Jednym już figurki wracają, inne jeszcze z brzuszkami biegają. Mamusie I-II 2012. - Strona 37 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-01-21, 19:08   #1081
Lucy1111
Zakorzenienie
 
Avatar Lucy1111
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Bdg
Wiadomości: 6 271
Dot.: Jednym już figurki wracają, inne jeszcze z brzuszkami biegają. Mamusie I-II 201

Cytat:
Napisane przez ania_1988 Pokaż wiadomość
Gratulacje nowym mamom ojej jak czytam że kolejna lutowa mama rozpakowana to uświadamiam sobie że mogę nie chodzić z brzuszkiem jeszcze ponad miesiąc tylko krócej chociaz termin mam jako prawie ostatnia
ja tam wolę się zdziwić jak rozczarować, więc nie nastawiam się na wcześniejszy poród... Będę się tylko wkurzać, jak coś się opóźni :/
Cytat:
Napisane przez klaurencja Pokaż wiadomość
Polozylam malego na brzuszek na chwile, patrze a tam glowka w gorze i usmiech od ucha do ucha cudny widok , chociaz usmieszekm pewnie nieswiadomy.
to musi być widok
Cytat:
Napisane przez faellivrin Pokaż wiadomość
Ale najważniejsza wiadomość, to że mnie nie było na forum, bo byłam w szpitalu, a dziś Was witam ze śpiącym obok Tymoteuszkiem, który urodził się 17.01. przez cesarskie cięcie Urodził się z wagą 3000 kg i 53 cm, więc jest maluszkiem i wszystkie ubranka 56 są dużo za duże
aaaaaa, no to gratulacje!!
Lucy1111 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-21, 19:09   #1082
czubasek20
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 5 328
Dot.: Jednym już figurki wracają, inne jeszcze z brzuszkami biegają. Mamusie I-II 201

faellivrin Gratulacje

Kolejna lutowa mamusia rozpakowana
Z Twojego opisu cesarka nie wygląda tak tragicznie.
__________________
H
W
R


Nie ma stópki zbył małej, by nie mogła pozostawić śladu. Z
czubasek20 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-21, 19:14   #1083
Lucy1111
Zakorzenienie
 
Avatar Lucy1111
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Bdg
Wiadomości: 6 271
Dot.: Jednym już figurki wracają, inne jeszcze z brzuszkami biegają. Mamusie I-II 201

Cytat:
Napisane przez czubasek20 Pokaż wiadomość
Z Twojego opisu cesarka nie wygląda tak tragicznie.
ja obejrzałam ten filmik, który chyba snesha wrzuciła
makabrejszon jak dla mnie. nie polecam
Lucy1111 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-21, 19:15   #1084
ania_1988
Raczkowanie
 
Avatar ania_1988
 
Zarejestrowany: 2006-02
Lokalizacja: Białystok
Wiadomości: 299
GG do ania_1988
Dot.: Jednym już figurki wracają, inne jeszcze z brzuszkami biegają. Mamusie I-II 201

ojojoj a ja mimo że się boje porodu sn to chcę bardzo uniknąć cc...

a badania na hiv miałam i z tego co się orientuje to jedno z podstawowych badań na początku ciąży...
__________________
jest 62kg -------> cel 56kg
Hania
ania_1988 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-21, 19:20   #1085
siobhan1
Zadomowienie
 
Avatar siobhan1
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Śląskie
Wiadomości: 1 103
Dot.: Jednym już figurki wracają, inne jeszcze z brzuszkami biegają. Mamusie I-II 201

Cytat:
Napisane przez kropeczka1984 Pokaż wiadomość
Czekam na zdjęcia, bo ciekawa jestem
A ile masz w sumie sztuk i co ile musi się je prać?
Mam już ich dość sporo To naprawdę wciągające. Tłumaczę sobie, że im więcej tym wygodniej
Pranie trzeba robić w zależności od ilości pieluszek, tak co 2 dni średnio, ale każdą pieluszkę po zasiusianiu oczywiście trzeba przebrać i do wiaderka
siobhan1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-21, 19:20   #1086
violette7
Przyczajenie
 
Avatar violette7
 
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 23
Dot.: Jednym już figurki wracają, inne jeszcze z brzuszkami biegają. Mamusie I-II 201

Cytat:
Napisane przez faellivrin Pokaż wiadomość
Nie było mnie tydzień, a tu ilość stron nie do ogarnięcia

Ale najważniejsza wiadomość, to że mnie nie było na forum, bo byłam w szpitalu, a dziś Was witam ze śpiącym obok Tymoteuszkiem, który urodził się 17.01. przez cesarskie cięcie Urodził się z wagą 3000 kg i 53 cm, więc jest maluszkiem i wszystkie ubranka 56 są dużo za duże

Do szpitala poszłam ze wzgledu na moje wahania ciśnienia. Lekarka dała mi skierowanie od piatku zeszłego tygodnia, ale wiedziałam, że może już wrócę z Maluszkiem, więc chcialam zaczekać do soboty, żeby dokończyć jeszcze wszystkie sprawy przed. Jednak w nocy ciśnienie bardzo mi podskoczylo i prawie zemdlałam, a mąż szedł do pracy na noc i bałam się zostać sama w domu. Zawiózł mnie więc do szpitala. Tam oczywiście wzbudziłam ogromne zainteresowanie, dlaczego o 1 w nocy mierzyłam ciśnienie (jakby ciężarne były największymi śpiochami) W szpitalu w 38 tyg. zatrzymali mnie na obserwacji. Po wszelkich gmyrankach badaniowych zaczął odchodzić mi czop śluzowy i miałam skurcze przepowiadające, ale mimo to we wtorek chcieli wypisać mnie do domu. W sobotę mialam wrócic już na cc. Jednak na USG okazało się, że mam dolną granicę wód płodowych i zadecydowano o cesarce. No a później to już z górki - a raczej przypominając sobie pierwsze godziny po zejściu znieczulenia, to pod górkę

