|
|
#391 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Lacturia, zycze wszystiego najlepszego na jutro. spokoju przede wszystkim.
Moj bilans z ostatniego tygodnia wyglada tak: -jeden dzien nie spoznilam sie do pracy -dwa dni nie klocilam sie z TZ. -srednia ilosc snu dziennie - ok 2,5h. -podczas spotkania z promotorami rozkleilam sie zupelnie i teraz bardzo mi wstyd... -10 zjedzonych paczek czipsow, 2 opakowania ciastek, 3 czekolady, zero warzyw, owocow i miesa. -50% utraconych wlosow, -20% efektywnosci w pracy -2kg wiecej -chodze do pracy bo mi glupio wziac wolne, ale gdyby nie to... -mojego TZ prawie wywalili z uczelni, za jakas glupote na zajeciach. prace na dwie strony o jakims architekcie, doczepili sie do ok 10% studentow z losowych grup, z losowych rocznikow piszacych takie prace i posadzili o plagiat. Niektorzy z posadzonych twierdza, ze na 100% pisali sami, wiec wybor byl chyba faktycznie losowy. Zreszta litosci - 1000 studentow ? i na pewno kazda prace dokladnie przeczytali... zycie nie piesci tych co sa uczciwi niestety. wiecej strat poki co nie odnotowalam. Co mnie przeraza? -konferencja w Aachen - zostalo 12 dni... -jutrzejsze spotkanie z promotorami.... -kolejne paczki czekolady, ktorych moj zoladek juz raczej nie zniesie...a dzis jeszcze nabylam po pracy biala toblerone to takie siedmiomilowe klocki. codziennie staram sie posiadac chociaz cwierccalowe klocki - umyc sie, uzyc perfum, juz sie nie maluje, ale to dlatego, ze zawsze wstaje jakas godzine po budziku...zjesc cokolwiek dobrego... ja nei wiem, serio. jak sie ogarnac? |
|
|
|
#392 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
No mnie tak naszło własnie na cytat z Szymborskiej, choc nie zdazylam napisac, ze bardziej go kojarze w kontekscie medalionow Zofii Nałkowskiej... A u mnie magisterka ciagle w trakcie pisania ( a mialam nadzieje, ze juz bedzie lezala wydrukowana : () Mam promotorke, ktora po 5 razy sprawdza to samo, ja wiem, ze nie pisze extra tej pracy, ale ja nie chce piatki, ja chce ja juz oddac i miec z glowy... Takze czeka mnie noc z poprawkami, bo na weekend znowu praca. Nadal zostaje omowienie wynikow, dorobienie wynikow jeszcze apropo faz/modelowanie (napisac maila do pana dr..:/) i poprawienie nieszczesnego przegladu i nieszczesna dyskusja... Czuje sie coraz glupsza jak gadam z X, ktory zaczal studiowac... a u mnie taki totalny marazm, zreszta ja jestem takim typem czlowieka, ze nie umiem sama wymyslac i organizowac sobie zajec, tylko tak płyne z pradem... No ale musze najpierw polknac to zabsko, zeby wreszcie ruszyc i przestac wegetowac. Czuje ponadto, ze znowu musze zrobic sobie od niego przerwe, bo wpedza mnie w kompleksy to, ze nie mam mu nic do powiedzenia.. a siedzenie w domu tylko sprawia, ze tez mam problem z wejsciem do wanny itp. ![]() Najwazniejsze, ze ta zima powoli zmierza ku koncowi, wierze ze z wiosna wszystkim nam przybedzie energii do dzialania... Nebula <przytul> Co do zajadania smutkow... eh ja mam z tym samym problem, dla mnie to taka odskocznia jak dla innych alkohol/papierosy... i niestety tez zamiast odzywiac sie normalnie tylko puste kalorie - czekolada, ciastka, chleb itp... a tez mi to urody nie dodaje i samopoczucie spada, błedne koło... Musisz koniecznie tez dac sobie dzien na zregenerowanie, a co do sprawiedliwosci to niestety zycie jest totalnie niesprawiedliwe... Ja juz przestaje sie obawiac o plagiat przy tej ilosci razy jaka zmienia tresc moja pani promotor... najwazniejsze, ze TZ nie wywalili! I trzymam kciuki za Ciebie, bo na pewno dasz sobie rade i dobrze ze znowu tu piszesz
