|
|
#2281 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 2 492
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Część z was gada tak jakby rozstanie to było takie nic. Dziewczyna go kocha, dlatego jest jej ciężko odejść. Chyba to logiczne.
Edytowane przez magda170325 Czas edycji: 2011-12-26 o 23:06 |
|
|
|
#2282 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 532
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Cześć Wam!
Na wstępie chciałam przeprosić, że nawet nie złożyłam Wam życzeń, ale jakoś nie było kiedy... Co u mnie? Wróciłam dziś ze swiąt od mojej rodziny (miejscowość, z której pochodzi eks). Było strasznie. Pierwszy raz od 5 miesięcy (od porzucenia) tam pojechałam. "Do" - płakałam, nie mogłanm patrzeć jak mijałam miejsce gdzie skręcało się do niego do domu. Potem spotkanie z przyjaciółkami - ryczałam jak bóbr - one, że nie wart, ile razy musiałam świecić za niego oczami, że pewnie nadal jara zielone, a jego szmata to szmata, że sobie poradzę, bo jestem silna, mieszkam sama itd.... Wigilia - podły nastrój, nie miałam ochoty na to wszystko - dostałam smsa od jego brata z życzeniami, "szczerze życzę... bla bla bla" - odpisałam "dziękuje, wzajemnie". Do jego mamy napisałam, odpisała mi bardzo ładnie, ale chyba wysyłane to było do wielu... On nie napisał... Płakałam w nocy... I dzień Świąt - dół dalej, wieczorem mnie podkusiło żeby wleźć do niego na profil (nie mam go w znajomych, bo mnie nie zaprosił jak znów założył konto), a tam zdjęcie z jakiejś restauracji podpisane "romantycznie" - na zdjęciu on ze swoją szmatą, podpisy znajomych (część znam, część nie), że "ładna parka", "wszytskiego najlepszego" - to do niej, chyba miała urodziny. Ja w płacz, mną się nigdy tak nie chwalił (byliśmy razem 7 lat prawie), bo wcześniej uważał, że fb to zło i zlikwidował konto... Ja w płacz... Rodzina mnie pociesza, że nie wart jednej mojej łzy, że się nie umiał zachować, że dupek... Poprosiłam moją kuzynkę żeby pokazała mojej mamie i cioci jak wygląda ta szmata (ona ma go w znajomych), ja nie patrzyłam, widziałam z oddali zarysy postaci na zdjęciach... Słyszałam jak komentowały, że "że na tym pijany z nią", "na tym też", "wygląda jak kur..szon", "jej komentarz na poziomie zerowym" itd. Ja płaczę, że kocham itd., moja mama, ciocia i kuzynka, że głupia jestem, że nie ma za kim, że będzie dobrze, a on zgłupiał... Nie mogłam spać, do 4 rano czytałam książke, śnił mi się pierwszy raz od dawna... II dzień Świąt - dół dalej, moje teksty na głos, że "powinien wyp...alać z mojego miasta razem z tą swoją szmatą", "niech ktoś zrobi tak żeby wrócił", "niech będzie nieszczęśliwy" itp. Powrót do domu, płacz co chwila, moja starsza po raz kolejny mówi, że ile można płakać przez dupka... I tak dotarłam do domu... Nie chce mi się nic... Wstawiłam pranie, ale jeszcze go nie powiesiłam, nie rozpakowałam walizki, poszłam do sklepu i kupiłam wino (zaznaczam, piłam przez całe święta - w Wigilię nawet przy robieniu sałatek - ogólnie pije od zeszłego wtorku codziennie - różne ilości, ale jednak)... Niech mi ktoś wytłumaczy - jak mogę kochać kogoś kto jest z kimś innym, kocha kogoś innego, do mnie się nie odzywa, powiedział wiele zdań (po rozstaniu już), która wciąż bolą... Ja nie mogę sie pozbierać po 5 miesiącach, znów płaczę, kocham go i chce żeby wrócił chociaż to niemożliwe, z resztą sama nei wiem jakby to miało być. Był to mój pierwszy poważny facet, z którym spęcdziłam całą swoją dorosłość jak do tej pory (mam 27 lat dla niewtajemniczonych - zaraz 28), kochałam jak głupia, ale wiem, że pod koniec związku parę rzeczy zawaliłam (w trakcie też) i nie umiem sobie tego wybaczyć. Ja nie wiem jak mam dalej żyć... Próbowałam wszystkiego: spotkania ze znajomymi (po 2 miechach totalnego odcięcia się od wszystkiego), wyprowadzka od rodziców i zamieszkanie samemu (nie mogłam mieszkać w mieszkaniu wynajmowanym z eksem, bo mnie stać nie było - to było nasze kolejne mieszkanie, mieszkaliśmy razem jakies 4-5 lat w sumie), poznawanie nowych znajomych, umawianie się z innymi facetami (z jednym wylądowałam w łóżku po 2 spotkaniach), picie, imprezowanie... NIC mi nie pomaga... Tęsknie za nim i chce go z powrotem... 29.12 byłaby nasza 7 rocznica... Przepraszam dziewczyny.... |
|
|
|
#2283 | ||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 152
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Cytat:
---------- Dopisano o 23:08 ---------- Poprzedni post napisano o 23:08 ---------- Cytat:
---------- Dopisano o 23:13 ---------- Poprzedni post napisano o 23:08 ---------- Oh inez widzę, że moja historia to pikuś w porównaniu do Twojej. I właśnie ja boję się takiego zachowania z mojej strony jeżeli z nim zerwę. Że nie dam sobie z tym rady. Dlaczego faceci potrafią tak namieszać w głowie? ;( |
||
|
|
|
#2284 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 1 672
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
A mi było lekko? Skoro jest z kimś źle i druga osoba po kilku rozmowach sie nie zmienia to po co być z kimś takim? Tylko po to żeby "być"?