Sama cesarka byla, jak dla mnie dość ciekawym przeżyciem, wręcz fajnym. Wiadomo znieczulenie działało, a same zabiegi medyczne i to co robiono z moim ciałem było bardzo zajmujące. Ogromne emocje temu towarzyszły: czy dziecko zdrowe, czy znieczulenie nie wpłynie na moją wadę serca, itp. Nawet po wyjęciu Tymka i stwierdzeniu, że wszystko jest w porządku, bałam się, że może mówią tylko tak żeby mnie nie denerwować Na szczęście okazało się, że wszystko na prawdę jest w porządku, a mój synek otrzymał 10 pkt Apgar. Niestety Tymoteuszka zobaczyłam tylko na chwilkę. Potem leżałam na sali pooperacyjnej aż do zejścia znieczulenia. Gdy poczułam brzuch podano mi leki przeciwbólowe (dostałam niestety morfinę, chyba ze względu na wadę serca i później musiałam odczekać 24 h, żebym mogła karmić] Leżenie tam było okazją do odpoczynku, ale jednocześnie chciałam zobaczyć jak najszybciej synka. Mój mąż widział go więcej niż ja Niestety trafiłam na dzień, że cesarki szły hurtowo (chyba z 9) i wszyscy byli zabiegani, więc zamiast po ok. 3 godz. przeniesli mnie na oddział po godz. 6 I tam znowu przez 24 godz. leżenie całkowicie bez podnoszenia głowy. Na szczęści synek mógł być przy mnie. A tak to przez 24 godz. różne kroplówki, leki przeciwbólowe, obmywanie przez położną itp. Coś znów całkiem dla mnie nowego. No a potem się zaczęło najlepsze:pionizacja, czyli pierwsze wstawanie. Po takim leżeniu i znieczuleniu wiadomo, że krew inaczej krąży. Więc najpierw kilkadziesiat minut z lekko uniesionym oparciem na leżąco, potem szło ono coraz wyżej, aż w głowie przestawało się kręcić. Każdy ruch to ooooggggomny ból, zdjęcie nogi z łóżka wydaje się niemożliwością (doczytajście do końca, bo finał jest pozytywny) ja po spuszczeniu nóg z łóżka dwa razy prawie zemdlałam i musiałam wracać do poprzedniej pozycji. I znów od nowa następował proces ogromnego bólu przy każdym ruchu. Dostałam wtedy w sumie depresji, bo myślałam, że z tego łóżka już nie wstane. Na prawdę wydawało mi się to niemożliwe. Tym bardziej, że dziewczyna, która była ze mną na sali już wstała i powoli dreptała. W końcu udało mi się wstać na nogi. Pozycja na 100-letnią staruszkę i krok posuwisty Na szczęście już nie mialam kręcenia w głowie i mroczków przed oczami. Z każdym krokiem było w sumie coraz lepiej, ale i tak bolało jak 100 pierunów. I tak trzeba dojśc do łazienki, żeby wziąć prysznic. Z powrotem z łazienki było już o wiele lepiej. I tak z każdym krokiem było coraz łatwiej. Następnego dnia pierwsze zejście z łóżka też było nie najprzyjemniejsze i mega bolało. ale podsumowując: każdego kolejnego dnia byłam pod wrażeniem jaka kolosalna jest różnica w moim samopoczuciu. Dziś po 4 dniach już prawie nic mnie nie boli, trochę ciągną szwy i coś zakłuje jak jestem długo w jednej pozycji, albo wykonam jakiś gwałtowny ruch. Ale w sumie czuję sie na prawdę wyśmienicie.

Więc dziewczyny przed cesarką. Bez paniki. Tego bólu faktycznie się nie pamięta po jakimś czasie

Ok to myślę, że zdalam aż nadto wyczerpujący opis cc. , a teraz, bo Tymek jeszcze śpi, może Was trochę ponadrabiam
Gratulacje dla Mamusi i Twojego Skarba
Podziwiam Cię że po cesarce tak świetnie dajesz sobie radę, ja najbardziej boje się właśnie cesarki bądź co bądź to jednak operacja Ale po Twoim opisie porodu troszkę mi ulżyło Najważniejsze że z synkiem wszystko w porządku Jeszcze raz gratuluję
violette7 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-21, 19:22   #1087
czubasek20
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 5 328
Dot.: Jednym już figurki wracają, inne jeszcze z brzuszkami biegają. Mamusie I-II 201

Cytat:
Napisane przez Lucy1111 Pokaż wiadomość
ja obejrzałam ten filmik, który chyba snesha wrzuciła
makabrejszon jak dla mnie. nie polecam
też go oglądałam ale jakoś mnie nie ruszył
ja chcę rodzić sn ale jak trzeba będzie ciąc to niech tną.
__________________
H
W
R


Nie ma stópki zbył małej, by nie mogła pozostawić śladu. Z
czubasek20 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-21, 19:28   #1088
MissZuzia
Zadomowienie
 
Avatar MissZuzia
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: z domciu, czasem z pracy ;)
Wiadomości: 1 590
Dot.: Jednym już figurki wracają, inne jeszcze z brzuszkami biegają. Mamusie I-II 201

Cytat:
Napisane przez magda1804 Pokaż wiadomość
czesc kochane


Zuzia, a wiec tak:
ad.1 witaj w druzynie- ja tez mialam dzis ciezka noc. wczoraj za szybko pochwalilam, bo Lenka co 2godz wstawala i musialam meczyc sie zeby usnela

ad.2 kochana zazwyczaj drugi porod jest latwiejszy i krotszy. u mnie sie sprawdzilo

ad.3 ani razu nie werandowalam. Kiedy mala miala 9dni poszla na pierwszy spacerek.


Agus no to powodzenia
no co do samego porodu to ok ale ja mialam inne akcje towarzyszace i niezbyt milo je wspominam dlatgo nast raz to cc

my dzis werandowalismy i aniolek spal 3.5h i musialm go budzic

GRATULUJE NOWYM MAMUSIOM
__________________
http://s10.suwaczek.com/20100807650116.png

http://suwaczki.maluchy.pl/li-57141.png

było 83 jest 63 musi być 60 w sferze marzeń 58
MissZuzia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-21, 19:28   #1089
Lucy1111
Zakorzenienie
 
Avatar Lucy1111
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Bdg
Wiadomości: 6 271
Dot.: Jednym już figurki wracają, inne jeszcze z brzuszkami biegają. Mamusie I-II 201

Cytat:
Napisane przez ania_1988 Pokaż wiadomość
ojojoj a ja mimo że się boje porodu sn to chcę bardzo uniknąć cc...

a badania na hiv miałam i z tego co się orientuje to jedno z podstawowych badań na początku ciąży...
muszę zerknąć do moich badań, bo coś mi się wydaje, że nie miałam robionego tego badania. chociaż na początku miałam całą listę do wykonania...
Cytat:
Napisane przez czubasek20 Pokaż wiadomość
też go oglądałam ale jakoś mnie nie ruszył
ja chcę rodzić sn ale jak trzeba będzie ciąc to niech tną.
twardzielka z ciebie
oglądałaś ten drugi? bo do pierwszego trzeba było się logować
mnie przeraziło to "naciąganie" skóry i mięśni... tak jakby nie można było ciachnąć więcej

Edytowane przez Lucy1111
Czas edycji: 2012-01-21 o 19:30
Lucy1111 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-21, 19:49   #1090
Misienka23
Raczkowanie
 
