekonać. Przynajmniej ja tak mam, że jak sama do czegoś nie dojdę nikt nie jest w stanie mi przetłumaczyć i myślę że niektóre dziewczyny tutaj też tak mają.
Ja tak mam. Wiem, że powinnam zerwać kontakt z tym dupkiem, on jest ch***m i nikim więcej. Ale jak sobie przypomnę, jego smutne oczy kiedy mnie za coś przepraszał, to aż mnie ściska i od razu po głowie lata jaki on dobry i kochany. Szkoda, że nie potrafię rozpamiętywać jak przez niego płakałam. I na prawdę jestem jakaś durna, bo myślę sobie że jak zerwę z nim kontakt to go skrzywdzę Mózg mi chyba wyparował. Wiem, że najlepiej dla mnie i całego świata będzie dać sobie z nim spokój, bo on nie potrafi docenić czyichś uczuć, ale za cholerę nie wiem jak. Może jak znów przez niego zapłaczę to coś do mnie dotrze...
__________________
Oszukujemy siebie tak często, że gdyby nam za to płacili, moglibyśmy się spokojnie utrzymać.
S. King

To błogosławieństwo, że nie słychać myśli.
BeforeIForget jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-26, 14:30   #2166
_Desolation
Zakorzenienie
 
Avatar _Desolation
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 627
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez BeforeIForget Pokaż wiadomość
Ja tak mam. Wiem, że powinnam zerwać kontakt z tym dupkiem, on jest ch***m i nikim więcej. Ale jak sobie przypomnę, jego smutne oczy kiedy mnie za coś przepraszał, to aż mnie ściska i od razu po głowie lata jaki on dobry i kochany. Szkoda, że nie potrafię rozpamiętywać jak przez niego płakałam. I na prawdę jestem jakaś durna, bo myślę sobie że jak zerwę z nim kontakt to go skrzywdzę Mózg mi chyba wyparował. Wiem, że najlepiej dla mnie i całego świata będzie dać sobie z nim spokój, bo on nie potrafi docenić czyichś uczuć, ale za cholerę nie wiem jak. Może jak znów przez niego zapłaczę to coś do mnie dotrze...

Właśnie, mam ten sam dylemat, czy zerwać kontakt czy nie.
Poza tym wiem że wystarczy jedno moje słowo a on zniknie z mojego życia i już więcej go nie usłyszę ani nie zobaczę. Ale ja nadal czekam nie wiem na co, bo się tego boję, że będę żałować.
__________________
Roguc mym Bogiem,
Coma nałogiem
,
muzyka postawą,
koncerty zabawą

narCOMAnka

http://www.youtube.com/watch?v=mf97F-SpBQU

Życie motocyklisty nie liczy się w latach tylko w kilometrach

_Desolation jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-26, 14:37   #2167
BeforeIForget
jesterhead
 
Avatar BeforeIForget
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: Rohan
Wiadomości: 3 672
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez _Desolation Pokaż wiadomość
Właśnie, mam ten sam dylemat, czy zerwać kontakt czy nie.
Poza tym wiem że wystarczy jedno moje słowo a on zniknie z mojego życia i już więcej go nie usłyszę ani nie zobaczę. Ale ja nadal czekam nie wiem na co, bo się tego boję, że będę żałować.
Ja żałować to bym nie miała czego - on jak się okazało nie myśli o związkach, bo przecież zawsze może spotkać dziewczynę która go zainteresuje i którą będzie chciał poznać i 'zdobyć'. A wtedy ja poszłabym w odstawkę. Powiedział, że chce przyjaźni, myślalam o tym, ale to pewnie wyglądałoby tak, że ta 'przyjaźń' opierałaby się na seksie głównie. Nie chcę tak. Z drugiej strony nie umiem się odciąć od niego... Spotkałam totalnego dupka, który mnie cały czas oszukiwał i niejednokrotnie krzywdził, a ja chcę utrzymać z nim 'znajomość'. Co za bezsens...
Aż mnie głowa rozbolała od myślenia, idę coś zjeść
__________________
Oszukujemy siebie tak często, że gdyby nam za to płacili, moglibyśmy się spokojnie utrzymać.
S. King

To błogosławieństwo, że nie słychać myśli.

Edytowane przez BeforeIForget
Czas edycji: 2011-12-26 o 18:38
BeforeIForget jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-26, 14:37   #2168
Madelaine
Raczkowanie
 
Avatar Madelaine
 
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 308
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez oh Mandy Pokaż wiadomość
No i teraz się z Tobą w zupełności zgadzam. Razem wypowiadałyśmy się bodajże w 10.części wątku i nawet nie przypuszczałam, że za 1,5 roku spotka mnie to samo.

Co do terapii, to nie takie proste. Dzwoniłam do psychologa na NFZ, muszę mieć skierowanie, a termin i tak w okolicach lutego. Prywatnie mnie nie stać,bo jestem na utrzymaniu rodziców i nie mam takich pieniędzy, by wydawać kilka razy w miesiącu 150zł za wizytę.
Rodzice twierdzą, że mi żaden psycholog potrzebny nie jest, bo ja sama sobie wymyślam rózne rzeczy
Skoro tak długo czeka się u Ciebie na wizytę to najlepiej zarejestruj się jak najszybciej, a w międzyczasie idź po skierowanie. Możesz też podzwonić po innych przychodniach, może gdzieś przyjmą Cię wcześniej. Ja np. jak się zapisywałam na wizytę na fundusz to termin był za 3 tygodnie.
Swoją drogą to dla mnie kompletna głupota, że do psychologa trzeba mieć skierowanie a do psychiatry już nie. I pewnie spora liczba osób przez to rezygnuje z wizyty bo wstydzą się iść do internisty i poprosić o skierowanie.