__________________
Synek: 28.08.2015 ! |
|
|
|
#2285 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 2 492
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
inez3 - jak ja Ci strasznie współczuję, że trafiłaś na takiego dupka
rozumiem Cię jak cierpisz, po prostu nie możesz zrozumieć, że to się stało.. To takie przykre, że angażujemy się, kochamy, chcemy wspólnej przyszłości a tu nagle rozstanie..Kochasz go i tyle. Gdzieś niedawno przeczytałam, ze miłość jest w mózgu. Więc co, żeby przestać kochać, trzeba przestać myśleć, że się kocha? |
|
|
|
#2286 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 1 672
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Cytat:
__________________
Synek: 28.08.2015 ! |
|
|
|
|
#2287 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 680
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Cytat:
![]() ![]() myślałaś o terapii? myślę, że to już jest tak daleko posunięte, że sama się nie wygrzebiesz
|
|
|
|
|
#2288 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 152
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
|
|
|
|
#2289 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 532
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Ja nie wiem co trzeba zrobić, brak mi pomysłów... Idę w czwartek do psychologa, którego trochę obwiniam też (wcześniej chodziłam do psychologa w związku z czymś innym, o moim związku tez rozmawiałyśmy - mówiła, ze robię dobrze)...
Czuje się beznadziejnie, stara baba, a zachowuje się jak jakaś gówniara... |
|
|
|
#2290 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 152
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
|
|
|
|
#2291 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 535
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Inez tak strasznie mnie boli jak czytam co czujesz. Tak bardzo ci współczuję, może powinnaś jednak sięgnąć po antydepresanty, a przede wszystkim ograniczyć alkohol. Jesteś wspaniałą osobą, musisz sobie poradzić, daj sobie czas, po tylu latach pięć miesięcy to chwilka. Poradź się specjalisty.
|
|
|
|
#2292 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 627
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Cytat:
Ile on ma w ogóle lat 15?
__________________
Roguc mym Bogiem, Coma nałogiem, muzyka postawą, koncerty zabawą narCOMAnka http://www.youtube.com/watch?v=mf97F-SpBQU Życie motocyklisty nie liczy się w latach tylko w kilometrach |
|
|
|
|
#2293 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 1 672
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
To ja tez moze powinnam poczekać aż sie zmieni żeby pozniej nie żałowac?
