Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II. - Strona 13 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-02-01, 09:14   #361
lasubmersion
Rozeznanie
 
Avatar lasubmersion
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Dilayla,
bardzo Ci współczuję.
Jednak to,że zabrałaś się za porządkowanie pokoju jest dobrym znakiem.
Żałobę człowiek czasem człowiek nosi bardzo długo w sobie, ale życie(niestety albo stety-zalezy jak na to patrzeć) biegnie dalej, więc trzeba w pewnym momencie powrócić do żywych.

Armania,
u nas stanęło na tym, że Tż zrobi to w relatywnie najbliższym czasie(przez ostatnie 2 tygodnie rzucał delikatne aluzje, że odbędzie się to w walentynki-zobaczymy).
W twojej sytuacji chyba by mnie szlag trafił bo za dużo niewiadomych.
Z jednej strony chęć jest("Ojej, no przecież wiesz, że i tak się z tobą ożenię!"), ale z drugiej strony czynów brak.
Ja osobiście postawiłabym na rozmowę decydującą i ustalenie konkretów.
Niby nie jestem za tym,aby planować ślub 3 lata, ale jeśli nie ma się sponsora(np.rodziców) to wtedy uzbieranie chociażby tych 10tys. też nie zajmuje kilku miesięcy.
Nie wiem jak długo mieszkacie razem, ale może twojemu Tż jest tak wygodniej? Dla niego ślub nic nie zmieni,ale dla Ciebie jest czymś ważnym.
Rozmowa, rozmowa i jeszcze raz rozmowa(aż do osiągnęcia rezultatu).
Poza tym ile można się bujać z taką niepewnością?
__________________
http://lasubmersion.blogspot.com/


Słucham: VIDEO ''Dobrze, że jesteś''
lasubmersion jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-01, 10:32   #362
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Dilayla Pokaż wiadomość
...umarly mi w przeciagu miesiaca 2 bliskie osoby matka i siostra...
Dawno?

Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
Ktoś tak do Ciebie mówił, czy sama tak mówiłaś?
Jeśli od wielu lat coś takiego Ci się pojawia, to nie dziwię się, że ciężko z tego wybrnąć.
Myślę, że jednak trzeba próbować-na siłę zmieniać swój dialog wewnętrzny (negatywny), albo go jakoś wyciszyć. Na początku sztucznie, później może się zmieni naprawdę...
Innego wyjścia nie widzę.
Jeśli nie będzie higieny umysłu, to leki nie pomogą, terapia nie pomoże, bo wszystko choć mogło pomóc zostanie zniwelowane przez szalejący, zachwaszczający umysł...
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-01, 10:44   #363
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
Ja wiem, nie chodzi o innych, tylko o mnie i o wykształcające się szybko poczucie obowiązku...
Zerknęłam do maili, spodobał mi się pomysł ze spotkaniami co dwa tygodnie
No właśnie, dlatego jak sobie założysz, że przyjdziesz max raz na, powiedzmy, 6 spotkań i to tylko wtedy gdy lektura będzie Ci odpowiadać, to unikniesz dręczenia samej siebie za głupoty Ja teraz męczę Moby Dicka, czytałaś?

---------- Dopisano o 10:44 ---------- Poprzedni post napisano o 10:36 ----------

Cytat:
Napisane przez MaryAnne Pokaż wiadomość
kurcze, tyle piszecie, tyle bym chciała odpisać i... tyle piszecie
to może jutro.
Ja miałam 2 przerwy (każda ok. miesiąca) od wizażu i po każdym "powrocie" też nie wiedziałam w co ręce włożyć Ale chyba pozbyłam się jednej "prokrastynacyjnej" cechy, nie czytałam wszystkiego od momentu w którym przestałam (kiedyś bym tak zrobiła poświęcając na to pół dnia), tylko pobieżnie przejrzałam ostatnie strony. Normalnie odnotuję to sobie jako sukces stycznia
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-01, 10:57   #364
78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 1 352
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

naczytałam się co u Was, ale jakoś po raz kolejny brak weny i mądrych rad coś źle się u mnie dzieje, a jak się u mnie źle dzieje, to też nie potrafię tchnąć życia i pomysłów w cudze życie...

okej- do roboty, bo już mam 2 godziny zmarnowane przed kompem

---------- Dopisano o 10:53 ---------- Poprzedni post napisano o 10:52 ----------

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Ja miałam 2 przerwy (każda ok. miesiąca) od wizażu i po każdym "powrocie" też nie wiedziałam w co ręce włożyć Ale chyba pozbyłam się jednej "prokrastynacyjnej" cechy, nie czytałam wszystkiego od momentu w którym przestałam (kiedyś bym tak zrobiła poświęcając na to pół dnia), tylko pobieżnie przejrzałam ostatnie strony. Normalnie odnotuję to sobie jako sukces stycznia
też tak miałam.... że po przerwie musiałam wszystko nadrobić, bo nie byłam w temacie, ale już to zwalczyłam....jak wiem, że będę kilka dni na forum, to po prostu nasłuchuję i ewentualnie wówczas się odzywam

---------- Dopisano o 10:57 ---------- Poprzedni post napisano o 10:53 ----------