__________________
“Happiness is when what you think, what you say, and what you do are in harmony.” ― Mahatma Gandhi I) 10 kg II) 10 kg
|
|
|
|
|
#393 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 1 276
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Nebulka, znam to, aż za dobrze.. Trzymaj się
Piszę właśnie e-maila do psychologa. Chciałam poradzić sobie sama, ale nie poradzę... |
|
|
|
#394 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Bura kocurko, jeszcze przepraszam za niedopatrzenie :P mialam odpowiedziec tez Patri i ciagle prokastynuje z odpowiedzia i prosze... takze, slicznie Ci dziękuję za życzenia
Trzeba myslec, ze tylu ludzi mniej zdolnych napisalo/obronilo magistra to my nie damy rady? ![]() ![]() ---------- Dopisano o 00:00 ---------- Poprzedni post napisano Wczoraj o 23:19 ---------- Cytat:
Znam to bardzo dobrze...Co do slowa przyjaciel, ja o kims tak mysle/traktuje te osobe, ale jak przychodzi do powiedzenia kim jest ta osoba dla mnie, to zawsze jakos predzej wyrwie mi sie kolezanka/kolega niz przyjaciolka/ciel.... A i nie rozumiem jak taka madra i wartosciowa kobieta jak Ty Patri moze tak w siebie nie wierzyc!
__________________
“Happiness is when what you think, what you say, and what you do are in harmony.” ― Mahatma Gandhi I) 10 kg II) 10 kg
|
|
|
|
|
#395 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 742
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Tyle piszemy, że też niestety muszę odłożyć odniesienie się do Waszych wypowiedzi.
Pozdrawiam te z Was, które są w dołku, te, które mają dobry czas, trzymam kciuki za operację. Znalazłam w książce cytat, z którym MUSZĘ się z Wami podzielić: "Nie znam niezawodnego sposobu na sukces, ale znam sposób na nieuchronną porażkę- starać się każdemu dogodzić." Zgadnijcie, kto to powiedział??
Edytowane przez Halimaa Czas edycji: 2012-02-02 o 02:36 |
|
|
|
#396 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
No Nebulka nam wróciła, Iszka się odkropkowała, i dobrze.
Czasem nie ma siły na odpowiadanie, bo rzeczywiscie te posty niosą tyle emocji, odpowiadać po łebkach, aby odbębnić nie ma sensu. Pewnie dlatego te odpowiedzi nie są czasem tak wspierające jak bysmy potrzebowały. Mam nadzieję, zę wiecie co mam na myśli Ale zawsze, przezawsze, płynie tutaj zrozumienie i dobra energia, i chyba Cymemont to napisała, że mozna sobie tu pozwolić na chwilę slabości i to jest dobre. ---------- Dopisano o 08:50 ---------- Poprzedni post napisano o 08:34 ---------- Ta, czuję. Ale na pewno nie z powodu korepetycji! 1 dzień @ i wszystko jasne. Huśtawka hormonalna mnie ciągnie po dywanie w ostatnim tygodniu cyklu. Przeklęta! Mam 100% pewności. Teraz muszę się udać do lekarza i zrobić badania.
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|
|
|
#397 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Niestety dzisiaj kobiety nie prześlę Wam dobrej energii bo sama takowej potrzebuję.
