Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II. - Strona 18 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-02-06, 15:27   #511
sommer
Raczkowanie
 
Avatar sommer
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 76
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

tigrinha, JAK JA CIĘ ROZUMIEM!

Moja "ulubiona" koleżanka z grupy strasznie dużo mi krwi napsuła w ten sposób. Każdy projekt, pracę ona zaczynała robić pierwsza, nie informując mnie o niczym. Kiedy odzywałam się do niej, żeby ruszyć coś z daną pracą łaskawie mnie informowała, że tak właściwie to ona już większość zrobiła. "Przychodziłam" często na gotowe, a ona się dziwiła, że jestem na nią potwornie zła. Nigdy nie byłam typem 'olewającym', więc gdy miałam dostać ocenę za to, czego nie robiłam czułam się okropnie.
Zresztą.... ta znajomość była wyjątkowo destrukcyjna co uświadomiłam sobie niedawno i szybciutko ją zakończyłam . To było.. takie małe postanowienie noworoczne!

Wróciłam do Was, po raz n-ty.
__________________
Bloguję!
sommer jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-06, 18:52   #512
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
jak sobie poradzilyscie?

nie czytalam kobiety sa z wenus a mezczyzni z marsa. polecasz?
Mama chce mi kupic seks na wysokich obcasach. ponoc bardzo dobra ksiazka o relacjach.
Poradziłysmy, dziecko ubrane, ubrania złożone długo przed dzwonieniem.
Drugie zastosowanie minutnika: "Jeszcze przez 20 minut ogądasz bajki, potem idziemy sie myć."
Gdy tylko zadzwoniło młoda SAMA wyłączyła TV. Czyżby sukces?

Polecam, naprawdę pomaga wiele zrozumiec.
Oczywiscie nie należy szufladkować ludzi - skoro jesteś facet - to jesteś taki jak z ksiązki, ale przy otwartej głowie naprawdę mnóstwo rzeczy nagle staje się jasne.
Tego nie czytałam.

Edytowane przez Patri
Czas edycji: 2012-02-06 o 19:01
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-06, 19:19   #513
MaryAnne
Rozeznanie
 
Avatar MaryAnne
 
Zarejestrowany: 2006-02
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 762
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Poradziłysmy, dziecko ubrane, ubrania złożone długo przed dzwonieniem.
Drugie zastosowanie minutnika: "Jeszcze przez 20 minut ogądasz bajki, potem idziemy sie myć."
Gdy tylko zadzwoniło młoda SAMA wyłączyła TV. Czyżby sukces?
u mnie jeszcze dobrze działa " słyszycie mnie? to teraz wszyscy sprzątamy przez 10 minut". pomaga na takie pobojowiska zabawkowe na przykład.
mój minutnik też tyka po dzwonku (to chyba jeszcze ostatnia minuta dochodzi), ale mnie to nie przeszkadza, bo liczę, że to jest ten czas na dokończenie i doniesienie śmieci do kosza na przykład
MaryAnne jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-06, 19:27   #514
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

dziewczyny poruszylyscie tematy, ktore nastreczaja mi najczarniejszych mysli. wlasnie o to sie rozchodzi....o trzymanie mojej strony. albo o niewstep do domu chodzilo o to, ze zawsze jak mnie zaprosil i dzwonil sie dowiedziec, czy nie bedzie to klopot, ze sie zjawie W DOMU JEGO OJCA, to byl tekst, ze nie moge przyjechac. ze dwa, czy trzy razy bylam moze u niego przez cale 2 lata zwiazku. On u mnie srednio dwa razy na tydzien.
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-06, 20:23   #515
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
dziewczyny poruszylyscie tematy, ktore nastreczaja mi najczarniejszych mysli. wlasnie o to sie rozchodzi....o trzymanie mojej strony. albo o niewstep do domu chodzilo o to, ze zawsze jak mnie zaprosil i dzwonil sie dowiedziec, czy nie bedzie to klopot, ze sie zjawie W DOMU JEGO OJCA, to byl tekst, ze nie moge przyjechac. ze dwa, czy trzy razy bylam moze u niego przez cale 2 lata zwiazku. On u mnie srednio dwa razy na tydzien.
No cóż, to tylko potwierdza, że problem jest w nich, nie w Tobie. Nad TŻ popracuj, może on nie zdaje sobie sprawy jak to odbierasz (co niekoniecznie całkowicie go usprawiedliwia), widać że jest pod ich silnym wpływem i może trudno mu się wyzwolić. Póki w tej kwestii nie dojdziecie do porozumienia to niestety nie ma co brać ślubu, bo to się "samo" nie ułoży, zwłaszcza jeśli już teraz to jest taki problem. Nebulko, a czy myślisz że TŻ miałby powód, żeby wykorzystywać ten konflikt z rodzicami, żeby się od Ciebie odsunąć? Może np. wystraszył się małżeństwa albo ma do Ciebie o coś żal? Może tak wcale nie jest, tylko tak się zastanawiam czemu w ogóle tak szczegółowo Ci opowiada o zarzutach jago rodziców? Trochę mi się to wydaje dziwne, jeśli ktoś z mojej rodziny miał coś do mojego TŻ to raczej mu tego nie opowiadałam.... a już na pewno nie tak wprost

---------- Dopisano o 20:23 ---------- Poprzedni post napisano o 20:14 ----------

Cytat:
Napisane przez sommer Pokaż wiadomość
tigrinha, JAK JA CIĘ ROZUMIEM!

