Nie ważne gdzie, lecz ważne jak, kolejne z nas powiedzą TAK!- PM 2012 cz XVIII - Strona 123 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum ślubne

Notka

Forum ślubne Forum ślubne - zanim staniecie na ślubnym kobiercu, możecie tutaj podyskutować na tematy jak: suknie, stroje dla świadków, wybór wizażystki i fryzjerki itd.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-02-12, 09:37   #3661
a u d r e y
Wtajemniczenie
 
Avatar a u d r e y
 
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: neverland
Wiadomości: 2 897
Dot.: Nie ważne gdzie, lecz ważne jak, kolejne z nas powiedzą TAK!- PM 2012 cz XVIII

Klempa ja np nie zapraszam chrzestnego ojca, który jest.. synem brata mojego taty. Ale jest alkoholikiem, nie widziałam go sto lat, a jak się z nim gdzies mijam to nawet mnie nie poznaje, w całym życiu dostałam od niego skradziony łańcuszek na komunię. Tak więc sugeruj się tym co czujesz. No chyba że będziesz chciała żeby mama się lepiej czuła, ale to przecież nie wesele tylko obiad, więc żadne wielkie halo...
__________________
a u d r e y jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-12, 09:38   #3662
klempaa
Zakorzenienie
 
Avatar klempaa
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: z kupy gruzu
Wiadomości: 18 317
Dot.: Nie ważne gdzie, lecz ważne jak, kolejne z nas powiedzą TAK!- PM 2012 cz XVIII

Cytat:
Napisane przez magdalennne Pokaż wiadomość
Więc tak. Według mnie musisz czuć, że kogoś chcesz mieć blisko siebie w tym dniu. W końcu to najważniejszy dzień w Twoim życiu, nic na siłę. Jeśli chodzi o rodziców to im nie wyszło, zdarza się (choć wiem, że dla ciebie to było na pewno trudne), każde miało prawo ułożyć sobie życie i jeśli się udało nie wydaje mi się, żeby nietaktem było zaproszenie ojca z nową rodziną. Przecież jego żona nie będzie udawała Twojej matki.
Natomiast jeśli chodzi o tą rodzinę dalszą to musisz zdecydować sama. Tak jak pisałam nic na siłę, ale zastanów się czy nie byłoby ci miło gdyby jednak byli z Tobą w tym dniu. Nie wiem dlaczego nie utrzymujecie teraz kontaktu, ale być może to sprawa odległości, "dorosłości" i zajęcia się swoimi sprawami (ja mam tak z rodziną, która wyjechała do Irlandii). Ja tą moją rodzinę zapraszam, bo wiem, że są fantastycznymi ludźmi i za każdym razem jak przyjeżdżają do Polski to wpadają chociaż "na kawę". Decyzja należy do Ciebie.
Trzymam kciuki, żebyś podjęła dobrą dla siebie decyzję
Wiesz co, raczej pytałam o nietakt w kwestii dzieci - niektórzy dziwnie patrzą na dzieci "na weselu" - no ale u nas wesela nie ma, na obiad nie powinno byc problemu przeciez Martę (żonę) zaprosimy na pewno z ojcem, bo sama ją bardzo lubię

Co do dalszej rodziny: to jest tak, że więcej kontaktu ma z nimi moja mama i babcia (babcia, po śmierci ich mamy, a swojej siostry to wiadomo). Ja - kompletnie żadnego. Jeszcze z J - tak (no ale jej samej, bez brata i żony, nie zaproszę). To jest też tak, ze nie chcę robić z tego niewiadomo jakiego spendu - ze strony TŻta najparawdopodobniej będą tylko rodzice, dziadek i wujek - a też ma troche rodziny o takim stopniu pokrewieństwa jak moi....
Mi osobiście nie przyszło do głowy ich zaprosić na obiad (na slub tak - ale tu jak mówię problem z odległością chyba). Dopiero jak mama powiedziała, ze tak nie wypada (swoją droga - jestem uczulona na "nie wypada") to zaczęłam się zastanawiać...

Co do chrzestnego - nie wiem. Tu problem w tym, ze nie rozstalismy się w miłych nastrojach... ale z drugiej strony to brat mojego ojca
__________________
Źle czy dobrze, okaże się później. Ale trzeba działać, śmiało chwytać życie za grzywę.
Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania.
Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się.


Śledź też pies! - blogujemy


klempaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-12, 09:39   #3663
anusia-girl
Rozeznanie
 
Avatar anusia-girl
 
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 757
Dot.: Nie ważne gdzie, lecz ważne jak, kolejne z nas powiedzą TAK!- PM 2012 cz XVIII

Cytat:
Napisane przez klempaa Pokaż wiadomość
Dziewczyny, mozecie mi podpowiedzieć?

Mam problem co do tego, kogo z mojej strony rodziny zaprosić na obiad poślubny (TŻ uznał, że to moja decyzja). Jak wygląda moja sytuacja? Moi rodzice są rozwiedzeni, ojciec ma dwoje małych (w momencie ślubu będzie 3,5 i 1,5 roku) dzieci i żonę. Z ojcem mam bardzo mało kontaktu, z rodziną z jego strony jeszcze mniej. Na pewno będzie na obiedzie moja mama, dziadkowie ze strony mamy; ojciec z żoną również (pytanie: co zrobić z dziećmi? chyba nie bedzie nietaktem jakimś zaproszenie ojca razem z nimi i żoną oczywiscie?), dziadkowie ze strony ojca.... I teraz pytanie. Mam chrzestnego (chrzestna gdzies przepadła) - nie widziałam się z nim dość długo, nie dzwonimy do siebie itd itp. Kiedys był mi bliski, w momencie rozwodu moich rodziców zaczęły się niektóre rzeczy w rodzinie chrzanić - w kazdym razie wygląda to trochę tak, że jestesmy w pewnym sensie skłóceni. On również ma żonę. Teraz tak - zapraszać? (na ślub zaproszę - ale na obiad?) Z jednej strony - to mój chrzestny. Z drugiej - nie mam z nim kontaktu... no ale tu mi serce podpowiada, ze jednak zaprosić (z żoną, prawda?).
Teraz drugi problem, większy. Moja babcia ze strony mamy miała siostrę, która miała (piszę miała - bo zmarła rok temu) dwoje dzieci. Starszy - Ł. ma żone i 2 dzieci; młodsza, J. - jest sama. O ile kiedys bylismy blisko, to Ł nie widziałam od 6 lat, tyle też czasu nie mielismy kontaktu; z J. - widziałam się kilka razy w ciagu tego czasu, ale raczej dlatego, ze chorowała, była daleko od domu w szpitalu no i przejeżdżając ją odwiedzałam. Moja mama mówi, że trzeba ich zaprosić - jej główny (durny ) argument to to, że inaczej z jej strony rodziny będą tylko 3 osoby + ja na ich slubie (jak miałam lat 15 ) byłam Ja jakos sobie nie wyobrażam zaproszenia ich na ten obiad. Dla mnie to jest w tym momencie daleka rodzina, "formalnie" również; fakt, kiedys jeździłam do nich na wakacje itd - ale od dobrych kilku lat juz tak nie jest. Na sam ślub też ciężko wybrnąć... ja jestem z podlasia, oni ze sląska