A tak poza tym to mam dzisiaj fatalny nastrój. Jeszcze do tego okres dostałam i chodzę cała rozdrażniona, co chwilę wybucham płaczem. I mam taką straszna ochotę żeby do niego zadzwonić, chociażby po to żeby usłyszeć jego głos. Tylko nawet nie wiem co miałabym mu powiedzieć...To jest takie straszne, że z jednej strony tak bardzo chciałabym żeby do mnie wrócił, a z drugiej wiem, że nawet gdyby teraz zadzwonił z przeprosinami i błaganiem o powrót to ostatnią głupotą byłoby dawać mu kolejną szansę. Rozum podpowiada mi, że to ostatni cham i prostak, a serce i tak wie swoje,ech.....
Madelaine jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-26, 14:39   #2169
_Desolation
Zakorzenienie
 
Avatar _Desolation
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 627
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez BeforeIForget Pokaż wiadomość
Ja żałować to bym nie miała czego - on jak się okazało nie myśli o związkach, po przecież zawsze może spotkać dziewczynę która go zainteresuje i którą będzie chciał poznać i 'zdobyć'. A wtedy ja poszłabym w odstawkę. Powiedział, że chce przyjaźni, myślalam o tym, ale to pewnie wyglądałoby tak, że ta przyjaźń opierałaby się na seksie głównie. Nie chcę tak. Z drugiej strony nie umiem się odciąć od niego... Spotkałam totalnego dupka, który mnie cały czas oszukiwał i niejednokrotnie krzywdził, a ja chcę utrzymać z nim 'znajomość'. Co za bezsens...
Aż mnie głowa rozbolała od myślenia, idę coś zjeść
Skąd ja to znam.

Ja cały czas jem, już mnie to przeraża..
__________________
Roguc mym Bogiem,
Coma nałogiem
,
muzyka postawą,
koncerty zabawą

narCOMAnka

http://www.youtube.com/watch?v=mf97F-SpBQU

Życie motocyklisty nie liczy się w latach tylko w kilometrach

_Desolation jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-26, 14:41   #2170
oh Mandy
Zakorzenienie
 
Avatar oh Mandy
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Syreni gród
Wiadomości: 10 251
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez monilkaa Pokaż wiadomość
Rodzice często się mylą. W tym wypadku bardzo. Idź po skierowanie i do psychologa. I zrób to jutro, zajmiesz czymś przedpołudnie. Zrób to Mandy, proszę.
Ok, załatwię to jutro, pójdę do przychodni, dowiem się co i jak...

Z ostatniej rozmowy z ex:
Ja: Przestań sobie robić ze mnie żarty. Jestem tu od czwartku, a Ty nie znalazłeś nawet głupich 5 minut, żeby się ze mną spotkać i pogadać, a sam mi pisałeś o naprawianiu. Zastanów się, czy to uczciwe. Dzisiaj masz ostatnią szansę, by się wykazać, jak mnie olejesz, to nie mamy już o czym rozmawiać.
On: Dopiero wstałem i jadę do ciotki. A Ty jak tam?
Ja: Chyba widziałeś mojego wcześniejszego smsa. Nie będę czekać na Twoje "jutro", które nigdy nie nastąpi. 28.12 wracam do W-wy i chcę zapłacić rachunki za neta i gaz.
On: No dobrze

Więc chyba mam już sprawę jasną.
__________________
czasem mniej znaczy więcej, taka szczypta ironii.
oh Mandy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-26, 14:45   #2171
ofaku
Raczkowanie
 
Avatar ofaku
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: jaskinia.
Wiadomości: 138
GG do ofaku
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

a jak on się ustosunkował do tych rachunkow?
jest chociaz w tym temacie sprawiedliwy? w sensie czy bez gadania da Ci na nie kase?
__________________
Everything is okay in the end. If it's not okay, then it's not the end


słodycze? MÓJ WRÓG!
ofaku jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-26, 14:59   #2172
oh Mandy
Zakorzenienie
 
Avatar oh Mandy
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Syreni gród
Wiadomości: 10 251
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez ofaku Pokaż wiadomość
a jak on się ustosunkował do tych rachunkow?
jest chociaz w tym temacie sprawiedliwy? w sensie czy bez gadania da Ci na nie kase?
Sama widzisz co odpisał. Od niego cięzko wyegzekwować kasę za rachunki, bo on rzucił prace i w sumie nie ma pieniedzy. W listopadzie spozniłam się z rachunkiem za prąd, bo on się nie spieszył z pięniedzmi, aż wreszcie się wkurzyłam i zapłaciłam sama. Co prawda oddał mi połowe, ale po tygodniu, wiec gdybym miala czekać, to chyba by mi prąd odłączyli
__________________
czasem mniej znaczy więcej, taka szczypta ironii.
oh Mandy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-26, 15:03   #2173
magda170325
Wtajemniczenie
 
Avatar magda170325
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 2 492
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez superMENKAAAAAAA Pokaż wiadomość
Jesteś beszczelna. Każda dziewczyna tutaj chce pomocy i stara się ja otrzymać. Napisałam do Ciebie w prywatnej wiadomości, że staram się, że od 2 tygodni między mną a Eksem nie ma żadnego seksu, że muszę się bardziej zmienić, a Ty na mnie naskoczyłaś, że mam się tu nie wypowiadać bo nastawisz wszystkie przeciwko mnie aby mi tej pomocy nie udzielały.
Zmiany są trudne, zwłaszcza przy takim przyzwyczajeniu do Eksa, te 2 tyg są marne, ale jednak daję radę i to już COŚ w porównaniu z tym co było wcześniej.