Moja "ulubiona" koleżanka z grupy strasznie dużo mi krwi napsuła w ten sposób. Każdy projekt, pracę ona zaczynała robić pierwsza, nie informując mnie o niczym. Kiedy odzywałam się do niej, żeby ruszyć coś z daną pracą łaskawie mnie informowała, że tak właściwie to ona już większość zrobiła. "Przychodziłam" często na gotowe, a ona się dziwiła, że jestem na nią potwornie zła. Nigdy nie byłam typem 'olewającym', więc gdy miałam dostać ocenę za to, czego nie robiłam czułam się okropnie.
Zresztą.... ta znajomość była wyjątkowo destrukcyjna co uświadomiłam sobie niedawno i szybciutko ją zakończyłam . To było.. takie małe postanowienie noworoczne!

Wróciłam do Was, po raz n-ty.
Witaj ponownie
No ja akurat olałam trochę tą analizę, więc nie mogę i nie mam do nikogo pretensji, że teraz już mnie nie chcą. Zastanawiam się tylko dlaczego nagle z tego fb przeniosły się gdzieś indziej i nawet nie dały znać, no ale już nieważne. To co mnie tak rozwaliło, to to, że ktoś na mnie najeżdża i ma mnie za jakiegoś złodzieja ("ja się napracowałam i co, teraz mam może powiedzieć, że mi w tym pomogłaś?"- podczas gdy ja tylko zaproponowałam, że skoro nikt nic nie zrobił (bo na to wyglądało) to ja mogę coś sama przygotować). No mniejsza z tym, laska ma mentalność dziecka, co to się boi, że jak ktoś za blisko podejdzie to mu zabierze łopatkę i wiaderko. Inne dziewczyny umiały normalnie odpisać, że nie, dzięki, ale już jest wszystko gotowe.

A co do "ulubionych" koleżanek, to mój typ numer jeden to panna, co to się do Ciebie przyssie przed egzaminem, że nic nie umie i żeby ją pocieszać, a potem ona dostaje piątkę, a ja trzy
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-06, 21:11   #516
78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 1 352
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Nebulko- dziewczyny poruszyły bardzo ważną kwestię- TZt musi być po Twojej stronie. Mi mój teść zapowiedział przed ślubem, że nie przyjedzie, bo zaproszenia nie dostał osobiście i takie tam jeszcze inne bzdury. Ale TZt był po mojej stronie i powiedział po prostu: "wal się". Teraz nie utrzymujemy ontaktów i jest spokój.
Jednakże pamiętam, że pisałaś, że nie chciałabyś odcinać TZta od swoich rodziców- i słusznie. I zaczęłam się zastanawiać nad Twoją propozycją odnośnie spotkania- może to jest jakieś rozwiązanie? Tylko pytanie czy jesteś na to gotowa? Czy jesteś w stanie znieść ich gatkę (o ile oczywiście będą mieli jakieś racjonalne argumenty).

Patri- ale super z młodą i minutnikiem! bardzo mi się spodobało to oglądanie bajek na czas. I pewnie jak młoda będzie widzieć, że Ty również tak robisz, to będzie wiedziała po prostu, że tak trzeba


A ja dzisiaj byłam na konferencji bardzo ciekawej- i teraz ściągam z netu materiały i na świeżo notuję na co muszę w projektowaniu zwracać jeszcze uwagę (odnoście domów energooszczędnych itp). Zawsze po konferencjach materiały szły w kąt, a teraz postanowiłam, że je dzisiaj przejrzę i zastanowię się co mogę wykorzystać
78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-06, 22:08   #517
isza89
tree hugger
 
Avatar isza89
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: wild west
Wiadomości: 1 443
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Właśnie dostałam decyzję o skreśleniu z listy studentów. Światełku na końcu tunelu chyba przepaliła się żarówka.
__________________
Nie potrafię zmierzyć się z codziennością, choć nadal zdarza mi się wierzyć w cuda i marzyć o lataniu.
isza89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-06, 22:15   #518
Pati1991
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 10
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Witajcie! Ten watek czytam już od bardzo dawna, jak nie od początku jego istnienia. Już kiedyś tu pisałam, jednak zaprzestałam bo najzwyczajniej w świecie nie wypełniałam swoich obowiązków tak jak powinnam i nie miałam o czym pisać. Nie jestem jakimś strasznym leniem i moja prokrastynacja nie jest jakoś rozwinięta, ale jednak mam poczucie, że mogłabym więcej i lepiej.. I zawsze praktycznie jak czegoś nie zrobię co sobie zamierzyłam- mam wyrzuty sumienia( nieustające i psujące humor na cały dzień). Jestem studentką 2-go roku pewnego kierunku ale bardzo bym chciała dostać się na prawo, wtedy poczuję się spełniona. Mam nadzieję, że mnie przyjmiecie do swego grona.