Kurde, co robić? bo myslałam całą noc i nie mogę wymyslic jak to rozwiazac...
My decyzji za Ciebie nie podejmiemy, to jest Wasz dzień i musicie zrobić tak by był taki jakim go sobie zamarzyliście.
Chociaż po części mam podobne problemy tylko może występuje zmieniona konotacja rodzinna. Doszłam jednak do wniosku z TŻ, że ślub może okazać się dobrym momentem na pogodzenie części rodziny (mojego taty z jego siostrą)... niejako to my pierwsi wyciągamy rękę, a co reszta zrobi z tym to już ich sprawa. Tak samo rodzina z którą dłuuugo nie utrzymywaliśmy kontaktu, różnie w życiu bywa i są różne sytuacje życiowe, które mogą wpływać na zaniedbanie kontaktów, może wesele stanie się momentem odbudowania więzi?
Zrobicie jak chcecie... i pamiętajcie nic na siłę, bo to ma być dzień w którym masz prawo martwić się tylko i wyłącznie o to czy sukienka dobrze leży, czy TŻ ma prosto krawat/muszkę itp.
A nie o to czy dobrze zrobiłam zapraszając X czy Y
Trzymam kciuki za podjęcie odpowiedniej decyzji!
Porozmawiaj może jeszcze z najbliższą rodziną i zapytaj się ich o zdanie
__________________
anusia-girl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-12, 09:42   #3664
klempaa
Zakorzenienie
 
Avatar klempaa
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: z kupy gruzu
Wiadomości: 18 317
Dot.: Nie ważne gdzie, lecz ważne jak, kolejne z nas powiedzą TAK!- PM 2012 cz XVIII

Cytat:
Napisane przez a u d r e y Pokaż wiadomość
Klempa ja np nie zapraszam chrzestnego ojca, który jest.. synem brata mojego taty. Ale jest alkoholikiem, nie widziałam go sto lat, a jak się z nim gdzies mijam to nawet mnie nie poznaje, w całym życiu dostałam od niego skradziony łańcuszek na komunię. Tak więc sugeruj się tym co czujesz. No chyba że będziesz chciała żeby mama się lepiej czuła, ale to przecież nie wesele tylko obiad, więc żadne wielkie halo...

No własnie z jednej strony - chcę się czuć komfortowo - czyli dla mnie tu warunkiem jest brak ludzi, z którymi nie czuję więzi. A takimi osobami jest własnie kuzynostwo. Co do chrzestnego - to nie wiem sama...


---------- Dopisano o 09:42 ---------- Poprzedni post napisano o 09:40 ----------

Cytat:
Napisane przez anusia-girl Pokaż wiadomość
My decyzji za Ciebie nie podejmiemy, to jest Wasz dzień i musicie zrobić tak by był taki jakim go sobie zamarzyliście.
Chociaż po części mam podobne problemy tylko może występuje zmieniona konotacja rodzinna. Doszłam jednak do wniosku z TŻ, że ślub może okazać się dobrym momentem na pogodzenie części rodziny (mojego taty z jego siostrą)... niejako to my pierwsi wyciągamy rękę, a co reszta zrobi z tym to już ich sprawa. Tak samo rodzina z którą dłuuugo nie utrzymywaliśmy kontaktu, różnie w życiu bywa i są różne sytuacje życiowe, które mogą wpływać na zaniedbanie kontaktów, może wesele stanie się momentem odbudowania więzi?
Zrobicie jak chcecie... i pamiętajcie nic na siłę, bo to ma być dzień w którym masz prawo martwić się tylko i wyłącznie o to czy sukienka dobrze leży, czy TŻ ma prosto krawat/muszkę itp.
A nie o to czy dobrze zrobiłam zapraszając X czy Y
Trzymam kciuki za podjęcie odpowiedniej decyzji!
Porozmawiaj może jeszcze z najbliższą rodziną i zapytaj się ich o zdanie
Nie no, ja wiem, ze decyzję musimy podjąć my sami, ale pytam - bo to zawsze inaczej, jak ktos z boku spojrzy

Co do pytania rodziny - tu ciężko. Mama powiedziała co powiedziała, babcia (mama mamy) powie to samo. Z drugą stroną rodziny nie mam żadnego kontaktu prawie - do ojca wczoraj zadzwoniłam powiedziec, ze się zaręczylismy i tak naprawdę tyle. Do dziadków pewnie też zadzwonię... Nie mam za bardzo jak ich spytac o zdanie :/
__________________
Źle czy dobrze, okaże się później. Ale trzeba działać, śmiało chwytać życie za grzywę.
Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania.
Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się.