Nie rozumiem Twojej postawy wobec mnie bo nikogo nie okłamałam (jak to mi zaczęłaś wpierać).

Sama nie jesteś idealna, z resztą, nikt nie jest idealny, ale to nie znaczy, że nie mogę otrzymywać tutaj na forum pomocy, a Twoje zachowanie miłe nie było.
Jestem bezczelna do Ciebie i będę, bo mnie szlag trafia jak czytam co wyprawiasz.. Tyle dziewczyn Ci tu radziło: żadnego seksu, odetnij sie od niego, daj mu zatęsknić.. A ty co ? JUŻ W LIPCU PISAŁAŚ, ŻE NIE BĘDZIESZ TEGO Z NIM ROBIĆ. Później znowu ta sama żałosna bajka. Grubo ponad miesiąc temu pisałaś, że zero seksu. I co? Wczoraj mi piszesz, ze "tydzień albo dwa temu to robiliście" żenada.
Druga sprawa. Niedawno zapytałam Cię na forum czy on od rozstania był z inną. Odpisałaś, że nie. Więc sobie przeszukałam Twoje stare posty i co znalazłam? pisałaś, że był z inną, że się spotykali, a Ciebie to strasznie zabolało i zerwałaś z nim kontakt. Więc skoro mówisz, że nie kłamiesz, to jak to nazwać? Zapomniałaś, że miał inną?
Po drugie, jeśli chodzi o kłamstwo, to teksty tupu "nie będę na jego zawołanie, zrobię tak jak mi radzicie, postaram się, zmienię się, będę niedostępna" i robienie zupełnie odwrotnie to jest kłamstwo dziecko drogie.
Napisałam Ci, żebyś lepiej tu nic nie pisała po to, ŻEBYŚ NIE MARNOWAŁA CZASU INNYM DZIEWCZYNOM, KTÓRE DO TEJ PORY CHCIAŁY CI POMÓC A TY ICH RADY MIAŁAŚ ZWYCZAJNIE W TYŁKU I ROBIŁAŚ CO CHCIAŁAŚ I TAK.
Zmiany są trudne? Mi to mówisz? Dziewczyno, proszę Cię jak się chce to można wszystko. I tu nie chodzi o zmianę Twojego charakteru tylko o zmianę tego, ŻEBYŚ W KOŃCU PRZESTAŁA DAWAĆ MU DUPY.
Z Twoich postów wynika, że widzieliście się ostatnio 18.12 więc chyba już wiadomo dlaczego mówisz, że jakiś tydzień czy dwa seksu nie uprawiacie ale to mogą być tylko moje przypuszczenia.
Dotarło?
Nie mam nic więcej do dodania w Twojej sprawie. Powodzenia z ukochanym.

---------- Dopisano o 15:03 ---------- Poprzedni post napisano o 14:59 ----------

Cytat:
Napisane przez oh Mandy Pokaż wiadomość
Ok, załatwię to jutro, pójdę do przychodni, dowiem się co i jak...

Z ostatniej rozmowy z ex:
Ja: Przestań sobie robić ze mnie żarty. Jestem tu od czwartku, a Ty nie znalazłeś nawet głupich 5 minut, żeby się ze mną spotkać i pogadać, a sam mi pisałeś o naprawianiu. Zastanów się, czy to uczciwe. Dzisiaj masz ostatnią szansę, by się wykazać, jak mnie olejesz, to nie mamy już o czym rozmawiać.
On: Dopiero wstałem i jadę do ciotki. A Ty jak tam?
Ja: Chyba widziałeś mojego wcześniejszego smsa. Nie będę czekać na Twoje "jutro", które nigdy nie nastąpi. 28.12 wracam do W-wy i chcę zapłacić rachunki za neta i gaz.
On: No dobrze

Więc chyba mam już sprawę jasną.
Z Twoim eksem rozmawia się jak z dupą w nocy.. co za typ. ale wiecie co zauważyłam? faceci chyba mają problem z przetwarzaniem informacji bo im dłuższy sms tym gorzej, zazwyczaj odpowiadają na to co przeczytali na początku albo na końcu
Ciężko jest się dogadać z kimś takim, obserwuję to u mojej znajomej i szlag ją trafia jak pisze ze swoim chłopakiem.
magda170325 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-26, 15:07   #2174
ofaku
Raczkowanie
 
Avatar ofaku
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: jaskinia.
Wiadomości: 138
GG do ofaku
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez oh Mandy Pokaż wiadomość
Sama widzisz co odpisał. Od niego cięzko wyegzekwować kasę za rachunki, bo on rzucił prace i w sumie nie ma pieniedzy. W listopadzie spozniłam się z rachunkiem za prąd, bo on się nie spieszył z pięniedzmi, aż wreszcie się wkurzyłam i zapłaciłam sama. Co prawda oddał mi połowe, ale po tygodniu, wiec gdybym miala czekać, to chyba by mi prąd odłączyli
olej go Mandy.. bo jeszcze dojdzie do tego ze on skończy na Twoim ( Twoich rodzicow) utrzymaniu...
__________________
Everything is okay in the end. If it's not okay, then it's not the end


słodycze? MÓJ WRÓG!
ofaku jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-26, 15:21   #2175
asia1010
Zadomowienie
 