Zadania które muszę wykonywać codziennie lub w miarę systematycznie:
-nauka historii
-nauka angielskiego(supermemo)
-czytanie notatek po wykładach

Zadania na jutro:
-historia(zrobić pierwszy rozdział)
-angielski(dokończyć 2 rozdział)
Pati1991 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-06, 22:39   #519
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez isza89 Pokaż wiadomość
Właśnie dostałam decyzję o skreśleniu z listy studentów. Światełku na końcu tunelu chyba przepaliła się żarówka.
Iszeczko, strasznie mi przykro Czy wiesz co można zrobić, żeby znowu Cię wpisali? Na pewno można napisać odwołanie, gdybyś dostała zaświadczenie lekarskie (może psycholog dałby Ci namiary na jakiegoś sensownego psychiatrę?), to mogliby cofnąć tą decyzję. Wiem, że teraz nie będzie Ci łatwo użerać się z papierami i odwołaniami, ale może jednak warto zawalczyć? Wiem że kiedyś pisałaś, że nie lubisz nikogo prosić o pomoc, ale może masz jakąś koleżankę albo kogoś z rodziny kto by Cię wyręczył w zadaniach, których nie musisz wykonywać osobiście?

Trzymam za Ciebie kciuki! Światełko na końcu tunelu na pewno nie zależy tylko od studiów.
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-06, 22:48   #520
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez isza89 Pokaż wiadomość
Właśnie dostałam decyzję o skreśleniu z listy studentów. Światełku na końcu tunelu chyba przepaliła się żarówka.
Przytulam
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-06, 23:21   #521
isza89
tree hugger
 
Avatar isza89
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: wild west
Wiadomości: 1 443
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Iszeczko, strasznie mi przykro Czy wiesz co można zrobić, żeby znowu Cię wpisali? Na pewno można napisać odwołanie, gdybyś dostała zaświadczenie lekarskie (może psycholog dałby Ci namiary na jakiegoś sensownego psychiatrę?), to mogliby cofnąć tą decyzję. Wiem, że teraz nie będzie Ci łatwo użerać się z papierami i odwołaniami, ale może jednak warto zawalczyć?
Wybieram się do psychiatry w czwartek. Nawet założywszy, że sobie nie wymyśliłam choroby i że dostanę takie zaświadczenie, to nie wyobrażam sobie go pokazać oficjalnie na uczelni, bo nie będę miała tam po co wracać. Łatka do końca studiów (jak nie dłużej). A odwołania bez podawania konkretnych powodów nie ma właściwie sensu pisać.

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Wiem że kiedyś pisałaś, że nie lubisz nikogo prosić o pomoc, ale może masz jakąś koleżankę albo kogoś z rodziny kto by Cię wyręczył w zadaniach, których nie musisz wykonywać osobiście?
Nope.

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Trzymam za Ciebie kciuki! Światełko na końcu tunelu na pewno nie zależy tylko od studiów.
Zapewne nie, ale to był ostatnio jeden z ostatnich powodów, żeby cokolwiek robić.
__________________
Nie potrafię zmierzyć się z codziennością, choć nadal zdarza mi się wierzyć w cuda i marzyć o lataniu.
isza89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-06, 23:30   #522
Coffee With Milk
Zadomowienie
 
Avatar Coffee With Milk
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 1 276
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Iszko, spróbuj napisać odwołanie, mnie też skreślili z listy studentów i się odwołałam Musiałam odwoływać się do rektora.. Skreślili mnie z listy, bo nie miałam zaliczonego ani jednego przedmiotu na koniec semestru.. Napisałam piękne podanie, argumentując tym, że miałam problemy osobiste, z tego względu nie mogłam podejść do sesji, że bardzo mi zależy na kontynuowaniu studiów, że do tej pory nie miałam problemów z zaliczeniami bla, bla, bla.. Nie napisałam w sumie nic konkretnego, ale odwołanie zostało przyjęte i wpisali mnie z powrotem na listę Spróbuj, myślę, że bez problemu Cię przywrócą
Coffee With Milk jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-07, 08:33   #523
lasubmersion
Rozeznanie
 
Avatar lasubmersion
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cześć dziewczyny
Wczoraj miałam takiego lenia,że porażka...
Dzisiaj muszę się wreszcie skupić bo mam egzaminy za parę dni i albo wejdę na szczyt albo je totalnie uwalę.

Do zrobienia dzisiaj:
OPRACOWAĆ NOTATKI:
-chapter 3 introductory marks
-chapter 3 morphemes
-chapter 3 allomorphs
-chapter 3 words
-chapter 3 word formation and language types

-chapter 5 (6 podrozdziałów)
-chapter 6(20 podrozdziałów)
PRZECZYTAĆ 4 ROZDZIAŁY NA FONETYKĘ

Wszystkie Wasze wpisy skomentuję jak wykonam całą robotę bo jak zacznę teraz odpisywać to znowu ''ugrzeznę'' do 12.
Tygrysku, dziękuję za skany
Addicted, chyba coś dam radę wymyśleć



zrobione
idę robić dalej
__________________
http://lasubmersion.blogspot.com/


Słucham: VIDEO ''Dobrze, że jesteś''

Edytowane przez lasubmersion
Czas edycji: 2012-02-07 o 11:45
lasubmersion jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-07, 14:02   #524
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Dziewczyny, mam w planie zamawianie mebli kuchennych, czy któraś z was ostatnio to robiła?
Potrzebuję porad odnośnie frontów szafkowych i blatów...