Wczoraj powtórzyłam całą opisówkę na sobotnie koło, wypisałam słówka i dokończyłam inne rzeczy. Aczkolwiek... jestem chora Od wtorku miałam delikatny katar,który teraz się nieco rozwinął. Boli mnie głowa, kaszel i ciągle leci z nosa. Na noc wypiłam TeraFlu(czy jakkolwiek się nazywa to paskudztwo), w ciągu dnia łykam Gripex w tabletkach, popijam herbatę z malinami i siedzę w domu między notatkami/książkami itp. Ale g....pomaga, więc marzę o tym,żeby już było niedzielne popołudnie i żebym miała kolokwia z głowy. Dlaczego właśnie teraz się rozłożyłam |
|
|
|
#398 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Dilayla.
Aż mam dreszcze. Dla mnie temat tabu, mroczność, nie wyobrażam sobie przeżyć takiego zdarzenia, ale tak czy siak śmierć bliskich będzie naszym doświadczeniem, bo taka już kolejność. Ja sobie tego nawet nie umiem wyobrazić, ciemna plama, odpędzana najszybciej jak się da. Pozbierałaś się tak szybko.! Chyba cechuje Cię wielka stabilność, może mądrość życiowa, podziwiam szczerze. Bardzo. Bardzo. Bardzo. Bardzo. Chyba tym bardziej im bardziej sama boję się tego doświadczyć...
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2012-02-02 o 09:22 |
|
|
|
#399 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Dilayla, przepraszam, przeoczylam jakos informacje o takim nieszczesciu, ktore Cie spotkalo. Bardzo wspolczuje i przesylam troszke pozytywnej energii.
Jednoczesnie chcialabym w nieszczesciu pogratulowac maluszka, ktory mam nadzieje, skutecznie Cie rozprasza od zlych mysli. powinnam juz wyjsc do pracy...a ja nadal w domu. nie umylam zebow, nie umalowalam sie jeszcze... i o 10 spotkanie z pomotorami. Myslicie, ze cos zrobilam? w zyciu. poza tym, ze nie placze poki co. |
|
|
|
#400 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
I też g... pomaga, chociaż biorę różne specyfiki...ale równie dobrze mogłabym nic nie brać, skoro nie działa Cytat:
__________________
|
||
|
|
|
#401 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
I melduję, że przy lepszym nastroju prokrastynacja rządzi!
Pracy szukać nie musze, bo są już korki i w ogóle, czytam jakieś porady w necie... A na kark wsiada mi znów poczucie winy, ze... jest jak było i nic nie zmieniam, ani sie obejrzę znów bedę kulić się z nerwów, płakać z przerażenia i beznadziei. No niech mi ktoś powie, że to jest normalne! Na dziś do zrobienia: -posprzątać do konca ten mini bałaganik, który został -przerobić rozdział z książki na temat swoich mocnych słabych stron (odstręcza mnie całkowicie temat szukania pracy, to moja żaba niestety, ohydna, nie lubię żab) - zrobic zadania na piątkowe korepetycje - i nie wiem co jeszcze - gary do zmycia, ale to rutyna, powinnam robić to każdego dnia. Nie lubię tej swojej rozlazłości. Metafora: jak alkoholik!!!!! Jak się upije - poczucie winy i postanowienie poprawy, jak wytrzeźwieje, postanowienie poprawy się rozpuszcza nie wiem w czym i za chwilę znów sięga po alko. U mnie to samo tylko że z obietnicami poprawy stylu życia, własnie przez finansową niezależność. -planuJe wreszcie dopytac się do jakiej szkoły/na jaki kurs się udac, zeby móc uczyć w szkole. - żaba. ŻABIORA!!! Nie wiem czy to coś da, jeśli tu się zobowiąze, że każdego dnia wykonam jakiś (mały) kroczek w dziedzinie szukania pracy, cokolwiek. Ja muszę pokonac tego demona w sobie!!!!!!!!!!!
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2012-02-02 o 10:06 |
|
|
|
#402 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 1 352
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
ja tak na szybko- przesyłam Wam pozytywną energię, póki ją jeszcze mam....