Avatar asia1010
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 1 672
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Chyba dziś na randkę pójdę
Myślicie że to za szybko ?
__________________
Synek: 28.08.2015 !
asia1010 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-26, 15:29   #2176
ofaku
Raczkowanie
 
Avatar ofaku
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: jaskinia.
Wiadomości: 138
GG do ofaku
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

zazdroszczę, moja imienniczko

oczywiście, ze nie za wcześnie, baw się dobrze!
__________________
Everything is okay in the end. If it's not okay, then it's not the end


słodycze? MÓJ WRÓG!
ofaku jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-26, 15:33   #2177
asia1010
Zadomowienie
 
Avatar asia1010
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 1 672
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez ofaku Pokaż wiadomość
zazdroszczę, moja imienniczko

oczywiście, ze nie za wcześnie, baw się dobrze!
Kilka dni od rozstania...

Chociaż on pewnie myśli że i tak bedziemy razem.
__________________
Synek: 28.08.2015 !
asia1010 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-26, 15:35   #2178
ofaku
Raczkowanie
 
Avatar ofaku
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: jaskinia.
Wiadomości: 138
GG do ofaku
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

ale randka nie musi od razu oznaczac nowego zwiazku
__________________
Everything is okay in the end. If it's not okay, then it's not the end


słodycze? MÓJ WRÓG!
ofaku jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-26, 15:39   #2179
Phoce
Flawless
 
Avatar Phoce
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 7 873
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez _Desolation Pokaż wiadomość
Będzie mi wypominać , wredna.

Teraz to biedna Twoja szyja będzie
Od tego tu jestem

Nie obiecuj
Cytat:
Napisane przez oh Mandy Pokaż wiadomość
Ok, załatwię to jutro, pójdę do przychodni, dowiem się co i jak...

Z ostatniej rozmowy z ex:
Ja: Przestań sobie robić ze mnie żarty. Jestem tu od czwartku, a Ty nie znalazłeś nawet głupich 5 minut, żeby się ze mną spotkać i pogadać, a sam mi pisałeś o naprawianiu. Zastanów się, czy to uczciwe. Dzisiaj masz ostatnią szansę, by się wykazać, jak mnie olejesz, to nie mamy już o czym rozmawiać.
On: Dopiero wstałem i jadę do ciotki. A Ty jak tam?
Ja: Chyba widziałeś mojego wcześniejszego smsa. Nie będę czekać na Twoje "jutro", które nigdy nie nastąpi. 28.12 wracam do W-wy i chcę zapłacić rachunki za neta i gaz.
On: No dobrze

Więc chyba mam już sprawę jasną.
Hah, nie wierzę w to co czytam Do Ciebie naprawdę nic nie dociera. Przykro mi, ale nie będę Ci już setny raz nic tłumaczyć.
Cytat:
Napisane przez magda170325 Pokaż wiadomość
Jestem bezczelna do Ciebie i będę, bo mnie szlag trafia jak czytam co wyprawiasz.. Tyle dziewczyn Ci tu radziło: żadnego seksu, odetnij sie od niego, daj mu zatęsknić.. A ty co ? JUŻ W LIPCU PISAŁAŚ, ŻE NIE BĘDZIESZ TEGO Z NIM ROBIĆ. Później znowu ta sama żałosna bajka. Grubo ponad miesiąc temu pisałaś, że zero seksu. I co? Wczoraj mi piszesz, ze "tydzień albo dwa temu to robiliście" żenada.
Druga sprawa. Niedawno zapytałam Cię na forum czy on od rozstania był z inną. Odpisałaś, że nie. Więc sobie przeszukałam Twoje stare posty i co znalazłam? pisałaś, że był z inną, że się spotykali, a Ciebie to strasznie zabolało i zerwałaś z nim kontakt. Więc skoro mówisz, że nie kłamiesz, to jak to nazwać? Zapomniałaś, że miał inną?
Po drugie, jeśli chodzi o kłamstwo, to teksty tupu "nie będę na jego zawołanie, zrobię tak jak mi radzicie, postaram się, zmienię się, będę niedostępna" i robienie zupełnie odwrotnie to jest kłamstwo dziecko drogie.
Napisałam Ci, żebyś lepiej tu nic nie pisała po to, ŻEBYŚ NIE MARNOWAŁA CZASU INNYM DZIEWCZYNOM, KTÓRE DO TEJ PORY CHCIAŁY CI POMÓC A TY ICH RADY MIAŁAŚ ZWYCZAJNIE W TYŁKU I ROBIŁAŚ CO CHCIAŁAŚ I TAK.
Zmiany są trudne? Mi to mówisz? Dziewczyno, proszę Cię jak się chce to można wszystko. I tu nie chodzi o zmianę Twojego charakteru tylko o zmianę tego, ŻEBYŚ W KOŃCU PRZESTAŁA DAWAĆ MU DUPY.
Z Twoich postów wynika, że widzieliście się ostatnio 18.12 więc chyba już wiadomo dlaczego mówisz, że jakiś tydzień czy dwa seksu nie uprawiacie ale to mogą być tylko moje przypuszczenia.
Dotarło?
Nie mam nic więcej do dodania w Twojej sprawie. Powodzenia z ukochanym.
Exactly
__________________
"We need to know, as women, we're important.
I think the breakdown is when a woman doesn't know
what she is and she settle for less.
Check out your worth because you're worth more than that."
Phoce jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-26, 15:49   #2180
poprostu
Zakorzenienie
 