Z innej beczki - polecam film "Chwilami życie bywa znośne" o Wisławie Szymborskiej. Jest naprawdę świetny.
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-07, 14:22   #525
Hikaru
Zakorzenienie
 
Avatar Hikaru
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 106
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Witam, można się dołączyć?

Od tygodnia leżę w domu, w szkole się nie zjawiam i robię przez ten czas zupełne nic, aż strach pomyśleć ile mogłabym zrobić przez ten czas.
Narazie kalendarz znalazłam, pod łóżkiem leżał, teraz listę muszę zrobić i zabrać się za szukanie podłogi w moim pokoju, zgroza.
__________________
Wszystko w porządku.
Przyłóż mi spluwę do głowy i rozchlap mój mózg na ścianie.
Naprawdę, mówię. Nie ma sprawy
.
Hikaru jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-07, 15:00   #526
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez isza89 Pokaż wiadomość
Wybieram się do psychiatry w czwartek. Nawet założywszy, że sobie nie wymyśliłam choroby i że dostanę takie zaświadczenie, to nie wyobrażam sobie go pokazać oficjalnie na uczelni, bo nie będę miała tam po co wracać. Łatka do końca studiów (jak nie dłużej). A odwołania bez podawania konkretnych powodów nie ma właściwie sensu pisać.

Zapewne nie, ale to był ostatnio jeden z ostatnich powodów, żeby cokolwiek robić.
Z całym szacunkiem dla Twojej wyobraźni - nie mogłaś sobie wymyślić choroby, tak samo jak nie mogłabyś sobie "wymyślić" cukrzycy albo ospy wietrznej. Zaświadczenia od lekarza nie pokazuje się przecież całemu wydziałowi, więc kto by Ci niby przypiął tą łatkę? Pani w sekretariacie i jakieś tam osoby od spraw studenckich?Dlaczego nie miałabyś po co wracać? Przecież to żaden wstyd mieć depresję, na uczelni też pracują tylko ludzie, którzy mają takie i gorsze jeszcze problemy, dlaczego zakładasz że Cię napiętnują - przecież nie ma za co!

Najważniejszym powodem dla którego powinnaś wyjść z tego tunelu i robić różne rzeczy nie są Twoje studia, rodzina, znajomi czy cokolwiek innego, tylko Ty sama. Może teraz tego nie widzisz, ale naprawdę tak jest. Nie wiem czy już tu kiedyś opowiadałam o jednej mojej znajomej, która miała mnóstwo problemów ze sobą, od strachu przed metrem, samolotami, windami itp. po strach przed poznawaniem ludzi i generalnie rozmowami z obcymi (a była już na 4 roku psychologii!). Po kilku spotkaniach z psychiatrą (i lekach które jej przepisał) nie mogłam jej poznać, na każdym spotkaniu mówiła, że była na jakiejś imprezie (wcześniej nie dawało się jej wyciągnąć), znalazła sobie pracę itd. Nie zawsze przecież było tak, że nie chciało Ci się nic robić, to jest tylko krótkotrwały, przejściowy stan, tylko teraz potrzebujesz lekarza i odpoczynku i potem znów będzie dobrze i jestem pewna, że za kilka lub kilkanaście stron na wątku powiem Ci "a nie mówiłam" Trzymaj się
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-07, 16:15   #527
inga86
Rozeznanie
 
Avatar inga86
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 595
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cześć Dziewczyny! Znów spróbuję dopisać się do wątku (znów, ponieważ pisałam tu z pół roku temu, ale szybko zrezygnowałam). U mnie prokrastynacja/lenistwo/brak motywacji hasają ile wlezie... Przez chwilę udaje mi się ją zwalczyć (taki zryw na pare dni), a potem wracam do stanu "normalności".
Po krótce historia wygląda tak, że dwa razy udało mi się zawalić studia, teraz ledwo ciągnę trzecie (wszystko zaliczane na 3 i często w drugim terminie). Nie umiem realizować swoich ambicji, takich jak:
nauka angielskiego
nauka francuskiego
nauka portugalskiego i innych języków
joga
zumba (ogólnie taniec)
zajęcie się tematem dobrego odżywiania (jem co popadnie, głównie na mieście albo w łóżku przed kompem)
podróże itd.

Mój zryw na teraz polega na tym, że znalazłam pracę jako stażystka w zamian za kurs pilota wycieczek, ale pojawiam się tam dość rzadko (mam umowę na 2 dni w tyg, a zdarza mi się 1dzień i to na mniej godzin). Często wymyślam różne powody dlaczego nie mogę przyjść, bo ciężko mi wstać z łóżka. Ze studiami jest tak samo, często nie pojawiam się na zajęciach, bo nie mogę się dobudzić, albo bo jestem nie przygotowana, a czas przeznaczony na naukę spędzam przed komputerem na czytaniu pudelka.. :/

Narzekam na swoje ciało, a nie potrafię pójść na zajęcia, mimo, że je naprawdę lubię i lepiej się po nich czuję. Zawsze coś wyskakuje zamiast...