Avatar Misienka23
 
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: Zachodniopomorskie
Wiadomości: 264
Dot.: Jednym już figurki wracają, inne jeszcze z brzuszkami biegają. Mamusie I-II 201

czesc dziewczynki, moje malenstwo dzisiaj tak mi czadu daje ze koniec swiata, wierci sie tam na dole ze chyba cos wywierci w niedalekim czasie. boli mnie kregoslup i ciagniie brzuch w dol, maly kopie i sie kreci.. brzuch twardy jak skala, ech co to sie dzieje skorczy brak, wiec sie nie martwie, milego dnia ja ide odpoczywac bo bylam caly dzien znow w szkole...

gratulacje dla nowych mamus, lutowych i tych stycznioych chcialabym tez do was dolaczyc :P ide sie myc i lezec, buziaki
__________________
Najszczęśliwsza pod słońcem
Mój kochany Jasiu



Misienka23 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-21, 19:56   #1091
Dark lady
Zakorzenienie
 
Avatar Dark lady
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 6 099
Dot.: Jednym już figurki wracają, inne jeszcze z brzuszkami biegają. Mamusie I-II 201

Cytat:
Napisane przez neska22 Pokaż wiadomość
ale j atez nie mialam lekarza z madurowicza....wiec luz
To chociaż tyle

Cytat:
Napisane przez faellivrin Pokaż wiadomość
Ale najważniejsza wiadomość, to że mnie nie było na forum, bo byłam w szpitalu, a dziś Was witam ze śpiącym obok Tymoteuszkiem, który urodził się 17.01. przez cesarskie cięcie Urodził się z wagą 3000 kg i 53 cm, więc jest maluszkiem i wszystkie ubranka 56 są dużo za duże
To rzeczywiście bardzo ważna wiadomość A czy ty nie rodziłaś w Łodzi? No i oczywiście gratulacje dla szczęśliwej mamy
__________________
I był ślub

kochanie


No i jesteś

Dark lady jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-21, 20:01   #1092
renata:)
Zadomowienie
 
Avatar renata:)
 
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 1 413
Dot.: Jednym już figurki wracają, inne jeszcze z brzuszkami biegają. Mamusie I-II 201

dziewczyny jesteśmy rodziłam 6h a wg położnej4 i był to podobno bardzo prosty i lekki poród bo spałam między skurczami...bynajmniej dla mnie tragedia ale jak dali mała to wszystko poszło w niepamięć
jest bossskkkaaa
opisze wszystko jak się ogarnę bo póki co mała je co godzinę;/ więc nie mam czasu na nic
zaraz tylko popatrze kto urodził ale od razu wszystkim gratuluję i jestem dumna że to przeszłyśmy!
jak sie tylko uda to sie odezwę bo póki co bardzo źle mi się siedzi mimo tego kółka do siedzenia- jestem nacięta i ponoc jeszcze mam obrzęk
__________________
buźki Renata


"nadwrażliwość to mój wróg- przerost duszy nad rozumem[...] dyskretnej troski trzeba mi"

http://www.suwaczki.com/tickers/ajwwb201imv5ykw7.png



Lilka już z nami!!

renata:) jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-21, 20:14   #1093
Mijus
Rozeznanie
 
Avatar Mijus
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: kuj-pom
Wiadomości: 515
Dot.: Jednym już figurki wracają, inne jeszcze z brzuszkami biegają. Mamusie I-II 201

Cytat:
Napisane przez uska000 Pokaż wiadomość
dzien dobry

Kasik gratki

Agamili masakra w ten anglii ja bym zwariowala w domu..

a my dzis nocke nawet przespalsimy i caly dzien bylismy na objezdzie u babc

noi dowiedzialam sie ze jak bylam w szpitalu to moja babcia umarla.. ale mi nie mowili bo dopiero urodzilam itd dobrze ze powiedzialam ze zapomnialam kartke wyslac i ze moze pojedziemy w tygodniu.. bo by bylo jak bym pojechala i takie info dostala;( zla jestem ze nie poeiwdzieli mi odrazu..ale moze to i lepiej i tak mialam bejbi blus..

ide odpoczywac poki maly spi.. a potem kapanie
Bardzo mi przykro z powodu babci

Cytat:
Napisane przez faellivrin Pokaż wiadomość
Nie było mnie tydzień, a tu ilość stron nie do ogarnięcia

Ale najważniejsza wiadomość, to że mnie nie było na forum, bo byłam w szpitalu, a dziś Was witam ze śpiącym obok Tymoteuszkiem, który urodził się 17.01. przez cesarskie cięcie Urodził się z wagą 3000 kg i 53 cm, więc jest maluszkiem i wszystkie ubranka 56 są dużo za duże

Do szpitala poszłam ze wzgledu na moje wahania ciśnienia. Lekarka dała mi skierowanie od piatku zeszłego tygodnia, ale wiedziałam, że może już wrócę z Maluszkiem, więc chcialam zaczekać do soboty, żeby dokończyć jeszcze wszystkie sprawy przed. Jednak w nocy ciśnienie bardzo mi podskoczylo i prawie zemdlałam, a mąż szedł do pracy na noc i bałam się zostać sama w domu. Zawiózł mnie więc do szpitala. Tam oczywiście wzbudziłam ogromne zainteresowanie, dlaczego o 1 w nocy mierzyłam ciśnienie (jakby ciężarne były największymi śpiochami) W szpitalu w 38 tyg. zatrzymali mnie na obserwacji. Po wszelkich gmyrankach badaniowych zaczął odchodzić mi czop śluzowy i miałam skurcze przepowiadające, ale mimo to we wtorek chcieli wypisać mnie do domu. W sobotę mialam wrócic już na cc. Jednak na USG okazało się, że mam dolną granicę wód płodowych i zadecydowano o cesarce. No a później to już z górki - a raczej przypominając sobie pierwsze godziny po zejściu znieczulenia, to pod górkę