__________________
Synek: 28.08.2015 ! |
|
|
|
#2294 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 532
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Cytat:
Dla tych co nie wiedzą - jego nowa jest laską, która pomagała mu znaleźć mieszkanie jak się wyprowadzał... Dowiedziałam się o tym z jego skrzynki mailowej (nigdy go nie sprawdzałam, ale po rozstaniu się zalogowałam, bo miał na moim kompie zapisane login i haslo). Mówił, że to jego koleżanka, "ty też masz kolegów, prawda?" Po kolejnym miesiącu z portalu spolecznościowego dowiedziałam się, że z nią jest - komentarze jej: koooooooooooochanie juz za (ileśtam) godzin się widzimy. Potem dowiedziałam się, że z nią zamieszkał, a ostatnio zdjęcia z parapetówki u nich w nowym mieszkanku... Przyjaciółka, która mi bardzo pomagała na początku stwierdziła, że ona z nim kontakt chce mieć, bo to jej znajomy, ale ja jestem przyjaciółką, chodziła z nim na basen - nie wiem czy nadal to robi - urwałam z nią kontakt... I tak to wygląda w dużym skrócie... |
|
|
|
|
#2295 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 2 885
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Cytat:
![]() A zamierzasz szukać? Musimy ustalić jakieś porządne postanowienia noworoczne! |
|
|
|
|
#2296 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 532
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Cytat:
|
|
|
|
|
#2297 |
|
Flawless
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 7 873
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Inez - jakkolwiek to banalnie zabrzmi, Ty po prostu potrzebujesz więcej czasu. 7 lat to bardzo długo. Trudno, żebyś po 5 miesiącach czuła się genialnie i wyleczyła się z niego kompletnie. Bądź cierpliwa, a będzie Ci dane Pyśku
__________________
"We need to know, as women, we're important.
I think the breakdown is when a woman doesn't know what she is and she settle for less. Check out your worth because you're worth more than that." |
|
|
|
#2298 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 532
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Cytat:
, ale dzięki za te słowa...Ogólnie, pisanie tu bardzo pomaga. Mimo, że ja mam z kim o tym porozmawiać, aż do znudzenia ludzie wysłuchują mojej historii, to jednak to forum pomaga, bardzo. |
|
|
|
|
#2299 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 2 885
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Cytat:
Może jestem przewrażliwiona,ale od razu mi się zapaliła czerwona lampka, jak napisałaś o alkoholu. To nie jest sposób na pokonywanie smutku, a może doprowadzić do jeszcze gorszej sytuacji. Wiem, co mówię. Jeśli chodzi o rozstanie to hmm wiesz, jeśli go kochasz i spędziłaś z nim tyle lat to naturalne jest,że cierpisz. Jednak to minie. Wiem,że to tak łatwo mówić. Sama się denerwuję, jak bliscy mówią mi na moje problemy "To minie, czas pomaga, po burzy wychodzi słońce" itp itd., ale z racjonalnego punktu widzenia - mają racje. Po każdej nocy przychodzi dzień, więc i Tobie się ułoży. Każdej z nas dziewczyny się ułoży. Musimy w to wierzyć. Ja powoli tracę nadzieję, bo sama mam jeszcze inne, ciężkie problemy, i aż się dziwie,że to piszę, ale musimy wierzyć. Taka prawda. Osobiście jestem teraz w okropnej sytuacji życiowej i mam już wszystkiego dość. ![]() Inez, jeśli to cierpienie utrudnia lub uniemożliwia Ci normalne funkcjonowanie to może rzeczywiście zgłoś się do psychologa lub do psychiatry. Trzymam za Ciebie kciuki I pamiętaj,że na wizażu zawsze możesz się wygadać - tu znajdziesz wsparcie. Edytowane przez Ula_87 Czas edycji: 2011-12-26 o 23:33 |
|
|
|
|
#2300 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 535
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Cytat:
Tak bardzo chciałabym Ci pomóc i nie mam pojęcia jak. Może powinnaś zainwestować z zwierzaka, to wypełniłoby Ci trochę czasu. Od kiedy ex mnie zostawił wariuję na widok każdego psa, bo chcę na niego przelać swoją miłość Skoro dużo pracujesz, to kot byłby dla Ciebie odpowiedni, zastanów się... Do tego koty naprawdę pomagają, głaskanie uspokaja, dorosłe są ciche i spokojne, mój przytula się, kiedy jest mi źle. Ta rada wydaje mi się trochę idiotyczna, ale warto spróbować czegokolwiek.
|
|
|
|
|
#2301 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 627
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Inez - a wydawałaś się być taka silna a Ciebie też dopadło
![]() Tak jak mówi Phoce, daj sobie czas, bo tylko o tutaj może pomóc. Powodzenia Ci życzę z całego serca
__________________
Roguc mym Bogiem, Coma nałogiem, muzyka postawą, koncerty zabawą narCOMAnka http://www.youtube.com/watch?v=mf97F-SpBQU Życie motocyklisty nie liczy się w latach tylko w kilometrach |
|
|
|
#2302 | |
|
Flawless
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 7 873
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Cytat:
Cudna z Ciebie osoba, nie zasłużyłaś na takie potraktowanie.
__________________
"We need to know, as women, we're important.