Ostatnio mam również problemy ze snem, ciężko mi zasnąć, potem budzę się o 4 rano, kręcę się zupełnie przebudzona przez godzinę, zasypiam ponownie i ciężko mi się dobudzić nawet po 10!

Generalnie mój świat to głównie mocowanie się z moimi ambicjami i chęciami, wyrzucanie sobie, że znów przebimbałam tyle czasu, że nigdy nic w taki sposób nie osiągnę, że i tak jestem za moimi rówieśnikami daleko z tyłu. I momenty (dosłownie dni liczone na palcach w ciągu roku) kiedy jestem zadowolona z siebie, że działam. Tylko, że to działanie jest szybko porzucane, a ja mam co raz mniej siły żeby zaczynać od początku, a coraz więcej złości na siebie.

Dodam, że od paru miesięcy chodzę do psychologa na terapię, bo już mnie to wszystko zaczęło przerastać.

Pojawiły się też kłótnie z moim chłopakiem, jemu brakuje mnie szczęśliwej i aktywnej, a ja się na niego złoszczę, że jest taki "poukładany",wychodzi mu większość rzeczy, które zaplanuje.

Mam nadzieję, że otrzymam od Was tutaj wsparcie, że Wasze doświadczenia pomogą mi uporać się z moimi problemami, i że monitorowanie moich wzlotów i upadków, a także dostanie czasem od Was kopa i bury, pomoże mi zrozumieć dlaczego robię to co robię.

Ściskam
__________________
"Nie każde działanie przynosi szczęście, ale nie ma szczęścia bez działania"
inga86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-07, 16:17   #528
Addicted to love
Rozeznanie
 
Avatar Addicted to love
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 708
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Hej

Wzielam sie za taka ksiazke, ktora mam na kompie i zastanawialam sie czemu mi tak opornie idzie i czemu niektorych struktur nawet nie kojarze.

I dzisiaj, olsnienie. Doczytalam ze jest to proficiency
__________________
staram się być miłą dziewczyną
nie obgryzam paznokci

systematycznie pracuje nad angielskim
najwyższy czas nauczyć się gotować
5/50

Addicted to love jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-07, 16:46   #529
inga86
Rozeznanie
 
Avatar inga86
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 595
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
Dziewczyny, mam w planie zamawianie mebli kuchennych, czy któraś z was ostatnio to robiła?
Potrzebuję porad odnośnie frontów szafkowych i blatów...


Z innej beczki - polecam film "Chwilami życie bywa znośne" o Wisławie Szymborskiej. Jest naprawdę świetny.
Ja zamawiałam szafki w sierpniu. A jakiej porady potrzebujesz?
__________________
"Nie każde działanie przynosi szczęście, ale nie ma szczęścia bez działania"
inga86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-07, 16:55   #530
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez inga86 Pokaż wiadomość
Ja zamawiałam szafki w sierpniu. A jakiej porady potrzebujesz?
Interesuje mnie przede wszystkim opinia o frontach i blatach.
Jakiego typu zamówiłaś fronty? mdf (lakierowany, foliowany), fornir, szkło, drewno?
Jaki blat - laminat (jaka grubość?), konglomerat, granit, marmur?
Jakie masz spostrzeżenia z użytkowania?
Montowałaś może mechanizm narożny (kosz, kosz obrotowy)?

No i jeśli masz jakąś fotkę, to chętnie bym obejrzała w ramach inspiracji
Z góry dziękuję!
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-07, 16:57   #531
Addicted to love
Rozeznanie
 
Avatar Addicted to love
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 708
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Z całym szacunkiem dla Twojej wyobraźni - nie mogłaś sobie wymyślić choroby, tak samo jak nie mogłabyś sobie "wymyślić" cukrzycy albo ospy wietrznej. Zaświadczenia od lekarza nie pokazuje się przecież całemu wydziałowi, więc kto by Ci niby przypiął tą łatkę? Pani w sekretariacie i jakieś tam osoby od spraw studenckich?Dlaczego nie miałabyś po co wracać? Przecież to żaden wstyd mieć depresję, na uczelni też pracują tylko ludzie, którzy mają takie i gorsze jeszcze problemy, dlaczego zakładasz że Cię napiętnują - przecież nie ma za co!
A ja sie zgadzam z Isza, ze nie powinna pokazywac takiego zaswiadczenia w szkole. Zwykle tak jest ze jak sie chce zeby cos zostalo w tajemnicy to rozchodzi sie z predkoscia swiatla. U nas na uczelni mozna sobie czasami posluchac nowinek gdy panie z sekretariatu rozmawiaja miedzy soba,a czlowiek czeka na jakis papierek.