Sama cesarka byla, jak dla mnie dość ciekawym przeżyciem, wręcz fajnym. Wiadomo znieczulenie działało, a same zabiegi medyczne i to co robiono z moim ciałem było bardzo zajmujące. Ogromne emocje temu towarzyszły: czy dziecko zdrowe, czy znieczulenie nie wpłynie na moją wadę serca, itp. Nawet po wyjęciu Tymka i stwierdzeniu, że wszystko jest w porządku, bałam się, że może mówią tylko tak żeby mnie nie denerwować Na szczęście okazało się, że wszystko na prawdę jest w porządku, a mój synek otrzymał 10 pkt Apgar. Niestety Tymoteuszka zobaczyłam tylko na chwilkę. Potem leżałam na sali pooperacyjnej aż do zejścia znieczulenia. Gdy poczułam brzuch podano mi leki przeciwbólowe (dostałam niestety morfinę, chyba ze względu na wadę serca i później musiałam odczekać 24 h, żebym mogła karmić] Leżenie tam było okazją do odpoczynku, ale jednocześnie chciałam zobaczyć jak najszybciej synka. Mój mąż widział go więcej niż ja Niestety trafiłam na dzień, że cesarki szły hurtowo (chyba z 9) i wszyscy byli zabiegani, więc zamiast po ok. 3 godz. przeniesli mnie na oddział po godz. 6 I tam znowu przez 24 godz. leżenie całkowicie bez podnoszenia głowy. Na szczęści synek mógł być przy mnie. A tak to przez 24 godz. różne kroplówki, leki przeciwbólowe, obmywanie przez położną itp. Coś znów całkiem dla mnie nowego. No a potem się zaczęło najlepsze:pionizacja, czyli pierwsze wstawanie. Po takim leżeniu i znieczuleniu wiadomo, że krew inaczej krąży. Więc najpierw kilkadziesiat minut z lekko uniesionym oparciem na leżąco, potem szło ono coraz wyżej, aż w głowie przestawało się kręcić. Każdy ruch to ooooggggomny ból, zdjęcie nogi z łóżka wydaje się niemożliwością (doczytajście do końca, bo finał jest pozytywny) ja po spuszczeniu nóg z łóżka dwa razy prawie zemdlałam i musiałam wracać do poprzedniej pozycji. I znów od nowa następował proces ogromnego bólu przy każdym ruchu. Dostałam wtedy w sumie depresji, bo myślałam, że z tego łóżka już nie wstane. Na prawdę wydawało mi się to niemożliwe. Tym bardziej, że dziewczyna, która była ze mną na sali już wstała i powoli dreptała. W końcu udało mi się wstać na nogi. Pozycja na 100-letnią staruszkę i krok posuwisty Na szczęście już nie mialam kręcenia w głowie i mroczków przed oczami. Z każdym krokiem było w sumie coraz lepiej, ale i tak bolało jak 100 pierunów. I tak trzeba dojśc do łazienki, żeby wziąć prysznic. Z powrotem z łazienki było już o wiele lepiej. I tak z każdym krokiem było coraz łatwiej. Następnego dnia pierwsze zejście z łóżka też było nie najprzyjemniejsze i mega bolało. ale podsumowując: każdego kolejnego dnia byłam pod wrażeniem jaka kolosalna jest różnica w moim samopoczuciu. Dziś po 4 dniach już prawie nic mnie nie boli, trochę ciągną szwy i coś zakłuje jak jestem długo w jednej pozycji, albo wykonam jakiś gwałtowny ruch. Ale w sumie czuję sie na prawdę wyśmienicie.

Więc dziewczyny przed cesarką. Bez paniki. Tego bólu faktycznie się nie pamięta po jakimś czasie

Ok to myślę, że zdalam aż nadto wyczerpujący opis cc. , a teraz, bo Tymek jeszcze śpi, może Was trochę ponadrabiam
Dzięki za opis No i gratulacje przeogromne

____________

Chwale się wózkiem Właśnie złożyliśmy

tadammmm....
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg DSC_3343.jpg (85,6 KB, 79 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg DSC_3345.jpg (85,2 KB, 68 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg DSC_3346.jpg (88,9 KB, 60 załadowań)
__________________
Gabrysia - 09.02.2012
Aniołek [*] - 05.02.2010
Mijus jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-21, 20:16   #1094
Mijus
Rozeznanie
 
Avatar Mijus
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: kuj-pom
Wiadomości: 515
Dot.: Jednym już figurki wracają, inne jeszcze z brzuszkami biegają. Mamusie I-II 201

Cytat:
Napisane przez renata:) Pokaż wiadomość
dziewczyny jesteśmy rodziłam 6h a wg położnej4 i był to podobno bardzo prosty i lekki poród bo spałam między skurczami...bynajmniej dla mnie tragedia ale jak dali mała to wszystko poszło w niepamięć
jest bossskkkaaa
opisze wszystko jak się ogarnę bo póki co mała je co godzinę;/ więc nie mam czasu na nic
zaraz tylko popatrze kto urodził ale od razu wszystkim gratuluję i jestem dumna że to przeszłyśmy!
jak sie tylko uda to sie odezwę bo póki co bardzo źle mi się siedzi mimo tego kółka do siedzenia- jestem nacięta i ponoc jeszcze mam obrzęk
Kochana super, że wszystko ok i już masz za sobą Gratulacje
__________________
Gabrysia - 09.02.2012
Aniołek [*] - 05.02.2010
Mijus jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-21, 20:19   #1095
klaurencja
Raczkowanie
 
Avatar klaurencja
 
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 423
Dot.: Jednym już figurki wracają, inne jeszcze z brzuszkami biegają. Mamusie I-II 201

Mijus, sliczny wozeczek

po chwili chwalenia nowa umiejetnoscia wykapalam glodomorre i teraz spi. Moze dzisiaj noc bezkolek, jak ja bym sie cieszyla
__________________
klaurencja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-21, 20:25   #1096
kaczuszka81
Raczkowanie
 
Avatar kaczuszka81
 
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 248
GG do kaczuszka81
Dot.: Jednym już figurki wracają, inne jeszcze z brzuszkami biegają. Mamusie I-II 201

Cytat:
Napisane przez neska22 Pokaż wiadomość
dla dziewczyn z łodzi, które chcą rodzic w madurowiczu- jest bardzo ciężko z miejscami- kopernik zamknał porodówke a w rydygierze remont i wszyscy do madurowicza walą. ale jak ejst akcja skurczowa czy odejda wody to przyjmuja, nie wiem natomiast jak to jest jak jst termin i sie pojedzie "bez akcji".....
jesli chodzi o opiekę to polecam. porodówka super (mnie pomagała połozna Agnieszka z ciemnymi włosami), oddział poporodowy tez spoko połozne pomagaja przy dzidzi, pomagaja w razie problemów z karmieniem itd... no i generalnie sa bardzo nastawieni na karmienie naturalne wiec jak komus nie idzie to na prawde staraja sie pomoc...
majtek nie bierzcie bo i tak nie wolno zakładac tam (chyba ze po cc wtedy nie marudzą), podkłady na łóżko weźcie bo daja tylko jeden napoczatku (pteom trzeba prosic) a te wkładki wielkie są pod dostatkiem. ubranka dla dzidzi dobrze miec ale jaks ie nie ma to ubieraja w szpitalne...weźcie duzo wody ze sobą
jedzenie jak w kazdym szpitalu szału nie ma...
polecaja szare mydło do podmywania i ja tak tylko uzywam...[COLOR="Silver"]
neska, dzięki wielkie za info ja własnie jutro tam się wybieram, dzwoniłam wczoraj na oddział i puki co nie było z miejscami aż tak źle, ale z tą panią co rozmawiałam to wspomniała że w ostatnim czasie było ZATRZĘSIENIE rodzących. Mówisz Agnieszka, muszę zapamiętać.
Jeszcze raz dzięki za informacje, uspokoiłaś mnie troszkę bo nie byłam tam nigdy i już czuję się jak sierotka Marysia
kaczuszka81 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-21, 20:43   #1097
Lucy1111
Zakorzenienie
 