Cytat:
Napisane przez Dilayla Pokaż wiadomość
Piszecie tak dużo i tak ważnych spraw ze chyba aby przeczytać ze zrozumieniem i w spokoju bede musiała to wydrukować
synek nie daje mi czytac ze zrozumieniem bo ciagle mnie odrywa ....
jak zasnie to mam tyle spraw do zrobienia ze nie ogarniam w sumie niczego...co do chomikowania to jest to jakas choroba ...umarly mi w przeciagu miesiaca 2 bliskie osoby matka i siostra...sprzatanie mieszkania potrwa jeszcze długo obie chomikowały ii to poprostu na skale ktopra mi sie w głowie nie miesci,dla mnie poprostu śmietnik,przez długi czas nie bylam w stanie tego ruszyc ani wejsc do pokoju siostry teraz sie zbieram powoli bo ma to byc pokoj dla syna ,wiec trzeba to ogarnąc ile mi to zajmie czasu nie wiem mam nadzieje ze do wakacji pokoj bedzie skonczony.
-o rany! strasznie Ci współczuję niesamowita strata!
-chomikowanie mnie przeraża, bo ja taki chomik jestem i to co napisałaś dało mi dużo do myślenia
-podziwiam Twoją determinację w uporządkowaniu rzeczy, ja po 11 latach od śmierci Taty nie potrafię się zebrać i uporządkować Jego notatek, książek.... czuję, że byłoby to przerwanie więzi raz na zawsze, a jakoś nie chcę do tego dopuścić....W szafie wiszą krawaty, w piwnicy pełno nieużytecznych dla mnie książek.... (czy to sa dla mnie jakieś talizmany???) Boję się, że jak wyrzucam kartkę zapisaną pismem Taty to popełniam świętokradztwo
78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-01, 11:09   #365
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez armania82 Pokaż wiadomość
Emilko, masz rację. Zdaję sobie z tego sprawę, ale rozum swoje, a emocje - hulaj dusza, piekła nie ma! Zawsze w takich sytuacjach czuję straszną złość na siebie. Mam tę wadę, że się za szybko poddaję i przez to wiele rzeczy w życiu zawaliłam.


Teraz zdarza mi się to rzadziej, niż kiedyś. Ale zawsze miałam jakieś takie "poczucie winy", jeżeli zrobiłam coś nie tak / zaniedbałam / zawaliłam a jednak nie czułam się najgorzej. Jak byłam mała. Ale ciągle słyszałam "No i co, taka beztroska jesteś?? Z czego się cieszysz, że będziesz marchewkę na targu sprzedawać?!" A teraz takie reakcje u mnie są już mimowolne, nawet w takich sytuacjach. Heh, chyba jestem przewrażliwiona.

I, szczerze mówiąc, nie mam pojęcia, jak sobie z tym radzić. Tzn. próbuję sobie to tłumaczyć, że to przecież niewspółmierne do sytuacji, że to śmieszne tak reagować, mówię: "wrzuć, babo, na luz!".. ale jednocześnie czuję się wtedy winna, że się usprawiedliwiam sama przed sobą.



Dobre! Mogę sobie zapożyczyć? TŻ by się zdziwił.
Fajnie, że znów jesteś.
No jasne że możesz zapożyczyć Zdaj relację jak TŻ zareaguje na obelgę Bardzo mi miło, że mnie pamiętałaś

Co do poddawania się, to już kiedyś pisałam na wątku o tym, że jestem takim "quitterem", który jak widzi, że nie wszystko idzie idealnie i że coś może się nie udać, to od razu rezygnuje. Postanowiłam z tym walczyć w taki sposób, że zawsze jak widzę autobus na który prawdopodobnie nie zdążę, bo jestem za daleko od przystanku, to i tak go gonię i - surprise! - więcej razy udaje mi się go złapać niż nie złapać (wcześniej oczywiście nawet nie próbowałam). Poza tym często gram w brydża i różne planszowe gry i jak mi wyjątkowo nie idzie to staram się nie myśleć, że już bez sensu próbować coś ugrać, mówię sobie że jestem "fajterem" no i czasem to się opłaca. Nie jestem pewna czy to się kiedykolwiek przełoży na bardziej "zaawansowane" życiowo sytuacje, mam nadzieję, że tak. W końcu nawet najwięksi matematycy zaczynali kiedyś od zwykłego dodawania i odejmowania

Co do tego poczucia winy po tym jak coś zawalisz,to moja terapeutka nazywała to "dowalaniem sobie", znam z autopsji Mało tego, że coś się nie udało i to samo w sobie jest już przykrością, to Ty starasz się jeszcze bardziej się zgnębić i tłumisz w sobie głos rozsądku/mechanizm obronny mówiący Ci, że to jeszcze nie koniec świata i że przecież możesz spróbować jeszcze raz. To nie jest łatwe, zwłaszcza jeśli zaszczepiono Ci takie myślenie jak byłaś mała, ale trzeba sobie zdać sprawę, że rzucanie sobie kłód pod nogi nie ma zupełnie sensu. Jakby przyjaciółka Ci powiedziała, że ma doła bo np nie zdała egzaminu, bo z jakiegoś tam powodu nie mogła się zebrać do nauki, to trzeba by było być mega świnią, żeby jej odpowiedzieć, że w takim razie dobrze jej tak i że jest po prostu beznadziejna. A sobie robimy takie i gorsze jeszcze świństwa bez zastanowienia.....
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-01, 13:34   #366
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Co do poddawania się, to już kiedyś pisałam na wątku o tym, że jestem takim "quitterem", który jak widzi, że nie wszystko idzie idealnie i że coś może się nie udać, to od razu rezygnuje. Postanowiłam z tym walczyć w taki sposób, że zawsze jak widzę autobus na który prawdopodobnie nie zdążę, bo jestem za daleko od przystanku, to i tak go gonię i - surprise! - więcej razy udaje mi się go złapać niż nie złapać (wcześniej oczywiście nawet nie próbowałam). Poza tym często gram w brydża i różne planszowe gry i jak mi wyjątkowo nie idzie to staram się nie myśleć, że już bez sensu próbować coś ugrać, mówię sobie że jestem "fajterem" no i czasem to się opłaca. Nie jestem pewna czy to się kiedykolwiek przełoży na bardziej "zaawansowane" życiowo sytuacje, mam nadzieję, że tak. W końcu nawet najwięksi matematycy zaczynali kiedyś od zwykłego dodawania i odejmowania