I think the breakdown is when a woman doesn't know what she is and she settle for less. Check out your worth because you're worth more than that." |
|
|
|
|
#2303 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 2 492
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Tort - ja mam w domu dwa yorki i one mi strasznie poprawiają humor. jak tylko jest mi źle to idę sobie z nimi pogadać
Zwierzęta mają coś w sobie, że poprawiają samopoczucie, takie ciepło od nich bije.. |
|
|
|
#2304 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 2 885
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Eh, mi chyba też by się przydała praca, by czymś się zająć.
Tylko nie wiem,czy będę w stanie pracować - ostatnio jak próbowałam to niezbyt mi to wychodziło. Pomyśleć, że jakiś czas temu wszystko wyglądało inaczej. A teraz mam wrażenie,że im dłużej żyję tym jest gorzej
|
|
|
|
#2305 | |
|
jesterhead
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: Rohan
Wiadomości: 3 672
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Cytat:
inez3 przykro mi jak czytam co przeżywasz. A może powinnaś przestać oglądać te zdjęcia, czytać komentarze itd? Bo to Cię tylko coraz bardziej dołuje i nakręca do myślenia i przeżywania wszystkiego na nowo.
__________________
Oszukujemy siebie tak często, że gdyby nam za to płacili, moglibyśmy się spokojnie utrzymać. S. King To błogosławieństwo, że nie słychać myśli.
|
|
|
|
|
#2306 | |||||
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 532
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Cytat:
Psa mam, mieszka z rodzicami, ale mi nawet uczucia do zwierząt przeszły... Moja sunia kochała i słuchała jego jak nikogo innego... Cytat:
Cytat:
Dziękuje ![]() Cytat:
Też mam inne problemy. Po rozstaniub zrobiłam jedno wielkie głupstwo. Teraz muszę spłacać rodzicom pożyczkę w związku z tym... Mam za mało kasy, już kiedyś pisałam ile mi zostanie po opłaceniu wszystkich rachunków na styczeń (już dostałam pensję). Mam do spłacenia kredyt (wzięłam żeby uratowac finanse - nie duży, ale jednak), spłacam karte kredytową no i jeszcze dług u rodziców.... Tez mam dość a do tego jeszcze on i jego wywłoka... ---------- Dopisano o 23:53 ---------- Poprzedni post napisano o 23:48 ---------- Cytat:
Ja chyba czekam aż zobaczę, że już nie są razem. Przeżyłabym chyba każdą inną, ale nie ją... |
|||||
|
|
|
#2307 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 2 885
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Cytat:
Nie pij już więcej ![]() Eh, co do kredytów to też mam
|
|
|
|
|
#2308 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 2 492
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Cytat:
|
|
|
|
|
#2309 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 2 885
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Cytat:
Ale bezczynne siedzenie w domu też nie sprzyja.. dobrze,że chociaż jest wizaż. Inez - zgadzam się z BeforeIForget - nie powinnaś oglądać tych zdjęć i komentarzy, przez to będziesz jeszcze bardziej się zadręczać. Z drugiej strony - wiem, znów - łatwo mówić...
|
|
|
|
|
#2310 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 532
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Cytat:
Kasa, oprócz emocji związanych z eksem, jest aktualnie moim największym problemem... Nie umiem się w tym temacie ogarnąć zupełnie, ale wiem, że w styczniu musze zacisnąć pasa, bo już dłużej nie dam tak rady... ---------- Dopisano o 00:22 ---------- Poprzedni post napisano o 00:18 ---------- Pewnie masz rację, tylko ona się pojawiła przynajmniej na końcu naszego związku. Powiedział mi, że znali się wcześniej, chodzili razem na papierosa w miejscu gdzie kiedyś pracowali. Potem się dowiedziałam, że tak, znali się wcześniej, ale ona znalazła go na sympatii czyli założył konto jak jeszcze ze mną był skoro to ją poprosił o pomoc w znalezieniu mieszkania... Po 3 tygodniach zaproponowała mu wspólny wyjazd do grecji (nie poleciał), po 2-3 miechach (czy jakos tak) z nią zamieszkał... Nigdy wcześniej o niej nie słyszałam... Może być brzydka, głupia itd., ale to ona wygrała, bo z nim jest... Teraz czekam tylko na info kiedy się z nią zaręczy... Edytowane przez inez3 Czas edycji: 2011-12-27 o 00:27 |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 07:55.





rozumiem Cię jak cierpisz, po prostu nie możesz zrozumieć, że to się stało.. To takie przykre, że angażujemy się, kochamy, chcemy wspólnej przyszłości a tu nagle rozstanie..





, ale dzięki za te słowa...