![]() ![]() ![]() narazie jest dobry dzień, jadę na milion uzgodnień- wtedy może mi się humor popsuć, dlatego teraz piszę ![]() dziewczyny- jesteście silne i dacie radę!!!! każda z osobna i wszystkie razem! |
|
|
|
#403 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Patri,
http://www.fuw.edu.pl/studia-podyplomowe.html może coś takiego? Na Uniwersytetach można zrobić studia podyplomowe dzięki którym robisz kurs pedagogiczny,który pozwala Ci na uczenie w szkole. Może warto, abyś się wybrała do Kuratorium Oświaty w Warszawie i tam dopytała o szczegóły? http://www.kuratorium.waw.pl/pl/index.html Edytowane przez lasubmersion Czas edycji: 2012-02-02 o 10:33 |
|
|
|
#404 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 708
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Hej
chyba ostatnio sie calkiem zmobilizowalam do pracy ![]() sesja powoli idzie do przodu, ale nie chce zapeszac. Dzisiaj mam korepetycje, a tak mi sie strasznie nie chce. Najchetniej poswiecilabym czas na jakies ☠☠☠☠☠☠☠ki zeby sie odstresowac. Ale chyba nie wypada przelozyc. Do tej pory korepetycje odwolalam 1- ze wzgledu na sytuacje losowa. Mam dziwne wrazenie, ze jak odwolam to ktos pomysli ze jestem jakas niepowazna i znajdzie sobie kogos innego. Dziwne to.
__________________
staram się być miłą dziewczyną nie obgryzam paznokci ![]() systematycznie pracuje nad angielskim ![]() najwyższy czas nauczyć się gotować 5/50 |
|
|
|
#405 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Lbn
Wiadomości: 3 812
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
ja mam jutro egzamin z prawka i czuję się jak wielka galareta, normalnie paraliżujący strach...
|
|
|
|
#406 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Coś jest z tym lepszym nastrojem, chyba zasługa pięknej pogody...
Ja coprawda nic nie zrobiłam wieczorem, ale trzymam się w postanowieniu nie zaglądania na fb, od 23 do teraz, o 13 wychodzę do pracy wróce dopiero koło 22 :P Mam siec w telefonie, ale też zamierzam sie oszukac i wylaczyc tryb na offline... Mam jeszcze jakis glupi nawyk sprawdzania paska ze stronami, ale wszystkie zakladki i linki schowalam/usunelam i zapominam o istnieniu tej strony, musze przyznac to pomaga! Tak naprawde jedyna osoba dla ktorej tak czesto zagladam jest X, ale w koncu moze napisac do mnie smsa, jakby sie cos dzialo... Znacznie bardziej wole poczytac forum niz przegladac jakies idiotyczne wpisy na fb, zreszta mam wrazenie ze przez to infantylnieje, poza tym znowu zawraca mi glowe jego niedoszla dziewczyna a z moja asertywnoscia marnie to widze...lepiej udawac,ze mnie nie ma. Poza tym zaczelam 1 dzien zdrowego-normalnego odzywiania i jeszcze udalo mi sie szybko ogarnac kuchnie i podloge, nakarmic psa i zrobic sniadanie tacie, plus poprawic kilka stron pracy, zaluje ze jednak nie wygramolilam sie z lozka wczesniej i , ze dojazd zajmuje mi az 2 h...Mam nadzieje, ze uda mi sie te zmiany uruchomic na trwale... Zycze wam miłego i owocnego dnia! ![]() ![]() ---------- Dopisano o 11:43 ---------- Poprzedni post napisano o 11:41 ---------- Cytat:
![]() ---------- Dopisano o 11:47 ---------- Poprzedni post napisano o 11:43 ---------- a i uwazam,ze na poczatek taka przygoda ze szkola to bedzie dla Ciebie swietna robota, ciezka, ale satysfakcjonujaca I na pewno to cos dla Ciebie Patri
__________________
“Happiness is when what you think, what you say, and what you do are in harmony.” ― Mahatma Gandhi I) 10 kg II) 10 kg
|
|
|
|
|