Avatar poprostu
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 4 098
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Hej podczytuję Was trochę i postanowiłam dołączyć jeśli można

Aktualnie jestem sama prawie 9 miesięcy i nie zanosi się na to żebym związała się z kimś

mam za sobą kilka związków jednak jakoś naturalnie się rozchodziliśmy ale były to też dość krótkie związki kilku miesięczne, jeden roczny i "za małolata"

później poznałam P. byliśmy cholernie w sobie zakochani, świat nie istniał. Po 2,5 roku zaczęło się psuć (dużo pracy, studia zaoczne, jego mecze) Przyjechał z pracy podgrzałam mu zupę ( nie mieszkaliśmy razem ) zjadł, znalazł powód do kłótni wykrzyczał, że mnie już nie chce i wyszedł. W ciągu kilku dni związał się z inną, która pojawiała się w naszym życiu nie raz ale ufałam mu, mówił, że to koleżanka. Przeżyłam to strasznie, myślałam o najgorszym, nie jadłam, płakałam, zwalniałam się z pracy pod różnymi pretekstami. Szczęście w nieszczęściu zrobił to wiosną więc przyjaciółka zaczęła mnie wyciągać na rower, wycieczki itp zbierałam się do kupy ze 2 miesiące.

Największy błąd? szukanie kontaktu po rozstaniu, wypisywanie smsów, płakanie w słuchawkę a wręcz proszenie się o kontakt, rozmowe. Tylko o czym tu rozmawiać? gdy ktoś nas nie chce nie potrafimy zrozumieć, że wymuszaniem nie sprawimy, żeby nas chciał. NIGDY. Było ciężko. Wyrzuciłam kilka pamiątek po nim. Kubek ze zdjęciem z napisem na zawsze razem, breloczek gdzie on ma drugą połówkę serca... Zdjęcia zostawiłam. Szukałam kontaktu z ludźmi, jak najczęściej. Piłam sporo alkoholu i robiłam rzeczy których nie robiłam wcześniej. Zjazd na linie, zobaczyłam miejsca w które mu się nigdy nie chciało ze mną jechać...Brakowało mi go ale z czasem było coraz lżej.

Az pewnego dnia poczułam, że potrafię sama oddychać, że nie zapomnę tego nigdy ale trzeba żyć dalej. Wtedy On sobie o mnie przypomniał oni rozstali się dość szybko nie wiem czy miesiąc byli parą i chociaż na moment zawahałam się gdy chciał wrócić to nigdy nie potrafiłam zapomnieć dlaczego nie jesteśmy razem. Nie wróciłam. Aktualnie nie utrzymujemy kontaktu aczkolwiek życzenia świąteczne były.

Pojawił sie ktoś inny w moim życiu... ktoś dzięki komu zaczęłam na nowo się uśmiechać... ładnie mówił, czułam się wyjątkowo przy nim... zabiegał o mnie... nigdy nie dzwoniłam pierwsza... gdy zaczęło mi zależeć to choć o tym nie mówiłam on to chyba widział w moich oczach... zniknął, zamilkł... skasowałam nr, żeby mnie nie korciło... nie złożył życzeń na święta... a mówił, że zadzwoni w okolicy świąt... wczoraj zobaczyłam go jak słodko się tuli do kogoś innego. Ałł. Obyło się bez łez...

dużo zdrówka dziewczyny i znalezienia Pana Idealnego
poprostu jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-26, 15:49   #2181
sheneedslove
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 680
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez Phoce Pokaż wiadomość
Hah, nie wierzę w to co czytam Do Ciebie naprawdę nic nie dociera. Przykro mi, ale nie będę Ci już setny raz nic tłumaczyć
Ja też nie mogłam uwierzyć. Mandy ma nas w głębokim poważaniu, więc szkoda się produkować.
sheneedslove jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-26, 15:53   #2182
Phoce
Flawless
 
Avatar Phoce
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 7 873
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

mi
Cytat:
Napisane przez poprostu Pokaż wiadomość
Hej podczytuję Was trochę i postanowiłam dołączyć jeśli można

Aktualnie jestem sama prawie 9 miesięcy i nie zanosi się na to żebym związała się z kimś

mam za sobą kilka związków jednak jakoś naturalnie się rozchodziliśmy ale były to też dość krótkie związki kilku miesięczne, jeden roczny i "za małolata"

później poznałam P. byliśmy cholernie w sobie zakochani, świat nie istniał. Po 2,5 roku zaczęło się psuć (dużo pracy, studia zaoczne, jego mecze) Przyjechał z pracy podgrzałam mu zupę ( nie mieszkaliśmy razem ) zjadł, znalazł powód do kłótni wykrzyczał, że mnie już nie chce i wyszedł. W ciągu kilku dni związał się z inną, która pojawiała się w naszym życiu nie raz ale ufałam mu, mówił, że to koleżanka. Przeżyłam to strasznie, myślałam o najgorszym, nie jadłam, płakałam, zwalniałam się z pracy pod różnymi pretekstami. Szczęście w nieszczęściu zrobił to wiosną więc przyjaciółka zaczęła mnie wyciągać na rower, wycieczki itp zbierałam się do kupy ze 2 miesiące.