Avatar Lucy1111
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Bdg
Wiadomości: 6 271
Dot.: Jednym już figurki wracają, inne jeszcze z brzuszkami biegają. Mamusie I-II 201

Cytat:
Napisane przez Mijus Pokaż wiadomość

Chwale się wózkiem Właśnie złożyliśmy

tadammmm....
bardzo ładny
czy on też ma wersję spacerową?
Lucy1111 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-21, 20:45   #1098
Małgosia:)
Wtajemniczenie
 
Avatar Małgosia:)
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 2 973
Dot.: Jednym już figurki wracają, inne jeszcze z brzuszkami biegają. Mamusie I-II 201

Cytat:
Napisane przez AgaMili Pokaż wiadomość
Mam skurcze co 5 minut i sa nie do wytrzymania. Zaraz budze tz i jedziemy na porodowke. Napisze sms.
No i krwawie... Ale boli kur..... Mac! Odrazu mi sie poprzedni porod przypomnial bo takich skurczy jeszcze w tej ciazy nie mialam.
Cytat:
Napisane przez AgaMili Pokaż wiadomość
Melduję że nie urodziłam i jestem w domu.

Wczoraj około 23.00 zaczęły mi się skurcze (wziełam 2 no-spy) i jak się po północy kładliśmy spać z mężem to były juz regularne i bolesne co 7 minut. Potem on zasnął a ja próbowałam i tak do 2.00 aż gryzłam pościel z bólu i się obudził tż. Gdy poszłam do łazienki to chlusnęło ze mnie krwią. Kazał dzwonić do szpitala a tam wywiad, wzięli moje dane i kazali czekać aż będą skurcze co 3 minuty albo odejdą wody i wtedy zadzwonić. Więc kazałam tż spać i zeszłam na dół, tam postękałam troche i poszłam się wykąpać. Kąpiel pomogła i skurcze ustały. Krew nadal była więc poszłam spać z podpaską. Zasnęłam o 4.00 i wstałam o 10.00. Krew nadal jest, razem ze śluzem ale żywo czerwona a nie brązowa i aż takie bordowe ciągnące się czopy były. Położna mówila ze to normalne. Teraz czuje się ok, tylko niewyspana, brzuch boli jak na okres. Dzwoniłam do mamy i dziś zabierają Milenkę do siebie bo coś czuję że dziś urodzę. Takich bóli ani skurczy nie miałam całą ciążę i dziwię się że ustały na razie, tzn. zmniejszyły się, o teraz mam skurcz ale to pikuś w porównaniu do wczorajszych
Czekamy na nowiny..

Cytat:
Napisane przez Lucy1111 Pokaż wiadomość
Dziewczyny.... Mamy kolejnego dzieciaczka na forum


Kasiahexe urodziła Małą Livkę o 7.04! Mierzy 50cm, waży 2740g, jest zdrowa i cudowna
Gratulacje!

Cytat:
Napisane przez BebiBebi Pokaż wiadomość
gratulacje dla nowych mam

ja mam nastrój taki sobie, chce już urodzić i mieć dzidzię przy sobie.

pozdrowienia
Czyli czujesz się tak jak i ja... Ja chcę już, mam dziś dość. A młody włąśnie szaleje w brzuchu, chyba mu dobrze.
Małgosia:) jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-21, 20:56   #1099
kropeczka1984
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 983
Dot.: Jednym już figurki wracają, inne jeszcze z brzuszkami biegają. Mamusie I-II 201

Uska współczuję z powodu babci...

Bybella trzymam kciuki za mamę

Faellivrin gratulację

Cytat:
Napisane przez siobhan1 Pokaż wiadomość
Mam już ich dość sporo To naprawdę wciągające. Tłumaczę sobie, że im więcej tym wygodniej
Pranie trzeba robić w zależności od ilości pieluszek, tak co 2 dni średnio, ale każdą pieluszkę po zasiusianiu oczywiście trzeba przebrać i do wiaderka
A możesz przeliczyć? Wiem, że im więcej, tym lepiej, ale chciałabym wiedzieć, ile trzeba wydać na raz, żeby prać właśnie co te 2 dni a nie częściej

Renata fajnie, że już wróciłaś

A i torcik już przyjechał, więc wszystkie chętne zapraszam na degustację
kropeczka1984 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-21, 21:01   #1100
Mijus
Rozeznanie
 
Avatar Mijus
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: kuj-pom
Wiadomości: 515
Dot.: Jednym już figurki wracają, inne jeszcze z brzuszkami biegają. Mamusie I-II 201

Cytat:
Napisane przez Lucy1111 Pokaż wiadomość
bardzo ładny
czy on też ma wersję spacerową?
Tak jest Spacerówka schowana czeka na lato
Nie mogę się doczekac kiedy pójdę na spacer
__________________
Gabrysia - 09.02.2012
Aniołek [*] - 05.02.2010
Mijus jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-21, 21:03   #1101
Haniula
Zakorzenienie
 
Avatar Haniula
 
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 4 818
Dot.: Jednym już figurki wracają, inne jeszcze z brzuszkami biegają. Mamusie I-II 201

mijus sliczny wózek, on jest taaaki wielki i miekki sama poczatkowo chcialam marite, ale przyznam sie ze zadecydował u mnie wyglad spacerówki - strasznie mi sie nie podoba i brak skretnych kółek

Byla u nas przed chwilą na kawce znajoma tż z 2 miesieczną córeczką boska była, tyle włósów ma i takie długie rzesy a jaka grzeczna

Tak sie napaliłam ze az sie chyba odważe dzis na ten seks zeby tylko Lena wyszła juz
A tż jaki był podekscytowany ciagle powtarzał ze do niego dopiero dociera ze juz na dniach bedzie miał takie swoje maleństwo ciągle coś ta małą zagadywał, trzymała go tą małą raczka za palec Boszzz jaki słodki widok
To te hormony