Tigrinha,owszem, teoretycznie nie ma za co napietnowac, ale w praktyce zyjemy w takich czasach, ze niektorzy ludzie tylko patrza jak mozna zaszkodzic, sprawic przykrosc innej osobie i nic na to sie nie poradzi.
__________________
staram się być miłą dziewczyną
nie obgryzam paznokci

systematycznie pracuje nad angielskim
najwyższy czas nauczyć się gotować
5/50


Edytowane przez Addicted to love
Czas edycji: 2012-02-07 o 17:03
Addicted to love jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-07, 17:12   #532
aako
Zakorzenienie
 
Avatar aako
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 8 081
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez inga86 Pokaż wiadomość
Cześć Dziewczyny! Znów spróbuję dopisać się do wątku (znów, ponieważ pisałam tu z pół roku temu, ale szybko zrezygnowałam). U mnie prokrastynacja/lenistwo/brak motywacji hasają ile wlezie... Przez chwilę udaje mi się ją zwalczyć (taki zryw na pare dni), a potem wracam do stanu "normalności".
Po krótce historia wygląda tak, że dwa razy udało mi się zawalić studia, teraz ledwo ciągnę trzecie (wszystko zaliczane na 3 i często w drugim terminie). Nie umiem realizować swoich ambicji, takich jak:
nauka angielskiego
nauka francuskiego
nauka portugalskiego i innych języków
joga
zumba (ogólnie taniec)
zajęcie się tematem dobrego odżywiania (jem co popadnie, głównie na mieście albo w łóżku przed kompem)
podróże itd.

Mój zryw na teraz polega na tym, że znalazłam pracę jako stażystka w zamian za kurs pilota wycieczek, ale pojawiam się tam dość rzadko (mam umowę na 2 dni w tyg, a zdarza mi się 1dzień i to na mniej godzin). Często wymyślam różne powody dlaczego nie mogę przyjść, bo ciężko mi wstać z łóżka. Ze studiami jest tak samo, często nie pojawiam się na zajęciach, bo nie mogę się dobudzić, albo bo jestem nie przygotowana, a czas przeznaczony na naukę spędzam przed komputerem na czytaniu pudelka.. :/

Narzekam na swoje ciało, a nie potrafię pójść na zajęcia, mimo, że je naprawdę lubię i lepiej się po nich czuję. Zawsze coś wyskakuje zamiast...

Ostatnio mam również problemy ze snem, ciężko mi zasnąć, potem budzę się o 4 rano, kręcę się zupełnie przebudzona przez godzinę, zasypiam ponownie i ciężko mi się dobudzić nawet po 10!

Generalnie mój świat to głównie mocowanie się z moimi ambicjami i chęciami, wyrzucanie sobie, że znów przebimbałam tyle czasu, że nigdy nic w taki sposób nie osiągnę, że i tak jestem za moimi rówieśnikami daleko z tyłu. I momenty (dosłownie dni liczone na palcach w ciągu roku) kiedy jestem zadowolona z siebie, że działam. Tylko, że to działanie jest szybko porzucane, a ja mam co raz mniej siły żeby zaczynać od początku, a coraz więcej złości na siebie.

Dodam, że od paru miesięcy chodzę do psychologa na terapię, bo już mnie to wszystko zaczęło przerastać.

Pojawiły się też kłótnie z moim chłopakiem, jemu brakuje mnie szczęśliwej i aktywnej, a ja się na niego złoszczę, że jest taki "poukładany",wychodzi mu większość rzeczy, które zaplanuje.

Mam nadzieję, że otrzymam od Was tutaj wsparcie, że Wasze doświadczenia pomogą mi uporać się z moimi problemami, i że monitorowanie moich wzlotów i upadków, a także dostanie czasem od Was kopa i bury, pomoże mi zrozumieć dlaczego robię to co robię.

Ściskam
jakbym o sobie czytała.
Czytam was tu cały czas a nie mam co napisać. Nie chce się użalać, a sukcesów brak
__________________

aako jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-07, 19:46   #533
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Addicted to love Pokaż wiadomość
A ja sie zgadzam z Isza, ze nie powinna pokazywac takiego zaswiadczenia w szkole. Zwykle tak jest ze jak sie chce zeby cos zostalo w tajemnicy to rozchodzi sie z predkoscia swiatla. U nas na uczelni mozna sobie czasami posluchac nowinek gdy panie z sekretariatu rozmawiaja miedzy soba,a czlowiek czeka na jakis papierek.

Tigrinha,owszem, teoretycznie nie ma za co napietnowac, ale w praktyce zyjemy w takich czasach, ze niektorzy ludzie tylko patrza jak mozna zaszkodzic, sprawic przykrosc innej osobie i nic na to sie nie poradzi.
A ja nie jestem przekonana. Po pierwsze myślę, że nie warto rezygnować ze studiów tylko dlatego, że ktoś tam może będzie plotkował. Po drugie, nawet gdyby część osób się dowiedziała, to przecież to nie podstawówka, nikt nie będzie nikogo wytykał palcami, w najgorszym wypadku będą jej zbyt jawnie współczuć. Po trzecie trzeba byłoby mieć naprawdę zaciekłych wrogów, żeby z powodu samej informacji "zaświadczenie o chorobie" chciało się komuś jakoś realnie zaszkodzić innemu. Nikt nie wpisuje tego w dyplom, a po skończeniu nikt się już o tym nie dowie. A nawet jak się dowie, to naprawdę jakoś nie mogę uwierzyć, że w to w czymkolwiek mogłoby zaszkodzić, ludzie nie są aż tak beznadziejni! A nawet jak są, to raczej bardziej starają się zaszkodzić tym co za bardzo "mają lepiej". To by było mega niesprawiedliwe, gdyby inna osoba po, na przykład, operacji, spokojnie zaniosła sobie takie zaświadczenie i dokończyła studia, a inna, chociaż jest równie chora, nie dostała z tego tytułu żadnej taryfy ulgowej i jeszcze musiała się z tym kryć! Ja bym jednak optowała za założeniem, że dziekan czy kto tam decyduje o wpisaniu na listę jest zdolnym do współczucia człowiekiem i okaże zrozumienie jak zobaczy odwołanie z sensownym wyjaśnieniem.