Co do tego poczucia winy po tym jak coś zawalisz,to moja terapeutka nazywała to "dowalaniem sobie", znam z autopsji Mało tego, że coś się nie udało i to samo w sobie jest już przykrością, to Ty starasz się jeszcze bardziej się zgnębić i tłumisz w sobie głos rozsądku/mechanizm obronny mówiący Ci, że to jeszcze nie koniec świata i że przecież możesz spróbować jeszcze raz. To nie jest łatwe, zwłaszcza jeśli zaszczepiono Ci takie myślenie jak byłaś mała, ale trzeba sobie zdać sprawę, że rzucanie sobie kłód pod nogi nie ma zupełnie sensu. Jakby przyjaciółka Ci powiedziała, że ma doła bo np nie zdała egzaminu, bo z jakiegoś tam powodu nie mogła się zebrać do nauki, to trzeba by było być mega świnią, żeby jej odpowiedzieć, że w takim razie dobrze jej tak i że jest po prostu beznadziejna. A sobie robimy takie i gorsze jeszcze świństwa bez zastanowienia.....
Bardzo mądrze piszesz tigrinha.


Dziewczyny, pisałyście o bezpłatnych poradach psychologicznych online.
Oprócz tych sercowych, macie jakieś namiary na taką bezpłatną pomoc online?

---------- Dopisano o 13:34 ---------- Poprzedni post napisano o 13:33 ----------

Napisałam do Nebuli na gg, moze się zamelduje tu albo tam...
Iszka, jak jest?

Edytowane przez Patri
Czas edycji: 2012-02-01 o 13:40
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-01, 13:58   #367
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

przepraszam. nie chcialam zachowywac sie jak egoistka. Po prostu nie chce wyrzucac tutaj tego co najgorsze. Czytalam was regularnie, ale sil na odpisanie nie ma.
Dziekuje za wsparcie, za kazdym razem gdy moj nick sie pojawial w waszych wypowiedziach przyspieszal mi puls i robilo mi sie ciut milej.

nie chce sie zaglebiac w co sie dzieje. zaluje tylko ze ja nie mam wanny. nie mam mojego miejsca by w skryciu sie rozkleic.
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-01, 15:02   #368
78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 1 352
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Nebula- do rozklejenia się kibelek też jest dobry i kontemplacja na tronie taki mały żarcik

przytulam mocno i pamiętaj, że my wszystko zniesiemy- każde słowo i każdą literkę

---------- Dopisano o 15:02 ---------- Poprzedni post napisano o 14:13 ----------

jak to jest, że po 10 godzinach snu, ja dalej czuję się zmęczona i marzę tylko o pachnącej spaniem kołdrze i poduszce????????
78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-01, 15:29   #369
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
No właśnie, dlatego jak sobie założysz, że przyjdziesz max raz na, powiedzmy, 6 spotkań i to tylko wtedy gdy lektura będzie Ci odpowiadać, to unikniesz dręczenia samej siebie za głupoty Ja teraz męczę Moby Dicka, czytałaś?

Nie czytałam, ale jest na mojej liście
Czytam teraz Literaturę na świecie - Belgię i Młyn nad utratą - Iwaszkiewiczowskie opisy przyrody mnie relaksują, przenoszą dosłownie w świat dzieciństwa u dziadków na wsi...


Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
przepraszam. nie chcialam zachowywac sie jak egoistka. Po prostu nie chce wyrzucac tutaj tego co najgorsze. Czytalam was regularnie, ale sil na odpisanie nie ma.
Dziekuje za wsparcie, za kazdym razem gdy moj nick sie pojawial w waszych wypowiedziach przyspieszal mi puls i robilo mi sie ciut milej.

nie chce sie zaglebiac w co sie dzieje. zaluje tylko ze ja nie mam wanny. nie mam mojego miejsca by w skryciu sie rozkleic.
Tęsknie!

I ciepło myślę. Może "wypisanie się" Ci pomoże?

---------- Dopisano o 15:29 ---------- Poprzedni post napisano o 15:23 ----------

Skończyłam pracę nad tym nieszczęsnym projektem, już wysłany, teraz miesiąc oczekiwania na weryfikację i zobaczymy co dalej...

Czuję ulgę - wreszcie
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-01, 15:50   #370
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

A Iszka obserwuje i milczy.
Iszka, napisz chociaż kropeczkę!