Śledź też pies! - blogujemy


klempaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-12, 09:43   #3665
magdalennne
Wtajemniczenie
 
Avatar magdalennne
 
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 2 623
Dot.: Nie ważne gdzie, lecz ważne jak, kolejne z nas powiedzą TAK!- PM 2012 cz XVIII

Cytat:
Napisane przez klempaa Pokaż wiadomość
Wiesz co, raczej pytałam o nietakt w kwestii dzieci - niektórzy dziwnie patrzą na dzieci "na weselu" - no ale u nas wesela nie ma, na obiad nie powinno byc problemu przeciez Martę (żonę) zaprosimy na pewno z ojcem, bo sama ją bardzo lubię

Co do dalszej rodziny: to jest tak, że więcej kontaktu ma z nimi moja mama i babcia (babcia, po śmierci ich mamy, a swojej siostry to wiadomo). Ja - kompletnie żadnego. Jeszcze z J - tak (no ale jej samej, bez brata i żony, nie zaproszę). To jest też tak, ze nie chcę robić z tego niewiadomo jakiego spendu - ze strony TŻta najparawdopodobniej będą tylko rodzice, dziadek i wujek - a też ma troche rodziny o takim stopniu pokrewieństwa jak moi....
Mi osobiście nie przyszło do głowy ich zaprosić na obiad (na slub tak - ale tu jak mówię problem z odległością chyba). Dopiero jak mama powiedziała, ze tak nie wypada (swoją droga - jestem uczulona na "nie wypada") to zaczęłam się zastanawiać...

Co do chrzestnego - nie wiem. Tu problem w tym, ze nie rozstalismy się w miłych nastrojach... ale z drugiej strony to brat mojego ojca
Dlaczego dziwnie patrzą na dzieci na weselu? Mi się wydaje, że one wnoszą dużo radości, ale nie każdy może ma ochotę poświęcać im trochę uwagi. U nas będzie bardzo dużo dzieci (na 100 wszystkich osób 20 dzieci do 6 lat). I tak zakładam, że ok 20 - 21 rodzice poodwożą ich do domów. A jak nie będą chcieli ich brać to nie wezmą po prostu.

A mój TŻ też powiedział, że nie zaprasza brata swojego ojca. Jest alkoholikiem i nie będzie go wiózł 400km na wesele, żeby burdy narobił.

Edytowane przez magdalennne
Czas edycji: 2012-02-12 o 09:44
magdalennne jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-12, 09:48   #3666
klempaa
Zakorzenienie
 
Avatar klempaa
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: z kupy gruzu
Wiadomości: 18 317
Dot.: Nie ważne gdzie, lecz ważne jak, kolejne z nas powiedzą TAK!- PM 2012 cz XVIII

Cytat:
Napisane przez magdalennne Pokaż wiadomość
Dlaczego dziwnie patrzą na dzieci na weselu? Mi się wydaje, że one wnoszą dużo radości, ale nie każdy może ma ochotę poświęcać im trochę uwagi. U nas będzie bardzo dużo dzieci (na 100 wszystkich osób 20 dzieci do 6 lat). I tak zakładam, że ok 20 - 21 rodzice poodwożą ich do domów. A jak nie będą chcieli ich brać to nie wezmą po prostu.

A mój TŻ też powiedział, że nie zaprasza brata swojego ojca. Jest alkoholikiem i nie będzie go wiózł 400km na wesele, żeby burdy narobił.

No u mnie w rodzinie dziwnie Bo jest jakis tam alkohol, bo długo... no ale mówię - u nas tego problemu nie ma przeciez

A ta druga sprawa... ja sie troche tego obawiam jesli chodzi o moją kuzynkę J.... :/ jest narkomanką, własnie zrezygnowała z odwyku
__________________
Źle czy dobrze, okaże się później. Ale trzeba działać, śmiało chwytać życie za grzywę.
Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania.
Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się.


Śledź też pies! - blogujemy


klempaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-12, 09:53   #3667
anusia-girl
Rozeznanie
 
Avatar anusia-girl
 
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 757
Dot.: Nie ważne gdzie, lecz ważne jak, kolejne z nas powiedzą TAK!- PM 2012 cz XVIII

Cytat:
Napisane przez klempaa Pokaż wiadomość

No własnie z jednej strony - chcę się czuć komfortowo - czyli dla mnie tu warunkiem jest brak ludzi, z którymi nie czuję więzi. A Co do chrzestnego - to nie wiem sama...

To już chyba powinno dać Ci odpowiedz na wszelkie Twoje wątpliwości dotyczących wszelakiej dalszej i bliższej rodziny Skoro ma to być uroczysty obiad to zaproś tylko osoby najbliższe Tobie i Twojemu narzeczonemu.
__________________
anusia-girl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-12, 10:06   #3668
Madziuniusia
Zakorzenienie
 
Avatar Madziuniusia
 
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 5 202
Dot.: Nie ważne gdzie, lecz ważne jak, kolejne z nas powiedzą TAK!- PM 2012 cz XVIII

Dziewczyny a sorki jeszcze, że się wbijam w temat, ale mój TŻ zastanawia sie czy wielka siarą by było jakby poszedł do fryzjera, żeby fryzjer go ogolił, bo sam TŻ za każdym razem się zacina:P:P
__________________
Zostaniesz na stałe? 22.02.2017 - II kreseczki
Madziuniusia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-12, 10:15   #3669
asienka213
Wtajemniczenie
 
Avatar asienka213
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Czarny las :P ........... De
Wiadomości: 2 563
Dot.: Nie ważne gdzie, lecz ważne jak, kolejne z nas powiedzą TAK!- PM 2012 cz XVIII

Dobry

Cytat:
Napisane przez klempaa Pokaż wiadomość

No własnie z jednej strony - chcę się czuć komfortowo - czyli dla mnie tu warunkiem jest brak ludzi, z którymi nie czuję więzi. A takimi osobami jest własnie kuzynostwo. Co do chrzestnego - to nie wiem sama...