Największy błąd? szukanie kontaktu po rozstaniu, wypisywanie smsów, płakanie w słuchawkę a wręcz proszenie się o kontakt, rozmowe. Tylko o czym tu rozmawiać? gdy ktoś nas nie chce nie potrafimy zrozumieć, że wymuszaniem nie sprawimy, żeby nas chciał. NIGDY. Było ciężko. Wyrzuciłam kilka pamiątek po nim. Kubek ze zdjęciem z napisem na zawsze razem, breloczek gdzie on ma drugą połówkę serca... Zdjęcia zostawiłam. Szukałam kontaktu z ludźmi, jak najczęściej. Piłam sporo alkoholu i robiłam rzeczy których nie robiłam wcześniej. Zjazd na linie, zobaczyłam miejsca w które mu się nigdy nie chciało ze mną jechać...Brakowało mi go ale z czasem było coraz lżej.

Az pewnego dnia poczułam, że potrafię sama oddychać, że nie zapomnę tego nigdy ale trzeba żyć dalej. Wtedy On sobie o mnie przypomniał oni rozstali się dość szybko nie wiem czy miesiąc byli parą i chociaż na moment zawahałam się gdy chciał wrócić to nigdy nie potrafiłam zapomnieć dlaczego nie jesteśmy razem. Nie wróciłam. Aktualnie nie utrzymujemy kontaktu aczkolwiek życzenia świąteczne były.

Pojawił sie ktoś inny w moim życiu... ktoś dzięki komu zaczęłam na nowo się uśmiechać... ładnie mówił, czułam się wyjątkowo przy nim... zabiegał o mnie... nigdy nie dzwoniłam pierwsza... gdy zaczęło mi zależeć to choć o tym nie mówiłam on to chyba widział w moich oczach... zniknął, zamilkł... skasowałam nr, żeby mnie nie korciło... nie złożył życzeń na święta... a mówił, że zadzwoni w okolicy świąt... wczoraj zobaczyłam go jak słodko się tuli do kogoś innego. Ałł. Obyło się bez łez...

dużo zdrówka dziewczyny i znalezienia Pana Idealnego
Jakkolwiek głupio to zabrzmi, przyjemnie się czyta takie posty Przykro mi, że musiałaś natrafić na tego typu ekh....'mężczyzn', ale chyba każda musi, żeby stać się tak silną kobietą jak Ty
Wiele dziewczyn nie podejmuje tej walki -walki o siebie, bo przecież łatwiej jest się załamać, ryczeć, błagać o powrót, a nie każdy jest w stanie postarać się o szacunek do samej siebie, o miłość do samej siebie i o własne szczęście, a szkoda.
__________________
"We need to know, as women, we're important.
I think the breakdown is when a woman doesn't know
what she is and she settle for less.
Check out your worth because you're worth more than that."
Phoce jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-26, 15:56   #2183
sheneedslove
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 680
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez oh Mandy Pokaż wiadomość
Więc chyba mam już sprawę jasną.
I sprawy nie masz jasnej !!
I tak do Ciebie jeszcze napisze i Ty też mu odpiszesz.
Zaraz powiesz, że macie nieuregulowaną sprawę mieszkaniową.
Ale Ty NIE UMIESZ się z nim kontaktować wyłącznie w tej sprawie, bo zaraz poruszasz temat waszego patologicznego związku.
Przecież TY NIE CHCESZ rozwiązać sprawy mieszkaniowej z nim, bo Ciebie cieszy świadomość, że jeszcze będzie miał okazję potraktować Cię jak psa, bo kontakt będzie, chociażby w sprawie tego mieszkania.

Nie dziwię, że elve nerwy puściły, bo co innego podnosić na duchu osobę, która da sobie pomóc, a co innego jak ktoś się stara, radzi, czyta, w myślach przejmuje się daną osobą, a na koniec wychodzi na durnia.
sheneedslove jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-26, 15:58   #2184
ofaku
Raczkowanie
 
Avatar ofaku
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: jaskinia.
Wiadomości: 138
GG do ofaku
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez poprostu Pokaż wiadomość
Po 2,5 roku zaczęło się psuć

ja tez bylam 2,5 roku. w ogole jak tak czytam ten watek to baaardzo wiele dziewczyn rozstaje sie z facetem wasnie po 2-2.5 roku, smutne
__________________
Everything is okay in the end. If it's not okay, then it's not the end


słodycze? MÓJ WRÓG!

Edytowane przez ofaku
Czas edycji: 2011-12-26 o 16:00
ofaku jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-26, 16:00   #2185
poprostu
Zakorzenienie
 
Avatar poprostu
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 4 098
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez Phoce Pokaż wiadomość
mi
Jakkolwiek głupio to zabrzmi, przyjemnie się czyta takie posty Przykro mi, że musiałaś natrafić na tego typu ekh....'mężczyzn', ale chyba każda musi, żeby stać się tak silną kobietą jak Ty
Wiele dziewczyn nie podejmuje tej walki -walki o siebie, bo przecież łatwiej jest się załamać, ryczeć, błagać o powrót, a nie każdy jest w stanie postarać się o szacunek do samej siebie, o miłość do samej siebie i o własne szczęście, a szkoda.
Dziękuję napisałam to bo widzę, że niektóre dziewczyny bardzo cierpią... dziewczyny BĘDZIECIE ŻYĆ! tylko trzeba trochę czasu... ja cierpiałam dopóki nie odcięłam zupełnie kontaktu. Też się poniżałam pisząc mu: "nie umiem bez Ciebie żyć" itp a jakoś umiem ale żeby żałoba minęła szybciej trzeba przestać utrzymywać kontakt... później powolutku można wracać do rzeczywistości

pamietam jak mówiłam: a mieliśmy sie zaręczać
teraz żałuję, że się nie zaręczyliśmy bo bym opchnęła pierścionek
poprostu jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-26, 16:01   #2186
sheneedslove
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 680
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez poprostu Pokaż wiadomość
Hej podczytuję Was trochę i postanowiłam dołączyć jeśli można