---------- Dopisano o 15:50 ---------- Poprzedni post napisano o 15:49 ----------

Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
Czuję ulgę - wreszcie

wielkie uffff?
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-01, 15:54   #371
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość




wielkie uffff?
Stres i presja się skończyły, więc - uff
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-01, 15:57   #372
78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 1 352
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

uf uf uf jedno wielkie ufff
Emi- nawet u mnie w domu słychać było, jak spada Ci kamień z serducha- ah jaki był to wielki głaz!
78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-01, 16:31   #373
Niqsiaaa
Zadomowienie
 
Avatar Niqsiaaa
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Sarbinowo
Wiadomości: 1 384
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

zaniedbałam Was, ale wczoraj prokastrynacyjnie przeczytałam wszystko co napisałyście. Prawie do 4 rano czytałam, bo mnie kolega nastraszył filmikiem i bałam się zasnąć. Ale jak już przeczytałam, to byłam tak padnięta, że było mi nawet bez różnicy czy potwory z filmiku mnie zeżrą czy nie.
Przez ten ogrom postów trudno mi się do czegoś odnieść, jedynie post Patri bardzo mi się wrył w pamięć. Ten o odwołanym spotkaniu.
Ja bardzo nie lubię prosić o cokolwiek, dlatego jak już poproszę, np o spotkanie, a ktoś odmówi lub je przełoży, to czuję jakby strzelono mi w twarz. I podobnie jak Ty, wiem, rozumiem, że przecież ta osoba nadal mnie lubi, tylko akurat nie ma czasu. Też rozgrzeszam na poziomie racjonalnym, ale niestety moja złość i rozżalenie jest silniejsze i w środku się gotuję.
Potem odpuszczam sobie tych ludzi, ale latami rozpamiętuję stracone znajomości, które były dla mnie ważne, a o które walki nie podjęłam.
Ale z drugiej strony to dlaczego ja tylko mam walczyć? Jakby tym ludziom zależało, to by chyba też zabiegali o kontakt?


Szkolnie u mnie w porządku, poprawiłam gramatykę opisową, tę straszną. A cała reszta zaliczona za pierwszym razem. I nawet 5 z filozofii, opłacało się uczyć z koleżankami kilka godzin. I z historii literatury 4, duma mało mnie nie rozsadziła. A teraz mam tydzień wolnego i tydzień na żale, że od 1,5 roku robię prawo jazdy i że ciągle mi modyfikują plan na nowy semestr i że za każdym razem wygląda on gorzej.

Nebulko, nie mi tu rządzić co wolno pisać, a co nie, ale wydaje mi się, że to forum wchłonie wszelkie żale i nikt nie uzna Cię za egoistkę. Dlaczego dusić się w samej sobie, jak tu tyle osób o Tobie myśli.
Niqsiaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-01, 16:55   #374
Lacturia
Wtajemniczenie
 
Avatar Lacturia
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 2 960
GG do Lacturia Send a message via Skype™ to Lacturia
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Dziewczyny jutro o 8.15 operuja! Prosze o kciuki i moc!
__________________
http://lacturia.blogspot.com Mój blog

Wymiana kosmetyczna&biżuteria&tor ebki -> https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=778720

Wish -> https://wizaz.pl/forum/showthread.php?p=47297911
Lacturia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-01, 17:15   #375
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Niqsiaaa Pokaż wiadomość

Nebulko, nie mi tu rządzić co wolno pisać, a co nie, ale wydaje mi się, że to forum wchłonie wszelkie żale i nikt nie uzna Cię za egoistkę. Dlaczego dusić się w samej sobie, jak tu tyle osób o Tobie myśli.
z tego wzgledu, nie nie mialam sil odniesc sie do wszystkich postow (a wiele dobrego sie tutaj wnioslo w ciagu ostatniego tygodnia...) i pisanie o sobie byloby nie na miejscu bez jakiegos dialogu z Wami.

Poza tym, tak jak powiedzialam Patri na gg, moje problemy nie sa tak powazne jak niektorych tutaj. to ze sobie z nimi nie radze to moja wina, mojej psychiki. nikt mi nie pomoze dopoki ja sama tego nie zrobie.

tez o Was caly czas myslalam. Czytam Was z chusteczka przy nosie, bo chcialabym kazdej pomoc, a nie wiem co powiedziec. nie jestem tak opanowana jak Emilka, nie mam takiej percepcji jak tygrysek, ani takiego pieknego stylu pisania jak Patri. Potraficie powiedziec lepiej i bardziej finezyjnie to co ja chcialabym oddac...
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-01, 17:30   #376
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Lacturia Pokaż wiadomość
Dziewczyny jutro o 8.15 operuja! Prosze o kciuki i moc!

Podziwiam za opanowanie!


Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
z tego wzgledu, nie nie mialam sil odniesc sie do wszystkich postow (a wiele dobrego sie tutaj wnioslo w ciagu ostatniego tygodnia...) i pisanie o sobie byloby nie na miejscu bez jakiegos dialogu z Wami.

Poza tym, tak jak powiedzialam Patri na gg, moje problemy nie sa tak powazne jak niektorych tutaj. to ze sobie z nimi nie radze to moja wina, mojej psychiki. nikt mi nie pomoze dopoki ja sama tego nie zrobie.

tez o Was caly czas myslalam. Czytam Was z chusteczka przy nosie, bo chcialabym kazdej pomoc, a nie wiem co powiedziec. nie jestem tak opanowana jak Emilka, nie mam takiej percepcji jak tygrysek, ani takiego pieknego stylu pisania jak Patri. Potraficie powiedziec lepiej i bardziej finezyjnie to co ja chcialabym oddac...
Czasem tak jest - że trudno się odnieść się do postów innych...myślę, że każda z nas tu rozumie, iż bywa nam różnie, że to nie zła wola, tylko brak mocy...