---------- Dopisano o 09:42 ---------- Poprzedni post napisano o 09:40 ----------



Nie no, ja wiem, ze decyzję musimy podjąć my sami, ale pytam - bo to zawsze inaczej, jak ktos z boku spojrzy

Co do pytania rodziny - tu ciężko. Mama powiedziała co powiedziała, babcia (mama mamy) powie to samo. Z drugą stroną rodziny nie mam żadnego kontaktu prawie - do ojca wczoraj zadzwoniłam powiedziec, ze się zaręczylismy i tak naprawdę tyle. Do dziadków pewnie też zadzwonię... Nie mam za bardzo jak ich spytac o zdanie :/
Skoro to ma byc obiad tylko dla najblizszej rodziny to odpowiedz wlasciwie juz powinnas miec
My na przyklad na slub cywilny tez zapraszalismy tylko najblizszych tzn rodzicow i rodzenstwo, zadnych ciotkow, wujkow i kuzynostwa Byla nas zaledwie garstka A teraz wyprawiamy wesele dla wszystkich
__________________
N&L&F

asienka213 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-12, 10:15   #3670
niut0
Zakorzenienie
 
Avatar niut0
 
Zarejestrowany: 2007-10
Lokalizacja: TG
Wiadomości: 11 182
Dot.: Nie ważne gdzie, lecz ważne jak, kolejne z nas powiedzą TAK!- PM 2012 cz XVIII

Cytat:
Napisane przez Madziuniusia Pokaż wiadomość
Dziewczyny a sorki jeszcze, że się wbijam w temat, ale mój TŻ zastanawia sie czy wielka siarą by było jakby poszedł do fryzjera, żeby fryzjer go ogolił, bo sam TŻ za każdym razem się zacina:P:P
Dlaczego siarą? Mój TŻ chodzi do fryzjera częściej niż ja
__________________
co się dzieje z Twoim zamówieniem?- sprawdź!- KLIK
niut0 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-12, 10:15   #3671
MARGIDA
Wtajemniczenie
 
Avatar MARGIDA
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 2 595
Dot.: Nie ważne gdzie, lecz ważne jak, kolejne z nas powiedzą TAK!- PM 2012 cz XVIII

Cytat:
Napisane przez Cierpliwosc Pokaż wiadomość

Wybierz ten z jeansami a tak serio to drugi pasuje bardziej
na obu zdjęciach miał jeansy

Cytat:
Napisane przez klempaa Pokaż wiadomość
Dziewczyny, mozecie mi podpowiedzieć?

Mam problem co do tego, kogo z mojej strony rodziny zaprosić na obiad poślubny (TŻ uznał, że to moja decyzja). Jak wygląda moja sytuacja? Moi rodzice są rozwiedzeni, ojciec ma dwoje małych (w momencie ślubu będzie 3,5 i 1,5 roku) dzieci i żonę. Z ojcem mam bardzo mało kontaktu, z rodziną z jego strony jeszcze mniej. Na pewno będzie na obiedzie moja mama, dziadkowie ze strony mamy; ojciec z żoną również (pytanie: co zrobić z dziećmi? chyba nie bedzie nietaktem jakimś zaproszenie ojca razem z nimi i żoną oczywiscie?), dziadkowie ze strony ojca.... I teraz pytanie. Mam chrzestnego (chrzestna gdzies przepadła) - nie widziałam się z nim dość długo, nie dzwonimy do siebie itd itp. Kiedys był mi bliski, w momencie rozwodu moich rodziców zaczęły się niektóre rzeczy w rodzinie chrzanić - w kazdym razie wygląda to trochę tak, że jestesmy w pewnym sensie skłóceni. On również ma żonę. Teraz tak - zapraszać? (na ślub zaproszę - ale na obiad?) Z jednej strony - to mój chrzestny. Z drugiej - nie mam z nim kontaktu... no ale tu mi serce podpowiada, ze jednak zaprosić (z żoną, prawda?).
Teraz drugi problem, większy. Moja babcia ze strony mamy miała siostrę, która miała (piszę miała - bo zmarła rok temu) dwoje dzieci. Starszy - Ł. ma żone i 2 dzieci; młodsza, J. - jest sama. O ile kiedys bylismy blisko, to Ł nie widziałam od 6 lat, tyle też czasu nie mielismy kontaktu; z J. - widziałam się kilka razy w ciagu tego czasu, ale raczej dlatego, ze chorowała, była daleko od domu w szpitalu no i przejeżdżając ją odwiedzałam. Moja mama mówi, że trzeba ich zaprosić - jej główny (durny ) argument to to, że inaczej z jej strony rodziny będą tylko 3 osoby + ja na ich slubie (jak miałam lat 15 ) byłam Ja jakos sobie nie wyobrażam zaproszenia ich na ten obiad. Dla mnie to jest w tym momencie daleka rodzina, "formalnie" również; fakt, kiedys jeździłam do nich na wakacje itd - ale od dobrych kilku lat juz tak nie jest. Na sam ślub też ciężko wybrnąć... ja jestem z podlasia, oni ze sląska

Kurde, co robić? bo myslałam całą noc i nie mogę wymyslic jak to rozwiazac...
ja chrzestnego zaprosiłabym tylko na ślub, a reszty rodziny, o której piszesz to wcale, mamie bym powiedziała, że zależy mi, żeby były tylko najbliższe mi osoby i tyle

Cytat:
Napisane przez Madziuniusia Pokaż wiadomość
Dziewczyny a sorki jeszcze, że się wbijam w temat, ale mój TŻ zastanawia sie czy wielka siarą by było jakby poszedł do fryzjera, żeby fryzjer go ogolił, bo sam TŻ za każdym razem się zacina:P:P
ja już dawno nie widziałam, żeby golili faceta gdzieś
jak sie nie boi spraw higienicznych, niech idzie
MARGIDA jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-12, 10:18   #3672
Madziuniusia
Zakorzenienie
 
Avatar Madziuniusia
 
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 5 202
Dot.: Nie ważne gdzie, lecz ważne jak, kolejne z nas powiedzą TAK!- PM 2012 cz XVIII

Cytat:
Napisane przez niut0 Pokaż wiadomość
Dlaczego siarą? Mój TŻ chodzi do fryzjera częściej niż ja
ale mi chodzi o golenie zarostu na twarzy:P
__________________
Zostaniesz na stałe? 22.02.2017 - II kreseczki
Madziuniusia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-12, 10:19   #3673
klempaa
Zakorzenienie
 
Avatar klempaa
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: z kupy gruzu
Wiadomości: 18 317
Dot.: Nie ważne gdzie, lecz ważne jak, kolejne z nas powiedzą TAK!- PM 2012 cz XVIII

Cytat:
Napisane przez MARGIDA Pokaż wiadomość
na obu zdjęciach miał jeansy


ja chrzestnego zaprosiłabym tylko na ślub, a reszty rodziny, o której piszesz to wcale, mamie bym powiedziała, że zależy mi, żeby były tylko najbliższe mi osoby i tyle



ja już dawno nie widziałam, żeby golili faceta gdzieś
jak sie nie boi spraw higienicznych, niech idzie

tylko chrzestny jest z mazur - ma do mnie 350km wiec tez tak dziwnie by było chyba?
kurde nie wiem - skomplikowane to wszystko
__________________
Źle czy dobrze, okaże się później. Ale trzeba działać, śmiało chwytać życie za grzywę.
Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania.
Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się.