Aktualnie jestem sama prawie 9 miesięcy i nie zanosi się na to żebym związała się z kimś

mam za sobą kilka związków jednak jakoś naturalnie się rozchodziliśmy ale były to też dość krótkie związki kilku miesięczne, jeden roczny i "za małolata"

później poznałam P. byliśmy cholernie w sobie zakochani, świat nie istniał. Po 2,5 roku zaczęło się psuć (dużo pracy, studia zaoczne, jego mecze) Przyjechał z pracy podgrzałam mu zupę ( nie mieszkaliśmy razem ) zjadł, znalazł powód do kłótni wykrzyczał, że mnie już nie chce i wyszedł. W ciągu kilku dni związał się z inną, która pojawiała się w naszym życiu nie raz ale ufałam mu, mówił, że to koleżanka. Przeżyłam to strasznie, myślałam o najgorszym, nie jadłam, płakałam, zwalniałam się z pracy pod różnymi pretekstami. Szczęście w nieszczęściu zrobił to wiosną więc przyjaciółka zaczęła mnie wyciągać na rower, wycieczki itp zbierałam się do kupy ze 2 miesiące.

Największy błąd? szukanie kontaktu po rozstaniu, wypisywanie smsów, płakanie w słuchawkę a wręcz proszenie się o kontakt, rozmowe. Tylko o czym tu rozmawiać? gdy ktoś nas nie chce nie potrafimy zrozumieć, że wymuszaniem nie sprawimy, żeby nas chciał. NIGDY. Było ciężko. Wyrzuciłam kilka pamiątek po nim. Kubek ze zdjęciem z napisem na zawsze razem, breloczek gdzie on ma drugą połówkę serca... Zdjęcia zostawiłam. Szukałam kontaktu z ludźmi, jak najczęściej. Piłam sporo alkoholu i robiłam rzeczy których nie robiłam wcześniej. Zjazd na linie, zobaczyłam miejsca w które mu się nigdy nie chciało ze mną jechać...Brakowało mi go ale z czasem było coraz lżej.

Az pewnego dnia poczułam, że potrafię sama oddychać, że nie zapomnę tego nigdy ale trzeba żyć dalej. Wtedy On sobie o mnie przypomniał oni rozstali się dość szybko nie wiem czy miesiąc byli parą i chociaż na moment zawahałam się gdy chciał wrócić to nigdy nie potrafiłam zapomnieć dlaczego nie jesteśmy razem. Nie wróciłam. Aktualnie nie utrzymujemy kontaktu aczkolwiek życzenia świąteczne były.

Pojawił sie ktoś inny w moim życiu... ktoś dzięki komu zaczęłam na nowo się uśmiechać... ładnie mówił, czułam się wyjątkowo przy nim... zabiegał o mnie... nigdy nie dzwoniłam pierwsza... gdy zaczęło mi zależeć to choć o tym nie mówiłam on to chyba widział w moich oczach... zniknął, zamilkł... skasowałam nr, żeby mnie nie korciło... nie złożył życzeń na święta... a mówił, że zadzwoni w okolicy świąt... wczoraj zobaczyłam go jak słodko się tuli do kogoś innego. Ałł. Obyło się bez łez...

dużo zdrówka dziewczyny i znalezienia Pana Idealnego
Kochana, dziękuje Ci za ten post.
Ja się teraz nie dziwię, że mnie mój były nie szanował, jeśli ja sama siebie nie szanowałam, to czemu on miałby to robić?
Wiem, że jeszcze go spotkam, mamy zbyt wiele wspólnych spraw by tak po prostu zniknął z planety dla mnie. Ale wtedy musze być silna, tak jak Ty. I tego z całego serca życzę na nowy rok, sobie i innym wizażankom.
sheneedslove jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-26, 16:11   #2187
poprostu
Zakorzenienie
 
Avatar poprostu
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 4 098
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez sheneedslove Pokaż wiadomość
Kochana, dziękuje Ci za ten post.
Ja się teraz nie dziwię, że mnie mój były nie szanował, jeśli ja sama siebie nie szanowałam, to czemu on miałby to robić?
Wiem, że jeszcze go spotkam, mamy zbyt wiele wspólnych spraw by tak po prostu zniknął z planety dla mnie. Ale wtedy musze być silna, tak jak Ty. I tego z całego serca życzę na nowy rok, sobie i innym wizażankom.
Dokładnie
Staraj sie go unikać... my też mamy wspólnych znajomych... którzy nie wiem czemu do tej pory mówią do mnie a co u P? na to ja a czemu go o to nie spytasz?
My nawet po rozstaniu byliśmy na tych samych wakacjach przez znajomych próbował we mnie wzbudzać zazdrość komentując laski na plaży na to ja mówiłam np no ta to ma pupe za☠☠☠istą, albo fajną ma figurę faktycznie. Nie obyło się też bez kłótni. wypad średnio przyjemny, nie polecam. Aktualnie nie przebywamy już w tych samych miejscach a jak się zdarzy to jestem do rany przyłóż! uśmiechnięta, miła sympatyczna z miną: patrz co straciłeś.