I musze pochwalić naszego tifiego bo jak zobaczył małą Karolinke to ostrożnie podszedł do niej, powąchał i poszedł sobie. Był bardzo grzeczny i wyjatkowo spokojny nie wiem czy czuł ze tak musi sie zachować przy maluchu czy co

Edytowane przez Haniula
Czas edycji: 2012-01-21 o 21:08
Haniula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-21, 21:04   #1102
bybella
Wtajemniczenie
 
Avatar bybella
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: piernikowe miasto i okolice
Wiadomości: 2 344
Dot.: Jednym już figurki wracają, inne jeszcze z brzuszkami biegają. Mamusie I-II 201

mijus b. ładny wózeczek, taki tradycyjny zupełne przeciwieństwo mojego

Cytat:
Napisane przez kropeczka1984 Pokaż wiadomość

A i torcik już przyjechał, więc wszystkie chętne zapraszam na degustację
dawaj go tu

idę chyba zjeść loda z bitą śmietana, a co mi tam
__________________
Szczęśliwy ten, kto ma kogo kochaćhttp://www.suwaczek.pl/cache/4dc7bc6f13.png
Jestem mamą
bybella jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-21, 21:13   #1103
uska000
Zadomowienie
 
Avatar uska000
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Bobasowo :)
Wiadomości: 1 461
Dot.: Jednym już figurki wracają, inne jeszcze z brzuszkami biegają. Mamusie I-II 201

hej mamuski

moj zolwik normalnie raczkuje;p klade go na brzuchu a on wciska nogi miedzy kanape i sie odpycha;p niun

a i w koncu sie czym intersuje lezy na przwijaku i bawi sie zabawkami z palaka

a ja stoje patrze i ciesze sie jak glupia do sera;p

a teraz ide odpoczac poki sie sam soba zajmuje

dziekuje za slowa otuchy
__________________
Igorek jest już z nami i tuli się całymi dniami

http://www.suwaczek.pl/cache/b034e10552.png
uska000 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-21, 21:19   #1104
aga__tka
Zakorzenienie
 
Avatar aga__tka
 
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 9 899
Dot.: Jednym już figurki wracają, inne jeszcze z brzuszkami biegają. Mamusie I-II 201

Cytat:
Napisane przez siobhan1 Pokaż wiadomość
Uzbierałam już niezłą kolekcję, choć planowałam tylko kilka sztuk Pokażę Wam zdjęcie jak będę w domku to obfocę troszke

Mój młody (już 3 lata) był dokładnie taki sam jak Twój. Spał tylko przytulony Zostało mu to do dziś, taki mały rzep z niego
Też nie werandowałam, ubrałam ciepło i obserwowałam jak mu na świeżym powietrzu sie podoba

Z temperaturą nie pomogę, bo mój młody ma totalnie odwrotnie, poci się strasznie. Szczególnie jak śpi. Już przypuszczenia padały na cukrzyce lub tarczycę, ale wszystkie badania ma ok, więc uszy do góry, może taka ich uroda

Na początku też się troszke nie umiałam połapać, ale właśnie na cycu tych kupek jest co karmienie to kupa, więc właśnie szkoda mi było tych ilości wywalanych pampków. Zaczęłam od wodoszczelnych ale oddychających majciochów z wkładem tetrowym a teraz to mam już całkiem przyzwoity stosik pieluch różnego typu
W większości o takie:
http://www.pieluszkarnia.pl/product-...ap-In-One.html

Mam nadzieje, że młodemu przypadną do gustu
Do pieluchy wkłada sie taką cienką bibułkę, którą wrzuca się do kibelka razem z kupką, a reszta pieluszki po wypłukaniu idzie do pralki.

Tak tylko pytałam.
A dużo by ich trzeba kupić żeby wystarczyło? czytałam gdzieś że 12-15 ale to mi się wydaje jakoś mało, skoro nasze mamy miały 30-60 tetrowych...
Zastanawiałam się za to czy nie kupić starszemu (2latka równo) zestawu takich pieluch - ciągle siusia w pieluchy jeszcze, ale już by umiał wołać w sumie - bo i umie wstrzymać i wie kiedy mu się chce, tylko nie chce wołać... może by mu pomogły się odzwyczaić?? potem mogłabym je wykorzystać dla córeczki jak trochę podrośnie... Tylko czytałam też że to niekoniecznie przyspiesza odpieluchowanie

Cytat:
Napisane przez klaurencja Pokaż wiadomość
Polozylam malego na brzuszek na chwile, patrze a tam glowka w gorze i usmiech od ucha do ucha cudny widok , chociaz usmieszekm pewnie nieswiadomy.

ania,my od poltora tygodnia na dworek codziennie polgodzinki spacerek dobrzze zrobi
Ja tam wierzę że świadomie, jak się mała uśmiecha - szczególnie że się uśmiecha jak jej się błogo robi - np. pogłaszczę ją po policzku, albo się wtuli w pierś (zamiast się przyssać ) Więc możesz spokojnie założyć że się do Ciebie uśmiechnął

Moja mała ma dziś 9dni i nie wybieram się na razie na dwór - pogoda u mnie tragiczna - mąż wyszedł z synkiem po południu wyrzucić śmieci, to się sąsiedzi dziwili że ciągnie dziecko na taką pogodę Ale widzę że się coraz cieplej robi, to może jeszcze zdążę wyjść zanim mój mąż wróci do pracy... Bo inaczej to nie wiem kiedy pójdę (niby nisko mam, ale wózek ciężki jest a po cc to się trochę boję że coś sobie zrobię dźwigając - lepiej jak dzidzia trochę poczeka ze spacerkiem, niż jakbym miała ją zostawić na korzyść szpitala...) Moja lekarka mówiła, że rana może się rozejść nawet od ciepła - np. od noszenia majtek obciągających gumowych i pocenia się... nawet po 2-3 miesiącach od porodu (twierdziła że zna taki przypadek)

Cytat:
Napisane przez faellivrin Pokaż wiadomość
Nie było mnie tydzień, a tu ilość stron nie do ogarnięcia

Ale najważniejsza wiadomość, to że mnie nie było na forum, bo byłam w szpitalu, a dziś Was witam ze śpiącym obok Tymoteuszkiem, który urodził się 17.01. przez cesarskie cięcie Urodził się z wagą 3000 kg i 53 cm, więc jest maluszkiem i wszystkie ubranka 56 są dużo za duże