Śledź też pies! - blogujemy


klempaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-12, 10:21   #3674
niut0
Zakorzenienie
 
Avatar niut0
 
Zarejestrowany: 2007-10
Lokalizacja: TG
Wiadomości: 11 182
Dot.: Nie ważne gdzie, lecz ważne jak, kolejne z nas powiedzą TAK!- PM 2012 cz XVIII

Cytat:
Napisane przez Madziuniusia Pokaż wiadomość
ale mi chodzi o golenie zarostu na twarzy:P
aaaa
jakoś w ogóle mi się to nie kojarzy z fryzjerem
__________________
co się dzieje z Twoim zamówieniem?- sprawdź!- KLIK
niut0 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-12, 10:22   #3675
__Paulinka__
Zakorzenienie
 
Avatar __Paulinka__
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: pomorskie
Wiadomości: 4 764
Dot.: Nie ważne gdzie, lecz ważne jak, kolejne z nas powiedzą TAK!- PM 2012 cz XVIII

Dzien dobry

juz zjadlam sniadanko i czeka mnie kolejnu nuuuudny dzien.. ale juz za tydzien o tej porze bede z niecierpliwoscią czekac na mojego Misiulka



Cytat:
Napisane przez klempaa Pokaż wiadomość
Dziewczyny, mozecie mi podpowiedzieć?

Mam problem co do tego, kogo z mojej strony rodziny zaprosić na obiad poślubny (TŻ uznał, że to moja decyzja). Jak wygląda moja sytuacja? Moi rodzice są rozwiedzeni, ojciec ma dwoje małych (w momencie ślubu będzie 3,5 i 1,5 roku) dzieci i żonę. Z ojcem mam bardzo mało kontaktu, z rodziną z jego strony jeszcze mniej. Na pewno będzie na obiedzie moja mama, dziadkowie ze strony mamy; ojciec z żoną również (pytanie: co zrobić z dziećmi? chyba nie bedzie nietaktem jakimś zaproszenie ojca razem z nimi i żoną oczywiscie?), dziadkowie ze strony ojca.... I teraz pytanie. Mam chrzestnego (chrzestna gdzies przepadła) - nie widziałam się z nim dość długo, nie dzwonimy do siebie itd itp. Kiedys był mi bliski, w momencie rozwodu moich rodziców zaczęły się niektóre rzeczy w rodzinie chrzanić - w kazdym razie wygląda to trochę tak, że jestesmy w pewnym sensie skłóceni. On również ma żonę. Teraz tak - zapraszać? (na ślub zaproszę - ale na obiad?) Z jednej strony - to mój chrzestny. Z drugiej - nie mam z nim kontaktu... no ale tu mi serce podpowiada, ze jednak zaprosić (z żoną, prawda?).
Teraz drugi problem, większy. Moja babcia ze strony mamy miała siostrę, która miała (piszę miała - bo zmarła rok temu) dwoje dzieci. Starszy - Ł. ma żone i 2 dzieci; młodsza, J. - jest sama. O ile kiedys bylismy blisko, to Ł nie widziałam od 6 lat, tyle też czasu nie mielismy kontaktu; z J. - widziałam się kilka razy w ciagu tego czasu, ale raczej dlatego, ze chorowała, była daleko od domu w szpitalu no i przejeżdżając ją odwiedzałam. Moja mama mówi, że trzeba ich zaprosić - jej główny (durny ) argument to to, że inaczej z jej strony rodziny będą tylko 3 osoby + ja na ich slubie (jak miałam lat 15 ) byłam Ja jakos sobie nie wyobrażam zaproszenia ich na ten obiad. Dla mnie to jest w tym momencie daleka rodzina, "formalnie" również; fakt, kiedys jeździłam do nich na wakacje itd - ale od dobrych kilku lat juz tak nie jest. Na sam ślub też ciężko wybrnąć... ja jestem z podlasia, oni ze sląska

Kurde, co robić? bo myslałam całą noc i nie mogę wymyslic jak to rozwiazac...


---------- Dopisano o 09:03 ---------- Poprzedni post napisano o 09:02 ----------



bardzo mi sie podobaja zaproszenia
a jakie kolory?
J bym zaprosila Twoja mame, tatę z nową zoną (tym bardziej, ze ją lubisz) oraz oczywiscie dzieci, przeciez jakby nie patrzec to Twoje rodzenstwo dziadkow ze strony mamy i taty. Kuzynki i kuzyna bym nie zapraszala, skoro nie masz z nimi teraz kontaktu, nie są Twoimi bliskimi kuzynami, wiec dziwnie by bylo ich zaprosic jak sie nic i o nich nie wie.. w dodatku Twoja kuzynka jest narkomanką... z Chrzestnym tez ciezka sprawa... moim chrzestnym jest tez kuzyn mojego taty i byl u mnie na chrzcie, przyjeciu, bierzmowaniu i osiemnastce... czyli 5 lat temu go widzialam ostatni raz.. ale zapraszam go z rodziną bo konfliktu z nimi nie ma, babcia bardzo czesto do nich jezdzi.. stwierdzilam, ze jak beda chcieli to przyjdą, ja nie to nie.