Po prostu bądź Pisz o sobie... oczywiście jeśli chcesz, a powstrzymuje Cię tylko poczucie, że nie odpowiedziałaś na wypowiedzi innych, więc nie powinnaś...
Jeszcze raz ściskam mocno
Mi brakuje Twojej obecności po prostu.
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-01, 18:06   #377
Lacturia
Wtajemniczenie
 
Avatar Lacturia
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 2 960
GG do Lacturia Send a message via Skype™ to Lacturia
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość

Podziwiam za opanowanie!




Czasem tak jest - że trudno się odnieść się do postów innych...myślę, że każda z nas tu rozumie, iż bywa nam różnie, że to nie zła wola, tylko brak mocy...

Po prostu bądź Pisz o sobie... oczywiście jeśli chcesz, a powstrzymuje Cię tylko poczucie, że nie odpowiedziałaś na wypowiedzi innych, więc nie powinnaś...
Jeszcze raz ściskam mocno
Mi brakuje Twojej obecności po prostu.
Niestety juz sie troche stresuje, ale nie przez oper tylko przez co innego.

Matka i siostra Sie do mnie nie odzywaja. Pewnie ojciec jak do nich dolaczy to tez ńie bedzie. Bo moja matka oczywiscie po 100tys prosb i grozb musi zrobic swoje. Jak ja prosze by nigdzie nie chodzila i nie pytala tych pielegniarek ze same przyjda i mi wszystko powiedza, ja do niej zadzwońie i powiem to poszla. W ogole mnie stresuje ze ciagle komus jakies lapowki proponuje, po prostu ona ma taka wiejska mentalnosc ze ja nie moge byc pewna ze tak nie jest. A wiem ze ma takie pomysly. Wiec ja ochranilam i powiedzialam ze wlasnie stad wychodzi i ma zakaz wjazdu, bo jej pomysl ze przyjezdza jutro. 8, czeka pod sala operacyjna 7 godzin, potem pod drzwiami oiomu kolejnych kilka i czeka az mńie przewioza na pooperacyjna delikatnie mnie WKR...!

Dzisiaj ja juz taka zla, wrocilam do pokoju, bo ja prosilam 100000000 razy by nigdzie nie chodzila i nie robila z siebie wariatki, bo tu serio nikt nie chodzi. Mam pokoj na przeciwko dyzurki iludzie tu nie przylaza i ńie pytaja, a leza z duuuuuuuuuzo ciezszymi chorobami niz moja. Zdazylam wejsc do pokoju, a ona przebiegla korytarzem do pielegniarek! Niepotraficie sbie wyobrazic jak sie moglam wkrw...! Ta, wiem ze zaraz poczytam tutaj o jej intencjach i ze sie martwi, ja sie tez martwie i to mnie bedzie bolalo a nie ja, ale mam prawo decydowac o tym, czy ide do pielegniarek czy nie. I ona nie moze mi go ograniczac.

Jeszcze u mńie w mieszkaniu jest zimńo jak w diabelskim mlynie i odcieli internet i telewizje wiec niech tam siedza skoro postanowili przyjechac do Warszawy o dwa dni za wczesnie. jeszcze powinni im swiatloodciac to juz w ogole by popamietala, zeby chociaz troche sie mnie sluchac, ale nie! Trzeba zawsze po swojemu.
A kaloryfer sie zapowietrzyl, a ze mnie w domu sto lat nie ma to poczty nie odebralam i rachunku za internet nie oplacilam. O i maja za swje.

Generalnie to mam 21 lat i mysle ze mam prawo decydowac za siebie. Nie jestem uposledzona ani jakas szalona, wiec mam do tego prawo.
Bo ona byla jest i bedzie przeciwna tej operacji ciagle, nawet oczywiscie mnie upokazajac przy tym zaproponowala by od niej mi ten kawalek watroby przeszczepili.

Nie wiem czy ktoras z was wie, jakie to jest poczucie takiego wiecznego zycia w stresie ze wasza matka cos zrobi powie ze kudzie sie beda patrzec z politowańiem. Madrzy ludzie ofc, a tutaj tacy sa, samiprofesorowie i doktorzy. I ta tym swoim myszyńieckim podejsciem do swiata po prostu sprawia, ze jestem w stanie kilka godzin przed operacja ja stad wyrzucic i kazac sie nie odwiedzac.
__________________
http://lacturia.blogspot.com Mój blog

Wymiana kosmetyczna&biżuteria&tor ebki -> https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=778720

Wish -> https://wizaz.pl/forum/showthread.php?p=47297911
Lacturia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-01, 18:10   #378
78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 1 352
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Emilka dobrze napisała!!! Ja też czasami nie odpisuję, bo po prostu nie wiem, co napisać i co doradzić. Ja mogę pisać tylko na bazie moich doświadczeń, a wielu problemów nie doświadczyłam w swoim życiu.
Nebulko- ale dla Ciebie Twoje problemy są największe, dla mnie moje itd... Nie możemy kierować się powiedzeniem, B'bo ktoś ma większe problemy" (to też działa w drugą stronę, że nie można powiedzieć "ja mam ciężej niż ty...."). Chodzi mi o to, że jak zauważyłam dla niektórych problemem jest wstanie z wanny( de facto mam to samo ), a dla niektórych problemem będzie dzwonienie do kogoś itd. Ja np dostaję histerii, jak mam gdzieś do kogoś zadzwonić- nawet do rodziny.... dla innego może się to wydawać po prostu śmieszne.
W każdym razie chodzi mi o to, że bez względu na to, jakie masz problemy (małe czy duże) wg mnie spokojnie możesz tutaj klikać Mi czasami takie wygadanie się bardzo mocno pomaga, bo diagnozuję problem i jak o nim piszę, to już jakoś lżej na duszy. Wtedy jakoś zbieram się w sobie i próbuję wykonać choć jeszcze jeden krok do przodu.