Iszka, jak się dziś czujesz?
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-07, 23:01   #534
change
Zadomowienie
 
Avatar change
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

aaa nie wiem czy ja wygladam jak pomocnica św. Mikołaja? skad sie biora ludzie, ktorzy potrafia odzywać sie tylko jak coś chcą, bo mają problem, który powinni rozwiązać sami... Nie mają czasu odezwać się normalnie, nie mają czasu spotkać się na kawę, bo facet ważniejszy, tudzież odpowiedzieć na szybkie pytanie i potrafią wysłać życzenia do "wczorajszych" urodzin. Sms"znalazlabys dla mnie czas, mam wolny cały czwartek" .... mam ochotę odp "chyba cię poj***o"*... a odpowiadam, " pracuje", po czym wychodzę na kogoś bez serca.co za życie

*specjalnie przyjazd z miejscowości 30 km od miasta + dojazd komunikacją miejską, biorąc pod uwagę, że sama mam na głowie zaległe rzeczy i nie jestem w temacie alfą i omegą. A koleżanka przez swoją opieszałość nie może się poradzić promotorki, uprzedzałam ją, że teraz pójdzie na urlop...

Ostatnio próbuje z tym walczyć (kupiłam ksiazke Nie musisz byc zaswsze mila i gruba... i jest naprawde super napisana!) przeczytałam zdanie o przywiezieniu rosołku chorej koleżance, najpierw się zaśmiałam a potem przypomniało mi się,że o mały włos czegoś takiego nie zrobiłam w swoje urodziny...

no i najgorsze jest to, że jedyne miejsce gdzie mogę z siebie to wyrzucić jest to forum... nie mam kogo, albo nie chce nikogo tym zadręczać :/
__________________
“Happiness is when what you think, what you say, and what you do are in harmony.” ― Mahatma Gandhi


I) 10 kg
II) 10 kg

Edytowane przez change
Czas edycji: 2012-02-07 o 23:10
change jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-07, 23:27   #535
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez change Pokaż wiadomość
aaa nie wiem czy ja wygladam jak pomocnica św. Mikołaja? skad sie biora ludzie, ktorzy potrafia odzywać sie tylko jak coś chcą, bo mają problem, który powinni rozwiązać sami... Nie mają czasu odezwać się normalnie, nie mają czasu spotkać się na kawę, bo facet ważniejszy, tudzież odpowiedzieć na szybkie pytanie i potrafią wysłać życzenia do "wczorajszych" urodzin. Sms"znalazlabys dla mnie czas, mam wolny cały czwartek" .... mam ochotę odp "chyba cię poj***o"*... a odpowiadam, " pracuje", po czym wychodzę na kogoś bez serca.co za życie

*specjalnie przyjazd z miejscowości 30 km od miasta + dojazd komunikacją miejską, biorąc pod uwagę, że sama mam na głowie zaległe rzeczy i nie jestem w temacie alfą i omegą. A koleżanka przez swoją opieszałość nie może się poradzić promotorki, uprzedzałam ją, że teraz pójdzie na urlop...

Ostatnio próbuje z tym walczyć (kupiłam ksiazke Nie musisz byc zaswsze mila i gruba... i jest naprawde super napisana!) przeczytałam zdanie o przywiezieniu rosołku chorej koleżance, najpierw się zaśmiałam a potem przypomniało mi się,że o mały włos czegoś takiego nie zrobiłam w swoje urodziny...

no i najgorsze jest to, że jedyne miejsce gdzie mogę z siebie to wyrzucić jest to forum... nie mam kogo, albo nie chce nikogo tym zadręczać :/
Trochę Cię rozumiem, choć to pewnie zależy od sytuacji. Czasem pomoc jest rzeczywiście pilna i warto jej udzielić, a czasem jest pilna, ale inne względy decydują o jej nieudzieleniu...

Mnie bardzo drażni, jak ktoś dysponuje moim czasem, zakłada, że w danym momencie udzielę tej pomocy...