Cytat:
Napisane przez magdalennne Pokaż wiadomość
GratulujęJesteś dla nas przykładem, że warto walczyć o swoje
hihi moze przykladem tego, ze trzeba znalezc sposob na TZta szczerze to zajelo mi to rok.... ale bylo warto
__Paulinka__ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-12, 10:22   #3676
niut0
Zakorzenienie
 
Avatar niut0
 
Zarejestrowany: 2007-10
Lokalizacja: TG
Wiadomości: 11 182
Dot.: Nie ważne gdzie, lecz ważne jak, kolejne z nas powiedzą TAK!- PM 2012 cz XVIII

Cytat:
Napisane przez klempaa Pokaż wiadomość

tylko chrzestny jest z mazur - ma do mnie 350km wiec tez tak dziwnie by było chyba?
kurde nie wiem - skomplikowane to wszystko
Ja zaprosiłabym chrzestnego na ślub i przyjęcie
Piszesz, że miałaś z nim dobry kontakt, tylko się popsuło w momencie rozwodu - może to dobry moment, żeby to odbudować?
__________________
co się dzieje z Twoim zamówieniem?- sprawdź!- KLIK
niut0 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-12, 10:26   #3677
__Paulinka__
Zakorzenienie
 
Avatar __Paulinka__
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: pomorskie
Wiadomości: 4 764
Dot.: Nie ważne gdzie, lecz ważne jak, kolejne z nas powiedzą TAK!- PM 2012 cz XVIII

Cytat:
Napisane przez Madziuniusia Pokaż wiadomość
ale mi chodzi o golenie zarostu na twarzy:P
niech kupi sobie maszynkę Gillette fusion i juz nie bedzie sie zacinal

Edytowane przez __Paulinka__
Czas edycji: 2012-02-12 o 10:27
__Paulinka__ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-12, 10:29   #3678
MARGIDA
Wtajemniczenie
 
Avatar MARGIDA
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 2 595
Dot.: Nie ważne gdzie, lecz ważne jak, kolejne z nas powiedzą TAK!- PM 2012 cz XVIII

Cytat:
Napisane przez klempaa Pokaż wiadomość
tylko chrzestny jest z mazur - ma do mnie 350km wiec tez tak dziwnie by było chyba?
kurde nie wiem - skomplikowane to wszystko
tym bardziej zaprosiłabym go na sam ślub
jak przyjedzie, to oznaczałoby, że chce odbudować dawne więzi, a jak nie, to nie
MARGIDA jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-12, 10:30   #3679
klempaa
Zakorzenienie
 
Avatar klempaa
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: z kupy gruzu
Wiadomości: 18 317
Dot.: Nie ważne gdzie, lecz ważne jak, kolejne z nas powiedzą TAK!- PM 2012 cz XVIII

Cytat:
Napisane przez __Paulinka__ Pokaż wiadomość

J bym zaprosila Twoja mame, tatę z nową zoną (tym bardziej, ze ją lubisz) oraz oczywiscie dzieci, przeciez jakby nie patrzec to Twoje rodzenstwo dziadkow ze strony mamy i taty.
Kuzynki i kuzyna bym nie zapraszala, skoro nie masz z nimi teraz kontaktu, nie są Twoimi bliskimi kuzynami, wiec dziwnie by bylo ich zaprosic jak sie nic i o nich nie wie.. w dodatku Twoja kuzynka jest narkomanką... z Chrzestnym tez ciezka sprawa... moim chrzestnym jest tez kuzyn mojego taty i byl u mnie na chrzcie, przyjeciu, bierzmowaniu i osiemnastce... czyli 5 lat temu go widzialam ostatni raz.. ale zapraszam go z rodziną bo konfliktu z nimi nie ma, babcia bardzo czesto do nich jezdzi.. stwierdzilam, ze jak beda chcieli to przyjdą, ja nie to nie.

No tak - tu ja mysle tak samo

Podobnie rozumuję. Z wieloma osobami przed laty miałam dobry kontakt, przeciez znajomi itd - a potem się urwał i tyle. Tu jest podobnie, różnica taka, ze to rodzina - ale przeciez obiektywnie patrząc, dość daleka, nie?

Cytat:
Napisane przez niut0 Pokaż wiadomość
Ja zaprosiłabym chrzestnego na ślub i przyjęcie
Piszesz, że miałaś z nim dobry kontakt, tylko się popsuło w momencie rozwodu - może to dobry moment, żeby to odbudować?

Wiesz, tylko ten rozwód to był 8 lat temu od tamtego czasu nie było dobrze, wręcz mocno niefajnie mnie traktował (jak i dziadkowie). Ale chyba racja - zaprosimy. Z żoną, nie? Ale juz bez pasierbicy chyba laska ma 20 lat, kilka razy w życiu z ią rozmawiałam...


---------- Dopisano o 10:30 ---------- Poprzedni post napisano o 10:30 ----------

Cytat:
Napisane przez MARGIDA Pokaż wiadomość
tym bardziej zaprosiłabym go na sam ślub
jak przyjedzie, to oznaczałoby, że chce odbudować dawne więzi, a jak nie, to nie

aaaaa taki podstęp
__________________
Źle czy dobrze, okaże się później. Ale trzeba działać, śmiało chwytać życie za grzywę.
Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania.
Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się.


Śledź też pies! - blogujemy


klempaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-12, 10:34   #3680
niut0
Zakorzenienie
 
Avatar niut0
 
Zarejestrowany: 2007-10
Lokalizacja: TG
Wiadomości: 11 182
Dot.: Nie ważne gdzie, lecz ważne jak, kolejne z nas powiedzą TAK!- PM 2012 cz XVIII

Cytat:
Napisane przez MARGIDA Pokaż wiadomość
tym bardziej zaprosiłabym go na sam ślub
jak przyjedzie, to oznaczałoby, że chce odbudować dawne więzi, a jak nie, to nie
to ja bym wtedy nie przyjechała
bo to też trochę niegrzecznie zaprosić go tylko na ślub skoro ma 350km w jedną stronę - to też świadczyłoby o Klempie, że ma go w nosie
__________________
co się dzieje z Twoim zamówieniem?- sprawdź!- KLIK
niut0 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-12, 10:34   #3681
nena1984
Zakorzenienie
 
Avatar nena1984
 
Zarejestrowany: 2004-10
Wiadomości: 11 783
Dot.: Nie ważne gdzie, lecz ważne jak, kolejne z nas powiedzą TAK!- PM 2012 cz XVIII


zasmuciła mnie przeokropnie śmierć Whitney Houston. Jak byłam gówniarą, to uwielbiałam ją. Znałam na pamięć wszystkie piosenki. Nawet teraz jak w radio uda się ją złapać, to jej głos jest wyjątkowy. a raczej był Od razu przypomina mi się ta biblijna przypowieść o talentach. W jej przypadku, talent to jednak było za mało. wielka strata.