Lacturia
rany, kobieto- jak Ty to znosisz psychicznie? podziwiam i życzę zdrówka!!! wracaj szybciutko do nas!
78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-01, 20:08   #379
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Lacturia Pokaż wiadomość
Dziewczyny jutro o 8.15 operuja! Prosze o kciuki i moc!
Leci MOC do Ciebie!!!!!!!!
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-01, 20:17   #380
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
przepraszam. nie chcialam zachowywac sie jak egoistka. Po prostu nie chce wyrzucac tutaj tego co najgorsze. Czytalam was regularnie, ale sil na odpisanie nie ma.
Dziekuje za wsparcie, za kazdym razem gdy moj nick sie pojawial w waszych wypowiedziach przyspieszal mi puls i robilo mi sie ciut milej.

nie chce sie zaglebiac w co sie dzieje. zaluje tylko ze ja nie mam wanny. nie mam mojego miejsca by w skryciu sie rozkleic.
Nebulka, super że się odezwałaś Tylko co Wy wszystkie z tym że nie chcecie tu pisać o porażkach i niemiłych wydarzeniach, żeby innych nie zanudzać? O ile umiem czytać (a jako filolożka mam wysokie mniemanie o sobie w tym względzie) to to forum nie nazywa się "A teraz opowiem Wam co mi się udało..."
Też nie mam wannyani własnego pokoju, ale to chyba niestety nie wpłynęło znacząco na to jak często się rozklejam. Ale właściwie to się ostatnio jakoś nie rozklejam W sensie że jakoś nie mogę, choć czuję, że dobrze by mi to zrobiło.

---------- Dopisano o 20:17 ---------- Poprzedni post napisano o 20:15 ----------

Cytat:
Napisane przez Lacturia Pokaż wiadomość
Dziewczyny jutro o 8.15 operuja! Prosze o kciuki i moc!
You go girl! Trzymam kciuki i podziwiam opanowanie!
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-01, 20:22   #381
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Ale właściwie to się ostatnio jakoś nie rozklejam W sensie że jakoś nie mogę, choć czuję, że dobrze by mi to zrobiło.
Dawaj, co se będziesz żałować!!!


Po tych długich, zimnych, pustych w uczniów feriach zaczęły się znów zajęcia.
Wczoraj miałam jedną kolekcjonującą ostatnio dobre oceny i dumna z niej jestem jak z własnego dziecka! Dziś miałam m.in. dwie siostrzyczki, ale mnie uniosły wysoko z energią! Godzinę temu poszły, a ja się ciągle uśmiecham. Ci ludzie są tak osobliwi, każdy w swoim rodzaju i każdy wyjątkowy! A jeden mój uczeń napisał książkę! Jestem pod wrażeniem ich życia! Lubię tych ludzi!
Czuję, ze wraca życie...

Edytowane przez Patri
Czas edycji: 2012-02-02 o 08:49
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-01, 20:27   #382
78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 1 352
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Patri, a że się tak głupio zapytam... bom ja nowa i w ogóle... czego uczysz na tych korkach? wybacz durne pytanie
78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-01, 20:34   #383
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Dawaj, co se będziesz żałować!!!

Bo ja nawet rozklejanie się ciągle odkładam sobie na później No i w wannie faktycznie byłoby łatwiej jakoś... ale pamiętam jak w zeszłym roku, po chyba najbardziej ohydnym, okropnym i upokarzającym wydarzeniu w moim życiu obaliłam pod gorącym prysznicem całą butelkę martini - z gwinta, że się tak rynsztokowo wyrażę. To zastanawiające dlaczego w złych momentach tak człowieka ciągnie do wody (i wódy). Ale z ekonomicznego punktu widzenia wyszło całkiem nieźle, na martini od tamtej pory nawet nie mogę patrzeć.
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-01, 20:39   #384
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
obaliłam pod gorącym prysznicem całą butelkę martini - z gwinta, że się tak rynsztokowo wyrażę.
Cieszymy się, że się nie podtopiłaś tą wódą w wodzie!!! Dobrze, ze to nie była wanna!! Wanna martini!!
[1=78ec78392a9e84b50fa9c61 260c26510682869d7_6517570 db0492;31997712]Patri, a że się tak głupio zapytam... bom ja nowa i w ogóle... czego uczysz na tych korkach? wybacz durne pytanie[/QUOTE]
Wybaczam
Matematyka, chemia, fizyka, czasem rachunkowość.
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-01, 21:22   #385
bura kocurka
Zakorzenienie
 
Avatar bura kocurka
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Cieszymy się, że się nie podtopiłaś tą wódą w wodzie!!! Dobrze, ze to nie była wanna!! Wanna martini!!

Wybaczam
Matematyka, chemia, fizyka, czasem rachunkowość.
O brrr...rachunkowość

Lacturia - jezuu..ja bym się strasznie bała w tym szpitalu, operacji i...wszystkiego! Ależ Ty dzielna Trzymam kciuki
A co do mamy...rozumiem Cię i...tak to jest z rodziną - nie przemówisz im do rozumu. Mówisz coś - a oni i tak swoje

Nebula - weeeeź...proszę Cię. Każdy ma swoje problemy i każdy sie tutaj czymś żali (czasem chwali) i ja szczerze to nawet nie potrafiłabym się posunąć do porównania czyj problem jest większy a czyj mniejszy i niegodzien uwagi Wydaje mi się, że każdy opisany tu problem jest wart uwagi i przeczytania..i przedyskutowania Więc pisz śmiało!