Do szpitala poszłam ze wzgledu na moje wahania ciśnienia. Lekarka dała mi skierowanie od piatku zeszłego tygodnia, ale wiedziałam, że może już wrócę z Maluszkiem, więc chcialam zaczekać do soboty, żeby dokończyć jeszcze wszystkie sprawy przed. Jednak w nocy ciśnienie bardzo mi podskoczylo i prawie zemdlałam, a mąż szedł do pracy na noc i bałam się zostać sama w domu. Zawiózł mnie więc do szpitala. Tam oczywiście wzbudziłam ogromne zainteresowanie, dlaczego o 1 w nocy mierzyłam ciśnienie (jakby ciężarne były największymi śpiochami) W szpitalu w 38 tyg. zatrzymali mnie na obserwacji. Po wszelkich gmyrankach badaniowych zaczął odchodzić mi czop śluzowy i miałam skurcze przepowiadające, ale mimo to we wtorek chcieli wypisać mnie do domu. W sobotę mialam wrócic już na cc. Jednak na USG okazało się, że mam dolną granicę wód płodowych i zadecydowano o cesarce. No a później to już z górki - a raczej przypominając sobie pierwsze godziny po zejściu znieczulenia, to pod górkę

Sama cesarka byla, jak dla mnie dość ciekawym przeżyciem, wręcz fajnym. Wiadomo znieczulenie działało, a same zabiegi medyczne i to co robiono z moim ciałem było bardzo zajmujące. Ogromne emocje temu towarzyszły: czy dziecko zdrowe, czy znieczulenie nie wpłynie na moją wadę serca, itp. Nawet po wyjęciu Tymka i stwierdzeniu, że wszystko jest w porządku, bałam się, że może mówią tylko tak żeby mnie nie denerwować Na szczęście okazało się, że wszystko na prawdę jest w porządku, a mój synek otrzymał 10 pkt Apgar. Niestety Tymoteuszka zobaczyłam tylko na chwilkę. Potem leżałam na sali pooperacyjnej aż do zejścia znieczulenia. Gdy poczułam brzuch podano mi leki przeciwbólowe (dostałam niestety morfinę, chyba ze względu na wadę serca i później musiałam odczekać 24 h, żebym mogła karmić] Leżenie tam było okazją do odpoczynku, ale jednocześnie chciałam zobaczyć jak najszybciej synka. Mój mąż widział go więcej niż ja Niestety trafiłam na dzień, że cesarki szły hurtowo (chyba z 9) i wszyscy byli zabiegani, więc zamiast po ok. 3 godz. przeniesli mnie na oddział po godz. 6 I tam znowu przez 24 godz. leżenie całkowicie bez podnoszenia głowy. Na szczęści synek mógł być przy mnie. A tak to przez 24 godz. różne kroplówki, leki przeciwbólowe, obmywanie przez położną itp. Coś znów całkiem dla mnie nowego. No a potem się zaczęło najlepsze:pionizacja, czyli pierwsze wstawanie. Po takim leżeniu i znieczuleniu wiadomo, że krew inaczej krąży. Więc najpierw kilkadziesiat minut z lekko uniesionym oparciem na leżąco, potem szło ono coraz wyżej, aż w głowie przestawało się kręcić. Każdy ruch to ooooggggomny ból, zdjęcie nogi z łóżka wydaje się niemożliwością (doczytajście do końca, bo finał jest pozytywny) ja po spuszczeniu nóg z łóżka dwa razy prawie zemdlałam i musiałam wracać do poprzedniej pozycji. I znów od nowa następował proces ogromnego bólu przy każdym ruchu. Dostałam wtedy w sumie depresji, bo myślałam, że z tego łóżka już nie wstane. Na prawdę wydawało mi się to niemożliwe. Tym bardziej, że dziewczyna, która była ze mną na sali już wstała i powoli dreptała. W końcu udało mi się wstać na nogi. Pozycja na 100-letnią staruszkę i krok posuwisty Na szczęście już nie mialam kręcenia w głowie i mroczków przed oczami. Z każdym krokiem było w sumie coraz lepiej, ale i tak bolało jak 100 pierunów. I tak trzeba dojśc do łazienki, żeby wziąć prysznic. Z powrotem z łazienki było już o wiele lepiej. I tak z każdym krokiem było coraz łatwiej. Następnego dnia pierwsze zejście z łóżka też było nie najprzyjemniejsze i mega bolało. ale podsumowując: każdego kolejnego dnia byłam pod wrażeniem jaka kolosalna jest różnica w moim samopoczuciu. Dziś po 4 dniach już prawie nic mnie nie boli, trochę ciągną szwy i coś zakłuje jak jestem długo w jednej pozycji, albo wykonam jakiś gwałtowny ruch. Ale w sumie czuję sie na prawdę wyśmienicie.

Więc dziewczyny przed cesarką. Bez paniki. Tego bólu faktycznie się nie pamięta po jakimś czasie

Ok to myślę, że zdalam aż nadto wyczerpujący opis cc. , a teraz, bo Tymek jeszcze śpi, może Was trochę ponadrabiam
Gratulacje

U nas w szpitalu jest zupełnie inaczej - na poporodowy przenoszą po min 12h, za to wstaje się pierwszy raz do umywalki po ok 4-8h od cesarki (w zależności od położnej). Anastezjolog w ogóle powiedział, że można wstać i jeść jak tylko wróci władza w nogach, ale jeść nie pozwoliły położne nawet wodę bez ograniczeń pije się dopiero po 12h, jedzenie - kleik po 24h... Za pierwszym razem jak rodziłam cc, to była taka "groźna" położna po 4h kazała wstać do umycia się (przy umywalce w pokoju - więc blisko) po 12h to już do ubikacji mogłam chodzić sama... Teraz za to trafiła mi się gorsza na nockę (ta w dzień po 6h pomogła mi wstać do umycia się w umywalce) a potem przyszła inna na nockę i nawet basen kazała na leżąco - myślałam że ją uduszę i w końcu się zlitowała nad ranem, żebym mogła wstać trochę... Jak położnej nie ma w pobliżu, to w sumie lepiej nie wstawać, żeby nie zemdleć albo co, więc trochę się sama bałam wstawać szczególnie że to byłoby moje drugie wstawanie... Powiem tylko jedno, jak się zaczyna człowiek poruszać, to dużo szybciej mu wraca forma, więc po 1 porodzie było mi dużo łatwiej zajmować się małym jak już mnie przenieśli po 24h od porodu na poporodowy i dali małego....
U nas jest tak, że dopiero tam dają dzidzię na dłużej (wcześniej tylko przywożą pokazać) i nawet zabierają ją na noc jak mama nie da rady się zajmować, bo mamy się same zajmują dziećmi - więc albo je mają i się zajmują, a jak nie mogą, to dzieci są na noworodkowym...