A ja dzisiaj w trakcie porannej wizyty w łazience... dostałam takiego krwotoku z nosa, że zalałam całą umywalkę i teraz czuję się okropnie i jestem blada jak ściana. Na dodatek za chwilę idziemy na pierwszą poradnię.

Cytat:
Napisane przez smerf_etka13 Pokaż wiadomość
Witam się z rana
Jeśli chodzi o to z kim będę szła do ołtarza to będzie to TŻ.
I chciałam się pochwalić że zamówiliśmy zaproszenia
http://allegro.pl/zaproszenia-slubne...097506163.html
iii mamy obrączki niestety mam lipny aparat i pokażę Wam zdjęcie katalogowe
mamy takie same obrączki
__________________



Edytowane przez nena1984
Czas edycji: 2012-02-12 o 10:38
nena1984 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-12, 10:35   #3682
Jamee
Zakorzenienie
 
Avatar Jamee
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 3 944
Dot.: Nie ważne gdzie, lecz ważne jak, kolejne z nas powiedzą TAK!- PM 2012 cz XVIII

Dzień dobry

Cytat:
Napisane przez Madziuniusia Pokaż wiadomość
Cytat:
Napisane przez kindziulindzia Pokaż wiadomość
wrzucę Wam dwa jakościowo najlepsze
za obrączki

Dziewczyny nie macie pojęcia jak się wczoraj wybawiłam było super , nie schodziliśmy z TŻ z parkietu. Wytrzymałam 9 h w butach na 9,5 cm obcasie, a szaleliśmy na maksa No a TŻ wyglądał jak młody bóg zakochałam się w nim po raz setny wstawię na chwilę zdjęcia a wieczorem je usunę
__________________






Edytowane przez Jamee
Czas edycji: 2012-02-12 o 15:43
Jamee jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-12, 10:35   #3683
MARGIDA
Wtajemniczenie
 
Avatar MARGIDA
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 2 595
Dot.: Nie ważne gdzie, lecz ważne jak, kolejne z nas powiedzą TAK!- PM 2012 cz XVIII

Cytat:
Napisane przez klempaa Pokaż wiadomość

aaaaa taki podstęp
możnaby pójść nawet krok dalej
ja o ilości gości na obiedzie mam powiedzieć w knajpie trzy dni przed, będziesz wtedy wiedziała, czy przyjedzie, zaklep dla nich obiad ( to raczej nie będą duże koszty) i znienacka zaproś na ten obiad, skoro przyjechał

tu juz poniosła mnie fantazja
MARGIDA jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-12, 10:35   #3684
niut0
Zakorzenienie
 
Avatar niut0
 
Zarejestrowany: 2007-10
Lokalizacja: TG
Wiadomości: 11 182
Dot.: Nie ważne gdzie, lecz ważne jak, kolejne z nas powiedzą TAK!- PM 2012 cz XVIII

Cytat:
Napisane przez klempaa Pokaż wiadomość
Wiesz, tylko ten rozwód to był 8 lat temu od tamtego czasu nie było dobrze, wręcz mocno niefajnie mnie traktował (jak i dziadkowie). Ale chyba racja - zaprosimy. Z żoną, nie? Ale juz bez pasierbicy chyba laska ma 20 lat, kilka razy w życiu z ią rozmawiałam...[/FONT][COLOR="Silver"]
Rozumiem
A co Ci intuicja podpowiada? Bo podejrzewam, że do którejś opcji bardziej się skłaniasz, potrzebujesz tylko wsparcia, co?
__________________
co się dzieje z Twoim zamówieniem?- sprawdź!- KLIK
niut0 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-12, 10:36   #3685
MARGIDA
Wtajemniczenie
 
Avatar MARGIDA
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 2 595
Dot.: Nie ważne gdzie, lecz ważne jak, kolejne z nas powiedzą TAK!- PM 2012 cz XVIII

Cytat:
Napisane przez niut0 Pokaż wiadomość
to ja bym wtedy nie przyjechała
bo to też trochę niegrzecznie zaprosić go tylko na ślub skoro ma 350km w jedną stronę - to też świadczyłoby o Klempie, że ma go w nosie
ja tego tak nie widzę
MARGIDA jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-12, 10:36   #3686
adoosienka
Wtajemniczenie
 
Avatar adoosienka
 
Zarejestrowany: 2005-12
Lokalizacja: Raj ;)
Wiadomości: 2 625
GG do adoosienka
Dot.: Nie ważne gdzie, lecz ważne jak, kolejne z nas powiedzą TAK!- PM 2012 cz XVIII

Hejjj Kochane, tak na szybko przeleciałam co napisałyście (więcej się nie dało!? ) więc jak coś ominę to przepraszam

Cytat:
Napisane przez klempaa Pokaż wiadomość
Mozna się do Was przyłączyc?

Wychodzę za mąż na początku grudnia
Witaj!


Cytat:
Napisane przez omosia Pokaż wiadomość
Moge pokazać buciki i suknie, ale niestety tylko na modelce. Proszę o ocenę
suuuper suknia buciki też! z pewnością wygodne,a to najwazniejsze!


Cytat:
Napisane przez monika860902 Pokaż wiadomość
poprzednie zdjęcie to suknia na modelce.....teraz wrzucam kilka moich...trochę niezbyt fobrej jakości...spieszę się bo TŻ właśnie wchodzi do domu
Super


A co do tego z kim idę do ołtarza, to chyba z tatkiem Chociaż widzę jak on ogromnie by to przeżył i obawiam sie o jego serce więc może będzie to jednak tż
__________________
Mąż i Żona

Kubuś już z nami
adoosienka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-12, 10:38   #3687
__Paulinka__
Zakorzenienie
 
Avatar __Paulinka__
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: pomorskie
Wiadomości: 4 764
Dot.: Nie ważne gdzie, lecz ważne jak, kolejne z nas powiedzą TAK!- PM 2012 cz XVIII

Cytat:
Napisane przez klempaa Pokaż wiadomość

No tak - tu ja mysle tak samo

Podobnie rozumuję. Z wieloma osobami przed laty miałam dobry kontakt, przeciez znajomi itd - a potem się urwał i tyle. Tu jest podobnie, różnica taka, ze to rodzina - ale przeciez obiektywnie patrząc, dość daleka, nie?