Dilayla - nie potrafię sobie wyobrazić straty dwóch bliskich osób w tak krótkim czasie, bardzo Ci współczuję

I chciałam się jeszcze odnieść do tekstu bodajże Coffee with Milk...dlaczego tak ciężkie wydaje się zrobienie tak prostych czynności? Kurcze...no ja też tak mam! Czasem to aż mi się wierzyć nie chce, że wzięcie prysznica potrafi być ponad moje siły. A czasem...czasem nie mam "siły" czegoś przestawić, co mi przeszkadza, więc jakoś się obok tego przeciskam (chociaż przestawienie trwałoby 3 sekundy). To mnie martwi i przeraża...

A jeszcze co do chomikowania. Wiecie, oglądam sobie czasem TLC (strasznie debilny kanał w gruncie rzeczy, ale jak sobie tak leci w tle to niezbyt przeszkadza ). No i tam jest taki program o ludziach, którzy gromadzą mnóstwo różnych gratów. I wiecie, to wszystko zawsze się bierze z jakichś ich złych życiowych doświadczeń. Z depresji! Poza tym, to jeszcze widziałam w trochę innym kontekście "zbieraczy" - takich niedepresyjnych. Naprawdę ludzie nie potrafili się powstrzymać, żeby coś przygarnąć albo kupić. Mam wrażenie, że cierpię na coś w ten deseń. Np. bardzo często kupuję ubrania...zdecydowanie za często, bo nie mam gdzie ich trzymać, a i tak często nie mogę się powstrzymać Ogłosiłam luty miesiącem oszczędzania...ale pewno nic z tego nie wyjdzie za bardzo. Może chociaż od tych ciuchów się powstrzymam. Przeleję od razu większość wypłaty na konto oszczędnościowe i nie będę miała jak wyciągnąć, ha! Wtedy nie będę miała co wydać

A ogólnie to jestem chora...prowadzę tryb życia a la mój kot, czyli dużo spania z przerwą na jedzenie i picie Prawdopodobnie nie zdałam jednego egzaminu (dowiem się jutro lub pojutrze) i jeszcze mi zostało jedno zaliczenie. Mam zmęczenie materiału, ale i tak mam bardzo dobre oceny i jestem tym szczerze zdziwiona

Magisterka leży nietknięta...i jest coraz większą ropuchą, której nie mogę przełknąć


A a propos Szymborskiej...wiecie, że zmarła?
__________________


Edytowane przez bura kocurka
Czas edycji: 2012-02-01 o 21:23
bura kocurka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-01, 21:24   #386
isza89
tree hugger
 
Avatar isza89
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: wild west
Wiadomości: 1 443
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
A Iszka obserwuje i milczy.
Iszka, napisz chociaż kropeczkę!
kropeczka ---> . <--- kropeczka
Odpaliłam rano kompa, ale poza zalogowaniem się na nic nie wystarczyło już siły i wróciłam pod kołdrę.
__________________
Nie potrafię zmierzyć się z codziennością, choć nadal zdarza mi się wierzyć w cuda i marzyć o lataniu.

Edytowane przez isza89
Czas edycji: 2012-02-01 o 21:40
isza89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-01, 21:38   #387
armania82
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 163
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Drogie Dziewczyny, ale znowu naprodukowałyście! Dziś jestem już bardzo zmęczona (cały dzień poza domem), jutro się będę odnosić, bo jak zwykle mnóstwo ciekawych rzeczy piszecie.

Kciuki i MOC dla Lacturii przesyłam!

Bura kocurko, zdrówka życzę!

Nie wiedziałam o Szymborskiej!....

Edytowane przez armania82
Czas edycji: 2012-02-01 o 21:42
armania82 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-01, 21:45   #388
Coffee With Milk
Zadomowienie
 
Avatar Coffee With Milk
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 1 276
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez isza89 Pokaż wiadomość
kropeczka ---> . <--- kropeczka
Odpaliłam rano kompa, ale poza zalogowaniem się na nic nie wystarczyło już siły i wróciłam pod kołdrę.
tulę mocno... Pamiętaj, że nie jesteś sama!


----------------------------------------------------------

Lacturia, trzymam kciuki, na pewno będzie wszystko dobrze Też mam guzka na wątrobie, lekarz stwierdził, że to naczyniak (niezłośliwy) i, że mam go tylko co roku kontrolować poprzez USG. Oby Twój też okazał się niezłośliwy

------------------------------------------------------------


Słyszałam, że Szymborska zmarła...


Ja pewnie nie zdałam dzisiejszego egzaminu.
Miałam umyć głowę (już drugi dzień odkładam, chodzę w związanych, więc nie wyglądają na brudne ) i nie umyłam, odłożyłam na jutro rano, gdzie o 6:30 wychodzę z domu, nie wiem dlaczego, skoro mogłam to zrobić dzisiaj...
Jutro mam kolosa, miałam powtórzyć materiał - nie powtórzyłam.