#407 | ||||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Moja mama czasem mówiła coś takiego (choć nie polecam bezwyjątkowo, piszę tylko, by wziąć pod rozwagę): dlatego, że mi się nie chce, zrobię to. Wdrukowana waleczność... czasem się sprawdza. Nebula, przytulam ![]() Cytat:
Jak widać problemy są takie same od wieków ![]() Cytat:
Niestety, jak jesteśmy przemęczeni, to łatwiej nas dopadają paskudztwa. Cytat:
Co jest głównym blokerem działania? Co sprawia, że czujesz się tak niepewna i bezwolna? Sytuacje w pracy, czy to, że jesteś sama i zostawiłaś w Polsce stresujący, otwarty temat? Cytat:
![]() Co do żabiory - przejrzyj suplement do dyplomu i zobacz, ile godzin różnych przedmiotów miałaś. Przesyłałam Ci kiedyś wytyczne z rozporządzenia o kwalifikacjach nauczycieli. Jak sprawdzisz, ile godzi "przedmiotowych" masz i okaże się (a na 99% się okaże), że brakuje Ci tylko kwalifikacji pedagogicznych, to polecam raczej kurs kwalifikacyjny, niż studium (szkoda czasu i pieniędzy). Tylko problemem jest znalezienie kursu nie dla nauczycieli. Absurd, ale najwięcej jest ofert kursów dla "nauczycieli bez przygotowania pedagogicznego" (czyli czynnych zawodowo bez uprawnień) ![]() Cytat:
Dilayla, bardzo współczuję i po prostu milknę, nie potrafiąc sobie nawet wyobrazić, co przeżyłaś w ostatnim czasie. Wysyłam ciepłe myśli |
||||||
|
|
|
#408 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2006-02
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 762
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
dobra, poddaje się, nie przeczytam tego wszystkiego, poza tym jak próbuję to zapominam co komu chciałam odpisać
![]() przede wszystkim Lacturia trzymaj się i powodzenia!!! i daj znać po wszystkim! Cytat:
) jak on to robił i że jak się skończą to już koniec. tak jakbym nie potrafiła mu pozwolić odejść. i kiedyś mi się przyśnił taki sen, że dziadek w jakiś sposób się pojawił, poznał naszą rodzinę i poznał mnie (nawet mnie przytulił), ale cały czas był poirytowany w stylu "no dobrze, ale co ja tu robię?". w taki bardzo dziadkowy sposób (jak go męczył jakiś problem to właśnie był lekko poirytowany) powtarzał "ale co ja tu robię??". i wtedy, jak się obudziłam, dotarło do mnie, że on już po prostu tu "nie należy". cokolwiek się z nim teraz dzieje, jest gdzie indziej, zajmuje się czym innym i w ogóle nie myśli o ogórkach a na pewno nie uznałby za zbrodnię, że wnuczka wszystko zeżarła i postanowiła iść dalej ze swoim życiem, skoro jego nie ma. no to się rozpisałam chociaż nie wiem czy to jest pomocne ![]() Patri chyba pytałaś o moją grupę motywacyjną (której jeszcze nie ma ). mam taki pomysł, żeby się spotykać np co tydzień z chętnymi kobietami i motywować się rozwojowo to znaczy np rozmawiać o swoich celach, o czymś ciekawym co się przeczytało na ten temat, spostrzeżeniach, wymieniać się doświadczeniami. na razie utknęłam na etapie pisania konkretnego planu ![]() i jeszcze ktoś wcześniej napisał chyba coś takiego, że flylady raczej służy do lepszej organizacji niż do zmiany "myślenia". u mnie było odwrotnie. organizacja sprzątania często mi dalej szwankuje (no bo też czasem nic z nim nie robię po prostu ), za to właśnie bardzo mi to podejście pomogło na myślenie. po pierwsze,w zasadzie najważniejsze jest (dla mnie) odpuszczenie sobie perfekcjonizmu. przy większości rzeczy które się robi codziennie, wystarczy po prostu je "robić". dużo mi dało jak sobie uświadomiłam np że totalnie niedokładnie i nieperfekcyjnie sprzątanie jest dużo lepsze od żadnego (i jest całkiem ok, naprawdę!). czyli nie muszę czekać na siły/energię/wenę żeby np sprzątnąć dokładnie łazienkę, mogę od razu iść zetrzeć podłogę na środku, albo