AgaMili - trzymam kciuki bo to pewnie już....
aga__tka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-21, 21:56   #1105
dph
Rozeznanie
 
Avatar dph
 
Zarejestrowany: 2005-01
Lokalizacja: Rybnik
Wiadomości: 986
Dot.: Jednym już figurki wracają, inne jeszcze z brzuszkami biegają. Mamusie I-II 201

GRATULACJE dla nowych MAMUŚ

lutówki wy już w styczniu nie rodźcie bo mnie stresujecie :P

Dziewczyny dzięki za słowa otuchy Z tatą już jest lepiej okazało się że to był zawał ale na szczęście w porę znalazł się w szpitalu pod odpowiednią opieką. Teraz zmykam już spać bo jestem padnięta dzisiaj. Aha udało nam się kupić używaną nianię angelcare z monitorem
__________________
dph jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-21, 22:07   #1106
kasiahexe
Zadomowienie
 
Avatar kasiahexe
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 1 756
Dot.: Jednym już figurki wracają, inne jeszcze z brzuszkami biegają. Mamusie I-II 201

dziękuje wszystkim za gratulacje :-*
A WIĘC było taki hihi po 3 nocy poczułam że coś mi cieknie :-\ pomyslalam Kurde chyba wody mi się sącza bo nie było tego dużo wstalam żeby zalazyc podpaske no i faktycznie wkładką mokra i majtki mokre a WIĘC poczeklam jeszcze chwilę i coś tam dalej cieklo ale nie wiele :-\ zadzwoniłam na porodowke i powiedzialm że nie wiem czy to wody ale tak mi się wydaje bo są trochę różowe :-\ miły pan powiedział żebym przyjechała sprawdzić ale spokojnie tak pomiędzy 7 a 8 ;-) ale już wtedy coś mnie tknelo że brzuch boli że coś dzine skorcze mam i siedzialam cały czas na toalacie :-\ a tam widzę trochę krwi więc mezulek zadzwonił znówu że mam nie regularne skorcze więc kazali przyjechać skorcze się nasilaly jak zwariowane ale nie było tragedi dopóki nie zajechalismy na porodowke o 6:20 tam to już się na korytazu polozylam hihi i mówiłam że chce szybko znieczulenie a ona coś tam że musi mnie sprawdzić i coś tam ale jak zobaczyła mnie na podłodze to zmieniła zdanie i na porodowke wzięła hihi a tam to już chciałam przec i ona mówi że znieczulenie to tylko już gaz został bo zapozno hihi i tak o 7:04 pojawiła się Livka ;-) ucpalam się gazem ale nie było tragicznie hihi
niestety mamy problemy z karmiejiem :-( i musimy się trochę nameczyc :-( ją mam bardzo mało pokarmu :-( ale damy radę hihi
a peknac nie pelkam jako tako ale gdzieś tam założyli mi dwa szwy żebym nie miała problemów dokładnie nie wiem bo byłam w zawielkim szoku żeby z nimi gadać :-\
__________________
Aniołek 09,01,2011

LIVKA jest juz z nami
kasiahexe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-21, 22:18   #1107
MMONIKA9
Wtajemniczenie
 
Avatar MMONIKA9
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 2 095
Dot.: Jednym już figurki wracają, inne jeszcze z brzuszkami biegają. Mamusie I-II 201

wstawiam kilka foteczek misia
jego wielkie gierki
własnie go usypiam przy tym http://www.youtube.com/watch?v=6xHfK7jhXeQ uwielbia ta piosenke odrazu sie uspokaja i zasypia
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg 0PP.jpg (124,7 KB, 83 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg uu.jpg (152,2 KB, 89 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg stopki.jpg (72,2 KB, 86 załadowań)
__________________
"SYNECZEK" MAJKEL 23.12.2011 4,5kg 60cm
MMONIKA9 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-21, 22:19   #1108
Lucy1111
Zakorzenienie
 
Avatar Lucy1111
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Bdg
Wiadomości: 6 271
Dot.: Jednym już figurki wracają, inne jeszcze z brzuszkami biegają. Mamusie I-II 201

nie ma specjalistki od gazetek i promocji - Inutilka
więc wklejam to, na co się natknęłam http://www.lidl.pl/cps/rde/xchg/lidl...fferdate=23976

---------- Dopisano o 22:19 ---------- Poprzedni post napisano o 22:18 ----------

Cytat:
Napisane przez MMONIKA9 Pokaż wiadomość
wstawiam kilka foteczek misia
aaaaaaaaaaaa, jakie stópcie maleńkie!! uwielbiam
Lucy1111 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-21, 22:20   #1109
boroo50
Rozeznanie
 
Avatar boroo50
 
Zarejestrowany: 2011-11
Lokalizacja: świętokrzyskie
Wiadomości: 767
GG do boroo50
Dot.: Jednym już figurki wracają, inne jeszcze z brzuszkami biegają. Mamusie I-II 201

Nie mam jak Was nadrobic laseczki niestety. My nadal w szpitalu. Mam ogromny problem z podniesieniem sie i wstawaniem z lozka. Brzuch boli okropnie wtedy Kochane! Mam do Was ogromna prosbe! Ciagle nie mozemy zdecydowac sie na imie dla malego. Na bank nie chce Kuby, Adasia, Michala, Stasia. Blagam pomozcie! Wybierzcie moze po 3 imiona, a moj TZ sobie poczyta i cos na pewno razem wymyslimy
__________________
KRZYSIO

http://suwaczki.slub-wesele.pl/200807202338.html
http://straznik.dieta.pl/zobacz/stra...d7fcac01be.png
82 68 67 66 65 64 63 62 61 60 59 58 57 -->56 <--
boroo50 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-21, 22:23   #1110
Lucy1111
Zakorzenienie
 
Avatar Lucy1111
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Bdg
Wiadomości: 6 271
Dot.: Jednym już figurki wracają, inne jeszcze z brzuszkami biegają. Mamusie I-II 201

Cytat:
Napisane przez boroo50 Pokaż wiadomość
Nie mam jak Was nadrobic laseczki niestety. My nadal w szpitalu. Mam ogromny problem z podniesieniem sie i wstawaniem z lozka. Brzuch boli okropnie wtedy Kochane! Mam do Was ogromna prosbe! Ciagle nie mozemy zdecydowac sie na imie dla malego. Na bank nie chce Kuby, Adasia, Michala, Stasia. Blagam pomozcie! Wybierzcie moze po 3 imiona, a moj TZ sobie poczyta i cos na pewno razem wymyslimy
http://www.msw.gov.pl/portal/pl/87/8...roku_2010.html

Kochana, skorzystajcie z tej listy. To najpopularniejsze/najrzadsze imiona nadawane dzieciom w roku 2010 może coś wybierzecie!

dużo zdrówka dla Ciebie
Lucy1111 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 16:08.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.