Jedyne co zrobiłam to znalazłam pokój, jutro jadę oglądać, proszę o kciuki


Poza tym, chciałam się pożegnać na parę dni (dopiero co się pojawiłam, a już uciekam ). W przyszłym tygodniu mam jeden (mega trudny) egzamin w poniedziałek, we wtorek pewnie poprawa dzisiejszego i w czwartek ostatni egzamin, więc chcę schować laptopa głęboko, gdzieś na dno szafy i wyjąć go dopiero, jak wszystko pozdaję, bo to niesamowity zjadacz czasu. I żebym ja ten czas przeznaczała tylko na wizażowanie, ale nie... jest jeszcze fb, wiadomości, pogoda, demotywatory, pudelki, nie pudelki, seriale itd.... Koniec. Albo studia, albo obijanie się przed laptopem

Dobranoc
Coffee With Milk jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-01, 22:08   #389
78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 1 352
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Patri- zaimponowałaś mi mocno!!!! ścisły umysł, a jak humanistyczny!!!! o matko

Iszka- ha! wiedziałam, że jesteś

na temat mojego chomikowania to ja mogę elaborat napisać....

---------- Dopisano o 22:08 ---------- Poprzedni post napisano o 21:47 ----------

a w ogóle to chciałam się z Wami podzielić jedną informacją. W zeszłym tygodniu miałam dużo roboty, musiałam się skupić, do tego bolały mnie zatoki i głowa. Szukając jakiejś muzyki do nauki i do skupienia trafiłam na muzykę, która podobno ma zmieniać jakiś tam układ DNA, coś tam coś tam. Nie wnikam w szczegóły naukowe. Ale rozchodzi mi się o to, że ta muzyka jest bardzo przyjemna właśnie do nauki (ściągnęłam sobie kilka kawałków) i takie jednostajne nutki bardzo dobrze działają na mój umysł (takie ukojenie a zarazem skupienie odczuwam).
Nie wiem czy mogę napisać, co to jest, aby nie reklamować...... Brain SYNC- czyli po prostu synchronizujemy nasz układ na odpowiednie częstotliwości.

Nie wiem czy to faktycznie na mnie działa, ale jak mam jakiś problem, zapuszczam sobie muzyczkę.... chwilkę myślę ... i jakoś idzie:d powoli, ale może to samosugestia?
Muzyka dla mnie jest w dechę, bo ja nie lubię ani umccy-umcy, ani wydzieranek.... zawsze lubiłam spokojną muzykę
78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-01, 22:28   #390
Dilayla
Zadomowienie
 
Avatar Dilayla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Dawno?

matka zmarla 5 pazdziernika a siostra 7 listopada
Cytat:
Napisane przez lasubmersion Pokaż wiadomość
Dilayla,
bardzo Ci współczuję.
Jednak to,że zabrałaś się za porządkowanie pokoju jest dobrym znakiem.
Żałobę człowiek czasem człowiek nosi bardzo długo w sobie, ale życie(niestety albo stety-zalezy jak na to patrzeć) biegnie dalej, więc trzeba w pewnym momencie powrócić do żywych.
?
tak wiem kolezanka mi powiedziala ze
Show Must Go On


na poczatku mialam z tym problem teraz staram sie nie myśleć bo nie ogarne juz kompletnie nic...taka metoda wypierania...nic dobrego z tego nie wynika bo pozniej wszystko wraca jak bumerang tyle ze ze zdwojoną siła....
[1=78ec78392a9e84b50fa9c61 260c26510682869d7_6517570 db0492;31981795]naczytałam się co u Was, ale jakoś po raz kolejny brak weny i mądrych rad coś źle się u mnie dzieje, a jak się u mnie źle dzieje, to też nie potrafię tchnąć życia i pomysłów w cudze życie...

okej- do roboty, bo już mam 2 godziny zmarnowane przed kompem

---------- Dopisano o 10:53 ---------- Poprzedni post napisano o 10:52 ----------



też tak miałam.... że po przerwie musiałam wszystko nadrobić, bo nie byłam w temacie, ale już to zwalczyłam....jak wiem, że będę kilka dni na forum, to po prostu nasłuchuję i ewentualnie wówczas się odzywam

---------- Dopisano o 10:57 ---------- Poprzedni post napisano o 10:53 ----------



-o rany! strasznie Ci współczuję niesamowita strata!
-chomikowanie mnie przeraża, bo ja taki chomik jestem i to co napisałaś dało mi dużo do myślenia
-podziwiam Twoją determinację w uporządkowaniu rzeczy, ja po 11 latach od śmierci Taty nie potrafię się zebrać i uporządkować Jego notatek, książek.... czuję, że byłoby to przerwanie więzi raz na zawsze, a jakoś nie chcę do tego dopuścić....W szafie wiszą krawaty, w piwnicy pełno nieużytecznych dla mnie książek.... (czy to sa dla mnie jakieś talizmany???) Boję się, że jak wyrzucam kartkę zapisaną pismem Taty to popełniam świętokradztwo[/QUOTE]

ojciec mój umarł 10 lat temu na raka nie mam w sumie nikogo z ''tamtej ''strony''ze strony dziecinstwa rodzina ktora sie samemu zaklada to juz jest jakos inaczej ....takie mam niestety odczucia
teraz jak porzadkowalam i znalazlam cos zapisane p[ismem ojca nie wiedzialam co mam zrobic
tak samo ksiazki ..2 krawaty tez wiszą w szafie czekaja na moment kiedy bede gotowa...mam takie samo przeswiadczenie jak ty.

Cytat:
Napisane przez Lacturia Pokaż wiadomość
Dziewczyny jutro o 8.15 operuja! Prosze o kciuki i moc!
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego,
że nie można zrobić wszystkiego…”

Dilayla jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2016-12-16 10:51:17


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 21:59.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.