Wiesz, tylko ten rozwód to był 8 lat temu od tamtego czasu nie było dobrze, wręcz mocno niefajnie mnie traktował (jak i dziadkowie). Ale chyba racja - zaprosimy. Z żoną, nie? Ale juz bez pasierbicy chyba laska ma 20 lat, kilka razy w życiu z ią rozmawiałam...


---------- Dopisano o 10:30 ---------- Poprzedni post napisano o 10:30 ----------



aaaaa taki podstęp
ja tez mam rodzinę (bliską, bo brat mojej mamy), kiedys bliske kontakty, wszedzie sie zapraszalismy, on ma dzieci w moim wieku, ale jakos wszystko juz dawno temu sie zes.rało, zaczal pic, rowiodl sie z zoną, corki zaczely sie puszczac i juz nikt z nimi nie utrzymuje kontaktu. Nawet przez mysl mi, animojej mamie nie przyszlo, zeby ich zapraszac "bo wypada". Ze strony TZ tez jest jedna taka rodzina. Sama mama TZ powiedziala, zeby tej jej siostry nie zapraszac bo jest idiotką
a skoro chcesz zaprosic chrzestnego, to zaprosilabym tylko z zoną, ale za to na obiad tez
__Paulinka__ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-12, 10:39   #3688
nena1984
Zakorzenienie
 
Avatar nena1984
 
Zarejestrowany: 2004-10
Wiadomości: 11 783
Dot.: Nie ważne gdzie, lecz ważne jak, kolejne z nas powiedzą TAK!- PM 2012 cz XVIII

Cytat:
Napisane przez Jamee Pokaż wiadomość
Dziewczyny nie macie pojęcia jak się wczoraj wybawiłam było super , nie schodziliśmy z TŻ z parkietu. Wytrzymałam 9 h w butach na 9,5 cm obcasie, a szaleliśmy na maksa No a TŻ wyglądał jak młody bóg zakochałam się w nim po raz setny wstawię na chwilę zdjęcia a wieczorem je usunę
super, że zabawa się udała. Bardzo ładnie kolorystycznie się dopasowaliście
__________________


nena1984 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-12, 10:41   #3689
maly_czlowieczek
Zadomowienie
 
Avatar maly_czlowieczek
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: Ruda Śląska
Wiadomości: 1 130
Dot.: Nie ważne gdzie, lecz ważne jak, kolejne z nas powiedzą TAK!- PM 2012 cz XVIII

Cytat:
Napisane przez Madziuniusia Pokaż wiadomość
ale mi chodzi o golenie zarostu na twarzy:P
ja na pewno wyślę TŻeta do fryzjera i to kilka razy przed ślubem w celu wymodelowania zarostu, mój TŻet w ogóle się nie goli tylko strzyże, ale zazwyczaj robi to niedbale, a na twarzy ma i zarost i pojedycze włoski w pewnym odstępie, na ślub musi być ładnie przystrzyżony, więc jak się sam nie nauczy od brata, to będzie chodził przycinać do fryzjera, a golenie u fryzjera to dla mnie całkiem niegłupi pomysł, profesjonalną brzytwą, dobrym sterylizowanym pędzlem, z ciepłym ręcznikiem, dobre salony proponują takie usługi, albo tak jak któraś z dziewczyn pisała, dobra maszynka


Klempaa faktycznie masz skomplikowaną sytuację rodzinną, ale nie można deprecjonować, że to tylko poślubny obiad, musisz czuć się komfortowo, więc zaproś bliskich Ci ludzi, zaproszenie chrzestnego uważam za dobry pomysł, czasem taki impuls może zmienić relacje.
__________________
maly_czlowieczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-12, 10:43   #3690
klempaa
Zakorzenienie
 
Avatar klempaa
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: z kupy gruzu
Wiadomości: 18 317
Dot.: Nie ważne gdzie, lecz ważne jak, kolejne z nas powiedzą TAK!- PM 2012 cz XVIII

Cytat:
Napisane przez niut0 Pokaż wiadomość
Rozumiem
A co Ci intuicja podpowiada? Bo podejrzewam, że do którejś opcji bardziej się skłaniasz, potrzebujesz tylko wsparcia, co?


Ja sobie myslę tak, że powinnam go zaprosi, bo jest moim chrzestnym, bratem mojego ojca. Mimo, ze nie potrzebuję (w sensie emocjonalnym) jego obecności, to uważam, że to w jakims sensie mój obowiązek. Jakkolwiek głupio to brzmi

Co do kuzynostwa - ja jestem na nie, pytam was co myslicie, bo mama wczoraj się wzburzyła strasznie, ze ich nie chcę zaprosić i zastanawiałam się, na ile ma rację.


---------- Dopisano o 10:43 ---------- Poprzedni post napisano o 10:41 ----------

Cytat:
Napisane przez __Paulinka__ Pokaż wiadomość
ja tez mam rodzinę (bliską, bo brat mojej mamy), kiedys bliske kontakty, wszedzie sie zapraszalismy, on ma dzieci w moim wieku, ale jakos wszystko juz dawno temu sie zes.rało, zaczal pic, rowiodl sie z zoną, corki zaczely sie puszczac i juz nikt z nimi nie utrzymuje kontaktu. Nawet przez mysl mi, animojej mamie nie przyszlo, zeby ich zapraszac "bo wypada". Ze strony TZ tez jest jedna taka rodzina. Sama mama TZ powiedziala, zeby tej jej siostry nie zapraszac bo jest idiotką
a skoro chcesz zaprosic chrzestnego, to zaprosilabym tylko z zoną, ale za to na obiad tez

Widzisz, ale u mnie to jest tak, ze ze strony ojca oni wszyscy ze sobą kontakt utrzymują, bliski, dzwonią do siebie kilka razy w tygodniu, odwiedzają się itd. Tylko ja zostałam w jakis sposób z tego wykluczona - taka czarna owca w pewnym sensie (wiem, ze moze byc trudno w to uwierzyc, ale faktycznie tak jest - nawet mnie na święta nie zaprosili).
__________________
Źle czy dobrze, okaże się później. Ale trzeba działać, śmiało chwytać życie za grzywę.
Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania.
Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się.


Śledź też pies! - blogujemy


klempaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Forum ślubne


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 20:55.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.