przejechać szczotką umywalkę - i to jest naprawdę lepsze. bo jest od razu trochę czyściej (albo po protu lepiej wygląda ), bo nie czuję się winna, bo coś robię, bo im więcej robię tym więcej chce mi się robić i tak dalej. i takie mam odczucie odnośnie właśnie większości codziennych rzeczy. oczywiście, że są dziedziny w których dobrze dążyć do perfekcji i zajęcia które trzeba robić jak najbardziej perfekcyjnie. ale powiedzmy sobie szczerze, nie wszystko i nie na okrągło. raczej dokładnie odwrotnie, większość rzeczy lepiej "po prostu" robić.no i kilka jeszcze innych rzeczy wyniosłam z jej tekstów, dlatego wydaje mi się, że flylady to dużo więcej niż system sprzątania. Edytowane przez MaryAnne Czas edycji: 2012-02-02 o 12:04 |
|
|
|
|
#409 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
|
|
|
|
|
#410 | ||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
potem zaczełąm sobie tłumaczyc ze takie jest zycie i nic na to nie poradze...ogólnie psychike mam mocna bo trenuje sport w sumie w jakis tam sposob zawodowo ale to zadne porownanie... Cytat:
wszystkiego zapominam mnostwo karteczek-i zapominam co na nich mialam napisac ....obłęd22 marca mam wizyte u psychiatry,na chwile obecna nie jestem w stanie wrocic do pracy i chyba bedzie konieczne L4...
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego, że nie można zrobić wszystkiego…” |
||
|
|
|
#411 | ||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Wysyłałam zapytanie do jakiegoś centum szkolenia, ale nie dostałam odpowiedzi i sprawę brzydko mówiąc olałam. Po wczorajszych zajęciach stwierdzam, ze musze coś ruszyć w tym kierunku, bedę załować, jeśli nic nie zrobię. ---------- Dopisano o 12:46 ---------- Poprzedni post napisano o 12:45 ---------- Cytat:
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
||
|
|
|
#412 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
). Czytałam też wcześniej o tym co pisałaś o swoim Tacie - ten temat jest mi bardzo bliski, bo mój Tata zmarł 2 lata temu, też na raka i też jakoś nie do końca się otrząsnełam. To było równo 2 tygodnie przed moim ślubem. Niby doszłam do siebie, dość szybko nawet, ale ciągle to jakoś tkwi we mnie nieprzepracowane. Raz na jakiś czas po prostu muszę się wypłakać myśląc o Nim, i to nie są jakieś tam trzy łezki, tylko ryk i szloch (pod prysznicem i najlepiej jak pralka jest włączona, żeby nie było słychać).
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
|
|
|
|
|
#413 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 1 352
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Tygrysku... ja też musze się wypłakać do Taty.... jakie to jest trudne. To on był moim autorytetem, to w jego ślady poszłam zawodowo....
A jakie trudne dla mnie było, gdy moja mama wychodziła drugi raz za mąż.... To już w ogóle bylo poczucie zdrady mojego Taty. Nie przepracowałam tego od tylu lat. Nie pogodziłam się ze śmiercią Taty. Nawet chyba nie chcę. Żyję sobie dalej... ale nie pogodziłam się z moja tragedią i już. ---------- Dopisano o 13:15 ---------- Poprzedni post napisano o 13:06 ---------- takie wątki na forum uświadamiają mi, że nie ja jedyna straciła ukochaną osobę, że inni ludzie też cierpią.... ja podziwiam Was wszystkie za to, jak sobie z tym radzicie! i czerpię z tego dużą moc! niech moc będzie z Wami!!!!
|
|
|
|
#414 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
[1=78ec78392a9e84b50fa9c61 260c26510682869d7_6517570 db0492;32011061]Tygrysku... ja też musze się wypłakać do Taty.... jakie to jest trudne. To on był moim autorytetem, to w jego ślady poszłam zawodowo....