myślę, że z perspektywy czasu to ja wygrałam bo on żałuje i nawet przyznał się do tego
poprostu jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-26, 16:39   #2188
sheneedslove
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 680
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez poprostu Pokaż wiadomość
Dokładnie
Staraj sie go unikać... my też mamy wspólnych znajomych... którzy nie wiem czemu do tej pory mówią do mnie a co u P? na to ja a czemu go o to nie spytasz?
My nawet po rozstaniu byliśmy na tych samych wakacjach przez znajomych próbował we mnie wzbudzać zazdrość komentując laski na plaży na to ja mówiłam np no ta to ma pupe za☠☠☠istą, albo fajną ma figurę faktycznie. Nie obyło się też bez kłótni. wypad średnio przyjemny, nie polecam. Aktualnie nie przebywamy już w tych samych miejscach a jak się zdarzy to jestem do rany przyłóż! uśmiechnięta, miła sympatyczna z miną: patrz co straciłeś.


myślę, że z perspektywy czasu to ja wygrałam bo on żałuje i nawet przyznał się do tego
wiem, wiem... trzeba zachować zimną krew.
ale te święta to okropny czas.
mówił, że nienawidzi tej dziewczyny, że nigdy do siebie nie wrócą. a cały czas byli razem, przez rok byłyśmy we dwie. ona wygrała w końcu.
i to z NIĄ spędza te święta, sylwestra, walentynki też.
Ja NIGDY nie spędziłam walentynek z kimś, sylwestra z kimś.
zawsze sama. myślałam, że tym razem będzie inaczej.
może gdybym miała łatwiejsze studia i mi szło jakoś super... to może to by mnie napędzało do życia, że sobie radze z CZYMKOLWIEK.
aa teraz to z niczym sobie nie radzę, żyje z dnia na dzień z nadzieją, że w końcu mnie jakiś tramwaj pierd*lnie.
nie pokazuje mu swojej słabości, ale co z tego, jak w środku jestem rozsypana. wcześniej cierpiałam przez innego eksa, potraktował mnie koszmarnie. teraz jakas laska to samo zrobiła z nim. dlatego wierzę, że mojego eksa kiedyś też ktoś kopnie w dupę. wiem, to okropne. ale nie życze mu dobrze. Nie musze byc Jezusem, żeby wybaczac zawsze.
sheneedslove jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-26, 16:54   #2189
poprostu
Zakorzenienie
 
Avatar poprostu
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 4 098
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Targają Tobą emocje dlatego tak mówisz to zupełnie normalne, zrozumiałe. Na pewno nie życzysz mu źle tylko teraz tak myślisz. Niestety życie jest bardziej pod górkę... a na którym roku jesteś?
Ja bardzo często czuję się samotna... znajomi mają swoich partnerów itd
chociaż sporo tez ludzi czuje się samotnych w zwiazku...

czemu pozwoliłaś sobie na bycie tą drugą? w pewnej relacji przez chwile też byłam w tej sytuacji aż w końcu powiedziałam sobie stop. Nie chcę cieszyć się okruchami czyjegoś życia, ochłapami.
poprostu jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-26, 17:07   #2190
sheneedslove
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 680
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez poprostu Pokaż wiadomość
Targają Tobą emocje dlatego tak mówisz to zupełnie normalne, zrozumiałe. Na pewno nie życzysz mu źle tylko teraz tak myślisz. Niestety życie jest bardziej pod górkę... a na którym roku jesteś?
Ja bardzo często czuję się samotna... znajomi mają swoich partnerów itd
chociaż sporo tez ludzi czuje się samotnych w zwiazku...

czemu pozwoliłaś sobie na bycie tą drugą? w pewnej relacji przez chwile też byłam w tej sytuacji aż w końcu powiedziałam sobie stop. Nie chcę cieszyć się okruchami czyjegoś życia, ochłapami.
właśnie, że życze mu źle. tzn nie tego, żeby mu coś się stało, tylko żeby ta jego piękna go tak zrobiła w bambuko, jak on ją przez kilka lat ( i mnie) i żeby został zupełnie sam. tego mu życzę właśnie. A emocje targają mną od dawna, tylko staram się je wyciszać. staram się nie analizować i nawet dobrze mi to wychodzi ostatnio. wyżywam się tutaj na forum, zamiast do niego. tak jest lepiej...
nie wiedziałam, że byłam tą drugą. w jego mniemaniu ja byłam JEDYNĄ. wierzyłam w to po prostu. ta dziewczyna cały czas gdzieś była obecna, ale on miał na wszystko gotową odpowiedź. nawet jej współczułam, bo myslałam, że jest chora i leczy się w zakładzie. a to wszystko była ładna bajeczka, żebym wierzyła. musiałam zobaczyć na własne oczy... wtedy już nie mógł mnie okłamać. tez się czuję samotna mimo wspaniałych przyjaciół
a wiesz, co jest najgorsze? że po tym wszystkim on nie ma żadnego poczucia, że zrobił źle. według niego zachował się spoko. i jeszczee mi mówił w ostatniej rozmowie, że to JEMU jest przykro, że uważam, że mnie oszukał.
dlatego jak czytam te historie na wizażu too czuje taką wewnętrzna ulgę, wiesz? Że ja już NIE MUSZĘ patrzec na telefon, że nie czekam, że się nie wkurzam, bo mnie wystawił poraz setny w tym tygodniu. To jest już za mną !!
GORZEJ JUŻ NIE BĘDZIE
sheneedslove jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 10:08.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.