Lubię pomagać, ale niekiedy moja możność pomocy (np. czasowa) wynika z określonych wcześniejszych decyzji i działań. Bardzo się czuję dotknięta, jak ktoś próbuje mi "zabrać" ten mój wypracowany czas na swoją rzecz, a znalazł się w takiej sytuacji w konsekwencji swoich decyzji...
Choć zazwyczaj pomagam i wtedy... Jeśli wiem, że sprawa jest istotna dla kogoś. Bo z drugiej strony sama nie jestem ideałem i zdarza mi się zawalać... wtedy "wyrozumiałość" i zrozumienie oraz dobra wola są bardzo potrzebne...
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-07, 23:38   #536
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

raport z wczoraj i dzisiaj:

oddać książki do biblioteki
prasowanie
przygotować prezentację z analizy kolorystycznej/przerobić 2 kolejne konferencje
/15 minut ćwiczeń z baletu (1. pozycja i skłony)
napisać przynajmniej 4 raporty
zakupy w rossmanie
odpisać na 5 maili/smsów
zrobić sobie tą cholerną maseczkę w końcu
(papuguję po lasubmersion) zacząć pierwszy rozdział z Prof. Use Of English

Na jutro:

wystawić min. 5 rzeczy na all
dokończyć prasowanie i układanie w szafie
pożyczyć książki
wstać wcześniej i przed zajęciami sfastrygować dół sukienki
sprawdzić 7 prac semestralnych
spotkanie z koleżanką + Cervantes
manicure i maseczka oczyszczająca
może napisać notkę na bloga
przeczytać min 50 stron Moby Dicka
przygotować lekcje na czwartek



[/QUOTE]
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-08, 08:25   #537
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Witam nowe wątkowiczki.
Mam nadzieję, że ten wątek nie bedzie stanowił dla Was kolejnego powodu dla prokrastynowania i znajdziecie tu motywację Wam potrzebną.

Nebula, jak z nastrojem, jak sobie radzisz?
Tigrinha myślę, że masz bardzo optymistyczny awatar. Długo już tak myślę w sumie. Pozytywny.

---------- Dopisano o 08:25 ---------- Poprzedni post napisano o 08:22 ----------

Cytat:
Napisane przez change Pokaż wiadomość
(kupiłam ksiazke Nie musisz byc zaswsze mila i gruba... i jest naprawde super napisana!)
Żebym spisała te wszystkie tytuły zamiast umieszczać w cytatach byłoby pewniej. Tytuł brzmi ciekawie.

Edytowane przez Patri
Czas edycji: 2012-02-08 o 08:24
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-08, 09:34   #538
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Witam nowe wątkowiczki.
Mam nadzieję, że ten wątek nie bedzie stanowił dla Was kolejnego powodu dla prokrastynowania i znajdziecie tu motywację Wam potrzebną.

Nebula, jak z nastrojem, jak sobie radzisz?
Tigrinha myślę, że masz bardzo optymistyczny awatar. Długo już tak myślę w sumie. Pozytywny.

---------- Dopisano o 08:25 ---------- Poprzedni post napisano o 08:22 ----------


Żebym spisała te wszystkie tytuły zamiast umieszczać w cytatach byłoby pewniej. Tytuł brzmi ciekawie.
bardzo kiepsko nie robie tego co powinnam, w poniedzialek znow nie pomyslalam tylko odpowiedzialam na pytanie promotora jak debil skonczony. Moj mozg jest izolatorem, a nie przewodnikiem. Nie spie w nocy tylko rycze w poduszke, nie pogadam z mama bo nie moge, a jak jest moj TZ na skype, to grzecznie sobie milczymy tylko czasem 'co czytasz?' ... a jak mysle o weselu, to mysle o tym, ze bede ryczec w toalecie. nie moge sie pozbyc tej wizji.
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-08, 09:54   #539
78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 1 352
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Oj Nebulko, jak Tobie pomóc wypędzić te złe myśli? na pewno przed weselem musisz wyjaśnić wszystko z przyszłymi teściami, żeby Ciebie nie zaskoczyli (tak jak mnie teść uraczył pięknym stwierdzeniem przy składaniu życzeń... ). Ale ja na szczęście miałam już na to brzydko mówiąc: znieczulicę i mnie to nie ruszało.
Jakoś umknęła mi informacja- gdzie teraz przebywasz? i kiedy wracasz do Polski?
78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-08, 10:06   #540
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

[1=78ec78392a9e84b50fa9c61 260c26510682869d7_6517570 db0492;32151427]Oj Nebulko, jak Tobie pomóc wypędzić te złe myśli? na pewno przed weselem musisz wyjaśnić wszystko z przyszłymi teściami, żeby Ciebie nie zaskoczyli (tak jak mnie teść uraczył pięknym stwierdzeniem przy składaniu życzeń... ). Ale ja na szczęście miałam już na to brzydko mówiąc: znieczulicę i mnie to nie ruszało.
Jakoś umknęła mi informacja- gdzie teraz przebywasz? i kiedy wracasz do Polski?[/QUOTE]

wlasnie takich rzeczy sie boje najbardziej. Najbardziej...

przebywam w Glasgow, wracam za 3,4 lata... o ile w miedzyczasie nie polece gdzies indziej.
Chcialabym kiedys nauczyc sie jak miec zneiczulice... nigdy tego nie osiagnelam. nawet w stosunku do siebie, czy ludzi, ktorzy mnie jakos zranili x lat temu...
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2016-12-16 10:51:17


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 19:33.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.