A jakie trudne dla mnie było, gdy moja mama wychodziła drugi raz za mąż.... To już w ogóle bylo poczucie zdrady mojego Taty. Nie przepracowałam tego od tylu lat. Nie pogodziłam się ze śmiercią Taty. Nawet chyba nie chcę. Żyję sobie dalej... ale nie pogodziłam się z moja tragedią i już. ---------- Dopisano o 13:15 ---------- Poprzedni post napisano o 13:06 ---------- takie wątki na forum uświadamiają mi, że nie ja jedyna straciła ukochaną osobę, że inni ludzie też cierpią.... ja podziwiam Was wszystkie za to, jak sobie z tym radzicie! i czerpię z tego dużą moc! niech moc będzie z Wami!!!! [/QUOTE]![]() Dla mnie Tata nie był może autorytetem kiedy żył, dopiero po Jego śmierci dostrzegłam różne wyjątkowe cechy, które miał - na przykład to, że był bardzo dobry i że ludzie (i zwierzęta ) to wyczuwali i mu ufali. Kiedyś np. robił coś w piwnicy i zauważył, że kręciła się po niej ciężarna kotka. Zaczął więc codziennie przynosić jej jedzenie, też po tym, jak się już urodziły jej kotki. Aż któregoś dnia, jak przyszła na "obiad" , to przyniosła mu jednego kociaka w zębach, pewnie żeby się pochwalić i do pogłaskania, zjadła swojego kitikata, zabrała swojego małego i poszła . Niestety nie doradzę Ci jak "przepracować" śmierć bliskiej osoby, bo sama nie mam na to żadnego pomysłu
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
|
|
|
|
#415 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 742
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Ja w biegu tu jestem tylko. Ktoś pisał, że jest fajnie, potem że beznadzieja, potem że znów OK. Mam to samo. Kładłam się spać z poczuciem sensu, zanim poszłam spać zaczęłam jeszcze ogarniać swój przyszły semestr. Duża zmiana (z "pie.. idę spać" czy "pomyślę o tym jutro" niczym Scarlett O'Hara). Siedziałam do 3.30. Nie mogłam zasnąć do 7.30!!!!!! :///// Czytałam książkę o 5 rano, w końcu wspomogłam się tabletkami. Obudziłam się ze znanym poczuciem beznadziei, ale zmusiłam do zjedzenia śniadania. Zostało mi 3 godziny do wyjścia z domu, niewiele dnia na mnóstwo moich planów. Masakra. Jak odniosę się do wszystkich postów co chciałam to będzie epopeja normalnie. Czuję, że to będzie dopiero w weekend. :p
Prawie nikt nie wrzuca list "To Do". Jeśli już to w szczątkowej formie. Zrobiła się nam grupa dyskusyjna. Taka dynamika wątku.
|
|
|
|
#416 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Dziewczyny, trzymam kciuki za te,które walczą jeszcze z sesją.
Właśnie wstałam(spałam przez 2 godziny-znowu ).Do zrobienia(od 15): -przeczytać 6 rozdziałów na fonetykę i fonologią -dokończyć esej na literaturę -4 razy powtórzyć słówka na ekonomię -4 razy powtórzyć słówka na sprawności i sztukę -dokończyć stronę Zrobione dzisiaj: -6 rozdziałów z hiszpańskiego -3 rozdziały z angielskiego -4 razy powtórzone słówka ze sztuki -odkurzenie dywanu -starcie kurzu -posprzątanie królisiowi Walczę z sobą okrutnie bo czuję się kiepsko(fizycznie). Temperatura na termometrze pokazuje 35,2. Z nosa ciągle leci. Ogólnie czuję się jakoś tak ''rozbita''. Najchętniej bym wlazła pod koc nie obudziła się jutro o 14 zdrowa i pełna życia, żeby iść na zajęcia, ale nie mogę. Trudno, trzeba będzie się jakoś przemęczyć. Zna któraś z Was dobry sposób na postawienie organizmu na nogi? Bo tak sobie myślę,że super pójdę na zajęcia, ''poczęstuję innych moimi drobnoustrojami'' i będziemy radośnie wszyscy zakatarzeni i z gilami. Ale z drugiej strony nie mogę nie iść. I tak źle i tak niedobrze. Edytowane przez lasubmersion Czas edycji: 2012-02-02 o 14:59 |
|
|
|
#417 |
|
tree hugger
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: wild west
Wiadomości: 1 443
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Ok, napisałam maila do poradni psychiatryczno-psychologicznej z prośbą o wizytę. Oczywiście wybrałam jedyną (ze znalezionych, ale może źle szukałam), która ma możliwość rejestracji przez e-mail. I już mam wyrzuty sumienia, że komuś zawracam głowę, że może nieodpowiednio maila napisałam, że w ogóle przesadzam i nic mi nie jest...
__________________
Nie potrafię zmierzyć się z codziennością, choć nadal zdarza mi się wierzyć w cuda i marzyć o lataniu. Edytowane przez isza89 Czas edycji: 2012-02-02 o 14:56 |
|
|
|
#418 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 1 352
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Iszka- bardzo dobrze zrobiłaś, a te myśli to wywal z główki- oni od tego sa, aby pomagać! a maila na pewno dobrze napisalaś!!!
lasubmersion- dziewczyno, pomimo choroby załamujesz mnie ilością wykonanych działań.... a co do postawienia na nogi- na mnie działa herbata z miodem, cytryną, malinami i wódką oraz popitka z amolu na cukrze i płukanie gardła amolem z leków polecam- tabletki z czosnkiem!!! sa rewelacyjne!!! 2-3 dni i po kłopocie
|
|
|
|
#419 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
[1=78ec78392a9e84b50fa9c61 260c26510682869d7_6517570 db0492;32014681]Iszka- bardzo dobrze zrobiłaś, a te myśli to wywal z główki- oni od tego sa, aby pomagać! a maila na pewno dobrze napisalaś!!!
lasubmersion- dziewczyno, pomimo choroby załamujesz mnie ilością wykonanych działań.... a co do postawienia na nogi- na mnie działa herbata z miodem, cytryną, malinami i wódką oraz popitka z amolu na cukrze i płukanie gardła amolem z leków polecam- tabletki z czosnkiem!!! sa rewelacyjne!!! 2-3 dni i po kłopocie [/QUOTE]Iszka, zgadzam się z Cymemont. A co do mojej choroby-dla mnie to jest niedyspozycja raczej,a nie choroba. Chociaż nie powiem,żeby mi trochę nie psuła planów bo wszystko muszę razy dwa powtarzać,żeby do mnie doszło. Władowałam dzisiaj w siebie 2 herbaty z malinami, gripex i mleko z czosnkiem. Dobra, ja tu gadu gadu, a robota czeka. Idę słówka powtarzać. Do zobaczenia późnym wieczorem. |
|
|
|
#420 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 1 352
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
dzisiaj zmotywowałam się opowieścia mojej znajomej o jej mężu
otóż, jej mąż jest niesamowitym organizatorem czasu a przy okazji niesamowicie konsekwentny, jak mi opowiadała co on robi to mi kopara opadła robi doktorat (praca na etacie u kogoś+własna firma), codziennie po godzince czasu uczy się angielskiego, czyta tylko fachowe czasopisma, co drugi dzień sport nie marnuje czasu przed TV, dla niego przyjemnościa jest nuaka, robienie jakiś rzeczy rozwijających swoje umiejętności (pomijam fakt, że gorzej u niego z czasem dla rodziny) nasłuchama się i od razu zachciało mi się pracować ![]() (dlaje mam w słuchawkach muzykę synchronizującą- dzisiaj jest muzyka do skupienia się na zadaniu- dozwolona do słuchania podczas nauki) |
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 12:31.



















